GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy?

17.10.2008
12:12
smile
[1]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy?

Kategoria powinna brzmieć polityczna poprawność, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

O co chodzi? Ano chodzi o to, że świat zachodu to dziwne miejsce. jakiekolwiek przejawy braku atencji dla grup jeszcze mniejszościowych w rodzaju muzułmanów, mniejszościowych jak Żydzi czy - nie dajcie marxie i engelsie - pedałów czy innych zboczeńców z grupy wspieranej spotykają się z aktywną a nawet - czasami agresywną reakcją zarówno instytucji, jak rządów a nawet tłumów (vide kwestia prześladowań "narodu" tybetańskiego). Tymczasem z zupełnym milczeniem spotykają się wydarzenia równie a często nawet bardziej drastyczne prześladowania chrześcijan w Indiach, Iraku czy Wietnamie. Tysiące ludzi giną, są torturowani, okradani, wyganiania z miejsc zamieszkania itp itd. Słowem czynione jest wszystko, co gdyby było wykonywane wobec kogoś innego niż chrześcijanie, spotkałoby się z protestami, akcjami politycznymi a być może nawet sankcjami czy interwencją ONZ.

Jak to rozumieć?

17.10.2008
12:16
[2]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

Ja to widzę jako zemstę za prześladowania sprzed wielu lat.

17.10.2008
12:16
[3]

Loczek [ El Loco Boracho ]

Po prostu - nie nasze podwórko, więc mają to w du***.

17.10.2008
12:18
smile
[4]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

W Iraku!?

Dziwne, ostatnio ktoś na forum pisał, że tam jest spokój.

17.10.2008
12:20
[5]

graf_0 [ Nożownik ]

To nie prześladowania są trendy, tylko obrona chrześcijan trendy nie jest, w przeciwieństwie do obrony np. Tybetańczyków.

Co do sytuacji w konkretynych państwach/regionach i reakcji rządów państw "chrześcijańskich" trzeba by sięgnąć do źródeł, nie mam wiedzy aby sie rzeczowo wypowiadać.

17.10.2008
12:22
[6]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Jeckyl --> Chrześcijanie prześladowali narody Wietnamu, Iraku i Indii? Biali ich kolonizowali, a tacy np. Hindusi zabijają Hindusów, którzy są Chrześcijanami. Więc gdzie tu zemsta za prześladowania sprzed lat.

17.10.2008
12:23
[7]

promyczek303 [ sunshine ]

Ja to widzę z takiej strony, że tak jak u nas homoseksualiści są mniejszością tak w Wietnamie, Indiach czy Iraku chrześcijanie są mniejszością. W Iraku dominuje islam, wiec to oni są nietykalni. Tak samo jest z hinduzimem i buddyzmem w dwóch pozostałych krajach. Tak jak tam nikt nie robi aferty z prześladowania chrześcijan tak myśle, ze w krajach stricte chrześcijanskich nie zrobiono by tragedi narodowej gdyby ktoś gnębił jakiegos biednego dla przykładu buddyste. Niestety.
Trzeba też wziąć na poprawke ze kraje które wymieniłes i kraje dla nich sąsiednie są jeszcze w pewnien sposób troche dzikie...

i tak jak pisze Pshemeck --> nikt na duża skale nie będzie chciał temu zapobiegać, bo wiadomo jakby się to skonczyło. Wiekszosc wojen które były i które beda maja jakis 'podtekst' religijny.

17.10.2008
12:26
smile
[8]

Blazkovitch [ Generał pułkownik ]

To są jakieś antagonizmy z przeszłości funkcjonujące na zasadzie: chrześcijanie i ich przeciwnicy (nieważne spod jakiego znaku). Zobacz jaki krąg, paradoksalnie w "epoce pokoju i sprawiedliwości", zatacza sytuacja Katolików na świecie - przed kilkunastoma wiekami prześladowania i brak reakcji były wszechobecnym zjawiskiem, czy dzisiaj sytuacja zmierza do podobnych wydarzeń jakie znane są chociażby z Quo Vadis?

Wiem, że może moja fantazja nieco za szeroko zabrnęła jeśli chodzi o ostatnie zdanie, ale trudno się nie zgodzić z Twoim postem.

17.10.2008
12:28
[9]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Tu nie chodzi o trend czy nie trend. Po prostu w pewnych rejonach naszej planety panuaj inne "obyczaje". W krajach "cywilizowanych" sporadycznie ktos kogos zatlucze na smierc z powodu odmiennosci religijnej, w innych bardziej "dzikich" krajach mozna zostac zabitym za publiczne modlitwy lub chocby rozaniec.

Tak bylo jest i bedzie. Nikt nie zrobi totalnej rewolty z powodow religijnych bo po prostu nikomu by sie to na dluzsza mete nie opalaco. Religia to ciezki temat, ale tak samo ciezka jest polityka i roznego rodzaju wplywy danych "grup".

Przeszlosc tutaj moim zdaniem nie ma wielkiego znaczenia. To sa zakorzenione gleboko schematy zachowan.

17.10.2008
12:38
[10]

koobon [ part animal part machine ]

Attyla -->

Odmienność budzi nienawiść na całym świecie. Ciebie brzydzą "pedały", hindusów chrześcijanie. Jakoś nie przeszkadza Ci, że muzułmanie wyrzynają hindusów i vice versa, a w Indiach i Pakistanie ginie więcej ludzi w konflikcie tych dwóch religii.

Fett -->

Na tym forum chrześcijanie są prześladowani? :O

17.10.2008
12:44
[11]

Fett [ Avatar ]

Żeby to zauważyć nie trzeba patrzyć na Indie, czy Irak. Wystarczy zobaczyć co się tutaj na forum dzieje

17.10.2008
12:58
[12]

Attyla [ Flagellum Dei ]

tak ale tu się gwałci "tylko" przez uszy. Tamte gwałty są nieco bardziej, że tak powiem, materialne...

promyczek
pedały to zboczeńcy a nie mniejszość. Mniejszość zakłada możliwość istnienia większości. Większość pedałów dziś to brak pedałów i ludzi w ogóle w ekspresowym tempie czyli jutro.

I nie chodzi mi o samą przemoc, która jest czymś normalnym a nawet koniecznym. Mi chodzi o schematy, które nakazują bronić muzułmanów czy innych buddystów z tybetu a zakazują bronić chrześcijan.

17.10.2008
13:00
[13]

Long [ Generaďż˝ ]

Attyla --> Tak, agresja wobec chrześciajn w Europie jest trendy - bo taką postawę kształtowało tu pół wieku lewackiej propagandy w mediach i na uczelniach. Trzeba przy tym uczciwie przyznać, że niestety chrześcijańska doktryna sprzyja umacnianiu takich postaw poprzez zaniechanie (przynajmniej ostatnio) aktywnej obrony - tj. grożby użycia przemocy wobec napastników. Czerwone plugastwo czuje się więc bezkarne - turbaniarzom nie podskoczą, bo ci odpłacą pięknym za nadobne (i to z nawiązką), ale co im taki np. Kościół Rzymskokatolicki zrobi? W powietrze wysadzi? Kosę w bebech zapoda? Nie. No to lać bezbronnego! Nic w tym dziwnego, bo u podstaw mentalności lewactwa leży mentalność motłochu - "czerni" - który w pas się kłania temu kto odpowiednio mocno w pysk bije, a rozszarpuje tego, co bić nie chce lub nie może.

17.10.2008
13:04
[14]

koobon [ part animal part machine ]

Long -->

Po pierwsze, dawno takiego steku bzdur nie czytałem.
Po drugie, jakie są w takim razie Twoje propozycje zaradzenia tej sytuacji?

Attyla -->

"przemoc, która jest czymś normalnym a nawet koniecznym"
Ciekawa koncepcja. To znaczy, że sama przemoc stosowana na chrześcijanach Ci nie przeszkadza, tylko brak odzewu, tzw. "szerokiej opinii publicznej"?

17.10.2008
13:05
[15]

Kharman [ ]

jakieś linki może, bo tak to mam wrażenie ze znowu będzie powtórka z radia Erewań.

17.10.2008
13:08
[16]

koobon [ part animal part machine ]

Kharman -->

A ja obawiam się, że "prześladowanie chrześcijan" na tym forum za chwilę objawi się tym, że wszyscy polemizujący z Attylą dostaną po rankingu.

17.10.2008
13:08
[17]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Chrześcijaństwo ma na koncie np. spalenie 4 milionów ludzi podczas działania inkwizycji - dokument "Młot na czarownice". Tak więc święty kościoł sam nie jest jak wszystkie religie na tym świecie. A to że religia chrześcijańska jest prześladowana jest wynikiem tego że wiekszosć katolików jak usłyszy że ktoś jest ateistą albo innego wyznania to odrazu jest dla nich śmieciem. Akcja wywołuje reakcję. Sczególnie że mnie zadziwia po prostu wasze oburzenie katolicy że na dalekim wschodze i innych miejscach nie jesteście mile widziani. Czy do was nie dociera że to inna kultura i inne obyczaje? To nie jest wasze miejsce po prostu. Ciekawe czy gdyby nagle zwalili się tutaj np. buddyści i zaczeli na sile wpajać wam ich religie to czy bylibyście zadwololeni. Muzłumanie tak robią i niezłą histerie odwalacie obecnie. To wyobraźcie sobie że to jest ta sama sytuacja tylko z wami.

17.10.2008
13:11
smile
[18]

Fett [ Avatar ]

Odliczałem tylko minuty aż ktoś wyjedzie tutaj z inkwizycją i wyprawami krzyżowymi

17.10.2008
13:14
[19]

Devilyn [ Edgecrusher ]

A to coś złego? Prawda kole w aureole?

17.10.2008
13:15
[20]

Kharman [ ]

Attyla --> poza tym, jak sobie przeglądałem statystyki europejskie to wyszło że jakieś 70% to chrześcijanie tacy czy inni, w Polsce to nawet 95% więc nie pytaj czy prześladowanie chrześcijan jest trendi tylko raczej dlaczego stanowicie milcząca większość kidy wam braci w wierze wycinają.

17.10.2008
13:16
[21]

Attyla [ Flagellum Dei ]

koobon
przemocy wyeliminować się nie da. Można jednak na nią reagować. I WYBIÓRCZOŚCI w reagowaniu wątek dotyczy. Interesują mnie mianowicie przyczyny, dla których tacy jak ty chętnie rzucą się zajadle na cały Kościół i chrześcijan, gdy wyda się jakieś draństwo uczynione przez np. księdza i jednocześnie starają się zbagatelizować każdy atak, którego ofiarą są chrześcijanie.
Jak na razie najlepsze wytłumaczenie tego "fenomenu" podał Long - nienawiść. Ja dodam od siebie, że nienawiść wywołana heretyckim stosunkiem do chrześcijaństwa nowych wyznań fundamentalizujących postawy - w tym komunizm, nazizm, liberalizm czy komuliberalizm. Każde z tych wyznań niesie ze sobą obietnicę zbawienia ludzkości na ziemi w ramach określonego projektu politycznego, czym nie różnią się wiele od muzułmanów.

Nie wykluczam jednak, że ty możesz podać jakieś lepsze.

17.10.2008
13:17
smile
[22]

earthquake [ Wonderboy ]

Ha, bo dziś według Attyli istnieje lewacka inkwizycja i komunistyczne krucjaty przeciwko biednym chrześcijanom. W manichejskim świecie musi przecież istnieć równowaga.

17.10.2008
13:19
[23]

ppaatt1 [ Trekker ]

Devilyn -->
Chrześcijaństwo ma na koncie np. spalenie 4 milionów ludzi podczas działania inkwizycji - dokument "Młot na czarownice".
buhaha :) Dawno się tak nie uśmiałem. Polecam sięgnąć po więcej faktów o tym okresie, bo później ludzie gadają że w każdym mieście palono masowo ludzi na stosach, a w tamtych czasach inkwizycja była największym postrachem.

to że religia chrześcijańska jest prześladowana jest wynikiem tego że wiekszosć katolików jak usłyszy że ktoś jest ateistą albo innego wyznania to odrazu jest dla nich śmieciem.
Jeszcze większa głupota, znam wielu tolerancyjnych katolików.


Dowody dotyczące prześladowań:

A dziwne ,że oprócz katolickich serwisów nie mogę dostać tych informacji gdzie indziej (co najwyżej info takie jak wyżej).

17.10.2008
13:20
[24]

ronn [ moralizator ]

zastanawialo mnie zawsze skad sie wzielo to 95%? jestem ateista, wielu moich znajomych tez, wydaje mi sie, ze ta statystyka jest nieco zawyzona..

wracajac do przesladowan, to moze slowo za duze (mam na mysli polske, forum) raczej sprawa tyczy sie tzw. "syndromu pis". tzn, wyszydzanie wiary, porownywanie do moherow, pisanie o katofaszyzmie itp. dla mnie jest to niesmaczne. nie rozumiem po co ktos (domyslam sie ze ateista) atakuje katolika w taki niewybredny sposob? (a sam jednoczesnie uwaza sie ze lepszego, bardziej myslacego itp). zyj jak chcesz, znajdz inny sposob aby sie dowartosciowac.

wedlug mnie, nie jest to spowodowane zadnym "spiskiem" albo "krucjata lewactwa". stalo sie to modne. babilon i te sprawy, dzis budzi sie "druga tura". 20 lat temu, to miało sens. a dzis? żenada wedlug mnie.

plus duzo jest gimnazjalnego antyklerykalizmu, gdzie kazdy mysli ze jak sie zbuntuje to jest pr0 (cos jak antygiertychowe marsze dzieciakow ktore nie maja o niczym pojecia, ale robia to bo jest to "wlasciwe" i wszyscy naokolo mowia "giertych. on jest gupi hahaha").

17.10.2008
13:20
[25]

Wasylus [ Konsul ]

Taa, 4 miliony ofiar inkwizycji. Czemu nie 40 milionów ? Równie dobra liczba jak każda. "Młot na czarownice" owszem tylko zauważ, że z największym zapałem czarownice gnębili nie katolicy ale różne kościoły protestanckie. Pierwsze słyszę żeby katolicyzm uważał reprezentanów innych wyznań za "smieci", wręcz przeciwnie to Kościół Katolicki przoduje w inicjatywach ekumenicznych.

17.10.2008
13:23
[26]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Ja nie powidziałem że wszyscy są nietolerancyjni ale taka jest tendencja. Vide - radio maryja. Też znam tolerancyjnych katolików ale znam też takich którzy jak usłyszeli że jestem agnostykiem to chcieli mnie spalić na stosie. Dla mnie to jest żalosne. Wiara to jest osobista sprawa i won wam od tego muzłumanie, chrzescijanie itp. Nikomu sie nie da nic wmówić przez przymusowe wpajanie wiary pokazujecie tylko jak nie przestrzegacie bibli i tego co głosił jezus i jego apostołowie. A co do tego palenia kobiet - niem czytałem o tym i tak było tam napisane(nie to nie była "lewacka propaganda") ale nikt nie zaprzeczy że to nie miało miejsca.

17.10.2008
13:24
[27]

koobon [ part animal part machine ]

Attyla -->

Nie wiem jacy to są "tacy jak ja", ale nie przypominam sobie bym się rzucał, zajadle czy nie, na Kościół lub chrześcijan. Podobnie jak nie rzucam się na muzułmanów, hindusów, buddystów, etc.
Nauczono mnie, pewnie dość głupio, żeby ludzi oceniać po tym co robią, a nie po tym jaki symbol dynda im na łańcuszku.

przemocy wyeliminować się nie da
Ameryki tym nie odkryłeś. Jednak niemożność wyeliminowania przemocy, nie jest dla mnie równoznaczna z jej "koniecznością".

O nienawiści do odmienności ja również pisałem i to parę postów wcześniej niż Long.

"Każde z tych wyznań niesie ze sobą obietnicę zbawienia ludzkości na ziemi w ramach określonego projektu politycznego, czym nie różnią się wiele od muzułmanów" - i chrześcijan.

17.10.2008
13:27
[28]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Sorka a rzeź na katarach? Był to dosyć liberalny odłam kościoła (który de facto bardzo podoba, bo do samych założeń chrześcijaństwa nic nie mam, do kościoła jako instytucji - mam). To watykan wysłał tam żołnieży i powiedział "Bóg wskarze swoich". I wymordowali wszystkich.

17.10.2008
13:28
smile
[29]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]

Devilyn ----> Agnostykiem buehehehehe, co najwyżej oszołomem czytającym "fakty i mity"

17.10.2008
13:28
[30]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Gówno o mnie wiesz. A tego śmiecia nie czytam.

17.10.2008
13:29
smile
[31]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

ale znam też takich którzy jak usłyszeli że jestem agnostykiem to chcieli mnie spalić na stosie.

Zabrakło chrustu, czy nikt nie miał ognia?

17.10.2008
13:29
smile
[32]

Molzey [ Konsul ]

Och, bo "chrześcijanie" na tym forum to delikatne lelije... Wystarczy Boskiemu Posłańcowi Attyli napisać, że jego wiara nic nas nie obchodzi - i już jest to śmiertelna zniewaga.
Jeśli się nie zgadzamy w czymkolwiek - zniewaga. Generalnie istnienie osobników "nieAttylowatych" to zniewaga. Zniewagą jest wszystko co "chrześcijanin" definiuje jako zniewagę. Przy tym, "chrześcijanin" nigdy nie znieważa - on pokazuje ścieżkę do nieba poprzez upominanie pełne miłości.
Np. "pedały, dziwki, komuchy". Jak surowy ale sprawiedliwy ojciec.

To pisałem ja: chrześcijanin.

17.10.2008
13:30
smile
[33]

ronn [ moralizator ]

paudyn

może przebrał sie za katolika i kanałami uciekł do domu ratując życie

17.10.2008
13:30
[34]

Long [ Generaďż˝ ]

koobon --> A byłbyś łaskaw napisać, co konkretnie jest Twoim zdaniem bzdurą?

Devilyn --> Czegoś nie rozumiem - Twoim źródłem informacji o 4 mln. ofiar Inkwizycji jest "Młot na czarownice"? Czytałem - i nie znalazłem tam żadnych danych statytycznych.
Inna ciekawa sprawa - z technicznego punktu widzenia jestem ateistą i tego wcale nie ukrywam - i jakoś żaden katolik nie nazwał mnie z tego powodu śmieciem, ani z resztą żadego innego złego słowa nie powiedział. Gdzie ta "większość"? Aaa... Tych kilka stukniętych babć, które przy każdej okazji nasze media pokazują jako "typowych katolików"?

17.10.2008
13:32
[35]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Molzey - nic dodać, nic ująć. Po prostu trafiłeś w sedno.

17.10.2008
13:32
[36]

koobon [ part animal part machine ]

Long -->

Konkretnie wszystko :). A byłbyś łaskaw odpowiedzieć na moje pytanie?

17.10.2008
13:33
[37]

Devilyn [ Edgecrusher ]

W "Młocie na czarownice" nie ma danych statstycznych, i nigdzie nie napisałem że tam są.

17.10.2008
13:36
smile
[38]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

ronn

może przebrał sie za katolika

To by się zgadzało, w końcu nie od dziś wiadomo, że jak trwoga... ;-)

17.10.2008
13:39
[39]

Wonski [ Hebrew Hammer ]

Tiaa 4 miliony...

Te Devilyn Niepalny, a wiesz ty co będzie jak już się lewactwo pozbędzie chrzescijan i tych straszliwych katolików? No to ja ci powiem, otóż bedzie kalifat. A nie wiem czy wiesz, ze taki muslim zniesie żyda i chrześcijanina, agnostykowi natomiast poderżnie gardziel w try miga.

17.10.2008
13:39
[40]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Ależ prosze wyśmiewajcie mnie do woli. Coż tylki istnieje takie pojęcie jak "ironia". Niestety mam stycznosć z takimi ludźmi ponieważ duża częśc mojej rodziny jest słuchaczami radia maryja i delikatnie mówiąc jak usłyszeli ze nie chodze do koscioła, nie daje na tace i uważam rydzyka za imbecyla to zachowywali się tak jakby się mnie wyzekli. Także sorry moze mam przesadnie zle zdanie o katolikach ale znam też wielku którzy mnie szanuja i moje poglądy jak i ja szanuje ich. Przynajmniej widzę że naprawde są katolikami a nie tylko się uwaząją za nich.

Kurwa mać, czasem nie ludzie zadziwiają. A GDZIE JA NAPISAŁEM że chce by lewactwo pozbyło się "strasznych katolików"? Wiem dobrze czym jest lewactwo i nigdy go nie popierałem.

17.10.2008
13:40
[41]

Wasylus [ Konsul ]

@Devilyn
Gdzie cztałeś, gdzie "tak było napisane" oświeć nas. Ja za to mogę Cię oswiecić, że 4 miliony ofiar inkwizycji to liczba z palca wyssana, element czarnej legendy inkwizycji i Kościoła Katolickiego, która zaczęła powstawać jeszcze w czasach reformacji a potem oświecenia. Równie dobrze można podać 6 albo 40 milionów - będzie tak samo udokumentowana (czyli wcale). Oczywiście palono na stosach a jakże, ale robił to nie tylko Kościół Katolicki ale jak już wspomniałem także kościoły i sekty protestanckie a inne religie miały swoje własne odpowiednie kary. Tzw. czarownictwo, paranie się magią było zakazane w wielu miejscach i w różnych religiach, można powiedzieć że był to "znak czasów".

17.10.2008
13:41
smile
[42]

Molzey [ Konsul ]

Jak należy postępować z tymi którzy prześladują chrześcijańskie mniejszości pokazał nam najnowszy Rambo.
Tylko skąd wziąść tylu Rambów?

17.10.2008
13:41
[43]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Devilyn
Nie dość, że opowiadasz ewidentne bzdury historyczne dotyczące inkwizycji, to jeszcze idealnie wpisujesz się w schemat postaw wytwarzanych przez michnikowszczyznę wobec jedynego nieateistycznego a przynajmniej nie zsekularyzowanego medium w tym kraju. Przyznaj się - słuchałeś ty kiedykolwiek RM ze "źródeł" innych niż wybiórcza, TVN itp?
Zachęcam do włączenia i posłuchania. Ja radio tego słucham od lat i nie słyszałem ani jednego agresywnego wystąpienia przeciw jakiemukolwiek wyznaniu czy brakowi wyznania. Nawet jeżeli coś takiego się zdarza, to musi to być niezwykle rzadkie wydarzenie, skoro nie natrafiłem na coś takiego.
Owszem - zdarzają się agresywni dzwoniący, ale znacznie częściej dzwonią do RM agresywni ateiści niż agresywni chrześcijanie a wyłączane są obydwie grupy.

Co do złych zjawisk w łonie KK, to JPW wyznał w imieniu wszystkich chrześcijan skruchę i przeprosił za te godne potępienia wydarzenia (zwłaszcza inspirowane i podsycane politycznie) podczas wystąpienia milenijnego. Nie oznacza to samorozgrzeszenia. Oznacza to tylko, że ci, którzy nadal z uporem maniaka do tego wracają są maniakami tylko i sami sobie wystawiają najgorsze świadectwo.
Tak - wiemy, że wśród chrześcijan było wielu zbrodniarzy, oszustów, złodziei itp itd. Ale też wiemy, że chrześcijaństwo - w przeciwieństwie do współczesnych wyznań politycznych nie oferowało nigdy gwarancji braku grzechu. Chrześcijaństwo to postawa mająca na celu jego OGRANICZANIE ze świadomością tego, że każdy wybór jest wolnym wyborem każdego człowieka, za które poniesie sprawiedliwą karę. Chrystus przyszedł na Ziemię nie dla tych, którzy żyli według prawa Bożego a dla tych, którzy je łamali, łamią i łamać będą. Chrystus przyszedł by wskazać nam drogę a to czy nią pójdziemy zależy wyłącznie od nas. I wielu nie szło, nie idzie i nie pójdzie. Tyle tylko, że nie jest to powód, by deprecjonować wartość tego drogowskazu.
Chcesz gwarancji? Kup sobie toster.
Chrześcijaństwo niczego nie gwarantuje. Chrześcijaństwo wskazuje błędy i namawia do ich porzucenia.

17.10.2008
13:43
[44]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Dobra przekonaliście mnie, te 4 miliony pewnie były nieprawdziwe. Zwracam honor co do tego.

17.10.2008
13:43
smile
[45]

Molzey [ Konsul ]

Ba, "czarownicy żyć nie pozwolisz". To z takiej jednej książki. Natchnionej przez Boga.
Protestanci zawsze byli bardziej gorliwi w wypełnianiu woli Pana.

17.10.2008
13:45
[46]

Chacal [ Senator ]

Attyla -> Cywilizowany człowiek nie powinien potępiać ze względu na wyznania, rasy czy preferencje seksualne. A za tym idzie nastepująca teza: cywilizowany człowiek nie powinien stawiać problemu prześladowania jednych wyżej nad problemem prześladowania innych. W związku z tym odpuść sobie to publiczne rozpaczanie nad losem twoich współwyznawców na tle ukochanych - twoim zdaniem - Tybetańczyków, Żydów, pedałów i cyklistów. Słowem: wróć jak zobaczysz w człowieku człowieka, a nie zestaw jego powiązań z grupami etniczymi, kulturowymi, religijnymi etc, bo odnoszę wrażenie, że ciebie boli ten "atak" na chrześcijaństwo, a nie samo ludzkie cierpienie.

17.10.2008
13:49
smile
[47]

Molzey [ Konsul ]

"Chrystus przyszedł by wskazać nam drogę a to czy nią pójdziemy zależy wyłącznie od nas."
No... nie do końca. Istnieje przecież coś takiego jak łaska wiary. Udzielana, jak to łaska, wedle "widzimisie" Pana. I człek może się skręcić w precel próbując uwierzyć, a jeśli ta łaska mu nie będzie udzielona - sru w ogień piekielny.

17.10.2008
13:50
smile
[48]

Wonski [ Hebrew Hammer ]

"Chrześcijaństwo ma na koncie np. spalenie 4 milionów ludzi podczas działania inkwizycji - dokument "Młot na czarownice". Tak więc święty kościoł sam nie jest jak wszystkie religie na tym świecie. A to że religia chrześcijańska jest prześladowana jest wynikiem tego że wiekszosć katolików jak usłyszy że ktoś jest ateistą albo innego wyznania to odrazu jest dla nich śmieciem. Akcja wywołuje reakcję. Sczególnie że mnie zadziwia po prostu wasze oburzenie katolicy że na dalekim wschodze i innych miejscach nie jesteście mile widziani. Czy do was nie dociera że to inna kultura i inne obyczaje? To nie jest wasze miejsce po prostu. Ciekawe czy gdyby nagle zwalili się tutaj np. buddyści i zaczeli na sile wpajać wam ich religie to czy bylibyście zadwololeni. Muzłumanie tak robią i niezłą histerie odwalacie obecnie. To wyobraźcie sobie że to jest ta sama sytuacja tylko z wami.
"

Kurcze ale trzeba przyznać, że Moc Jest Wielka w tym młodzieńcu, ja proponuje by go Vader wziął na swojego padawana, czy patafiana, czy jak to sie tam mówi, bo dzieciak jest niczym nieoszlifowany lewy diament.

17.10.2008
13:52
smile
[49]

Molzey [ Konsul ]

Młody, gniewny... Przejdzie mu. Lub się nasili. Niezbadane są wyroki boskie.

17.10.2008
13:53
smile
[50]

ronn [ moralizator ]

dobrym pomysłem jest zająć się uprawą patisonów

17.10.2008
13:53
[51]

Devilyn [ Edgecrusher ]

A wyśmiewajcie mnie do woli ;).

17.10.2008
13:54
smile
[52]

massca [ ]



A ja mam takie pytanie - jak sie mają dwie gwiazdki pana Attyli do notorycznego łamania regulaminu forum ?

Czy ten "filozof" przez małe f, ziejący nienawiścią maskowaną pseudointelektualnym bełkotem jest traktowany w jakiś specjalny sposób?

Pytałem o to adminów od dwóch miesięcy, ale od kiedy Soul schował sie za jakimś nickiem, nie moge doczekać się odpowiedzi?


Czy mam traktować jako przyzwolenie do kolejnej "dyskusji" która skończy sie banami dla najstarszych użytkowników tego forum ?


Czy jest jakaś siła na tego prowokatora ?

17.10.2008
13:55
[53]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Chacal
Cierpienie uszlachetnia i umacnia. Ci, których dotyka mają szansę tego doświadczyć. My możemy jedynie łączyć się z nimi i wpływać na rządy by te doprowadzały do przerywania i karania winnych.

Nie jestem, nie byłem i nigdy nie będę "cywilizowany" w komuliberalnym sensie tego słowa. W związku z tym TWOJE normy i TWOJE kryteria w najmniejszym stopniu mnie nie dotyczą. Ty zaś starając się mi je narzucać łamiesz podstawowe przykazanie "komulyberalyzmu", tj. przykazanie o wolności ograniczanej jedynie cudzą wolnością (które to przykazanie, nawiasem mówiąc, jest najlepszym dowodem na absurdalność samej doktryny - choć jako, że jest to tylko zbiór tworzonych ad hoc przykazań moralizatorskich nie może być nazywane doktryną).

massca
wybier się na kurs czytania ze zrozumieniem. Może wtedy przestaniesz wypisywać te swoje napastliwe perdoły.

17.10.2008
13:55
[54]

Wasylus [ Konsul ]

@Molzey
To mi pachnie predestynacją a nie katolicyzmem ale jako agnostyk, który z Kościołem zerwał już w podstawówce słabo się orientuje w teologii.

@Chacal
Może nie zrozumiałeś, wg Atylli społeczeństwa zachodu interesują się prześladowaniami np Tybetańczyków a ignoruja prześladowania chrześcijan i to oni stawiają prześladowania jednych nad problemem prześladowań drugich - nie Atylla. Jednym słowem odwaracaz kota ogonem

17.10.2008
13:55
smile
[55]

Wonski [ Hebrew Hammer ]

tak tak, ale wiesz my sie tu posmiejemy dla odwrocenia uwagi a tym czasem, katolicy z pobliskich lasów znoszą chrust i pod blokiem na kupke zrzucają. Szutków niet

17.10.2008
13:57
[56]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Pewnie tak, czekaj wykąpie się w spirytusie żeby ładny płomień był ;P

17.10.2008
13:58
smile
[57]

Molzey [ Konsul ]

Ciekaw jestem w jakiż to sposób cierpienie uszlachetnia? Bo, że umacnia w chęci pozbycia się tegoż cierpienia to rozumiem...
Pieprzenie bezpiecznych, sytych i zadowolonych.

17.10.2008
13:59
[58]

Luzer [ Music Addict ]

Attylowa mieszanka nienawisci i hipokryzji z jakas smieszna patetyczna chrzescijanska propaganda zawsze bedzie mnie bawic ^^

17.10.2008
14:03
[59]

Wasylus [ Konsul ]

Cieszymy się razem z Toba radością jaką daje Ci Attyla :).
Ja osobiście nie widzę w nim nienawiści a hipokryzji nie więcej niż w przeciętnym człowieku ale co ja tam wiem.

17.10.2008
14:06
[60]

Luzer [ Music Addict ]

Wasylus - dokladnie, co Ty tam wiesz
Jesli to co on tutaj wypisuje jest na powaznie, to nienawisc musi mu wyplywac uszami i wszystkimi innymi otworami ciala

17.10.2008
14:11
[61]

alexej [ Piwny Mędrzec ]

Odnosząc się do 1. postu Atylli.

Niestety jest tak, że najbardziej dyskryminowanym na świecie jest biały, wierzący, heteroseksualny mężczyzna.

A jak jest jeszcze do tego szczęśliwy to to w ogóle jest już zbrodnia

17.10.2008
14:11
[62]

Wasylus [ Konsul ]

@Luzer
Wasylus - dokladnie, co Ty tam wiesz

Jeśli piszesz to na poważnie (na 99% niestety tak) to skromność i szacunek dla osób o innych poglądach "musi wypływać Ci uszami i wszysytkimi innymi..." Koniec tej rozmowy, wracajmy do tematu albo kończmy jeśli nikt nie ma nic konstruktywnego do dodadnia.
Koniec offtopicu.

17.10.2008
14:11
[63]

Devilyn [ Edgecrusher ]

I tym miłym akcentem, temat powoli zdycha ;)

spoiler start


Albo dopiero się rozkręca ;D


spoiler stop

17.10.2008
14:13
[64]

massca [ ]

massca
wybier się na kurs czytania ze zrozumieniem. Może wtedy przestaniesz wypisywać te swoje napastliwe perdoły.


ty wez rodzine i sie wybierz z księdzem na wycieczkę kółka oazowego, odpocznij troche od komputera. nie zapomnij o snickersach.

17.10.2008
14:14
[65]

Luzer [ Music Addict ]

"Jeśli piszesz to na poważnie (na 99% niestety tak)"

Jednak zawsze pozostaje ten 1% szansy :)

17.10.2008
14:16
[66]

wlodzix (odmieniony) [ Centurion ]

Nie słuchaj osób wyżej:

Prawda jest taka,że to my kreujemy rzeczywistość(dokładniej nasza świadomość)Umysł,myślenie to budulec tego co nas otacza.Nasz wszechświat to jedynie kawałeczek nitki ogromnej pajęczyny,która MY,swoimi myślami tworzymy.Im więcej osób będzie myślało jednakowo,że np.inne religię trzeba gnębić to tak będzie do puki ktoś a raczej większa ilość osób nie zmieni swojego myślenia w tej sprawie.Jak już mówiłem za wszystkim co nas otacza,spotyka stoimy my sami,nie Bóg żaden.To MY sami jesteśmy Bogiem,my wszyscy,bo to MY tworzymy wszechświat.To dlatego większość religii nawołuje do dobrego myślenia,dla życia w miłości,do kontrolowania swoich myśli,ponieważ tylko tak możemy zmienić świat.Za wszystkie cuda MY jesteśmy odpowiedzialni.Więc lepiej uważać w co się wierzy,bo jeśli nie wierzysz w życie po życiu to możliwe jest,że w twoim przypadku tak właśnie będzie.Dziękuje

17.10.2008
14:22
[67]

Devilyn [ Edgecrusher ]

W sumie bardzo mądra wypowiedź wlodzix, szczerze mówiąc o kilka wieków przewyrzszająca szczekanie w tym temacie (do którego sam sie zaliczam - przyznaje). W sumie ktoś kiedyś mądry powiedział - "Chcesz kogoś zmienić? Zmień siebie"

17.10.2008
14:45
[68]

Wasylus [ Konsul ]

Koniec świata włodzix (odmieniony) tutaj. To znak od b(B)oga (tylko nie wiem którego) żeby zamknąć ten wątek.

@massca
A co jest złego w wycieczkach kółek oazowych (z księdzem i rodziną)?
Oświeć mnie proszę bo nigdy nie miałem okazji się przekonać i nie znam nikogo kto był na takiej wycieczce. Może to fakt obecności księdza, tych akurat znałem kilku i byli różni: mądrzy, głupi, głęboko wierzący i nawet chyba ukryci ateiści.
[UWAGA! to było pytanie retoryczne]

17.10.2008
15:09
[69]

massca [ ]

@massca
A co jest złego w wycieczkach kółek oazowych (z księdzem i rodziną)?


no jak ktos kupuje te opowiesci to pewnie nie ma nic zlego (tak dlugo jak nie trafisz na ksiedza ktory lubi brac twoje córki na kolana...) - dlatego sugeruje taka forme odpoczynku od komputera panu AQ. bo juz traci kontakt z rzeczywistoscia, wbija sie na forum o grach i zaklada watki o przesladowaniu chrzescijan... i generalnei to nic mi do tego, szkoda tylko ze administracja patrzy przez palce na jego misjonarska działalnosc, bo regulamin wyraznie mowi ze zakladanie watkow o tematyce poruszajacej religie albo orientacje seksualne jest zabronione (i moze slusznie) ale attylli jakos ten zakaz nie dotyczy.

tyle. a o bajkach nei bede dyskotowal, wole je przerobic na konsoli.

17.10.2008
15:12
smile
[70]

reksio [ Q u e e r ]

<skacze w sukience i klepie Attyle po pupie>

17.10.2008
15:32
[71]

promyczek303 [ sunshine ]

pedały to zboczeńcy a nie mniejszość

Dla Ciebie są zboczeńcami. Dla mnie zdecydowanie normlanymi ludzmi należacymi do swego rodzaju mniejszości.

spoiler start
Poza tym wydaje mi się, że dyskutowanie i zakładnie wątków o tematyce religijnej jest wbrew regulaminowi? :)


Masz Ci los, massca mnie uprzedził.
spoiler stop



Longwinter --> Ja byłam raz i po tygodniu wróciłam do domu. Widać nie miałam takiego szczęscia co to aktrakcji a przede wszystkim co do organizacji... Zdazdroszecze tym ludziom którzy tak jak Ty trafili na świetne towarzystwo i ogólnie całą reszte.

17.10.2008
15:42
[72]

Longwinter [ Konsul ]

massca ---> byłem na 3 oazach w swoim życiu i były to najciekawsze wakacje jakie miałem.

Za pierwszym razem przepłynęliśmy kajakiem całe mazury, tańcząc, śpiewając z gitarami piosenki turystyczne, całując się z dziewczynami po krzakach (miałem wtedy 16 lat :) i była naprawdę zajebiście, bo choć w sklepach były pustki to jedliśmy extra amerykańskie jedzenie z darów.

Drugim razem były to kajaki na Pojezierzu Wschodniopomorskim, gdzie pływaliśmy w rejonach parków narodowych, w całkowitej dziczy, kilkanaście- kilkadzisiąt kilometrów od cywilizacji, gotując na ognisku wodę z jeziora. Całkowity odlot jak odkrywcy dzikiego zachodu. To było w tematach "zabieramy ze sobą tylko nóż i manierkę"

Z trzecim razem byłem na pieszej wędrówce pod namioty w Bieszczadach.

Wszystkie trzy wyjazdy były fantastyczne, cudownie zorganizowane i z masą dodatkowych activities.

Tak wyglądają prawdziwe oazy.

17.10.2008
15:44
[73]

Wasylus [ Konsul ]

Przypominam, że tematem wątku brzmi: "Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy" a to raczej temat z zakresu polityki albo socjologii a nie religii. Inna sprawa o czym się tu romzawa faktycznie.

@massca
Jesteś śmieszny: specjalnie dla ciebie dałem ostrzeżenie pt. "uwaga! pytanie retoryczne" a ty mi odpowiadasz. Do tego wypisujesz bzdury. Jeśli to jest forum wyłącznie o grach to czemu mozna zakładać wątki w kategoriach tematycznych z grami nie mającymi nic wspólnego ? Są kategorie "polityka", "film" i wiele innych.
No i oczywiście jak ksiądz to musi być zaraz pedofil - i kto tu propaguje nienawiść (do grupy zawodowej ? może do katolików ?)

Koniec tych bzdetów. Potencjalnie ciekawy wątek zszedł na psy.

17.10.2008
15:47
smile
[74]

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]

Jesteś śmieszny: specjalnie dla ciebie dałem ostrzeżenie pt. "uwaga! pytanie retoryczne" a ty mi odpowiadasz.

Nie mam zamiaru brać udziału w dyskusji, bo i tak nie skończy się dobrze - ale to zdanie mnie rozbawiło.

17.10.2008
15:49
[75]

Wasylus [ Konsul ]

I dobrze bo cały dialog przekracza granice absurdu :)

17.10.2008
15:57
[76]

massca [ ]

Longwinter - ciesze sie ze milo i aktywnie spedziles czas na tych wycieczkach, ja jak bylem malolatem to byle harcerzem, tez wedrowalem po gorach i plywalem na kajakach.
Taki wlasnie rodzaj spedzania wolnego zasugerowalem panu A., chociaz pogoda moze juz nie najlepsza, to i tak wiecej bedzie z tego pozytku niz z prowokacji na forum, tym bardziej ze swoje lata juz ma i nie bardzo sie tutaj wpasowuje z tematyka.

Lamanie regulaminu forum to juz inna sprawa, nie wiem czemu sie do tego nie ustosunkowales, mimo ze prosilem o jakas wykladnie juz chyba 3 razy w odpowiednich wątkach. Czy naprawde trzeba siegac po tanią retoryke "a ksiadz = pedofil" zeby uzyskac reakcje? Tak sie wlasnie rozwijaja prowokacje w internecie. No nic, moze teraz uzyskam odpowiedz czy wolno dyskutowac na tematy religijne czy nie.

Wasylus - wiem ze sa rozne tematy na forum ale tematy religijne sa zabronione. Poczytaj regulamin.



17.10.2008
16:07
[77]

Wasylus [ Konsul ]

A ja przypopminam, że tytuł "Czy prześladowanie ..." nie sugeruje tematyki religijnej a raczej polityczną (kategoria polityka jest) albo socjologiczną.

17.10.2008
16:08
[78]

wysiak [ Senator ]

"spalenie 4 milionów ludzi podczas działania inkwizycji - dokument "Młot na czarownice"."
Niemozliwe, w ktorym Mlocie na Czarownice padla taka ilosc - w oryginale z 15go wieku, czy w ksiazce Piekary?:>

17.10.2008
16:10
smile
[79]

_MaZZeo [ Senator ]

Attyla vel parafilozof ma jakiś monopol na religijne tematy?

nie wolno zakładać wątków poruszających w dowolnej formie tematykę religii, orientacji seksualnej, ani dopisywać się do takich wątków;


Jestem pewien, ze gdyby inny uzytkownik go założył, to wątek w 5 minut poleciałby do kosza. A tu co? Nawet Soul się dopisuje.

Co za obłuda.

A ja przypopminam, że tytuł "Czy prześladowanie ..." nie sugeruje tematyki religijnej a raczej polityczną (kategoria polityka jest) albo socjologiczną.

Nie no, OCZYWIŚCIE... tu przecież nie ma żadnej dyskusji nt religii... z resztą masz, specjalnie dla ciebie wyboldowałem fragment regulaminu...

17.10.2008
16:12
smile
[80]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]

żydzi won z katolickiego forum !

17.10.2008
16:13
[81]

massca [ ]

Wasylus [ Level: 73 - Pretorianin ]

A ja przypopminam, że tytuł "Czy prześladowanie ..." nie sugeruje tematyki religijnej a raczej polityczną (kategoria polityka jest) albo socjologiczną.


Widzisz, problem z attyllą jest taki, ze on kazdy temat przerobi szybko na swoją ambonę.

17.10.2008
16:15
[82]

gajoos [ Centurion ]

Odpowiadając na temat wątku - prześladowanie chrześcian w Sudanie, Indiach czy innych odległych od Europy krajach mało kogo interesują bo porządni biali ludzie mają głęboko w nosie ich cierpienia.

Nie dlatego że ofiary są chrześcianami - ale dlatego że nie są Europejczykami/Amerykanami.
Jedynym wyjątkiem potwierdzającym regułę są Tybetańczycy - bo Dalai Lama jest medialnie rozpoznawalny i daje wywiady dla zachodnich magazynów.

A tak szczerze Atylla - co robi na Tobie większe wrażenie - śmierć w wypadku autokaru 20 Polaków czy katastrofa w której ginie powiedzmy 2000 hindusów? I któremu z tych wydarzeń polskie media (nawet te katolickie) poświęcą więcej uwagi?

17.10.2008
16:20
[83]

Salado. [ Generaďż˝ ]

czy zawsze jak Atylla założy wątek to połowa postów musi dotyczyć jego osoby, a nie poruszanego tematu? to już się robi nudne, dajcie sobie na luz

17.10.2008
16:39
[84]

Belert [ Senator ]

massca,Wasylus:_>nie masz nic do powiedzenia to idz z tego watku .

Zaczynam lubiec czytac wypowiedzi Attyli , szkoda ze nie sa troche krótsze:)
Przesladowanie jakiejkolwiek grupy spolecznej nie jest watkiem religijnym,jak co :)

17.10.2008
16:49
[85]

massca [ ]

Belert - mam do powiedzenia, ale to jest niezgodne z regulaminem, dlatego staram sie wyjaśnic sprawe z właścicielem tego forum

17.10.2008
18:08
smile
[86]

Lucky_ [ god ]

Wczorajszego ryja JP2 z boku ekranow TVP i tak nic nie przebije :P

17.10.2008
18:29
[87]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

chrześcijaństwo - w przeciwieństwie do współczesnych wyznań politycznych nie oferowało nigdy gwarancji braku grzechu.


Atyllo, zaciekawiło mnie to, mógłbyś rozwinąć?

17.10.2008
18:44
[88]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Chciałbym o tym więcej przeczytać. Czy są jakieś wiarygodne, nie związane z religią źródła gdzie opisane są te prześladowania?

17.10.2008
18:48
smile
[89]

reksio [ Q u e e r ]

Na marginesie, wątek ten pokazuje, że Attyla nadal ma protekcję Soula i całej świty GOL... a dwie gwiazdki są adekwatne chyba gwiazdkom z Wehrmachtu.

17.10.2008
18:49
[90]

Kharman [ ]

Attyla --> pomijasz jeszcze jedna kwestie sprawy które poruszyłes z wyjątkiem Tybetu są sprawami europejskimi, możemy mieć na nie wpływ. Sprawa Tybetu jest o tyle wyjatkowa ze bazuje, co już kiedyś napisałem, na zajebistym PR mnichów, oraz archetypicznej walce Dawida z Goliatem. Z jednej strony masz skromnych, łagodnych trochę pierdolowatych facetów w przescieradlach z drugiej siepaczy komunistycznej armii Chin. Które młode marzace o zbawieniu świata na to nie poleci? Chyba tylko miski panda mają większą siłę rażenia.

Natomiast kwestia chrześcijan jest o tyle beznadziejna ze prześladowania mają miejsce
1. Daleko
2. W społecznościach które ciężko uznać za dalece rozwinięte, podejrzewam ze na ogół do tych pogromów dochodzi ma jakimś zadupiu zadupia
Zanik tego typu praktyk jest kwestia cywilizacyjną, można sobie do woli gardlowac a efekt będzie taki jak w Tybecie.

Lucky_ --> nidgy nie przypuszczałem że to napisze ale specjalnie dla ciebie: www.żal.pl

17.10.2008
18:50
smile
[91]

Krala [ ]

Gdzie są ci chrześcijanie od drugiego policzka?

17.10.2008
19:18
[92]

Wasylus [ Konsul ]

@_MaZZeo
Attyla vel parafilozof ma jakiś monopol na religijne tematy?

nie wolno zakładać wątków poruszających w dowolnej formie tematykę religii, orientacji seksualnej, ani dopisywać się do takich wątków;

Jestem pewien, ze gdyby inny uzytkownik go założył, to wątek w 5 minut poleciałby do kosza. A tu co? Nawet Soul się dopisuje.

Co za obłuda.

A ja przypopminam, że tytuł "Czy prześladowanie ..." nie sugeruje tematyki religijnej a raczej polityczną (kategoria polityka jest) albo socjologiczną.

Nie no, OCZYWIŚCIE... tu przecież nie ma żadnej dyskusji nt religii... z resztą masz, specjalnie dla ciebie wyboldowałem fragment regulaminu...


1. Jeśli jesteś taki pewien przekonaj się o tym empirycznie - załóż taki wątek i zobaczymy czy "w 5 minut poleci do kosza".
2. Gdzie ja pisałem, że tu nie ma dyskusji nt. religii ? Oczywiście jest, ale jak to się ma do samego wątku i jego tytułu ? Regulamin prawdopodobnie łamią postujący (włącznie z autorem wątku) ale czy łamie regulamin sam tytuł wątku - twierdzę, że nie łamie.
3. Dzięki za wyboldowanie ale znam ten tekst jak również z grubsza cały regulamin.


@Kharman

Ad 2. Indie trudno nazwać "zadupiem zadupia" i za kraj dziki. Masz jednak sporo racji, kogo miałyby obchodzić pogormy chrześcijan w Afryce ? Tybet jest o wiele bardziej medialny.

17.10.2008
19:20
[93]

ppaatt1 [ Trekker ]

Mazio --> np.



17.10.2008
19:31
[94]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Dzięki, przeczytałem dwa z trzech.

