SilentOtto [ Faraon ]
FRONTLINE [127]
Jest to wątek dla fanatyków czerpiących największą satysfakcję z gier umiejscowionych w realiach II Wojny Światowej.
Gatunek owych gier ulega przeobrażeniom w zależności od naszych upodobań. :o)
Obecnie na tapecie mamy:
- Medal of Honor: Allied Assault
Bawimy się już także w:
- Medal of Honor: Allied Assault Spearhead
Powstał z inicjatywy grupy osób, które aktywnie uczestniczą w walkach.
Nasza strona w internecie:
https://www.frontline.prv.pl/
Nasza ferajna w Clan Base:
https://www.clanbase.com/claninfo.php?cid=214147
Forum naszego klanu (rzadko odwiedzane! :)
https://www.selicom.pl/frontline
Strona zaprzyjaźnionego klanu "Bad Boys":
https://www.selicom.pl/badboys
Zaprzyjaźniona strona prowadzona przez kolegę Leo987 (vel Deza), opowiadająca o epoce napoleońskiej:
https://www.republika.pl/leo987/index.html
ZAPRASZAMY!
Linka do poprzedniego wątku:

Slawekk [ Senator ]
aaaaaaaaaaaaaaaaaa
co tu się dzieje ???????????
aaaaaaaaaaaaaaaa
Diriz---> masz tego więcej ?????Możemy się wymienić ??? Zabierz swojego miłego kolege do Niesiołowic, a najpierw daj mi do niego telefon, jak bede w Szczecinie to się zdzwonimy, pa. Ucałuj kolege od wielbiciela z gdańska - nie zapomnij !!!!!

Mackay [ Red Devil ]
o bosssszzzz...jak mnie zoladek od smiechu napierdziela....

Siegfried [ Generaďż˝ ]
Witam,
sorki za wczorajszych kilka "żartymentów nieuczesanych":)[Lip, Mac, Chreesio]...acz australijskie wino o wdzięcznej nazwie "Shiraz" [polecam] hulało mi nieco po główce dając różne "asocjacyje":)..niestety wczoraj zaczął sie już czas toastów i życzeń noworocznych...a więc byki krase ...do zobaczenia i usłyszenia w nowym roku, aby komitywa tego wątku przetrwała rok następny i kolejne, w których wszak nie będzie miało znaczenia w co gramy byle z frajdą wspólnych wirtualnych spotkań..serdecznie pozdrawiam Was et consortes...:D

Siegfried [ Generaďż˝ ]
Otto---->banerek na naszą stonkę powstał przy udziale MAckay'a , któremu zawdzięczamy mandarynkową transparętność napisu ..w związku z czym występuje z wnioskiem o przyznanie jeszcze w tym roku medalu "West wall" za wkład w przygotowanie banerka..;DD

Siegfried [ Generaďż˝ ]
..tfy..transparentność..idę na kawę i dzisiaj nie wracam...narazik do nowego roku

Yaca Killer [ **** ]
??!!???
no to w Bad Niesiolovitz zapowiada sie niezłe "party" ... jak zjawi sie diriz z kolegą to komputery pójdą w kąt, my nabombiemy się grapefruitówką i ... niepotrzebne nam będą germańskie blondyny ... będziemy się grzmocić między sobą ;))))))
Sigi --> ten "Shiraz" ... mógłbyś napisać coś więcej ... czasami lubię dla odmiany wypić sobie dobrego winiacza :)
artyści ;) --> stronka jest coraz piękniejsza, aż miło to komuś pokazać

Mackay [ Red Devil ]
Prosze o nieprzyznawanie mi medalu za napis na banerek, ktory jest dzielem Sigiego - nawet moj napis nie powstal by bez jego pomocy...na pewno uda mi sie zrobic cos bardziej "szlachetnego" w przyszlosci...tymczasem chcialbym zostac zdegradowany do stopni bylego szeregowca! Otto pamietaj o tym!

Slawekk [ Senator ]
Witam
Dzięki wszystkim za wczorajsze spotkanie na SLW. Było ciekawie, trup ścielił się gęsto, szkoda tylko że nie mogliśmy jeszcze pogadać :(
Lipton [ 101st Airborne ]
Slawek--> Tak btw to sprawdzales czy dziala Ci RW???

Slawekk [ Senator ]
Lipton ---> nie sprawdzałem bo nie miałem, ale wczoraj dostałem RW od Martinsa i zrobimy testy. Mam jednak nadzieje, że w nowym roku moja sieć otrzyma dostęp do serwa tajemniczego Hanssa

Mackay [ Red Devil ]
Nasz [FrL] Sigi to prawdziwy as wywiadu! Hans Kloss moglby mu sznurowki od mokasynow :))) wiazac :D
Screena tego dostalem z kwatery glownej Kriegsmarine...podpisano "U-boot"
Coz trzeba rzecz ze nasz kamerad zdolnosci bojowej nie stracil! :)))

Slawekk [ Senator ]
Wszystkiego najlepszego, szczęścia , zdrowia, pomyślności w życiu zawodowym i prywatnym, a poza tym masy fragów i zestrzeleń, małych pibngów, zero lagów, pierwszej dziesiątki na CB w tym nowym roczku, życzy dla całego klanu FRONTLINE
[Frl] Slawekk

Mackay [ Red Devil ]
Co taka cisza zalegla?
Jestem w kwaterze Liptona, patrzcie jakie fajne zdjecie znalazlem...
Obstawiamy czyj to pies?*
*Otto nie moze brac udzialu w konkursie :D
SilentOtto [ Faraon ]
Szczęśliwego 2003, wszelkiej pomyslności i ponownego spotkania w Bad Niesiolovitz życzy
[FrL] SilentOtto.

SilentOtto [ Faraon ]
Obstawiamy czyj to pies?*
*Kto nie może brać udziału w konkursie, ten nie bierze ;o)

Mackay [ Red Devil ]
Liptona :D
diriz [ Generaďż˝ ]
witam all
whehehe slaw --> no mam tego wiecej, jest cala seria zrobiona po zakrapianej imprezce z podoficerami jak bylem na kursie u strzelcow podhalanskich :)) ja tez mam takie, tyle ze na krzesle pod prysznicem :D tak to jest jak ma sie burdel w kompie i wrzuca wszystko do jednego folderu :D
ale : chcialbym zyczyc calej ekipie frontline szampanskiej zabawy i nieduzego kaca dnia nastepnego (a to juz za bardzo niewiele godzin :), i chcialbym zwrocic uwage na jedna niezaprzeczalna zalete sylwestrowej nocy, o ktorej rzadko kto pamieta - okolo godziny dwunastej prawdziwi zolnierze maja okazje oswajac sie z akustyka (i nie tylko) pola walki poprzez kierowanie sie w sam srodek ekspodujacych petard, baczkuf, fruwajacych rakiet i rac, mozna dodatkowo cwiczyc taktyke w pomieszczeniach poprzez odpalanie w/w gadzetow na sali bankietowej :D
wiec happy new year!

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Życzę Wam Drodzy Koledzy, żeby następny rok nie obfitował w tyle TRAUM, co poprzedni. Nie wierzę w to, co mówię ale życzenia muszą być optymistyczne, nie?
A może uda Wam się mnie wywalić, i już nigdy nic nie będzie traumatyczne? Czy można Wam tego życzyć, Koledzy Rzeźnicy? Hy?
Nie zapomnijcie o tradycyjnej salwie z STG44 w niebo o godzinie 24. Diriz i jakieś inne "cieniaski" jednostrzelne mogą oddać ją z mauzerów, ale to mogłaby być zła wróżba na następny rok, więc lepiej zostać przy typowo aryjskim uzbrojeniu. :)

SilentOtto [ Faraon ]
Ostatni update strony w tym roku wykonany
W gazecie artykuł Mackaya, awanse i odznaczenia.
Do zobaczenia w 2003-cim :o)

Lipton [ 101st Airborne ]
Mackay--> Super artykul:)! Naprawde. Szczegolnie jeden moment mnie powalil:) W zwiazku z tym ze ta sprawa ciagnie sie za nami od konca poprzedniego watku wiecie co mam na mysli:))
Lim [ Senator ]
Hej:)
Wpadłem tylko na chwilkę (znowu:) przywitać się (znowu:)
i życzyć wszystkiego naj,naj w Nowym Roku.
PS. Na 19 umówiłem się ze znajomkami (i ich żonami )...boszeee a jeśli nikt nie przyjdzie?!
To fajnie - poczytam sobie artykuł który tak chwali Lipton. Tylko kto to zje ...i wypije, heh
OK :)

martins [ Konsul ]
Mac-> ale się uśmiałem jak czytałem twoje opowiadanko, nic ująć nic dodać. Czytając to przypomnieli mi się koledzy którzy współtworzyli naszą grupę na forum.
Pozdrawiam Kristofa oraz Leo987 odezwijcie się czasami do starych kompanów.
Wszystkim wam życzę szczęśliwego nowego roku i obyśmy w nowym roku i kolejnym itd. mogli spotykać się zarówno wirtualnie jak i na „żywo”.

