GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kącik zagubionych uczuć (cz.173)

29.12.2002
09:03
smile
[1]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Kącik zagubionych uczuć (cz.173)

Nie wiem od czego zacząć. Pisać jakieś moralesy czy rzucić przypowiastkę? I tak źle i tak nie jest najlepiej... Jest grudzień i zimę czuć każdą częścią ciała. Ten nastrój odrodzenia który pozostał od wiosny opanował także serca części forumowiczów, i to oni rozgrzewaję zimne dni, co przeczy widniejącej za oknem melancholi - a może Oni zawsze tu byli a teraz to nawet są, tylko czekali aż ktoś uczyni ten pierwszy krok?
Faktem jednak jest mnogość wątków osób „rozżalonych uczuciowo”. Dlaczego tak się dzieje, że w dobie „cyfrowych fantazji” ciągle istnieją ludzie, którzy odczuwają potrzebę kontaktu z innym człowiekiem?...
Ponieważ uczucia są cechą charakterystyczną każdej żywej istoty. Towarzyszą nam od narodzin do śmierci. W każdym rodzi się w pewnym momencie potrzeba bliskości z kimś innym. Bycia dla tego kogoś kimś ważnym. Nawet jeśliby to miało być chwilowe zauroczenie, istnieje jego potrzeba i podświadome do niego dążenie. Dlaczego mamy się bać tych najstarszych emocji? Dlaczego mamy uważać je za coś wstydliwego?
Nie boję się mówić o uczuciach. Nie potępiam ludzi przeżywających problemy sercowe. NIE WIERZĘ, że istnieje chociaż jedna osoba która nic nie czuję (nie wliczam w to grono chorych na autyzm). Nie bójmy się o tym pisać. Ktoś kto przeżywa spełnienie swoich wewnętrznych westchnień potrzebuje często o tym głośno krzyczeć. Ci, których spotkało niepowodzenie popadają w stan przygnębienia, czasami w stan totalnej porażki życiowej. Nie muszą Oni tłamsić w sobie tego co przeżywają. Mają prawo by podzielić z innymi swą radością lub szukać pocieszenia.
Dlatego tworzę ten wątek z myślą o takich ludziach. Mam nadzieję, że spotka się z aprobacją i zjedna sobie kilku sympatyków (a i pozwoli na redukcje wątków tego typu na samym forum). Wiem, że spotka wielu prześmiewców i złośliwców ale jakoś się nimi nie przejmuję. I tak kiedyś zawitają tu ze skruchą szukając pocieszenia, porady lub słuchaczy którzy ich nie wyśmieją.


poprzedni watek pod linkiem:



29.12.2002
09:05
smile
[2]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Witam Was wszystkich w niedzielny poranek :)

Xerces---> kurke? alez prosze juz wysylam i smacznego zycze ;)))

misiaczek--> przeczytalam i czekam na wizyte :)


29.12.2002
13:52
smile
[3]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Kaciku zbudz sie wreszcie do zycia :) toz to straszne.. takie pustki az strach zasiasc przy stole ;))

29.12.2002
15:44
smile
[4]

majka [ Dea di Arcano ]

O jakim budzeniu tu mowa? czyzby już był ranek? niemozliwe... o matko- zgubiło mi sie całe przedpołudnie!!!!

29.12.2002
15:47
smile
[5]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

nie no ja niewierze- wreszcie jakas oznaka zycia :P

29.12.2002
16:10
[6]

majka [ Dea di Arcano ]

Etka>> jaka tam oznaka życia - odgarniam na razie mgiełke sprzed oczu, coby literki zgrabnie w całośc ubrac... Moze jak dostarczę do organizmu dawkę kofeiny to nastąpi cudowne przebudzenie. :)
...A przecież jeszcze przed chwilą wywołałam jakąs wojnę w Nowym Reno...czyzby mi sie to sniło? :)

30.12.2002
18:22
smile
[7]

majka [ Dea di Arcano ]

O rany !!! alez tu kurzu !!! no nic - biore sciereczkę i odkurzam kącik.. bo jeszcze pajeczynami zarośnie:)))

A jutro...tańce... hulanki... i swawole....:))

31.12.2002
01:42
[8]

YackOO [ Konsul ]

Witam wieczorną porą wszystkich (a tfu, znów się zakurzyło) :-)

Czyżby wszyscy już przygotowtwali się do Sylwestrowej nocy i zapomnieli o kąciku? Chyba tak, ale ważne, że zabawa bedzie przednia :-)

Dla wszystkich najlepsze życzenia noworoczne i spełnienia wszystkich marzen i planów na następne 365 dni


31.12.2002
01:46
[9]

Kozia [ Generał Krokiecik ]

A ja bede musiala w domu siedziec .. w ostatnio noc tego roku ... buuuaaaa ...... o ja biedna - nieszczesliwa ;-))))))))

31.12.2002
02:55
smile
[10]

Mysza [ ]

Prosto z pradawnego, niemalże mistycznego miasta Krakowa życzę Wam wszystkimkolejnego, najszczęśliwszego roku w Waszym życiu...

31.12.2002
09:46
[11]

garrett [ realny nie realny ]

pomogę Majce zamiatać te pajęczyny w Kąciku :)

Życzę Wam wszystkim szczęśliwego nowego roku, spełnienia tych najskrytszych marzeń i dużo, dużo radosnych chwil

znalazłem także coś takiego :

May you always have an angel by your side Watching out for you in all the things you do Reminding you to keep believing in brighter days Finding ways for your wishes and dreams to come true Giving you hope that is as certain as the sun Giving you the strength of serenity as your guide May you always have love and comfort and courage

And may you always have an angel by your side Someone there to catch you if you fall Encouraging your dreams Inspiring your happiness Holding your hand and helping you through it all In all of our days, our lives are always changing Tears come along as well as smiles Along the roads you travel, may the miles be a thousand times more lovely than lonely May they give you gifts that never, ever end: someone wonderful to love and a dear friend in whom you can confide May you have rainbows after every storm May you have hopes to keep you warm.


31.12.2002
12:54
smile
[12]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Życzę Wszystkim, aby wszystko, co dobre było zawsze obok Was, byście zdrowi byli i nigdy się nie starzeli, byście bogaci byli i o finanse się nigdy nie martwili, by Wam szczęście sprzyjało i z każdym rokiem lat Wam ubywało,
by uśmiechu Wam nie brakowało i życie przyjemnie upływało, by nastrój nocy Sylwestrowej, był pełen magicznego uroku i towarzyszył Wam każdego dnia
nadchodzącego 2003 roku...
... i pławcie się w hektolitrach przedniego szampana... ;)))))))))))))))

31.12.2002
15:31
smile
[13]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wszystkiego najlepszego w nowym nadchodzącym roku 2003, życzą Bożenka i Piotruś !!! :)))

31.12.2002
15:37
smile
[14]

majka [ Dea di Arcano ]

Juz brokat spływa błyszczącym wodospadem, kreacje mienią się w blasku słońca , aby za chwile nabrac swej świetności na sali balowej.....

Czas przygotowania zacząć... :)))

Wszystkim przyjaciołam, życze aby nadchodzący rok 2003, przeniósł marzenia w forme rzeczywista, aby usmiech odpędzał wszelkie złe chwile i aby to miłosc królowała we wszystkich sercach... :)))

Udanych imprez sylwestrowych:)

31.12.2002
16:46
smile
[15]

Angelord [ sic me servavit Apollo ]

Kochani

Niech Nowy Rok - przez całe 12 miesięcy (albo i dłużej;) będzie dokładnie taki, jaki chcecie, aby był. Zdrowia, optymizmu i radości Wam życzę !!!

31.12.2002
17:41
smile
[16]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Wszystkiego najlepszego moje robaczki!!!!! :))))))

Zeby każdy dzień tego nowego roku dostaraczał Wam samych radości.

By nikt nie musiał się niczym martwić.

By Bush i Husain zostali parą.

By zapanował pokój na świecie!!!

I byśmy się nie raz i nie dwa w tym roku wszyscy spotkali!!! :-))))))

31.12.2002
17:45
smile
[17]

Dominika [ Centurion ]

Kochani
Niech to, co nas czeka w Nowym Roku bedzie też tym, na co czekamy :))
Serdecznie pozdrawiam i życzę wspaniałej zabawy

01.01.2003
11:08
smile
[18]

Xerces [ Konsul ]

Dobra. Ja jeszcze nie miałem okazji złożyć życzeń więc do dzieła.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2003r. Abyście zawsze cieszyli się doskonałym zdrowiem i aby ten rok był lepszy od poprzednich. Abyście zawsze mieli sporo kasy i nie mieli problemów finansowych i żeby każdy z Was zawsze miał doskonały humor i promieniał uśmiechem.

Majka ---> wiesz co, nie wiem czy jutro dać sobie spokój, czy może się uchlać z rozpaczy w moją nieszczęśliwą rocznicę. Chociaż z zasady nie pije.

01.01.2003
11:09
smile
[19]

Xerces [ Konsul ]

I dlaczego ja znowu robie za budzik w nowym roku?

Zaraz. jestem pierwszy w nowym roku? Jahahahahaha!

01.01.2003
19:11
[20]

majka [ Dea di Arcano ]

Dobry wieczór w Nowym Roku:))

Dziś szeptem słów kilka - bo po balu sylwestrowym straciłam głos...
Dziękuje wszystkim za pozostawione tu zyczenia - miejmy nadzieje , że znajdą swoje spełnienie...

Xerces>> mam dzis kłopoty z artykulacją czegokolwiek wiec powiem krótko --- dać spokój i trzymać sie dotychczasowej zasady - picie w imie smutków doprowadza do nieprawdopodobnego doła...i bólu głowy..

01.01.2003
19:30
[21]

Xerces [ Konsul ]

I jeszcze jedna sprawa. Nie jestem już tutaj nudny ze swoimi problemami? :-/

Majka -> ciekawe dlaczego szeptem i to po sylwestrze? Może leczysz „ból głowy” :)))
Tak to jest jak się za długo baluje :P

01.01.2003
19:32
[22]

neXus [ Fallen Angel ]

Witam w nowym roku!!!
Wreszcie ze swojego komputera :)
Jak wam udał sie sylwester? Ja ledwie mogę się ruszać, hihihi... Smuteczek wielki, że jutro już trzeba do pracy, ech...

01.01.2003
19:42
smile
[23]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

neXus ---> Nie wiedzieć czemu wszystkie mięśnie mnie boleją ;))))P Ale było miło :)

Co tu tak cichotko - jak tak dalej pójdzie, nigdy nie dorobimy się 1000 ;))

01.01.2003
20:44
smile
[24]

majka [ Dea di Arcano ]

Xerces>> nie jestes nudny -- spokojnie możesz pisać :) a szeptem dzis bo....zimny alkohol, przekrzykiwanie muzyki i spiewy całonocne...jak na moje mało ćwiczone do takich atrakcji struny głosowe - to taka dawka wystarczyła aby dziś w szept sie zamienić:))

neXus>> sylwester niezwykle udany (no moze poza jednym elementem a raczej jego brakiem) i oprócz chwilowej utraty głosu, nie wiem co mnie podkusiło, aby na tak długo trwającą imprezę, ubrać bardzo wysokie szpilki. :) dziś wydaje mi się , ze zgubiłam gdzies kręgosłup...:) ech ale czego się nie robi aby dopasować kreacje w kazdym szczególe hehe..

misiaku>> po co nam 1000 -- hehe to będzie zadanie dla potomnych.. którzy w 2090 bedą hucznie obchodzili 1000 wydanie kącika -- a my będziemy wówczas na tablicy pamiątkowej :))))


01.01.2003
20:45
[25]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

WITAM WSZYSTKICH !!!

Jak tam po sylwestrze ludzie ? Jak nastroje ?

01.01.2003
21:01
smile
[26]

majka [ Dea di Arcano ]

Rogalku>> witaj serdecznie i wszystkiego dobrego w nowym roku :)) nastroje dobre ale trwa leczenie posylwestrowe :)))

01.01.2003
22:24
[27]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Majeczko--> dziękuje bardzo i nawzajem , aczkolwiek nowy rok jak narazie zaczął sie chyba raczej kiepsko , powiem tylko ze Justyna była na tym sylwestrze na którym byłem i ja , i jak zwykle spędziliśmy sporo czasu ze sobą i rozmawialiśmy i znowu zostałem przez nią poproszony o pomoc w rzuceniu "pewnego" nałogu , ale ja niepotrafie ... niepotrafie Jej traktować jak przyjaciółki , dla mnie ona zawsze będzie kimś więcej , a niestety zeby Jej w tym pomóc musiałbym być dla Niej przyjacielem ... a ja niepotrafie ! :'-((((((((((( ... aczkolwiek wiem ze na sylwestrze udało mi się ją od "tego" odciągnąć ... ale niewiem co dalej , wiem ze chce z Nią o tym porozmawiać , ale ... nie , chyba już nawet niewiem co chce , jedyne pewne czego chce to zeby ona "to" rzuciła... Jednak jestem na tyle słaby i żałosny ze w tym wszystkim niepotrafie zapomnieć o tym co do Niej czuje ...... :'-((((((

02.01.2003
08:13
smile
[28]

garrett [ realny nie realny ]

witajcie w 2003 :))

opowiem małą anegdotkę, gdy wróciliśmy z alexą koło 4 rano z sylwestra i poszliśmy spać, gdzieś 30 minut poźniej obudziło nas dziwne skrobanie o drzwi wejsciowe, bedąc jeszcze lekko "zmęczony" zabawą i chcąc się pewnei wykazać odwaga przed moją Panią wyskoczyłem z łóżeczka, chwyciłem stojący zawsze blisko karabin MP5 (a raczej jego bardzo wierną replikę airsotfta) i wybiegłem na spotkanie tajemnicznym odgłosom. Zapalając światło na korytarzu i w pozie komandosa z wymierzonym MP5 otwarłem gwałtownie drzwi i prawie na smierc wystraszyłem rodziców którzy wrócili nieco wcześniej z balu. Później się z tego wszyscy śmiali bo musiało to wyglądać komicznie lub idiotycznie [niepotrzebne skreślić] :))))

02.01.2003
15:31
smile
[29]

Xerces [ Konsul ]

Ech, i już po pierwszym dniu pracy i uganiania się za różnymi sprawami.
Pozdrowienie dla wszystkich

majka ---> wiem że to juz się robi dla ciebie nudne (a co ja mam powiedzieć?), ale znowu sie na mnie patrzała. Tym razem jakoś inaczej. W głębi duszy wiem, że pamięta, że to już rok. Może czekała aż cos zrobię? Aż gdzieś ją zaproszę? Mogę sobie tylko tak gdybać, a i tak nic nie wywnioskuje.

