Shadowmage [ Master of Ghouls ]
George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy&s-f oraz ich dzieła cz.XVII
W tym wątku rozmawiamy o pisarzach fantasy i s-f, choć zdarzają sie również przedstawiciele literatury pięknej. Jeśli czytałeś jakąś ciekawą ksiażkę - napisz o niej.
Poprzedni wątek:
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Moglibyscie zmienic juz tytul tego watku. Wymienienie nazwiska Martina moze odstraszac niektorych od wejscia tutaj...
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Piotrasq-->a niektórych przyciaga ;-)) Ja tam zmieniać nie bedę, bo od jego ksiazki sie zaczął ten wątek.
A teraz do odpowiedzi:
Benedict-->
1. Gra Endera - zgodze sie, że nie zawiera żadnyc wyższych myśli, jest dość prosta fabuła, ale ksiażka jako powieść jest świetna. Nie wymaga za dużo myślenia, ale wciaga fabuła. Co myślisz o następnych pozycjach z cyklu?
2.Jeśli chodzi o wydarzenia związane z Lassen i Cesarzem, to teraz nie moge ci nic powiedzieć by nie psuć niespodzianki, ale domyslasz sie tylko połowy, a częsciowo jesteś w błędzie. Jest też wiele nie wyjaśnionych rzeczy z przeszłości, które przewijajaż sie przez cykl i nadal są tajemnica.
3.Węwnętrzna polityka Imperium nie odgrywa aż tak znacacej roli w cyklu, chociaż ma spore znaczenie w 2 tomie. Cele bohaterów powoli sie wyjasniaja, aczkolwiek nigdy nie możesz być pewien, że to są ich prawdziwe cele. Mnie zawsze interesował cele Tiste Andii(chyba tak sie nazywali) i Rake'a.
4. Owszem, większość postaci jest źle skonstuwana, ale nie do końca. Myślę, ze nie do końca dobrze odczytujesz zamiary postaci (np złodzieji - moim zdaniem ich patriotyzm jest wynikiem tego, ze w Imperium mieliby mniej zysku).
5. Co do padania do stóp - da sie zalatwić na następnym zjeździe :-))
6. Amber - na razie mam za duży mętlik w głowie by przewidywać co sie stanie. Akurat jesli chodzi o Zelaznego to rzadko kiedy trafiam z typowaniem fabuly. Znaczy dobry pisarz ;-)
7. Przystani jeszcze nie czytałem. Ciągle dostaje coś innego do czytania (teraz czytam Amerykańskich bogów Niela Gemaina i jest świetne po 100 stronach)
8.Wolfe - istnieje szansa, że akurat to co czytałem to była kiszka - strasznie nudna i banalna. Opowiadanie było dużo lepsze.
9. Ja nie pokolie tylko Martina czytałem - zaćząlem od Starcia krółów. Początek był cieżki musże przyznać, ale od połowy czytało sie już wszystko zrozumiale.
Miniu-->chyba jedynie w bibliotekach albo jakis tanich ksiażkach.
Ntroot-->Martin jeszcze nie napisał następnej częsci, więc tym bardziej nie ma jej jeszcze u nas.

Mac [ Sentinel of VARN ]
Skończyłem czytać "Zdradę w Krondorze" i jestem zachwycony. Feist najwyraźniej wrócił do formy, choć z drugiej strony fabuła tej książki została wymyślona dawno temu przy tworzeniu gry.. Ciekawi mnie o czym będą następne tomy.. a tymczasem zabieram się w końcu za Tiganę:)
Benedict [ Generaďż˝ ]
Dzień dobry
Mac ---> Tigana to jedna z moich ulubionych powieści. Zresztą jedna z niewielu, które mam na własność. Pamiętam, że kiedyś pytałeś się mnie nawet, czy bym Ci jej nie pożyczył - jak rozumiem znalazłeś sobie inne źródło.
Pozostaje mi życzyć Ci miłej lektury :-)
Shadowmage --->
1. Endera to ja nie czytałem w całości - tylko 3 książki - Grę Endera oraz Cień Endera i Cień Hegemona (tomy 5 i 6). Pozostałe dwie książki rozgrywają się pod względem czasowym równolegle z Grą Endera, i jakoś nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia. Wydały mi się nieco wtórne i schematyczne. I znowu traktowały o "cudownych dzieciach".
Ale muszą przyznać, że czytało się to dosyć przyjemnie, chociaż osobiście wolę bardziej ambitną literaturę. (Na wszelki wypadek zapytam: mam nadzieję, że nie uraziłem Twoich gustów literackich?)
3. Jak dla mnie, to od czasu przeczytania "Trylogii Fundacji" wewnętrzna polityka każdego Imperium odgrywa kluczową rolę. W końcu to Imperium jest (jak dotąd) najpotężniejszą siłą to właśnie szepty intryg niosące się echem po ścianach pałaców nadaję tej sile kierunek.
4. To było tylko takie czepianie się. W gruncie rzeczy bardzo wielu autorom można zarzucić, że kostruują postaci nieprawdziwie. Nawet w Amberze postępowanie niektórych bohaterów jest bardzo mocno naciągane (np: Dara, która raz walczy z Amberem, potem staje po jego stronie, potem znowu walczy), chociaż Zelazny był naprawdę szczegółowo obeznany z psychoanalizą Freuda i Junga.
6. No wiesz, możesz popuścić wodze wyobraźni. W końcu i tak (miejmy nadzieję - słyszałem, że jakieś amerykańskie wydawnictwo zaproponowało Linskold napisanie kontynuacji Kronik, ale pisarka propozycję odrzuciła, na szczęście) nie będziesz miał okazji zweryfikować swych domysłów :-)
P.S. Piotrasq chyba ma rację - wiele osób na forum uważa, że jest to wątek przede wszystkim o twórczości Martina. Zauważ, że często pojawiają się osobne wątki o Tolkienie, Sapkowskim itd. Ale to w końcu Twój wątek, więc zrobisz jak uważasz.

^Piotrek^ [ Toilet Tantalizer ]
czytałem tego wątku regularnie więc
mam pytanie:
czy pojawia sie tu twórczość Terrego Pratchetta?
bo myśle o załorzeniu osobnego wątku na ten temat,
a nie chcę żeby ludzie zaczeli krzyczeć:
to pojawiło się w wątku o pisarzach fantastyki
więc nie zaśmiecaj forum.
Benedict [ Generaďż˝ ]
Piotrek
(ekhmm)
Jeżeli masz ochotę, to załóż nowy wątek o Pratchetcie, nikt nie będzie krzyczał.
Zasadniczo, na tym wątku już kilka razy rozmawialiśmy o tym pisarzu - zarówno o Świecie Dysku, jak i o paru innych pozycjach. Jest to wątek ogólnie o fantastyce i różne osoby tu zaglądają, jednak jeżeli chcesz wziąć udział w dyskusji wyłącznie o T. P. polecam nowy wątek
Tywin [ Konsul ]
Benedict --> W poprzedniej części w jednym z Twoich postów znalazłem wypowiedź, która według mnie wskazuje, że nie lubisz twórczości Sapkowskiego. Dobrze wywnioskowałem?