Slawekk [ Senator ]
Mackay---> pieknieś to opisał, brawo Jasiu !!!!!!!

gaga [ Pretorianin ]
Panowie dobra wiem wiem niepowinienem ale wpadla mi w redze Battlefield 1942 i... no wlasnie ten nieszczesny klucz niedaje pograc w sieci moze ktos da jakas wskazowke gdzie moge znalesc jakas pomoc ;) i wiem wiem , ale gdyby mnie bylo stac to niemialbym problemu;)

SilentOtto [ Faraon ]
...W Sylwestra byliśmy pod ostrzałem ciężkiej artylerii. Najpierw zaczęły rozrywać się 40-to kilogramowe pociski wrogich haubic ukrytych za wzgórzem. Dla weteranów żadna nowina. Tylko trochę nas otrząchnęło. Przeciwnik widząc, że czterdziestki spływają po nas jak woda po gęsi wprowadził do boju ciężką artylerię. Pociski o wadze sześćdziesięciu kilogramów zaczęły bezlitośnie orać okopy. Jednak nasze doborowe jednostki nie straciły animuszu i spokojnie kontynuowały noworoczną biesiadę. Wróg widząc, że klasyczny ostrzał zawodzi, wprowadził do walki wszystkie jednostki ogniowe ze strefy frontowej. Mieszany ostrzał zaczął być dokuczliwy. Nie pozwalał na swobodne przemieszczanie się w strefie bronionego odcinka. Zmuszał do częstego przybierania pozycji „padnij” lub szukania schronienia w pobliskiej latrynie. Umęczeni nieustającym hukiem rozrywających się pocisków, terkotem ciężkich i lekkich karabinów maszynowych, wizgiem nadlatujących katiusz zaczęliśmy rozglądać się za jakimś zacisznym kątem, gdzie moglibyśmy przeczekać to piekło. Wcisnąwszy się w kąt ziemianki zapadliśmy w kamienny sen doświadczonego frontowca, który potrafi wykorzystać na odpoczynek każdą nadarzającą się sposobność. Tak doczekaliśmy świtu. Przebudzenie nie było zbyt przyjemne. Zgrzyt zardzewiałych gąsienic, ryk 12-to cylindrowego diesla, dzwony kościoła w pobliskiej wsi rozsadzały nam zbolałe głowy. Doszliśmy do wniosku, że dla poprawy samopoczucia musimy się odegrać na bezlitosnym wrogu. Teraz my podciągnęliśmy ciężką i lekką artylerię oraz wszelkie inne dostępne środki ogniowe. Zaczęliśmy walić na potęgę…

SilentOtto [ Faraon ]
... Ze wszystkich luf ;o)

Mackay [ Red Devil ]
Otto ----->> trzeba bylo stary frontowcu zostac do konca w tej latrynie...ja tak zrobilem i nie dosc ze rankiem nie mialem problemow z glowa to jeszcze...w kontrofensywie nie musialem brac udzialu!

Lipton [ 101st Airborne ]
Mackay--> Za kontrofensywe musial odpowiadac wyzszy stopniem Lipton:D I wyszlo nei najgorzej:D zwazywszy na straty w naszym obozie:P

Mackay [ Red Devil ]
Tak to prawda...stracilismy jeden swiecznik, a uszkodzeniu ulegla mydelniczka! chwala ich pamieci!
P.S. Kontrofensywa = dalsze picie (p.Otto) - to znaczy ze dawales jeszcze w przelyk rano??! :D

SilentOtto [ Faraon ]
Waliliśmy ogniem ciągłym ze wszystkich luf aż do wyczerpania zapasów amunicji. Głebokie gardziele armat rozgrzały się do czerwoności. Niestety, zbytnio wydłużone linie komunikacyjne doprowadziły do braków w zaopatrzeniu. Zatem załadowaliśmy się na ciągniki artyleryjskie i popędziliśmy do sąsiedniej jednostki, aby wspomóc walczących bohaterów. U nich są jeszcze rokujące na zwycięstwo zapasy wszelkich kalibrów i działa łączność z zapleczem magazynowym. Umęczeni jesteśmy niemożliwie, ale rozgrzani ciągłym ładowaniem nie myślimy o odpoczynku. Wszystko dla zwycięstwa i ku chwale oręża!

diriz [ Generaďż˝ ]
ehhhh..... wody....
Valtor [ Lost In Fantasy ]
Jeżeli naprawdę fscynujecie się I Wojną oraz II Wojną Swiatową, polecam książki: "Sztuka Blitzkriegu" i "Kompania Braci" Może znacie...

diriz [ Generaďż˝ ]
valtor --> nie , nie znamy, a gdzie mozna kupic?! ;P

martins [ Konsul ]
Valtor->"Kompania Braci" książka nie jest najciekawsza (film w tym przypadku przerósł książkę), dużo lepsze są książki C.Ryana "O jeden most za dalko" albo "Najdłuższy dzień" -polecam.
"Jeżeli naprawdę fscynujecie się I Wojną .."- hmmm, skąd ten wniosek. Ten okres może być ciekawy jedynie od strony historii polityczno-dyplomatycznej, bo same walki były dość schematyczne:)
Lim [ Senator ]
hej...więc mamy Nowy Rok:)
jeśli prawdziwe jest stwierdzenie (a raczej taki sympatyczny przesąd) że to co nas spodka na przełomie starego i nowego roku...to ja cały 2003 rok spędze na kacu, heh
OK, na temat - chciałem odpowiedzieć coś dowcipnego na posta Valtora jednak diriz zrobił to raz ...i wystarczy- jeszcze się kolega Valtor zrazi do tematów związanych z militariami i historią wojskowości - wiec spoko.
Trochę zdziwiony jestem wypowiedzą martinsa - dzisiaj panuje taki miły świąteczny nastrój więc nie dodam nic więcej by go nie popsuć :) - nie chodzi mi o jego opine na temat Kompani Braci oczywiście.
Pozostając z całym szacunkiem do indywidualnych gustów powiem tylko że wypowiedź martinsa jest baaardzo dziwna w ustach kogoś kto jak myślę jest (dość:) dobrze zorientowany w temacie.
martins---> mam nadzieję że okres I wś nie wydaje się Tobie nudny tylko z powodu kiepskiej jakości filmów archiwalnych z tego okresu... i braku PzKpfw VI Ausf B na polach bitew , oczywiście ;)
hymm...ciekawe jak potoczy się ta rozmowa ...nowy rok - nowy temat do dyskusji - lubimy TE klimaty ...hej:)

SilentOtto [ Faraon ]
Uwielbiamy te klimaty...
Niestety! Mit o wystarczających zapasach do obrony rozwiał się w kilka chwil po naszym przybyciu. Jedynie łączność działała bez zarzutu. Cóż było robić? Dysponując tylko bronią osobistą, ale z pustymi magazynkami, udaliśmy się na piechotę do odległego magazynu po zaopatrzenie. Poganiani ciężką sytuacją naszych jednostek rychło dotarliśmy do celu. Na miejscu załadowaliśmy magazynki oraz strzeliśmy po razie na wiwat i dla nabrania animuszu. Następnie uginając się pod ciężarem skrzyń z amunicją, lekko chwiejnym krokiem ruszyliśmy w drogę powrotną. Po kilkunastu minutach marszu, przygnieceni naszym brzemieniem, zatrzymaliśmy się aby chwilę odsapnąć. Tym razem strzeliśmy po dwa razy dla dodania sobie sił i animuszu. Zarzucilismy skrzynki na plecy i zataczając się, uparcie posuwaliśmy się w kierunku pierwszej linii okopów. Po przejściu dość długiego odcinka ze zmęczenia mgła zaczęła przesłaniać nam oczy. Postanowiliśmy znowu strzelić, tym razem serię, dla nabrania krzepy i wyostrzenia wzroku. Podziałało! Ogniskowa nam się poprawiła i zobaczyliśmy jadący w naszym kierunku armijny wóz techniczny z gogutem na dachu. Wypadliśmy na środek duktu rozpaczliwie machając rękami. Stanął! Za niewielką opłatą dowiózł nas pod same stanowiska naszej baterii. Dopadliśmy stanowisk. Obsługa dział, zmęczona uprzednim ładowaniem i dość długim oczekiwaniem na amunicję, posnęła wprost na lawetach. Jednak na dźwięk zrywanych kapsli bezpieczników wszyscy porwali się na nogi i niezwłocznie przystąpili do działoczynów. Na wrogie linie znowu runęła nawała ognia!
martins [ Konsul ]
Lim -> nie rozumiem zupełnie o co Ci chodzi, chyba nie zrozumiałeś tego co napisałem , może sprecyzuj.
Książka "Kompania braci" - czytałem i uważam, że jest słaba i już. W podobnym klimacie pisał C.Ryan (w podobnym klimacie- rozumiem, że są to książki które w sposób "przygodowy" opisują losy jakichś działań wojennych) skoro kolega valtor jest na etapie tego typu książek, zaproponowałem mu książki w podobnym stylu, a moim zdaniem lepsze w tym gatunku, a nie proponowałem, czytania książek "poważniejszych " w tej dziedzinie, aby kolegi nie zniechęcić, czysty zbieg okoliczności, że wszystkie doczekały się ekranizacji. Chciałbym Cię również uspokoić, że w tym wątku raczej nie ma laików którzy swą wiedzę na temat II W.Ś. posiadają tylko z filmów.
I wojna była od strony strategicznej była nudna i nie zmienię zdania, nawet nie chcę mi się uzasadniać dlaczego, chyba, że postawisz jakąś ciekawą tezę ..... (zapewniam Cię jeszcze raz, że na pewno nie uważam tak dlatego, że nie było filmów na ten temat).
Lim [ Senator ]
SilentOtto---> hymm...ciekawy opis krwawej i okrutnej walki - widzę oczami wyobraźni tą okrutną jatkę...tylko kilka drobiazgów:
- kto do kogo , kiedy i z czego strzela ??? itd :D

