GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kącik zagubionych uczuć (cz.174)

04.01.2003
00:09
smile
[1]

majka [ Dea di Arcano ]

Kącik zagubionych uczuć (cz.174)

Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Jest styczeń i zimę czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuję (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.


poprzedni watek pod linkiem:

04.01.2003
00:11
[2]

majka [ Dea di Arcano ]

O rany nie cierpie zakładac watków na tym moim komputerze :( to jakis horror

04.01.2003
00:17
[3]

majka [ Dea di Arcano ]

Rogalku>> czasami tak sobie myślę , czy jej czasami nie brakowało takiego przyjacielskiego kontaktu z tobą. Dlatego tez zwróciła się z tym znowu w twoim kierunku. Ale oczywiście to tylko domysły.
Sadze, że faktycznie powinieneś porozmawiać z nią o waszej przyjaźni. Ale naprawdę szczerze i bez półsłówek - których sensu później się doszukujesz. Najlepiej otwarcie i bez niedomówień. Aby jej pomóc to musicie jakoś współdziałać – bo tylko wówczas można wypracować metodę jakiejś pomocy.
Kiedyś się jej bałeś - teraz piszesz że cię nie rusza....Zatem jest duża szansa, że będziesz potrafił przeprowadzić tą rozmowę .

Xerces>> nagrodą będzie.......< tutaj fanfary>...... .pozwolenie na napisanie kolejnego tak długiego posta hehe :))

Twoja podsłuchana rozmowa potwierdza już to co kiedyś pisaliśmy -- że im dłużej będziesz ją trzymał w tym stanie, tym więcej zacznie o tym rozmawiać. W tej chwili ona jest na etapie rozmyślania „kiedyż on się złamie” . Dlatego nie dziw się, że patrzy się na ciebie kiedy jesteś wesoły. Wtedy bowiem zaczynasz burzyć konwencje jej rozmyślań. No bo jakże to możliwe , aby było ci z tym dobrze - to niedopuszczalne.:)
I wówczas rozmyślania przybierają inny tor - że może faktycznie już mu przeszło? W tej chwili ona nie wierzy ci za grosz - domyśla się że to rodzaj gry i że to tylko kwestia czasu kiedy znowu padniesz do jej stóp. Szkoda, że nie potrafisz śmiać się - nawet gdyby miało to być pod maską przymusu. Z pewnością reakcja z jej strony byłaby wówczas szybsza. Nie wiemy tylko jednego - jakiego rodzaju byłaby to reakcja...

tygrysek >> trzeba zawsze dawać sobie szansę ... miłość to zbiór wszelkich emocji...to siła która daje nam energię do życia. Jest koktajlem zarówno słodkim jak i wybuchowym. Zawiera w sobie wszystkie barwy - od śnieżnej bieli do głębokiej czerni. Jest piękna ale bywa tez okrutna....
Kiedy mówimy o miłości wielkiej i prawdziwej to zawsze mamy przed oczami te pozytywne elementy. I do nich podświadomie dążymy i takiej miłości szukamy. Boimy się że znowu się nie uda ale jednocześnie lgniemy do każdej oznaki - że może jednak to coś wyjątkowego. Musimy sobie dawać szansę - przełamując ten strach , bo w przeciwnym razie nigdy się nie dowiemy , czy czasami nie przepuściliśmy przez palce jedynego wielkiego uczucia. I właśnie to ta niepewność, wewnętrzna obawa że odrzucimy coś pięknego oraz ta nadzieja o której pisał neXus to podstawowe składniki siły , którą jesteśmy w stanie ten strach pokonać....

04.01.2003
01:28
[4]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

majka--> pozdrawiamy z misiakiem goraco :) troche szumi mi winko ;)))

04.01.2003
10:27
smile
[5]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

dzien dobry mowi śniezny Poznan

za oknem bialy puch och jakze cudowny

oby tylko sie nie zrobila wstretna plucha.

Tym optymistycznym akcenten ulatniam sie w domowe obowiazki - meczyc domowe pielesze ;)

04.01.2003
10:36
[6]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Majeczko-->co do strachu przed Nią to niestety to nadal mam , tylko ze w tym wypadku jest juz zemną troche inaczej bo Ona o tą pomoc prosi mnie juz drugi raz , od czasu kiedy poprosiła mnie pierwszy raz wydarzyło i zmieniło się wiele rzeczy i teraz moje podejście do tego jest troche inne albo Jej pomoge i wszystko bedzie ok itd. , albo znowu mi sie nieuda i wtedy albo skończe ze sobą albo już całkowicie strace kontakt z tym światem bo niestety to co dzieje się z tą dziewczyną ma na mnie aż tak ogromny wpływ ze takie będą skutki , przekonałęm sie o tym juz niejednokrotnie , zresztą sam widze co już teraz dzieje sie zemną ...
Nom , ale przyznam ze do przprowadzenia tej rozmowy przydałby sie alkohol a własciwie duzo alkoholu , ale zapewne niebedzie takiej mozliwosci aby sie napić przed tą rozmową więc bedzie ciężko , ale musi być ...

04.01.2003
12:49
[7]

Xerces [ Konsul ]

Dzień dobry wszystkim forumowiczom. To skandal że musiałem wstać w sobotę o 11.00 :)))

Rogal -> Bądźmy szczerzy. Nie wyrzucisz miłości z twojego stanu podświadomości. Nie da się. Nie pokonasz jej. Będzie w tobie tkwiła i odrzucała wszelkie logiczne myśli. A ze stanu świadomości też nie masz jej co wyrzucać, bo jej tam nie ma. Wierz mi, trochę się zajmuje psychologią i miłość to nie jest uczucie które tkwi w świadomości tylko w podświadomości. To coś czego tak do końca nie można opisać żadną definicją. Tak jak prawie każde inne uczucie. No właśnie sam nawet nie wiesz czy naprawdę ją sobie odpuściłeś, bo póki ja kochasz to w twoim wnętrzu i podświadomym “ja” zawsze pozostanie jakieś ale....
Co do spełnienia miłości... no cóż tu znowu masz racje, ale robisz ten sam błąd co w wypadku poprzednich. Twoja podświadomość ma wpisaną definicje co to jest “spełnienie miłości”, a świadomość stara się to zmienić, że niby gdy widzisz ją szczęśliwą... Tak ja też parę rzeczy usiłuję sobie wmówić, ale prędzej zawrócimy kijem wisłę niż nasza świadomość zapanuje w sferze uczuć. To jest sytuacja patowa. Jest nam z tym wygodniej, “wmawiamy sobie” że: “już jej nie kocham, jest tylko moją przyjaciółką, chce żeby tylko była szczęśliwa”. Ale w głębi duszy mówimy sobie: “chciałbym aby ze mną była szczęśliwa”.
Co do nałogu, to tak. Masz rację, ale naucz się odróżniać wreszcie tę podświadomość od świadomości. Ona chce żebyś Ty jej pomógł, ale to nie znaczy, że Ona chce sama sobie pomóc. Czujesz różnicę? Może jej świadomość chce, a podświadomość nie chce – to jest problem, a ty musisz zdobyć się na wysiłek i zobaczyć jak jest na prawdę.
A według niektórych spełnienie miłości to seks? No tego bym miłością nie nazwał.
I jeszcze jedno. Kiedyś napisałeś, że ona wybiera sobie chłopaków wedle jakiś znanych tobie kryteriów? Niech zgadnę. Wygląd zewnętrzny? Dziewczyna zwraca wtedy uwagę na tę cechę kiedy jest jeszcze niegotowa na stały dłuższy związek i jest lekko niedojrzała emocjonalnie. Kiedy jest gotowa na stały związek to tego dnia rozum przychodzi jej do głowy i przestaje na to zwracać uwagę i patrzy tylko na charakter. Na tym polega dojrzałość emocjonalna że doceniamy nie to co jest na powierzchni, ale to co jest wewnątrz. Moja kiedyś się wygadała, ze pod względem charakteru pasuje jej bardziej niż jej chłopak, ale wygląd..... i ma rację nie jestem wyżelowanym przystojniakiem. Trzymaj się.

Majka -> nawet buziaka nie dostałem? No wiesz?
I wiesz. Ja chyba odkładam właśnie ten moment jej reakcji, ze strachu przed nią.... Boję się tego. Ale sądzę, że to co mówisz jest całkowitą prawdą.
No i życzę Ci udanego zjazdu z resztą jak wszystkim innym forumowiczom.

