GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

ten totem nam ubliża?

13.12.2009
11:43
smile
[1]

RazPuding [ Konsul ]

ten totem nam ubliża?

zapraszam osoby o mocnych nerwach i drewnianym uchu do analizy utworu Macieja Kaczki - Song o krzyżach.


dla ułatwienia rozmyślań załączam tekst owego "protest songu" wraz z dedykacją:

Utwór dedykowany trzem odważnym licealistom z Wrocławia. Tekst i więcej informacji na

polski tchórzu i kołtunie
coś jest mocny tylko w tłumie
skoro wyznań wiary twój odwieczny ryt chce
hasło "boję się pawiana"
możesz klęcząc na kolanach
wyryć na co drugiej chodnikowej płytce

polska mendo i miernoto
której wtedy działa motor
gdy pogrozi ci ktoś kijem albo deską
nie chcę wszczynać żadnych zadym
gdy po tobie znajdę ślady
krwi i zębów na uchwycie wózka w tesco

polski karle i zaprzańcu
co obrożę masz i łańcuch
pysk wetknięty w tubę z karmą jednostajną
niech na głównym skrzyżowaniu
w imię miłosierdzia stanie
kontenerów cały rząd na twe psie łajno

łykaj swych symboli treść
nam jest obca myśl o wstydzie
ale nie będziemy nieść
i nie chcemy tutaj widzieć

twojego krzyża
ten totem nam ubliża
tępotę wali z góry
i poniża nas

cień tego krzyża
niektórym w mózgach wyżarł
co najmniej takie dziury
jak komuny kwas

nie chcemy krzyża....

runął mur wyrosły murki
przy nich polskie obszczymurki
mają swoje kurwiszony i stadiony
wszystkim przechodzącym gapiom
zafundować chcą terapię
krycia strachu przez sikanie do wazonów

choć głęboko w dupie ma to
drobny polski kombinator
co podkładał się tym lewym i tym czarnym
ty hołoto nieudolna
co faulujesz naszą wolność
otwórz się!... posyłam ci rzut karny

czy przez miasto czy przez wieś
czy na kacu czy na speedzie
nie będziemy więcej nieść
i nie chcemy tutaj widzieć

twojego krzyża...


zapraszam do refleksji nad domniemaną "niewolą krzyża"... ja na początek proponuję rozważenie następującej kwestii: jaki trzeba status majątkowy by za uwłaczające uważać zakupy w hipermarketach i drobne kombinowanie? można też zastanowić się nad składem etnicznym przedmiotowego zespołu, skoro tak gardzą Polakami.

ps. o walorach estetycznych tego "hitu" nie musimy dyskutować ;)

13.12.2009
11:45
smile
[2]

siwCa [ Legend ]

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9783885&N=1

13.12.2009
11:48
[3]

RazPuding [ Konsul ]

ops! da radę to jakoś przenieść? ;)

13.12.2009
11:52
[4]

Maziomir [ Generaďż˝ ]

po co? tu jest dobrze, może ktoś przeczyta i się zastanowi?

13.12.2009
11:54
smile
[5]

Niko Bellic [ Konsul ]

Co Ty chcesz, to całkiem fajne jest.

13.12.2009
12:14
[6]

Taal [ Centurion ]

Żeby uważać zakupy w supermarkecie za uwłaczające trzeba mieć na pewno mnóstwo kompleksów. :) Naprawdę nie sądzę, żeby istniała w tym temacie jakakolwiek granica, za którą "nie wypada". Drobne kombinowanie (jeśli dobrze rozumiem, co się kryje pod tym terminem) zawsze jest uwłaczające. Nie doszukiwałbym się też jakiejś nienawiści narodowej (etnicznej?) zespołu. To chyba typowy "protest song", czyli sprzeciw dla sprzeciwu. Z przykrością muszę przyznać im rację w kilku kwestiach (coś jest mocny tylko w tłumie tralala), ale całość przypomina raczej wizję kogoś obarczonego paranoją i kompleksami na tle swojej polskości lub - co moim zdaniem bardziej prawdopodobne - typowe wołanie o rozgłos w jak najbardziej kontrowersyjny sposób.
Co do "niewoli krzyża": Jakoś tego nie czuję. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że (przynajmniej w mojej grupie wiekowej) niechęć do "krzyża" jest znacznie powszechniejsza.

13.12.2009
12:52
[7]

Maziomir [ Generaďż˝ ]

skroty myślowe Taal - chodzi o kulturę shopping mall - ludzi, ktorych życie obraca się wokoł centrum handlowego i konsumpcji.

13.12.2009
13:00
[8]

Taal [ Centurion ]

Powiem szczerze, że pierwszy raz o tym słyszę. Co to znaczy, że ich życie obraca się wokół centrum handlowego?

13.12.2009
13:22
[9]

Maziomir [ Generaďż˝ ]

W niewielkich miastach w Stanach i Europie Zachodniej centrum handlowe to miejsce nie tylko zakupow. Tu ludzie spotykają sąsiadow, młodzież godzinami przesiaduje robiąc to co my kiedyś na podworkach, ludzie szwendają się często bez celu, kobiety robią zabojczy makijaż i wrzucają super ciuchy by pokazać się koleżankom. Często takie miejsca skupiają też instytucje użyteczności publicznej i kulturalnej. Kina, urzędy - wszystko w jednym - pozostałe części miasta to noclegownie. U nas, a właściwie u was, powoli zaczyna się dziać podobnie - ludzie chodzą do hipermarketow jak do świątyń, spędzają czas na błogim konsumowaniu tego na co ciężko pracują cały tydzień. Generując tym samym pracę dla dzieci w Chinach, Gwatemali i Kongo.

13.12.2009
13:29
[10]

Taal [ Centurion ]

Hm... To dziwne. Nie jestem co prawda częstym bywalcem takich centrów, ale nie słyszałem nigdy o takim zjawisku. Spróbuję zwrócić na to uwagę przy następnej wizycie. Zupełnie jednak nie wyobrażam sobie takiego scenariusza w hipermarkecie jak Tesco z piosenki. Kobiety paradujące w drogich futrach w dziale warzywnym... :P

13.12.2009
13:32
[11]

Maziomir [ Generaďż˝ ]

Futra są demode - nie chodzi o samo Tesco. W moim miasteczku jest Asda i to malutki fragment centrum handlowego, ktore ma kilkanaście kilometrow kwadratowych. Pozostałe sklepy to od Argosa, przez sieci telefonii, River Island do Computer World - setki. Do tego knajpy, kina, siłownie, lokalny Council, Job Center, banki, poczta, fast foody i cholera wie co jeszcze. Ludzie szwendają się cały dzień, w weekendy nie ma jak zaparkować. Teraz jest szaleństwo - przed świętami przepływają tam miliony funtow dziennie. Nie wiem po co. W święta idę w gory.

13.12.2009
13:52
[12]

Kane [ bladesinger ]

maziomir - a gdzie sie mam spotkac z kumplem jak jestem w warszawie? ani u mnie (czytaj u mojej rodziny gdzie nocuje jak jestem w W-wie) ani u niego (z mniej wiecej podobnych przyczyn) nie mozna, wiec proste idziemy do lokalu, a ze lokal jest przy centrum handlowym, no coz. nie znam warszawy wiec chce isc tam gdzie mi latwo dojechac, nie interesuje mnie ze arkadia to najwiekszy supermarket w polsce, dla mnie bierhalle to jest to co mnie interesuje.
taka agregacja sklepow w jednym miejscu ma za zadanie tylko ulatwic ludziom zakupy, a przy okazji skusic na pare rzeczy ktorych by normalnie nie kupili ale skoro juz tam sa to kupia.

Co do swiatyn to to juz nie jest nowe - mega koscioly w USA - polaczenie swiatyni z jadlodajnia i chyba nawet sklapami. zaspokajasz wszystkie "duchowe" sprawy za jednym zamachem.

13.12.2009
14:39
[13]

Maziomir [ Generaďż˝ ]

Trzeba ci tłumaczyć rzeczy oczywiste? Nie każdy korzysta tak samo z takich przybytkow. Aluzje w tekście są do tych, ktorzy poza centrum handlowym nie mają już żadnych innych miejsc by spotkać się z życiem. A jest takich coraz więcej. Przypomina się "Modlitwa Polaka" z "Dnia Świra". I tyle.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.