SilentOtto [ Faraon ]
Pot zalewał nam oczy, z wysiłku zaczęliśmy widzieć podwójnie. Do skrzyni, pocisk, zerwanie kapsla, podźwignięcie, załadowanie i strzał. Potworna harówka. Jednak upojeni wizją bliskiego zwycięstwa trzymaliśmy się dzielnie. Niestety po jakimś czasie paszcze armat rozgrzały się tak, że straciły kalibrację. Działonowi zaczęli coraz bardziej zataczać się pod ciężarem amunicji. A jednak wytrwali do momentu kiedy w skrzyniach pokazało się dno. Oddaliśmy ostatnią salwę. Wykończeni nieustannym dźwiganiem, tracąc przytomność od nadmiernego wysiłku, z oczami postawionymi „w słup” padliśmy nieprzytomni na pozycjach. Na szczęście jutro rano wycofują nas na tyły w celu przeformowania i uzupełnienia strat.
Ende
Lim [ Senator ]
martins---> OK. jestem spokojny:)
co do kompani braci- pełna zgoda , co do Twojej opinni na temat działań w I wś - nie zgadzam sie ,,w ogóle i szczególe'' - i niech atgumentem na poparcie Twojej tezy nie będzie określenie które spotykamy w doniesieniu do I wś - tj. wojny okopowej
ot , taka mała różnica zdań :)
Lim [ Senator ]
ups- ,,argumentem'' oczywiści
...wiadomo, klawisze są takie małe ;)

Mackay [ Red Devil ]
Lim ---->> Otto walczy na pare frontow...a jak nie walczy to pije...i takie walki nam wowczas opisuje
Cos jednak jest nie w porzadku, bo po tych ilosciach jakie nam opisuje nie bylby w stanie "POWER" na kompie wcisnac...
Lim [ Senator ]
Mac --->to prawidłowe zachowanie, popieram .
PS. Może tower Otta ma wieeelkie przyciski :)
Lim [ Senator ]
...w taki wieeelki przycisk da sie trafić nawet po wielokrotnym zrywaniu kapsli...z pocisków oczywiście ;)
OK.Kazza daje mi nadzieję na dociągnięcie pliku za...49h - wiec daruję sobie dzisiaj i powiem:
dobranocka :)

diriz [ Generaďż˝ ]
Achtung!
wyprzedzajac posty na temat dzisiejszej klanowki, zanim na forum pojawia sie donosy o traumie w waskich korytarzach wyrzutni V2, tego jak, kto i gdzie dal sie rozwalcowac i td., chcialbym napisac cos konkstruktywnego. gralismy z lepsza ekipa, nie da sie ukryc, stosujaca ciekawa taktyke, szczegolnie na V2, na huncie niezle miotali granatami. kilkukrotnie bylismy blisko wyrwania punkciku, jednak bledy wziely gore. kiedy pojawila sie przegrana na V2 po stronie axis, w szeregi wdarl sie lekki poploch, co skutkowalo sytuacjami z serii: nieprzyjaciel na dole, na otwartej przestrzeni, strzela z colta do zdaje sie ubiego ktory jest na tarasiku przy kontroli, i zamiast rozpruc typa z stg zarzuca go granatami i chowa sie do srodka :) zaczely sie odstepstwa od przyjetej taktyki (zasuwam na buziak, po raz kolejny jestem sam, i wiem ze przyjda do mnie z dwoch stron [ida po mnie,bez odbioru :)] jak bede pilnowal klatki, i macka po raz kolejny nie ma, a ma pilnowac pleckow - za to zaraz jest komunikat ...mackay was machine-gunned in the head... ..mack gdzie cie stukneli.. ....w garazu.... :) za duzo trupa po naszej stronie w pierwszych 30 sekundach rundy, nie uwazacie? a powinno chyba byc tak ze zaczynamy umierac ewnetulanie kiedy nieprzyjaciel stara sie zdobyc flage na przyklad!
zeby nie dolowac trzeba przyznac ze byly rundki na v2 rozgrywane wzorowo - skuteczna kampa, ewentulanie zajscie od tylu na pietrze, skuteczne granaty. na huncie jednak AoD kampili bardzo dobrze, i nasza szansa bylo dosyc szybkie uderzenie, nie zdolalismy jednak do konca tego wykorzystac.
aha, no i jeszcze raz sorry chrees za kulke w tyl glowy we fladze,ale wszedles mi prosto pod lufe kiedy siepalem do nazisty - strasznie to doluje morale kiedy wiesz ze zaciukales wspoltowarzysza broni, i byc moze ta smierc zawazy na losach rundki :D
uffff... cos jeszcze chcialem napisac ale pewnie jeszcze mi sie przypomni :)
dobranoc panom oficerom! :D

Mackay [ Red Devil ]
diriz ---->> masz niestety racje :((
co do swojej gry...nie dosc ze byla fatalna to jeszcze gralem przeciw ogolnie przyjetym zasadom - kampowalem w idiotycznych miejscach itp...nie mowiac juz nic o ginieciu na samym poczatku
kurewsko fatalny dzien...o takich najlepiej szybko zapomniec
Ale zeby nie walic pesymizmami, powiem Wam ze cos jednak z tego wynioslem...mianowicie:
sposob w jaki diriz wyskakuje zza wszelkiego rodzaju murkow i scian...
bylem naprawde pod wrazeniem, wyskok <przeciwnik tnie ponizej> a dyrys w niego - szczegolnie skuteczne na bliski dystans
polecam! sam bede to w najblizszych dniach cwiczyl!
ide spac, pozdrowka

matchaus [ Legend ]
Ja dodam tylko, że również mam sobie wiele do zarzucenia...
Choć wiedziałem skąd przyjdzie wróg lub gdzie kampuje, to "dawałem ciała"...
Posylwestrowy syndrom braku refleksu.
Ale nic to Baśka...
Już zaplanowaliśmy co-nieco z Dowódcą i wracamy na pola chwały! :)
Jutro trening (KONIECZNY!) a w piątek może się zacznie :o)

SilentOtto [ Faraon ]
Na stronie dodatek specjalny do gazety frontowej! Ciężkie walki sylwestrowe na froncie wschodnim w całości i po małym retuszu.
Wbrew pozorom wytrwałem w niezłej kondycji, ponieważ organy wewnętrzne wróciły do normy po kuracji w Bad Niesiolovitz i ostatnimi czasy dobrze się prowadziłem :o).

diriz [ Generaďż˝ ]
dzien dobry
mack -->nie badz dla siebie zbyt surowy, trzeba wyciagac wnioski z gry z lepszymi. heh no moich bledow tez kilka/mnostwo, efekt niezbyt jasnego umyslu byc moze.. wyczekanie az granatcik rozerwie sie pod nogami, wyjscie przez drzwi bez uprzedniego otwarcia- a tam na koncu korytarza aliant i diriz was machine-gunned in the pelvis... heh. takie wyskoki sprawdzaja sie na V2 i generalnie tam gdzie jest malo miejsca (zaskoczenie - boze,przyszedl do mnie!), szczegolnie kiedy typ obrzuca cie granatami w korytarzach. lubie V2 wlasnie dzieki temu iz polowa (o ile nie wiekszosc) mapki to korytarze i malo miejsca. przeciwnicy dali sie w ten sposob 2 czy 3 razy zaskoczyc i rozjechac praktycznie do cna dzieki zajsciu ich od tylu -> niestety okazali sie na tyle zapobiegliwi (co wiazalo sie ze stosowana przez nich taktyka - wszyscy szli lewa klatka) iz zostawaili ariergarde na samym poczatku praktycznie (przy drzwiach do garazu w lewej klatce).
trzeba takze przyznac iz umieli wyczekac, nie strzelali bez sensu kiedy np smignalem jakims korytarzem w przejsciu i zanim kulka wylecialaby z jego lufy ja juz bylem schowany po 2 stronie, i koles zakampiony przy polkach za rogiem musial mnie zauwazyc (ja jego niekoniecznie - jednak po 2 rundkach juz bylo widac jak i ktoredy wchodzai bylo to wiadome). nie rzucal granatow, nie strzelal, tylko czekal na dogodny moment.
tak wiec panowie - trening na V2 musi odbyc sie w celu wypracowania skutecznej kamp. byc moze trzeba zmienic nieco koncepcje obrony i miejsc kampienia - okazalo sie nagle, iz dosyc skuteczna taktyka okazala sie w tym przypadku zbyt slaba aby obronic wunderwaffe ktora miala spac na londyn ( a moze to efekt kaca jednak - nigdy sie juz nie dowiemy ;)) - aha, jeszcze odnosnie flagi - pozycja przy samych drzwiach do obrony flagi okazala sie na tyle skuteczna, iz zginelismy we 4 w ciagu jakich 3 sekund, co daje srednia ponad trupa na sekunde :))
jade teraz do miasta po smar do sturmgiwery i po nowy magazynek, wiec do zobaczenia poznym wieczorekim panowie :)
ah, i jeszcze jedna sprawa - ostatnie klanowki odbywaja sie w mniej wiecej tym samym skladzie caly czas... a moze sie myle? pozdrowionka

Siegfried [ Generaďż˝ ]
a może by tak ktoś zamieścił parę statystyk meczowych: kto grał?jak rozkładały się punkty? i dlaczego informacja o klanówce pojawiła się tak późno, 31.12 nie było żadnego info na CB
diriz [ Generaďż˝ ]
aha, i jeszcze jedno co nasunelo mi sie po wczorajszym meczyku - panowie, trzeba przyjac (nie chodzi mi o to zeby kogokolwiek tutaj pouczac a ni moralizowac, bo jestem od tego daleki,ale mysle ze taki wniosek mam nie tylko ja :) pewna zasade dotyczaca sytuacji krytycznych ( jeden na dwoch, osaczony, malo czasu i tp) --> niezdecydowanie i miotanie sie w kolko jest gorsze od ataku samobojczego. jezeli przeciwnik nawet ma przewage, a zostalo nam 15 sekund na jego wykonczenie i rozbrojenie ladunku (martins ;)))) to pistolet w dlon i lepiej umrzec szybko, w walce i z honorem, niz patrzec jak alianci wysadzaja nasza 88, kltorej fuhrer kazal nam bronic do ostatniej kropli krwi!

