Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz.918
Witamy w naszych skromnych progach :-)
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki, Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze. W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca,mi5aser - etatowy stały klient, ostatnio rozgląda się nerwowo wyczekując na moment kiedy trzeba zmienić numerację i opowiada o EverQuest. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy Tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Viti dzielnie dotrzymuje towarzystwa obsłudze i gościom oraz dyskutuje o Star Wars. Jest generalnie grzeczny, chociaż jego sub-nick sugeruje demona... ;) Nick Grzecha natomiast sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa – Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poswiecając swoją uwage Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))).Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia sie Rogue będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobię Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmiennych zapasach... Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
1
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Pijus [ Legend ]
ehhh..panowie...
tak bez przywitania.....
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Gratulacje dla Misia, który zdetronizował Piotrasqa ;-))
Pell-->znowu...

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Mocno zaznaczonym wejściem Witam Wszystkich w Nowym Roku :-)))))

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Shadow -------> tylko dzięki Tobie...

Pijus [ Legend ]
Benedict - 10 h snu.....ale Ci chlopie zazdroszcze:)
Benedict [ Generaďż˝ ]
ehem
refleks już nie szachisty, a wielce wymolestowanego przez życie szachisty
1 !
Benedict [ Generaďż˝ ]
i jeszcze kopia z poprzedniej części
Pijus, Zetka --- położyłem się spać koło 6 nad ranem (na codzień muszę wstawać przed 6 - a niech to ch. weźmie) i spałem do 16
z łóżka wylazłem dopiero przed niecałymi 2 godzinami, bo ojca nagle naszła jakaś dziwna ochota do gotowania obiadu, więc siłą rzeczy musiałem opuścić łóżko (które jest moim ulubionym miejscem, i z nim się wiążą moje majmilsze wspomnienia - odczytujcie to jak chcecie ;-p)
Ścierwopluj [ Konsul ]
A niech to, o w morde znacie jakieś jeszcze fajne mało obraźliwe słownictwo - przyda się na następny raz - mam refleks żółwia.
ZeTkA [ ]
bene hmmm odczytujcie to jak chcecie hmm ja mam dzis bardzo kosmate mysli i slowo lozko kojazy msi ei etylko z sexem ;))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Zetka-->a czym kojazy Ci sie dzisiaj masaż? ;-)))

Benedict [ Generaďż˝ ]
Zetka --- skoro u Ciebie seks nie pozostawia przyjemnych wspomnień ...

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Shadow ---> Dzieki :) Wspólnymi siłami może kiedyś na stałe zepchniemy naszego masta-wymiatasta z tronu ;)))
Piotrasq ---> Pogratulowałbyś, z zachowaniem honoru i w ogóle, a nie tak się jeszcze przekamarzać ;P ;))))
Czy mi się przywidziało, czy jest jeszcze ktoś tak niewyspany, jak ja? ;))) Dobrze chociaż ze na sylwka MUSIAŁEM jechać samochodem i z tej racji swoje picie ograniczylem do dwoch lampek szampana i tyluż piwek :) Inaczej chyba by mnie dziś z Wami nie bylo ;)
MentoR [ Konsul ]
Zostałem w starej. Ghrrrrrrrrrrrrrr...
Koniec laby ;**(***** Ja nie kcem.
Benedict ---> Taa. Ja też lubię pospać (zwłaszcza w łóżku) :D
Zeciu ---> A nie z masażem?
ZeTkA [ ]
bede >>alez skad sex to jak namilsze wspomnienia ;))
shadow >> o tak poprosze masazys stopek i pupci ;))

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Zetka ---> Z tego co mówisz wnioskuję, że Sylwester okazał się dla Ciebie baaardzo udany ;-))))))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Zetka-->słuzę upszejmie, aczkowiek przy moim wyczuci bedzie to przypominalo przejechanie przez walec ;-))
Piotrasq-->a właściwie zemu dzięki mnie?
Mały Miś-->to bedzie trudne...
ZeTkA [ ]
oj takkkkkkkkkk
ja w sumei nadal jeszcze imprezuje
do domku po imprezce wrocilam kolo 17 ;))
ZeTkA [ ]
shadow spoko i taks ie juz czuje jeak rozjechana przez pociag ;))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
W takim razie znikam wymasować Zetkę ;-))
Do zobaczenia jutro!!!