Etka -> co do szczerej rozmowy. Ona jest tego typu dziewczyną, że nie powie tak. Nie wiem dlaczego, ale zdaje sobie sprawę, że nawet gdyby mnie naprawdę kochała to i tak by tego nie powiedziała. W takich sprawach raczej żadna strona nie powie prawdy...

Lecę już moja rodzina złapała wirusa i wszyscy wymiotują od A do Z oprócz mnie. Tylko czekać aż się zarażę

04.01.2003
23:11
[8]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces--> to widze ze nietylko historia miłosna czyni nas podobnymi skoro twierdzisz ze interesujesz sie psychologią bo zemną jest podobnie tylko ze ja się nią interesuje chyba troche inaczej niż wszyscy ... oczywiście masz racje i rozumiem całkowicie o co Ci chodzi z tą miłością w podświadomości bo odczuwam to codziennie , tylko widzisz wyrzucić z podświadomości jej niemoge to prawda , ale jezeli to uczucie jest prawdziwe i człowiek postara się je choć troche hmm... "zrozumieć" to mozna nauczyć się cieszyć się tym ze ukochana osoba jest szczęśliwa mimo ze Ty nadal z nią niejesteś , poprostu cieszysz sie jej szczęsciem starasz sie poczuć jak ona sie czuje i czujesz to samo i własnie w takim stanie potrafie zapomnieć o tym ze z Nią niejestem i jaki to sprawia ogromny ból...
hmm... napisałeś ze spełnienie miłości jest zapisane w naszej podświadomości i tak to jest prawda , ale Ty również zapominasz o jednej rzeczy to co myślimy podświadomie jednak nadal zostaje w nas a to co mówimy kontroluje świadomość (a przynajmniej tak jest najczęsciej) i dlatego chociażbym niewiem co myślał podświadomie i tak świadomie moge zmienić i zrobić tak jak ja chce ... i powiem Ci ze tylko raz próbowałem przestać ją kochać i były to jedne z najgorszych chwil w moim życiu , miłość przychodzi jak wschód słońca , zupełnie niespodziewanie i poprostu jest ... tak samo musi odejść my niepowinniśmy sie do tego zbytnio przyczyniać bo to chyba nawet niema zabardzo sensu...
A z tym nałogiem jest własnie tak ze ona podświadomie woła o pomoc i jej chce , ale jak narazie dostrzegłem to chyba niestety tylko ja , a świadomie o pomoc zwróciła sie tylko do mnie , a inni albo niezauwarzają jej problemu albo ona niechce od nich pomocy ... więc to jest własnie najgorsze uczucie , bo ja wiem czego ona chce w głębi siebie a na codzień musze oglądać jak z uśmiechem na twarzy rozmawia z tymi wszystkimi ludźmi których gówno obchodzi co sie z Nią dzieje ...
A jeszcze co do spełnienia miłości poprzez seks , czemu nienazwał byś tego miłością ? przecież jesteśmy tylko ludźmi , pokoleniem ssaków u których kopulacja to w miare normalna rzecz , i chociaż w zyciu spełnieniem miłości niebędzie dla mnie seks to jednak potrafie zrozumiec dwie osoby dla których takie coś jest normalne i wzmacnia to tylko ich uczucie ...
A co do wybierania przez Nią chłopaków to moze nie samym wyglądem zewnętrznym , ale niestety głównie tym się kieruje , z tym ze widze ze Twoja wybranka potrafiła Ci to powiedzieć a moja powiedziała kiedyś tak "chcę być z Tobą szczera i powiedzieć Ci ze niejesteśmy razem bo ja niedorosłam do takiego chłopaka jak Ty..." ładne słowa , ale wolałbym jednak usłyszeć ze poprostu jestem za brzydki ... i tutaj jestem już o tym również przekonany podświadomie ...
"Na tym polega dojrzałość emocjonalna że doceniamy nie to co jest na powierzchni, ale to co jest wewnątrz." a uważasz ze gdybyś był tym jak napisałeś wyżelowanym przystojniakiem też byś tak twierdził ? Bo ja np. niejestem tego pewien , bo wtedy zupełnie inaczej rozwija sie twój umysł w latach młodości kiedy jeszcze niemasz takiej świadomości jak teraz ... i dlatego w tym wypadku się z Tobą niezgodze bo wiem ze gdybym przy tym co wiem teraz był jeszcze przystojny niekierowałbym się wyglądem , ale gdybym tak urodził się przystojny to moze teraz myślałbym zupełnie inaczej ? bo wtedy inaczej mogłoby się potoczyć moje zycie ... I w tym ostatnim akapicie chyba sam zapomniałeś przełożyć to na świadomość i podświadomość ...

O kurde ... sorry ze to takie długie i zapewne też niema zabardzo sensu, ale ja niepotrafie pisać o swoich poglądach ...

04.01.2003
23:35
smile
[9]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

Kochani, ale wy sie tu rozpisujecie hihihi, normalnie 8 postow, a taaaki dlugi ... hihihih ;-))))))))

05.01.2003
00:12
[10]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak tsm żyjeciue ?/

05.01.2003
00:44
[11]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Halo ?///////

05.01.2003
03:55
[12]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Hello - majeczko- mam nadzieję,że wszystko ok :)

05.01.2003
09:52
smile
[13]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Dzien Dobry :)
Chcialabym wszystkim Wam podziekowac za spotkanko :)
Bylo naprawde wspaniale i nie spodziewalam sie az 16 osob :) a zapowiadalo sie tak kameralnie ;)))
Do dzis twierdze ze spotkania GOLowskie maja swoja magie i czary :) to cos co rzadko kiedy spotyka sie na skale panstwowa ( tu cytowalam slowa pewnej madrej osoby ze zjazdu :)))

05.01.2003
09:53
[14]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Angelo---> a jak tam Wy dotarliscie?? calo i zdrowo? raczej tak widzac posta :))

05.01.2003
11:03
[15]

Ariana [ ... ]

Dzieeeeeeńdobryyyyyyyyyy:)))
Auć...moja główka.boli okrutnie:)
Ja również dziekuje wszystkim za miłą zabawe,było super-bardzo sie ciesze,ze mogłam sobie z wami wszystkimi porozmawiać.Naprawde nie żałuje,że sie tam.
Ecia--->Masz racje ,to spotkanie z całą pewnością miało niepowtarzalny czar:)
Majka--->szkoda,że tak szybko wyszłaś.....:-)
Zecia--->"Być tam,tam gdzie piwo jest..."-pamietasz?:)
Misiak--->Bardzo sie ciesze,że sie poznaliśmy:)
Emorg,Arthemide--->dzieki za wszystko:)
Angelo--->Dzieki za dobrą zabawe:)):P
Mona,Winetou--->Byliście kochani.........nic dodać nic ująć;))))))))))
Tygrysie------->O moja głowa!!!!!!!!!!-boli:)
Szaman---->po prostu dzieiki:)
Holgan-->duża bużka-dzieki:)
Ogólnie stwierdzamJesteście supeeeer!!!!!!!

05.01.2003
11:13
smile
[16]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Ania--->jak sie tyle pije to tak jest ze potem glowa boli ;) ;PPPP

05.01.2003
11:15
smile
[17]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

o NIE!!!!! zapomnialam sie przelogowac :)

Aniu--> post wyzej byl MOJ!!!! maly mis mi tu psikus zrobil a ja sie przelogowac zapomnialam , coz glowa nie smietnik ;)

05.01.2003
11:20
smile
[18]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

puk puk.... czy tu bija? bo jak tak to ja zostane za drzwiami a jak nie to powiem tylko ...

