
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 924
Witamy w naszych skromnych progach :-)
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki, Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze. W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient, ostatnio rozgląda się nerwowo wyczekując na moment kiedy trzeba zmienić numerację i opowiada o EverQuest. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy Tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Viti dzielnie dotrzymuje towarzystwa obsłudze i gościom oraz dyskutuje o Star Wars. Jest generalnie grzeczny, chociaż jego sub-nick sugeruje demona... ;) Nick Grzecha natomiast sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poswiecając swoją uwage Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia sie Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobię Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmiennych zapasach...
Z innego wielkiego miasta północy przybywa wielki spec od Half-life`a i Fallout`a imć Lechiander (zwieksza się w ten sposób znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myslał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej wlasnie szafy (należacej nota bene do Holgan) wynurza sie regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy generatorem Generatorem CZasoprzestrzennym przez AQĘ... :)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
KaPuhY [ Bury Osioł ]
1

KaPuhY [ Bury Osioł ]
KuŹwa ... wiedzialem ze jak bedzie co do czego to Piotrasq sie pojawi z nikad :-)))) caly czas widzialem ze gdzies sie czai:-))))
wracajac...
I tak Pell taniutkie ksiazki kupujesz . Taka standartowa 300 stronicowa ksiazka fantasy czy sensacyjna kosztuje okolo 35 pln. To jest zlodzijstwo. Ale nie dziwie sie . Kolezanka z pracy ma syna w wieku 15 czy 16 lat . Powiedziala ze nie widziala go z ksiazka i ze woli przed tv posiedziac . Sprobuj takiemu wytlumaczyc ...

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Ooo, Piotrasq, niesłychane... ;-p
;-))))))
Kapuhy -> Tak, też się ostatnio o tym przekonałem, gdyż wzbogaciłem się o kilka ksążek - a to jakiś prezent, a to sam sobie jedną kupiłem, itp.
I niestety coraz cześciej widuję tylko takie ceny, lub rosnące w jej kierunku :-(
A to dziwię się synowi Twojej koleżanki. Jak miałem 15/16 lat, to to był okres kiedy pożerałem najwięcej ksiażek, bo jeszcze czas miałem :-)
KaPuhY [ Bury Osioł ]
Pell--> ja sie nie dziwie ... teraz telewizja rzadzi i co zobaczysz to robi Ci papke z mozgu. Myto rozumiemy ale niektorzy nie . Ja tez lubie czytac , moze nie super ambitna literature ale dla samej satysfakcji. Inni wola poogladac wybuchy w stylu hollywood :-(
Zalosne
Szaman [ Legend ]
Cholipka, mialem isc spac, a tu prosze... Deserowi odpisywalem i nie wiadomo kiedy tyle czasu minelo... :)
Deserqu: Odpisalem - czytaj i placz! ;))))
Admirale: Akcje propagandowe pozostawiam zawodowcom! :)
A teraz juz serio - Dobranoc!

KaPuhY [ Bury Osioł ]
Szamanku--> jak jeszcze jestes to jutro w DGM`ie mozesz znalezc czego szukasz. Nie ma 3com`a ale tak droga karta jest Ci niepotrzebna . Kup taka zwykla za 30 pln i nie bedziesz mial klopotow z nia :-)
Dobranoc
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Kapuhy -> Eh, TV to ostatnio strasznie się zeszmaca. Od czasu do czasu puszczą jakiś naprawdę fajny film, a poza tym to 50 razy w kółko Rambo i Akademie Policyjne. No można obejrzeć dwa, trzy razy, ale to już przesada! I dlatego TV włączam praktycznie tylko na wiadomości i jakieś teleturnieje.
Noo i kreskówki :-)
Moje ulubione ksiażki, czyli seria spod znaku Star Wars, to także ksiażki czysto-rozrywkowe i zazwyczaj niezbyt ambitne, ale uwielbiam ten świat. W przerwie miedzy kilkoma takowymi zawsze wynajdę sobie też coś "do podumania" :-)
Generale -> Hmmmmm, znaczy komu? :-)))))))))))))
Dobranoc!
No i ja też pozbieram się już.
Bywajcie!

