
jasonxxx [ Szeryf ]
Bus-pasy w Warszawie :(
Wczoraj w radiu usłyszałem informację, że na moście łazienkowskim ruch samochodów zmniejszył się średnio o 17.000 dziennie. Przyczyną są bus-pasy, przez które robią się tam teraz tak gigantyczne korki, że praktycznie cały czas się stoi zamiast chociażby się toczyć. Wg władz miasta jest to po to "żeby zachęcić kierowców do korzystania z komunikacji miejskiej". Super. A efekt? Gdzie się podziało te 17 tys samochodów? No gdzieżby indziej jak nie na pozostałych mostach (które do tej pory nieprzejezdne w godzinach szczytu, w tej chwili są jednym wielkim stojącym korkiem).
Po co więc bus pasy?. Zakorkujmy całe miasto bus-pasami, wszyscy się pozbędą swoich ciepłych, wygodnych samochodów i wsiądą do śmierdzących, wlokących się i zatłoczonych autobusów. Na pewno.
Ja wiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale nie rozumiem dlaczego tysiące kierowców mają stać w gigantycznych korkach po to, żeby tysiące osób sobie mogło swobodnie przejechać. Nie ma na to oczywiście złotego środka, ale do tej pory jakoś to działało - wszyscy stali w korkach, bo jest za mało mostów w Warszawie, ale jakoś ten ruch szedł i był w miarę płynny. Teraz zaś kaplica.
I co, zostawił ktoś z Was samochód pod blokiem? Są przecież bus pasy...
Mr_Baggins [ Legend ]
I co, zostawił ktoś z Was samochód pod blokiem?
Nie.
Buspas na Trasie Łazienkowskiej to chory wymysł kretyna Ruty. Niestety te przygłupy z ZDM chcą wprowadzać tego więcej - mimo braku jakiejkolwiek infrastruktury. Zamiast rozbudowywać metro, włączyć w system komunikacji miejskiej kolej czy uruchamiać nowe linie tramwajowe kretyn Ruta woli latać z kubłem farby, bo tak najłatwiej.

Windows XP 16 [ Senator ]
Również jestem przeciwny bus-pasom. Co prawda samochodu nie posiadam, ale już bez bus-pasa choćby właśnie na trasie Łazienkowskiej działa się w godzinach szczytu masakra. Już pomijam fakt, że chcą wcisnąć bus-pas na al. Jerozolimskie...
No, ale przecież jesteśmy jednym z miast, w których ponad 60% populacji korzysta z komunikacji publicznej. Pani Gronkiewicz-Waltz sama powiedziała, że chce, żebyśmy byli na pierwszym miejscu.
<--
Mr_Baggins [ Legend ]
W Alejach Jerozolimskich ten buspas jest mniej więcej tak potrzebny jak Ruta albo HGW. Po co, skoro są tramwaje? A jeśli już, to zrobić wspólny pas dla autobusów i tramwajów. Ale to już oczywiście kretynom rządzącym tym miastem do pustych łbów nie przyjdzie, poza tym wymaga czegoś więcej niż kubła farby.
Windows XP 16 [ Senator ]
Na trasie W-Z autobusy i tramwaje jeżdżą tym samym pasem i mają wspólne przystanki, ale w centrum trza by wszystko praktycznie od nowa robić, żeby to wyszło. Nie ma co liczyć na takie rozwiązanie skoro wszystko było już niedawno remontowane na Jerozolimskich.
Mr_Baggins [ Legend ]
No właśnie - kretyni przeprowadzili bezmyślne remonty.
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]
Alej nie przerobi się tak by tramwaj i bus razem jeździły. Za dużo włożono w modernizację torowiska. Do tego, tam jeździ za dużo autobusów i tramwajów by na jednym pasie pomieścić. Tworzyłyby się zatory w godzinach szczytu.
Na trazie W-Z jest zaledwie 2 linie autobusów i 4 tramwajów.
jasonxxx [ Szeryf ]
Na trazie W-Z jest zaledwie 2 linie autobusów i 4 tramwajów
I przejedzie jakiś raz na parę minut, a w obie strony kierowcy stoją jak te tumany w gigantycznym korku, bo jakiś matoł miał za dużo farby i linię ciągłą namalował.
rvc [ MORO ]
Mr_Baggins napisał wszystko w temacie "METRO"
mikmac [ Senator ]
a ja, mimo, ze ZAWSZE jezdze autem, to uwazam ze te bus-pasy to nie taka zla rzecz.
Do tej pory "auto vs bus" wygrywalo auto w temacie predkosci. Staly w tych samych korkach, ale bus ma przystanki, wiec summa summarum busem jechalo sie wolniej, wiec dla duzej czesci warszawiakow jazda busem byla kompletnie pozbawiona sensu.
Dzis bus jedzie szybciej niz auto i wczesniej czy pozniej ludzie zaczna to zauwazac i sie przesiada. Bo nie dosc, ze taniej to jeszcze szybciej. Jak ktos regularnie TYLKO dojezdza do pracy i wraca to auto staje sie totalnym bezsensem.
Oczywiscie nie mowimy o osobach, ktore jezdza w rozne miejsca i w dodatku jezdza w czasie pracy.
Juz teraz trasa lazienkowska wiecej osob jedzie busami niz autami (w godzine) wiec tak demokratycznie patrzac to bus-pasy sa OK.
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Pady dla autobusów / taksówek (w niektórych miastach taxi mogą też z nich korzystać) to poroniony pomysł. Pomijam już fakt kolosalnego zmniejszenia przepustowości dróg...
W Bydgoszczy np. na ul. 3. maja zrobili kilka miesięcy temu pas dla busów ... przy prawej krawędzi. I tak, samochody nie dość, że nie mogą tymże pasem jechać, to jeszcze muszą dodatkowo ustępować pierwszeństwa autobusom, jeśli chcą w prawo skręcić (są wydzielone 'wysepki' etc., ale mimo wszystko trzeba jakoś na ten pas wjechać). Pusty pas zadziałał na kierowców autobusów jak płachta na byka, jeżdżą tam z prędkością ok. 80-90 km/h. Kilka dni po wprowadzeniu tego cuda doprowadziło to do śmiertelnego wypadku, kiedy ktoś chciał skręcić sobie w prawo w ul. Skargi i uderzył w niego autobus, który wypadł zza łuku (akurat takie to jest miejsce, że g... widać w lusterkach).
Dodam też, że publiczny transport jako taki nigdzie nie rozładowuje korków ulicznych. Wystarczy zerknąć na taki Londyn, gdzie zresztą często sami kierowcy mają w d... wydzielone pasy dla autobusów.

Mr P [ Konsul ]
Bus pasy to dobry pomysł. Mniej czasu się spędza w tych "śmierdzących i zatłoczonych" autobusach próbując się przedrzeć przez te setki w 3/4 pustych samochodów.
Czemu panisko na 4 kółkach ma zajmować 15 m2 jezdni? Skoro lubi wygodę to niech frajer stoi w korku :P :)
A jeśli już, to zrobić wspólny pas dla autobusów i tramwajów.
Nie wiedziałem, że na Trasie Łazienkowskiej poukładali tory :))))
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
A w komunikacji smród, tłok...
Mr_Baggins [ Legend ]
Czemu panisko na 4 kółkach ma zajmować 15 m2 jezdni?
Bo płaci więcej na to pieprzone państwo niż autobusiarze.
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]
Jasonxxx-->
"Na trazie W-Z jest zaledwie 2 linie autobusów i 4 tramwajów
I przejedzie jakiś raz na parę minut, a w obie strony kierowcy stoją jak te tumany w gigantycznym korku, bo jakiś matoł miał za dużo farby i linię ciągłą namalował."
Wiesz jak tam było wcześniej? Korki na obu pasach od tunelu po koniec mostu. 25 minut najmarniej by z Wileńskiego dostać się na Bankowy. Teraz przynajmniej jest szybko, bo około 6 minut :) Oczywiście tramwajem, samochodem dalej pół godziny. Ale można sobie pojechać Świętokrzyskim, Gdańskim...
A tramwaje jadą dość często, szczególnie w godzinach szczytu. 26 co 5 minut, pozostałe co 10, co łącznie daje strumień z odstępami co 2-3 minut. Prawie ciągle.
W mieście takim jak Warszawa, gdzie niestety jest wąsko, trzeba uwzględnić drożność komunikacji publicznej przede wszystkim, bo jest ona ważniejsza, więcej osób korzysta.
Oczywiście idealnym rozwiązaniem będzie kolejna nitka metra, ale to jeszcze kilkanaście lat..
Aha, niestety nawet dodatkowe mosty nie poprawią zbyt sytuacji, bo zbudować most to jedno, a podłączyć go do infrastruktury to drugie.

ronn [ Legend ]
buspasy gdzie się da
jestem za
do tego ograniczyc ruch w centrum, zwezyc w tym rejonie marszalkowska i jerozolimskie, wprowadzic naziemne przejscia dla pieszych, wlepiac jak najwiecej mandatow za zle parkowanie i moze w srodmiesciu bedzie jako tako
[edyta]
i oczywiscie wszyscy przesadzaja, bo az takiej tragi nie ma na lazienkowskiej w godzinach szczytu. powoli bo powoli, ale w miare sprawnie sie jedzie. a nawet lepiej bo zbiorkom jest przywilejowany. i tak powinno byc
Mr_Baggins [ Legend ]
do tego ograniczyc ruch w centrum, zewezyc w tym rejonie marszalkowska i jerozolimskie, wprowadzic naziemne przejscia dla pieszych. moze w srodmiesciu bedzie jako tako
Będzie. Wszystkie firmy się ze Śródmieścia wyniosą (już się wynoszą) i Śródmieście zdechnie tak samo, jak Starówka. Poza tym przez Śródmieście jeżdżą, bo nie ma obwodnic. Do samego Śródmieścia już teraz nie ma po co jechać, bo co tam jest? Nic.
a nawet lepiej bo zbiorkom jest przywilejowany. i tak powinno byc
NAJPIERW powinien być przystosowany do tego, żeby być alternatywą dla samochodu, a póki co nie jest.

Mr P [ Konsul ]
Bo płaci więcej na to pieprzone państwo niż autobusiarze.
I smrodzi więcej...
Chce Ci się licytować dalej?
Mr_Baggins [ Legend ]
Licytuj się, jak smrodzi stary ikarus a jak nowy samochód z katalizatorem.

Langert [ Generaďż˝ ]
To w Warszawie jeżdżą jeszcze Ikarusy ?

Mr P [ Konsul ]
To sobie podziel jeszcze tego "ikarusa" przez jakąś setkę pasażerów w środku.
Aha, nie zapomnij, że w czasie jak stoisz na Łazienkowskim to w tym czasie przejedzie jakiś 5-6 pełnych autobusów :)
A zresztą, stój i płacz :)
Windows XP 16 [ Senator ]
Langert--> Warszawa to duże miasto z ograniczonym budżetem. Zanim wymienią całą flotę jeszcze trochę minie. Na szczęście niskopodłogowce przeważają.
Mr_Baggins [ Legend ]
To stań sobie na Łazienkowskiej i zobacz, ile tych autobusów przejeżdża i ile z nich jest pełnych. Poza szczytem możesz przejechać od Pomnika Lotnika do mostu i nie spotkać po drodze żadnego autobusu, a jak już, to w środku jedzie parę osób.
A zresztą, stój i płacz :)
Chciałbyś. Muszę cię zmartwić, mnie korki nie dotyczą. Nie muszę tamtędy jeździć rano ani po południu, a z pracy do domu jadę 15 minut. Żal dupę ściska?
Ogon. [ półtoraken fechten ]
O nie - nie wyobrażam sobie, żeby na trasie W-Z autobusy i tramwaje miały znowu stać w korku. Tam była masakra, a teraz mam transport co 2 min i 5-6 minut i jestem na drugim końcu mostu.
W autobusach nie śmierdzi i nie wloką się jeśli mają bus-pasy. A czy zatłoczone? Jak ktoś jak pipa staje w drzwiach to może. Środek autobusu jest zazwyczaj dosyć pusty.
Ja kompletnie nie widzę sensu, żeby osoba która dojeżdża tylko do i z pracy używała samochodu - i to zazwyczaj jedna osoba na jeden samochód - paranoja jakaś... Przecież praktycznie wszędzie da się dojechać z max 3 przesiadkami...

Mr P [ Konsul ]
Nie, bo do pracy dojeżdżam metrem :)
Młociny - Centrum, Centrum - Młociny ot moja cała droga do i z pracy :)))
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Mr P -> Smrodzi więcej? Spaliny nowoczesnego samochodu są w porównaniu z autobusem czyste jak górskie powietrze. Polskie autobusy, mające po 5-10 lat, emitują tak gigantyczna ilość spalin, że w praktyce lepiej by się na tym wyszło pakując analogiczną ilość osób do nowych osobówek :).
EDIT:
Niskopodłogowe nie znaczy nowoczesne - po Łodzi jeżdżą niskopodłogowe autobusy mające coś koło 11 lat...
Mr_Baggins [ Legend ]
Ja kompletnie nie widzę sensu, żeby osoba która dojeżdża tylko do i z pracy używała samochodu - i to zazwyczaj jedna osoba na jeden samochód - paranoja jakaś... Przecież praktycznie wszędzie da się dojechać z max 3 przesiadkami...
Owszem, jak się jedzie tylko z punktu A do B, siedzi od 9 do 17 w jednym miejscu a przystanek masz blisko punktu A i B i nie ma po drodze przesiadek, to komunikacja zbiorowa ma jakiś sens. Ale jeśli jedziesz w różne miejsca, poruszasz się po mieście to szybciej załatwisz jadąc samochodem.
Fett [ Avatar ]
Na szczęście w Krakowie MPK daje radę i tutaj idea pas-busów się sprawdza. Korki są tam, gdzie ich nie ma;)
Garret Rendellson [ Krwawy Hegemon ]
Co to jest Buspas?
jasonxxx [ Szeryf ]
Ja kompletnie nie widzę sensu, żeby osoba która dojeżdża tylko do i z pracy używała samochodu - i to zazwyczaj jedna osoba na jeden samochód - paranoja jakaś... Przecież praktycznie wszędzie da się dojechać z max 3 przesiadkami...
Yyy...? Żebym dojechał do pracy na 8:00 komunikacją miejską musiałbym wstawać ok 5:00. Samochodem jadę 25 minut. Pomijam fakt wygody, niezachlapania sobie garnituru błotem pośniegowym w zimie i stereczenia na mrozie na przetłoczonych przystankach a w lecie wdychania smrodu potu i przytulania się do spoconych ludzi. Z tego co wiem żyjemy w wolnym kraju, skoro mnie stać na odrobinę wygody to dlaczego miałbym z niej nie korzystać?
Mr P --> podejrzewam, że ilość spalin jaką emituje ikarus podzielona nawet przez ilość pasażerów - i tak wyjdzie z korzyścią dla nowoczesnego samochodu.
Cliffton The Second [ Konsul ]
To w Warszawie jeżdżą jeszcze Ikarusy ?
W Poznaniu już od długiego czasu Ikarusa nie widziałem, no może na nocnych jedynie jeżdżą :D (kij w mrowisko)
xywex [ Senator ]
Ogon --> "W autobusach nie śmierdzi". Powiedz, jak to jest żyć bez zmysłu węchu? Masz jakąkolwiek przyjemność z jedzenia? Bo jeśli nie czujesz smrodu autobusów i pasażerów to zakładam, że w ogóle jesteś pozbawiony powonienia.
Buspas sam w sobie nie jest zły, dopiero jego wykonanie tak jak galas i ruta wymyślili na Trasie Łazienkowskiej jest zbrodnią na organizmie miasta, za którą obaj powinni przejechać całą TŁ na taczkach. Zakorkowanie całej Pragi Południe, wszystkich innych mostów, wydłużenie godzin szczytu o 100-150% i jawne kpiny ze wszystkich zainteresowanych ("bus pas sukcesem!" - obwodnicę warszawy też te ćwoki wymalują wiaderkiem farby?) to są prawdziwe efekty wprowadzenia tego koszmarku. Jedynie ludzie mieszkający w bezpośredniej okolicy przystanków położonych przy bus-koszmarku cokolwiek na tym zyskali. Wszystkie autobusy którymi trzeba dojechać do buspasa albo przejechać przez jego okolicę, stoją w korkach razem z normalnymi samochodami. Dojazd do Centrum z Gocławia, jak kiedyś zajmował 20 min, teraz jest do 45-50 min. AUTOBUSEM.
edit:
Mr_Baggins --> Straż miejska stoi bardzo często, ale nie są zbyt kreatywni w wyborze miejsca. Jest 4-5 stałych punktów w których trzeba się pilnować i tyle.