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
P...zdy jesteśmy i tyle....
Gdzie się podziało nasze zdyscyplinowanie na V2????
Gdzie my k...wa biegaliśmy?? Gdzie był miotający gość przy G3 miotający granaty i paraliżujący ataki na flagę??? Po kiego diabła stawaliśmy na idiotycznym buziaku z uporem maniaka choć WSZYSCY już wiedzieli, żę tam będziemy a NIE JEST to miejsce idealne?? WCALE nie realizowaliśmy TWARDO założęń taktycznych Axisami na V2 :((( MAmy DOBRY układ ale zachciało nam się biegać po korytarzykach co często skutkowało efektownym rozwaleniem 4 Aliantów od tyłu (nawet mi się tak zdarzyło nie mówiąc o Was koledzy...) ale bywało i tak, że to po prostu bezsensowna śmierć i tyle :(( Dlaczego nie mogliśmy grać jak Pan Bóg przykazał i realizować PLAN? Szczególnie, że wiemy, że jest dobry???
Do Diabła!!
CO TO BYŁO???
Przyznaję, byłem lekko podmęczony po Sylwestrze i Wy pewnie też... ale na nasze bieganki NIE ma wytłumaczenia... Co to jest za komunikat: "Wywaliło mnie na klatce więc zostanę moment, jednego załatwię i się wycofam"???? BRAWO DLA NAS WSZYSTKICH.... Jesteśmy bandą amatorów!
Zasłużyliśmy, bo zdawało nam się, że skoro byliśmy kiedyś na 20 miejscu (możemy już tego nie powtórzyć) to już umiemy grać... Zupełnie jak nasza reprezentacja piłkarska uwierzyliśmy, żę skoro już gramy w CB to już umiemy grać... Nie mamy takich tuzów (szacuneczek dla Was chłopaki tym niemniej), żebyśmy się nie pogubili gdy coś nie idzie... A skoro ich nie mamy, to musimy trzymać się PLANU.
Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Oczywiście chodziło mi o G2.....

Siegfried [ Generaďż˝ ]
..qrwa..dość tych gorzkich żali..nie pierwszy raz miało miejsce popełnianie głupostek i zbędnego harcowania...powie w końcu ktoś jaki był rozkład punktów na planszach?...

SilentOtto [ Faraon ]
Dlaczego na CB nie było informacji o meczu?
Dlaczego w wątku nie było informacji o klanówce i składzie?
Tworzycie jakąś nową podgrupę w klanie? Tajne towarzystwo wzajemnej adoracji?
Chciałbym przeczytać jakieś wyjaśnienia.
>:o[

Siegfried [ Generaďż˝ ]
no i co za mędrek w ogóle ustala termin na 1 stycznia? dobra robota dywersyjna.....:P
U-boot [ Karl Dönitz ]
Sigi --> wszystko zaczęło się niewinnie, graliśmy na naszym serwie, Ja, Mackay, Martins, Matchaus, diriz i Chrees i około 23.00 pojawił się komunikat, że klan AoD chce grać. Niewiele się zastanawiając przyjeliśmy wyzwanie, choć w moczu czuć było, że nie będzie łatwo. Stąd te braki na CB - pojawił się tam komunikat tuz przed grą.
Najpierw graliśmy Hunt jako Axis - na początku szło normalnie, czyli wygrywaliśmy już 3:0 (w jednym zwycięstwie było dużo szczęscia- czas nam pomógł), potem była mała przerwa i zaczęło się - przegraliśmy dwa razy - sam nie wiem jak to się mogło stać ?? Wydaję mi się, że zabrakło alternatywy dla pozycji MArtinsa w domku snajperskim, Martins co prawda nas informował o ruchach przeciwnika ale za szybko gnią :-((.
Efekt 7:2
Potem było tradycyjnie niestety, wróg przyjął głeboką kampę na cmentarzu krzaki, grabarz i burdel - nie daliśmy rady tego pokonać. Choć zdaje się, że raz byliśmy blisko wyrwania punktu ale się nie udało.
Efekt 0:7
Na V2 zaczeliśmy jako alianci, mieliśmy szansę zdobyć co nieco ale nie wyszło :-(( głeboka kampa na zewnątrz i we flagowym była skuteczna, niestety
Efekt 0:7
i na końcu Axis. I znowu było już 4:0 dla nas gdy przydarzyła się przerwa a po przerwie było już tragicznie, nerwowo czyli źle ale udało sie to w końcu wygrać. przyczyny już opisał powyżej Chrees - brakowało wsparcia flagi, oni nam tam rzucali móstwo granatów a nie było nikogo kto by im od G-2 coś zaserwował. Poza swoją pozycją, Chreesa i Matchausa
nie wiedziałem gdzie jest reszta kompanii.
efekt 7:5
czyli przegraliśmy 14:21
stało się
ale bedzie lepiej, nowy rok nowe uzbrojenie - zwyciężymy
Pozdrowionka

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
A mówiłem : "nie grajmy" :)))))))
Teraz mogę zostać prorokiem postfaktualnym... :))
CZUŁEM, że będzie źle... :) Czułem się zmęczony i przypuszczałem, że wszyscy też są jacyś ospali: zostaliśmy podstępnie zaatakowani niewinną propozycją AoD... yhhhh :))
Reszta moich uwag NIE BĘDZIE korygowana Sigfridzie: biegania było za dużo "nie pierwszy raz miało miejsce popełnianie głupostek i zbędnego harcowania"...: pewnie i racja ale uwierz mi, tym razem nawet porażka nie ustawiała nas na pozycjach... krążyliśmy po korytarzach jak Zombie... :((( A flaga zawsze niemal pada tak swoją drogą... nawet my ją zdobywaliśmy jako Alianci, nie? Tym niemniej moje wycieczki w kierunku drzwi flagi to był szczyt zombizmu tego wieczoru :(((

SilentOtto [ Faraon ]
"...Niewiele się zastanawiając przyjeliśmy wyzwanie..."
Właśnie. A przecież spokojnie mogliście ustalić inny termin i zebrać skład zgodnie z rozpiską, o której tyle pier...nia było na łamach forum. Łamiecie w ten sposób zasady, które sami ustaliliście. Zajebiste osiągnięcie!
Nie twierdzę, że w innym terminie i składzie FrL wygrałby mecz. I nie mam pretensji o to, że przegraliście. Ale byłoby elegancko w stosunku do innych kolegów gdybyście wykazali minimum dobrej woli.