Yoghurt [ Senator ]
Admirale- hm, nowy avatar? Czyżby pogóżki soula co do tysięcznego tygrysa w krzakch wymusiły na panu zmianę? :)
A ja na wieczór wpadłem, popiję sobie z Ósmym trochę i pójdę, bo cóż robić :)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Mar -- witaj - milo wiedziec ze znowu jestes uchwytny :-)
Deser --> wow - samotnosc - doskonale :-)
Kłapouszku.... i co ja mam z Toba zrobic?? :-))))))))
1.antybiotyk w dupsko... widac zaslugujesz Słoneczko :-)))) :->
2.modlitwa jest rewelacyjna :-)
3. czy mi sie wydawalo czy miales wczesniej sie polozyc ? co?? ?? ?? ?? ?? ?? ?? ?
Szamanku --> ech... no wiec z Michalem Liczmistrza jeszcze nie skonczylismy - jakos nie mozemy do tego wrocic :-) za to dzielnie ciagniemy system MAGA. a jutro Ci napisze co i jak.
jesli chodzi o zdjecia to juz dawno sa wywolanie i leza sobie gdzies tu jakos no.. wlasnie ... no tu gdzies sa.... jak przyjedziesz to bedziesz mogl ich sobie poszukac :-Ppp :-)))))))))))
a tak wogole to witam na trzeciej zmianie :-))))))))

Yoghurt [ Senator ]
[podnosząc sie znad 40 kufla]
Ósmy, miałeś mnie szturchnąc jak ktoś wejdzie!
Witamy Holg, witamy, widzę ze trzecia zmiana się poszerza :) Coś do picia? Bo tak z Ósmym już mi się trochę nudzi :)

Holgan [ amazonka bez głowy ]
Yoghurt --- mowisz i masz... ale to moze ja bede polewac?? :-))))))))) a co do Ósmego to mu sie nie dziw - jestem jedna z jego ulubienic - mnie nie wyda :-))))))))))))

Yoghurt [ Senator ]
Skoro chesz polewać, nie będę zabraniał- Ósmy jż się buntuje i nie chce do piwniczki po nowe butelki schodzić :) Mnie zresztą też nie, a same też nie przyjdą... Czy mogłabyś przynieść tak z hektolitr piwka i ze trzy podwójne korelliańskie moja droga? :))))
A co do ulubienic Ósmego- nigsdy się nie chwalił, ze jakieś ma :)
Holgan [ amazonka bez głowy ]
Yoghurt ---> mi sie biegac na dol tez nie bedzie chcialo wiec powol ze poprostu postawie przed Toba beczke. A jak ja skonczysz - to wtedy pomyslimy nad korleanska :-)
co do Ósmego.. no coz.. wiele mozna o Nim powiedziec, ale napewno do wylewnych typow nie nalezy :-)))))

Yoghurt [ Senator ]
No cóż, na razie taka ilość wystarczy, a po korelliańską to nawet sam skoczę, bo zanim to wypijemy to mi chęć do ruszenia się ze stołka wróci.
A o Osómym kontynuując wątek- fakt, nigdy nie był dość rozmowny, wyciągnąć z niego choć jedno słowo to litry alkoholu i potok słów kosztuje :)

Yoghurt [ Senator ]
No, to ja się zbieram, beczka opróżniona, Ósmy nawwet kropelki z dna wylizał :) Dobranoc mówi, powrócę poóxną nocą dziś. Dobranoc!

lizard [ Generaďż˝ ]
a ya wlasnie zaczynam w fabryce zmiane milego dnia zycze

lizard [ Generaďż˝ ]
tak mi zle tak mi szaro caly dzien ciagnie sie jak makaron..... deser-> yakiego browara lykniem ??? bo odwykniem!!!
kanon sprobuje desera namierzyc i pozdrowic :)
....tak mi zle tak mi lyso,szare dni sa....
Holgan [ amazonka bez głowy ]
Heja lizard ... nie badz smutny - przeciez szary miewa tak piekne odcienie, ze nawet szary dzien moze byc interesujacy :-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Jak sie sesje np. zorganizuje :-DDDD
Astrea [ Genius Loci ]
czesc :-)
Psiunia rano spac nie daje... ot, problem ;))
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Astrea--> Przywizac do drzewa w lesie i odjechac? ;-)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Moj koteczek, ten dopiero daje ognia. Spi gdzies z nami w spyialni, budzi sie o 4:00 rano i zaczyna: polowanie na spiacych, odlaczanie telewizora od sieci, wywracanie ksiazek, lazenie po monitorze, skoko na karnisz, zabawe swoim mikolajkiem, skoki na drzwi do kuchni, skoki na drzwi do pokoju z rybkami ... i miliony innych. To dopiero krzyz panski :-DDD
Astrea [ Genius Loci ]
O rany, Rothon - wspolczuje :-) Tzn ze moja psina jest bardzo pozadnym pieskiem, bo wlasnie chyba odzcytala moje mysli i poszla do Nicka spać :PP Tylko ze mi juz sie odechcialo - ot, zycie ;))
Ps. Mixer tez ma jazdy ze swoim koteczkiem. Pocieszyc sie nalezy, ze koty szybko dorosleja i staja sie cholernie powazne, a wtedy czlowiek teskni za spontanicznym brykaniem koteczka... :-))