Tiamath [ Konsul ]
Cześć wszystkim
Mój komp właśnie dostał noworocznej czkawki i........ zaczął chodzić normalnie.
Znowu mogę spokojnie wejść na GOL'a i pisać
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Eee, znów nie wyszło :-)
Misiu -> Gratulacje :-)
A poza tym to Witam
Spać poszedłem gdzieś koło 4:30 a spałem tak do 13.
Ale potem dalej gniłem w łóżku i czytałem książkę ;-p
AnankE -> Czyżbyś zamierzała ćwiczyć do roli "Śpiącej PZ"? ;-)))
Yoghurt -> Nawet wywiad był ululany? Czy Ty mi chcesz powiedzieć że dzisiaj w nocy administracja imperialna praktycznie nie funkcjonowała? ;-p
To może jeszcze nasi świętujący Szturmowcy mieli szczęście że nikt nie stawiał oporu, bo by widzieli wrogów podwójnie? :-)
Shadow -> Trudno... Do następnego razu! :-)
No tak, ze zwierzętami w sylwestra to jest największy kłopot. Koleżanka mojej mamy miała kiedyś psa, który w trakcie noworocznej kanonady miał zwyczaj chować się za muszlę klozetową ;-)
Benedict -> Teoretycznie tak, lecz każdy może sam zdecydować jakie dni będą dla niego sprawiać, że ten każdy dzień nie jest taki jak inne. Sylwester dla mnie niekoniecznie musi należeć do dni szczególnych. Może ale nie musi.
Jeśli chodzi o Święta, to we wspólczesnym świecie niekoniecznie będą one łączone z aspektem religijnym. Równie dobrze będzie to mogło wynikać z tradycji, jakiegoś zakorzenienia w naszej kulturze. I tak jeden w te dni będzie świętował Boże Narodzenie, śpiewając kolędy, spożywając Wigilię, ciesząc się z Narodzenia Pańskiego. A dla kogo innego będą to poprostu wolne dni, w które je się dobre potrawy wigilijne, odpoczywa się, spotyka ze znajomymi - wszystko bez aspektu religijnego, lecz tego "tradycyjnego".
Lechu -> Słow mi brak. Życzę więc tylko, aby to był koniec tej złej passy i wszystko unormowało się...

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Zetka ---> Ty to masz zdrowie, dziewczyno ;))) Ja po całej nocce bez snu od rana nadaję się jedynie do kilkunastogodzinnej regeneracji :)
ZeTkA [ ]
tiamath witam cmokwo 102 na ten nowy rok ;)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
To jeszcze ja. jak zwykle musze odpisać na tego jedynego, ostatniego posta...
Witaj Tiamath. Myślałem, że cuda to sie w wigilie dzieją ;-)
Pell-->Dobrze, ze nie w musli klozetowej ;-)) No i oczywiscie napisałeś na temat świat mniej więcej to co ja uważam, ale mi sie nie chciało pisac, poza tym i tak nie potrafie się wysłowić ;-))

Tiamath [ Konsul ]
ZeTkA: Dzięki. Przedadzą się:PPPPP
I faktycznie" Ty to masz zdrowie".

Tiamath [ Konsul ]
Shadow: Ja też tak myślałem ale może dziś komputerowa wigilia:)))))))))))0
ZeTkA [ ]
misku tez sie sama sobei dziwie bo ja jestem spiochem okropnym ;))
chyba dostalam jakis dobry szampan z duza ilosia babelkow ;))))))))))

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Pell --> Witaj & thx

Benedict [ Generaďż˝ ]
Pellaeon
---> wydaje mi sie, ze znowu odbierasz moje slowa tak, jakbym pisal je probujac cie w jakis sposob urazic, czy sprawic jakas osobista przykrosc.
rozumiem, ze swietowanie nowego roku moze ci po prostu nie sprawiac przyjemnosci i juz, nie musisz mi wyjasniac znaczenia pojecia "wolnosci obywatelskie"
ZeTkA [ ]
tia zetka bo zetki sa twarde ;))
ale teraz juz mowie papa i cmokwo 102
i ide zobaczyc jak to jest sie polozyc ;))
do zobaczonka za jakis czas jak sie wkoncu wyspie a to moze mi doozo czasu zajac ;))