<bryk bryk Malenstwo mode on>

hihihihihi ale ubaw c\wczoraj mialam :-* dla Was

<bryk bryk Malenstwo mode off>

05.01.2003
11:22
smile
[19]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Holgi--> trzeba czesciej szalec na parkiecie bo jest naprawde uroczo :) mialam wlasnie ochote na takie szalenstwo jak wczoraj, trzeba bedzie to powtorzyc :))

05.01.2003
11:28
[20]

Ariana [ ... ]

Ecia---Jakie picie.?...ja sie grzecznie pytam jakie picie....?tożto ja wczoraj trzezwiusienka byłam:-)))))))))))))))))))))
Mam ochote na kolejny wieczór.....na parkiecie.ekhmmmmmmmm-uwielbiam tanczyć-szczególnie w tak miłym towarzystwie jak wasze:-)
Aleeeeee następnym razem musimy zaśpiewać;-))))))
Chyba zaraz napije sie soczku:-)
Ecia-->Musimy sie niedługo spotkac i obgadać pewną sprawe:)koniecznie!
ok?:)

05.01.2003
11:30
smile
[21]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Ariana---> OK!!! az ciekawosc mnie teraz zzera... ale o co chodzi?? ;))))))

05.01.2003
11:33
[22]

Ariana [ ... ]

Ecia--->Już nie pamietasz...hliphlip...
Holgan i Kapuh siedza i sie z nas nabijaja-Ciekawe dlaczego?:)

05.01.2003
11:37
smile
[23]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

zadnego nabijania bo walkiem w leb! ;)
a ja mam naprawde celne oko ;)

05.01.2003
11:40
[24]

Ariana [ ... ]

Ecia-------->Wspominałaś coś o bulionie?:)

05.01.2003
11:43
smile
[25]

Ariana [ ... ]

Holgan says:


Taaaa... Ecia.... juz sie boje... az pod swoim nickiem sie nie zalogowalam.... :-ppp taaa... czekaj no TY... przypominam Ci ze bede niedlugo w pieknym miescie Łodzi... chcesz jeszcze porzucac we mnie walkiem? :-ppp


Holgan stand by

05.01.2003
11:45
smile
[26]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

ee tam ja sie nie boje ;PPPPP nic co ludzkie nie jest mi obce :)))))

05.01.2003
11:46
smile
[27]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

zmykam z sieci, impulsy leca a ja tu szaleje ;)
Buziaki zostawiam dla Was i nie rozrabiajcie na tego Czecha za bardzo :))))

05.01.2003
11:47
smile
[28]

Ariana [ ... ]

Holgan says:

Eciiu... taaaa? hihihihihihihihi taaa... hyymmm.... jakby tu powiedziec... zaluj ze nie widzisz mojej miny teraz - nie bylabys tak zrelaksowana :-ppp :-))))))))))) :-D

Holgan stand by

05.01.2003
11:52
smile
[29]

Ariana [ ... ]

Ecia--->Papapapapapaapapapapapapapa-jeszcze sie odezwe na gadzinie:-)

05.01.2003
11:54
[30]

Xerces [ Konsul ]

Hello Everybody!!! (Zastanowiliście się kiedyś nad dosłownym tłumaczeniem angielskiego? To co napisałem tłumaczy się dosłownie na “Witam każde ciało” heph) :)))

Etka -> przestałabyś gadać, tylko zdała raport Xercesowi jak tam na zjeździe było. :))) Co się działo i co się wydarzyło. :P

Rogal -> Tak. Rozumiem tu twoją taktykę, że starasz się być szczęśliwy gdy ona jest szczęśliwa, ale to nie wyleczy Cię w zupełności, a przyniesie Ci tylko pewne ukojenie i to nie wiadomo na jak długo. Miłość można podzielić wedle kilku klasyfikacji. Jedna z nich dzieli miłość na trzy stany:
żeby mi było dobrze
żeby nam było dobrze
żeby tobie było dobrze
, a ja widzę że starasz się właśnie wybrać ten ostatni rodzaj miłości. ALE powtarzam. ALE STARASZ się wybrać, nie WYBRAŁEŚ – to jest różnica. Jak jest naprawdę? Być może faktycznie wyznajesz ten rodzaj miłości. I tu Cię doskonale rozumiem bo ja przybrałem identyczną taktykę – staram się być szczęśliwy gdy ona jest szczęśliwa. no... nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie wydaje się to trochę naciągane. Czuję, że to jednak nie jest to. Bo sprawia mi radość gdy ona się cieszy, ale jednak to jeszcze nie to. To tylko ukojenie, a nie lek.
Co do przestania jej kochać to nawet nie próbuj bo wątpię aby się udało. Mi też się to nie udało. Staramy się tu znowu zapanować w sferze uczuć. Jedna uwaga: Robisz i MYŚLISZ świadomie. Czujesz i pragniesz podświadomie. I właśnie gdy starasz się przestać ją kochać to znowu świadomość stara się zapanować nad podświadomością. Tego nie próbuj. Nie oczekuj, że logiczna świadomość zapanuje nad czymś co jest chaotyczne i niewytłumaczalne.
A co do nałogu. Cóż jeżeli Ona sama chce tego abyś jej pomógł to zdobądź się na wysiłek i jej pomóż. W końcu tak czy siak jesteś jej przyjacielem więc powinieneś się postarać.
Dlaczego nie nazwał bym spełnienia miłości przez seks miłością?
Wiesz akurat długo musiałbym tu pisać dlaczego tak jest i dlaczego tak sądzę, ale odpowiedz sobie na pytanie “ilu osobom zależy na dziewczynie tylko z jednego konkretnego powodu jakim jest seks?” tak wiem dla niektórych jest to tylko uzupełnienie miłości, a dla drugich to tylko ostateczny i cel i dążenie. Byłem świadkiem jak po osiągnięciu “tego spełnienia miłości” chłopak rzucał dziewczynie, bo w rzeczywistości zależało mu tylko na jednym. Nie wiem, może się w tej kwestii mylę, ale według mnie celem prawdziwej miłości powinna być chęć bycia razem i dzielenia wszystkich radości i smutków, a nie seks. To może być tylko uzupełnienie..
Wolałbyś usłyszeć, że jesteś za brzydki? No nie wiem ja właśnie to usłyszałem i podziałało to na mnie tak jak bym dostał pięścią w łeb. Tak po prostu powiedziała to prosto z mostu, a twoja starała się Ciebie po prostu nie urazić.
W ostatnim akapicie masz częściowo rację. To jak patrzymy na życie zależy głownie od tego jak nam się ono potoczyło, ale jak ma się kompleksy od początku życia na temat swojego wyglądu... to wiesz głupio mi o tym pisać, ale jak się jeszcze słyszy zdanie, że jesteś za brzydki to szlag cie trafia. A co dojrzałości to już sam nie wiem. Dalej uważam, że w prawdziwej szczerej miłości liczy się tylko osobowość i charakter.
I jeszcze jedno. Czy twoja miłość ma jakiegoś chłopaka?

05.01.2003
12:59
smile
[31]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

O jejku, jejku - widzę, że szykuje się ślub, "lub" nawet chrzciny, bo Panie za wałki się biorą coby zakalca nie było - jednym słowem słodka "przewałka" - mniam, mniam (ale już - kto z kim ?; i dlaczego?; a gdzie?; i dlaczego w Łodzi ? - nie będę dociekał hiehie ;) Ech, już mi tęskno do Naszej zabawy - tańce, hulanka, swawola - taka jest w "kąciku" dola - lubimy to, no nie?:).

05.01.2003
13:06
smile
[32]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Angelord ---> sluby powiadasz?? bo wiesz ze za walki to sie babki chwytaja zeby innej kobiecinie podarowac wlasnie z okazji tego ... nazwijmy to "wydarzenia"...... sluby.... hyyymmm.... :-) Pozdrow Zecie ode mnie :-)

05.01.2003
13:49
smile
[33]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

znow nabijam sobie impulsow , jak ja sie wyplace :)

Holgan--> ee jakie tam walki, buziaka ode mnie dostaniesz :)

Angelo---> slub mowisz? czemu nie - w koncu mezczyzna mojego zycia chec juz wyrazil ;)
ps. zbieraj juz na prezent ;))

05.01.2003
13:53
smile
[34]

majka [ Dea di Arcano ]

Alez dziś wszyscy wcześnie wstali - hehe chyba adrenalinka jeszcze trzyma :)))

Ja również przyłączam się to twierdzenia , że nic nie zastąpi imprez z ekipą forumową - odlot i pełna jazda ( oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu) :)))

Angelord>> wszystko ok. wysyłałam na potwierdzenie tego smsa zaraz po powrocie - hehe no chyba że znowu go skasowałeś...:) Buziaki dla ciebie i do rychłego zobaczenia . Wieczorkiem przęślę emaila w wiadomej sprawie... Nawet nie wiesz jak miło było znowu cię spotkać...:)

Etka>> prawda że spontaniczność jest najlepszym motorem do dobrej zabawy? Zresztą zazwyczaj tak bywa kiedy już uda się nam spotkać...:)

Ariana>> milutko było cię poznać - i ja również żałuje że musiałam wyjeżdżać , ale już postanowiłam –to się więcej nie powtórzy -- i kolejne nasze szalone spotkanie zakończy się bladym świtem ...:)))

Holgan>> jasne że tu nie biją - raczej zastępują perfidnym głaskaniem po główce - działa skuteczniej od fizycznych tortur . :))))
Dzięki serdeczne za szczęśliwe dostarczenie mnie do bazy przeładunkowej - chociaż aż strach pomyśleć co będzie jak jednak dojdzie do mutacji mikroorganizmów rozsiewanych przez naszych współpasażerów...Może już lepiej zapobiegawczo naszprycować się witaminką C... Cieszę się że miałyśmy możliwość się poznać i mam nadzieję, że nie było to ostatnie spotkanie...:))))

arthemide, emorg>> dla was same ciepłe słówka przesyłam, cieszę się z naszego spotkania i życzę Wam samych słodkich chwil razem...:))

garrett>> następnym razem tak szybko nie damy ci uciec - nawet gdybyś kręcił film w hollywood...:))

misiek>> twoje ramie uratowało mnie od mrozu a jako towarzysz imprez jesteś niezastąpiony - dlatego też dla ciebie buziaki specjalne...:)))

Xerces>> trudno opowiedzieć cóż się działo na wczorajszej imprezie - szybciej byłby powiedzieć co się nie działo hehe. Ale tak zazwyczaj jest na naszych imprezach, ze bawimy się tak , jakby jutro miał przestać istnieć świat....Musisz kiedyś do nas dołączyć. No i dla ciebie zaległy buziak za posty wielkości galaktycznej....:)))

Zetka>> dla ciebie pozdrowienia i do zobaczenia w trakcie kolejnych szaleństw parkietowych :)))

Zauwazyłam tez pewna dziwna prawidłowosc - że energia i duch zabawy wkroczył wczoraj w ciała tylko forumowych dziewczyn - czyzby panowie preferowali spotkania w klimacie dyskusji " o wyższosci świąt wielkiej nocy nad świętami bozego narodzenia" ? :)))) chociaż i tak są słodkimi istotami :)))

Dla reszty imprezowiczów pozdrowienia, buziaki i do zobaczenia wkrótce...:)))

05.01.2003
13:57
smile
[35]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Pisalam to juz w watku Arthemide ale napisze i tutaj :)

Chcialabym publicznie podziekowac Wam wszystkim za wspaniale chwile, spotkanko zapowiadalo sie calkiem malutkie a zrobil sie wielki zjazd :)))

majka---> Tobie podziekuje jako pierwszej, bo jestes pierwsza poznana osoba GOLowska i moja najlepsza przyjaciolka :) Dziekuje Ci za wszystkie nasze wspaniale chwile moja siostrzyczko :))

mały misiaku---> Tobie podziekuje osobiscie jak sie obudzisz i wyciegniemy Cie z wyrka :)))

emorg, arthemide---> Wam dziekuje za inicjatywe zjazdu i pomysl :) Cmok dla Was goracy

Holgan---> dziekuje ze mimo takiej odleglosci zdecydowalas zrobic nam taka wspaniala niespodzianke :) oby takie czesciej.

Angelord--> synu marnotrawny - wracaj wreszcie znow na Forum - jak widzisz spotkania dalej sa takie szalone.

Mona, Winetou--> mysle ze perspektywa minionych chwil zachecila Was do uczestniczenia czesciej w naszych zlotach

Kapuszku, Aniu---> Wy zdrowiejcie aby na nastepne pojawic sie pelni sil :) choc Ani zarzucic nic nie moge- bawila sie jak torpeda :) swa energia powalala wszystkich na kolana.

garret--> wielkie dzieki za zdjecie rozwodowe ;)) do zobaczenia w styczniu i czekamy na Alexe :)))

Szamanku---> tak bez alkoholu? nie stoi ;)) ale wielkie dziekie za Twoj humor i optymizm :) nie mozna sie przy Tobie smucic

tygrysiasty---> dziekuje za herbatke, to byl balsam na me chore - doprawione gardziolko :) teraz wiec mam dlug ;)))

Zeciu---> najbardziej cieszylam sie z Twojego spotkania, nie zadna swiruska jak mowisz o sobie ale wspaniala, wrazliwa, szalona kobietka majaca wiele weny tworczej i posiadajaca wielka pozytywna energie :) Zapraszamy czesciej i musimy czsciej sie spotykac. w kazdym badz razie zaproszenie na Wichrowe masz :))


Moi mili musimy spotykac sie jak najczesciej !!!!!!!

Jesli kogos zapomnialam wypisac to wybaczcie ale byly wczoraj takie przetasowania ze moj umysl mogl czegos nie wylapac :))

05.01.2003
14:12
smile
[36]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> jak bony dydy - nie dostałem żadnego smska:( - coś mi komórka nawala chyba juz całkowicie:(. Cieszę, się wszak, żeś w pełni bezpieczna, bo ten pociąg wczoraj (ależ, nie o tym pociągu myślę, tylko o tamtym:) wyglądał dość mrocznie. BTW - i nie masz w pełni racji, co do "tanecznego ducha" bo i ja tańczyłem..(i bardzo mi się podobało;)

Eciu ---> Ty to wiesz, jak żyć - jeden mężczyzna, lecz mnóstwo prezentów - ale wykombinuję coś ciekawego, co Cię powali - u will see hiehie ;)

Holgan ---> Zecia bezpieczna już w domu, pewnie odsypia imprezowe szaleństwa, ale pozdrawiam Ją serdecznie i Ciebie również :)

05.01.2003
14:16
smile
[37]

Ariana [ ... ]

Jestem ponownie!:)
Troszke odpoczełam..ale..ten uperty ból głowy nie odstępuje mnie na krok.:P
Boje sie tylko,że wychodzac tak wczesnie straciliśmy kawał dobrej zabawy:);)))

05.01.2003
14:28
smile
[38]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Ariana ---> pociesz się, że ból głowy jest dziś i moim nieodłącznym towarzyszem, a dobra zabawa zawsze jest przed Nami;)

05.01.2003
14:37
smile
[39]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> tańczyłes? taaaaa widziałam cię "tańczącego z kuflami" na trasie bar - stoliki . :))) Bo chyba nie mówisz o tej chwilce która doprowadziła tanecznym krokiem dwie postacie do drzwi wyjsciowych? :))
Fajna ta twoja komórka - wielce nowatorska w przyjmowaniu smsów - z urzędu odrzuca te przyzwoite hehehe:))

Ariana>> hehe jestes pewna ze ten co cie nie odstepuje na krok - to własnie ból głowy? moze to mysli wędrujące i szukające gdzieś wizerunku wymarzonej osóbki? :))))

Etka>> - razem z twoim ślubem - zawrzemy równiez wieczne sluby siostrzane :)))))

05.01.2003
14:38
smile
[40]

Ariana [ ... ]

Angelord-Tylko pewnie długo potrwa zanim uda sie znowu zebrac w jednym miejscu taką ekipę-A ja chcę już!!!!!!!!!!!:-):P
Ecia---->Jak sie bawić to sie bawić-prawda?:-)

05.01.2003
14:41
smile
[41]

Ariana [ ... ]

Majka---->Moje myśli jeszcze sie nie obudziły..aż strach bedzie kiedy to nastąpi:-)
A jeśli chodzi o taniec Angelorda,to zaręczam Ci,że tańczył nie tylko z kuflami..i powiem wiecej <szept mode on>
Całkiem niezle mu to wychodziło:P
<szept mode of>

05.01.2003
14:47
smile
[42]

majka [ Dea di Arcano ]

Ariana>> no i popatrz co straciłam - tańczacy Angelord to musiał być pyszny widok :))) Ech nigdy więcej wcześniejszego wychodzenia - to postanowione !!! :))) A ekipę mozna skrzyknąć w każdej chwili - napewno jeszcze w tym karnawale nie raz się spotkamy - ostatecznie to czas zabawy - szkoda go tracić :))

05.01.2003
14:53
smile
[43]

Ariana [ ... ]

Majka--->Widzisz!A prosiłam -Nie jedz jeszcze!.Ale jeszcze niejedna impreza przed nami,może jeszcze uda Ci sie nadrobić.:-)))))))))

05.01.2003
14:55
smile
[44]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> ech...mhm... lubię tanczyć i już, ale długo się rozkręcam :). Jeśli zaś chodzi o komórkę, to gdybyś miała rację - co jest wielce prawdopodobne - to mhm... wysyłając do mnie smsy będzisz musiała trochę poświntuszyć hihihi ;)

Ariana ---> <szept mode on>
cmok
<szept mode of>

05.01.2003
15:02
smile
[45]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Angelord --- a ja myslalam... no wiesz... Zecia.... imprezowe szalenstwa... ze to tak ..... w kontekscie tych slubow :-pp :-)

a za pozdrowionka dziekuje i to bardzo serdecznie dziekuje :-) ...

05.01.2003
15:05
smile
[46]

majka [ Dea di Arcano ]

Ariana>> no widzisz tak to jest - a przeciez mogłam skorzystac z tej linii bezposredniej która była w pubie - wprawdzie jeździła na okrągło ale moze udałoby sie przekupic maszyniste.Misiek tez chciał się tam na tory rzucać - to może zmieniłaby kierunek i dowiozła mnie do domu :)))

Angelord>> hehe powiem tak: to da sie zrobic hehe - oby tylko wówczas sie nie przegrzała :))) a tańcy nastęnym razem ci nie podaruję :))))

05.01.2003
15:10
[47]

Ariana [ ... ]

Angelord----><rumieniec mode on>:-))))))))))))))))))))))))))))))i wszystko jasne..:-)

05.01.2003
15:12
smile
[48]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Holgan ---> hiehie no wiesz ? - masz Dziewczę placek - (wiedziałem, że z tymi wałkami, to nie był przypadek;) - przecież to ja myślałem o Eci i o Tobie, i o Nich...... a zresztą, co ja tu bedę dalej myślał - trza nam wszystkim się umówić jak najszybciej i znowu poszaleć, no nie?:)

05.01.2003
15:21
smile
[49]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Ariana ---> <szelmowski uśmiech mode on> i gorejący wzrok :)

majeczko ---> lubię tak testować sprzęt - choć komóreczka leciwa, to ma sporą kondycję. A propos tańca -myślmy już "w takim razie" - o natępnym razie:)

05.01.2003
15:27
smile
[50]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

Ojojojoj..zajęc mnóstwo a ja ciągle tutaj,to podchodzi pod uzależnienie:-)
Qrcze to miejsce jest naprawde magiczne,że o ludziach nie wspomne:P

05.01.2003
15:30
smile
[51]

Ariana [ ... ]

Sorki.......poprzedni post był mój:)

05.01.2003
15:37
[52]

ZeTkA [ ]

bry dzien ;))
jak humorki dopisuja ??

05.01.2003
15:38
smile
[53]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Ariano ---> dobra magia nie jest zła, a ludzie tutaj, to jakieś same takie czarodzieje, wróżki, zaklinacze, astronomy, astrolodzy i inne taroty hiehie - i każdy w nałogu po uszy:)

<ukryta myśl mode on>
no i jestem oczarowany
<ukryta myśl mode of>

05.01.2003
15:40
smile
[54]

majka [ Dea di Arcano ]

Ariana>> jasne że magiczne - a poczekaj jak poznasz jeszcze resztę ekipy hehe jeszcze przeciez nie znasz Saurusa - zapewniam cie że zabawa będzie przednia :)))

Zetka>> witaj, humorki takie poimprezowe - w wiekszosci bolące głowy sie tu przewijają - ale wszyscy z chęciami na kolejne spotkanie :))

05.01.2003
15:41
[55]

ZeTkA [ ]

eciu -->> jejc ale mnie zawstydzilas ;)) dzienkujem bardzo ja rowniez ciesze sie ze poznalam was wczoraj jestescie szalonymi kochanymi osobkami ;))

majku--> masz u mnie to jak w banku parkietowe szalenstwo mniami to cos dla zetek ;))

05.01.2003
15:41
smile
[56]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

ZeTkA ---> humor jest świetny, gorzej ze zdrówkiem ;)

05.01.2003
15:46
[57]

ZeTkA [ ]

ange --> zobacz czy nie ma u Ciebie moich kolczykow ;)))))))

05.01.2003
15:48
smile
[58]

majka [ Dea di Arcano ]

Angelord>> hehehehe po tych waszych mode on i mode off - to wygląda jak byście odtańczyli jakieś płomienne tango z rzucaniem powłuczystych spojrzeń i z różą w zębach hehehehehe :))) sprawdź tylko prosze czy masz sprawne hamulce hehe:)))

05.01.2003
15:51
smile
[59]

majka [ Dea di Arcano ]

Zetka>> jak ja wodziałam ostatnio twoje kolczyki, to wisiały sobie na uszach Ariany :) a jej na twoich :)

05.01.2003
15:51
smile
[60]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

ZeTkA ---> no nieźle hiehie - najpierw telefon, potem szalik, a teraz kolczyki :). Qrczak, ale chyba nie ma :( Sprawdziłem - nie widzę buuu:(. Jak się znajdą - dam znać:).

05.01.2003
15:53
[61]

Ariana [ ... ]

Angelord--->Jak sie w nocy imprezuje to nad ranem zdrówko szwankuje:-)
Mam lekarstwo na dzisiejsze kłopoty zdrowotne-->dużo płynów i perspektywa kolejnej szalonej imprezy!:-)

05.01.2003
15:54
[62]

ZeTkA [ ]

majus wiem wiem ;)) tak z arianna lekka zamiane zrobilysmy ;))

angelord emm wydaje mi sie ze zostwailam na szafce w sypialni ;) ;PPPPPPP

05.01.2003
16:01
smile
[63]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

majeczko ---> i właściwie wygląda;) I hamulce powiadasz sprawdzić ? Hihie na takim emocjonalnym lodzie, napwet najlepsze ABSy szwankują:)

Ariano ---> ech, no to drugie mnie trzyma przy życiu i...pozostałe perspektywy;)

ZeTkA ---> hiehie - nie ma - też sprawdzałem - przecież oczywiście - to było pierwsze miejsce, gdzie zacząłem szukać hihihi :P. Może w taksówce zostały:(.

05.01.2003
16:05
[64]

ZeTkA [ ]

boszeeee

to sie nazywa byc roztrzepanym heh jestem teraz ugotowana na twardo heh to byly kolczyki mojej kumpeli
heh

05.01.2003
16:07
[65]

Ariana [ ... ]

Angelord--->
<Kapuhy mode on>
"Radze sprawdzić czy kolczyków nie ma w pralce,momogły sie zaplątać w pościel.
<Kapuhy mode off>

05.01.2003
16:12
[66]

ZeTkA [ ]

kapuhhhh ;PPPPPPPPPPPP

poznasz jescze moje zeby wrrrrrrrrrrrr

05.01.2003
16:16
smile
[67]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Ariano --->

<info dla Kapuszka mode on>
takie okragłe się nie plączą - testowano komisyjnie i przez lata;)
<info dla Kapuszka mode of>

05.01.2003
16:18
[68]

Ariana [ ... ]

Angelord--->hihihihi..Ty łobuzie:-)

05.01.2003
16:21
[69]

ZeTkA [ ]

ehhhhhhhhhhhh

05.01.2003
16:22
smile
[70]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces--> Tak , oczwyiście rozumiem o co chodzi i z tym wyborem rodzaju miłości , ale widzisz sam napisałeś podświadomość to uczucia i pragnienia czyli są to dwie takie rzeczy które bez świdomości nigdy niewydostaną się z nas... A ja tak własnie staram się żyć , staram sie wszystkie smutki , cierpienia zatrzymywać w sobie i powiem ze bardzo dobrze mi sie to udaje i przyzwyczaiłem się już do takiego życia i takie mi sie już podoba. I jezeli jest tak ze potrafi sie bardzo dobrze panować nad swoją świadomością to uda Ci się żyć w ten sposób ze będziesz się cieszył ze szczęścia twojej ukochanej osoby , aczkolwiek będzie to tylko pozorne a tak naprawde będziesz przeżywał ogromny ból , ale wewnętrznie i ja tak własnie robie ... I niewiem czy już mówiłem to wcześniej , ale ja niezamierzam przestać Jej kochać , tzn. domyślam sie ze to kiedyś minie samo , ale mi to uczucie się bardzo podoba , ciesze sie ze mam osobe na której tak bardzo mi zależy mimo nawet to ze nic ją nieobchodze ...
A co do tego wyglądu zew. to ja niestety chyba nigdy niepogodze się z tym jak wyglądam i chyba nigdy niezrozumiem dlaczego tak jest i wiem również niestety ze to jak wyglądam ma w dzisiejszym świecie ogromny wpływ na moje życie dlatego też żyje mi się inaczej i dlatego również wydaje mi sie ze gdybym urodził się przystojny zupełnie inaczej potoczyło by się moje życie , to przykre , ale niestety prawdziwe...
A niestety co do twojego poglądu na temat tego co powinno być celem naszej miłości nadal się niezgodze bo miłość jest uczuciem i wydaje mi się ze kazdy kocha inaczej i na swój sposób i kazdy postrzega miłość inaczej a skoro tak jest , to również dla każdego inne będzie "spełnienie miłości" ...

I znowu mi sie humor spiepszył musze chyba gdzieś wyjść i się przewietrzyć ...

05.01.2003
16:29
[71]

ZeTkA [ ]

angelord --> a jak dzisiaj na zajeciach ??
zdazyles ??

05.01.2003
16:30
smile
[72]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Ariano ---> dobry łobuz nie jest zły <mruga okiem> ;)

ZeTkA ---> qrczak, no przykro mi :(, ale będę o nich pamiętał, jeśli są tu gdzieś, to na pewno prędzej, czy później się znajdą :) BTW - zadzwonię jeszcze wieczorem do taxi - może tam się zawieruszyły:)

To All ---> znikam na trochę, muszę odwiedzić Rodzicieli, będę wieczorkiem;)

05.01.2003
16:32
[73]

ZeTkA [ ]

no to papa i cmokow 102

milego widzenia ;)))))))0

05.01.2003
16:33
smile
[74]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu ---> ciiiiiii hiehie (ja tu jestem inkoguto:). No prawie, ale część została zmodyfikowana temporalnie:).

05.01.2003
16:38
[75]

ZeTkA [ ]

ok ok juz jestem cichutko

i za kolczyki z gory dziekuje ;)) jak by co to daj mi znac na gg lub maila ;)))

ja tez sobei brykam bo brat mnie tu zaraz zamorduje z zimna krwia
nie ma to jak powrot brata heh
znow bede musiala sie z nim dzielic miom kochaniem <komputerkiem>

papa i cmokow 102

do zobaczonka wkrotce

05.01.2003
17:18
smile
[76]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

ale sie rozpedziliscie ze hohohoho nie nadazam za Wami czytac, widze ze nastroje nadal rozbawione :)))

to kiedy powtorka? :)))

05.01.2003
18:43
[77]

ZeTkA [ ]

cmokow 102
i juz mnie nie ma ;)))

05.01.2003
20:11
[78]

ZeTkA [ ]

kiedy tylko masz ochote ;))
ja mam zawsze ;)))
po takim milym spotkanku wciaz sie chce wiecej ;))

05.01.2003
20:21
smile
[79]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Zecia---> czysta szczera prawda ;) umowimy sie jeszcze :))

05.01.2003
20:25
smile
[80]

majka [ Dea di Arcano ]

Wpadam tylko na moment z ostrzeżeniem - jeżeli ktokolwiek otrzyma odemnie poczte - prosze usuwać bez mrugnięcia powieką. Mój komputer został zainfekowany czymś wyjatkowo podłym i niszczy mi wszystko co napotka po drodze. Poniewaz sama nie potrafie sobie z tym poradzic a fachowa pomoc zjawi sie jutro wieczorem - do tego czasu nie bede uruchamiała ani netu ani komputera. :((
Angelord>> przesuwam w czasie napisanie emaila z przyczyn przytoczonych powyżej...

Saurus>> do ciebie równiez poczta nie dotrze:( dlatego tutaj zostawiam całe kosze stęsknionych buziaków i najsłodsze uśmiechy :)

znikam juz - trzymajcie się - wróce jak się "odwirusuję" :)))



05.01.2003
20:49
smile
[81]

Xerces [ Konsul ]

Witam wszystkich wieczorem. Wpadam tylko na chwile przesłać wszystkim pozdrowienia.
Widzę, że jak kącik wczoraj był pusty to dzisiaj tętni sobie życiem.

Majka -> kup nowy komputer, a co! Co będziesz oszczędzać? :)))

05.01.2003
21:15
[82]

Xerces [ Konsul ]

A tak przy okazji to powiem, że wszystko coś w ten weekend jest zawirusowane. Ja jestem już na resztkach sił. Pewnie ten wirus Majka pochodzi od Ciebie co? Przyznaj się! :)

Etka, Angelord, Zetka – ależ wyś się dzisiaj rozgadali :))))

06.01.2003
00:28
smile
[83]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Witam wszystkie robaczki :-)))

Aleeeeeeż ja Was dawno wszystkich nie widziałem!!!!! :)( (pomijając, rzecz jasna, tych, których nigdy nie widziałem:) Kiedy następne spotkanko, no kiedy??? ;)



Ależ zapchanym pociągiem przyszło mi wracać. Do Wrocławia nie było mowy choćby o poruszeniu kończynami :), później już cudem udało mi się znaleźć miejsce siedzące.


heh, ale "najlepszą" sytuację i tak miałem w autobusie, którym dojechałem na dworzec. Jako, że kiosk był zamknięty, a do przyjazdu autobusu zostały mi 3 minuty, postanowiłem kupić bilet u kierowcy. Niestety, ten go nie miał, a że nie usmiechało mi się za bardzo rozpytywać każdego z kilkunastu pasażerów, czy nie miałby sprzedać biletu, usiadłem sobie cichutko z nadzieją, że uda mi się bez problemu dojechać do celu. Wszystko było ok do przedostatniego przystanka, wlazł kanarek i zaczyna sprawdzać bilety. "Leciutko" przygnębiony przygotowałem się wielką dyskusję, zaczynając od tego, że bardzo mi się spieszyło na dworzec, a kiosk był zamknięty (w międzyczasie ładowało mi się 50 kolejnych argumentów)... a gość nie dając mi nawet skończyć mówi na to: "Rozumiem. W takim razie JEŚLI PAN ZNAJDZIE, poproszę 2 złote za bilet" :-DDDDD


06.01.2003
07:39
smile
[84]

garrett [ realny nie realny ]

pogubione kolczyki, bolące główki, tańce i swawole do białego rana, wow udało się spotkanie :))))

ciesze się że poznałem niepoznanych wczesniej i ponownie wysciskałem starych znajomych :)) a mialem na to tylko godzine :)

Eciu --> to zdjęcie rozwodowe może ewentualnei działać w obie strony :)))))))) dzieki ;)

reklama mode on

polecam najnowszy numer poznanskiej CITY MAGAZINE, bezplatnej gazetki klubowo/pubowej i wywiad z planem9 na stronie, chyba 10 :))) ponoc dobrze wyszedlem na zdjeciu ;)

reklama mode off

06.01.2003
11:41
[85]

Xerces [ Konsul ]

Dzień dobry wszystkim!!! Jak ja nienawidzę poniedziałków. Nie ma to jak piątek, tygodnia koniec i początek weekendu, a poniedziałek? Jeszcze pięć dni, buuuu. Jak normalny człowiek może to wytrzymać? Nie wliczam w to grono pracocholików.

mały_miś -> hm, no cóż. Mam nadzieje, że takich kontrolerów będzie w Polsce jak najwięcej. Zresztą co się dziwisz? Gość musi chodzić w weekend i sprawdzać bilety. Oczywiście większość ludzi go ma więc to raczej żmudna praca. Wreszcie jak znajdzie jakąś “ofiarę bez biletu” to myślisz, że chce mu się wypisywać druczki i słuchać wyjaśnień (najczęściej 50 argumentów :)), które i tak wyglądają w każdym takim wypadku identycznie? On już ziewa gdy to słyszy :) Toć prościej poprosić o 2 złote i mieć z głowy. :))) Upiekło Ci się.

garret -> jeszcze raz sorki za przeszkadzanie w pracy i działaniu na rzecz i tak naszych biednych dróg :)

rogal -> Niby się cieszysz, niby nauczyłeś się z tym żyć, niby cieszy Cię gdy ona się śmieje, niby podoba Ci się to że jesteś zakochany, a jednak na końcu piszesz, że Ci się humor zepsuł? No to jednak świadczy, że jednak nieszczęśliwy skoro po rozmowach na ten temat od razu psuje Ci się humor. Widać, że to Cię boli.
Boli Cię to, ale jak sam napisałeś – przybierasz maskę radości. Czy może twoje zażenowanie jest spowodowane czym innym?

06.01.2003
14:57
[86]

arthemide [ Prawdziwa kobieta ]

Dziendobry i usciski!


Jejku jak ja nie lubie chorowac.......Buuu, wszystko boli, kaszelek i zatkay nos. Dobrze, ze jutro juz w domku sie zagrzeje pod kolderka i w koncu do lekarza pojde.

06.01.2003
15:27
[87]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces-->ehhh... jak Ci to wytłumaczyć ... hmmm... widzisz to co sie w tej chwili dzieje we mnie jest chyba niewytłumaczalne bo w pewnym sensie nienawidze się za to ze ją kocham , bo świadomie jestem pewien ze nigdy z nią niebęde i jedyne co mi już pozostaje to fakt ze moge Jej pomagać i robić wszystko aby była szczęśliwa , a własnie fakt ze nadal ją kocham przeszkadza mi w tym ... bo ja sam odsuwam się od Niej i to już raczej podświadomie , bo uważam ze ja Jej juz tylko przeszkadzam , a z drugiej strony wiem ze jako jedynego w tej chwili obchodzi mnie ten Jej nałóg którym ona niszczy sobie życie a dla mnie jej zycie jest nieskończenie bardziej cenne od mojego ... I o to własnie chodzi o to całkowite zaprzeczenie które we mnie jest , poprostu niewiem co mam robić ... najlepszym wyjściem było by samobójstwo , ale nawet tego niemoge zrobić bo wtedy wiem ze zostawił bym Ją samą i nikt już by Jej niepomógł... a tak przynajmniej chce jeszcze spróbować Jej pomóc ...
Czy niema jakiegoś sposóbu aby pozbyć się uczuć ?!?? Bo ja już ich niechce ...

06.01.2003
15:49
smile
[88]

Holgan [ amazonka bez głowy ]

bryk bryk bryk... wiecie co? jak mnie nie wyrzucicie to czesciej bede do Was zagladac :-) dzielnie melduje ze przezylam Poznan :-) :-) :-) :-)


Ecia --- wiesz co ??/ jak moj tydzien bedzie dalej tak wygladal to widzimy sie w weekend w Łodzi :-ppppp :-)

06.01.2003
16:20
smile
[89]

Ariana [ ... ]

Holgiiii--->Cześć!
Buuuuuuuuuu-Dlaczego mnie nie obudzilas wychodząc?-chciałam sie pożegnać,to było okrutne ale nastepnym razem Ci nie podaruje:-)))))))))))))
Bardzo sie ciesze,że mogłam Cie poznać!!!!!!!!!!!!:-)))))))))))))))))))

06.01.2003
16:45
[90]

Xerces [ Konsul ]

Witam na popołudniowej zmianie

arthemide -> współczuje i życze szybkiego powrotu do zdrowia, zaczynam czuć się tak samo i chce mi się wymiotować no, ale mimo mdłości staram się zachować humor :)))

rogal-> naprawdę nie wiem jak Ci mogę jeszcze pomóc. Chociaż to co napisałeś opisuje mniej więcej moją sytuację. Też częściowo się nienawidzę. Być może źle to interpretuje, ale skoro jednak nie jesteś szczęśliwy, to starasz się wmówić, że jesteś? Bo gdyby skrócić to wszystko do jednego zdania to tak właśnie można to napisać. Ale wiesz co? Nie wychodzi Ci to. Niestety. To jest takie lekkie oszukiwanie samego siebie. Tak, wiem że nie masz wyboru bo ja zaczynam też stosować tę samą taktykę. Czy da się zapomnieć o uczuciach? Wbrew opinii wielu ludzi powiem ci że tak – da się, jeżeli interesujesz się psychologią paranormalną( ja tak). Ale jest to bardzo ciężkie zapanować w sferze uczuć, zwłaszcza miłości i trudno je wygnać ze swojego stanu, ale z tego co wyczytałem ze sterty książek to jest to podobno możliwe – usuwanie uczuć. Ale tego chcesz? Powiedziałeś że cieszy Cię to że jesteś zakochany.
I powtórzę pytanie na które nie odpowiedziałeś: Czy ona ma chłopaka?
I jeszcze jedno: dlaczego masz nigdy nie być z nią? W jaki sposób dała Ci to do zrozumienia?
Trzymaj się.

A gdzie są nasze kącikowe rusałki majka, ecia? Może Wy coś poradzicie w tej sytuacji?

Aha rogal, odbierz pocztę

06.01.2003
17:06
smile
[91]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

pojawiam sie i znikam :)

arthemide--> jam juz w domu i czekam na Ciebie :)

Holgi--> no to moze sie spotkamy :))) zabawy nigdy nie za duzo :)

garrett--> co do zdjecia to wybacza :)))) jestem pewna :)

06.01.2003
18:21
smile
[92]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Serwus Kącikowcy:)

Qrczak, coś widzę, że chorzeje nam kącik:)

majeczko ---> emilek dotarł - i chyba bez wirusa, choć ja i tak na antybiotykach już jestem, to najwyżej podzielę się z kompem:)

Holgi ---> dobrze wiesz, że czekamy na to :) [ech ta żeńska kokieteria, ale jakże słodka hiehie :]

arthemide ---> czujemy dokładnie to samo - ale jakieś takie średnie uczucie, de facto kiepskie - zatem zdrowia życzę :).A swoja drogą to dziwne, że w okresach świątecznych, gdy ludziska sobie najczęściej właśnie zdrowia życzą, to zarazem najmocniej chorują ;)

Eciu ---> a gdzie Ty znikasz ? BTW - emilka Ci wysłałem :)

Zeciu ---> nie ma jednak nigdzie tych kolczyków :(

Arianko ---> o której Ty wstajesz śpioszku ? ;)

garrett ---> z chęcią na Ciebie popatrzę - ale nad łóżkiem nie powieszę;)

misiu ---> Ty się lepiej przyznaj, żeś zakasał rękawy, napiął muskuły, groźnie warknął i jeszcze groźniej na kanara spojrzał ;)

Xerces ---> piąteczka:)

Rogal ---> 3maj się;)

06.01.2003
18:33
[93]

Ariana [ ... ]

Angelord---->Ja....raniutko.Tylko,że wekendzik był tak ciekawy,że kolejna nocka zamiast przespana,została niemal całkowicie przegadana:-)))))))))))))))
Ale wież mi warto było..tyle,że .........zieffffffff.........spac mi sie troszke chce:-)ale jeszcze nie pora,poczekam do rana:-)
Hihihihihi....ten Michał,który Ci sie w sobote przedstawiał(mój nauczyciel:-))pytał sie dzisiaj o moje zdrówko-troskliwy nie....?:P

06.01.2003
18:45
smile
[94]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> pytał się o Twoje zdrowie ? Mhm... zatem są trzy możliwości: 1) albo, gdy mi się przedstawiał, zauważył, że jestem chory hiehie:P .2) albo "nocne Polaków rozmowy" pozostawiły senny poblask w Twoich oczkach, co go mogło zaintrygować :). 3) albo... [nie, tego, to ja już wolę nie pisać hiehie;)]

BTW - a jak się czujesz ?:)

06.01.2003
18:52
smile
[95]

Ariana [ ... ]

Angelo--->Ja czuje sie w miare dobrze:-)
No dokonc..trzecia możliwośc to.................mów nie kaz sie prosić:-)
Ja wiem czemu szelma sie pytał. Pierwszy raz widział mnie w tak dobrym nastroju i to go troszke zdziwiło:-)))):P
Ale co Ty tu piszesz-chory jesteś..tożto trzeba ci herbatk z midem i do łóżeczka...ewentualnie jak to nie poskutkuje należy jakowes inne lekarstwo wymyślić...:P:-)

06.01.2003
19:22
smile
[96]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> ech... zapewne właśnie to "inne lekarstwo" by się przydało, oj bardzo. (tylko, czy my myślimy o tym samym ? hiehie:P), bo antybiotyki nie pomagają:). A Michał widział Cię pierwszy raz w dobrym nastroju ? To w sumie ma pecha, bo przecież widuje Ciebie dość często - ja widziałem raz i nastrój miałaś... mhm...uroczy...mhm...;) Trzecią możliwość ujawnię, przy innej okazji - muszę mieć jakiegoś asa w rękawie, no nie?:)

06.01.2003
19:39
smile
[97]

Ariana [ ... ]

Angelord--->hmmmmmmmmmmm..no dobra nie bede Cie dłużej prosic.Ale wiedz,ze nawet na takich uparciuchów jak Ty są sposoby.
BTW--szkoda,że nie zaglądasz na GG:-(Ale dobrze,że przynajmniej tu sie pojawiasz:-)))))))))))))
A jesli chodzi o inne lekarstwo to nie wiem dlaczego ,ale myśle,że nauczyłam sie czytac w myslach......w koncu myslałeś o .......................................................................................................................................
ASPIRYNIE:-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
zGADŁAM?:-):p

