GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

"wprowadzenie" do drinka

31.12.2002
00:21
smile
[1]

BrachSon [ Konsul ]

"wprowadzenie" do drinka

Okay, miałem trochę wątpliwości w jakiej kategorii zamieścić ten post, ale na każdy TEMAT chyba pasuje najlepiej. W czym rzecz. Otóż jutro imieniny Stallone'a a później cały okres balowania, tańczenia i picia. Picia właśnie. Będziemy się upajać widokiem pięknych kobiet, jak i różnej kategorii napojami które nie zawsze w dobrym tonie jest wypijać bez uprzedniego powiedzenia słowa lub dwu. Pojawia się więc problem jak przy takim zagęszczeniu nadchodzących imprez nie powtarzać się wykrzykując standardowe "na zdrowie" przed każdym kieliszkiem wstrząśniętego i nie mieszanego martini...

Dobra :) zamieszczam kilka pierwszych wprowadzeń jakie mi przyszły do głowy i liczę na waszą kreatywność w uzupełnianiu tego - tak przydatnego w najbliższej perspektywie - wątku.

1. Na zdrowie!! (klasyka, kultura, trochę mało agresywne, ale od czegoś trzeba zacząć)
2. Zdrowie!! (wersja Lite)
3. Zdrówko!! (wersja niepełna, zdrobniona)
4. Szable w dłoń!! (I podnosimy szkło w górę - jest to ponoć wersja krótka, długa brzmi:
5. ...Lance w górę, szable w dłoń - Bolszewika goń, goń, goń (pytałem dziadka - ponoć dawniej bardzo popularne, pewnie w czasie bitwy warszawskiej)
6. Bania!! (komentarz zbędny)
7. Jan Sebastian... (w tym momencie osobnik wznoszący toast milknie) ... Bach!! (kończą biesiadnicy, na "Bach" podnosząc szkło w górę)
8. "Pijmy teraz zdrowie wszystkich by się wszystkim dobrze działo - a, że działo to armata - by się dobrze armatało (to już gdzieś o 2:17 w nocy)
9. No, to siup! (jest też wersja: ...chlup)
10. W górę serca!! (...wznosimy je do...)

No, to tylę co mi się na myśl nasunęło, ale jestem pewnien, że tych wstępów jest conajmniej tyle ile knajpek na obrzeżach krakowskiego Głównego Rynku,

skąd pozdrawia was Legionista bRachSon

(Legion XXI, kohorta XV, manipuł III)


31.12.2002
00:29
[2]

Richie Schley [ Konsul ]

Chluśniem, bo uśniem... - bardzo u mnie popularne ostatnio, szczegolnie do trunku o dzwiecznej nazwie "Komandos Strong" ;)

31.12.2002
00:29
smile
[3]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

No to siup ... w ten glupi dziob hihihi ;-))))))
Chlusniem bo usniem ;->

BrachSon ---> ciekawy pomysl na watek hehe ;-))))))))))))

31.12.2002
00:31
smile
[4]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

Richie kopne Cie, to mialo byc moje ;-)))))))))

31.12.2002
00:41
[5]

Richie Schley [ Konsul ]

Widac popularne niezwykle zawolanie, a z doswiadczenia wiem, ze rowniez zroznicowanie osob, uzywajacych "Chlusniem..." jest bardzo szerokie... od studentow prawniczych wydzialow, az po starszych menagerow "wiodacych firm konsultingowych w polsce" ;)

31.12.2002
01:06
[6]

ciemek [ Senator ]

no to ja mam piosenke...rytm to se juz mozna samemu wystukac jakis tam ...tez kolo 2:17 bym proponoawal ...

"Bo łysy nie ma prysznica, bo łysy nie ma prysznica, bo łysy nie ma prysznica, bo łysy chujem jest !!"

PS: A Łysych wieelu jest ...jakiś który "podpadł się zawsze znajdzie ...zwłąszcza o 2:17 w nocy...

dodatkowo
"POSZŁO !!!"
"Za tych co nie mogą"
"AVE JUVE!!" - to przy meczach w TV

31.12.2002
01:09
[7]

BrachSon [ Konsul ]

Widzę, że coś dopiero bractwo zbiera siły, więc sam jeszcze dorzucę dwa grosze.

11. Salut!! (kiedyś znajomy amerykanin z Bronxu podniósł taki okrzyk przy trzecim piwie i spokojnie mi wytłumaczył, że "tak się mówi przed wypiciem..." - nie wiem czemu, ale niech mu będzie)
12. prost! (no a co? kolega nic nam nie powie? ... - Deutschland, Deutschland uber Alles!...)

31.12.2002
01:16
smile
[8]

BrachSon [ Konsul ]

Jak już jesteśmy przy piosenkach, to proponuję klasykę "weselnianą" która zawsze poprzedza konsumpcję.

Aaaaaaaa teraaaz idziemy na jednegooo /aha/,
a teraaaz idziemy na jednego ... ,
Aaaaaaaa teraz idziemy na jednegooo /aha/
a teraz idziemy wódkę pić!!!


Ładnie, ładnie - i w tym momencie przypomniały mi się dwie żelazne przygrywki /aż wstyd, że dopiero teraz/

13. No!! Rybka lubi pływać!!
14. No!! To trza spłukać!!

31.12.2002
01:43
smile
[9]

Chupacabra [ Senator ]

panowie! zdrowie pan;)
no to chlusniem
polej bo sie sciemnia
strzelim po jednym
spozyjmy chleb nasz powszedni 40%

to z tego co wyzej nie bylo;)

31.12.2002
01:48
smile
[10]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Pobudka Panie, pobudka Panowie ...
... musimy wychylić nasze zdrowie :))))

31.12.2002
01:50
smile
[11]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

To na drugą nóżkę !

31.12.2002
01:52
smile
[12]

Bdx [ Senator ]

Jak sie pije to sie nie je... NIE to sie nie mówi ;)

31.12.2002
07:22
smile
[13]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Widze, ze dominuja toasty 'wyluzowanych' licealistow oraz 'spod budki z piwem na Szmulkach'. Ja sie wylamie, proponuje okrzyk:
- na pohybel czarnym!

A tak swoja droga, to sztuka wznoszenia toastow to dziedzina przez niektorych badana. Sa zasady wznoszenia toastow, pewne zelazne reguly. Jedna z tych regul mowi, ze aby wzniesc dobry toast nalezy poprzedzic go zabawna anegdota. Na przyklad taka:
[Wstajemy, i zaczynamy mowic] *brzdek, brzdek, brzdek ...*

Zdarzyło się to całkiem niedawno w Krakowie. Jeden z redaktorów pewnego krakowskiego dziennika otrzymał szczególne zadanie. Ponieważ biegle władał językiem angielskim, poproszono go, by oprowadził po mieście grupę szkockich dziennikarzy. Wkrótce zwiedzili cały Stary Rynek i redaktor postanowił zaprosić swoich gości na obiad. Wybrał restaurację "U Wierzynka". Gdy Szkoci solidnie sobie podjedli, poprosili, aby redaktor powiedział im jakieś zdanie po polsku. Chcieli po powrocie do Szkocji umieć zacytować choć kilka słów. Redaktor dla żartu zaproponował tradycyjne "w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie". Wszyscy próbowali, ale najgorzej szło jednemu z dziennikarzy radiowych. Wielokrotnie próbował powtórzyć zdanie, ale za każdym razem potykał się już na pierwszym słowie. Polski redaktor zauważył jednak zbliżającego się z rachunkiem kelnera. Szybko nachylił się do Szkota i powiedział "Mam dla Pana prostsze zdanie, niech Pan głośno powie: »Kelner -ja płacę«.

Szkot uśmiechnął się szeroko, po czym... bezbłędnie powiedział "w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie".

Proszę Państwa, jako poznaniak - potomek Szkotów wygnanych z ojczyzny za nadmierne skąpstwo wznoszę toast za najważniejszą rzecz w języku.

Za umiejętność znalezienia odpowiednich słów w odpowiedniej chwili.


No wiec:
- na pohybel czarnym!

31.12.2002
07:52
smile
[14]

Davidian [ Konsul ]

Witam !

U nasz na topie :)

Zdrowie wasze .... w gardlo nasze :)

Pozdrofka
Davidian

31.12.2002
11:02
[15]

BrachSon [ Konsul ]

==-> Rothon - ładna anegdota, szkoda tylko, że pod moją budką nie wiedzą co to Wierzynek ;)

Wznoszenie toastów to sztuka, przynajmniej do 2:17 rano, kiedy to już i tak wszystko /wszystkim/ jedno...

Na pohybel czarnym!

dodam od siebie:

na pohybel czerwonym!

/na pohybel wszystkim/!



Życzę dobrej kondycji

31.12.2002
14:25
smile
[16]

nighthawk [ Pretorianin ]

Ja najczesciej stosuje takie:
Jak mawiaja Francuzi... co stoi to do buzi!
Zdrowie prawdziwych mezczyzn... i wasze, gowniarze!
Czas sie naEBac
Flaszka - stol, gora - dol, do okola glowy i do polowy (mowiac trzeba wykonywac charakterystyczne ruchy :)

Polecam Nowy Polski Slownik Pijacki

31.12.2002
15:47
smile
[17]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

moja propozycja to okrzyk przed wlanim kielona w gardło

YO!!!!!!!!

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.