MentoR [ Konsul ]
Zeciu ---> No to z Ciebie niezła imprezowiczka. Do zobaczenia
Tiamath ---> Witam!
Pell ---> Fajnie musiałby wyglądać Rotweiler za muszlą. Albo jakie byłoby zdziwieni - podnosisz deskę a tam pitbull :D
Tiamath [ Konsul ]
MentoR: Cześć
ZeTkA: papa i miłych snów:))))))))))
ZeTkA [ ]
mentor alez skad ;))
tak dlogo nie bylam na imprezce ze odbilam sobie to wczoraj;)) z lekka nadwyzka ;))
ZeTkA [ ]
tiamath dzienkujeeeeeeeee
hahaha
jeszcze raz Najlepszego w Nowym Roku ;)))))))))
mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]
Oho! Bylbym zapomnial, ze zaraz 'CON AIR' w telewizji, nie wypada przegapić - a juz coraz śmielej planowalem uciąć sobie drzemkę na jakieś...12 godzin :) ychhh ;)
Tiamath [ Konsul ]
mały_miś: No to mołego oglądania.
Ja spadam coś zjeść bo mój żołądek się zaczął upominać:)))
Benedict [ Generaďż˝ ]
niektorzy powiadaja, ze kac to wynik odwodnienia, wiec ode sie nawodnic
nie w taki sposob, jaki sugerowal Piotrasq
(klozet jest zbyt maly na kapiel) :-)
jeszcze raz zycze wszystkim
cudownego nowego roku, spelnienia wszystkich marzen, radosci i szczescia
Benedict [ Generaďż˝ ]
ode = ide
nie wiem, czemu nie moge pisac polskich liter ( ??? )

Tiamath [ Konsul ]
Benedict: To z pośpiechu albo z....... eeeeeee odwodnienia:))))))

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Shadow -> Taki inteligentny to ten pies chyba nie był :-)))
Benedict -> Nie no, czy Ty wszędzie widzisz ludzi odbierających Twoje słowa jako prowokacje? ;-)
Ot, po prostu rzuciłeś temat, no więc wyraziłem mój pogląd na sprawę :-)
Mentor -> Hehe, z tego co mi wiadomo, to była jakaś mniejsza rasa psa :-)
Ale jeśli jakiś groźny, to bym nie chciał, by mnie "potrzeba" w takim momencie naszła :-)))

Tiamath [ Konsul ]
Kawał:
-Pan w żółtych slipkach proszę opuścić teren pływalni- krzyczy ratownik
-Ale dlaczego??
-Bo pan sika.
- Przecież wszyscy to robią
-Ale tylko pan z trampoliny

MentoR [ Konsul ]
Idę na jakiś czas. Do zobaczenia. Może jeszcze dziś.
Pa pa ;DDD
Tiamath [ Konsul ]
Widzę że nie bardzo się podobał:))))))

Pijus [ Legend ]
Tiamath - mi sie spodobal:)))
na tyle, ze ide sie wyspac:)
dobranoc
ZeTkA [ ]
aaaaaaaaaaa
pomocy
niech mi ktos zaspiewa kolysanke
nie moge zasnac
aaaa
następny [ Rekrut ]
Życzę Wam szczęśliwego nowego roku.....I długiego pobytu w Karczmie :P

Tywin [ Konsul ]
Dobry wieczór wszystkim!
W Nowym Roku życzę Wam wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń i wszelkich sukcesów.
ZeTkA [ ]
i nawzajem ;))

Tywin [ Konsul ]
I jeszcze wydarzenie z Sylwestra, które ubawiło mnie do łez:
Było już grubo po północy, kiedy mój mocno już wcięty kumpel wszedł do kuchni, gdzie na stole stała metalowa 10-centymetrowa figurka przedstawiająca Jana Pawła II. Na jej widok mój kumpel krzyknął radośnie: "O, jaki zajebisty żołnierzyk!"
ZeTkA [ ]
buhahahahahahaahhahahaha
dobre niezle musial byc wciety ;)))