06.01.2003
19:49
smile
[98]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> czasami zaglądam na gg ;). Ale zgadłaś tylko w połowie, bo myślałem o.......no też na "A" - resztę w myślach doczytaj ( z góry mówię, że - "antracyt", "alkohol", "anfetamina" - odpadają:). Qrczak, i co to za sposoby są na uparciuchów ? Zaczynam się bać...ale polubiłem już ten strach;)

06.01.2003
19:53
[99]

ZeTkA [ ]

bry wam

xerses ja zawsze bylam gadula ;))) poprostu zadko tu wpadalam ;))

arianno >> pamietam byc tam gdzie pifko hahaha jak narazie udaje mi sie

angelord>> ups no to juz po mnie moge sie pozegnac z tym swiatem heh bylo milo ;))

06.01.2003
19:55
smile
[100]

Ariana [ ... ]

Ok ,zmykam i całuski gorące zostawiam-dla.....wszystkich co w te progi zaglądać będą:P
Angelo--->Co sie tyczy wiadomości na GG-to termin został dzis przelozony i mam jeszcze czas do konca tygodnia ale moja prosba nie uległa zmianie.Jesli mozesz daj wieczorkiem znać na GG:-)
BTW--Jestem Ci winna piwo-jak wyzdrowiejesz:-)

06.01.2003
19:59
smile
[101]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu ---> witaj :) a sprawdziłaś dokładnie we wszystkich kieszeniach ? Najlepiej sprawdź jeszcze raz, ze spokojem:)

06.01.2003
19:59
[102]

ZeTkA [ ]

angelord jestes teraz w domku ??

dostales karteczke ode mnie ??

06.01.2003
20:04
smile
[103]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Arianko ---> ok - odezwę się wieczorkiem:)

Zeciu ---> dostałem, ale niestety nie mam tych kolczyków :( Dzwoniłem wczoraj do taxi, lecz facio niczego nie znalazł:(

06.01.2003
20:06
[104]

ZeTkA [ ]

ange a mogem wpasc do Ciebie ??
chcialam pogadac ale niekonecznie na oczach zadnej plotek publiki ;PPPPPPPPP ;))))))))))))

06.01.2003
20:07
[105]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces-->mi pomóc się raczej już nieda w niczym , bo ja pomocy poprostu niechce ... A skoro między nami tyle podobieństw to moze będziemy mogli sobie nawzajem jakoś pomóc i powymieniać się poglądami dalej ...
No a co do tej interpretacji to chyba własnie tak jest ze mną , z tym ze ja sobie niewmawiam tylko wtedy kiedy trzeba to pokazuje po sobie ze jestem szczęśliwy a kiedy moge to siedze smutny ... czyli w pewnym sensie nieoszukuje siebie tylko niechce aby się mną ktokolwiek przejmował , moze tak bym to nazwał ...
A oczywiście napisałem ze cieszy mnie to ze jestem zakochany , ale ja wiem ze jezeli nieprzestane Jej kochać to niepomoge Jej a ja musze Jej pomóc za wszelką cene ...
A sorka o tym pytaniu pamiętałem , ale ostatnio tak mam ze potrafie w 5 sekund zapomnieć o czymś ... Aktualnie chyba niema chłopaka ...
Dlaczego mam nigdy z nią niebyć ? hmmmm... wiesz ona ostatnio nawet często powtarza do mnie takie słowa : "dlaczego ty masz wszystko o mnie wiedzieć a ja niewiem o tobie nic..." , te słowa dowodzą chyba ze jednak troszke o Niej wiem i sądze ze znam już chyba to w jaki sposób ona podchodzi do chłopaków i ja własnie zupełnie Jej niepasuje , ja jestem jakby to powiedzieć ... hmmmm... zaprzeczeniem Jej ideału chłopaka , a pozatym ona traktuje mnie jak przyjaciela i ja poprostu wiem ze z tego nic więcej niebędzie ... niewiem czy rozumiem dlaczego tak jest , ale jestem pewien ze niebędziemy razem , poprostu widze to w jej podejściu do mnie ... a pamiętam np. jakie miała do mojego przyjaciela z którym później zresztą była ... i wierz mi niechodzi mi tu o to ze poprostu niewierze w siebie ze tak sobie poprostu gadam jak nastolatek który mówi to zeby usłyszeć pare słów pocieszenia , ja to poprostu wiem ...

co do poczty to zaraz Ci odpisze ...

Angi-->dzięki i nawzajem :)

06.01.2003
20:15
smile
[106]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu ---> lepiej nie hiehie (niedawno wróciłem, mam mnóstwo roboty) :P, ale zadzwonię teraz do Ciebie -tylko włącz komórkę :)

06.01.2003
20:18
[107]

ZeTkA [ ]

ange dobra dobra kazda wymowka dobra ;));P
a wlaczenie komorki moze nastarczyc mi odrobinke problemow bo ja jetsem na fredry na uczeli a moja komorka jest na ratajach w domku a ja nie mam zamiaru szybko wracac do domku bo... mam swoje powody ;PP

06.01.2003
20:22
[108]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu ---> wejdź na czata w takim razie na chwilę, ok ?

06.01.2003
20:23
[109]

ZeTkA [ ]

ups ange tez nie moge bo na uczelnianych kompach nei ma javy ;))
jak pech to pech ;)))))))))))))))))))))))

06.01.2003
20:24
[110]

Xerces [ Konsul ]

110 – dzięki gadulstwu Arianie i Angelordowi można zakładać kolejną część. :)))

Angelord-> łyknij sobie grzanego piwa z cukrem to Cię postawi na nogi. :) Z resztą gdybym dał Ci mieszankę mojego sąsiada to byś wyleciał z łóżka jak fajerwerk. :)))

Ariana -> może Adoracja Michała do Ciebie? :)))

06.01.2003
20:26
[111]

ZeTkA [ ]

adoracja Michala do ariany hmmmm
ciekawe ;)))

06.01.2003
20:27
[112]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu ---> ech..no trudno, pogadamy kiedy indziej :) Ale nie siedź za długo na uczelni - ile mozna się uczyć ?:)

06.01.2003
20:30
[113]

ZeTkA [ ]

ange hmmm uczyc powiadasz ;)) no coz chyba jeszze nikt Ci nie powiedzial ze zecia to nieuk ;))<czujs ie uswiadomiony >

06.01.2003
20:34
smile
[114]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Xerces ---> Ty mnie nie strasz hiehie;)

06.01.2003
20:38
smile
[115]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu --->to juz jako uswiadomiony- cieszę się, że trochę się dziś pouczysz hihi ;)

06.01.2003
20:39
[116]

Xerces [ Konsul ]

Zetka -> tak to już jest, ja bym osobiście nie liczył, żeby na uczelniach i szkołach działało sprawnie cokolwiek :)

rogal -> a szlag by to trafił. Minęliśmy się zaledwie o parę minut, a może złapał bym Cię na gadulcu. :(
Tym razem kolejne pytanie. “Zaprzeczeniem ideału chłopaka” Wewnętrznym czy zewnętrznym?

06.01.2003
20:40
[117]

ZeTkA [ ]

ange hahahahahahahahahahaha
dobra niech ci bedzie powiedzmy ze sie ucze .... zycia ;)))))))))))))))

06.01.2003
20:45
[118]

Xerces [ Konsul ]

Angelord -> ależ ja Cię nie straszę. Jakbyś to wypił to byś zaczął biec i nie zatrzymałbyś się dopóki byś nie padł na mieście z wyczerpania.

06.01.2003
20:47
[119]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces--> na to pytanie chyba niepotrafie odpowiedzieć do końca bo zew. napewno i to całkowicie a na ile jestem wew. zaprzeczeniem to niewiem , ale rozmawia ze mną więc chyba nie w 100% no nie ?

06.01.2003
20:47
smile
[120]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Zeciu ---> nie przejmuj się - każda wiedza dobra, ale spokojnie, głowa do góry - studia to wspaniały czas :)

06.01.2003
20:48
smile
[121]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

xerces ---> zaintrygowałes mnie - może tak przytoczysz przepis swojego sąsiada - a co mi tam - najwyżej sprinterem zostanę ;)

06.01.2003
20:52
[122]

ZeTkA [ ]

Ange--> a czy ja narzekam ;))))))))))))))))))
dzies mam takiego humora ze kocham caly swiat
tylko powoli przestaje te kompy bo siem zawiszaja ;)0

06.01.2003
20:53
smile
[123]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Uwaga - zakładam nowy wątek:)

06.01.2003
20:58
[124]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Nowy :

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.