Mac [ Sentinel of VARN ]
Benedict --> Rzeczywiście znalazłem inne żródło.. pod choinką;-)) Muszę przyznać że chociaż nie przepadam za włoskimi imionami, książka czyta się wspaniale. Przez nią odizolowałem się od świata ma 4 godziny, nie zjadłem kolacji i teraz muszę podjadać nocą;-))
Mryth [ Centurion ]
Ja ostatnio czytalem ksiazke sf pod tytulem "Wrobel". Bardzo mi sie podobala... i mam pytanko :moze ktos wie kto popelnil to dzielo ? (niestety ksiazki juz nie mam - pozyczona byla)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Auaaa nie wyspany jestem bo czyatłem Amerykańskich bogów Neila Gemaina, ale skończyłem. Warto było. Naprawdę dobra ksiazka. W zasadzie to nie wim do jakiego nurtu ja zaklasyfikować, pewnie do fantastyki ogólnie. Ogólny wydżwiek ksiażki jest taki, ze Ameryka(i nie tylko) dązy ciągle za nowymi doznaniami, a stare "bóstwa" zostaja zapominane bardzo szybko. Taki jest wynik obecnej popkultury i pogoni za pieniędzmi.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Zapomniaem odpowiedzi napisac...
Benedict-->Ja z Endera czytałem 3 pierwsze częsci. IMO najlepszy jest Mówca Umarłych, mysle, że by Ci sie spodobał. Ksenocyd jest troche słabszy, jakby autor nie za bardzo wiedział jak wybrnąc z sytuacji w jakiej sie znalazł. Gustów nie uraziłeś.
Benedict [ Generaďż˝ ]
Tywin
--- > napisałem wcześniej posta sporych rozmiarów nt. Sapkowskiego, ale doszedłem do wniosku, że się kupy nie trzymał, więc zdecydowałem się nie publikować. Z utworów tego pana zrobiła na mnie podobała mi się Saga o wiedźminie, ale była to pierwsza pozycja fantasy, jaką czytałem i wówczas nie miałem wyrobionego gustu. Twój wniosek jest słuszny, i, jak się zorientowałem czytając wypociny, którymi pierwotnie chciałem uzasadnić ten swój punkt widzenia, doszedłem do wniosku, że nie umiem tego zrobić logicznie.
A więc jednym zdaniem: Co mi się nie podoba w Sapkowskim?
Autor się popisuje. Popisuje się dowcipem, lekkością stylu itd. a jak nie ma już nic innego, czym mógłby się popisać, zaczyna się chwalić znajomością ziółek. Wywołuje to u mnie wrażenie, że autor zamiast skupić się na kreowaniu świata, bohaterów i fabuły, zachwyca się własnymi umiejętnościami. Dlatego styl, choć dla wielu osób głowna wartość książek Sapkowskiego, wydaje mi się być zwyczajnie wyegzaltowany.
O ile Saga miała jeszcze interesującą fabułe, to opowiadania (czytałem 2 zbiory poprzedzające Sagę, kilka starszych opowiadań w różnych kolekcjach, m.in. „Muzykantów” oraz „Coś się kończy ...”) nic ciekawego nie wnoszą. A Narrenturm jest już po prostu jakąś apoteozą prostactwa i kretynizmu głównego bohatera.
Pomijam już fakt, że utwory Sapkowskiego są pozbawione jakichkolwiek podpowierzchniowych znaczeń - Nie dostrzegam bowiem, co autor może próbować nimi przekazać (mylę się ? )
Jeszcze jedno – wiem, że i tak i tak gadam bez ładu i składu, za co pokornie proszę o wybaczenie jego lordowską mość ;-)
Shadowmage --- w takim razie przeczytam (w nieokreślonej na razie dokładniej przyszłości) :-)
Mac --- a moim zdaniem, imiona włoskie doskonale pasują do klimatu książki, ale każdy ma własny gust
Benedict [ Generaďż˝ ]
Tywin --- "zrobiła na mnie wrażenie" - zjadłem 1 słowo
Tywin [ Konsul ]
Benedict --> Lordowska mość wybacza nieskładność posta ;-) i przystępuje do obrony jednego ze swych ulubionych pisarzy. Moim zdaniem styl Sapkowskiego jest jedną z największych zalet jego twórczości - żywy, barwny, energiczny, sprawia, że książki ASa czyta się jednym tchem. Jeśli chodzi o popisywanie się to Sapek, tak jak Umberto Eco popisuje się swoją, naprawdę szeroką wiedzą, a ja lubię taki styl pisania. Kreacja bohaterów - uważam, że nie można tu nic zarzucić, ogromna ilość barwnych, w wielu wypadkach niejednoznacznych postaci; z kreacją świata w Sadze jest niestety trochę gorzej.
A teraz opowiadania - tutaj zacytuję moją polonistkę z liceum, która po 2 latach moich starań wreszcie po Sapkowskiego sięgnęła i stwierdziła: "tak powinno wyglądać opowiadanie"; nic dodać, nic ująć.
Podpowierzchniowe znaczenia - jestem przekonany, że twórczość ASa jest ich pełna. Jeśli chodzi o Sagę to ad hoc można tu wspomnieć o poruszanym problemie nietolerancji, odosobnienia, kryzysu wartości. Oprócz tego, to co w tej literaturze bardzo wysoce sobie cenię - masa nawiązań i zabaw ze schematami literackimi, ludowymi tradycjami itp.
Nie wypowiadam się o "Narrenturm", czekam na dalsze tomy (pierwszy bardzo mi przypadł do gustu).
Shadow --> Aż tak Ciebie wciągnęło. Ja "Amerykańskich bogów" czytałem z przyjemnością, ale głębszych uczuć do tej książki nie żywię. Moim zdaniem, jest nieco zbyt niefrasobliwa w porównaniu do poruszanego tematu.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Benedict-->do klimatu ksiażki tak, co nie znaczy, że MAc lubi włoskie imiona. To tak jak ja.
Co do Sapka, to mam zdanie podobne do Twojego - autor popisuje sie swoja elokwencją i coraz bardziej odgrzanymi dowcipami - tego jeszcze nie widać tak bardzo w wiedźminie, ale w Narrenturm nie ma juz nic innego. Popisuje sie encyklopedyczną wiedzą i myśli że pisze ksiażke "historyczną". Natomiast ne zgodzę sie, ze saga jest lepsza od opowiadań - wręcz przeciwnie. Opowiadanie pisał kiedy miał jeszcze cos ciekawego do przekazania, był orginalny i nie pisał dla pieniędzy. Tak wiec opowiadanie są w wiekszości bardzo dobre. Ale i tak uważam, że minął sie z powołaniem, bo najlepsze co jego czytałem to W leju po bombie opowiadanie satyryczne.
Tywin-->rzeczywiście, treść jest trochę banalna. Po pierwszych stronach spodziewałem sie czegoś innego, znacznie mniej fantastycznego a bardziej że tak powiem filozoficznego. No ale trudno, ksiażka i tak jest dobra.
Przeczytałem wczoraj Opowieci z Ziemiomorza Le Guin. taki średniej jakosci zbirek opowiadań, autorke stać na znacznie więcej.