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Timath -> Hehe, niezłe :-)))
(i kawał i historyjka :-))
Dobra, czas już na moją ewakuację.
Bywajcie!
Magini [ Legend ]
Dobry wieczór :-)
Ja tylko tak kontrolnie zaglądam ;-)
I mam pytanko do Shadowmage - powiedz, czym sobie u Ciebie nagrabiłam, że mój nick we wstępniaku nie zasługuje na pogrubienie? ;-)
Tywin [ Konsul ]
Magini --> Cześć, czy kontrola dobrze wypadła? :-)
Zetka --> Sorka za nagłe zniknięcie, ale rodzina mnie od kompa oderwała.
Magini [ Legend ]
Tywin - jak widać na załączonym obrazku (czyli post wyżej). Tylko Shadow będzie się tłumaczyć ;-)
Tywin [ Konsul ]
Magini --> Wybacz mu z okazji Nowego Roku... :-)
ZeTkA [ ]
tywin spoko dzis mnei juz nic nei zaskoczy ;))
Tywin [ Konsul ]
Zetka --> A cóż tak niespotykanego się dzisiaj wydarzyło?
Magini [ Legend ]
Tywin - hmmmmm.... może i wybaczę, ale muszę zobaczyć, co ma na swoje usprawiedliwienie ;-)
ZeTkA [ ]
tywin a nic mam bardzo dobrego humora a to u mni eostatnio bardzo zadko spotykane ;)
Magini [ Legend ]
Dobra. Lecę. Powiedzcie Shadowmagowi, że go szukałam. I że oczekuję wyjaśnień na piśmie ;-)
Dobranoc. I niech Was nie zasypie śnieg :-)
ZeTkA [ ]
papa magini slodkich snow i oczywiscie ze przekarzemy ;))
Tywin [ Konsul ]
Magini --> Dobranoc, w Gdańsku na razie nie pada.
Zetka --> W nowy rok wchodzisz z dobrym humorem, tak trzymać!
ZeTkA [ ]
tywin tia mam nadziej ze taki humorek dlugo sie utrzyma
przy mnie od jakis 24 h wszyscy parskaja smiechem nawet taksowkarze ;))
Tywin [ Konsul ]
Zetka --> Rozbawić taksiarza, no no, to jest osiągnięcie :-) Ja też już lecę, dobranoc.
ZeTkA [ ]
brynoc karaluchy pod poduchy i ogolnei slodkich snow ;)
ZeTkA [ ]
emm to ja tez pojde powolutku w strone łożeczka biore kotka ze soba
a wam mowie papa juz dzis chyba poraz ostatni
;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

Yoghurt [ Senator ]
A ja powitam z późnwego wieczora, jestem na jakieś 15-20 minut, ale do karczmy wstąpię :)
Jak widze, powitanie w karczmie ma starą wersję, bo nie widze nigdzie Lechiandera, dlatego zaprezentuję tutaj wersję nowszą powitania (z niewiele zmienionym tekstem do mojej skromnej osoby i z Lechianderem, jak to było jeszcze w tamtym roku :))
"Witamy w naszych skromnych progach :-)
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki, Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-),MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze. W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient, ostatnio rozgląda się nerwowo wyczekując na moment kiedy trzeba zmienić numerację i opowiada o EverQuest. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy Tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu porucznika Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w Galaktyce i popija późnymi wieczorami z Ósmym najlepsze alkohole z karczemnej piwniczki:-). Viti dzielnie dotrzymuje towarzystwa obsłudze i gościom oraz dyskutuje o Star Wars i Slayersach. Jest generalnie grzeczny, chociaż jego sub-nick sugeruje demona... ;) Nick Grzecha natomiast sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poswiecając swoją uwage Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia sie Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobię Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmiennych zapasach...
Z innego wielkiego miasta północy przybywa wielki spec od Half-life`a i Fallout`a imć Lechiander (zwieksza się w ten sposób znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy (choć porucznik Yoghurt twierdzi, ze imć Lechiander się na niczym nie zna ;)...
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myslał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej wlasnie szafy (należacej nota bene do Holgan) wynurza sie regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy generatorem Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część:
"
Takaż wersja jest stosowana od paru karczm :) To tak gwoli przypomnienia.
Admirale: Nie mogłem zapanować nad inwazyjnymi, po prostu rozleźli sie po tej Warszawie z nudów, jako ze przeciwnika nie było i mamy tego skutki :)

