GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dragon Age pytanie o DLC

05.12.2009
14:08
smile
[1]

yestri [ Magister Equitum ]

Dragon Age pytanie o DLC

Grałem u kumpla w Dragona i to co mnie zniesmaczyło i zdziwiło, to ilość DLC do "doścignięcia".
czy on coś nagrzebał?
Jeżeli kupuję grę za ponad 100 zł do nie wyobrażam sobie nie zagrać w połowę pobocznych misji tylko dlatego ze ktoś chce sobie moim kosztem nabić kieszeń. Jest to chore i DZIWI mnie fakt ze GOL w ogóle do tego faktu się nie przyczepił - wstydźcie się!!

05.12.2009
14:12
[2]

wysiu [ ]

Nikt nie zmusza cie do dokupowania DLC.

A tak w ogole to uwaga, newsflash - ta gra, jak i kazda inna profesjonalna produkcja, powstala dokladnie po to, by zarobic pieniadze dla tworcow, jak to nazywasz "twoim kosztem nabic kieszen".

05.12.2009
14:15
[3]

Raistand [ Generaďż˝ ]

Jaką znowu połowę misji?

05.12.2009
14:40
smile
[4]

Bajt [ Ariakan ]

Zanim napisales tego posta trzeba bylo zapytac kumpla za ile tych DLC faktycznie zaplacil. Z obecnie dostepnych tylko 1 (jedna) dodatkowa misja jest do kupienia (Warden's Keep). Druga misje dostajesz razem z nowa gra (+zbroja), a pozostale DLC (przedmioty) mozesz otrzymac w inny sposob (np. grajac w przegladarkowa gre DA: Journeys).

05.12.2009
14:44
[5]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

yestri -> oczywiscie, ze wykrajanie rzeczy z podstawowej wersji gry w celu zrobienia kilku edycji kolekcjonerskich (w pudelkach i w dystrybucji elektrocznicznej) i przy okazji zwalczanie handlu "uzywkami" jest chore - ale skoro tyle osob sie na to godzi - bedziesz sie musial do tego przyzwyczajac.

05.12.2009
14:46
[6]

Taal [ Centurion ]

Raistand -> Po ukończeniu DA bez DLC wskaźnik ukończenia gry zatrzymuje się około 55-60%, mimo wykonania większości zadań pobocznych.

yestri -> Naprawdę nie ma co rozpaczać. Za te ponad 100 zł dostajesz najdłuższą grę ostatnich lat (50+ godzin!), więc DLC nie są Ci potrzebne, żeby nacieszyć się tą produkcją.

alexej/Dycu -> Nie wiedziałem o tym. Wybaczcie, że wprowadzam w błąd.

05.12.2009
14:51
[7]

alexej [ Piwny Mędrzec ]

Taal -> tyle, że %przejścia gry jest liczony wg zdobytych achievementów. Także 100% to minimum trzy przejścia gry.

05.12.2009
14:54
[8]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Taal - Coś mi się zdaje żę nie masz zielonego pojęcia co wchodzi w skład ukończenia gry.

05.12.2009
17:36
[9]

yestri [ Magister Equitum ]

wysiu<
jakbyś kopił samochód i nie mógł otworzyć bagażnika bo byś musiał dopłacić, też byś sie chyba nie cieszył...co innego gdyby go w ogóle nie było - wiesz co kupujesz!!
lub też kupujesz książkę i nagle okazuje się że nie ma w niej zawartych kilku stron, bo były mniej istotne alllle jak Ci ich brakuje to możesz dokupić....WTF?
Motyw typu "chcesz zagrać w tą misję ściągnij i zapłać" jest co najmniej śmieszny. Szczególnie w grach tego typu, w których gracz chce odkryć wszystkie jej zakamarki...
Nikt nie zmusza cie do dokupowania DLC. - oczywiście ze tak ale nie wprost. jest wysłany prosty komunikat "patrz! możesz w to zagrać, już za chwile - tylko kup"

kiedyś gry były w całości i było dobrze, firmy zarabiały gracze się cieszyli. Niedługo będzie tak: zabraknie jednej kończyny u postaci "jeżeli chcesz mieć drugą nogę - ściągnij i zapłać" ....

05.12.2009
17:39
[10]

wysiu [ ]

yestri --> Dragon Age jest kompletna, bardzo duza i bogata gra, i DLC nie jest do niczego konieczne, gdybys nie wiedzial, ze istnieja, to niczego by ci w grze nie brakowalo. Twoje przyklady o brakujacych stronach w ksiazce sa kompletnie z tylka wziete, nie wiesz w ogole o czym piszesz. Przeczytaj post Bajta.

05.12.2009
21:27
[11]

yestri [ Magister Equitum ]

gdybym o nich nie wiedział..ale wiem! i o tym mowie, i nie mam zamiaru latać po stronach i grać w beznadziejne flashowe gry skoro kupuje grę za 100 to chce ją mieć w komplecie.
I wyrażaj się, a jak brakuje ci argumentów to się nie odzywaj. Widocznie moje przykłady są zbyt złożone....ale to już nie mój problem...

05.12.2009
21:28
smile
[12]

wysiu [ ]

Masz gre w komplecie.

05.12.2009
21:32
smile
[13]

Llordus [ exile ]

wysiu -->
gdybys nie wiedzial, ze istnieja, to niczego by ci w grze nie brakowalo
Oj brakowaloby - i to bardzo. Gra bez dodatku Wardeen's Keep nie oferuje zadnego schowka, gdzie gracz moglby "kolekcjonowac" niepotrzebne w danym momencie przedmioty.
Dla wersji PC wyszly juz co prawda stosowne mody - ale wersje konsolowe wciaz sa niejako "wykastrowane", bo modow sie na nich zainstalowac nie da.

05.12.2009
21:46
[14]

wysiu [ ]

Llordus --> Wytlumacz mi zatem w jaki sposob ukonczylem gre na x360, i schowka mi jakos nie brakowalo - z tego z WK rowniez ani razu nie skorzystalem?

05.12.2009
21:55
[15]

Llordus [ exile ]

wysiu --> nie wiedzialem, ze jestes jakas wyrocznia, jesli o to idzie. Rozumiem, ze jesli Tobie niczego w grze nie brakowalo, to nikomu innemu juz brakowac nie moze? Mi na ten przyklad schowka strasznie brakuje. Ot, taka natura sie we mnie odzywa - ze lubie gromadzic sobie elementy wyposazenia, ktore w danym momencie nie chce uzywac (lub nie moge ze wzgledu na ograniczenia) - a kompletnym bezsensem jest to sprzedawac w sklepiku (albo jeszcze gorzej - wyrzucac) za 20% wartosci, zeby pozniej to odkupic.

No i bez powodu ten mod na wersje pecetowa ze skrzynka nie powstal. Widac innym tez mocno tego brakowalo.

Zreszta - zdaje sie, ze DA mialo nawiazywac do klasykow? A tam generalnie problemow zadnych ze znalezieniem "przechowalni" nie bylo. Wiecej - 10 lat temu to byl po prostu standard. Nie widze zadnego sensownego uzasadnienia, dla ktorego w grze nie znalazla sie zadna skrzynia dostepna dla gracza, oprocz tego, zeby wymusic zakup dalszych "rozszerzen".

05.12.2009
22:04
smile
[16]

wysiu [ ]

Dobrze w kazdym razie wiedziec, ze TY jestes wyrocznia, i razem z kolegami od modow najlepiej wiecie o co tak naprawde chodzi w grach cRPG - o gromadzenie niepotrzebnego ekwipunku. I pewnie o walczenie mieczami "+20 obrazen od wszystkiego" o poetyckich nazwach typu 'Rozpierdalacz'. Musisz sie z tymi kolegami swietnie rozumiec.

A dla normalnego gracza zwykly ekwipunek jest imho calkowicie wystarczajaco pojemny.


_agent_ --> Zapytam z ciekawosci - skad wiesz? Udalo ci sie w koncu zagrac, czy nadal opierasz sie tylko na informacjach wyczytanych w internecie?

05.12.2009
22:10
[17]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Nie, nie jest.