Etka [ Imprinterka Dusz ]
Wita Śnieżny Poznań :)
Za oknami tak biało ze aż oczy ze zdumienia przecieram
Astrea--> psiunia jest niesamowita :) slodka jak nie wiem :) ja tez chce taka mila istotke :)
Szaman [ Legend ]
Witajcie! :)
KaPuHy: Juz mnie nie bylo, ale jestem dzisiaj... i dzisiaj podjade do DGMu zobacze co maja... ;)))
Admirale: Nooo... nie wiem, ale jestem pewnien, ze Imperium ma w swoich strukturach wyspecjalizowane komurki zajmujace sie takimi rzeczami! :)
Holgi: Kurrrde... jak znowu zgina negatywy, to sie autentycznie potne! :(
A co do liczmistrza, to moze lepiej nie wracajmy? Bo beda problemy natury technicznej (w tzn. miedzyczasie troche sie rozwinalem i nie wiadomo jak to wytlumaczyc logicznie...)
Duszku: Bylo wziazc kota! :)
Eeee... zapomnialem... jestes uczulona... ;)))
Rothon: Moj śp. Garfield uwielbial klasc mi sie rano na twarzy i duszic przez sen... :)
Eciu: Witaj! :)
A ja w ten snieg bede musial dzisiaj brnac... mam nadzieje, ze nie ma chlapy!
następny [ Rekrut ]
Witam! Dzisiaj ma być w TVP1 Blade wieczny łowca :P Wampiry zaatakują Ósmego :P Hihihihi

Adamus [ Gladiator ]
Witam :-)))
Rothon --> A mój miałczy w nocy i chce żeby się z nim bawić. W dzień się wyśpi a później go (a własciwie ją :-)) roznosi. Zreszta na noc jest wypraszana z pokoju, bo takie wyścigi urządzała, ze spac nie szło ;-)))
następny [ Rekrut ]
Chyba wszyscy śpią :)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Witam wszystkich!!
następny-->ja nie śpię!!
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Mag-->ja wcale nie kazałem nie pisać do wieczora ;-))
Zetka-->przy takiej reklamie, to klienci bedą walili drzwiami i oknami ;-))
Szaman-->DS = dark sun. Musisz sie jeszcze wiele nauczyć ;-PP A wczoraj miałem sesje w FR, kóra zaczea sie od tego, ze jeden gracz klocił sie z MG na temat tego kim może zagrać, ja w tym czasie poprowadziełm jedynkę w ED ;-)) A przez reszte seji próbował sie do na dołazyć. I gdyby nie to, że to gracz, to pewnie by mu sie nie udalo(po 3 godzinach) bo plątał sie w zeznanich i nic nam nie zaproponował co by nas zainteresowało. A potem sie na nas obraził(gracz, nie postać ;-))
Holgan-->widzę, ze odstawiacie numery na sesjach zupełnie jak my i moja druzyna. Szczególnie w warhammerze...
Pell-->tak przez ciekawość, była w swięta jakas pełnometrażówka a hyperze?

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Astrea--> Tak wlasnie. W porownaniu z koteczkami, psy to aniolki :-)
Adamus--> Ja nie mam alternatywy, w zadnym pomieszczeniu nie moge koteczka zostawic na noc. A to choinka, a to rybki, a to duzo ozdob wisi itd. Zostaje tylko nasza sypialnia i lazienka (ktora ma otwarta, bo tam ma kuwetke). Ale i tak nie narzekam, bo jezeli sie polozy po polnocy, to do 5:00 - 5:30 pospi, a to oznacza, ze w zasadzie mi nie wadzi :-)) Tylko te polowania na spiacych ... :-DDD