MentoR [ Konsul ]
Ja tak na chwilkę sobie wpadłem jeszcze, zaraz lecę :)
Zeciu ---> Ciekawe czy udałoby Ci sie rozśmieszyć tego facia co jest ubany na czerwono i pilnuje pałacu królowej anglii (ale fajowy opis postaci, prawie jak list gończy). Zapomniałem dodać, że ma taką fajną włochatą czape ;-))) Dobranoc :)
Tywin ---> żołnierzyk mnie rozwalił :))))))))))))))
Yoghurt ---> Witaj!

Deser [ neurodeser ]
Dobry wieczór :)
Piwo mi się skończylo i musze pić wodę (dobrze choć, że z cytryną :)
Śnieg, mróz i pustki na ulicach. Niewiele brakowało a wpadłbym na kilku młodzieńców w śliskich wdziankach, którzy wędrowali gdzieś w poszukiwaniu straconego czasu. A potem widziałem pana który miał butelkę z napojem chłodzącym i go sobie popijał :) Wywołało to u mnie niezwykle silny imperatyw spożycia równie smakowitego płynu lecz, niestety wszystko pozamykane. No i piję wodę :))) (kto by pomyślał do czego może spacer prowadzić :)))
AnankE [ PZ ]
Ekhmmm.. no niewiele zawalczyłam dzisiaj w karczmie.
Dzień dobry i dobranoc. Cosik mnie lenistwo łapsło na ten nowy rok. ;-)
Zaległości jutro. Czas wskakiwać do wyrka, bo jutro Szamana wywiewa w środku nocy, znaczy się już o 7.30 trzeba będzie na dworzec pędzić. Argh... ;-)
Nio, to dobranoc. :-)

MentoR [ Konsul ]
Ja też się żegnam. Dobranoc karczmo :)
Yoghurt [ Senator ]
Dobranoc wychodzącym :) Ja też zaraxz sie zbieram, niestety jutro koniec laby... argh.

Deser [ neurodeser ]
To ja też zabieram kredki i do spania się szykuję.
Dobrej nocy.

Yoghurt [ Senator ]
No, to i na mnie czas. Ósmy, dopijesz za mnie to piwko? Esz, o co ja się pytam :) Dobranoc móię karczmie, wszytskim idącym i wchodzącym dopiero :)

rothon [ Malleus Maleficarum ]
tutururututuuuuuuuuu
[marszowo]
Hej młoty, do roboty,
Rodacy do pracy!
Niechaj zawre robota,
Co tam wolna sooboota!
Salut towarzysze! Ide do roboty, zeby kraj rosl w sile, a ludziom zylo sie lepiej hihihihihi
AnankE [ PZ ]
Reetyyy, nie pamiętam już kiedy ostatnio wstawałam o 6.45!
Zmykam coś ciepłego sobie zrobić. :-)
Dzień dobry i pa.
Gambit [ le Diable Blanc ]
[Wysoka postać z wolna podchodzi do kominka, wrzuca do środka kilka sporych kawałków drewna...Nagle w dłoni pojawia się as kier. Zaczyna świecić intensywnym światłem. Rozświetla zamyśloną twarz i błyszczące czerwone oczy. Postać zręcznym ruchem rzuca kartę do kominka. Słychać stłumiony huk, a potem w palenisku zaczyna trzaskać ogień...]
Witam wszystkich....W kominku płonie już ogień, więc będzie gdzie snuć długie opowieści, a każdy wędrowiec będzie mógł wygrzać swe zbolałe kości...