matchaus [ Legend ]
HEHEHEEHE!
A gdzie Chrees Twoje słynne, wysokie morale?! :)))))))))))))))))))
Sigi i reszta niegrających:
Wczoraj sobie lekuchno trenowaliśmy 3x3 na naszym servie.
Pomysł klanówki wypadł niejako spontanicznie (info dla Macka na GG). Klanówkę zagraliśmy w squadzie:
- Diriz
- Mackay
- Chrees
- Martins
- U-Boot
- matchaus
I teraz będzie o przebiegu i wnioskach...
(graliśmy do 7 zwycięstw)
Hunt Axis - 7:2
Nie od dziś szwankuje nasza kampa Axisami... Tu w zasadzie nie mam zastrzeżeń, po prostu trzeba więcej potrenować i wieksze ogranie przyjdzie samo. Już i tak jest nieźle, ale spokojnie i pomału - będzie dobrze.
Hunt Alles - 0:7
I tu napiszę najważniejszą rzecz, jaka dotyczy także gry Axis, ale Allies dotyczy PRZEDEWSZYSTKIM!
SYNCHRONIZACJA!
Można by ten wyraz wypisać 100 razy, ale nic to raczej nie da, bez kolejnych, żmudnych treningów...
Po osiągnięciu linii - snajperski niemiecki - filary (ew. redakcja) NIE MA POMYSŁU NA DALSZĄ GRĘ!!
SYNCHRONIZACJA W DOCHODZENIU DO W/W LINII ULATUJE JAK BAŃKA MYDLANA, A MY DAJEMY SIĘ POJEDNYŃCZO ELIMINOWAĆ!
P O J E D Y Ń C Z O ! ! !
Na treningach należy TYLKO pracować nad łamaniem głębokiej (i półgłębokiej) kampy Axis!
Ludzie którzy idą lewą, oraz Ci którzy idą prawą POWINNI realizować kolejne etapy ataku NA OPRACOWNYM WCZEŚNIEJ KIERUNKU!
Co mam na myśli?
Ano to, że jeśli zobaczę komunikat, że zginął Chrees, lub Diriz to NAWET BEZ ICH GADANIA BĘDĘ MNIEJ WIĘCEJ WIEDZIAŁ GDZIE PADLI!
A tutaj realizujemy taktykę posopolitego ruszenia.. Gdzie komu pasuje tam pomyka...
Ja wiem - to nie od wczoraj tak się dzieje, ale TAK DALEJ NAPRAWDĘ BYĆ NIE MOŻE!
Kłania się tutaj kampa Axisami na V2 - tam patrzyłem TYLKO na komunikaty na ekranie, choć (jak się okazało :) nie każdy padł tam gdzie powinien :)))))))
V2 Allies - 0:7
Cóż powiedzieć - brak synchronizacji, oraz dobra (widać wielokrotnie stosowana) kampa AoD...
Było blisko raz, czy dwa, ale nigdy bardzo blisko...
Najlepsze, gdyż WSZYSCY WIEDZIELIŚMY GDZIE MNIE WIĘCEJ POJAWI SIĘ WRÓG, a i tak klapsy padały na nasze rekrucie dupska :)))))
AoD grało zazwyczaj w ten sposób, że puszczało jednego do przodu - osłabiał tempo i wprowadzał zamiesznie, po czym błyskawicznie się wycofywał.
Skuteczne...
V2 Axis - 7:5
Taaaaaaaak. Macie rację! :))))))))))))))))))))))))))))))))))
Że to się nie skończyło naszą porażką, to tylko Bogu dziękujmy... :))))))))))
AoD znów ciekawie podeszło do sprawy. Atakowali non-stop lewą, ale stosowali też pewnien ciekawy manewr z atakiem psychologicznym...
Praktycznie cały czas puszczali jednego na D3, aby tylko 1x otworzył drzwi! Próbowali też zaatakowac D2, ale raczej bez powodzenia. Atak na D2 łączyli jednak z otwieraniem drzwi w D3! Niemniej - TO BYŁA TYLKO PODPUCHA I WIĄZANIE JEDNEGO NIEMCA W OBRONIE.
Tutaj też dałem kilka razy ciała, niestety w głupich sytacjach...
Raz byłem przekonany, że zabiłem obu atakujących wrogów, choć nie była to prawda.
Raz, nic nie słysząc wleciałem prosto na granat... Do tej pory tego nie rozumiem jak to się stało...
Generalnie - nasz plan sie posypał z góry na dół.
A ja na dole nie wiedziałem kiedy udać się na górę, gdyż upadek flagi równał sie upadkowi KONTROLI!
DLACZEGO? Przecież w pierwotnej wersji planu wspierał mnie gość z KONTROLI!
I TAK GRAŁO AoD! Gość w kontroli szachował dół, oraz ostrzeliwywał G1 i G2!
Z czego G2 ostrzeliwywał po otwarciu drzwi przez kolegę z balustrady!!!
Nieważne - trza więcej popracować i tyle...
Chrees_from_PL [ Kosmos ]
To teraz pokaz infantylizmu: MÓWIŁEM MÓWIŁEM MÓWIŁEM, żebyśmy nie grali koledzy!!!
hahahahhhhhh
ALe o brak szacunku to proszęęęę: nie przeginajcie z takimi oskarżeniami... :D
NIE zła wola tylko brak pomyślunku kierował NIMI (ONI ŹLI, oni chcieć grać mecz, nie ja!! hahahahhhhhh)....
Daliśmy dupy: nie pomyśleliśmy: byliśmy chyba jacyś zmulenie po Sylwku. Ot tyle... Ale brak SZACUNKU??? Znamy się od wczoraj czy jak?? HYY? (zawołanie polskiej inteligencji dla pokazania dobrych intencyj)...
HY??

Siegfried [ Generaďż˝ ]
nie Otto, nie chodzi o to , że mecz został popełniony niezgodnie z zasadą rotacji, tylko że w ogóle został popełniony przez zrytych Sylwesterm facetów, którzy zamiast spać a co najwyżej sparingować wychynęli skacowane i niezregenerowane w większości łebki z okopów i z okrzykiem na Wołmontowicze..polecieli wpieriod...ja i tak jestem pełen podziwu że przegrali tylko do 14...:P

SilentOtto [ Faraon ]
Ile pier...lenia było o tym, jak to należy rozgrywki w lidze traktować profesjonalnie, bo przecież wynik i miejsce w tabeli ponad wszytko!? I co się dzieje? Z marszu, zmęczeni sylwkiem przystępujecie do rozgrywki z dobrym klanem, mając w dupie własne wcześniejsze deklaracje :).

SilentOtto [ Faraon ]
Sigi ---> A mnie chodzi o jedno i o drugie.

matchaus [ Legend ]
I co mam Ci Otto napisać?
Że mieliśmy Cię i innych szukać po sieci, dzwonić na komórki?
Był pomysł, była w większości chęć do gry, więc czemu nie?
Poza tym to była 23.00!
Jestem zdania, że jeśli są podstawy pod zespół, to można grać takie klanówki choćby i codziennie!
Celebra związana ze squadem ma oczywiście miejsce w przypadku umówionych wcześniej spotkań, ale to było spontaniczne wyzwanie.
Mamy w końcu dowódcę i demokrację w klanie co nie?
HY? :))))))

Siegfried [ Generaďż˝ ]
Otto-> a tam... nie ma to jak "postsylwestrowa" fantazyja....wszak nie ma mowy o postfaktualnym prognostyku dla tegorocznych rozgrywek.....co Chreesio?..:D

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Koedzy..... yyyyyyyyyyyyyyy..... głupio wyszło hyhyhhhhh :)
Odebrać odznaczenia, zdegradować, zawirusować komputery... (Otto: inżynier Microsoftu...).... ROZSTRZELAĆ?
HY?
ALe idea profesjonalnego podejścia do gry już upadła we FrL, Otto: po zresztą dość burzliwej dyskusji :))

SilentOtto [ Faraon ]
Treningi!? Buhahahahaha...
Nie ma treningów! Zwykle jest burdel lub bieganina z mauserami po cmentarzu. Szkoda czasu na takie brewerie.
IMHO: Powinien być ustalony i realizowany plan-konspekt. Prowadzacy zajęcia mówi co i jak trenujemy oraz przydziela zadania. Określa również ramy czasowe realizacji trenowanych rozwiązań taktycznych. Po wykonaniu przystępujemy do dzielenia się wnioskami. Ordnung uber alles!

Siegfried [ Generaďż˝ ]
matchaus---> pewnie, że to nonsens skoro był skład ziejący ochotą do gry..wszak po to się gra...tracą ci, których nie ma..oczywiste...acz czyż z góry nie zakładaliście przegranej przyjmując wyzwanie hę?

matchaus [ Legend ]
No popatrz, popatrz!
Zgadzam się z Ottem.
Jednak przytoczę w tym miejscu dwa zdarzenia, jakie miały miejsce podczas jednej klanówki.
Pan "B" będzie zagadką w naszym konkursie!
Dowodzi Martins na życzenie pana "B".
1 scenka:
Martins:
- "B" zostań z tyłu!
Pan "B":
- Spierdalaj! Sam sobie zostawaj z tyłu!
2 scenka:
Martins:
- "B" zostań w kontroli
Pan "B":
- Ja kurwa nie umiem grać w kontroli! Spierdalam stąd do flagi.
ZAPRASZAM DO KONKURSU! :)))))))))))))))))))))))
Sigi --> Masz rację, ale prawdziwy Frontlineowiec walki się nie lęka! :)))))))

SilentOtto [ Faraon ]
Matchaus ---> Dla samej przyzwoitości powinniście rozesłać wici lub chociażby zdawkowe powiadomienia. Wystarczy: forum, CB, mail i gg. Telefonować nie trzeba. A tak, człowiek zagląda na CB i k...wa mać, oczom własnym nie wierzy! Delira to czy jawa? ;o)
Ok. Wyżyłem się na niebożątkach, adrenalina opadła więc kończę temat :o).

matchaus [ Legend ]
Chrees --> Jest takie ładne słowo w języku angielskim oznaczające dosłownie "bycze gówno" :))))))))))
Jest chęć, będą treningi.
Jak można przekreślać profesjonalne treningi jedną wpadką!
Jeśli ktoś nam da po dupie, a był to w końcu dobry klan, to ja dostaję większą motywację do pracy.
Inny może pozbierać zabawki i przestać być prawdziwym aryjczykiem :)))))))))
FRONTLINE ERWACHE!
Cocojumbo i do przodu! (jak powiedział artysta :))))))))))))))))))))))))))

SilentOtto [ Faraon ]
Matchaus ---> odpowiem i uzasadnię.
Odpowiedź - to byłem ja. I gwoli odejścia od stylu gazety "Prawda" pozwolę sobie przypomnieć, że powiedziałem "Jeżeli dobrze wiesz co chcesz abym zrobił, to zrób to sam. Tak będzie lepiej". A wiesz dlaczego to powiedziałem? Bo nie miałem bladego pojęcia czego Martins odemnie oczekuje. W uzasadnieniu dowiesz się dlaczego.
Uzasadnienie:
Nie było mnie przez 6 tygodni on-line. Wy w międzyczasie z lepszym, gorszym czy też nijakim rezultatem trenowaliście zgranie i taktykę. Zaś ja, po powrocie na łono klanu nie trafiłem na ani jeden przyzwoity trening! I dlatego nie umiem dobrze grać w kontroli, osłaniać tyłów na buziaku itd. itd. itd....

SilentOtto [ Faraon ]
Matchaus ---> powiedział również, że chciałby być murzynem... ;o)

matchaus [ Legend ]
Otto --> Świetnie! Ja dodam, że nic straconego - wszystko można nadrobić! :))))))
Dziś trzeba potrenować - ot co!
Zobaczcie, iż wyzwałem jeden klanik na piątek.
Planuję jeszcze dwa mecze.
1. SSooters (wcześniej sie umawialiśmy, ale termin nie jest dograny... może w sobotę?)
2. Strong Man (Ich należy wyzwać. Zobaczę co powie MaTT z SShooters i wyzywam SM)

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
JAWOHL!!!
Matchaus, masz rację: zapomniałem o moich aryjskich korzeniach. Jestem wojownikiem i nie mogę narzekać!! :P
Nastęnym razem złoimy im dupska i BĘDZIEMY trzymać się założeń taktycznych pod rygorem straaaaaaaasznych KAR !!!
Zgfroza: zaraz wymyślę coś co czeka ODSTĘPCÓW od założeń taktycznych!! :D
huhuhhhhh
Niech Fuhrer będzie z nami!!
I nie kłóćcie się Mati z Ottem: wiadomo co było ale i wiadomo co było wczoraj! :DD
huhuhuhuhhhhhhhhhhhh
P.S. I tak lepiej pamiętam POPRZEDNIĄ klanóweczkę Otto... hyhyhyhyhhhhh :D

SilentOtto [ Faraon ]
Ja się z nikim nie kłócę a w szczególności z Matem :)
martins [ Konsul ]
Pany przepraszam za wyrywność, ja również byłem za graniem klanówki:(
Moim zdaniem pomijając całą istotę przyjemności grania , której im bardziej poznaje MOHAA (3 mapki) mam coraz mniej, dochodzę do wniosku, że aby zwyciężać trzeba zrezygnować z fragowania na publicznych serwerach, na rzecz szlifowania do perfekcji ataku w określonych punktach. Myślę że pod tym względem Spearhead jest lepszym „symulatorem” pola walki.
Myślę, że skoro Otto wrócił do tematu umowy wewnętrznej FrL w sprawie klanówek :
1 lista mających zagrać w kolejnej klanówce, jest redukowana o osobników którzy przez ...okres czasu (trzeba ustalić) nie byli obecni na szkoleniach klanu;
2 Trening ma być nudny i mozolny, ewentualny sparing, bądź „riflowanie” może być tylko końcowym dodatkiem do treningu;
3 .....;
ps
Wczorajsza klanówka
Diriz masz rację zrobiłem błąd mogłem atakować :( przestałem myśleć i :((( wydawało mi się, że kiedyś kogoś ustrzeliłem przez szpary w 88.
Poza tym klan z którym graliśmy miał do perfekcji dopracowane pewne elementy (zsynchronizowane ataki, różnorodność taktyk itd), my zagraliśmy jak na publicznym serwerze -pospolite ruszenie.
Otto-> co do akcji na V2 to mówiłem ubezpieczaj nam tyły a my wchodzimy do flagowego .

Mackay [ Red Devil ]
Powiem tak, uprzedzam ze tresc bedzie momentami niecenzuralna
O tym ze pojedynek bedzie ciezki i ze najprawdopodobniej go nie wygramy wiedzialem juz przed walka, o tym ze przegralismy wiedzialem juz w polowie V2
informacje o propozycji klanowki dostalem o 22:55, informacji o tym ze nastepujacy gracze (w kolejnosci alfabetycznej) Lipton, Otto, Sigi nie beda wogole na treningu nie dostalem wogole
nasuwa mi sie piekna mysl Martinsa (lekko zmodyfikowana)
"trzeba oglosic jakas klanowke, to bedzie mozna sparing wewnetrzny w pelnym skladzie zagrac"
zarzuty Otta o jakies konspiracyjne umawianie klanowek jest tak smieszne ze az na nie nie odpowiem
za to na trafne uwagi:
"Zaś ja, po powrocie na łono klanu nie trafiłem na ani jeden przyzwoity trening! "
"Nie ma treningów! Zwykle jest burdel lub bieganina z mauserami po cmentarzu. Szkoda czasu na takie brewerie."
odpowiem tak:
kurwa kto wg Ciebie Ottonie tworzy ten klan?? Matchaus ktory ustala mecze? ja ktory mam niby mowic co ma kazdy robic? Chrees ktory wymysla granaty? czy kurwa wszyscy? Bo ja jakos zaangazowania tych "wszystkich" nie widze, nikomu sie nic nie chce zrobic, o taktykach dawno juz wszyscy zapomnieli, a na treningi przychodza tylko co niekotrzy, jak kurwa nikt sie nie okaze dobrej woli i zamiast pierdolic na wszystko co zle nie odda sie jakies pozytecznej dzialalnosci to chuja bedziemy mieli a nie sklad, lad i zwyciestwa!
Mowilem o tym juz pare razy, widac jednak nikt nie zauwazyl - nie ma wzajemnej pomocy i zaangazowania nawet polowy ludzi! jak Wy uwazacie ze pokazanie dupska na klanowce to Wasz sukces to sie mylicie. Rece zalamac i wolac o pomste, ja sie nawet nie zglaszalem na ochotnika na to dowodzenie, tymczasem wyglada to tak jakbym mial jeszcze taktyki wymyslac, treningami nadzorowac i dbac jeszcze o to by Otto przypatkiem nie "marnowal czasu" na strzelaniu z mauzera.
Pierdole jak nie bedzie pomocy od reszty to nie oczekujcie od tej zaangazowanej grupki zdzaialania jakichs cudow, a brak czasu, mozecie mi wierzyc, doskwiera czesto i mnie.
P.S. Wiem ze pominalem zaslugi Ottona w nasza stronke i Martinsa w serwer klanowy

Mackay [ Red Devil ]
Wracajac jeszcze do tematu, juz po obiadku to dodam ironicznie ze trzeba by chyba wprowadzic nowy status na GG
"nie ma mnie - chyba ze w sprawie klanowki to dzwonic na 13323254"

Mackay [ Red Devil ]
Aha! zapomnialem dopisac na koniec
moj w/w post to nie element naszej dyskusji - to szarobura prawda na ktora nie prosze najlepiej odpowiadac
troszke mnie znow ograniczylo umyslowo przez pare ostatnich tygodni ale wpadlem na dobry pomysl ktory rozwiaze nasze problemy, tak wiec zakonczmy te dyskusje i zajmijmy sie dzialaniem
A wiec przejdzmy do sedna:
z dniem 2 stycznia w klanie powstaja nowe funkcje
Martins - zajmiejsz sie organizacja treningow, do Twoich obowiazkow nalezec bedzie:
a) ustalanie co robimy
b) pilnowanie porzadku na treningu
c) dzielenie w razie potrzeb na grupy, by sprawniej cwiczyc
Mowiac krotko na treningu robisz to samo co ja na klanowce, tylko ze lepiej
Otto - Twoje zadanie to przywrocenie naszego forum na selicomie, bedziesz jego glowny adminem, tam bedziemy zamieszczac najwazniejsze posty
a) wypieprzac bedziesz wszystko co nie istotne - by bylo przejrzyscie
b) wszystko co ktos napisze na forum gol'a a bedzie istotne sru na selicom
Chrees, Diriz, U-boot, Mackay - w dwoch grupach wezmiecie sie za rozwoj tego co najwazniejsze
a) jedna grupa zajmuje sie szukaniem ciekawych granatow
b) druga grupa szuka nowych miejsc kamp
c) silna wspolpraca z Sigim
Sigi - Ty zajmiesz sie tym w czym jestes najlepszy, zrobisz (przerobisz/zmodyfikujesz - niewazne) nasze nazewnictwo
a) w pierwszej kolejnosci mapy Bridge, potem V2, na koncu Hunt - prosto i wyraznie
b) przygotujesz pare mapek pogladowych 3 map obj i bedziesz na nie nanosil pozycje kamp ktore wskaza w/w grupy
Wallace - Twoje zadanie bedzie chyba najciekawsze! Chrees i Diriz beda Ci wysylali screeny zwiazane z granatami
a) bedziesz je skladal w jedna calosc do worda
b) pod spodem podpisywal o co w nich chodzi - czyli co i jak
c) rozsylal raz na tydzien aktualizacje do wszystkich zolnierzy
Lipton - jak przystalo na sierzanta sztabowego
a) bedziesz zarzadzal lista
b) aktualizacja na forum selicomu przed i po kazdej klanowce (+/- 12h)
Slawek - zajmie sie pisaniem newsow na strone klanowa, najlepiej raz na dwa/trzy dni
a) silna wspolpraca z Ottem (moze jakies fotki klimatyczne?)
b) nie musi byc w suchej formie, moze opowiadanka klimatyczne - slowem wg uznania - wiem ze zrobisz to najlepiej
Matchaus - Ty wiesz co masz robic - to co do tej pory :)
Ok to na razie tyle, potem jeszcze to jakos ladnie przedstawie...jak znajde czas
pozdrawiam i zycze owocnej pracy!
wezmy sie do roboty!!

SilentOtto [ Faraon ]
Mackay --->
Pytania to nie zarzuty :o).
Tak, to Ty masz k...wa mówić co reszta ma robić, bo taka jest rola dowódcy :o).
Wiadomo, że zawsze przyjdą niektórzy, ale to nie powód żeby nie trenować z sensem.
Jakiej pomocy oczekujesz? Zamiast rzucać kurwami i marnować czas na pisanie tego posta mogłeś ułożyć jakiś plan treningu przy współudziale reszty obecnej na forum :o).

SilentOtto [ Faraon ]
O! Popatrz, jak chcesz to umiesz... :o)

Siegfried [ Generaďż˝ ]
no to czas na krótki bilans...koniec roku minął
Mackay---> ok jesteś hmm.... z lekka poirytowany?:) ale w krótkim komentarzu- bo pojawiła się w Twym expose moja ksywka.... nie mam pretensji o to, że wczoraj odbył się mecz..jak napisałem wcześniej grali ci, którzy pojawili się w sieci i meli pełne prawo do gry bo temu służą nasze w niej spotkania [zapytałem dlaczego miała miejsce klanówka bo szybkość od wyzwania do meczu była wyjątkowa i ok ]..pozwoliłem sobie na drobną ironię, bo w komentarzach pomeczowych prawie wszyscy stwierdziliście że graliście "tak sobie" z przewagą "bullshit" stąd skoro była taka wiedza po cholerę było grać.. dla mnie żadna frajda grać kiedy nie trafiam, brakuje mi refleksu i gram jak powiedzial Chreesio 'zombystycznie':) dlatego wczoraj mnie nie było bo nie miałem ochoty na grę....ale z drugiej strony MAt ujął mnie mottem frontlinowca:)....
wracając do bilansu minionego roku
-prawdą jest, że tylko połowa członków brała aktywny udział w spotkanich podnoszących kwalifikacje w mohaa:),
-prawdą jest, że druga połowa nie uczestniczyła w meetingach z różnych powodów: technicznych, rodzinnych, krótko różnych..ale pozostała w tyle [kto jest w której niech sobie sam dopowie]..przy okazji klanówek takim osobom za każym razem trzeba tłumaczyć co robić, i choć im samym klanówka sprawia frajdę często są osłabieniem niż korzyścią dla zespołu [pewnie zesłałem sobie gromy na głowę ale skoro robimy bilans to trzeba pisać o rzeczach o których każdy wie ale nie chce powiedzieć.... takie nasze political correctness:)].Tej grupie pozostaje, normalna frekwencja na naszych spotkaniach, terningach i sparingach
-prawdą jest, że najprzyjmeniejszą rzeczą w mohaa jest zwycięstwo zespołowe a nie gra indywidualna, dla której zarezerwowane są serwery publiczne. Dlatego tak ważne jest, aby wszyscy biorący udział w meczach znali mapy nazewnictwo, pozycje pozostałych graczy itd. brak tych elementów jest zawsze osłabieniem zespołu.
-prawdą jest, że najmniej ćwiczonym elementem była wspólna gra i znajomość ustawień na poszczególnych planszach [bridge jest całkowicie zaniedabany, gramy tam sztampowo, bez pomysłu]. Powstały założenia taktyczne, które pozostały w teorii a z taktyki wykorzystywaliśmy jedyne ustawienie, ktróre dawało nam zwycięstwo, i które powielaliśmy na następnych meczach z drobnymi modyfikacjami, jeśli ktoś by nam je rozwalił niemamy pomysłu co robić
-prawdą jest, że każdy ma ulubione miejsca na każdej planszy słabiej znając pozostałe co doprowadza do tzw. syndromu Otta "nie umiem, spierdalam stąd do flagi"[bez urazy]:)
a reszty nie chce mi się juz pisać...:)

SilentOtto [ Faraon ]
Siegfried ---> Amen. "Syndromem Otta" powaliłeś mnie na podłogę :o)

Mackay [ Red Devil ]
Jestem z powrotem...
przerwala mi pilna potrzeba wyjscia na miasto, a post poprzedni wymaga kontynuacji
- treningi obowiazkowe
wtorek 2200
czwartek 2200
Daty ustalone juz wczesniej na postawie glosowania.
Treningi obowiazkowe oznaczaja to ze na nich beda przerabiane elementy wymagajace zaangazowania calego skladu.
Uwaga! treningi te nie moga zostac zastapione zadna klanowka, ani sparingiem (oprocz wewnetrznego)
W piatek i sobote o 2200 proponuje ustalic terminy klanowek, jezeli z jakis przyczyn nie szlo by zagrac klanowki - 2200 - trening
Teraz kilka spraw najistotniejszych
do piatku do 1800 potrzebuje miec zaktualizowana liste skladu klanowego, z wyszczegolnieniem skladu na najblizsze dwie klanowki
do konca tygodnia potrzebowalbym gotowych szablonow do zamieszczania pozycji kamp na mapie bridge oraz uproszczone nazewnictwo (na mail kazdego z nas i na forum selicomu)
na sobote potrzebuje miec w 100% sprawne forum selicomu, wszyscy klanowicze musza miec uprawnienia admina!
to na razie tyle, kto przeczyta, niech chociaz zastatsuje zebym wiedzial ze przeczytal dwa moje ostatnie posty!!
U-boot [ Karl Dönitz ]
Dużo słów przewinęło się dziś przez nasze forum.
W sumie nie zamierzałem nic pisać aby nie narazić się na ataki lecz skoro każdy napisał coś od siebie.
Z tego co pamiętam gra jest doddatkiem do Nas, nie powinna rządzić nami, liczy się gra a nie jej rezultat (oczywiście wygrywać jest miło) a wieczorne spotkania w gronie towarzyszy powinny mieć miłą atmosferę. Ostatnio jednak dzieje się u nas inaczej. Forum wygląda jak sejm podczas wolnej "erekcji"
To smutne.
Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma czasu na wiele ale wieczorem z chęcią dla odprężenia chce pograć - odreagować ciężki dzień w pracy. A tym czasem spotyka tu kolejne obowiązki i nerwowe sytuację. Czy temu ta gra ma słuzyć ??
Otto --> "pytania to nie zarzuty" - jesteś tego pewien ?? ja mam złe wspomnienia.
Czy propowane przeze mnie linki się nie nadają, proszę tylko o odpowiedź tak-nie ja się broń boże nie upieram przy nich.
p.s.
Propozycja Mackaya wydaje się bardzo wporządku.
Jednakże było juz kilka incjatyw i kończyło się to nie tak jak zamierzał pomysłodawca - czas pokarze.
poziom ironii i złośliwośći w powyższym tekście wynosi Zero

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Poziom ZERO ZERO ZERO: ja też ja też!! ZERO ZERO....
Bierzmy się do roboty ludziska!
Gra jest dodatkiem do NAS (ja WAS nie znam ale ZGADZAM się Uboot: poezja...) ale samiście chcieli grać w MOHAA: ktoś WAS zmuszał?? hyhyhyhhhhhhh
ALLE MAN ZURUCK!! Zajmować pozycje!!

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
"Wróg u bram" !!!

diriz [ Generaďż˝ ]
dobry wieczor wszystkim
bede sie streszczal zeby nie pisac zadnych tasiemcow, bo musialbym jeszcze raz przepisac posta o sygnaturze [02.01.2003] 15:51 ktorego zapuscil mack dzisiaj.
otto - podobno byles w wojsku, ale tego nie widac jakos z postow, byc moze dryg dyscypliny juz sie ulotnil, anyway - jezeli na serwerze na ktorym sobie sparujemy jest obecny clanleader (ktory jak sama nazwa wskazuje, jest ogolnodowodzacym ekipa) oraz match arranger (ktory jak sama nazwa wskazuje, zajmuje sie organizowaniem potyczek), oraz odpowiednia ilosc ludzi, i zostaje podana propozycja gry (ja takze na pytanie czy chcemy grac powiedzialem ze tak), i mack stwierdza ze z nimi zagramy, to znaczy ze zagramy ( o czym pisal juz sigi).
wiec dla mnie takze niezrozumiale sa zarzuty tworzenia jakichs grup itd, jestem tutaj swiezy wciaz, jednak jak mozna postawic taki zarzut bedac uprzednio nieobecnym?
zdradze tutaj tez mala tajemnice (tak btw twojej wypowiedzi otto na temat bezsensownego pukania z mausera) - przeczytaj sobie posta zapuszczonego przez macka o sygn. [02.01.2003] 02:21 na temat wyskakiwania zza murka - robie to skutecznie, gdyz przez 2 miesiace nic innego nie robilem na publicznych serwach jak tylko trenowalem ten element z mauserem - jezeli masz co do tego jakies watpliwosci, polecam kontakt z henkiem z bad boys (teraz juz redz12). teraz juz wiecie dlaczego na mausery mam 2X tyle fragow co reszta.
martins --> bledy popelnia kazdy, mniejsze lub wieksze, ale mowilem ci podczas tej akcji, kiedy probowales typa stuknac przez szpare w 88, ze tego nie da sie zrobic, gdyz probowalem tego na wszystkie sposoby, dokladnie tak jak ty wczoraj :)
dobra, koncze to pitolenie, bo mozna moralizowac w nieskonczonosc. wszystko co mam do powiezenia o taktyce zostalo juz dzisiaj powiedziane, wiec dobranoc panowm oficerom :)
diriz [ Generaďż˝ ]
aha, jeszcze cos na ksztalt zlotej mysli - wygrana zapewnia nie tylko dobra kampa, ale tez wyczucie momentu kiedy trzeba wykazac sie agresja niezbedna do odniesienia tego zwyciestwa a gra ostrozna. wiec wypad na tyly przeciwnika w dobrym momencie to nie jakas brawura bez sensu, tylko wlasnie taka agresja - skoro 4 przeciwnikow z dobrej ekipy pod rzad dalo sie rozjechac w plecy, i drugi raz tez, i trzeci tez, to drogi chreeesie jest to wlasnie taka agresja, i to zastosowana w dobrym momencie :)