Boli mnie głowa, noga, oczy, mam kiepskie samopoczucie, strzela mi w kościach, nadwyrężony mięsień... Boże ile ja mam lat? :))))

02.01.2003
15:51
[30]

Xerces [ Konsul ]

Rogal -> żeby to było takie proste. Żeby tak się dało zapomnieć o tych uczuciach. Żeby istaniał jakiś uniwerslany lek . A tu po prostu się nie da. Musimy z tym żyć. Wiesz trochę mi przypominasz mnie samego z przed roku. Też byłem (i dalej jestem) zakochany. Starałem zawsze sobie wmówić, że jest to przyjaźń i nic więcej, a ona traktowała mnie jak przyjaciela. Jednak pewnego dnia zrozumiałem, że nie mam po co to trzymać w sobie, że nie mogę w sobie tego tłamsić i że muszę jej o tym powiedzieć. Sytuacja mogła się rozwiązać dwojako. No i rozwiązała się nieszczęśliwie dla mnie... Ale kto wie jak będzie z tobą? Nie wiem co to za “nałóg” więc bliżej nic nie mogę powiedzieć, ale trzymaj się chłopie...

02.01.2003
17:15
[31]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Witajcie kochani!
Przepraszam za te chwile kiedy milczalam na necie - ale spedzalam je niezwykle interesujaco w ramionach mezczyzny mojego zycia :)
Wybaczycie mi to prawda? ;)
Wspanialosci w tym Nowym jakze wspanialym Roku zycze :)

02.01.2003
17:26
smile
[32]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

majka--> mam nadzieje ze spotkanko nasze dojdzie jednak do skutku :) juz jutro misiaczek przyjezdza odwiedzic stare katy z czego strasznie sie ciesze bo nie ma jak zobaczyc starego druha :)

02.01.2003
18:12
[33]

Ariana [ ... ]

Witam po długiej przerwie:)
Ach ,co to był za Sylwester!
Prawie cala noc przesiedzialam i przegadalam z osoba ktorej na tej imprezie bym sie nie spodziewala:P
Majka--->o 1 nad ranem w otwartych przezemnie drzwiach stanął mój byly:)Ten na którego natykalam sie czesto w sklepie.
Czasem gadalismy a czasem po prostu siedzielismy i milczelismy sobie:)..było miło..choc nie zawsze i nie tak jak bym chciala..raz bylo fajnie a po chwili siedzialam zdolowana z butelka wodki-ktora mi poniej odebral zeby ja samemu wypic(nie calą):)
Bardzo ciekawi mnie sposob myslenia tego czlowieka-jak bylo mi zimno na balkonie dal mi swoja bluze i kazal zalozyc a jak podeszlam bardzo blisko zeby nie bylo mu zimno...powiedszial z dziwnym wyrazem oczu,ze mam nia podchodzic blizej.
Potem jak siedzielismy na tapczanie i operlam glowe na jego ramieniu,On przytulil swoja glowe do mojej i powiedział-"zostań"-nie rozumiem Go.Do niczego o czym bym marzyla nie doszlo:Pale i tak bylo niekiedy milo.Niektorzy brali nas za pare-naiwni:)
Moze moj nastroj zawdzieczam klmatowi jaki panowal na imprezie ,oze temu,ze oboje cos wypilismy:Pchoc Jemu nie dorownam:P
Ciekawe jest to,ze nasza znojomosc zaczela sie wlasnie gdy oboje duzo wypilismy:)alkochol jest z nami nierozerwalnie zwiazany:P
Ale co tam...pewnie teraz znowu nie bedziemy sie widziec przez dlugi czas..a moze nie?:)
Przepraszam za to,ze sie tak rozpisalam ale musialam to z siebie wyrzucic-Mam nadzieje,ze wszyscy kącikowcy mieli choc w czesci tak ciekawy Sylwester!
Majka-->i zrozum tu facetów:)
Jeszcze wpadne papapapa

02.01.2003
20:19
[34]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces --> nom tak a moja historia ciągnie się już od półtora roku , jak nawet nie troszke dłuzej więc chyba jest z nami podobnie bo o ile dobrze zrozumiałem twoja miłość również trwa nadal ...

02.01.2003
22:28
[35]

majka [ Dea di Arcano ]

Witam wszystkich - :)

garrett>> hehe no to nieźle przywitałes rodziców w ten Nowy Rok :)) gratuluje odwagi - pewnie w oczach swojej pani wyszedłes na bohatera prosto z komiksu :)

Xerces >> no właśnie - nie nalezysz czasami do jakiegos klubu seniora? objawy w sam raz :)))
Dobrze ze się patrzyła na ciebie - niech patrzy, mysli i kombinuje. A czy było to inaczej niz zwykle? kto wie...czasami staramy sie wyczytac z oczu innych , to co chcemy tam ujrzeć...i wówczas każda interpretacja jest mozliwa.
Twoja sytuacja jest bardzo podobna do tej, przez którą przechodzi Rogal. To też niespełniona miłość - która siedzi sobie w sercu bez względu na wszelakie przeciwieństwa. To uczucie które nie słucha racjonalnych argumentów...trwa sobie w urządzonym przez siebie sercowym gniazdku i nie zamierza nigdzie sie ruszać....

Rogalku>> skoro nie czujesz sie na siłach aby jej pomóc - to po prostu powiedz jej to...to naprawdę nie jest zadna zbrodnia, kiedy nawet przyjacielowi mówimy "nie". Z tego co kiedys pisałeś wynikało, ze ma jakiegos chłopaka. Wobec tego, niech na nim spoczywa opieka nad nią. to dobry argument w rozmowie. Cóż bowiem wart jest ten jej chłopak, skoro nie moze jej pomóc. Ona z takim zacieciem psychologicznym, powinna zdawac sobie z tego sprawę. No chyba, ze ta sytuacja jest juz nieaktualna i nie ma nikogo obok niej. Jakkolwiek zreszta by nie było, to mozesz jej powiedzieć , że aby jej pomóc musiałbys byc blisko niej - a ponieważ nie jest to mozliwe, to jestes bezsilny.

Etka>> dla ciebie również wszystkiego dobrego w Nowym Roku :))) i bardzo się cieszę, że bedzie możliwość spotkania - a że bedzie misiak, to ciesze sie ogromnie... Mam nadzieję, że do jutra będzie wiadomo gdzie i o której - zresztą zadzwonię tak jak uzgadniałysmy :)

Ariana>> a to cię niespodzianka spotkała...chyba nikt takiego obrotu sprawy się nie spodziewał. Uciekałaś sprzed sklepu, to dopadł cie gdzie indziej :))) Hehe myslę że mimo wszystko uważasz ten sylwester za bardzo udany. :)) Ciekawy ten chłopak - dość niestandardowe te jego zachowania. może chciał sobie albo tobie cos udowodnic? Może uda wam sie kiedys szczerze porozmawiać - bez niedomówień i niejasnosci...A może faktycznie bedziecie sie czesciej widywać. Ale na pytanie, czy naprawde tego chcesz, musisz odpowiedziec sobie sama przed sobą. :)

misiaku>>jednak nie jestem taka aspołeczna jak sądziłeś:))) bo cos mi się zdaje, ze jednak zobaczymy sie szybciej niz historycy zakładali :))

Saurus>> miliony błyszczących serduszek karnawałowych spłyneło z rozświetlonego fajerwerkami nieba...w każdym zawarte są buziaki, uśmiechy i odrobina tęsknoty... spójrz na niebo... wszystkie drobinki zamieniają się w jedno przesłanie...takie wyjątkowe...specjalnie dla ciebie...Zresztą, nikt inny i tak nie będzie potrafił go odczytać...bo tylko do twego serca jest skierowane...i tylko ono zrozumie jego znaczenie... :))))

02.01.2003
22:33
[36]

Fuzzy [ Pretorianin ]

wzajemnie Majko

--------------------------------------------------APEL -----------------------------------------
Apeluje o zaprzestanie pisanie taki dlugich postow przynajmnie do konca weekendu. Mam problemy z pisanie, klawiesze mi uciekaja, a tu w niemal kazdym satku same tak dlugie posty. BLAGAM na kolanach - piszcie w SKRUCIE

02.01.2003
22:44
smile
[37]

majka [ Dea di Arcano ]

Fuzzy >> apel przyjęty do wiadomosci - aczkolwiek w naszym przypadku mało wykonalny :)) i nie bardzo pojmuje - co to ma wspólnego z twoja klawiaturą? przeciez te długie posty się czyta - ale niekoniecznie takowe trzeba pisać... i czy nie mozna tych klawiszy jakoś powiązać? może przestaną uciekać... :)))

A to wzajemnie - to w związku z czym? - że się tak inteligentnie inaczej zapytam...?

02.01.2003
22:47
smile
[38]

mały_miś [ MIŚtyczna MIŚtyfikacja ]

Ecia, Majeczka ---> Buziaki dla Was :))) Jutro wieczorową porą przybywaaam! :)))))


A teraz lecę się spakować, przygotowac coś do żarka na drogę i spać :))


Pozdrowionka dla Wszystkich kącikow

02.01.2003
22:50
smile
[39]

majka [ Dea di Arcano ]

misiak>> nie zapomnij spakować łańcuchów na buty - bo tu szykuje sie niezła gołoledź....no i przybywaj -- czas najwyzszy...:))) buziaki na udaną podróż przesyłam:)

02.01.2003
22:53
[40]

gofer [ ]

witojcie!
jak tam Kącikowcy żyją w nowym roku? :-))))

PS
btw. chce ktoś zobaczyć "przepiękną" martwą naturę ołówkiem - painted by Goferek? :-)))))))))))))))))))))))))))))

02.01.2003
22:54
smile
[41]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja nie chcę :)))))))))

02.01.2003
22:59
smile
[42]

majka [ Dea di Arcano ]

gofer>> witamy w nowym roku --- ja poprosze o tą grafikę :)))

A Piotrasq tez chce - tylko wstydzi sie powiedzieć . On kolekcjonuje takie martwe natury hehe:))

02.01.2003
23:09
smile
[43]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

gofer -------> no dawaj tą grafikę, obrażalski jeden :))))

02.01.2003
23:11
[44]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Majeczko --> tylko ze we mnie narodziło sie teraz całkowite zaprzeczenie , z jednej strony Kocham Ją i dlatego niemożemy być przyjaciółmi(przezemnie) czyli niemoge Jej pomóc , z drugiej strony Kocham Ją i zależy mi na Niej najbardziej na świecie i jezeli dzieje sie Jej jakakolwiek krzywda to zrobie wszystko aby temu zapobiec , w tym wypadku wiem ze dzieje sie Jej tak ogromna krzywda ze moge ją stracić całkowicie... Co do chłopaka to aktualnie chyba niema żadnego a jak stwierdziła na sylwestrze w pewnym sensie jest samotna od roku ...
"to naprawdę nie jest zadna zbrodnia, kiedy nawet przyjacielowi mówimy "nie" " ja niepotrafie Jej odmówić czegokolwiek a napewno nieodmówie Jej pomocy w tej sprawie niestety ...
"Jakkolwiek zreszta by nie było, to mozesz jej powiedzieć , że aby jej pomóc musiałbys byc blisko niej" - przecież to niejest Jej wina ze sie Jej niepodobam (mam nadzieje ze głównie fizycznie) , i niemoge Jej chyba w ten sposób powiedzieć bo to tak jakby mi troche podchodzi pod szantaż , a akurat z tym faktem ze z Nią niebęde potrafie się pogodzić ..(chyba) ... jednak niepotrafie się pogodzić z tym ze Jej dzieje sie krzywda i ona prosi mnie o pomoc a ja niemoge Jej pomóc tylko przez to jaki jestem słaby i żałosny ... moge się dla Niej zabić a niepotrafie przestać kochać ... i o co tu chodzi ??

02.01.2003
23:15
smile
[45]

gofer [ ]

wybaczcie...nie umiem rysować :-)))

Piotrasq - > jak Ty sobie grabisz chłopie...czekaj no Ty do następnego Pikniku :-)))

btw. nie obraziłem się tylko skanowałem (skan trochę kulawo wyszedł, nie mam czasu)

02.01.2003
23:19
smile
[46]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Przepiękna :)

02.01.2003
23:38
[47]

majka [ Dea di Arcano ]

Rogalku>> to ostatni cytat wcale nie ma nic wspólnego z szantażem...mnie nie chodziło o bliskość waszą jako pary - tylko o to , że jakakolwiek pomoc w tym zakresie, wiaże się ze stałą opieką. A ty nie jestes w stanie jej tego zapewnic. I z tego ona musi sobie zdać sprawę. Nie mozesz jej kontrolować i reagowac na to jak będzie chciała zapalic. W takim sensie to pisałam...I Rogalku, jestem przekonana, ze wcale nie jestes żałosny ale właśnie bezsilny - zreszta kazdy z nas byłby bezradny... Mozesz tylko ograniczyc sie do utwierdzania jej w bezsensie tego co robi.
Ta dziewczyna zaczyna mnie przerażać...ona igra z twoimi uczuciami , nic do niej nie dociera... i zachowuje sie tak, jakby nigdy nie była zakochana i nie rozumiała co sie z toba dzieje. A moze faktycznie tak jest...

gofer>> ołówek w twoich dłoniach wyczynia jakieś sztuki magiczne. :))))

03.01.2003
02:00
smile
[48]

neXus [ Fallen Angel ]

Witam :)
Ufff.. Wreszcie po nastu godzinach skonfigutowalem to ... co daje tepsa w pakiecie. W pewnym momencie mialem 3 outlooki na dysku i kazdy program uzywal innego, ech...
Widze, iż niektórzy zaczynają swe talenta artystyczne rozwijać :)))
A tak wogóle to przepraszam, że niekiedy sa u moim poście polskie krzaczki a niekiedy nie - ciezko jest sie przyzwyczaić do możliwosci ich używania hihihi
A ja po sylwestrze caly jestem połlamany - impreza była w klimatach "od zmierzchu do świtu", po zamczysku pałetaly sie wampiry, zombi i inne tatałajstwa tego typu, muzyka w klimatach zztop i ramstein, ech... Jak dorwe się do zdieć to jakieś tu zamieszczcze hihihihih
No, a teraz zwyciezki (bo po 6 godzinach walki z produktami tpsa) ide spac
See you later :)

03.01.2003
02:55
[49]

YackOO [ Konsul ]

Jako, ze jest to wątek o uczuciach to oscentacyjnie wyleje tu swoje żale...

W noc Sylwestrową w całej Polsce napięcie w sieci elektrycznej było podnoszone z 220 n 230V. Niby mało kogo to obchodzi - chyba, ze był wtedy wlączony komputer. Na początku nie zauważyłem żadnej różnicy między tym, co było w zeszyłem roku, a co teraz. Po powrocie do domciu z komputerkiem mialem ochote go uruchomić - zonk. System nie wykrywa Cd-Romu i stacji dyskietek. Poprzełączałem taśmy, niestety żadnego skutku nie było. Chcąc sprawdzić, czy napęd dyskietek padł podpiałem inny, z drugiego komputera. Też nie działał, myslę sobie, ze może coś w BIOSie nakopane. Niczego sobie wkladam drugi napęd do drugiego kompa i co widze...? Brawo, nie wykrywa napędu. Po doglębnej konsultacj i analizie okazało się, żę mam spalone 2 na 3 kanały IDE, 2 stacje dyskietek, cd-rom i ogólnie spartoloną płytę główna. Jakby tego bylo mało sprzęt był akurat zapięty na ostatni guzik, tzn. dokupywałem do niego w ostatnim miesiącu sporo rzeczy. Cóż mogę stwierdzić. MAm Sylwestrowego kaca gorszego niż najgorsze ochlapusy i wykosztował się na tą imprezę kilkakrotnie więcej.
Teraz pozostaje mi od nowa kupowanie części i szukanie jak głupi po sklepach z używanym sprzetem :-/

MOze moja opowieśc nie jest zbyt interesująca, ani zbytnio związania z uczuciami,ale wewnątrz czuje ogromna frustracje - zbudowałem piramidke z piasku (na 2 kompach miałem grać w okresie świątecznym i w ferie) , która zostala zrownana z glebą jednym pierdnieciem.

Nie życze temu najgorszemu wrogowi.
Dobranoc

03.01.2003
03:53
[50]

romel [ Legionista ]

Yack00 --> Ja miałem kompa włączonego przez całą noc Sylwestrową i mi wszystko działa. Poza tym zasilacze komputerowe już od dawna są robione na 230V.

03.01.2003
09:11
[51]

Xerces [ Konsul ]

Rogalku ---> naprawdę, nie wiesz jak ta twoja historia przypomina moją. Nie wiem co ci poradzić i co Ci napisać. Tak wiem to bardzo, bardzo boli i mimo, że nasz szlachetny mózg mówi cos innego, to my dalej ze swoimi sercowymi uczuciami brniemy w swoją stronę, odrzucając to co logiczne i proste. Bo "mamy nadzieję", że coś się zmieni. I faktycznie nadzieja jest ale bardzo nikła. Pytanie tylko czy w takich sytuacjach warto czekać. Nie ma pewności, że ta miłość się spełni,a szanse jeśli wogóle są to minimalne i osobiście gdybym miał ci coś radzić (i sobie) to powoli zacząć sobie odpuszczać. Przyjaźń i miłość, jaka granica między tymi uczuciami jest cienka.

"Nie było by serce, sercem gdyby myślało zgodnie z sensem"

YackOO ---> osobiście wątpie żeby takie cuda były wynikiem zwiększenia napięcia w sieci. Nie wiem gdzie kupowałeś te części, ale może już wtedy były rąbnięte? Może płyta głowna była troche starsza i nie była przystosowana do takiego napięcia? Ale to dziwne, że ci padło dokładnie w sylwestra. Napięcie reguluje bezpośrednio zasilacz i jego nieobchodzi napięce w sieci. (chyba że jest starszy) Może być sytuacja, że zasilacz jest za słaby do płyty, ale za silny? To żadko się zdarza. Sądze że jest to spowodawane wiekiem zasilacza lub płyty, no chyba że wszystko masz nowe, no to co innego. Mogłeś pogrzebać w BIOSie - to on reguluje napięcie zasilacza. Powodów mogę wymianić jeszcze sporo

03.01.2003
09:22
smile
[52]

garrett [ realny nie realny ]

dzień dobry :)

to skandal aby zimą cały dzień lało :(
to skandal abym był przeziębiony na początku roku
i to skandal aby do 15 było jeszcze tak daleko :)

03.01.2003
09:40
smile
[53]

neXus [ Fallen Angel ]

Bry bry :)))
zgadzam sie z przedmowca
i dodam od siebie
to skandal by czlowiek co chwila mial bliski kontakt z przyroda idac do pracy (bo nawet protektory na lodzie z woda wysiadaja)
to skandal by na czlowieka z rana piszacego posta rzucal sie taki komunikat:

"Active Server Pages error 'ASP 0115'
Unexpected error
/S050k.asp
A trappable error (C0000005) occurred in an external object. The script cannot continue running."

Ble... Z czym do ludzi....

03.01.2003
09:41
smile
[54]

Xerces [ Konsul ]

garrett ---> miło Cię tu widzieć i mieć świadomość że nie jestem w kąciku sam. A co do przeziębienia to wracaj szybko do zdrowia. 15? Ja już na ferie z niecierpliwością oczekuje. :P

03.01.2003
09:43
smile
[55]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Witam wszystkich w nowym roku... :))))

Życie jest brutalne. Wczoraj zapowiadał się tak piękny dzień... Właśnie ukończyłem akademicką naukę. Odświętne ciuszki czekały na uroczystą chwilę wręczenia dyplomiku, a Ja lśniłem dumą. Z wypiętą piersią przemierzałem korytarze Akademii, nie kryjąc przed nikim swej radości. Tryskałem taką pewnością siebie, że uległy jej dwie piękne studentki – zapowiadał się namiętny wieczór. Jedna z nich nawet nie kryła się z tym, że marzy o wyjawieniu kilka własnych sekretów przy blasku sypialnianych świec. Nic, tylko żyć i cieszyć się tym życiem. Radośnie pogwizdywałem i lekkim krokiem zbliżałem się do sali inauguracyjnej. Czy można wyobrazić sobie wspanialszy dzień, że nie wspomnę o wieczorowych godzinkach? Nie widziałem siły i sposobu, aby to wszystko popsuć... a jednak... w ciągu kilku sekund wszystkie radości i wspaniały plany runęły. Powietrze wypełniło się krzykami i jękami ludzi. Szczęk stali brzmiał niczym złowróżbny dzwon. Zapachniało bólem i śmiercią, a niedoszłe me kochanki barwiły dywany własną krwią... echhh... jeśli ma tak wyglądać życie bohatera to ja serdecznie dziękuję. Chociaż jako Paladyn muszę dawać przykład. Tryskać optymizmem i pewnością siebie – nawet jeśliby miała stanowić tylko grę przed obcymi. Inni muszą czuć otuchę w moim towarzystwie... muszą widzieć we mnie nadzieję dla własnego losu... i tak oto z promiennego kochasia przeobraziłem się w twardego rębacza... czyż życie nie jest brutalne? A może istnieje ktoś kto potrafi mi udowodnić istnienie Raju na ziemi?
Zapisek z pamiętnika Paladyna Saurusa - Neverwinter; 3 stycznia roku 2003 nowej ery...

03.01.2003
09:45
[56]

Xerces [ Konsul ]

neXus ---> a niech tam, ja to też mogę pociągnąć.

To skandal żeby człowiek musiał wstawać rano w zimie
To skandal żeby musiał jeść na śniadaniem ser żółty
To skandal że musi sie stresować w szkole.
To skandal, że musi wychodzić na dwór gdy leje.
To skandal, że mi za to wszystko nie płacą.

03.01.2003
09:46
smile
[57]

garrett [ realny nie realny ]

10 rano i az 3 osoby w Kąciku ? oczy przecieram ze zdumienia :))))

byliscie może w Pradze ? zastanawiam się czy nie wybrać się tam w ramach urlopu zimowego

neXus--> wczoraj miałem najbliższy możliwy kontakt z przyrodą gdy fiknąłem koziołka na śliskim trawniku :))

03.01.2003
09:47
smile
[58]

garrett [ realny nie realny ]

4 osoby :)) Cześć Saurus ! :)

03.01.2003
09:50
smile
[59]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

YackOO ->>> Popieram opinię romela i Xercesa... prawdopodobnie za awarię twego sprzetu ponosi wine zasilacz a nie nowy standard napiecia w energetyce... tym bardziej, że on od dawna obowiązuje na "zachodzie" i praktycznie wszystkie urządzenia (nawet te na naszym rynku) są do niego dostosowane.

garrett ->> Cóz dodać... cóż ując... mamy przepiękna jesień tej zimy.... ;))))

neXus ->>> Wiesz, zastanawiam się ostatnio czemu jest Cię mniej niż wiecej? Szkoda... bo mogłoby być w sam raz... ;))))

03.01.2003
09:54
[60]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

witka garrett... ;))

Wiecie? Czuję taki wewnetrzny smutek... zbliża sie spotkanie kacikowiczów, a ja bede mógł tylko o nim pomarzyć.. :((( Echhh... czy Wy zawsze musicie wybierać takie absurdalne terminy z mojego punktu widzenia?

03.01.2003
09:56
[61]

Xerces [ Konsul ]

Saurus ---> e tam, nie jesteś sam. Ja jestem świeżo upieczonym kącikowcem i chciałbym być na tym spotkaniu, ale mi chyba też nie wypali. Może za rok? Możemy sie tylko pocieszać. :)

03.01.2003
09:58
[62]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Xerces ->>> Nie przesadzajmy... rok dopiero się zaczął. Jeszcze beda okazje na spotkania... co nie umniejsza faktu istnienia żalu z utraty jednego...

03.01.2003
09:59
[63]

garrett [ realny nie realny ]

Saurus --> spotkanie ? nawet nic nie wiem, decyzje musiały chyba zapaść w święta gdy odpoczywałem w realu .
Pogrywasz chyba dużo w NWN :)) ?

03.01.2003
10:02
smile
[64]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

garrett ->>> Spotkanie ma podobnież odbyć się w tą sobotę...
W NWN dopiero zacząłem grać (właśnie w imie sprawiedliwości wycinam hordy zbuntowanych kryminalistów) i jak na razie jestem gierką zachwycony. ;))

03.01.2003
10:02
smile
[65]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

SIEMA LUDZISKA NAWET NIE WIECIE JAK SIĘ ZA WAMI STĘSKNIŁEM

03.01.2003
10:05
smile
[66]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

A kogóż to widzą moje piekne oczy??? Awszer??!!!... gdzies ty się chłopie podziewał jak Cię nie było? ;)))))))

03.01.2003
10:05
[67]

garrett [ realny nie realny ]

awsze --> cześć :) kupa czasu

Saurus--> kurczak , szkoda że się dowiaduję o tym dzień wcześniej :(
a NWN jest świetne, choć można ponarzekać na tryb singla, to i tak grało mi się wysmienicie i skończyłem 2 razy :)

03.01.2003
10:06
smile
[68]

Xerces [ Konsul ]

Wiecie co? Ja nie wiem co się ze mną dzieje. W ICD II dotarłem do II rozdziału i przestałem grać. W NWN wyszedłem z hali sprawiedliwości i... przestałem grać. Co się ze mną dzieje? Gry mnie już znudziły? Chciaż po 18 latach to możliwe...

03.01.2003
10:08
smile
[69]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Sau...........----->>>>> gdzie ja się podziewam ....... i tu i tam. TAK WOGULE WSZYSTKIM WSZYSTYKIEGO NAJ W NOWYM ROKU. Narazie szukam pracy no i idzie mi kiepsko a na pewne oferty powazniejsze muszę poczekać do marca.

03.01.2003
10:11
smile
[70]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Xerces ->>> Gdy serce domaga sie prymu w twym zyciu nic dziwnego, że rozrywki dla umysłu staja się puste... nic sie nie bój - przejdzie Ci ten giercowstręt... ;))) Tylko lepiej mnie nie dotykaj, bo jeszcze sie to okaże zaraźliwe... hehehehe ;)))) Kwarantana wydaje mi sie tu bardziej wskazana niz w NWN... ;))))))))))))))))

03.01.2003
10:11
[71]

garrett [ realny nie realny ]

Xerces --> potrafię w jeden tytuł grać z 3 miesiące po 20-30 minut dziennie [teraz bawię się rpg Divine Divinity) ogólnie mało gram, trochę czasu brakuje i więcej czytam lub jestem poza domem

03.01.2003
10:12
smile
[72]

Xerces [ Konsul ]

Kurcze,ruch tu wiekszy niż wieczorem.

03.01.2003
10:18
[73]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Kiedy planujecie jakiś zjeździk ?? jakby co to byłbym zobowiązany za powiadomienia sms.em

Em.....------>>>>>>> dzieki za zyczenia :)) , walni jkis emil

03.01.2003
10:22
smile
[74]

Xerces [ Konsul ]

Musze kończyć, koniec infy i ciężkiej nauki. :))) Narazie Mysle, że macie racje z tym giercowaniem, ale mysle że to niezaraźliwe (sprawdziłem :)))

03.01.2003
10:46
smile
[75]

majka [ Dea di Arcano ]

Witam wszystkich z rana:)))

awsze>> a to niespodzianke noworoczna nam zrobiłes:))) mam nadzieje że juz na dłużej a nie tylko w przelocie:) wszystkiego dobrego w Nowym Roku i oby praca sama sie znalazła:)))

garrett>> co do spotkania to jeszcze nie ma szczegółów - ale info było juz wczesniej - link ponizej...

03.01.2003
10:50
[76]

garrett [ realny nie realny ]

majko--> przepraszam, przeoczyłem wątek , myślałem że info jest w Kąciku :)

03.01.2003
10:53
smile
[77]

majka [ Dea di Arcano ]

jak znajdziesz jutro wieczorem chwilke czasu - to moge ci przesłac smsa gdzie jestesmy - może wówczas dołaczysz? a może wreszcie poznamy alexę?:)))

03.01.2003
10:57
smile
[78]

neXus [ Fallen Angel ]

Saurus - o przepraszam - teraz przynajmniej raz dziennie cos napisze - w pracy czasami ci patrza caly czas na rece i nie za bardzo jest jak uskuteczniac konwersacje
z domu juz lepiej

hmmm... Neverwinter powiadacie? Ha - pochodzcie sobie kobieta - czrodziejka. Ile to rzeczy mozna rozwiazac samym urokiem osobistym hihihihi A zauwazcie ze 85% postaci questowych to faceci :)))) Jak tak dalej to zmienimy tytul kacika na "kacik uczuc do NWN"
A tak BTW - latwo poznac skad pisze - jesli bez polskich krzaczorow znaczyt' mecze maca w pracy :)))

Xerces - po prostu - teraz gry nie maja czegos takiego, co powodowalo wypieki na twarzy wpatrzonej w monitor. Ladna grafika, ladny dzwiek ale czegos brak...

Awsze - I ciebie milo widziec :))

03.01.2003
10:57
smile
[79]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

O nie!!! Wy jawnie spiskujecie przeciw mojemu spokojowi duszy!! Ja też... ja tez chciałbym poznać Alexę! ;))))))))

03.01.2003
10:57
[80]

garrett [ realny nie realny ]

majko--> kręcimy w weekend gangsterski film o handlu duszami, nie wiem kiedy skończymy ale myśl o spotkaniu Was biega mi jak szalona po głowie, wyśle jutro smsa do Etki czy mi się uda wyrobić, alexa zapewne będzie na planie :)

03.01.2003
10:59
[81]

neXus [ Fallen Angel ]

O! i Majka sie pojawila :)))
Ale ja niestety nie dotre na spotkanie...

03.01.2003
11:02
[82]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

neXus ->>> Niestety uroki pisania w pracy są mi bardzo dobrze znane. Szczególnie ostatnio dotkliwie to odczuwam :((( Co zresztą można zauważyć, po diametralnym spadku mojej aktywności w tym wirtualnym światku....

03.01.2003
11:05
smile
[83]

majka [ Dea di Arcano ]

neXus>>witaj:)))) powinnam teraz powiedzieć cos takiego: "A obiecaaaaałeś":)) że na kolejnym to juz napewno się zjawisz:))))

03.01.2003
11:25
smile
[84]

neXus [ Fallen Angel ]

o baaaaa... Tylko ja w waszych postow sie dowiedzialem ze to juz jutro... Troche malo czasu...

03.01.2003
11:57
smile
[85]

majka [ Dea di Arcano ]

neXus>> wiem, dosc późno ta informacja - ale to spontaniczne spotkanie w drodze powrotnej arthemide do Bonn a emorga do Wiednia. Może typowo kącikowe zrobimy pod koniec stycznia? byłoby wiadomo wcześniej kiedy i pewnie Saurus tez by sie pojawił. Byłoby kameralnie i kącikowo ale jednoczesnie z elementami karnawałowymi :))) co ty na to?

03.01.2003
12:11
smile
[86]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

majka ->>> Jeśli zapewnisz mnie, że termin będzie pod koniec stycznia zjawie sie na pewno...

03.01.2003
12:36
smile
[87]

neXus [ Fallen Angel ]

Majka -> powiem tak - wtedy istnieje duze prawdopodobinstwo mego przybycia :)))

03.01.2003
12:41
smile
[88]

majka [ Dea di Arcano ]

neXus>> hehe ostrozny w słowach jesteś ty razem -- dyplomata z ciebie :))) jak juz cos się wykrystalizuje - to będziemy w kontakcie:))

Saurus>> zapewniam... zapewniam całą sobą :)))))

03.01.2003
12:43
smile
[89]

Saurus [ Immort-e-l Rider ]

Czyli możecie mnie już uważać za obecnego tam... ciałem i duszą... ;))))

03.01.2003
12:45
smile
[90]

majka [ Dea di Arcano ]

Saurus>> amen....:)))

03.01.2003
14:10
[91]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Majeczko--> niewiem co ja zrobie , ale ja musze Jej pomóc ... wiem ze musze jeszcze z nią porozmawiać i zapytać jak ona sobie wyobraża naszą przyjaźń w aktualnym stanie i moze z Nią razem coś na to poradzimy ... Ale jezeli ja nadal pozostane bezsilny to niewiem co sie ze mną stanie bo ten nałóg doprowadzi do tego ze wkońcu utrace z Nią kontaki i niebede wiedział co sie z Nią dzieje a z tego co wiem to Jej nikt niepomoze bo ona jest takim typem człowieka ze chcę pomagać , ale niechce nic w zamian a wręcz nawet nieprzyjmuje nic w zamian ... Narazie zemną jest coraz gorzej i niewidze szans na poprawe bo to wszystko niema sensu i niema szans przetrwania ...
A co do Twojego ostatniego zdania to Ona raczej sama niewie czy była zakochana przynajmniej tak wnioskuje z tego co mi kiedyś mówiła ... a co do tego jaka Ona jest wobec mnie to chyba zdążyłem juz nawet przywyknąć i mnie to juz jakby to powiedzieć ... "nierusza" , ja wiem ile ją obchodze i ile dla Niej znacze i w miare potrafie sie z tym wszystkim pogodzić ...

Xerces--> wszystko co napisałeś bardzo dobrze odnosi sie do mojej osoby i mojej sytuacji uczuciowej a jezeli Twoja jest podobna to bardzo mnie jeszcze tylko ciekawi czy wiekiem też sie w miare zgadzamy ??
Napisałeś również ze nalezy sobie to powoli odpuszczać , ja odpuściłem sobie ją dawno temu i wiem ze niebęde z Nią juz nigdy bo znam Jej stosunek i podejście do mnie , do życia i nawet już chyba wiem na jakiej podstawie wybiera sobie chłopaków... Ale na ile to mozliwe to chce być blisko Niej i pomagać Jej we wszystkim czym moge bo jezeli niemoge z Nią być to chce przynajmniej zeby była szczęśliwa ...

03.01.2003
14:42
[92]

tygrysek [ behemot ]

czy można pokonać strach przed miłością ??

dlaczego tak jest, że jak jest się w parze to niczego człowiek się nie boi
ale przychodzi taki moment, że ta para jest rozłączona, to przychodzi strach

skąd wziąć siły, aby pokonać strach przed miłością ??


help ... błagam

03.01.2003
15:02
smile
[93]

neXus [ Fallen Angel ]

nadzieja...
nadzieja ze nie bedzie sie samemu, ze znajdzie sie ta swoja druga polowka duszy...
a milosc sama pokona strach - jesli znjdzie sie taka ktora pokochasz do glebi serca
Kiedys sobie obiecywalem - juz nigdy wiecej - i teraz nie zaluje zlamania obietnicy

03.01.2003
16:16
smile
[94]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

hej hej ludu moj ludu :)))

wrocilam z pracki i brykam koziolki :)) juz dawno nie bylam tak wczesnie w Kaciku :))

garecik----> no moj drogi - powiem krotko- Praga to najpieknijsze miejsce na Ziemii- sama zamierzam sie tam wybrac na wiosne - naturalnie nie w pojedynke ale z kims kto bedzie sie razem ze mna cieszyl ta wiosna na duszy :)
powiem krocej :) jak jutro Cie nie bedzie to leb urwe :)))

Saurusik--> witaj moj mistrzuniu :) poklon od Twej rusalki ;)))

majka--> czekamy wiec na phone ;))


awsze--> no druhu jestes?? nie wierze wlanym oczom?? wrocila zguba do domku ;)))

tygrysie---> mysle ze najpiekniejszym uczuciem jest wlasnie to ryzyko kiedy dajesz swe zycie w rece innej osoby i patrzysz jak dzieki niej rodzi sie cos pieknego lub cos rozkwita. Zawsze istnieje jakies ryzyko, ale na Boga kto nie ryzykuje ten nie ma- postaw wszystkie karty na swoje szczescie i przestan sie bac- nie rob z siebie mazgajacej sie baby a bierz sie ostro do roboty ;)))))
Swojego czasu tez sie w maju straszliwie balam- ale pewnien pan nie dal mi chwili do namyslu i kto wie czy kiedys nie stane na slubnym kobiercu ;)))
wiec jak widzisz ryzyko sie oplacilo :))


NeXus---> ostatnia Twa wypowiedz to strzal w 10. Nadzieja to piekna sprawa! Warto kochac a jeszcze gdy jest to Twoja druga polowa- uderzam w tany :))

03.01.2003
17:03
smile
[95]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

musze sie pochwalic :)))

za godzinke jest u mnie... mały misio :)))))

nawet nie wiecie jak sie ciesze z ponownych jego odwiedzin :))))

03.01.2003
17:07
smile
[96]

Xerces [ Konsul ]

Ech spotkania i zjazdy. Zazdroszczę Wam, że nie mogę towarzyszyć ani zjawić się na tym zjeździe. Może pod koniec stycznia się coś wyklaruje? Chociaż szczerze wątpię. A co tam, przynajmniej wokół mojej osoby pachnie aurą tajemniczości :)))

Dzisiaj podsłuchałem jak moja wybrana rozmawiała z moim kolegą z klasy. Nie słyszałem o czym rozmawiali, ale cały czas na mnie zerkali, więc zastosowałem pewien wybieg. Po prostu ich minąłem wyłapując część rozmowy. Akurat mówiła “...chciał że byśmy się ignorowali to ma...”. Zastanawiające. Zauważyłem jeszcze jedną zależność – im ja jestem bardziej smutny tym mnie bardziej olewa. Im jestem bardziej wesoły tym częściej się na mnie patrzy. I co wy na to majka, etka i saurusie? Wniosek w tego taki, że powinienem zachowywać się wesoło, problem w tym że... nie potrafię.

Tygrysek -> wiesz co? Ja też się boje. Boje się jeżeli ta miłość nie wypali to czy nie zakocham sie ponownie. I ten strach towarzyszy mi wszędzie. Boje się tego. Boję się ponownie zakochać. Wiem że to co mówi neXus jest prawdą. Że jeżeli znajdę tą jedyną to to pryśnie. Ale na razie mam nadzieje nigdy więcej się nie zakochiwać.

Rogal -> ...ale powiedzmy sobie szczerze – mam jeszcze nadzieje. I nie oszukuj bo nie ma kogo. Tak jak ze mną.
Świadomość -> wiem że już nie będę z nią i nie ma żadnej nadziei
Podświadomość -> a może jednak?...
To właśnie dlatego głównie nie daje nam to spokoju. Mówisz, że sobie to odpuściłeś? A zadaj pytanie – na pewno? Wiesz ja odpuszczałem sobie tysiąc razy i pewnie jeszcze nie jeden raz sobie odpuszczę. Tak wiem jak to jest, ja też ją kocham i mógłbym jej oddać cały świat. Chciałbym żeby była szczęśliwa, ale odnoszę wrażenie, że tak nie jest. Wiem, że mnie lubi i twoja miłość pewnie też ciebie też lubi. Na pewno przyjdą do nas po pomoc gdy będą tego potrzebować. I Rogalku pamiętaj o jednym z tym nałogiem:
Nie możesz pomóc komuś jeśli on sam tego nie chce, choć byś nie wiem jak chciał.
Majka powiedziała że ona igra z twoimi uczuciami. Moja też, ale cóż zerknij na mój podpis.

I sztuczna inteligencja nie ma wieku... :))))

ufff to mój najdłuższy post w dziejach. Dostanę nagrodę? :P

03.01.2003
17:08
[97]

Xerces [ Konsul ]

etka --> mieszkacie w jednym mieście?

03.01.2003
17:14
[98]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

Xerces--> misiak mieszka w Tychach ale szczerze sie wszyscy przyjaznimy- w koncu nie jeden zjazd sie przezylo :)
a tak poza tym duza czesc jest z Pozka- troche nas bedzie :)))
Co do twej kobiety - nadal uwazam ze najlepsza rzecza bedzie wygarniecie kawy na ławe.
Po prostu mowisz jej jak jest i sa dwa wyjscia:
1) mowi tak- i zyjecie dlugo i szczesliwie
2) mowi nie i musisz zrobic wszystko by wymazac ja ze swojego zycia
Wiem ze ani rozmowa ani punkt 2 nie sa latwe, ale lepsza szczerosc i wiedza niz zycie w ciaglej uludzie i ciaglym oszukiwaniu wlasnej osoby.
Uwierz ze istnieja rozne formy milosc, mozna kochac w swym zyciu wiecej niz jeden raz.

03.01.2003
17:31
[99]

Xerces [ Konsul ]

Wiesz Etka u mnie najpewniej sprawdzi się punkt 2 i być może dlatego boję się tej szczerej rozmowy.

03.01.2003
21:50
smile
[100]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

100.

03.01.2003
23:20
[101]

Rogal [ Amor omnia vincit ]

Xerces--> to co napisałeś o tym ze jak jesteś wesoły to się na Ciebie patrzy a jak smutny to raczej olewa , to samo jest i u mnie z tym ze jak ja mam zły humor to Ona sie chyba nawet na mnie obraża ...a co do tej świadomości i podświadomości to masz cholerną racje , aczkolwiek uczucia jakim ją darze niepotrafie wyrzucić ani ze świadomości ani podświadomości a czy kiedykolwiek mi sie to uda tez niewiem , bo ja tego chyba nawet niechce jednak ... a z tym czy sobie Ją odpuściłem to również masz troche racji bo to nawet niewykonalne odpuścić sobie taką osobe , ale jednak ja to troszke już wszystko inaczej odbieram bo istnieje coś takiego jak spełnienie miłości i chyba dla kazdego jest to coś innego , dla jednego sam fakt ze jest sie z ukochana osobą tym bedzie , dla innego bedzie to pocałunek a dla jeszcze innego np. sex , ja wiedząc ze z Nią niebęde staram sie zrobić tak aby spełnieniem mojej miłości do Niej był widok jej szczęscia , tego jak się cieszy i nieniszczy sobie zycia , niewiem czy takie spełnienie jest mozliwe , ale chce zrobić wszystko aby było ... Co do tego nałogu to widzisz własnie problem jest w tym taki ze na sylwestrze podczas rozmowy ja powiedziałem do Niej , ale przecież Ty niechcesz zebym ja Ci pomógł w rzuceniu tego nałogu , na co ona odpowiedziała , własnie chce i to bardzo chce zebys ty mi pomógł ...

03.01.2003
23:34
smile
[102]

majka [ Dea di Arcano ]

chyba czas na kolejny odcinek kącika - i moje wszystkie odpowiedzi wkleję tam wlasnie :) zakładam

03.01.2003
23:45
smile
[103]

majka [ Dea di Arcano ]

Na razie nic z tego nie bedzie -- mam obrazek na dyskietce - a stacja nie chce sie uruchomic. Moze spróbuje zresetować komputer. :(

03.01.2003
23:54
[104]

majka [ Dea di Arcano ]

no to za chwile kolejna próba :)

04.01.2003
00:13
[105]

majka [ Dea di Arcano ]

udało się i kolejny pod linkiem

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.