GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Narrenturm czyli kolejna udana książka A. Sapkowskiego

25.12.2002
14:52
[1]

razor [ Centurion ]

Narrenturm czyli kolejna udana książka A. Sapkowskiego

Bardzo fajna książka, szczególnie fragment z Zawiszą Czarnym:

"Wstrzymując nieco konia, by zostać w tyle, rycerz Zawisza Czarny z Grabowa uniósł się w kulbace i przeciągle pierdnął. Potem westchnął mocno, wsparł oburącz na łęku i pierdnął raz jeszcze."

25.12.2002
14:54
smile
[2]

ciemek [ Senator ]

było ...

25.12.2002
16:03
smile
[3]

Mastyl [ Legend ]

A mnie juz sie przejadl ten wszechwiedzacy kretynski styl Sapkowskiego. Ile mozna laczyc glupawe fanatsy z watpliwej jakosci erudycją?

26.12.2002
07:52
smile
[4]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dokladnie. Kiedys styl porownywalem do sienkiewiczowskiego. Tyle, ze Sapkowski mial mizerne pomysly w porownaniu z Sienkiewiczem, poza tym to nei ten rozmach, ale to pomijam. W tej chwili, to co AS robi to ja nie wiem co to jest. Ni to dowcipne (jak z tym pierdzeniem, bawic moze półgłówków), ni to ciekawe, ni fajnie napisane, ot kawal nienagannej konstrtukcji i tyle. Norrenturm przeczytalem z kronikarskiego obowiazku (hihihi), ale przyjacielowi, ba koledze czy znajomemu - odradzalbym. Sapkowski zjada wlasny ogonek, jego brocha.

26.12.2002
09:52
smile
[5]

Myziot [ Centurion ]

Krytykami to z pewnością nie jesteście, a wasze zdanie świadczy o "wątpliwej erudycji". Gdybyście byli oczytani, to Narrenturm wydałby się wam perełką. Ile tam jest odwołań! Andrzej potrafi niewiarygodnie zgrabnie poruszać się po archiwum swojej niebagatelnej wiedzy tak historycznej jak i na temat legend i podań. Stylowi jego niczego nie można zarzucić i nazywać go kretyńskim, byłoby conajmniej niestosowne. A już na pewno takie zdanie jest kompromitujące dla wypowiadającego się.

Owszem, Narrenturm na pewno nie jest tak przeświecony ideami i filozofiami, które można było wyjąć z Sagi, ale z pewnością książka ta nie jest pusta. Sam fakt, że Sapkowski studiował ekonomię, a nie historię świadczy o jego niewiarygodnej chęci poznania, uczenia się i rozwijania. Jeśli dowcip Sapka chcecie nazywać dowcipem gagów, to radzę, żebyście zachowali to dla siebie. Bo gdybyście ciut więcej literatury średniowiecznej i historycznej poczytali, to śmialibyście się na każdym kroku.

Zgodzę się, że Narrenturm to nie taka perła, jak Wiedźmin, ale z pewnością nie można określić tego, jakoby było nieciekawe, niefajnie napisane i niedowcipne. Byłoby to wielce nie na miejscu.

P.S. Z tymże Sapko jest dla mnie guru, a jego stylowi choś w połowie pragnąłbym dorównać...

26.12.2002
10:14
[6]

TzymischePL [ Senator ]

Myziot ==========> Gdybys byl wychowany i tak wyedukowany za jakiego sie uwazasz to bys wiedzial ze obrazaniem nic nie zyskasz a juz z pewnoscia wiedzialbys ze o gustach sie nie dyskutuje. To raz.
Po drugie rothon napisal bardz konkretnie co mu nie pasuje i skad wiesz ze nie jest krytykiem? A wogole co to znaczy byc krytykiem?
Co do samego Narretum, Wiedzmina i Sapkowskiego. Przeczytalem (z obowiazku ) wszystko co pan S. napisal i powiem szczerze dla mnie to z niego zaden AS. Znaczne lepsze fantasy (imho) pisze Kres a Lewandowskiego z Ksinem tez stawiam znacznie wyzej niz Wiedzmina. Jak dla mnie sytuacje z "wielkoscia" pana S. powtarza sie teraz (historia sie kolem sie toczy) z Maslowska i jej nedzna ksiazeczka wychwalana przez media.
A co do samego pana S. mialem okazje z nim kilkakrotnie rozmawiac, spotkac i widziec i powiem szczerze nie lubie go.
I tyle.

26.12.2002
10:17
smile
[7]

Aen [ MatiZ ]

Sapkowski vs Sienkiewicz?hm..IMO Sienkiewicz to największy nudziarz i grafoman, ale macie racje, gusta sa rozne

26.12.2002
10:18
[8]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Myziot--> Ty takze krytykiem nie bedziesz, bo gdyby AS napisal "dupa, dupa, dupa" to tez powiedzialbys, ze to szczyt dokonan literackich. Bo jak ktos ma wciaz idealny obraz utworu przed oczami, to czego tu wymagac?
Poza tym, powiedz mi prosze, co nazywasz 'literatura sredniowieczna'. Bogurodzice? Piesn o Rolandzie? Opowiesci kanterberyjskie? Czy moze "Dzieje Anglii do roku 1485" Kedzierskiego, "Urzedy koronne i nadworne w Polsce, ich poczatek i rozwoj do roku 1504" Kutrzeby, a moze "Zawisza Czarny" Klubownej? O co lata?
No i co z 'literatury sredniowiecznej" ty znasz, skoro jako jeden z nielicznych masz okazje smiec sie z przaśnego dowcipu ASa?
Zarzucasz mi nieznajomosc 'literatury sredniowiecznej' nie precyzujac co to jest. Odwolaj sie do konkretnych tytulow. To straszna maniera GOlowcow, rzucanie komunalami, ogolnikami, z ktorych gowno wynika.
A co do ogolnego oczytania, to twierdze odwrotnie niz ty, wlasnie dlatego, ze nie tylko Sapkowskiego czytam, wydaje mi sie owo 'Narrenturm' mierne i wtorne. AS sam siebie kopiuje. Szluz!

26.12.2002
10:19
[9]

TzymischePL [ Senator ]

Aen ========> Sienkiewicz jaki jest taki jest. Sapkowski tak samo. Wszystko kwestia gustu. Mickiewicz, Slowacki, Gabrowicz, Witkacy, Rozewicz czy Kochanowski dla jednych kwintesencja literacka dla innych smutny obowiazek szkolny czytania jakis albo oszolomow, albo cpunow albo starych dziadow z zapomnianej historii..... Po prostu tak bywa. I to jest dobre...

26.12.2002
10:24
[10]

TzymischePL [ Senator ]

Rothon ==========> powiedzialbym DOKLADNIE, ale nie lubie anglicuyzmow wiec powiem jeno ze zgadzam sie z toba w tym momencie :D, w kazdym punkcie przy czym najmocniej najbradziej i najsilniej w zdaniu o GOLowcach (jestem tu nowy i To straszna maniera GOlowcow, rzucanie komunalami, ogolnikami, z ktorych gowno wynika.
z tym zgadzam sie w 100 procentach) i z A co do ogolnego oczytania, to twierdze odwrotnie niz ty, wlasnie dlatego, ze nie tylko Sapkowskiego czytam, wydaje mi sie owo 'Narrenturm' mierne i wtorne.

26.12.2002
10:27
smile
[11]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> Widze, ze poczatek kariery na GO i juz dwa razy na siebie wpadlismy. Przepraszam, za obsceniczny i durny moj komentarz na innym watku, ale ... tak jakos reaguje na bezposrednie ataki :-) *schyla glowe*

26.12.2002
10:29
smile
[12]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Ja chyba dzisiaj zacznę czytać najnowsze dzieło Sapka, ale już apeluje o troche więcej szacunku dla Sapkowskiego bo gdyby nie on, nasza literatura frantastyczna była by dużoooo uboższa niż jest teraz!Nie wolno też zapomoinać ile radośći dostarczyła nam saga o "Wiedźminie".Jeśli rzeczywiście "Narrenturm" jest książka bez wyrazu pozostaje wierzyć że to tylko chwilowy kryzys mistrza!Napiszę coś więcej jak przeczytam czyli pewnie za kilka dni...

26.12.2002
10:32
[13]

TzymischePL [ Senator ]

rothon =======> nie wiem o czym mowisz i nie pamietam zebym cie atakowal ale jesli Cie zaatakowalem w ktoryms momencie, cos mi sie przypomina ze przy okazji watku o LOTR to wybacz. Wlasciwie to nie jestem fanem LOTR'a ale poprostu doceniem ten film jako zrobienie dobrego filmu z miejscami cholernie nudnej ksiazki.

26.12.2002
10:33
smile
[14]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Paszczak--> Nie sadze, by ktos kto ma choc troche rozeznania podwazal pozycje i dokonania ASa. I wlasnie dlatego 'Narrenturm' zbiera baty, bo od tego autora wymaga sie zdecydowanie wiecej. Gdybym ja popelnil taka ksiazke, to byloby to cudowne objawienie w sezonie na zgnile pyry, ale, ze zrobil to to AS, wiec ... dostateczny plus. Krytykujemy to konkretny tytul, nie autora generalnie, z tworczoscia od 1986 roku.

26.12.2002
10:35
[15]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

TzymischePL ---->miejscami nudna książka? LOL:
rothon---->co racja to racja, ale że jeszcze nie przeczytałem pozostaje mi ślepo bronić mistrza :P

26.12.2002
10:37
[16]

TzymischePL [ Senator ]

Paszczak =====> A mnie Wiedzmin i wraz z cala saga nie dostarczyli zadnej radosci. Ani niczego wiecej. Fakt ze bylaby literatura ubozsza a juz z pewnoscia mniej rozreklamowana takiego Kresa sie w gazetach popularnych nie reklamuje...No ale jesli glowny bohater nie jest "dobry" a honor gdzies mu sie akurat zapodzial to nie jest dosc political corectness zeby masy mogly to czytac :(

26.12.2002
10:38
[17]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> Mamy odmienne zdania. LotR mi nie lezy wybitnie, dluzyzny, nie pasujaca mi od samego poczatku do konca obsada, bzdetne dialogi. Jedno jest argumentem za - audio i video *smieje sie* - muzyka, dzwiek i efekty oraz sceny 'latajace'. Tylko ze to za malo, zeby mowic o monumentalnych adaptacjach. Inna rzecz, ze pierwsza czesc jest najnudniejsza oraz, ze Tolkien sam co raz zanudza. Moze te Wieze mnie poderwa :-)

26.12.2002
10:41
smile
[18]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

TzymischePL ----->nie wiem czy ciebie dobrze zrozumiałem!LotR jest miejscami nudny(książka), a wiedźmin nie dostarczył Ci żadnej radości?

26.12.2002
10:41
[19]

TzymischePL [ Senator ]

Paszczak =====> takie jest moje zdanie i nic Ci do tego. Jesli starasz sie mi wmowic ze LOTR przez caly czas jest zajmujacy, ciekawy i nie nudny to zycze powodzenia, ale nawet najwieksi fani jakich znam przynaja ze miejscami Tolkien przynudzal. Co akurat nie jest dziwne bo napisanie 3 dobrych tomow niemoglo sie obyc bez miejscowego nudziarstwa. Cudow nie ma. Chociazby dla tego ze zycie sklada sie z elementow nudnych i pasjonujacych...

26.12.2002
10:42
[20]

TzymischePL [ Senator ]

Paszczak ========> dobrze mnie zrozumiales. Bo tak napisalem i to dosyc wyraznie.!!!

26.12.2002
10:46
[21]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

TzymischePL ----->mnie nie zaskoczyło tyle stwierdzenie że Tolkien przynudzał, tylko to że ekranizacja była dobra!A dla mnie ekranizacja Władcy do gustu nie przypadła zupełnie...

26.12.2002
10:46
[22]

TzymischePL [ Senator ]

rothon ========> spojrz na to z tej strony ze film LOTR cz1 mogl wygladac jak Ogniem i Mieczem, Quo Vadis albo niedaj Bog jak Wiedzmin (z drugiej strony jaka ksiazka taka adaptacja ---przy tym ostatnim)

26.12.2002
10:51
smile
[23]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Dobra, goscie przylezli, wroce do tematu LotR, Wiedzmina, ASa, Trylogii itd. :-) Jutro, bo dzis pewnie popije :-)))

26.12.2002
11:08
[24]

TzymischePL [ Senator ]

Paszczak ========> Lepiej sie tej ksiazki zekranizowac nie da. Zrobienie filmu zgodne z ksiazka spowodowalo by stworzenie kilkunastogodzinnego nudnego jak flaki z olejem czegos co ma przypominac film. A i tak krecilbys nosem.
I tyle. IMHO LOTR to najlepszy film fantasy i tyle.

26.12.2002
11:50
[25]

Myziot [ Centurion ]

rothon [Malleus Maleficarum] https://pds.w.interia.pl/index.html

Myziot--> Ty takze krytykiem nie bedziesz, bo gdyby AS napisal "dupa, dupa, dupa" to tez powiedzialbys, ze to szczyt dokonan literackich. Bo jak ktos ma wciaz idealny obraz utworu przed oczami, to czego tu wymagac?

Boże ratujcie ludzi przed pisaniem takiego czegoś!

Nie jestem krytykiem, ale to, co tu sie dzieje, to pomówienia, bo na jakiej podstawie uważasz, że sam Sapkowski nie jest Erudytą?

A co do tych dzieł literackich, to chodziło mi choćby o Imię Róży.

26.12.2002
12:04
[26]

razor [ Centurion ]

Według mnie Sapkowski to jedyny godny polski pisarz fantasy. Do tego grona jeszcze można dołożyć A. Pilipiuka. Zaczynając czytac ich książki wiem że zaskoczy mie klimat i realistyczność świata.

26.12.2002
12:16
smile
[27]

wysiu [ ]

Myziot --> A to Imie Rozy to zaliczasz do literatury średniowiecznej czy historycznej? Bo napisane zostalo w 1980 roku (moze to i dla Ciebie Średniowiecze), a i z faktami ma mniej wiecej tyle wspolnego, co to "pierdzenie Zawiszy Czarnego"..;)

26.12.2002
12:19
[28]

Mastyl [ Legend ]

Myziot- zawsze uwazalem ze pisanie czegos krótko i dosadnie to zaleta. Ale jesli to jest twoj zarzut do mojej wypowiedzi, to rozwine, speacjlanie dla Ciebie.

"Narrenturm" Sapkowskiego mi się nie podoba - nie mam czego w nim bronić. Może poza historią- pomysł na osadzenie tej powieści na Sląsku w tamtych burzliwych czasach wydawał się dobry, a i nie było jak dotąd wiele dobrej belletrystyki z tamtych czasów- wszelkie "Przyłbice i kaptury" zbywałem zawsze ziewaniem, zreszta większośc moich równieśników nudziła się przy tychże niepomiernie.
I może by mnie nawet nowa powieśc Sapkowskiego powieśc pozytywnie rozczarowała, ale nie stało sie własnie z tych dwóch powodów, a właściwie z jednego, ogromnego. Ten styl. Na łączeniu stropolszczyzny ze współczesną cyniczną i dowcipna mową Sapkowski zabłysnąl- ale jak sie okazuje, tylko to potrafi. Z jednej strony siermiężna i przaśna fascynacja ludowym prostactwem, bobołakami, wiechciami i strzygami - i tu znajomości wierzeń ludowych na pewno Sapkowskiemu nie odmówie. Dalej Sapkowski chce udowodnić - i tu najwiekszy zarzut- że zna się też na literaturze czy historii. Moim zdnaiem to ciągłe usilne udowodnianie czytelnikowi że autor zna historie Abelarda i Heloizy, że wie kim był ten i tamten ryży mnich z zapadłego opactwa to już jakas pomyłka. Znudziło sie Sapkowskiemu być pisarzem z dolnej półki - pisarzem dla egzaltowanego gówniarstwa- postanowił sobie być polskim Umberto Eco- przeczytał kilka opasłych opracowań i teraz, zupełnie ni w kij ni w oko- epatuje w nas tą wiedzą. Ani to zgrabne, ani, moim skormnym zdaniem potrzebne. Co mi z tego że jest w "Narrenturm" wiele nawiązan, jesli one niczemu nie służa, no, może poza dowartościowaniem ego autora.
Te przaśne pierdzenia dyskutującego o filozofii Zawiszy to tez jakiś zupełnie niezgrabny eklektyzm- mogło być to urocze przez 2-3 tomy "Wiedźmina", choć prawde mowiąc juz wtedy pod koniec zaczęło mi sie nudzic, ale przetrzymała mnie juz całkiem zaawansowana fabuła. W "Narrenturm" nie chce mi się przedzierac przez kolejne "sapkowszczyzny" do nastepnego rozdziału, żeby się dowiedziec, czy bohater dokonał kolejnych sprosnych obserwacji, czy zalał sie w trupa i "złapał jakąś dziewoje za rzyć". To jest nudne.

W dwóch słowach powiem z czym mi sie kojarzy Spakowski- z Pasikowskim. Tak, tym od "Psów", tyle że w realiach przasnego fantasy. W dodatku niestety nie z tym Pasikowskim w czasie przebłysku geniuszu, jakim były "PSY" , a tym Pasikowskim, który do znudzenia, po raz setny odgrzewa te same gagi o samotnym, cynicznym twardzielu w filamch "Reich" czy 'Operacja Samum". I tacy są bohaterowie Sapkowekiego- na siłę cyniczni, nawet gdy to zupełenie nie pasuje, a w rzeczywistosci zupelnie kalecy charakterologicznie.

26.12.2002
12:20
[29]

kiowas [ Legend ]

Przeczytawszy po raz pierwszy Wiedzmina szczerze powiedziawszy bylem bardzo znudzony owa przypowiastka. Knajpiany humor, odwolania do trzech tysiecy roznych powiesci, ni krzty wlasnego pomyslunku, zlepek koncepcji wielu autorow - po prostu mnie odrzucalo. jakis rok po tym (czyli obecnie), zachecany po raz setny przez kumpla ("Stary, przeciez to najlepsze fantasy na swiecie") postanowielm jeszcze raz przebrnac przez owo dzielo. I jakby faktycznie cos zaskoczylo. Zgrabne czytadlo, znosny humor, sporo akcji - nie powiem czytalo sie niezgorzej. Co oczywiscie nie znaczy,ze Sapkowski awansowal nagle w mojej randze pisarzy fantasy, co to to nie.
Postanowiel wiec wziac sie za Narrenurm. I powiem szczerze, ze udalo mi sie ptrzebrnac tylko przez pierwszy rozdzial (na oko kilkanascie stron). Przez pierwsze piec zostalem zawalony setkami imion, zawolan i innych przydomkow w sposob oczywisty kopiujacy/nasmiewajacy sie(niepottrzebne skreslic) Sienkiewiczowskie i inne odpowiedniki. Jaki w tym sens powiedzcie mi. Czy Sapkowski naprawde sam nie potrafi nic ciekawego wymuyslic czy moze,jak zakrzykna jego obroncy, po raz kolejny ukazujacy swoj oryginalny, niepowtarzalny styl? Nie chcialbym tu nikogo urazic, kazdy lubi co lubi, ale dla mnie nuda i pretensjonalnosc wyziera tu z kazdego zakamrka. I zdania o A.S. raczej juz nie zmienie bo i on jak sadze niczym nowym raczej juz mnie nie zaskoczy.

26.12.2002
12:22
[30]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

No ja bym dyskutował czy udana to ksiażka. Raczejsrednia i to jeśli jest sie wyrozumialym. Fabuły brak, postacie sztuczne i nawet zwykle rarujacy wszystko humor Sapka tym razem występuje sporadycznie i nie jest najwyższych lotów. Jednym słowem miernota. Więcej pisać nie będę, bo juz sie kiedyś na ten temat obszernie wypowiadałem.

26.12.2002
12:23
[31]

Mastyl [ Legend ]

A na deser dorzucę jeszcze, że dla mnie Sapakowski jest nadętym snobem i kabotynem, z aspiracjami do bycia kimś więcej niż tylko pisarzem fantasy.

26.12.2002
14:42
[32]

TzymischePL [ Senator ]

Mastyl =========> nic dodac nic ujac
Myziot=========> Imie Rozy literatura sredniowieczna???!?!?!?!?!?! hmm
wysiu =========> i znow sie zgadzamy :)
Kiowas ========> tak jak w przypadku Mastyla
Shadowamage ===> wiadomo :D (jak wyzej :D )
razor =========> A czytales Kresa?

26.12.2002
15:06
smile
[33]

Aen [ MatiZ ]

Dla mnie Sapkowski to jeden z lepszych, o ile nie najlepszy, polsich pisarzy. Uwielbiam Wiedźmina i Coś się kończy coś się zaczyna, a Narrenturm zaczne za jakis tydzien. I mam nadzieje ze bedzie tak samo OK

26.12.2002
15:21
smile
[34]

Xelloss [ Senator ]

Hmm... Dostałem "Narreturm" po choinkę i na razie przebrnąłem tylko przez wstęp. "Przebrnąłem" ponieważ podano tam ze 100 imion i nazwisk, 50 wydarzen, 30 dat i nic nie pamiętam :). Książka napisana nudno, ale jak mówiłem przeczytałem ledwie wstęp i mam nadzieję, że się rozkręci. Poczytam trochę do poduszki i zdam sprawozdanie :).

PS. "Wiedżmin" był IMHO świetny.

26.12.2002
16:26
[35]

cronotrigger [ Rape Me ]

Xelloss --> Też wczoraj przez to brnąłem ale potem to się rozkręca i muszę powiedzieć że mi się ksziążka bardzo podoba

30.12.2002
19:44
[36]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Xellos-->akurat wsep to najlepsza rzecz w całej ksiażce. No i moze jeszcze pierwszy ozdział, gdzie jest trochę golizny - to tak by zachecić czytelnika ;-)) Potem juz coraz gorzej.

30.12.2002
20:12
[37]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Zgadzam się w większości z wypowiedzią Mastyla...
Lubię w czasie lektury odnajdywać rozmaite nazwiązania do przeróżnych spraw, miło też dowiedzieć się paru ciekawostek z życia w tamtych czasach, ale czy naprawdę muszę znać kilkadziesiąt zalet jakiegoś zielska albo czterdziestu krewnych księcia XXX? No ile można...ja rozumiem, że AS próbuje dogonić Sienkiewicza, ale chwilami brnięcie przez kolejne rozdziały boli jak wyrywanie zębów...Nie odmawiam książce udanych bohaterów (choć nie są to Cahir, Milva etc.:) i wartkiej (momentami) fabuły, ale jest przeładowana zbędnymi informacjami - o ile z przyjemnością dowiem się jak wyglądała wojna husycka od drugiej strony (;) to zasypanie czytelnika datami, łacińskimi zwrotami, nazwiskami i dokładnymi danymi geograficznymi nie rokuje zbyt dobrze...
Co nie zmienia faktu, że 'Narrenturm' jest jedną z 10 najchętniej kupowanych książek obecnie;P

Shadowmage------>Fakt, wstęp jest najciekawszy;) Ale po czterysetnej stronie robi się ciekawiej, nie przesadzajmy...


30.12.2002
22:52
[38]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Co nagle dyskusja tak się ucięła? Inkwizycja przybyła, pomurnik czy jak:>?

31.12.2002
05:54
[39]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

FoXXXMagda--> Co to jest pomurnik???

Myziot--> A gdzie ja napisalem, ze AS nie jest erudyta, co? Dla mnie ani on jest, ani nie jest erudyta. Nie znam go, wiec nie mam zdania. Wiec gdzie?

31.12.2002
07:21
smile
[40]

garrett [ realny nie realny ]

rothona wypowiedz o Lotrze --> Boże widzisz i nie grzmisz :))))))))

31.12.2002
07:29
[41]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Przestancie mnie juz meczyc swoimi komentarzami "boze uchron ludzi przed pisaniem takich rzeczy" albo "boze widzisz i nie grzmisz". Dosc mam juz niczym nie popartych zachwytow Geraldzikow z wloskami za uszka w stylu "na Piasta Kolodzieja" belkoczacych podobne zdania. Swoje wiem, bo widze co sie dzieje na ekranie. A wlasciwie, co sie nie dzieje :-)

31.12.2002
07:53
[42]

garrett [ realny nie realny ]

rothon--> cóż rozbawił mnie twój wcześniejszy komentarz, dośc nietypowy ;) o Lotrze a ze często najpierw pisze a potem mysle stad ten uwlaczajacy ci komentarz "boze widzisz...", tym razem nie napisze co mi do glowy przychodzi bo nie chce byc zlosliwy, a porownanie komentarza to fryzurki a'la piast kolodziej ma sie jak piernk do wiatraka

31.12.2002
08:04
smile
[43]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

garrett--> Bardzo Cie lubie i zazwyczaj milo mi sie z Toba gada. Teraz jednak jestem troche rozdrazniony, bo na GO panuje dziwna maniera pisania "LotR to dzielo kooltowe' koniec. Albo "LotR to gowno!' i koniec. Jedni echaja i achaja bo w srodowisku walecznych mezczyzn fantasy tak trzeba, inni ujadaja, bo wg nich tak wlasnie trzeba. I nie bedzie mialo znaczenia co zobacza, albo nei ma znaczenia co zobaczyli w kinie (o ile byli). A sam LotR, coz, chodza, cos mowia (nawet nei zacytuje co, bo zapomnialem), ktos kogos gdzie prowadzi, jakies miejsca, ktorych bym nawet nie mogl nazwac gdybym nie pamietal ksiazki itd. Normalnie przecietniak i tyle. Nie ma sie nad czym onanizowac. Zreszta, garrett, nie mowmy juz o tym.
A zwiazek Geralcikow z wypowiedziami jest wbrew pozorom bardzo scisly. 99 na 100 wypowiedzi z cyklu "Kto zasnal na LotR ten glupi!" albo z serii "LotR to dzielo ponadczasowe w historii kina, uuuuuuuuu, aaaaaaaa, perfekcja, super aktorzy (z II ligi, ale to pierdziu), super sceny, super, super, super ... wszystko super, boze, nie moge wytrzymac, nie usiedze, nie wiem co ze soba zrobic, super ..." pochodzi od 17 - 20 latkow, hodujacych wlosy wojownika (buehehe) i majacych juz je centymetr za ucho!
Zawsze parskam smiechem, gdy widze takich wojownikow latajacych po miescie z mieczem z resora na plecach, z wloskami jak napisalem i w ... okularach *smieje sie*

31.12.2002
08:27
smile
[44]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I jeszcze cos. Na duzym portalu filmowym filmweb.pl, gdzie obiektywni i znajacy kino ludzie glosuja (dajac oceny filmom) na najlepsze obrazy dali LotR pozycje 399. Wladca przegral nie tylko z Matrixem (3), Gladiatorem (36) czy Lowca Androidow (41) bo to oczywiste, ale nawet z Terminatorem 2 (72) :-))))
Dobrze, ze z Wiedzminem wygral :-))))) (to byl zart, przepraszam)

31.12.2002
08:31
smile
[45]

garrett [ realny nie realny ]

rothon--> również Cię bardzo lubię i cenię za to jak piszesz i co piszesz, co do maniery to nie panuje ona tylko na GOLu, określenia "lotr jest zajebisty" lub "sapek rządzi" nie poparte choć jednym argumentem to normalka, słyszę to choćby na prelekcjach, gdzie tzw "piaści" :) nie potrafią zadać pytania lub się porządnie kłócić o swoje ;)
Akurat Lotr mi się bardzo podobał, na początku za to za to że mnie nie rozczarował a tego się bałem najbardziej, za ciarki na plecach, niesamowite ujęcia, plastyczność i tak dalej. Dla widza który nie znał książki będzie tylko fajnym filmem przygodowym, pokazującym mu nic nie mówiące ładne miejsca i stare ruiny, dla sekretarki w mojej firmie będzie trudny w odbiorze bo usłyszała po raz pierwszy słowo "ork" a dla sąsiadki kultowy bo już od roku kolekcjonuje plakaty z Legolasem :)

31.12.2002
08:36
smile
[46]

garrett [ realny nie realny ]

rothon--> i całe szczęście że przegrał z Blade Runnerem, zaraz spojrzę w ranking, mam nadzieję że przegrał też z np Conanem Barbarzyńcą :)
Choc do filmwebu czy stopklatki podchodzę bardzo ostrożnie, za dużo tam ludzi którzy piszą komentarze w stylu "ee Dwie Wieże to cooltowy filmik, widzialem juz dvxa i choc obraz byl lekko niewyrazny to i tak efekty sa zajebiste" lub "a ja juz widzialem screenera i mowei wam to jest czad, kaza rzadzi" :)))

31.12.2002
08:38
smile
[47]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A wiesz garrett, ktore miejsce zajmuje "Wiedzmin" w rankingu? Buehehehe 865 na 867 notowanych fimow. Hihihi. Gorsze sa tylko "Yyyreek! Kosmiczna nominacja" (nawet nie wiem co to) i "Gulczas, a jak myslisz". Hahahahaha.

31.12.2002
08:41
[48]

TzymischePL [ Senator ]

Rothon ====> Z calym szacunkiem ale ...
1) LOTR jako film jest najlepszym filmem FANTASY w historii kina. I co do tego nie ma watpliwosci.
2) II Liga??? Hmmmmm Viggo Mortensen, Christopher Lee, Ian McKellen, Sean Bean to wg. Ciebie druga liga...Aha. a pierwsza to Leo di Caprio,
Rothon z calym szacunkiem, przypierdalasz sie do calkiem niezlego filmu i to zupelnie bez sensu. Przypierdalasz sie do ludzi ktorzy maja jakies hobby. Widzisz ja moge teraz napisac ze wkurzaja mnie tepi dresiarze, przypierd....y sie do filmu LOTR, ktorzy maja zapryszczone geby, IQ na poziomie temperatury pokojowej a o argumentach nigdy nie slyszeli. BO jedyne co w tgemacie filmu potrafia powiedziec to stek kretynizmow bez ladu i skladu ew. zasnalem na filmie. Nic wiecej.
Wkurzaja mnie tez ludzie, ktorzy uwazaja sie za szczegolnie ambitnych (bo to teraz modne) i w ramach tej swojej ambitnosci przypierzaja sie do Lotra. Bo sa tacy inni, tacy yndywidualysci, a zamiast jednego (chociaz malutkiego) argumentu potrafia tylko obrzucac innych obelgami, osmieszac.

31.12.2002
08:41
smile
[49]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ha, Conan Barbarzynca na 372 (1981 rok!), a Conan Niszczyciel 398 (anno 1984).
No i popatrz garrett, nawet malolaty kazzaowe nie przeforsowaly LotRa.

31.12.2002
08:44
[50]

TzymischePL [ Senator ]

Rothon ====> filmweb i ludzie znajacy sie...taaa swietna teoryjka. Najlepszym dowodem, na to jak abrdzo ambitni tam sa ludzie bedzie (sz)Matrix na 3 miejscu. zalonse. Tragiczne. Najbardziej przereklamowany film jaki widzialem na 3 miejscu...jeeezu jak mnie to irytuje jak durni dresiarze uwazaja ten film za "och, ach...." genialne dzielo.... Just smiech..... :>>>

31.12.2002
08:58
[51]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> Niech bedzie najlepszym filmem fantasy. Co nie zmienia mojej opinii, ze w kategoriach ogolnych jest przecietny.
Mortensen ... "Swiadek" i co wiecej? Jakby przeczytac zyciorys to by sie czlek dowiedzial, ale tak z pamieci ciezko.
Lee - niech tam, duzo gral, ale to role drugoplanowe. No chyba, ze Dracule, tych sie nagral :-)
Ian McKellen - sztuki i "Amadeusz". Jedna nominacja do Oscara, calkiem niedawno. To uczynilo go najbardziej utytulowanym w obsadzie LotR.
O czym my w ogole mowimy? To jest drugi garnitur. A pierwszy? Popatrz na obase "Braveheart" :-)

Sean Bean - "Czas Patriotow", "Golden Eye", ok, jeden nie z II ligi :-)

Poza tym nie krytykuje zainteresowan hobbystow rycerzy, krytykuje brak profesjonalizmu i nieznajomosc odpowiedzi Geralcikow na pytanie: - co i po co to robisz? (garrett to takze powiedzial, opisujac zachowanie kilku na pogadankach i dyskusjach fandomowych)

W modzie jest krytykowanie "Gladiatora", bo twardziele nie ogladaja romansidel. A ja moglbym to ogladac kilka razy na dzien. nadal uwazasz, ze sie sile na krytykowanie, bo taka 'moda'?

31.12.2002
09:00
smile
[52]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> Nie napisalem 'znajacy sie'. Przeczytaj jeszcze raz. I znien styl, bo przestane Cie powaznie traktowac.

31.12.2002
09:04
[53]

garrett [ realny nie realny ]

TzymischePL --> w moim rankingu najlepszym filmem fantasy jednak będzie Conan Barbarzyńca, jasne że przegrywa z lotrem pod względem przepychu ekranizacji, efektów ale muzyka, klimat klasycznej heroicznej fantasy zawsze mnie przykuwają do TV. Co do Matrixa i innych filmów, ile ludzi tyle opinii, jednym się będzie podobał, inni docenia pomysł, wykonanie, jeszcze inni znajda 2 i 3 dno Ja zwykle staram się unikać kategorycznych określeń jak "tragiczny film" choćby by nie urazić czyiś gustów.
I przyznasz że jednak przed Lotrem taki Viggo Mortensen czy Sean Bean to była 2 liga holywoodu, ale Chrsitopher Lee to już ekstraklasa choć przed lotrem to grał właśnie w serialu Robin Hood który neistety kiedyś puszczał polsat.

31.12.2002
09:07
[54]

TzymischePL [ Senator ]

hmm to na szybko Mortensen ----> Armi Boga, Znikajacy punkt....Karmazynowy przypływ, Morderstwo doskonałe, Życie Carlita,
Lee ---->A Tale of Two Cities, The Wicker Man, The Man with the Golden Gun, 1941, of corz Drakula i z tego co wiem to ma rekord Guinessa za najwieksza w dorobku liczbe rol filmowych..
Cate Blanchett - -----> posiadaczka zlotego globu, BAFTY......

Jestes pewny ze chodzi ci o Braveheart? z gibsonem
sory ale tam gra Gibson ----> kiepski aktor wszedzie gra tak samo...
Sophie Marceau
a reszta to nawet nie jest 3 liga....


NAdal tak uwazam. A o Gladiatorze sie nie wypowiem....jestem milosnikiem historii starozytnej wiec....

31.12.2002
09:09
[55]

TzymischePL [ Senator ]

Garret ====> Czyli jakosc aktora dla ciebie to ilosc durnych oskarkow i bycie na pierwszej stronie okladek a nie aktorstwo..to sie zgodze ale jesli Seana Beana mozna nazwac 2 liga (pomijam swietne role w Serri o poruczniku Sharpie) to Mortensena nigdy jesli sie widzialo genialna kreacje w Armii Boga.

31.12.2002
09:11
[56]

TzymischePL [ Senator ]

gdzie obiektywni i znajacy kino ludzi

cytat z Ciebie - znajacy sie = skrot myslowy od "znajacy kino".

31.12.2002
09:14
[57]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Ej, dobra, mniejsza o ligowe klasyfikacje. Dla mnie nikt nie przebije Gajosa, a o ligach swiatowych ten facet nawet nie moze myslec. Nie o to lata. Chodzi o to, ze LotR wzbudza emocjonalne reakcje powodujace, ze albo mu sie daje 10/10 albo 1/10, potem szuka sie argumentow. Nigdy nie mowilem, ze to nic nie warty zlepek obrazkow (jak Wiedzmin), ale nie mowcie mi, ze film ma w sobie przeslanie inne niz pokazanie ksiazki, ktorej sie nie da dobrze pokazac. I to, czyni go miernym.

31.12.2002
09:18
smile
[58]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No a dla mnie Matrix zasluguje na 3 miejsce, tak jak Wiedzmin na 865 :-)))
No wiec powiedz mi TzymischePL, nie znaja sie, bo Matrix za wysoko? A coz to za argument? Popatrz na strony glosujacych, poczytaj co tam pisza, moze wtedy wreszcie uznasz, ze swiat nie dzieli sie na 'dresow' i wspanialych milosnikow "Wladcy..."

31.12.2002
09:18
[59]

TzymischePL [ Senator ]

Garret ===> Ja bardzo ale to bardzo cenie Conana Barbarzynce, ale w kwestii filmu fantasy to Lotr mimo wszystko jest najbardizej klasyczny (sila rzeczy) ze wszystkich jakie powstaly.
Co do stylu rothon, to tak po Twojemu napisalem to o Matrixie....

31.12.2002
09:19
[60]

garrett [ realny nie realny ]

TzymischePL --> dlaczego piszesz ze oceniam aktorow poprzez oskary i kolorowe okladki, przeciez nic takiego nie napisalem , a na kolorowych okladkach to ostatnio króluje raczej Mortensen ;)
Oglądałem Armie Boga, pamiętam bardziej rolę Christophera Walkena niż Mortensena jako szatana, choć oki przyznaje że był niezły ale na tym koniec dobrych ról przed lotrem.
A pana Ch. Lee to cenię przede wszystkim za stare hammerowskie horrory klasy B czy jak to się tam mówi

31.12.2002
09:23
smile
[61]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

"Co do stylu rothon, to tak po Twojemu napisalem to o Matrixie...."

[...] Widzisz ja moge teraz napisac ze wkurzaja mnie tepi dresiarze, przypierd....y sie do filmu LOTR, ktorzy maja zapryszczone geby, IQ na poziomie temperatury pokojowej a o argumentach nigdy nie slyszeli. BO jedyne co w tgemacie filmu potrafia powiedziec to stek kretynizmow bez ladu i skladu ew. zasnalem na filmie. Nic wiecej.

To o Matrixie?

31.12.2002
09:24
[62]

TzymischePL [ Senator ]

Widzisz a moze ty uznasz ze swiat nie dzieli sie na "znajacych sie na filmach" i od 17 - 20 latkow, hodujacych wlosy wojownika (buehehe) i majacych juz je centymetr za ucho! milosnikach Lotra...
Widzisz dla mnie MAtrix jest taki jak dla Ciebie lotr a nawet gorszy, i ktos kto uznaje Matrixa ze 3 najlepszy film w historii kina sorry ale nie zna sie na kinie....Po prostu. Jestem w stanie wymienic od reki co najmniej 10 filmow ze znacznie glebszym przeslaniem i X-razy lepszym aktorstwem (i jest szansa ze tylko 2 z nich beda wyzej... Blade Runner, 2001:Odyseja Kosmiczna, Metropolis - to z gatunku SF)

31.12.2002
09:25
smile
[63]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Wiecie co, nagadalismy sie o "Narrenturm" az mnie rece rozbolaly *smieje sie*

31.12.2002
09:25
[64]

TzymischePL [ Senator ]

Garret ====> to polecam jeszcze Vanishing Point... A co do Armii Boga...coz Christopher Walken jest na pierwszym miejscu wsrod aktorow ktorych cenie.

31.12.2002
09:29
smile
[65]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Przestan TzymischePL z podawniem tytulow. Ponawiam propozycje - poczytaj strony dajacych punkty, a sugeruj ocene wiarygodnosci oparta o mozliwosci wymienienia "zelaznych pozycji" kina sf :-)

31.12.2002
09:29
[66]

TzymischePL [ Senator ]

Poprzedzilem to Widzisz ja moge teraz napisac ze i zrobilem to specjalnie zeby cie wkurzyc. W zamian tego co napisales o "wojownikach....". Wet za wet...

31.12.2002
09:29
smile
[67]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

'nie' zjadlem, buuuuu

Poprawiam:
Przestan TzymischePL z podawniem tytulow. Ponawiam propozycje - poczytaj strony dajacych punkty, a sugeruj ocene wiarygodnosci oparta o mozliwosci wymienienia "zelaznych pozycji" kina sf :-)

31.12.2002
09:30
smile
[68]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

No i znowu zle, leeeeee
Przestan TzymischePL z podawniem tytulow. Ponawiam propozycje - poczytaj strony dajacych punkty, a niesugeruj ocene wiarygodnosci oparta o mozliwosci wymienienia "zelaznych pozycji" kina sf :-)

31.12.2002
09:31
smile
[69]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> Przyznaj sie, jestes takim wojownikiem? :-))))

31.12.2002
09:32
[70]

TzymischePL [ Senator ]

Rothon ===> Wybacz mi, ale ja mam alergie na "ludzi znajacych kino". W dawnych czasach licalnych aktywnie uczestniczylem w DKF i wyjazdach do Bydgoszczy na zjazdy DKF'ow... I nigdy w zyciu nie spotkalem sie z taka masa
pretensjonalnosci, achow i ochow. Mozna to nazwac urazem ale ja poprostu tych ludzi nie lubie i ze wzajemnoscia bo wiem ze niektorzy z nich to mnie do dzisaj nie nawidza a minelo juz dobre pare lat....

31.12.2002
09:33
[71]

TzymischePL [ Senator ]

Rothon ===> nie nie jestem. :> heheh a ty przyznaj ze jestes takim dresiarzem :))))))))

31.12.2002
09:37
smile
[72]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> Aaaaa, z tymi 'znajacymi' to czesto tak jest, zrazaja do siebie ludzi, bo wydaje im sie, ze ich wiedza rosnie wprost proporcjonalnie do zaangazowania w klotnie hahahahaha. Rozumiem Cie.
Dresiarzem? Hmmmmm, jakis dres gdzie pewnie mam, ale predzej to znajde piankowe spodnie narciarskie :-)))))

31.12.2002
09:37
smile
[73]

garrett [ realny nie realny ]

rothon, TzymischePL --> w realu taka dyskusja by się skończyła wypadem na piwo :))

TzymischePL-> też się kręcę dużo wokół kina (nawet sami kręcimy :) czy DKFu i masz rację ze jest tam mnóstwo wszystko wiedzących "fachowców" kina , takich co krzyczą że film jest kultowy, a jak się to zaneguje to cię nazwą burakiem i tyle :)

31.12.2002
09:44
[74]

TzymischePL [ Senator ]

garret, rothon ====> z tym piwem to dobry pomysl. Jak ktorys z was jest ze slaska (gornego) to zapraszam.
A swoja droga nie wydaje wam sie ze najbardziej naduzywanym slowem ostatnimi czasy jest "kultowy/e/a"???
Gdzie sie nie spojrze to wszystko jest kultowe....

31.12.2002
09:47
[75]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Nie to żebym się czepiał, ale LoTR jest dla mnie beznadziejny w porównaniu z "Willow".
Poza tym, poza rozmachem scenicznym LoTR nie prezentuje nic nowego ....

31.12.2002
09:51
smile
[76]

garrett [ realny nie realny ]

TzymischePL --> kultowe ? myslałem ze "zajebiste" :) hehe ale sam często nadużywam słowka "kultowe"
Co do piwa to jakby co pamiętaj o poznańskim Pyrkonie, gdy będę znał wszystkie szczegóły podam je w wątku o Georgu R.R.Martinie.

31.12.2002
09:52
[77]

TzymischePL [ Senator ]

Hellmaker ====> wiesz jest to film na podstawie ksiazki ktora jest ojcem gatunku wiec trudno zeby prezentowal cos nowego skoro wszystko co bylo pozniej w mniejszym lub wiekszym stopniu wzoruje/wzorowalo sie na LotR....

31.12.2002
09:55
[78]

TzymischePL [ Senator ]

garret ====> na pyrkonie to chyba bede juz dawno mialem sie wybrac odwiedzic paru znajomkow w poznaniu :D

31.12.2002
10:14
smile
[79]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL, garrett--> Ja to mam do Was troche daleko, ale czasem ruszam sie z Lublina i nie wykluczam, ze wiosna zawitam do ktorejs z knajp :-)))
A "Willow" rzeczywiscie jest fajny :-)))

Co do slow, to najpopularniejsze jest 'spoko' hihihi ("Spoko machasz herami", jak to cytowal niedawno Miodek :-)))))

05.01.2003
01:35
smile
[80]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Rothon------->Nie chciałam się z Tobą kłócić, zwłaszcza w kwestii LoTR, więc tylko o jednym powiem. Tak, LoTR jest dnem totalnym bo ma aktorów z II ligi(Twoim zdaniem). A nie wiem czy wiesz, że specjalnie PJ takich wybrał...osobiście nie byłabym zadowolona widząc Connery'ego jak Gandalfa(a zastanawiano się nad tym) czy Di Caprio jako Froda (dobra, przesadziłam:)
Druga liga? Klasyfikujesz aktorów po tym jak często o nich mówią w prasie brukowej? Gratuluję.

05.01.2003
02:30
smile
[81]

Mastyl [ Legend ]

Ja was pogodze, bo zaraz miłosnicy zarówno Matrixa jak i LOTRa na mnie naskoczą :)

Zarówno Matrix jak i Lotr, to nie zadne filmy tylko teledyski, gdzie jeden za drugim biega, nikt z nikim nie rozmawia, a momenty kulminacyjne to sceny walk. Nie tego oczekuje od filmów. Od filmów oczekuje tego zeby cos mowily, albo chociaz zeby ktoś na nich mówił. W kinie s-f oraz fantasy chyba jeszcze nigdy... może za wyjątkiem "Łowcy androidów" tego nie dostałem. Kino s-f oraz fantasy nie zasługuje na miano kina. To po prostu zlepek obrazów, karmi oko ale nie karmi mózgu. Mozna sie bezwiednie gapic na jakies plastokowe wybuchy, ktos z kims walczy, jakies dorgie kostiumy, ale czlowiek se mysli "po cholere takie cos komus? Po co oni to zrobili? I ile takie bzdury kosztuja?". Owszem w matriksie jest jeszcze kilka kultowych momentów do zapamiętania, ale do zapamietania sa głównie przez swoje efekty wizualne (w przeciwniesntwie do LOTR nie wali nas po oczach plastikowosc dekoracji, i to ze ten troll jest renderowany w 3d studio).
Czemu to pisze i czemu koniecznie chce to na sile krytykowac? PO co mi to? Ano zezloscilem sie dzis strasznie na kino amerykanskie. Dotad uwazalem ze taki bunt wobec gatunku to dziecinada, warta co najwyżej ironicznego usmiechu. Ale dzis poczulem nagla nienawisc do kina hollywodzkiego. Tak wielką ze gotow jestem nie isc do kina przez rok. Omal nie rzucilem pilotem w ekran.
Co było przyczyną? Ano film "Blade - łowca wampirów". Przyznam ze tak zenujacej totalnej bzdury dawno nie widzialem. Poczulem zazenowanie ze cos takiego w ogóle ktos ogląda. Debliny, bezmozgi, glupi, tandetny, i jeszcze efekciarski film. Bohaterowie nie rozmawiali, tylko wypowiadali w 100% przewidywalne komunaly. Same rysy charakterologiczne bohaterow "Blade'a" to tandeta niegodna nawet komiksow Marvela. Idiotyczne epatowanie przemocą, debilna sztampowa fabula, która wymyslilby 12-latek w 5 minut. Jako bonus 1000 kretynskich niespójnosci fabularnych. I oto taki film kosztuje setki milionow dolarow (przykladowo mowie, nie wiem czy nie kosztowal np 40 mln $) a ida na niego miliony ludzi w kinach calego swiata. Jak to jest mozliwe? Czy ludzie nie maja mózgów? Czy komus sie to moze podobac? A jesli nie, to czemu chodza?

Przyznam ze obejrzenie "Blade'a" bardzo negatywnie nastawilo mnie takze do innych amerykanskich filmow s-f oraz fantasy. Z bolem stwierdzam ze rzeczone Matrix czy Lotr sa tylko niewiele madrzejsze od wspomnianego "Blade - vampire hunter". I wale czy milosnicy Matrixa i LOTR mnie nie zwymyslają. To moja opinia, i nikt mi jej nie odbierze, dzis moze troche wyostrzona... Te filmy sa glupie, a dzis miarka tolerancji dla glupich filmow mi sie przebrala.

I na koniec jeszcze mala, frapująca mnie teza:

Kino s-f oraz fantasy dopóty bedzie kinem uposledzonym wobec kina normalnego, dopoki bedzie w nim tak jak jest teraz, a mianowicie beda powstawac tylko FILMY AKCJI. W S-f moze i sie ze dwa wyjatki znajdą, ale prosze wskazac film fantasy nie stawaijacy na akcje i wymachy mieczami. A kino akcji to niestety kino glupie choc przyjemnie je czasem poogladac, ale tylko w dobrym wykonaniu, a tego z kolei jakby za malo).

05.01.2003
08:56
[82]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Nie FoXXXMagda, klasyfikuje aktorow po tym ile zarabiaja, w czym moga grac w kinie glownonurtowym (nie w jakis bajeczkach o potworach i pierscieniach) i na ile podoba mi sie to co robia na ekranie. Wiem takze, ze gdybys nie popatrzyla do netu to o zadnym nie wiedzialabys nic poza tym, ze byli w obsadzie LotR.

" A nie wiem czy wiesz, że specjalnie PJ takich wybrał"
Wam, ale co to oznacza? Czyzby osobisty wybor PJ czynil kogos pierwszoligowym aktorem? Cos bredzisz.

A co do Connery'ego jako Gandalfa, to ja bylbym zadowolony. I co? Gowno nie argument podajesz.

I jeszcze cos - nie gadam z maniakami, bo nie sluchaja co sie do nich mowi, tylko plota jak nakreceni swoje. Poza tym nadymaja sie i udaja skrzywdzonych tym, ze kogos nudzi jakis Aragorn biegajkacy po lesie.

05.01.2003
09:58
[83]

TzymischePL [ Senator ]

MAstyl ====> obawiam sie ze nie ogladales za duzo filmow SF.... JEsli wg. Ciebie tylko "Blade Runner" mial to wszystko czego nie zobaczysz w MAtrixie. Powininenes koniecznie nadrobic...
Co do fantasy ----> Przeciez to jest najwieksza zaleta filmow fantasy. Walka, akcja, magia, czary itp. Kto by chcial ogladac eee hmm wynaturzenia Gandalfa, albo Amelie w konwencji Fantasy?????
Co zas sie tyczy Trolla --- coz zrob lepszego.....

05.01.2003
10:00
[84]

TzymischePL [ Senator ]

rothon ====> a ja i tak bede obstawal przy swoim ze co jak co ale aktorzy w LotR sa akurat b.dobrzy.

05.01.2003
10:04
smile
[85]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

TzymischePL--> A niech tam, wszystko rzecz wzgledna. Ty nazwiesz ich tak, ja inaczej. Kwestia gustu i przyjetych metod klasyfikacji. Ale FoXXXMagdy nie slucham, bo ta kobita mowilaby, ze mamy do czynienia z pierwszorzedna obsada nawet wtedy, gdyby Gandalfa gral Heniek Maciąg, w dodatku po pijaku :-)))

05.01.2003
10:09
[86]

cronotrigger [ Rape Me ]

Zostało mi jeszcze 100 stron (Narrenturm)

Książka jest fajna ale nie taka jak Wiedźmin czy Lotr

05.01.2003
10:12
[87]

TzymischePL [ Senator ]

To sie nazywa FAN-atyzm...Mnostwo jest takich maniakow czy to Matrixa czy to LotR czy Sapkowskiego czy Tolkiena. Klapy na oczach - proba krytyki to jak zamach na niepodlegolsc albo cnote 15-letniej siostry.

05.01.2003
10:17
[88]

Drak'kan [ Thráin Saphireslinger ]

Narrenturm w sumie nie jest znowu takie ciekawe :/ Czytalem wiele ksiazek ktore mnie bardziej wciagnely jak chociazby LotR :)))) Musze przyznac ze nawet 74 tomowa Saga o Ludziach Lodu bardziej mnie interesowala mimo ze sa tam kawalki nudne. Sapkowski przunadzal na kazdym kroku, dopiero pod sam koniec akcja sie jakos rozwinela i bylo co czytac :/ Mam nadzieje ze kolejne czesci beda ciekawsze :)))

05.01.2003
11:45
[89]

Poke [ Konsul ]

rothon ->
Calkowicie cie popieram. Proza, a raczej "proza" Sapkowskiego jest wyjatkowo beznadzieja:
- kompletny brak wlasnych pomyslow
- infantylne slownictwo
- humor ktory okreslam slowem jako "gastryczny"
- absurdalne nieprawdopodobienstwa
- dluzyzny
- nierownosc akcji.

Przy Sapkowskim Sienkiewicz jest geniuszem, a wszyscy wiemy jakim byl pisarzem. IMHO - sukces Sapkowskiego polega na tym, ze pisze prostym jezykiem o prostych sprawach - jego powiesci godne pod wzgledem objetosci Ilicza Lenina, sa bardzo latwe w odbiorze i nie wymagaja JAKEGOKOLWIEK zastanowienia. Wiele osobo cos takiego lubi - wystarczy zobaczyc jaka popularnoscia ciesza sie rozne kretynskie telaturnieje/seriale/realityshowy w TV. Klasyczna rozrywka dla mas, na ktora nie nalezy zwracac uwagi ani sie nia przejmowac. Ot po prostu jeden z elementow otaczajacej nas rzeczywistosci ktore traktuje osobiscie jak zeszloroczny snieg...

Co do LOTR'a: ta sama zasada ktora dotyczy Sapokowskiego. Zreszta wiecej mozna by znalesc takich popularnych "arcydziel": nowe gwiezdne wojny, serial wiedzmin, rozne amerikanpaje, klony missionimposibble, wytwory rodzime jak Quo Vadis i wiele, wiele innych. Moja zasada - nie przejmowac sie. Jezeli sa ludzie ktorzy chca to czytac/ogladac to prosze bardzo, co mnie to obchodzi - jak ktos juz ma H2O w mozgu to mu juz nic nie zaszkodzi.
Aha, zeby nie bylo nieporozumien - dla mnie ktos moze mowic ze mu sie cos podoba/ nie podoba dopiero jak przekroczy pewien wiek, powiedzmy 20-25 lat. Czemu? Poniewaz wczesniej podoba sie generalnie wszystko, co zreszta jest naturalne poniewaz troche trzeba pozyc i troche zobaczyc aby miec pewien punkt odniesienia.

05.01.2003
12:04
[90]

Necromancer [ Generał ]

Mastyl - wiesz niektórzy chodzą do kina wlaśnie po to aby dać odpocząć mózgowi. :) Nie jestem wielkim fanem ani Matrix'a ani LOTR'a, choć nie powiem że te filmy mi się nie podobały. Cóż ja lubie kino akcji...

PS. Gdzie na filmweb.pl jest ten ranging bo go znaleźć nie moge. ;)

PS2. Żeby nie było off-topic. :) Jak już setki razy powtarzałem, Sapkowskiego skończylem na 10 stronie, choć jeśli bym musiał wybierać między nim a Sienkiewiczem to na pewno wybrałbym tego pierwszego. Ale nie jestem też fanem LOTR'a, (ani fantasy) przeczytałem - fakt ale to było dawno (2,5 roku temu :P)

05.01.2003
12:07
[91]

Paszczak [ Oaza Spokoju ]

Trzeba przyznać że nudnawy ten Narrenturn! Tak jak piszecie dopiero końcówka była ciekawsza! Z ulgą wróciłem do opowiadań Andrzeja Pilipiuka...

05.01.2003
12:10
[92]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Necromancer--> Po lewej stronie, pod katalogiem jest taki box "Top 10 Premiery" a pod nim odnosniki:
cala lista>>
Top 100 swiatowe>>
Top 100 polskie>>
Top 100 ludzie>>

tam wlasnie szukaj.

05.01.2003
15:52
[93]

TzymischePL [ Senator ]

Poke =========> a co powiesz o starych Gwiezdnych wojnach? Tak z ciekawosci pytam...

05.01.2003
18:11
[94]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Rothon-------->Tylko że dużo aktorów, jak to określiłeś, 'pierwszoligowych' dochrapało się wielkich ról po znajomościach...

"I jeszcze cos - nie gadam z maniakami, bo nie sluchaja co sie do nich mowi, tylko plota jak nakreceni swoje. "

To się nazywa dopiero umięjętność dyskusji, gratuluję. Piłkarzy można dzielić na ligi, ale aktorów? Pisarzy? Dlaczego Pilipiuk ma być gorszy od Sapkowskiego, bo mniej zarabia? Di Caprio jest dla Ciebie w pierwszej lidze pewnie, w końcu grał w 'Titanicu'! Ja nie mówię czy Blanchett jest w pierwszej lidze czy nie, tylko że nie powinno się w ten sposób dzielić aktorów, po wielkości gaży czy sławie filmu. Tylko po umiejętnościach aktorskich.

Dla mnie EOT

05.01.2003
18:26
[95]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

FoXXXMagda--> Uparcie swoje gadasz, dokladnie jak powiedzialem.
Napisalem, ze dziele patrzac na: ile zarabiaja + czy proponuje im sie duze produkcje kinowa nie o pierscieniach + jak prezentuja sie na ekranie (tu rzadzi moja subiektywna ocena, bo mam do niej prawo). A ty jak zawsze wybralas sobie 1/3 tego co napisalem i dalej nakrecona swoje.
I nadal tak bede czynil, jak wyzej, bo niby dlaczego nie wolno mi podzielic aktorow na kategorie wg. opisanych kryteriow i kategorii tych nazwac "ligami"?

A dlaczego pilkarzy mozna? Druzyny podzielone sa na ligi, pilkarze w nich graja. Czy jezeli Dudek dostanie kase z zespolu z II ligi i zgodzi sie na to, to znaczy ze sam reprezentuje II lige graczy? Pomysl zanim napiszesz.

Co do Pilipiuka, to w roku 2002 wydal trzy niezle sprzedajace sie ksiazki, skad wiesz, ze zarabia mniej od Sapkowskiego?

I koncz sobie, bo jak powiedzialem, z toba nie warto wchodzic w zadne dialogi. Nie dlatego cie nie lubie, ze jestes nakrecona Sapkowskim i Tolkienem (to mnie wali akurat), ale dlatego, ze nie potrafisz normalnie prowadzic dyskusji na zaden temat. Unosisz sie, udajesz urazona ksiezniczke, krytyke wszystkiego bierzesz za atak personalny, wreszcie nic konkretnego nie powierdziawszy piszesz EOT. Jak dorosniesz, to pogadamy, poki co dawaj lepiej rady zlamanym sercom. I nie pisz bezposredno do mnie (rothon-->) skoro po kolejnym poscie robisz [Escape]. Zegnam.

05.01.2003
18:42
smile
[96]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

Jeszcze cos mi sie przypomnialo odnosnie dzielenia na ligi. zastanawiam sie, czy dlatego nie mozna dzielic aktorow, bo to zawod artystyczny? Uduchowniony? I barbarzynstwem byloby klasyfikowanie artyzmu na grupy? Ze niby sztuka jest jak poker (uklad kart, nie cala gra) czyli nie ma starszego/mlodszego, gorszego/lepszego? Poker to poker, artyzm to artyzm?
Hmmmm, a jeszcze sto lat temu, moj dziad nie puszczal aktorow na pokoje, przyjmowal ich w przedpokoju, nazywajac kuglarzami. Takie bylo ich miejsce na drabinie spolecznej :-)))))

05.01.2003
18:49
[97]

Przezdzieblo [ Konsul ]

"Narrenturm" przeczytałem, bynajmniej nie z "psiego obowiązku", ale bo chciałem. Jak dotąd Sapkowski nie zawiódł mnie ni razu, także i najnowsza książka jest satysfakcjonującą lekturą. Owszem, jest pod pewnymi względami gorsza od "Wiedźmaków", może nie aż tak baśniowy świat i mogąca wprawić w zniecierpliwienie "drogowa" fabuła. Dużo tu akcji, tzw. gagów, bardzo dużo cytatów, i tych ksiażkowych, i tych funkcjonujących, powiedzmy, w świadomości teraźniejszej. Można się dopartywać ostrego ataku na Kościół, można i komentarza do polityki. Trudno czasem objąć dynamiczną akcję i połapać się kto z kim, a raczej przed kim, ucieczki i pościgi, od mnogości punktów kulminacyjnych zapłakałby niejeden historyk literatury- strukturalista.

Warsztatowo Sapkowski zawsze był znakomity, sądzę, że dobrze by mnie się czytało książkę kucharskę, poradnik ziołolecznictwa tudzież praktyczny kurs obsługi skrawarki, gdyby sygnował toto swoim nazwiskiem. Scena erotyczna, słusznie, wzorowana na tej u Eco ("Wahadło Foucaulta") znakomita, porównywalna z "biblioteczną" z pięcioksięgu. Erudycyjnie jest naprawdę mocny, ktoś pytał o "Opowieści kanterberyjskie"? Tak czytał, pewnie i nie tylko to. Zabawa konwencją to nie wszystko, potrzebny jest talent, który Sapkowski bez watpienia ma. A że wzoruje się na Włochu-humaniście? Eco to dobry wzorzec.

Proza Sapkowskiego ma i zwolenników (nawet, zgroza, fanów), i przeciwników. Można ścierać poglądy, nie dochodząc do satysfakcjonującej konkluzji, bo o gusta, choć się o nich dyskutuje, są niemal niezmienne. Komuś się nie podoba styl? Jego wola. Ale erudycyjne przygotowanie autora, poziom jego oczytania można ocenić, i w przypadku Sapkowskiego ocena jest wysoka.

05.01.2003
22:50
[98]

Poke [ Konsul ]

TzymischePL ->
Co mysle o starych Gwiezdnych Wojnach? To piekna BASN! Nie film S-F, nie kino akcji, nie kino familije ale wlasnie basn w pelnym tego slowa znaczeniu. Spojz na bohaterow - czern i biel, a najbardziej tragiczna postacia jest przeciez wcielenie zla czyli Vader. Ale tak jak w klasycznej basni zly bohater nie moze byc zly do konca, inaczej nie byla by to basn a przerazajaca rzeczywistosc. To wlasnie zwyciestwo dobra nad absolutnym zlem, poprzez milosc nadaje temu utworowi niepowtarzalnej glebi. To dzielo ponadczasowe tak jak Krolowa Sniegu Andersena i w pewnym sensie jest tutaj mowa o tym samym problemie otaczajacej nas rzeczywistosci.
Co do "nowych" GW - film beznadziejny tak jak tylko beznadziejnym moze byc utwor (nie wazne czy to proza, film, muzyka czy cokolwiek innego). Nowe GW sa tak puste jak glowa ich rezysera i wyprane z glebi dokladniej anizeli mozgi sluchaczy Radia M. To po prostu dowod na to ze pan Lucas jest co prawda dobrym biznessmanem ale beznadziejnym rezyserem.

05.01.2003
23:12
[99]

Aen [ MatiZ ]

Co do LOTR, zauważam, dość częste zjawisko na GO, że niektórzy robią z siebie wielkich indywidualistów, na przekór innym ,krytykując to, co miliony uwielbiaja...Wydaje mi się, że niektórzy nie czytali chyba książki. Ja czytałem, i film IMO znakomicie został zrobiony, po mistrzowsku usunięto niektóre sceny bez niszczenia fabuły...Ale co ja tam wiem, przecież nie jestem indywidualistą, nie bluzgam na Władcę, bo innym się podobał.....

05.01.2003
23:18
[100]

Poke [ Konsul ]

Aen ->
Miliony takze uwielbiaja seriale brazylijskie i McDonalda. I co? To oznacza ze sa to wartosciowe rzeczy? Zero podniesione do nieskonczonosci nadal jest zerem.

Ps.
Dobranoc, chetnie porozmawiam dalej ale jutro.

06.01.2003
08:55
[101]

TzymischePL [ Senator ]

Poke ===> A widzisz i tu wychodzi hmm to ze gadasz bzdury. Do 1 Trylogi SW masz sentyment bo ogladales ja jako dzieciak i wydaje ci sie ze jest lepsza niz nowe czesci SW. A to gowno prawda. Nowe GW sa DOKLADNIE takie same jak STARE. Fabula jest tak samo infantylna i tak samo naiwna. Dialogi sa tak samo kiepskia a gra aktorska nie najwyzszych lotow. A epizody 4-6 tak samo wtedy bazowaly na efektach jak E1 i E2 teraz. I CO Z TEGO? Film sie przyjemnie oglada jest mila rozrywka. A tekesty o basniach, ponadczasowosci itp/ to mozesz miedzy bajki wlozyc pieprzysz niemilosiernie.
Powiem to co mowilem w watku o SW - FILM SIE NIE ZMIENIL ZMIENILISMY SIE MY/B] JEGO ODBIORCY. Dla nas nowa Trylogia to chała dla 7 letniego brata mojej zony stara trylogia to nudziarstwo a nowa trylogie oglada z wypiekami na twarzy tak jak ja kiedy e4-6. Przypomnij sobie ile miales lata jak ogladales to poraz pierwszy i zastanow sie....
Pozostaje pytanie czy ktokowliek z nas (ja, ty, miliony ludzi) sa wladni wyznaczac jakosc i to czy cos jest zerem czy nie zerem. Tysiace albo miliony ludzi uwielbia Abakanowicz, Gretkowska, filmy Bunueala, czy syfiate wegetarianskie zarcie i CO Z TEGO???? NIC. Ja osobiscie lubie wszystkie SW, LotR i inne. A pieprzenie o ponadczasowosci SW:E4-6 zbywam pustym smiechem...Bo coz pozostaje wiecej...

06.01.2003
09:32
smile
[102]

SER-JONES [ Generał ]

Jeśli chodzi o nowe dzieło Sapka to moim zdaniem jest dużo lepiej niż te bajeczki o wiedzminie. Nie powiem żeby bardzo mnie wciągnęło ale jakoś czytam (co wejde do kibla to parę stron do przodu;) Samson Miodek, hehehe.
Chciałem tylko nawiązać do tematu;)

06.01.2003
09:44
[103]

Mastyl [ Legend ]

Tzymishe PL - co nowych i starych SW to nijak nie mozna sie zgodzic. W latach 70 robilo sie duzo inteligentniejsze filmy akcji niz dzis. Takze SW zpstalo zrobione w ciekawszej konwencji - pelno w nim rzeczy, które mozna uznac za kultowe i oryginalne - jak chocby taki szczególik:.żolnierze Imperium chodza w mundurach stylizowanych na naziastowskie. Dźwięk lecacego mysliwca TIE, hełm Vadera czy wygląd AT-AT. To wszystko naprawdę tworzono ze wielkimi rezerwami swieżosci .To byla nowa jakosc, twórcy robiąc SW chcieli zrewolucjoniowac rynek głupawych wtedy space-oper (przyjklad "Forbidden planet" z Leslie Nilesenem). Wiedzili tez ze moze im sie to udac, stad cala masa oryginlanych rzeczy - pomyslow mlodych i natchnionych inzynierow filmowych. Natomiast to co widze E1 (E2 nie widzilaem nawet jeszcze) to fuszerka i odwalona na przymus za grube miliony dolarow profesjonalna robota. Tworcy SW juz maja pozycje kultowych, i nic nikomu nie muszą udowadniac! I to jest najgorsze, bo tez nic ciekawego i oryginalengo nie pokazują. Wszytsko juz bylo, wszytsko juz widzialem, powielane X razy, w dodatku wlasnie od pierwszej trylogi. Waż zjadal wlasny ogon, twórcy SW sami siebie parafrazują. Szkoda ze kopalnia swiezych pomyslow juz sie im skonczyla a zostaly tylko watpliwej jakosci bzdety typu Jar-jar Binks - no bo nijak tej pokraki nie mozna porownac do Chewbacci albo tych malych stworkow w kapturakch.

06.01.2003
09:57
[104]

TzymischePL [ Senator ]

Mastyl ====> Zrzuc klapki z oczu i spojrz na SW obiektywnie. Przyjzyj sie fabule, grze aktorskiej, dialogom i calej reszcie i....okaze sie ze E1-2 nie wiele rozni sie od E4-6... Wiem to z autopsji. Jestem ogromnym fanem SAGI (starej i nowej) i niczym sie nie roznia. Ja sie zmienilem i wole E4,5,6...

06.01.2003
10:19
smile
[105]

SER-JONES [ Generał ]

Coś mi się zdaje że niektórzy próbują tu coś udowodnić. Wcześniej nie czytałem poprzednich postów, ale teraz zerknąłem trochę i widzę, że pan Rothon trochę przesadził. Przykład to np. pomurnik, przeca ta postać pojawia się co jakiś czas i jest dość istotnym elementem całości, wnosze z tego, że nie można o tej postaci nie wiedzieć (chyba że się ksiązki nie czytało). Co prawda to raz pisze, że czytał, a raz że nie, wiec co jest. Porównanie Sienkiewicza do Sapkowskiego to chyba jakaś pomyłka, a jeśli chodzi o Tolkiena to jest on dla mnie mistrzem i Sapek nigdy mu nie dorówna.
Osobiscie bardzo cenię wypowiedzi pana Rothona, (może to ze względu na podobne zainteresowania w młodości;) ale tym razem trochę przesadził. Zupełnie się z nim nie zgadzam w tym temacie. Poprosze o jakieś sensowne kontrargumenty w tej sprawie, bo ja napisałem chyba zupełnie bez sensu. Mam nadzieje że nikogo nie uraziłem, teraz możecie mnie skrytykować.

06.01.2003
10:36
smile
[106]

Mastyl [ Legend ]

maly OT

A wlasnie, ciekwe czy wiecie jak wygląda pomurnik na prawde? Jak czytalem to myslalem ze to jakis ptak drapiezny typu sepa, ale w polskiej odmianie. Sprawdzilem i okazalo sie ze to krewniak zwyklego wróbla :)

06.01.2003
10:37
smile
[107]

garrett [ realny nie realny ]

SER-JONES --> jak pamiętam wypowiedzi bardziej się koncentrowały wokół ludzi bezkrytycznie wielbiących sapka czy tolkiena , którzy poza "sapkowski wielkim pisarzem jest" lub "lotr jest kultowy" więcej nie potrafią dodać

06.01.2003
10:37
[108]

TzymischePL [ Senator ]

Mastyl ====> Smiem twierdzic ze to nie byl zaden OT cala ta rozmowa o LotR, SW to byly OT :>

06.01.2003
10:59
smile
[109]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

SER-JONES--> Ludzie maja mnie za takiego typa, ktory nie dosc, ze ma bardzo skrajne poglady, to w dodatku zwykle wyraza je w sposob troche za mocny. Niektorzy mowia: agresywny. Co nie zmienia faktu, zem malo lubiany za owa skrajnosc i dobitnosc. Powiem w kazdym razie jedna rzecz, syntetycznie: Sapkowski ze swoja opowiescia o kapuscie, rozpoczynajac i w sumie okrecajac awanture o temat lozkowy kpi sobie z idealu rycerza. Wolno mu i pewnie blizszy jest prawdy, niz ktokolwiek. Jednak ja, ja jestem zwolennikiem czytania o Graalu i stad moze wyplywac niechec, niejako "na wejscie".
Pomurnika wyjasniam, ze byl on w zdaniu pytajacym do imc FoXXXMagdy, ktorą probuje czasem jakos wciagnac do dyskusji, chocby jak z tym ptakiem, zamianami i cisza, zwiazku ktorych czasem nie wyczuwam *smieje sie*
A dlaczego uwazasz, ze Sapkowskiego i Sienkiewicza porownywac nie mozna? Toc opisy miasteczek popelnione przez tego pierwszego zdecydowanie maja charakter starych opowiesci historycznych. To samo postaci, duza ich grupa i krotkie jasne opisy. Pewnie, ze moze lepiej pisac o porownaniu z Kraszewskim, ale ja sie na to nie odwaze. Jeszcze.
Generalnie jedna sprawa, w ktora zawiklali mnie czytajacy. Nie ujmuje nic ASowi, sam pamietam jak po debiucie w Fantastyce rozplywalem sie w pochwalach, ze oto narodzial sie mistrz nad mistrze. Ale stary juz jestem i czasem moja stara glowa rozpamietuje inne, bledne pewnie, ale jakos blizsze mi klimaty. Pozdrawiam.

06.01.2003
11:21
smile
[110]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

I jeszcze cos powiem, bo mnie na tlumaczenie sie dzis naszlo *smieje sie*
Obserwuje u siebie bardzo niedobra maniere. Otoz z literatury krajowej cenie sobie ponad wszystkich trzy nazwiska: Marka Hłaskę, Poldka Tyrmanda i Stefana Wiecheckiego zwanego Wiechem. Trzech gosci, trzy razy literatura glownonurtowa. I tak mi sie jakos robi, ze co czytam Polaka, to odruchowo porownuje do trzech wymienionych. No i moze dlatego Sapkowski ze swoim dowcipem mi nie pasuje. Bo ciagle mam w pamieci cwaniacki styl wymienionych.

06.01.2003
11:41
[111]

Poke [ Konsul ]

TzymischeP->
"Do 1 Trylogi SW masz sentyment" Sentyment?! No bez zartow prosze. Rownie dobrze moglbys sprobowac mi wmowic ze skoro wychowywalem sie w komunie to powinienem tesknic za tamtym ustrojem, bo przeciez przypomina mi moja mlodosc. Zastanow sie co piszesz. Co ma piernik do wiatraka? Aha - co do bajek i podnadczasowosci: widze ze Twoje podejscie do filmow jak i pewnie calego swiata jest wyjatkowo prostolinijne - nie meczy Cie to na dluzsza mete? Jak znam zycie to zapewne wysmiewasz teorie Dänikena ale za to swiecie wierzysz w Swiatowy Spisek Terorystow przeciwko USA. Wspolczuje Ci.

rothon ->
Ciagle masz 100% mojego poparcia w dyskusji!

06.01.2003
12:03
[112]

TzymischePL [ Senator ]

Poke ====>
bez zartow prosze. Rownie dobrze moglbys sprobowac mi wmowic ze skoro wychowywalem sie w komunie to powinienem tesknic za tamtym ustrojem, bo przeciez przypomina mi moja mlodosc.
Powiedz ile miales lat ogladajac poraz pierwszy SW i zastanow sie co wtedy czules i czy cos z tych uczuc w Tobie nie pozostalo. Potem przypatrz sie jakiemus 6,7 albo 8 latkowi i zobacz jak on wyglada ogladajc E1 albo E2. Roboty,
Jar-Jara, malego Anakina jakze podobnego do przecietnego 7 latka... Myslisz ze na pokoleniu MTV, Internetu, Gier komputerowych wrazenie robi stara SAGA? Oni odnajduja siebie w nowej sadza, ktora niesie dokladnie takie same wartosci z tym ze w wersji strawnej dla mlodych...
Zastanow sie co piszesz. Co ma piernik do wiatraka?
Sam sie lepiej zastanow.
widze ze Twoje podejscie do filmow jak i pewnie calego swiata jest wyjatkowo prostolinijne - nie meczy Cie to na dluzsza mete?Jak znam zycie to zapewne wysmiewasz teorie Dänikena ale za to swiecie wierzysz w Swiatowy Spisek Terorystow przeciwko USA. Wspolczuje Ci.
[Sarkazm mode]
A ja widze ze jestes psychopatycznym przestepca napadajacym na staruszki. Nie meczy cie to?
[/Sarkazm mode]
Poczules sie milo?
Wybacz ale guzik o mnie wiesz. Uwazasz ze obrazenie, obrzucanie inwektywami to takie super? Jestes wielki bo ukryty gdzies za miliardami bitow? Otoz, nie sprowokujesz mnie, nie znize sie do poziomu obrazania, opluwania i gnojenia. Ja powiedzialem swoje - chcialem dyskusji ty wolisz obrazac. I uwazasz sie za bardziej ambitnego? Wybacz.

06.01.2003
12:23
[113]

SER-JONES [ Generał ]

Rothon --> No, z tym pomurnikiem to jakoś przeszło, ale jeśli chodzi o Sienkiewicza to nie daruję. To tak jakby porównywać malucha do mercedesa. Sienkiewicz był wielkim pisarzem, a Sapkowski jest niestety tylko dobrym fantasą. Ostatnio trochę się podciągnął, podobno bardzo długo przygotowywał się do napisania tej trylogii i ze względu chodzby na to warto poczytać, niestety w dalszym ciągu nie widzę czym tu się zachwycać. Widać oboje nie przepadamy za Sapkiem ale trochę z innych powodów. W sumie to marny ze mnie czytelnik, teraz to raptem kilka książek w roku i to nie zawsze całe więc nie mam wiele do powiedzenia w temacie ogólnym. To tyle.

06.01.2003
12:34
[114]

Poke [ Konsul ]

TzymischePL->
Czyzby dla Ciebie obrzucanie inwektywami bylo wtedy gdy sie nie zgadzam z Twoim zdaniem tzn nie twierdze ze GW i LOTR to arcydziela kina,a wprost przeciwnie - to szmira do kwadratu? A oprocz tego jestem na tyle bezczelny ze mam inny charakter i punkt widzenia ktory jest calowicie niezgodny z Twoimi wydumanymi teoriami. Taaa... Skad ja to zmam. Wybacz, ale ta dyskusja znowu do nieczego nie prowadzi: mozesz sobie ogladac Lotra, wzdychac przy nowych GW, uwazac Wiedzina za klasyke Swiatowa - rob co chesz, mnie to nic a nic nie obchodzi.

06.01.2003
12:54
[115]

TzymischePL [ Senator ]

Poke ====> zapytam wprost czy czytasz wlasne wypowiedzi przed ich opublikowaniem?
BO:
widze ze Twoje podejscie do filmow jak i pewnie calego swiata jest wyjatkowo prostolinijne - nie meczy Cie to na dluzsza mete? Jak znam zycie to zapewne wysmiewasz teorie Dänikena ale za to swiecie wierzysz w Swiatowy Spisek Terorystow przeciwko USA. Wspolczuje Ci.
Jak nazwac to zdanie napisane przez ciebie o 11:41? Czyz to nie jest atak na mnie, osobisty przytyk? A przede wszystkim ocenianie kogos o kim nie masz zielonego pojecia?
No comments chlopie
Hmm powiem Ci skad to znasz...Wlasnie taki jestes. Badz laskaw wskazac jedno miejsce, jeden watek, jeden moj artykul gdziekolwiek na sieci i nie na sieci gdzie napisalem ze:
ze GW i LOTR to arcydziela lub ogladac Lotra, wzdychac przy nowych GW, uwazac Wiedzina za klasyke Swiatowa????
Po prostu wskaz, pokaz, udowodnij. Dla poparcia swoich slow, po prostu klamiesz. I jeszcze uwazasz sie za szczegolnie ambitnego. Dyskutowac TY nie chcesz jedyne co umiesz (a i to kiepsko Ci wychodzi) to osmieszac i oczerniac innych...

06.01.2003
12:58
smile
[116]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

SER-JONES--> Nie traktuje Sienkiewicza jak wieszcza. To porzadny rzemiecha, przygotowany historycznie (nie wybacze mu tylko w Trylogii herbu Kmicica, ktory przedstawia pono babe na niedzwiedziu, czyli Rawicz (Rawic, Rawa) a to nie byl herb Kmicicow hehehe)) swietnie poslugujacy sie piorem, w dodatku trafial w temat, w czas itd.
Jemu, jak kazdemu zdarzaly sie wpadki, ze chocby przypomne Jana i Onufrego Zagłobę, no, ale Sienkiewicz pisal to w odcinkach, moglo mu sie zapomniec. Albo ten numer, gdy Wolodyjowski jechal do Olenki, po pojedynku z Kmicicem. Jechal z pomocnikiem, wracal sam. Albo niejasne ocalenie Soroki po wycieciu jego choragwi przez szlachte laudanska, albo ... nieeee, juz basta :-)))) . W kazdym razie ja traktuje go jako normalnego pisarza. Stad porownania z Sapkowskim mi przechodza, choc, jakby nie patrzec jest to nobilitujace dla ASa, cokolwiek mowic i sadzic o Sienkiewiczu. Tak mysle.
Wiem, wiem, nie przekonam Cie. Nawet nie chce. Mowie jaki mam proces myslowy :-)))

No i na koniec cytat z samego Sapkowskiego, jeden z felietonow cyklu AS z rekawa: "Stylizacja, frustracja, detronizacja"
[...] Dziś zajmiemy się językiem, którego w fantasy należy używać - ze szczególnym zaś uwzględnieniem słów, w których w fantasy nie wolno używać. Celem teoretycznego wprowadzenia uczynimy maleńką powtórkę z literatury. Henryk Sienkiewicz, "Potop". Scena powszechnie i dobrze znana. Oto pan Andrzej Kmicic, zaskoczony podczas próby zapalenia lontu zwisającego z lufy szwedzkiej kolubryny, zręcznie się wyłgiwa - utrzymuje oto, że stempel mu diabli do rowu wzięli, krzesze więc ogień, by móc go odszukać.
Zdanie to wygłasza w języku niemieckim, którego zgodnie z wolą autora wyuczył się perfekt podczas birbanckich pogwarek z kawalkatorem Zendem. Pomijajam fakt cholernego szcześcia, jakie miał Kmicic trafiając na wartownika Niemca, nie zaś na rodowitego Szweda z pułku westgotlandzkiego, wątpię bowiem, by pan Andrzej i kawalkator Zend wiedzieli, jak po szwedzku nazywa się stempel. Zauważyć jednak należy, że zdanie o stemplu napisane jest po polsku, nie po niemiecku. Cała "Trylogia" napisana jest po polsku, przez polskiego pisarza dla polskiego czytelnika. Zdanie o utraconym jakoby stemplu to nie jakaś tam "Ałła" czy jakieś tam "Jarema ide", które dla uatrakcyjnienia tekstu można było zostawić w quasi oryginale. Niemieckie zdanie o stemplu należało przełożyć, by czytelnik był w stanie je zrozumieć.
Podobnie postępujemy w fantasy - wzorem klasyków. U Tolkiena orki wykrzykują swoje "durbatuluk krakatuluk", ale za chwilę mówią zrozumiale. Dla hobbitów. I dla czytelników. Dlatego, że Tolkien przekłada zrozumiałą dla hobbitów Wspólną Mowę na angielski. My, pisząc polską fantasy, wymyślamy świat, w którym używa się wymyślonego języka Uru, albo Guru, albo Shuru-Buru. I przekładamy ten język na polski. Z dobrodziejstwem inwentarza [...]

Kolejne pole do porownan obu autorow podaje wiec nam sam Sapkowski :-)

06.01.2003
13:07
[117]

Poke [ Konsul ]

TzymischePL->
Ta, ta, ta. Ok, skoro Ci tak zalezy na tym aby miec racje to prosze bardzo: Ja Poke, oswiadczam ze TzymischePL ma racje. Zadowolony?

Jezeli chodzi o mnie to EOT, strata czasu.

06.01.2003
13:16
[118]

TzymischePL [ Senator ]

Poke ====> Coz za ironia, coz za styl. Az sie wruszylem *wycieram lezke w oku* - jaki ty jestes wspanialomyslny i cudowny WIELKI POKE powiedzial ze mam racje....osiagnalem Agarthe moja egzystencja (marna nie taka jak twoja...wspaniala i wogole..) moze sie juz spokojnie zakonczyc.


Taaa z jednym sie zgodze rozmowa z Toba to niestety starta czasu EOT

06.01.2003
13:39
[119]

SER-JONES [ Generał ]

Rothon ---> dzisiaj zdałem sobie sprawę z tego, że Sienkiewicz pisał fantasy i porównanie obu trylogii jest jak najbardziej na miejscu :) Muszę ci podziękować ze oświecenie. Jeszcze jedno, takie buraki znajdują się w wielu książkach lecz są na tyle mało znaczące, że nikt nie zwraca na to uwagi. Musze powiedzieć, że ja nigdy tak dogłębnie tego nie studioweałem, po prostu Sienkiewicz jest jednym z moich ulubionych autorów i nic tego nie zmieni. Nie będe więcej polemizował na ten temat bo czytałem to dawno i nie pamiętam wszystkich szczegółów, z resztą jak mówie nie to jest istotne. Po prostu bliżej ma ta wieża błazna Sapka do H. Pottera niż do trylogii Sienkiewicza.

06.01.2003
13:52
[120]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

SER-JONES--> Drwisz sobie, a Narrenturm to wedlug samego autora powiesc historyczna z elementami fantasy.
Sapkowski:
"Pierwszy tom będzie nosił tytuł "Narrenturm". Ci, którzy uważają, że jest to jakaś zbieżność z fantasy - mają rację. I ci, którzy uważają, że nie ma - też mają rację. [...] Realia historyczne będą dokładne, co do najdrobniejszego szczegółu, a jednocześnie akcja będzie całkowicie fantastyczna."
Nie mozna tego porownywac do sienkiewiczowskich dziel historycznych? No, ale skoro porownan, jak wnioskuje z tego co piszesz, mozna dokonywac jedynie w obrebie jednego podgatunku to racja. Fantasy z fantasy, romans z romansem, felieton z felietonem. Ja sie jednak nie moge utrzymac w tych zasadach i pozwalam sobie na dowolnosc.
(Powiem Ci cos w tajemnicy, ja to nawet porownuje do niektorych powiesci "drogi". Ale nie glosze tego, bo wytlumaczenie slusznosci tego porownania to juz byloby kilka ekranow).

A co do Sienkiewicza, to wiesz ... ja go czytalem nawet od konca, bo tez nalezy do moich najulubienszych.

06.01.2003
14:25
smile
[121]

SER-JONES [ Generał ]

Zatem, dość o tem. Nic to, jakoś zleciał ten poniedziałek (w pracy oczywiście), teraz pozostaje ta przyjemniejsza część dnia.

09.01.2003
23:06
[122]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

Nie wróciłam do tego wątku, bo raz że EOT, dwa że komputera od niedzieli nie miałam(padł po moim ostatnim poście tutaj:))))

Rothon--------->Pomurnik to ptak z rodziny pełzaczy, ale wyżej już ktoś o tym napisał. I jeśli jesteś sobie to w stanie wyobrazić, to uświadom sobie, że nie czytam wyłącznie fantasy (ba, nawet b.mało) a jednym z moich ulubionych pisarzy jest Sienkiewicz...do listy buraków możesz dodać klepanie się po głowniach mieczy:)
Zmiana tematu czy może nowy wątek;P?

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.