Gambit [ le Diable Blanc ]
Witam wszystkich....
31 grudnia sfajczył nam się hub w domq i nie mogliśmy być z Wami...dzisiaj dopiero go naprawią....
Korzystając z tego, że siedzę w pracy.....
Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku....żeby był lepszy od minionego, ale troszkę gorszy od przyszłego :)))
Całuski dla wszyskich od Rogue i ode mnie :*
KaPuhY --> Dziękuję za przekazanie maesydża :) Jak tam imprezka minęła???
Holgan --> Jak włosy ???
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Dzień Dobry :D
(zżarło mi posta ;))
Ja tam mam pracujący czwartek, a nie wolną sobotę ale równie pracowicie buduję dobrobyt :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
mi5aser--> Pracujemy zgodnie z zaleceniem :-))))
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
"...NIECH SIĘ MÓRY PNĄ DO GÓRY ..." :D

rothon [ Malleus Maleficarum ]
To ja wiersz zacytuje:
Chwal się gumą do żucia, chwal się Coca-Colą
Niektórzy Coca-Colę od wolności wolą,
Niektórych wolność cieszy, a niektórych złości:
Fast przez kraty spogląda na Posąg Wolności.
Trudno. Truman i trumna - dwa podobne słowa,
Zmieści się między nimi bomba atomowa.
Za żelazną kurtyną nikt o niczym nie wie,
A tu wie nawet Murzyn wiszący na drzewie
I każdy bezrobotny, i największy tuman:
Dobrobyt, prawda, wolność - to Marshall i Truman.
[...]
Ameryki zbrodniczych podpalaczy świata,
Którzy głoszą, że wojna ludzkość uszlachetni.
My - walczymy o pokój. Plan nasz - sześcioletni
:-))))
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Czy ktoś ma jakiśpomysł jak odpalić komputer w trybie awaryjnym ??? odrazu mówię że trzymanie ctrl lub F8 nie pomaga ; ))))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
F8 nie dziala? Hmmmm, to nie wiem :-)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
No ja tyż ; ))))) a jak prubuję uruchomić w trybie DOS to się wiesz na zamykaniu ; )))))) a muszę usunąć plik z Windozy który mi wrzuca "dodatkowy" pasek narzędzi do IE i nie moge usunąć mędy co ten pasek otwiera za każdym razem ; ))

Tofu [ Zrzędołak ]
mikser - a probowales msconfig w "uruchom"? :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

Tofu [ Zrzędołak ]
Hihihihi, takie niespodziankowe wejscie mialem ale teraz to sie juz przywitam jak na dzentelmena przystalo ;)
Dobry wieczor wszystkim :P

Attyla [ Legend ]
Witam was w nowym roku! Jak sie bawiliscie? Planujecie cos na karnawal?
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Tofu Dzień Dobry :DD
pogrzebie jeszcze w msconfig ale menda Windows się twardo trzyma i nie chce usunąć dziadostwa ; )))
Tofu [ Zrzędołak ]
mi5aser - msconfig je usunie na 100% :) A jak nie to zostaje reczne grzebanie w rejestrze :P

tygrysek [ behemot ]
witam serdecznie :)
w nowym oddziale firmy siedzę
inwentura wrze
czas leci :)
pozdrowienia dla Karczmiarzy :)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
mi5aser--> Skorzystaj z programu jv16 Power Tools. Operacje na plikach/Sciezka/Start.
Odhacz plik i uzyj polecenia Usun z dolu okna.
Link ponizej.
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Attyla ---> a dziękuję bawiliśmy się całkiem nieźle :DD a i liczymy na to, że to dopiero słaby początek bardzo dobrego roku, czego i tobie niniejszym rzyczę :D
Tofu [ Zrzędołak ]
Dobra, milo bylo ale trzebaby cos sobie na kolacje kupic :)
Zmykam i byc moze pojawie sie jakos niedlugo (ostatnio przychodze rzeczywiscie sporadycznie, ale popracuje nad tym - obiecuje :P )

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Tofu, do kolacji jeszcze ze 12 godzin hahahahahaha

tygrysek [ behemot ]
kto zakłada ??
bo ja jestem chętny :)
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
rothon ---> a to widziałeś ??? Brutality - Universal Windows brute force tool. :DDDD
Tofu i tobie wszysiego najlepszego rzyczę :DD
Tygrys i tobie tez ; PP
rothon [ Malleus Maleficarum ]
mi5aser--> Powaznie mowilem.
mi5aser [ Nawiedzający Sny ]
Tigre to załóż :D
tygrysek [ behemot ]
nowa: