12jonasz [ Mister Kanister ]
Beznadziejny boss w Resident Evil 5
Ehh, doszedłem do takiego bossa, który jest między "Savanną" (strzelaniem z działka to motorów), a moczarami (tam gdzie pływamy tą łódką). Pomiędzy nimi jest taki szef:
Problem w tym że jego po prostu nie da się pokonać. Najpierw 2 "pająki" wychodzą z jego ramion, potem 4, potem znów 4 a potem znów 4. I My musimy powstrzymywać go od ataków: rzucania kamieniami, uderzania nas belkami, a do tego wszystkiego musimy uważać na "szarżujący" atak, bo wtedy od razu giniemy. Aha, i jakby tego było mało to jeszcze cały czas dwóch kolesi strzela w nas z kuszy. Super zabawa, mówię wam. Da się go jakoś pokonać, jest jakiś sposób? Bo poradnik GOLA niewiele tłumaczy...
No tak, zapomniałem o przegrzewaniu się broni?
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Na jakim poziomie grasz?
mi tam akurat na każdym poziomie Ci z kuszą to niewiele robili:)
_D_R_A_G_O_N_ [ Legend ]
Przecież to jest banał... Jak on atakuje, to po prostu strzelaj w głowę, żeby przestał. Jak wyrośnie mu z rąk czy uj wie z czego to coś, to strzelaj właśnie w to coś. Jak odstrzelisz, to za jakiś czas wyrośnie takie coś tylko większe i z pleców. To też strzelaj. I za jakiś czas znów zacznie wyrastać mu to coś, tylko że więcej tego będzie. I tak cały czas musisz odstrzeliwać mu te, jak to nazwałeś, "pajączki". I uważaj przy tym na wciskanie odpowiednich klawiszy, żeby robić uniki. I w wolnym czasie puść serię w tych z kuszą :)

EryczQ [ Pretorianin ]
To co u góry. Tak z ciekawości, czy ten boss naprawdę jest aż tak dla Ciebie za trudny? Jak dla mnie to jeden z najłatwiejszych w grze.
12jonasz [ Mister Kanister ]
Nawałem mu w głowe cały czas, robiłem uniki, jakoś dotarłem. Byłem szybszy, ale dzięki x
CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]
Ten boss jest dosyć trudny na najwyższym poziomie trudności, ale na zwykłym da się go przejść.