GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Osiemnastka - przesunięcie z zimy na lato?

16.12.2009
23:09
[1]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Osiemnastka - przesunięcie z zimy na lato?

Witam, boli mnie głowa i nie wiem co począć, a to wszystko przez zbliżającą się osiemnastkę, którą chciałbym spędzić wyjątkowo, żeby zapamiętać przez resztę życia... Mam za ok 3 tygodnie osiemnastkę, a właściwie dzisiaj się obudziłem, serio :P
Czy spotkaliście się z przesunięciem imprezy osiemnastkowej z zimy na lato? Jak to będzie wyglądać, że w styczniu urodziny, a impreza (ale taka na większą skalę) w lipcu? :)
Doszedłem do wniosku, że praktycznie nie mam gdzie jej zrobić. Mieszkam na konkretnym zadupiu, w remizie odpada, zleci się banda żuli i drecholi, a nie wiadomo, czy nawet dałoby radę wynająć. W domu? Musiałbym chyba wywalić na czas imprezy rodziców, a to nie jest możliwe. Osiemnastka przy rodzicach będzie prze sztywniała i nudna, towarzystwo się zawinie po dwóch godzinach...
Wymyśliłem, że po prostu w zimę zrobi się popijawę w mniejszym gronie, tak ok 10 osób (u sąsiada, bo i tak co weekend jest otwarty na popijawy :P), a w wakacje zrobi się klimatyczne ognisko na większą skalę, po sprowadza się więcej osób, których raz, że nie miałbym jak w domu pomieścić, a dwa, że mieszkam od wszystkich daleko i byłyby problemy z dojazdem.
To wszystko po to, żeby nie być olanym przez innych znajomych, "że ich niby nie zaprosiłem na osiemnastkę" i uprzedzić, że się coś grubszego wypali w wakacje i być zaproszonym na ich osiemnastki... Po prostu boję się, że koledzy się będą bawić, a ja będę siedział jak cipa sam w domu.

Co o tym myślicie?
Problem może i głupi, ale jak macie wpisywać pierdoły, to lepiej uśmiejcie się pod nosem i nic nie piszcie, proszę Was. ;P

16.12.2009
23:11
[2]

zoloman [ Legend ]

A to trzeba wyprawiać taką huczną imprezę? Uwierz, że takie popijawy w mniejszym gronie są właśnie najlepsze. No, ale jak tam chcesz.

A co do tego wyprawiania urodzin pół roku po fakcie, to imo bez sensu.

16.12.2009
23:11
smile
[3]

Nesh [ Centurion ]

Dobrze kombinujesz. Popieram.

16.12.2009
23:14
[4]

xanat0s [ Wind of Change ]

Ja osiemnastkę miałem w maju, imprezę w klubie robiłem w listopadzie. Chciałem to zrobić razem z kolegami, więc czekaliśmy aż ostatni z nas będzie miał urodziny - i na wtedy wynajeliśmy klub i sprosiliśmy gości. Żadnych narzekań na przesunięcie nie było :)

16.12.2009
23:16
[5]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Uwierz, że takie popijawy w mniejszym gronie są właśnie najlepsze. No, ale jak tam chcesz

Wiem, że najlepsze, ale będzie w starszym ode mnie gronie, gdzie wszyscy już osiemnastki mieli. A ja nie chcę, żeby potem znajomi strzelili focha, że ich nie zaprosiłem i mnie to wszystko ominie :)

Przybliżając nieco moją sytuację, chyba ze dwa razy piłem w sumie z kolegami z klasy, bo mieszkam od nich za daleko, ot takie uroki mieszkania na zadupiu. Jednak część z nich bardzo lubię i nie wyobrażam sobie ich niezaproszenia, po prostu chcę jak najwięcej osiemnastek zahaczyć, a nie siedzieć w soboty wieczór w domu jak pizda. Potem co wnukom będę opowiadał, że siedziałem w weekendy przy kompie/tv? :D

16.12.2009
23:20
smile
[6]

King Klick [ Generaďż˝ ]

Jasne, przekladaj impreze 18tkowa na termin ktory Ci pasuje. Swoja robilem wspolnie z kolegami rok temu w pazdzierniku. Jeden kolega konczyl 18tke w lipcu, a drugi jeszcze nie konczyl bo mial w grudniu :P, ale impre zrobilismy wspolna. Wiec jak widac da sie bez problemu operowac terminem imprezy 18tkowej.

16.12.2009
23:31
[7]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Dzięki za sensowne odpowiedzi.
W sumie jeszcze pomyślę nad tym, ale w czerwcu/lipcu ciągle będę miał te 18 lat :P Chyba zrobię, jak wymyśliłem, bo cóż tu innego począć. Ale póki co trza mi więcej porad, bo ciągle się waham... Dobranoc.

17.12.2009
21:21
[8]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Może óp :)
Pomyślałem chwilę nad tym, ale nic nie wymyśliłem i nie wiem co uczynić, a czasu coraz mniej...

17.12.2009
21:22
[9]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Spotkałem się nawet z imprezą przesuniętą prawie o rok, to nie ma wielkiego znaczenia.

17.12.2009
21:36
[10]

HR@BIA [ czynmy dobro ]

Osiemnastka? A co to za świeto... Ja swojej nie obchodzilem i żyje :)

17.12.2009
21:43
[11]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Hrabia ---> Na imprezy/domówki/popijawy też nie chodzisz? Urodziny, to urodziny, a że osiemnaste, to na pewien sposób wyjątkowe. Trochę kijowo byłoby w swoje urodziny siedzieć w domu, no ale niektórzy nie robią, nie obrażając nikogo - w większości największe muły i odludki. Bo jak ktoś muli przy książkach, albo przy kompie i nigdzie nie wychodzi, to skąd ma mieć znajomych?

Mnie by nie dali nie zrobić chociaż zwykłego melanżu, za nogi by mnie wyciągnęli w piątek/sobotę. ;P

17.12.2009
21:44
[12]

wata_PL [ Ogniomistrz ]

18 była dobra ale 21 było lepsze nie zapomnę nigdy kilka osób nam zginęło z melazu ktoś spał w windzie inny na ławce:)

17.12.2009
21:45
[13]

LordBit [ Konsul ]

Rób teraz xD pożucacie się po sniegu zrobicie wojnę śnieżną, może dziecinne ale fajne xD

17.12.2009
21:55
[14]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

maly - A nie przyszło Ci do głowy że ktoś zwyczajnie może nie obchodzić urodzin, ewentualnie po prostu nie lubić imprez? Czemu od razu zakładać że ktoś nie ma znajomych O_o?

17.12.2009
22:00
smile
[15]

Janczes [ You'll never walk alone ]

Popieram
byłem na 18-stce kolegi robionej pod koniec czerwca, pomimo faktu iz normalnie urodziny mial w styczniu... Jakos nikomu to nie przeszkadzalo sie dobrze bawic

17.12.2009
22:06
[16]

Yerten [ Pretorianin ]

A kumpel robi w zimie łaczone z sylwkiem i tez zapowiada się zajebiście :P

17.12.2009
22:08
[17]

zoloman [ Legend ]

byłem na 18-stce kolegi robionej pod koniec czerwca, pomimo faktu iz normalnie urodziny mial w styczniu... Jakos nikomu to nie przeszkadzalo sie dobrze bawic

Pewnie, że nie przeszkadzało, bo nikogo nie obchodziło że to osiemnastka. Impreza to impreza.

17.12.2009
22:18
[18]

Erdi [ Generaďż˝ ]

@Maly
Może nie każdy ma fundusze aby zrobić imprezę na taką skalę lub woli przeznaczyć je na co innego? Może auto?

17.12.2009
22:26
[19]

Devilyn [ Storm Detonation ]

Ja miałem 18 w klubie, i powiem ze to byly najgorsze urodizny jakie kiedykolwiek miałem. Już bardziej podobało mi się jak miałem 7 lat i urządzalem chyba :P. Z imprezy zrobiła sie pierdolona potańcowa techno (organizowalem to z 2 znajomymi) i dresiarnia (bo straznicy sie upili, i wlazil kto chce). Od tego momentu robie tylko kameralne imprezy dla znajomych.

17.12.2009
22:28
[20]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

No dobra, Dycu, Erdi, dyskusja schodzi na inny plan, a ja przedstawiłem co o tym myślę. Wstrzymam się tutaj już z komentowaniem, bo dyskusja do niczego pewnie nie doprowadzi, a rację macie w tym, że każdy robi jak uważa/co lubi. Jednak ja po prostu zrozumieć nie mogę takiego podejścia, choćby zrobić imprezę w piątkę, wypić symbolicznie i dobrze się bawić. Zaznaczyłem już wcześniej, że nikogo obrazić nie chciałem, a sam jednocześnie nie wyobrażam sobie takiego wyjścia. Z mojej strony koniec tematu.

17.12.2009
22:58
[21]

Azerath [ Generaďż˝ ]

Ja także niedługo będę miał "osiemnastkę" i spędzę ją domu. Dlaczego? Byłem już parę razy na tego typu imprezach i naprawdę nie ma czego wspominać. Jeśli w twoim towarzystwie zrobienie popijawy, na której 50% ludzi spotkałeś parę razy w życiu, i gdzie sam się tylko upijesz, uchodzi za wyznacznik tzw. "zajebistości", to cieszę się, że nie mieszkam tam gdzie ty i mam prawdziwych przyjaciół. A nawet bycie jak to nazwałeś "cipą" także mi zbytnio nie przeszkadza. Uwierz mi, ja będę miał co wspominać.

A robienie imprezy jakiś czas po świętowanym wydarzeniu według mnie mija się z celem. Wtedy to jest już zwyczajna impreza, którą można zrobić zawsze i wszędzie. To właśnie te wydarzenia, okoliczności czynią te chwile specjalnymi. Impreza sylwestrowa w lutym nie będzie tak fajną imprezą jak w grudniu/styczniu.

Oczywiście można by jeszcze rozpisać się o tym co kto uważa za zabawę, ale nie widzę w tym głębszego sensu.

17.12.2009
23:07
[22]

wolkov [ |Drummer| ]

Ja robiłem osiemnastkę niedawno, po kilkunastu latach od właściwego terminu.

A tak całkiem serio: robić z igły widły, przesuwać o całe miesiące i pierdolić się w jakieś ceregiele - bezsensowne. Masz urodziny to je rób wtedy, kiedy je masz. Na lato to się wesela organizuje, żeby babciom, ciociom i innym było fajnie i cieplutko. Jak można własne urodziny robić kilka miesięcy później?
Dla mnie to pozerskie, ciotowate i nie powiem co jeszcze. Boicie się zimna, że żel wam na głowach pozamarza, czy co?

17.12.2009
23:24
smile
[23]

shubniggurath [ kocham gluty ]

zimowy plener będzie bardziej klimatyczny;)

17.12.2009
23:33
[24]

_MaZZeo [ Legend ]

Nigdy nie zrozumiem dlaczego niektórzy porywają się na ten kretyński pomysł robienia 18stek w klubach. Wydawać naprawdę ciężki hajs, gdzie nawet się porządnie nie najebiesz, a duża część ludzi przychodzi na krzywy ryj nie wiedząc nawet kto jest organizatorem.

Z resztą 18stki, jak każde inne pseudowielkie imprezy są przereklamowane.

18.12.2009
00:00
[25]

*_*Cypriani [ White Trash ]

Jeżeli nie masz nic zaplanowanego, to kup z 2 kasty piwa i wypij z kumplami w chacie :) W czym problem?


Co do przekładania - kumpel 2 lata temu przełożył impreze 18stkowa o 3 miesiące i nikomu tym krzywdy nie zrobił :)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.