fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Tajemnica skrętu w lewo, czyli jak to ugryźć...
W Łodzi jest sobie skrzyżowanie takie jak na zdjęciu po prawej. Jadąc tak jak pokazane strzałkami - z których pasów na które byście skręcili, i czy w kodeksie jest cokolwiek o analogicznych sytuacjach? Jeżdżę tym skrzyżowaniem codziennie i w sumie nie wiem jak by była ustalony sprawca gdybym np. z prawej krawędzi tego łuku (bo tam pasów de facto nie ma) pojechał na lewy środkowy pas (lewy do jazdy prosto) i zderzył się ze skręcającym z lewej krawędzi łuku na ów lewy środkowy pas (czyli w sumie zmieniający pas w obrębie drogi z pierwszeństwem?...). Zawsze mnie to nurtuje kiedy tamtędy jeżdżę i ciekaw jestem Waszej opinii...
Ogólnie niejako zwyczajem jest, że z lewego pasa Wyszyńskiego i dalej lewej krawędzi łuku skręca się na lewy albo lewy środkowy pas, a z prawej na prawy środkowy albo na prawy pas. Mi chodzi raczej o stricte prawną/policyjną wykładnie.
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Tutaj rozpiska obecnego odnowionego oznakowania drogi, niewidocznego jeszcze na zdjęciu lotniczym - czerwona linia symbolizuje nitkę drogi biegnącą w dół na zdjęciu lotniczym, a sam rysunek jest zrobiony z perspektywy kierowcy jadącego w kierunku pokazanym strzałką.

Miles Dei [ Konsul ]
Zadziwiajace jakie to problemy powoduja bezsennosc u golowiczow.
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Tak tylko mi się przypomniało ;) Bezsenność spowodowana jest piątkowym zaliczeniem z anatomii.
Miles Dei [ Konsul ]
Ogólnie niejako zwyczajem jest, że z lewego pasa Wyszyńskiego i dalej lewej krawędzi łuku skręca się na lewy albo lewy środkowy pas, a z prawej na prawy środkowy albo na prawy pas. Mi chodzi raczej o stricte prawną/policyjną wykładnie.
Pozbawione sensu byloby, dojezdzanie do prawej krawedzi po to by skrecic na pierwszy lewy pas.
Fett [ Avatar ]
Z lewego pasa na lewy pas, z prawego pasa na prawy pas. Nie rozumiem problemu trochę. To, że pasów nie ma namalowanych nie znaczy, że nie ma tam drogi dwupasmowej:)
Zresztą.
1. Zajechałbyś drogę
2. Jeździ się prawym pasem
3. Z prawego na prawy/z lewego na lewy
Analogiczna sytuacja przy zatoczce w Krakowie przy Placu Inwalidów na Alejach. Akurat doskonale widać jak samochody zajmują dwa pasy. Niebieski pojedzie na lewy pas, czarny pojedzie na prawy pas.
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Na podanym przykładzie akurat bym polemizował, czy można w ogóle o 2 pasach mówić - myślę, że poszerzenie zostało zrobione dla większych pojazdów (ciężarówek, autobusów), a tam de facto jest 1 pas. Przy takiej interpretacji skręcając od lewej krawędzi mogę zająć pas dowolny... Albo i nie? Generalnie bawię się tutaj trochę w adwokata diabła, bo i interpretacja znanych mi przepisów może być w tym wypadku bardzo różna.
Acha - no i na podanym przeze mnie przykładzie sytuacja się o tyle komplikuje, że masz do dyspozycji w sumie 4 możliwe pasy (w tym 1 w sumie bezkolizyjny), a do 'łuku' dojeżdżasz z łącznie pasów 3 (przy czym 1 ma pierwszeństwo nad pozostałymi 2).
Fett [ Avatar ]
ehh ja chyba nie rozumiem o co Ci chodzi
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Chodzi mi o potencjalną sytuację, gdzie np. jadę sobie jak zwyczaj nakazuje pasem lewym, skręcam na pas środkowy-lewy, a tu mi ktoś wpakuje się bok jadąc z pasa prawego. Kto wtedy ponosi odpowiedzialność?
mos_def [ Senator ]
Z zasady unikaj sytuacji kolizyjnych i gdy ktos bedzie chcial ci sie wpakowac, poprostu go przepusc.
Co prawda auta z prawej strony maja pierwszenstwo podczas zmiany pasa, ale miałoby to znaczenie gdybyscie chcieli obaj zjechac na srodkowy pas. Bo nie moze sie to odbyc na tej zasadzie ze ten z prawej cie taranuje bo ma ochote zjechac na twoj, lewy pas.
Tak wiec jesli trzymalbys sie caly czas swojego lewego pasa (wjezdzasz na skrzyzowanie na lewym pasie i zjezdzasz z niego na skrajnym lewym) raczej nie widze zadnej mozliwosci zeby w momencie uderzenia przez auto z prawej strony, Policja mogla w jakikolwiek sposob zrzucic na ciebie wine.

harald807 [ Fitter-Locksmith ]
@mos_def trza wziąć pod uwagę, że nie wszyscy to wytrawni kierowcy.
I jak ktoś jest trupem lub kaleką po wypadku
to zrzucanie winy na kogokolwiek jako dalszej jego kariery jako kierowcy traci sens.