Tiamath [ Konsul ]
Cześć wszystkim
Szaman: No to słuchaj. Było tak: uratowaliśmy na poprzedniej sesji kapłana zamienionego w dwugłowego giganta. Ony kapłon się z powrotem w ludzia odmienił ale drużynkę na pochlastało (oczywiście chodzi o naszego dowódcę płci żeńskiej, niejaką palladynkę Holgan i o kapłan naszego drużynowego którego z Holgan nawracamy bo jest/był zły z natury). To co robić? Wieśniacy którzy przyszli z widłami i kosami na Giganta:)))) mieli ze sobą wóz, to niewiele myśląc zarekwirowaliśmy, włożyliśmy szczątki naszej drużyny i nieprzytomnego od przemiany kapłana NPC, a z dobrego serca dorzuciliśmy drużynowego woja i złodzieja bo coś krzywo wieśniacy na uratowanego NPC'a patrzyli. Ja i drugi wojownik zostaliśmy w ruinach gdzie stoczyliśmy walkę i uratowaliśmy NPC'a. Więc wóz se jedzie, my szukamy a mój familiar ni z tego niz owego puszcza koment że przy wozie zamieszanie (mój familiar to taki fajny magiczny i bardzo przydatny ptak). Niestety wóz był ze dwie godziny od ruin więc nie zdąrzyliśmy na czas. Co się okazało ciała (w liczbie 2) naszych poległych kompanów gdzieś zniknęły w czasie jazdy a woja i złodzieja oskarżono o jakieś sztuczki nekromantyczne, a że się rzucali to dostali i padli i też zniknęli. Ja i wojownik dochodzimy do wioski a tam naokoło straże pilnują. Mój nieoceniony ptak znalazł drogę do świątyni gdzie wieśniacy zanieśli ciało NPC-kapłana i gdzie przy okazji znajdowali się wioskowy kapłan i dowódca wioskowej straży. Więc my siup przez pole w stronę świątyni, wieśniacy nas obaczyli i za nami. Przy drzwiach świątyni dopadli woja ja szczypakiem do środka wpadam i widzę że w onym przybytku jedno ciało leży a moich kompanów niet. Więc wyjaśniam sprawę a oni że ja nekromanta jakiś jestem. Zanim zdąrzyłem coś z sensem gadać powalił mnie grad kamieni z pod drzwi (wieśniacy cholera a lepiej niż halflingi miotali) i też zniknąłem.
Teraz najciekawsze
Gadki szmatki z Gambitem na osobności i budzimy się obok siebie, na jakichś ołtarzach każdy leży, nadzy jak nowonarodzone dzieci. Wstajemy i Pani Bólu (ooooo... też byliśmy zdziwieni) przemawia do nas. W skrócie każdy ma przejść test i jak wyjdzie żywy to dostaniemy zadanie do spełnienia. Ni z tego ni z owego Gambit prosi o k20 dla mnie i chyba kapłana. My rzucamy, ja dobrze on źle i... pokazał "salut" wiadomą częścią ciała naszej nagiej palladynce Holgan. Ona mówi że idzie pierwsza na test, rusza do przodu.... i w tym momencie cała reszta drużyny (sami faceci) nie zdzierżyła i też "zasalutowała" (hehehe). Więc przechodzimy (każdy z osobna) te testy i ostatni z nas, niejaki Piątka (złodziej) oczywiście go zawala i ginie, a my lądujemy na polance, w nocy, już ubrani. Na tej polance płonie ognisko i siedzi przy nim jakiś koleś. Okazuje się że on nie wie gdzie jest, nazywa się Tomek i też dostał jakiś zadanie. Więc pojedli, popili, pospali i w drogę ( a ja się dowiedziałem że mojego familiara nie ma ale chyba żyje). Idziemy se przez las a tam, coś ponuro, nagle widzimy wóz i trupy naokoło. Pod wozem coś się rusza. My raźno do przoidu a tu trupy wstają a to co ś co się rusza to się okazuje mieć duże zębiska i nazywa się ghoul. Oczywiście całe to tałatajstwo rzuca się na nas. O dziwo Tomek (nowy NPC w drużynie) rusza do przodu, drużyna wali złuków i kusz a ja rzucam web'a w środek tałatajstwa. Sru, bździu, coś lata i wyje w sieci, wszędzie wypadają resztki mięcha. eee... pewnie już po Tomku. Holgan do mnie żebym tej sieci się pozbył. <pyk> mówi i ma. I co się okazuje. Nasz znajomy Tomek jest żywy a reszta truposzy i ghouli fruwa w kawałkach po lesie. Tyle że nasz kolegha Tomek ma teraz około 3 m wzrostu, dużo sierści i wygląda dość wilczo (nie mulić z byczo:))))). My go na cel a on "spoko, ja się umiem kontrolować". Okazuje się że jest on wilkołakiem ze świata gdzie likantropia nie jest klątwą. Co tam. Jak nie jest to nie. Przyda się wilkołak (już podejrzewamy że jesteśmy w Ravenlofcie). Idziemy dalej i dochodzimy do jakiejś wiocy zabitej dziurami. No to do karczmy. Dali nam jeść, wynajęliśmy pokój i lulu. (Tu dodam że noc była niespokojna i częśc naszej drużyny nie spała tylko pilnowała bo przez okno ktoś do nas zaglądał). Rano wstajemy a karczmarz zbaraniał bo nie sądził że zobaczy nas żywych (okazało się że dostaliśmy pokój-wampirzą jadalnię, tylko nikt na kolację nie przyszedł). Dalej to już tylko powiem że na lokalnym cmętarzu zaległa sobie mumia i shadow. My ich skosiliśmy bo wieśniakom i tak było wszystko jedno (dość apatyczni goście). Walka była ciekawa i na tym się skończyła sesja.
A po sesji.........to już pytaj Holgan:)))))
To tyle. uuuuufffffff
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Tiamath-->ale wypracowanko!!! Długo je pisałes? I w jakim świecie kampania dzieje sie normalnie? W Planescapie?
Szaman [ Legend ]
Nastepny: Wąpierze tutaj sa potulne i podwijaja ogonki miedzy nogi... :)
Nie ma to jak kontrolowanie nieumarlych w wykonaniu arcylicza ;)))
Adamus: Witaj! :)
Kurcze, trzeba bedzie jakies lobby kotolubow zalozyc! ;))))
Shadow: Witaj! :)
DS! No tak... jak moglem nie skojarzyc... przeciez nawet taka gra komputerowa byla daaawno temu! :-/
Eh, krolestwo za sesje w FR! ;)))
Tak mnie to Twoje czytanie zarazilo, ze znowu wydalem kupe pieniedzy (70 zl) na kolejne czesci "Fundacji" Assimova... teraz brakuje mi juz tylko kilku tomow... :)
Tiamath: DZIEKI!!!!!! :)
Szaman [ Legend ]
Shadow: Swiat to chyba Grayhawk...
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Szaman-->No widzisz, to jest zaraźliwe ;-)) A z Funfacja to najlepsze są to stare częsci, a nie pisane po 30 latach. Sesja w FR skończyła sie w momencie, kiedy zobaczyliśmy obiekt poszukiwań, czyli gorgonę 2 razy większą od normalnej... I czas sie skończył ;-((

Tiamath [ Konsul ]
Szaman: Nie ma za co.
Shadow: Zgadza się. Zaczęło się w Grayhawku. A pisałem to coś koło godziny a co najlepsze to nie zapisałem więc jak by coś nie wypaliło z postem to bym się chyba pociął:)))))
Yoghurt [ Senator ]
To i ja się przywitam- wstałęm wyjątkowo wczesnie jak na sobotę, powiienem dopiero teraz trzeć oczka swe, a już nawet po śniadaniu jestem :)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Tiamath-->rzeczywiście, to bywa dobijające. Ja zawsze zapisuję, jesli piszę posta dłuższego niz 3 linijki ;-))

Yoghurt [ Senator ]
Kiedyś chyba reckę jakiegoś filmu pisałem z godzinę i wycięło mi całe :) Od tej pory co jakiś czas robię ctrl-a ctrl-c:):):)

Rogue [ Mysterious Love ]
Witam wszystkich bardzo serdecznie :)
Ostatnio mało sie udzielamy bo nam siec siada i mamy małe klopoty :)
Holgan -- co doi sesji u ciebie to lipa bo nie damy rady przyjechas cały miesiadz mam wszystkie soboty i niedziele nocki :(
A oprucz tego od poniedziałku zaczynam kurs na prawko i zajecia na siłowi i aerobi bo mus wiec cały miesiac napiety jak baranie jaderka :)))))))))))))))
Moze ty do nas jutro podesle ci moj grafik to sobie lukniesz co by ci pasowało :)))))))))))))))
Wiesz ja bym chciała do ciebie alenawet nie mam sie z kim zamienic :(((((((((((((
Tygrysku <miau> poleniuchuj za mnie bo ja nie mam czasu :)))))))))))))))

Adamus [ Gladiator ]
Szaman --> Najwiekszym miłosnikiem kotów jest moja zona :-))). Ja w zasadzie na równych prawach stawiam psy i koty.
Rothon --> Wszystkie bombki z dolnych gałezi musiałem pozdejmować ;-))). Drzewko jest małe i stoi na stoliku, ale ta małpa atakuje je, kiedy tylko jej sie o nim przypomni :-))
Yoghurt [ Senator ]
No cóż, a ja się zbierać będe coś czuję. Żegnam na dziś, może jeszce późną porą wpadnę. Sieweczka akrczmo.

Pijus [ Legend ]
Witajcie!!
Ehhhh..niestety coraz rzadziej bede do Was teraz zagladal. Pewnie sytuacja utrzyma sie do sesji:///
Wlasnie wczoraj dostalem wspaniala prace semestralna z geodezji - mam machnac sobie mapke..No fajnie, tylko juz na poczatku w obliczeniach mam jakies bledy. Szczegolnie mnie to dziwi, bo licze wszystko kalkulatorem...
A jeszcze inne prace semestralne sie szykuja:///
Buuu...Swieta sie skonczyly:(((
Szaman [ Legend ]
Shadow: To moze to byla dres-gorgona? Taka po naszej, polskiej pakerni? ;PPPP
A Asimov jest dobry nawet, kiedy nie jest najlepszy (nie wiem sam o co w tym chodzi, ale to sie wytnie! :)
Tiamath: Mnie tez Gambit raz przenosil przez Sigil z FR do Grayhawka - od ma jakies zamilowanie do tego Planescape! ;)))
Yoghurt: Witaj! :)
O tej porze sniadanie? Ja Cie przepraszam... ;PPPP
Rogue: Witaj! :)
Ja tez sie musze z koniecznosci ograniczac - ale juz niedlugo... juz niedlugo... ;)))
Adamus: KOTYKOTYKOTY! :)))
Pijusqu: Przyzwyczaisz sie do sesji - jest tylko dwa razy do roku! :)
A po pierwszym roku juz tylko bedzie szlo z gorki! Mozesz mi wierzyc, w koncu starszy brat Ci to mowi! :)))
Zadne tam psy! ;)))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Szaman-->tak, sesja na uczelni są tylko 2 razy do rku, oprócz tego zaliczenie przedterminowe, poterminowe, sesja poprawkowa i w ten sposób cały czas jesteś w stresie ;-PPP
Dres-gorgon? Ciekawy pomysł. Moja wiedza o potworach powiedziała mi, że to jakieś zwierze ekstraplanarne czy cuś. Niw eim, bo mój krasnolud jest za głupi by połapać sie o co biega ;-)

Tiamath [ Konsul ]
Szaman: W końcu Sigil to miast drzwi eee.... portali cy cuś w tym stylu co nie:)))))
BTW: Kto z was dawał mi ostatnio porady dotyczące starych gier, he??
Właśnie znalazłem chodzące Amberstar a to RPG którego od dawna szukam.
Dzienki dla tego ktosia:)))))
Ide se pograć
Szaman [ Legend ]
Shadow: No coz, ja mialem sesje tylko raz w roku (tylko letnia), zadnych poprawek, poza jednym jednynym rosyjskim... Coz, mozna powiedziec, ze mialem dobrze! ;PPPPP
Tiamath: To raczej nie bylem ja! ;)))
A do Sigil to ja nie chce - MG mozne sie tymi portalami wykrecic z najgorszego swinstwa! :)
btw. Do mojego postu powyzej wkradl sie blad - "Zadne tam psy! ;)))", mialo byc do ADAMUSA, a nie do Pijusqa! :)

Adamus [ Gladiator ]
Szaman --> Moje 50% koty i 50% psy + żony 90% koty i 10% psy zaskutkowało tym, ze od prawie dwóch miesięcy jestesmy posiadaczami bardzo miłej i ładnej kotki ;-)))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Szaman-->no ja też jeszcze żadnej poprawki nie miałem, wiec na razie jest dobrze. Ale wszystko przede mna ;-PPP
Kuzi2 [ akaDoktor ]
Witam ludzie :)
Nadchodzi pan ciemnosci bez litosci (LOL): Kuzi2
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Kuzi-->świetne autko ;-))
Spadam na dzisiaj. Do jutra.

Deser [ neurodeser ]
Dobry wieczór :)
rzekł gnom czujnie rozglądając się za piwem :)
Szamanq - poczta odebrana i przeczytana. Teraz myślę ;) To może chwilę potrwać lecz postaram się odpisać może nawet dziś nocną porą.
Wow, wreszcie chwila wolnego :)
Poproszę nawet dwa piwa :))))
a za chwilę sprawozdanko z mojego pół-życia, co by się AnankE i Lechu nie martwili :)))

Deser [ neurodeser ]
Chyba trafiłem na niż Karczmiany :))) Nie dostanę piwa ? buuuuu....
Przygód z Half-Life'm ciąg dalszy.
Wagonikami jak przewidywałem pojeździć się nie dało. Zmusiło mnie to kilku prób wykonywania skoku w dal, z dodatkowymi atrakcjami w postaci swobodnego opadania. W końcu jednak się udało :) Kilka korytarzy, jakaś drabinka i jestem w windzie. Jedzie ale coś w niej wydaje takie dzwięki, że rozglądam się dookoła dość czujnie. Wreszcie jakis oświetlony poziom. Radość nie trwała długo bo prąd walił w podłogę i rozsmarowywał tałatajstwo ale od czego tunele wentylacyjne :) Tylko, że tam było ciemno i coś gadało :( Latarka to fajny gadżet ale z moją wrodzoną ostrożnością w poruszaniu zdążyła zgasnąć nim dotarłem do połowy. Dalej posuwałem się po ciemaku wymachując dla dodania sobie otuchy łomem. Dotarłem. A tu jakiś zastrszony profesorek coś bełkocze. Mówię mu "Dziadku, za mną i bez zbednego nawijania". Ruszył, jednak tak szczęśliwie, że wciągnęło go w górę aby za chwilę zrzucić na mnie w postaci niejadalnych resztek. Brrrr, tego już za wiele. Wziąłem nogi za pas i polecialem szukać szczęścia gdzie indziej. Dzięki temu znalazłem wspaniałą armatę :) (strzelbę znaczy) i nabrawszy otuchy ruszyłem w kierunku zauważonego strażnika. Ten burak nie zechciał jednak otworzyć kraty do pomieszczenia w którym się schował, czym zmusił mnie do kolejnej wędrówki po kanałach wentylacyjnych. Zapisałem sobie jego nazwisko i podam zgreda do raportu jak tylko znajdę jego przełożonych. Niestety znów zgasła mi latarka :( Co tu tak szura ? Mlaszcze, i ... Może przyśpieszę ? Kurde podłoga się załamała :( Ła, ale zęby :)
1michał [ Generaďż˝ ]
Idzie gość spragniony
piwa chce nie żony
Milionowy post nadejdzie
któż go zdobędzie......
I tym wierszykiem wszystkich witam i o małe piwko pytam (LOL:)
(tak wpadłem...postatsuję:)
1michał [ Generaďż˝ ]
hmmm,
Coś mi się tak dziś zdaje,
że karczma wyleciała na Hawaje
Gość ze spragnienia się już spala,
a barman na Hawajach się opala...
:)))
To był 2 tomik poezji 1 michała:)
1michał [ Generaďż˝ ]
sorry errata:
Coś mi się tak dzisiaj zdaje,
że karczma jedzie na Hawaje
Gość ze spragnienia się już spala,
a barman na Hawajach się opala...