Mackay [ Red Devil ]
Nie rozstrzasajmy juz tej sprawy, kazdy wie ze gdyby sie skoncentrowac na zjebce Otta to wyciagalibysmy 2 czesci Frontline dziennie...o ile Otto bral by w tym udzial ;))))
Prawda jest natomiast taka ze mimo Silent znow byl wczoraj na internecie, nie stawil sie na treningu...i nawet nic nie napisal w tej sprawie, a pieprzyc to dalej bedzie ze mauzerujemy sie na treningach...rece zalamac

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Ej Ty DIRIZ (hyhyhhhh): częściowo masz rację, od czasu do czasu zdarza się w ten sposób wygrać rundę. Wypad na plecy masakra i Axis Win... ALE: ostatnio robiliśmy to PASJAMI i tylko o to mi chodziło. Sam obserwowałem na spekcie jak zachodziłeś po raz nie wiem który Aliantów z tej samej pozycji na buziaku. I natykałeś się na postawionego tam kolesia... Więc Złota Myśl owszem, nawet na Bridge'u okazało się jakimś cudem, że czasem warto złamać reguły gry, ale czynienie z tego reguły jest już samobójstwem. Zresztą co ja piszę, wiesz o co chodzi. Złote Myśli są OK, ale muszą być okraszone Złotym Środkiem.
"skoro 4 przeciwnikow z dobrej ekipy pod rzad dalo sie rozjechac w plecy, i drugi raz tez, i trzeci tez, to..." właśnie: to za czwartym razem mieliśmy pewnego trupa lub dwa dzięki takim wybrykom. Naprawdę myślę, że buziak jest fajny raz na jakiś czas i tyle... A wypady są oki ale nie takie na pałkę na samym początku tylko we WŁAŚCIWYCH MOMENTACH, które udawało Nam się czasem wyczuć, ale częściej nie, i ginęliśmy bezsensownie.

diriz [ Generaďż˝ ]
chrees -->mi chodzi dokladnie o to o czym mowisz - i dokladnie to chcialem przekazac :) kampic na buziaku trzeba, i na prawa klatke tez z buziaka spogladac, gdyz jest to dobre miejsce na kampe, z ktorego bezpiecznie mozna pukac przeciwnika, a w razie zagrozenia wycofac sie (o ile oczywiscie jestes ubezpieczany do tego momentu od strony plecow). oczywiscie mozna zalozyc ze wycofujemy sie od razu na gleboka linbie obrony (pilnujemy na zewnatrz, oraz flagi, i buziaka zostawiamy pustego, niech tam harcuja) pytanie tylko czy warto rezygnowac z 1-2 martwych przeciwnikow?
rzecz jest w tym zeby stosdowac skuteczna taktyke przeciwko akurat takiej a nie innej taktyce wroga, i juz chyba 123846123896754 napisze ze wlasnie to trzeba cwiczyc ( no i zdyscyplinowanie i konsekwencje). jezeli na huncie dochodzimy do redakcji, i jest konsterna co robic dalej (ja wiem co robic, i robie to - ideod hoetlu ruinkami do snajpera, ubezpieczam korytarzyk obok redakcji i chceisckrzakami, i ukazdy powiniem miec taki schemat). ale jak z dolu hotelu widze ze we 3 stoi ekipa na srodku ulicy, i radzi co robic, ktos chce rzucic granat, ktos cos tam sprawdzic, i mowie: panowie, teraz to trzeba jeszcze tylkjo jakiego glupuiego granatu z krzakowwam tutaj i mamy 3 trupy - a chrees na to: no takie zycie.... :))))no to gdzie tutaj dyscyplina dzialania ja sie pytam? ;PP

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Nigdzie DIRIZ nigdzie... Szlachta warcholstwo i pijaństwo! Ot, co jest :))
ZGADZAMY się nie? :)))
Ja wiem, żę Ty wiesz i Ty wiesz, że ja wiem, hy? (A może niee?)... :)))
Takie życie DIRIZ :)
TYLKO wdrożyć i wygrywać...
Mam propozycje ataku prawą stroną...
A dezerterów: POD MUR!!

diriz [ Generaďż˝ ]
ehhh chrees a gdzie twoj aryjski kult sily? ;PP
wiem ze to nie ja mialem sie tym zajac, ale poniewaz na klanowce nie widzialem jak przekazac miejsce w ktore dostal sie nieprzyjaciel, chcialbym zaproponowac nazwe dla tego miejsca na huncie (no chyb ze takowa juz istnieje, a ja o niej nie wiem heh) zaznaczonego krzyzykiem - aby nazywalo sie NORA (taka dziura gdzie chowaja sie lisy ;)). jezeli topograf odpowiedzialny teraz juz za nazewnictwo ma jakis pomysl, to prosze zapodawac ;) mysle ze nazwa pasuje, przynajmniej mi sie kojarzy :)

Mackay [ Red Devil ]
Wyjatkowo! zamieszczam na forum przepis na oczyszczenie murku, ktorego nazwa jak dobrze pamietam nie jest jeszcze ustalona.
my proposition: by ulatwic prace Sigiemu, za pomyslem diriza
caly prawy kwadrat na ktorej zawsze gra Ubi - powinien miec imho dopisek "U-boot'a" tj.
**** szczelina U-boota ****
**** murek U-boot'a wysoki *****
**** murek U-boot'a niski *****
mam tu na mysli to ze murek o ktorym mowie nadaje sie do kampowania w dwoch miejscach, warto jest jasno okreslic - ten ktory jest nizej (po lewej od strony allies) i ten ktory wyzej (blizej szczeliny Ubiego)
A screena zamieszczam po to by kazdy wiedzial jak powinny one wygladac by byly przejrzyste i jasne.
Instrukcji tych nie bedziemy zamieszczac nigdzie - wysylamy je do Wallace'a - on je sklada i wysyla do kazdego "paczke" - caly zestaw cwiczymy sobie pozniej parami na treningach.
Otto --->> wez sie nie obrazaj i chodz on-line, bo jestes potrzebny do pracy...forum selicom czeka - trzeba watki pozakladac dla Liptona - by mial liste gdzie zamieszczac, na taktyki itp.
P.S. nazwa dyrysia wydaje sie trafna -- Sigi odezwij sie!

Lipton [ 101st Airborne ]
W zwiazku z tym ze bylo tak glosno wokol tego pomyslu postanowilem nieco go zmodyfikowac. Mianowicie raz na 4 tygodnie bede losowal kolejnosc na liscie, dzieki czemu oprocz rotacji normalnej nastepujacej po kazdym treningu (mysle ze to dobry pomysl bedzie zeby po treningach tez robic przesuniecia w liscie, oraz klanowce, bedzie takze rotacja kolejnosci, dzieki czemu nie bedzie sytuacji ze osoba piewrsza i ostatnia na liscie nigdy nie zagraja ze soba.
W nawiasie sa osoby, ktore nie graja z uwagi na nieobecnosc na treningach, badz tez poinformowali Mackaya, ze nie beda mogli grac w spotkaniu. Lista zarzadzam ja, i po kazdym przesunieciu trafia ona do Mackay'a.
Oto jaka liste wylosowalem dzisiaj. Kolejnosc z tej listy obowiazuje przez najblizsze 4 tygodnie. Zmieniac sie beda tylko pozycje zgodnie z zalozeniami wczesniejszymi tej listy (jak ktos nie wie dlaczego ma nawias, to wyjasniam, wczoraj byl trening.):
Nawiasy znikaja po pojawieniu sie na treningu. Chyba ze bylo sie wczesniej nieobecnym na kilku z rzedu. Wtedy pelnoprawny powrot na liste zajmie nieco wiecej czasu (2 - 3 treningi).
1.(Otto)
2.Chrees
3.(Dekert)
4.(Slawek)
5.Mackay
6.Martins
7.Sigi
8.(Wallace)
9.(Lipton)
10.Matchaus
11.(Diriz)
12.U-boot
Jezeli ktos nie rozumie zasady z lista ( a po takim tlumaczeniu jak Mackaya i teraz moim juz powinno byc wszystko jasne, to niech wie ze na pewno nie zostanie przez nia oszukany, moim zdaniem wrecz przeciwnie, bedzie sprawiedliwie)

diriz [ Generaďż˝ ]
lipton -->heh nie chce krakac, ale cos czuje ze z lista bedzie tak jak ostatnimi czasy - klanowki bedzie gral sklad ktory akurat jeast dostepny

Mackay [ Red Devil ]
spokojnie dyrys, lista jest bo musi byc, a czy bedzie potrzeba ja wykorzystywac zalezy tylko od nas - czyli jak bedziemy "grzeczni" to bedzie lista :)

SilentOtto [ Faraon ]
Sprawa mojej wczorajszej nieobecności: ok. godz 18:35 padł serwer dostępowy tepsy (Neo). Dzisiaj sprawdzałałem ok. 18:30 - porażka. Dopiero ok. 20:00 udało mi się połączyć, ale miałem gościa. Awaria trwała ponad 24h.
Nie ma to jak wsadzić kij w mrowisko i dobrze pogmerać. Od razu forum ożyło i klan też ;o).

Chrees_from_PL [ Kosmos ]
Niecierpliwie czekam na relację Mackaya z Naszych wczorajszych zmagań: może dowiem się, o co tam szło...

SilentOtto [ Faraon ]
Nowy wątek