
palpe [ Generaďż˝ ]
Mój punkt widzenia o piractwie :)
Ok, zacznę tak. Chciałbym wam powiedzieć co myślę o piractwie, i może ktoś mi powie czy dobrze czy źle myślę :D Niby piractwo to kradzież. Niby dla czego? ściągnąłeś KOPIE programu/gry, a nie grę z półki sklepowej więc to nie jest kradzież. Skoro nie masz pieniędzy na grę/program to ta firma na tym nie zarobi tak? a kosztuje ich coś to, że ktoś kupi, zgra na dysk, wyśle na rs a potem linki na forum? Nie. Więc co to za kradzież? Proszę jeśli źle mówię to mi niech ktoś to wytłumaczy :D Może dla niektórych ten wątek może być głupi, ale niech to uzasadni ;P Ten post wygląda trochę jak blog ale co tam :D

janek09091 [ Generaďż˝ ]
i tak i nie.
Napisałeś program, wydałeś 50tysiaków, drugie 50 na reklame i nagle okazuje się, że nikt tego nie kupuje tylko ściąga z warezu. Jesteś bankrutem ze 100tysiakami w plecy i straconym czasem poswieconym na deweloping.
palpe [ Generaďż˝ ]
No tak, ale jakaś część ludzi i tak kupi tą grę/program :) I tak zarobią i tak.
wysiak [ Legend ]
"ale jakaś część ludzi i tak kupi tą grę/program"
Jesli wszyscy beda tak zlodziejsko kombinowac, jak ty? To nie, nikt nie kupi.
@@@ [ Generaďż˝ ]
Przyjmij sytuacje skrajną. Skoro nie jest to kradzież to 100% osób nabywa grę sciągając ją. Twórca nic nie zarabia i bankrutuje. Ludzie przerzucają się na domino i bierki. Dociera, bo bardziej łopatologicznie się chyba nie da ?
rvc [ MORO ]
Jeśli zjechali by z ceną to kto wie czy by nie kupowali zamiast kombinować.
palpe [ Generaďż˝ ]
Nie kombinuje, tylko wyrażam swoją opinie o tym. Jak zwykle na tym forum... Wypowiesz się cokolwiek o piractwie, zawsze trafi się jakiś ktoś co się będzie czepiał. Łooo a ten u pisze o piractwie oo on już ściąga do admina trzeba zgłosić ;P Sorry, ale takie coś mnie irytuje.
dr.norton_death [ Pretorianin ]
Dla mnie piractwo to taka mniejsza kradzież, specyficzna
w gruncie rzeczy nie jest to kradzież sama w sobie, bo nic nikomu nie bierzemy, po prostu korzystamy z dobrodziejstwa elektronicznego powielania treści.
Stety niestety coraz więcej gier wymaga kupna żeby grać przez internet, co zmusza graczy do zakupu oryginała.
Na szczęście coraz więcej dobrych tytułów sieciowych wchodzi darmowych
takich jak:
Fear Combat
Quake Live
NFS Word czy jakoś tak też będzie darmowy
©®© [ Generaďż˝ ]
Ja w sumie popieram Cie, gdyż uwazam iz w pewnym sensie piractwo wspomaga sprzedaz orginałow, co ostatnio zostało udowodnione w przypadku branzy muzycznej i nie jest to tylko moja teoria. Bankrutuja Ci ktorzy robia gnioty (w przypadku gier czy programow) a Ci ktorzy oferuja dobre produkty to i tak na tym zarabiają. Pozostaje kwestia ich pazernosci na zysk. Mało gram w gry, ale wiele razy było tak, ze pirata sciagałem (nie bijcie:) a pozniej jesli byłem zadowolony to kupowałem orginał, zwłaszcza jesli chodzi o gry sieciowe.W najblizszym czasie ide kupic Windowsa 7, ale zeby wydac kilkaset złotych najpierw chciałem sprawdzic czy warto wiec sciagnołem pirata. Nie spie na kasie i taki wydatek jest dosc duzy jak dla mnie i nie chciałem popełnic tego błedu ktory zrobiłem w przypadku Visty.
gnoll [ Legend ]
No tak, ale jakaś część ludzi i tak kupi tą grę/program :) I tak zarobią i tak.