Mr_Baggins [ Legend ]
A żeby było śmieszniej, to jeszcze podobno codziennie psiarnia tego buskwasa pilnuje.

polak111 [ Legend ]
No bo w końcu lepiej przeznaczyć pieniądze podatników na zawarcie umowy z Walterem i wybudowanie stadionu dla Legii niż na budowę kolejnego mostu, albo chociaż poszerzania dróg (ach te na 5-10 metrów chodniki/deptaki, po których nikt nie chodzi). Już nie będę wspominać o śmieciarach wyjeżdżających na ulice w godzinach szczytu (6:30-9:00 oraz 14:30 - 18:00), które zatrzymują się na drogach (oczywiście jednopasmowych) i tamują cały ruch.
A co do autobusów to już parodia. Na najbardziej zatłoczone trasy dają stare, krótkie Ikarusy, że aż ludzie się tam zgniatają na wzajem a na trasy podmiejskie dają "nowoczesne" Solarisy i MANy, które jeżdżą puste. Nie wolno zapominać o jakże znakomitych rozkładach jazdy. Na przystanku zatrzymuje się załóżmy 5 autobusów. I wszystkie z nich przyjeżdżają w tej samej chwili (max. 3 minuty odstępu) a tak to trzeba czekać 10-15 minut, aby cokolwiek przyjechało).
Smród w autobusach.. to już zależy. Na trasie Młociny - Praga (Zajezdnia Stalowa) jeździ 156, w którym je*ie po prostu żulem przez cały czas, tak że nie da się wytrzymać.
Ogon. [ półtoraken fechten ]
Stanson -> "Z tego co wiem żyjemy w wolnym kraju, skoro mnie stać na odrobinę wygody to dlaczego miałbym z niej nie korzystać?"
-korzystaj, ale nie marudź jak ja chce korzystać z pewnej i nie stojącej w korkach komunikacji miejskiej.
Czyli, że co - samochodem 25 min a komunikacją 2 godz? Chyba przesadzasz...
Ja z Wołomina (25-30km) dojeżdżam na Bemowo w półtorej godziny od wyjścia z domu (pociąg + 2 autobusy).
edit: xywex -> U mnie wszystko działa.
Jak się trafi bezdomny w drugim końcu autobusu to może... tak zazwyczaj to nie śmierdzi. Może jeździsz jakąś felerną trasą ;P
Fett [ Avatar ]
podejrzewam, że ilość spalin jaką emituje ikarus podzielona nawet przez ilość pasażerów - i tak wyjdzie z korzyścią dla nowoczesnego samochodu.
Obawiam się, że te nowoczesne samochody na polskich drogach to odsetek. Większość to stare, co najmniej 10letnie trupy zza zachodniej granicy
Da_Mastah [ Elite ]
Mr Baggins:
"Buspas na Trasie Łazienkowskiej to chory wymysł kretyna Ruty."
A nie inż. Galasa? :-) Tego, co wymyślił rondo pod Arkadią, które przeczy zasadom ruchu drogowego? :-D
A poza tym, jak by wziąć tych wszystkich ludzi, którzy jeżdżą rano samochodami Trasą Łazienkowską, to by zajęli z 5 autobusów...
Ale cóż... Ameryka Panie! Za kilkadziesiąt lat to u nas kiełbasą wyborczą będzie to, że każdy Polak musi mieć własny dom.
jasonxxx [ Szeryf ]
Ogon --> ale dlaczego tysiące pasażerów komunikacji miejskiej ma nie stać w korkach, a tysiące kierowców - owszem. Bo nie rozumiem. Dlatego, że chcą być wygodni? To ma być jakaś forma kary za to, że jeden ma lepiej od drugiego? Ma samochód, klimę, to niech stoi, tak?
I nie przesadzam, raz jechałem i zajęło mi to niecałe 2 godziny. Plus dojście do/z przystanków - równo 2 godziny.
Da_Mastah --> piszesz o rondzie babka? Był już o tym wątek, przepisy są na nim jak najbardziej w porządku, pod warunkiem, że się je rozumie :)
Mr_Baggins [ Legend ]
Da_Mastah - możliwe, że Galasa. Ja tego rutogalasa traktuję jako jeden organizm.
Ma samochód, klimę, to niech stoi, tak?
I garnitur.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Największą wadą niektórych buspasów jest fakt że obowiązują one przez 24/h na dobę (Wawelska), a nie w godzinach dajmy na to 7-18.
Samą ideę rozumiem i w niektórych miejscach Warszawy popieram jak najbardziej. Poszedłbym nawet w kierunku rozwiązania londyńskiego i ustanowił poruszanie się po centrum autem rozwiązaniem płatnym. Z tym, że do wszystkiego trzeba dostosować odpowiednio infrastrukturę (rozbudowanie sieci metra, tramwajów, parkingi). Jak na razie buspasy są rozwiązaniem doraźnym i nie zawsze stosowanym tam, gdzie jest to naprawdę potrzebne.
Mr_Baggins [ Legend ]
a nie w godzinach dajmy na to 7-18
W tych godzinach też bez sensu. Jeśli już, to powinno toto obowiązywać między 7:00 - 9:00 i powiedzmy 16:00 - 18:00
Lookash [ Legend ]
jasonxxx -- Korki to przedmiot akutalnych badań na całym świecie. I wiesz co, paradoksalnie, najbardziej pomaga w walce z korkami? Zamknięcie dla ruchu najbardziej zakorkowanych ulic.
Masz tego przykład w na Łazienkowskim. Ubyło 17k samochodów dizennie. Ty uważasz, ze wszystkie pojechały stać w korkach na inne mosty. Tylko, jak sam zauważyłeś, tam też się stoi, jak na Łazienkowskim. Więc... cholera, eureka, skoro nic nie pomaga, to jednak część z tych ludzi zacznie przesiadać się do busów, które bus pasem są w sekund pięć po drugiej stronie mostu? Ja bym tak zrobił.
Twierdzisz, że busami jeździ się wolniej? Bo te pieprzone samochody przeszkadzają. Zróbmy zatem w bus pasie caly Łazienkowski i wszystkie czerwoniaki dostaną +30 do średniej prędkości :)
Totalnie nei rozumiem tego obstawania przy własnej furze, staniu w korku etc. Nie znam bardziej irytującego i bezproduktywnego sposobu na spędzenie czasu. W busie można chociaż książkę poczytać.
Nie powinieneś też odwoływać się do ikarusów. Świadczy to trochę, że masz mocne skłonności do przesady i przekłamywania faktów, żeby podbić swoją argumentację. Ikarus na ulicach Warszawy jest teraz... nei wiem... 1 na 10/15 mijany autobus?
Przykre też, że odwołujesz się do stanu posiadania. Nie ma tu zanczenia stan posiadania, kiedy ty i twoich 20 kumpli zajmujecie tyle miesjca na ulicy, ile 1/4 jednego autobusu! Sam decydujesz się jechać w klimie, to cierp stojąc w korkach. Nie tobie należy zapewniać możliwość bezstresowego przejazdu przez miasto, tylko właśnie komunikacji miejskiej, bo jest po prostu EFEKTYWNIEJSZA i dlatego powinna mieć priorytet w miejscu zarządzanym przez państwo, gdzie liczą się takie właśnie czynniki, jak umożliwienie wzorstu wpólczynnika ilości pasażerów przetransportowanych w jednostce czasu.

Mr_Baggins [ Legend ]
I wiesz co, paradoksalnie, najbardziej pomaga w walce z korkami? Zamknięcie dla ruchu najbardziej zakorkowanych ulic.
Niewątpliwie masz rację - zamknięcie całego miasta dla ruchu zwalczy korki. Można pójść dalej - zakazać jazdy samochodem w ogóle, co zminimalizuje liczbę wypadków samochodowych. A do tego pieniądze zaoszczędzone na budowie autostrad będzie można zainwestować w drogi dla rowerów.
Nie ma tu zanczenia stan posiadania, kiedy ty i twoich 20 kumpli zajmujecie tyle miesjca na ulicy, ile 1/4 jednego autobusu! Sam decydujesz się jechać w klimie, to cierp stojąc w korkach. Nie tobie należy zapewniać możliwość bezstresowego przejazdu przez miasto,
To jest myślenie komucha. On i jego 20 kumpli płacą w podatkach więcej kasy niż zawartość kilku autobusów. Płacą na drogi, płacą vat za benzynę itp.
tylko właśnie komunikacji miejskiej, bo jest po prostu EFEKTYWNIEJSZA i dlatego powinna mieć priorytet w miejscu zarządzanym przez państwo, gdzie liczą się takie właśnie czynniki, jak umożliwienie wzorstu wpólczynnika ilości pasażerów przetransportowanych w jednostce czasu.
Jest efektywniejsza, o ile jest zaprojektowana z głową, a nie przez kretynów pokroju rutogalasa.
r_ADM [ Senator ]
Milo widziec lyberałow pokroju ronna ktory, wolnosc glosi w sytuacjach, ktore go dotycza. Jak sam samochodu nie ma to juz mozna *ograniczyc*.
Obawiam się, że te nowoczesne samochody na polskich drogach to odsetek. Większość to stare, co najmniej 10letnie trupy zza zachodniej granicy
W Warszawie, o ktorej mowimy, sredni wiek auta jest sporo ponizej 10 lat.
Lookash [ Legend ]
Mr_Baggins -- Badania te kończyły się wnioskiem na temat zwiększenia efektywności w transporcie ludzi w mieście. A o to chodzi, a nie o to, jak wygodnie komuś wiezie się dupę. Gdyby autostrady miały służyć wygodzie, to może mógłbyś dać taki przykład, ale cóż, zmarnowałeś kilka sekund życia na napisanie totalnej pierdoły, gratuluję.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Jeśli już, to powinno toto obowiązywać między 7:00 - 9:00 i powiedzmy 16:00 - 18:00
To mimo wszystko zależy od miejsca, gdzieniegdzie stoi się praktycznie przez cały "dzień roboczy", ale wszystko jest do dogadania, jestem przeciwnikiem stosowania jednego szablonu "bo tak najprościej".
stanson
Jadą w mniej komfortowych warunkach (vide pomijam fakt wygody, niezachlapania sobie garnituru błotem pośniegowym w zimie i stereczenia na mrozie na przetłoczonych przystankach a w lecie wdychania smrodu potu i przytulania się do spoconych ludzi), ale za to szybciej, no i zajmują "mniej miejsca", a o to w tym wszystkim chodzi.
Do obecnej pracy jeżdżę autem kilkanaście minut, ale kiedy pracowałem w ścisłym centrum to bez wahania wybierałem komunikację miejską. Co więcej nawet teraz czasami opłaca mi się zostawić auto na jakiejś stacji benzynowej i podjechać szybko załatwić sprawę w centrum tramwajem :-))
ronn [ Legend ]
r_adm
kto powiedzial, ze nie mam? :>
i co to ma wspólnego z wolnością?
po prostu takie jest moje zdanie, nie trzeba do tego ideologii doszywać. nie uważam, że buspasy są wprowadzane idealnie, ale to krok w dobrym kierunku.
inna sprawa, ze wole sobie w busie poczytać książke, pograć na dsie, a po pracy na piwo skoczyć niż tłuc się samochodem
ideologia nie ma tu nic do rzeczy
---
btw, zgadzam sie, że rozwiązanie "calodobowe" jest zle. powinno byc tak jak np. na modlińskiej, 7-9 z tego co pamietam
Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]
Wypowiem się i ja ... :) Otóż korzystam z komunikacji miejskiej codziennie.
Dojazd do szkoły komunikajo :) (SKM + metro) zajmuje mi 40 minut. Dojazd o tej samej porze autem zajmuje mi 70-90 minut zależy jak się ułoży. Jest dużo taniej ale fakt. Tłoczno. Poranne SKM i metro to masakra. Człowiek na człowieku, mam okazję poczuć co znaczyłoby mieszkanie w chinach.
Korzystam bo muszę. Jeżeli byłoby mnie stać na auto + benzyne jeździłbym autem. Nienawidzę tłoku.
A co do samych buspasów. W przypadku łazienkowskiego mostu. Owszem autobus jedzie po łazienkowskiej szybciej ale eureka :D Taki przykładowo 502 który jedzie ostrobramską i kajki stoi w niewyobrażalnym korku koło Promenady, ponieważ są tylko dwa pasy i nie ma bus pasa a korek zaczyna się właśnie od bus pasu :P ...
Nie wiem czy zrozumiale. Kiedyś koło promenady jechało się jako tako. Teraz nie jedzie się w ogóle. Autobusy przez łazienkowską zyskały może + parę minut co ogółu społeczeństwu się nie opłaca. Korek trwa dużej, coraz późniejsze autobany mają opóźnienia.

Grzesiek [ www eRepublik com PL ]
Nie wiem jak tam w Warszawie, ale w Krakowie Ikarusów nie ma chyba - są jeszcze za to Jelcze chyba :)
Natomiast w przeważającej liczbie jeżdżą Solarisy i nowe Mercedesy.
Odnośnie korków - tutaj odniosę się do Krakowa.
Raz dziennie jeżdżę na Politechnikę Krakowską - tam i z powrotem, czyli 2 razy.
W niedzielę też 2 razy - do i z kościoła. Soboty pomijam.
2x6x4 = 48 biletów.
48 x 1,25zł = 60,00 zł
Miesięczny bilet studencki kosztuje mnie 23,50zł. Wniosek - nie opłaca się jeździć na "jednorazówkach" :)
Teraz analiza dla pracującego człowieka.
48 x 2,5 = 120,00 zł
Miesięczny bilet na 1 linię - 47,00 zł
Na wszystkie - 94,00 zł
Dobra, będę rozrzutny, biorę bilet normalny na wszystkie linie - 94,00zł. Zakładam, że przez 4 tygodnie, 6 dni w tygodniu, podróżuję dwa razy tam i z powrotem, wtedy jeden dzień przejazdu tam i z powrotem:
94,00zł / 24 = 3,92 zł
Trochę przerysuję, ale ...
Teraz tak - zakładam, że pracę/uczelnię mam oddaloną 5 km od siebie.
Samochód spala 7,5l/100km. Tam i z powrotem = 10km = 0,75l.
Dobrze by było, gdy nie było świateł czy korków. Niestety są, więc daję poprawkę 0,25l.
1l benzyny to ok. 4zł.
Wniosek?
Nie wiem jak w Warszawie, ale w Krakowie naprawdę opłaca się bardziej korzystać z komunikacji miejskiej - wychodzi taniej, nawet przy najdroższym bilecie, a przy tym oszczędzamy masę czasu :)
r_ADM [ Senator ]
ideologia nie ma tu nic do rzeczy
Wolnosc poruszania sie jest dosyc istotna, wiec nie powiedzialbym, ze ideologia nie ma tu nic do rzeczy.
A, ze krok w dobrym kierunku? Moze, ale jak zwykle u nas od dupy strony bo zamiast zaczac od poprawy jakosci komunikacji miejskiej to zaczeli od ograniczenia samochodow. Btw to w jakich ty godzinach jezdzisz tym busem, bo jak mi sie zdarzy korzystac rano z komunikacji miejskiej to nie byl bym w stanie wyjac tego dsa czy ksiazki z plecaka a co dopiero grac/czytac :P
Lookash [ Legend ]
Mr_Baggins -- Normalny bilet autobusowy to tak z pół litra benzyny... Biorąc pod uwage, ze bus wiezie 50 osob w szczycie... Na podobnych odcinkach trasy mniej więcej... Na przykład wszyscy dojeżdżają do metra... To mamy z nich opłatę na 25 litrów wachy. Biorąc pod uwagę spalanie autobusu to można pokusić się o wniosek, że na pewno zwraca się miastu koszt transportu tych ludzi. I dodać należy, że przewieźli na powierzchni około 80 metrów kwadratowych 50 ludzi. Samochody przewiozą około 15 ludzi na podobnej powierzchni. Jesteś ślepy na zysk z nadaniu priorytetu komunikacji miejskiej? Z tym polemizujesz? W imię komuny odsądzasz władzę od takiego sposobu rozwiązywania problemu? Żartujesz chyba. Gdyby żył w państwie liberalnym, miałbym swoje miasto (zakładając, że własność w moim państwie jest tylko i wyłącznie prywatna), to nigdy bym się nie zgodził na wolną amerykankę, tylko szukał jak najkorzystniejszego sposobu transportu ludzi i pewnie też bym poszedł w priorytetowanie komunikacji miejskiej.
I bardzo ważna rzecz, sądzisz, że ludzie przewożeni szybko komunikacją miejską nie zapewniają państwu dochodów? Że tylko ludzie z samochodów płacą podatki etc? Wielu ludzi w autobusach zajmuje się naprawą maistowych ulic. Wielu z nich dojeżdża do sklepów, które płacą miastu wysokie czynsze. Przykładów można mnożyć. Gdyby wszyscy oni zaczęli się spóźniać do roboty, to mielibyśmy o wiele wiekszy problem. Oni też dokładają wiele cegiełek do tworu pt. miasto. Więc bardzo płtyko z tymi podatkami i benzyną w problem weszłeś, naprawdę płytko.
r_ADM -- Wolność? Czy ktoś ci zabrania jechać w tym korku samochodem? Wolnosć to jest złożony problem, ograniczenia istnieją we wszystkim zawsze, kwestią jest je dostrzec. Jeżeli godzisz się żyć w budynku (mieście), którym ktoś zarządza, to powinieneś znać tego konsekwencje: budynek (miasto) należą do niego i on ustala tutaj zasady gry. Możesz się na nie zgodzić albo się wyprowadzić. Ja tak rozumiem wolność. A nie wolność tak, że ja mam PRAWO i powinno mi się DAĆ PRAWO żyć w tym budynku na moich zasadach. Bo to Stanson i ty chyba twierdzicie. Problem w tym, że mówicie o czymś państwowym. Bo to wasze etc. Ale jeśli mowa byłaby o czymś prywatnym (prywatne miasto brzmi w obecnym systemie głupio, ale można to sobie wyobrazić jako prywatne przedsiębiorstwo), to pewnie już tak łatwo byście się swoich praw nie domagali, będąć świadomym, że to nie wy tutaj ustalacie zasady gry.
Co wam tak w ogóle nadaje to PRAWO do domagania się jakichkolwiek rzeczy? Pewnie powiecie, że podatki. I teraz dochodzimy do największego mankamentu naszego systemu. Jeśli podatki płacą wszyscy Warszawiacy, a one wyznaczają czyjeś prawo do narzekania/domagania się czegoś, to takie parwo mają wszyscy. I konia z rzędem temu, kto zadowoli wszystkich. To jest niemożliwe. Więc trzeba pójść dalej. Nie podatki wam dają to prawo, bo to bez sensu, każdy może domagać się innych praw, stojących wielokrotnie ze sobą w sprzeczności. Zatem możemy pokusić się o stwierdzenie, że władza, którą lud wybrał, zaspokaja prawa swoich wyborców poprzez posiadanie wiekszości na głosowaniach. No dobrze, ale też czy właśnie większość, czyli durna zasada "moja kupa większa", ma patent na mądrość, na najlepsze rozwiązania? No nie :) Nasz system to fail. Ta dyskusja w tym tonie to jeden wielki fail. :Dzień Świra":
- Nasza jest Polska tylko! Tylko my – Polacy! Jest tylko jedna racja! I ja! My ją mamy!
– Jedna jest racja, lecz ona jest przy nas!
– Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
Własność powinna kszałatwać wolność, czyli uprawnienia osoby do zrobienia z tą swoją własnością tego, co jej się podoba. I tylko tak należy tą wolność rozumieć, bo pozwala jasno ją przełożyć na rzeczy MATERIALNE, łatwe przez człowieka do odróżniania, podziału i zarządzania.
Lookash [ Legend ]
// sorry za dubel
jasonxxx [ Szeryf ]
Korki to przedmiot akutalnych badań na całym świecie. I wiesz co, paradoksalnie, najbardziej pomaga w walce z korkami? Zamknięcie dla ruchu najbardziej zakorkowanych ulic.
Poproszę link do tych badań. Muszą być szalenie ciekawe.
Taki most północny na przykład - po co go budować, lepiej zaniechać prac i zamknąć np. łazienkowski. Zapewne korki znikną.
Masz tego przykład w na Łazienkowskim. Ubyło 17k samochodów dizennie. Ty uważasz, ze wszystkie pojechały stać w korkach na inne mosty.
Nie ja tak uważam, tylko tak jest. Nawet dokładne dane podawali, bodaj 7000 z tych aut przybyło na Grota, dokładnie nie pamiętam.
Tylko, jak sam zauważyłeś, tam też się stoi, jak na Łazienkowskim.
A teraz jeszcze bardziej się stoi, przez w/w samochody.
Więc... cholera, eureka, skoro nic nie pomaga, to jednak część z tych ludzi zacznie przesiadać się do busów, które bus pasem są w sekund pięć po drugiej stronie mostu? Ja bym tak zrobił.
No właśnie niestety nie eureka, Ty byś tak zrobił, ale tych 17 tys kierowców zrobiło inaczej i dokorkowało inne mosty. Niestety, teoretyczne rozumowani, które w Twoim przypadku pokrywa się z władzami miasta, runęło na łeb, na szyję, bo stało się zupełnie inaczej. Ludzie nie poprzesiadali się do autobusów.
Twierdzisz, że busami jeździ się wolniej? Bo te pieprzone samochody przeszkadzają. Zróbmy zatem w bus pasie caly Łazienkowski i wszystkie czerwoniaki dostaną +30 do średniej prędkości :)
Nie, ja bym wolał inaczej. Może zlikwidujmy w ogóle komunikację miejską, będzie się lepiej jeździło samochodami. Po co te skrajności?
Dlaczego jedni mają mieć lepiej od drugich?
Totalnie nei rozumiem tego obstawania przy własnej furze, staniu w korku etc. Nie znam bardziej irytującego i bezproduktywnego sposobu na spędzenie czasu. W busie można chociaż książkę poczytać.
Widzisz, a ja wolę radia posłuchać i posiedzieć wygodnie.
Przykre też, że odwołujesz się do stanu posiadania. Nie ma tu zanczenia stan posiadania, kiedy ty i twoich 20 kumpli zajmujecie tyle miesjca na ulicy, ile 1/4 jednego autobusu! Sam decydujesz się jechać w klimie, to cierp stojąc w korkach.
Co za stek zawistnych bzdur. Ja niby podatków nie płacę, benzyny nie tankuję i jestem pasożytem na ulicy? I mam cierpieć, bo używam klimy. Jasne. Ma wygodniej, niech za karę stoi w korku! Ręce opadają. Nadajesz się do rządu z takim tokiem rozumowania.
Nie tobie należy zapewniać możliwość bezstresowego przejazdu przez miasto, tylko właśnie komunikacji miejskiej, bo jest po prostu EFEKTYWNIEJSZA i dlatego powinna mieć priorytet w miejscu zarządzanym przez państwo, gdzie liczą się takie właśnie czynniki, jak umożliwienie wzorstu wpólczynnika ilości pasażerów przetransportowanych w jednostce czasu.
Do czego się liczą? Do statystyk jakichś? Przez trasport rozumiesz tylko autobusy i tramwaje? Samochody do tych statystyk się nie wliczają, bo co - to nie jest forma transportu? Zamknijmy zatem wszystkie ulice, niech jeżdżą same autobusy, skoro są priorytetem.

wysiu [ ]
"Korki to przedmiot akutalnych badań na całym świecie. I wiesz co, paradoksalnie, najbardziej pomaga w walce z korkami? Zamknięcie dla ruchu najbardziej zakorkowanych ulic."
A na migrene najlepiej pomaga - wrecz calkowicie zapobiega jej wystepowaniu - obciecie glowy!
Lookash [ Legend ]
Stanson -- Nie, ja bym wolał inaczej. Może zlikwidujmy w ogóle komunikację miejską, będzie się lepiej jeździło samochodami. Po co te skrajności?
Dlaczego jedni mają mieć lepiej od drugich?
Nigdy nie będize tak, że jedni i drudzi będą mieć tak samo dobrze.
I chyba żartujesz z tą skrajnością. Po pierwsze, nie ma żadnej skrajności w obecnej sytuacji i do żadnej skrajności stworzenie paru bus pasów nie prowadzi. Po drugie, skrajność ze zlikwidowaniem komunikacji miejsckiej to utrata miejsc pracy przez kilkadziesiąt procent ludzi żyjących w mieście. Kpisz chyba.
Widzisz, a ja wolę radia posłuchać i posiedzieć wygodnie.
To stój w korkach. Jaki problem, no rany, masz samochód, przykładasz się do tworzenia korków w mieście, może przyjmij na klatę ten fakt i przestań narzekać? Nie da ciągle dobudowywać ulic na ograniczonej przestrzeni miasta, a samochodow można kupować milionami coraz więcej, aż do wyczerpania podziemnych, nadziemnych i naziemnych miejsc parkingowych. Rozumiesz problem? Nowoczesne miasto to powinien być efektywny system przede wszystkim komunikacji miejskiej, a samochody w nim, jako że społeczeństwo stać na coraz większą ich liczę, powinny mieć w tym systemie drugorzędne znaczenie. Takie na przykład, że będziesz stał w korkach, jak ci w busie śmierdzi (a nie śmierdzi tak,jakbyście to chcieli "czuć"). Bo to się najbardziej oplaca, czynnik ekonomiczny i żaden inny, ma tutaj znaczenie!
Co za stek zawistnych bzdur. Ja niby podatków nie płacę, benzyny nie tankuję i jestem pasożytem na ulicy? I mam cierpieć, bo używam klimy. Jasne. Ma wygodniej, niech za karę stoi w korku! Ręce opadają. Nadajesz się do rządu z takim tokiem rozumowania.
Przeczytaj mój drugi duży post, to może ogarniesz. Nie jesteś, ale ludzie w busach to też nie są pasożyty i też mają prawo szybko (bo wolą szybko, a nie wygodnie!) dojechać do pracy. Czemu ty masz większe prawo do zaspokojenia swojej potrzeby niż oni? Nie masz i kropka, wszyscy jesteście na tym samym prawie, a o wszystkim zadecyduje właściciel miasta, który ma prawo patrzeć na wymierne czynniki, a nie poziom twojego komfortu w czasie dojazdu do pracy, czy tegż komfortu pasażerów jadących zatłoczonym busem.
Do czego się liczą? Do statystyk jakichś? Przez trasport rozumiesz tylko autobusy i tramwaje? Samochody do tych statystyk się nie wliczają, bo co - to nie jest forma transportu? Zamknijmy zatem wszystkie ulice, niech jeżdżą same autobusy, skoro są priorytet
Jakich statystyk? Kluczowa sprawa to czas dojazdu do miejsca np. pracy. Tutaj wiemy, że najwięcej kasy jest z człowieka, który dojedzie najszybciej. A jeżeli trzeba zapewnić najszybszy dojazd, to szukamy rozwiązań w transporcie taki dojazd zapewniających. Samochód pojedzie szybciej na niezatłoczonej ulicy, ale w zakorkowanej sytuacji jego kierowca powinien przesiąść się do komunikacji miejskiej, która wtedy będzie szybsza. Klucz to znaleźć złoty środek, kiedy oba środki transportu sobie nie przeszkadzają, a kierowcy wypasionych fur z klimą, jak ty, mogą dodatkowo jechać w miarę szybko i grzać tyłek w mroźny dzień, spalając mnóstwo wachy i zajmując mnóstwo miejsca na drodze (wszystkie te otatnie czynniki świadczą o nieefektywności twojego transportu, ale zwiększają poziom komfortu, i spoko).
I powiem ci, że zamknięcie wszystkich ulic dla samochodów prywatnych byłoby całkiem niezłym wyjściem, bo byłoby sytuacją prawie odwrotną do tego, co mamy teraz. Dlaczego tak myślę? Bo możnaby stopniowo potem wpuszczać samochody do miasta i badać, jaki mają wpływ na transport. I dochodzić do tego złotego środka. Wtedy pewnie jeździliby miastem ludzie, którzy za komfort płacą ze swojej zasobnej kieszeni. Wszystko ładnie i pięknie. Głupi pomysł? No nie wiem, a dlaczego? Bo mamy dziś wspomnianą sytuację odwrotną. Mamy zakorkowane miasto pełne samochodów i stopniowo staramy się znaleźć w nim miejsce dla transportu publicznego, starając się osiągnąć zloty środek. I przychodzi stanson i się odżegnuje, że mu źle. Dla mnie to jest dość bezczelne i krótkowzroczne zachowanie, nastawione na pragnienei efektu końcowego, a totalnie nieprzygotowanego na okres przejściowy, jaki właśnie następuje (budowa metra, budowa obwodnic, budowa dodatkowego mostu).
wysia -- Gdyby świadomość z obciętej głowy przeszła do innych głow, mających miejsce na pomieszczenie dodatkowej, i pozwoliła osobie z obciętą głową plus minus funkcjonować, jak wcześniej, to miałbyś może rację, ale jej nie masz. Point. To jest rozwiązanie, które było skuteczne, poczytaj, co planuje zarząd Nowego Jorku w tej kwestii, to się zdziwisz.
------------------
Artykuł o korkach i o zamykaniu ulic:
jasonxxx [ Szeryf ]
Nigdy nie będize tak, że jedni i drudzi będą mieć tak samo dobrze.
Do tej pory wszyscy sobie jakoś radzili, autobusy się toczyły, samochody się toczyły, dało się jechać. Teraz autobusy jadą a samochody stoją. Czy to jest prawidłowe rozwiązanie sytuacji> Ponadto, było to zrobione po to, żeby ludzie się poprzesiadali do autobusów. Nie poprzesiadali się, mosty ogarnął paraliż, eksperyment nie wypalił. Ale bus pasy zostały. Yeah.
I chyba żartujesz z tą skrajnością
Nie żartuję, a ironizuję. Szkoda, że tego nie zauważyłeś...
Nowoczesne miasto to powinien być efektywny system przede wszystkim komunikacji miejskiej, a samochody w nim, jako że społeczeństwo stać na coraz większą ich liczę, powinny mieć w tym systemie drugorzędne znaczenie
Bo ty tak uważasz? Bo jeździsz autobusami a nie samochodem? Czy jest jakaś inna przyczyna, dla której jedna grupa ma być bardziej poszkodowana od drugiej?
- Widzisz, a ja wolę radia posłuchać i posiedzieć wygodnie.
- To stój w korkach. Jaki problem, no rany, masz samochód, przykładasz się do tworzenia korków w mieście, może przyjmij na klatę ten fakt i przestań narzekać?
To może ty stój w korkach, skoro masz tak wygodnie w autobusie, do tego książkę możesz przecież poczytać. Może przyjmij ten fakt na klatę i przestań narzekać? Widzisz na tym przykładzie jak krótkowzroczne jest twoje myślenie i jak bezsensowna jest taka argumentacja?
Czemu ty masz większe prawo do zaspokojenia swojej potrzeby niż oni? Nie masz i kropka, wszyscy jesteście na tym samym prawie
Heh, to teraz przeczysz sam sobie. Dlaczego jako pasażer autobusu masz mieć większe prawo do zaspokojenia swojej potrzeby niż ja jako kierowca samochodu? :)
powiem ci, że zamknięcie wszystkich ulic dla samochodów prywatnych byłoby całkiem niezłym wyjściem
Mam nadzieję, że żaden baran z rządu nie podłapie tego pomysłu za mojego życia.
Nie dyskutuję z tobą, bo popadasz w skrajności. Jak już wcześniej pisałem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, co w twoim przypadku jest aż nadto widoczne.
mos_def [ Senator ]
To raczej jest nieuchronne, drog w miastach juz raczej nie przybedzie, a samochodow wprost przeciwnie.
Sam sie dziwie jak raz na jakis czas przyjezdzam w rodzinne strony i odrazu rzuca mi sie w oczy jak wiekszy jest ruch na loalnych drogach. Trasy ktore kiedys mozna było pokonac np w 15min z zatrzymywaniem sie tylko na swiatlach, teraz czesto jedzie sie 25 i po drodze jeszcze stoi troche w korkach. Drogi te same, oznakowania tez... aut sporo wiecej.
Bus Lane'y, Car Pool'e i tym podobne u nas w koncu tez beda norma.
mirencjum [ operator kursora ]
"Zasada zrównoważonego rozwoju w przypadku transportu oznacza myślenie typu: jeśli podróż samochodem jest droższa, powoduje więcej zanieczyszczeń i korków, niż innymi środkami lokomocji, to należy zachęcić jak najwięcej ludzi do rezygnacji z jazdy samochodem, pozostawiając im jednak możliwość korzystania z niego w szczególnych przypadkach.
Aby tego dokonać należy po pierwsze znacząco podnieść jakość innych środków komunikacji, po drugie na tyle utrudnić poruszanie się samochodem, aby zracjonalizować jego używanie.
...na zachodzie panuje podejście, że jeśli ktoś zachował się tak społecznie i zrezygnował z jazdy samochodem, to powinien zostać jakoś wynagrodzony. Dąży się do tego, aby pojazdy komunikacji zbiorowej nie stały w korku, czy na światłach, dojeżdżały także w te miejsca, gdzie samochodem wjechać nie wolno. To pierwsze realizuje się przez wydzielone pasy autobusowe i tramwajowe..."
r_ADM [ Senator ]
zamknięcie wszystkich ulic dla samochodów prywatnych byłoby całkiem niezłym wyjściem
Odciecie olbrzymiej ilosci ludzi od przestrzeni spolecznej (czyli wspolnej), za ktora w dodatku placa, uwazasz za dobry pomysl? Ty widze naprawde obetniesz glowe, zeby wyleczyc migrene.
edit: no, a jeszcze jak pomyslec, ze znaczna czesc tych w samochodach nosi garnitury...
xywex [ Senator ]
Lookash --> "(...) jak ci w busie śmierdzi (a nie śmierdzi tak,jakbyście to chcieli "czuć")."
Towarzyszu! Towarzyszowi się w głowie poprzestawiało, jak towarzysz uważa, że będzie mi mówił jak bardzo mi śmierdzi! Za myślozbrodnię powinno się wysyłać do zakładów reedukacji obywatelskiej, prawda?
Lookash [ Legend ]
jasonxxx -- Do tej pory wszyscy sobie jakoś radzili, autobusy się toczyły, samochody się toczyły, dało się jechać. Teraz autobusy jadą a samochody stoją.
To się przesiądź, jak jadą. Czy nie, bo ty jesteś stanson i nie postawisz stopy w busie? Nie czaisz, że właśnie dlatego stoją, bo w samochodach jest pełno takich spiętych stansonów?
I chyba żartujesz z tą skrajnością
Zauważyłem, tylko ty nie wydajesz sobie zdawać sprawy, że sam sobie swoją furą w środku miasta tworzysz problem, a nie jesteś poza nim.
Bo ty tak uważasz? Bo jeździsz autobusami a nie samochodem? Czy jest jakaś inna przyczyna, dla której jedna grupa ma być bardziej poszkodowana od drugiej?
Piszę do chu** pana o efektywności, o opłacalności, a ten, że ja sobie to wymyśliłem :) Wespnij się na poziom wyżej, błagam, bo taka dyskusja do niczego nas nie prowadzi. Nie ma co tutaj patrzeć na to, kto uznaje swoją sytuację za poszkodowaną, trzeba spojrzeć na czynnik ekonomiczny, czyli o coś PEWNEGO się oprzeć i budować teorię na takiej podstawie. Idąć przecież twoim tokiem myślenia pasażer busu jadącego dzisiaj szybko Łazienkowskim może czuć się poszkodowany, że jedzie szybko, ale w kiepskich warunkach! To jest dokładny odpowiednik twojej sytuacji, tylko obrócony o 180 stopni na bazie dwóch terminów: komfort i szybkość.
To może ty stój w korkach, skoro masz tak wygodnie w autobusie, do tego książkę możesz przecież poczytać. Może przyjmij ten fakt na klatę i przestań
Bezczelnej twojej postawy ciąg dalszy. Dyskutujmy merytorzycznie, a nie uszczypliwie, co? Bo przestanę mieć ochotę wymieniać z tobą zdania.
Stoję w korkach, wcale nie jest mi wygodniej w busie niż w samochodzie, planuję niedługo kupno samochodu, którym w życiu nie ruszę do pracy, bo mi się to nie opłaca. Przyjmuję ten fakt na klatę, jak najbardziej, ja nie narzekam codziennie na korki, to dla mnie sytuacja normalna, rozumiem jej przyczyny i popieram działania miasta w kierunku zwalczenia tych przyczyn (brak infrastruktury i morze samochodów), a bus pas akurat uważam za próbę rozwiązania problemu, która jak widać w polskiej rzeczywistości spiętych Stansonów nie daje sobie rady... Każdy by chciał, tak jak ty, ale warunki nie pozwalają. Ludzie obrotni na bieżąco robią bilans, dostosowują się do sytuacji, na którą nie bardzo mogą wpłynąć, a ty wołasz o pomstę do nieba i wolisz trwonić czas i pieniądze siedząc w komforcie na wyzywaniu władzy od takich i owakich. Postawa, której ja nie rozumiem i nigdy pewnie nie zrozumiem.
Heh, to teraz przeczysz sam sobie. Dlaczego jako pasażer autobusu masz mieć większe prawo do zaspokojenia swojej potrzeby niż ja jako kierowca samochodu? :)
Tutaj nikt nie zaspokaja potrzeb pasażerów (są one zaspokajane przy okazji, potrzeba szybszego dotarcia do roboty też jest zaspokajana przy okazji, ale akurat ona porkywa się zp otrzebą miasta, o której w następnym zdaniu). Tutaj miasto zaspokaja SWOJĄ potrzebę poprawienia skuteczności miejskiego transportu, bo z tego jest więcej pieniędzy w ostatecznym rozrachnku (ludzie szybciej dostają się do pracy). Zaspokaja ją, bo się to miastu opłaca. Niezależny czynnik ekonomiczny, o którym trąbię od jakiegoś czasu. I jeszcze raz powtórzę, pasażer autobusu wolałby raczej wygodnie, w klimie, jak ty, bardzo wątpię, żeby ludzie w busach byli najszczęśliwszymi osobami na świecei, co starasz się chyba przeforsować. To się grubo mylisz.
Nie dyskutuję z tobą, bo popadasz w skrajności. Jak już wcześniej pisałem punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, co w twoim przypadku jest aż nadto widoczne.
Ja pokusiłbym się raczej o stwierdzenie, że ty... hmm... no nie za bardzo ogarniasz i w ogóle masz nie bardzo ochotę dotrzeć do istoty rzeczy, spojrzeć na sprawę inaczej niż poprzez pryzmat swojej osoby (okej, zauważasz jeszcze innych kierowców podobnych do siebie, tzw. spiętych Stansonów, bo akurat leży to w twoim interesie). Ostatnie swoje zdanie raczej powinno być twoją etykietką. To mam nadzieję, że już nie odpiszesz :)

Mortan [ ]
Kazdy ogranicza sie do siebie, zero zrozumienia drugiej strony.
Kiedys bylo malo samochodów bo ludzi nie bylo stac na nie, wiec ilosc pasów np w warszawie wystarczała, teraz pasów nie przybywa, ale samochodów juz tak wiec nie dziwne ze w godzinach szczytu tworza sie korki i na calym swiecie ludzi stara przeniesc sie do komunikacji zbiorowej czy to ze wgzledu na ekoterrorystów czy tez ze wzgledów komunikacyjnych, ale fakt faktem w europie zachodniej, cora wiecej rowerów metra, i zamknietych centrów miast dla samochodów.
Niestety Polska jest zacofana ( ale to sie powoli zmienia), wiec na metro trzeba czekac, tak samo jak na remonty drog itd, ale kiedys dogonimy europe ( oby).
Niektorzy nie moga zrozumiec, ze ludzie tez jezdza autobusami, i taki buspas dla wielu to genialna sprawa, a dla innych za to utrapienie.
Tak czy siak sytuacja bedzie szła w taka strone, ze samochody beda coraz bardziej dreczone, i trzeba sie z tym pogodzic i pracowac nad rozwiazaniem korków, a nie okopac sie na stanowisku ze mam samochod bo komunikacja miejska smierdzi:/
Lookash [ Legend ]
Odnośnie Mortana: będą dręczone, bo posiadanie samochodu to luksus, o wiele częściej dodatek do komfortu, a nie do opłacalności. Tak jak w przypadku Stansona. A że żyjemy w świecie, gdzie wszystko musi się opłacać, i słusznie, to samochód będzie dyskryminowany, ludzie chcąc nie chcąc będą musieli zrezygnować z komfortu na rzecz opłacalności.
r_ADM -- Z całego mojego posta wyciągnąłeś tylko tyle? Takiego farmazona, ilustrację do problemu? Rzecz ironiczną? I popartą przykładem odwrotnym, który można obserwować na naszych ulicach (przewaga samochodów nad komunikacją)? No nie mam najlepszego zdania o twojej inteligencji po tym wszystkim, wybacz. Ironia: tak, dokładnie, najbardziej boli mnie to, że oni mają tam w tych Passatach i SUVach garnitury, dlatego siedzę tutaj i wymyślam pierdoły o ekonomii, wolności, wlasności. Żeby skupiać się na takich peirdołach, posądzać mnie o takie rzeczy... tracę wiarę w ludzi, jak widzę gościa znanego na tym forum i piszącego takie posty.
xywex -- Ojejku, no dobra, dobra, tylko widzisz, to niewinne wtrącenie, pierdoła i farmazon. Poza tym, jak mam wolność i prawo do tego, żeby mieć zdanie na temat węchu Stansona i jemu podobnych, czym nie ograniczam ich wolności i faktycznego poziomu smrodu w busie, jaki czują. Więc... piss off :)
mos_def -- Dokladnie. Na Bródnie w ostatnich latach przybyło tyle fur, że parkują już na chodnikach, na trawnikach przy parkanach, no dosłownie wszędzie, a policja nie robi nic, chociaż połowa z nich łamie jakiś przepis. Tutaj nie ma gdzie zaparkować po godzinie 20, jeśli się nie czai 20 minut na miejsce. Tego jest za dużo, jak na to osiedle. I tak z całym miastem, liczba samochodów, komfortu każdego z mieszkańca, jest stanowczo za duża, jak na jego możliwości i coś należy z tym zrobić. Dlatego dziwię się, że niektórzy ludzie, żyjący na świetnie skomunikowanym osiedlu ciągle uparcie wyklinają korki, zamiast dojechać do roboty komunikacją. Ja wiem, że oni by chcieli wygodnie, ale skoro sie nie da, to może pora uznać swój totalny brak możliwości wpłynięcia na to, aby wygrać swoją sprawę, i zrezygnować z komfortu, choć trochę. To właściwie robią ludzie w busach, rezygnują z komfortu pt. samochód i dojazd nim do pracy. Zasłaniają się swoim prawem i odwołują do jakiejś kosmicznej niesprawiedliwości społecznej, to jest dopiero chore i tak cholernie "polskie", że nie chce się tu spędzić ani chwili dłużej. Emigracja to też sposób na dostosowanie się do sytuacji. Dla mnie Stansonowym korkiem jest mentalność Stansona, czym sobie poradzę nie narzekaniem, tylko emigracją, jak się miarka przeleje ;]
Mortan [ ]
Odnośnie Mortana: będą dręczone, bo posiadanie samochodu to luksus, o wiele częściej dodatek do komfortu, a nie do opłacalności. Tak jak w przypadku Stansona. A że żyjemy w świecie, gdzie wszystko musi się opłacać, i słusznie, to samochód będzie dyskryminowany, ludzie chcąc nie chcąc będą musieli zrezygnować z komfortu na rzecz opłacalności.
i generlanie w przypadku jezdzenia do pracy/szkoly ja sie z tym zgadzam, tylko ze u nas metro kuleje niestety, wawa to nie nowy york, gdzie bym samochodu nie chcial miec nawet :-)
inny przypadek, moj plock, komunikacja miejscka to kpina i parodia, wiec kto tylko moze jezdzi samochodem, przez to miasto non stop stoi w korkach, a na dodatek, sa kiepskie drogi przez miasto i brak obwodnic.
ps ciekawe co bys stanson powiedział na system amerykanski czyli carpool, czli jeden taki pas, dla pojazdów ktore maja 3 i wiecej pasazerów, jako jedyny jest przejezdny w godzinach szczytu w okolicach San Francisco, tez by pewnie bylo to samo co z buspasami.
mos_def [ Senator ]
Dla 3 osob to jest jeszcze nic, czasami Carpool jest juz dla (sic!) 2 osob, hehe!
a i tak ten pas jest czesto w połowie pusty
Za to na sasiadujacych trzech pasach masa aut, wszystkie oczywiscie wiozacych kierowce i powietrze..
Ale jesli chodzi o godziny szczytu to masz racje, jesli nie jedziesz carpoolem to nie jedziesz wcale. Czesto specjalnie zabiera sie kogos zeby miec ten limit w samochodzie i smigac carpoolem, hehe.
twostupiddogs [ Senator ]
"ps ciekawe co bys stanson powiedział na system amerykanski czyli carpool, czli jeden taki pas, dla pojazdów ktore maja 3 i wiecej pasazerów, jako jedyny jest przejezdny w godzinach szczytu w okolicach San Francisco, tez by pewnie bylo to samo co z buspasami."
Nic by nie powiedział, bo znając warszawską rzeczywistość nikt by nie sprawdzał ile nim jeździ osób. Przecież w mieście stołecznym ogromną trudność służbom porządkowym sprawia odholowanie raz na ruski rok samochodu.
jasonxxx [ Szeryf ]
Lookash --> a ty widzę nadal nie łapiesz. Cholera nie wiem, jak mam to napisać, żebyś zaskoczył, że tworząc bus pasy chodziło o to, żeby zachęcić kierowców do korzystania z komunikacji miejskiej. Nie udało się, fail, porażka, nie wyszło, kierowcy nie powysiadali z samochodów, nie powsiadali do autobusów, akcja doprowadziła to do paraliżu mostów a bus pasy sobie zostały. Ktoś miał plan, ale nie wyszedł, więc zapomniał o projekcie. Czy teraz rozumiesz o co chodzi? Niestety bardziej łopatologicznie nie umiem ci wytłumaczyć, że tu chodzi o nieduany eksperyment. Ty zaś cały czas teoretyzujesz jak być powinno w mieście idealnym, aż doszło do carpooli (co jest utopią w warszawskich realiach).

Mortan [ ]
Lookash --> a ty widzę nadal nie łapiesz. Cholera nie wiem, jak mam to napisać, żebyś zaskoczył, że tworząc bus pasy chodziło o to, żeby zachęcić kierowców do korzystania z komunikacji miejskiej. Nie udało się, fail, porażka, nie wyszło, kierowcy nie powysiadali z samochodów, nie powsiadali do autobusów, akcja doprowadziła to do paraliżu mostów a bus pasy sobie zostały.
Na bialolece chyba podzialalo, w chuj ludzi jezdzi do pracy E4/E8.
w ogole to dziwie Ci sie Stanson, ze jezdzisz samochodem do pracy, skoro stajesz 700 metrów od wejscia do supermarketu, zeby Ci przypadkiem ktoś nie przyrysował samochodu :> Powinienies sobie jakiesz sejczento kupic, zeby w spokoju po miescie jezdzic :]
Lookash [ Legend ]
jasonxxx -- Hehe, nie nie, mylisz się, zmiana jest, autobusy jadą szybciej. A samochody wolniej. Ludzie się nie przesiedli... Mozna dać im jeszcze trochę czasu. Myślę, że to kwestia złamania osób takich, jak ty, a to wymaga w polskich warunkach wyjątkowej zawiści i zacięcia trochę czasu ;) Piszę troche zgryźliwie, ale te kilka miesięcy to naprawdę za mało, żeby mówić o totalnej porażce rozwiązania.
I osobna kwestia, o której nie pisałem, bo nei mam danych. Naprawdę wątpię, żeby ludzie się nie poprzesiadali. Jeśli liczba samochodów stoi w miejscu, to znaczy, że na pewno się nie zwiększa. Czyli może jakiś jeden z druim kombinuje: chciałem kupić wózek, to nie kupię, będę jeździł busem.
Potrzeba czasu i dokładniejszych statystyk, niż twoje oko mówiące o tym, że inne mosty też stoją. Jakoś akurat Grota nie stoi bardziej niż rok, dwa temu, jeżdżę nim na codzień.
Emil22 [ Generaďż˝ ]
Lookash
Tak czytam Twoje posty i wydajemi sie ze jestes zwolennikiem komunikacji miejskiej??(Chyba, ze sie myle) Powiedz co Ty w tym widzisz??
Lookash [ Legend ]
Chyba nei czytałeś jednak, to wróć i poczytaj.
DEXiu [ Senator ]
jasonxxx ==> Uważasz, że takie rozwiązanie doprowadza do sytuacji, w której jedni mają lepiej od innych? Ależ nie - rezygnujesz z wygody jazdy samochodem, a w zamian dostajesz możliwość szybszego przemieszczania się. To nie jest uczciwa wymiana? Jak widać po przykładzie krnąbrnych warszawskich kierowców "korkofili" - nie. Oni uważają, że to wymiana stratna i nadal wolą gnić w samochodach. A żeby nadać temu swojemu biadoleniu na korki i buspasy sens i dorobić ideologię, to twierdzą, że to oni mają gorzej od autobusów i są jakimiś cierpiętnikami w imię lepszej sprawy. A jest wprost odwrotnie - to oni są przyczyną całego zła.
Wyobrażasz sobie co by było, gdyby faktycznie zlikwidować komunikację miejską, buspasy itp. i wszyscy ci ludzie z - jak wszyscy przyznają - wręcz niewyobrażalnie zatłoczonych autobusów i SKMu w godzinach szczytu przesiedli się do samochodów? Człowieku, przecież wtedy byś nawet stania w korku nie doświadczył, bo z garażu nie miałbyś jak na ulicę wyjechać!
Emil22 [ Generaďż˝ ]
Lookash
Sorka przeoczylem jednego posta :D
Komunikacja miejska jak dla mnie to porazka.Placic za jazde w zatloczonej puszczce to nie dla mnie.Jechalem pare razy tylko na mecz bo chcialem sie piwa napic a po browarku nie prowadze,i masakra.Masa ludzi pchajacych sie na siebie,do tego nie ktorych nie nauczono ze jak sie kaszle to sie jape zatyka....Do tego nigdy nie wiadomo na kogo mozna trafic w autobusie.Wole korzystac z przywileju jakim jest samochod.
A co do korkow to fakt moze i jest za duzo samochodow,ale problemem nie tylko jest to ale nasi kierowcy.Ciagla jazda lewym pasem i blokowanie innych aut,na lewoskretach przejezdzaja trzy auta bo ludzie sie boja skrecac w lewo,do tego brak umiejetnosci poruszania sie po obwodnicy.
A i nie pisze tylko o Wawie bo wiele miast ma podobne problemy.
jasonxxx [ Szeryf ]
Mortan --> chciałeś być śmieszny? Nie wyszło, bywa. Seicento raczej nie kupię, już wolałbym się przesiąść do komunikacji miejskiej. Ale dzięki za propozycję. Poza tym nie widzę związku z parkowaniem daleko od wejścia zatłoczonego marketu a jazdą miejską, chyba się pogubiłeś.
DEXiu --> a kto pisze o zlikwidowaniu komunikacji miejskiej?
Lookash --> to nie jest kwestia "złamania" takich ludzi jak ja. Kiedyś do szkoły jeździłem metrem, bo zajmowało mi to 10 minut. Teraz nie istnieje połączenie między moim domem a miejscem pracy, jak wcześniej pisałem dojazd zajmuje 2 godziny z przesiadkami. Sorry ale wolę wsiąść w samochód, gdzie zaraz na szczęście wypadam na trasę i po chwili jestem na miejscu.
No ale oczywiście według ciebie to ja jestem spiętym kierowcą. Chu... z tym, że zaoszczędzam 3 godziny dziennie bo nie tłukę się autobusami, trzeba mnie złamać i nauczyć, ze ZTM jest dla mnie lepszym rozwiązaniem. Spróbuj, powodzenia. Generalizuj sobie i szufladkuj dalej.
Nadal nie widzę powodu, dla którego kierowcy mają stać w miejscu a autobusy grzać bez przeszkód, kiedy istnieje wyjście, że i jedni i drudzy będą mieli względne warunki do przemieszczania się po mieście. Są różne przyczyny i powody, dla których wybiera się samochód zamiast autobusu, nie wszyscy mają wygodne połączenie z punktu a do b z miejscem siedzącym, czas i chęci na czytanie sobie książeczki rano, wyobraź sobie. Świat nie kończy sie na czubku twojego nosa.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
DEXiu
Nie tylko szybkość transpotu, czy cena są kryteriami wyboru środka lokomocji, ale takze dostępnośc i wygoda. Niestety transport publiczny vs własny samochód, szczególnie w zimie, w godzinach porannych (czyt. szczytu), sromotnie przegrywa.
I ciekawe ile tysięcy osób skorzystało na buspasach. Bo 17000 tyś. na pewno straciło...
kubinho12 [ Gooner ]
Nie wiem jak to jest w Wawie czy Krakowie, ale nie ukrywajmy - korki to problem większości sporych miast. Jak na razie w Lublinie o bus-pasach można pomarzyć, przy tak zagospodarowanej przestrzeni (tutaj przykład - 20m szerokości chodnika, gdzie prawie nikt nie chodzi, a samochody jadąc mijają się na centymetry lusterkami, gdzie niektórzy tam boją się wjechać i tworzą się korki) nie ma szans na jakąkolwiek poprawę. Stopniowo może by się dało, ale to by trwało latami, czego większość tłumu nie zniesie najprawdopodobniej. Jedyne co potrafią porządnie zrobić to drogi na obrzeżach, gdzie korków nigdy nie było i nie będzie, ale żeby przemyśleć centrum i bardziej zagęszczone miejsca - niestety.
Zresztą paradoksalnie wydaje mi się, że wprowadzenie prywatnej służby zdrowia też to może poprawić, bo gdzie jeździ ta banda hipochondryków po 60tce o każdej porze dnia? Ten tłok wywołany przez nich może zniechęcać do pozostawienia auta w garażu, zresztą to nie jedyna przyczyna.
Czasami jeżdżę samochodem, czasami autobusem - jak mi pasuje w zależności od tego gdzie jadę i o której godzinie, także nie uważam się za stronniczego. Jednak wstawiając takie bus-pasy bez obmyślenia całego planu na przyszłość w związku ze zmianą systemu transportu w miastach mija się z celem. Trochę takie zachowanie a'la Robin Hood - dać biedniejszym, co to by bogatsi nie mieli za dobrze. Tylko czasy i sytuacja nie te.
Dopóki nie obmyślą planów na wdrożenie systemów wzorując się powiedzmy na Wielkiej Brytanii ( tutaj warto wspomnieć, oprócz bus-pasów, choćby sprawdzanie biletów i zatrzymywanie się na przystankach, bo systemy bezpieczeństwa czy wygoda to inna bajka) niech się za to nie zabierają lepiej.
Lookash [ Legend ]
Cainroor -- LOL, jak to kto? Wygrywają wszyscy ludzie, którzy jeżdżą busami tym pasem :) Dzięki szybszemu dojazdowi mogą później wstać, przez co są wyspani i bardziej efektywni w pracy. A na tym zyskuje ich zakład pracy, przez co przynosi większe zyski i więcej pieniędzy z podatków wpływa do budżetu państwa. Więc zysk jest... całkiem spory :)
A Stanson stoi w korku... A właśnie...
Stanson -- Teraz nie istnieje połączenie między moim domem a miejscem pracy, jak wcześniej pisałem dojazd zajmuje 2 godziny z przesiadkami. Sorry ale wolę wsiąść w samochód, gdzie zaraz na szczęście wypadam na trasę i po chwili jestem na miejscu.
To nie jeździsz Łazienkowskim? Albo innymi mostami? A myślałem, bo wypowiadasz się, bo wiesz wszystko na temat codziennych przejazdów tymi miejscami, bo nimi uczęszczasz. Hmmm, intrygujące, myślałem, że właśnie tak jest. To w imię czyich interesów występujesz? Swoich, swoijej rodziny, znajomych?
Nadal nie widzę powodu, dla którego kierowcy mają stać w miejscu a autobusy grzać bez przeszkód, kiedy istnieje wyjście, że i jedni i drudzy będą mieli względne warunki do przemieszczania się po mieście.
Jakie jest to wyjście, o Stansonie oświecony? Może powinieneś od razu je wskazać, a nie kazać się wywolywać do tablicy? Czyżby chodziło o likwidację bus-pasa, żeby samochody się ledwo toczyły, a z nimi autobusy z setkami ludzi w nich zagnieżdżonymi? Żałość, jesli o tym mówisz...
Są różne przyczyny i powody, dla których wybiera się samochód zamiast autobusu, nie wszyscy mają wygodne połączenie z punktu a do b z miejscem siedzącym, czas i chęci na czytanie sobie książeczki rano, wyobraź sobie. Świat nie kończy sie na czubku twojego nosa.
Są różne, jak najbardziej. I dlatego niektórzy wybierają czas, wsiadają w bus, dla niektórych czas to wybór samochodu. Dla niektórych komfort, więc stoją w korkach. Niektórzy chcą czytać książeczkę, więc wybierają bus.
I co z tego?
Miasto stawia na to, żeby wszystkim było jak najszybciej. Z ekonomicznego punktu widzenia. Miasto na tym krozysta. Pasuje ci, do jasnej cholery wreszcie, że to miasto decyduje, co mu się opłaca i jak puści obywateli przez swoje ulice? ;]
Aha, zaraz napiszesz, że teraz przez ten bus-pas niektórym nie jest najszybciej, tylko jeszcze wolniej. No widzisz, ale gdyby przesiedli się do komunikacji, to byłoby jeszcze szybciej niż przed wprowadzeniem bus-pasa. Więc miasto liczy po prostu na inteligencję ludzi, którzy postanowią wyspać się pół godziny dłużej i wsiąść w bardziej opłacalny środek transportu, jakim jest bus. Dzięki temu powiększy się budżetm ZTMu i kupi więcej lepszych autobusów, by wszystkim jeździło się luźniej i wygodniej. I najszybciej w korkowych warunkach i taniej. Point. Naprawdę nie wiem, z czym ty jeszcze chcesz dyskutować.
Emil22 [ Generaďż˝ ]
Pasuje ci, do jasnej cholery wreszcie, że to miasto decyduje, co mu się opłaca i jak puści obywateli przez swoje ulice? ;]
Miasto to obywatele, a obywatele to kierowcy.Tak plujesz jadem na kierowcow a nie zauwazyles jaki zyski maja miasta z kierowcow??Przeciez platne miejsca parkingowe,zdajesz sobie sprawe ile miasto na tym zarabia??Do tego kierowca placi za wydanie prawa jazdy,za zarejestrowanie auta,placi tez podatek od zakupu auta noi oczywiscie moj faworyt kierowca placi mandaty z puszek fotoradarowych.Kierowcym wraz ze swoimi autami sa miastu bardziej potrzebne niz Ci sie wydaje.
ronn [ Legend ]
miasto to obywatele, a obywatele to kierowcy
a kierowcy to zlodzieje
a zlodzieje to pijacy
miasto = pijacy
Zygi82 [ Pretorianin ]
Lookash [ Level: 91 - Senator ] "Odnośnie Mortana: będą dręczone, bo posiadanie samochodu to luksus, o wiele częściej dodatek do komfortu, a nie do opłacalności. Tak jak w przypadku Stansona. A że żyjemy w świecie, gdzie wszystko musi się opłacać, i słusznie, to samochód będzie dyskryminowany, ludzie chcąc nie chcąc będą musieli zrezygnować z komfortu na rzecz opłacalności. "
Waść raczy żartować. Samochód luksusem? Może na początku XX wieku to i owszem ale teraz? Śmiem twierdzić, że dla wielu ludzi (szczególnie mieszkających w małych miasteczkach i dojeżdżających do pracy)jest to podstawowe narzędzie. No chyba, że mówimy o krajach socjalistycznych. Tam nawet do dzisiaj samochód jest dobrem luksusowym, dostępnym jedynie dla wybranych.
Stanson -> Wydaje mi się, że dla wielu ludzi problemem jest to, że ktoś posiada samochód. No bo przecież to dobro luksusowe więc najpewniej jest oszustem złodziejem i robi machlojki. A do tego jeszcze w garniturze chodzi.Taką osobę należy napiętnować i przywołać do porządku.
Po prostu niektórzy nie rozumieją, że można uczciwie zapracować.
Jeżeli chodzi o same Bus-pasy to takie rozwiązanie może być sensowne ale tylko jako część większego projektu czyli usprawnienie komunikacji miejskiej, w przypadku Warszawy budowa Metra z prawdziwego zdarzenia. Dobrym rozwiązaniem może być również budowa parkingów na obrzeżach miast gdzie dojeżdżający mogliby zostawiać samochody aby kontynuować swoją podróż komunikacją miejską. Oczywiście w Polsce najłatwiej jest stworzyć pasy ruchu tylko dla autobusów albo po raz kolejny opodatkować kierowców i liczyć na to, że problem jakoś sie rozwiąże.
Co do samej komunikacji miejskiej to tak jak pisze Stanson, jeżeli komunikacja miejska będzie oferowała dogodne połączenie a przy tym tańsze to chętnie skorzystam. Trochę inaczej wygląda sprawa jeżeli dojeżdża się np do pracy z innej miejscowości. Wtedy to właśnie samochód jest często jedynym możliwym rozwiązaniem a zazwyczaj rozwiązaniem szybszym.

jasonxxx [ Szeryf ]
Dzięki szybszemu dojazdowi mogą później wstać, przez co są wyspani i bardziej efektywni w pracy. A na tym zyskuje ich zakład pracy, przez co przynosi większe zyski i więcej pieniędzy z podatków wpływa do budżetu państwa. Więc zysk jest... całkiem spory
Ekonomia mniej więcej z początków gimnazjum, coraz bardziej mnie zaskakujesz.
Oczywiście te tysiące ludzi stojących w samochodach w korkach nie wliczamy do Lookashowego bilansu zysków/strat dla państwa?
To nie jeździsz Łazienkowskim? Albo innymi mostami? A myślałem, bo wypowiadasz się, bo wiesz wszystko na temat codziennych przejazdów tymi miejscami, bo nimi uczęszczasz. Hmmm, intrygujące, myślałem, że właśnie tak jest. To w imię czyich interesów występujesz
Coraz zabawniejszy jesteś :)) Nie no, przecież nigdy w życiu nie musiałem jakiejś sprawy na mieście załatwić, po Warszawie poruszam się tylko do pracy i z powrotem, pomimo tego, że mieszkam w tym mieście 30 lat. Wzbij się na wyższy poziom, załącz tryb myślenia i zaskocz czasem. Wiem, przerasta cię to ale spróbuj!!
Miasto stawia na to, żeby wszystkim było jak najszybciej.
No właśnie miasto stawia na to, żeby pasażerom autobusów było jak najszybciej, co zresztą sam próbujesz w tym wątku udowodnić. Pogubiłeś się, a swoją logikę zostawiłeś chyba w autobusie.
No widzisz, ale gdyby przesiedli się do komunikacji, to byłoby jeszcze szybciej niż przed wprowadzeniem bus-pasa.
ALE SIĘ NIE PRZESIEDLI! Drukowanymi! I się najprawdopodobniej nie przesiądą! Gdyby ciocia miała wąsy...
Więc miasto liczy po prostu na inteligencję ludzi, którzy postanowią wyspać się pół godziny dłużej i wsiąść w bardziej opłacalny środek transportu, jakim jest bus
ROTFL :) Nie wszyscy ludzie mają taki sam tryb życia jak ty, pisałem już, żebyś spróbował użyć wyobraźni. Generalizowanie i poziom naprawdę z początków gimnazjum. Nie ma na to prostej recepty, co pokazuje praktyka. Poza tym "miasto" (?) źle liczy, kierowcy mają w dupie autobusy i wolą korkować inne mosty, więc chyba należałoby dostosować się do potrzeb mieszkańców i zaistniałej sytuacji a teoretyczne wywody, które tu tak nieudolnie snujesz wsadzić między bajki.
Nie dyskutuję z tobą więcej, bo jesteś tak krótkowzroczny, że aż żal.
<=== Tyle powiem.
zapomniałeś dopisać: "wniosek - zlikwidujmy samochody"!
v
v
Lookash [ Legend ]
Emil -- Pisałem już o tym. Zrób ten rachunek dla wszystkich ludzi, nie tylko kierowców. Dla ludzi z autobusów, oni też dokładają się do życia miasta, zarabiają dzięki komunikacji miejskiej, bo docierają nią do pracy. I z nich też zyski są ogromne. Chodzi właśnie o to, że byłyby jeszcze większe, gdyby ci ludzie mogli szybko dojechać do kina i wydać tam kasę, z powodu korków i braku samochodu nie wydadzą tych pieniędzy. Proponuję spojrzeć na bilans ekonomiczny szerzej.
Poza tym fotoradary w sytuacji korkowej nie działają.
Opłaty rejestracyjne kierowcy, którzy na codzień poruszają się komunikacją bądź tylko dojeżdżają do miasta, płaciliby tak samo.
Paliwa autobusy też potrzebują, za co płaci każdy ich pasażer. O wiele mniej płaci za przejechany kilometr, bo też o wiele więcej ludzi jedzie jednym pojazdem.
r_ADM [ Senator ]
Lookash - zachecasz do przesiadki do komunikacji miejskiej. Zdajesz sobie sprawe co by bylo, gdyby choc polowa jezdzacych po miescie samochodami skorzystala z twojej rady? Niech bedzie, ze ludzie z tych 17k aut przesdiedli sie do autobusow - przeciez to jest nierealne, zeby istniejacy tabor byl w stanie rozwiezc tych ludzi w rozsadnym czasie.
twostupiddogs [ Senator ]
Emil22
"Miasto to obywatele, a obywatele to kierowcy.Tak plujesz jadem na kierowcow a nie zauwazyles jaki zyski maja miasta z kierowcow??Przeciez platne miejsca parkingowe,zdajesz sobie sprawe ile miasto na tym zarabia??Do tego kierowca placi za wydanie prawa jazdy,za zarejestrowanie auta,placi tez podatek od zakupu auta noi oczywiscie moj faworyt kierowca placi mandaty z puszek fotoradarowych.Kierowcym wraz ze swoimi autami sa miastu bardziej potrzebne niz Ci sie wydaje."
Co do szafowania argumentem o wpływach mocno bym się w przypadku takiej W-wy zastanawiał jaki jest ostateczny bilans. Gro kierowców mieszka poza W-wą, z własnego wyboru, bo woli mieć np. domek zamiast mieszkania jednocześnie płacąc podatki nie w W-wie i wyrabiając dokumenty poza nią.

DEXiu [ Senator ]
Zygi82 ==> Nie. Dla wielu ludzi problemem nie jest to, że ktoś posiada samochód, tylko że jego samochód zajmujący przestrzeń 2 x 5 metrów wozi przeważnie tylko jedne szacowne pośladki (prosty rachunek: samochód -> 10 m^2 / osobę), podczas gdy autobus jest w stanie przewieźć więcej, taniej, a teraz na dodatek szybciej. Ponadto przy założeniu, że autobus zajmuje jakieś 15 x 2,7 metra, a w godzinach szczytu przewozi grubo ponad 100 osób, dostajemy rachunek: autobus -> mniej niż 0,4 m^2 / osobę).
Z kolei dla innych ludzi problemem jest chyba to, że chcieliby mieć więcej (a najlepiej wszystko) bo "im się należy, bo płacą podatki itp.". Nie wystarczy im, że niektórzy poświęcają czas i wygodę po to, aby móc szybciej i taniej dotrzeć gdzieś. Nie. Oni chcą "równości" - "skoro ja nie mogę szybciej, to czemu oni mogą?" :/ Żal pośladki ściska czy jak?
r_ADM ==> No tak. Nierealne jest, żeby tabor autobusów (już pomijam możliwości finansowe ZTMu) mogących pomieścić jednego człowieka na mniej niż 0,4 m^2 przewiół tabun iluśtam tysięcy ludzi w rozsądnym czasie, ale już żeby samochodami (10 m^2 na osobę) ten sam tabun ludzi przejechał w rozsądnym czasie możliwe jest? :D No tak. Ten "rozsądny czas" obserwujemy mierząc średni czas przejazdu samochodem w gigantycznych warszawskich korkach :)
PS. A tak na marginesie: Stanson, z uporem maniaka podkreślasz, że pomysł okazał się klapą, bo ludzie się nie przesiedli do autobusów. Ale to, że się nie przesiedli, to przepraszam jest wina pomysłu? :o Czy raczej ludzi, którzy z własnej nieprzymuszonej woli wybierają gnicie w autach, mając alternatywę?
jasonxxx [ Szeryf ]
A co to za różnica czyja to wina? Nie jest to istotne. Faktem jest, że się NIE przesiedli a buspasy zostały.
r_ADM [ Senator ]
DEXiu - twoja proba ironii niestety ci nie wyszla. ludzie poki co dzielili sie na podrozujacych komunikacja miejska i prywatna. w tej chwili probuje ich sie zmusic do porzucenia samochodow. krotka pilka, gdyby tak sie stalo to czym mieliby jezdzic bo przeciez nie zmiesciliby sie do obecnej ilosci autobusow.
mos_def [ Senator ]
PS. A tak na marginesie: Stanson, z uporem maniaka podkreślasz, że pomysł okazał się klapą, bo ludzie się nie przesiedli do autobusów. Ale to, że się nie przesiedli, to przepraszam jest wina pomysłu? :o Czy raczej ludzi, którzy z własnej nieprzymuszonej woli wybierają gnicie w autach, mając alternatywę?
Nie oszukujmy sie, Polacy jeszcze nie zdazyli sie nacieszyc prawdziwa motoryzacja*, zeby juz mieli myslec czym tu ja zastapic.
Jeszcze minie troche czasu zanim dojdziemy do tej granicy.
* - w sumie dopiero od kilku lat kiedy nastapił ten wysyp tanich aut z zachodu, mamy szeroki dostep do w miare normalnych aut dla kazdego.
xywex [ Senator ]
Lookash --> Masz coś do powiedzenia mieszkańcom Gocławia, Pragi południe i większości południowo-wschodnich dzielnic warszawy, w związku z tym, że jazda Twoją ukochaną, szybszą i bardziej opłacalną komunikacją miejską stała się dwa razy bardziej uciążliwa (a to i tak wyłącznie licząc czas przejazdu, a nie komfort) po wprowadzeniu bus-pasa? AUTOBUSY TKWIĄ W KORKACH których nie było, nie były tak duże, lub nie było ich w tych godzinach. Jak chcesz coś sobie bilansować, to uwzględnij nie tylko bezpośrednią okolicę bus-tragedii, a wszystko na co wpływa.
Emil22 [ Generaďż˝ ]
a kierowcy to zlodzieje
A przepraszam po czym to wnioskujesz??
Poza tym fotoradary w sytuacji korkowej nie działają.
I co z tego???Ale dzialaja w kazdej innej i mandaty placic trzeba
Ja nie mowie ze na komunikacji miejskiej miasto nie zarabia ale czy napewno nie zarabia wiecej na kierowcach?? Troche duzo liczenia i zbyt wiele domyslow aby jasno okreslic.
Tak autobus benzyne tez zuzywa ale wyobraz sobie ze sa ludzie w kraju co maja autka co pozeraja paliwo jak smok i ci zostawiaja kupe kasy na stacji paliw.
Ktos tez cos wspomniaj ze samochod to luksus jaki to luksus jak popatrzec na ulice to jezdza autka rocznik 94 fakt w duzych miast widac ladne auta ale tylko w duzych...
Lutz [ Legend ]
Zdaje sobie sprawe, ze warszawa to nie londyn (pod wieloma aspektami), jednak stanson zapewniam cie, mnostwo ludzi posiadajacych naprawde fajne samochody uzywa metra bo tak jest po prostu szybciej, mimo tego ze znam osoby mieszkajace w strefie platnej (congestion charge), majace niejako darmowy wjazd do centrum (placa nizsze stawki abonamentowo). Autobus jest mniej komfortowym srodkiem komunikacji niestety (metro w godzinach szczytu rowniez). Najgorszy jest problem nie z korkami a parkowaniem, zarowno problem ze znalezieniem miejsca jak i oplatami. Inna rzecz ze dojazd samochodem z dalszych stref jest czesto dluzszy niz pociagiem, czesto po prostu podjezdza sie pod stacje i tam parkuje samochod ;)
Kłosiu [ Legend ]
No i dobrze. Zeby zachecic ludzi do uzywania komunikacji miejskiej, trzeba jazde po miescie samochodem utrudnic na tyle, zeby sie po prostu nie oplacala. W ostatecznym rozrachunku zyskaja na tym wszyscy. Ja samochodu uzywam do przemieszczania sie na dalsze odleglosci, w miescie o wiele szybciej jest uzyc tramwaju czy chocby rowera. Ba, nawet przejscie w Poznaniu z Winograd na Stary rynek zajmuje 45 minut, czesto szybciej, niz przepchanie sie samochodem i znalezienie miejsca na parkowanie.
Mr_Baggins [ Legend ]
trzeba jazde po miescie samochodem utrudnic na tyle
Utrudniaczy należałoby postawić pod murem i rozstrzelać. Można zachęcać i tworzyć infrastrukturę, a nie utrudniać.
Lookash [ Legend ]
Emil -- Pisałem już o tym. Zrób ten rachunek dla wszystkich ludzi, nie tylko kierowców. Dla ludzi z autobusów, oni też dokładają się do życia miasta, zarabiają dzięki komunikacji miejskiej, bo docierają nią do pracy. I z nich też zyski są ogromne. Chodzi właśnie o to, że byłyby jeszcze większe, gdyby ci ludzie mogli szybko dojechać do kina i wydać tam kasę, z powodu korków i braku samochodu nie wydadzą tych pieniędzy. Proponuję spojrzeć na bilans ekonomiczny szerzej.
Poza tym fotoradary w sytuacji korkowej nie działają.
Opłaty rejestracyjne kierowcy, którzy na codzień poruszają się komunikacją bądź tylko dojeżdżają do miasta, płaciliby tak samo.
Paliwa autobusy też potrzebują, za co płaci każdy ich pasażer. O wiele mniej płaci za przejechany kilometr, bo też o wiele więcej ludzi jedzie jednym pojazdem.
Zygi -- Ty chyba raczysz żartować. Temat jest o zakorkowanym mieście, które pomimo tego posiada bardzo gęstą sieć komunikacyjną w jego ścisłych ramach. Nie pleć rzecz oczywistych, oczywiste jest, że im dalej poza miasto, tym samochód nabiera bardziej użytkowego charakteru. A dla ludzi spoza miast, tworzone są rzeczy typu Parkuj i Jedź. Dojedź tak, jak jest ci najszybciej samochodem, a potem wsiądź w komunikację i nie przyczyniaj się do tworzenia korków, gdzie istnieje dla ciebie mnóstwo innych rozwiązań transportowych.
Argumentacja twoja na temat garniturow i złodziejstwa jest żenująca i od podszewki parszywa. Samochód w mieście nie ma większej racji bytu, nie ma znaczenia, czy ktoś jeździ ekonomicznym Golfem sprzed 20 lat, czy Porshe, korki zrównują status każdego. Proponowałbym ci stuknąć się w głowę, jeśli masz zamiar przynosić tutaj ferment w postaci angagonizmu na tle społecznego statusu. Bo nikt inny, tylko czciciele samochodów odwołują się do autobusów prawie jak do śmierdzącego chlewu dla plebsu, czego przykładów jest tutaj mnóstwo.
Dalsza część twojego postu jest jak najbardziej spoko i się z nią zgadzam.
Stanson -- Ekonomia mniej więcej z początków gimnazjum, coraz bardziej mnie zaskakujesz.
Oczywiście te tysiące ludzi stojących w samochodach w korkach nie wliczamy do Lookashowego bilansu zysków/strat dla państwa?
Szacowanie na poziomie trochę innym niż koszt paliwa do twojej zajebistej fury wykracza poza twój umysł? Myślenie w makroskali jest dla ciebie zbyt trudne? Twój problem. To ty starasz się ciągle mówić o wielkich to korzyściach z jaśnie pana Stansona, który użytkuje swój piekny samochód. To się grubo mylisz, nei tylko z kierowców żyje miasto.
Coraz zabawniejszy jesteś :)) Nie no, przecież nigdy w życiu nie musiałem jakiejś sprawy na mieście załatwić, po Warszawie poruszam się tylko do pracy i z powrotem, pomimo tego, że mieszkam w tym mieście 30 lat. Wzbij się na wyższy poziom, załącz tryb myślenia i zaskocz czasem. Wiem, przerasta cię to ale spróbuj!!
Hehe, pisałem mocno szyderczo, bo piszesz tak, jakbyś tamtędy jeździł codziennie :) Oczywiście, niczego to nie zmienia, a chciałem jedynie może dać ci lekko do zrozumienia, że może nie wiesz o warszawskich korkach i mostach tyle, na ile się sam posądzasz.
Dodatkowo z myśleniem to tobie nie na bakier. Jakie jeszcze masz prawo i do czego, co ma ci zapewnić państwo i miast? Może co miesiąc wycieczka do Egiptu? To jest twoja retorka, pierdzielić bez sensu i nei podać nawet alternatywnego rozwiązania.
No właśnie miasto stawia na to, żeby pasażerom autobusów było jak najszybciej, co zresztą sam próbujesz w tym wątku udowodnić. Pogubiłeś się, a swoją logikę zostawiłeś chyba w autobusie.
Dokładnie, miasto stawia na to, żeby jak najwięcej ludzi skorzystało z szybszego autobusa, przez co poluźni się na ulicach i samochodom też stanie się szybciej. Ale na razie mamy stan przejściowy, w którym 17 tysięcy kierowców usilnie próbuje się pzreciskac samochodem. Jak zniknie te 17k z ulic, to wtedy pogadamy, okej? A zniknie, zapewniam cię, myślę, że Polak uparty, ale nawet Polak-Stanson ma gdzieś granicę cierpliwości :)
ALE SIĘ NIE PRZESIEDLI! Drukowanymi! I się najprawdopodobniej nie przesiądą! Gdyby ciocia miała wąsy...
ALE MOŻE SIĘ PRZESIĄDĄ! Dajmy może im jeszcze parę miesięcy. Może Polak-kierowca-Stanson potrzebuje miesiąca na każdy most, by przekonać się, że nie da się tamtędy przejechać.
ROTFL :) Nie wszyscy ludzie mają taki sam tryb życia jak ty, pisałem już, żebyś spróbował użyć wyobraźni. Generalizowanie i poziom naprawdę z początków gimnazjum. Nie ma na to prostej recepty, co pokazuje praktyka. Poza tym "miasto" (?) źle liczy, kierowcy mają w dupie autobusy i wolą korkować inne mosty, więc chyba należałoby dostosować się do potrzeb mieszkańców i zaistniałej sytuacji a teoretyczne wywody, które tu tak nieudolnie snujesz wsadzić między bajki.
Nie muszę używać tutaj wyobraźni, bo mnie i miasto nie interesuje zaspokojenie każdej twojej pieprzonej potrzeby, o czym piszę PIEPRZONY SETNY RAZ. Nie da się zaspokoić każdej ludzkiej potrzeby, każdego tryby życia nie da się wspierać tak, żeby każdy czuł się zadowolony.
I widzę teraz twój paniszczy tok myślenia: NIE CHCĘ KU*** JEŹDZIĆ BUSEM, TO MA MI KTOŚ ZROBIĆ TAK, ŻEBYM MÓGŁ NIE JEŹDZIĆ! I dalej brak rozwiązań, jak to zrobić, o które prosiłem.
Nie dyskutuj, wielkie mi halo. Jesteś dla mnie wigilijnym wujkiem Tadkiem, który czerwony na mordzie siedzi przy stole i pierdzieli, jak mu źle i że państwo i miasto go robią w wała. Żenujący standard rodzinny do kotleta reprezentujesz. Z bogiem :)
r_ADM -- NIE, NIE ZACHĘCAM. Niech każdy jeździ tak, jak chce! To jest esencja moich tu wypowiedzi! Jak ktoś chce się kisić w korku, to jego sprawa, ja tylko piszę, co o tym wszystkim myślę. Uważam, że jest to logiczne myślenie, więc może ktoś przeczyta to i poczuje się przekonany, ale w gruncie rzeczy mam to gdzieś. Nie jestem społecznikiem.
xywex -- Mam rozwiązanie, po bus pasie na Gocław i Pragę Południe. Może jak korek zacznie się takiemu mentalnemu Stansonowi pod jego posesją za miastem przy trasie, to się wreszcie jeden z drugim zastanowią, że jednak siedzenie w ogrzewanym MANie nie jest takie znowu uciążliwe :)
Emil -- No pewnie, że trudniej oszacować zyski inne niż wpływy z paliwa i dowodów rejestracyjnych. Ale to nie znaczy, że to nie jest niemożliwe. Każdego na to stać, nawet Stansona, który musi wreszcie zrozumieć, że:
- nie da się budować dróg i pasów w nieskończonosć, bo miasto ma ograniczoną powierzchnię
- samochodów jest coraz więcej i więcej, bo ludziom zarabia się lepiej, a samochody sa tanie
I wniosek z tego płynący: będize coraz gorzej, jeżeli Stanson dalej będzie upierał się, żeby jeździć tym samochodem w środku miasta.
Kłosiu [ Legend ]
Mr_Baggins --> bzdura. W miastach jest ograniczona przestrzen uzytkowa i nie da sie stworzyc infrastruktury na miare potrzeb, nigdy. Na zachodzie juz dawno sobie z tego zdali sprawe, zakaz wjazdu samochodem do centrum i strefy "30km/h" poza sa powszechne, tylko w Polsce jeszcze ludzie do tego nie dojrzeli, bo mamy ciagle stosunkowo malo samochodow. Infrastrukture to mozna i powinno sie rozbudowywac poza miastami (obwodnice i autostrady), ale w samych miastach ruch samochodowy powinien byc maksymalnie utrudniany.
Lookash --> hell yeah :). Nie spodziewalem sie w tym watku posta, z ktorym sie zgodze w kazdej literze :).
r_ADM [ Senator ]
nie da się budować dróg i pasów w nieskończonosć
Tak jakby Warszawa byla w takim momencie rozwoju, w ktorym drog/mostow/obwodnic juz nie da sie wybudowac i trzeba kombinowac z ograniczeniami :)
Mr_Baggins [ Legend ]
Kłosiu - ja akurat mówiłem o infrastrukturze komunikacji zbiorowej. Jeśli ona byłaby tak dobra, żeby z niej korzystać, to by się korzystało. Z drugiej strony - więcej korzystających, to jeszcze większy ścisk. W obrębie centrum Warszawy faktycznie lepiej jest poruszać się tramwajem, ale już przejazd ze Śródmieścia na Bemowo zbiorkomem jest zbyt długi i niewygodny. Należy rozbudowywać metro i inwestować w komunikację szynową. Natomiast autorów pomysłów typu "płatny wjazd do centrum" albo "buspasy" z przyjemnością bym rozstrzelał.
BTW - ja też jestem za tym, żeby z Legionowa, Łomianek czy Wołomina przyjeżdżali pociągiem. A najlepiej także ci z Pragi. Wtedy mnie się będzie jeździło jeszcze lepiej :)
Lookash [ Legend ]
r_ADM -- Jest w stanie przejściowym, jak najbardziej. Ale też nie wymagajmy tylko od miasta, że zrobi coś z problemem. Bo problemem jest każdy kierowca samochodu, który powiela trasę środka komunikacji miejskiej w sytuacji korkowej, czyli takiej, w której nie przejedzie wcale szybciej niż ten autobus.
Mr_Baggins -- Rozbudowa komunikacji szynowej o pas jakiejś jezdni może być, czy już nie za bardzo? Bo widzisz, to jak tworzenie bus-pasa. Zastanawiające, że miejsce tylko dla tramwaju w twojej głowie jest, a miejsca tylko dla autobusu już nie ma. Lekko idiootyczne.
Lookash [ Legend ]
Dubel...
Kłosiu [ Legend ]
Mr_Baggins --> nie chce sie wyklucac, dla mnie implikacja jest oczywista:
utrudnienie ruchu samochodowego->wiecej ludzi korzysta z komunikacji publicznej-> wiecej kasy i mniejsze zapchanie drog-> nowe autobusy i linie->wiekszy komfort w MPK->jeszcze mniej ludzi uzywa samochodu na miescie.
Ja jestem za tym zeby takim jak Ty maksymalnie utrudnic zycie :). Bo wlasnie tacy ludzie (w Polsce ciagle spory odsetek) najbardziej zapychaja miasta. A rozumowe argumenty do nich nie docieraja.
r_ADM [ Senator ]
Kłosiu - tylko w normalnym kraju twoj diagram powinien zaczac sie od wiekszy komfort w MPK.
Kłosiu [ Legend ]
Nie sadze. Patrzac na przyklad na niemieckie autobusy, to sa dosc podobne do naszych czy np ukrainskich. Nie bedziesz mial w mpk komfortu, bedziesz mial wzgledna predkosc poruszania sie i brak klopotow zwiazanych z parkowaniem, no i ograniczenie kosztow, jesli chodzi o spalanie na miescie.

yo dawg [ 1979 ]
Jesteś dla mnie wigilijnym wujkiem Tadkiem, który czerwony na mordzie siedzi przy stole i pierdzieli, jak mu źle i że państwo i miasto go robią w wała. Żenujący standard rodzinny do kotleta reprezentujesz. Z bogiem :)
Piękna puenta po 10-minutowym przekopywaniu się przez posty!

Pan Fryzjer [ Pretorianin ]
Warszawka [*]
Mr_Baggins [ Legend ]
Rozbudowa komunikacji szynowej o pas jakiejś jezdni może być, czy już nie za bardzo?
Nie. Jezdnia musi zostać. Wszystkie tory i buspasy nawet można robić, ale nie kosztem blokowania ruchu samochodowego.
Ja jestem za tym zeby takim jak Ty maksymalnie utrudnic zycie :)
A ja bym Cię za to rozstrzelał :)
DEXiu [ Senator ]
Mr_Baggins ==> Dlaczego prezentujesz typową postawę kierowcy, który uważa, że samochody są sensem i jedyną oznaką cywilizacji na świecie i że wszystko musi być do nich podporządkowane? Zapewne również uważasz, że chodniki są za szerokie, jezdnie za wąskie, miejsc parkingowych za mało, przejścia dla pieszych za gęsto, a najlepiej to w ogóle całą Polskę wyasfaltować i ustawić zakaz poruszania się pieszym, rowerzystom, śmierdzącym kopcącym starym wrakom, autobusom, ciężarówkom itp. itd. bo to tylko przeszkadza w poruszaniu się samochodem. Weź dla własnego zdrowia psychicznego wyjdź czasem z samochodu, przejdź się gdzieś albo przejedź rowerem. Piesi i pasażerowie autobusów mają takie same prawa do korzystania z dróg i całej infrastruktury jak i ty. I daruj sobie (razem ze stansonem) ten bełkot ile to wy nie płacicie za te drogi i za wasze piękne samochody. Prawda jest taka, że gdyby podsumować, ile wam się de facto należy od państwa za to, co płacicie, to nie dostalibyście nawet połowy z tego, co teraz. Chcesz rozstrzelać Kłosia, zapewne też rozstrzelałbyś pieszych i wszystkich innych wyżej wspomnianych. Trochę samokrytycyzmu. Nie jesteś pępkiem świata. I najwyższa pora pogodzić sie z faktem, że próba przejechania przez newralgiczne miejsca Warszawy (jak i wielu innych Polskich miast) w godzinach szczytu wiąże się z koniecznością stania w dłuuugim korku. Nie podoba się? To zrób wreszcie coś, żeby tych korków nie było! Przesiądź się na komunikację zbiorową albo woź swoim samochodem więcej niż własną szanowną.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
ale już przejazd ze Śródmieścia na Bemowo zbiorkomem jest zbyt długi i niewygodny.
linia 23 - Bemowo do Placu Bankowego - 20-25 minut
linia 24 - Bemowo pod Rotundę - 25-30 minut.
Górce i Jelonki też polączone są bezpośrednimi tramwajami z Centrum, tak samo jak bliski Żoliborz. Bemowo i okolice mają jedną z lepszych komunikacji miejskich jeśli chodzi o polączenia z Centrum, między innymi dlatego nie chcę się stąd wyprowadzać, jak już będę w przyszłym roku kupował sobie mieszkanie.
peanut [ kriegsmaschine ]
calodobowe bus pasy to totalna padaka. jesli juz to tylko w porannym i popoludniowym szczycie, kiedy ktos tymi autobusami jedzie. w ogole nie rozumiem koncepcji utzrzymywania 24/7 pustego pasa jezdni na 3 autobusy na kwadrans. mniej wiecej tyle ich zauwazam ciagnac sie lazienkowska od ronda jazdy.
wiekszosc ludzi w wwie to element naplywowy i oni nigdy nie beda jezdzic komunikacja miejska do swoich domow bo po prostu tam nie dojezdza (komunikacja). moze gdyby infrastruktura kolejowa byla w lepszym stanie, wiecej z nich by korzystala z komunikacji, PR i tym podobnych.
tyle, ze kon jaki jest, kazdy wie.
Mr_Baggins [ Legend ]
Dlaczego prezentujesz typową postawę kierowcy, który uważa, że samochody są sensem i jedyną oznaką cywilizacji na świecie i że wszystko musi być do nich podporządkowane?
Bo tak jest. Samochody są sensem i oznaką cywilizacji - dają niezależność, komfort oraz izolację od niepożądanych kontaktów z ludźmi. Np. u mnie w samochodzie nie śmierdzi żulem, pijakiem, czosnkiem, potem.
Zapewne również uważasz, że chodniki są za szerokie, jezdnie za wąskie, miejsc parkingowych za mało, przejścia dla pieszych za gęsto, a najlepiej to w ogóle całą Polskę wyasfaltować i ustawić zakaz poruszania się pieszym, rowerzystom, śmierdzącym kopcącym starym wrakom, autobusom, ciężarówkom itp. itd. bo to tylko przeszkadza w poruszaniu się samochodem.
Owszem, tak właśnie jest - zwłaszcza z miejscami parkingowymi. Rowerzystów z ulic należy usunąć. Podobnie śmierdzące stare wraki, ciężarówki, kaszlaki i skody.
Piesi i pasażerowie autobusów mają takie same prawa do korzystania z dróg i całej infrastruktury jak i ty.
Owszem, takie samo. Dlatego nie należy uprzywilejowywać autobusów.
I daruj sobie (razem ze stansonem) ten bełkot ile to wy nie płacicie za te drogi i za wasze piękne samochody. Prawda jest taka, że gdyby podsumować, ile wam się de facto należy od państwa za to, co płacicie, to nie dostalibyście nawet połowy z tego, co teraz.
Mam gdzieś to pieprzone państwo i niczego od niego nie chcę- poza tym, żeby się ode mnie odpieprzyło. Najchętniej wypisałbym się ze struktur tego państwa typu np. zus, publiczna służba zdrowia, publiczne szkolnictwo itp. wynalazki.
Chcesz rozstrzelać Kłosia, zapewne też rozstrzelałbyś pieszych i wszystkich innych wyżej wspomnianych.
Kłosiu chce mi utrudniać życie, ja chcę go rozstrzelać. Ani on mi nie utrudni, ani ja go nie rozstrzelam. Jest to w miarę fair.
To zrób wreszcie coś, żeby tych korków nie było! Przesiądź się na komunikację zbiorową albo woź swoim samochodem więcej niż własną szanowną.
Nie przesiądę się bo: nie chce mi się iść do przystanku w deszczu albo śniegu, nie chce mi się czekać na przystanku w zimnie, nie chce mi się jechać w smrodzie i tłoku, nie chce mi się przesiadać.

mos_def [ Senator ]
btw.
Chyba nikt jeszcze nie wspomnial w dyskusji ze tzw. za granica robi sie chetnie bus lany rowniez dlatego ze robia za emeregency vehicles corridor.
Czyli ze moga smigac po nich sluzby uprzywilejowane (karetki, straz, policja) szybko i bezpiecznie, co w gestym miejskich ruchu jest czesto trudno albo wrecz niemozliwe.
Emil22 [ Generaďż˝ ]
Bo tak jest. Samochody są sensem i oznaką cywilizacji - dają niezależność, komfort oraz izolację od niepożądanych kontaktów z ludźmi. Np. u mnie w samochodzie nie śmierdzi żulem, pijakiem, czosnkiem, potem.
I tu sie z Toba zgodze,dlatego nigdy nie bylem fanem komunikacji miejskiej.
Owszem, tak właśnie jest - zwłaszcza z miejscami parkingowymi. Rowerzystów z ulic należy usunąć. Podobnie śmierdzące stare wraki, ciężarówki, kaszlaki i skody.
Dodalbym jeszcze zrobienie przejsc podziemnych,i zmiana czestotliwosci swiatel, i zaprzestania pobierania tych glupich oplat na autostradach.
Każdego na to stać, nawet Stansona, który musi wreszcie zrozumieć, że:
- nie da się budować dróg i pasów w nieskończonosć, bo miasto ma ograniczoną powierzchnię
- samochodów jest coraz więcej i więcej, bo ludziom zarabia się lepiej, a samochody sa tanie
Nie ludziom nie zarabia sie lepiej,tylko tak jak napisales samochody sa tanie przez co jest wiecej zlomu na ulicach bo prawdziwych samochodow na ulicach nie jest tak wcale duzo.
A co do budowania drog,to poki co to prawie nic nie wybudowali,zajebali kilka autostrad i to na odczep sie,tylko jakos do tej autostrady trza dojechac czyli przez miasta po ktorych jazda to istny slalom.Ja juz nie mowie o budowie nowych, niech chociaz zaczna latac te ktore juz sa.Do tego wezmy przyklad A4 autostrada w sumie nowka a praktycznie co pol roku robiona jest nawierzchnia wiec chyba jest cos nie halo.
jasonxxx [ Szeryf ]
Lookash --> nie denerwuj się tak bo ci żyłka pęknie.
Napisałem, że nie będę dyskutował i utwierdzam się w przekonaniu, że słusznie, bo zaczynasz okazywać się chamem. Nie umiesz prowadzić rozmowy na normalnym poziomie? Zdaję sobie sprawę, że być może starasz się dopasować do ogólnego poziomu tego forum, ale nie zachowuj się jak burak. Chcesz doprowadzić do powyzywania się to z kimś innym, ja mam lepsze zajęcia.
I wiedz, że ja nie narzekam - mi się bardzo dobrze w Warszawie mieszka. To raczej ty zaprezentowałes argumenty typu "usunąć wszystkich kierowców żeby mi się wygodniej jeździło autobusem".
Wypowiedzi Kłosia nie komentuję, bo takie rozumowanie to w ogóle jest poniżej krytyki. Zapytam tylko z ciekawości, czy ty jesteś może jednym z tych, co w nocy czarną folią zasłaniają zielone strzałki umożliwiające włączenie się do ruchu?
Caine [ Legend ]
HGW wylądowała na Okęciu, a tu zonk - służbowa limuzyna utknęła na moście. Rada nierada drepcze na postój taksówek i znajduje wolne auto (a czas ucieka!).
- Do Urzędu Miasta! A jak się wyrobisz w 20 minut, płacę potrójnie! - rzuca do taksówkarza.
Kierowca rusza z piskiem opon, kluczy, wjeżdża pod zakazy, na koniec skręca w osiedle ... i po kwadransie wysadza Hanię na miejscu!
- Jak ty to zrobiłeś? Którą ulicą pojechałeś? - pyta zaskoczona.
- Nie powiem Ci...
- Jestem prezydentem miasta, muszę znać własne podwórko!
- Nie powiem Ci, bo i tam puścisz bus-pas...
mos_def [ Senator ]
Oho, polityczne hieny wychodza na zer poza swoje terytorium ^^
Co sie stalo, w kategorii polityka nuuudno?

Caine [ Legend ]
mos_def: aj, wybacz, nie spostrzegłem że zaznaczyłeś już terytorium
szymon_majewski [ Legend ]
Stanson ---> ja codziennie jezdze do szkoly autobusem, przejezdzajac cala dlugosc Pulawskiej od Piaseczna az po aleje Wilanowska. Zazwyczaj wsiadam do starych rzechow, z kilku powodow:
- W nowych grzeja tak ze jestem mokry jak swinia, a kurtki nie mam gdzie zdjac. W starych jest chlodno i sie nie poci czlowiek
- Stary jezdzi chwile po nowym (wg rozkladowki) i dzieki temu nie ma tam tloku
- (NAJWAZNIEJSZY) On jedzie na poczatku poboczem Pulawskiej wymijajac wszystkich. Co prawda czasami mam stracha ze zapierdzieli w jakas latarnie, ale zazwyczaj jest ok. W tych nowych jada normalnie opozniajac ruch. Zdarza sie wiec czesto ze wyprzedza on jakies 2-3 autobusy ...
Kiedys korki na Pulawskiej byly tak masakryczne, ze stalo sie pod Auchan godzine. Ludzie wysiadali z autobusow i szli pieszo kilka przystankow dalej, zeby odjechac.
Z powrotem jest koszmar. Na wyscigach stoi sie praktycznie pol godziny. Niestety ale tak to jest jak sie wraca w godzinach szczytu ...
Wiem, teoretycznie moglbym jezdzic pociagiem, ale nie lubie takich praktyk. Jest tam wiekszy tylko niz w autobusie i na dodatek nie ma gdzie usiasc. A ze ja jestem troche wysoki i nie domagam na krazeniu, moglbym juz z takiego pociagu nie wysiasc ...
Teoretycznie w autobusie siedze prawie zawsze. Taki przywilej wsiadania na drugim przystkanku od poczatku kursu i jazdy do konca. Czasami jak wchodzi jakas starsza pani to stosuje metode "jak nikt nie ustapi to ja schodze". Prawie zawsze wypada druga opcja.
Na wlasny samochod musze jeszcze poczekac. Autobusy to teraz moj glowny srodek transportu. Na Pulawskiej takie pasy bylyby prawdziwa zgroza dla ruchu drogowego wiec ich nie wybudowano. Niestety, prywatne busiki za 2 zlote omijaja moja ulice, bo wchodzilem tam tylko ja. To bylo dla mnie wybawienie - autobus, ktory nie staje na przystankach po drodze ...
Podsumowujac - w niektorych miejscach sa one zbedne, z racji tego, ze jest tam niewielki ruch pasazerow. W niektorych bylyby one istnym wybawieniem. Niestety ulica Pulawska niepredko zostanie zmieniona, czyli caly moj okres licealny bede jezdzil w tloku otoczony korkiem ...
(O metrze do Piaseczna moge chyba zapomniec ...)

mos_def [ Senator ]
Caine : no pewnie, ten znak "Political Brainwashing Free Zone" ma swoj powod.
Tysiace razy było powtarzane, czytaj-ze-zrozumieniem ;)

Caine [ Legend ]
mos_def: kogo próbujesz czarować, nawet nie stałeś obok tego znaku.
Dark Templar [ Konsul ]
szymon_majewski -> witaj w klubie ;] Ja mam ciut lepiej, bo na wysokości Auchan odbijam 739 na Julianów. Nie wspominano coś o wiosennym terminie bus-pasa na Puławskiej?

Wojduś [ Generaďż˝ ]
Ja mam bus-pas na ulicy Modlińskiej i powiem wam szczerze, że jest po to aby samochody miały łatwiej przejechać :D Fakt faktem na pewno jadę szybciej dzięki niemu, ale po wybudowaniu mostu północnego będzie zbędny. Tak swoja drogą Modlińska jest rano w miarę przejezdna :)
Gdybym mógł jeździć koleją do centrum to wybrałbym ten środek z pocałowaniem ręki :)
Choć i tak mam ten przywilej że Metrem mogę jechać ^^
Ale kolej to podstawa :]

Kłosiu [ Legend ]
stanson --> "Wypowiedzi Kłosia nie komentuję, bo takie rozumowanie to w ogóle jest poniżej krytyki. Zapytam tylko z ciekawości, czy ty jesteś może jednym z tych, co w nocy czarną folią zasłaniają zielone strzałki umożliwiające włączenie się do ruchu?"
Zeby zaspokoic twoja ciekawosc, to odpowiem ze nie :). W ogole ruch uliczny, szczegolnie w godzinach szczytu, bardziej mnie smieszy niz denerwuje, bo siedzenie w samochodzie 40-50min, zeby przejechac 10km, ktora to odleglosc w tych samych warunkach jade rowerem 20 minut, ba, lekkim truchcikiem przebiegne to w 50 minut, jest dla mnie smieszne. Tak samo bawia mnie ludzie, ktorzy mimo wszystko, z zacisnietymi zebami pakuja sie w takich warunkach do puszek i kisza sie we wlasnej, swietej i prywatnej przestrzeni, gdzie nie stykaja sie z pospolstwem :). Samochodu uzywam do tego do czego zostal stworzony - do szybkiego pokonywanie wiekszych odleglosci.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Głosujcie na tych, co będą stanowić prawo dla ludzi a nie na oszołomów. A jak już macie oszołomów, to... spróbujcie im się przeciwstawić.
W moim mieście, oszołomy zrobiły podwyżkę w strefie płatnego postoju, ludzie wkurzyli i... chcą referendum w sprawie likwidacji SPP. Jak większość zagłosuje za likwidacją to Miasto będzie musiało SPP zlikwidować.
Nie chcecie buspasów, zbierzcie podpisy i zażądajcie referendum. Macie do tego prawo.

twostupiddogs [ Senator ]
elf
Jestem ZA! Z pewną modyfikacją, poproszę o dodanie jednego pytania "Czy jesteś za wydłużeniem BUS-pasów na całej długości linii?
szymon_majewski
"...Na Pulawskiej takie pasy bylyby prawdziwa zgroza dla ruchu drogowego wiec ich nie wybudowano..."
Ale chyba planowane jest utworzenie w przyszłym roku.