Wygląda na to, że dzieje się to w krajach gdzie panuje jeszcze mentalne średniowiecze. U nas też zdarzały się wtedy (i później) różnego rodzaju pogromy inowierców, choć Polska była niegdyś bardzo tolerancyjnym krajem. Jak widać rozwój gospodarczy czy techniczny nie idzie w parze z rozwojem świadomości społecznej czy kulturowej. Nie wiem czy w ogóle jesteśmy w stanie cokolwiek z tym zrobić i zaradzić takim wydarzeniom. Z całą jednak pewnością zaostrzanie naszego stanowiska wobec przedstawicieli innych wyznań zaprowadzi nas donikąd czyli do eskalacji napięcia i antychrześcijańskich wystąpień. No chyba, że ktoś oczekuje kolejnych krucjat. Między innymi dlatego uważam, że religie powinny z biegiem rozwoju ludzkości zaniknąć.

17.10.2008
19:32
smile
[95]

Dj_Mazurski_kartofel_123 [ Pretorianin ]

niestety niektórzy ludzie robią jak nie dobrocią to siłą

17.10.2008
19:34
[96]

Vader [ Legend ]

Prześladowanie kogokolwiek nie powinno by trendy. Biernośc wobec jakiejkolwiek działalności prześladowczej wobec religii jest całkowicie nieuzasadniona.

Jest jednak druga strona medalu: Chrześcijanie nie sa religią bierną, ani tolrenacyjną. Raz, że mają obowiązek ewangelizacji, co już z marszu rodzi konflikty na styku z inną religią, a dwa: w kulturze zachodnio-europejskiej stanowi zdecydowaną większośc, dlatego nie jest odbierana jako słabsza grupa wymagająca pomocy i specjalnej uwagi. Wprost przeciwnie - zazwyczaj jest tym "silnym" który atakuje "słabszego", mozliwe że to jest powodem, dla którego cierpienie Chrześcijan wywoluje mniejsze oburzenie w Europie.
I jeszcze jedna prosta konstatacja: agresja rodzi agresje. Sam ton wypowiedzi Attyli pierwszego posta zawiera w sobie nie jedno obrazile słowo, np w stronę mniejszości seksualnych których bardzo nie lubi.

reksio --> Normalka. Przykładowo, kiowas poleciał za obrażanie Attyli, a ilu cwaniaków pozostało bezkarnych za uraczanie mojej osoby podwórkowymi inwektywami? Przykład pierwszy z brzegu - LooZ^ w wątku o Jaruzelskim. Ale to jest taka logika administracji tego forum, Attyla "ma tylko stanowczy ton ale dobrze gada" a ja jestem "podłym manipulatorem, który sam sobie na bluzgi zasłużył, a który w razie czego - cytuję - zostanie wgnieciony w ziemię do 8mego pokolenia" ;)

17.10.2008
19:34
[97]

lostman [ Pretorianin ]

Cicho nie obrażajcie Attyli bo znowu założy wątek z płaczem i Soul będzie musiał go pocieszać.

17.10.2008
19:53
[98]

mos_def [ Senator ]

Jest tak trendy ze nawet jeszcze niedawno sami chrzescijanie przesladowali innych chrzescijan (vide Irlandia).

Czy jest jakas religia ktora nie prowadzi do rozlewu krwi, nienawisci i wojen? Czy wszystkie sa w gruncie rzeczy takie same?

17.10.2008
19:55
[99]

Wasylus [ Konsul ]

@Vader

Chyba sobie w kulki lecisz. Wątek o Jaruzelskim czytałem dokładnie i jeśli ktoś kogoś obrażał "podwórkowymi inwektywami" to Ty LooZa a nie on Ciebie, mam Ci przypominać kto kogo nazywal "kibolkiem" ? Masz z nim jakąś stara zwadę to Twoja sprawa ale bądź tak miły i nie p*** głupot licząc na to, że nikt już nie zajrzy do starego wątku.

"agresja rodzi agresję" - Co to ma znaczyć ? Że niby agresja Attyli rodzi agresję wobec chrześcijan, gdzie - w Indiach może ?

17.10.2008
20:03
smile
[100]

mos_def [ Senator ]

Jesli odpowiedniki Attyli sa w Indiach i w podobny spoosb tam nawracaja, to w sumie, chyba nie mozna sie Hindusom dziwic?

17.10.2008
20:07
[101]

grattz [ Generaďż˝ ]

To tak samo jakbym cie zapytał dlaczego nie dojadasz wszystkiego z talerza skoro tyle ludzi głoduje, nawet w PL.

17.10.2008
20:10
[102]

Kharman [ ]

Wasylus --> zadupie zadupia nie odnosi się do kraju jako takiego, a do oddalonych miejsc poza ośrodkami cywilizacyjnymi. Weź pod uwagę ze jest to kraj w którym nadal funkcjonuje system kastowy, nigdy tam nie byłem ale po tym co usłyszałem od Hindusow z którymi mi przyszło pracować nie mam jakiejś szczególnej ochoty tam jechać. Ale żeby była jasność zastąp sobie termin zadupie zadupia wiochą zabitą dechami.

17.10.2008
20:12
smile
[103]

jewbacca [ Junior ]

nie rozumien tego czepiania się Attylli...

chłopak swój rozum ma, w miarę argumentuje, coś tam przeczytał, kojarzy fakty, ma swoje
spojrzenie na świat;

generalnie gdyby wszyscy "fanatycy" jak rzeczony równie zgrabnie w sposób niewerbalny
dawali upust swoim przekonaniom, fantazjom i pragnieniom nie byłoby więcej mordów na tle
religinym/rasowym - u name it - a więcej ciekawych pyskówek do poczytania

17.10.2008
20:14
[104]

mos_def [ Senator ]

No tez prawda, tylko skad pewnosc ze na pyskowkach sie konczy. Ja bym raczej zakładał ze bedzie inaczej, od pyskowek sie zaczyna :)

17.10.2008
21:54
[105]

Vader [ Legend ]

Wasylus --> bystrzaku, bo post został usunięty :)

Co do agresji --> Zastanawia mnie, jak doszedłeś do tak absurdalnego wniosku. Chodzi o to, że Attyla formułujac pewne myśli w sposób obraźliwy i ofensywny naraża się na podobne zachowania, ale skierowane przeciw niemu. Czy zrozumienie tego prostego mechanizmu stanowi dla Ciebie trudnośc?

17.10.2008
22:34
[106]

Wasylus [ Konsul ]

Uczestniczyem w tamtej dyskusji na bieząco i nie zauważam żeby brakowało postów.

Jednak nawet jeśli naprawdę tak jest, to oznacza, że inni nie mogą bezkarnie Cie obrażać, na co się tak uskarżasz (posty Looza wg Twoich słów zostały skasowane). Ty za to pozostajesz bezkarny ze swoimi "kibolkami".

Niezależnie, która wersja jest prawdziwa gadasz głupoty.

Do wniosku doszedłem takiego a nie innego ponieważ dołączyłeś swoje dywagacje na temat Attyli i jego "agresji rodzącej agresję" do rozważań o prześladowaniach chrześcijan. Z kontekstu wynikało jakbyś łączył obie sprawy. Najwyraźniej te stwierdzenie o Attyli nie było powiązane z resztą Twojego postu. Mój błąd.

17.10.2008
23:21
[107]

eros [ elektrybałt ]

Mazio ---> Sweet little pony! Jak czytam Twoje posty to wiem, ze wczesniej nie odnioslem mylnego wrazenia. Oczekuje na nastepne przemyslenia ;)

17.10.2008
23:59
smile
[108]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Cóż, erosie - radykalizacja poglądów najłatwiej przychodzi głupcom.

18.10.2008
00:01
[109]

massca [ ]

no i co, cisza? soul zajrzal, opowiedzial o oazowych wycieczkach i nabral wody w usta? watek sobie wisi, potwierdza sie wiec teoria o specjalnych zasadach na jakich traktowany jest tutaj atylla. co z kolei potwierdza moje postanowienie zeby dyskusje tutaj ograniczyc do gier. szkoda tylko, ze po tylu latach doszlo do sytuacji ze na forum sa rowni i rowniejsi. dobrze chociaz ze wprowadzono gwiazdki zeby tych rowniejszych rozpoznac...

18.10.2008
00:06
smile
[110]

mikmac [ Senator ]

ale co i kogo tu chronic? Przeciez chrzescijanie na wymarciu jeszcze nie sa, gatunek nie wymrze, w przeciwienstwie np go goryli czy wielorybow ;)

18.10.2008
00:19
smile
[111]

mos_def [ Senator ]

massca >> bedziesz mial gwiazdki to moze przestaniesz zazdroscic, juz niedługo do kupienia za jedyne 9,99 + vat

18.10.2008
00:19
[112]

albz74 [ Legend ]

massca - dobrze chociaz ze wprowadzono gwiazdki zeby tych rowniejszych rozpoznac...

Eee tam, przesadzasz :P

A przy okazji, mikmac mignął, bez gwiadki - jak to może tak być ??!?? :)

Jakieś piwo trzeba będzie niedługo ustawić w Lolku, poprzednią razą było super :)

18.10.2008
00:21
[113]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Vader
Oj bystrzaku. Ucz się Jasiu. Nie popisałeś się. Jak zwykle. To coś nie było obrazą a cytatem z tego skeczu. Wężykiem:p Było to bardzo a pro pos. Tyle, że trzeba znać polską kulturę.
Masz, poducz się trochę:


W każdym razie nie myśl sobie, że możesz bezkarnie mnie gwałcić przez uszy. Ty ani nikt inny. Za cienki w uszach na to jesteś:P

18.10.2008
00:42
smile
[114]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Hehe ja myślałem że wątek już dawno w koszu wylądował a tu widze rzeźnia na całego.

18.10.2008
09:51
smile
[115]

Da_Mastah [ Elite ]

albz:

"Jakieś piwo trzeba będzie niedługo ustawić w Lolku, poprzednią razą było super :)"

O! O! Dobrze gadasz prezesie :-D

18.10.2008
10:21
smile
[116]

jewbacca [ Junior ]


Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy? - jewbacca
18.10.2008
11:22
smile
[117]

sebu9 [ Konsul ]

jewbacca - w tej grafice jest ziarnko prawdy :D

Tu nie powinno chodzić o prześladowanie jakiejkolwiek nacji i o kwestie "tym się należy tamtym nie" ale o to że każdy człowiek zasługuje na szacunek i wolność wyznania. I nie ma co mówić o sprawiedliwości dziejowej - "inkwizycja nawracała na siłę to teraz mają za swoje" - to tak jakby zrzucić na Niemcy bombę atomową i powiedzieć "a macie za holocaust i Hitlera !"

18.10.2008
14:23
[118]

Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

Taki świat dzisiaj prześladowani są wszyscy,i chrzescijanie i ateiści i muzułmanie,a szczególnie żydzi (co się wcale nie zmieniło tak mocno od II wś.).Takie życie.

18.10.2008
21:14
[119]

bereszka [ Panacea prola ]

albz74

Przepraszam za offtop ale korzystajac z okazji...
Marcin, odezwij sie prosze do mnie na @ - mam dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia :D

18.10.2008
21:51
[120]

Attyla [ Flagellum Dei ]

NewGravedigger
chrześcijaństwo - w przeciwieństwie do współczesnych wyznań politycznych nie oferowało nigdy gwarancji braku grzechu.

Atyllo, zaciekawiło mnie to, mógłbyś rozwinąć?


Przepraszam - nie zauważyłem wcześniej.
Co cię zaciekawiło? Co mam rozwinąć? Kwestię braku gwarancji?

20.10.2008
22:56
smile
[121]

Vader [ Legend ]

Attyla --> Za cieńki w uszach? To najłagodniejsza forma chamstwa jaka mnie spotkała na tym forum. Biorąc pod uwagę wrodzone prostactwo GOLowej prawicy, można z całą pewnością założyć, że próbowałeś być miły ;]

20.10.2008
23:08
smile
[122]

Gromb [ P12 ]

posumowując:

Borat zapraszał wszystkich do Kazachstanu, tam podobno "chrześcijanie" sa trendy.

21.10.2008
09:40
[123]

Kharman [ ]

W Tybecie gwoli ścisłości jest kilkuset chrześcijan, a ze "walka" idzie o wolny Tybet to i oni pod to podpadają. A że w gazetach są buddyści; taki przywilej większości.

21.10.2008
10:07
[124]

Attyla [ Flagellum Dei ]

cóż... Prawda w oczy kole? Nihil novi sub sole. Próbujesz "chamstwem" zakryć wrodzone braki w obyciu. Normalka. Skoro nie da się odeprzeć zarzutu, to trzeba obrazić adwersarza.

W każdym razie mam nadzieję, że nauka nie pójdzie w las i "następną razą" zapytasz czy "to coś" nie jest aby cytatem z jakiegoś ważnego wytworu kultury.

gromb
dorzuć może jeszcze parę dowcipów o "polaczkach". Ulży ci. A i zyskasz w swoich oczkach nobilitację ze stanu "barbarzyńskich polaczków" do stanu internacjonalistów - o - przepraszam - teraz mówi się "światowców". W końcu nie od dziś wiadomo, że "nie dla nas samochodów sznur".

Kharman
jakoś nie przypominam sobie, by ktokolwiek wspominał o chrześcijanach w Tybecie. za to bez przerwy słychać o "prześladowanych" murzynach, pedałach i feministkach, którzy to stanowią oczywistą większość w każdej społeczności.

21.10.2008
11:38
[125]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

cóż... Prawda w oczy kole? Nihil novi sub sole. Próbujesz "chamstwem" zakryć wrodzone braki w obyciu. Normalka. Skoro nie da się odeprzeć zarzutu, to trzeba obrazić adwersarza.

Attyla -> Ten tekst napisany przez Ciebie to już chyba jest szczyt internetowej hipokryzji...

21.10.2008
12:42
[126]

Kharman [ ]

Attyla --> niestety nie jestem na bieżąco z prasa tybetańska czy indyjska aby stwierdzić czy kwestia mniejszości chrześcijańskiej jest regularnie podnoszona.

21.10.2008
12:46
[127]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Zwariowaliście? Dyskutować z facecikiem, który dyskusję opiera od samego początku na obelgach i bełkotaniu? Którego dyskusja polega na:

1. Rzuceniu kontrowersyjnego tematu
2. Poczekaniu aż się odezwie ktoś z "przeciwnej" strony
3. Wyrywanie zdań z kontekstu i pieprzenie "filozoficzne" na ten temat
4. Pokrywanie zawoalowanymi obelgami każdego, kto trafi celnie, a biedny Attyla nie może znaleźć argumentu
5. Nagłe okazywanie się, że kluczowe słowa z argumentów Attyli są inaczej rozumiane przez niego niż przez cały świat, albo nie ma pojęcia jakie jest ich prawdziwe znaczenie (wykształcony prawnik, psiamać, Panie Dziejku)
6. Próby wyzwania adwersarza na pojedynek
7. EOT ze strony Attyli i foch stąd aż do Watykanu

Naprawdę darujcie sobie dyskusje z tym "filozofem", bo mu się prawa ręka zmęczy od czytania swoich własnych postów.

21.10.2008
12:53
smile
[128]

Caine [ Książę Amberu ]

Nie mam zamiaru czytać wątku, wrzucam na poprawę humoru

Komuś coś się pozajączkowało, bo z dzisiejszą pocztą mailową dostałem plik listu, jaki polska inteligencja zamierza skierować do Ojca Świętego Benedykta XVI.

Plik okazał się częściowo uszkodzony, ale udało mi się odzyskać znaczną jego część. Ponieważ nikt mnie nie zobowiązywał do zachowania tajemnicy, a kąsek jest łakomy (wreszcie mnie będą cytować na Jamajce) to go wrzucam na bloga. Pisownia oryginalna.

"Do Pana Papieża Benedykta 16-tego,

my ludzie kultury, sztuki, nauki i sportu, oraz byli pracownicy wiadomego resortu, to jest, przepraszamy, pośledniejszego sortu, w trosce o jakość życia publicznego i takie tam pierdoły, oraz zmartwieni faktem, że dawno nic o nas nie było w gazetach, a Kubie Wojewódzkiemu skończyły się psie kupy,

pozwalamy sobie na ręce [do góry!!! - ha, ha, żarcik taki z naszej strony, dla poprawienia stosunków] Pana Papieża wystosować prośbę. Czynimy to adekwatnie i komplementarnie i w ogóle z użyciem wszystkich znanych nam mądrych słów (a jest ich, Ojcze Święty, od cholery i trochę, bo nie tylko Józef Oleksy dużo w Polsce czyta), czynimy to, żeby Polska była Polską a ludziom żyło się dostatniej i w imię walki o pokój na całym świecie i na księżycu.

Ponieważ kolega Maleszka dzwoni, że jak za dużo napiszemy, to nam nie zredaguje tekstu, to przechodzimy do meridium, bo cywilizacja helleńsko-łacińska też jest dla nas cenna a niektórzy z nas to nawet czytali KULTURĘ pod ławką na WUML-u i nie tylko. Ba, niektórzy z nas nawet Herberta czytają, ale to już kwestia smaku. Tu dodamy, że treść naszego listu zaaprobowały także międzynarodowe autorytety, np. bracia Castro i ten jeden, co jego nazwisko trudno się pisze, ale Sławek Sierakowski go chyba zna. No ten, jak mu tam, Kon-Bandyta, co lubi całą ludzkość w ogóle, a w szczególe to ponoć zachwalał lubienie małych dzieci. A nie, dzwonił Sławek i mówił, że chodzi o Żydka... No i znów Sławek, że nie o Żydka mu chodziło i że co my, spod Grunwaldu się urwali?! O Żyżka chodzi! No to Żyżek też nas popiera, dobra nasza, dobądźmy pałasza! [jak widzisz, Ojcze Święty, tradycje staropolskie też są nam znane, bośmy Polacy z krwi i kośc i wiemy, że "hey, kto Polak na bagnety", choć w imię real politik uważamy tom tradycjem za szkodliwą].

Znowu dzwoni Maleszka i mówi, że mamy się streszczać. Ale redaktor Broniarek, którego po latach znów dopadła wena twórcza, nie chce odejść od klawiatury. A teraz dzwonił gen. Jaruzelski i mówi, żebyśmy wspomnieli coś Panu Papieżu o zagrożeniu bombom atomowom, bo to ponoć za jego czasów dobrze się sprzedawało. I coś o Reganie wspomniał, ale urwało.

Curva! Znaczy krzywa (bo jak wspomnieliśmy znamy łacinę), znów dzwoni Maleszka. No dobrze, kończymy: rzecz w tym, Panie Papieżu, żebyś przeprosił za Hitler-Jugend. I za niemieckich żołnierzy, co byli w Wehrmachcie, podpowiada ktoś przez gadu-gadu.

A skoro już tak piszemy do Jego Emanacji, to prosimy o zniesienie celibatu, kapłaństwo kobiet, weryfikację dogmatów katolickich i beatyfikację Theilarda de Szardę, który wielkim katolikiem i piewcom pokoju był. A Józef Oleksy prosi o nowy klęcznik. A Olek Kwaśniewski pyta, czy nie moze dostać na Gwiazdkę rysoraka papa-mobile, bo chętnie by znów pojeżdził, choćby na niby. I żeby piekło było puste, za zgodą o. Hryniewicza, uniżenie prosimy, bo my się tłoczyć nie zamierzamy.

O co wnosimy my, polscy intelektualiści, inteligenci i marcowi docenci."

Tu podpisy, nieczytelne, niestety.

21.10.2008
13:23
smile
[129]

Molzey [ Konsul ]

Uśmiałem się jak norka. Ależ cięte pióro!

21.10.2008
15:11
[130]

Kharman [ ]

Caine --> pokusisz sie o wykazanie związku z tematem?

Swoją drogą, o gustach co prawda się nie dyskutuje ale twoje poczucie humoru jest dla mnie niezrozumiałe. Tzn widzę ze to dowcip polityczno-społeczny tylko puentę gdzies wcielo.

21.10.2008
15:32
[131]

koobon [ part animal part machine ]

@ [128]

Śmieszne, aż boli.
Poczucie humoru to oznaka inteligencji. Co nie najlepiej świadczy (też mi nowość) o tzw. prawicy.

21.10.2008
17:00
smile
[132]

Caine [ Książę Amberu ]

Toż ja nikogo do lektury nie zmuszam. Ciao!

21.10.2008
17:05
smile
[133]

eros [ elektrybałt ]

koboon ---> Znaczy, ze sie nie podobalo bo prawicowiec to napisal? Albo odwrotnie? A moze jeszcze co innego?

21.10.2008
18:08
[134]

koobon [ part animal part machine ]

Caine -->

Teraz mi to mówisz? :)
Przed przeczytaniem nie wiedziałem, że słabe, po przeczytaniu było za późno.

eros -->

Nie podobało, bo w zamierzeniu miało być śmieszne, a nie było. Nie było nie dlatego, że prawicowe, a dlatego, że autorowi nie starczyło umiejętności i poczucia humoru.
Co, nawiązując do tezy o współzależności poczucia humoru i inteligencji, nie najlepiej świadczy o publicyście.

21.10.2008
18:16
smile
[135]

eros [ elektrybałt ]

koboon ---> W takim razie musze Cie rozczarowac. Rzeczony bloger sam siebie okresla jako lewicowca, choc pewnie wiekszosc GOLewicy od takich sie odcina.

P.S. Mnie akurat odpowiada poczucie humoru tego pana i wiem to nie tylko po tym tekscie :)

22.10.2008
00:23
[136]

massca [ ]



a jednak atylla ma racje. chrzescijan przesladowac beda plakaty na autobusach w londynie, kolebce liberalnych komuchów, w dodatku pedałów i czarnych.

22.10.2008
00:38
[137]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

O, dobry pomysł. Też dam jakieś pieniądze na autobus ze sloganem "nie ma ufo" albo tramwaj z hasłem "politeizm to nieprawda".

Ale chwila, po co miałbym sobie zawracać głowę czymś, w co nie wierzę? :)

22.10.2008
00:42
[138]

massca [ ]

Hajle Selasje - lepiej daj te pieniadze na lekcje angielskiego, moze zrozumiesz lepiej tekst ktory podrzucilem.

22.10.2008
00:42
[139]

Wasylus [ Konsul ]

Wojujący ateizm to tak idiotyczna postawa, że czasem trudno mi uwierzyć w istnienie takich ludzi. Jestem agnostykiem dla pełnej jasności.

22.10.2008
00:43
smile
[140]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Masz na myśli ten arcymądry fragment?

Professor Dawkins said: "Religion is accustomed to getting a free ride - automatic tax breaks, unearned respect and the right not to be offended, the right to brainwash children.


Mój błąd, nie zauważyłem, że w tym wszystkim chodzi o wyższe cele - walkę o lepsze społeczeństwo i prawa człowieka.

22.10.2008
00:50
[141]

massca [ ]

Też dam jakieś pieniądze na autobus ze sloganem "nie ma ufo" (...) Ale chwila, po co miałbym sobie zawracać głowę czymś, w co nie wierzę? :)

dobrze, rozwine w takim razie mysl na podstawie twoich powyższych wątpliwości, którymi dzielisz się z nami.

wyobraz sobie ze wiara w ufo przybiera takie rozmiary, ze budowane sa swiatynie wyznawców ufo, prowadzący tę sektę (wiarę / religię ?) zyskują takie poparcie społeczne że żadają ustawowego uregulowania stosunków z państwem, potem żądają przywilejów (np. dni wolne od pracy w rocznicę przelotu ufo nad doliną rospudy), ulg podatkowych na wydatki związane z obserwacją i medytacją o ufo, potem obowiązkowego nauczania o ufo w szkołach itd.

moze wtedy dojdziesz do wniosków że można bym tym wyznawcom przedstawic inny punkt widzenia świata ?

22.10.2008
00:57
[142]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Nawet przyjmując Twój punkt widzenia autobusowy slogan powinien brzmieć "nie dla wkraczania religii w życie publiczne" czy "nie dla religii w szkołach", a nie "prawdopodobnie nie ma Boga, więc ciesz się z życia".

Swoją drogą to hasło brzmi dość komicznie - coś jak "prawdopodobnie nie będziesz miał wypadku, przestań się więc ubezpieczać, a pieniądze z polisy przepij w najbliższym barze". Gdybym był ateistą, takie hasło tylko by wzbudziło moje wątpliwości. Oby tak dalej panowie :)

22.10.2008
01:00
[143]

massca [ ]

Nawet przyjmując Twój punkt widzenia autobusowy slogan powinien brzmieć "nie dla wkraczania religii w życie publiczne" czy "nie dla religii w szkołach", a nie "prawdopodobnie nie ma Boga, więc ciesz się z życia".

w agencji reklamowej to byś kariery raczej nie zrobił...

22.10.2008
01:02
[144]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Niektórzy nie traktują zagadnień religijnych, eschatologicznych na równi z towarami, usługami i reklamami. Wiem, to jacyś dziwacy :)

22.10.2008
01:04
[145]

massca [ ]

wiem, dlatego powtarzam - w agencji reklamowej kariery byś nie zrobił. trzeba miec jakies poglądy, ale trzeba też umieć je sprzedać, umieć przekazać tak, żeby wywołały reakcję, kilka czy kilkanaście sekund zastanowienia chociażby.

22.10.2008
01:07
[146]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Nie mówię, że te hasła podane przeze mnie miałyby wzięcie. Ale przynajmniej pozornie byłyby uczciwe intelektualnie.

Co do agencji reklamowych - katolicy też osiągają w tej branży sukcesy, wszystko zależy od tego, co się promuje.

22.10.2008
01:14
[147]

massca [ ]

A to hasło nie jest "pozornie intelektualne" ? A poza tym co to znaczy "intelektualne" wg. ciebie?

Moim zdaniem jest właśnie odpowiednio wyważone, prezentuje pewien światopogląd, zaznacza że jest subiektywnym założeniem a nie definitywnym stwierdzeniem (użycie słowa "probably"), nie "obraża uczuć religijnych" innych wyznań (oczywiście cały czas pozostajemy w Londynie) i daje wskazówkę co do alternatywnego sposobu na życie.

twoje propozycje, nawet ubrane w bardziej atrakcyjne słowa to zupełnie co innego - wezwanie do konkretnych akcji (usunięcie religii z życia publicznego czy ze szkół) a więc o wiele bardziej agresywna retoryka, pokazująca konkretnego przeciwnika.

22.10.2008
01:31
[148]

Wasylus [ Konsul ]

Cała idea aktywnego zwalczania religii w de facto świeckim kraju jak Wielka Brytania jest bez sensu. Ludzie na każdym kroku widzą alternatywne światopglądy a Chrześcijaństwo w Europie powoli i tak upada.

22.10.2008
01:40
[149]

massca [ ]

Wasylus [ Level: 73 - Pretorianin ]

Cała idea aktywnego zwalczania religii w de facto świeckim kraju jak Wielka Brytania jest bez sensu. Ludzie na każdym kroku widzą alternatywne światopglądy a Chrześcijaństwo w Europie powoli i tak upada.


zgadza sie, co nie znaczy ze stowarzyszenie ludzi o pewnych pogladach nie ma prawa przedstawic ich w formie komunikacji ulicznej.

zreszta jak przyznaja chcieli na ten cel zebrac 5 tysiecy funtow (czyli jedna ciut lepsza pensja w UK) a wyszlo im 36 tysiecy, co znaczy ze pomysl spodobal sie ludziom do ktorych sie zwrocili bardziej niz zakladali. przy takich kwotach ciezko jednak mowic o ideii "aktywnego zwalczania religii".

poza tym pamietajmy ze na zachodzie chrzescijanstwo jest faktycznie towarem, sprzedawanym agresywnie i profesjonalnie. sam sie zdziwilem kiedy pewnego dnia zapuscilem sie po raz pierwszy w jakies dalsze rejony mojej telewizji cyfrowej "n" i trafilem na mase egzotycznych kanałow, w tym jakies 10 czy 20 stacji z kaznodziejami, ktorzy nawijali o bogu, nawróceniu i tego typu historiach a na dole zawsze był jakis numer telefonu albo adres strony gdzie mozna bylo szybko wydac pieniadze.

i musze przyznac ze jesli chodzi o forme byli bardzo profesjonalni i przekonywujacy. rydzyk ma jeszcze do nich daleko, ale tez prawda, ze operuje na innym rynku, z innym klientem. oni jemu z kolei mogą pozazdrościć monopolu.

22.10.2008
08:24
[150]

Kharman [ ]

Mniej wiecej raz w tygodniu dostaje ulotki z oferta zbawienia przez jedna czy druga grupę religijną, skoro oni mogą to nie widzę powodu dla którego ateiści mieliby sie od tego powstrzymać. Ale oczywiście ulotki które dostaje to jedynie ewangelizacja plakat na autobusie to atak na wiarę.

22.10.2008
08:57
[151]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Swoją drogą notowania boga ostatnio spadają:

22.10.2008
11:33
smile
[152]

Attyla [ Flagellum Dei ]

choćbyście wymyślili nie wiem jakie bzdury to jest to publiczne promowanie ateizmu, czyli to, czego ci sami zboczeńcy zabraniają chrześcijanom.
Okazuje się, że chrześcijaństwo jest "sprawą prywatną" a ateizm publiczną.

C U D O. Tak właśnie wygląda prawdziwe oblicze komulybaralizmu. Pieprzą androny o wolnościach a w drugiej kolejności narzucają normalnym ludziom swoje zboczone antywartości.

22.10.2008
11:37
[153]

koobon [ part animal part machine ]

Attyla -->

Lewą nogą wstałeś? Pierwsze primo, do kogo kierujesz swojego posta? Drugie primo, kto, gdzie i kiedy promuje ateizm za publiczne pieniądze?

Pierwszy raz słyszę, że ateizm to zboczenie :D Czego to się człowiek może o sobie dowiedzieć od prawnika :D

22.10.2008
11:43
smile
[154]

massca [ ]

Wiedziałem że ten nius bedzie na ciebie jak płachta na byka, ale nie wiedziałem że aż tak zepniesz zwieracze. Mając na względzie twoj wiek zasugerowałbym żeby się tak nie stresował plakatem "zboczeńców" z Londynu, ale ponieważ prowadzisz zdrowy tryb życia i używki są ci podobno obce, to serce masz zapewne jak dzwon, więc dalej, napisz coś jeszcze, bo zabawny jesteś.

22.10.2008
11:49
[155]

Attyla [ Flagellum Dei ]

a po co? Właśnie uzyskałem odpowiedź twierdzącą na pytanie umieszczone w temacie wątku.
Diostałem też jasne wskazówki dotyczące mitycznej neutralności światopoglądowej komuliberałów. Jesteście bezpośrednimi spadkobierczami sowietów. Czy się wam to podoba czy nie. Nie rozumiem tylko dlaczego tak się z tym kryjecie. Hipokryzja czy głupota przez wielkie "G"?

22.10.2008
11:54
smile
[156]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Attyla

choćbyście wymyślili nie wiem jakie bzdury to jest to publiczne promowanie ateizmu, czyli to, czego ci sami zboczeńcy zabraniają chrześcijanom.

Ktoś zabrania chrześcijanom publicznego promowania ateizmu!? :>

22.10.2008
11:57
[157]

koobon [ part animal part machine ]

Czasem to mi opadają ręce i nogi.
Rozumiem, że jak się nosi krzyżyk na piersi to rzucanie na prawo i lewo inwektywami jest zgodne z szeroko rozumianym etosem katolickim.
Masz rację drogi Attylo, prześladowanie chrześcijan jest trendy, czego dowodzi reklama na londyńskim busie wykupiona za prywatne pieniądze. Wszyscy ateiści to spedaleni spadkobiercy sowietów.

22.10.2008
14:05
[158]

Kharman [ ]

ehhhh..... Kiepski poranek w korkach... ale jedna wizyta na GOLu i od razu lepiej, Attyla jak zwykle nie zawiódł.

Ale do rzeczy, jest to taka sama promocja jak ulotki które dostaje, realizowana za prywatne pieniądze, skoluj sobie 10k i obklej autobus wezwaniem do modlitwy, szukania prawdy, oswiadczenie ze Bóg istnieje itp. smiem wątpić aby ktokolwiek ci tego zabronił. Nie spodziewam sie abys kiedykolwiek to zrozumiał skoro masz ateistów za zboczeńców.

24.10.2008
09:57
smile
[159]

Belert [ Senator ]

Masz rację drogi Attylo, prześladowanie chrześcijan jest trendy, czego dowodzi reklama na londyńskim busie wykupiona za prywatne pieniądze. Wszyscy ateiści to spedaleni spadkobiercy sowietów.
dobre , szkoda ze w duzej czescie prawdziwe:)

24.10.2008
18:15
smile
[160]

gad1980 [ Generaďż˝ ]

Pytanie: czy Attyla kiedykolwiek zgodzil sie z opinia kogokolwiek na tym komu-liberalo- spedalonym forum? Tak z ciekawosci pytam...

24.10.2008
18:17
smile
[161]

jewbacca [ Junior ]

nie zapominajmy też o wolnomularzach ze stulejką !

26.10.2008
02:29
[162]

paściak [ carpe diem ]

taki watek i upadl :(

26.10.2008
02:50
smile
[163]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy?

Owszem, pozostając w stylistyce. Z tych czy innych przyczyn, jest trendy. W niektórych rejonach świata, tak właśnie jest. Wydaje mi się nawet, że można mówić o czymś, na kształt alergii współczesnego świata na chrześcijanstwo. Można by, zastanawiać się nad przyczynami takiego zjawiska. Jednak obawiam się, że złożoność tematu przerasta to forum. Dodać do tego należy, motywacje interlokutorów, które znaczą krwawymi śladami potyczek dyskusję. Mogłoby się wydawać, że skoro temat dotyczy prześladowań to taka, stylistyka dopełnia kompozycji i czyni dyskusję pełniejszą. Odnoszę wrażenie, że nie do końca. W tym wrażeniu pozostając, oddalę się na spoczynek.

Dobranoc

26.10.2008
03:01
[164]

Kharman [ ]

gad1980 --> z erosem, Hajle Selasje, Wonskim ale zdaje się że też nie zawsze, nie są chyba dostatecznie konserwatywni.

26.10.2008
03:19
[165]

qLa [ MPO Medic ]

Kosciol Chrzescijanski dostaje po prostu to, co sam serwowal przez setki lat.

26.10.2008
09:13
smile
[166]

wysiak [ Senator ]

qLa --> "Nam"? Kogo i co konkretnie masz na mysli? Mi nic nie serwowal, a tobie co? W temacie watku - Kosciol Katolicki przesladowal cie od setek lat?

26.10.2008
10:25
[167]

eros [ elektrybałt ]

wysiak ---> qLa po lewej ;)

W temacie:


Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy? - eros
26.10.2008
10:32
smile
[168]

Vader [ Legend ]

qLa --> Lepiej nie poruszaj tego tematu, bo zaraz jakiś fanatyk zapluje się na śmierć i będziesz miał człowieka na sumieniu, albo sam umrzesz ze śmiechu, jak ktoś zacznie wypisywać androny o "konieczność utrzymania ówczesnego porządku społecznego".

wysiak --> qLa napisał "sam" a nie "nam".

26.10.2008
10:40
smile
[169]

wysiak [ Senator ]

Vader --> Ja sie tylko pytam. Chodzi o te 4 miliony spalonych przez inkwizycje, opisane w dokumencie 'Mlot na Czarownice' Piekary, tak?:>

26.10.2008
10:48
[170]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Nie pewnie nie o to chodzi, tylko o to że chrześcijanie się dziwią dlaczego są przesladowani np. w indiach? Odpowiedź jest prosta, inna kultura od wieków tam panowała i to po prostu nie wasze miejsce. A Chrystanizacja pewnych ludów (np. indian w Ameryce) raczej nie wyglądała na przekonywaniu argumentami tylko siłą.

26.10.2008
10:51
[171]

Vader [ Legend ]

wysiak --> Chodzi o sam fakt, a nie o wyssane z palca liczby. KK nie jest instytucją pokojową, miłującą bliźniego, pełną dobra i tolerancji. Wojował w przeszłości, wojuje teraz - tylko innym orężem. Mnie to wcale nie przeszkadza, a nawet bardzo cieszy. Każdy kto prowadzi jakąkolwiek agitacje polityczną - dostaje też po glowie od przeciwników, rzecz normalna. Każdy kto ma coś na sumieniu, brudną przeszłość - muci zmierzyć się z tym, że przeciwnicy będą to wyciągać na swiatło dzienne. Też normalne. Tyle w kwestii samej polityki i robienia z KK ofiary.

Jesli chodzi o faktyczne prześladowanie - nikt normalny, bez względu na poglądy polityczne tego nie poprze ani nie pochwali. Sprawa jednoznaczna.

28.10.2008
18:58
[172]

Attyla [ Flagellum Dei ]

"Robienia ofiary" powiadasz? Według danych KK co roku około 17 tys chrześcijan jest zabijanych ze względu na wyznanie, ponad 200 mln znajduje się w krajach jawnie zwalczających chrześcijaństwo i wiarę a znacznie więcej znajduje się pod stałą akcją indoktrynacyjną.
Indoktrynacja dotyczy zwłaszcza krajów tzw. zachodu a skutki są przerażające. Już w tej chwili w Hiszpanii rozwodów jest więcej niż ślubów a samobójstw więcej niż śmiertelnych wypadków samochodowych. W pozostałych krajach statystyki wyglądają podobnie.

Oto skutki operacji usunięcia mózgu na żyjących społecznościach zachodu. Oto liczby wskazujące na "mityczność" prześladowań. W tym kraju wystarczy chwilę popatrzeć na palikotów, senystzyny itp sił politycznych, których jedynym pragnieniem jest prześladowanie wiary.
Zresztą i ty Vader prześladujesz wiarę. Choć - trzeba ci to przyznać - robisz to mniej inwazyjnie niż kilku innych przedstawicieli chrystianofobów na tym forum.

28.10.2008
19:05
[173]

Kharman [ ]

Attyla --> jakieś linki? Czy mam założyć ze masz wyjątkowo kreatywny kciuk z którego ssiesz te rewelacje?

28.10.2008
19:10
[174]

paściak [ carpe diem ]

Palikot przesladuje wiare? Jak? Krytykujac Radio Maryja?

28.10.2008
19:19
[175]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kharman
Oczywiście nie jest to dla ciebie źródłem - informacje te mam z radia Józef. Wyleciała mi z głowy nazwa stowarzyszenia, na którego zamówienie wykonano te badania statystyczne. Jako politycznie niepoprawne - podają je wyłącznie media katolickie (jakże by inaczej?) Być może któraś z katolickich gazet to wydrukuje - ale sam musisz to monitorować, bo ja z zasady gazet nie czytam.

paściak
On nie krytykuje RM. On je zwalcza. (zresztą razem z koleżkami)
Dołóż do tego jego wystąpienia z penisami i innymi gadżetami i masz pełny obraz.
To się nazywa epatowanie wulgarnym, chamskim i obrazoburczym libertynizmem. Jego gumowy fiut pięknie się komponuje z czerwoną fryzurą senyszyn.

28.10.2008
21:33
[176]

twostupiddogs [ Senator ]

"Indoktrynacja dotyczy zwłaszcza krajów tzw. zachodu a skutki są przerażające. Już w tej chwili w Hiszpanii rozwodów jest więcej niż ślubów a samobójstw więcej niż śmiertelnych wypadków samochodowych. W pozostałych krajach statystyki wyglądają podobnie. "

Masz stare dane. W Hiszpanii dramatycznie spada liczba rozwodów. Rozwód droga sprawa. Kryzys zrobił swoje.

28.10.2008
21:45
[177]

paściak [ carpe diem ]

Attyla --> argument ze zwalczajac RM pan Palikot przesladuje wiare wydaje mi sie trudny do ogarniecia rozumem, no ale powiedzmy... Ale jak sie ma sztuczny penis i inne gadzety do przesladowania wiary???

28.10.2008
22:23
[178]

Attyla [ Flagellum Dei ]

2sd
Rozwód droga sprawa. Kryzys zrobił swoje.
też mi argument... Panienki wchodzą w "związki" a skutki skrobią w szpitalach koncentracyjnych.

paściak
nie chce mi się teraz robić antropologicznego wykładu. Przyjmuj po prostu, że człowiek stworzony na boży obraz i podobieństwo jest istotą szczególną w bożym planie i bliską Bogu. Tym samym seksualność człowieka nie jest seksualnością zwierzęcą. Kobieta i mężczyzna łączą się dla potomstwa a przekazywanie życia jest tylko przekazywaniem. Dawcą jest tylko Bóg. Zatem w zbliżeniu zawsze bierze udział Bóg. Palikoty i cała reszta tej hołoty robi wszystko, by zbliżenie przestało być misterium nadprzyrodzonym i stało się zwyczajną kopulacją. Taką jak np. psa z suką czy kota z kotką.
clear now?

28.10.2008
22:55
[179]

Kharman [ ]

Attyla --> mam nadzieje ze jesteś świadom że właśnie zastosowales te sama logikę co w stwierdzeniu " Owszem żywność zdrożała ale za to lokomotywy potaniały"

28.10.2008
23:05
[180]

Attyla [ Flagellum Dei ]

to ty mówisz o pieniądzach. ja piszę o LUDZIACH, których komuliberały zamieniają w zwierzęta. Dopiero wobec takich zwierząt pieniądze mają jakąś wartość.

28.10.2008
23:12
smile
[181]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

Oczywiście ludzie światli i wyedukowani wiedzą, że pieniądze wartości nie mają dlatego chętnie oddają je co niedzielę na kościół.

28.10.2008
23:19
[182]

Kharman [ ]

Attyla --> oj już chyba za puzno dla ciebie, pisze o logice jaka się poslugujesz a nie o pieniądzach, ale dobra, lopatologicznie, "co prawda ilość rozwodów w hiszpanii spadła ale się skrobią w związkach nieformalnych". Dotarło?

28.10.2008
23:28
[183]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Nie sądziłem po prostu by to mógł być jakiś zarzut. Znam lepsze powiedzenie: nie kijem to go pałą. Działa to i w tym przypadku. Wasza "moralność" ulega "wzmocnieniu" na skutek wysokich kosztów rozwodów, w związku z czym dziewczęta, które nie różnią się niczym od ulicznych dziwek parzą się na lewo i prawo, czego skutkiem są "nieszczęścia" - niechciane dzieci. Jak u prostytutek, tyle że nie za kasę.
Zrobiliście z kobiet suki. Gorzej - zrobiliście z nich k**wy. Ja piszę o skutkach.

28.10.2008
23:36
smile
[184]

twostupiddogs [ Senator ]

Attyla

Ależ gdzieś tu jakiś argument za albo przeciw? Ja tylko rozszerzam Twoje horyzonty, bo szafujesz starymi danymi, a o nowych mogłeś nie usłyszeć słuchając mediów katolickich po północy w piwnicy niczym Radia Wolna Europa.

28.10.2008
23:38
[185]

paściak [ carpe diem ]

Attyla --> przyjmuje ze czlowiek jest istota szczegolna i wiedz ze zgadzam sie z wiekszoscia Twoich pogladow, ale czym jest jedno jakies durne pokazanie sie Palikota z wibratorem czy czym tam, nie wiem, skoro media na calym swiecie od jakichs 50 lat nie robia prawie nic innego jak wlasnie pokazywanie seksu i seksualnosci jako towaru? Przeciez filmy, teledyski, magazyny, reklamy pelne sa seksualnosci i to na pewno nie w sensie przekazywania zycia. Dziwne jest takie wyszczegolnianie tego czlowieka z Twojej strony :)

28.10.2008
23:40
[186]

Kharman [ ]

Attyla --> nie "wasza", od mojej moralności to się odstosunkuj, nie jest twoim zakichanym interesem. I właśnie o tym pisze, o tej porytej logice która pozwala ci produkować te poronione wnioski o rozwiazlosci wynikającej z kosztów rozwodów. Bo nie stać ich na rozwód to sie będą bzykac na lewo i prawo, weź sie może za ogrodnictwo bo jak takie wnioski budujesz w sądzie to dobrobyt twojej rodziny staje pod znakiem zapytania.

28.10.2008
23:46
[187]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Co do Palikota (I odrazu zaznaczam że go nie bronie, bo wg mnie to tylko kolejny idiota zreszta jak wieszkosc polityków). To staty/niestety jest demokracja o którą walczyliśmy (mówię jako Naród Polski) - czyli każdy może mówić to co chce. Jeśli jego gadanie jest zwalczaniem katolicyzmu to gdzie są skutki? Nie widzę żeby ktoś palił kościoły albo nabijał na pal publicznie chrześcijan. On mówi że katolicyzm jest be i w ogóle a katolicy mówią że dajmy na to Ci co oglądają TVN są żydokomunoblablaliberałami. To mam teraz powiedzieć że katolicy prześladują zwolenników TVN bo wiekszość nie słucha Radio Maryja? Czy po prostu chcesz odwrotnego reżimu do komuny. Tylko z ideałami kośćioła? Czyli żeby nikt nic złego nie mógł powiedzieć na księży?

EDIT: Odrazu mówie że nie jestem zwolennikiem żadnej stacji, Ani TVN, ani RM ani TVP ani durnej Superstacji. Jeśli chodzi o moje przekonania to często zgadzam sie z kościołem a czasem nie zgadzam. Tak to już jest. I jeśli ktoś wyraża odmienne zdanie, które się nie pokrywa z oficjalnym stanowiskiem kościoła to nie znaczy odrazu że jest zły i zasługuje na piekło bla bla bla. Po prostu trzeba zrozumiec ze na świecie są odmienne zdania i siłą ich się nie zmieni.

29.10.2008
08:28
[188]

Attyla [ Flagellum Dei ]

2sd
ty się lepiej zajmij swoimi horyzontami. Moje mają się dobrze.

A co do mediów katolickich, to stałymi ich odbiorcami jest ponad 9 mln ludzi. Nie musimy się kryć po piwnicach. Jeszcze. Póki tacy jak ty nie mają władzy absolutnej.
Zresztą mam wrażenie, że Kościół jak był tak zostanie jedyną siłą w tym kraju, która dba o niego i jego mieszkańców i wspiera ich w walce przeciwko kolejnym wielkim bratom. Mieliśmy moskwiczan. Teraz mamy brukselki. Obie siły chcą naszego dobra, więc musimy tego dobra strzec i chować je w najciemniejszych kątach. Niestety, zawsze mieliśmy dosyć wielbicieli - samosiejek wielkich braci, którzy pokazywali im gdzie my swe dobra chowamy.

paściak
Ja nie mam poglądów. Jestem chrześcijaninem i katolikiem i jako taki nie mam poglądów a wiarę (wiem - Schiller a ostatnio Scruton twierdzili, że katolik potrafiący podchodzić do siebie i swoich z perspektywy antropologa - czyli będący - choćby tego nie chciał - oświeconym - musi z konieczności mieć poglądy i realizować je w ramach polityki ale ja staram się zadać kłam ich poglądowi)

Durne wystąpienie palikota nie jest durne. Jest przemyślanym działaniem mającym obalać kolejne tabu. Tabu, które stanowią o naszej odrębności i autonomii wobec państwa - choćby nie wiem jak totalnego.
W świerszczykach każdy wie czego można się spodziewać. Poza tym gazety takie znajdują się w miejscach dla zboczeńców a palikot wciska się w naszą świadomość podstępem - poprzez media teoretycznie niepornograficzne.

Kharman
Ależ jest. Robicie z ludzi zwierzęta w rui. Ty i tobie podobni. Robicie z kobiet dziwki a z facetów rozpustne gnidy. To zaś - z konieczności - i mnie dotyka.

Bo nie stać ich na rozwód to sie będą bzykac na lewo i prawo, weź sie może za ogrodnictwo bo jak takie wnioski budujesz w sądzie to dobrobyt twojej rodziny staje pod znakiem zapytania.
1. od 10 lat nie przegrałem żadnej sprawy.
2. twoja "edukacja panuje w GB. Co roku same "wyedukowane" panienki w klasach przedmaturalnych mordują tam 40 tys. nienarodzonych dzieci.

Devylin
Nie broń się, bo ja ciebie nie atakuję. Ale nie usprawiedliwiaj się przed sobą uciszając sumienie. Pozwól sumieniu kierować swymi krokami a wszystko będzie ok.

29.10.2008
08:48
smile
[189]

Molzey [ Konsul ]

Ach ten XX wiek... Ileż on zła uczynił. Dawniej, panie, to takiego seksu nie było! Same niepokalane poczęcia były. Nikt się nie seksił dla, tfu, przyjemności. Nikt.
Komunoliberały wymyśliły całą ta seksualność człowieka. Dawniej tego nie było. Ba, prawdziwy chrześcijanin to nawet, z przeproszeniem, penisa ma w zaniku. A przynajmniej się o to modli.

Palikot z dildo atakiem na wiarę... Dobre. Bardzo dobre.

29.10.2008
09:09
smile
[190]

Trael [ Mr. Overkill ]

Zresztą mam wrażenie, że Kościół jak był tak zostanie jedyną siłą w tym kraju, która dba o niego i jego mieszkańców i wspiera ich w walce przeciwko kolejnym wielkim bratom.

Bo sam reprezentuje innego wielkiego brata, który marzy o starych czasach kiedy jego pozycja liczyła się na arenie międzynarodowej. Kiedy swobodnie mógł się wpychać do polityki. Kiedy ludzie słuchali i przyjmowali za pewnik to co powiedział ksiądz.

Molzey---> Jedno trzeba Attyli przyznać. Jego posty zawierają dużą dawkę humoru. Zawsze uważam, że dzień trzeba zaczynać na wesoło a Attyla nam to zapewnia :)

29.10.2008
09:21
[191]

Kharman [ ]

Attyla --> weź idź poscigaj jakiś układ bo nie do mnie piszesz.

Mam poważne obiekcje co do zasadności istnienia zawodów prawniczych skoro z takim dowodzeniem jeszcze jesteś na rynku. Choć z drugiej strony skoro w twojej grupie zawodowej znajdą sie tacy którzy usiłuja dowieść ze człowiek który sie obroni przed bandytami jest winny pobicia to nic dziwnego ze ty też tam funkcjonujesz.

I te wszystkie aborcje są skutkiem tego ze nie stać ich na rozwód? Bo tego usilujesz dowiesc od jakichś trzech postów.

29.10.2008
10:12
[192]

SPMKSJ [ Konsul ]

W wątku przemieszało się kilka tematów, które powinny być rozpatrywane osobno.
-"Prześladowanie" katolików w Polsce
- ewolucja prawa europejskiego w kierunku faworyzowania emigrantów.
- ewolucja prawa europejskiego w kierunku poszanowania wyznawców innnych religii.
- ewolucja prawa europejskiego w kierunku poszanowania inności (homoseksualizm).
- problem prześladowań katolików w krajach azjatyckich, oraz bliskiego wschodu.

EDIT
- może jeszcze wpływ różnych kultur (społeczeństw) na kulturę (społedzność) europejską



Poza tym skończyło się jak zwykle na kłótniach i zaczepkach (pkty regulaminu nie są wyssane z palca)

Co do Longa i Devilyna<----
Ja rozumie Long , że Ty jako ateista nie związany bezpośrednio mocnymi więzami rodziny katolickiej, nie widzisz problemu "prześladowań". To nie zmienia faktu, że przypadek Devilyna, jako kogoś kto "wyłamał się" z katolicyzmu jest prawdziwy w kategorii prześladowania. Jeżeli ktoś należy do rodziny katolickiej i czuje, że nie chce należeć, lokalna społeczność , a szczególnie rodzina nie będzie w tym widziała wolnego wyboru, tylko zdradę/zły uczynek. A za zdradę i zły uczynek odpowiednio go ukarzę (np. obrazi się, będzie uważać za kogoś gorszego).

Co do Attyli<----
Pedały są zboczeńcami

i wszystko jasne. Prawdziwy chrześcijanin czyniłby zgodnie z zasadą
Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni

Problem w tym, że Katolicy to najzwyklejsi ludzie, a nie przykładni chrześcijanie z NT.

Takie wypowiedzi już z góry pokazują mi z kim miałbym się wdać w dyskusję i że to nie ma sensu.

Ponadto cały wątek jest z założenia upośledzony, bo jest grupa osób, która ma świadomość, że jak powie to co myśli, to zostanie zbanowana (vide massca, ja też pewnie wpadłbym do tej grupy osób). W wątkach poprawnych politycznie ( jak w komunistycznej prasie) nie mam zamiaru się wypowiadać na temat.

29.10.2008
10:14
[193]

twostupiddogs [ Senator ]

Attyla

"ty się lepiej zajmij swoimi horyzontami. Moje mają się dobrze. "

Wypadałoby jednak zweryfikować podawane dane, zanim się je napisze.

"Nie musimy się kryć po piwnicach..."

Usiłujesz jednakże wszystkich przekonać jakoby tak było, robiąc z siebie jakiegoś męczennika.

"...Jeszcze. Póki tacy jak ty nie mają władzy absolutnej. "

I bardzo dobrze, że nikt nie ma władzy absolutnej, choć zapewne i tak nie zrozumiesz.

29.10.2008
10:20
[194]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

two

Może Attyla jest masochistą i domaga się by ktoś go wreszcie poprześladował a tu nie ma chętnych i musi sam nas prześladować? :>

Tak przy okazji:

prześladować
1. «robić stale przykrości, szykany, wyrządzać krzywdy»
2. «nieustannie nagabywać o coś, niepokoić czymś»
3. «istnieć stale w czyjejś świadomości, zmuszać kogoś do nieustannego myślenia o czymś»

30.10.2008
08:50
smile
[195]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Kurde chyba trafiłem z tym prześladowaniem - rzucam okiem na TV a tam Attyla właśnie robi za tło dla Tuska.

30.10.2008
09:27
[196]

Kharman [ ]

Attyla --> zabawna sprawa sprawdziłem dane statystyczne dotyczące aborcji w Anglii co prawda najswierzsze dane są z 2005 ale biorąc pod uwagę poprzednie lata nie ma jakiegoś trendu wzrostowego. Otóż okazuje sie ze ogólna liczba ciąż nastolatek oscyluje rok rocznie w okolicach 40k czyli zgodnie z twoim bredzeniem mielibyśmy do czyniena ze 100% usuniec. Jest jeszcze kwestia pozostalych części UK które prowadzą oddzielne statystyki ale nadal ogólna liczba ciąż nie przekacza 60k. A i liczba aborcji jeżeli dobrze to odczytuje to z grubsza 50/1000, tak tysiąc.

Teraz pewnie napiszesz że geje parady urządzają i mało kto na nich pluje.

30.10.2008
16:19
[197]

eros [ elektrybałt ]

Kharman ---> Nie ma za co.


30.10.2008
19:50
[198]

Kharman [ ]

eros --> nadal nie widzę tych 40k aborcji u nastolatek z klas przedmaturalnych, jeżeli nie zauważyłeś to pierwszy link podaje ogólną liczbę aborcji w Anglii i Walii, tutaj są dane o aborcji na 2007 trzeba zassać plik excela, pokaż mi te 40k aborcji tylko zważ że przedmaturalne oznacza poniżej 18 jako że do egzaminów A-Levels przystępuje się pomiędzy 16 a 18 rokiem życia.

I nadal nawet w najmniejszym stopniu nie neguje to absurdalności stwierdzenia że koszty rozwodów są powodem rozwiązłości.

30.10.2008
21:32
[199]

eros [ elektrybałt ]

Kharman ---> Hmmm, nie chodzilo mi o 40k aborcji u nastolatek tylko o tendencje wzrostowa rowniez w tej grupie wiekowej. Nie wyrazilem sie jasno, przepraszam.

30.10.2008
21:37
[200]

Attyla [ Flagellum Dei ]

a co? uważasz, że prawie 5 tys zabitych dzieci u "wyedukowanych" Anglików to wynik do zaakceptowania? Gratuluję. Prowadź ten spór o statystyki a z całą pewnością do czegoś dojdziesz.

Ja swoje dane słyszełem w radio w czasie jazdy samochodem. Mogłem coś pokręcić. Tyle tylko, że w żaden sposób nie zmienia to wymowy faktów. Po pierwsze ta wasza mitologia "edukacji" wpływa na wzrost ilości zamordowanych dzieci a po wtóre to nie są przypadki pojedyńcze a statystyczne!

I chciałbym zauważyć, że wasze kpiny z mojej wiary też są formą dyskryminacji. Zrozumiałbym, gdybym mówił, robił lub nawoływał do złego. Ale nie. Jedyne czego chcę od człowieka (tak, tak - od was też) to to by nie zachowywał się jak pies Pawłowa.

30.10.2008
21:44
[201]

Vader [ Legend ]

To złóż znowu donos, że ktoś gwałci Twoją wiarę i bedzie paru forumowiczów mniej.

30.10.2008
21:50
[202]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"Po pierwsze ta wasza mitologia "edukacji" wpływa na wzrost ilości zamordowanych dzieci a po wtóre to nie są przypadki pojedyńcze a statystyczne!"

No właśnie nie. I to nawet jest napisane w tych artykułach, wcześniej wklejanych. Skoro antykoncepcję mają darmową i ogólnie dostępną, a mimo tego z niej nie korzystają, bo robią aborcję, to chyba coś jest nie tak jednak ze świadomością dot. nawet istnienia, a co dopiero używania środków antykoncepcyjnych, nieprawdaż? Jak niby edukacja seksualna ma prowadzić do zwiększenia liczby aborcji, skoro skupia się na prewencji, a nie postępowaniu "co zrobić, gdy już się wpadło"?

"Jedyne czego chcę od człowieka"

A ja chcę, żeby cena rosła, kiedy kupiłem i spadała zawsze kiedy sprzedaję... Może trzeba by było jakieś kazanie na górze zorganizować, bo to tak trochę ciężko jednak zapanować nad psychologią tłumu...?

30.10.2008
21:54
[203]

eros [ elektrybałt ]

Da Mastah ---> No wlasnie tak.

W Wielkiej Brytanii stawia się na edukację seksualną i darmowe środki antykoncepcyjne. Ta strategia, wydawałoby się słuszna, właśnie ponosi druzgocącą klęskę.

Tego nie pisze ND tylko GW, zwana popularnie Aborcza. Poza tym Twoje rozumowanie kuleje, chyba, ze uwazasz, ze w UK z roku na rok rosnie "ciemnogrod", a nie wyedukowanie w tej sferze.

30.10.2008
21:59
[204]

Da_Mastah [ Elite ]

eros:

"- Wiemy co trzeba zrobić, aby zmniejszyć liczbę aborcji. Wysokiej jakości edukacja seksualna połączona z nauką o związkach i efektywną antykoncepcją to najlepsze rozwiązanie - mówi Gill Frances, przewodnicząca Teenage Pregnancy Independent Advisory Group."

Albo ta pani robi z siebie i z czytelników kretynów, albo same artykuły są napisane w sposób sprzeczny.

Co mi kuleje?

30.10.2008
22:04
[205]

eros [ elektrybałt ]

Da Mastah ---> Tym razem nie wysokiej klasy, bo tak juz byla, teraz juz superklasy superedukacja rodem z Monty Pythona. Poza tym to jest cytat.

Jesli wprowadza sie edukacje w danej dziedzinie, to wiedza w niej powinna rosnac a nie malec. Wytlumaczysz mi te tendencje wzrostowe w tym swietle?

30.10.2008
22:22
[206]

Da_Mastah [ Elite ]

eros:

"Jesli wprowadza sie edukacje w danej dziedzinie, to wiedza w niej powinna rosnac a nie malec. Wytlumaczysz mi te tendencje wzrostowe w tym swietle?"

No jak widać chyba mało kto z tego korzysta, skoro efekty są jakie są, nie sądzisz? Lenistwo zwykłe i tyle, zwłaszcza jeśli antykoncepcja jest darmowa. No ale podobno Aborcza zwykła kłamać, więc dlaczego by nie przyjąć od razu, że żadnej edukacji nie ma...?

30.10.2008
22:25
[207]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Przecież oba artykuły podają wzrost liczby zabiegów w liczbach bezwględnych i ich analiza jest niemozliwa bez danych dot. brytyjskiej demografii.

Do takich zmian wystarczy, że mamy rocznik demograficznego wyżu.

30.10.2008
23:01
[208]

Wasylus [ Konsul ]

W Wielkiej Brytanii, o ile mie wiadomo nie ma tak silnych i gwałtownych "niżów" i "wyżów" demograficznych jak u nas, to jest uwarunkowane historycznie. Zresztą wystarczy zerknąć do ichniego rocznika statystycznego żeby się ostatecznie przekonać.

30.10.2008
23:02
[209]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Mastah
A może to po prostu wyrtaźny dowód na absurdalność mitologii "rozumu"? Pytanie drugie: czy istnieje JAKIKOLWIEK dowód, który przekonałby cię do zredefiniowania tej absurdalnej wiary w nieomylność jednostki? A gdyby taki dowód kopnął cię na przykład w D???

Bramkarz
Nie musisz się tym kłopotać. Nawet w UK są ludzie, którzy nadal uważają zabijanie własnego potomstwa za zbrodnię porównywalną tylko z matko czy ojcobójstwem. Oni dokonali przeliczeń i na miarę swoich skromnych możliwości starają się dotrzeć z tą wiedzą niosącą druzgocącą ocenę moralną do komuliberalnej hołoty. Kłopot tylko w tym, że to, co oni niosą nie jest ani łatwe, ani proste ani wygodne. A największą ich "zbrodnią" jest to, że starają się przypomnieć ludziom, że nie są kopulującymi zwierzętami a ludźmi.

Ty oczywiście chcesz być psem i chcesz kopulować z podobnymi do kobiet sukami. Sądzę jednak, że kiedyś im się znudzi być sukami. Inna sprawa, czy ktoś wtedy zechce je jeszcze traktować jak kobiety. Tylko, że ciebie to g**** obchodzi - prawda?

30.10.2008
23:07
smile
[210]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Attyla

Mniemam drogi psie, że i ty niedługo będziesz swojego szczenięcia użyczał innym do krycia skoro tak się do tego palisz.

No chyba, że piszesz się na chów wsobny jak najsłynniejszy mieszkaniec Amstetten.

30.10.2008
23:22
[211]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"A może to po prostu wyrtaźny dowód na absurdalność mitologii "rozumu"?"

Co jest dowodem, bo nie bardzo rozumiem...?

"Pytanie drugie: czy istnieje JAKIKOLWIEK dowód, który przekonałby cię do zredefiniowania tej absurdalnej wiary w nieomylność jednostki?"

Ale skąd w ogóle pomysł, że ja mam niby wierzyć w nieomylność jednostki?

"A gdyby taki dowód kopnął cię na przykład w D???"

To bym nadstawił drugą :-D

30.10.2008
23:37
[212]

eros [ elektrybałt ]

Da Mastah ---> Czyli jednak wychodzi na to, ze cala ta edukacja to tylko hucpa i nic wiecej.
GW klamie? Sugerujesz, ze dziennik o tak zacnej linii swiatopogladowej moze klamac (nawet jesli czasem swiadomie mija sie z prawda)? To juz teorie spiskowe ;)

Bramkarz ---> Wyz gdzie? W grupie 11-latkow? 15-latkow? 19-latkow? 30-latkow? 40-latkow? Poza tym sadzilem, ze kto jak kto, ale Ty zarzucisz jakimis linkami.

30.10.2008
23:59
[213]

massca [ ]

Ty oczywiście chcesz być psem i chcesz kopulować z podobnymi do kobiet sukami. Sądzę jednak, że kiedyś im się znudzi być sukami. Inna sprawa, czy ktoś wtedy zechce je jeszcze traktować jak kobiety. Tylko, że ciebie to g**** obchodzi - prawda?

powyzsze słowa utwierdzaja mnie w przekonaniu że twoja żona była twoją pierwsza i zarazem ostatnią kobieta w sypialni. dodajmy do tego umysł uciskany od urodzenia katolicką pseudo-moralnością, brak życiowego doświadczenia z płcią przeciwną i być może księdza, który intensywnie okazywał ci uczucia na obozie dla ministrantów.

zwieńczeniem są twoje "dyskusje" jakie uprawiasz na forum o grach dla nastolatków, w oparciu zawsze o ten sam schemat: coś o religii, szybkie przejście do pedałów-zboczeńców, przeskok na aborcje i rozpustę dzisiejszej młodzieży i zakończenie w porównaniu innych czytelników do zwierząt z finałem w postaci wulgarnego opisu aktu seksulanego. najlepiej jeśli będzie tam coś o dziwkach, sukach, kopulacji i zwierzętach. pamiętam że dorzuciłeś kiedyś też coś lesbijkach i wibratorach - i mamy pełny obraz frustrata seksualnego po czterdziestce.

31.10.2008
00:01
[214]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

eros

Zamiast linków depesza Bramkarz Associated Press

"Dramatyczny wzrost liczby aborcji w Polsce

Według przedstawionego w Sejmie najnowszego sprowozdania Ministerstwa Zdrowia liczba zabiegów przerwania ciąży przeprowadzonych w 2006 r. wzrosła w porównaniu z poprzednim o 50% .

Jeszcze bardziej alarmujący jest wzrost liczby zabiegów przeprowadzonych ze względu na fakt, iż ciąża była wynikiem czynu zabronionego, która zwiększyła się w tym okresie aż o 300%

Przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski był zadowolony z wyników przestawionego w Sejmie sprawozdania - Dotrzymujemy naszej obietnicy zapewnienia wysokiego wzrostu we wszystkich dziedzinach, więc również w tym zakresie.

Poseł Gosiewski podkreślił, iż wyniki te potwierdzają słuszność polityki rządu PiS w odniesieniu do edukacji seksualnej.

31.10.2008
03:30
[215]

Kharman [ ]

eros -->

myślę że to wyczerpuje kwestię wzrostów.

Attyla -->

Po pierwsze to że panienki maja po 16-18 lat nie oznacza że są wyedukowane, jakby były toby wiedziały jak się zabezpieczyć. Dorzuć jeszcze amantów z przerostem prostoty dla których jazda w gumce to ujma na honorze i masz mniej więcej obraz tych których problem dotyczy w największym stopniu.

Osobiście nie dziwię się że edukacja seksualna nie przynosi efektów wśród ludzi którzy jakąkolwiek formę wiedzy wykraczającą poza schemat Fura Skóra I Komóra uważają za zbędny balast.

Aby stwierdzić czy edukacja seksualna ma bezpośrednie powiązanie ze wzrostem liczby aborcji musiałbyś dysponować danymi o liczbie odbywanych stosunków płciowych oraz stanie wiedzy uczestników na temat, bez tego takie gadanie jest jedynie wróżeniem z fusów.
Na tej samej zasadzie można twierdzić że powszechna dostępność noży ma bezpośredni wpływ na liczbę morderstw. Tyle samo w tym sensu.

31.10.2008
12:26
[216]

SPMKSJ [ Konsul ]

Poza tematem

massca<---powyzsze słowa utwierdzaja mnie w przekonaniu że twoja żona była twoją pierwsza i zarazem ostatnią kobieta w sypialni.


Uważasz ,że to źle, jeżeli ktoś ma jedną kobietę od pierwszego współżycia po ostatni oddech ?
Czym dłużej jestem z moją dziewczyną tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu , że to jest dobry sposób na życie (szczęśliwe, spełnione).
Zanim nie poznałem mojej dziewczyny, też wydawało mi się (pewnie tak jak Tobie), że "trzeba posmakować towaru, żeby wybrać właściwy", ale teraz uważam, że takie działanie to samookaleczenie w pewnym sensie i błędne rozumowanie.



31.10.2008
12:45
[217]

qLa [ MPO Medic ]

wysiak
Polecam nauke czytania.
Z poszerzeniem o nauke historii.
Polecam tematyke - Chrzescijanstwo w sredniowieczu

31.10.2008
12:55
smile
[218]

Molzey [ Konsul ]

Bramkarz,
no to szykuj się stary na pojedynek. Boziewicza masz? Nie wiesz, że dla Attyli rodzina to świętość? Rodzina Attyli, oczywiście.
SPMKSJ,
a nazywasz inaczej postępujących niż ty per "suki, psy"? Bo o ile rzeczywiście nie ma nic złego w jednym partnerze przez całe życie, o tyle uważanie mających więcej niż jednego za zwierzęta... To już troszkę przegięcie, nieprawdaż?

31.10.2008
12:58
[219]

qLa [ MPO Medic ]

wysiak
I absolutnie nie chodzi mi o strzelanie liczbami ile ludzi zginelo przez Chrzescijanizm.

Ogolnie jak dla mnie religia=opium dla mas.
Ktos wierzy - ok.
Jezeli ktos wierzy, ja mowie ze jestem deista, a ta osoba stara sie mi wmowic, ze zyje w zle itp ( a spotkalem sie z tym pare razy ) to juz nie jest ok.

31.10.2008
12:58
[220]

wysiak [ Senator ]

qLa --> Czyli co, naprawde chodzilo ci o te 4 miliony z Malleus Maleficarum?

A. Czyli ekumenizm usprawiedliwia wg ciebie tytulowe przesladowania?

31.10.2008
13:03
[221]

SPMKSJ [ Konsul ]

Molzey<--- eh, zaznaczyłem poza tematem. Wypowiedzi Attyli mnie nie interesują...

Ja uważam, że my, jako ludzie jesteśmy po części zwierzętami. Nie poddaje moralnej ocenie innych. Jestem liberałem. Jest tylko jedna podstawowa zasada. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka (tutaj takie problemy jak religia, aborcja itp., itd. to faktycznie ciężki orzech do zgryzienia). Tolerancja to też moje "święte" słowo kluczowe, którego na tym forum nie widać, ani u "rydzykowco-pisowców", ani u "komuliberałów". W ogóle "tolerancja" to ostatnia cecha jaką bym przypisał użytkownikom GOLa


Bo o ile rzeczywiście nie ma nic złego w jednym partnerze przez całe życie,

Właśnie o to chciałem zapytać massce co w tym złego, bo z jego postu (może pomiędzy wierszami, ale) wywnioskowałem, że ma jakieś zastrzeżenia do takiego stylu życia.

31.10.2008
13:04
[222]

wysiak [ Senator ]

Fak, oczywiscie nie chodzilo mi o ekumenizm, i dodatkowo net mi sie sypie..

"Ogolnie jak dla mnie religia=opium dla mas.
Ktos wierzy - ok.
Jezeli ktos wierzy, ja mowie ze jestem deista, a ta osoba stara sie mi wmowic, ze zyje w zle itp ( a spotkalem sie z tym pare razy ) to juz nie jest ok."
To jest to twoje cos, co Kosciol robil, i c teraz usprawiedliwia przesladowania?

31.10.2008
13:15
[223]

massca [ ]

SPMKSJ - Uważasz ,że to źle, jeżeli ktoś ma jedną kobietę od pierwszego współżycia po ostatni oddech ?

Nie, bynajmniej. Każdy ma swoją drogę do szczęścia i każdy ma swoje potrzeby. Każdemu też sie w życiu różnie układa - nawet ci, którzy od początku planują taką extremalną monogamię ("pierwszy bedzie ostatnim") też nie do końca mają na to wpływ, bo "do tanga trzeba dwojga" i jak ten pierwszy wymarzony książe z bajki okaże się łajdakiem to bedzie trzeba szukać drugiego. Poza tym niektorzy musza w zyciu z niejednego pieca chleba spróbować, żeby w końcu dojść do pewnych wniosków i zrozumieć priorytety. To indywidualna kwestia kazdego człowieka, ja w przeciwieństwie do pana A. mam liberalne poglądy i uważam że najlepiej się uczyć życia przez wlasne doświadczenia a nie z pomocą panów w czarnych sukienkach, którzy się tak poustawiali żeby rzekome "wartość" dotyczyły każdego tylko nie ich.

A wracając do pytania - na miejscu kogoś, kto świadomie ograniczył swoje doświadczenia seksulane do jednego partnera życiowego (bo tak mu każe religia albo po prostu tak wyszło w życiu), powstrzymałbym sie od oceniania na tej płaszczyźnie życia innych ludzi. NIe wiesz jak to jest - nie oceniaj innych, bo nie potrafisz tego zrozumieć. Tyle.

31.10.2008
13:32
[224]

qLa [ MPO Medic ]

wysiak
Co ty sie jakichs 4 milionow uczepiles?
A co upsrawiedliwia przesladowania innych religii i czyny Chrzescijan, a wlasciwie Kosciola w sredniowieczu?
Co do mojego zdania - Chrzescijan spotyka to, co sami serwuja ludziom innych wyznan.

31.10.2008
13:40
[225]

SPMKSJ [ Konsul ]

massca<--- Zapytałem dlatego, bo doszedłem do wniosku, że stwierdziłeś, że jego sposób bycia z jedną kobietą przez całe życie (o ile to prawda, bo tego nie wiemy) sprowadziła go na manowce, powodując że jest biednym sfrustrowanym zakompleksionym człowiekiem, który żałuje, że w życiu nie dostał tyle na ile zasłużył.

Teraz jednak rozumie, że nie atakujesz samej monogamii jako tako.

---------------
Jako użytkownik tego forum (chyba już kiedyś o tym wspominałem) chciałbym, aby dyskusje były rzeczowe. Rzeczowa dyskusja powinna łączyć dyskutantów, a nie dzielić. Jako ludzie, mamy zdolność logicznego wnioskowania - podstawy, na której można budować (jak z klocków) nowe teorie, pkty widzenia. Efekt dyskusji powinien być pozytywny dla obu stron i przynosić obopólne korzyści. Poszerzenie wiedzy i światopoglądu.

Dyskusje (polityczne, światopoglądowe) na tym forum to najzwyklejsze okładanie się nawzajem dyskutantów. Wygrywa ten, kto ładniej i piękniej zniszczy słowem "przeciwnika"(Schopenhauer jeśli się nie mylę coś o argumentach w pseudo-dyskusji napisał). Z takich dyskusji nauczyć się można tylko ładnie szczekać i nic więcej. Mimo tego że jesteśmy ludźmi i stać nas na przeprowadzenie poważnych dyskusji idziemy na łatwiznę w takich wątkach i przeprowadzamy te pseudo-dyskusje.

To wszystko z mojej strony na temat tego i temu podobnych wątków.

31.10.2008
19:57
[226]

Da_Mastah [ Elite ]

eros:

"Czyli jednak wychodzi na to, ze cala ta edukacja to tylko hucpa i nic wiecej."

Wydawało mi się, że zasugerowałem tak na samym początku, kiedy włączyłem się do dyskusji... Jedno z trojga: Albo tej edukacji zwyczajnie nie ma, albo nikt z niej nie korzysta, albo artykuły są do dupy.

"GW klamie? Sugerujesz, ze dziennik o tak zacnej linii swiatopogladowej moze klamac (nawet jesli czasem swiadomie mija sie z prawda)? To juz teorie spiskowe ;)"

Przykro mi, ale zahibernowali mnie i wypadłem z obiegu opinii polskich true contrarianów ;-)))

01.11.2008
16:04
[227]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Mastah
Co jest dowodem, bo nie bardzo rozumiem...?
Eros napisał:
Jesli wprowadza sie edukacje w danej dziedzinie, to wiedza w niej powinna rosnac a nie malec. Wytlumaczysz mi te tendencje wzrostowe w tym swietle?
No, jeżeli przeciwskuteczność "edukacji" nie jest takim dowodem, to czytaj zdanie drugie:)

I nie ma tu potrzeby odwoływać się do pęknięcia między tym co jest i co być powinno. Przerabialiśmy to tysiące razy. Odwoływać się do tego, to twierdzić, że marksizm jest super, tylko wykonanie było złe. Trochę cię znam. Na tyle w każdym razie, żeby stwierdzić, że aż taki głupi to ty nie jezdeś:)

Ale skąd w ogóle pomysł, że ja mam niby wierzyć w nieomylność jednostki?
Bronisz idiotyzmąw wymyślanych przez "reformatorów". To ich mam na myśli pisząc "jednostka". Jednostka jako opozycja wobec społeczności łączącej tych żyjących z tymi, co odeszli i tymi, co jeszcze nie przyszli.

To bym nadstawił drugą :-D
Ja co prawda nie przyglądam się chłoptasiom ale nie wydaje mi się, byś miał dwie d*** :O. Zapytam Bereszki. ona jako kobieta mże zwracać na to uwagę:D

Bramkarz
To, że interesujesz się wyłącznie psem, sam stwierdziłem w moim poście. Zaakcentuję zatem moje retoryczne pytanie:
Sądzę jednak, że kiedyś im się znudzi być sukami. Inna sprawa, czy ktoś wtedy zechce je jeszcze traktować jak kobiety. Tylko, że ciebie to g**** obchodzi - prawda?

massca
hmmm. Utwierdzają cię w przekonaniu? Interesujące. Sam pisałem o tym na tym forum parę razy więc nie wiem skąd nagle wyłania się to "przekonanie".

Interesujące jednak jest jeszcze coś innego.
Dla komuliberała śmiesznym jest,gdy kobieta stwierdzi: "jestem dziewicą" ale nigdy nawet nie mrugnie okiem, gdy stwierdzi ona: "sprzedaję się marynarzom w porcie". takoż samo - jak widzę - zbrodnią jest być z jedną jedyną kobietą po grobową deskę a nic niewłaściwego nie ma w kopulowaniu codziennie z inną.

Jeszcze jedno. Skoro odkryłeś już schemat, według jakiego prowadzę swoje dyskusje, to po co się w nie wpisujesz? Po to, by powiedzieć jak bardzo mnie nie lubisz? Wiem to od dawna. Sęk w tym, że nie zależy mi na tym, byś mnie ukochał, więc sobie odpuść. Ostatnio o. R w swoim radio powiedział do człowieka, który zaczął wylewać pomyje na Tuska:
"Moja matka uczyła mnie, że najlepszym remedium na złość ludzką jest chleb" (albo jakoś podobnie).
Chleba ci via net przekazać nie mogę, więc przyjmij tylko zapewnienie, że co dzień się za ciebie modlę.

Molzey
za ciebie też się modlę. I nie miej mi za złe, że nazywam po imieniu komuliberalne podejście do kobiety i intymności.

Kharman
Po pierwsze to że panienki maja po 16-18 lat nie oznacza że są wyedukowane, jakby były toby wiedziały jak się zabezpieczyć. Dorzuć jeszcze amantów itd
Odsyłam do odpowiedzi skierowanej do Mastaha. Ciebie jednak nie znam na tyle, żeby stwierdzić, że nie wydaje mi się abyś był aż tak głupi:Dpppp

żebyś nie zastanawiał się o jaką odpowiedź mi chodzi:D :
I nie ma tu potrzeby odwoływać się do pęknięcia między tym co jest i co być powinno. Przerabialiśmy to tysiące razy. Odwoływać się do tego, to twierdzić, że marksizm jest super, tylko wykonanie było złe. Trochę cię znam. Na tyle w każdym razie, żeby stwierdzić, że aż taki głupi to ty nie jezdeś:)

Osobiście nie dziwię się że edukacja seksualna nie przynosi efektów wśród ludzi którzy jakąkolwiek formę wiedzy wykraczającą poza schemat Fura Skóra I Komóra uważają za zbędny balast.
łatwo jest sprowadzać wszystko do ciemnoty. Nie jest jednak pewne, czy poza demagogicznym posiada to jakikolwiek inny sens.

01.11.2008
22:16
[228]

Kharman [ ]

Attyla -->
I nie ma tu potrzeby odwoływać się do pęknięcia między tym co jest i co być powinno. Przerabialiśmy to tysiące razy. Odwoływać się do tego, to twierdzić, że marksizm jest super, tylko wykonanie było złe. Trochę cię znam. Na tyle w każdym razie, żeby stwierdzić, że aż taki głupi to ty nie jezdeś:)

Nie ma potrzeby odwoływać się do czegokolwiek, ani tym bardziej ja się do niczego nie odwoływałem, po prostu jest jak jest, są ci którzy uważają na zajęciach i ci którym jednym uchem wpada a drugim wypada z tego czy innego powodu. W zasadzie jedyne co można zrobić to poszukać nowej metody dla tych drugich. Jak przestaniesz sobie tekst przekładać na ideologiczną nutę to może coś do ciebie zacznie docierać.

łatwo jest sprowadzać wszystko do ciemnoty. Nie jest jednak pewne, czy poza demagogicznym posiada to jakikolwiek inny sens.

Czy ciemnoty to nie jestem pewien, zapewne w wielu wypadkach owszem, niemniej dorzuciłbym jeszcze sporą dawkę zwykłej ignorancji i prostactwa.

W najmniejszym nawet stopniu te wypociny nie wspierają twierdzenia że edukacja seksualna jest bezpośrednim powodem wzrostu liczby aborcji.

01.11.2008
22:36
[229]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"No, jeżeli przeciwskuteczność "edukacji" nie jest takim dowodem, to czytaj zdanie drugie:)"

A jak będę notorycznie dostawał gały z matmy to też będzie wina edukacji?

Cała sytuacja z tym edukowaniem rzekomym jest i tak absurdalna, tym bardziej że antykoncepcja jest darmowa i tym jeszcze bardziej, że lepiej opłaca się "zrobić" jakiejś smarkuli bezmyślnie dziecko, nie żenić się, oczywiście się do niej wprowadzić i zostać drapiącym się po jajkach przed telewizorem bejem do końca życia (socjal). No więc pytam po raz kolejny, jaki to jest dowód na to, że edukacja seksualna ma powiększać liczbę wykonanych aborcji...?

Dlatego nie wiem czemu dziwi Cię wyjaśnienie Kharmana, skoro poza ciemnotą/głupotą można pod to podsunąć jeszcze zwykłe lenistwo.

"Na tyle w każdym razie, żeby stwierdzić, że aż taki głupi to ty nie jezdeś:)"

No kamień spadł mi z serca :-D

"Bronisz idiotyzmąw wymyślanych przez "reformatorów"."

Nie rozumiem, dlaczego wiedza o antykoncepcji jest idiotyzmem i nie rozumiem, kogo mam rozumieć pod pojęciem "reformatorzy". Że niby z reformą ma nie wychodzić jedna osoba? :-D Czyli, jeśli decyzja w jakiejś dziedzinie zostanie podjęta kolektywnie, to już wszystko będzie grało, tak? :-))

02.11.2008
16:59
[230]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kharman
po prostu jest jak jest, są ci którzy uważają na zajęciach i ci którym jednym uchem wpada a drugim wypada z tego czy innego powodu.
Nominalizm polega na racjonalnym zastępowaniu rzeczywistości konstruktami. Rzeczywistość z definicji jest niedoskonała. Konstrukty też z definicji są niedoskonałe. Jeszcze bardziej niedoskonałe niż rzeczywistość. Mimo to cały zachód i coraz więcej ludzi u nas wierzy w miraże tak udoskonalonych instytucjach, które spowodują, że pęknięcie pomiędzy tym co jest i tym co być powinno zostanie raz na zawsze usunięte. Niestety - mam dla ciebie złą wiadomość. Padasz ofiarą ideologicznej mitologii, której jedynym zauważalnym produktem jest państwo totalne, tj. państwo, które wpycha się w każdy aspekt "niedoskonałej" rzeczywistości, stawiając w jej miejsce znaki nakazu, zakazu i informacji. W rezultacie otrzymujemy w prezencie system, w którym najczęściej karanymi są nie ci, którzy pogłębiają owo pęknięcie pomiędzy tym co jest i tym co być powinno ale ci, którzy mają czelność występować przeciwko systemowi (nie wprost, ale nie stosując się do postawionych znaków).
Żeby było śmieszniej, to nie ma metody, by strażnikom tego systemu wytłumaczyć jakimi są mitomanami. Trudno im zresztą wytłumaczyć, że ich złoty cielec - państwo jest "lekarstwem" gorszym od samej choroby.

Zatem raz jeszcze. Zakaz, nakaz ani informacje nic nie naprawią. Co więcej, zepsują znacznie więcej niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić. W końcu zza gąszczu tych znaków nie dostrzegasz już rzeczywistości i jedyną rzeczywistością, którą znać chcesz jest rzeczywistość znaków. Stają się one fetyszem, które absorbują całą twoją uwagę i wiarę. Wiarę, że w końcu powstaną znaki, które raz na zawsze sprawią czarodziejskim hokus pokus, że to co jest będzie zgodne z tym co być powinno.

A że przy okazji tracisz z widoku człowieka? Kogo to obchodzi? Najważniejsze jest to, że ty sam masz siebie za człowieka. Nie przeszkadza ci w tym traktowanie innych ludzi tak jak zwierzęta traktują siebie nawzajem. Nie przeszkadza pod tym warunkiem - że sam nie jesteś traktowany jak zwierzę w sposób, który twoją zwierzęcą istotę uwypukla. Wtedy unosisz się honorem, którego istnienie kwestionujesz, i którego głosicieli wyśmiewasz.

W zasadzie jedyne co można zrobić to poszukać nowej metody dla tych drugich. Jak przestaniesz sobie tekst przekładać na ideologiczną nutę to może coś do ciebie zacznie docierać.
Innej metody? Jaki znak tym razem? Nakaz, zakaz czy kolejna "informacja"???

Czy ciemnoty to nie jestem pewien, zapewne w wielu wypadkach owszem, niemniej dorzuciłbym jeszcze sporą dawkę zwykłej ignorancji i prostactwa.
Aha. I jak rozumiem zamiana "ciemniaka" na "ignoranta i prostaka" wiele zmieni? Zmieni przede wszystkiem to, że nie będziesz już musiał obawiać się zarzutu demagogii?
keep dreaming.

W najmniejszym nawet stopniu te wypociny nie wspierają twierdzenia że edukacja seksualna jest bezpośrednim powodem wzrostu liczby aborcji.
Jakże by inaczej? Jak cokolwiek może podważyć wszechmocność twojego fetysza? Jak cokolwiek może "udowodnić" absurdalność twojej niezachwianej - wręcz fanatycznej wiary w magiczną moc znaków?

Mastah
A jak będę notorycznie dostawał gały z matmy to też będzie wina edukacji?
Nie widzę związku. jeżeli chcesz wiedzieć dlaczego, to przeczytaj odpowiedź do Kharmana.

No kamień spadł mi z serca :pppppD
Niepotrzebnie:D

Co do reszty, to odsyłam do tego co napisałem Kharmanowi.

02.11.2008
20:10
[231]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Jako, że jest to wątek o prześladowaniu chrześcijan, to w ramach prześladowania, mam kilka pytań.

1. Skąd wzięły się przykazania kościelne i kto daje prawo duchownym wymyślać, co jest grzechem, a co nim nie jest? To jest dla mnie nie do zrozumienia. Tak przykładowo: Kiedyś pościć trzeba było tylko w adwencie i poście. Teraz dodatkowo w każdy piątek. Jeśli taki sylwester wypada w piątek, to ksiądz oficjalnie daje pozwolenie (które jakoś fachowo się nazywa, ale nie pamiętam jak) i już zabawa w piątek nie jest grzechem. Bóg patrzy na ziemię i jak widzi, że papież wymyślił nowy grzech, to daje św. Piotrowi, stojącemu na bramce do nieba, nowe wytyczne?

2. Pewnie już nie raz to padło w wątku, ale do cholery jak to jest ze święta inkwizycją? Jak ma się zabijanie ludzi, za głoszenie własnych poglądów, do przykazania "nie zabijaj"?

3. Czy ksiądz nie powinien być zwykłym misjonarzem nauczającym o Bogu i życiu, które daje zbawienie? Nie przypominam sobie, żeby Jezus kazał sobie płacić za przeróżne usługi i stawiał świątynie warte kupę kasy.

4. Jak to jest z tym dekalogiem? Gdzie podziało się jedno przykazanie? (patrz tabelka: )

5. Co według chrześcijaństwa z ludźmi urodzonymi w innych kulturach? Najczęściej wyznanie dostaje w spadku po rodzicach. Do piekła wszystkich innowierców, nawet jeśli byli bardzo dobrymi ludźmi?

6. Jak nazwać kogoś kto nie jest ateistą, bo wierzy w życie wieczne, ale nie jest związany z żadną religią? Ja żyję według zasady: Jesteś dobry tu, będziesz miał dobrze tam. Bez względu czy jest to niebo, czy nowe wcielenie po reinkarnacji.

02.11.2008
20:48
[232]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"Nie widzę związku."

Współczuję.

Dla ułatwienia dodam, że i tu i tu masz przekazywane "informacje" i - przepraszam za wyrażenie - wiedzę. Jak rozumiem matematyka nie wpływa na statystykę aborcji, więc jest ok i dlatego ktoś może być głąbem i w ogóle jej nie przyswajać, tak?

"Co do reszty, to odsyłam do tego co napisałem Kharmanowi."

Aha, czyli srasz generalnie na to, że Cię o coś pytam czy proszę kulturalnie o wytłumaczenie...? Mam osiemdziesiąty raz czytać to, że rzekomo w coś wierzę, fetyszyzuję, wnoszę na piedestały i inne pozostałe, związane z powyższymi pierdoły (zwłaszcza o tym, czego nie mówię, albo nie robię)?

02.11.2008
20:51
[233]

eros [ elektrybałt ]

promilus1 ---> Widzisz, przegapiles taki przedmiot jak religia, a tam odpowiadaja na podobne pytania ;)

02.11.2008
20:56
[234]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

U mnie za takie pytania, wypraszali z sali.

02.11.2008
21:00
[235]

Orl@ndo [ Blade Runner ]

promilus:
Ad.6
Deizm

02.11.2008
21:03
smile
[236]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Ksiądz faszysta wypraszał z sali, kto wie do czego to zdolne, całe szczęście, że nie zastosował agresji fizycznej.

Na szczęście na takie i podobne pytania odpowiadają również wujaszek Dawkins z wujaszkiem Hitchensem, nigdy nie jest za późno, żeby poznać prawdę na temat religii.

02.11.2008
21:17
[237]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Orlando--> Dzięki
Hajle Selasje--> Pytam się co na ten temat sądzą katolicy, a nie autorytety wśród ateistów. I daruj sobie tą ironię. Nie twierdzę, że księża to samo zło, ale widzę że uznajesz tylko skrajności.

02.11.2008
22:08
[238]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Mastah
Potwierdziłeś wszystko, co napisałem do tej pory. Nie istnieje dowód, który mógłby pozbawić cię twojej wiary w państwo. Szkoda tylko, że jedynym, w czym nie widzisz dla niego miejsca jest gospodarka. Ciekawym dlaczego? Czyżby relacje międzyludzkie i społeczne były prostsze i lepiej poznane niż ekonomia? Dlaczego każde działanie państwa w sferze gospodarki witasz z co najmniej dużą nieufnością a w sferze intymnej ludzi entuzjastycznie witasz każde pierdnięcie każdego idioty? Jakiś specjalny powód? Jeżeli chcesz więcej panienek (albo w ogóle jakiejkolwiek:P), to sobie kup. Przecie to zadanie dla wolnego rynku.
A może ty chcesz ich/jej "za darmo"?

Aha, czyli srasz generalnie na to, że Cię o coś pytam czy proszę kulturalnie o wytłumaczenie...?
Nie. To co piszę dokładnie odpowiada na to co ty wypisujesz. Jeżeli nie jesteś w stanie tego zrozumieć, to przyjmij, że tak jest. Jeżeli nie chcesz zrozumieć, to czytaj punkt 1:)

promilus1
Tak jak napisał Eros. Brak ci podstawowej katechezy. Nie dziwię się też, że ksiądz nie chciał odpowiadać na tak postawione pytania. Po pierwsze takie libertyńskie aroganty jak ty swoją arogancją obrażają wszystkich wokół. Po drugie na taki ładunek nienawiści lub tylko pogardy nie każdy odpowiedzieć, Ci więcej odpowiedzieć tak, jak nakazywał Chrystus. Po trzecie ze sposobu zadania tych pytań wynika, że nie oczekujesz żadnych odpowiedzi a jedynym co chcesz to okazanie pogardy wszystkim, którzy wierzą w to, co ty kwestionujesz. ze szczególnym naciskiem na "ty" - czyli twoje megaego.

dlatego zresztą nie trudzę się udzielaniem odpowiedzi na te "pytania".

02.11.2008
22:14
[239]

Luzer [ Music Addict ]

Attyla - skoro pytania promilusa bija pogarda i nienawiscia to jakby nie patrzec idealnie wpasowuja sie w Twoj styl wypowiedzi, dziwi wiec:
"dlatego zresztą nie trudzę się udzielaniem odpowiedzi na te "pytania"."

Zwykle trudzisz sie na cale referaty o duperelach lejac okrutnie wode, a tu nagle "nie chce mi sie"

02.11.2008
22:23
smile
[240]

Cobrasss [ Konsul ]

Dla mnie NIE, to trochę dziwne jestem w 100% chrześcijanem a mnie nazwano....żydem bo raz nie poszedłem do kościoła, jak nie mogłem isć bo byłem chory.

02.11.2008
22:28
[241]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"Potwierdziłeś wszystko, co napisałem do tej pory."

Odnieś się żesz do tego jednego, cholernego przykładu, bo to że Ty jesteś przekonany o absolutnej słuszności własnych poglądów, to ja wiem od początku naszej znajomości... Jak do tej pory nawet ani razu nie określiłem w czymkolwiek roli państwa, a tu się okazuje nagle, że jestem jego wyznawcą. I nie imputuj mi rzeczy, których nie robię, ani nie mówię. Dyskutujemy na jednej, konkretnej płaszczyźnie, czyli edukacji seksualnej, a nie o tym, co państwu wolno, a czego nie i kto ma się do niego modlić.

"Szkoda tylko, że jedynym, w czym nie widzisz dla niego miejsca jest gospodarka."

Mało tego, gospodarkę często widzę w tym, w czym teoretycznie nie powinno jej być. Tzn. ona raczej widzi siebie, bo reszta opinii ją gówno obchodzi, z tego co zdołałem się nauczyć... A raczej mój portfel odczuć, kiedy się zaczynałem bawić w rynki w ogóle.

"Ciekawym dlaczego?"

Ponieważ kiedy obcina ludziom ręce, wtedy naprawdę się uczą i przestają być aroganccy. A jeśli nie przestają, to przy następnej okazji znowu im obetnie (wyeliminowanie ryzyka moralnego). I to w zasadzie jedyny powód, dla którego mam alergię na interwencjonizm.

"a w sferze intymnej ludzi entuzjastycznie witasz każde pierdnięcie każdego idioty?"

A w jakiej to każdej sferze niby witam entuzjastycznie każde pierdnięcie, bo znowu czegoś nie wiem...? Bo z tego co wiem, to z premedytacją wypowiadałem się tylko właśnie w kwestiach gospodarczych i edukacji seksualnej (właśnie w tym wątku). Imputujesz.

"Jakiś specjalny powód? Jeżeli chcesz więcej panienek (albo w ogóle jakiejkolwiek:P), to sobie kup. Przecie to zadanie dla wolnego rynku.
A może ty chcesz ich/jej "za darmo"?
"

Nic nie rozumiem z powyższych zdań. A propos czego one są przede wszystkim...

"To co piszę dokładnie odpowiada na to co ty wypisujesz. Jeżeli nie jesteś w stanie tego zrozumieć, to przyjmij, że tak jest."

Na wiarę, bo tak najwygodniej. Potem kłopotliwych pytań nawet nie trzeba zadawać. Tak? O to chodzi? Jak do tej pory nie przeczytałem konkretnych odpowiedzi, tylko to że rzekomo z kolegą Kharmanem ślepo wierzymy w skuteczność państwa w każdej sferze ludzkiego życia no i jeszcze o tym, że jesteś absolutnie utwierdzony w przekonaniu itd... i że się wszystko potwierdza... i że w ogóle.

02.11.2008
22:37
smile
[242]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

No oczywiście, jak nie zna się odpowiedzi, to trzeba się przyczepić do budowy pytania.

02.11.2008
23:06
[243]

Wasylus [ Konsul ]

@promilus1
Wypraszali z sali ? No to zależy jak zadawałeś te pytania z tonu wnoszę, że nie jesteś zbyt przyjaźnie nastawiony do księży i katolicyzmu a wrogość niestety rodzi wrogość - katecheci też są ludzmi. Z drugiej strony może po prostu ksiądz vel katecheta/ka był ograniczony umysłowo i nie potrafił/nie chciał odpowiadać na pytania. Teraz będziesz musiał poszukać odpowiedzi sam lub znaleźć jakieś dobre forum dyskusyjne. Kilka odpowiedzi (może niedoskonałych ale)
1. Najprościej mówiąc: prawo "wymyślać" co jest grzechem albo dawać dyspensy dał Jezus św. Piotrowi i tym samym Kościołowi.
2. Zacznijmy od przykazania. Pomyśl logicznie co znaczy "Nie zabijaj". O nie zabijanie kogo chodzi ? Ludzi ? Może wszystkiego co żyje ? Jeśli to ostatnie, czy to znaczy, że dekalog narzuca wegetarianizm (są i takie skrajne interpretacje) ? W wielu miejscach Biblia dopuszcza zabijanie także zakaz nie jest ostateczny. Jak widzisz odpowiedź jest niejednoznaczna i podlega interpretacji. W czasach działania inkwizycji Kościół spoglądał na te kwestie inaczej niż dziś. Dzisiaj zresztą działania Inkwizycji są różnie oceniane przez Kościół Katolicki, JPII chyba nawet przepraszał za inkwizycję.
3. A ja nie przypominam sobie żeby Jezus nawoływał do zburzenia Świątyni (takie duże coś w Jerozolimie w czasach Chrystusa zburzone trochę później przez Rzymian, najświętsze miejsce dla Żydów, bardzo dużo pieniędzy na to szło). To o co pytasz to motyw często wracający w chrześcijaństwie w postaci różnych sekt, herezji czy usankcjonowanych zakonów. Ideały ubóstwa są bardzo nośne i wracały wielokrotnie w historii chrześcijaństwa.
4. Różne wyznania i trochę różniące się wersje dekalogu. Cóż w tym dziwnego ? Jak sam mogłeś zauważyć w linku, który podałeś w samej Biblii jest więcej niż jedna wersja. Do tego dochodzą różne tłumaczenia, rózne podziały na wersety etc...
5. Bynajmniej. Wg nauki Kościoła Katolickiego ci, którzy nie mieli szansy poznać nauki Chrystusa (ze względu na brak kontaktu z tą wiarą lub ze względu na okoliczności takie jak wychowanie w innej wierze etc...) mogą zostać zbawieni dzięki Łasce Bożej mimo iż nie przyjęli nauki Chrystusa.
6. Masz już jakąś odpowiedź.

02.11.2008
23:12
[244]

songo93 [ Marduk ]

szanowny panie attyla , co to twojej wypowiedzi :
Tak jak napisał Eros. Brak ci podstawowej katechezy. Nie dziwię się też, że ksiądz nie chciał odpowiadać na tak postawione pytania. Po pierwsze takie libertyńskie aroganty jak ty swoją arogancją obrażają wszystkich wokół. Po drugie na taki ładunek nienawiści lub tylko pogardy nie każdy odpowiedzieć, Ci więcej odpowiedzieć tak, jak nakazywał Chrystus. Po trzecie ze sposobu zadania tych pytań wynika, że nie oczekujesz żadnych odpowiedzi a jedynym co chcesz to okazanie pogardy wszystkim, którzy wierzą w to, co ty kwestionujesz. ze szczególnym naciskiem na "ty" - czyli twoje megaego.

Gdzie ty tu widzisz obrazę chchrzesijan?? Czy niewiedza jest grzechem w katolicyźmie? Ja jakoś nie wyczułem nic obraźliwego w obiektywnym pytaniu do katolików . Z kolei twoje posty świadczą o tym że z katolikami rozmawiasz z nastwieniem góry pozytywnym a z innowieracami , negatywnym.
ps. teraz to mnie zbluzgasz :P : jestem satanistą laveyańskim , czyli praktycznie ateistą , z rozwinięciem filozoficznym .

02.11.2008
23:24
[245]

Kharman [ ]

Attyla --> jak zwykle przez większość swojej wypowiedzi piszesz nie do mnie tylko do mitycznych "onych".
Z tego co widzę to twoim głównym zmartwieniem jest to ze faceci w czerni stracili władzę absolutna, nie wiem skąd ale mam przeczucie że nie miałbyś nic przeciw nakazom, zakazom i informacjom od nich. Ale oczywiście oni nawet słówkiem by sie nie zajakneli na temat życia prywatnego owieczek.

Chyba nikt poza tobą nie imputowal mi z takim zapałem zwierzęcej istoty, ale twoje zamiłowanie do skrajności wiele w tym wypadku tłumaczy.

Metody pedagogicznej, zakresu materiału, jak już kiedyś pisałem podawanie informacji dotyczących plciowosci z bezustannym naciskiem na odpowiedzialność jaka sie z tym wiąże.

Ciemniactwo jest skutkiem niewedzy lub błędnych informacji, pozostałe dwa zjawiska to skutek świadomego odrzucenia wiedzy.

Napisalem jedynie ze pleciesz bezpodstawne androny pisząc o bezpośrednim wpływie edukacji seksualnej na liczne aborcji, ty jak widać twierdzisz ze opinia jest dostatecznym dowodem.

02.11.2008
23:50
[246]

songo93 [ Marduk ]

polecam lekturę ;)

to rozbawia do łez


a to wkurza mnie bardzo , jako fana muzyki black metal


03.11.2008
00:10
[247]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Da_Mastah

Nie pamiętasz już, że Attyla jest przecież zwolennikiem prowadzonej przez państwo edukacji seksualnej:

http://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6597066

03.11.2008
01:08
smile
[248]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Wasylus---> Dzięki za odpowiedzi. I wierz mi, że nie jestem negatywnie nastawiony do księży, czy całego Kościoła. Zwyczajnie poszukuję odpowiedzi, a i irytowało mnie to, że co się nie zapytałem znajomych - wydawałoby się przykładnych katolików - to nie potrafili mi odpowiedzieć. Z religią w szkołach to jest ogólnie jakaś parodia. W gimnazjum miałem wszystko przedstawiane na zasadzie "Słowacki wielkim poetą był". W Liceum katecheta dla odmiany kazał nam przepisywać do zeszytów wybrane fragmenty z książki.

03.11.2008
11:15
[249]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Mastah
Odnieś się żesz do tego jednego, cholernego przykładu
Dlaczego akurat "cholernego"? Cały czas gadamy o jednym. O "wpływie" fetysza edukacji na mordowanie nienarodzonych dzieci. Mitologia lewacka nakazuje wierzyć, że "edukacja" rozwiąże wszelkie problemy. Problemy - dodam - będące efektem stosowania ideologii lewackiej. No i właśnie w tym cały "problem", że mitologia lewacka jest tylko zwykłą bujdą na resorach. Ładnie brzmiącą i mile łechtającą próżność "elyt" i "yntelygencjy" ale tylko propagandową bujdą.

A teraz państwo. Państwo totalne działa w ten sposób, że zostawia ludziom bardzo niewielki zakres wolności. Dlatego buduje nurty, w których zezwala nie zakazując. Np zezwala pieprzyć się bez opamiętania. W konsekwencji ciemna gawiedź idzie w kierunku wskazanym im przez państwo. Gawiedź nie buntuje się, że okrada się ją na np. prawie 80% ich dochodów (jak w Polsce) ale "buntuje się" (a właściwie jak grzeczne bydełko idzie za swoimi pasterzami - politykami) przeciw "wszechwładzy" Kościoła (vide promilus) czy przeciw "dyskryminowianiu" pedałów, matek z bękartami itp itd.
Motłoch lubi grzeszyć mając świadomość, że nie grzeszy. A państwo im to zapewnia. Skoro "wolno", to "nie ma w tym nic złego" a skoro nie ma w tym nic złego, to "wyzwalasz się" z wszechwładzy zacofanego Kościoła i "sam sobie "postępowo" stanowisz o swoich wartościach, zasadach itp itd pierdoły.

Tak działa min fetysz "edukacji seksualnej". W domyśle dostajesz dyrektywę: "pieprz się jak psy bo ci wolno" (pamiętasz jak Zagłoba wystrychnął Rocha Kowalskiego na dudka? Ci, którzy poddają się tej propagandzie są takimi Rochami Kowalskimi) a konsekwencjami nie przejmuj. "Dobre" państwo zadba o twoje "kłopoty". pozwoli ci zabić dzieci a kto wie? Może nawet zapłaci za twoje gumki? Jak bądziesz grzeczny i nie będziesz zwracał uwagi na to co istotne, to państwo zastanowi się, czy nie zafundować ci "lekcji poglądowej". Zresztą to "świetny" pomysł. Żadna teoria nie da ci tyle "wiedzy" ile da ci doświadczona k****, a k**** to kobiety zasługujące na szacunek, więc je przerobimy na nauczycielki. Widzisz? Tyle "dobra" za jednym razem! Zniknie przestępczość seksualna (bo jedynym stręczycielem będzie państwo) a motłoch zanurzony w swojej "wolności" będzie ćwiczył umiejętności seksualne w objęciach państwowych prostytutek albo walił konia, marszczył freta czy jak to się jeszcze nazywa na lub po lekcjach poglądowych.
W tym czasie wprowadzą ci "ulgi podatkowe", które ci ukradną więcej niż dotychczas albo wprowadzą 80 nowych koncesji, zezwoleń i egzaminów. Wszystko dla naszego "dobra" i ku rozwojowi naszej "wolności".

Pomysł na dziwki w szkole czy walenie konia wydaje ci się zapewne radykalny i absurdalny. Sęk w tym, że już był praktykowany a jednym powodem, dla którego nie jest stosowany masowo jest "ciemnota" pruderyjnych ludzi ulegających wpływom złych księży.

Ponieważ kiedy obcina ludziom ręce, wtedy naprawdę się uczą i przestają być aroganccy.
Niesamowite. Wiesz. powiem ci o jednym drobiazgu. Dawno, dawno temu. Za górami, za lasami. Było sobie królestwo rządzone przez złego króla, który nie pozwalał kraść swoim poddanym a złapanym obcinał ręce. Niestety, mimo obcinania rąk ludzie nadal kradli aż pewnego dnia bezręki król obudził się w królestwie bezrękich poddanych.

A w jakiej to każdej sferze niby witam entuzjastycznie każde pierdnięcie, bo znowu czegoś nie wiem...?
Halo! Tu Ziemia! tematem tej części dyskusji jest "edukacja seksualna". Wiem, że seks dla "reformatorów" nie jest już sprawą intymną,ale dla niektórych niereformatorów (a zwłaszcza dla "ciemnogrodu") jeszcze jest.

Na wiarę, bo tak najwygodniej.
nie jesteś moim wyznawcą, więc pomysł byłby z gruntu bezsensowny:D

Gdyby był...

Wasylus
1. nikt nikomu nie dał żadnego "prawa" do "wymyślania". Podstawą stwierdzenia grzechu jest sumienie grzesznika. Prócz tego funkcjonują - oczywiście - pewne dyrektywy zachowań, które nazywa się wiedzą "co" (czynić lub czego nie czynić w określonych sytuacjach) ale one nie są "dziełem" kleru a "sąsiadek". Kler jest tylko przekaźnikiem i strażnikiem stosowania tych dyrektyw.
Uprawnieniem, jakie kler uzyskał od Chrystusa jest wstępne rozgrzeszanie - "oczyszczanie" skalanej grzechem duszy.
2. W czasach działania Inkwizycji była to przede wszystkim sprawa władzy. Inkwizycja występowała jako władza czysto kościelna tylko na początku jej działalności. Nawet jednak, gdyby było inaczej, to zważywszy na skutki reformacji jej działalność była w 150% uzasadniona. Poza tym Inkwizycja wprowadziła formy nowoczesne śledcze stanowiące podstawę procesu administracyjnego i karnego do dzisiaj.
3. promilius wskazywał swoje wątpliwości co do "odpłatności" "usług" religijnych. Na tak sformułowanie wątpliwości można odpowiedzieć tylko tak, że owa rzekoma odpłatność jest jałmużną na rzecz miejscowej świątyni i nadbudowy Kościoła w ogólności. Oczywiście nie przekona go to, bo jego zdaniem ksiąd winien zdychań z głodu pod płotem.
4. ja bym tu jeszcze wspomniał o wojnach ikonoklastów licząc od VII w. Przeprowadzona wtedy w odniesieniu do 2 przykazania interpretacja obowiązuje do dzisiaj.
5. zgoda
6. też zgoda, choć ja bym to nazwał raczej libertyństwem - tj. wiarą bez wiary. Dobre uzasadnienie można znaleźć w książce Scrutona Przewodnik po kulturze nowoczesnej dla inteligentnych, pismach Kołakowskiego (np. w zbiorze Czy diabeł może być zbawiony) i innych.

songo
nie wiem czy to co napiszę dotrze do ciebie. W końcu rerum enim copia verborum copiam gignit:)
Stosunki intymne między ludęmi mają charakter sakralny. Dzięki temu człowiek sam może się wznieść do poziomu wyższego niż zwierzęta tylko. Kwestionowanie sakralnego charakteru intymności to twierdzenie, że człowiek jest zwierzęciem. Powiedzenie w oczy czegoś takiego komuś, kto nie postrzega siebie jako zwierzęcia jest straszliwą obrazą. Nawet dla lewaków, którzy mają manię uważania za człowieka i osobę wyłącznie siebie a innych traktują w sposób przyjęty do zachowań wobec zwierząt.

Kharman
jak zwykle pisał chłop do obrazu a obraz ani razu...

Faceci w czerni nic nie stracili. To tacy jak ty stracili rozum i rozsądek. To cały bilans strat.

Ale oczywiście oni nawet słówkiem by sie nie zajakneli na temat życia prywatnego owieczek.
Ależ zająkiwali się, zająkują i zająkiwać będą. Taka ich rola: głosić Prawdę. Tobie to nie w smak. Wolisz kobiety widzieć wyłącznie jako samice. Wygodne to ale niezbyt... hmmmm. "eleganckie"... Nauczyłem się jednak, że od libertynów można spodziewać się wszystkiego z wyjątkiem elegancji.

Chyba nikt poza tobą nie imputowal mi z takim zapałem zwierzęcej istoty
Ja ci nie imputuję zwierzęcej istoty. Ja twierdzę tylko, że ty wszystkich poza sobą traktujesz jak zwierzęta. Zgodnie z prawdą, choć ty tego nie przyjmujesz do wiadomości.

Metody pedagogicznej, zakresu materiału, jak już kiedyś pisałem podawanie informacji dotyczących plciowosci z bezustannym naciskiem na odpowiedzialność jaka sie z tym wiąże.
Jaką odpowiedzialnością? Kpisz czuy o drogę pytasz? jedyny przekaz jaki dociera do dzieciaków to "pieprz się bez ustanku a pigułka i gumka cię ochroni. W ostateczności możesz przecież wyskrobać problem"!

Ciemniactwo jest skutkiem niewedzy lub błędnych informacji, pozostałe dwa zjawiska to skutek świadomego odrzucenia wiedzy.
Ciemniactwo jest skutkiem kultu wiedzy "że" i informacji "jak" z zupełnym pominięciem wiedzy "co". Innymi słowy ciemniactwo jest skutkiem oświecenia.

Napisalem jedynie ze pleciesz bezpodstawne androny pisząc o bezpośrednim wpływie edukacji seksualnej na liczne aborcji, ty jak widać twierdzisz ze opinia jest dostatecznym dowodem.
Ja uważam, że dowodu potrzeba na brak powiązania "edukacji" z dzieciobójstwem.

03.11.2008
11:37
smile
[250]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

A ja tam się cieszę, że Attyla skupił się na udowadnianiu, że liczba aborcji jest powiązana z edukacją seksualną.

Dane, które podałem w poście [214] są prawdziwe.

W Polsce rok do roku liczba aborcji wzrosła o ponad 50%

To zapewne zdaniem Attyli wina edukacji seksualnej.

PS. Przy okazji dane dot. UK wyjaśnił już Kharman w poście [215]

03.11.2008
11:42
smile
[251]

simian-raticus [ Konsul ]

Teraz na onecie gryza sie ze soba katolicy i ateisci - kupa smiechu z tego i do niczego nie prowadzacych tematow (zupelnie jak na kazdym forum [jak i tu heh]).
Troll podkarmia drugiego Trolla (albo sam sobie odpisuje pod innym nickiem).

03.11.2008
12:01
[252]

massca [ ]

Stosunki intymne między ludęmi mają charakter sakralny. Dzięki temu człowiek sam może się wznieść do poziomu wyższego niż zwierzęta tylko.

Heh, dobre. Zdziwiłbys sie ile kobiet, którym jesteś w stanie zapewnić naprawde solidne bzykanko poprosi cie w trakcie abyś zwracał się do nich właśnie per "suko".

I pozwól że cię w tym miejscu zacytuję:

" Jeżeli nie jesteś w stanie tego zrozumieć, to przyjmij, że tak jest."

03.11.2008
22:23
[253]

Lutz [ Senator ]

fajne:

03.11.2008
22:34
[254]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Attyla -> (pamiętasz jak Zagłoba wystrychnął Rocha Kowalskiego na dudka? Ci, którzy poddają się tej propagandzie są takimi Rochami Kowalskimi)

I później, jak Roch Kowalski, dzielnie przysługują się sprawie narodowej, wykazują się męstwem i odwagą, zostają odznaczeni za swoje zasługi? I to wszystko w świetle dobra i obrony ideałów i wiary? W takim razie jestem dumny z bycia Rochem Kowalskim! No może poza obroną wiary, ale i tak dziękuję Attylo, że tak wysoko mnie oceniasz.

04.11.2008
08:09
[255]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Bramkarz
To zapewne zdaniem Attyli wina edukacji seksualnej.
To wina takich jak ty, takich jak idiotka senyszyn itp itd. Jeżeli nie wykształca się dzieciakom (a zwłaszcza dziewczynkom) szacunku do siebie, swojej seksualności i bliźnich, to skutki są oczywiste.
Już pisałem o tym, że dzisiaj mniej emocji wzbudza zwykła dziwka portowa niż dziewica. W ogóle idioci spowodowali, że słowo "dziewica" jak i "cnota" na oddźwięk wyraźnie prześmiewczy. Mało jest ludzi, którzy nie boją się śmieszności.
Jeżeli zatem szukasz winnych i rozpusty i dzieciobójstwa, to zajrzyj w lustro.

massca

Heh, dobre. Zdziwiłbys sie
Nie oglądam pornosów. Nie mam związanych z tym fantazji. Nie przenoszę ich na rzeczywistość.
Twoja mitomania jest równie śmieszna, co szkodliwa.

Lutz
Co w tym śmiesznego? Kolejny przejaw chrystianofobii czerwonych.

D_P
Oddaj swoją maturę (jeżeli w ogóle ją masz). Nie zasługujesz na nią.

04.11.2008
08:32
[256]

koobon [ part animal part machine ]

Attyla -->

"Jeżeli nie wykształca się dzieciakom (a zwłaszcza dziewczynkom) szacunku do siebie, swojej seksualności i bliźnich, to skutki są oczywiste."
Tak się składa, że właśnie tego ma uczyć przedmiot "edukacja seksualna".
Przy okazji, WHO podaje, że w krajach, w których edukuje się dzieci (np. w Szwecji), średni wiek inicjacji seksualnej nastolatków jest wyższy niż w krajach gdzie takiej edukacji się nie prowadzi. Mniej jest też nastoletnich matek.

P.S.

Dawno tu, w trosce o zszargane nerwy, nie zaglądałem. Jak to się stało, że teraz wątek dotyczy edukacji seksualnej? Czy to też jeden z objawów prześladowań religijnych?

04.11.2008
10:10
[257]

Attyla [ Flagellum Dei ]

koobon
nawet ty nie jesteś chyba aż tak głupi, by nie odróżniać dystrybucji wiedzy od wychowania w szacunku do kogoś. Chociaż...

Co do WHO to rozumiem, że oni coś pierdną a ty wierzysz w to śmierdzące "objawienie"? Toż chyba nawet ty widzisz, że jest to organizacja o podłożu czysto ideologicznym? jakich informacji się od nich spodziewasz? Prawdziwych czy propagandy?

Poza tym nie o momencie inicjacji tu rozmawiamy. Większość z tych statystycznych pierdół odnosi się z całą pewnością np. do Afryki, gdzie 14-sto letnia dziewczynka wychodząca za mąż nikogo nie dziwi i gdzie średnia życia jest radykalnie niższa niż np. w Europie (pewnie zresztą dlatego te dziewczyny tak wcześnie zaczynają).

ta twoja mityczna "edukacja" jest zwyczajnym gwałceniem przez uszy. Człowiek przekonany o tym, że jako człowiek ma łączność z absolutem "dowiaduje" się nagle, że niczym nie różni się od suki/psa co zachęca do kopulowania na trawniku. W końcu wystarczy założyć gumkę - prawda? Kolejny fetysz.

A najgorszą rzeczą jest to, że nagle intymność traci swój tajemniczy charakter i kopulacja ma dla nastolatków taki sam charakter jak kopulacja na potrzeby pornosów, czy w wannie u wielkiego brata. Nie jest to już transcendentne misterium - spełnienie wielkiego uczucia między ludźmi. To jest kopulacja, pieprzenie, figo-fago itp wulgarne bzdury. Co najciekawsze, to to figo-fago przedstawia się w oderwaniu od rozrodczości - nawet w tym najbardziej wulgarnym - zezwierzęconym - biologicznym wydaniu. Dziewczynki się puszczają na lewo i prawo, chłopcy zakładają gumki albo i nie i "nagle" OKAZUJE się, że dziewczynka jest przy nadziei! SZOK!!! To co trza zrobić? przecież dziewczynka nie "poświęci" "swojego" życia jakiemuś bachorowi! Ona MA PRAWA! Rozerwać gówniarza na strzępy i wyrzucić do kibla!

To jest ta wasza "EDUKACJA". To jest ta wasza "MORALNOŚĆ". Ja dziękuję.

Najciekawsze jednak jest to, że podobno mając swobodę wyznania i swobodę kształtowania wychowania dziecka ja NIE MOGĘ nie wysłać dziecka na to wulgarne przedstawienie ideologicznego libertyństwa. I g*wno kogo obchodzi, że ja jestem w ten sposób prześladowany a moje potomstwo gwałcone! To przecież TYLKO "edukacja" :O

04.11.2008
10:25
[258]

massca [ ]

Nie oglądam pornosów.

mówiłem o prawdziwym życiu, ale że filmu dla dorosłych też nie wrzucisz czasami - w to też nie wątpię.


Nie mam związanych z tym fantazji.

a tu to juz nie jestem taki pewny. pare twoich wypowiedzi na tym forum sugeruje zupelnie coś innego.


Nie przenoszę ich na rzeczywistość.

racja. przenosisz je na wirtualne forum dla nastolatkow zainteresowanych glownie grami video.


Twoja mitomania jest równie śmieszna, co szkodliwa.

mitomania? :) przykro mi ze nie od razu moje doswiadczenia zyciowe rozpoczely sie i skonczyly w ramionach jednej kobiety. oczywiscie, twoj ksiadz uznalby to za grzech i natychmiast zarzadal szczegolowej relacji, zeby dopisac kolejnego haka w parafialnym kajecie i zadac jakas bzdurna "pokute" w postaci dziesieciu zdrowasiek za hulaszczy tryb zycia. dlatego miedzy innymi zmienilem poglady, kiedy zamiast sie pomodlic wolalem pomyslec. a to jest faktycznie jak twierdzisz szkodliwe. szkodliwe dla wysilku jaki niektorzy wkladaja w pranie mózgu innym. na szczescie zawsze zostaja im tacy jak ty.


04.11.2008
10:32
[259]

paściak [ carpe diem ]

też zgoda, choć ja bym to nazwał raczej libertyństwem - tj. wiarą bez wiary. Dobre uzasadnienie można znaleźć w książce Scrutona Przewodnik po kulturze nowoczesnej dla inteligentnych, pismach Kołakowskiego (np. w zbiorze Czy diabeł może być zbawiony) i innych.

Jako ze nie mam tych ksiazek ani za bardzo jak ich teraz zdobyc to moglbys napisac cos wiecej o tej "wierze bez wiary"? Bardzo mnie to zaciekawilo :) (a z tego co pamietam to Kolakowski tez byl ateista, wiec dziwne ze go tutaj przywolujesz ;) )

04.11.2008
10:52
smile
[260]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

massca

04.11.2008
12:45
[261]

SPMKSJ [ Konsul ]

Najciekawsze jednak jest to, że podobno mając swobodę wyznania i swobodę kształtowania wychowania dziecka ja NIE MOGĘ nie wysłać dziecka na to wulgarne przedstawienie ideologicznego libertyństwa. I g*wno kogo obchodzi, że ja jestem w ten sposób prześladowany a moje potomstwo gwałcone! To przecież TYLKO "edukacja" :O


Tutaj w 100% się zgadzam. Nie życzyłbym sobie, żeby moje dzieci "uczyły się" wychowania seksualnego w szkole. Wara od seksualności mojego dziecka. Zacytować tu mogę kazika


Czy to normalne? Czy tak się teraz dzieje?
Że prosto w oczy z moich praw się śmiejesz?
Czy to normalne? Czy to są czasu znaki?
Że uczą mnie jak kochać swe dzieciaki?

Czy to normalne? Czy tak się teraz dzieje?
Że prosto w oczy z moich praw się śmiejesz?
Czy to normalne? Czy to są czasu znaki?
Że uczą mnie jak kochać swe dzieciaki?

Czy to normalne? Czy tak się teraz dzieje?
Że prosto w oczy moje mi się śmiejesz?
Czy to normalne? Czy czasy tak stanowią?
Że w moim domu na mój dywan plują?

Czy to normalne? Czy tak się teraz dzieje?
Że prosto w oczy z moich praw się śmiejesz?
Czy to normalne? Czy to są czasu znaki?
Że uczą mnie jak kochać swe dzieciaki?



Nie wierze aż tak bardzo w system edukacji i ogólnie w systemy 'wychowujące' (np. religia), żeby powierzyć im wychowanie seksualne moich dzieci. Każdy rodzic sam jest powołany do tego, żeby taką edukację dziecku dać.
Wychowanie seksualne podobno będzie obowiązkowe i to właśnie jest tak jak Attyla pisze najgorsze. To pogwałcenie praw obywatelskich. Ja się na to nie zgadzam, ale pewnie nie będę mieć wyboru...

04.11.2008
13:19
[262]

SPMKSJ [ Konsul ]

Dodam jeszcze, że jakiś czas temu słyszałem w radiu dyskusję na temat wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach. Wypowiedzi tych specjalistów po prostu utwierdziły mnie w przekonaniu ,że to będzie "sztuka dla sztuki". Więcej etatów dla ludzi znających się na niczym, tego w naszym postkomunistycznym państwie nigdy za mało. Wszystko za publiczne, czyli NASZE pieniądze. Szkolnictwo już dzisiaj pełne jest osób, które są przysłowiowymi "trutniami". Banda pedagogów,psychologów (od wystawiana zaświadczeń o ADHD), księży, katechetek, którzy osiągnęli jedną wielką porażkę pedagogiczną. Jestem teraz na kursie pedagogicznym. Totalne dno. Uczą nas, że dziecko jest WOLNE, że nie można mu niczego KAZAĆ. Przez cały czas trwania zajęć przewinęły się wszystkie "święte" słowa, ale słowo "kara" nie padło ani razu. Dostałem też przykład z życia naszej pani pedagog, który brzmiał mniej więcej tak:

"Byłam kiedyś na zajęciach w szkole. Zapytałam jedno z dzieci:

Czy wiesz ....(i tu pytanie) ??

Dziecko na to:

A to pani nie wie ?

Stałam jak wryta - zamurowało mnie. Po lekcji w pokoju nauczycielskim myślałam o tej sytuacji i doszłam do wniosku, że faktycznie postąpiłam źle. Nie miałam prawa zapytać się "Czy wiesz ....?". Dziecko trzeba zapytać "Co sądzisz o tym Michałku...."

Pedagogikę każdy może ukończyć, ale to nie znaczy że każdy może być pedagogiem (chyba, że dla własnych dzieci). Nie każdy się do tego nadaje. W takich delikatnych kwestiach jak wychowanie seksualne, nie pozwolę sobie, żeby jakiś "specjalista" mi dziecko wychowywał. Do tego uczący jednej właściwej podręcznikowej ideologi.

04.11.2008
13:40
[263]

sebu9 [ Konsul ]

Odnoszę wrażenie :) że dyskusja stoczyła się na temat edukacja seksualna. Jedni są za, inni są przeciw, (jak to dobrze, że się różnimy :).
A ja myślę (chodzi mi tutaj o Polskę), że jesteśmy świadkami złych przemian i powielania złych rozwiązań. Miałem (nie)przyjemność być w pierwszej fali gimnazjalnej antyreformy. Dzisiaj po paru latach widzę, że coś złego dzieje się z tzw. młodzieżą (i kto to mówi :D ). Wydaje mi się że winne są nie tylko reformy ale coś więcej - zmiany modelu życia w naszym kraju. Dzisiaj dzieci wychowuje telewizja i jeśli rodzice nie poświęcą im więcej uwagi to i tak żadna edukacja seksualna itp. bzdety nic nie zmienią (ani na gorsze ani na lepsze moim zdaniem). Rośnie nam pokolenie tzw. pokemonów - wychowanych na MTV itp. (a dawniej dzieci oglądały Pana tik taka oraz Kulfona i Monikę :D i to co najwyżej 0.5 h dziennie. :D )

04.11.2008
18:22
[264]

mefistofelek [ Pretorianin ]

CHWALA MORDERCOM WOJCIECHA!!

04.11.2008
18:35
[265]

slayn [ Konsul ]

Czy prześladowanie chrześcijan jest trendy?

nie jest, eot

04.11.2008
19:00
[266]

Wasylus [ Konsul ]

@Attyla
2. W czasach działania Inkwizycji była to przede wszystkim sprawa władzy. Inkwizycja występowała jako władza czysto kościelna tylko na początku jej działalności. Nawet jednak, gdyby było inaczej, to zważywszy na skutki reformacji jej działalność była w 150% uzasadniona. Poza tym Inkwizycja wprowadziła formy nowoczesne śledcze stanowiące podstawę procesu administracyjnego i karnego do dzisiaj.

Zgadzam się z Tobą co do charakteru i działań inkwizycji (może poza tymi 150%, co nie znaczy, że uważam iż była całkiem nieuzasadniona, często broniłem inkwizycji w różnych dyskusjach, jej czarna legenda jest niestety mocno przesadzona i do tego cały czas utrwalana przez media) ale człowiek pytał jak się to ma do przykazania "nie zabijaj" więc próbowałem mu wyjaśnić pewne niuanse. Zbyt wiele razy spotkałem się wśród laików z (pseudo)argumentem: "Przecież Dekalog mówi nie zabijaj".

3. promilius wskazywał swoje wątpliwości co do "odpłatności" "usług" religijnych. Na tak sformułowanie wątpliwości można odpowiedzieć tylko tak, że owa rzekoma odpłatność jest jałmużną na rzecz miejscowej świątyni i nadbudowy Kościoła w ogólności. Oczywiście nie przekona go to, bo jego zdaniem ksiąd winien zdychań z głodu pod płotem.

Trochę za ostro go traktujesz. Nawoływanie do ubóstwa do jeden z najstarszych motywów różnych odłamów, sekt i nurtów myśli w Kościele, zakony żebracze istnieją/ły w ramach struktury samego Kościoła, tak jak napisałem.

Bałem się, że mnie strasznie objedziesz za moje laickie tłumaczenia ale okazało się nie tak najgorzej :) . Może trochę uprościłem tu i uwdzie, mea culpa.
Dla rozwiania wątpliwości jestem agnostykiem ale strasznie mnie irytują ataki na religię a Kościół Katolicki w szczególności. Co innego krytykować poszczegolnych księży czy nawet poziom kleru w Polsce. Sama instytucja często nie zasługuje na takie traktowanie. Nie wspomnę już o ogromnej pozytywnej roli jaką Kościół Katolicki (a także inne kościoły) spełnia w naszym i innych społeczeństwach ale o tym jakoś rzadko się mówi. Częściowo winny tu jest, moim zdaniem, poziom nauczania religii w szkołach, tylko trudno się przeciwstawić jednemu (nierzadko kiepskiemu jako nauczyciel) katechecie całej papce serwowanej przez media.

04.11.2008
19:36
[267]

eros [ elektrybałt ]

Kharman ---> Mysle, ze wyczerpalo:

There was a continued rise in the proportion of births to mothers born outside the UK: 23 per cent in 2007 compared with 22 per cent in 2006. In 1997, 13 per cent of births were to non-UK born mothers.

a takze:

In 2007, there were increases in fertility rates for all age groups, except for women aged under 20, where the fertility rate fell compared with 2006. The highest percentage increase (6.0 per cent) was observed for women aged 40 and over.

Zbyt pobiezne te statystyki zeby wysuwac daleko idace wnioski, ale troche sie jednak da z tego wyciagnac. Staly wzrost rozrodczosci wsrod imigrantow, przesuniecie czasu dochowania sie potomka na pozniej. Ten spadek urodzen wsrod dziewczat ponizej lat 20 w polaczeniu z liczba i wzrostem liczby aborcji w tej kategorii wiekowej mowi sam za siebie.

04.11.2008
20:42
[268]

Kharman [ ]

eros --> zagalopowales sie nieco, po pierwsze mam nieodparte wrażenie że pisząc imigranci masz na myśli muzułmanie, choć może to efekt dyskusji z Attylą, zakladasz pierwsze dziecko u kobiet po czterdziestce co może ale nie musi być prawdą, termin przed 20 jest dość szeroki z reszta sam powód spadku może być prozaiczny, ot choćby niż demograficzny, i należałoby przejrzeć dokładne dane, co postaram sie zrobić jutro popołudniem bo w chwili obecnej przeglądanie słupków statystyk na telefonie jest mocno upierdliwe.

04.11.2008
22:07
[269]

Attyla [ Flagellum Dei ]

massca

przenosisz je na wirtualne forum dla nastolatkow zainteresowanych glownie grami video.
innymi słowy mam cię traktować jak nastolatka zafascynowanego grami video? Ok. Nie ma sprawy. Nie będę zresztą miał z tym żadnych trudności, bo twoje zachowanie dokładnie odzwierciedla ten typ.

przykro mi ze nie od razu moje doswiadczenia zyciowe rozpoczely sie i skonczyly w ramionach jednej kobiety.
Przykro mi, ale twoje zapewnienia są bezwartościowe. Nie bez kozery mówi się "krowa, która dużo ryczy mało mleka daje".
Mitomania. Wybierz si do jakiegoś psychoanalityka czy innego kapłana "nowoczesności" a wyleczy cię z twoich urojeń.

paściak
Właśnie dlatego, że Kołakowski i Scruton reprezentują dwie strony barykady podałem ich nazwiska.
Bardzo skrótowo rzecz ujmując:
1. rytuały, symbole, formuły itp elementy formalne wiążą wyznawców religii i nadają im poczucie przynależności (jak np. kultura - tyle, że kultura - od chwili jej oderwania od Boga - jest warstwą formalną nowej religii narodowej;
2. Samo powtarzanie formuł, rytuałów i posługiwanie się symbolami daje łączność z przeszłością i przyszłością (niezmienność tych form stanowi ów łącznik widoczny), dzięki czemu człowiek uzyskuje namacalne wrażenie nieśmiertelnej kondycji ludzkiej;
3. pobożność spełnia wszystkie swoje funkcje tylko wówczas, gdy ludzie czynią to czego pobożność od nich wymaga. Beż żadnych poza tym, że pobożność od nich tego wymaga, powodów;
4. rytuały i formuły są w pewnym sensie bardzo drobiazgowe. Ich moc uzależniona jest od dokładnego ich wypełniania i powtarzania. Coś na kształt zaklęć magicznych, których działanie uzależnione jest od tego, że rytuał ma być realizowany i ma być realizowany dokładnie;
5. rytuały, symbole i formuły to język, za pomocą, których człowiek komunikuje się z Bogiem. Dzięki tej łączności stawia się wyżej ponad wszelkie stworzenie i tym samym sam sobie nadaje niezbywalną godność człowieczą i z przyrodzenia będące częścią jego konstrukcji prawa (w żadnym wypadku nie myl tego z tą żałosną, polityczną imitacją nazywaną obecnie "prawami człowieka", które nie znaczą dokładnie nic.
6. Ta komunikacja stanowi dla człowieka moment zatrzymania się - oderwania od codziennych powtarzalnych aż do śmiertelnego znużenia czynności. Oderwanie to daje człowiekowi czas na kontemplację celu życia i swej postawy wobec prawa bożego, dzięki czemu życie nabiera sakralnego znaczenia (ale nie życie zwierzęce - właśnie życie ludzkie - czyli nie tyle oddychanie, pożywianie się, zaspokajanie potrzeb erotycznych itp. ale wszystko to, co mieści się w słowie "relacje". relacje zarówno z innymi ludźmi jak i relacje z Bogiem) i znaczenie to jest ze swej istoty święte.

To tak z grubsza. W każdym razie sam dzięki temu zaprzestałem swej libertyńskiej postawy wobec form i wiele na tym zyskałem.

SPMKSJ
To pogwałcenie praw obywatelskich
O nie! Prawa obywatelskie, jak sama nazwa głosi należne są obywatelowi, czyli poddanemu określonego państwa. Państwa, które definiuje prawa, które "mu przysługują". Innymi słowy prawa te są nadane w politycznym trybie i w politycznym trybie mogą być zmienione, zawieszone, czy choćby przedefiniowane. Tylko dlatego, że państwo jest totalne a my jesteśmy jego niewolnikami, w 100% zależymy od widzimisię władzy. Władzy, która do tego wszystko robi "dla naszego dobra".
Zapytaj o to takich entuzjastów totalnego państwa jak Kharman, massca itd. od razu wyleczą cię z twojej wobec państwa nieufności:D Na początek zostaniesz poczęstowany "ciemnogrodem" a na deser zostaną przystawki w postaci, "ciemniactwa" albo "oszołomstwa" czy "mohera":)

Wasylus
może poza tymi 150%,
Podstawowym skutkiem reformacji było zmniejszenie się ludności w Europie objętą tym szaleństwem o połowę. Wystarczy?
Mi wystarczy świadomość, że dzięki Inkwizycji szaleństwo to nie dotarło do Polski i że udało się uratować miejsca, w których ludzie jeszcze czas jakiś żywili normalne uczucia.

Z dyspozycją "nie zabijaj" jest pewien problem. jednak tylko dla tego, kto nie zna innej dyspozycji: "oko za oko, ząb za ząb". Nie chodzi o stosowanie talionu (choć ja nie jestem wrogiem tej koncepcji) ale o to, że prawo boskie zakazuje zabijania człowieka niewinnego. Ergo: polecenie to należy czytać jako "nie morduj". Ktoś, kto zagraża naszemu życiu nie jest niewinny, więc w obronie własnej można pozbawić go życia doczesnego. Co więcej, pozbawianie to odbywało się w ramach rytuałów oczyszczających, które miały wyjednać skazanym Łaskę Bożą. A zatem w sposób wyrażający troskę o życie przyszłe.

Trochę za ostro go traktujesz.
Traktuję tak jak sobie na to zasługuje. Lenistwo w służbie bożej jest łatwe ale szkodliwe. Taki bałwan jak on sobie nie pomoże a innym szkodzi.

04.11.2008
22:47
[270]

Wasylus [ Konsul ]

1. No jak często się zapędziłeś. Reformacja nie zmniejszyła ludności "objętej tym szaleństwem" Europy o połowę (skąd czerpiesz taka wiedzę, proszę o KONKRETNE źródło historyczne) a do Polski dotarła i jakoś nie przyczyniła się do większych spustoszeń. A to, że w Polsce Reformacja nie miała większego zasięgu to też nie zasługa inkwizycji, która u nas nie miała pola do działania.
Nie zmienia to faktu, że ZGADZAM się z Twoim opisem inkwizycji:
W czasach działania Inkwizycji była to przede wszystkim sprawa władzy. Inkwizycja występowała jako władza czysto kościelna tylko na początku jej działalności.(...) Poza tym Inkwizycja wprowadziła formy nowoczesne śledcze stanowiące podstawę procesu administracyjnego i karnego do dzisiaj.
2. Zgadzam się co do "nie zabijaj".
3. Ale on nie jest w służbie bożej i nigdy nie będzie jeśli nie będzie miał szansy zdobyć prawdziwej wiedzy. Ja staram się mu to ułatwić, rozwiać jego wątpliwości może nawet zachęcić do innego niż ciągła negacja spojrzenia na te sprawy.

Nie zapominaj, że rozmawiasz z agnostykiem :).

EOT do czasu gdy dostanę jakieś wiarygodne źródło historyczne z którego wynika, że Reformacja zmniejszyła ludność objętej swym zasięgiem Europy o połowę. Nawet jeśli zwalić na Reformacje 100% efektów wszystkich wojen religijnych to poza Niemcami skutki Reformacji dla demografii były ograniczone. Nie przyczyniła się do gwałtownych ubytków ani w Anglii czy Szkocji ani w Skandynawii oraz Niderlandach. nawet we Francji w dobie wojen religijnych straty w skali demograficznej wyniosły najwyżej kilka procent. To wszystko abstrahując od faktu, że religia w dobie Reformacji bywała tylko pretekstem i nawet bez niej ludzie znaleźliby prawdopodobnie inne przyczyny by się mordować.

04.11.2008
22:52
[271]

JanP_ [ MoonWalker ]

Dyskusja pełną gębą.

04.11.2008
22:58
[272]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"Mitologia lewacka nakazuje wierzyć, że "edukacja" rozwiąże wszelkie problemy."

No cały czas próbuję się dowiedzieć, dlaczego opieranie się na badaniach empirycznych ma być dowodem na wyznawanie jakiejś wiary w lewackie mitologie itp. Masz w sieci nawet całe podręczniki popisane o tym, jaki skutek przynosi świadomość nt. metod antykoncepcji ( i wyobraź sobie - o zgrozo - przynosi ten zamierzony. Mało tego, nawet ktoś sprawdził, że owa wiedza nawet nie wpływa na wzrost aktywności seksualnej, a co dopiero mówić o niechcianych ciążach. Niesamowite prawda? Ja już pomijam to, że nawet na sobie można sprawdzić i się przekonać na własne oczy (w dzisiejszych czasach to się nazywa "ujrzeć prawdę, samą prawdę i najprawdziwszą prawdę"), że zabezpieczanie ryzyka zajścia w ciążę, tudzież używanie odpowiednich środków celem nie rozprzestrzeniania się chorób wenerycznych faktycznie - uwaga - obniża ryzyko zajścia w niechcianą ciążę oraz zarażenia siebie lub drugiej osoby.

Dziwne, że w dobie ogromnego zapotrzebowania na rzetelne dziennikarstwo, które ma głosić PRAWDĘ, neguje się prosto podane na talerzu fakty potwierdzone badaniami empirycznymi. Mało tego, próbuje się je zastępować wiarą...

Szkoda, że z jakiegoś powodu postawiłeś sobie przed oczami wizję, że przekazywanie wiedzy nt. bezpiecznego seksu, relacji emocjonalnych, związku kobiety i mężczyzny czy planowaniu rodzicielstwa ma za zadanie uczynić z ludzi zwierzęta i wmówić im "pieprzcie się bez opamiętania". Ale to jest właśnie chyba ten problem z wolnością słowa, szczególnie w Internecie, że głos często zabiera ktoś, kto nie doświadczył praktyki, a jedynie teorię i co gorsza żyje w przeświadczeniu, że wie o czym mówi. A piszę, że szkoda, dlatego że ni w ząb przez to nie idzie się z Tobą dogadać, bo paradoksalnie imputujesz swoim rozmówcom wiarę sam będąc zadogmatyzowanym.

"Np zezwala pieprzyć się bez opamiętania."

To taki rebus jest w tym zdaniu, tak? Tzn. jeśli państwo pod hasłami etyczno-moralno-antymichnikowsko-masturbacjo-antykomunistyczno i tak dalej, spróbuje jednak zabronić "pieprzenia się bez opamiętania", to już w takim razie nie będzie totalne, tak?

"W konsekwencji ciemna gawiedź idzie w kierunku wskazanym im przez państwo."

Gawiedź idzie w tym kierunku, w którym chce. A skoro nie może np. dokonać aborcji w danym państwie (bo jest zabronione), to sobie jedzie do Holandii i tam robi. Gawiedź dodatkowo ma to do siebie, że w grupie reaguje wyłącznie pod wpływem emocji. To nosi pewną nazwę, zaczynającą się na literę "R".

"Motłoch lubi grzeszyć mając świadomość, że nie grzeszy."

Och jak sobie przypomnę, że kajałem się przy Tobie za to, jakim to wulgarnym określeniem jest "rynek" wobec psychologii tłumu, to aż mi się teraz na śmiech zbiera :-)))))

"Skoro "wolno", to "nie ma w tym nic złego""

A tak spytam z ciekawości, od kiedy to prawo ma być dobre, a nie np. nie wiem... sprawiedliwe? O!

""Dobre" państwo zadba o twoje "kłopoty". pozwoli ci zabić dzieci a kto wie? Może nawet zapłaci za twoje gumki?"

A tak się składa, że w Anglii nic to nie dało, że mogą mieć darmową antykoncepcję, bo sama edukacja seksualna nie traktuje wcale o antykoncepcji, a o rozwoju człowieka w drugim człowieku. O ryzyku chorób wenerycznych nie wspominając... Tak więc w tym jednym przypadku cokolwiek trudno stwierdzić, że to coś ma w ogóle pomagać, skoro raz, że mało kto z tego korzysta, a dwa, że zawartość merytoryczna tej całej edukacji w ogóle nie wykazuje związku z rosnącą ilością przerwanych ciąż (bo nie traktuje o prewencji, tylko o jakichś pierdołach).

"Żadna teoria nie da ci tyle "wiedzy" ile da ci doświadczona k****, a k**** to kobiety zasługujące na szacunek, więc je przerobimy na nauczycielki."

Tylko potem nie płacz w jakimś wątku znowu, że spotykasz się z wrogością, albo że jesteś "dyskryminowany"... Ale żeby wiedza nt. bezpiecznego seksu była równoznaczna z k****stwem, to aż się Miłosierny Samarytanin właśnie w grobie przewrócił.

"Niesamowite. Wiesz. powiem ci o jednym drobiazgu. Dawno, dawno temu. Za górami, za lasami. Było sobie królestwo rządzone przez złego króla, który nie pozwalał kraść swoim poddanym a złapanym obcinał ręce. Niestety, mimo obcinania rąk ludzie nadal kradli aż pewnego dnia bezręki król obudził się w królestwie bezrękich poddanych."

Wniosek z powyższego jest jeden. Jakakolwiek monarchia jest jeszcze bardziej gównianym ustrojem niż demokracja :-D Powaga, na to wychodzi właśnie. A w anonimowej masie wyrażającej opinie wszystko niestety dzieje się samo, czyli innymi słowy w porządku tomistyczno-etyczno-konserwatywnym (bo nikt im przecie nie pomaga, tylko sobie tak fruwają od histerii do euforii). Zresztą wystarczy pooglądać sobie suche wykresy cen na giełdach, żeby zrozumieć o czym mówię - nie trzeba sięgać do self-ownujących przypowieści :-D

"Halo! Tu Ziemia! tematem tej części dyskusji jest "edukacja seksualna". Wiem, że seks dla "reformatorów" nie jest już sprawą intymną,ale dla niektórych niereformatorów (a zwłaszcza dla "ciemnogrodu") jeszcze jest."

Coś Ty tato! :-D Czyli jednak nie w każdej sferze witam pierdnięcia reformatorów z entuzjazmem, tylko w tej jednej? :-D No, połechtałeś moje ego :-))

04.11.2008
23:08
[273]

gandalf2007 [ Konsul ]

Attyla jesteś księdzem czy co ? Będzie mi się tu w Marcina Lutra bawił na forum. I za co przyznają gwiazdki bo ja już nie wiem ??

05.11.2008
00:05
smile
[274]

Nightmar+ [ Centurion ]

mmmm :)


schizofrenik : jeśli już sex to tylko z krzyżykiem w rece. bo to odróżnia nas od brudnych zwierząt !!
realista : gdybyś był bardziej rozgarnięty i czuły dla kobiet to byś wiedział, że umiejętnie podniecone lubią sobie poświntuszyć

s : ty (koniecznie z małej) chory mitomanie wychowany na pornosach! lecz się zboku! kobiet nie należy traktować jak suki, nawet jeśli podniecone o to proszą!
r : czy to moja wina, że miałem większe powodzenie u kobiety niż ty?

s : na pewno nie miałeś! krowa co dużo muczy zawsze mało mleka daje! i nie wiem jakim trzeba być bydlęciem by w stosunku (!) do spoconej i nagiej kobiety używać słowa suka!!!



05.11.2008
00:47
[275]

eros [ elektrybałt ]

Da Mastah ---> Eksperci z Planned Parenthood przeprowadzili badania? Dziekuje, postoje.

05.11.2008
22:03
[276]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Wasylus

Reformacja nie zmniejszyła ludności "objętej tym szaleństwem" Europy o połowę
Według badań statystycznych historyków zmniejszyła. Oczywiście nie można tego przyjmować za pewnik. Nie można nawet tego brać z dużym przybliżeniem. To tylko daje pogląd na skalę zjawiska.

kąd czerpiesz taka wiedzę, proszę o KONKRETNE źródło historyczne
Co to jest KONKRETNE źródło historyczne? Spełniające kryteria angelizmu kartezjańskiego? Nie ma takich. Dlatego mówi się, że historyk nie mówi prawdy a stawia hipotezy.

ad. 3
Ale on nie jest w służbie bożej i nigdy nie będzie jeśli nie będzie miał szansy zdobyć prawdziwej wiedzy.
Wiedza "że" na nic mu się nie zda. Religia daje wiedzę "co". Daje poczucie celu egzystencji zniszczonego przez kretyna Kartezjusza i jeszcze bardziej rozwalanego przez Heideggera, Jaspersa a ostatnio różnych inteligentnych idiotów w rodzaju Rawlsa, co w konsekwencji dało "cel" bytu, jakim jest nicość (wygodne to, bo stawia człowieka wobec rzeczywistości w pozycji takiej, w jakiej znajdował się Bóg przed dziełem stworzenia).
Takie informacje nic mu nie dadzą. To próba tłumaczenia ślepcowi przez innego ślepca jak wygląda kolor żółty.

Nie zapominaj, że rozmawiasz z agnostykiem :).
Nie zapominaj, że rozmawiasz z człowiekiem wierzący. I to jeszcze człowiekiem wierzącym, który nie widzi najmniejszego powodu, by dostosowywać się do zaprzańców. Człowieka, który chce im narzucić dostosowanie sposobu rozmowy się do wiary rozmówcy.

EOT do czasu gdy dostanę jakieś wiarygodne źródło historyczne z którego wynika,
no to EOT :D

Mastah
No cały czas próbuję się dowiedzieć, dlaczego opieranie się na badaniach empirycznych ma być dowodem na wyznawanie jakiejś wiary w lewackie mitologie
Arendt zajęło to pół książki (korzenie totalitaryzmu). Sądzisz, że zmieszczę to w 2 zdaniach bez uproszczeń i uogólnień. które pozostawią problem bez wyjaśnienia, co sprowadzi go do serii autorytatywnych rozstrzygnięć (przynajmniej ty tak będziesz to widział? Zapraszam do lektury tej książki. Do tego podeprzyj się jeszcze Salonem Berlińskim tej samej autorki a jak możesz rzucić wyzwanie czemuś trudniejszemu, to przeczytaj sobie Główne nurty marksizmu Kołakowskiego (głównie pierwszy tom, gdzie opisany są min doktryny poznania) albo Trzej reformatorzy Maritaina.

W każdym razie uznawanie, że konstrukty mogą zastąpić rzeczywistość jest - delikatnie mówiąc - skrajnie naiwne.

Dziwne, że w dobie ogromnego zapotrzebowania na rzetelne dziennikarstwo, które ma głosić PRAWDĘ, neguje się prosto podane na talerzu fakty potwierdzone badaniami empirycznymi. Mało tego, próbuje się je zastępować wiarą...
Prawda jest taka, że propaganda lewacka podaje spreparowane statystyki, które uzasadniają stosowanie metod podpieranych innymi spreparowanymi statystykami a tacy jak to wierzą w to g**** i klaszcze w rączki z zachwytem. Przeczytaj sobie Rok 1984 to dowiesz jak to się robi.
Źródła kościelne są właściwe. Tyle, że ja nie mam odpowiedniej pamięci. To wszystko.

Zresztą "spór" dotyczy tylko skali przeciwskuteczności tych lewackich pierdół. Dla mnie - jak pewnie doskonale wiesz - skala nie ma znaczenia. Czy gówniary mordują 10 mln czy 10 tys skutek jest ten sam: MORDUJE SIĘ LUDZI W IMIĘ IDEOLOGICZNYCH DYSPOZYCJI (słowo "morduje" jest nieadekwatne do tego - słownik lidzki nie posiada - o dziwo - słów oddających bezmiar tego, co się dzieje). Dokładnie to samo robili Niemcy i Sowieci. Dokładnie to samo robią nadal Chińczyczy i Koreańczycy.

Szkoda, że z jakiegoś powodu postawiłeś sobie przed oczami wizję, że przekazywanie wiedzy nt. bezpiecznego seksu, relacji emocjonalnych, związku kobiety i mężczyzny czy planowaniu rodzicielstwa ma za zadanie uczynić z ludzi zwierzęta i wmówić im "pieprzcie się bez opamiętania".
Miałem rację. Nie poznałbyś Prawdy, gdyby cię ugryzła w zadek...

Tzn. jeśli państwo pod hasłami etyczno-moralno-antymichnikowsko-masturbacjo-antykomunistyczno i tak dalej, spróbuje jednak zabronić "pieprzenia się bez opamiętania", to już w takim razie nie będzie totalne, tak?
Słyszałeś kiedy o manewrze polegającym na tym, że okrążonemu wrogowi zostawiało się miejsce, którym mógł się wycofać? Czy wiesz w jakim celu to robiono i jaki zwykle przynosiło to skutek? "Etyczno-moralno-antymichnikowsko-masturbacjo-antykomunistyczno" i tak dalej czy jakiś bardziej konkretny? Skutek, z którego tym, którzy korzystali z miejsca nie chciało się śmiać?
Prawdę mawia Korwin, że gdyby palec bolał miesiąc po rozbiciu go młotkiem, to połowa ludzi radośnie by weń waliła.

To się nazywa ŚLEPOTA. Patrzysz a nie widzisz.

A tak spytam z ciekawości, od kiedy to prawo ma być dobre, a nie np. nie wiem... sprawiedliwe? O!
Prawo ma być sprawiedliwe? W komuliberalnym państwie totalnym? OSZALAŁEŚ? W komuliberalnym państwie prawo ma BYĆ zgodne z ideologicznymi dyrektywami.

A tak się składa, że w Anglii nic to nie dało, że mogą mieć darmową antykoncepcję
Nie no jasne! "TO" nie zadziałało, to coś innego z pewnością zadziała! A nei przyszło ci do tej pustej łepetyny, że wystarczy mówić gówniażerii (zwłaszcza gówniarom), że czystość jest "cool"? ALE NIE! Czystość nie jest politycznie poprawna! Durnie wymyślą więc nowy "program edukacyjny" a idioci temu przyklasną! Przecież to nie ich będą skrobać! (a przydało by się - sam chętnie poddałbym aborcji senyszynową, "partię kobiet" + stowarzyszenia pedałów i całą resztę tej libertyńsko - komulyberalnej hołoty - i nie zarzucaj mi krwiożerczych zapędów - użyłem wszak słowa "aborcja" a to przecież nie jest zabójstwo - prawda?)

Wniosek z powyższego jest jeden. Jakakolwiek monarchia jest jeszcze bardziej gównianym ustrojem niż demokracja :-D
OK. Zamień słowo "król" na "premier", "królestwo" na "nowoczesne państwo demokratyczne" a "poddani" na "obywatele". To jak? wyjdzie wtedy na co INNEGO? (w razie wątpliwości przejrzyj sobie życiorys np. Sokratesa)

Czyli jednak nie w każdej sferze witam pierdnięcia reformatorów z entuzjazmem, tylko w tej jednej?
Nie jestem Bogiem. Nie wiem jakie jeszcze pierdnięcia tak witasz.

05.11.2008
23:11
[277]

Wasylus [ Konsul ]

"Według badań statystycznych historyków zmniejszyła. Oczywiście nie można tego przyjmować za pewnik. Nie można nawet tego brać z dużym przybliżeniem. To tylko daje pogląd na skalę zjawiska."
Jakie badania statystyczne, proszę o dane bibliograficzne.

"Co to jest KONKRETNE źródło historyczne? Spełniające kryteria angelizmu kartezjańskiego? Nie ma takich. Dlatego mówi się, że historyk nie mówi prawdy a stawia hipotezy."
Dobrze więc podaj mi źródło a najlepiej źródła w którym poważni hisorycy (uznani w środowisku z dorobkiem etc..) stawiają takie hipotezy. Konkretne czyli: imię, nazwsko, tytuł książki lub artykułu+czasopisma, najlepiej strona. Może być cytat żeby było wiadomo o który fragment chodzi. Podobno jesteś historykiem z wykształcenia - jeśli to prawda to chyba nie muszę Ci tego tłumaczyć.

Edit: Attyla tylko jeszcze jedno na przyszłośc ad piszemy bez kropki, to nie jest skrót, czyli "ad" a nie "ad." To nie czepialstwo nie zrozum tego źle, sam kiedyś robiłem ten błąd. Do dziś jestem wdzięczny pewnej osobie, która zwróciła mi uwagę.

06.11.2008
11:47
smile
[278]

mefistofelek [ Pretorianin ]

6. Ta komunikacja stanowi dla człowieka moment zatrzymania się - oderwania od codziennych powtarzalnych aż do śmiertelnego znużenia czynności. Oderwanie to daje człowiekowi czas na kontemplację celu życia i swej postawy wobec prawa bożego, dzięki czemu życie nabiera sakralnego znaczenia (ale nie życie zwierzęce - właśnie życie ludzkie - czyli nie tyle oddychanie, pożywianie się, zaspokajanie potrzeb erotycznych itp. ale wszystko to, co mieści się w słowie "relacje". relacje zarówno z innymi ludźmi jak i relacje z Bogiem) i znaczenie to jest ze swej istoty święte.



hahahahhahahahhahah
btw, wspolczuje zycia erotycznego, jesli dla ciebie ogranicza sie ono do zaspokajania zwierzecych potrzeb.

06.11.2008
13:02
[279]

bereszka [ Panacea prola ]

SPMKSJ

Nie wierze aż tak bardzo w system edukacji i ogólnie w systemy 'wychowujące' (np. religia), żeby powierzyć im wychowanie seksualne moich dzieci. Każdy rodzic sam jest powołany do tego, żeby taką edukację dziecku dać.

Sek w tym ze wiekszosc rodzicow nie podejmuje tego tematu, nawet zapytani wprost.
Nie wszystkie szkoly prowadziły ten przedmiot, ale było coś takiego jak wychowanie do zycia w rodzinie i oto co mozna było znależć w podrecznikach do tego przedmiotu:

„Masturbacja to niedojrzała, przejściowa forma aktywności seksualnej. U większości minie bez śladu w momencie osiągnięcia wyższego stopnia dojrzałości psychicznej, moralnej i duchowej. (...) Utrwala egoistyczne i niedojrzałe przeżywanie sfery seksualnej, bez odniesienia do drugiej osoby i bez powiązania z uczuciem miłości”.
Teresa Król "Wędrując ku dorosłości" Podrecznik dl aklas V-VI


„Penis jest zakończeniem tułowia, służy przekazywaniu życia”, a jego dziewczyna to „ogród zamknięty i zapieczętowany”.
„Popęd płciowy służy przekazywaniu życia. Popęd służący osiąganiu przyjemności jest wynaturzeniem”.
Mariny Ombach „W poszukiwaniu prawdziwej miłości”.

Sam ks. Jacek Prusak na pytanie czy jest zwolennikiem wprowadzenia edukacji seksualnej do szkół powiedział:
"Tak. Dzisiaj edukacji seksualnej dzieci nie bierze na siebie ani szkoła, ani rodzice. Uważam, że taka edukacja powinna opierać się na dwóch nogach: wiedzy o antykoncepcji i wychowaniu do odpowiedzialności, świadomego przeżywania siebie i swojej seksualności.

W Holandii, gdzie liczba aborcji znacznie spadła, edukacja seksualna polega na informowaniu młodzieży o antykoncepcji, ale także na uczeniu odpowiedzialności, negocjowania: żeby nie uprawiać seksu tylko dlatego, że rówieśnik wywiera presję. To dobry pomysł?

- Tak, ponieważ młodzi ludzie czują często nacisk rówieśników, że "to" trzeba zrobić. Nie chcą czuć się odrzuceni przez grupę. Dlatego wiedza, jak mówić "nie", jest bardzo potrzebna. Ale jej nie ma i potem słyszę w konfesjonale od 15-latki, że chłopak ją zmusił, a ona bała się odmówić."

i w dalszej czesci wypowiedzi:

"Mówię o informacji, a nie indoktrynacji. Przecież informacja o tym, jak się zabezpieczać, nie równa się promowaniu swobody seksualnej czy wczesnego współżycia z zabezpieczeniem jako stylu życia. A gdy tej informacji brakuje, kwitnie ignorancja, z której bierze się najwięcej tragedii."


Owszem, osobiscie uwazam, ze jesli rodzic chce sam podołać kwesti edukacji seksualnej swoich dzieci powinien miec prawo odmowic uczestniczenia dziecka w takich lekcjach, ale pisanie ze edukacja seksualna jest niepotrzebna i ze to "sztuka dla sztuki" jest moim zdaniem ignorancją.

Wiekszosci rodzicow odwraca sie od tego tematu, wrecz udaje ze nie istnieje, i mysle ze wolalaby aby szkola ich w tym "wyreczyla".

Czy tego chcemy czy nie dzieciaki/nastolatki są ciekawe i będa sie interesowały seksem.
Bez odpowiedniej edukacji potem powstaja takie mity, ze dziewica w ciaze zajsc nie moze albo ze stosunek przerywany jest dobra metoda antykoncepcji.

06.11.2008
17:33
[280]

Caine [ Książę Amberu ]

a wy znowu o seksie? jak nastolatki, zupełnie jak nastolatki.

ad rem


[..] demokracji może ujść na sucho trwający miesiąc pogrom, zakończony śmiercią kilkunastu - kilkudziesięciu osób, w trakcie którego straciło dach nad głową 20 tys ludzi. Ujdzie nawet to, że jest to kliniczny przypadek prześladowań religijnych. Pod warunkiem, że prześladuje się chrześcijan.

Mam oczywiście na myśli wydarzenia w Indiach. Proszę sobie przypomnieć jaki rozgłos na świecie ma sprawa Tybetu mimo, że prawdziwe prześladowania - mordy i tortury niewinnych i przypadkowych osób - miały tam miejsce kilkanaście - kilkadziesiąt lat temu. Dramat w Indiach odbywa się na oczach świata, tu i teraz. I co ? I nic.

Skąd milczenie świata? Nawet dyżurni od prześladowanych i pokrzywdzonych nabrali wody w usta - za wyjątkiem Amnesty International. Ale proszę rzucić okiem na portal lewica.pl. Przejrzałem wiadomości ze świata do września, przeguglowałem i nie znalazłem tam na ten temat ani słowa. Jeśli ktoś może wskazać jakąś notkę w tym temacie na jakimś lewicowym portalu, to bardzo proszę. Ja znalazłem tylko na racjonalista.pl, z wielce znamiennym komentarzem: "Na naszych oczach kolejny już raz bierze w łeb roszczenie kościoła katolickiego do uniwersalizmu i absolutyzmu. Krytyka relatywizmu, jaką przy każdej okazji głosi KK, przynosi więcej złego, niz dobrego. Z własnego podwórka znamy jego prawdziwe intencje: władza, majątek, wyłączność. Aktem największej miłości bliźniego jest pozostawienie go w spokoju, a nie indoktrynacja. Zdaje się, że Jezus i apostoł Paweł nie wzieli tego pod uwagę kreśląc doktrynę misyjności kościoła. Kto religią wojuje od religii ginie. Za parę lat możemy spodziewać się kolejnych beatyfikacji i kanonizacji". Innymi słowy - katolicy sami sobie winni, że są katolikami na terenie hinduistów. Polecam lekturę dalszej dyskusji we wskazanym wątku.

Lewica i "racjonaliści" powinni wiedzieć, że katolicy indyjscy bardzo często rekrutują się spośród najniższych kast tamtejszego społeczeństwa, a Kościół Katolicki systemu kastowego nie respektuje (oficjalnie nieistniejącego). To między innymi wywołuje wściekłość hinduistów. Wydaje się więc, że powinni działania KK w Indiach popierać. A jest inaczej.

Łagodność postępowego świata wobec Indii daje sie tłumaczyć na wiele sposobów. Jak wiadomo: chrześcijanin, a szczególnie katolik, to murowany antysemita i homofob. Nie ma więc potrzeby wzbudzać alarmu: katolicki ciemnogród w "naturalny sposób" jest ograniczany, a homofobia i antysemityzm cofa się. To, że cierpią kobiety i dzieci, to.. no trudno. Niewątpliwie odgrywa też rolę mit Indii - kraju demokratycznego, który w wyniku bezkrwawego oporu odzyskał niepodległość. Elity zachodniego świata mają też słabość do wschodnich religii. Mamy tu wciąż echa fascynacji wschodem z lat 60, która skutkuje nie tylko milczeniem wobec indyjskich pogromów, ale i histerią w sprawie Tybetu, kraju buddyjskiego. Poza tym Indie to kraj demokratyczny, czyż nie? A Chiny przeciwnie.

Jeżeli ktoś chce przerwać milczenie, to jutro, przez ambasadą Indii w Warszawie przy ulicy Rejtana 15 o godzinie 12 odbędzie się demonstracja w tej sprawie. Mam nadzieję, że stawią się licznie przedstawiciele lewicy. Tak bardzo współczują z całym światem, np. z gejami w Iranie, choć sami gejami nie są, że chyba mogą poprotestować w sprawie katolików, choć nie są katolikami?

06.11.2008
18:58
[281]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Mnie ciekawi tylko jedno, dlaczego w regulaminie jest napisane że nie wolno tworzyć wątków na temat religii i rzeczywiśćie byłem świadkiem jak ostatnio jeden taki usuneli. Ale ja się pytam dlaczego ten nadal istnieje? Czyżby na GOlu byli równi i równiejsi?

06.11.2008
22:01
[282]

SPMKSJ [ Konsul ]

bereszka<--- Masz zdrowy pkt. widzenia i tak pewnie wyglądałby edukacja seksualna w idealnym przypadku. Ja mam zastrzeżenia. Tak jak napisałem nie wierzę w system edukacji, który kwestii zwykłego wychowania nie potrafi podołać, a co dopiero tak delikatnej kwestii. Ponadto będzie to przedmiot obowiązkowy co ,tak jak przyznałeś nie byłoby pożądane. Po trzecie w polskim budżecie brakuje pieniędzy na taką podstawową rzecz jak służba zdrowia, a stać na edukację seksualną. Dla mnie to jest absurd. Wolałbym te pieniądze przeznaczyć na poważne podwyżki dla nauczycieli. Dzisiaj do szkoły idą tylko nieudacznicy, którzy nie potrafią sobie znaleźć dobrze płatnej pracy na wolnym rynku. Powinno być dokładnie na odwrót. Praca nauczyciela powinna być prestiżowa, tzn. tylko bardzo dobre osoby powinni uczyć. Nie uważam też, że należy strzelać do komara z armaty i wg mnie wystarczyłoby poświęcić godziny z przedmiotu "lekcja wychowawcza" na edukacje seksualną.

06.11.2008
22:08
[283]

massca [ ]

Mnie ciekawi tylko jedno, dlaczego w regulaminie jest napisane że nie wolno tworzyć wątków na temat religii i rzeczywiśćie byłem świadkiem jak ostatnio jeden taki usuneli. Ale ja się pytam dlaczego ten nadal istnieje? Czyżby na GOlu byli równi i równiejsi?

tak. pytalem o to trzy razy w watku do Admina, pytalem Soulcatchera\Longwintera i zawsze zero odpowiedzi. Atylla ma specjalne chody u niego, bo podzielają katolicki punkt widzenia na świat, a że Atylla podjął się misji nawracania nastolatków na bajki czarnych wujków, ma zagwarantowaną specjalną ochronę na forum i dwie gwiazdki w nagrode, żeby się nie zniechęcał atakami kumuchów.

06.11.2008
22:17
[284]

songo93 [ Marduk ]

devilyn - nawe za czasów stalina w polsce byli równi i równiejsi ;)
zawsze tak jest . A co dopana attyli to powiem krótko : niepotrzebne drązenie tematu .
chociazby napisal 1000 postów po 1000 linijek to i tak nie przekona osób o innych poglądach. i to samo sie tyczy 2 strony . Każdy ma swoje zdanie na ten temat , a w sprawach religii jeżeli ktoś wierzy ma calkiem inny punk widzenia od ateisty . Ja nie mam zamiaru kłócic sie z Attylą , szanuje jego zdanie , ale w grunice rzeczy nie zdadzam sie z jego polądami , ponieważ każda wiara jest przesladowana , chrzescijaństwo w azji , a np judaizm czy buddyzm na zachodzie .
Inność zawsze budzi wrogość . A co do rzekomej egzystencji boga nie będe wnikał bo w co Attyla wierzy to mnie naprawde nic nie obchodzi.

[264] behemoth rulez xD 10 wieków hańby !!

07.11.2008
00:01
[285]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Wasylus
Potrafisz być upierdliwy:) Zajżyj sobie do pierwszego lepszego skryptu uniwersyteckiego dotyczącego teho okresu a powinieneś trafić na odpowiednie informacje. W każdym razie za moich studenckich czasów była to wiedza powszechna.

a co do ad to consuesudo altera natura est:) Kropka "sama" się wbija:)

Bereszka
To dobry pomysł?
To jak? Ponegocjujemy następnym razem?

spoiler start

Przepraszam. Ale mam nadzieję, że odebrałaś to jak należy. Tak jak ta babka:


spoiler stop


Bez odpowiedniej edukacji potem powstaja takie mity, ze dziewica w ciaze zajsc nie moze albo ze stosunek przerywany jest dobra metoda antykoncepcji.
Odpowiednia edukacja to czystość. To najlepszy i najbezpieczniejszy środek antykoncepcyjny. To raz. Po drugie antykoncepcja została wymyślona dla dziwek - czyli tam, gdzie potomstwo nie było oczekiwane.
Pytanie - jak nazwać współczesną kobietę pieprzącą się dla przyjemności, pieniędzy, sławy itp? Czym tak różni się od zwykłej dziwki portowej? Czym korzystające z tej rozpusty samce różnią się od psów w rui? Czym same kobiety róśnią się od suk? (wyłączywszy różnice fizyczne)
Może wyedukować panienki w tym względzie?

07.11.2008
00:21
smile
[286]

massca [ ]

Odpowiednia edukacja to czystość. To najlepszy i najbezpieczniejszy środek antykoncepcyjny. To raz. Po drugie antykoncepcja została wymyślona dla dziwek - czyli tam, gdzie potomstwo nie było oczekiwane.
Pytanie - jak nazwać współczesną kobietę pieprzącą się dla przyjemności, pieniędzy, sławy itp? Czym tak różni się od zwykłej dziwki portowej? Czym korzystające z tej rozpusty samce różnią się od psów w rui? Czym same kobiety róśnią się od suk? (wyłączywszy różnice fizyczne)



Atylla, ja mam taką propozycję - może po prostu sobie już odpuść ?
Po co dyskutujesz na tematy które są ci zupełnie obce?
Kompromitujesz sie po prostu pisząc to co powyżej.

Naprawde szczerze ci współczuje, że nigdy w życiu nie poczułes takiego - świadomie użyję tego określenia - zwierzęcego wręcz pożądania (które, uwierz mi, wcale nie musi wykluczać uczucia). Może wtedy byś przestał pieprzyć - głupoty oczywiście, bo z pieprzeniem kobiet to nie miałeś nic wspólnego.

Zyjesz w jakimś obłedzie, prześladują cie seksulane frustracje, obrażasz większość kobiet na tym forum i wokoł siebie (bo nie widzę nic złego w przyjemności z seksu, ale dla ciebie to ciemna magia więc znowu suki, ruja i portowe dziwki...). Naprawde chłopie, daj sobie już spokój bo tak jak pisałem wcześniej - nie to miejsce, nie ta publika a przede wszystkim brak doswiadczenia, brak zrozumienia, brak punktu widzenia.

Idź do seksuologa albo psychiatry, zarzuc jakiego pornola, zrob to raz dla przyjemnosci i dla żony a nie dla sakrum i sie wyluzuj troche. I przestań męczyć normalnych ludzi którzy czytają to forum swoimi paranojami. A jeśli faktycznie jesteś taki święty, czysty, bezbłędny i wyprany z ludzkich pragnień, emocji, instynktów i pożądania - to jeszcze raz współczuję.

07.11.2008
01:29
[287]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Starałam nie dać się sprowokować tym wątkiem, ale dla własnego zdrowia psychicznego muszę...

Attyla
Pytanie - jak nazwać współczesną kobietę pieprzącą się dla przyjemności, pieniędzy, sławy itp? Czym tak różni się od zwykłej dziwki portowej? Czym korzystające z tej rozpusty samce różnią się od psów w rui? Czym same kobiety róśnią się od suk? (wyłączywszy różnice fizyczne)
Może wyedukować panienki w tym względzie?


Wiem, że dla Ciebie jedyną świętością jest Twoje własne, przeinaczone i wyolbrzymione (nawet ponad nauki Kościoła) spojrzenie na człowieka (tak, tak. Nie Bóg czy Wiara ale Twoja własna nadinterpretacja tychże). Wiem też, że w ferworze swojej urojonej walki o moralność ludzkości potrafisz posunąć się tak daleko, że niejeden, za przeproszeniem, luj spod ciemnej gwiazdy wstydził by się wypowiadanych przez Ciebie słów. Jednak ja staram się być wyrozumiała, tolerancyjna i otwarta, dlatego nie będę odpowiadać atakiem na Twoje ataki, ani nie będę obrażała Cie tak jak Ty masz w naturze robić ze wszystkimi którzy mają inne zdanie niż Ty. Proszę Cię jednak kolejny raz - skończ z wypisywaniem takich bredni, jak te które przytoczyłam kursywą powyżej. Nie wydaje mi się, żebyś był zadowolony, gdybym zaczęła w tym miejscu określać Twoją córkę i żonę słowami typu 'suki' czy 'dziwki portowe'. Tak samo nie życzę sobie abyś Ty w ten sposób nazywał kogokolwiek. Odnosząc się w ten sposób do kobiet pokazujesz nie tylko swój brak honoru czy wychowania oraz swoją wulgarność i chamstwo, ale wystawiasz też negatywna opinię wszystkim Katolikom (ponieważ głównie w ten właśnie sposób jesteś postrzegany na tym forum).
I na przyszłość jeśli chcesz mówić o jakichkolwiek kobietach, odnoś się wyłącznie do swojej świętej rodziny.

07.11.2008
01:50
[288]

Wasylus [ Konsul ]

Edit: @Attyla
Owszem potrafię :)
Co do skryptów to nie jest odpowiedź. Wyobraź sobie, że ja też studiowałem historię (co prawda nie skończyłem jej tylko politologię) i "za moich czasów" to nie była wiedza powszechna. Wręcz przeciwnie każdy historyk zajmujący się tematem (chodzi o Uniwerek Warszawski) w najgorszym wypadku obśmiałby takie tezy albo w najlepszym, tak jak ja, zażądał podania źródła z którego czerpiesz takie dane.
Nie mam zamiaru przeszukiwać skryptów - Ty podałeś dane Ty masz obowiązek podać źródło i dobrze, jako historyk, o tym wiesz. Dopóki tego nie zrobisz Twoje słowa mają nikłą wartość. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że Reformacja przyczyniła się do wzrostu zaludnienia terenów nią ogarniętych - i to stwierdzenie w rozmowie ma taką samą wartośc jak Twoje - chyba że podasz jacy to historycy stawiają takie hipotezy i w jakich książkah/artykułach.
Tak potrafię być upierdliwy.

Notabene: wiesz, że ostatnio ktoś podejrzewał, że jestem Twoim alternatywnym kontem. Uśmiałem się setnie.

07.11.2008
03:25
[289]

Kharman [ ]

massca --> czy Attyli to takie obce to nie wiem , przecie sam w tym wątku napisał że miał libertyński stosunek do form, czy może wydaje mu się że taki miał. A że wszystko według niego ma formę i bez niej się nie obejdzie to i libertynem był w kwestii seksu. A teraz żałuje najwidoczniej a te kazania to widać jakaś forma pokuty.

eros --> niestety pełne dane na rok 2007 są jeszcze niedostępne, więc z braku laku posłużę sie danymi za rok 2006.

Zacznę od wieku na stronie 8 jest tabelka o tym traktująca jak widać wahnięcia o tysiąc w te czy we wte nie są niczym nadzwyczajnym wśród kategorii poniżej 20, dodatkowo największe wzrosty liczebnie notują w przedziale 20-29. A czy zaliczać kategorię 30-34 do późnego macierzyństwa to kwestia dyskusyjna. Ah byłbym zapomniał 40+ łącznie w 2006 był 23,706 urodzeń w tej grupie wiekowej czyli ten oszalamiający 6% procentowy wzrost w 2007 oznacza 1422 urodzenia więcej, raczej niewiele.

W kwestii imigrantów warto przyjrzeć się rozkładowi wedle krajów, niestety od 2001 nie prowadzi się statystyk dotyczących religii, więc można sobie w tym temacie gdybać, niemniej można zauważyć stały wzrost udziału Europy w tym torcie, nie zdziwiłbym się gdyby się okazało że do zeszłorocznego wzrostu walnie przyczyniła się "reszta unii europejskiej".

07.11.2008
10:17
[290]

bereszka [ Panacea prola ]

SPMKSJ

Masz zdrowy pkt. widzenia i tak pewnie wyglądałby edukacja seksualna w idealnym przypadku. Ja mam zastrzeżenia. Tak jak napisałem nie wierzę w system edukacji, który kwestii zwykłego wychowania nie potrafi podołać, a co dopiero tak delikatnej kwestii.

Owszem tez obawiam sie, ze do prowadzenia tego przedmiotu moga się "dorwać" zupełnie niekompetentne i nieodpowiedzialne osoby i tak jak mimo obowiązku spełniania pewnych kryteriów Skrzypek został prezesem NBP tak i w tej kwesti mimo kryteriów (a takie powinny powstac) zdarzyc się może ze trafi się jakis oszołom i narobi tylko szkod przekazem "swojej wiedzy".
Z tego co mi wiadomo wciąż zastanawiaja się i dyskutuja kto winien prowadzic tego typu edukacje. Ksiądz? Psycholog? Seksuolog? Czy moze zwykła Pani Krysia co kiedys lekcje techniki prowadziła ale z uwagi na fakt, że ma duzo wolnego czasu, poprowadzic i wychowanie seksualne może?

Ponadto będzie to przedmiot obowiązkowy co ,tak jak przyznałeś nie byłoby pożądane.

Przyznałam że narzucanie edukacji w tak delikatnej kwesti jest mocnym naduzyciem i nadal tak twierdze, tak samo jak kiedys (nie orientuje czy obecnie rowniez) obowiązkowe lekcje religii.
Jestesmy rozni i w ramach obowiązującego prawa winno byc to szanowane. Nie kazdy rodzic zamieszkujący nasz piekny kraj musi mienic sie katolikiem, nie kazdy chce aby jego dziecko było edukowane w kwestiach seksu w szkole. I przynajmniej te dwie kwestie powinny byc brane pod uwage przy wprowadzaniu obligatoryjnego uczestnictwa w lekcjach traktujacych te sfery.


Po trzecie w polskim budżecie brakuje pieniędzy na taką podstawową rzecz jak służba zdrowia, a stać na edukację seksualną. Dla mnie to jest absurd. Wolałbym te pieniądze przeznaczyć na poważne podwyżki dla nauczycieli. Dzisiaj do szkoły idą tylko nieudacznicy, którzy nie potrafią sobie znaleźć dobrze płatnej pracy na wolnym rynku. Powinno być dokładnie na odwrót. Praca nauczyciela powinna być prestiżowa, tzn. tylko bardzo dobre osoby powinni uczyć. Nie uważam też, że należy strzelać do komara z armaty i wg mnie wystarczyłoby poświęcić godziny z przedmiotu "lekcja wychowawcza" na edukacje seksualną

Dla mnie kwestia czy stac nas (budzet pantwa) na wydawanie na nowe pomysly szkolnictwa przy jednoczesnym kulejacym i niedofinansowanym systemie opieki zdrowotnej - to dwa rozne tematy, rozne problemy.
Mało tego spotkałam się w swojej edukacji z nauczycielami z powołania dlatego wiem, ze krzywdzaca jest ocena że za "edukacje" biorą się tylko nieudacznicy. I zgodze się z opinia że praca nauczyciela powinna byc prestiżowa i lepiej wynagradzana bo łatwy "ogrodek" to nie jest.

Jeszcze nawiązujac do swojej poprzedniej wypowiedzi. Przytoczyłam wywiad z ksiedzem Prusakiem, poniewaz spotkałam się z różnymi opiniami na temat seksu wsrod przedstawicieli koscioła.
Zdaje sobie sprawe ze dla wielu rodzicow-katolikow przekazywanie wiedzy na temat seksu dzieciom jest problematyczne. Sam ww ksiądz, który notabene jest równiez psychoterapeutą twierdzi, że mocno krzywdzące jest przekazywanie przekonania, że seks jest dziełem szatana jest brudny i zawsze winien wytwarzac poczucie winy wsrod osob ktore "uprawiaja seks" nie sluzacy prokreacji.

Osobiscie miałam niewatpliwą przyjemność uczestniczenia w lekacjach religi, ktora byla prowadzona przez ksiedza, ktory nie bał sie niewygodnych pytan w tej kwesti.
Starał się wytłumaczyć nam, że sam seks nie jest niczym złym jesli dwoje ludzi sie kocha, szanuje i bierze za drugą osobe odpowiedzialnosć.

Swoja droga jestem daleka od oceniania i krytykowania osób, ktore sekszą się dla samej przyjemności i ogolnego fun'u sama święta nie jestem :)

07.11.2008
10:26
[291]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Attyla ==>
Heh, dobre. Zdziwiłbys sie ile kobiet, którym jesteś w stanie zapewnić naprawde solidne bzykanko poprosi cie w trakcie abyś zwracał się do nich właśnie per "suko".

Nie oglądam pornosów. Nie mam związanych z tym fantazji. Nie przenoszę ich na rzeczywistość.
Twoja mitomania jest równie śmieszna, co szkodliwa.


Nawet nie masz pojęcia, ile do grzecznych dziewczynek głęboko modlących się co niedzielę w kościele ma podejście takie, jak napisał massca. Ale najlepsze jest i tak zaskoczenie na twarzy faceta, kiedy ona wyskakuje z tekstem "Ostrzej! OSTRZEJ!!!!! Kim dla Ciebie jestem? KIM DLA CIEBIE JESTEM?! SUKĄ?! SUKĄ?!!!! RŻNIJ!. Tak wygląda obecnie duża ilość dziewczyn. Sprawdzone organoleptycznie :)

07.11.2008
10:29
smile
[292]

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]

Ostrzej! OSTRZEJ!!!!! Kim dla Ciebie jestem? KIM DLA CIEBIE JESTEM?! SUKĄ?! SUKĄ?!!!! RŻNIJ!

Nie zapędziłeś się czasem?

07.11.2008
10:33
smile
[293]

koobon [ part animal part machine ]

grucha -->

Fajnie jest się pochwalić swoim maczyzmem, ale czego niby chcesz swoim postem dowieść?

07.11.2008
10:35
[294]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Fajnie jest się pochwalić swoim maczyzmem, ale czego niby chcesz swoim postem dowieść?

Tego, że to nei mit, a dosyć często spotykana sytuacja.
Powyższy monolog pisany na wzór zachowań spotykanych wśród części kobiet.

07.11.2008
10:42
[295]

koobon [ part animal part machine ]

grucha -->

To, że świntuszenie podnieca kobiety (zmysł słuchu to b. ważna strefa erogenna) jest znane wszem i wobec. Nie bardzo jednak rozumiem co niby z tego wynika dla powyższej dyskusji?

07.11.2008
10:44
smile
[296]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

legrooch

Powiedziałbym nawet, że im grzeczniejsza tym bardziej świntuszy w łóżku.

07.11.2008
10:46
[297]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Nie bardzo jednak rozumiem co niby z tego wynika dla powyższej dyskusji?

koobon ==> Podejrzewam, że ma więcej wspólnego z poprzednimi postami ([252][255]) niż Twoje posty z tematem wątku :)

Bramkarz ==> Dokładnie :) Jednak u nas w państwie katolickim nie mówi i nie pisze się o tego typu zachowaniach publicznie. A jedyne, z czym się kojarzy to z pornosami. :)

07.11.2008
11:18
[298]

Attyla [ Flagellum Dei ]

massca
Kompromitujesz sie po prostu pisząc to co powyżej.
Kompromitacja przed kimś takim jak ty, to zasługa wobec ludzi. W tym tych, którzy odeszli i ci, których kolej dopiero przyjdzie (no chyba, że przyjdzie ci do głowy ich "wyskrobać").

Naprawde szczerze ci współczuje, że nigdy w życiu nie poczułes takiego
Odpowiem ci w ten sposób:
To czy odczułem czy nie, to nie twojej babki interes. W każdym razie w interesie twojej babci było wychowanie ciebie w ten sposób, by dyskomfort wypowiadania takich wulgarności zamykał ci gębę.
Najwyraźniej "edukację" swoją złapałeś w rynsztoku a nie u babci lub mamy.

bo z pieprzeniem kobiet to nie miałeś nic wspólnego.
Po raz pierwszy w życiu trafiłeś. Zgadza się - nigdy nie "pieprzyłem" kobiet.

A co do reszty, to nie zrobię ci tego zaszczytu i nie odpowiem, bo musiałbym być równie miły dla ciebie jak ty jesteś dla mnie.

Sayyadina
nie będę obrażała Cie tak jak Ty masz w naturze robić ze wszystkimi którzy mają inne zdanie niż Ty.
Bardzo się cieszę, że nie będziesz mnie obrażała i bardzo mi przykro, że poczułaś się obrażona. Nie do ciebie kierowałem te słowa. Prawdę mówiąc nie kierowałem ich do nikogo. Odnosiłem się do określonych zachowań i czegoś, co niektórzy w swym zakłamaniu nazywają dzisiaj "swobodą" a co jeszcze niedawno określano słowami, których nie przytoczę. Jeżeli uważasz, że postępujesz w sposób zawierający się w słowach, jakich użyłem to bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że to zmienisz i nie będziesz już identyfikowała się z osobami stosującymi takie postawy.

Nie wydaje mi się, żebyś był zadowolony, gdybym zaczęła w tym miejscu określać Twoją córkę i żonę słowami typu 'suki' czy 'dziwki portowe'.
A obiecywałaś, że nie będziesz mnie obrażała. U tuska brałaś lekcje?:D
Przepraszam za tę uszczypliwość, choć nie jest mi do śmiechu.
Określaniem mojej rodziny w ten sposób obrażasz mnie ciężko. Ani ja ani moje kobiety nie zasługują na tego typu określenia. Ty znasz mnie a nie je. Obrażając mnie poprzez rzucania cienia na nie zachowujesz się tchórzliwie i niegodziwie.
Nazywaj mnie "dziwkarzem", "pijakiem" czy jak ci się spodoba a ja i każdy, kto mnie zna ubawi się z dobrego dowcipu. Obrażając moją żonę i córkę stawiasz sprawę w inny sposób.
W tej sytuacji mogę cię traktować tylko jak wulgarną przekupkę. Po historii z Bereszką (tak - pamiętam to do dzisiaj i do dzisiaj mnie to boli) już nie kwalifikuję kobiet jako przekupki tak łatwo. Powstrzymam się jeszcze chwilę zatem.

Tak samo nie życzę sobie abyś Ty w ten sposób nazywał kogokolwiek.
Powtórzę to raz jeszcze:
W ten sposób określam ZACHOWANIA i POSTAWY a nie OSOBY.
Jeżeli masz trudności ze rozumieniem języka polskiego tego, to mogę to napisać w innym języku.

Wasylus
Owszem potrafię :)
właśnie widzę :D

"za moich czasów" to nie była wiedza powszechna.
No to nie wiem kiedy były te "twoje" czasy. Weź sobie choćby historię powszechną jakąś. Nie mogę zagwarantować ci, że kwestie demograficzne będą tam opisane dokładnie, ale spróbuj.

Wręcz przeciwnie każdy historyk zajmujący się tematem (chodzi o Uniwerek Warszawski) w najgorszym wypadku obśmiałby takie tezy albo w najlepszym
No - jeżeli obśmiewałby cokolwiek, to udowodniłby tylko, że nie powinien zajmować się niczym takim. Ignorancja nie usprawiedliwia deprecjonowania kogokolwiek. W każdym razie pamiętam to ze studiów, tematem obecnie się nie zajmuję (zresztą wtedy też nie za bardzo:)) i nie mam czasu szukać źródeł. No chyba, że zapłacisz za mój czas :ppppppp

Nie mam zamiaru przeszukiwać skryptów
no właśnie. Ja nie mam czasu ani ochoty więc możesz mi wierzyć na słowo albo nie. Twój wybór.

Jeszcze jedno skończonym historykiem nie jestem. Skończyłem tylko prawo i politologię. Na magisterkę z historii nie miałem już ochoty.

Notabene: wiesz, że ostatnio ktoś podejrzewał, że jestem Twoim alternatywnym kontem. Uśmiałem się setnie.
Wiem. Nie wiedział zapewne, że ja alternatywnych kont nie mam.

Kharman
A że wszystko według niego ma formę i bez niej się nie obejdzie to i libertynem był w kwestii seksu.
No oczywiście. Człowiek ma skórę i pomarańcza ma skórę, więc człowiek jest owocem cytrusowym. Gratuluję "rozumowania" :pppppppp

legrooch
Nie chciałem odpisywać na to, ale się złamałem. Taka wyuzdana wulgarność nie przystoi. Z tego typu tekstami - jeżeli już koniecznie chcesz i nie potrafisz opanować podniecenia i fantazji wypisuj sobie w wątkach w kategorii 18+.
Osiągnąłeś szczyty dostępne tylko najbardziej obrzyganym mętom.

07.11.2008
11:26
[299]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

Przepraszam Cię massca ale muszę.


Attyla
Najwyraźniej "edukację" swoją złapałeś w rynsztoku a nie u babci lub mamy.

Patrząc na Twoje wypowiedzi wobec innych użytkowników tego forum, na myśl przychodzi mi tylko jedno miejsce, w którym Ty się edukowałeś. Burdel.

07.11.2008
11:28
[300]

koobon [ part animal part machine ]

grucha -->

Aaa... czyli chodzi o to, żeby sobie porechotać i pochwalić się podbojami.

"Jednak u nas w państwie katolickim nie mówi i nie pisze się o tego typu zachowaniach publicznie."
Nie wydaje mi się, żeby publiczna dyskusja była odpowiednim miejscem do dzielenia się swoimi doświadczeniami z alkowy, ale widać źle mnie wychowano.

P.S.
W mojej opinii jest to kwestia kultury osobistej, a nie wiary.

07.11.2008
11:36
smile
[301]

Attyla [ Flagellum Dei ]

koobon
W mojej opinii jest kwestia kultury osobistej, a nie wiary.
Dziękuję za wsparcie. Chyba za bardzo mnie boli podobne zachowanie, bym mógł się należycie do niego odnieść. Dziękuję raz jeszcze.

07.11.2008
12:01
[302]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Attyla ==>
1) nie ma już tej kategorii, bo bym mógł tam zamieścić wypowiedź i zlinkować ją tu.
2) tego typu teksty wypisane, są jedynie zwykłym monologiem. Nie muszą się odnosić do sytuacji związanej z tekstem. Żaden wyraz również nie jest zaliczany do wulgarnych.
3) przytoczyłem sytuacje jak najbardziej spotykane w życiu.

koobon ==> Chwalenie się czym? Każdy, który choć raz odwiedził agencję mógł napisać to samo. Miejsce współżycia oraz charakter kobiety nie mają tu nic wspólnego z chwaleniem się. Proste i chyba poprawne jest założenie, że każdy chłopak > 20 lat ma już okres inicjacji za sobą. Więc czym się chwalić?

07.11.2008
12:10
[303]

Attyla [ Flagellum Dei ]

legrooch
daruj sobie te usprawiedliwienia. Po prostu nie rób tego więcej.

07.11.2008
12:10
[304]

massca [ ]

Attyla

Po raz pierwszy w życiu trafiłeś. Zgadza się - nigdy nie "pieprzyłem" kobiet.

I to właśnie jest Twój problem. I dlatego właśnie tak lubisz o tym gadać na forum.


Zrób sobie małe ćwiczonko:

Wciśnij Ctrl+F i wpisz w ramke wyszukiwania frazę "pieprz". Co dostaniemy w tym wątku ?

Oprócz trzech miejsc, gdzie słowo "pieprzyć" użyte zostało jako "gadać głupoty" mamy takie kwiatki w kolejności:

Atylla : "zezwala pieprzyć się bez opamiętania."

Atylla : "W domyśle dostajesz dyrektywę: "pieprz się jak psy bo ci wolno"

Atylla : "jedyny przekaz jaki dociera do dzieciaków to "pieprz się bez ustanku a pigułka i gumka cię ochroni. "

Atylla: "To jest kopulacja, pieprzenie, figo-fago itp wulgarne bzdury. "

Atylla: "jak nazwać współczesną kobietę pieprzącą się dla przyjemności, pieniędzy, sławy itp? "

Reszta to inni, którzy używają Twoich cytatów.

Masz serio jakiś problem, jakiej byś nei zaczął dyskusji, szybko schodzisz na "dziwki, gnidy, suki, ruje i pieprzenie", analizujesz problem, ba, pastwisz się na tymi POSTAWAMI i ZACHOWANIAMI, chociaz jak sam przyznajesz, w praktyce są ci one zupełnie obce.

To nie przeszkadza Ci bynajmniej wydać diagnozę: młodzież pieprzy się bez opamiętania, zachodzi w ciążę i się skrobie. A lekarstwem na to jest opanowanie zwierzęcych instynktów w okresie rui i zachowanie czystości pod okiem księdza.

Do pewnego momentu jesteś nawet zabawny, ale neistety, brakuje ci - jak to powiedział nasz prezydent ostatnio - podstawowej kindersztuby. Przekroczyłeś pewną granicę, sprowadzając większość kobiet do poziomu "portowej dziwki" a Twoje tłumaczenie jest żenujące.

Ale spoko, pogrążaj się dalej. W internecie nic nie ginie, kiedyś Twoja córka może znajdzie te wpisy i po namiętnej nocy ze swoim ukochanym dowie się że reprezentuje postawe i zachowanie suki, która pozwoliła skorzystac z rozpusty swojemu samcowi.

How nice.




07.11.2008
12:11
[305]

koobon [ part animal part machine ]

grucha -->

"Proste i chyba poprawne jest założenie, że każdy chłopak > 20 lat ma już okres inicjacji za sobą. Więc czym się chwalić?"
No właśnie tego nie wiem.
"Każdy, który choć raz odwiedził agencję mógł napisać to samo."
Współczuję.
"Miejsce współżycia oraz charakter kobiety nie mają tu nic wspólnego z chwaleniem się."
Zdanie samo w sobie bez sensu, na dodatek nijak ma się do tego o czym pisałem.

"nie ma już tej kategorii"
Owszem jest - "Pozostałe"

07.11.2008
12:17
smile
[306]

Attyla [ Flagellum Dei ]

massca
nie będę komentował tego czegoś, co wydaliłeś z siebie. Brzydkie to i śmierdzące. przyprawiasz mnie o mdłości.

07.11.2008
12:23
[307]

massca [ ]

nie będę komentował tego czegoś, co wydaliłeś z siebie. Brzydkie to i śmierdzące. przyprawiasz mnie o mdłości.

Biała flaga na maszt ? W końcu. Dobrze że sie zreflektowałeś po 300 postach żeby przestać zionąć nienawiścią, miotać wulgaryzmami i mieszać ludzi z błotem.

Miłego dnia.

07.11.2008
12:26
[308]

Attyla [ Flagellum Dei ]

biała flaga? Raczej chustka. I nie na maszt a na nos.

07.11.2008
12:42
[309]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

I tak tradycyjnie po ponad trzystu postach nadal nie wiadomo czy wątek powstał bo autor wyrósł już z kopulacji i nie ma jak spuścić z krzyża czy też z powodu troski o cnotę latorośli w wieku gimnazjalnym.

07.11.2008
13:06
[310]

cioruss [ oko cyklopa ]

ja sie tylko dziwie, ze po tylu latach, znajac Attyle, wciaz odpisujecie w jego watkach.

07.11.2008
13:18
[311]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

Attyla --->

Na początek przytoczę jeszcze raz Twoje własne słowa:

Pytanie - jak nazwać współczesną kobietę pieprzącą się dla przyjemności, pieniędzy, sławy itp? Czym tak różni się od zwykłej dziwki portowej? Czym korzystające z tej rozpusty samce różnią się od psów w rui? Czym same kobiety róśnią się od suk? (wyłączywszy różnice fizyczne)

Tą wypowiedzią stwierdzasz, że każda kobieta, która choćby raz w życiu uprawiała seks dla przyjemności, a nie tylko i wyłącznie dla prokreacji, jest dziwką portową i suką. Nawet jeśli był to seks z jej pierwszym i jedynym partnerem, który już jest jej mężem i w planach ma nim pozostać do końca życia. I to są Twoje słowa.

Możliwe, że nie zdajesz sobie sprawy, albo nie chcesz tego zrozumieć, ale seks nie musi być straszną katorgą i "odbębnianiem" obowiązku prokreacyjnego.
Wyobraź sobie też, że nie każdy dobrowolnie zostaje męczennikiem i przeinaczając doktryny Chrześcijańskie sprowadza 99% dorosłych kobiet zamieszkujących tę planetę do dziwki i suki.
Cieszy mnie bardzo, że zarówno Ty jak i (podobno) Twoja żona jesteście zadowoleni z podejścia które prezentujesz. Jeśli uważasz, że dzięki temu czeka Cię gdzieś, kiedyś jakaś nagroda, to jak dla mnie możesz w ogóle pozostać w celibacie. Ale nie próbuj mi też wmówić, że KK całkowicie zakazuje seksu ponieważ jest to nieprawda i wierutne bzdury. A wiem co mówię, ponieważ pomimo tego iż sama nie jestem wierząca i nie identyfikuje siebie przez pryzmat Katolicyzmu czy Chrześcijaństwa, to mam w najbliższej rodzinie kilka osób, w różnego rodzaju zakonach i rozmawiałam z nimi na ten temat wielokrotnie. No chyba, że Ty posiadasz jakąś lepszą wiedzę na ten temat od księdza i zakonnic... może sam Bóg Cię natchnął?


A teraz przechodząc do tego, co do mnie zaadresowałeś:

Bardzo się cieszę, że nie będziesz mnie obrażała i bardzo mi przykro, że poczułaś się obrażona. Nie do ciebie kierowałem te słowa. Prawdę mówiąc nie kierowałem ich do nikogo. Odnosiłem się do określonych zachowań i czegoś, co niektórzy w swym zakłamaniu nazywają dzisiaj "swobodą" a co jeszcze niedawno określano słowami, których nie przytoczę. Jeżeli uważasz, że postępujesz w sposób zawierający się w słowach, jakich użyłem to bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że to zmienisz i nie będziesz już identyfikowała się z osobami stosującymi takie postawy.
Odpowiedź na to zawarłam w wywodzie powyżej.

A obiecywałaś, że nie będziesz mnie obrażała. U tuska brałaś lekcje?:D
Przepraszam za tę uszczypliwość, choć nie jest mi do śmiechu.
Określaniem mojej rodziny w ten sposób obrażasz mnie ciężko. Ani ja ani moje kobiety nie zasługują na tego typu określenia. Ty znasz mnie a nie je. Obrażając mnie poprzez rzucania cienia na nie zachowujesz się tchórzliwie i niegodziwie.
Nazywaj mnie "dziwkarzem", "pijakiem" czy jak ci się spodoba a ja i każdy, kto mnie zna ubawi się z dobrego dowcipu. Obrażając moją żonę i córkę stawiasz sprawę w inny sposób.
W tej sytuacji mogę cię traktować tylko jak wulgarną przekupkę. Po historii z Bereszką (tak - pamiętam to do dzisiaj i do dzisiaj mnie to boli) już nie kwalifikuję kobiet jako przekupki tak łatwo. Powstrzymam się jeszcze chwilę zatem.

Po pierwsze zauważ, że napisałam "Nie wydaje mi się, żebyś był zadowolony, gdybym...". Nie jest to więc nazywanie "Twoich kobiet" w ten sposób, jeno stwierdzenie faktu, że gdybym je tak rzeczywiście nazwała, byłbyś z tego faktu niewyobrażalnie niezadowolony. Ciągle piejesz do innych żeby czytali Twoje posty ze zrozumieniem, a sam źle interpretujesz słowa innych ludzi. Wiec Attyla - czytaj ze zrozumieniem.
Po drugie to NAWET GDYBYM nazwała je w taki niegodziwy sposób, czego oczywiście nigdy bym nie zrobiła ponieważ nie obrażam ludzi, których nie znam, ani też tym bardziej osób, które niczym sobie na taką obrazę nie zasłużyły, ale nawet GDYBYM przez jakiś paraliż mózgu je w ten sposób nazwała, to nie wydaje mi się żebyś akurat Ty, który określasz tymi samymi słowami wszystkie znane mi osoby (bo o ile mi wiadomo, nie mam wśród znajomych nikogo, kto żyłby w celibacie). Wyobraź sobie, że ja w ten sposób obraziłabym tylko Twoją żonę i córkę, a Ty określasz w ten sposób moich rodziców, rodzeństwo i przyjaciół. Więc w tej hipotetycznej sytuacji to nadal Ty byłbyś tym, który wyrządza większą "szkodę".

Powtórzę to raz jeszcze:
W ten sposób określam ZACHOWANIA i POSTAWY a nie OSOBY.
Jeżeli masz trudności ze rozumieniem języka polskiego tego, to mogę to napisać w innym języku.

Najwyraźniej mam problemy ze zrozumieniem. Poproszę w takim razie po angielsku, ponieważ posługuję się tym językiem biegle - może wtedy do mnie dotrze jak nazywanie (sam użyłeś tego słowa) każdej osoby, która choć raz uprawiała seks dla przyjemności suką i dziwką nie jest jednoznaczne z nazywaniem tak tej osoby, a jedynie określaniem jakiejś postawy :P. Bo na serio - nie rozumiem tego.

07.11.2008
14:25
[312]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Bramkarz
jesteś żywym dowodem na to, że jedynym rzeczywistym "osiągnięciem" współczesności jest wywalczenie prawa do publicznego wymiotowania.

Sayyadina
Oj biedaczyno. Masz ten sam problem co genialny kretyn Kant. Nie potrafisz zrozumieć, że jednostki nie da się wytłumaczyć masą i masy jednostką. Dla twojej wiadomości: jeżeli mówię kobieta, to nie znaczy to "każda kobieta". jeżeli mówię "współczesna kobieta" nie znaczy to "każda współczesna kobieta". Nie jestem aż tak w ciemię bity, żeby z powagą przyjmować zapewnienia feministek i innych lesbijek, że występują "w obronie praw wszystkich kobiet". Ja przyjmuję to tylko jako wyraz ich marksistowsko - schizofrenicznego zboczenia, wedle którego metodą na zjednoczenie bytu i działania jest postrzeganie rzeczywistości jako nicości do zagospodarowania. Od czasów Kanta pałętają się po Ziemi idioci, którzy zwiedzeni jego kretynizmem uważają, że każdy człowiek reprezentuje całą ludzkość. Od czasu rewolucji francuskiej to idiotyczne spostrzeżenie zaczęto postrzegać jako uzasadnienie dla poniżania lub wywyższania ludzkości w każdej jednostce (traktowanej już w kategoriach empirycznych - jako zwierzęta ludzkie a nie ontologicznych - czyli - jako osoby). Potem do tej zupy Heidegger dorzucił swoje 3 grosze i stwierdził, że jednostka reprezentująca ludzkość w formie idealnej występuje jako jaźń (Dasein), czyli człowiek, który egzystuje niezależnie od od ludzkości i tym samym ludzkości nie reprezentuje w najmniejszym stopniu. Kant zatem żądał, by każdy człowiek brał odpowiedzialność za ludzkość (cokolwiek miałoby to oznaczać) a Heidegger, że jaźń eliminuje ludzkość, w związku z czym nie ma odpowiedzialności za i wobec innych. jest tylko "bycie sobą".
feministki - i ty wśród nich - jesteście schizofrenicznym pomieszaniem kantowskiego "człowieka" reprezentującego "ludzkość" i heideggerowskiego "człowieka" reprezentującego nicość - doświadczającego "jaźni" tylko w chwili ostatecznego rozwiązania odrywającego człowieka od ludzi - w chwili doświadczania śmierci.

Szkoda tylko, że nie potrafisz zrozumieć, że ja nie jestem ani wielbicielem Kanta, fascynatem Heideggera ani marksistą czy feministką, żeby mieszać jedno z drugim. ja jestem "oszołomem", "ciemnogrodzianinem" i "półgłówkiem", który nie poszukuje definicji osoby w gatunku zwierzęcym ani definicji gatunku zwierzęcego w pojedynczym homo "sapiens". Ja definicji natury człowieka poszukuję w Bogu.

teraz weź moje słowa i przeczytaj raz jeszcze. Nie staraj się tego zrozumieć przez pryzmat swoich schizofrenicznych wyobrażeń a przyjmij po prostu, że "współczesna kobieta" nie musi w sobie zawierać każdej kobiety żyjącej tu i teraz. W takim przypadku musiałabyś uznać, że za taką mam także i moją żona - co jest absurdem absurdów.

Tą wypowiedzią stwierdzasz, że każda kobieta, która choćby raz w życiu uprawiała seks dla przyjemności, a nie tylko i wyłącznie dla prokreacji
przepraszam cię najuprzejmiej. Nie przypominam sobie bym pisał coś o jednorazowym "uprawianiu seksu" dla przyjemności i tylko i wyłącznie dla prokreacji.
Pisałem o takich, co "uprawiają seks". Nie dotyczy to kobiet, które jednoczą się z mężczyzną w akcie spełnienia ich miłości.
To zresztą też nie są moje słowa. K woli dokładności wypowiedział je (no, może niedokładnie - nie jestem magnetofonem) Jan Paweł Wielki i wielu innych papieży.

Możliwe, że nie zdajesz sobie sprawy, albo nie chcesz tego zrozumieć, ale seks nie musi być straszną katorgą i "odbębnianiem" obowiązku prokreacyjnego.
Nie mam obowiązku spowiadać ci się z moich doświadczeń w tym względzie. Oczekiwałbym jednak od ciebie jako (podobno) kobiety, byś nie podnosiła takich tematów wobec mnie, bo nie wystawiasz tym sobie najlepszej opinii.

jestem wierząca i nie identyfikuje siebie przez pryzmat Katolicyzmu czy Chrześcijaństwa
sądzisz, że to cię z czegoś oczyszcza? Czy uważasz, że jeżeli klepiesz 3 "zdrowaśki" dziennie i jednocześnie "uprawiasz seks", to jesteś czysta? odpowiem ci aforyzmem, którego autora niestety nie pamiętam: "Ujednolicenie dogmatów, złagodzenie nauki moralnej, uproszczenie rytuału nie przyciąga niewierzących, lecz zbliża do nich."

Po pierwsze zauważ, że napisałam "Nie wydaje mi się, żebyś był zadowolony, gdybym...
Nie zamierzam pozywać cię o to do sądu, gdzie zarzut wystarczy sformułować jako pytanie.

Najwyraźniej mam problemy ze zrozumieniem. (...) Poproszę w takim razie po angielsku
Nie roszczę sobie pretensji do podobnej biegłości, ale proszę bardzo.
this way i define bahavioures and attitudes not persons.
Tłumaczenie powyższego w języku, którym ja posługuję się całkiem dobrze znajdziesz w pierwszej części mojego postu.

cioruss

wytłumaczenie jest w części dotyczącej Raczka.

07.11.2008
14:30
[313]

Wasylus [ Konsul ]

@Attyla
"Podstawowym skutkiem reformacji było zmniejszenie się ludności w Europie objętą tym szaleństwem o połowę."
A ty możesz mi wierzyć na słowo, że pod tym zdaniem nie podpisałby się żaden dobry historyk zajmujący się zagadnieniem. Możesz mi wierzyć albo nie, Twój wybór.

"W każdym razie pamiętam to ze studiów, tematem obecnie się nie zajmuję (zresztą wtedy też nie za bardzo:))"
Może tu tkwi źródło Twojego błedu ?

"Weź sobie choćby historię powszechną jakąś. Nie mogę zagwarantować ci, że kwestie demograficzne będą tam opisane dokładnie, ale spróbuj."
Wyobraź sobie, że "brałem" ich w swoim czasie kilka na potrzeby egzaminów i dla przyjemności i nic takiego nie znalazłem. Może Ty powinieneś spróbować ? Myślę, że pamięć płata Ci figle. Gdybyś napisał, że reormacja w Niemczech spowodowała zmniejszenie ludności o połowę to byłbym skłonny przyznać Ci rację - nie wątpie, żę jacyś historycy stawiali takie hipotezy. I pewnie to właśnie przeczytałeś ale pamiętasz błędnie, że chodziło o całą Europę. Pamięc zadziałała wybiórczo, przynajmniej tak podejrzewam.

Edit: literówki

07.11.2008
14:42
[314]

Attyla [ Flagellum Dei ]

edit dla ubogich:
jest
Nie zamierzam pozywać cię o to do sądu, gdzie zarzut wystarczy sformułować jako pytanie.
powinno być
Nie zamierzam pozywać cię o to do sądu, gdzie zarzut wystarczy sformułować jako pytanie by uwolnić się od odpowiedzialności.

Wasylus
Jaka jest sprzeczność pomiędzy zdaniami:
Podstawowym skutkiem reformacji było zmniejszenie się ludności w Europie objętą tym szaleństwem o połowę
i
reormacja w Niemczech spowodowała zmniejszenie ludności o połowę?

Popełniasz jednak radykalny błąd odnosząc kryterium narodowe do okresu reformacji. Kryterium narodowe to dopiero XVIII-XIX w. z rewolucją francuską jako momentem kulminacyjnym stanowiącym symbol "rytu przejścia" do idei narodowej i nowoczesnego (czyt. "totalnego") państwa

07.11.2008
18:39
[315]

SPMKSJ [ Konsul ]

bereszka<--- Czasem dosadniej coś powiem (tym razem odnośnie nauczycieli), oczywiście nie jest tak w każdym przypadku (że idą tylko nieudacznicy). Chodziło mi o tendencje, w jakim kierunku zmierza szkolnictwo. Można rozpatrywać sam problem wprowadzenia edukacji s. , ale powinno się brać pod uwagę czynniki zewnętrzne. Budżet jest tylko jeden. Czyli ustala się priorytety co jest na daną chwilę ważniejsze, a co mniej ważne. Przykład z służbą zdrowia znowu naciągnąłem (tutaj nie chodzi tylko o pieniądze, ale o zły system), żeby dosadnie dać do zrozumienia, że to niezrozumiała rozrzutność wprowadzać taki dodatkowy przedmiot w szkole, kiedy pieniądze przydałyby się na ważniejsze rzeczy (podwyżki dla nauczycieli uważam za dobry przykład).

Pozostaje kwestia tego wg jakiego systemu wartości uczyć wych. seksualnego. Punkty widzenia dorosłych ludzi są tak różnorodne, że trudno tu mówić o jakiejś jednej słusznej ideologii. Dlatego ja nie chciałbym, żeby moje dziecko na takie zajęcia chodziło. Wolałbym sam pewne rzeczy mu wytłumaczyć. Mój pkt widzenia nie zgadza się ani z ideologią Kościoła, ani z rozpustą moralną.

Z mojej strony to już chyba wszystko, także dziękuje za wymianę poglądów - warto było wysłuchać twojej opinii, bo stawia sprawę w optymistycznym świetle, a to mnie trochę podbudowuje.

07.11.2008
20:46
smile
[316]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"Arendt zajęło to pół książki (...)"

Ja myślę, że problem leży raczej w tym, że próbujesz mnie przekonać do tego, że nie wiem o czym mówię i dlatego imputujesz mi wiarę. Tyle, że moje stanowisko nie jest oparte na hipotezie, a na tym co już się faktycznie zadziało i zostało sprawdzone (na sobie przede wszystkim). Z tego, co widzę cała reszta Twojej argumentacji opiera się właśnie na wierze, stąd przywoływanie wszechogarniającego spisku lewackiego i michnikowszczyzny, która preparuje badania i w ogóle... Niewierny Tomasz mówił, że nie uwierzy, póki nie zobaczy, a dogmatyk mówi na odwrót.

"Główne nurty marksizmu Kołakowskiego (głównie pierwszy tom, gdzie opisany są min doktryny poznania)"

Kołakowski jest żydomasońskim, czerwonym michnikowcem i dlatego nie będę go czytał. Wolę niezależno-rzetelno-obiektywnych bloggerów z Salonu24.

"W każdym razie uznawanie, że konstrukty mogą zastąpić rzeczywistość jest - delikatnie mówiąc - skrajnie naiwne."

No właśnie, kit z badaniami. Wierzmy. I tak wiadomo, że wszystko co jest nie pomyśli z moją linią poglądową mogę uznać za zrobione na zamówienie michnikowsko-marksowsko-ubecko-komuszej propagandy lewackiej. Jak widać jedni ludzie szukają komfortu w swoim życiu seksualnym, a inni w definiowaniu i przedstawianiu swojego światopoglądu. Co więcej, komfort ten jest często używany do usprawiedliwienia lenistwa intelektualnego.

"Źródła kościelne są właściwe."

No, właśnie o tym mówię :-)))))))))) A z ciekawości spytam... Policzyli już prawdopodobieństwo istnienia Boga? :-D

"Zresztą "spór" dotyczy tylko skali przeciwskuteczności tych lewackich pierdół."

No właśnie, cholera... Zapobieganie ciąży prowadzi do - o zgrozo - zwiększenia ilości niechcianych ciąż!

"Prawdę mawia Korwin, że gdyby palec bolał miesiąc po rozbiciu go młotkiem, to połowa ludzi radośnie by weń waliła."

Ten sam Korwin mawia również, że gospodarki najlepiej rozwijają się w warunkach deflacyjnych... *W tym momencie opada tzw. zasłona miłosierdzia*

"Prawo ma być sprawiedliwe? W komuliberalnym państwie totalnym? OSZALAŁEŚ?"

Ale ja nie pytałem o państwo komuliberalne.

"A nei przyszło ci do tej pustej łepetyny, że wystarczy mówić gówniażerii (zwłaszcza gówniarom), że czystość jest "cool"?"

Ależ nikt przecież tego nie musi mówić, bo już jakiś czas temu sama "gówniarzeria" na to wpadła, stąd moda na dziewictwo, która idzie z laicko-michnikowskiego, ogarniętego konsumpcjonizmem zachodu (podpowiedź: tak działa psychologia tłumu). I co ciekawe, nawet się to wypromowało w showbiznesie. Znowu, cała argumentacja opiera się na: "ciekawość, to pierwszy stopień do piekła" i to koronny dowód na to, dlaczego nie powinno się prowadzić jakichkolwiek badań, ani zbierać danych... Nieetyczne, niemoralne i obraża moje uczucia religijne.

"OK. Zamień słowo "król" na "premier", "królestwo" na "nowoczesne państwo demokratyczne" a "poddani" na "obywatele". To jak? wyjdzie wtedy na co INNEGO? (w razie wątpliwości przejrzyj sobie życiorys np. Sokratesa)"

Ty nie rozumiesz, o czym ja napisałem w ogóle, bo cały czas wkluczasz w to kogoś, kto ma sterować tłumem. No chyba, że kryzys subprime'ów był spowodowany bezpośrednią interwencją jakiegoś państwa w życie gospodarcze.

"Nie jestem Bogiem."

Fakt. Pewnie nawet On nie jest przekonany o absolutnej słuszności własnych poglądów :-D

08.11.2008
20:55
[317]

Wasylus [ Konsul ]

@Attyla

"Wasylus
1. Jaka jest sprzeczność pomiędzy zdaniami:
Podstawowym skutkiem reformacji było zmniejszenie się ludności w Europie objętą tym szaleństwem o połowę
i
reormacja w Niemczech spowodowała zmniejszenie ludności o połowę?

2. Popełniasz jednak radykalny błąd odnosząc kryterium narodowe do okresu reformacji. Kryterium narodowe to dopiero XVIII-XIX w. z rewolucją francuską jako momentem kulminacyjnym stanowiącym symbol "rytu przejścia" do idei narodowej i nowoczesnego (czyt. "totalnego") państwa
"

Ty naprawdę potrafisz odwrócić kota ogonem.

Ad 1. Sprzecznośc - żadna. Ważne jest tylko to, że to pierwsze nie wynika z drugiego. Podejrzewam, że Ty (być może nieświadomie) przeniosłeś to co wiesz o Reformacji w Niemczech na całą objęta reformacją Europę.

Ad 2. Jakie kryterium narodowe ? Użyłem słowa Niemcy jako określenie geograficzne. Mógłbym użyć określenia "Cesarstwo" ale byłoby to nieprecyzyjne gdyż obejmowałoby tereny reformacją prawie wcale nie dotknięte. Zresztą nie oszukujmy się, dobrze wiesz o jaki obszar chodzi a to byl tylko dobry pretekst żeby zboczyć z niewygodnego tematu.
Naprawdę nie musisz mi tłumaczyć takich rzeczy jak dziecku, do tego opierając się na fałszywym założeniu, że popełniłem błąd. I po co od razu cały wykład o "przejściu do totalnego państwa" - co to ma do rzeczy ? Kluczysz i gubisz tropy ot co.

Widzę, że do nieczego nie dojdziemy. Napisałeś co wydaje Ci się, że wiesz albo że pamięasz i prawdopodobnie nic Cię nie przekona do zmiany zdania. Musiałbyś sam przewertować literaturę i przekonać się, że nie ma w niej poparcia dla tak karkołomnej tezy.
Postawiłeś pewną tezę, dość śmiałą i nie jesteś jej w stanie niczym podeprzeć poza "zaufaniem" do Twojej osoby. Przepraszam ale to nie wystarcza. Dyskusji na tematy historyczne nie prowadzi się na zasadzie "zaufania" lub jego braku.

Wydaje mi się, że to już EOT.

08.11.2008
21:26
smile
[318]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W rzeczy samej, wydaje Ci się.

08.11.2008
21:53
smile
[319]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Wasylus

Co się stało, że tak angażujesz się w te dyskusje.
Po tylu latach milczenia.
Pytam, bo mam Ciebie "na sumieniu" - to w końcu podobno jakiś mój post spowodował w Tobie przypływ sprzeciwu i wyrwał z letargu. No, ale wtedy polemizowałeś z lewactwem, a wyszło, że sam zaczynasz podzielać mój los i wkrótce zostaniesz czołowym przedstawicielem michnikowszczyzny o ubeckich korzeniach.

08.11.2008
22:14
smile
[320]

Wasylus [ Konsul ]

@Mr.Kalgan
Całkiem tak przez te lata nie milczałem, miałem średnia aż 0.1 posta dziennie przez prawie 6 lat :)
Razem pewnie jakieś 250 postów. A ostatnio mam taką fazę, sporo wolnego czasu akurat i zebrało mi się na pisanie po różnych forach. Obawiam się, że to nie Twoja zasługa tylko przyadkowa zbieżność w czasie. Niedługo będę znowu bardziej zajęty i pewnie przestanę się pojawiać na forum (może Soul o mnie zapomni...)
Z lewactwem walczyć będę ! :).
Z częścią poglądów Attyli się zgadzam, tyle że ja dochodzę do tych samych wniosków z innego punktu wyjścia.
Może podzielę Twój los kto wie, dziwnie ludzi potrafią zaszufladkować.

@Kanon
A Ty kto i czyje interesy reprezentujesz ? :)

08.11.2008
22:32
smile
[321]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja jestem skromnym przedstawicielem wszystkich, którzy chcieliby, żeby wszystkie dzieci miały domy i kochających rodziców, żeby przestano się zabijać w imię religii, ropy, przekonań, głupoty i wszystkich innych, mniej lub bardziej śmiertelnie głupich powodów. Poza tym chciałbym ustrzelić szóstkę w totka, nawet jako jeden z pięciu do podziału. Chciałbym także, żeby wszyscy byli zdrowi na ciele i umyśle. Niestety wiem, że to ostatnie, to utopia. Reprezentuję TYLKO swoje interesy. Przynajmniej tu na forum.


Dobranoc :)

10.11.2008
23:24
[322]

Attyla [ Flagellum Dei ]

no - nareszcie:)

SPMKSJ
A ja nie znam "doskonałego" programu "nauczania"-. Zwłaszcza teraz - kiedy człowiek ma być wypuszczany ze szkoły z wiedzą pozwalającą dowolnie kształtować go via media. Im mniej taki człowiek ma wiedzy "co", tym łatwiej przerobić go na na to co akurat przydatne. Potrzebny będzie robol z poczuciem misji - nie ma problemu - potrzebny siepacz-komisarz - gotowe.

Mastah
próbujesz mnie przekonać do tego, że nie wiem o czym mówię
Sprawiam wrażenie, że czegoś próbuję? Przekonać cię, że nie wiesz o cuym mówisz? To awykonalne. Jedyne co mi pozostaje to informowanie cię o tym:)

przywoływanie wszechogarniającego spisku lewackiego i michnikowszczyzny, która preparuje badania i w ogóle
Spisku? Nie przypominam sobie niczego takiego. A michnikowszczyzna to inna sprawa. Nie wiem dlaczego mieszasz je ze sobą.

Kołakowski jest żydomasońskim, czerwonym michnikowcem i dlatego nie będę go czytał.
Czasami warto zajrzeć do żydomasońskiego, czerwonego michnikowca, który przynajmniej nie jest prostackim propagandystą.

No właśnie, kit z badaniami.
Ty na prawdę nie zrozumiałeś ani jednego zdania z tego co napisałem? Szkoda.

Ten sam Korwin mawia również, że gospodarki najlepiej rozwijają się w warunkach deflacyjnych... *W tym momencie opada tzw. zasłona miłosierdzia*
Co z tego? To, że cytuję kogoś nie znaczy, że jestem kopią mistrza. Zwłaszcza, że tych, których opinie przytaczam jest wielu. JKM zaś jest po prostu dobrym twórcą "złotych myśli" i wyjątkowo trafnych bonmotów.

No, właśnie o tym mówię :-)))))))))) A z ciekawości spytam... Policzyli już prawdopodobieństwo istnienia Boga? :-D
tyk. wyniosło 100%. Czyli o 100% więcej niż prawdopodobieństwo istnienia rozumu.

No właśnie, cholera... Zapobieganie ciąży prowadzi do - o zgrozo - zwiększenia ilości niechcianych ciąż!
tak jak "oświecenie" prowadzi do niespotykanej bezmyślności i ciemnoty. Bardzo trudno żyć z takim paradoksem unieważniającym te wasze lewackie rojenia?

Ale ja nie pytałem o państwo komuliberalne.
Nie? A jakie? Cesarstwo rzymskie?

stąd moda na dziewictwo, która idzie z laicko-michnikowskiego, ogarniętego konsumpcjonizmem zachodu
Ty na prawdę za dużo pijesz i ćpasz... Póki co, to z tego "laicko-michnikowskiego, ogarniętego konsumpcjonizmem zachodu" dostajemy przede wszystkim fetysze instytucji (w tym tzw. "wykształcenie"), pornografię i wszelkie inne odmiany publicznego rzygania. Żeby było śmieszniej to tacy jak ty twierdzą, żen dopóty nie będzie w tym kraju dobrze dopóki nie potopimy się w tej śmierdzącej brei - produkcie chorych trzewi zdegenerowanych platfusów. Jak sądzisz - z jakiego powodu Gąbrowicz na przeciw Syfona umieścił Miętusa i dlaczego jedynym, co Miętus robił była próba zohydzenia tego, co Syfon wskazywał i gwałcenie przez uszy? Dlaczego po tym gwałcie Syfon został zmieniony?
Czasami warto pomyśleć. Nie jest to może najprzyjemniejsze zajęcie i z całą pewnością u wielu nie może konkurować z piwem, ale mimo wszystko - warto.
I to nie jest kwestia światopoglądu. To jest kwestia sprowadzania do poziomu kloaki wiary i całej kultury łacińskiej. Lubisz się taplać w gnojówce to zatrudnij się w oczyszczalni albo chlewie a tym, którzy wolą czyste ubranie i pachnące ręce pozwól żyć czysto. Ale nie! Ta śmierdząca religia nie znosi innowierców!

Nie tworzycie nic. Jesteście tylko kupą robactwa żerującego na tym, co kiedyś stanowiło świetną kulturę łacińską. Prawdę mówił D'avila twierdząc, że jeżeli Europejczyk zdejmie chrześcijańską tunikę i klasyczną togę, nie pozostanie z niego nic poza barbarzyńcą o bladym obliczu. Zniszczyliście już Rzym a teraz kolej na całą Europę?

bo cały czas wkluczasz w to kogoś, kto ma sterować tłumem.
Sterować? To słowo ma bardzo szeroki zakres. Wystarczy powiedzieć gówniarzerii, że torty są super i stoją w sąsiednim pokoju a gówniarzeria co zrobi? Czem prędzej "sama" pobiegnie obżerać się tortami. I co? Zrobiła to "sama"? A może zastanów się choić odrobinę i przemyśl kwestię: czy gówniarzeria zrobiłaby to co zrobiła, gdyby nie zjawił się bałwan, który powiedział to co powiedział? Prawdę mówił Młynarski, że najgorszy jest facet z tej całkiem innej wsi... (mam nadzieję, że aż tak wielkim degeneratem nie jesteś i wiesz co to za piosenka i o co w niej chodziło?)

Fakt. Pewnie nawet On nie jest przekonany o absolutnej słuszności własnych poglądów :-D
Bóg jest Prawdą. Na poglądy nie mają tu miejsca. Chyba nawet ty to rozumiesz?

Wasylus
Ty naprawdę potrafisz odwrócić kota ogonem.
To nie jest odwracanie kota ogonem. Udowodniłem po prostu, że ty i ja pisaliśmy o tym samym. Tyle tylko, że ty użyłeś anachronicznego terminu Niemcy (terytorium a tym samym i jego dokładne granice zaczęło mieć znaczenie dopiero w wyniku powstania totalnego państwa będącega właścicielem wszystkich zamieszkujących JEGO TERYTORIUM istot) a ja odpowiedniego do czasu, o którym pisałem terminu Europa.

to pierwsze nie wynika z drugiego.
Tu nie ma co wynikać. To po prostu jest JEDNO I TO SAMO.

Jakie kryterium narodowe ? Użyłem słowa Niemcy jako określenie geograficzne.
Zgadza się. Teraz cofnij się do miniwykładu o terytorium :D.

Mógłbym użyć określenia "Cesarstwo"
I wyszłoby na to samo. Cesarstwo było symbolem idei jedności religii i władzy, czyli tego, co określił Grzegorz Wielki.

po co od razu cały wykład o "przejściu do totalnego państwa" - co to ma do rzeczy ? Kluczysz i gubisz tropy ot co.
Nie kluczę i nie gubię. Zarównoty jak i ja jesteśmy produktami totalnego państwa. Mamy więc zakodowane schematy, których bezwiednie używamy nadając im wagę dogmatów. Ja jednak zaczynam się od tego balastu uwalniać. Kto wie? - może to właśnie będzie nowe oświecenie? Tym razem prawdziwe bo na Prawdzie oparte?

Napisałeś co wydaje Ci się, że wiesz albo że pamięasz i prawdopodobnie nic Cię nie przekona do zmiany zdania.
Nikt nie jest nieomylny. A, że nie mam w domu książek opisujących tą tematykę (z przyczyn, o których wspominałem), to musiałem przyjąć pozę niepewności wymuszonej twoim ofensywnym zaprzeczaniem samemu sobie jak się ostatecznie okazało:D.

Wydaje mi się, że to już EOT
Chyba słusznie. Przynajmniej w tym zakresie:)

10.11.2008
23:44
smile
[323]

songo93 [ Marduk ]

zgadzam sie z Attylą w sprawie moralno-politycznej,ale jest jeden mankament.
Jestem ateistą. Tzn nie przecze całkowicie istnieniu Boga , ale wątpie w jego istnienie.
Ale nie można przeczyć ,ze nawet jeżeli boga nie ma to chrześcijaństwo zostawiło ważne "piętno" w kulturze , prakycznie w całej europejskiej cywilizacji. 10 przykazań Bożych przestrzegasz czy jesteś wierzący czy nie (w wiekszośći). Dlatego uważam że chrzescijaństwu należy sie szacunek.
Zarówno ze srony chrześcijan jak i innowierców.A co do głownego tematu (prześladowanie chrześcijan) to uważam że Attyla przesadza. Po prostu :inność =strach = przemoc.
Jezeli ktoś jest gejem (sic) , buddystą ,żydem wzbudza ogólną niechęć (wyogólniam).
Tak więc wydaje mi sie ze to jest przekładane na wszystkie sfery życia.


11.11.2008
00:09
smile
[324]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Jeśli nie przeczysz istneiniu Boga tylko wątpisz w Jego istnienie to nie jesteś ateistą, szybciej agnostykiem.

Edit:
@Attyla
Nie miewam w zwyczaju zaprzeczać samemu sobie - i do tego agresywnie, na schizofrenię szczęśliwie nie cierpię, zdolność logicznego myślenia posiadłem (w większym lub mniejszym stopniu). Cieszę się, że skończyliśmy wałkować ten temat, każdy został przy swoim jak to zwykle bywa w takich sytuacjach.
To ja Wasylus. Nowe konto niestety.

11.11.2008
00:24
[325]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

@ Serson

No nie, teraz będę miał wyrzuty sumienia. Wciągnąłem Cię do dysput po latach milczenia i oberwałeś BANA. ZA CO ???? W JAKIM WĄTKU ????

11.11.2008
00:47
[326]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Tak konkretnie to za post w wątku "pytania do admina" (jak widać nie odpowiadają ale czytają) ale to tylko pretekst był - kto inny dostałby po rankingu/ostrzeżenie albo i to nie. Naprawdę to wkurzyłem w jednym z wątków o Falloucie Soula i tyle.

11.11.2008
14:27
[327]

Owen [ ]

Widzę, że stary dobry GOL nie tak dalece stracił na wyrazistości jak mi się wydawało jeszcze czas jakiś temu. Dawno tu nie zaglądałem, ale okazuje się, że antypatie nie wygasają. Ba, wręcz przeciwnie :-) Weile musiało mnie minąć. Może czas zacząć znowu zaglądać na forum...

Re przedmikot główny dyskusji - poniekąd zgadzam się z Attylą. Trochę tak jest, że świat się przewartościował. Już wiele lat temy toczyły się dyskusje dotyczące tego, że inne religie, w szczególności Islam, wykorzystują zasady demokreacji, nazwijmy to umownie, Europy i budują swoje enklawy. De facto - w wielu miejscach to to "mniejszość europejska" jest enklawą... Miałem ostatnio ciekawą rozmowę z Holendrami w Portugali, którzy wynieśli się z Holandii do Portugali właśnie dlatego, że Holandia staje się krajem... jakby to ująć... mało holenderskim...

11.11.2008
20:26
[328]

Attyla [ Flagellum Dei ]

songo
Jestem ateistą. Tzn nie przecze całkowicie istnieniu Boga , ale wątpie w jego istnienie.
Nie jesteś zatem ateistą a agnostykiem (choć tylko pod warunkiem przyjęcia perspektywy platońskiej).

chrześcijaństwo zostawiło ważne "piętno" w kulturze
Trudno by nie zostawiło, skoro jest jego źródłem. Nie zapominaj o tym, że drogi religii i kultury rozeszły się na dobre dopiero w XX w. Wcześniej kultura była po prostu sposobem głoszenia wielkości dzieła stworzenia. Oderwanie kultury od głoszenia chwały Stwórcy to droga ku zaprzeczeniu piękna dzieła Boga. Nie da się tego zaprzeczyć, więc "artyści" zaczęli głosić program ohydy i wulgarności a jedynym, co może obecnie zwrócić uwagę za "dzieło" jest "event" a nie piękno.
Kultura jest produktem wrażenia, jakie na człowieku robi piękno tego świata. Dopóki kultura za swe źródło przyjmowała spłatę naszej wobec Boga wierzytelności, była czymś wzniosłym, bo do absolutu się odnosiła. Od kiedy kultura zaczęła być produktem ludzkiej pychy z konieczności musiała się stoczyć do czegoś, co mamy obecnie a co coraz trudniej odróżnić od jarmarku odpustowego.

Prawdą jest to co napisał swego czasu bodaj Schiller, że obecnie nie ma kultury a staje się cywilizacja. Ta zaś mimo tego (a moim właśnie dla tego), że jest dziełem ludzkim nie jest ludzka (tj. nie jest dla człowieka).

Jezeli ktoś jest gejem (sic) , buddystą ,żydem wzbudza ogólną niechęć (wyogólniam).
Jesteś pewien? Pedał nie robi na żadnym człowieku wrażenia, jeżeli nie gwałci jego poczucia przyzwoitości swoim zboczeniem. Żyd (zachęcam do używania dużych liter dla nazw własnych) jest dyżurnym "wrogiem" ale tylko gdy:
a. poczuje się zbyt pewnie i zbyt będzie akcentowana (czyt. oczywista) odmienność;
b. jest to imperatyw ideologiczny (ale wtedy nie dotyczy to tylko Żydów. Mogą to być równie dobrze murzyni czy Cyganie).

Wasylus
Nie miewam w zwyczaju zaprzeczać samemu sobie - i do tego agresywnie,
To miłe - choć niekoniecznie prawdziwe:D

A pro pos - co się stało z Wasylusem?

Owen
którzy wynieśli się z Holandii do Portugali właśnie dlatego, że Holandia staje się krajem... jakby to ująć... mało holenderskim...
Nie boisz się tego pisać tak otwarcie? Narażasz się na lincz ze strony komuliberałów, których na naszym forum nie brakuje...

11.11.2008
21:16
[329]

Owen [ ]

Attyla

Nie :-) Prawda (a może raczej fakty?) jest taka a nie inna. Jednak fakty. Nie staram się oceniać zachowań a jedynie przytaczam wypowiedzi ludzi których miałem okazję spotkać, a którzy żyją w środowisku zdecydowanie bardziej wielokulturowych niż Polska nasza. Ocenę tych zachowań pozostawiam innym.

Swoją drogą to cała ta dyskusja jest dosyć ciekawa. Koniec końców ośmielę się postawić tezę, że de fact żaden z tytaj dyskutujących, "świadomie" nie jest "za" zjawiskiem jakiejkowliek dyskryminacji religijnej lub rasowej (pomijam inne aspekty tej dyskusji). A jednak poziom emocji/agresji? jaki wywołała jest wyjątkowo wysoki. Nie wiem natomiast, ilu z nas ze zjawiskiem dyskryminacji religinej/rasowej się zetknęło we własnym życiu (pewnie tacy są) i na ile zmieniło to ich postrzeganie rzeczywistości. Osobiście nie mam wielu doświadczeń w tym zakresie, ale mogę z całą odpowiedzialnością (na podstawie tych doświadczeń właśnie na własnej osobie w dodatku) powiedzieć, że doświadczenia własne mają jednak istotny wpływ na ocenę dyskutowanego tu problemu.

Hyh... Jak to było z tą naszą mądrością ludową - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

pzdr

11.11.2008
21:19
[330]

Owen [ ]

Attyla ---> Btw widzę, że wyrosłeś na wroga publicznego nr 1. Gratuluję ;-) Oj dużo się zmieniło na forum.

Ps. A pamiętam czasy kiedy dyskutowaliśmy po prostu o grach :-D

11.11.2008
21:45
[331]

Da_Mastah [ Elite ]

Attyla:

"Sprawiam wrażenie, że czegoś próbuję?"

Trudno imputowanie mi czegokolwiek z takim zapałem nazwać informowaniem. No ale skoro kupuje się przekonanie, że podobno tak w Polsce działają gazety i telewizja, to chyba nie powinno mnie to dziwić...

"Nie wiem dlaczego mieszasz je ze sobą."

Bo jednakowo są wytworem psychologii tłumu.

"Czasami warto zajrzeć do żydomasońskiego, czerwonego michnikowca, który przynajmniej nie jest prostackim propagandystą."

Ale ja wiem lepiej, że nie warto. Urodziłem się w średniowieczu i chcę umrzeć w średniowieczu, dlatego nie będzie mnie tu żaden różowo-czerwony michnikowiec pouczał. I do tego wierzy w nieistnienie Boga...

"Co z tego?"

To z tego, że Korwin jest kretynem. A skoro jest kretynem, to znaczy, że to co mówi/pisze jest kretynizmem i dlatego nie warto tego słuchać, ani czytać. Nie jest tak wygodniej?

"tyk. wyniosło 100%. Czyli o 100% więcej niż prawdopodobieństwo istnienia rozumu."

Naprawdę, policzyli to? Czyli innymi słowy sfetyszyzowali wiedzę. Nihilizm wkradł się w kościelne szeregi. Co za bezczelność...

"Bardzo trudno żyć z takim paradoksem unieważniającym te wasze lewackie rojenia?"

Łatwo, jeszcze jak! Ale i tak jest to trudniejsze od życia w przekonaniu "wiem lepiej" bez uprzedniego empirycznego sprawdzenia. Łatwiej przyjąć za pewnik, albo jeszcze lepiej - wierzyć. Widzę, że u Ciebie ostatnio nawet nie tylko frustracja, ale i arogancja sięgnęły zenitu.

"Nie? A jakie? Cesarstwo rzymskie?"

A jakiekolwiek. Każde inne i tak lepsze niż komuliberalne.

"Ty na prawdę za dużo pijesz i ćpasz..."

Ty naprawdę za dużo pyskujesz ostatnio. A niepotrzebnie, bo i tak to nic do dyskusji nie wnosi, zaś jest powodem internetowych lamentów, jacy to życzliwi ludzie prawdziwej wiary są szkalowani, prześladowani nie tylko w Indiach, ale i w Internecie. Już się chciałem znowu kajać, że to mnie powinno się przyuczać do posiadania jakiejkolwiek kultury osobistej, ale szybko mi to wybiłeś z głowy.

"Póki co, to z tego "laicko-michnikowskiego, ogarniętego konsumpcjonizmem zachodu" dostajemy przede wszystkim fetysze instytucji (w tym tzw. "wykształcenie"), pornografię i wszelkie inne odmiany publicznego rzygania."

Opinia bardzo na czasie. "Póki co", czyli jakieś 10 lat temu... Ci z Lehman Brothers jak kupowali na górce, to też myśleli, że to jest dobry moment "póki co", żeby kupić. No i im ręce obcięło wyobraź sobie...

"Żeby było śmieszniej to tacy jak ty twierdzą, żen dopóty nie będzie w tym kraju dobrze dopóki nie potopimy się w tej śmierdzącej brei - produkcie chorych trzewi zdegenerowanych platfusów."

To ja gdziekolwiek twierdziłem, że znam jakieś recepty na to, żeby w kraju było dobrze? Albo podawałem takowe? Albo co gorsza, że na poprawę sytuacji ma wpłynąć popularność pornografii? Nie? Jakże by inaczej. Coś ostatnio pisałem o wyższości komfortu wiary nad myśleniem.

"Gąbrowicz"

Przeproś i wyjdź.

"Czasami warto pomyśleć."

Ja tam wolę wierzyć. To podobno lepiej niż myśleć. A być przekonanym, to już w ogóle luksus większy niż te dwa poprzednie razem wzięte. Wtedy się różne rzeczy opowiada, np. że antykoncepcja zwiększa ilość powstawania niechcianych ciąż.

"Wystarczy powiedzieć gówniarzerii, że torty są super i stoją w sąsiednim pokoju a gówniarzeria co zrobi? Czem prędzej "sama" pobiegnie obżerać się tortami."

No i co? Kazał im ktoś tam biec czy tylko poinformował? Jak by tam zamiast tortów był stos gówna, to rozumiem, że też by pobiegli i zeżarli...?

"Bóg jest Prawdą. Na poglądy nie mają tu miejsca. Chyba nawet ty to rozumiesz?"

No jak to, chyba miał jakieś widzimisie jak ten świat tworzył?

11.11.2008
21:55
smile
[332]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

@ Da_Mastah !!!!!!!!

Bóg jest Wielki !!!!! Co za polemiki doczekałem. Szacunek !!!

@ Owen

Kłaniam się nisko. Swojego czasu nie doszło do naszego spotkania na Dworcu Centralnym, chociaż, mam wrażenie, byłeś u mnie w Biurze. No to może rozważysz --->>> wątek spotkania na Marszałkowskiej 19

11.11.2008
22:15
smile
[333]

songo93 [ Marduk ]

17.10.2008 12:58 [12]Attyla [ Level: 73 - Flagellum Dei ]

promyczek
pedały to zboczeńcy a nie mniejszość. Mniejszość zakłada możliwość istnienia większości. Większość pedałów dziś to brak pedałów i ludzi w ogóle w ekspresowym tempie czyli jutro.



11.11.2008 20:26 [328]Attyla [ Level: 73 - Flagellum Dei ]

Jesteś pewien? Pedał nie robi na żadnym człowieku wrażenia, jeżeli nie gwałci jego poczucia przyzwoitości swoim zboczeniem

Może coś źle zrozumialem ale wydaje mi sie ze jesteś mało konsekwentny, w tym co piszesz.



11.11.2008
22:22
[334]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Och Songo. To tylko miesiąc różnicy. A gdyby przytoczyć posty przed laty pisane. Attyla, dziś obrońca życia poczętego postulował wówczas uśmiercanie kalekich noworodków, chwaląc greckie pozbywanie się dzieci/kalek poprzez zrzucanie ich ze skały.

11.11.2008
22:24
smile
[335]

songo93 [ Marduk ]

no to ja nie mam więcej pytań...

11.11.2008
22:52
[336]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Songo gdy chodzi o Attylę to musisz się przyzwyczaić że masz do czynienia z człowiekiem skomplikowanym (nad wyraz) - tym zabawniej w tym kontekście brzmią oskarżenia, że to JA sobie zaprzeczam :).

Attyla - zdążyłem uświadomić songo93 przed tobą, że nie jest ateistą.

Nie miewam w zwyczaju zaprzeczać samemu sobie - i do tego agresywnie,
To miłe - choć niekoniecznie prawdziwe:D

O prawdzie w jakim ujęciu tu mówimy ? Śmieszny jesteś - ni z gruszki, ni z pietruszki wyskoczyłeś z tym zaprzeczaniem. Nawet nie wiem o co konkretnie ci chodziło (pewnie o nic, bo konkrety to nie jest Twoja ulubiona dziedzina, abstrakcja jest dużo ciekawsza). Możemy już tego nie ciągnąć ? Ja sobie zaprzeczam (agresywnie na dodatek !) ty jesteś wzorem łagodnej konsekwencji i tego się trzymajmy.

Co się stalo z Wasylusem ? Patrz post [326]

12.11.2008
00:22
[337]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Owen

Koniec końców ośmielę się postawić tezę, że de fact żaden z tytaj dyskutujących, "świadomie" nie jest "za" zjawiskiem jakiejkowliek dyskryminacji religijnej lub rasowej (pomijam inne aspekty tej dyskusji).
Prawdą jest jedynie to, że nikt nie wie czym jest dyskryminacja. Nie określono warunków brzegowych, których spełnienie pakuje nas w tą otchłań. Dlatego nikt się do chęci dyskryminowania nie przyzna, co nie zmienia faktu, że dyskryminować będzie z punktu widzenia kogoś z zewnątrz. Najciekawszym jednak zjawiskiem jest wypowiadanie się o dyskryminacji komuliberałów. Oni robią to w ramach narzucania wszystkim wokół swojej ideologii, swojej wrażliwości, swojej metody usuwania i rozwiązywania konfliktów itd. Tym samym ci "obrońcy" uciśnionych są obecnie największymi ciemiężycielami i najbardziej agresywną grupą ze wszystkich istniejących.
Na tych warunkacj nigdy z nimi nie można dojść do porozumienia, bo dla nich jedyny "kompromis" do przyjęcia to przyjęcie przez wszystkich wokół ich dyktatu.

Btw widzę, że wyrosłeś na wroga publicznego nr 1. Gratuluję ;-) Oj dużo się zmieniło na forum.
Dziękuję. Staram się:)

Mastah
No ale skoro kupuje się przekonanie, że podobno tak w Polsce działają gazety i telewizja, to chyba nie powinno mnie to dziwić...
Ho! Nie wiedziałem, że jestem medium! Kto wie? Może potrafię też przewidywać przyszłość:D

Bo jednakowo są wytworem psychologii tłumu.
Wytworem tłumu jest też mordercza wściekłość i cielęcy zachwyt. Jednak nikomu normalnemu nie przychodzi do głowy mieszać tych zjawisk ze sobą.

Poza tym teorie spiskowe itp rezczy nie są wytworami tłumu. To hipotezy, które pewna grupa tzw. "oświeconych" odrzuca. Wyłącznie zresztą dla tego, że hipotezy te nie stały się przedmiotem zainteresowania lub entuzjazmu "autorytetów".

Urodziłem się w średniowieczu i chcę umrzeć w średniowieczu,
Ależ ten konkretny propagandysta obiema nogami tkwi w twoim średniowieczu. Więcej! On jest jednym z jego tfu(!)rców! :p

To z tego, że Korwin jest kretynem.
Jeżeli on jest kretynem, to kim jesteś ty?

Naprawdę, policzyli to? Czyli innymi słowy sfetyszyzowali wiedzę.
Prócz lektury, jaką zaleciłem proponuję byś przeczytał (jak Dyzma:p) słownik jęz. polskiego. Zacznij od hasła "fetysz".

Ale i tak jest to trudniejsze od życia w przekonaniu "wiem lepiej"
Przepraszam najuprzejmiej ale hasło "wiem lepiej" to "myśl" przewodnia oświeceniowców. To wyraz ich pychy w "naprawianiu" "niedoskonałego" świata. To TWOJE Hasło. Ja jestem ciemnogrodzianinem i nie WIEM a WIERZĘ.

ale i arogancja sięgnęły zenitu.
Nie uczyła mama jak się zwracać do starszych?

Każde inne i tak lepsze niż komuliberalne.
Z mojego punktu widzenia istnieją tylko 2 rodzaje państw. Te, których właścicielem jest człowiek (król, cesarz, oligarchia itp) i te, które są właścicielami człowieka. Przedstawicielem tego drugiego (po min. "oświeconych" władcach, "republikach", "demokracjach" nazistowskiej i komunistycznej) są państwa działające wedle ideologii liberalnej.

czyli jakieś 10 lat temu...
Prorokuj dalej a może kiedyś UWIERZĘ. Póki co, WIDZĘ to co opisałem.

To ja gdziekolwiek twierdziłem, że znam jakieś recepty na to, żeby w kraju było dobrze?
A cofnij no się kilka postów wyżej. Wiem, że czytanie własnych wypocin jest podobne do przygnądania się chustce po wytarciu nosa, ale na tobie nie powinno to ronić wrażenia..

No i co? Kazał im ktoś tam biec czy tylko poinformował?
jesteś aż tak ograniczony, że nie dostrzegasz, że właśnie dałem co na widelcu sferę nieokreśloności zakresów słów "nakaż" i "informacja"? A wierę...

No jak to, chyba miał jakieś widzimisie jak ten świat tworzył?
widzimisię ma taki ograniczony i arogancki gówniarz jak ty. Bóg nie "ma", ponieważ jest absolutem. Słowo "mieć" odnosi się do bytu odrębnego. Nie ma bytu innego niż Bóg, więc On nie "ma". Absolut jest ostateczną redukcją wielości do jedności. Tak jak ty myśleli prymitywni nasi przodkowie, którzy nie mogąc pojąć istoty jednego Boga zaczęli dostosowywać rozumienie jego istoty do swych bardzo skromnych możliwości intelektualnych.

Kalgan
Jeżeli masz coś do powiedzenia na temat inny niż moja skromna osoba to zapraszam. Nie jestem pewien jak potraktować twój występ z postu 334. Nie chcę psuć dobrych (jak mi się zdaje) stosunków między nami. Inna sprawa to to czy to JA je bym zepsuł?

12.11.2008
01:08
smile
[338]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie da się tego zaprzeczyć, więc "artyści" zaczęli głosić program ohydy [...]

W 1937 roku w Monachium pokazano wystawę pt. "Entartete Kunst" (Sztuka zwyrodniała) zaprezentowano na niej kilkaset prac artystów, którzy w umysłach, kuratorów wystawy jawili się jako twórcy zwyrodniali, źli, niesmaczni, tworzący ohydę a co najważniejsze nie tworzący sztuki zgodnie z linią rozkwitających faszystowskich Niemiec. To symptomatyczne, że ludzie reprezentujący określone podejście do sztuki, próbujący spinać jedną klamrą zjawisko kultury zawsze wypowiadają się w tej samej stylistyce. Lubią też ogrzewać, zmarznięte dłonie przy stosach palonych książek.

Dopóki kultura za swe źródło przyjmowała spłatę naszej wobec Boga wierzytelności, była czymś wzniosłym, bo do absolutu się odnosiła. Od kiedy kultura zaczęła być produktem ludzkiej pychy z konieczności musiała się stoczyć do czegoś, co mamy obecnie a co coraz trudniej odróżnić od jarmarku odpustowego.

Prawdą jest to co napisał swego czasu bodaj Schiller, że obecnie nie ma kultury a staje się cywilizacja[...]


Ideolodzy NSDAP mówili o ”sztuce, która jest zwyrodnieniem cywilizacji” dziś w sześćdziesiąt trzy lata po wojnie nikt chyba nie ma wątpliwości, kto tak naprawdę był zwyrodnieniem.

Prawdą jest to co swego czasu powiedział Ojciec Święty:

Świat bez sztuki naraża się na to, że będzie światem zamkniętym na miłość.


12.11.2008
01:23
[339]

eros [ elektrybałt ]

Kanon ---> Powiedz, ze zartujesz. Nie ma bardziej zideologizowanej dziedziny dzialania czlowieka (poza polityka) niz wspolczesnie sztuka i bardziej doprowadzonej do granic absurdu. Nie wspominajac o tym, ze nie ma juz SZTUKI ani ARTYSTOW, bo kazdy moze byc artysta a wszystko moze byc sztuka.

12.11.2008
01:40
[340]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Kanon--->

Cytując dalej JP II (z listu do artystów):

«Wyjdzie z zamętu swiat ducha ...». Ze słów, które Adam Mickiewicz napisał w czasach bardzo trudnych i bolesnych dla swojej ojczyzny,(28) pragnę zaczerpnąć życzenie dla was: niech wasza sztuka przyczynia sie do upowszechnienia prawdziwego piękna, które będzie niejako echem obecności Ducha Bożego i dzięki temu przekształci materie, otwierając umysły na rzeczywistość wieczna.

Czyli dokładnie to, o czym mówił Attyla. A jak sztuka współczesna ma się do otwierania umysłów na rzeczywistość wieczną czy upowszechniania prawdziwego piękna, to niech każdy sobie odpowie sam.

Oczywiście nie można generalizować i potępiać artystów w czambuł, po prostu większość dzisiejszej sztuki, szczególnie tej gorliwie promowanej, tworzącej mainstream, przedstawia stan dość opłakany (i to przy moim założeniu, że zasadniczo artyście wolno trochę więcej)

12.11.2008
01:41
[341]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Eros w zasadzie się z Tobą zgadzam ale jako, że ktoś tu ostatnio podniósł wątek zaprzeczania samemu sobie to muszę napisać, że stwierdzenia:
"Nie ma bardziej zideologizowanej dziedziny dzialania czlowieka (poza polityka) niz wspolczesnie sztuka"
i:
"Nie wspominajac o tym, ze nie ma juz SZTUKI"
są sprzeczne. Jeśli nie ma sztuki, to nie może być ona zideologizowana. A jeśli jest zideologizowna to znaczy, że istnieje ergo drugie stwierdzenie jest fałszywe.

12.11.2008
01:43
[342]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Wasylus--->

Przecież eros specjalnie odróżnił SZTUKĘ od sztuki :)

12.11.2008
01:59
[343]

eros [ elektrybałt ]

Hajle ---> No oczywiscie, ze nie ma czegos takiego jak jednoznaczne potepienie w czambul. Ale w krotkiej wypowiedzi nie sposob ujac calej zlozonosci sytuacji, do ktorej to analizy wcale zreszta nie aspiruje. Taki jest po prostu glowny nurt i to do nas dociera przez media.

Wasylus ---> Nie, nie zaprzeczylem sobie. Jedno co pisal Hajle, drugie to zdanie to trawestacja. Moze powinienem dodac didaskalia? ;)

12.11.2008
09:36
smile
[344]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Cóż mogę powiedzieć... Z grubego działa poszło:D Po raz kolejny okazało się, że "jestem" nazistą:D W sumie jestem w dobrym towarzystwie zważywszy na to, że Stefana kardynała Wyszyńskiego także o faszyzm oskarżano.

A tak na serio, to pragnąłbym zauważyć towarzyszu Kanonie, że naziści nie proponowali powrotu do sztuki jako spłaty długu wobec Boga. Oni nie planowali stworzenia nowej kaplicy sykstyńskiej a inną odsłonę socrealizmu. Nadal więc było to jedno i to samo bagno, o którym pisałem.

Wasylus
Nie bierz tej wewnętrznej sprzeczności za zarzut jakiś. To akurat bardzo zdrowy odruch. Człowiek konsekwentny jest fanatykiem. Człowiek zdrowy ma wątpliwości i bije się między dwoma skrajnościami. Z tej bitwy dopiero wychodzi coś sensownego:)

12.11.2008
10:45
[345]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Attyla ---> Twoja megalomania wkracza w nowe progi. Porównujesz się do Wyszyńskiego? Coraz zabawniejszy jesteś. Ciekaw jestem kiedy zaczniesz spychać Boga z Jego tronu ...

12.11.2008
11:31
smile
[346]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Powiedz, ze zartujesz. Nie ma bardziej zideologizowanej dziedziny dzialania czlowieka (poza polityka) niz wspolczesnie sztuka i bardziej doprowadzonej do granic absurdu. Nie wspominajac o tym, ze nie ma juz SZTUKI ani ARTYSTOW, bo kazdy moze byc artysta a wszystko moze byc sztuka.

Ideologię łatwo dorobić nawet do podcierania się w toalecie. A to wcale nie znaczy, że wypróżnianie się jest najbardziej zideologizowaną dziedziną działania człowieka, a może jest ? Kazdy moze byc artysta a wszystko moze byc sztuka - prawda że to piękne ?

A jak sztuka współczesna ma się do otwierania umysłów na rzeczywistość wieczną czy upowszechniania prawdziwego piękna, to niech każdy sobie odpowie sam.

Nie wiem jak to jest z rzeczywistością wieczną i nie wiem jak to jest z prawdziwym pięknemale jeżeli nie pozostawia obojętnym, zmusza do myślenia, ofiarowuje wartości ponadmaterialne to wydaje mi się, że sztuka współczesna ma się dobrze. Nie wspominając nawet o tym, że w każdej epoce, sztuka współczesnazazwyczaj postrzegana jest jako upadek kanonów dotychczas obowiązujących.

Oczywiście nie można generalizować i potępiać artystów w czambuł[...]

Oczywiście, że nie można.

A tak na serio, to pragnąłbym zauważyć towarzyszu Kanonie, że naziści nie proponowali powrotu do sztuki jako spłaty długu wobec Boga. Oni nie planowali stworzenia nowej kaplicy sykstyńskiej a inną odsłonę socrealizmu. Nadal więc było to jedno i to samo bagno, o którym pisałem.

Jest (a raczej było) dokładnie tak jak piszesz, nie proponowali nic ponad sterowany chorymi umysłami kierunek w sztuce, gdzie palcem wskazuje się co jest poprawne, co jest sztuką a co jest zwyrodnieniem.

12.11.2008
12:38
[347]

koobon [ part animal part machine ]

Swoją drogą, sami ludzie renesansu na tym forum. Znają się na polityce, prawie, historii, ekonomii, filozofii, a teraz jak się okazuje, dodatkowo każdy jeden jest krytykiem sztuki i autorytetem moralnym.

"większość dzisiejszej sztuki...przedstawia stan dość opłakany" - piękne zdanie, dawno się tak nie obśmiałem :D
Nie ma to jak z pełnym przekonaniem opowiadać o rzeczach, o których nie ma się bladego pojęcia.

12.11.2008
12:44
[348]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Sztuka nowoczesna kojarzy mi się głównie z obrzydlistwem w stylu puszkowania własnych fekaliów, malowania biustem/penisem czy robienia kompozycji z baloników uprzednio przed nadmuchaniem wkładanych do narządów płciowych "artystki".

12.11.2008
12:57
[349]

koobon [ part animal part machine ]

Indoctrine -->

Fekalia i defekację malowano, między innymi, w starożytności i w renesansie. Puszkowanie jest zresztą też nienowym pomysłem.
Człowiek składa się głównie z, jak to ująłeś, "obrzydlistw". Nie wyobrażam sobie jak sztuka mogłaby się nie zajmować rówież tym aspektem egzystencji.

12.11.2008
13:48
[350]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

koobon--> Zarówno ze starożytności czy renesansu niewiele zachowało się tego rodzaju "sztuki". Jakoś nie przypominam sobie obrazów greckich czy rzymskich pokazujących jak bohater robi kupę.

To, że człowiek składa się z różnych elementów, nie znaczy, że wszystkie są warte opiewania w sztuce. Właśnie temu zazwyczaj służył zmysł estetyczny, iż niektóre sprawy są ble a niektóre ładne. Nowoczesna "sztuka" próbuje udowodnić, że trzeba się tak samo pochylić z czułością nad pięknym kwieciem, jak i nad krowim plackiem. Obojętnie jaką by temu ideologię dokładać, jest to chore, głupie i obrzydliwe. Nie przeszkadza mi, że wedle politycznie poprawnych obecnych norm, taki pogląd plasuje mnie wśród ciemnogrodzian i prymitywów, wręcz nawet jestem dumny z tego :)

12.11.2008
14:02
[351]

koobon [ part animal part machine ]

Indoctrine -->

To, że czegoś sobie nie przypominasz nie oznacza, że tego nie ma.
Nie musi Ci się podobać, na szczęście artyści, w przeciwieństwie do purytanów, nie mają ambicji nawracania wszystkich na swój punkt widzenia. Inna sprawa, że sztuka nie jest tylko od "pochylania się z czułością" i "opiewania", ale to może być trudne do zrozumienia dla kogoś kto mieni się "prymitywem" i jest na dodatek z tego dumny. Jednym podoba się jelonek Bambi na rykowisku innym "Guernica".
To trochę tak jak z disco polo, wielbiciele tego rodzaju twórczości też stawiają ją ponad inne, dlatego że jest ładna, przyjemna i niesie pozytywne przesłanie.

12.11.2008
15:51
[352]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Racz zauważyć, że nie składałem samokrytyki żem prymityw, jeno iż w oczach ludzi wyznających religię politpoprawności tak wyglądam :)

Rozumiem też człowieka co mu się Guernica podoba, tak samo jak rozumiem że jelonek na rykowisku może być uroczy (choć to już niekoniecznie sztuka "wysoka"), natomiast fekalia czy wydzieliny organów rodnych choćby nie wiem jak się starać nigdy do rangi sztuki nie dojdą.

Przykład z disco polo jest chybiony, bo zakładasz, że sztuka miałaby się tylko tematyką łatwą i przyjemną zajmować (a właściwie imputujesz mi, że to ja na takim stanowisku stoję). Oczywiście sztuka zajmuje się różnego rodzaju tematyką (wszak obrazy wojenne do niej należą a piękności nie pokazują), lecz epatowanie obrzydliwością jest niesmaczne i tyle. Trudno, mam takie podejście, nic na to nie poradzę :)

13.11.2008
00:57
[353]

Kharman [ ]

Attyla -->
Faceci w czerni nic nie stracili. To tacy jak ty stracili rozum i rozsądek. To cały bilans strat.

Jak by nie stracili to nadal by trzęśli Europą. Co do tego co kto stracił moglibyśmy się przepychać długo i bezcelowo. Stańmy na tym że ty zyskałeś wiarę, mam nadzieję że wyjdzie ci na dobre.

Ależ zająkiwali się, zająkują i zająkiwać będą. Taka ich rola: głosić Prawdę. Tobie to nie w smak. Wolisz kobiety widzieć wyłącznie jako samice. Wygodne to ale niezbyt... hmmmm. "eleganckie"... Nauczyłem się jednak, że od libertynów można spodziewać się wszystkiego z wyjątkiem elegancji.

Znowu piszesz nie o mnie. To że ty w swoich libertyńskich czasach tak najwidoczniej postrzegałeś kobiety nie znaczy że wszyscy faceci którzy obchodzą się bez Jedynej Słusznej Siły Przewodniej, mają do płci przeciwnej taki stosunek.

Ja ci nie imputuję zwierzęcej istoty. Ja twierdzę tylko, że ty wszystkich poza sobą traktujesz jak zwierzęta. Zgodnie z prawdą, choć ty tego nie przyjmujesz do wiadomości.

Znowu nie do mnie. Z resztą, kto tu używa terminu bydło na opisanie społeczeństwa?

Jaką odpowiedzialnością? Kpisz czuy o drogę pytasz? jedyny przekaz jaki dociera do dzieciaków to "pieprz się bez ustanku a pigułka i gumka cię ochroni. W ostateczności możesz przecież wyskrobać problem"!

Powiedzieć że taki punkt widzenia jest ograniczony to dość łagodne określenie. Niemniej nie dziwi.

Ciemniactwo jest skutkiem kultu wiedzy "że" i informacji "jak" z zupełnym pominięciem wiedzy "co". Innymi słowy ciemniactwo jest skutkiem oświecenia.

Wybacz ale to jest bełkot, którego nawet nie będę próbował rozszyfrować. Tzn wiem że boli cie że nauka siłą rzeczy musiała być antropocentryczna i przełamać część tabu, ale z zachowaniem teocentryzmu w nauce to byśmy właśnie wchodzili w złoty wiek pary.

Ja uważam, że dowodu potrzeba na brak powiązania "edukacji" z dzieciobójstwem.

Nadal nie robi to z twoich przypuszczeń faktu.

No oczywiście. Człowiek ma skórę i pomarańcza ma skórę, więc człowiek jest owocem cytrusowym. Gratuluję "rozumowania"

Coś ci nie wyszło. Napisałeś że byłeś libertynem w stosunku do form prezentowanych przez KK czy chrześcijaństwo, co za tym idzie również formy dotyczącej pożycia intymnego, nie wiem jak realizowałeś swój libertynizm w tym zakresie i szczerze powiedziawszy nie chcę wiedzieć, niemniej fakt pozostanie faktem.


Co do sztuki, to że nie widzisz piękna w sztuce współczesnej nie znaczy że go tam nie ma, tyle że trzeba zrozumieć że sztuką może być coś więcej poza pietą i chórami gregoriańskimi, z twoim podejściem "Wymarsz Strzelców" Rembrandta jest ohydnym bohomazem bezczeszczącym Sztukę bo nie ma tam Madonny z Dzieciątkiem.

Indoctrine --> [348] bodajże

Źle ci sie kojarzy, zabawy z fekaliami to margines i na jeszcze nie spotkałem osobiście nikogo związanego ze sztukami plastycznymi kto ny tego nie zaliczył do kategorii epic fail.

13.11.2008
11:35
[354]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon
Ideologię łatwo dorobić nawet do podcierania się w toalecie
Akurat to działa na odwrót. Każda ideologia (zwłaszcza profetyczne wypociny piewców raju na ziemi) szuka z konieczności swojej warstwy ontologicznej. Do tego każda ideologia żąda propagandowego wyniesienia ponad przeciętność. Stąd dążenie do opanowania "sztuki" przez politykę. Państwo nowoczesne jest totalne, więc ze swej natury dąży do rozciągnięcia kontroli nad WSZYSTKIMI dziedzinami życia, z których kultura nie jest dziedziną nieistotną. To zaś implikuje wniosek, że drogi, na których państwo zdaje się nie stawiać znaków są drogami, którymi państwo chce by będący jego własnością ludzie podążali.
W każdym razie kultura doznaje obecnie tego samego, czego doznał Kościół na skutek zaangażowania przez Karola Wielkiego jego struktur w administrowaniu państwem. Tyle, że Kościół utraciwszy częściowe zaufanie wiernych odbudował się i przetrwał sztorm reformacji. Kultura nie może istnieć bez odbiorcy, w związku z czym dzieje się to, czemu Kościół się oparł: nie mogąc zmienić ludzi dąży do dostosowania "wymagań" do możliwości odbiorcy. Skutki widać.

Nie wiem jak to jest z rzeczywistością wieczną i nie wiem jak to jest z prawdziwym pięknem ale jeżeli nie pozostawia obojętnym, zmusza do myślenia, ofiarowuje wartości ponadmaterialne to wydaje mi się, że sztuka współczesna ma się dobrze.
To, że nie wiesz widać na pierwszy rzut oka:p. A na poważnie to bez odwołania się do absolutu piękno staje się tylko pustym, sentymentalnym badziewiem. Czymś, co nie mając ceny nie ma żadnej wartości.
Jak w takich warunkach mogą "powstawać" wartości lub mogą być pielęgnowane wartości istniejące? Wartości nie mają ceny, więc w nowym świecie nie mają wartości.

Jest (a raczej było) dokładnie tak jak piszesz, nie proponowali nic ponad sterowany chorymi umysłami kierunek w sztuce, gdzie palcem wskazuje się co jest poprawne, co jest sztuką a co jest zwyrodnieniem.
Błąd. Ta "sztuka" nic nie wskazywała. Próbowała zbudować warstwę ontologiczną dla projektów politycznych. To wszystko. "Wskazywanie palcem" to metafizyczne uzasadnienie dla fetyszyzowania "wolności". W ten sposób właśnie ideologia komuliberałów niewolnictwo nobilituje do pozycji suwerennej niezależności. Dzięki temu człowiek będący niewolnikiem podnieca się tymi mizernymi szczątkami swobody jakie mu jeszcze pozostawiono i wierzy w praktyczną realizację jedności myśli i działania, co oczywiście jest absurdem samym w sobie. Absurdem tym groźniejszym, że fanatyzującym wyznawców.

koobon
Swoją drogą, sami ludzie renesansu na tym forum. Znają się na polityce, prawie, historii, ekonomii, filozofii, a teraz jak się okazuje, dodatkowo każdy jeden jest krytykiem sztuki i autorytetem moralnym.
To po co się tu wpisujesz? Ty, jak rozumiem, człowiekiem renesansu nie jesteś, więc po co się wpisujesz? Samotność w sieci doskwiera?:D Poderwij jakąś panienkę z rodu photoshopa:D

Fekalia i defekację malowano, między innymi, w starożytności i w renesansie.
Bardzo interesująca teza. Ja spotkałem się - i owszem - z grafitti odnoszącymi się do tych "tematów" ale grafitti uznane zostało za sztukę dopiero wtedy, gdy sztuka zrównała z nim poziomem. Kłopot tylko w tym "poziomie".

przeciwieństwie do purytanów, nie mają ambicji nawracania wszystkich na swój punkt widzenia.
kpisz czy o drogę pytasz? jeżeli wierzysz w takie bzdury, to nie wypowiadaj ich głośno, bo to - bracie - nie wpływa dobrze na twój pr.
Je4st dokładnie na odwrót. O ile filozofowie są teologami wyznań politycznych o tyle "artyści" są kapłanami tych wyznań i prowadzą normalną działalność misyjną. A im mniejsze wymagania stawiają tym łatwiej.
Dlatego religia przegrywa w konkurencji z "kulturą". religia stawia wymagania. Bez tych wymagań religia traci rację bytu. "kultura" odwrotnie. Ona bazuje na wartościach posiadających cenę. Sprzedaje zatem to, co rynek chce kupić. Wartość miłości bliźniego nie posiada ceny. Dlatego "kultura" nie głosi miłości a prostytucję, pornografię i rozpustę. Wartość godności ludzkiej i honoru nie posiada ceny, więc "kultura" serwuje autonomię jednostki - czyli niezależność od otoczenia. Nie posiadająca ceny wartość altruizmu zastępowana jest wielką świąteczną orkiestrą czegośtam itd.

Indoctrine
bez obrazy - ale ty kulturŁę traktujesz dokładnie tak samo jak koobon. Chodzi o to, że obydwaj podchodzicie do niej jako do czegoś, co podlegać winno opiniom gawiedzi. Różnice dotyczą tylko skali obniżenia wymagań. Chciałbym jednak zauważyć, że twoje wymagania były nie do pomyślenia 50 lat temu a za 50 lat wymagania koobona będą (jeżeli tendencje nie ulegną zmianie) zapewne ulegną dalszej dewaluacji, w związku z czym obecny poziom umoczenia w brei ulegnie dalszemu obniżeniu, choć nie wiem co może być bardziej obrzydliwego niż fekalia. Nie wiem - może teraz zaczną malować zwłoki w różnym stadium rozkładu podczas wykorzystywania ich do celów seksualnych?

Kharman
Jak by nie stracili to nadal by trzęśli Europą.
A ty uznajesz, że brak mocy trzęsienia europą jest jakąś stratą? No tak - jak na wyznawcę totalnego państwa to normalne. Tym co ma jakąkolwiek wartość jest polityka, więc zgodnie z myślą wiecznie żywego lenina celem każdej organizacji politycznej jest zdobycie i utrzymanie władzy. Kłopot tylko w tym, że Kościół nie jest organizacją polityczną, co musi wprawiać cię w niemały zamęt.
Wiem - wiem. "odparujesz" twierdzą, że Kościół JEST organizacją polityczną bo miesza się w sprawy polityki. Z punktu widzenia państwa totalnego masz pewną rację, bo dla ciebie NIE ISTNIEJE sfera, której polityka nie może regulować. Kościół zaś odnosząc się do czegokolwiek z konieczności "narusza" prerogatywy totalnego państwa. Tyle tylko, że Kościół istniał ZANIM powstało państwo totalne. Zakres jego zainteresowań nie wchodził co do zasady w konflikt z państwem. Żeby obecny Kościół przestał "mieszać się" do "spraw polityki" musiałby ulec rozwiązaniu.
Chciałbyś tego - co? Dopiero wtedy państwo totalne miałoby wolną rękę w regulowaniu czegokolwiek.

To że ty w swoich libertyńskich czasach tak najwidoczniej postrzegałeś kobiety nie znaczy że wszyscy faceci którzy obchodzą się bez Jedynej Słusznej Siły Przewodniej, mają do płci przeciwnej taki stosunek.
No cóż nie możesz czynić mi zarzutu z tego, że mówię, że zrzuciwszy kobietę z pozycji ołtarza traktujesz ją jak krzesło, kanapę czy cokolwiek innego. W każdym razie kobieta utraciwszy wymiar ontologiczny staje się dla kogoś, kto odmawia jej tego wymiaru przedmiotem codziennego użytku. A że stosuję tu termin "samica"? Jak inaczej - stosując terminologię utylitaryzmu - nazwać kobietę? kanapą - bo się na niej kładziesz? "Inkubatorem", bo nosi pod sercem kolejne zwierzę ludzkie (czyli jest "ciężarna" - żeby przypomnieć pewien spór o słowa)? Kuchenką mikrofalową jeżeli nie zapomniała jeszcze jak przygotowuje się posiłki? Czy nie łatwiej zastąpić te wszystkie terminy odnoszące się do poszczególnych jej funkcji użytkowych słowem "samica"?

Znowu nie do mnie. Z resztą, kto tu używa terminu bydło na opisanie społeczeństwa?
Ależ znowu do ciebie. jesteś (a właściwie robisz nieodparte wrażenie) utylitarysty. Ja po prostu nadaję odpowiednie określenie dla zawartości terminu. Ty się buntujesz, bo "bydło" brzmi gorzej niż np. "społeczność", ale to tylko kwestia tego, że ty koniecznie chcesz zmienić zawartość znaczeniową słowa "społeczność" na coś, co do tej pory nazywane było "bydłem". Tak samo jest z lewacką kampanią zmiany zawartości znaczeniowej słowa "małżeństwo", "rodzina" itp.
Teraz odsyłam cię do podpisu pojawiającego się pod moim każdym postem. Przeczytaj i zastosuj do powyższego.

Powiedzieć że taki punkt widzenia jest ograniczony to dość łagodne określenie. Niemniej nie dziwi.
Halo! Tu Ziemia! Tak się składa, że KAŻDY punkt widzenia jest ograniczony. Na tym polega ISTOTA punktu widzenia. Na "przepuszczaniu" wypowiedzi przez PUNKT WIDZENIA/zainteresowania.

Wybacz ale to jest bełkot, którego nawet nie będę próbował rozszyfrować.
To jest bełkot wyłącznie dla człowieka niewykształconego. Jeżeli nie będzie próbował tego rozszyfrować, to skazujesz się na wieczny pobyt w kategorii "gmin". Cóż - twój problem.

Nadal nie robi to z twoich przypuszczeń faktu.
Jeżeli przypuszczenie jest wyartykułowane, to STAJE SIĘ faktem. Słowo jest faktem wyłącznie w sferze formalnej. Bezpośrednie odnoszenie jej do sfery treści nie jest niemożliwe, Na próbie pogodzenia myśli i działania połamało sobie zęby setki filozofów. Ja nie jestem na tyle głupi by tego próbować lub wymagać. Zapraszam do lektury książki "Etyczne myślenie". Prawie cała odnosi się do problematyki słowa i jego zawartości. Chociaż... Jeżeli nie znasz nawet różnicy pomiędzy wiedzą "że", "jak" i "co", to może to być dla ciebie "odrobinę" za trudne...

Coś ci nie wyszło
Ależ wyszło:) Powiedziałem DOKŁADNIE to, co powiedzieć chciałem.

Napisałeś że byłeś libertynem w stosunku do form prezentowanych przez KK czy chrześcijaństwo, co za tym idzie również formy dotyczącej pożycia intymnego,
Nie przypominam sobie, bym pisał coś o formach dotyczących pożycia intymnego.

nie wiem jak realizowałeś swój libertynizm w tym zakresie i szczerze powiedziawszy nie chcę wiedzieć, niemniej fakt pozostanie faktem.
Zastanówmy się.... Hmmmm. Biorąc ślub w 7 dni po uzyskaniu pełnoletności i na "czysto"?

Co do sztuki, to że nie widzisz piękna w sztuce współczesnej nie znaczy że go tam nie ma
Już ty nie namówisz mnie do szukania piękna w brzydocie. Nie udało się to Betowenowi, więc nie uda się i tobie :p Piękno jest antytezą brzydoty, więc w brzydocie nie ma piękna. To "coś" co ty nazywasz kulturą może być odbierane jako piękno jedynie przez gust zepsuty i przegniły jak ta cała "kultura". Ciebie mogą podniecać potrawy ze śmierdzącego mięsa. Mnie przyprawić mogą jedynie o mdłości.

z twoim podejściem "Wymarsz Strzelców" Rembrandta jest ohydnym bohomazem bezczeszczącym Sztukę bo nie ma tam Madonny z Dzieciątkiem.
Z moim podejściem nic nie może bezcześcić sztuki, bo z moim podejściem sztuka nie ejst czymś co można zbezcześcić. Czymś co można zbezcześcić jest postrzeganie świata jako dobra danego przez Boga. Obraz Wymarsz strzelców odnosi się do tezy, że świat nie został nam dany. Że jedynym co istnieje jest nieistnienie - co zachęca do "tworzenia" a zatem zapełniania "pustki". Jest to oczywiście wielki skrót w przejściu od Kanta do Heidegera, ale zważywszy na temat - uzasadniony.

13.11.2008
14:46
[355]

Kharman [ ]

Attyla --> później napiszę więcej a teraz małe pytanie póki pamietam.
Jak to jest urodzić się 700 lat za późno?

Edit: literówki

Reszta

A ty uznajesz, że brak mocy trzęsienia europą jest jakąś stratą?

Mnie to zwisa i powiewa, ale odkąd tu jestem to ty nad tym biadolisz.

No cóż nie możesz czynić mi zarzutu z tego, że mówię, że zrzuciwszy kobietę z pozycji ołtarza traktujesz ją jak krzesło, kanapę czy cokolwiek innego.

Weź sobie zakarbuj w końcu, że mnie twoje mrzonki na mój temat nie interesują, nie zamierzam również udowadniać tutaj że nie jestem wielbłądem, ani to miejsce po temu ani ty nie jesteś w najmniejszym stopniu wart takiego wysiłku.

Ależ znowu do ciebie. jesteś (a właściwie robisz nieodparte wrażenie) utylitarysty.

Jak wyżej, dodam jeszcze że fakt że na prawo od ciebie jest tylko ściana nie znaczy że taka sama sytuacja ma miejsce u ludzi o odmiennych od ciebie poglądach. Zdajesz się tego nie ogarniać.

Halo! Tu Ziemia! Tak się składa, że KAŻDY punkt widzenia jest ograniczony. Na tym polega ISTOTA punktu widzenia. Na "przepuszczaniu" wypowiedzi przez PUNKT WIDZENIA/zainteresowania.

Pozostaje jednak pytanie czy jest ograniczony ze względu na brak wiedzy czy jej ignorowanie.

To jest bełkot wyłącznie dla człowieka niewykształconego. Jeżeli nie będzie próbował tego rozszyfrować, to skazujesz się na wieczny pobyt w kategorii "gmin". Cóż - twój problem.

Przeczytaj resztę.

Jeżeli przypuszczenie jest wyartykułowane, to STAJE SIĘ faktem.

Faktem wyartykułowania przypuszczenia i niczym więcej.

Ależ wyszło:) Powiedziałem DOKŁADNIE to, co powiedzieć chciałem.

Skoro tak twierdzisz.

Nie przypominam sobie, bym pisał coś o formach dotyczących pożycia intymnego.

Pisałeś o formach, rytuałach, symbolach i tym podobnych elementach formalnych, związek kobiety i mężczyzny w ujęciu konserwatywnym jest formą dość zrytualizowaną, to wolno tego nie, tu klęknij, tam cmoknij, tego nie tykaj, a teraz już możesz. Jak dla mnie pisałeś też o tym.

Zastanówmy się.... Hmmmm. Biorąc ślub w 7 dni po uzyskaniu pełnoletności i na "czysto"?

Libertynem to byłeś chyba w marzeniach sennych.

Już ty nie namówisz mnie do szukania piękna w brzydocie.

Właśnie wywaliłeś turpizm na śmietnik. Moje gratulacje. Może weź poczytaj trochę o estetyce i jej kategoriach zanim zaczniesz się wypowiadać na ten temat.

Z moim podejściem nic nie może bezcześcić sztuki, bo z moim podejściem sztuka nie ejst czymś co można zbezcześcić. Czymś co można zbezcześcić jest postrzeganie świata jako dobra danego przez Boga. Obraz Wymarsz strzelców odnosi się do tezy, że świat nie został nam dany. Że jedynym co istnieje jest nieistnienie - co zachęca do "tworzenia" a zatem zapełniania "pustki". Jest to oczywiście wielki skrót w przejściu od Kanta do Heidegera, ale zważywszy na temat - uzasadniony.

Wymieniony obraz jest chałturą namalowaną na zamówienie bogatych mieszczan.
Co do twojej tezy.
[]=Bg&book[]=Rdz&refonly=off&polish=on&bold=on&step=10&context=2
Trzeba skopiować i wkleić bo nie działa za dobrze.

13.11.2008
18:30
[356]

Nightmar+ [ Centurion ]

Boże! widzisz i nie grzmisz. Niech ktoś w końcu da temu wariatowi do ręki nóż i zamknie w pokoju bez klamek.



Atylla po tych twoich chorych insynuacjach i wyzywaniu ludzi od bydła w imię obrony chrześcijaństwa chce ci coś zakomunikować

Pracuje u mnie pewna samotna wdowa z dwójka dzieci w wieku 14 i 8 lat. Jako że nagminnie przynosi do pracy tygodnik "Niedziela" zamierzam ją z tego powodu zwolnić miesiąc przed pójściem do komunii jej córki. Wywalę ją na zbity pysk a na odchodne podam adres tego tematu i poinformuję, że to tobie powinna za to podziękować.




Kharman -->

Jak to jest urodzić się 700 lat za późno?

już to kiedyś przewidziałem. atylla idealnie pasowałby na de Torquemade.


13.11.2008
18:43
[357]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Dokładnie niech wreszcie ktoś zamknie ten poroniony wątek który jest na tle religijnym. Czyli do cholery zabronionym. Czy naprawde na GOLu jest taki niesprawiedliwy system że jak ktoś ma dwie gwiazdki to może łamać regulamin?

13.11.2008
18:48
[358]

eros [ elektrybałt ]

Najtmerplus ---> Jesli to co piszesz w pierwszej czesci wypowiedzi jest nieprawda to jestes idiota. A jesli prawda to malym gnojkiem, co juz pewnie wielokrotnie o sobie slyszales. A teraz mozesz smialo isc do admina na skarge jak na takiego typka przystalo...

13.11.2008
18:58
[359]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Pracuje u mnie pewna samotna wdowa z dwójka dzieci w wieku 14 i 8 lat. Jako że nagminnie przynosi do pracy tygodnik "Niedziela" zamierzam ją z tego powodu zwolnić miesiąc przed pójściem do komunii jej córki. Wywalę ją na zbity pysk a na odchodne podam adres tego tematu i poinformuję, że to tobie powinna za to podziękować.

LOL, ja się wczoraj zastanawiałem, kto Ty za jeden, a Ty po prostu zwykły kretyn jakich na sieci pełno. Zmykaj na onet, tutaj się często ze sobą sprzeczamy, ale jakiś poziom każdy z nas prezentuje.

13.11.2008
19:02
[360]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

@Eros ---> W sumie Hajle Selasje ma rację, byłem nieuważny czytając, mea culpa.

@Attyla --- > Owszem to jest zdrowy odruch - i bywa że sam sobie zaprzeczam, ale nie jest dobrze gdy któs to robi na piśmie w jednym wątku w przeciągu dwóch dni. Nie mam zwyczaju zaprzeczać sobie w taki sposób i tym razem też tego nie zrobiłem a to, że Ty gdzieś (podkreślam to "gdzieś", bo żadnego konkretu nie widzę, tylko samo stwierdzenie o zaprzeczaniu) widzisz to zaprzeczanie to już naprawdę nie mój problem.
Mało co biorę do siebie na forach internetowych, a już na pewno nie takie mgliste insynuacje, nie zwyzywałeś mnie od idiotów, poza tym możesz pisać co Ci się żywnie podoba, a czy jest w tym choć odrobina sensu to inna para kaloszy.

@Indoctrine ---> B. niesamowite widzieć Cię w takiej dyskusji ! Z tymi "obrazami greckimi czy rzymskimi" to dałeś do pieca. Nie ma takich bo ten rodzaj sztuki z czasów starożytnych prawie się nie zachował. Zresztą jeśli chodzi o sztukę grecką to mało co się zachowało - nawet rzeźbę znamy głównie z rzymskich kopii i przeróbek. Z kobboona na szczęście jeszcze większy "specjalista" więc to zignorował. Od razu uprzedzam - sam do miana "specjalisty" w żadnej dziedzinie sztuki nie aspiruję, to co wiem, to odrobina wiedzy z zakresu historii sztuki.

@Nightmar+ ---> Ciekawe, że wspomniałeś de Torquemadę bo właśnie w tym wątku jednym z tematów była rola inkwizycji. Widzę, że padłeś ofiarą jej czarnej legendy rozsiewanej od czasów Reformacji a nasilonej w okresie Oświecenia i do dzisiaj żywej.

14.11.2008
09:29
[361]

koobon [ part animal part machine ]

Serson -->

Tak się składa, że ja się nigdzie mianem specjalisty nie określiłem. To pierwsze primo. Drugie primo, słowo "obraz" ma kilka znaczeń. Np. namalowana na wazie scena polowania, jest "obrazem" polowania. Ja sformułowanie Indoctrine tak właśnie zrozumiałem (być może mylnie), w związku z tym się go nie czepiałem.

Attyla -->

"Samotność w sieci doskwiera?:D Poderwij jakąś panienkę z rodu photoshopa:D"
Łuhuhu... mistrzu, cięta riposta godna podstawówki. Dawno żeśmy się tak nie ubawili, prawda?

może teraz zaczną malować zwłoki w różnym stadium rozkładu podczas wykorzystywania ich do celów seksualnych?
Swoją drogą, imponująca wyobraźnia.

Dlatego "kultura" nie głosi miłości a prostytucję, pornografię i rozpustę.
Dogłębna analiza, z którą właściwie nie można dyskutować.

14.11.2008
12:28
[362]

Nightmar+ [ Centurion ]

eros Hajle Selasje -->

mocne słowa chłopcy, ale mam inne zdanie.

atylle trzeba traktować albo jak małe dziecko albo jak chorego w zakładzie zamkniętym. w obu wypadkach za złe zachowanie musi go czekać adekwatna kara. facet zatruwa nas swoimi chorymi poglądami i przez to musi liczyć się z odpowiednia reakcją.

Wy jako mało rozgarnięci użytkownicy internetu dajecie się tylko łapać na jego prowokacje i ciągle próbujecie z nim polemizować, dostając w zamian stek wyzwisk. Przy jego, z tego co widzę, wielkim zadowoleniu. I tak od kilku lat w kółko.

Jako, że jeszcze nikt mu nie dał, że się brzydko wyrażę, po mordzie to uważam, iż mój środek jest najbardziej odpowiedni.

Facet będzie musiał żyć z myślą, że ktoś podobny i równie mocno wierzący zapłaci srogą karę za jego wycieczki osobiste.

I w ostateczności może to uznać też jako "prześladowanie".



14.11.2008
23:08
smile
[363]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ideologię łatwo dorobić nawet do podcierania się w toalecie.

Akurat to działa na odwrót.


Zgadzam się, wieloma ideami można się co najwyżej podetrzeć. Wiele się mówi, o upadku, o dostosowaniu wymagań, o homogenizacji w świetle globalizacji. Można załamywać ręce, że kultura masowa stała się nieskutecznym placebo w zastępstwie prawdziwej sztuki. Jednak jaka by nie była (abstrahując od faktu, że na jej obrzeżach jest miejsce na tzw: sztukę przez duże S), tak więc jaka by nie była to, jak słusznie zauważyłeś nie mogąc istnieć bez odbiorcy, potrafi ona wynieść na pierwszy plan imponderabilia. Pisałem już wcześniej o tym, że każda (no prawie każda) epoka walczyła z upadkiem kultury (sztuki). Dobrze wiesz, że kościół też będzie musiał się ugiąć i dostosować wymagania do możliwości odbiorcy. Nie mówię tu o dekalogu, ale o dialogu z wiernymi. Będzie on musiał ewoluwoać, co ma zresztą miejsce. Pożyjemy zobaczymy.

To, że nie wiesz widać na pierwszy rzut oka:p. A na poważnie to bez odwołania się do absolutu piękno staje się tylko pustym, sentymentalnym badziewiem. Czymś, co nie mając ceny nie ma żadnej wartości.
Jak w takich warunkach mogą "powstawać" wartości lub mogą być pielęgnowane wartości istniejące? Wartości nie mają ceny, więc w nowym świecie nie mają wartości.


Tak poważnie, to jeżeli piękno jest pustym, sentymentalnym badziewiem, to nie jest juz pieknem a tylko pustym, sentymentalnym badziewiem. Oczywiście może mieć miejsce sytuacja, że dla kogoś pięknem jest właśnie puste sentymantalne badziewie. Osobiscie znam dużo bardziej szkodliwe dolegliwości. Wartości mogą "powstawać" w każdych warunkach i w każdych warunkach mogą być pielęgnowane.

Błąd. Ta "sztuka" nic nie wskazywała. Próbowała zbudować warstwę ontologiczną dla projektów politycznych. To wszystko. "Wskazywanie palcem" to metafizyczne uzasadnienie dla fetyszyzowania "wolności". W ten sposób właśnie ideologia komuliberałów niewolnictwo nobilituje do pozycji suwerennej niezależności. Dzięki temu człowiek będący niewolnikiem podnieca się tymi mizernymi szczątkami swobody jakie mu jeszcze pozostawiono i wierzy w praktyczną realizację jedności myśli i działania, co oczywiście jest absurdem samym w sobie. Absurdem tym groźniejszym, że fanatyzującym wyznawców.

Będąc wiernym wyznawcą, zasady brzytwy Ockhama, skorzystam z pomocy Karola Szymanowskiego gdyż zawarł on myśl, która i ja podzielam, zacytuję wprost:

Najlichsze nawet eksperymentatorstwo współczesne posiada jeden bezwzględny plus: indywidualną odwagę palenia za sobą mostów, stawiania wszystkiego na jedną kartę. Zbyt zaś uroczysty tradycjonalizm, zręczne żonglowanie wszelkimi sztandarami, to aż nazbyt często nicość i niemoc twórcza.



15.11.2008
01:08
[364]

eros [ elektrybałt ]

Kharman ---> Ja to jeszcze przejrze. Nie dzis i nie jutro, ale przejrze :)

Kanon --->

Kazdy moze byc artysta a wszystko moze byc sztuka - prawda że to piękne ?

A dlaczego nie: kazdy Krolewna Sniezka? Nie, nie kazdy moze byc artysta, bo sztuka to nie cokolwiek, wrecz przeciwnie: cos bardzo konkretnego. I nie kazdy potrafi w sobie w procesie tworczym to cos znalezc i wyrazic. I nie wszystko co chcemy i potrafimy wyrazic moze byc tak nazwane. Natomiast pojecie sztuki, jakkolwiek trywialnie by to nie zabrzmialo wyrasta wprost z estetyki. Sztuka jest pieknem, nie brzydota. A jesli ja przedstawia to: "[...]obdziera brzydote ze spolecznej i metafizycznej powloki, ktora maskuje i lagodzi jej nienormalnosc."
Zatem epatujac brzydota, kiczem i "zwyczajnoscia" sprowadza sie sacrum (polecam to co Van Gogh pisal o sztuce) do profanum.
Kolejna rzecz to wszyscy, ktorzy moga rzekomo stac sie artystami. Tak, kazdy moze wlasne trzewia wywrocic na druga strone, tylko to do niczego nikomu sie przydac nie moze. Tworzac "zwyczajnosc" upakowana w szeleszczacy papierek ideologii (bo bez niej postsztuka nie istnieje), tworzac brzydote sama w sobie i chaos, nie moze powstawac nic ponadczasowego, nawet do tego nie aspiruje. Moze co najwyzej taki "artysta" zostac biznesmenem, jak Warhol, ktory otwarcie to mowil: "Chcialem byc dobrym biznesmenem sztuki czy artysta biznesowym. Bycie dobrym w biznesie jest najbardziej fascynujacym rodzajem sztuki." Jesli istnieje jakis przeciwienstwo artysty, to Warhol bardzo sie staral kims takim byc.

Najlichsze nawet eksperymentatorstwo współczesne[...]
Eksperymentatorstwo juz sie skonczylo, teraz to juz tylko puste gadanie i wielki biznes handlu smieciem.



Ideologię łatwo dorobić nawet do podcierania się w toalecie.
Odwrotnie, najpierw jest ideologia, a potem do niej dolepione zostaje troche szmelcu. W biznesie artystycznym oczywiscie, nie w toalecie :)

koboon ---> Swoją drogą, sami ludzie renesansu na tym forum. Znają się na polityce, prawie, historii, ekonomii, filozofii, a teraz jak się okazuje, dodatkowo każdy jeden jest krytykiem sztuki i autorytetem moralnym.
Jest taka basn, ktora zwie sie "Nowe szaty cesarza". Polecam ;)

Wasylus ---> Nie rob afery. Nic sie nie stalo ;)

15.11.2008
09:52
smile
[365]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A dlaczego nie: kazdy Krolewna Sniezka? itd.

Każdy może stworzyć artefakt, który z bliżej określonych i nieokreślonych przyczyn może stać się częścią świata sztuki, a z uwagi na zbyt złożony proces stawania się sztuki nie będę o tym pisał. Zatem epatujac brzydota, kiczem i "zwyczajnoscia" sprowadza sie sacrum (polecam to co Van Gogh pisal o sztuce) do profanum. Ależ ja się z tym zgadzam :) Jednakowoż sztuka od czasów Van Gogh'a zrobiła kilka kroków naprzód. Nieskromnie się przyznam, że czytałem to i owo, a skoro polecamy to ja też polecam --> K. Janowska, P. Mucharski, "Rozmowy na nowy wiek"

Eksperymentatorstwo juz sie skonczylo, teraz to juz tylko puste gadanie i wielki biznes handlu smieciem.

No z takim stwierdzeniem, nie wypada mi polemizować. Skończyło się i już...

Odwrotnie, najpierw jest ideologia, a potem do niej dolepione zostaje troche szmelcu. W biznesie artystycznym oczywiscie, nie w toalecie :)

Oczywiście :)

15.11.2008
11:51
[366]

eros [ elektrybałt ]

Kanon ---> Jednakowoż sztuka od czasów Van Gogh'a zrobiła kilka kroków naprzód.

Zrobila. Miedzy innymi wyemancypowala sie z estetyki. Przez co sztuka byc przestala:
Nieodparcie pojawia się w tej perspektywie pytanie o możliwy koniec sztuki. Nasuwa się wniosek, że nie jest to kwestia odległej przyszłości, ale że sztuka już doszła do swojego końca. Jej koniec to koniec jej historii. Jednak nie należy go pojmować w tym sensie, że nie powstanie już żadne dzieło, żadna artystyczna wypowiedź. Mówimy o końcu sztuki, mając na myśli jej przekształcenie w filozofię. Nie ma potrzeby tworzenia nowych narracji artystycznych, które – jak można wnioskować – byłyby kolejną formą i sposobem wyrażenia przez sztukę tego, co chce wnieść w rozumienie historii filozofia.


Nieskromnie się przyznam, że czytałem to i owo

Chyba nie myslisz, ze wszystkie swoje koncepcje biore z glowy? Zeby jednak nie doszlo do licytacji kto wiecej/lepiej, to nie bede rozwijal tematu. Byly juz o tym dyskusje.

No z takim stwierdzeniem, nie wypada mi polemizować.

Ze stwierdzeniami polemizowac warto. Z faktami juz gorzej :)

17.11.2008
00:52
[367]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kharman
Jak to jest urodzić się 700 lat za późno?
Nie mam pojęcia. Zapytaj kogoś, kto urodził się za późno.

ale odkąd tu jestem to ty nad tym biadolisz.
Od kiedy tu jestem biadolisz, że biadolę i jakoś nic z tego nie wynika. W twojej ideologii coś takiego nie uchodzi. Wymyśl jakąś Instytucję państwową. Nie uchodzi przecie, żeby istniało pęknięcie pomiędzy tym co jest a tym, co twoim zdaniem być powinno.

Weź sobie zakarbuj w końcu, że mnie twoje mrzonki na mój temat nie interesują,
Zakarbuj sobie wreszcie, że nie interesują mnie twoje zainteresowania.

nie zamierzam również udowadniać tutaj że nie jestem wielbłądem
Eeee tam. Od razu wielbłądem. Na początek udowodnij, że nie jesteś osłem:D

Jak wyżej, dodam jeszcze że fakt że na prawo od ciebie jest tylko ściana nie znaczy że taka sama sytuacja ma miejsce u ludzi o odmiennych od ciebie poglądach. Zdajesz się tego nie ogarniać.
hmmm. Skoro na prawo ode mnie jest tylko ściana, to taka sytuacja raczej nie może występować u ludzi o odmiennych poglądach. No chyba, że tych ścian na prawo jest tyle ilu ludzi. W takim zaś przypadku ten twój "zarzut" traci całą swoją moc. Zakonotuj też sobie towarzyszu, że jeżeli sam jesteś uzależniony od polityki, to ta sama ułomność nie musi dotykać wszystkich wokół. Nie wszyscy zatem (w tym ja) mają jakieś ściany na prawo czy też na lewo. Zakonotuj sobie, że wdg H. Arendt ucieczki od kartezjańskiego absurdu można dokonać ta Heideggerem w politykę lub za Kirkeegardem w religię. Ja wybrałem tą drugą drogę, w związku z czym kwestionuję prymat i totalność polityki a co za tym idzie i państwa.

Pozostaje jednak pytanie czy jest ograniczony ze względu na brak wiedzy czy jej ignorowanie.
Którego rodzaju wiedzy?

Przeczytaj resztę.
Jaką resztę? To wszystko, co byłeś łaskaw naskrobać.

Libertynem to byłeś chyba w marzeniach sennych.
Nie masz pojęcia jak się ucieszyłem. Szkoda tylko, że mylisz się. Choć to akurat nie dziwi.

Właśnie wywaliłeś turpizm na śmietnik.
Wywaliłem wszystko, co się pojawiło wraz z modernizmem. I nie dotyczy to ohydy turpistów czy bełkotania dadaistów. Dotyczy to także niemal wszystkiego co równoczesne lub starsze niż Wielka Fuga Beethovena.

Wymieniony obraz jest chałturą namalowaną na zamówienie bogatych mieszczan.
jeżeli powstał w ramach "tworzenia" a nie "odkrywania" rzeczywistości, to nie ma to najmniejszego znaczenia.

Trzeba skopiować i wkleić bo nie działa za dobrze.
no i???

Koszmarek w szlafmycy +
Weź ty coś na zatwardzenie, bo rozchorujesz się na dobre i stracisz jedyne, co chcesz mieć - swoją zwierzęcą egzystencję.

Wasylus
Z tymi "obrazami greckimi czy rzymskimi" to dałeś do pieca
Niezupełnie. Niektóre graffiti odkryte bodaj w Pompejach zdają się zawierać takie motywy. Choć mogę się mylić, bo sztuką nie interesowałem się nigdy nadmiernie.

koobon
Co się stało? straciłeś wenę czy testosteron?:p

Kanon
obrze wiesz, że kościół też będzie musiał się ugiąć i dostosować wymagania do możliwości odbiorcy.
Musiał? Nie "musiał". Każdy przymus kończy się tym czym u nas w roku 1980 i później. Pytanie czy będzie chciał? Idiotów nie brakuje. Także wśród kleru. Wielu jest takich, którzy żądają "reform", tj. dostosowania wymagań stawianych ludziom do ich obecnych zwyczajów. Jeżeli nawet kiedyś taki kretyn reformator zostanie papieżem i zdoła działaniem przykryć brak wiary, to następcy ocenią go tak jak na to zasłuży - na idiotę.

W każdym razie powinieneś wiedzieć, że w jedynym co może uczynić "postępowy" kler to zdegradować chrześcijaństwo do zbioru etycznych banałów. Ci, którzy zajmują się "ratowaniem chrześcijaństwa" pakują go zatem do skrzynki z napisem RIP.

Tak poważnie, to jeżeli piękno jest pustym, sentymentalnym badziewiem
Piękno jest tym, co wzbudza w człowieku odczucie mistycznej bliskości ze Stwórcą. Nie zmienia to jednak faktu, że sztuka może zdegradować piękno do sentymentalnego badziewia. Weźmy chociażby uczucie miłości. Wystarczy byś obejrzał ekranizację "przeminęło z wiatrem a dowiesz się o czym piszę.

Najlichsze nawet eksperymentatorstwo współczesne posiada jeden bezwzględny plus: indywidualną odwagę palenia za sobą mostów, stawiania wszystkiego na jedną kartę. Zbyt zaś uroczysty tradycjonalizm, zręczne żonglowanie wszelkimi sztandarami, to aż nazbyt często nicość i niemoc twórcza.

Człowiek wierzący nie tworzy, bo z takiego tworzenia nader często wychodzą mu obozy koncentracyjne. Człowiek wierzący odkrywa, to co Bóg w swej dobroci stworzył i mu ofiarował. Człowiek wierzący zatem nie tworzy wyciskając z siebie "nowe" jak stwardniałe kawały stolca. Człowiek wierzący wyraża swój zachwyt i wdzięczność tak jak potrafi. Nie musi to być wybitne czy nowe. Wystarczy by było szczere.

17.11.2008
04:11
[368]

Kharman [ ]

Attyla -->

Nie mam pojęcia. Zapytaj kogoś, kto urodził się za późno.

Sprawiasz wrażenie takiej osoby, więc pytam.

Od kiedy tu jestem biadolisz, że biadolę i jakoś nic z tego nie wynika. W twojej ideologii coś takiego nie uchodzi. Wymyśl jakąś Instytucję państwową. Nie uchodzi przecie, żeby istniało pęknięcie pomiędzy tym co jest a tym, co twoim zdaniem być powinno.

Zakarbuj sobie wreszcie, że nie interesują mnie twoje zainteresowania.

Eeee tam. Od razu wielbłądem. Na początek udowodnij, że nie jesteś osłem:D


Tak na przyszłość, nie zdziw się jeśli będę ignorował wykwity twojej wyobraźni na temat kto jaką ideologię ma.

hmmm. Skoro na prawo ode mnie jest tylko ściana, to taka sytuacja raczej nie może występować u ludzi o odmiennych poglądach. No chyba, że tych ścian na prawo jest tyle ilu ludzi. W takim zaś przypadku ten twój "zarzut" traci całą swoją moc. Zakonotuj też sobie towarzyszu, że jeżeli sam jesteś uzależniony od polityki, to ta sama ułomność nie musi dotykać wszystkich wokół. Nie wszyscy zatem (w tym ja) mają jakieś ściany na prawo czy też na lewo. Zakonotuj sobie, że wdg H. Arendt ucieczki od kartezjańskiego absurdu można dokonać ta Heideggerem w politykę lub za Kirkeegardem w religię. Ja wybrałem tą drugą drogę, w związku z czym kwestionuję prymat i totalność polityki a co za tym idzie i państwa.

Najmocniej przepraszam, sądziłem po prosu że osiągnąłeś kres swoich możliwości, ale jak widzę jesteś dostatecznie zdolny aby definiować granice oszołomstwa na nowo.

Którego rodzaju wiedzy?

Założeń programowych przedmiotu. Ale tobie pewnie chodzi o "cożejak". Hmmmm... brzmi prawie jak kurzajka.

Jaką resztę? To wszystko, co byłeś łaskaw naskrobać.

Tzn wiem że boli cie że nauka siłą rzeczy musiała być antropocentryczna i przełamać część tabu, ale z zachowaniem teocentryzmu w nauce to byśmy właśnie wchodzili w złoty wiek pary.

Nie masz pojęcia jak się ucieszyłem. Szkoda tylko, że mylisz się. Choć to akurat nie dziwi.

Aaa... bo ty myślałeś że jesteś libertynem, a zdrowaśki klepałeś jak wszyscy, no, panocku, żyłeś na krawędzi. Żebyś przypadkiem nie odniósł błędnego wrażenia, zdrowaśki nie są użyte tutaj w sensie stricte religijnym, mają raczej zobrazować wpisanie się w kanon grzecznegodobregosynaPolakaKatolikachowającegowkieszeńwłasnepoglądyabysięrodzinienienarazić.

Chyba że libertyński stosunek do form miałeś gdzieś między 13 a 16 rokiem życia jak zdaje się wszyscy, tedy zwracam honor, ale tak między nami, nie ma się czym chwalić.

Wywaliłem wszystko, co się pojawiło wraz z modernizmem. I nie dotyczy to ohydy turpistów czy bełkotania dadaistów. Dotyczy to także niemal wszystkiego co równoczesne lub starsze niż Wielka Fuga Beethovena.

Turpizm pojawił się w średniowieczu, jako reakcja na plagi nękające Europę i miał służyć przypominaniu o kruchości życia ziemskiego. Co do reszty mam szczerą nadzieje że chciałeś użyć "lub młodsze" bo wtedy to ma jeszcze jakieś szczątki sensu.

jeżeli powstał w ramach "tworzenia" a nie "odkrywania" rzeczywistości, to nie ma to najmniejszego znaczenia.

Po pierwsze to chyba miało być, "odkrywania a nie tworzenia", bo inaczej to sam sobie przeczysz w ostatnim akapicie skierowanym do Kanona.
A te obrazy były w twoim dziwacznym ujęciu tworzone, raz, osoby dramatu pozowały oddzielnie, dwa, często gęsto stroje były podrasowane, trzy, same oblicza również przechodziły niejednokrotnie lifting, tu trochę mniej zmarszczek, tam brzoskwiniowa cera, gdzie indziej wyprostowany zez, takie pierdółki, tworzące rzeczywistość obrazu.

no i???

No i to, że teza głosi jakoby świat został nam dany.

17.11.2008
14:27
smile
[369]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

eros

Ze stwierdzeniami polemizowac warto. Z faktami juz gorzej :)

Powiedz to prawnikom ;)

Attyla

Musiał? Nie "musiał". Każdy przymus kończy się tym czym u nas w roku 1980 i później. Pytanie czy będzie chciał? Idiotów nie brakuje. Także wśród kleru. Wielu jest takich, którzy żądają "reform", tj. dostosowania wymagań stawianych ludziom do ich obecnych zwyczajów. Jeżeli nawet kiedyś taki kretyn reformator zostanie papieżem i zdoła działaniem przykryć brak wiary, to następcy ocenią go tak jak na to zasłuży - na idiotę.
W każdym razie powinieneś wiedzieć, że w jedynym co może uczynić "postępowy" kler to zdegradować chrześcijaństwo do zbioru etycznych banałów. Ci, którzy zajmują się "ratowaniem chrześcijaństwa" pakują go zatem do skrzynki z napisem RIP.


No dobrze, chciał nie chciał, ale musieć, musi. I to nie przymus, a zwykła naturalna wynikająca z obiektywnych okoliczności, konieczność. Zresztą KK ma nadzwyczajne zdolnosci dostosowawcze. A to jaki kształt przybiorą, i w jakim kierunku się udadzą to już tylko tam na górze wiedzą.

Piękno jest tym, co wzbudza w człowieku odczucie mistycznej bliskości ze Stwórcą. Nie zmienia to jednak faktu, że sztuka może zdegradować piękno do sentymentalnego badziewia. Weźmy chociażby uczucie miłości. Wystarczy byś obejrzał ekranizację "przeminęło z wiatrem a dowiesz się o czym piszę.

Teraz skoro już, wiem czym dla Ciebie jest piękno. Pozostaje mi życzyć, jak najwięcej mistycznych uniesień. Przeminęło z wiatrem, oczywiście widziałem. I bez tego wiem o czym piszesz :)

Człowiek wierzący nie tworzy, bo z takiego tworzenia nader często wychodzą mu obozy koncentracyjne. Człowiek wierzący odkrywa, to co Bóg w swej dobroci stworzył i mu ofiarował. Człowiek wierzący zatem nie tworzy wyciskając z siebie "nowe" jak stwardniałe kawały stolca. Człowiek wierzący wyraża swój zachwyt i wdzięczność tak jak potrafi. Nie musi to być wybitne czy nowe. Wystarczy by było szczere.


Wystarczy by było szczere. Skoro to wystarcza, to powiem szczerze, że ja pod taką koncepcją, podpisuję się obiema ręcami i nogami.

17.11.2008
16:31
[370]

Kharman [ ]

Wystarczy by było szczere. Skoro to wystarcza, to powiem szczerze, że ja pod taką koncepcją, podpisuję się obiema ręcami i nogami.

Sorry za wtręt, ale taka koncepcja podnosi do rangi sztuki jelenia na rykowisku.

17.11.2008
19:40
smile
[371]

Cicha Cma [ Pretorianin ]

A niech kto tam chce, podnosi sobie do rangi sztuki i jelenie. Byle nikt nie kazal mi, ogladac w galeriach samych jeleni.

18.11.2008
11:34
smile
[372]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Sam bym lepiej tego, nie ujął.

18.11.2008
18:44
[373]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kharman
Tak na przyszłość, nie zdziw się jeśli będę ignorował wykwity twojej wyobraźni na temat kto jaką ideologię ma.
akurat co do ciebie, nie muszę uruchamiać wyobraźni. Twoje sygnały są aż nadto wyraźne.

Najmocniej przepraszam
Proszę uprzejmie. Szkoda tylko, że nie nagradzasz uznaniem tego co tak kochasz: przewartościowywania, redefiniowania i w ogóle wszelkiej degrengolady i zgnilizny. W każdym razie nawet ty powinieneś wiedzieć, że na prawo od prawej ściany jest tylko ściana lewa - czyli twoje terytorium. Chociaż z drugiej strony, jeżeli przyjąć opinię Arendt za słuszną (twierdziła ona, że od absurdu kartezjańskiego jest tylko ucieczka w wiarę i myślenie albo w działanie i bezmyślność), to ty jako rewolucjonista wiedzieć nic nie musisz. Nie myśleniem wszak usuwasz przypadkowość bytu a działaniem.
Wiem, że nie rozumiesz:D

Tzn wiem że boli cie że nauka siłą rzeczy musiała być antropocentryczna i przełamać część tabu, ale z zachowaniem teocentryzmu w nauce to byśmy właśnie wchodzili w złoty wiek pary.
Mam dla ciebie bardzo złą wiadomość. Bardzo przepraszam ale myślenie naprawdę nie jest twoją najmocniejszą stroną.

Turpizm pojawił się w średniowieczu, jako reakcja na plagi nękające Europę
Uuuuuuuuuu. (tu skrzywiłem się ze współczuciem). Nie wiem do jakiej szkoły chodziłeś (o ile chodziłeś do jakiejkolwiek), ale wróć tam czym prędzej.

No i to, że teza głosi jakoby świat został nam dany.
A cóż innego piszę?

Sorry za wtręt, ale taka koncepcja podnosi do rangi sztuki jelenia na rykowisku.
Od pewnego czasu nie podobizny jeleni lecz samic i samców ludzkich stanowią "szczyty" "nowej kultury". Najczęściej w publikowane w gazetkach typu Hustler lub wydawnictwach internetowych typu xxx.

Kanon
a zwykła naturalna wynikająca z obiektywnych okoliczności,
Przykro mi ale nie jestem wyznawcą historyzmu Hegla ani - tym bardziej - marxa, więc nie porozumiesz się ze mną używając tej mitologii.

18.11.2008
22:40
smile
[374]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Przykro mi ale nie jestem wyznawcą historyzmu Hegla ani - tym bardziej - marxa, więc nie porozumiesz się ze mną używając tej mitologii.


Porozumiewać się z Tobą używając Hegla ? Wolne żarty. Marx jest poza nawiasem, nie wiem co brał Marx, kiedy brał się za bary z Heglem, ale go poniosło. Uważam, za nie pozbawiony uroku pogląd, na sens dziejów. To wszystko. Żeby było jasne, nie zgadzam się z poglądami obydwu.

18.11.2008
23:16
[375]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Attyli chodziło zaopewne o jednego z Braci Marx. Karol ma inną pisownię.

18.11.2008
23:33
[376]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

A to już zależy w jakim języku. Shakespeare też nie wolno pisać?

18.11.2008
23:40
smile
[377]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Kalgan ==> Pewnie chodziło o Groucho

19.11.2008
03:19
[378]

Kharman [ ]

Attyla -->

akurat co do ciebie, nie muszę uruchamiać wyobraźni. Twoje sygnały są aż nadto wyraźne.

Nudzisz

Proszę uprzejmie. Szkoda tylko, że nie nagradzasz uznaniem tego co tak kochasz: przewartościowywania, redefiniowania i w ogóle wszelkiej degrengolady i zgnilizny. W każdym razie nawet ty powinieneś wiedzieć, że na prawo od prawej ściany jest tylko ściana lewa - czyli twoje terytorium. Chociaż z drugiej strony, jeżeli przyjąć opinię Arendt za słuszną (twierdziła ona, że od absurdu kartezjańskiego jest tylko ucieczka w wiarę i myślenie albo w działanie i bezmyślność), to ty jako rewolucjonista wiedzieć nic nie musisz. Nie myśleniem wszak usuwasz przypadkowość bytu a działaniem.
Wiem, że nie rozumiesz:D

Co ty masz z tą Arendt, jakiś nowy fetysz czy świeża lektura?

Ja przyjmuję tą opinię jako niesłuszną, bo kompletnie oderwaną od rzeczywistości i pozbawioną elastyczności. Głupio kategoryzującą ludzi na tych dobrych i tych złych.

Mam dla ciebie bardzo złą wiadomość. Bardzo przepraszam ale myślenie naprawdę nie jest twoją najmocniejszą stroną.

Uuuuuuuuuu... aleś mi pojechał, taaaaaki argument.

Uuuuuuuuuu. (tu skrzywiłem się ze współczuciem). Nie wiem do jakiej szkoły chodziłeś (o ile chodziłeś do jakiejkolwiek), ale wróć tam czym prędzej.

Buahahaha, co myślisz że jak się skrzyknęło kilku twórców współczesnych, ustanowiło brzydotę głównym tematem swoich prac i nazwali to turpizmem, to nagle wprowadzili do sztuki coś nowego? Oni tylko nazwali to co się w sztuce od wieków przewijało, a ty to wszystko skreśliłeś.

A cóż innego piszę?

post [354] Obraz Wymarsz strzelców odnosi się do tezy, że świat nie został nam dany

Od pewnego czasu nie podobizny jeleni lecz samic i samców ludzkich stanowią "szczyty" "nowej kultury". Najczęściej w publikowane w gazetkach typu Hustler lub wydawnictwach internetowych typu xxx.

Skoro dla ciebie Hustler jest szczytowym osiągnięciem współczesnej kultury to pozostaje tylko załamać ręce nad twoją ignorancją. Weź się może jednak za czytanie jakichś gazet, może się dowiesz że nie tylko świerszczyki się teraz wydaje.
Swoją drogą spełniają twoje kryteria sztuki "odkrywają" i są jakby nie patrzeć "szczere".

Umkło ci.
Po pierwsze to chyba miało być, "odkrywania a nie tworzenia", bo inaczej to sam sobie przeczysz w ostatnim akapicie skierowanym do Kanona.
A te obrazy były w twoim dziwacznym ujęciu tworzone, raz, osoby dramatu pozowały oddzielnie, dwa, często gęsto stroje były podrasowane, trzy, same oblicza również przechodziły niejednokrotnie lifting, tu trochę mniej zmarszczek, tam brzoskwiniowa cera, gdzie indziej wyprostowany zez, takie pierdółki, tworzące rzeczywistość obrazu.

19.11.2008
07:33
smile
[379]

polish_farmer [ Konsul ]

Nie czytałem całego wątku, ale Atylla jeżeli wyzywasz ludzi odmiennej orientacji od pedałów to sobie sam odpowiedziałeś na pytanie w tym wątku. Sam prześladujesz i oczekujesz szacunku. Ja pierniczę za co ty gwiazdki dostałeś - chyba że teraz wychodzi twoja prawdziwa natura:P

19.11.2008
12:37
[380]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon
Wolne żarty.
To skąd to przekonanie o konieczności zmian? "samo" się "ulęgło"?:)

Kalgan
Wiem jak należy pisać nazwisko marxa i ty wiesz, że ja wiem:) Powinienem zacząć je z dużej litery i skończyć na "ks". Doskonale wiesz dlaczego tego nie robię i ja wiem, że ty wiesz:D

legrooh
a skąd. O Harpo:D

Kharman
Nudzisz
A tak się staram...:)

Co ty masz z tą Arendt, jakiś nowy fetysz czy świeża lektura?
Obelga ta jest huż wystarczająco wyświechtana. Wiem nie od ciebie, że zaliczam się do grona pseudointelektualistów i nie musisz mi o tym przypominać. Wraz z "ciemnogrodem", "oszołomem" i prośbą palikota o nie przysyłanie mnie na jego komisję zajmuje ona poczesne miejsce w wyrazach uznania dla mojej działalności.

taaaaaki argument.
To jest argument? To spostrzeżenie jedynie. Nie musisz go brać pod uwagę. Ja powinienem.

Buahahaha, co myślisz że jak się skrzyknęło kilku twórców współczesnych
Ja nie myślę. Pamiętasz? Ja jedynie kopiuję myśli innych ze świeżo przeczytanych rzeczy. Ten twój występ traktuję po prostu jak wzmiankę o fekaliach w sztuce antycznej . tj jako koloryt tego forum.

Skoro dla ciebie Hustler jest szczytowym osiągnięciem współczesnej kultury
To ty używasz słowa "szczytowy". Ja wolę słowo "typowy".

Po pierwsze to chyba miało być, "odkrywania a nie tworzenia"
Nie miało być i nie przeczę sobie. Po prostu mam "nieco" inne pojęcie o tworzeniu niż twoje. Jeżeli może ono być z czymś w konflikcie, to z wszechmocą Boga jedynie. To jednak jest dylemat nieusuwalny, więc się nim nie przejmuję.

19.11.2008
13:34
smile
[381]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

To skąd to przekonanie o konieczności zmian? "samo" się "ulęgło"?:)

Spadek liczby powołań, czy choćby otaczająca kościół rzeczywistość, wspomniana tu na tysiąc sposobów kultura czy jak kto woli jej brak, ogromny (niespotykany dotychczas) wzrost liczby osób żyjących w związkach niesakramentalnych i wiele, wiele innych. Dla mnie owa "konieczność" w kontekście kościoła jest jak oddychanie. A nie można ciągle na wdechu...

A tak naprawdę to:

Wyraźniej niż kiedykolwiek ludzkość stoi dziś na rozdrożu. Jedna droga prowadzi w rozpacz i skrajną beznadziejność, druga w totalne unicestwienie.

W.Allen

19.11.2008
20:33
smile
[382]

polish_farmer [ Konsul ]

Atylla czyżbyś przez ten wątek stracił jedną gwiazdkę?

już wiem:)

19.11.2008
23:09
smile
[383]

twostupiddogs [ Senator ]

IKEA prześladuje chrześcijan:

20.11.2008
09:44
[384]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon
Spadek liczby powołań, itd
no tak... O tempora o mores! Ty widzisz w tym powód do narzekania i nawoływania do "reform", które są w istocie grobem dla wiary a ja widzę tylko zmianę proprcji. Dziwki i dziwkarze byli zawsze. To co się zmieniło to tylko ich ilość. Ale czy to, że duża część kobiet woli się puszczać a facetów "zaliczać" owe puszczalskie usprawiedliwia zmianę świata w jeden wielki burdel? Czy to, że przesłanie musi być kierowane do dziwek i dziwkarzy oznacza, że należy obniżyć im wymagania? Chrystus, jak sam powiedział, nie przyszedł tu dla sprawiedliwych. On przyszedł tu właśnie dla dziwek i dziwkarzy. Jakoś nie przypominam sobie by zastanawiał się na łagodzeniem stawianych im wymagań. Czy dlatego, że zależało mu na popularności? O ile mnie pamięć nie myli, to śmierci dla niego nie żądał procurator Judei a mały sanhedryn i Żydzi, którzy sami wołali "krew jego na nas i dzieci nasze". Czy to dowodzi Jego popularności? Czy ty naprawdę uważasz, że jedyną drogą jest droga gwiazdek telewizyjnych? jesteś w stanie zaakceptować rację bytu tylko Jesus Christ superstar?

Otóż nie. Chrześcijaństwo to religia wymagająca. To religia namawiająca do czystości ducha i ciała. Twierdzenie, że należy pozwolić ludziom taplać się w błocie tylko dlatego, że to lubią jest idiotyzmem. Kto zechce się umyć wierząc w to, że jest czysty???

2sd
No proszę. Nie wiedziałem. Dzięki za info. Wiem już, gdzie nie będę kupował. Teraz trzeba się zastanowić gdzie kupować:)

20.11.2008
09:52
[385]

Bramkarz [ brak abonamentu ]

Attyla

On przyszedł tu właśnie dla dziwek i dziwkarzy. Jakoś nie przypominam sobie by zastanawiał się na łagodzeniem stawianych im wymagań.

Mówisz o tym samym co nie pozwolił zakończyć nędznego żywotu dziwki wygłaszając jakieś humanistyczne, politpoprawne bzdury?

20.11.2008
09:55
[386]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Tak. Mówię to Tym, który powiedział "Idź i nie grzesz więcej" jawnogrzesznicy żałującej za swoje winy.

20.11.2008
11:22
smile
[387]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ty widzisz w tym powód do narzekania i nawoływania do "reform", które są w istocie grobem dla wiary a ja widzę tylko zmianę proprcji.

Powód do narzekania, mógłbym mieć gdybym czuł jakąś więź z kościołem, tak nie jest. Także to, czy na swoim postawią moderniści czy tradycjonaliści, nie obciąża na codzień mojej psychiki.

Czy ty naprawdę uważasz, że jedyną drogą jest droga gwiazdek telewizyjnych? Jesteś w stanie zaakceptować rację bytu tylko Jesus Christ superstar?

W zasadzie nie oglądam telewizji. Wiara, nadzieja i miłość tworzą moją rację bytu :)

20.11.2008
12:25
[388]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon
gdybym czuł jakąś więź z kościołem, tak nie jest.
No jeżeli nie masz więzi z Kościołem, to nie masz prawa wypowiadać się na temat jego "reform" tak jak nie masz prawa wypowiadać się na temat zasad i organizacji kółek różańcowych czy plemion południowoamerykańskich.

W zasadzie nie oglądam telewizji. Wiara, nadzieja i miłość tworzą moją rację bytu :)
Interesująca ta odmiana wiary bez wiary, nadziei bez wspólnoty i miłości bez odpowiedzialności. No ale to już wyłącznie twój problem. Ja tylko mogę (i powinienem) ubolewać nad twym libertyństwem.

20.11.2008
14:07
smile
[389]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

No jeżeli nie masz więzi z Kościołem, to nie masz prawa wypowiadać się na temat jego "reform" tak jak nie masz prawa wypowiadać się na temat zasad i organizacji kółek różańcowych czy plemion południowoamerykańskich.

Kościół jest częścią otaczającej mnie rzeczywistości, czy chcę tego czy nie. Kościół jest obecny w moim życiu, 24 na dobę, dzwonnicą wzywającą wiernych na msze, publicystyką w mediach, czy choćby tutaj na forum, gdzie cyt: "nie wolno zakładać wątków poruszających w dowolnej formie tematykę religii, orientacji seksualnej, ani dopisywać się do takich wątków" Jak widzisz życie sobie, prawa i regulaminy sobie. Piszesz, że nie mam prawa, pisz...serwery jak papier, wszystko przyjmą.

Interesująca ta odmiana wiary bez wiary, nadziei bez wspólnoty i miłości bez odpowiedzialności. No ale to już wyłącznie twój problem. Ja tylko mogę (i powinienem) ubolewać nad twym libertyństwem.

Chyba powinienem, w ramach utrzymania stylistyki retoryki, napisać, że mogę tylko (i powinienem) ubolewać nad Twoim dogmatyzmem. Nie napiszę tak ponieważ, wiem że dobrze Ci z tym. A skoro jest Ci z tym dobrze, to ostań w pokoju. Problem mojego libertyństwa, uważam za tyleż wyimaginowany co zabawny.Sam zresztą nie jestem wolny (choć walczę z tym) od przyklejania łatek ludziom, których nie znam.

20.11.2008
14:27
[390]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Attyla --->

"No jeżeli nie masz więzi z Kościołem, to nie masz prawa wypowiadać się na temat jego "reform" tak jak nie masz prawa wypowiadać się na temat zasad i organizacji kółek różańcowych czy plemion południowoamerykańskich."

Skoro nie jesteś socjalistą, to nie masz prawa wypowiadać sie na temat socjalizmu i jego odłamów, reform,itd.

Skoro nie jesteś ateistą, to nie masz prawa wypowiadać się na temat ateizmu.

Skoro nie jesteś artystą, to nie masz prawa wypowiadać się na temat sztuki.

Mam kontynuować to dalej?

20.11.2008
20:20
smile
[391]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon
Kościół jest częścią otaczającej mnie rzeczywistości
Perspektywa totalitarysty. Kogoś, dla któ
rego nie istnieją instytucje neutralne, tj takie, w które nie można ingerować polityczni, administracyjnie - siłowo i zewnętrznie. Tobie taka perspektywa zapewne odpowiada, ale ja będę jej się całą mocą sprzeciwiał. Kościół to mistyczne ciało JCh, a zatem wspólnota ludzi wierzących, uznających zwierzchnictwo duchowe papieża i w ogóle kościelnej nadbudowy. Stąd zaś już jeden tylko krok do upaństwowienia Kościoła także i w kwestii np. inwestytury. Zatem wracamy do Średniowiecza. Z tym, że teraz Kościół jest praktycznie wobec wystarczająco despotycznego państwa bezbronny i musiałby ponownie schodzić pod ziemię. Mamy w tym praktykę. Przetrzymaliśmy komunistów to przetrzymamy i komulyberałów. I - mam nadzieję - ponownie Kościół poderżnie gardło i temu totalowi.

A co do obecności Kościoła. Także i na tym forum, to słuchaj uważnie, bo nie będę powtarzał:D

minuta 1:37
Fundamentem Kościoła jest praca misyjna i koniec dyskusji.

Problem mojego libertyństwa, uważam za tyleż wyimaginowany co zabawny.
To już twój problem. Ja w każdym razie miałem ten sam problem, tyle, że już sobie z nim poradziłem.
Teraz twoja kolej :)

Hell
Mam kontynuować to dalej?
Ależ kontynuuj sobie na "zdrowie". Szybciej dostaniesz wrzodów i przestaniesz mnie męczyć swoimi kretyńskimi wstawkami:D

20.11.2008
20:48
[392]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Zamiast się ustosunkować do tej durnoty, którą wypierdziałeś ze swojego pustego łba przy pomocy klawiatury - lepiej ośmieszyć i zlekceważyć. No nie ?
Nie pierwszy raz, nie ostatni. Jakim cudem masz jakiekolwiek sukcesy na sali sądowej to się we łbie nie mieści. Chyba, że jak zaczniesz memlać, to wszyscy zasypiają, a sędzia wydaje byle jaki wyrok, żeby tylko się Ciebie pozbyć.

20.11.2008
21:04
[393]

Attyla [ Flagellum Dei ]

hell
Przeczytaj sobie pierwszą część odpowiedzi do Kanona. Może zrozumiesz:)

20.11.2008
23:20
smile
[394]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Tobie taka perspektywa zapewne odpowiada, ale ja będę jej się całą mocą sprzeciwiał.

Szkoda Twojej mocy, nie wiesz jaka jest moja perspektywa. Ta, którą mi imputujesz, jest tylko próbą jej interpretacji, całkowicie zresztą błędną i chybioną.

Fundamentem Kościoła jest praca misyjna i koniec dyskusji.

Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej.

To już twój problem. Ja w każdym razie miałem ten sam problem, tyle, że już sobie z nim poradziłem.
Teraz twoja kolej :)


Mam zmienić stopień na Bicz Boży ? :)



20.11.2008
23:38
[395]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon
całkowicie zresztą błędną i chybioną.
W której części?

Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej.
To skąd te utyskiwania?

Mam zmienić stopień na Bicz Boży ? :)
raczej kanonnen futter:p

21.11.2008
00:07
smile
[396]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W której części?

Długo by opowiadać.

To skąd te utyskiwania?

Podejrzewam, że gdzieś musiałeś mnie źle zrozumieć. O żadnych utyskiwaniach nie ma mowy.

raczej kanonnen futter:p

Ponieważ nie znam niemieckiego, musiałem sprawdzić co to znaczy i już wiem. Zapewne zainteresuje Cię informacja, że słowo kanonnenfutter pisać należy łącznie. W tej chwili jednak myślę, raczej o schlafengehen

21.11.2008
06:59
[397]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Attyla ---> A co to ma do rzeczy?
Sypnąłeś głupim hasłem, że jeżeli nie wierzysz i nie jesteś członkiem wspólnoty KK, to nie masz prawa się o nim wypowiadać.
Uświadomiłem Ci idiotyzm tego argumentu przy pomocy porównania.
Na co Ty próbujesz tak zamącić, byleby wyszło na Twoje podając argumenty, które mają BARDZO luźny związek z tematem.
Dobra robota Słoneczko Karpat.

21.11.2008
07:15
smile
[398]

brownking3 [ Legionista ]

Attylo, lub ktoś inny, może załóżcie drugą część, bo jak chcę poczytac, to 10 minut mi się to otwiera.

Pozdrawiam

21.11.2008
07:35
[399]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Kanon

Długo by opowiadać.
Dawaj. Mam dzisiaj czas.

O żadnych utyskiwaniach nie ma mowy.
??? A co to jest:
Kościół jest obecny w moim życiu, 24 na dobę, dzwonnicą wzywającą wiernych na msze, publicystyką w mediach, czy choćby tutaj na forum itd ?

Zapewne zainteresuje Cię informacja,
jeżeli już to der Kanonnenfutter i Ich gehe schlafen:D

Hell
A co to ma do rzeczy?
Wiedziałem, że nie zrozumiesz. Jako rasowy niewolnik totalnego państwa nie jesteś w stanie zrozumieć, że jest ktoś/coś co owej totalności nie poddaje się.

A co do tych twoich "porównań" to mają one takie zastosowanie jak twoje roszczenia do kształtowania zasad rozwiązywania konfliktów w rodzinie kogoś mieszkającego 1000 km od ciebie.

21.11.2008
08:46
[400]

shadzahar [ Generaďż˝ ]

"jeżeli już to der Kanonnenfutter i Ich gehe schlafen"
Schlafen gehen było poprawnie - bo myśli się aby pójść spać, w bezokoliczniku, a nie o idę spać.

21.11.2008
12:46
smile
[401]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Dawaj. Mam dzisiaj czas.

Może kiedyś, przy ognisku. Na razie pozostawię Cię, w kręgu domysłów, domniemań i rozgalopowanych interpretacji.

A co to jest:
Kościół jest obecny w moim życiu, 24 na dobę, dzwonnicą wzywającą wiernych na msze, publicystyką w mediach, czy choćby tutaj na forum itd ?


To tylko i wyłącznie, przykłady uczestnictwa kościoła w moim życiu. Jest ich znacznie więcej rzecz jasna. Nie jest tak, że cokolwiek powiem o kościele, jest atakiem na niego. Nie miało też, miejsca tutaj (powtarzam raz jeszcze) żadne utyskiwanie.

jeżeli już to der Kanonnenfutter i Ich gehe schlafen:D


Jesteś niepoprawny, wygląda na to, że z nas dwóch, to Ty lepiej znasz niemiecki. A riposta Ci nie wyszła :D

21.11.2008
14:42
[402]

massca [ ]

A to ja sobie pozwolę wykorzystac 5 minut poobiedniej przerwy na kawę na pytanie do Attylli - bądź co bądź prawnika:

Czemu nie ma prawnego sposobu na rozwiązanie problemu prześladowania mnie jako obywatela Polski przez przedstawiciela Kościoła Katolickiego?

Konkretnie chodzi o dzwony. Mieszkam na spokojnym, cichym podwarszawskim osiedlu, niestety sielanke zakłóca lokalny klecha, którego kościół stoi po drugiej stronie ulicy. Księżulo ma w zwyczaju walic w dwa dzwony umieszczone na dwóch wieżach każdego dnia, pięc albo sześć razy dziennie (szósta rano, dziewiąta, dwunasta, piętnasta, osiemnasta i na dobranoc o dwudziestej pierwszej).

O egzystencji swojego interesu (bo tak traktuję jego działalność - to obrotny biznesmen, bo oprócz bycia kaznodzieją wybudował już parafialne kryte korty tenisowe) klecha przypomina mieszkańcom okolicy około minuty-dwóch za każdym razem. Dodajmy że dzwonienie jest bardzo głośne a przy tym zupełnie niezsynchronizowane rytmicznie.

O ile to nie jest problem zimą, bo okna sa zamknięte, to latem jest to bardzo uciążliwe. Okolica jest cicha, zabudowa niska (max drugie piętro), brak ruchliwych ulic, większośc ludzi ma ogródki lub tarasy gdzie spędza wieczory i weekendy więc to cholerne dudnienie naprawde wyprowadza z równowagi. Czasami księżulowi (albo kościelnemu) automat sie zablokuje i walenie trwa kilka minut z rzędu (rekord odnotowany przez mieszkańców - 12 minut). Niemowlaki sie budzą, psy szczekają, telewizora nie słychać. Paranoja, ale nie ma na niego siły.

Z tego co wiem przepisy o zakłócaniu spokoju publicznego wyłączają obiekty kultu religijnego - ale mogę się mylić, więc liczę na naszego forumowego prawnika, może przybliżysz temat od strony kodeksów a przy okazji dorzucisz coś od siebie w ramach tematu prześladowania przez chrześcijan...?

21.11.2008
15:17
[403]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Ostatnio słyszałem w radio, że gdzieś we Włoszech uwzględniono protesty mieszkańców na pobliski kościół, który zakłócał ciszę notorycznym dzwonieniem. Z tego co pamiętam, to skończyło się na zasądzeniu odszkodowania.

21.11.2008
15:34
[404]

massca [ ]

To prawda, Nick.
Tutaj masz link:


Dzwony - podkreśla się - biły nie tylko zbyt często i intensywnie, lecz przede wszystkim ich bicie przekraczało dopuszczalne normy hałasu.

U nas KK ma dużo lepiej. Podobno (!) w myśl ustawy o ochronie środowiska gmina może ograniczyc urządzenia hałasujące, ale wyjątkiem sa obiekty kultu religijnego. Czekam na opinie eksperta.

21.11.2008
21:49
[405]

Attyla [ Flagellum Dei ]

massca
No to ci odpowiem odpowiednio do jakości twego posta. Kościół i wzywanie wiernych na mszę jest elementem uświęconego tysiącletnią tradycją porządku, który TY ZAKŁÓCASZ swoimi fochami. Jeżeli przeszkadzają ci kościoły i dzwonnice to poczekaj chwilę. Wybuchnie jakaś wojna i "odwiedzą" nas jacyś nowi "postępowi" "goście", którzy w kościołach porobią magazyny a dzwony przetopią na klucze do drzwi albo (co bardziej prawdopodobne) na łuski do pocisków, którymi przetrzebią radykalnie takich jak ty.

W każdym razie takie aroganckie zachowania jak to powyżej są przejawem "cywilizowanych" prześladowań, jakie spotykają wyznawców Chrystusa także w wydawałoby się katolickiej Polsce.
A teraz a pro pos innych przejawów tego samego prozelickiego fanatyzmu wiary komuliberalnej:


Kanon
Na razie pozostawię Cię, w kręgu domysłów, domniemań i rozgalopowanych interpretacji.
Nie kokietuj mnie. Po pierwsze wolę kobiety a po wtóre jestem żonaty od 20 lat:p

Nie jest tak, że cokolwiek powiem o kościele, jest atakiem na niego.
Nie pisałem, że to atak.

Nie miało też, miejsca tutaj (powtarzam raz jeszcze) żadne utyskiwanie.
Utyskiwać to tyle co "uskarżać się na kogoś, na coś". To co napisałeś nie jest pozytywne ani neutralne. To jest mówienie o czymś, co najwyraźniej ci przeszkadza. Nie wiem w czym i dlaczego ale przeszkadza. Dlatego użyłem słowa "utyskiwać". I chyba jest to słowo celnie oddające twoje myśli. (tak mi się zdaje a w każdym razie jest to logiczne)

A riposta Ci nie wyszła :D
Wyszła, wyszła. Użyłeś formy bezokolicznikowej – praktycznie nie do zastosowania.

21.11.2008
22:02
[406]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

No tak. I oto w prosty sposób Attyla zrównał do prześladowców w imieniu Koscioła.

Prześladowanie Chrześcijan najczęsciej bierze sie własnie z tego, że reprezentują Chrześcijaństwo nachalni dzwonnicy i ludzie pokroju Attyli. Takiego Chrzescijaństwa nie da się lubić, a im bardziej jest nachalne tym bardziej trzeba je rugować. Na szczęście Chrześcijaństwo TAK wypaczenia (w tym Attylizm) NIE.

21.11.2008
22:35
smile
[407]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie kokietuj mnie. Po pierwsze wolę kobiety a po wtóre jestem żonaty od 20 lat:p


A już miałem nadzieję, że zaślepiony moim urokiem, porzucisz żonę i będziemy żyć długo i szczęsliwie. A w przyszłym roku, odbierzemy nagrodę tygodnika Gala, dla najpiękniejszej pary.

Nie pisałem, że to atak.

Nie pisałeś :)

Utyskiwać to tyle co "uskarżać się na kogoś, na coś". To co napisałeś nie jest pozytywne ani neutralne. To jest mówienie o czymś, co najwyraźniej ci przeszkadza. Nie wiem w czym i dlaczego ale przeszkadza. Dlatego użyłem słowa "utyskiwać". I chyba jest to słowo celnie oddające twoje myśli. (tak mi się zdaje a w każdym razie jest to logiczne)

Doskonale znam definicję słowa utyskiwać, zaczynam się nieco nudzić, a to dlatego, że męczące jest powtarzanie w kółko, że nie utyskiwałem.

Wyszła, wyszła. Użyłeś formy bezokolicznikowej – praktycznie nie do zastosowania.

Nie wyszła, nie wyszła. Kto czyta ten wie :D

21.11.2008
22:38
[408]

shadzahar [ Generaďż˝ ]

"Wybuchnie jakaś wojna i "odwiedzą" nas jacyś nowi "postępowi" "goście", którzy w kościołach porobią magazyny a dzwony przetopią na klucze do drzwi albo (co bardziej prawdopodobne) na łuski do pocisków, którymi przetrzebią radykalnie takich jak ty."
Nie zapominaj, że takich jak ty też przetrzebią, a zamiast dzwonów będziesz miał imama drącego japę 5razy dziennie.
Ciekawe czy wtedy będziesz narzekał na prześladowanie Islamu, czy sam będziesz prześladowcą?

"Wyszła, wyszła. Użyłeś formy bezokolicznikowej – praktycznie nie do zastosowania."
Ze słowem 'myślę' i w niemieckim do zastosowania(Ich denke an schalfen gehen), już pomijając, że to 'praktycznie nie do zastosowania' używa się w przypadku każdego zastosowania czasownika modalnego... Już nie bądź taki do przodu w każdej dziedzinie.

"Prześladowanie Chrześcijan najczęsciej bierze sie własnie z tego, że reprezentują Chrześcijaństwo nachalni dzwonnicy i ludzie pokroju Attyli. Takiego Chrzescijaństwa nie da się lubić, a im bardziej jest nachalne tym bardziej trzeba je rugować. Na szczęście Chrześcijaństwo TAK wypaczenia (w tym Attylizm) NIE."
Attyla jest dokładnie tym co potępiał NT. Takim lewitą z przypowieści o samarytaninie czy takim faryzeuszem z przypowieści o celniku.
"Tym natomiast, któzy byli przekonani o swej sprawiedliwości, a innymi gardzili, powiedział taką przypowieść(...)" (Łk 18, 9-14) co będę cytował całość, taki wzorowy katolik jak on powinien znać to na pamięć.

22.11.2008
22:08
[409]

mateusz1993 [ Pretorianin ]

Nowa część. Attyla zapomniał podać chyba https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8396893&N=1

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.