Szukacz - opowiadanie o załozeniu szkoły magów na Roke. Nudnawe na początku i niespójne. Są pewne róznice z innymi ksiazkami z tego cyklu.
Diament i Czarna Róża - o chłopaku, który musiał wybierać miedzy bogactwem, magią, miłościa i muzyką. Całkiem niezłe.
Kości Ziemi- strasznie chaotyczna jak na mój gust. O nauce Ogiona i powstrzymaniu trzęsienia ziemi.
Historia z Górskich Moczarów - całkem niezłe. Czytełnik nie za bardzo wie co myśleć o głównym bohaterze, podejrzewa tylko trochę. A na końcu prawda wali prosto z mostu. Rozwiazanie problemu nierealistyczne.
Jest w tym zbiorku jeszcze Ważka, ale ją czytałem w Legendach i teraz sobie odpuściłem.
Wczoraj robiłem porządek w ksiażkach ojca i znalazłem Imię róży Umberto Eco. No wiec mam co czytać i to na długo, bo tą książke trzeba czytać bardzo powoli. Czytał ktos jego pozostałe powiesci i o czym sa?
Tywin [ Konsul ]
Shadow --> Czytałem wszystkie powieści Eco i bardzo cenię tego pisarza, teraz je bardzo króciutko scharakteryzuję, ułożone są od (moim zdaniem) najlepszej do najsłabszej:
1. "Wahadło Foucalta" - trzech facetów próbuje rozwikłać tajemnicę templariuszy (bardzo dawno czytałem i już dokładnie nie pamiętam szczegółów, ale gorąco polecam)
2. "Imię roży" - to chyba wiadomo, tajemnicze morderstwa w opactwie benedyktynów
3. "Wyspa dnia poprzedniego" - oj zakręcone to było (też dawno czytałem, chyba czas odświeżyć), działo się bodajże w czasach największych sukcesów kontrreformacji; bardzo wymagająca lektura
4. "Baudolino" - opowieść o Baudolino, wielkim łgarzu, akcja osadzona w czasach III krucjaty, chyba najzabawniejsza książka Eco.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Tywin, Shadowmage
A mnie bardziej podobało się "Imię róży" od "Wahadła". W Wahadle bardzo wciągnęła mnie historia temlariuszy a mniej wątek współczesny - doszło do tego że najpierw przeczytałem templariuszy a dopiero potem , drugi raz całą powieść.
Pozostałych nie czytałem. Imię przeczytałem jednym tchem, film zresztą też był świetny.
A co sądzicie o A. Perezie-Reverte ("Klub Dumas", "Fechmistrz" , "Szachownica Flamandzka", "Ostatnia bitwa templariusza") ?
Tywin [ Konsul ]
el f --> Pereza też bardzo lubię chociaż moim zdaniem "Ostatnia bitwa templariusza" i "Cmentarzysko bezimiennych statków" są trochę słabsze od jego wcześniejszych powieści. W styczniu ma się u nas pokazać kolejna książka Pereza i czekam na nią z niecierpliwością.
P.S. Moja ulubiona pozycja tego autora to "Szachownica flamandzka" a zaraz za nią plasuje się "Klub Dumas".
garrett [ realny nie realny ]
przeczytałem w święta "Ostatni Rejs Fevre Dream" patrona wątku Georga R.R. Martina, świetnie napisany horror, fabuła może niezbyt oryginalna ale w temacie ( a tu nie chcę spoilerować) dużo już nie można wymyśleć, bardzo wciąga klimat książki, po kilkudziesięciu stronach byłem już z głównymi bohaterami na XIX wiecznej Missisipi i wiedziałem wszystko o budowie parowców ;)
z klimatów s-f skończyłem "Ludzie z Gwiazdy Pella" bo niezłym początku całośc mnie rozczarowała, bije po oczach schematem, bardzo papierowe postacie , no i autorka potrzebowała chyba ze 200 stron by przedstawić główne postacie
teraz czytam "Odpryski Strzaskanej Korony" Feista, nie ma chyba nic lepszego do czytania w tramwaju :)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Tywin -->dzieki.
Ciekawe, ze pytacie o Pereza. Wczoraj kupiłem sobie w empiku na promocji dwie jego ksiażki - Fechmistrz i Cmentarzysko bezimiennych statków. Mam nadzieje że sie nie zawiodę.
Garrett-->najlepsze do czytania w tramwaju są gazety - ksiażki sie w ten sposób niszczą ;-PPP
el f [ RONIN-SARMATA ]
Shadowmage
Mnie najbardziej (jak dotąd) podabał się "Klub Dumas". Fechmistrz też jest fajny, choc intryga jest dosyć prosta, bardziej jako pretekst do przedstawienia poglądów autora na sprawy takie jak honor, tradycja czy wierność swoim zasadom. W sumie zbeletryzowany traktat filozoficzno - moralny ciekawie napisany. "Cmentarzyska" jeszcze nie czytałem.
Garret - w tramwaju najlepiej pilnować portfela i komórki :-)

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
Zazdroszczę Wam wszystkim. Ja też kiedyś byłem połykaczem książek i żadnej nie przepuściłem :), ale teraz zdecydowanie wygrywa komputer i gry. Nie potrafię się już zmusić do czytania.
Na półce leży nieprzeczytany Martin i chyba już tylko Jordan może mnie oderwać od grania...
garrett [ realny nie realny ]
Piotrasq--> u mnie jest od jakiegoś czasu na odwrót, gram o wiele mniej niż ostatnio, więcej czytam. Długo męczę Divine Divinition, Morrowinda ale książki bardziej wciągają, przynajmniej mnie :) No chyba że kiedyś wyjdzie Fallout 3 lub Master of Orion 3 :)) to przepadne
Necromancer [ Generaďż˝ ]
A znacie mojego ulubionego pisarza Johna Varley'a? Musze przyznac że jedyne S-F jakie przeczytałem to jego książki. :)
Necromancer [ Generaďż˝ ]
garrett - dokładnie to samo mam. Grałem nałogowo przez 1,5 roku a teraz zaczełem czytać, czytać, czytać. :)
garrett [ realny nie realny ]
Necromancer--> powieści Varley'a nie znam,polecisz jakieś ?
czytałem tylko jego świetne opowiadanie "Naciśnij enter", było chyba w Fantastyce
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
elf-->zastanawiałem sie czy nie kupić Klubu Dumasa, aleznam fabułe z filmu i postanowiłem coś innego spróbować.
Piotrasq-->ja też mam przeciwnie. Wiecej czytam, gram tylko z kumplami i od czasu do czasu dla odreagowania.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Shadowmage
Muszę Cię rozczarować, ale nie znasz fabuły "Klubu Dumas". Film Polańskiego ma z książką jeszcze mniej wspólnego niż "Ogniem i mieczem" Hoffmana z Sienkiewiczem. Zresztą sam Polański nie nazwał filmu "Klub Dumas" - w filmie nie było przecież nic o Aleksandrze Dumas i jego twórczości więc tytuł byłby bez sensu. Książkę warto przeczytać, choć po obejrzeniu filmu część tajemnicy już nie zaskoczy czytelnika, a szkoda.
Piotrasq
Najważniejsze, to odnaleść proporcje - swój wolny czas po pracy muszę podzielić na rodzinę, gry, książki, modelarstwo i trochę ruchu aby nie "zdziadzieć" kompletnie - ale jakoś się udaje (choć małżonka ma inne zdanie w tej kwestii).
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
elf-->ależ to wcale nie powód do rozczarowania, ale dobra wiadomosć. W takim razie na pewno [przeczytam w bliżej niokreślonej przyszłosci.
Ale na razie czytam Imię rózy. Tempo 40 stron na godzinę - tragedia...

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
el f ------> to Twoja doba ma 40 godzin ? Fajnie masz, też bym tak chciał :))

Necromancer [ Generaďż˝ ]
garrett - w sklepach (np. internetowych) powinna być jeszcze książka "Złoty Wiek", która moim zdaniem jest arcydziełem. :) Jest tez trylogia Tytan, Czarodziejka i Demon moim zdaniem trochę słabsza, ale te książki to już tylko aukcje (np. allegro.pl).
lutus [ Konsul ]
garret ---> mam dla ciebie nie mila wiadomosc. master of orion niedlugo wychodzi :)) A tak moze sie przedstawie , bo mnie jeszcze w tym watku nie bylo. W dziecinstwie i wczesnej mlodosci , dopuki nie kupil sobie samochodu nałogowy pozeracz twz. "Dzieci Zeldy" ( takie ladne okreslenie fantasy, przez tych , ktorzy nie cierpia tego gatunku). Teraz, hmm, cos sie nie moglem przez ostatnie 2 lata zmusic do czytania. Ciagle byl komp i gry wciagajace i nie dajace wytchnienia czy wolnego czasu. Ale to sie wlasnie zmienia. Mam dosc gier i komputera ( wystarczy mi to co w pracy siedze przy nim), i mam zamiar nadrobic zaleglosci. To, ze nie czytalem, nie oznacza ze nie kupowalem :)) Lezy teraz jakies 20 pozycji , prawie wszystkie czesci Dragon Lance po Polsku( tak maniak ze mnie, wiem , ze wiecej jest po angielskiemu, ale jakos wtedy nie lapie calosci) i troche innnych jeszcze. Ale jako prawdziwy maniak, chcialem sobie kupic cos nowego. Slyszalem duzo o Salvatore i cyklu ksiazek o czarnym elfie, Dritzt jezeli sie nie myle. Czy ktos moglby mnie oswiecic, czy warto, jezeli warto czy wszystkie czesci warto, i najwazniejsze , kolejnosc tomow i ich nazwy. Z gory dziekuje. Obiecuje czesciej wpadac :)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Lutus-->To zalezy co lubisz. Jeśli fascynuje cie proza na poziomie DL to Salvatore pewnie ci sie spodoba. Ale nie jest to proza wybitna i najlepsza jego ksiażke oceniłbym najwyżej na 5/10. A oto kolejnosc chronologiczna:
Ojczyzna
Wygnanie
Nowy dom
Krysztalowy relikt
Strumienie srebra
Kamień haflinga
Dziedzictwo
bezgwiezdna noc
Mroczne oblęzenie
Droda do świtu
Bezgłosna klinga
Z tego warto przeczytać jesśli juz tylko pierwsza pozycje. Reszta ma tndencję spdkową i ciągle powielanie tego samego schematu.
Benedict [ Generaďż˝ ]
Dzień dobry
Tywin, Shadowmage ---> ja sobie tak tylko ...
Ale co się opowiadań Sapkowskiego tyczy: z pewnością obydwoje czytaliście jakieś dramaty Moliera (o ile dobrze pamiętam Skąpiec i Świętoszek to lektury obowiązkowe w liceum) i zauważyliście, jak naiwne akończenia potrafię orzsadzić najlepszą nawet intrygę. Odwołując się więc do jednego z opowiadań z Miecza Przeznaczenia - tego o złotym smoku - zgadzam się że autor próbuje coś nim przekazać: różne drogi władzy z jednej strony, z drugiej frustrację, kiedy ktoś pragnie mieć coś, czego nie może mieć, wreszcie wykorzystywanie czyjejś miłości dla własnych celów. Ale całą tę głębię rozbija jakiś tam groteskowy kanclerz, czy (chyba zapamiętam do końca życia, bo aż się skrzywiłem na to) "czar rzucony zgrabną nóżką".
Taki brak konsekwencji wywyołuje w moim przekonaniu paskudny zgrzyt. Wyjdę może na tradycjonalistę, ale Sapkowski w takich sytuacjacj nazbyt, jak na mój gust, odchodzi od zasady zgodności treści z formą - styl powinien dostosowywać się do znaczenia, a nie stanowić całkowicie niezwiązany z przesłaniem czynnik
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Benedict-->ja nigdy nie uważałem, że Sapek chce coś przekazac swoimi opowiadaniami. To nie ten styl pisarstwa. Nie staram sie wyszukiwać u niego żadnych podtekstów, moralitetów i górnolotnych idei. Może dlatego patrzymy najego twórczosc zupełnie inaczej.
Benedict [ Generaďż˝ ]
a teraz ciąg dlaszy ;-pp
Z powieści Umberto Eco czytałem dwie książki: Imię róży i Wahadło Foucault.
Wydaje mi się, że aby w pełni zrozumieć tę drugą trzeba najpierw dosyć dokładnie zapoznać się z historią średniowiecznych zakonów rycerskich. Sama fabuła jest dosyć prosto skonstruowana - bohaterowie poszukują rozwiązania zagadki tajemnicy potęgi zakonu templariuszy, Graala. Początkowo zresztą podchodzą do sprawy ze sporą rezerwą. Fabułę czyni bardziej interesującą właczenie w nią elementów związanych z okultyzmem, a zakończenie jest dość nieprzewidywalne. Tak czy siak - lektura obowiązkowa :-)
Arturo Perez-Reverte.
Szachownica Flamadzka - czytałem niedawno, jakieś pół roku temu.
Nieco wcześniej czytałem także Klub Dumas, który zrobił na mnie większe wrażenie niż szachownica, przypuszczalnie dlatego, że była to moja pierwsza powieść APR.
Prawdą jest, że film Polańskiego ma się nijak do fabuły książki. Choćby z tego wzgędu, że dwa główne wątki - rękopisu Dumasa i historii starej, okultystycznej księgi w filmie prowadzą do jednego rozwiązania. W powieści jest też więcej wątków pozostawionych do dowolnej interpretacji czytelnikowi - np: dziewczyna.
Innych APR książek nie czytałem.
Garrett --- czy "Ludzie z gwiazdy Pella" to to samo, co "Stacja Downbellow" ?
Shadowmage:
"Tempo 40 stron na godzinę - tragedia..."
no, to moje normalne tempo czytania książki pisanej średnim drukiem :-)))
(a Malazańska Księga Poległych jest pisana drobnym)
a w przypadku Sapkowskiego - Tywin stwierdził, że pisarz jednak próbuje coś przekazywać. Owszem, wydaje mi się, że doszukiwanie się dramatu jednostki odrzuconej w Sadze o wiedźminie to już spora nadinterpretacja, ale to tylko moje zdanie.
P.S. O ile dobrze mi wiadomo, to MoO III miał wyjść "po raz pierwszy" we wrześniu.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Benedict-->Imie rózy też jest pisane drobnym drukiem... bardzo drobnym (jeśli Erikson jest wg ciebie drobnym pisany). Czytam i czytam i jestemn dopiero na 230 stronie(na 570 + dodaki).
Ja uważam, że Sapek nie chce niczego przekazac, ajeżeli nawet chce, to mu to nie wychodzi, jest sztuczne i robi to na siłę - vide cała postac wiedźmina, jego użalanie sie nad sobą itp.
Skoro mowa o tempalriuszach - czytałem swego czasu (pseudo)naukową ksiażke pod tytułem Świety Graal, świeta krew gdzie do jednego kosza zostali wrzuceni templariusze i inne zakony, katarzy, masoni i tajemne stowarzyszenia. Wnioski z ksiażki sa nieco zabawne, a dla osób wierzacych że tak powiem bluźniercze. Ale książka przyjemna.
Na koniec drobne pytanie - czytał ktoś coś Hobb? Warto?
Tywin [ Konsul ]
Shadow, Benedict --> Moim zdaniem AS w swojej twórczości przekazuje głębsze treści i całkiem nieźle mu to wychodzi, ale żeby to udowodnić musiąłbym się teraz zabrać za dokładne interpretowanie tekstu, a niestety, czasu brak :-(
Shadow --> W "Cmentarzysku..." możesz zapoznać się z typowym dla Pereza schematem fabularnym.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Piotrasq ---> he, he - lata praktyki :-)
A poważnie - to naprawdę bardzo ciężko pogodzic to wszystko, czasem zazdroszczę tym dla których świat końcży się na budce z piwem i telewizorze. Ale nie chcę rezygnować z żadnych z moich zainteresowań - niestety najczęściej kosztem snu i owego "trochę ruchu" .
Benedict [ Generaďż˝ ]
ehem
parę godzin temu zabrałem się za czytanie Kaya
postanowiłem zrobić sobie przerwę od Eriksona, bo przyszło mi do głowy, że Król Domu Cienia i Sznur - Kotylion to cesarz i tancerz, którzy osiągnęli ascendencję
bardzo naciągane ??? :-)
Benedict [ Generaďż˝ ]
to jeszcze taka refleksja
czy zauważyliście skłonność polskich tłumaczy do zmieniania tytułów - na ogól na gorsze?
przykładem może być chociażby Garrettowskie "Ludzie z gwiazdy Pella" - przecież ten tytuła brzmi jeszcze gorzej niż "Stacja Podspodzie" (ten tytuł z kolei tak silnie trądzi Łozińskim, że się zdziwiłem, że ten pan nie był tłumaczem tej wersji - Downbellow to zwyczajna nazwa własna, wymysł autorki)
o bół brzucha natomiast przyprawiało mnie tłumaczenie "The Caves of Steel" Asimova. Tytuł został przełożony jako "Pozytonowy detektyw", co miałoby jakiś sens, gdyby ten detektyw był rzeczywiście "pozytonowy".
Asimov, w stosunku do mózgów robotów, używa określenia "positronic" (przez "r" !), co jest wymyśloną przez autora substancją, jakąs odmianą żelaza czy jego stopem - nie pamiętam, z której owe mózgi są tworzone. Tłumacz jednak uzburał sobie, że słowo positronic oznacza pozytonowy i uparcie pisał o tworzeniu mózgów zbudowanych z pozytonów.
pomijam wszelkie tzw: drobne modyfikacje tytułów, jak np. Lord of Chaos = Tryumf Chaosu
to by był koniec refleksji na dzień dzisiejszy
dobranoc
Miniu [ Generaďż˝ ]
Benedict ani troche :).Ale nie sa tez zadnymi super bogami (wlasciwie to wladaja przedsionkiem )
Zaluje ze nia mam tyle czasu by czytac wszystkie wartosciowe pozycje.Bardzo jednak wam dziekuje bo dzieki wam mam jako takie pojecie po co siegnac. Mimo ze nie wypowiadam sie w tym watku za czesto wiedzcie jednak ze czytam kazda z waszych wypowiedzi .
Big thx :).
Ostatnio dostalem w swoje lapy caly cykl L.E.Modesitt JR "Sagi Recluce". O ile pierwsze 2 tomy byly dosc ciekawe to potem jest juz w kolko to samo.Autor (autorka?) oparla wszystkie tomiska na pratycznie tej samej ciagle powielanej fabule (czarny mag odkrywa swoj talent i poznaje swiat). Denerwowaly mnie tez dlugie , nudne nic nie wnoszace opisy pracy stolarza, kowala czy kamieniarza. Na koniec wspomne ze ci dobrzy to typ"uber czlowieka" i swietego matolka . W skrocie im dluzej czytalalem caly cykl i poznawalem swiat tym mniejsza ochote mialem czytac dalej. Niestety ja ksiazke przeczytac do konca musze niezaleznie jak zla by byla (ta umiejetnosc/wada bardzo przydaje sie w czytaniu wiekszych cyklow gdy nie zwraca sie uwagi na kolejnosc tomow ale jednak utrudnia kontakt z ksiazka )
Jesli chodzi o Sapkowskiego to jego ksiazki czytam z niemala przyjemnoscia jednak tak samo jak Shadowmage nie szukam w nich zadnych wiekszych przeslan.
Miniu [ Generaďż˝ ]
Zauwazyliscie moze ze ostatnio coraz czescie mozna spotkac w ksiazkach idee matriachatu jako idealnego spoleczenstwa?
Ostatnio czytajac "Krolowa Potepionych" mialem wrazenie ze mam w reku jakos wykladnie feministyczna a nie ksiazke o wampirach :).
Benedict [ Generaďż˝ ]
tak się składa, że moje "olśnienie" ws. Eriksona wcale takie genialne nie było, jak w pierwszej chwili gotów byłem przypuszczać, bo nastąpiło na równo 22 strony zanim autor sam przedstawia rozwiązanie zagadki :-)
jeżeli autor dokładnie to wyliczył, kiedy czytelnik powinien zebrać posiadane elementy układanki w całość, to jest to jeden z najlepszych pisarzy fantasy, z jakimi się zetknąłem !!!
Jak dotąd to podobne wrażenie odniosłem tylko przy czytaniu "Mistrza Zagadek"
Miniu --- "Królowej" nie czytałem, a z "Sagi Recluce" zapoznałem się tylko z pierwszym tomem i średnio mi się podobał - wydał mi się schematyczny
Benedict [ Generaďż˝ ]
ciekaw jestem czy za kolejne 22 strony czeka mnie odautorska informacja, że w losie, jaki spotkał cesarza i jego doradcę, miał swój udział Rake i że to on, nie Laseen, grał pierwsze skrzypce w tej intrydze
lutus [ Konsul ]
shadowmage --- > moze nie tyle fascynuje, co wciaga, nie mowie, ze wszystkie sa dobre, ot do poczytania. mile historie, mily i wygodny do czytania jezyk, nie za bardzo skomplikowany tekst. Oczywiscie to nie jedyna moja fascynacja fantasy, ale to takii moj kruk. Aaa i dziekuje za oswiecenie mnie , jesli chodzi o salvatore'a
Elvernon [ Legionista ]
Czytajcie J.R.R Tolkiena :-)
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Benedict-->tego sie nie dowiesz. Znaczy, że we wszystkim rake namieszał. Ja domysliłem sie prawdy o Tancerzu i Cesarzu dosyć szybko, ale teraz juz nie pamiętam w którym momencie.
Miniu-->Zgadzam sie, straszna nuda i powielanie schematow. Ale akurat te opisy stolarstwa były ciekawe, bo wnosiły cos nowego. Czytaeś "Upadek aniołów"?
garrett [ realny nie realny ]
Benedict--> "Ludzie z gwiazdy Pella" to to samo co "Stacja Downbellow" lub "Stacja Podspodzie" Tłumaczenie tytułu dośc nieszczęśliwe ale mam dość stare wydanie
lutus--> witam w wątku :) Z tym MOO 3 to niezbyt dobre wieści ;) i tak czasu ostatnio brakuje. Narzeczona mi chyba schowa komputer :)
a Wszystkim zyczę szczęśliwego , nowego roku 2003, wiele ciekawych i niekoniecznie bardzo grubych książek, spełnienia marzeń i dużo radosnych chwil nie tylko nad książką ;)))

elik11 [ Centurion ]
aaaaaa to nara
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Dołączam się do życzeń Garretta, bo mi sie nie chce własnych wymyslać ;-))
Garrett-->wiesz, na to jest tylko jedna metoda - trzeba przekonać dziewczynę do granie. Iczej nie masz szans ;-((
Miniu [ Generaďż˝ ]
Shadowmage jesli chodzi ci o ostatni tom Reclue to tak czytalem.Jest on moim zdaniem najslabszy .
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Miniu-->tak, ostatni wydany u nas - gdzieś tak w sierpniu chyba. To jedyny którego nie czytałem i zastanawiałem się, czy ma tendencję jak poprzednie.
Miniu [ Generaďż˝ ]
Sprawdzilem teraz na Amazon i okazalo sie ze jest tego wiecej . W ktorejs recenzji autor napisal ze caly cykl ma na razie 11 tomow.
Miniu [ Generaďż˝ ]
W skrocie jest to o zalozeniu Westwind przez "Anioly" (rozbitkow z marnego sf zapelniajcego pierwsze tomy ksiazki).
Nowoscia jest to ze glowny bochaterjest glownie budowlancem ii ksiazka zawiera pasjonujace momenty obroki kamienia i wyrobu cegiel. Na koncy tradycyjnie opisana jest radosna rzez "tych zlych" (w tym przypadku armii facetow chcacych zniszczyc Westwind).
Podobno pozostale tomy sa pisane z perspektywy bialych magow. Moze to wniesie troche swierzosci do serii.
Miniu [ Generaďż˝ ]
w pierwszym nawiasie tomy=strony
drugi akapit ii=wiec
obroki= obrobki
Wiecej nie wykrylem.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Miniu-->jakos sobie nie wyobrażam tego cylki u zpunktu widzenia baiłych magów. I to chyba muszą być nowe wydarzenia, bo nie mam ochoty czytać tego samego z innej perspektywy.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Benedict-->w sprawie tłumaczęń zgadzam sie całkowicie. Poza nielicznymi chlubnymi wyjątkiami, kiedy to tłumaczenie tytułu brzmi lepiej od orginału, to w większosci przypadków autorzy wyciągaja sobie nazwy z rękawa. I nie tyczy sie to wyłacznie ksiażek - takze filmów (mój faworyt: dirty dancing - wirujący seks ;-))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Skczyłem Imię rózy. Co tu dużo mówić, było w ten ksiażce wszystko to, co oczekuję od dobrej powieści + realia średniowiecza i ksiazka podbiła moje serce ;-))
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Windhaven Martina i Tuttle przeczytane. W zasadzie to są 3 opowiadania o lotniczcei walce z tradycją i niesprzyjajacymi okolicznosciami. Bardzo dobrze napisane. I rzeczywiście nie w stylu martinowskim - nikt nie ginie ;-))))
Benedict [ Generaďż˝ ]
Co się cyklu "Saga Recluce" tyczy, to rzeczywiście, liczy on 11 tomów, a ostatni został napisany 3 lata temu. Są to:
Magi'i of Cyador
Scion of Cyador
Upadek Aniołów
Równowaga Chaosu
Wieże Zach. Sł.
Biały Ład
Magiczny Inżynier
Kolory Chaosu
Wojna Ładu
Magia Recluce
Śmierć Chaosu
(to kolejność chronologiczna. Sam autor numeruje kolejne tomy zgodnie z kolejnością pisania i wydawania)
Shadowmage --- jak Ty to zrobiłeś, że przez jedną noc przeczytałeś całą 400 stronicową książkę, i to sylwestrową noc (pomijam fakt, że powinieneś teraz leżeć w łóżku i jęczeć z powodu bólu głowy zaczynającego się na literę "k" ;-) ?
Czy mógłbyś podać jakiś z tych chlubnych wyjątków? :-)
Benedict [ Generaďż˝ ]
Shadowmage
---> bardzo Cię przepraszam za tę uwagę o kacu. Nie wiedziałem, że nie uznajesz sylwestra.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Benedict-->nie ma sprawy. Ogólnie nie uznaje świat, wiec sylwester zwykle przesypiam - smieje sie nawet, ze to jedyna noc w roku, kiedy chodze spać przed 24 ;-PP
A udało mi sie przeczyatć, bo Windhaven nalezy do ksiażek, które czyta sie szybko i przyjemnie, nawet po angielsku, poza tym w orginale ma tylko 300 stron. Poza tym jak sie nie pije wiecej niz moze, to sie kaca nie ma.

Benedict [ Generaďż˝ ]
co sie tyczy Eriksona:
byc moze też bym sie domyslil, kim sa tron cienia i sznmur, gdybym po przeczytaniu ogrodow zamiast brac sie za wojne polsko ruska, usiadl i na spokojnie przemyslal fabule ksiazki i zwiazki pomiedzy roznymi watkami. ostatecznie przyszlo mi to do glowy troche ni z gruszki nie z pietruszki, gdy icarium i jego towarzysz odnajduja swiatynie wielkiego kaplana cienia na pustyni
wydaje mi sie jednak, ze przeblyski bystrosci zdarzaja mi sie od czasu do czasu, choc byc moze rzeczywiscie bardzo rzadko (ale lepszy rydz niz nic) a w tym przekonaniu utwierdza mnie fakt, ze odgadlem polozenie drugiej fundacji poltora tomu wczesniej, zanim autor je podal wprost.
zreszta asimov juz na poczatku cyklu podaje informacje wystarczajaca do odkrycia tego polozenia, jednak nie mozna jej wylowic interpretujac tekst doslownie.
mozna by wiec rzec, ze jestem osoba, ktora "mysli tak jakby bokiem" co byc moze wcale nie jest takie znowu dalekie od prawdy ;-)
Tywin [ Konsul ]
Benedict --> Ja doszedłem do tego wniosku w podobnym momencie.
Shadow --> Skąd zdobywasz książki po angielsku? Sprowadzasz z zagranicy czy kupujesz w Polsce?
Jeśli chodzi o tłumaczenia, to mnie najbardziej rozbija tłumaczenie tytułu powieści Pereza "La piel del tambor" ("Skóra bębna") na "Ostatnia bitwa templariusza" :-)))
technior [ Konsul ]
Klasyka gatunku S-F-"Zapomnisz o Ziemi"-Colina Mc'appa.
Polecam wszystkim którzy jeszcze nie czytali-warto!
Ja osobiście czytałem pięć razy i chyba trzasnę jeszcze raz.
TzymischePL [ Senator ]
technior ===> taak. Ciekawa ksiazka. W sumie warto przeczytac.
Czyzbym spotkal fana SF?
garrett [ realny nie realny ]
wczoraj, jeszcze lekko z bolącą głową powtórzyłem sobie "Wieczną Wojnę" Haldemanna, kto nie czytał bardzo, bardzo polecam, a dzisiaj czas na "Wieczną Wolność"
jak tylko zacznę więcej jeździć tramwajami skończę "Odpryski Strzaskanej Korony" Feista, jak na razei książka najlepsza z cyklu
czytaliście już "Zdradę w Krondorze" ? bliżej jej do cyklu Wojny Światów czy tego o Wężowej Bogini czy jakoś tak :) ?

Muppi [ Pretorianin ]
"Zapomnij o ziemii" zostało wydane w Fantastyce bardzo dawno temu i niestety w tym kretyńskim układzie druk w postaci A5. Czy zostało wydrukowane wydanie w postaci książki?
el f [ RONIN-SARMATA ]
Muppi
Wyszło jako normalna książka.
TzymischePL ----> jak na razie "Ścieżka chwały" czyta się dobrze :-)
garrett [ realny nie realny ]
Muppi--> to było chyba jeszcze w czasach gdy z tyłu były gotowe okładki, mozna było później zrobić sobie przyzwoita książeczkę :)
garrett [ realny nie realny ]
Muppi--> to było chyba jeszcze w czasach gdy z tyłu były gotowe okładki, mozna było później zrobić sobie przyzwoita książeczkę :)
TzymischePL [ Senator ]
El F ===> taa niewatpliwie w kocu to Heinlein. Ale raczej trudno o tej ksiazce powiedziec ze jest klasyka SF :)
garrett [ realny nie realny ]
TzymischePL --> może cie to zainteresuje, za miesiac ruszaja zdjecia do Starship Troopers 2, Heinlein napisał coś więcej w tych klimatach ?
el f [ RONIN-SARMATA ]
TzymischePL
Na początku "Ścieżek chwały" dowcipna ale prawdziwa charakterystyka Stanów początku lat 60-tych a teraz klimat bardziej fantasy niż SF. Nastepny w kolejności oczekuje "PiętaszeK" - co o tej książce sądzisz ?
TzymischePL [ Senator ]
garrett ====> w samych klimatach tego swiata to nic o czym mi wiadomo (ale zaznaczam ze gosciu napisal od cholerey powiesci i jak dotad przeczytalem zaledwie polowe, moze ciut wiecej). Wlasciwie to nie napisal nic w klimatach pierwszego Starship Troopers, gdzy film (mimo ze ladna nawalnka) to z ksiazka mial tylko 3/20 wspolnych elementow...
TzymischePL [ Senator ]
el f === > Jakos bardziej podchodzi mi tlumaczenie "Szlak Chwaly" (ale tytul oryginalny moze byc tak czy siak przetlumaczony...).
Jesli zas chodzi o Pietaszka - coz dla mnie ksiazka to prawdziwa rewelacja. Swietny swiat i wciagajaca fabula polecam jak najbardziej.
garrett ===> te elementy to:
1) nazwiska bohaterow - choc ich relacje wcale sie nie zgadzaja w sumie ciekawe dla czego zawsze musza dorzucic watek milosny...
2) nazwy swiatow i robali - i tyle
3) ogolna konwencja, totalitarnego (szczesliwego?!) swiata
Ksiazka jest calkiem inna i zdecydowanie lepsza.
el f ===> jeszcze raz :D polecam szczegolnie "Luna to Surowa Pani" --- mnie ta ksiazka poraza ilekroc ja czytam.
A jak wam sie Eugeniusz Debski z cyklem o "Owenie Yeatsie" Podoba???
garrett [ realny nie realny ]
TzymischePL --> wątek miłosny ciągnie fabułę, a że tej w filmie praktycznie nie było to go wcisnęli. Ciekawe czy w części drugiej przeciwnikiem będą również robale. Czytałeś wspomnianą przeze mnie wcześniej "Wieczną Wojnę" ? Również kawał dobrej fantastyki militarnej, choć z pacyfistycznym przesłaniem.
Czytałem ostatniego Owena Yatesa, wydaje mi się że Dębski go napisał wczesniej, był dość słaby i żadne wydawnictwo nie chciało tego wydać. Teraz gdy panuje moda na rynku na polską fantastykę Fabryka Słów to wydała. IMHO strasznie napisane, bardzo ciężkim językiem i pseudo chandlerowskim stylem, mnóstwo tu koszmarnych zwotów, porównań i etc... z braku książki nie mogę nic przytoczyć. Przyznam że początek jest bardo ciekawy ale im dalej tym gorzej. Zakończenie rozczarowuje, śmieszy a przy okazji brzydzi. Ja bym nie polecał. Poprzednie książki z tego cyklu dobrze wspomianm i tym bardziej byłem zaskoczony "Złodziejami Snów..."
el f [ RONIN-SARMATA ]
TzymischePL
To "Luna" pójdzie jako trzecia w kolejce :-)
Dębski - zgadzam się w pełni z Garrettem - stare opowiadania niezłe a nowa książka , im dalej w las tym mniej drzew :-), rozczarowuje.
TzymischePL [ Senator ]
Garrett ===> Zgodze sie z Toba ze "Wladcy Nocy, Zlodzieje Snow" - to najslabsze ze wszystkiego co czytalem o Owenie. Mam wrazenie jakby napisane na sile. Natomiast poprzednie Oweny Yeatsy bardzo ale to bardzo mi sie podobaja, imho kawal dobrej literaturki rozrywkowej.
el F ===> Lune polecam. Mnie urzekla ;D
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Tywin-->głównie kupuje w Polsce, w Wawie sa 2-3 ksiegarnie z fantastyka po angielsku. Mozna nawet u nich zamówi jakaś pozycję ale nie polecam, bo sprowadzenie trwa miesiacami. czasami jak jestem, albo jakis znajomy jest za granicą to proszę o przywieznienie jakiejs pozycji.
A teraz coś dla Tzymische ;-)) Przeczytałem Dublera Heinleina. Napisane w starym dobrym stylu hard sf. Takich powieści juz teraz nie robią... Szkoda, że watek polityczny nie został rozwinięty, bo sama fabuła jest w zasadzie prosta jak drut. Autor skupia sie na bohaterze, sposobie odgrywanie przez niego postaci, a wydażenia są jakby tłem dla tego wszystkiego.
TzymischePL [ Senator ]
Shadowmage ===> I wlasnie to mi sie podoba w Heinleinie. Rzeczywiscie Dubler moglby byc dluzszy i bardziej rozwiniety. Ale w sumie w tak krotkiej (i obejtosciowo niewielkiej) powiesci Heinlein zawarl duzo tresci :D
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Tzymische-->mimo wszystko wolałbym torchę bardziej rozwiniętą intryge - to najbardziej lubię w ksiażkach. A tak naprawdę to nie wiemy kto porwał Bonforte, jak przebiegała kampania, i poza nielicznymi przesłankami jaki był program partii ekspansjonistów. Przez to fabuła ksiązki sprawia wrażenia, jakby była zawieszona w próżni...
Garrett-->domyślam się, ze jeśli mówisz najlepsza z cyklu, to chodzi Ci o wojnę z węzowym ludem? "Zdrada" jest najbardziej podobna do gry ;-P, ale jeśli chodzi o klimat, to najbardziej przypomina chyba Srebrzysty cierń albo Odpryski. Tyle, ze jest strasznie droga jak na swoją objętość.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Belgarath Czarodziej Davida Eddingsa - bardzo przyjemna ksiażka. Ciekawym rozwiązaniem są prywatne komentarze czarodzieja. Nadaja całej ksiażce charaktery wspominek. Co prawda jest tego i zła strona - dowiadujemy się, że śmieć żony nie do końca jest prawdą.
garrett [ realny nie realny ]
Shadowmage-- tak, chodziło mi o Wojnę z Wężowym Ludem, cześć 4 i ostatnia jest chyba najlepsza z tego cyklu, co do "Zdrady w Krondorze" zawsze myślałem ze gra była na podstawie książki, a tu widzę że Feist wtedy tylko fabułe wymyślił
montezuma [ Centurion ]
Witam wszystkich
el f--> jako czwartą proponuje kontynuacje "Luna", "Kot Który Przenikał Ściany".
I czy ktoś czytał już "Wrzesień" Tomasza Pacyńskiego?
TzymischePL [ Senator ]
montezuma ====> co jeszcze znasz Heinleina?
el f =====> a pozniej koniecznie Obcy w obcym kraju, Wladcy Marionetek i Hiob:Komedia Sprawiedliwosci.

montezuma [ Centurion ]
Polecam również trylogie(nie wiem czy już była na tym wątku), James P. Hogan "Gwiezdne dziedzictwo" tom 1,"Powrót Gigantów " tom 2 i "Gwiazda Gigantów" tom 3, jest to klasyka sf. A oto fragment pierwszego tomu "– To są klatki z filmu – powiedział Caldwell. – Nie będę wam zawracał głowy całością. - Ostatnia pokazywała otwór w skale, szerokości około pięciu stóp. – Takie otwory nie są nieznane na Księżycu, lecz występują na tyle rzadko, by zachęcić naszych ludzi do przyjrzenia im się z bliska. Wewnątrz był bałagan. Ale kiedy zaczęli się dokładnie rozglądać, natrafili na coś naprawdę niezwykłego. Pod spodem znaleźli ciało... martwe! Obraz się zmienił, ukazując kolejne ujęcie wnętrza. Teraz widać było górną połowę ciała, które leżało wśród piargu i rumoszu. Głos Caldwella, ściszony do mrożącego krew w żyłach szeptu, dotarł jak syk do uszu osłupiałych słuchaczy.
– Otóż, panowie... On zmarł ponad pięćdziesiąt tysięcy lat temu!"
-27fps- [ Konsul ]
Shadowmage ----------> witam:) ...piszę gdyż mam jedno zastrzeżenie piszesz jak mniemam o fantasy i s-f ... no i jest cool tylko dlaczego wątek ma tytuł "George R.R. Martin i nie tylko .... ????? a nie po prostu Fantasy .... piszę gdyż sam chciałem stworzyć wątek Fantasy ... ale nie chcem zgapiać od kogoś wątków..... więc taka propozycja pada z mojej strony o zmianę tytułu :\ .... tylko propozycja =)
el f ------> widzę że mamy wspólne zainteresowania :)
el f [ RONIN-SARMATA ]
TzymischePL, Montezuma
Wszystkie wymienione Heinleiny posiadam i przeczytam, prędzej czy później :-)
TzymischePL [ Senator ]
-27fps- ========> Ten tytul jest fajny. IMHO nie zmieniac. A jak chcesz to zaloz swoj o fantasy.
el f ==========> mam nadzieje ze predzej niz pozniej :D

Yans [ Więzień Wieczności ]
-27fps- ====> To jest jedyny słuszny tytuł !!!. NIE ZMIENIAĆ !!!
Tywin [ Konsul ]
Od tytułu wątku wara :-) Nic nie zmieniać.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
O jaka ekipa do ochrony tytułu sie zebrała ;-))
-27fps-->bo od tego sie zaczęło, a tytuł sie wyróznai. Watków ulubiona ksiażka fantasy itp pojawia sie na forum sporo, średnio kilka tygodniowo, ale jakos żaden dłużej sie nie utrzymał. Może wieć jest to zasługa tytułu?
Garrett-->Najpierw wspópracował przy scenariuszu. Pisze z reszta historię w posłowiu, albo przedmowie...
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piotrasq ma racje panie Tywin. Mnie Martin odstraszyl, bo go po prostu nie lubie. Dlatego nie wchodze, choc fantastyke czytam nieprzerwanie od 1986, czyli pierwszej klasy liceum.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Rothon-->nie bój się, nie bój. On wcale nie jest taki straszny, z reszta żadko o nim dyskutujemy, bo temat sie wyczerpał ;-)) BTW ja też czytam fnatastykę od 1 klasy liceum praktycznie. Ale to bynajmniej nie było w 86 roku ;-)))

rothon [ Malleus Maleficarum ]
Shadow--> Eeee, co do strachu to chyba panuje nad nim *smieje sie*. Potwierdzam tylko, ze Piotrasq ma racje, takich jak ja moze byc wiecej, stad to agresywne "wara" wydaje mi sie malo celne i malo sluszne.
No, ale to opinia z zewnatrz, wiec jak wiadomo - niedobra :-DDD
Aaaa, Shadow, przerabiacie tez krotkie formy, czy tylko powiesci, najchetniej cykle kilkunastu tomisk? :-)))
Pytam, bo jestem zwolennikiem wlasnie form krotkich, opowiadan, nowel, mikropowiesci (od razu powiem czemu - bo w 90% powiesci widze pomysl na opowiadanie, sztucznie rozdmuchany do 350 stron, fantasy bije tu wszelkie rekordy).
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Rothon-->zgodze sie, że wiele powieści to temat na opowiadanie, a robi sie ztego gruba powieść ;-(( Co do krótkich form - to zależy, jeśli ktos przeczyta jakieś ciekawe opowiadanie, to pisze. Ja ostatnio przerabiałem kilka antologii i podawalem krótki opis każdego opowiadania.

rothon [ Malleus Maleficarum ]
No to moze poczytam Was czasem :-)
Oczywiscie, jezeli mnie Martin nie przestraszy, a Tywin nie przegoni *smiech*
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Zapraszam do nowego wątku: