Lukis' [ POZnanska Pyra ]
Pytanie o homoseksualizm - ankieta.
Pytanie dosyć proste, acz potrzebne mi do pewnej analizy.
Chciałbym o odpowiedzi na pytania:
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
Cztery proste pytania.
Można udzielać rozwiniętych wypowiedzi.
Oczywiście dopuszczam dyskusję związaną z tym tematem.
Dziękuję za odpowiedzi.
Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
Brzmi to trochę jak wypowiedz swiadka jehowego, no ale niech ci bedzie i tak nie mam nic teraz do roboty.
1. TAk
2. Tak
3 Zdecydowanie Tak
4. N I E
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
1. TAK (przy czym nie wiem, co miałoby znaczyć owo trzeba - trzeba dla dobra danej osoby, a nie - trzeba nakazać przymusem państwowym).
2. TAK
3. TAK - moralnie i estetycznie
4. TAK - moralnie.
eros [ Senator ]
1. Dewiacja, nie choroba. Jesli ktos nie chce sie leczyc, to jego sprawa, skoro mu sie garb tak strasznie podoba.
2. Zle zadane pytanie. Pary takie sa, byly i beda, to czy mi sie to podoba niczego nie zmieni. Jako takie nie chca zadnych praw, ale przywilejow, bo bycie homo do niczego nie uprawnia.
3. Tak.
4. Tak.

rethar [ Staszek Szybki !est ]
(3) -> estetycznie :D

Karrde [ Visual Effects Artist ]
1. Homoseksualizm występuje od początków świata u (prawie) wszystkich zwierząt, w tym ludzi. Nie widzę powodu, by nagle trzeba było go leczyć.
2. Nie mam nic przeciwko związkom par homoseksualnych. Jedynie sprzeciwiałbym się adopcji przez nich dzieci z uwagi na dobro samego dziecka, które nie miałoby życia gdyby koledzy dowiedzieli się że ma dwóch ojców/dwie mamy. W momencie gdy społeczeństwo pozbędzie się takich uprzedzeń można i o adopcji pomyśleć.
3. Odrażający to za dużo powiedziane. Oglądać bym nie chciał, ale też nikomu do sypialni nie zaglądam.
4. A tu wręcz odwrotnie. :) Oglądam często, a i sam chętnie wezmę udział jako "ten trzeci".

Niko Bellic [ Konsul ]
1. NIE
2. NIE
3. Niech robią co chcą, sam jestem hetero. Niech każdy patrzy na siebie.
4. Czasem się oglada filmiki z takowymi ale ogólnie to moje zdanie brzmi jak wyżej.
hipppciu [ For Teh Lulz ]
1. Nie.
2. Nie.
3. Tak.
4. Nie.
davis [ ]
1. Nie
2. Nie
3. Tak
4. Nie
PUNI$HER [ Snajper ]
1.nie
2.nie
3.tak
4.tak
Mr_Baggins [ Legend ]
1. Uważam za zboczenie. Czy trzeba leczyć? Nie za publiczne pieniądze w każdym razie.
2. Tak.
3. Tak
4. Nie, chyba, że to feministki.
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
[3]
ten jak sprytnie zakamuflowal odpowiedz na 4 punkt =]
w sumie moge sie podpiac pod odpowiedzi z [11]

Mipari [ Senator ]
1. Nie
2. Nie
3. Nie
4. Nie
Fett [ Avatar ]
NIE
TAK
TAK
NIE
halfmaniac [ Dr. Freeman ]
1. Nie.
2. Nie jestem przeciwko parom homoseksualnym, takie pary powinny mieć swoje prawa, ale bez możliwości adopcji dzieci. Jestem przeciwny przywilejom, jakie niektórzy działacze homoseksualni chcą sobie zapewnić, a ich brak według nich to nietolerancja.
3. Tak.
4. Nie.
AdamekPL1 [ Nie wiem co tu wpisac ]
1. Nie.
2. Nie.
3. Tak.
4. Nie.
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. NIE
drifter. [ Pretorianin ]
1. Nie.
2. Nie (poza adopcją, z takiego dziecka nic dobrego nie wyrośnie).
3. Tak.
4. Tak.
Rae [ Chor��y ]
1. Nie
2. Tak
3. Tak
4. Tak
Heretyk [ Generaďż˝ ]
1. Tak
2. Tak
3 Tak
4. Nie
Swoją drogą nie-anonimowa ankieta nie dostarczy wielu odpowiedzi, a pewnie jeszcze mniej wiarygodnych.
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
1. Nie
2. Tak jak jest powinno zostać
3. Tak
4. Wręcz przeciwnie
PitbullHans [ Legend ]
1. Tak
2. Tak
3. Tak
4. Nie
Igierr [ Im God Of Rock ]
1. Tak
2. Tak
3. Tak
4. Tak.
RaZoR_247 [ Capo Di Tutti Capi ]
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. NIE
szarzasty [ Mork ]
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. TAK
Backside [ Senator ]
1. Nie choroba, a dewiacja (w ogóle pisanie o tym "choroba" to mojej opinii sprytny sposób na poniżenie tych ludzi). Leczyć? Czyli zmuszać ludzi do zmiany swoich preferencji łóżkowych, bo większość ma inne? To już podchodziłoby pod faszyzm. To co należałoby zrobić to wyleczyć społeczeństwo z lansowania "homoseksualnych ideologii" - tak samo jak leczyć nienawistników, którzy by ich bez chwili namysłu ukamienowali...
2. Nie jestem przeciw parom homoseksualnym dopóki nie muszę się z z bliska przyglądać ich odmienności ani być atakowanym "protestacyjną papką". Uważam, że wyłącznie w cenach celach majątkowych, mieszkaniowych i spadkowych powinien zostać zalegalizowany związek homoseksualny, ale absolutnie nie powinien być przedstawiony jako identyczny ze związkiem heteroseksualnym (i oczywiście pozbawiony niektórych praw jak np. adopcji). I również na tych prawach powinno się poprzestać - ale to w obecnej sytuacji niemożliwe, bo (jak pisałem wyżej) jedni by chcieli ich wymordować, to drudzy korzystają ze swoich wpływów na kulturę i lansują gówno warte (i być może niebezpieczne) książeczki i pingwinkach-pedałkach i zabawie własnym kałem.
3. i 4. - Tak. Ale czy jest odrażający czy nie - to nie ma nic do rzeczy. Dopóki nie zachodzi żaden gwałt jest to prywatna sprawa ludzi i wara komukolwiek od zaglądania im do łózka.
Langert [ Generaďż˝ ]
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. TAK
promyczek303 [ sunshine ]
1. Nie
2. Nie, oczywiście poza adopcją i ślubami.
3. Nie
4. Nie
paściak [ carpe diem ]
1. TAK (przy czym nie wiem, co miałoby znaczyć owo trzeba - trzeba dla dobra danej osoby, a nie - trzeba nakazać przymusem państwowym).
2. TAK
3. TAK - moralnie i estetycznie
4. TAK - moralnie.
pozwolilem sobie skopiowac :)
$ebs Master [ Profesor Oak ]
1. tak
2. tak
3. tak
4. nie :)
Jim Raynor [ ciasteck ]
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. NIE
Kazuya_3 [ Calm Like A Bomb ]
1. Nie
2. Nie
3. Tak
4. Nie
maly_17a [ Generaďż˝ ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
1. To raczej nie choroba. Nie.
2. Nie, oprócz adopcji dzieci.
3. Nie. Do sypialni nikomu zaglądać nie muszę.
4. Nie, jak wyżej.
Saul Hudson [ Legend ]
1. Nie
2. Nie (niech robią co chcą ale bez możliwości adoptowania dzieci)
3. Tak
4. Nie
req_ [ Legend ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
NIE
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
NIE
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
NIE
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
NIE
MANOLITO [ Senator ]
NIE
TAK
TAK
TAK
gromusek [ keep Your secrets ]
TAK
TAK
TAK
NIE
Ogon. [ półtoraken fechten ]
1. Nie. To zboczenie (odstępstwo od normy społeczno-moralno-religijno-biologicznej). Ale jak dwie osoby chcą to robić u siebie w pokoju to nic mi do tego - ich prawo.
A jak chcą się (czy ktoś chce ich) leczyć to, jak słusznie zauważono, za własne pieniądze.
2. Tak.
Toleruję je, ale nie akceptuję.
Jestem przeciwko ich publicznemu "obnażaniu się"... w jakiejkolwiek formie.
Zwiększeniu praw? Jako ludzie mają dokładnie takie same prawa jak i każdy inny człowiek w tym państwie. Zwiększanie ich praw doprowadzi do tego, że będą ponad nim.
Co do np małżeństw (samych w sobie raczej nie szkodliwych) - jestem przeciwny, bo to naturalną koleją rzeczy będzie prowadziło do adopcji, która już jest szkodliwa.
3. Tak/4. Nie - ale dopóki ktoś robi to za zamkniętymi drzwiami to i tak nic mi do tego.
SilentFisher [ Generaďż˝ ]
1. Nie
2. Tak
3. Tak
4. Nie
Schygneth [ Generaďż˝ ]
1. Po części tak, bardziej jako zboczenie, które należy leczyć
2. TAK
3. TAK
4. NIE
Aegrus [ Konsul ]
1. De gustibus non est disputandum.
2. Tak
3. Zdecydowanie Tak
4. Zdecydowanie Nie :)
gnoll [ Legend ]
4 x TAK
Lukis' [ POZnanska Pyra ]
No ciekawe jak narazie wyniki potwierdzające pewne hipotezy jakie postawiliśmy w dyskusji na uczelni.
W każdym razie potwierdza się coś co jest bardzo znaczące w polskim społeczeństwie. Gdy mówimy o strasznym homoseksualizmie, jak oni to mogą robić itd. w dużej mierze mamy namyśli jedynie stosunek płci męskiej. Uprawiające seks dwie kobiety to "przyjemny" dla dużej części widok.
Głównie dyskusja się rozegrała właśnie w tej kwestii. Dwa pierwsze pytania to aby ukierunkować wnioski wychodzące z wypowiedzi.
Snakepit [ aka Hohner ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
1. nie
2. nie (aczkolwiek bez praw do adopcji dzieci)
3. TAK
4. stanowczo NIE ;P
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
W sumie podepnę się pod Bagginsa
1. Uważam za zboczenie. Czy trzeba leczyć? Nie za publiczne pieniądze w każdym razie.
2. Tak.
3. Tak
4. Nie, chyba, że to feministki.
Attyla [ Legend ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
Homosie nie są chorzy a zboczeni. Można korygować te postawy, ale bez woli ze srony zboczonego nie ma chyba wielkich szans na sukces (tak jak z "chorymi" na alkoholizm)
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
dwie sprawy:
1. jestem wrogiem wtryniania się polityki w kwestie normatywności etycznej. Palikoty i inne marcinkiewicze niech lepiej siedzą cicho i nie wypowiadają się w takich "sprawach", bo nie mają najmniejszych kwalifikacji do tego, by mówić nam jacy być powinniśmy. Jedyne co mogą, to rozpowszechniać swoje odrażające wady.
Ponieważ jestem jednak wrzucony w państwo totalne, nie mogę być neutralny, bo nawet jeżeli ja nie będę się interesował polityką, to polityka zainteresuje się mną.
Jestem wrogiem wszelkich posunięć zwiększających stopień stotalizowania tego państwa. Jeżeli zatem pytanie brzmi "czy jesteś za" (weźmiesz udział w procesie politycznym mającym zmienić normowania etyczne), to zawsze odpowiem NIE.
2. Nie mogę być przeciw czemuś, co nie istnieje. O "parze" można mówić wtedy i tylko wtedy, gdy osoba A uzupełnia osobę B i osoba A uzupełnia się w osobie B + na odwrót. Homosie polityczni to talibowie indywidualizmu i marksistowskiej perspektywy postrzegania relacji międzyludzkich. Jedynym, do czego dążą, zo zaspokojenie WŁASNYCH huci i realizacji WŁASNYCH kaprysów i brudnych fantazji w warunkach konfliktu, który generują. Jeżeli nagrodą za generowanie konfliktów mają być przywileje, to ja dziękuję najuprzejmiej. W tym sensie pedały zasługują na kazy a nie przywileje. Powinni płacić przynajmniej 10x więcej na ZUSy i resztę socjalu.
W odniesieniu do homosiów - zboczeńców pytanie nie ma sensu.
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
Nie wiem. Nie widziałem i oglądać nie zamierzam. Póki będą się kryli ze swoim zboczeniem przed normalnymi ludźmi, jest to ich prywatny problem i grzech.
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
Nie wiem. Nie widziałem i oglądać nie zamierzam. Póki będą się kryły ze swoim zboczeniem przed normalnymi ludźmi, jest to ich prywatny problem i grzech.
halfmaniac [ Dr. Freeman ]
Attyla - alkoholizm, nie "alkocholizm"
sebu9 [ O_o ]
1. Nie wiem czy jest to choroba. Jest wiele definicji choroby.
2. To właściwie 2 pytania. Nie mam nic przeciwko parom homoseksualnym ale jestem przeciw zwiększaniu ich praw.
3. Dwóch facetów liżących sobie jaja - to obrazek jak najbardziej odrażający.
4. Nie. Jak większość facetów jestem wzrokowcem. Nie oceniam tego "moralnie".
Co do dopuszczalnej dyskusji. Jeśli chodzi o prawa to miałem na myśli np. adopcję. Możliwość zawarcia związku powinna być dopuszczana ale adopcja nie. Żadna para homoseksualna nie jest w stanie dać dziecku dobrego wzorca matki i ojca, którego to wzorca dziecko bardzo potrzebuje.
Pozostaje jeszcze kwestia wydania decyzji o dopuszczeniu do takiej adopcji. Osobiście nie chciałbym być w skórze osoby/urzędnika, który rozpatruje taki konkretny wniosek i ma się pod nim podpisać.
Co do homoseksualizmu jako choroby. To nie jest to takie jednoznaczne. Z pewnością osoby homoseksualne mogą być fizycznie zdrowe, świetnie funkcjonować w społeczeństwie itd. Pozostaje kwestia potomstwa. Z biologicznego punktu widzenia takie osoby są zdolne do wydania potomstwa. Jednak oczywiste jest, że para homoseksualna potomstwa mieć nie będzie. (Pomijam tu kwestie "pozyskiwania" dzieci przez pary homoseksualne na drodze zapłodnienia in vitro - bo do tego potrzebne są komórki osoby trzeciej) Z tego punktu widzenia jest to z pewnością wbrew naturze - jest to po prostu dewiacja.
Snakepit [ aka Hohner ]
Attyla...gubisz się w zeznaniach
Homosie nie są chorzy a zboczeni.
Póki będą się kryli ze swoim zboczeniem przed normalnymi ludźmi
tia...
W tym sensie pedały zasługują na kazy a nie przywileje.
Taki święty a tak brzydko mówi, no no no
bone_man [ Omikron Persei 8 ]
1. Czy choroba to nie wiem, na pewno normalne to nie jest.
2. Tak
3. Tak
4. Nie
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
1. NIE
2. NIE - aczkolwiek prawa rozszerzone powinny być z zachowaniem interesu społecznego. Nie mogą przynosić szkody innym. Małzeństwa homoseksualistów nie są szkodliwe, zrównanie praw majątkowych także nie, ale parady i swięta gejów są promowaniem i propagowaniem zachowań pozostajacych poza normą społeczną.
3. TAK - Dla mnie istotnie ma to wymiar rażący moje poczucie estetyki, ale to sprawa mojej indywidualności...
4. NIE, zdecydowanie nie. Bywa piękny.
Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
Attyla - wez sie nauczyc zwiezlej czytac, bo sie tego nie da czytac, w dodatku nic sie nie trzyma kupy jakbym sluchal Begger- no autentycznie. Chcesz zaszpanowac wiedza ze szkoly czy co?! Jak slysze takie biadolenie to od razu mam wstret do kosciola

maly_17a [ Generaďż˝ ]
No ciekawe jak narazie wyniki potwierdzające pewne hipotezy jakie postawiliśmy w dyskusji na uczelni.
W każdym razie potwierdza się coś co jest bardzo znaczące w polskim społeczeństwie. Gdy mówimy o strasznym homoseksualizmie, jak oni to mogą robić itd. w dużej mierze mamy namyśli jedynie stosunek płci męskiej. Uprawiające seks dwie kobiety to "przyjemny" dla dużej części widok.
Towarzystwo naoglądało się pornusów, ot co.
hopkins [ Zaczarowany ]
1. Nie.
2. Nie.
3. Tak.
4. Nie.
Panowie jestesmy po prostu nieestetyczni :)
SULIK [ olewam zasady ]
1. Nie
2. Nie w temacie par, obojętne w temacie zwiększania praw
3. obojętne mi to
4. obojętne mi to
wszyscy którzy odpowiadają na pytanie 3 inaczej niż na 4 są odrobinę zakłamani ;P a przy okazji naoglądali się za dużo pornusów ;)
Caine [ Legend ]
ankiet jest tendncyjna
Toleruję
Tak
Tak
Tak. Niektórym panom wypadałoby wytłumaczyć, że to co pokazują na filmach to eee.. gra aktorska. W wykonaniu swoistych aktorek.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
SULIK----->
E? Raczej bym powiedział, że wszyscy faceci, którzy twierdzą, że stosunek kobiet pod każdym względem jest równie obrzydliwy, co stosunek mężczyzn, są zakłamani. Oczywiście, że dla zdrowego mężczyzny jedno i drugie to nie jest to samo - jedno jest pokusą (nie żeby każdy stosunek sam w sobie, ale nie komplikujmy), a drugie dobrym powodem do tego, żeby iść zwymiotować.
Co w żadnym razie nie wpływa na etyczną ocenę danego zjawiska - tak jak analogicznie kradzież loda przez długonogą blondynkę w upalne lato jest tak samo naganne, jak zwinięcie paczki papierosów przez włochatego, nieumytego dziada :)
Maziomir [ Generaďż˝ ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
1. Nie
2. Nie, nie zgadzam się jedynie na prawo adopcji dzieci przez pary homoseksualne
3. Niestety tak, ale to mnie nie dotyczy.
4. Nie, jestem mężczyzną - kobiece ciało jest dla mnie piękne. Pozorna sprzeczność ostatnich wypowiedzi to typowa męska słabość. Zresztą kobiety uprawiają czasem seks między sobą nie będąc homoseksualne. Ogolnie rzecz biorąc - nie dbam zbytnio o to co ludzie robią ze sobą w zaciszu swoich domow, dopoki nikt nie jest krzywdzony.
SULIK [ olewam zasady ]
Hajle Selasje - jakoś mam tak dziwnie, że ludzi traktuje jak ludzi, a nie jak kobiety i mężczyzn i dziwi mnie np. ktoś kto na pytanie 1 odpowie, że to choroba, na drugie pytanie odpowie, że takie pary nie mogą istnieć, na 3 odpowie, że nie toleruje, a na 4 odpowie że wszytko jest OK
imho strasznie zaściankowe myślenie
"Co w żadnym razie nie wpływa na etyczną ocenę danego zjawiska - tak jak analogicznie kradzież loda przez długonogą blondynkę w upalne lato jest tak samo naganne, jak zwinięcie paczki papierosów przez włochatego, nieumytego dziada :)" no właśnie mniej więcej mniej więcej o coś takiego mi chodziło
najwyraźniej źle zinterpretowałem pytania 3 i 4 ;)
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
SULIK--->
A kto tak odpowiedział?
SULIK [ olewam zasady ]
Hajle Selasje - choćby post [2] ;)
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Przykłady użycia słowa odrażający przez SJP:
"Odrażająca powierzchowność, twarz"
"Odrażający czyn, postępek".
Widać kolega z postu 2 rozumie słowo odrażający tylko w tym pierwszym znaczeniu, no albo faktycznie jest hipokrytą :)
Behemoth [ Rrrooaarrr ]
1. Nie.
2. Zwiększaniu praw owszem, ale w zależności o jakich prawach mówimy (chodzi mi tutaj głównie o adopcję dzieci, której parom homoseksualnym mówię NIE).
3. W każdej postaci TAK.
4. Sounds good :)), ale pod warunkiem, że mnie przyjmą od czasu do czasu.
Glob3r [ Tots units fem força ]
1. Nie
2. Głupio sformułowane pytanie. Nie jestem przeciwko parow homo, ale jestem przeciwko zwiększaniom prawo dla nich.
3. Tak
4. Nie mam zdania :P

olivierpack [ Senator ]
1. Nie.
2. Nie.
3. Nie.
4. Nie.
5. Czy nad reprezentacyjność homo orientacji w mediach cię drażni? Zdecydowanie Tak.
Już wkrótce mężczyzna, bez jednoczesnej świetnej umiejętności tańca, śpiewu, gotowania, znajomości mody, metro zarostu, najnowszej fryzury i jeszcze jakiegoś ferrari - czyli hetero większość - socjologicznie będzie niestety nieatrakcyjnym reprodukcyjnie, wymarłym ogniwem ewolucji w sam raz do pokazywania w cyrku.
mefsybil [ Legend ]
1. Czy uważasz homoseksualizm za chorobę którą trzeba leczyć?
NIE
2. Czy jesteś przeciwko parom homoseksualnym i zwiększaniem praw dla nich?
TAK
3. Czy stosunek między mężczyznami uważasz za odrażający?
TAK
4. Czy stosunek między kobietami uważasz za odrażający?
Stosunek...?
siwCa [ Legend ]
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. W zależności od urody stosunkujących się :)
Salado. [ Generaďż˝ ]
1. TAK
2. TAK
3. TAK
4. zależy, np. widok dwóch lesbijek w filmie Monster i V jak Vandetta wydawał mi się odrażający, w przypadku paru innego rodzaju "filmików" było zupełnie na odwrót
Lukis' [ POZnanska Pyra ]
Wiadomo pytania są prosto sformułowane ale tak miało być, bo zadając je nie tylko tutaj zwykły przechodzień musi zrozumieć :)
Co do pytania o pary, akurat tu dużo osób dobrze zobaczyło że chodziło mi o prawa dla nich a napisałem co innego, widocznie wynikało to z godziny o której to pisałem.
Zresztą kobiety uprawiają czasem seks między sobą nie będąc homoseksualne.
No i tu kolejny paradoks. A to facet nie może uprawiać seksu z facetem nie będąc homoseksualnym? :)
DeVitoo [ AWF Poznań ]
1. Tak
2. Tak
3. Tak
4. Bez zdania

Grucha [ EXTREME LIFESTYLE CLOTH. ]
Temat homoseksualizmu mnie nie interesuje natomiast wypowiedź z postu 46 tj.
tak jak z "chorymi" na alkoholizm
mną wstrząsnęła.
Jak wielkim ignorantem trzeba być żeby pierdolić takie głupoty !!??
Jaluk [ Pretorianin ]
1.Raczej tak.
2.Zdecydowanie tak.
3.Zdecydowanie tak.
4.Zdecydowanie tak.
wydolny_pławikonik [ Konsul ]
4x tak

Caine [ Legend ]
Grucha: Widocznie można, skoro są ludzie których się wyleczyć udało. Niektórzy mają normalne rodziny, żony, dzieci. Jeden napisał nawet podręczniki do autoterapii.
BTW, pederastię skreślono z listy chorób bagatela dwadzieścia lat temu.
Wychodzi na to, że ktoś tu jest niedouczony - ale nie Attyla.
zoloman [ Legend ]
1. tak
2. tak
3. tak
4. tak
Grucha [ EXTREME LIFESTYLE CLOTH. ]
Caine---> kompletnie nie wiesz o czym piszesz.

Attyla [ Legend ]
Caine
To ty nie wiesz, że jeżeli mówisz coś innego, niż drukuje się w wybiórczej, to w najlepszym razie jesteś ignorantem "piiiiiiiiii takie głupoty"?:D Nie chcę już nawet pisać jak by było w najgorszym razie, bo z miejsca udzielonoby mi banana za "używanie języka":D
A tak swoją drogą, to czy słowo na "p", którego użył wiadomy uczony inaczej jest już słowem dopuszczalnym?
rvc [ MORO ]
Dodam że skreślenie z listu chorób odbyło sie na zasadzie głosowania(coś na styl określenia nazwy końcowego odcinka Bugo-Narwi).Lekarze uważający pederastie za chorobę byli wręcz zaszczuci.
Teraz zaczynają" walke" pedofile pt: "dobry dotyk"(że niby pedofilia nie musi oznaczać krzywdy dzieci tylko przyjażń miedzy dorosłym a dzieckiem.... I przypadkiem kampanie robią ci sami ludzie
co pracowali nad podobnym projektem dla pederastów.
Alvarez [ missing link ]
1. Nie
2. Nie (poza adopcją)
3. Nie (o ile nie muszę tego oglądać ;) )
4. Nie
kulako [ pR0_g4m3r_pL ]
1. nie
2. tak
3. tak
4. nie
Danger [ Generaďż˝ ]
1.Nie
2.Nie
3.Tak (nic na to nie poradzę to jest dla mnie obrzydliwe, patrzyć bym nie mógł. choćbym nie wiem jak bardzo chciałbym być tolerancyjny tego nie zmiennie. Jednocześnie nie mam zamiaru im tego zabraniać, po prostu nie chcę na to patrzeć. Jest to chyba dość oczywiste że dla heteroseksualnego mężczyzny taki widok nie należy do najprzyjemniejszych, nie wiem jak to wygląda z kobietami.)
4.Nie
O ile mi wiadomo homoseksualizm to nie choroba. Odkryto geny które za to odpowiadają. Zmuszając ich do ukrywania się przez to wchodzenia w związki heteroseksualne sami dopuszczamy do tego iż geny za do odpowiedzialne będą przekazywane dalej. I to właśnie przez takowe działanie liczba homoseksualistów będzie rosła, a nie malała. Gdyby nie musieli tego robić takowy gen byłby przekazywany znacznie rzadziej.
rvc--> A myślisz na jakiej zasadzie nastąpiło wpisanie homoseksualizmu do listy chorób? Nie przez dogłębne zbadanie tematu ale w wyniku stereotypowego myślenia.
rvc [ MORO ]
tak wygląda tolerancja i swobodna dyskusja u :
smalczyk [ Senator ]
1. Nie
2. Nie/Tak (dwa pytanie więc dwie odpowiedzi)
3. Nie wiem, nie widzialem
4. Nie wiem, nie widziałem
Valem [ Makaron Shakaron ]
1. tak
2. tak
3. tak
4. tak
Moje zdanie jest takie: przeciez jesli sie czlowiek rodzi to nie rodzi sie od razu pedalem czy lesbijka. Dopiero po jakims czasie temu komus sie za przeproszeniem pie*doli we lbie i nagle chlop chce sobie ukladac zycie z chlopem. Dla mnie jest to chore
Vader [ Legend ]
Proste:
1. NIE
2. TAK i NIE
3. TAK
4. NIE
Mniej proste:
1. Pierwsze zdanie, w Wikipedii idąc za definicją słowa "choroba"
Choroba - jedno z podstawowych pojęć medycznych, ogólne określenie każdego odstępstwa od pełni zdrowia organizmu. Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia. Brak możliwości jednoznacznego określenia "choroby" i "pełni zdrowia" prowadzi właśnie do takich nadużyć jak w tym przypadku. Skoro do konca nie wiadomo, kto jest chory, to można wszystko pod chorobe podciągnąc. Przykładowo: Attyla jest chory z nienawiści i trzeba go leczyć. Hajle chce zabić Obamę ( :) ), pewnie ma gen agresji, trzeba go zatem leczyć.
Drugą kwestią jest słowo "trzeba". Trzeba leczyć choroby zakaźne lub stwarzające zagrożenie zdrowia lub życia innych ludzi. Reszty - z całą pewnością nie trzeba, najwyżej - można.
2. Nie widzę powodu dla którego miałbym być przeciw komuś, kto mi w żaden fizyczny i materialny sposób nie zagraża. Jakoś nie zauważyłem, aby czyjaś wpięta dupa w zaciszu ichniego domu powodowała dekonstrukcję mojej rodziny, lub uniemożliwiała mi kultywowanie wybranych przeze mnie tradycji narodowych czy religijnych. Na drodze tak samo irytuje mnie parada homoseksualna, jak i procesje, pielgrzymki, wycieczki rowerowe, fotoradary, wiece partyjne, czarne marsze i inne.
Inną sprawą jest to, czy komuś "zwiększać prawa". Każdy powinien być równy wobec prawa i nikt nie powinien mieć praw większych, z racji swojej orientacji czy wyznania.
3. Tak, estetycznie. Jest czymś obleśnym, samo patrzenie mogłoby uniemożliwić strawienie śniadania.
4. Nie. Dlaczego? Sprawa gustu, estetyki, co kto lubi.
Attyla [ Legend ]
halfmaniac
Też to zauważyłem, gdy poprawiałem posta. Ale dziękuję za uwagę. Pierwszy raz użyłem opery zamiast firefoxa i nie wiedziałem, że nie sprawdza ona pisowni "w locie".
I tak nie wyłapałem wszystkiego. "Kazy" powinno brzmieć "kary":)
snakepit
Nie zeznaję się i nie gubię. Słowa "choroba" użyłem tu w znaczeniu medycznym a nie normatywnym. Zresztą nie wszystko co odbiega od normy jest negatywnym zjawiskiem lub cechą i nie każde negatywne zjawisko i zła cecha są dewiacjami.
Taki święty a tak brzydko mówi, no no no
Brzydko? Pomyliłem się. To się nazywa literówka. "Kazy" to "kary".
Kalgan
aczkolwiek prawa rozszerzone powinny być z zachowaniem interesu społecznego. Nie mogą przynosić szkody innym. Małzeństwa homoseksualistów nie są szkodliwe, zrównanie praw majątkowych także nie, ale parady i swięta gejów są promowaniem i propagowaniem zachowań pozostajacych poza normą społeczną.
Nie wiem jak ty "interes społeczny" (cokolwiek miałoby to oznaczać) łączysz ze skrajnym indywidualizmem hołdującym dewiacjom. Wyjaśnisz to?
Rebel itd
Ty masz wstręt do Kościoła dlatego, że to modne teraz a nie dlatego, że piszę jak piszę. Poza tym niepotrzebnie dajesz się unosić modzie hołdowania miernocie umysłowej. Rozwijaj raczej umysł i zdolność artykułowania myśli niźli tupet i arogancję, których i tak nie masz za mało.
Mazio
Nie wiedziałem, że homoseksualizm jesz autonomiczny wobec zachowań seksualnych. No, chyba, że to redefinicja terminu umożliwiająca pewnym idiotom na wkładanie koszulek z napisem "jestem pedałem" czy coś w tym rodzaju:D
Albo może zakładasz, że kobieta może lizać drugą kobietę bez odczuwania pociągu fizycznego? Zapewne jest to możliwe. I zapewne może to być powszechne u prostytutek (chociaż coraz mniejsza różnica występuje - o ile w ogóle jest - pomiędzy prostytuowaniem się i "wyzwoleniem") i aktorek.
Danger
O ile wiem rak to nie choroba. To zwyrodnienie komórek spowodowane genetycznie. Podobnie jak stwardnienie rozsiane, choroba parkinsona i kilka innych dolegliwości omyłkowo tylko nazywanych "chorobami".
Vader
Nie wiem kogo ja tam "nienawidzę", natomiast wiem, że ty - zgodnie zresztą z darwinizmem społecznym zakładającym wojnę każdego z każdym - nienawidzisz wszystkich nie_vaderów. Wśród nich oczywiście i mnie. Nie rozumiem jednak czym zasługuję na takie wyróżnienie.
W każdym razie powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że wyróżnienie co do zasady nie jest źródłem nienawiści. Wyróżnienie jest przede wszystkim warunkiem koniecznym powstania języka (słowo ma swój desygnat w rzeczywistości, ale przedmiotowi musi być nadana nazwa, by można ją było dostrzegać w przestrzeni ludzkiej) i nauki (bez wyróżniania z konieczności pozostajesz w nicości intelektualnej, co uniemożliwia odnoszenie się do czegokolwiek - skoro nie może istnieć "cokolwiek" jako nazwa czegoś określonego, to nie może istnieć do tego odniesienie. Stąd zresztą samo istnienie słowa "bóg" jest scholastycznym dowodem na Jego istnienie)
Jeżeli zatem wyróżniam "cokolwiek", to umieszczam to tym samym w rzeczywistości ludzkiej. Zresztą nadanie pedałom nowej nazwy - "gej" też jest wyróżnieniem tych ostatnich, co w połączeniu z "heteroseksualistami" na zniwelować obraz pedała - zboczeńca. Najzupełniej skutecznie jak widać. Sądziłem jednak, że jesteś osobą odporną na tego rodzaju prostackie manipulacje językowe. Myliłem się najwyraźniej. I to też wyróżnia cię z grona osób, które mam za rozumne. Może to być wyrazem mojego współczucia ale z całą pewnością nie jest wyrazem nienawiści.
Oczywiście powyższe dywagacje zrobić mogą wrażenie jedynie na osobie rozumnej i uczciwej - tj. nie starającej się poprzez nadawanie nieuprawnionych etykiet wyróżnić określonej osoby z grona osób etycznych. O ile postawa autorytatywnego wykluczania mnie spośród grona osób etycznych z całą pewnością nie zasługuje na określenie "postawy etycznej" o tyle nie dziwi mnie to u kogoś z twojej formacji ideologicznej i skłania do przyjęcia też, że każdy lewak - z definicji - jest osobą aetyczną.
Vader [ Legend ]
Attyla --> Ja nie wnikam w to, kogo tak naprawdę nienawidzisz; wykazałeś brak zrozumienia słowa pisanego (a pisałem prostym językiem, może zbyt prostym?).
Ze względu na brak możliwości jednoznacznego i precyzyjnego zdefiniowania "zdrowia" dochodzi często do manipulacji i nadużyć, wykorzystywanych w poglądowych i politycznych kontestach. Zgodnie z tym, będziesz konsekwentnie wymawiał "chorobę" wszystkim nie_attylom.
Stwierdzenie, że ja kogoś nienawidzę, Ciebie czy Tobie podobnych jest z gruntu fałszywe. Wynika to waszego obozowego antagonizmu wobec wszystkich Vaderów :) Zakladasz, że na gruncie różnic poglądowych może zaistnieć tylko wojna i nienawiść, co jest tylko częściową prawdą.
Wyróżnienie w celu okreslenia nie ma tutaj racji bytu. Słowo Pedał ma całkowicie inny desygnat. Zresztą, biorąc pod uwagę Twoje słowotwórcze maniery to do każdego wyrazu przyporządkowana jest cała denotacja, w szczególności w przypadku słowa "komunizm". Wyróżnia się w celu doprecyzowania, a precyzuje się w celach poznawczych. Twoje cele z poznawczymi nie mają nic wspólnego. Wolisz stosować termin "pedał" bo jest powszechnie uznany za obraźliwy, prześmiewczy. Chcesz określać i precyzować poprzez ośmieszenie i wytykanie a nie poprzez "wyróżnienie".
Tak apropos, podane przeze mnie przykłady Attyli i Hajle miały charakter żartobliwy. Celem było pokazanie, jak łatwo można manipulować pojęciami, które z racji swej natury są szerokie i zależne od przyjętej konwencji.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Attyla
Granice wolności wyznacza wolność innych ludzi. Wszystko to co nie szkodzi innym jest dozwolone (choć niekoniecznie jest słusznym bo może stać w sprzeczności z nakazami wiary lub sumieniem)
Nie znajduję w związkach homoseksualnych naruszenia wolnosci innych ludzi (a ich sumienie i wiara jest ich problemem). Aczkolwiek homoseksualizm nie jest zgodny z norma społeczną, to jednak nie wszystko co od tej normy jest różne jest dewiacją.
Attyla [ Legend ]
Kalgan
Nie jest mądrze wyjaśniać jeden dogmat innym. Wyjaśnianie ignotum per absurdum jest obecnie modne. Zwłaszcza wśród nastolatków. Nie zmienia to jednak faktu, że po tobie spodziewałem się czegoś więcej:D
Vader
mój poprzedni post skierowany był wyłącznie do zdania
Przykładowo: Attyla jest chory z nienawiści i trzeba go leczyć
W tym, co napisałem w poście 46 ignorowałem twoje istnienie. Tym samym nie odnosiłem się do jakości twojego rozumowania i innych przymiotów osobowych a już z całą pewnością nie dałem jakiegokolwiek powodu do tego, by mnie wprost atakować. uważasz się za mojego wroga? OK! Zgodnie ze słowami Chrystusa ja uważam za przyjaciela każdego, kto nie jest wrogiem, więc i ty, jako, że masz mnie za wroga stajesz się moim wrogiem.
Kłopot tylko w tym, że, nie jestem dostatecznie zajadły i wściekły bym twoim śladem tropił wypowiedzi po to tylko by ci przywalić.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Attyla
Kazdy system wartości oparty jest na dogmatach. I Twój i mój. Znaczna ich część jest oczywiscie wspólna bo z tego samego dziedzictwa kultury pochodząca. Pewna ich część byc moze nie.
Ty wojujesz z ograniczeniami państwa świeckiego zastępując je ograniczeniami państwa wyznaniowego. Ja opowiadam się za indywidualnością człowieka która moze być zagrożona zarówno przez jedno jak i drugie ale z drugiej strony swobodnie czerpac moze z bogactw i tej i tej doktryny.
I dla mnie i dla Ciebie droga do Boga jest najważniejsza. Ale o tyle o ile Ty nie znajdujesz w sobie siły na drogę samodzielną o tyle ja nie potrafie chodzic ściezkami których nie moge zweryfikować własnym (choć ograniczonym) umysłem.

eros [ Senator ]
Kalgan ---> ja nie potrafie chodzic ściezkami których nie moge zweryfikować własnym (choć ograniczonym) umysłem.
"Czlowiek powinien sie uczyc na bledach innych, bo sam wszystkich nigdy popelnic nie zdola" Joanna Chmielewska
Vader [ Legend ]
Attyla --> To warto na początku napisać, do czego się odnosisz. A odnosiłeś się do zdania użytego w żartobliwym kontekscie, w ramach pokazania zagrożenia jakie niesie z sobą operowanie pojęciami niemożliwymi do sprecyzowania.
Nie wiem skąd przekonanie o jakiejś deklaracji wrogości, nigdzie niczego takiego nie napisałem. Mam Ciebie czy kogoś innego mieć za wroga? Podobno to wam wrogiem każdy innowierca i człek "nieprawomyślny'' ;)
RPGIETER-4 [ Legionista ]
1.nie
2.nie
3.nie
4.nie
tak jestem.
Danger [ Generaďż˝ ]
Attyla
O ile wiem rak to nie choroba. To zwyrodnienie komórek spowodowane genetycznie. Podobnie jak stwardnienie rozsiane, choroba parkinsona i kilka innych dolegliwości omyłkowo tylko nazywanych "chorobami".
To raczej wynika z niedoprecyzowania samego pojęcia choroby. Rak, mukowiscydoza, parkinson są oczywiście chorobami o podłożu genetycznym. Ale każdy człowiek jest w stanie zauważyć różnice między śmiertelną chorobą, na którą nikt nie chce chorować, a homoseksualizmem. W końcu to tacy sami ludzie jak ja czy Ty, jedyne co nas różni to orientacja seksualna. Taki z Ciebie katolik a nie potrafisz dostrzec w drugiej osobie człowieka, nazywając ją zboczeńcem, chorym. Od kiedy to aż taka nienawiść weszła jako standard w waszej doktrynie? Czy naprawdę jest wam tak trudno zaakceptować że druga osoba może być całkiem normalna, nawet jeżeli chodzi do łóżka z facetem a nie z kobietą. Czy to ma oznaczać odebranie mu prawa do wszystkiego? Do życia, miłości?
Nie da się nie zauważyć że dla was najważniejszy jest bóg czy prawdziwy czy nie, nie będę teraz wchodził w dyskusje o tym. To bóg jest waszym zdaniem w centrum, a człowiek najwyżej na drugim miejscu, dla mnie natomiast jako osoby nie wierzącej przez co nie ciągnącej za sobą tego balastu doktryny katolickiej najważniejszy jest człowiek to on jest w centrum. Każdy inny człowiek spotkany na ulicy przecież ma swoje życie, uczucia, rozum. Dlatego nie mogę, co więcej nie mam prawa nazywać go chorym, zboczeńcem, pedałem tylko ze względu na orientacje seksualną. (Założę się że od razu będziesz chciał wspomnieć o pedofilii, ale widzisz pedofil krzywdzący dziecko stanowi oczywisty i niewątpliwy sprzeciw w każdej osobie [przypomnę Ci że kościół nie jest tu bez winy, jego nienaturalne restrykcje, zakazy nie są czymś normalnym dla człowieka - choćby życie w celibacie i mogą prowadzić do takich zwyrodnień], natomiast homoseksualiści nikogo nie krzywdzą. Chcą być tylko zostawieni w spokoju. Wolność człowieka jest ograniczona tylko taką samą wolnością drugiego.) Wasza chora doktryna coraz bardziej zaczyna odstawać od problemów realnego świata i ludzie zaczynają to dostrzegać. Dzisiaj wypominamy chrześcijanom inkwizycję i palenie czarownic, nikt już chyba nie wątpi jakie to było nieludzkie i chore podejście do człowieka. A ja Ci mówię że kiedyś będzie tak samo wypominana dzisiejsza polityka kościoła na homoseksualizm, czy też chociażby prezerwatywy, bo przecież ich stosowanie mogło by uratować życie milionom ludzi w Afryce i nie tylko. jasne że wstrzemięźliwość jest też metodą na uniknięcie zarażenia wirusem HIV, ale prezerwatywa też i ona także ratuje życia, a raczej mogła by bo ze względu na silną pozycje kościoła w Afryce nie można ich upowszechnić. Ta polityk odbije się kiedyś czkawką i tak samo jak niegdyś palenie czarownic tak i wmawianie ludziom że homoseksualizm, prezerwatywa to grzech i samo zło będzie w końcu traktowana jako równie barbarzyńskie podejście.
Są 2 płcie kobieta i mężczyzna to oczywiste że kobietą podobają się mężczyźni, a mężczyzną kobiety i o upodobaniu jak i o płci decydują geny, tak więc ewentualna mutacja może spowodować odmienne zachowanie i preferencje seksualne. Co w tym trudnego do zrozumienia? Kościół ze swoja zamkniętą dogmą coraz bardziej oddala się od rzeczy rzeczywiście ważnych dla społeczeństwa pochłaniając się na uganianiu się za homoseksualistami i zaglądając ludziom do łóżek. A ja wam powiem wara wam od tego nie macie najmniejszego prawa decydować o tym co robię w swojej sypialni (bo robię co chce dopóki nie krzywdzę drugiej osoby). Tym bardziej że na własnym podwórku wyprawiacie tak wstrętne rzeczy jak molestowanie dzieci, a wszystkie brudy zamiatacie jak tylko możecie pod dywan.
Ps. Jestem hetero jak coś :D
JasterMereel [ Konsul ]
1. tak
2. tak
3. tak
4. zależy jak wyglądają ^^
Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Danger - świetnie napisane.
niestety masz rację że religie nie tylko chrześcijaństwo własne brudy skrywa jak moze a innym wypomina i czepia się.
dajmy np. to co wyprawiali franciszkanie i księża katoliccy podczas II wś. w chorwacji, gdy razem z Ustaszowcami mordowali w straszny sposób prawosławnych i zydów.
Przed kazdym takim mordobiciem ,, niewiernych " odprawiano msze gdzie sięcono narzedzia zbrodni.
Dowodził nimi i był kapelanem Ustaszy czyli w gruncie rzeczy jednym z przywódców tego ludobójstwa, biskup Alojze Stepinac którego to nasz kochany papiez ogłosił błogosławionym.To w głowie się nie mieści!
zemsta była po wojnie wielu z tych księży zgineło w więzieniach.
no i jakie oburzenie ze strony watykanu!
jak mozna księzy mordować!
no i napisali o tym w wielkiej historii koscioła, ale o tym że księża ci byli zwykłymi mordercami i o milionach zabitych w bestialski sposób prawosławnych nie ma w tej ksiedze mowy, a jak!
nie wspomne już o tym ze watykan i bsp. Hudal ratował nazistów w tym Mengele przemycając ich do argentyny.
1.nie
2.tak - ale małżenstwa moga być ale bez prawa do adopcji, szkoda takiego dziecka.
3.nie
4.nie
Attyla [ Legend ]
Kalgan
Brawo! nareszcie ktoś nie boi się przyznać do tego, że pewien zestaw dogmatów jest niezbędny!
Nie jest tylko pewnym czy dobrze robisz dogmaty te lokując w pedałach.
Dlaczego nie jest to pewne? Ano choćby dlatego, że każdy normalny człowiek w każdych czasach powie ci, że pedalstwo to zło. Choćby dlatego, że stanowi oczywiste zaprzeczenie podstawowego oczekiwania, jakie wobec człowieka mają jego przodkowie: kontynuacji. Pedał to nie tylko śmierć rodzinnych nadziei, to także powtórna śmierć jego przodków. Również tych, który nałożyli głową walcząc o to by mógł się urodzić. To absolutna i rażąca niewdzięczność egocentrycznego, niedojrzałego dewianta, który jest dewiantem tylko dlatego, że chce być dewiantem, ponieważ nie chce być normalny.
Ale o tyle o ile Ty nie znajdujesz w sobie siły na drogę samodzielną o tyle ja nie potrafie chodzic ściezkami których nie moge zweryfikować własnym (choć ograniczonym) umysłem.
Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich (Mat. 18, 20)
Potrzebujesz towarzystwa. Choćbyś nie wiem jak mocno starał się sam oszukać. Jesteś człowiekiem a jako człowiek dotknięty ręką Bożą bez przerwy poszukujesz Jednego. A jedyny nie ma nic wspólnego z indywidualizmem. Istota Jedyna nie jest ani bytem ani nicością i ani jednością ani wielością. Tak jak człowiek. Jesteśmy w samym środku wieku ciemnoty. Ludziom wmawia się, że mogą być albo nic nie znaczącą i niezidentyfikowaną częścią kolektywu/wielości albo równie nic nie znaczącą i niezidentyfikowaną indywidualną, egocentryczną jednostką. Obie dewiacje są wzajem wobec siebie skrajne, więc z konieczności z konieczności są tym samym. Człowiek może być istotą samodzielną wyłącznie w zbiorowości, bo tylko dzięki zbiorowości, jej zwyczajom, wierzeniom, kulturze itp itd może się samozidentyfikować, by nie być nic nieznaczącą, niezidentyfikowaną a zatem nieznaną i nieistniejącą w tłumie takich samych nieistniejących. Oni wszyscy odrzucają duszę jako jedyną styczność z bytem, przez co w całości poddają się byciu - stawaniu się aż do momentu, w którym zetknięcie z bytem jest nieuniknione. Kłopot tylko w tym, że bycie, któremu indywidualistyczna jednostka bezwiednie się poddaje z konieczności redukuje istotę ludzką jedynie do zwierzęcia. Do istoty materialnej, której jedyną treścią jest w mniejszym lub większym stopniu przetrawione pożywienie i inne przedmioty materialne, którymi bezskutecznie stara się zapełnić pustkę po odrzuconym Bycie.
Brzmi znajomo? Tak! To fundament egzystencjalizmu! Skoro nie JESTEŚ to BĄDŹ! Skoro nie trafisz do Niego, to trafisz w nicość, więc oszukuj się mirażem posiadania! Skoro nie możesz BYĆ, to BĄDŹ! Kupuj w hipermarkecie, dwa wyjazdy do 10-cio gwiazdkowych hoteli w roku, najnowszy samochód, ciuchy, fryzurę i wszystko to, co pozwoli zrobić z siebie kolorowego klowna ale nie ukoi tęsknoty za CZYMKOLWIEK PRAWDZIWYM.
Tak. Tylko w towarzystwie innych PODOBNYCH możesz być INNY. Odrzucając innych, odrzucasz to możliwość zidentyfikowania siebie, a zatem WYODRĘBNIENIA - UTWORZENIA. Czym się różni ateista od chrześcijanina? Wyłącznie tym, że chrześcijanin mówi "tak, tak, tak" a ateista mówi "nie, nie, nie". Innymi słowy ateista identyfikując się przez odrzucenie, staje się zależnym od tego, co odrzuca. Dlatego oświecenie musiało zbankrutować natychmiast po tym, kiedy osiągnęło sukces. Dlatego w ten sam sposób kończy każda kolejna ideologia bazująca na negacji, ponieważ w pewnym momencie jedynym, co może zanegować jest ona sama. To tworzy potrzebę utworzenia czegoś nowego, co nie mogąc dać pozytywnego poczucia przynależności koncentruje się na odrzuceniu i niszczeniu.
Vader
Żartuj sobie w ten sposób ze swojej baby, chłopa, owcy czy co tam masz. Ode mnie ci wara. Ja też mogę "żartobliwie" powiedzieć, żeś matoł i imbecyl a ty możesz to wziąć serio. Dlatego nie mówię, żeś matoł i imbecyl. CZY TO JEST WYSTARCZAJĄCO JASNE?
Danger
Ale każdy człowiek jest w stanie zauważyć różnice między śmiertelną chorobą, na którą nikt nie chce chorować, a homoseksualizmem.
Przecież do niedawna świat tkwił w ciemnocie chrześcijańskich zabobonów i dopiero oświecony neoliberalizm przyniósł mu PRAWDĘ. PRAWDĘ, że zboczeniec jest normalny. Chrześcijaństwo mieniło się religią miłości a neoliberalizm jest nią NAPRAWDĘ.
Mogę to ciągnąć jeszcze długo ale spać mi się chce.
W zasadzie nie rozumiem was. Dlaczego w pedałach, czyli tym, co jest najbardziej odrażającym zboczeniem - zerwaniem ze wszystkim co formuje i definiuje człowieka umieszczacie centrum swojego sacrum?
Gombrowicz miał jednak rację, gdy opisywał walkę Miętusa z Syfonem: Miętus w swoim dążeniu do zaprzeczenia, zniszczenia i zohydzenia nie mógł ograniczyć się samego zaprzeczania, niszczenia i zohydzania. W ostateczności musiał wykreować własne bóstwo, które będzie zaprzeczeniem Boga prawdziwego. A kto może być zaprzeczeniem Boga prawdziwego? Najwyższego z najwyższych? Najniższy z najniższych - parobek!
Módl się zatem do swojego parobka/pedała. Czcij złotego cielca.
Bóg dał ci rozum. Ty go trwonisz.
Nie potrafisz uszanować daru.
Pozostaje ci tylko zrozumieć swój błąd i wrócić do ojca jak syn marnotrawny i prosić o łaskę i wybaczenie. Możesz też postąpić wbrew rozumowi i trwać przy swoim głupim uporze. Twój wybór. Ale proszę cię o jedno: nie niszcz, nie zohydzaj, nie zaprzeczaj i nie popieraj niszczenia, zohydzania, zaprzeczania, bo "jedynym", do czego to prowadzi jest nicość.
Yo5H [ ziefff ]
1. nie
2. nie
3. tak
4. nie!
graf_0 [ Nożownik ]
Attyla - nie wiem, może w realu jesteś normalny, ale jedno widzę na pewno - twoje wypierdy na forum są ostro powalone.
A na sam temat w postaci tej śmiesznej "ankiety" szkoda choć 2 słów, no chyba że ktoś ma obsesję.

qweks [ Helix pomatia ]
O masakra Atylla. czytajac twojego pierwszego posta po pierwszej linijce odechciało mi się czytać.
Myślisz, ze ktoś przeczyta w całości taki elaborat? ;p
Odpowiadając na postawione pytania:
1. Nie, nie chciałbym, żeby ktokolwiek decydował poza mną o moich preferencjach seksualnych tym bardziej nazywając je chorymi. To własnie hetero był postrzegany w starożytności za nieomal dewiacje. Społeczeństwo chrześcijańskie ogromnie zamknęło się na rzeczy wcześniej powszechne.
2. Nie, jako wolni europejczycy powinni miec prawo zawrzeć związki legalne, jak i zaopiekować się dzieckiem. IMO lepiej by dziecko wyrosło w domu gdzie będzie otoczone opieka i uczuciem niż na ulicy, lub w domu dziecka
3. Jest to dla mnie niesmaczne, więc nie oglądam tego typu zjawisk.
4. Jak każdy facet, chyba fantazjował na ten temat, tak i ja nie mam nic przeciw.
MacioraMZ [ Civilized Pig ]
1. NIE
2. NIE
3. TAK
4. oczywiście że NIE

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Danger--->
Ale każdy człowiek jest w stanie zauważyć różnice między śmiertelną chorobą, na którą nikt nie chce chorować, a homoseksualizmem.
Postawiłbym tezę, że żaden heteroseksualny człowiek nie chciałby być orientacji homoseksualnej, co więcej - znaczna część homoseksualistów traktuje swoją orientację jako brzemię - oczywiście część próbuje z nią walczyć, zakłada normalne rodziny, a część decyduje się uciec w hedonizm czy działania na gruncie ideologicznym, ale skromnie szacując znaczna część tych osób robi to po to, żeby zagłuszyć poczucie, że jest z nimi coś nie w porządku. Alkoholicy też sprawiają wrażenie, że wszystko z nimi ok, na głosy o leczeniu reagują śmiechem albo złością, problem leży w żonie, matce, dziecku, szefie z pracy, ale na pewno nie w nim samym.
Taki z Ciebie katolik a nie potrafisz dostrzec w drugiej osobie człowieka, nazywając ją zboczeńcem, chorym.
To zdanie to jakiś bełkot. Katolicyzm polega na nazywaniu grzechu grzechem, a nie na "robieniu dobrze" komu się tylko da. W centrum jest Bóg, a nie człowiek i jego dobre samopoczucie, natomiast ostatecznym celem każdego człowieka jest jego zbawienie, a nie poczucie akceptacji społecznej - jeśli takie występuje, to dobrze, ale nie za cenę zmarnotrawienia celu nadrzędnego.
Po drugie mówienie o czyjejś chorobie nikomu tak naprawdę nie uwłacza. Najczęściej jest wyciągnięciem do drugiej osoby pomocnej dłoni, pokazaniem mu, że nie jest sam i powinien się wziąć za barki z problemem.
Czy to ma oznaczać odebranie mu prawa do wszystkiego?
Osobiście nie chciałbym takim ludziom niczego odebrać, co więcej - myślę, że należy im przywrócić godność i obdarzyć go szczególną miłością, jak każdą błądzącą owieczkę. Ze zrozumiałych względów katolików niekiedy ponosi, zaczynają się czuć większością prześladowaną przez mniejszość, która próbuje postawić świat na głowie (vide homoseksualna propaganda w szkołach) - wtedy trudno o empatię i włącza się mechanizm samoobrony, a gwałciciela dzieci czy nawet włamwycza nie wita się serdecznymi słowkami. Co nie zmienia faktu, że wobec homoseksualistów, szczególnie wobec osób odmiennej tolerancji, którzy nie stawiają sobie za celu indoktrynowania, należy zwracać się z przynależnym im szacunkiem.
natomiast homoseksualiści nikogo nie krzywdzą. Chcą być tylko zostawieni w spokoju
Próbujesz stworzyć jeden wielki zbiór "homoseksualiści" i w całości go usprawiedliwić. Upraszczając sprawę są dwa rodzaje homoseksualistów - tacy, którzy chcą przekształcać świat na swoją modłę i tacy, którzy chcą sobie żyć w spokoju, przez nikogo nie niepokojeni. Ci pierwsi krzywdzą nie tylko siebie, ale stanowią zagrożenie dla podstawowych wartości, na jakich oparta jest, a przynajmniej powinna być, nasza cywilizacja - dla rodziny, demografii, zdrowego rozsądku. Poza tym to krzywdzenie nie ma tylko wymiaru abstrakcyjnego, ale przekłada się na krzywdę indywidualną - na przykład dzieci wychowywanych w takich pożal się Boże "rodzinach".
Druga grupa rzeczywiście poniekąd nikogo nie krzywdzi - poza sobą - sęk w tym, że ta pierwsza grupa jest zdecydowanie najgłośniejsza i to ona narzuca trendy cywilizacyjne, jakie się dokonują.
Dzisiaj wypominamy chrześcijanom inkwizycję i palenie czarownic,
W istocie, są tacy ludzie - miłośnicy Dana Browna na przykład. Co jeszcze nie oznacza, że nalezy ich brać na poważnie :)
A ja wam powiem wara wam od tego nie macie najmniejszego prawa decydować o tym co robię w swojej sypialni (bo robię co chce dopóki nie krzywdzę drugiej osoby).
Widzisz, jednak możemy dojść do pewnego consensusu. Dopóki geje czy lesbijki będą manifestować swoją orientację tylko i wyłącznie w sypialni, to ludzie prezentujący poglądy konserwatywne na pewno nie będą próbowali w żaden sposób ograniczać ich wolności, co najwyżej życzliwie radzić, by się zmienili - ale do tego chyba mają prawo.
Ps. Jestem hetero jak coś :D
I tak oto mamy przykład, jak to się można wspaniale starać, zmontować dużego posta służącego sprawie, a potem jedną krótką wypowiedzią całość wyrzucić do śmietnika :) Przekonujesz siebie i innych, że homoseksualizm jest całkowicie normalny, nie powinien łączyć się z żadnym wstydem, w żadnym razie nie jest chorobą ani dewiacją, ale na koniec i tak trzeba jednak poczynić małe, ale jakże istotne zastrzeżenie - co jak co, ale gejem to ja nie jestem.
eros [ Senator ]
Hajle ---> Ja Ciebie prosze, albo cos nazywasz choroba albo orientacja, to sie wzajemnie wyklucza.
Tak mi jeszcze przyszlo do glowy, ze kiedy wiekszosc wiesza w widocznych miejscach krzyze to to jest panstwo wyznaniowe, ale kiedy margines wychodzi sobie pokrzyczec co w poscieli lubi pogrywac to to jest regula demokracji.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
eros---->
Takie są skutki, jak się próbuje pisać, co się naprawdę myśli, a jednocześnie robić to w języku dyplomatycznym :)
-
Mało to, krzyży nie można wystawiać w państwowych instytucjach, ale jakby w takiej państwowej galerii sztuki wystawić na widok publiczny sprofanowany krzyż, to myślę, że w imię wolności sztuki można by to było zaakceptować.
Kharman [ ]
1. Nie
2. Nie, i zwrot zwiększanie jest dość niefortunny, sugeruje, że dostaną coś więcej niż pokropione pary, zrównanie byłoby właściwszym określeniem.
3. Znaczy jak, w porno? Nie zamierzam oglądać a jeżeli by się zdarzyło to stawiałbym raczej na nudę a nie odrazę, bo cóż z interesującego byłoby w widoku dwóch lub więcej włochatych tyłków? A na widok gejów na ulicy moje myśli nie wędrują do ich sypialni, więc problem nie istnieje.
4. W porno w żadnym razie, na żywo patrz wyżej.
Swoją drogą zawiedliście mnie panowie, jeszcze żaden nie odpalił działa pod tytułem "Setki jeśli nie tysiące partnerów", no, Attyla tam coś musnął temat...
Vader [ Legend ]
Attyla -->
"Żartuj sobie w ten sposób ze swojej baby, chłopa, owcy czy co tam masz. Ode mnie ci wara. Ja też mogę "żartobliwie" powiedzieć, żeś matoł i imbecyl a ty możesz to wziąć serio. Dlatego nie mówię, żeś matoł i imbecyl. CZY TO JEST WYSTARCZAJĄCO JASNE?"
Trochę się chyba zagalopowałeś. Proponuję odpuścić temat bo się nieprzyjemnie robi.
SutiL [ Generaďż˝ ]
1. tak
2 tak
3 tak
4 nie

olivierpack [ Senator ]
Od zawsze w doskonały nastrój wprawiają mnie zacietrzewieni sekciarze katoliccy, którzy z gorliwością tuzina opętanych słuchaczek RM, słowo po słowu, litera po literze i niestety także czynami, zaprzeczają wszystkiemu, ale to wszystkiemu co głosi doktryna ich wiary, nie mówiąc już o sprzeczności tejże doktryny z fundamentami na, której ona spoczywa, chociażby na judaistycznym dekalogu. "Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno."
Ale do rzeczy. W skrócie, bo kim był Freud i co udowodnił każdy może sobie doczytać. Jakąż wartość i jak bardzo poważnie może być traktowane stanowisko w kwestiach seksualności, osób i społeczności w stanie jawnej dewiacji seksualnej czyli świadomie się tejże seksualności wyzbywający, czytaj kościół i księża katoliccy. Oczywiście doktryna doktryną, tymczasem naukowo dowiedziono, że zdrowy normalny człowiek poza wyjątkowymi heroicznymi jednostkami, nie może ot tak wyzbyć się swojej seksualności, pociągu płciowego czy aktu seksualnego. I tak oto dewianci lub ci bardziej zdrowi, bo chędożący po kryjomu, często przy dużych rozporkach, ale zera moralne zaprzeczające ślubom kapłańskim poczytują siebie za autorytet w kwestii oceny normalności seksualnej? To jest po prostu szczyt szczytów, wręcz szczytowanie.
W skrócie, nie podoba mi się wkładanie Boga między narządy płciowe i apelowałbym o rozwagę.
Attyla [ Legend ]
HS
Rozpatrując kwestię z pozycji radykalnie politycznych odrzucasz wszystkie podstawy etyczne tych pozycji. Polityka (przynajmniej ta w wydaniu demokratycznych) z konieczności jest pozaetyczna, ponieważ jedynym kryterium ważności jest statystyka.
Dlatego takie ujęcie niczego nie wyjaśnia. Wręcz przeciwnie - osłabia podstawę stanowiska poprzez odrzucenie prawdy. W ten sposób zniżasz się do poziomu zgwałconych polityką istot, których jedynym wymiarem jest płaskie bycie, którego początku nie pamiętają a końca nie znają. Co więcej, to bycie obciążone jest nieuniknioną klęską a zatem i bezsensem egzystencji rozumianej wyłącznie jako stawanie się.
Z tego powodu niewielkie znaczenie ma ścisłość językowa i zastanawianie się czy lepiej jest odnosić się do choroby czy orientacji, bo obie mają znaczenie o tyle tylko o ile zostanie ono nadane im w ramach polityki. Polityka właśnie dokonuje tej operacji. I proces polityczny przyjmuje znaczenie, które jest radykalnie sprzeczne z normowaniami etycznymi (pozapolitycznymi). Przez to tworzone są nowe normowania etyczne, dla których jedynym kryterium ważności jest statystyka.
To z kolei - o ile się nie mylę - uznajesz za niedopuszczalne.
Dlatego znacznie bardziej spójnym wydaje się stanowisko kontestowania wchodzenia polityki na obszary etyczne.
Kharman
Nie przypominam sobie, bym prowadził statystyki dla pedałów. Jedynym, do czego się odnoszę jest to, co mam do zarzucenia skrajnemu indywidualizmowi, czego komiksową wręcz ilustracją jest pedalstwo, transwestyci, "zmiany płci" itp dewiacje.
Vader
Ja się zagalopowałem? Nie wymagam od ciebie niczego, czego wymaga podstawowe poczucie przyzwoitości - przeprosin.
olivier
Nie tobie wyznaczać treść nauczania Kościoła.
Nie przypominam sobie też, by ktokolwiek i gdziekolwiek rojenia freuda uznawał za naukę. Te jego pierdnięcia akurat mają z nią tyle wspólnego ile ma marksizm.
Choćby z tego podstawowego powodu, że żadne z jego twierdzeń nie zostało zweryfikowane według reguł klasycznych czy popperowskich.
Poza tym kwestia znajduje się w ramach kompetencji metafizyki a nie matematyki, fizyki, chemii czy innych takich:)

Danger [ Generaďż˝ ]
Attyla
Ale każdy człowiek jest w stanie zauważyć różnice między śmiertelną chorobą, na którą nikt nie chce chorować, a homoseksualizmem.
Przecież do niedawna świat tkwił w ciemnocie chrześcijańskich zabobonów i dopiero oświecony neoliberalizm przyniósł mu PRAWDĘ. PRAWDĘ, że zboczeniec jest normalny. Chrześcijaństwo mieniło się religią miłości a neoliberalizm jest nią NAPRAWDĘ.
Mogę to ciągnąć jeszcze długo ale spać mi się chce.
W zasadzie nie rozumiem was. Dlaczego w pedałach, czyli tym, co jest najbardziej odrażającym zboczeniem - zerwaniem ze wszystkim co formuje i definiuje człowieka umieszczacie centrum swojego sacrum?
Gombrowicz miał jednak rację, gdy opisywał walkę Miętusa z Syfonem: Miętus w swoim dążeniu do zaprzeczenia, zniszczenia i zohydzenia nie mógł ograniczyć się samego zaprzeczania, niszczenia i zohydzania. W ostateczności musiał wykreować własne bóstwo, które będzie zaprzeczeniem Boga prawdziwego. A kto może być zaprzeczeniem Boga prawdziwego? Najwyższego z najwyższych? Najniższy z najniższych - parobek!
Módl się zatem do swojego parobka/pedała. Czcij złotego cielca.
Bóg dał ci rozum. Ty go trwonisz.
Nie potrafisz uszanować daru.
Pozostaje ci tylko zrozumieć swój błąd i wrócić do ojca jak syn marnotrawny i prosić o łaskę i wybaczenie. Możesz też postąpić wbrew rozumowi i trwać przy swoim głupim uporze. Twój wybór. Ale proszę cię o jedno: nie niszcz, nie zohydzaj, nie zaprzeczaj i nie popieraj niszczenia, zohydzania, zaprzeczania, bo "jedynym", do czego to prowadzi jest nicość.
Coraz bardziej przekonujesz mnie o tym że powinieneś się leczyć. Może i żyjesz w świecie świętych pism i o niezwykłym przekonaniu twojej racji, a wszyscy inni co się nie zgadzają stanowią najgorsze plugastwo i wrogów. Ale na zewnątrz jest jeszcze świat ten prawdziwy gdzie nie da się wszystkiego przekreślić kreską i powiedzieć to jest dobre a to złe.
Przecież do niedawna świat tkwił w ciemnocie chrześcijańskich zabobonów i dopiero oświecony neoliberalizm przyniósł mu PRAWDĘ. PRAWDĘ, że zboczeniec jest normalny. Chrześcijaństwo mieniło się religią miłości a neoliberalizm jest nią NAPRAWDĘ.
Mogę to ciągnąć jeszcze długo ale spać mi się chce.
Po pierwsze nie jestem neoliberałem. Ciekawi mnie dlaczego z taką zawziętością starasz się przypiąć innym plakietki. Ja widzę tu ogromną chęć do poukładania świata według różnych wąskich kryteriów (katolik = dobry, ten co mówi inaczej to na pewno neoliberał i co tam jeszcze sobie tylko wymyślisz = zły). Przykro mi ale w prawdziwej rozmowie nie da się tak zrobić bo ludzkie poglądy i osobowość nie dają się zamknąć w jednym i prostym kryterium. Ja mam po prostu swoje własne zdanie i staram się je przedstawić nie opowiadając się po jakiejś frakcji politycznej czy myślowej. To już nie można mieć własnego zdania? Tylko trzeba być neoliberałem, komuchem etc i zachowywać się tylko według tego wąskiego kryterium?
W zasadzie nie rozumiem was. Dlaczego w pedałach, czyli tym, co jest najbardziej odrażającym zboczeniem - zerwaniem ze wszystkim co formuje i definiuje człowieka umieszczacie centrum swojego sacrum?
A ja myślałem że chrześcijanin nie nazwie nikogo podludziem, ale widać się myliłem bo właśnie to wynika z twojej wypowiedzi. Do tego starasz się usilnie posługiwać terminologią katolicką, ale zrozum nie każdy myśli w ten sposób. Staram się zrozumieć co starałeś się powiedzieć w tym zdaniu, ale to nie jest łatwe zadanie. Bo najpierw mówisz o pedałach, a potem o sacrum. Chcesz powiedzieć że zwykły człowiek to sacrum a homoseksualista już nie? Czy to że człowiek ogólnie nie może być w centrum jako sacrum bo to miejsce zarezerwowane dla boga? Staram się tylko zrozumieć co chciałeś przekazać bo to zdanie tak średnio sensownie Ci wyszło. Ja mówiłem o tym że patrzę na innych poprzez pryzmat samego siebie ja mam swoje uczucia, pragnienia, cierpienia i marzenia to zakładam że inni takowe też mają i nie różnią się w tym mocno ode mnie gdyż wszyscy jesteśmy ludźmi i człowiek wcale nie jest z natury zły grzeszny skażony jakimś grzechem pierworodnym, ale człowieka definiuje to co robi a nie to kim jest. Dla mnie drugi człowiek to anie nie sacrum ani profanum po prostu nie myślę w tych kategoriach i nie wiem jak można ludzi dzielić w ogóle na kategorii mimo że nic złego tobie nie robią. Po prostu nie wierze w boga i nie widze sensu umieszczania takiego wirtualnego twora jako coś ważniejszego od człowieka.
Bóg dał ci rozum. Ty go trwonisz.
Nie potrafisz uszanować daru.
Nie nie dał mi go bóg ale kształtował się przez miliony lat w długim procesie zwanym ewolucja. W ogóle bogu niczego nie zawdzięczam i nie mam mu za co dziękować. Pierwsze organizmy zaczęły się od pojedynczych komórek i dopiero potem zaczęły się tworzyć bardziej skomplikowane formy oraz organy o wyspecjalizowanych funkcjach, a trwało to miliardy lat, jak nie potrafisz sobie tego wyobrazić to pomyśl to płodzie i jego rozwoju, wszystko zaczyna się od jednej komórki które następnie się dzielą i specjalizują aż w końcu w ciągu 9mc powstaje w pełni sprawny organizm. To jest wspaniały proces i pokazuje jak z czegoś bardzo prostego powstaje coś tak wspaniałego i skomplikowanego jak żywy organizm.
Módl się zatem do swojego parobka/pedała. Czcij złotego cielca.
Niczego nie czcze, a na pewno już nie jakiegoś cielca. Aż tak trudno zrozumieć że ktoś może nie tylko nie wierzyć w Twojego boga, ale w ogóle jakiegokolwiek? Widzę że nie potrafisz wyjść nawet poza takie myślenie że ktoś musi komuś, czemuś, oddawać cześć wiesz jakoś nie czuje takiej wewnętrznej potrzeby. Zastanawia mnie nawet i rozśmiesza takie określenie czasem spotykane jak np.że ateizm to też wiara, religia i wskazuje raczej na kompletne nie rozumienie tematu oraz o patrzeniu na wszystkich według własnego kryterium. Przypuszczam że Ty w Chorusa czy Zeusa czy innych dawnych bożków nie wierzysz i co nazwiesz tą niewiarę religią, wiarą? Chyba Sam dostrzegasz tu oczywisty bezsens.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Attyla--->
Jeśli moje stanowisko jest do głębi przeniknięte polityką i oderwane od etyki, to nie mamy o czym rozmawiać w takim razie :)
Vader [ Legend ]
Attyla --> A kiedy Ty mnie przeprosisz za różnorakie wyzwiska, które padają z Twojej strony od jakiś 5ciu lat?
Danger [ Generaďż˝ ]
Hajle Selasje
Postawiłbym tezę, że żaden heteroseksualny człowiek nie chciałby być orientacji homoseksualnej, co więcej - znaczna część homoseksualistów traktuje swoją orientację jako brzemię - oczywiście część próbuje z nią walczyć, zakłada normalne rodziny, a część decyduje się uciec w hedonizm czy działania na gruncie ideologicznym, ale skromnie szacując znaczna część tych osób robi to po to, żeby zagłuszyć poczucie, że jest z nimi coś nie w porządku. Alkoholicy też sprawiają wrażenie, że wszystko z nimi ok, na głosy o leczeniu reagują śmiechem albo złością, problem leży w żonie, matce, dziecku, szefie z pracy, ale na pewno nie w nim samym.
Zrozum o preferencji jak i o płci decydują geny, ewentualna mutacja, błąd tutaj może spowodować że narodzi się dziecko o odmiennej preferencji. Którego powiedzmy preferencja mimo że jest kobietą jest taka sama jak mężczyzn do kobiet. Czy wy myślicie że nasze preferencje seksualne kształtuje tylko kultura, społeczeństwo? Zapewne i ono odgrywa tu jakąś rolę. Prawidłowa preferencja hetero jest faworyzowana przez ewolucję gdyż pozwala na trwanie gatunku. Zresztą homoseksualizm występuje także i u zwierząt więc człowiek nie jest tu bynajmniej wyjątkiem.
Że traktują to jako brzemię to się nie dziwie, ale to wynika raczej z nastawienie społeczeństwa, które takich ludzi w sposób dyskryminujący, nie są tolerowani, poniżani, czasem nawet krzywdzeni fizycznie. Jeżeli jest coś uznanego za standard a ktoś nie mieści się w tym standardzie to oczywistym jest że będzie z tego powodu cierpiał jakąś dyskryminację, wyobcowanie. Więc w takiej sytuacji jest zły że nie jest taki jak inni i pragnie jakoś nie odstwać od tej normalności. Ale ukrywając swoje preferencji i wchodząc przez to w związki heteroseksualne, będzie powodował dalsze przekazywanie tego genu i przy takiej polityce doprowadzicie do tego iż homoseksualistów będzie tylu i będą tak silni politycznie i społecznie że już dłużej nie będziecie mogli udawać że problem nie istnieje.
To zdanie to jakiś bełkot. Katolicyzm polega na nazywaniu grzechu grzechem, a nie na "robieniu dobrze" komu się tylko da. W centrum jest Bóg, a nie człowiek i jego dobre samopoczucie, natomiast ostatecznym celem każdego człowieka jest jego zbawienie, a nie poczucie akceptacji społecznej - jeśli takie występuje, to dobrze, ale nie za cenę zmarnotrawienia celu nadrzędnego.
Po drugie mówienie o czyjejś chorobie nikomu tak naprawdę nie uwłacza. Najczęściej jest wyciągnięciem do drugiej osoby pomocnej dłoni, pokazaniem mu, że nie jest sam i powinien się wziąć za barki z problemem.
I tu się różnimy bo ja nie stawiam Boga w centrum bo takowego nie ma. Celem każdego człowieka jest zbawienie? Chyba tylko Waszym zdaniem. Absolutnie virtalne podejście oderwane od rzeczywistości. Dobraj sobie ile ludzi zapytanych na ulicy nawet wierzących odpowie Ci że ich celem w życiu jest zbawienie? Czyli żyjemy tylko po to by zapewnić sobie wygodne miejsce po śmierci? Czy Bóg gra nami w jakąś sadystyczną grę? Każdy ma swój własny cel w życiu i nie wmawiajcie ludziom na siłe co jest ich celem.
Mówienie że ktoś jest chory nie uwłacza? To zależy to że jesteś chory na grypę może i tobie nie uwłacza ale jak mimo że jesteś zdrowy ktoś Ciebie nazywa chorym (psychicznie) to też Ci to nie uwłacza? Tutaj przykład dał zwłaszcza Attla słowo pedał jest powszechnie uważane za obraźliwe i na pewno nie stanowi zamiennika słowa homoseksualista. To tak jakby nie widzieć różnicy między słowem prostytutka a k***a.
Osobiście nie chciałbym takim ludziom niczego odebrać, co więcej - myślę, że należy im przywrócić godność i obdarzyć go szczególną miłością, jak każdą błądzącą owieczkę. Ze zrozumiałych względów katolików niekiedy ponosi, zaczynają się czuć większością prześladowaną przez mniejszość, która próbuje postawić świat na głowie (vide homoseksualna propaganda w szkołach) - wtedy trudno o empatię i włącza się mechanizm samoobrony, a gwałciciela dzieci czy nawet włamwycza nie wita się serdecznymi słowkami. Co nie zmienia faktu, że wobec homoseksualistów, szczególnie wobec osób odmiennej tolerancji, którzy nie stawiają sobie za celu indoktrynowania, należy zwracać się z przynależnym im szacunkiem.
Nie twierdze że homoseksualizm jest czymś zupełnie normalnym, bo nie jest z biologicznego punktu widzenia nie przyczynia się to do rozwoju gatunku. Ale uważam tylko że są to ludzie tacy jak ja czy Ty ale z tą różnica że mają odmienne preferencje seksualne. A nie diabły wcielone, czy wszystko co złe. W śród nich znajdą się ludzie dobrzy jak i źli. Pedofile z oczywistych względów powinni być "leczeni" nawet wbrew ich woli gdyż zagrażają tym co każde społeczeństwo ma najcenniejszego czyli dzieci. Leczeni dlatego mam w cudzysłowiu bo polega ono raczej na farmakologicznej kastracji co trudno nazwać za metodę leczenia jako taką. Taka osoba nadal jest pedofilem tylko teraz pozbawiona jest popędu seksualnego który to doprowadzał do takiego a nie innego zachowania, więc się chyba zgodzicie co do niedoprecyzowania tutaj określenie leczenie. Natomiast homoseksualiści dopóki dzieje się to między nimi i za zgodą obydwu stron dlaczego mieli by byś poddawani tak zwanemu leczeniu? Tym bardziej że wyniki tego leczenia nie są do końca miarodajne i sprawdzalne, bo nie dają pewności czy ta osoba naprawdę przestała być homoseksualistą czy po prostu ukrywa się ze swoimi preferencjami.
Próbujesz stworzyć jeden wielki zbiór "homoseksualiści" i w całości go usprawiedliwić. Upraszczając sprawę są dwa rodzaje homoseksualistów - tacy, którzy chcą przekształcać świat na swoją modłę i tacy, którzy chcą sobie żyć w spokoju, przez nikogo nie niepokojeni. Ci pierwsi krzywdzą nie tylko siebie, ale stanowią zagrożenie dla podstawowych wartości, na jakich oparta jest, a przynajmniej powinna być, nasza cywilizacja - dla rodziny, demografii, zdrowego rozsądku. Poza tym to krzywdzenie nie ma tylko wymiaru abstrakcyjnego, ale przekłada się na krzywdę indywidualną - na przykład dzieci wychowywanych w takich pożal się Boże "rodzinach".
Mnie do homoseksualizmy nikt nie przekona. Jestem po prostu za zostawieniem ich w spokoju, dopóty dopóki nie naruszają wolności innych . Nie rozumiem bardzo co chcesz powiedzieć że niektórzy próbują przekonać świat według swojego modłu. Że próbują namówić innych na homoseksualizm? Wydaje mi się to raczej nieosiągalne. Jestem za zostawieniem ich w spokoju a takie sprawy jak adopcja dzieci przez pary homoseksualne jest co najmniej kontrowersyjna i dyskusyjna, ja osobiście nie popieram czegoś takiego. Dziecko to nie zabawka i powinno mieć zapewnione wszystko do prawidłowego rozwoju nas jako społeczeństwo nie stać na takie eksperymenty z najmłodszym pokoleniem. Ale chciałbym także dzieci uchronić od doktrynowania ich i straszenia wizją piekła czy innych bzdet jak tylko spróbują myśleć inaczej niż katolicki wąski punkt widzenia.
eros [ Senator ]
oliver ---> Pewnie nie wiesz tego, ze odkrycia Freuda zdazyly sie juz dosc mocno zdezaktualizowac? Nikt powazny nie podchodzi do sfery seksualnosci w taki sposob. Nie mial takiego podejscia nawet uczen i "nastepca" - Jung.
Danger ---> Oczywiscie, ze masz swojego bozka, a jest nim nauka. Swiadczy o tym m.in. bezkrytyczne podejscie do jej osiagniec i mozliwosci oraz ustawiczne powolywanie sie na nia w opozycji do religii. Nie dosc, ze takowej opozycji nie ma, to jeszcze wiadomym jest, ze nauka podobnie jak religie opiera sie na dogmatach - twierdzeniach, ktorych prawdziwosci dowiesc nie mozna. Tematu nie bede rozwijac, bo pisalem juz o tym do Ciebie wczesniej.
Czy moglbys mi podac badania, ktore udowodnily jakie konkretne czesci genomu odpowiedzialne sa za homoseksualizm? Ja przynajmniej o takich nie slyszalem.
Salado. [ Generaďż˝ ]
Zrozum o preferencji jak i o płci decydują geny, ewentualna mutacja
Co do płci nie ulega to wątpliwości, jednak nie udowodniono, żeby preferencja seksualna miałaby być wrodzona. to tylko jedna z teorii - z którą wielu naukowców się nie zgadza.

Caine [ Legend ]
... do czego to doszło, że tacy starzy forumowicze jak Danger wybierają "tożsamość przez zaprzeczenie Attyli".
Załóżcie jakąś Konfederację. Albo Lożę. Od biedy może być Międzynarodówka Przeciw Oszołomom. A nie, ten ostatni skrót jest zastrzeżony.
aterazione [ Senator ]
TAK
TAK
TAK
NIE ciekawe dlaczego less mnie nie obrzydzają chyba dlatego że jestem facetem
Danger [ Generaďż˝ ]
Slado
Co do płci nie ulega to wątpliwości, jednak nie udowodniono, żeby preferencja seksualna miałaby być wrodzona. to tylko jedna z teorii - z którą wielu naukowców się nie zgadza.
Jednoznacznych wyników brak, ale wraz ze zgłębianiem tematu myślę że wątpliwości będzie coraz mniej. Pozwól że zacytuje fragment z wiki: Pomimo wielu różnych naukowych teorii powstawania odmiennych orientacji seksualnych u człowieka większość naukowców zgadza się z opinią, iż orientacja seksualna jest wynikiem skomplikowanej interakcji zarówno czynników biologicznych jak i środowiskowych. Orientacja seksualna pojawia się u ludzi we wczesnym okresie dojrzewania, gdy w większości nie mają jeszcze za sobą żadnych doświadczeń seksualnych. Według większości psychologów orientacja seksualna człowieka nie zależy od jego woli i nie podlega zmianie. Niemniej niektórzy psychologowie nie podzielają tej opinii, twierdząc, że homoseksualizm jest chorobą (inaczej niż WHO i APA) oraz że czynniki społeczne mają największy wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej człowieka, która według nich, w niektórych przypadkach może ulegać zmianie na drodze tzw. terapii reparatywnej.
Istnienie czynnika genetycznego determinującego orientację seksualną udowodniono jednoznacznie u muszek owocowych. Rozpoznano tu pewne mutacje genów, które w oczywisty sposób wpływały na zachowania seksualne. Jedne z nich powodują, że samce zalecały się do wszystkich osobników bez względu na płeć. Inna mutacja powodowała, że samce interesowały się wyłącznie samcami, a jeszcze inna czyniła z samców osobniki biseksualne ale tylko przy świetle (w ciemnościach traciły libido). Wyników tych badań nie można ekstrapolować wprost na inne gatunki, choć dają one pewne prawdopodobieństwo istnienia podłoża genetycznego homoseksualizmu również u ssaków.
Badania w ciąż trwają, a ich wyniki potwierdzają tylko że jest to skomplikowane i niejednoznaczne zagadnienie. Jednak większość naukowców opowiada się po stronie biologicznych (a więc geny, hormony) i środowiskowych ( pewnie chodzi o np. akceptowalność tych zachować przez społeczeństwo, przynajmniej tak mi się wydaje). Według tego co wiem o biologi wydaje mi się zdecydowanie pogląd genetyczny bardziej prawdopodobny. Bo wydaje się dość nieprawdopodobne iż wyłącznie o naszej preferencji decydowało by wychowanie czy psychologia. Myślisz że gdyby mama ci nie powiedziała że powinieneś uganiać się za dziewczętami, to byś uganiał się za chłopcami? Jaki sens byłby powstania w wyniku ewolucji podziału na płcie gdyby geny nie miały żadnego wpływu na preferencje?
Sam kiedyś czytałem coś o tym w świecie nauki bodaj, były to wtedy na temat jakichś badań z tym związanych. Od tamtej pory nic o tym nie czytałem bo mnie to specjalnie nie interesowało aż zobaczyłem ten wątek. Chciałbym tylko zaznaczyć tutaj, iż zdecydowanie nie zgadzam się z pojęciem homoseksualizmu jako coś związanego z grzechem, potępieniem przez Boga. Dobrze było trochę wzbudzić rozsądku w ludziach, żeby na widom homoseksualisty nie zaczynali od razu odprawiać egzorcystów.
Eros
A to mnie zainteresowałeś powiadasz bożek nauki. No nic to teraz stwórzmy jeszcze kilka innych bożków niech będzie bożek lampy alladyna, albo bożek neoliberalizmu, marksizmu, komunizmu, bożek wszechświata i co tam sobie tylko wymyślisz i teraz przypisuj je poszczególnym ludziom z którymi zaczynasz dyskutować.
bezkrytyczne podejscie do jej osiagniec i mozliwosci oraz ustawiczne powolywanie sie na nia w
opozycji do religii
A ja wiem czy takie bezkrytyczne nauka ciągle się zmienia i ulega przemianom im więcej wiemy, wtedy musimy wprowadzać jakieś poprawki do naszej wiedzy. Być może kiedyś dowiemy się że to nie geny wpływają na preferencje co do płci i wtedy będę musiał zmienić zdanie, ale jak na razie wydaj się to najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. Jeżeli ktoś wskaże mi jakieś inne wyjaśnienie i przedstawi na to dowody to nie wykluczam że mógłby mnie przekonać mógłbym zmienić, potrzebuje tylko jakichś wiarygodnych dowodów. Co do opozycji nauki do religii jest ona wtedy gdy religia próbuje wejść ze swoją dogmą w sfery w których nauka ma coś do powiedzenia. Rozumiesz trudno stać spokojnie jak sobie wymyślają iż homoseksualizm to wyłącznie kwestia wyboru i tacy ludzie są skażeni jakimś grzechem przez co należy ich wyrzucić ze społeczeństwa i byś może gdyby nie dzisiejsze poczucie moralności przez społeczeństwo spalić na stosie, albo powiesić jak robią to w krajach muzułmańskich. Jeżeli religia próbuje np. udowodnić ludziom że świat liczy 10tys lat a ludzie żyli na ziemi obok dinozaurów oraz że historia z Adamem i Ewą była prawdziwa to nauka ma tu coś do powiedzenia i obecnie wiemy mając silne dowody na ich poparcie iż Ziemia liczy około 4.5 mld lat. Jestem ciekaw jak zaprzeczysz przecież twoim zdaniem dogmatowi grawitacji, możesz skakać z budynku i powtarzać sobie że to tylko dogmat życzę powodzenia.
Nauka jest sposobem opisania rzeczywistości, otaczającego nas świata w sposób sprawdzalny dający się jakoś potwierdzić. Są tam rzeczy łatwe i oczywiste oraz proste do udowodnienia jak i trudne co do których nie mamy pewności i które mogą w przyszłości się zupełnie zmienić.
Caine
Pisząc w tym wątku nie zdawałem sobie sprawy że aż tak mocny jest sprzeciw wobec rozsądku, a jednocześnie mocno są zasiane stereotypy w tym społeczeństwie. Osobiście gejostwa anie nie popieram ani nie zwalczam nie leży to w problemach nr1 w moim życiu. Ale męczy mnie ta dyskusja więc pewnie odpuszczę.
Grucha [ EXTREME LIFESTYLE CLOTH. ]
To wcale nie "tożsamość przez blabla"...
Bardziej zdroworozsądkowy i naturalny opór ohydnemu światopoglądowi, jaki niektórzy na tym forum reprezentują.

Caine [ Legend ]
Danger: Może swój wywód powinieneś skierować przeciw amiszom, mormonom bądź muzułmanom? Bo traktując ortodoksyjne poglądy wyż wzm jako normę ustawiasz sobie religię do bicia - brzydka manipulacja, zwłaszcza że na pewno masz świadomość że nie są to poglądy reprezentatywne. Kościół Katolicki nie ma nic przeciw nauce, a nawet z życzliwym zainteresowaniem toleruje hipotezę ewolucji.
Grucha: Nie! To musi być miłość! Żyć bez niego nie możecie! :D
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Po prostu zdumiewające ile emocji, ile filozoficznych rozważań, ile społecznych uregulowań i niepokojów wzbudza sprawa kto z kim i w jaki sposób sie pieprzy.
Chcę po francuzku - natychmiast zleci się czereda fanatyków przekonywujących, ze nie, to zabronione, niezdrowe, niemoralne, antyreligijne.
Dla świętego spokoju zrobię to sam ze sobą - ale to niezgodne z Biblią, na dłoni wyrośnie mi czereśnia a paraliż chwyci nie później jak nazajutrz.
Jestem homo - odbędą się marsze protestacyjne, powstaną całe partie z programem potępień, zakazów etc.
O ewentualnym zwróceniu mojej uwagi na owieczki czy kózki nie ma co wspominać.
Banda zakompleksionych palantów nie potrafiąca sama sobie ułożyć życia seksualnego i czerpać z niego należnej satysfakcji gromko powstanie przeciw wszystkiemu co INNE, co moze innym przynieść szczęście, bo sama nie jest zdolna go czerpać czy to ze względu na irracjonalne wszczepione normy czy narzuconą sobie wstrzemięźliwość, natychmiast zacznie przywracać "Innych" od siebie do sobie tylko wiadomego pionu.
Otóż tak długo, jak innym to szkody nie przynosi, można sie pieprzyc z kim się chce, jak sie chce i kiedy się chce. Po albańsku, mongolsku, na koguta w trójkacie czy w walcu, z facetem czy niewiastą. A zakompleksione palanctwo do seksuologa.
Backside [ Senator ]
Mr.Kalgan ---> prawdopodobnie te "emocje, filozoficzne rozważanie, społeczne uregulowania itd itp" byłyby mocno ograniczone (albo i śladowe), gdyby nie banalna sprawa jaką jest manifestowanie przez gejów swojej odmienności. Tak trudno to zrozumieć?
Ja napisałem w poście [26] jaki mam stosunek do zaglądania innym do łóżka - i jaki do tego, żeby ktoś wciskał mi megafonem wciskał swoje hasełka albo proponował homoseksualną edukację preseksualną dla przedszkolaków pod hasełkiem "tolerancji".
U siebie w domu pieprz się (jeśli lubisz to określenie) jak chcesz - ale nie widzę powodu, dla którego miałbyś o tym opowiadać społeczeństwu.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Backside
Otóż podzielam Twoje zdanie, że własnych postaw nie nalezy narzucać innym, w tym i swojej odmienności. Niemniej sprawa nie jest jednoznaczna, bo w końcu chodzi o normalne prawa (majątkowe, rodzinne, pracownicze) których ta mniejszość jest pozbawiona. I choć mam swiadomość, że nawet tam, gdzie prawa te są respektowane, owe manifestacje nadal mają miejsce, co moim zdaniem NARUSZA DOBRO INNYCH to jednak w czambuł bym ich u nas nie potępiał.
Backside [ Senator ]
Mr.Kalgan ---> ok, skoro rozumiesz, że sprawa nie jest jednoznaczna to czemu tak ostry atak na innych atakujących :)?
Ja też mam wątpliwości co do słuszności i uzasadnienia tworzenia nowych praw. Jeśli powiemy, że w naturze występują trójkąciki (odsyłam na YT :)), to wobec tego grupka chętnych może zebrać się pod sejmem, pokrzyczeć, uznać się za dyskryminowanych i domagać się rozszerzenia znaczenia rodziny czy -heh- pary?
Swoją drogą jestem też ciekaw ile by procent zostało tych, którzy faktycznie chcą pozostać w dłuższym związku homoseksualnym. A ilu tych, którym się tymczasowo coś "poprzestawiało", podążają za trendami, przeżywają problemy z własną osobą albo są zwyczajnymi maniakami seksualnymi i jak mogą do podupczą z kimkolwiek - a wszyscy do protestów się ot tak przyłączą.
Głupio by było zmieniać nowe prawo, gdyby potem okazało się, że korzysta z niego jakiś skrajny margines - nieprawdaż? Albo że liczba zawartych związków i rozwodów jest 20x wyższa niż było to zazwyczaj.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Backside
No i co ? W krajach muzułmańskich jest wielożeństwo i co nie są ludźmi ? Trwałość związków homo Cię niepoki, a hetero nie ?
Zostałem wychowany w tej kulturze. Mam jedną żonę, i mi wystarczy. Ale jak nie zaglądać innym do łóżka, to konsekwentnie. Ja swoich zwyczajów nie zamierzam zmieniać ale i kroczacych inną drogą potępiać nie będę.
Attyla [ Legend ]
Danger
Coraz bardziej przekonujesz mnie o tym że powinieneś się leczyć.
No proszę jaka "racjonalna" odpowiedź!:D Nie dość, że "racjonalna" to jeszcze na temat!
Moje gratulacje!:D
Jeszcze trochę poćwiczysz i Boniego będziesz mógł zastąpić:D
Po pierwsze nie jestem neoliberałem
zastanówmy się chwilę... Bronisz postaw posuniętego ad absurdum indywidualizmu, afirmujesz totalizację państwa, przyjmujesz derridy podejście do prawdy. Mógłbym zadać jeszcze ze 2 pytania by upewnić się ostatecznie, ale nie ma sensu. Przyjmując fundament neoliberalizmu z konieczności orzyjmujesz lub jesteś w drodze ro przyjęcia pozostałych jego dystynkcji.
Podsumowując - jesteś neoliberałem:) I to w tej mocno sfanatyzowanej odmianie.
Potwierdza to gwałtowna napaść, jaką przypuściłeś na mnie.
A ja myślałem że chrześcijanin nie nazwie nikogo podludziem
Nie przypominam sobie, bym kogoś nazywał w ten sposób. Nie przypominam sobie, bym w ogóle pisał o kimkolwiek.
Chcesz powiedzieć że zwykły człowiek to sacrum a homoseksualista już nie?
Chcę powiedzieć, że masz ogromne problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
ale człowieka definiuje to co robi a nie to kim jest.
Tak. Znam lepszą odmianę tego powiedzenia: "byt kształtuje świadomość". Zapewne pamiętasz, kto jest autorem tego?
Zresztą Spencer wymyślił coś bardzo podobnego. Nie jestem pewiem, ale to może być konieczność wynikająca z przyjęcia perspektywy darwinizmu społecznego.
Po prostu nie wierze w boga i nie widze sensu umieszczania takiego wirtualnego twora jako coś ważniejszego od człowieka.
Ależ wierzysz. Tyle, że nie zdajesz sobie z tego sprawy. Tak ja nie zdajesz sobie sprawy (albo zwyczajnie walnąłeś z głupia frant), że jesteś sfanatyzowany neoliberał.
Czy tego chcesz, czy nie, wychowany zostałeś w kręgu kultury katolickiej, więc możesz tylko wierzyć, albo przeczyć temu, że wierzysz. Stąd zresztą te deklaracje. Gdybyś nie wierzył, w ogóle nie istniałaby dla ciebie ta kwestia. Ale ta kwestia istnieje. Istnieje bo jesteś człowiekiem a jedną z podstawowych i nieusuwalnych cech człowieka jest poszukiwanie bytu. Zastanawianie się "dlaczego istnieje raczej coś niż nic".
Nie nie dał mi go bóg ale kształtował się przez miliony lat w długim procesie zwanym ewolucja.
Achhhhh. No tak... A ty oczywiście jesteś pewien, że Bóg stworzyć mógł wszystko na zasadzie "abrakadabra tim tili bum":D
Zazdroszczę ci tego przekonania o tym, że jesteś nosicielem jedynej prawdy.
A tak swoją drogą, to mógłbyś sfotografować ten swój rozum i wrzucić fotkę na forum? Jestem go bardzo ciekaw. Nigdy rozumu nie widziałem. Pewnie dlatego, że mój nie kształtował się miliony lat:D
Na zakończenie mam do ciebie jeszcze jedną prośbę oblicz prawdopodobieństwo zdarzenia polegającego na tym, że huragan wpadnie do stodoły i tak nią zakręci, że wyjdzie z niej Jumbo Jet. A potem oblicz prawdopodobieństwo zdarzenia polegającego na tym, że z niczego powstanie coś a z tego czegoś powstanie ten rozum, którego fotkę - mam nadzieję - wrzucisz.
Aha - słowa "potem", "oblicz", "prawdopodobieństwo", "zdarzenie", "polegać, "na", "to" nie mają desygnatów "w" "niczym", więc całe zdanie nic nie znaczy. "Policz" "więc" "zatem" "jakie" "jest" "prawdopodobieństwo" "tego""," "że" "zdanie" "będzie" "znaczyć".
cokolwiek.
Potem porównaj wynik i wrzuć tutaj. Oczywiście z dowodem - w końcu jesteś fanatycznym "wyznawcą" "nauki":D
Aż tak trudno zrozumieć że ktoś może nie tylko nie wierzyć w Twojego boga, ale w ogóle jakiegokolwiek?
Jeżeli mówisz o "kimś" a nie o "czymś", to nie ma takiej możliwości. Nie wierzysz teologom ale socjologom pewnie tak - poczytaj sobie trochę z socjologii religii.
Jednoznacznych wyników brak, ale wraz ze zgłębianiem tematu myślę że wątpliwości będzie coraz mniej.
Brawo! Bardzo to "racjonalne" podejście do rzeczy!:D
Ciekawym czy słyszałeś kiedykolwiek o tym, że istnieją niefalsyfikowalne tezy ideologiczne? Ciekawym, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że taką właśnie skonstruowałeś?:D
Oczywiście, pe nie! Ty nie jesteś skażony ideologią! Prawda?:D
HS
Właśnie sęk w tym, że bez przerwy odnosisz się do normowań etycznych w najmniejszym stopniu nie weryfikowanych statystycznie, w ramach czegoś, co z definicji odrzuca taki proces. Zgodnie z zasadami demokracji 2+2 wynosi nie 4 a tyle, który wynik "zbierze" "najwięcej" "głosów". Ty zaś z uporem maniaka powtarzasz, że tylko głosowanie na wynik 4 jest właściwe:D
Dlatego pisałem, że język twój jest zupełnie nieadekwatny do tematu. To jakbyś chciał matematycznie zinterpretować Romantyczność:D
Vader
Nie przypominam sobie takiego zdarzenia. Przypomnij mi zatem.
Kalgan
Jak rozumiem realizujesz plan sprowadzenia wszystkiego do rynsztoka, by unurzać w nim także i nas? Bardzo to "liberalny" sposób "dyskutowania":D
tygrysek [ behemot ]
ad. 1
nie
ad. 2
nie i tak
ad. 3
tak ... ale nie odrażający, ale niesmaczny
ad. 4
nie, jeśli chodzi o pornole a tak jeśli chodzi o rzeczywistość

Caine [ Legend ]
Backside: Nie wiem czy słyszałeś o skandynawskich inicjatywach w celu legalizacji poliamorii. Dwóch chłopów, trzy baby, koza i toster - oto model rodziny do jakiego prowadzi tolerancja.
Backside [ Senator ]
Mr.Kalgan ---> Nie wiem czego nie zrozumiałeś w moim poście. Uważasz, że słusznym byłoby zmienianie prawa z którego potem prawie nikt nie będzie korzystał? Pokazałem, że na tej zasadzie każdy mógłby postulować o zmianę.
Caine ---> o Skandynawach słyszałem dużo i chyba nie chcę słyszeć więcej :). Czy to ten kraj, gdzie dziecko oskarżyło rodziców o molestowanie seksualne, a gdy się okazało, że zrobiło im to "na złość", było za późno i tatuś siedział w pierdlu?
Karrde [ Visual Effects Artist ]
Attyla
Na zakończenie mam do ciebie jeszcze jedną prośbę oblicz prawdopodobieństwo zdarzenia polegającego na tym, że huragan wpadnie do stodoły i tak nią zakręci, że wyjdzie z niej Jumbo Jet. A potem oblicz prawdopodobieństwo zdarzenia polegającego na tym, że z niczego powstanie coś a z tego czegoś powstanie ten rozum, którego fotkę - mam nadzieję - wrzucisz.
Jeden z najbardziej absurdalnych argumentów jakie są możliwe. I ograny do bólu.
Ja mam dla ciebie inne, podobne zadanie. Weź 10 kostek do gry i rzucaj nimi nieskończoną ilość razy i zobacz, czy wypadnie 10 szóstek. Zresztą daruj sobie od razu - wypadnie na pewno.

xion [ Żołądkowa Gorzka ]
1. TAK <na stos>
2. TAK <na stos>
3. TAK <na stos>
4. TAK <na stos>
Caine [ Legend ]
Karrde: Też znam ten argument, ponoć mając do dyspozycji nieskończoną ilość małp tłukących w klawiatury maszyn do pisania przez nieskończony czas otrzymamy dzieła zebrane Szekspira.
Ale wiesz, Twój złośliwy post oceniam na dwie małpy. I kwadrans.

Karrde [ Visual Effects Artist ]
Przeceniasz mnie. Średnio rozgarnięty szympans poradziłby sobie z taką złośliwostką w 10 minut. :)
Napisać to nie sztuka. Problem w tym, że reszta szympansów jak ty czy attyla nie zrozumie przekazu. :)

Caine [ Legend ]
Karrde: kolego szympansie, ja w ogóle nie rozumiem po co te kłótnie. Albo po co staracie się na siłę uszczęśliwiać sodomitów swoją wybiórczą akceptacją. Jak każdy, kto nie wkleił bezwarunkowych 4xNIE, dla zorganizowanej międzynarodówki pederastów jesteś takim samym odrażającym futrzastym homofobem jak Attyla czy ja. Eros swego czasu linkował oficjalne stanowisko postępowych towarzyszy z krain tolerancji - z teksu wynikało jednoznacznie że tolerancja to dla sodomitów za mało. Pożądana jest kooperacja, afirmacja i wsparcie...
Jak już nasz ześlą do "The Death Camp of Tolerance", ja przynajmniej będę wiedział za co, a Ty - cóż, będziesz jak ten partyjny inteligent w łagrze z Sołżenicynem.

Karrde [ Visual Effects Artist ]
Widzisz, dlatego właśnie zawsze podkreślam, że ekstrema są złe. Ekstrema tolerancji również.
Ty masz próg tolerancji ustawiony niżej, a do tego jesteś uwarunkowany przez swoją religię. Ja mam zdecydowanie wyżej i jestem uwarunkowany swoim światopoglądem. A koniec końców, obaj skończymy w tym samym miejscu. :)
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Backside
Prawo nie jest tworzone dla nisz. Prawo powinno obejmować nisze. Nie ma propozycji stworzenia prawa dla homoseksualistów. Postuluje sie rozszerzenie obecnych norm prawnych aby objęły one takze i ich. I nie tylko nich. Także sąsiadów opiekujacych się sobą, także i związki Dwóch chłopów, trzy baby, koza i toster których obawia się Caine.
Tak, to jest wymóg normalności. A rynsztokiem jest każde zaprzeczenie ludzkiej wolności i próba nawracania ludzi na jedynie własny objawiony punkt widzenia.
eros [ Senator ]
Kalgan ---> Mysle, ze post 121 powtorzyl wszystkie osiagniecia retoryki postepowej w wiadomej sprawie. Naprawde spodziewalem sie czegos ponad to.
Caine ---> Afirmacja to wciaz za malo. Homo wypada tylko wielbic i spieszyc z pomoca w kazdej sprawie, glosic ich wspanialosc i zasadniczy wklad homoseksualnosci w rozwoj zachodniej cywilizacji. I to wcale nie jest sarkazm.
Danger [ Generaďż˝ ]
Attyla
Im więcej z tobą dyskutuje tym bardziej widzę że to sensu nie ma, wmawiasz mi rzeczy których nie powiedziałem obrażasz mnie i co chwile zmieniasz temat dyskusji. Jeżeli na tym ma polegać dyskusja z tobą to ja dziękuje.
Na zakończenie mam do ciebie jeszcze jedną prośbę oblicz prawdopodobieństwo zdarzenia polegającego na tym, że huragan wpadnie do stodoły i tak nią zakręci, że wyjdzie z niej Jumbo Jet. A potem oblicz prawdopodobieństwo zdarzenia polegającego na tym, że z niczego powstanie coś a z tego czegoś powstanie ten rozum, którego fotkę - mam nadzieję - wrzucisz
Ulubiony a jednocześnie najgorszy argument kreacjonistów. Dlaczego najgorszy? Bo świadczy o kompletnym niezrozumieniu tematu. Ewolucja przebiega małymi kroczkami powoli nawet przez miliony, czy miliardy lat i można ją porównać do raczej zamku w banku, co więcej bardzo źle zaprojektowanego. Twój punkt widzenia takiego zamku jest taki że musisz wpisać od razu dobrą i sprawną kombinację, a wtedy wysypuje ci się cała suma z takowego sejfu bankowego. Tu się zgodzę szczęście nieprawdopodobne całe życie mógłbyś to robić i nigdy byś nie trafił na właściwą kombinację, coś w okolicach jumbo jet. Ale teraz sobie wyobraź że zamek wygląda tak że są pokrętła i na nim cyfry od 0 do 9, mnóstwo tych pokręteł, a złodziej pokręcając każdym z nich po kolei ma szanse 1 na 10 trafić na właściwą cyfrę, gdy to zrobi sejf się troszeczkę powoli, stopniowo otwiera wysypując odrobinę pieniędzy i tak po kolei za każdym razem czeka jakaś mała nagroda. W takim przypadku złodziej otworzył by sejf bardzo szybko. I właśnie tak działa ewolucja jak bardzo źle zaprojektowany zamek sejfu bankowego. W każdym stadium jakaś cech musi być troszkę ulepszona, zachowywać się lepiej niż poprzednia wersja i być w zupełności użyteczna. Huragan nie jest w stanie zbudować jumbo jeta bo musiał by to zrobić od razu, a ewolucja działając małymi kroczkami w której każda zmiana sprawia że taki osobnik przeżyje dłużej i wyda więcej potomstwa może podprowadzić do powstania obserwowanej dzisiaj różnorodności na Ziemi. Pewnie interesuje Cię początek życia jak wyglądał otóż nie było to żadne zwierze, czy roślina bo jest ono po prostu za skomplikowana, ba nawet pojedyncza komórka to coś na miarę podanego przez Ciebie jumbo jeta. najprawdopodobniej pierwsze było RNA początkowo krótkie sekwencje potem coraz dłuższe i bardziej skomplikowane. W tym roku w maju udało się uzyskać w laboratorium 2 nukleotydy budujące RNA i to w sposób który najprawdopodobniej miał miejsce na Ziemi naprawdę mianowicie cytozyna i uracyl, obecnie próbuje się uzyskać jeszcze 2 pozostałe składniki RNA a więc adenina i guanina. Dla zainteresowanych polecam świetny artykuł w Świecie Nauki nr październikowy 2009 strona 46.
Dość prosto ewolucje wytłumaczyć na przykładzie posłużę się nawet w miarę współczesnym. w połowie tego wieku prowadzona badania nad słoniami w Afryce, liczni wtedy kłosownicy polowali na słonie dla ich wspaniałych kłów. Okazało się że kłusownicy polując przede wszystkim na słonie o jak największych kłach, a zostawiają tych o małych przyczyniali się do tego iż te o małych kłach przeżywały częściej i miały więcej potomstwa. Statystycznie z roku na rok długość kłów malała gdyż częściej były przekazywane geny odpowiadające za ich niewielką długość. Takich kłosowników można porównać do doboru naturalnego który faworyzuje osobniki o mniejszych kłach bo powiedźmy przestały one być już dla słoni użyteczne a zabierają energie która mogła by być wykorzystana na np. budowę lepszych mięśni do dalekich podróży.
Można także przytoczyć przykład owadów żerujących w lesie oraz ptaków które na takie owady polują. W wyniku losowych mutacji i dużej ilości takowych owadów występuje ogromna różnorodność kolorystyczna ich na danym terenie. Drapieżnik będzie najpierw atakował i zjadał te owady które zauważyć najłatwiej bo się najbardziej wyróżniają z otoczenia, a te które miały na tyle szczęście że ich ubarwienie jest bardziej podobne do otoczenia żyją dłużej przekazując dalej swoje geny. Jak się nie trudno domyśleć takie geny szybko staną się powszechne w danej populacji bo inne o bardziej widocznym ubarwieniu będą po prostu zjadane zanim zdążą dorosną i wydać potomstwo. Tak właśnie powstać może ubarwienie i nawet kształt maskujący go z otoczeniem. Są to zmiany powolne i każda z kolejnych przypadkowych mutacji musi choć troszeczkę ulepszać się, dzięki czemu owad dostaje nagrodę w postaci dłuższego życia i spłodzenia potomstwa. Ale w takiej sytuacji i wśród ptaków dobór naturalny będzie faworyzował osobników które są troszkę lepiej niż pozostali dostrzec takowe owady i przez to będą miały co jeść gdy już nie będzie owadów tak dobrze widocznych w tym środowisku. jest to tzw. wyścig zbrojeń i trwa on ciągle. Antylopa jest tak zbudowana żeby jak najlepiej uciec drapieżnikowi takiemu jak gepard, a gepard jest tak zbudowany żeby jak najlepiej ją dogonić. Osobniki które sobie nie radzą po prostu umierają, a szczęśliwcy przekazują swoje geny dalej.
Jednym zdaniem mutacje są losowe zdarzają się bardzo rzadko dzięki bardzo dobrej dokładności DNA, ale się zdarzają i ewentualne zmiany muszą stawić czoła naturalnej selekcji która już losowa nie jest. Gdyby obydwie rzeczy były losowe to rzeczywiście trudno było by uzyskać coś działającego. U ludzi wygląda to inaczej gdyż to nie my się przystosowujemy do środowiska ale dostosowujemy takowe do nas, tak więc trudno już mówić o naturalnej selekcji co raczej o sztucznej geny są przecież przekazywane dalej mutacje występują, ale rozprzestrzenią się w populacji te geny które np. powodują iż dany osobnik cieszy się większą przychylnością płci przeciwnej. Można tu podać przykład pawia i jego wspaniałego ogona, jest od duży nie wygodny i sprawia że jest lepiej widoczny przez drapieżników. To dlaczego tak urósł? Bo samice preferują samce z większym i ładniejszym ogonem, dlatego takie geny są częściej przekazywane gdyż pawie z mniejszym i brzydszym ogonem mają trudności w znalezieniu partnera, oczywiście jest to pewne uproszczenie takiego procesu.
Zresztą myślałem że już ludziom nie trzeba tłumaczyć ewolucji, a tu taki zonk.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
eros
Jak to mówią, karawana przejechała.
Kharman [ ]
Bakside --> Nie wiem czego nie zrozumiałeś w moim poście. Uważasz, że słusznym byłoby zmienianie prawa z którego potem prawie nikt nie będzie korzystał? Pokazałem, że na tej zasadzie każdy mógłby postulować o zmianę.
Jak prawie nikt? A te wszystkie heteryczne pary to z czego korzystają twoim zdaniem?
Attyla --> do swojej wyliczanki dorzuć jeszcze celibat, może nie wynika z indywidualizmu (raczej z czego kompletnie odwrotnego) ale też dewiacja. Nie, nie przyłapałeś mnie na uznaniu homoseksualizmu za zboczenie, pozwoliłem obie jedynie pożyczyć szczyptę twojej retoryki.
Attyla [ Legend ]
Karrde
Jeden z najbardziej absurdalnych argumentów jakie są możliwe. I ograny do bólu.
Przyjdzie mi się zgodzić z tą opinią. Jest to jeden z najbardziej absurdalnych argumentów, bo najbardziej absurdalnym pomysłem jest teza o tym, że "coś" "powstało" "z" "niczego" "samo" "w" "drodze" "nieskończonej" "ilości" "interakcji" "niczego" "z" "niczym".
O ile stara zasada mówi, że z próżnego i Salomon nie naleje, o tyle zasada ta ma się nijak do "naukowego" ateisty on nalewa wyłącznie z próżnego :D
Kalgan
znasz zasadę nihil sine ratione est? Z całą pewnością znasz. Czytałeś przecie Leibnitza. A przynajmniej powinieneś był:D
Wyjaśnij nam zatem rację takiego siłowego ingerowania w instytucję rodziny. Czy nie o to przypadkiem chodzi, by zrównać małżeństwo, które w chrześcijaństwie zawsze było czymś świętym z burdelem? Czy nie o to chodzi, by zbrukać wizerunek dwojga ludzi zestawieniem ze zwyczajnymi konkubinatami złożonymi z dziwek i współczesnych don Juanów, pedałami, czy innymi zoofilami?
Aha. Daruj sobie te łzawe historyjki o pedałach z drżeniem wyczekujących spadku po "ich" podstawce pod szczotki. Takie coś robi wrażenie tylko na niedorozwiniętym idiocie.
Danger [ Generaďż˝ ]
Attyla
Zainteresuj się trochę teoriami naukowi na ten temat i powiedz mi w którym to momencie mówią one o powstaniu czegoś z niczego? Ja takowego nie zauważyłem? Toż to kościół uznał już teorie ewolucji za nie sprzeczną z religią (wielka uprzejmość z ich strony jak fakty są oczywiste i niezaprzeczalne) . Czy Ty naprawę chcesz mi powiedzieć że wierzysz w dosłowne stworzenie świata jak jest to opisane w księdze rodzaju?
Kharman [ ]
Attyla --> nie wiem czy jesteś świadom istnienia takiego wynalazku jak ślub cywilny, chyba to znasz bo kiedyś zdaje się twierdziłeś że to takie małżeństwo na niby. Tak więc skoro związek cywilny nie jest true małżeństwem ergo prawdziwa rodzina, Chrześcijańska, będzie się mieć wporzo.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Attyla
Nie widzę żadnego zagrożenia dla instytucji rodziny heteroseksualnej przez dopuszczenie mozliwosci tworzenia rodzin homoseksualnych.
Jeżeli Ty widzisz, to zapodaj.
Nie widzę także zagrożenia dla mnie i dla mojej żony jeżeli sąsiad będzie na działce obrabiał kozę a w domu toster (byle nie odwrotnie, bo nie lubię beczenia za ścianą). Ale może Ty czujesz się zagrozony. Współczuję, zyć w tym ciągłym lęku, że być może ktos przeczyta niewłaściwą książkę, albo gazetę, to straszne zagrożenie jakie niesie "Umowa Społeczna", to totalne państwo, które dlatego jest totalne bo zezwala innym na myślenie inne niż przyswojone przez Ciebie. Upiorne życie.
A jednak wydajesz się człowiekiem pogodnym i szczęśliwym. Kiedy przymróżasz oczy.
Vader [ Legend ]
Mr.Kalagan --> Prawdopodobnie nie podoba mu się to, że instytucję rodziny, przykładowo: jego rodzinę, zrównuje się z parą osób, która nie zdecydowala się na ślub kościelny (innowiercy, heretycy, zoofile), lub związkami homoseksualnymi (pedały, pedofile, mordercy). Jeżeli inne związki partnerskie będą cieszyly się tym samym społecznym uznaniemi prawami, to rodzina tradycyjna przestanie być uświęcona, jedyna, wyjątkowa - a stanie się "jedną opcją z wielu". A jeżeli jest jakiś wybór, to wtedy większość zdecyduje się na związki o mniejszej odpowiedzialności i mniejszych konsekwencjach np konkubinat. I rzeczywiscie tak jest i będzie - bo człowiek lubi iść drogą łatwiejszą, niz borykać się z trudnościami czy obowiązkami mu niewygodnymi.
Mnie to aż tak bardzo nie boli, bo ja lubię mieć wybór. Attyla woli, by dla dobra przyszłych pokoleń nie było wyboru dla nikogo - w końcu, zapewne Bóg już za nas wybrał najlepiej :)
Attyla [ Legend ]
Danger
Ty najwyraźniej nie masz pojęcia o czym piszę i na co chcę zwrócić uwagę.
Czy ty w ogóle kiedykolwiek zastanowiłeś się nad tym, że żadna - ale to żadna metoda "naukowa" (której pod żadnym pozorem za naukową uznać nie można, skoro wyrosła na fundamencie autorytatywnych rozstrzygnięć - dogmatów) nawet nie zbliża się do bytu? Ja - jak Leibnitz (nie ze wszystkim) twierdzę, że bycie wymaga racji - umocowania w bycie. Ty - jak Heidegger twierdzisz, że bycie jest racją samo w sobie, więc nie wymaga uzasadnienia zewnętrznego. Pierwsze stanowisko to stanowisko kogoś, kto przyjmuje, że również jego bycie/działanie wymaga uzasadnienia płynącego z bytu. Ty - jak hitlerowcy, komuniści, demokraci i cała reszta tej czeredy - przyjmujesz zasadę, że działanie jest racją samo w sobie.
Przenosząc to na grunt bardziej wyraźny, pierwsza zasada wymaga przyczyny/usprawiedliwienia dla zabicia człowieka w Bogu/boskim prawie. Druga zasada przeciwnie - uznaje, że dostatecznym uzasadnieniem dla zabijania jest zabijanie samo. Nie ma więc przyczyny zewnętrznej wobec samego bycia. Człowiek jest "uwolniony" od Boga stając się racją dla samego siebie - bogiem samego siebie i to on wyznacza co jest a co nie jest uzasadnionym.
Dlatego wyznawca samego siebie nigdy nie uzna, że jakiekolwiek zdarzenie wymaga racji w czymś zewnętrznym wobec samego zdarzenia (czyli niego samego). Staje się ono racją dla samego siebie. Ewolucja - o ile jest - jest zdarzeniem, więc sama w sobie posiada rację a wszystko staje się grą prawdopodobieństwa nieprawdopodobieństwa, ponieważ i sama racja zostaje zredukowana do kalkulacji matematycznych.
Wyznawca Boga - z natury rzeczy poszukuje racji dla zdarzenia poza tym zdarzeniem. Dlatego zdarzenie to (w tym przypadku ewolucja) posiada swoją rację w Bogu. Wtedy z kolei wszystko staje się planem i ruchami wywołanymi wolą istoty najwyższej. Skoro istnieje istota najwyższa, to i byty same podlegają hierarchizacji, której kryterium jest dotknięcie nicością. Wadą wynikającą z bycia utworzonym przez. I ta wada jest źródłem grzechu jako takiego.
Teraz przejdźmy do pedalstwa.
Dla wyznawcy samego siebie jego własne działanie jest wystarczającym dla tego działania uzasadnieniem. Jeżeli zatem jest oszustem, złodziejem, gwałcicielem, pedałem, czy "zajmuje się" ("staje się w określony sposób") czymkolwiek innym, samo to stawanie się jest wystarczającym usprawiedliwieniem. Dlatego w kradzieży, kłamstwie, gwałcie, pedaleniu się czy prowadzeniu obozów koncentracyjnych nie ma niczego niewłaściwego, ponieważ każda z tych aktywności jest wystarczającym uzasadnieniem dla siebie samej.
Chrześcijanin odwrotnie. Zobowiązany jest poszukiwać uzasadnienia/racji nie w "stawaniu się" a w bycie jako takim. Dlatego - o ile aktywność jakaś nie odpowiada wskazaniom istoty najwyższej - Boga - to od aktywności tej należy się powstrzymywać. Dlatego złodziej czy kleptoman winien powstrzymywać się przed kradzieżą. Dlatego morderca czy psychopata winien powstrzymywać się od mordowania. Dlatego też pedał winien powstrzymywać się od pedalenia.
I wszystko niezależnie od osobistych skłonności, dewiacji czy chorób.
Nie wzywaj mnie do poznawania teorii naukowych. Znam je na tyle na ile jest mi to konieczne. Pozostały mi czas pożytkuję nie na podniecaniu się tym czy Ziemia jest płaska czy okrągła, ale na tym, by doszukiwać się racji w tym co wokół "się staje".
Kharman
Jestem świadom istnienia wielu instytucji, których celem jest rozbicie i zniszczenie świętej instytucji rodziny. Ale racji dla tych instytucji nie poszukuję w nich samych.
Kalgan
Stwierdziliśmy to już niejednokrotnie, że ty wielu rzeczy nie widzisz. Tyle, że nie jest to racja dla twojego działania. Ślepy nie widzi krwi i śmierci. Czy to znaczy, że spokojnie może zabijać?
Odsyłam cię do tego, co napisałem do Dangera. jest to wystarczające - jak mi się zdaje - uzasadnienie dla powyższego stanowiska.
Lewy Krawiec(łoś) [ ! ]
1 Nie
2 Nie
3 Trochę tak
4 Nie
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Vader
Akurat konkubinat został prawnie zabezpieczony. Fakt, że nie w pełni i stosunkowo niedawno (no i trzeba dowodzić istnienia związku przed sądem). Czy spowodowało to zachwianie proporcji pomiędzy konkubinatami a małżeństwami ?. Nie znam takich danych, ale nie wydaje mi się.
Ale Attyla wyjaśnił już, że chodzi o to, że będąc zwolennikiem praw dla mniejszości jest się ślepcem nie widzącym krwi i podatnym na mordercze skłonności. Sprawa zatem znacznie głębsza i muszę w spokoju rozważyć w jakim stopniu te mordercze instynkty już we mnie dojrzały. Z drugiej strony, może nie jest tak źle. Wprawdzie klika lat żyłem w konkubinacie, ale za to zalegalizowałem związek ślubem konkordatowym. To może jest dla mnie nadzieja ?.
Danger [ Generaďż˝ ]
Attyla
Jak miło że znowu mnie obrażasz porównując z hitlerowcami, komunistami. Do tego wmawiasz mi moje poglądy chociaż takowymi nie są. W twoich wypowiedziach za każdym razem widzę podział na my i oni i coraz bardziej okopujesz się w sowim przekonaniu że musisz bronić swojej wiary przed wszystkimi innymi. Nie wiem po raz już który dla Ciebie swoi to są ci sprawiedliwi, a inni pozostali gwałciciele, zbrodniarze, pedofile. Nie wiem czy zauważyłeś ale na świecie jest też mnóstwo osób nie wierzących. Czy oni chodzą mordują, kradną, gwałcą? Ty chyba sobie żartujesz? Ludzie po prostu nie mieszczą się w tych twoich teologicznych teoriach, psychologia człowieka jest znacznie bardziej skomplikowana i nie sprowadza się do tak prostego podziału o którym piszesz. Człowiek to nie samotna wyspa na oceanie, ale wszyscy żyjemy w społeczeństwach. Tak więc akceptujemy prawa jakimi rządzą się takowe społeczeństwa, ten co pozwala sobie na życie wbrew takim zasadom naraża się na izolację od takiego społeczeństwa. Nadal mam nieodparte wrażenie że twoim zdaniem człowiek jest zły z natury i gdyby nie taki Bóg to robił by wszystko co najgorsze. Tymczasem coś takiego nie ma absolutnie miejsca. Nasza moralność jest bardzo silnie w nas zakorzeniona i wynika raczej ze sposobu życia w grupach, społecznościach i przez to konieczność współpracy, pomagania innym dla osiągnięcia wspólnego celu niż teologicznego wyjaśnienia czarno na biłabym dlaczego nie kradniemy i nie zabijamy.
Teraz przejdźmy do pedalstwa.
Dla wyznawcy samego siebie jego własne działanie jest wystarczającym dla tego działania uzasadnieniem. Jeżeli zatem jest oszustem, złodziejem, gwałcicielem, pedałem, czy "zajmuje się" ("staje się w określony sposób") czymkolwiek innym, samo to stawanie się jest wystarczającym usprawiedliwieniem. Dlatego w kradzieży, kłamstwie, gwałcie, pedaleniu się czy prowadzeniu obozów koncentracyjnych nie ma niczego niewłaściwego, ponieważ każda z tych aktywności jest wystarczającym uzasadnieniem dla siebie samej.
Bardzo pokrętne rozumowanie nigdy nawet nie pomyślałem że można tak w coś sposób wyjaśniać, tym bardziej zbrodnie hitlerowskie. A jak już poruszasz temat hitlerowców, to Hitler podczas oficjalnych przemówień przyznawał się że jest chrześcijaninem. Nie wnikam czy robił to tylko dla zyskania poparcia wyborców bo tego po prostu nie wiem. Nie wmawiaj ludziom że są zbrodniarzami czy gwałcicielami jeżeli nie są chrześcijanami. Dla mnie pojmowanie świata w tym wydaniu jest żałosne i posuwasz się za daleko. Najlepiej do razu wrzucać wszystkich nie chrześcijan do wiezienia, czyż nie?
A słyszałeś o metodzie naukowej? W nauce istnieje coś takiego jak powtarzalność wyników w eksperymentach. Przecież nikt nie opiera się na wierze że ktoś tak powiedział więc musi tak być. Takiej zjawiska jak grawitacja jest w stanie sam zaobserwować i wyciągnąć pewne wnioski. Są także doświadczenia które możesz przeprowadzić by sprawdzić niektóre zjawiska, które powiedzmy na słowo nie jest w stanie uwierzyć. Ale nie jesteśmy w stanie sprawdzać wszystko dokładnie samemu gdyż nie jest to po prostu możliwe i zajęło by zbyt dużo czasu, dlatego musimy się opierać na pewnych autorytetach. Inni przeprowadzają badania, doświadczenia a my możemy przeczytać o sposobie ich przeprowadzenia oraz wynikach.
Nawet najpiękniejsze teologiczne uzasadnienia nie dają jakiejkolwiek sprawdzalności czy możliwości weryfikacji ich założeń, a koncepcji jest tyle ile ludzi się tym zajmujących. Dlaczego mam w coś wierzyć tylko dlatego że ktoś tak kiedyś powiedział i opisał nawet najbardziej pięknymi i poetyckimi słowami? Dla mnie nie stanowi to uzasadniania samo w sobie. Teologia nie odpowiada po prostu na nurtujące mnie tematy, wyślę na własną rękę, czytam różne teksty i staram się znaleźć właściwą odpowiedź. Cóż trudno może Bóg lepiej by i wyszedł nie dając mi wolej woli tylko sprawiając bym bezmyślnie postępował według jego nakazów, jak ciele które idzie bezwolnie na rzeź.
Odnoszę wrażenie że masz te swoje rozumowanie świata, jakie by nie było ale jest. Wszystko super fajnie dopóki nie spotykasz się twarzą w twarz z rzeczywistością i okazuje się że nie jest ona taka prosta. Nie można sobie przekreślić kreską i powiedzieć o to jest dobre i właściwe, a od tego momentu już złe i to cię musi wprawiać w straszna złość że świat nie chce działać tak jak Ty byś sobie tego życzył. Ach ci wstrętni geje, lesbijki czy ateiści.
Lukis' [ POZnanska Pyra ]
Heh jak zawsze oczekiwałem stricte merytorycznej dyskusji :) Ale nie da się :)
Dzięki wszystkim za odpowiedzi, są bardzo ciekawa i dają do myślenia :) I pokazują pewną oczywistą oczywistość w dużej części rodaków.
Danger [ Generaďż˝ ]
Lukis'
Raczej oczywiste jest to że przynajmniej wśród mężczyzn większą tolerancją cieszą się pary homoseksualne między kobietami niż mężczyznami. Do tego Polskie społeczeństwo raczej jest pod tym względem mniej tolerancyjne niż zachodnia Europa. Temat ten u nas istniej od stosunkowo niedawna, za PRL udawano że takowy problem nie istnieje. Na sytuacje ma też wpływ kościół i jego dość sztywne poglądy w tym zakresie.
Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]
Jeżeli chodzi o stosunek religii chrześcijańskich do problemu homoseksualizmu, to także nie jest to proste. Tak więc zarówno protestanci (luteranie) zezwalaja na śluby kościelne par homo (nie wszędzie i nawet tam gdzie jest to obligatoryjne, poszczególny duchowny moze uchylic się od posługi) podobnie w kościele anglikańskim. Sztywną granicę można wytyczyć w kościele katolickim, ale nawet tu, chociaż o sakramentach mowy być nie może, dużą pobłażliwością cieszą sie duchowni którzy zbłądzili.
Przeciwstawianie chrześcijaństwa homoseksualizmowi staje się powoli nieadekwatne.
Danger [ Generaďż˝ ]
Przeciwstawianie chrześcijaństwa homoseksualizmowi staje się powoli nieadekwatne.
Powiedz to Attyli ma pewno ma zupełnie inne zdanie na ten temat.
eros [ Senator ]
Vader ---> Wspolczuje Ci. Nie masz wyboru, bo wredni papisci odebrali Ci go. Nie mozesz zyc w wolnym zwiazku, zabraniaja Ci tego. Musisz sie kryc w kanalach ze swoja wybranka, co pokazuje kto tu naprawde jest gotow do poswiecen i brania odpowiedzialnosci - codziennie ryzykujesz zycie dla wyboru sposobu koegzystencji ze swa luba. I nie ma to aboslutnie niczego wspolnego z miloscia wlasna, wygodnictwem i lekiem przed braniem odpowiedzialnosci na cale zycie, to juz udowodnilem wyzej. Po prostu walczysz o swoje, a te ciemniaki trwaja przy zabobonie jakim jest malzenstwo.
Kalgan ---> Jak to mówią, karawana przejechała.
Powiedzialbym raczej, ze karawan.
Nie widzę żadnego zagrożenia dla instytucji rodziny heteroseksualnej przez dopuszczenie mozliwosci tworzenia rodzin homoseksualnych.
Efekt zamierzonych dzialan jest prosty - koniec uprzywilejowania malzenstwa to stworzenie trendu rozluzniajacego zwiazki, dazenie do prymatu konkubinatu, a w rezultacie atomizacja spoleczenstwa.
Spor o malzenstwa homo nie dotyczy tak naprawde tych malzenstw, ale sluzy do redefinicji podstawowych pojec naszej cywilizacji. Odsetek tych malzenstw w krajach gdzie takie praktyki sa mozliwe jest tak maly, ze az smieszny.
Czy spowodowało to zachwianie proporcji pomiędzy konkubinatami a małżeństwami ? Nie znam takich danych, ale nie wydaje mi się.
Mnie sie np. wydaje, tego nie ukrywa rowniez Vader - jesli mozna cos dostac mniejszym nakladem sil, to po co sie meczyc?
To może jest dla mnie nadzieja ?
Nadzieja umiera ostatnia. Nawet pobielane groby faryzeusze dali Chrzescijanstwu sw. Pawla.
Przeciwstawianie chrześcijaństwa homoseksualizmowi staje się powoli nieadekwatne.
To sie nazywa oddzielanie ziaren od plew.

Vader [ Legend ]
eros --> Nie rozumiem do czego pijesz. W przeciwieństwie do was, mi stan obecny odpowiada. Mam całkowitą swobodę w wyborze i właśnie nikt niczego mi nie zabrania. Tobie także nie. Możesz kultywować wszelkie możliwe tradycje narodowe i chrześcijańskie, albo zdecydować się na to, co niesie ze sobą postępowy liberalizm. Ja, dla przykładu (złap się mocno oparć fotela, a pod zadek nocnik) - zdecydowałem się na tradycyjną formę związku partnerskiego. Nie trafiliście, nie jestem gejem.

Attyla [ Legend ]
Chyba powinienem coś napisać, ale nie chce mi się:)
Soulcatcher [ end of winter ]
Już dowiedzieliśmy się z ankiety kto ma jakie preferencje seksualne, zamykam wątek bo zamienia się w to co zawsze czyli wymyślania sobie od pedałów.
Proszę się nie dopisywać.
chyrlok [ Into the Wild ]
1. Nie
2. Tak, kurna bez kitu żeby para homo wychowywała dziecko, z góry ma życie nie za przyjemne.
3. Tak, zdecydowanie...
4. Nie, coś w tym jest. Nie chodzi nawet o popęd, ale o to że "stosunek"(tak w cudzysłowie ponieważ ten prawdziwy stosunek płciowy jest tylko między kobietą a mężczyzną; wg. mnie) jest bardziej że tak to powiem etyczny i...i... ładny ;].
Edit: kilka s. spóźnienia...^^