05.12.2009
22:15
[18]

Llordus [ exile ]

wysiu --> No ladnie. Moge zapytac skad niby cos wiesz o moich kolegach? Bo jakos nie kojarze, zebysmy mieli okazje sie w realu poznac, wiec chetnie dowiem sie, kto jest twoim zrodlem "informacji". Bo wyglada na to, ze "ktos" naopowiadal Ci straszliwych bajek na moj temat.

walczenie mieczami "+20 obrazen od wszystkiego" o poetyckich nazwach typu 'Rozpierdalacz'
Prawde powiedziawszy, to tego typu "zabawki" mnie po prostu smiesza.

najlepiej wiecie o co tak naprawde chodzi w grach cRPG - o gromadzenie niepotrzebnego ekwipunku
Tak tak. Oczywiscie tworcy gier takich jak Baldur's Gate, Arcanum, Fallout czy chocby Vampire The Masquerade zmarnowali mnostwo czasu i pracy, oraz stracili przez to mnostwo pieniedzy, zeby w grze umiescic mnostwo "niepotrzebnego ekwipunku", ktory przeciez w grach cRPG jest kompletnie nikomu do niczego niepotrzebny. Zrobili sobie tylko problem w ten sposob, bo musieli jeszcze umiescic miejsca, gdzie caly ten zlom daloby sie zmagazynowac. Ehhh, a teraz taki DA: O wyszedl na prosta i oswieci wszystkich, uswiadamiajac im, ze przeciez przedmioty w grach to fanaberia i zbytek. Dzieki Ci za oswiecenie.

A dla normalnego gracza zwykly ekwipunek jest imho calkowicie wystarczajaco pojemny.
A co to za przeproszeniem jest "normalny" gracz? Sa jakies kryteria ? :P Rozumiem, ze kazdy inny, komu ten "zwykly ekwipunek" nie wystarcza, jest juz mocno pieprzniety? Ciekawe kryterium, musze przyznac.

05.12.2009
22:26
smile
[19]

wysiu [ ]

Llordus -->
"No ladnie. Moge zapytac skad niby cos wiesz o moich kolegach? Bo jakos nie kojarze, zebysmy mieli okazje sie w realu poznac, wiec chetnie dowiem sie, kto jest twoim zrodlem "informacji". Bo wyglada na to, ze "ktos" naopowiadal Ci straszliwych bajek na moj temat."

Przeciez sam dopiero co napisales "widac innym tez mocno tego brakowalo". Tym samym, ktorzy poza skrzynkami robia miecze +20. Musisz sie z nimi swietnie rozumiec.

Zbieraj sobie co zechcesz, ja pisze, ze grajac normalnie - nie dla zbieractwa, a ta gra to cRPG, a nie gra dla kolekcjonerow - nie ma najmniejszej potrzeby gromadzenia wielkich ilosci starego ekwipunku, a inventory jest na tyle pojemne, ze mozna ze soba nosic dokladnie wszystko, co moze sie przydac. I zostalo w taki sposob pomyslane, ze rozwijanie go jest czescia gry, wymaga inwestycji, odwiedzania kupcow, itd. Tez na poczatku gry denerwowala mnie jego mala pojemnosc, dopiero pozniej zorientowalem sie dlaczego zostalo to tak zrobione, i docenilem pomysl. Stawianie sobie skrzynki w obozie to takie samo ulatwianie sobie gry podchodzace pod cheatowanie, jak miecz Rozpierdalacz. Nie mowimy tu o grach Bethesdy, gdzie mozna sobie dolozyc domek z manekinami do trzymania zbroi, zeby ladnie wygladalo - takie kolekcjonerstwo swietnie rozumiem. Ale to z dokladaniem sobie skrzynki nie ma zadnego zwiazku.

05.12.2009
22:31
[20]

Hard as Stone [ Inkwizytor ]

Przecież w Dragon Age można kupować sobie plecaki które zwiększają o 10 pojemność ekwipunku ... więc w czym problem ? Nie są to takie drogie rzeczy, żeby nie można było sobie na to pozwolić.

Co do samego DLC - to wolałbym osobiście klasyczną metodę czyli pełnoprawny dodatek z mnóstwem dodatkowych śmieci ... no ale z drugiej strony dodawanie systematycznie małych części pozwala zaspokoić głód najbardziej spragnionym nowego staffu

Aha - natomiast jeśli chodzi o odzwierciedlenie realności, że przecież tyle rzeczy nie da się nosić. To wystarczy spojrzeć na BG i udźwig postaci 1000 ... tego się nikt nie czepiał ;)

05.12.2009
22:32
[21]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Wyobraź sobie, że nosząc materiały do robienia trucizn/mikstur/pułapek, prezenty dla członków drużyny, elementy wyposażenia z różnymi odpornościami nie starczało mi miejsca na sprzęt, który zbierałem na bieżąco (dopóki nie zainstalowałem DLC ze skrzynką, co uczyniłem).

Pod koniec gry miałem zebranych kilka zestawów zbroi których nie chciałem sprzedawać tylko dlatego, żeby się ich pozbyć, chciałem je mieć wyłącznie po to, że je zebrałem w całości.

Skrzynka nadaje się do tego, żeby trzymać w niej właśnie takie rzeczy, których nie trzeba nosić przy sobie, ale z których od czasu do czasu trzeba zaczerpnąć.

I nie jest to żadna fanaberia.

05.12.2009
22:36
[22]

Llordus [ exile ]

wysiak -->
Dobry jestes. Tylko dlatego, ze napisalem, ze byli inni, ktorym brak ekwipunku przeszkadza to od razu znaczy, ze wszyscy "oni" to moi koledzy, i co wiecej - wszyscy lubujemy sie w sprzecie typu "Rozpierdalacz" ? Interesujace chwyty retoryczne stosujesz. Szkoda, ze tak beznadziejnie glupie i nielogiczne.


Zbieraj sobie co zechcesz, ja pisze, ze grajac normalnie - nie dla zbieractwa, a ta gra to cRPG, a nie gra dla kolekcjonerow - nie ma najmniejszej potrzeby gromadzenia starego ekwipunku, a inventory jest na tyle pojemne, ze mozna ze soba nosic dokladnie wszystko, co moze sie przydac.
A ja twierdze, ze inventory nie jest dosc pojemne. Wystarczy powiedziec, ze przechodzac gre mialem wykupione wszystkie mozliwe plecaki, jakie na danym etapie gry dalo sie znalezc i niestety, trafialy sie momenty, gdy miejsca brakowalo.

I zostalo w taki sposob pomyslane, ze rozwijanie go jest czescia gry, wymaga inwestycji, odwiedzania kupcow, itd.
Przede wszystkim zostalo tak pomyslane, zebys kupil Wardeen's Keep i ta skrzynke, ktora tam jest.

Stawianie sobie skrzynki w obozie to takie samo ulatwianie sobie gry podchodzace pod cheatowanie, jak miecz Rozpierdalacz.
O wow! Zatem zakup Wardeens Keep z ta slynna juz skrzynka i jej uzycie to tez cheatowanie? Pieknie - zatem sami tworcy wypuscili trainera do gry - i to jeszcze platnego!

Nie mowimy tu o grach Bethesdy, gdzie mozna sobie dolozyc domek z manekinami do trzymania zbroi, zeby ladnie wygladalo - takie kolekcjonerstwo swietnie rozumiem. Ale to z dokladaniem sobie skrzynki nie ma zadnego zwiazku.
Mowimy tu o grze, ktora ma byc "spadkobierca Baldur's Gate". Gry sprzed 10 lat, w ktorej skrzynki i inne schowki byly po prostu standardem. W wielu nowszych (nie tylko Bethesdy) zreszta tez.

05.12.2009
22:40
[23]

wysiu [ ]

_agent_ --> To zamiast sie meczyc, i wgrywac skrzynki, trzeba bylo sobie wgrac pare innych modow - np jeden zapewniajacy 100 przychylnosci wszystkich czlonkow druzyny zamiast noszenia prezentow, jeden dajacy zbroje ze 100% odpornosci na wszystko zamiast noszenia 'elementow wyposazenia z roznymi odpornosciami', itd. Na to samo by wyszlo.

A na trzymanie 'kilku kompletow zbroi, ktorych nie chcesz sprzedawac' inventory spokojnie wystarcza.

05.12.2009
22:41
[24]

Hard as Stone [ Inkwizytor ]

W Baldurze nie było stricte schowków na itemy. Oczywiście można było włożyć sobie przedmioty do różnych worków, sakw a nawet włożyć je w jakąś skrzynkę znalezioną po drodze aczkolwiek skrzynki ala diablo nie pamiętam ... zresztą nie wiem czy przedmioty rzucone na ziemie nie znikały po wyjściu z gry ( odpadałaby wtedy własna sfera w BG 2)

05.12.2009
22:43
[25]

SULIK [ olewam zasady ]

Dragon Age jest w pełni grywalną i pełną wersją gry, którą można przejść na kilka sposobów nie mając żadnego dodatkowego moda, czy też DLC

porównywanie do książek i bagażników całkowicie nieprawidłowe

no może poza tym, że kupując samochód bez bagażnika, DLC które możesz opcjonalnie dokupić to właśnie bagażnik, bez którego i tak będziesz mógł normalnie jeździć, a dokupienie poprawi Ci tyko komfort gromadzenia itemów ;P

co do książek to lepszym przykładem obrazującym DLC było by np.
czytanie trylogii Tolkiena - jako tako wszytko jest spójne, ale do czasu kiedy dokupi się "DLC" w postaci Silimarillionu


co do skrzynki i modów na nią - przecież bez tego też się da przejść, a jak chcesz mieć łatwiej... to cóż za komfort płaci się dodatkowo - i tak jest wszędzie przykładowo wracając do Twojego przykładu samochodu i bagażnika, tym komfortem w przypadku samochodu jest np. klimatyzacja, której mieć nie musisz, ale możesz i dzięki czemu będzie Ci się lepiej jeździło, ale za to musisz dopłacić - więc co w tym takiego dziwnego ??

05.12.2009
22:49
[26]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Llordus
Dobry jestes. Tylko dlatego, ze napisalem, ze byli inni, ktorym brak ekwipunku przeszkadza to od razu znaczy, ze wszyscy "oni" to moi koledzy, i co wiecej - wszyscy lubujemy sie w sprzecie typu "Rozpierdalacz" ?

Napisałeś, co następuje:
No i bez powodu ten mod na wersje pecetowa ze skrzynka nie powstal. Widac innym tez mocno tego brakowalo.

Wysiakowy "Rozpierdalacz" również powstał. Ergo, logicznie można wysnuć wniosek, że było na niego zapotrzebowanie. Więc to Twoja logika zawodzi, a nie Wysia. :)

05.12.2009
23:19
[27]

Llordus [ exile ]

wysiu --> Wybacz, ale nie nadazam za twoimi "uzupelnieniami" postow. A cofac i analizowac tego juz mi sie nie chce, bo nie widze sensu.

Dla mnie wystarczy fakt, ze tworcy wprowadzili w dodatku (wydanym w tym samym momencie, co premierowa edycja gry) skrzynie, nie dajac jej jednoczesnie w podstawce. Oznacza to po prostu, ze skrzynka nie zaburza w zaden sposob balansu gry - bo chyba nie chcesz mi powiedziec, ze tworcy to cheaterzy psujacy swoja gre? Bo nie bardzo widze, czym rozni sie skrzynia wprowadzona przez tworcow od tej, ktora daja moderzy (zreszta juz po tym, jak udostepnili ja tworcy w swoim dodatku).


Karrde -->
Przyznaje, kazdy mod to zlo, kazdy psuje rozgrywke tak jak "Rozpierdalacz" i w zwiazku z tym jak lubie jeden z nich to musze lubic wszystkie, byc ochydnym cheaterem, ktory nie umie grac i nie docenia tego dobra, ktore otrzymal, kupujac jakze oswiecone DA:O ;) A co wiecej - od razu ci wszyscy "inni moderzy" to moi koledzy, z ktorymi laczy nas gleboka wiez zrozumienia? :) Faktycznie, jesli tego nie czaje, to z moja logika jest cos nie tegez. Thx za oswiecenie ;)


Hard as Stone --> wszystkie mozliwe schowki w Baldurze byly wlasnie po to, zeby cos przechowac. Najpierw cos, co gracz mogl znalezc, a pozniej ewentualnie na to, zeby przechowac cos, co w danym momencie potrzebne nie bylo. Przedmioty zostawiane na ziemi ginely z zalozenia. No ale to juz specjalnie problemem nie bylo.

05.12.2009
23:46
[28]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Llordus
Nie. Jako argumentu na to, że skrzynka jest potrzebna graczom użyłeś jej powstanie jako moda. Z tego wprost wynika, że uber miecze też są potrzebne graczom skoro powstały mody. Ja tu nic swoich opinii nie dodaje, po prostu prezentuje to, co wypływa z Twojej logiki.

06.12.2009
00:05
[29]

titanium [ Legend ]

Nie no bez kpin :) W DA żadne schowki nie są potrzebne w normalnej, logicznej i typowej grze. Wszystkie (a przynajmniej większość, bo może czegoś nie znalazłem) najciekawsze w grze komplety zbroi i broni da sie bez najmniejszego problemu nosić przy sobie jednocześnie, a przy okazji z tonę mikstur, prezentów i pomioty wiedza czego jeszcze i jeszcze kupa miejsca zostanie. Spokojnie na tyle, by odwiedzić bez problemu każdą lokację i wyczyścić do zera. A jak ktoś nosi przy sobie i ma ochotę gdzieś chomikować walające się powszechnie pod co drugim krzakiem jakieś nisko levelowe bzdurki które w grze są niczym innym jak walutą którą należy spieniężyć dla o wiele przydatniejszych i ciekawszych rzeczy to to już normalne ani tym bardziej logiczne za bardzo nie jest.... :) Ale de gustibus... :)

De gustibus bynajmniej nie jest że gra bez DLC jest w pełni kompletna i nie ma co narzekać. Dziwnym trafem inne gry bez DLC zazwyczaj nie maja nawet połowy treści jaka jest w gołym DA i jakoś nikt za bardzo nie narzeka :) Acz to jednoczesne nie wyklucza sie z faktem, że DLC to szalenie wkurzająca i chora sprawa, no ale takie czasy.

06.12.2009
00:21
[30]

Llordus [ exile ]

Karrde -->
Jako argumentu na to, że skrzynka jest potrzebna graczom użyłeś jej powstanie jako moda. Z tego wprost wynika, że uber miecze też są potrzebne graczom skoro powstały mody.

Coz, point taken.

Nie zmienia to faktu, iz teksty w stylu
"razem z kolegami od modow najlepiej wiecie o co tak naprawde chodzi w grach cRPG - o gromadzenie niepotrzebnego ekwipunku. I pewnie o walczenie mieczami "+20 obrazen od wszystkiego" o poetyckich nazwach typu 'Rozpierdalacz'. Musisz sie z tymi kolegami swietnie rozumiec."
"Przeciez sam dopiero co napisales "widac innym tez mocno tego brakowalo". Tym samym, ktorzy poza skrzynkami robia miecze +20. Musisz sie z nimi swietnie rozumiec. "

to juz jednak naduzycie. Bo to ze lubie jeden mod, wcale nie oznacza, ze musze lubic wszystkie. Co zreszta raczylem napisac.

Dyskredytowanie jednego moda tylko dlatego, ze powstalo cos na ksztalt "rozpierdalacza" tez jest nie na miejscu. Zwlaszcza, jesli mod wrzuca do gry to, co sami tworcy wrzucili do gry w DLC, nie sadzisz?

06.12.2009
01:42
[31]

Karrde [ Visual Effects Artist ]

Nie było moim zamierzeniem dyskredytować samego moda. :)
Rzecz może i przydatna, ale równie niekonieczna do pełnego cieszenia się z gry. Powstał mod - ok, ale to nie znaczy nagle że Bioware zdziera kasę udostępniając podobna skrzynkę w DLC. Zwłaszcza, że nie jest ona sensem owego DLC, tylko dodatkiem do opowiedzianej w nim historii, zdobytym doświadczeniu i przedmiotach.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.