Rogue [ Mysterious Love ]
Witajcie
No wkoncu udalo mi sie tu usiasc bo Gambit skonczył grac i pojechał na mecz pilki halowej wiec mam chwilke dla siebie i karczmy :))))))))))))
Szamanku -- a co tam u ciebie jak po swietach i czy Tygrysek podał ci nasz adres bo do czegos tam potrzebowales :)))))))))))))
Pijusku -- a po sesji idziemy na chupa chupsy :)))))))))))))))))))))

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Witam
Yoghurt -> Nie, żadna zmiana w tej kwestii nie zaszła :-)
Tamten czołg nadal jest najsłuszniejszą wersją, lecz w użyciu jest także kilka innych :-)))
Generale -> Nie chwaląc się (hyhyhy ;-p ) to mamy nawet całkiem wyspecjalizowaną kadrę do tego :-)))
Lecz ostatnio jest troche bezrobotna, bo coraz żadziej jest co propagować! Plakaty i audycje antyrebelianckie już się przejadły (i tak każdy obywatel Imperium sypia z detektorem rebelów i guzikiem alarmowym podłączonym do najbliższego posterunku Szturmowców lub Gwardii Miejskiej pod łóżkiem :-)), a samego wizerunku Imperium też nie ma co - przeca powszechnie wiadomo, że jest ono Krainą Mlekiem i Miodem Płynącą :-)))
Astreo -> O, nie wiedziałem że macie pieska :-)
Ładne niebieskie oczy mu wyszły na zdjęciu :-)))
Shadow -> Owszem, był - "Gundam Wing: Endless Waltz". Może się jeszcze załapiesz - wiem że leciał codziennie w czasie świątecznego tygodnia, nie wiem jak teraz.
Film bardzo fajny, ale troche niezrozumiały, gdyż wieńczy on serial, którego połowy nie widzieliśmy, a którą może "łaskawie" na wiosnę zapuszczą :-)
1michał [ Generaďż˝ ]
spragniony gość wciąż czeka
na widok baru ślinka mu cieka
barman wciąż gdzieś na Hawajach
a gosć czeka w tych ........brak słowa......

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Witaj Rogue :-)
A już myślałem że pusto dookoła i będę sam w Karczmie siedział :-)
1michał -> Znajdzie się jakiś trunek :-)
1michał [ Generaďż˝ ]
wprawdzie to nie duże piwko,
ale wezmę wypiję szybko:)

Rogue [ Mysterious Love ]
PELLAEON -- witaj :) Ja tez tylko na chwilke do na 22.00 do pracy ale mam momet wiec zerknełam co tu sie dzieje :)
1michał [ Generaďż˝ ]
a kiedy było podsumowanie po 900 wątkach bo przeoczyłem chyba?

Rogue [ Mysterious Love ]
Ok robaczki zmykam do kompieli i lece do pracy zycze miłego wieczorku :))))))))))))))
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Do zobaczenia Rogue :-)
I znów pusto się zrobiło. Pójdę na mały obchód około-karczemny :-)
MentoR [ Konsul ]
Witam wszyskich!
Wpadłem tak na chwilę. Ale pustki.
Zimno dziś. Nie lubię zimy. No chyba tylko w górach. Lato przez cały rok to jest to!
No ale to jest Polska...
Napiję się piwka to mi się będzie lepiaj spało.

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Witaj Mentor :-)
Lato przez cały rok???? Aaaa, nie wywołuj wilka z lasu! ;-)))
Jako reprezentant Zimnolubnych wyrażam kategoryczny sprzeciw :-)))
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
No dobra, obchód zrobiony, herbatka wypita i czas mi się już ewakuować :-)
Bywajcie!
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Jak tam tam mordy żyjecdie ? ocham was :)))))))))
Jesten odrobume nietrzeźwylk , ale rtszymajcfie się !!!!!!!!!

MentoR [ Konsul ]
Piotrasq ---> Troszeszke?
Kuzi2 [ akaDoktor ]
MentoR- jedno dla mnie of koz :D
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mentor ----->koczam cie :)
Kuzi2 [ akaDoktor ]
Shadow- Dzieki, sam tuningowalem :DDDDDD
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Kuzi -------> kocham cie :)
Kuzi2 [ akaDoktor ]
oczywiscie kazdemu musze odpowiedziec w osobnym poscie, zasada stasiarza :)
Po to jest karczma :)))))
Kuzi2 [ akaDoktor ]
Dobranoc
Ide se juz :) raczej odlatuje, uzywajac nowej techologii silnika zamontowanego przy odbycie wyrzucajacego ... ah sami wiecie :DDDD
Kuzi2 [ akaDoktor ]
Piotrasq- zatrzymales mnie, jestes gejem ?
Kuzi2 [ akaDoktor ]
czy to z przyjazni ? :D
Kuzi2 [ akaDoktor ]
Piotrasq- Nie chce z toba chodzic jestem heteroseksualistom
Dobra teraz juz naprawde ide

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
kuzi ---->wyobraź cobei ,że nie !
To ,że okazuje swoją przykaźń i zadowolenie zę sświarta , to oz naczqn, że mam homoseksualne zagrania ?

MentoR [ Konsul ]
Piotrasq---> Też Cię lubię :p Wiesz chyba przydałoby Ci się trochę snu.

MentoR [ Konsul ]
Kuzi2 ---> To się nazywa statsiarz! 7 postów w 5 min.

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Menor -----> ty nie bądsź taki mąsdry :)))))

MentoR [ Konsul ]
Piotrasq ---> "Menor"? Odwdzięczasz się za to, że kiedyś przekręciłem twojego nicka? ;P
To gdzie to się było, że jesteś taki "zmęczony"?

Tywin [ Konsul ]
Dobry wieczór wszystkim!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mentoe ------> ni e przypomnam sobie ,żebyś kiedykolwiek przekręcał mojego nicjak, ale wybaczam Ci. A byłem u moje ukochanej na poprawinach Sylwestara :))))
Tywin [ Konsul ]
Piotrasq --> Niezłe te poprawiny musiały być :-)
Pozwolicie, że sobie piwko sięgnę... o już mam :-)
Szaman [ Legend ]
Witam i zaraz ide czytac zaleglosci...

Adamus [ Gladiator ]
Szaman --> Nocna zmiana? ;-))))

MentoR [ Konsul ]
Tywin, Szamnq ---> Witam!
Piotrasq ---> to fajner tye popranywy m usdłuy bć*
*to tak coby Piotrasqowi się lepiej czytało :P
Tywin [ Konsul ]
Mentor --> I tak na kampowanie Piotrasq cudownie wytrzeźwieje ;-)
Adamus, Szaman --> Witajcie.
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Witam nie witanych, zobaczymy czy wyrtzyman na kampowanie :)
Tywin Mentor - nie mądralujcie :))

MentoR [ Konsul ]
Adamus ---> Witaj!
Tywin ---> Pewnie tak :p
BTW: Kto zakłada? Może Piotrasq? HAHA

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mentor --------> jak se namalujezs :))))))

Tywin [ Konsul ]
Mentor --> Nie podpuszczaj go....
Szaman [ Legend ]
Adamus: To dobrze, ze masz taka zone! Inaczej jeszcze z psem bys skonczyl! ;))))
Shadow: No to sie zgadza... jeszcze wszystko przed Toba! ;PPPP
I nie, zebym Ci zle zyczyl :)
Deserqu: Przeczytana... ale czy zrozumiala dla normalnego czlowieka? ;))))
Rogue: Adres mam i wykorzystam go niecnie juz niedlugo! :)
Gambit moze sie spodziewac listu... ;)))
A po swietach jak to po swietach - do roboty trzeba, a sie nie chce, bo czlowiek by chial tylko wolne miec i wolne... i wolne... ;)))
Admirale: Znam rozwiazanie na te bolaczki - znalezc nowego i to najlepiej powszechnie dostepnego, wroga! ;)))
Moze jakas mniejszosc? Albo grupa zawodowa zbedna w Imperialnym porzadku? :)
Piotrasqu: Obrobinke? Fiu, fiu... to niechcialbym zobaczyc jak wyglada "kompletnie"! ;PPPPP
Tywin: Witaj! :)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Namalujesz ! Oczywiście !!!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Dobra- zakładajcie: pokaże Wam krto turządzi :))))))
MentoR [ Konsul ]
To może ja założę?

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Mentor ------> to z kim si.e będę ścigał ? Ze sobą ?
MentoR [ Konsul ]
A chcesz do rana tak siedzieć?

Tywin [ Konsul ]
Ze mną!

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
To żałóż. Zakmpuję i idę spać :))
MentoR [ Konsul ]
zakładam

MentoR [ Konsul ]
Nowa: