GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Co wybrać mieć kasę i użerać się ze starymi, czy nie mieć grosza ale być...

03.12.2009
22:12
smile
[1]

africa_unite [ Pretorianin ]

Co wybrać mieć kasę i użerać się ze starymi, czy nie mieć grosza ale być...

No właśnie...

Przygotowania do matury idą ostrą parą i wszystko jest ok ale największy jest problem co potem??

Nie wiem nawet czy zdawać tą biologię czy nie? I na co iść :/

Po wetce nie ma pracy po leśnictwie też więc co wybrać? Jakie są teraz dobre kierunki przyrodnicze, przyrodniczo-chemiczne, chemiczne??

Ale największym problemem jest gdzie iść na te studia :/

Czy zostać w domu i przez kolejne parę lat słuchać stękania starych i widzieć cały czas te same mordy ludzi z osiedla, ale za to mieć kasę i co żreć, gdzie spać i dobre warunki do nauki.

Czy wybrać wolność i wyjechać z tego miasta i mieszkać w akademiku lub wynajmować mieszkanie z kumplami. Nie mieć kasy, pusta lodówka, nie uczyć się ale za to ruchać i ostro się bawić :D

Więc co robić co studiować i gdzie WTF !!

Jak co to mieszkam na Śląsku - Zagłębiu - Dąbrowa Górnicza



03.12.2009
22:20
[2]

HETRIX22 [ PLEBS ]

Troche źle myślisz: studiowanie to nie znaczy od razu szaleństwo, raz cie nakryją z alkoholem i już nara z akademika i w większości w tym drugim przypadku (wyjazd z miasta) może się skończyć przeróżnie

03.12.2009
22:23
smile
[3]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Troche źle myślisz: studiowanie to nie znaczy od razu szaleństwo, raz cie nakryją z alkoholem i już nara z akademika i w większości w tym drugim przypadku (wyjazd z miasta) może się skończyć przeróżnie

Taaaaa.

03.12.2009
22:24
[4]

HETRIX22 [ PLEBS ]

No a co nie? Studiowałeś może że odpowiadasz z taką ironią? Można szaleć w akademiku ale znam sporo przypadków jak to się kończyło

03.12.2009
22:26
[5]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Oj, żebyś wiedział co my żeśmy w akademiku wyczyniali...

Nie wiem co to za legendy, że kogoś wyrzucili za picie.

03.12.2009
22:28
smile
[6]

Mr_Baggins [ Legend ]

Oj, żebyś wiedział co my żeśmy w akademiku wyczyniali...

Misja na Marsa to wy?

03.12.2009
22:30
[7]

HETRIX22 [ PLEBS ]

Akurat za picie to cie mogą wywalić z internatu, mi się popieprzyło. W akademiku właśnie możesz wszystko robić i właśnie to może cię zgubić.

03.12.2009
22:31
[8]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Hehe, o dziwo nie, ale biorąc pod uwagę nasze inne dokonania, to można w sumie nas podejrzewać. Ja na szczęście nie mieszkałem w tym syfie, tylko czasem u kumpla pomieszkiwałem. Nie wiem czy bym wytrzymał życie dłuższy czas z taką bandą degeneratów:).

03.12.2009
22:32
[9]

mos_def [ Senator ]

Zawsze radze to samo wszystkim z podobnym problemem:

Wybierz sobie 3 kierunki (zawody) ktore chciałbys wykonywac i robiłbys to z przyjemnoscia.
Z tych 3 wybierz ten 1 najlepiej płatny, wuala.

03.12.2009
22:32
[10]

africa_unite [ Pretorianin ]

Cieszę się ale może lepiej wrócicie do tematu!!

03.12.2009
22:33
smile
[11]

Stachu_PL [ Ghost ]

az cie nakryją z alkoholem i już nara z akademika jedno słowo : lol

03.12.2009
22:35
[12]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

africa_unite --> Ale przecież jest na temat. Jak chcesz mieszkać w akademiku, chlać, dymać i rozrabiać, to raczej zapomnij o jakichś większych korzyściach ze studiowania.

Można też normalnie mieszkać w akademiku i się uczyć nawet, ale to trzeba znaleźć odpowiedni lokal, bo bywają 100% menelnie, a także bardziej spokojne miejsca. Ja z własnego doświadczenia powiem, że warto ze dwa lata z życia poświęcić na mega melanż.

03.12.2009
22:36
[13]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

africa - Z takim podejściem polecam Zarządzanie. Ewentualnie Polonistyka, albo jakaś ekonomia. Najlepiej poza swoim macierzystym miastem.

Niczego się nie nauczysz, pracy nie będziesz miał i w sumie zmarnujesz 5 lat, ale co się naruchasz i nachlasz to Twoje. Żyj młodością!

03.12.2009
22:38
smile
[14]

Deser [ neurodeser ]

Idź na studia, to takie przeciąganie gimnazjum. Co prawda rozumu ci nie przybędzie ale wrzodów i owszem :)

03.12.2009
22:41
[15]

africa_unite [ Pretorianin ]

Nie chcę tak chlać codziennie ale w weekendy i owszem.
I tu jest problem bo teraz w domu nie ma opcji żebym się pobawił jak starzy w domu ;(

Co to studiów tylko przyrodnicze bo to mi najlepiej idzie i to lubię. Chciałem iść na weterynarię ale chyba nie mam szans i pracy też nie ma tak jak z leśnictwem :(

03.12.2009
22:42
[16]

Andrewlee [ Crossroads ]

Przeciez wcale nie musisz sie caly czas uczyc ani caly czas imprezowac jak wyjedziesz na studia. Jak jestes rozsadny to powinienes umiec to sobie rozlozyc.

03.12.2009
22:42
[17]

Maziomir [ Generaďż˝ ]

pokorne cielę dwie matki ssie

03.12.2009
22:42
smile
[18]

Mr_Baggins [ Legend ]

Po wetce nie ma pracy

Chyba żartujesz? Jakbyś był po weterynarii to dałbym ci namiar od ręki na dobrze pracę w przychodni weterynaryjnej.

03.12.2009
22:44
[19]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

africa - Dobrych studiów przyrodniczych z takim podejściem nie skończysz, nie ma chuja, więc nawet nie zaczynaj. Jeszcze przypadkiem dobrze Ci matura pójdzie i zajmiesz normalnym ludziom miejsce na studiach.

03.12.2009
22:48
smile
[20]

africa_unite [ Pretorianin ]

Dycu - wiem czego chcę! Dam radę ALE NIE CHCĘ BYĆ JUŻ PRAWICZKIEM!

03.12.2009
22:48
[21]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

I tu jest problem bo teraz w domu nie ma opcji żebym się pobawił jak starzy w domu ;(
Takie ananasy są najlepsze. Jak byłem na pierwszym roku, to był taki łobuziaczek co nam pokazywał jak należy wódkę pić. Pierwszy raz widziałem jak człowiek sra pod siebie do wyra:).


Dycu --> Normalni ludzie nie imprezują?

03.12.2009
23:04
[22]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Zendon - A gdzie tam, nie o to mi chodzi stary. Normalni ludzie właśnie imprezują. Chodzi mi o to że gość zwyczajnie nie ma zielonego pojęcia po co chce iść na studia - a żeby sobie pobalować w spokoju, to wystarczy jakieś tam zarządzanie - wielka impreza, a przynajmniej uczyć się nie trzeba.

Nie mówię tego złośliwie - po prostu uważam że szukanie dup, imprez i darmowych lodów na porządnych studiach jest bezsensowne - bo i materiału na lody nie ma i wódki niewiele, do tego trzeba się uczyć.


ALE NIE CHCĘ BYĆ JUŻ PRAWICZKIEM!

To tymbardziej polecam unikać wszelkich przyrodniczych - tam można się jedynie homoseksualizmu nabawić.

03.12.2009
23:07
[23]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

africa --> Dawaj na socjologię. U nas w sumie ilość towaru się nie przekłada na jakość, ale niweluje to ilość alkoholu.

03.12.2009
23:16
[24]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

[20] Chyba za dużo się American Pie naoglądałeś :p

03.12.2009
23:37
[25]

africa_unite [ Pretorianin ]

No dobra to może zmienię trochę tok rozumowania. Chodzi mi tu że chce iść TYLKO na dzienne, jak nie wypali to rok w plecy i poprawiam maturę. Ale nie wiem czy opłaca się tak ogólnie (żarcie utrzymanie lokum i inne wypłaty) studiować w innym mieście?

W sumie jak was tak czytam to chyba trudno będzie mi przeżyć takie spartańskie warunki z piciem co dziennie. Chcę być kimś więc muszę mieć trochę czasu na naukę i chcę iść na dobre studia nie na jakąś socjologię co mnie w ogólnie nie interesuje!!

Moi koledzy zamierzają iść do Poznania i wynająć mieszkanie i może z nimi ale to 200zł na miesiąc (przy dobrych wiatrach) + żarcie i media i inne gówno to wyjdzie ponad 500!! To skąd ja tyle wezmę :(

03.12.2009
23:44
[26]

Regis [ ]

200 zł miesięcznie za mieszkanie? To chyba w czteroosobowym pokoju w jakiejś kamienicy śmierdzącej moczem... We Wrocławiu za miejsce w dwuosobowym pokoju w dobrze ulokowanym, ale dość mocno zniszczonym PRL'owskim bloku trzeba liczyć pod 400-500 zł. Żarcie, dojazdy + alkohol dopiero do tego dojdzie... Licz minimum kafla miesięcznie na utrzymanie. Da się za mniej, ale lepiej mieć kasę na awaryjne wydatki.

To skąd ja tyle wezmę :(

Pójdziesz do pracy

03.12.2009
23:45
[27]

africa_unite [ Pretorianin ]

Ciekawe gdzie studentowi dadzą kafla na miesiąc?

A jeśli chodzi o 200 zł to za osobę czyli razy 4/5 :D

03.12.2009
23:48
[28]

Irracjonalny Amisz [ Generaďż˝ ]

Jedyne co wyruchasz, to własną rękę.

03.12.2009
23:48
[29]

Mr_Baggins [ Legend ]

Ciekawe gdzie studentowi dadzą kafla na miesiąc?

W Błękitnej Ostrydze student może nawet więcej zarobić.

03.12.2009
23:52
[30]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

africa --> Ja jako student drugiego roku już wyciągałem grubo powyżej kafla na rękę, choć kosztem weekendów.

Chcę być kimś więc muszę mieć trochę czasu na naukę i chcę iść na dobre studia nie na jakąś socjologię co mnie w ogólnie nie interesuje!!

Patrząc po tym jaki z ciebie mózgowiec, to na poważną socjologię byś się raczej nie dostał.

03.12.2009
23:52
[31]

Regis [ ]

Jakaś nędzna praca na początek + stypendium (socjalne? żywnościowe, czy jak mu tam?) i da się wyżyć. Ale generalnei praca za 1 kafla to wyzysk, więc nie przesadzaj. Jak człowiek chce pracować i coś sobą reprezentuje, to nawet z pracy w jakimś sklepie w galerii handlowej wyciśnie sporo więcej, choć - faktycznie - może nie na starcie.

A jeśli chodzi o 200 zł to za osobę czyli razy 4/5 :D

No to chyba jasne. Kumple płacą za wspomniane mieszkanie (we czwórkę), przytoczone w poprzednim poście jako przykład, ok. 2000 zł, czyli niecałe 500 zł na łebka. Policz sobie te Twoje 200 zł nawet razy 5, dolicz 300-400 zł na media i Ci wyjdzie mieszkanie max. za 1300-1400 zł. Cena śmieszna, chyba że - jak napisałem - chcesz mieszkać w jakiejś runie, gdzie śmierdzi moczem, po nocach ktoś Ci grzebie w zamku, sąsiad z góry jest po trzech wyrokach, a sąsiadka z przeciwka prowadzi niskobudżetowy burdel i sprowadza co noc ciemne typy. Have fun! ;)

03.12.2009
23:52
[32]

Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]

uuh.. Cycu widze kompleks małego penisa.
Polecam polibude poznańską- dużo chlania, spoko wiara, dobre perspektywy, fajne dupy(wbrew obiegowej opinii są), od czasu do czasu wypadałoby także pokazać morde na wykładzie,... do sesji raczej luz. W dodatku jak się będziesz starał to dostaniesz fajną kaskę. Pozdro.

04.12.2009
00:05
[33]

kamyk_samuraj [ Legend ]

Mr_Baggins [ Level: 19 - Consigliere ]

Oj, żebyś wiedział co my żeśmy w akademiku wyczyniali...

Misja na Marsa to wy?


Prawie - obliczanie przyśpieszenia grawitacyjnego na podstawie drzwi wyrzuconych przez okno z 10 piętra

Po wetce nie ma pracy

Chyba żartujesz? Jakbyś był po weterynarii to dałbym ci namiar od ręki na dobrze pracę w przychodni weterynaryjnej.


Z chęcią bym poznał namiar - kumpel na 5 roku wetki siedzi no i coś musi robić później...

04.12.2009
00:09
smile
[34]

Backside [ Senator ]

Troche źle myślisz: studiowanie to nie znaczy od razu szaleństwo, raz cie nakryją z alkoholem i już nara z akademika i w większości w tym drugim przypadku (wyjazd z miasta) może się skończyć przeróżnie


Ostatnio z kumplem przechodziliśmy do nocnego monopolu ulokowanego o 10m od akademika o wdzięcznej nazwie "Babilon" - zgadnij kto był głównym klientem sklepiku :).

04.12.2009
00:10
[35]

Mr_Baggins [ Legend ]

kamyk_samuraj - nie ma problemu, niech wyśle CV do Janusza Orzechowskiego. Potrzebny jest tam lekarz weterynarii. Praca w Wołominie dla lekarza od zaraz.

04.12.2009
00:11
[36]

Devilyn [ Storm Detonation ]

Jak co to mieszkam na Śląsku - Zagłębiu - Dąbrowa Górnicza

Na twoim miejscu z przyjemnością bym wyjechał na studia :). Jak coś to też jestem ze śląska i poczułem ulgę jak stamtąd wyjechałem.

04.12.2009
00:15
[37]

_D_R_A_G_O_N_ [ Legend ]

Mateuszek, wypierdalaj.

04.12.2009
00:20
[38]

Moshimo [ FullMetal ]

africa_unite --> na upartego da rade (praca dorywcza, w weekendy). Nie jest latwo, ale na pewno wykonalne.

04.12.2009
00:22
[39]

Maziomir [ Generaďż˝ ]


[37]
_D_R_A_G_O_N_ [ Level: 5 - eS eM O Ka ]

Mateuszek, wypierdalaj.

kronikarstwo mode on:
a niechaj potomni wżdy swoj język znają, iż Polacy nie gęsi i swoj język mają

04.12.2009
15:54
[40]

africa_unite [ Pretorianin ]

Podbijam.

Czyli uważacie że jednak lepiej zostać u mamy na obiadku?

A co w takim razie z kierunkiem? Nie orientujecie się co teraz dobrze stoi?
I jak jest z tą biotechnologią co to jest i jak z dostaniem się?

04.12.2009
16:20
[41]

Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]

Branża budowlana dobrze stoi. Architektury nawet nie polecam, skoro we wstępie nie wziąłeś jej pod uwagę, bo to są lata przygotowań i musisz być pewien wyboru. Rozważ budownictwo i inżynierie środowiska. W twoim przypadku weź pod uwagę ten drugi, gdyż jest tam upragniona przez Ciebie chemia i biologia. Ciekawy kierunek, b.dobre sianko po studiach. Przygotuj się jednak na zapierdol, bo wydział architektury i budownictwa jest chyba najtrudniejszym wydziałem na polibudzie. Czasochłonny - te śmieszne projekciki którzy oni odpierdalają pochłaniają dużo czasu i energii. Tyle ode mnie.

04.12.2009
16:35
[42]

Dessloch [ Legend ]

africa--> no mozesz zostac u mamy na obiadku... po jakims czasie zaczniesz slyszec, zebys dawal tez pieniadze na dom, bos dorosly... itd itp. I do tego pewnie sobie nie poruchasz, chyba ze masz bardzo liberalnych rodzicow i bedziesz mogl sobie sprowadzac na noc... wiec pewnie cie gorzej wyjdzie niz akademik, gdzie mozesz i tak pojsc na prace dorywcza... obiady z puszek i pobawic sie w prometeusza...

Nie chcę tak chlać codziennie ale w weekendy i owszem

ej ej.
To po co na studia idziesz? Przeciez studia to jeden wielki weekend.

04.12.2009
16:46
[43]

Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]

Dessloch dokładnie. Jak ja chodze na studia to ja nie wiem czasami czy tera jest wykład czy melanż jak słyszę otwierane puszki i brzdęk butelek hje hje Ogólnie studia to jedno wielkie chlańsko, trza mieć końskie zdrowie by je przeżyć :-)

04.12.2009
16:54
[44]

Dessloch [ Legend ]

Spanky-> no to fajnie masz.
Ja sie bede smial jak skonczysz studia i zderzysz sie z prawdziwym swiatem:)

studenci dziennych to pasozyty w wiekszosci...

04.12.2009
16:59
[45]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

[41] - na budownictwie i architekturze jest ostry zapierdziel, ale z drugiej strony w trakcie studiów można znaleźć robotę w zawodzie za uczciwe pieniądze (i mieć w cv zaraz po studiach bogatą rubrykę "doświadczenie" :)). Spora część ludzi na roku po opłacie mieszkania i rachunków wychodziła w ten sposób na plus, więc na piwko nigdy kasy nie brakowało. Ale jeżeli kogoś te kierunki nie kręcą to stanowczo odradzam.

04.12.2009
17:01
[46]

peterkarel [ DX ARMY ]

Nie mieć kasy, pusta lodówka, nie uczyć się ale za to ruchać i ostro się bawić :D

przestań oglądać amerykańskie filmy o dzieciakach z koledżu i przejrzyj na oczy :)

gdzie ty bez kasy zabawisz się i poruchasz ?

04.12.2009
17:07
[47]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

studenci dziennych to pasozyty w wiekszosci...
Mnie aż dziwi, jak niektórzy są oderwani od rzeczywistości. Ja rozumiem, można przepić rok albo dwa studiów, ale na czwartym, to już wypada się powoli ogarniać. Znam natomiast takich aparatów co sobie dalej chleją w najlepsze i mają wszystko w dupie, bo mama da kasę.

04.12.2009
17:10
[48]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Zendon - To nie jest oderwanie od rzeczywistości - są "studia" które naprawdę tak wyglądają, ale znowu nazwanie tego studiami to żart.

04.12.2009
17:11
[49]

Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]

[45] mnie architektura strasznie kręci :-) Przezimuję(chleję) sobie na innym kierunku, będę próbował w przyszłym roku. A jak się nie uda to też się nie załamię :) Ważne, że jestem szczupły i przystojny.
[47] Tak naprawdę właściwe studia zaczynają się 2 stopnia, wtedy zaczyna się myśleć o pracy.

05.12.2009
12:53
[50]

africa_unite [ Pretorianin ]

Architektura odpada. Nie mam szans z rysunkiem.

Coś bardziej chemicznego.

05.12.2009
16:48
[51]

Mr_Baggins [ Legend ]


studenci dziennych to pasozyty w wiekszosci...


Tak, zwłaszcza, że wielu z nich potem chodzi w garniturach.

05.12.2009
17:49
[52]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Biologiczno chemiczne? No to medycyna, ale tam jest ostry zapiernicz i nie każdy się nadaje.

Weterynaria jest ciekawą alternatywą, też bardzo trudne studia. Nie ma po nich pracy? Czemu tak sądzisz? Cóż niektórzy chwalą biotechnologię, z własnego doświadczenia powiem ci, że po tym kierunku to tylko za granicę jechać, w Polsce pracy biotechnologicznej praktycznie brak.

Może chemia? Ale broń Boże nie na uniwersytecie! idź na chemię na porządną polibudę, praca w dobrym koncernie chemicznym wydaj się być ciekawą alternatywą. Są też różne, ciekawe specjalizacje chemiczne.

A co do wyjazdu to koniecznie wyjeżdżaj, mieszkanie z rodzicami to nie studia, nie poczujesz tej wolności i samodzielności. Ogromnym urokiem studiowania jest poznanie nowych ludzi, środowiska, perspektyw i możliwości.


A co do chlania to zależy czy to studia czy "studia". Może na tych humanistycznych kierunkach, czy innych "zarządzaniach", na których 90% ludzi jest bo gdzieś pójść musiała, tak to wygląda.
No porządnych studiach zazwyczaj panuje zdrowa równowaga pomiędzy piciem a nauką.

Mieszkanie w akademiku ma swój specyficzny klimat, znacznie fajniejsze wydaje mi się mieszkanie studenckie.

05.12.2009
21:52
[53]

Mr_Baggins [ Legend ]

Tak jeszcze wracając dla pracy dla weterynarzy

05.12.2009
22:16
[54]

nutkaaa [ inz arch Panna B ]

Potwierdzę opinię, że studia mieszkając z rodzicami to nie studia ;] Czuję to na własnej skórze, gdzie nie dość, że mieszkam z rodzicami to do tego muszę dojeżdżac codziennie do Poznania, z którego nie mam nocnych autobusów do siebie więc impreza = nocleg na mieście = marudzenie rodziców :/ Oj dużo bym oddała za ciasne mieszkanie z pustą lodówką niż mieszkanie z rodzicami ;]

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.