Znaczy co ? Grupa "frajerów" będzie kupowała gry/filmy/cokolwiek żebyście mogli sobie piracić ? W końcu i tacy ludzie dojdą do wniosku że za was płacić nie będą i też zaczną ściągać - a wtedy producent jest udupiony. Chodzi o to żeby nie doszło do sytuacji że WSZYSCY zaczną ściągać - a poza tym - i więcej zakupionych programów - tym większe zyski. A ściąganiem pozbawiacie ich CZĘŚCI zysków.
Niby dla czego? ściągnąłeś KOPIE programu/gry, a nie grę z półki sklepowej więc to nie jest kradzież.
Wy cały czas traktujecie kradzież jako zabranie czegoś materialnego - a wiesz co to jest własność intelektualna ? Np. kradzież patentu na wynalazek też nie jest kradzieżą bo nie jest materialny ? Kradzież prądu w takim razie tak samo - nie dotkniesz go, nie zobaczysz - podpinasz się i hulaj dusza.
a kosztuje ich coś to, że ktoś kupi, zgra na dysk, wyśle na rs a potem linki na forum?
Jakby ci zależało na grze i nie byłoby możliwości jej pobrania to istnieje szansa że byś ją kupił. A do tego udostępniasz - czyli ułatwiasz ten proceder innym.
Jedyne piractwo jakie toleruje to:
a) Jako test - ale TYLKO jako chwilowy test - nie na zasadzie że przejdziesz całą grę z wywalonym jęzorem a potem powiesz "Eee, nie warto" - a sam nie mogłeś się odkleić. W sumie to bardziej tu chodzi o zasadę "czy pójdzie".
b) Jako kopia zapasowa oryginałów - do tego masz święte prawo - co zresztą często robię.
A w ogóle to fajnie mieć kolekcję fajnych gier na półce :)
Ano fajnie ;)
palpe [ Generaďż˝ ]
Ogólnie, to ja gry kupuję. Nie chce mi się męczyć z crackami, keygenami i syfić komputera. A ten wątek to wynik rozmowy z kumplem właśnie o tym :)
A w ogóle to fajnie mieć kolekcję fajnych gier na półce :)
palpe [ Generaďż˝ ]
W końcu mam tylko 13 lat :D Nie pomyślałem o tym dłużej i nie zauważyłem takich spraw ;p
Blackthorn [ Generaďż˝ ]
gnoll -> popieram Cie, sam sciagam gry w celu przetestowania tak jak mowisz "czy pojdzie", bo wiadomo ze komputer, komputerowi nie rowny, nie ktorym taki gta 4 chodzi w miare na kompie z 1 rdzeniowym prockiem, a u niektorych gra strasznie sie tnie na 2 rdzeniowych, ale jak sadze to zalezy od karty graficznej. Oraz gnoll ja jeszcze preferuje sciaganie gier w celu sprawdzeniu czy producent spelnil obietnice co do gry(przyklad Gothic 3 Zmierzch Bogow, mialo byc sporo zmian a gra u mnie tragicznie chodzila, i po za tym system walki nie byl zmieniony, tak jak obiecywali tworcy).
A tak po za tym co sadzicie o kupowaniu gier na wspolke? 2 kolesi sklada sie po 60 zl na jakas gre i maja na zmiane. Co o tym sadzicie?
Benedict [ Generaďż˝ ]
Gnoll ---> z uporem godnym lepszej sprawy powtarzam:
NIE MA TAKIEGO SŁOWA JAK "PIRACIĆ"
Blackthorn [ Generaďż˝ ]
Benedict -> Jak nie ma jak jest, sam przed chwila napisales. To moze Nielegalne Powielanie Oprogramowania W Celu Zlamania Praw Autorskich Oraz Zmniejszeniu Popytu. Pasuje?

Semir [ 11 ]
Piractwo = kserowanie książek.
Wszyscy kserują książki (choćby pojedynczą stronę) = wszyscy kradną.
Każdy człowiek jest złodziejem.
Gdzieś się pomyliłem?
preDratronIX [ Generau ]
Ok, zacznę tak. Chciałbym wam powiedzieć co myślę o piractwie, i może ktoś mi powie czy dobrze czy źle myślę :D Niby piractwo to kradzież. Niby dla czego? ściągnąłeś KOPIE programu/gry, a nie grę z półki sklepowej więc to nie jest kradzież. Skoro nie masz pieniędzy na grę/program to ta firma na tym nie zarobi tak? a kosztuje ich coś to, że ktoś kupi, zgra na dysk, wyśle na rs a potem linki na forum? Nie. Więc co to za kradzież? Proszę jeśli źle mówię to mi niech ktoś to wytłumaczy :D Może dla niektórych ten wątek może być głupi, ale niech to uzasadni ;P Ten post wygląda trochę jak blog ale co tam :D
Sam to tu ująłeś. Ktoś kupi jedną grę, firma dostanie za jedną. On da na torrenty/linki inni ściągna za frajer. Kto traci? Firma tracąc wielu autentycznych kupców.
Ralion [ Deva ]
Pytanie kto tak naprawdę okrada firmę. Czy ten kto od początku nie miał zamiaru kupic danego tytułu i ściąga/gra tylko dlatego, że to nic nie kosztuje czy też ten którego stać a mimo to ściąga.
Śmiem powiedzieć, że gdyby pojawiło sie drakońskie prawa ściagające każdego czy to dziecko czy dorosłego za ściąganie nielegalnych plików to wcale by sie to nie przełozyło na wzrost sprzedaży gier.
Dowód? Porównianie sprzedaży tego samego tytułu na ps3 i xboxa. Sa porównywalne prawda?
A przeciez na ps3 nie ma żadnego piractwa.
Wniosek końcowy - piractwo, przynajmniej te konsolowe 'nie okrada' producentów z mitycznych zysków
Jedynie nad czym można by sie jeszcze pochylić, to wpływ piractwa na gry 'pecetowe' oraz piractwo filmów i muzyki.
kubinho12 [ Gooner ]
W pewnej książce można przeczytać o więźniach z Sing Sing. Wszyscy (no większość, paru czuło winę) ci najgroźniejsi przestępcy nigdy nie widzieli swojej winy, nawet po zamordowaniu wielu osób. Wniosek? Ludziom ciężko przychodzi przyznawanie się do popełnianych błędów, nawet w skrajnych przypadkach.
EDIT: Ralion, Xboxów nie jest przypadkiem więcej? Właśnie dzięki piractwu?
Ralion [ Deva ]
A to nie dlatego, że jest dłużej na rynku? :)
No dobra, skoro by nie było piractwa na xboxie to byłoby ich mniej tak? na rzecz czego? gdybyś wiedział, że nie kupisz spiraconej gry na xboxa to co bys kupił do grania, peceta??
zakładając oczywiście że byłbys zapalonym piratem ;>

Widzący [ Legend ]
Nie kupujesz gry czy też programu, płacisz wyłącznie za prawo do użytkowania na zasadach określonych w licencji. Tylko tyle i aż tyle.
Czy kupując bilet do kina albo na przejazd stajesz sie właścicielem kawałka kina lub tramwaju? Nauczcie sie traktować użytkowanie programów jak usługę, ot za trochę kasy wolno ci uruchomić program na własnym komputerze i korzystać z efektów jego działania.

Mr_Baggins [ Legend ]
Bla bla bla bla. Kolejny z pierdyliarda wątków na ten temat i w kółko mielenie tego samego.
Belert [ Legend ]
idziesz do sklepu i widzisz Liona za 1,99 myslisz mogliby zjechac z cena i zawijasz go .Ochrona cie haltuje i dostajesz mandat 150 zeta .Jestes zlodziejem czy nie jestes?
Mr_Baggins [ Legend ]
idziesz do sklepu i widzisz Liona za 1,99 myslisz mogliby zjechac z cena i zawijasz go .Ochrona cie haltuje i dostajesz mandat 150 zeta .Jestes zlodziejem czy nie jestes?
Widzisz tego liona i rozmnażasz go. Jesteś złodziejem, czy Jezusem?
Slasher11 [ Senator ]
idziesz do sklepu i widzisz Liona za 1,99 myslisz mogliby zjechac z cena i zawijasz go .Ochrona cie haltuje i dostajesz mandat 150 zeta .Jestes zlodziejem czy nie jestes?
Widzisz tego liona i rozmnażasz go. Jesteś złodziejem, czy Jezusem?
Baggins, prowokatorze, daj sobie spokój...

Ralion [ Deva ]
Widzisz tego liona i rozmnażasz go.
Zostajesz zlapany i oskarzony.
Bo powielony produkt mógł zostac sprzedany a został po prostu zjedzony za free przez co firma straciła! płacisz 50krotność wartości Liona.
Niech to będzie nauczką dla przyszłych powielaczów Liona.
Legalny zjadacz Liona zawsze za niego płaci, obojętnie czy został wyczarowany czy nie.
I nic to że z roku na rok starcza go na coraz mniej gryzów a jego cena rośnie.
Jako produkt luksusowy wcale nie musi być przez ciebie zakupiony.

amadi1 [ ElMundo ]
Aleś Amerykę odkrył, nie ma co!
Awerik [ Backpacker ]
Owszem, jest to kradzież intelektualna, ale większość z was, dzieci neostrady, nigdy nie zrozumie tego terminu.
tosiek2142 [ Black Dog ]
No ale popatrzcie:
Skoro takie Activision ma zarobić tydzień przed premierą 500 milionów dollarów + zyski z innych gierek (A szczególnie z WoW) to oni mają wyj****e w piratów bo to stracić dla nich ok. pół miliona dollarów przez piratów skoro w tydzień dostają prawie miliard?
Ralion [ Deva ]
Awerik - wystarczy poczytać twoje ostatnie komentarze by ocenić kto tu jest dzieckiem neo a kto modemu.. :>

amadi1 [ ElMundo ]
tosiek2142 - dobra wygrywasz w totka 5 milionów, ktoś jutro zapierdziela Ci milion z walizki, ale Ty masz wciąż cztery i masz na złodzieja "wyj***ne"

Awerik [ Backpacker ]
Ralion ==> Cieszę się, że potrafisz bezbłędnie ocenić ludzi po ich dwóch wypowiedziach. Powinieneś robić portrety psychologiczne dla Policji. :)
Ralion [ Deva ]
Awerik - też tak myślę :-) teraz co robie, to wprowadzam mandaty do systemu, ale z tymi portretami myślę że byłoby ciekawiej
amadi1 --> ty chyba nie chytasz. ktoś ci kopiuje te 5 baniek i masz na niego wyj***ne bo ty sie musialeś namęczyć a on poszedl na latwizne. kumasz teraz czacze?
wysiak [ Legend ]
Ralion --> Co ty chlopie pierdolisz? Przeczytaj post Widzacego, w tej kwestii nie chodzi zupelnie o fizyczne powielanie samego programu, a o uzywanie go bez LICENCJI, bo to ja de facto kupujesz, a nie sam kod. Kopiowanie fizycznego nosnika nie ma tu nic do rzeczy.
Mr_Baggins [ Legend ]
Czyli chodzi o zasady. Szkodą jest samo używanie bez względu na to, czy byś tę licencję zakupił. Teraz prosimy o wycenę szkody.
Żeby było śmiesznie, problem jest autentyczny - np. Sąd Okręgowy w Łodzi - Wydział V Odwoławczy, prezentuje pogląd, iż szkody w przypadku naruszenia praw autorskich nie da się wycenić, ponieważ nie można udowodnić, że ktoś, kto używa kopii, kupiłby oryginał. Dlatego jak chcecie być sądzeni za naruszenie praw autorskich to polecam Łódź. Znacznie gorzej jest w Warszawie, Olsztynie i Krakowie.

Widzący [ Legend ]
Ralion -> to dobrze że masz pracę, trzymaj się tej roboty ze wszystkich sił, każdy ma swoje miejsce w życiu.
Mr_Baggins -> dlatego szacuje się wartość programów a nie wysokość szkody, tym niech się męczy cywilny;-)
Ralion [ Deva ]
wysiak - zważ ze słownictwem, bo buractwo z ciebie wyłazi.
skoro ktoś porównuje kradzież pieniedzy z nielegalnym używaniem produktu to trzeba znalezc jakąś platforme gdzie te dwie rzeczy można porównać. dla mnie tym czyms jest wartość produktu, bop w końcu "kupując" płacisz za prawa jej używania ale także za nośnik, pudełko oraz instrukcje.
tak samo płacisz za samochód czy batonika.
i teraz pytanie czy powielony produkt ma jakąs wartość? ma.
czy produkt bez licencji ma wartość? ma.
jeżeli uzywasz jakiegoś produktu nielegalnie to dla firmy poszkodowanej ma to jakąś szkody dla niej.
wysiak [ Legend ]
Ralion --> Gdy ktos pisze oczywiste bzdury, to staram sie dostosowac poziom wypowiedzi do jego poziomu intelektualnego, bo inaczej moglby nie zrozumiec. I widac nadal za wysoko celowalem.
'Nosnik, pudelko i instrukcja' to na oko moze z 0.5% kosztow wyprodukowania samego programu, calkiem przeciwnie, niz w przypadku przedmiotow fizycznych, typu samochodu czy batonika. Dlatego wlasnie firmy od batonikow sprzedaja batoniki, ktore sa wlasciwym produktem, a firmy od oprogramowania sprzedaja oprogramowanie - czyli licencje - a nie puste nosniki w pudelku - nosnik i pudelko nie znacza tu nic.
Samo powielenie programu nie niesie zadnej szkody, nie ma zadnego znaczenia. Natomiast uzywanie bez zaplacenia jak najbardziej niesie.
Ralion [ Deva ]
właściwym produktem firmy produkującej batoniki jest batonik określonej marki.
częściowo płacimy za markę a częściowo za sam batonik. może proporcje są drametrialnie inne ale idea pozostaje.
szkoda, że masz tak niskie mniemanie o swoich bliźnich. w dodatku znając ich jeno z komentarzy.
nie każdy jest takim 'ekspertem' od licencji jak ty.
acha, powielanie nośników z oprogramowaniem jest zabronione - i często nawet niemożliwe.
wysiak [ Legend ]
Ralion -->
"szkoda, że masz tak niskie mniemanie o swoich bliźnich. w dodatku znając ich jeno z komentarzy."
Kazdy sam wyrabia sobie opinie, piszac te komentarze.
"nie każdy jest takim 'ekspertem' od licencji jak ty."
No coz zrobic, niektorzy zajmuja sie produkcja oprogramowania, a inni wprowadzaniem mandatow do 'systemu'.
draug_xiii [ Generaďż˝ ]
A ja temat porusze od drugiej strony.
Piractwo piractwem, a mnie ciekawi dlaczego nikt nie spoglada w strone producentow.
Ciagle gani sie piratow iz sa nieuczciwi w stosunku do tworcow gier/programow.
Dlaczego nikt nie zwraca natomiast uwagi na deweloperow ?
W swojej historii obcowania z rozrywka elektroniczna nie raz nie dwa dane mi bylo otrzymac produkt nie spelniajacy moich oczekiwan, co wiecej produkt nie dzialajacy prawidlowo. Bywaly rowniez produkty ktore za nic sobie maja moja prywatnosc i bez mojej wiedzy i zgody instaluja dodatkowe oprogramowanie potrafiace w niektorych przypadkach nawet uszkodzic system operacyjny.
Biorac pod uwage iz najczesciej robie zakupy droga elektroniczna powstaje kolejny problem jakim jest mozliwosc zwrotu produktu a raczej jej brak, mozliwosc ta jednak istnieje w kazdej innej dziedzinie rynku (od produktow spozywczych po sprzet agd chociazby)
Wspomniec nalezy rowniez o tym iz wg wydawcow odsprzedaz gier/oprogramowania traktowana jest na rowni z piractwem. Tak wiec rynek wtorny jest zlem samym w sobie ktory wydawcy rowniez staraja sie ograniczyc na wszelkie mozliwe sposoby.
No i na koniec trzeba dodac iz zdarza sie iz zawartosc programow/gier nie odpowiadaja informacjom przedstawianym przez producenta.
Tak wiec jako osoba ktora kupuje gry, wydaje na nie swoje pieniadze oraz czytajaca co chwile o nagonkach na piratow pytam sie dleczego nikogo nie obchodza problemy legalnych uzytkownikow ? Dlaczego nikt nie spoglada w strone producentow ?
Mr_Baggins [ Legend ]
Widzący - owszem, ale o wiele wygodniej jest dostać naprawienie szkody w karnym.

Widzący [ Legend ]
Bo specyfiką użytkowania oprogramowania a w szczególności oprogramowania rozrywkowego jest wyrażenie zgody na zapisy umowne w tym jawnie niekorzystne dla użytkownika. Program jest "dziełem" i jak każde dzieło może się podobać lub nie, nie dostaniesz zwrotu kasy za blilet kinowy w przypadku gdy film Ci się nie podobał jak i również gdy nie masz technicznych możliwości przeczytania zakupionej książki. Podobnie w przypadku gry, jak nie możesz jej w zadowalajacy sposób spożytkować lub też jest dla Ciebie nudna to jest to Twoje zmartwienie. Komputer za słaby, karta nieodpowiednia lub też gra nie wciągnęła, możesz najwyżej ostrożniej wybierać następny zakup.
AMDD [ on-line ]
Za wysoka cena gier<--- MIT
Za niski poziom gier<---MIT
Tak naprawdę jeżeli gry były by za 5PLN to piraci i tak by się znaleźli. Chodzi o to, że większość ludzi stajać przed wyborem Mieć coś za 5PLN a mieć coś za 0PLN wybiera Darmochę
Swojej teorii jestem w stu procentach pewny. Częsty proceder na pirackim forum Xboxowym "dobra jest ta gra? bo nie wiem czy warto tracić verbatima" (verbatim to firma produkująca m.in płyty DVD+R DL które są uznawane za najlepsze)
draug_xiii [ Generaďż˝ ]
Widzacy
Nie ustosunkowales sie jednak do wszystkich wymienionych przezemnie punktow.
spojrzmy jednak na te jedna niewialka czesc mojej wypowiedzi do ktorej sie odniosles.
Co gdy spelniam wszystkie wymagania producenta odnosnie sprzetu, a gra nadal nie dziala prawodlowo ? Czesto wymagania zalecane na pudelku nie odpowiadaja tym rzeczywistym. Albo optymalizacja jest tak spieprzona iz komp z NASA nie bylby w stanie podolac grze.
Cytujac ciebie
"a w szczególności oprogramowania rozrywkowego jest wyrażenie zgody na zapisy umowne w tym jawnie niekorzystne dla użytkownika."
Czemu na to nikt nie zwraca uwagi ?
PS:swoja droga ksiazke moge zwrocic w jakims tam przedziale czasowym nie podajac zadnej przyczyny i nie ma z tym najmniejszych problemow. To samo z kinem (mieszkajac w UK). W moim lokalnym kinie gdy wyjde z seansu przed jego zakonczeniem moge sie ubiegac o zwrot pieniedzy i rowniez nie ma z tym najmniejszych problemow.

Widzący [ Legend ]
Przeczytaj umowę licencyjną i wtedy zapytaj jeszcze raz, nie ma do czego się ustosunkowywać.
Program bierzesz "tak jak jest", bez jakiejkolwiek gwarancji że zadziała i to raczej wyczerpuje Twoje wątpliwości.
Odpowiedź natomiast "dlaczego?" nie ma związku z programami tylko z funkcjonowaniem konkretnych systemów prawnych konkretnych państw. Podobnie jest z lekami, brak jest gwarancji że pomogą a wręcz mogą zaszkodzić, i jeżeli producent dopełnił formalności wymaganych przez organy państwa to możesz mu naskoczyć jak dostaniesz parchów po maści na piękne liczko.
draug_xiii [ Generaďż˝ ]
Widzacy
Wyciagnijmy wnioski uzywajac prostego jezyka.
Jesli konsument piracac proboje wyruchac producenta to jest najwiekszym zlem tego swiata, ale jesli producent rucha w d... konsumentow ale robi to zgodnie z prawem to wszystko jest juz ok?
PS:Tak czy siak jako legalny uzytkownik jestem na przegranej pozycji.
wysiak [ Legend ]
draug --> Nikt nie mowi o najwiekszym zle tego swiata. Mowimy co jest legalne, a co nie.
wilqu -->
"nie wiem jak trzeba by było miec nasrane we łbie żeby ściągac cos co wazy 10 GB gdy stoi na polce za 19 zł."
Znane sa przypadki osobnikow, KUPUJACYCH pirackiego Painkillera za wiecej, niz kosztowal w kioskach:)

Widzący [ Legend ]
To może zastanów się dlaczego drukowanie papierków udających banknoty jest kwalifikowane jako zbrodnia? Niepłacenie podatków jest też surowo ścigane, danie w mordę policjantowi kosztuje dużo więcej niz jak obijesz Kowalskiego, i tak dalej i tym podobne. Tylko że to ma tyle wspólnego z grami komputerowymi co każdą inną rzeczą. Państwo ma siłę i środki przymusu a Ty masz przekichane.
wilqu [ wilk medyczny ]
Tak naprawdę jeżeli gry były by za 5PLN to piraci i tak by się znaleźli. Chodzi o to, że większość ludzi stajać przed wyborem Mieć coś za 5PLN a mieć coś za 0PLN wybiera Darmochę -> nie wiem jak trzeba by było miec nasrane we łbie żeby ściągac cos co wazy 10 GB gdy stoi na polce za 19 zł.
Swoją drogą jakość oryginalnych produktów przedstawia wiele do życzenia, jeśli w kluczu seryjnym zamiast Q mam napisane O i się męczę dwa dni żeby rozgryźć co jest nie tak to chyba nie jest normalna sytuacja?O pękniętej płycie i problemach ze zwrotem nie wspomnę.Tak więc jeśli ktoś ma moje interesy w dupie to i ja jego mam w tym samym miejscu
Cremek [ Generaďż˝ ]
Odniose sie do zawartosci calego watku - dlatego wlasnie lubie PS3, nie ma piractwa - jesli nie masz kasy albo znajomego, ktory udostepni Ci pozycje przez PSN to nie zagrasz i koniec. Z drugiej strony po to sa wersje demo, zeby gre najpierw sprawdzic a potem kupic. Piractwa na PC nie popieram choc oczywiscie kiedys bylem w tym procederze czynny mniej lub bardziej. W chwili obecnej na PC praktycznie nie gram, a jesli chodzi o soft to staram sie szukac darmowych odpowiednikow (ktore niejednokrotnie sa lepsze od komercyjnych, vide WinZip - 7Zip).
draug_xiii [ Generaďż˝ ]
Wysiak, dzieki podstawowym zasadom moralnym mozna z latwoscia stwierdzic iz w piractwie nic dobrego nie ma. I nawet nie zamierzam go bronic bo i nie ma czego. Nie o piractwo mi jednak chodzi.
Czy to iz dzialania producentow sa legalne oznacza iz sa dobre dla konsumentow ? Jezeli jednak sa zle to czy nalezy przedstawiac bierna postawe tylko i wylacznie dlatego iz sa bronione litera prawa ? Malo to jest praw ktore nie maja wiekszego sensu ? Dlaczego nikt na to nie zwraca uwagi ?
Czuje jakbym byl w o wiele gorszej pozycji niz pirat, bo on moze przynajmniej pokazac srodkowy palec producentom. A ja nie moge nic. Nawet w sadzie pewnie swoich praw nie moglbym dociekac i z miejsca przegralbym sprawe jako ze dzialania producentow mimo iz czesto sa jawym oszustwem sa jednak legalne.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
Twierdzenie ze piractwo to kradziez to jedno ze smieszniejszych twierdzen jakie znam.
Mniej wiecej tak jak "masturbacja to cudzolostwo" :)
gnoll [ Legend ]
koniec jest blisko - Widać że nie dorosłeś jeszcze do wielu rzeczy...
Azazell3 [ Żywy Trup ]
Ja jedynie w sumie toleruje jak ktoś sciągnie pirata by ocenić czy gra warta świeczki - bo np firma EA nauczyła się robić słabe gry i nie wypuszcza dem. Dlatego lepiej samemu zagrać niż później placić tak drogo za słabą produkcję.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
gnoll: A czy Ty dorosles do przeczytania i ZROZUMIENIA jakichkolwiek przepisow?
Benedict [ Generaďż˝ ]
Mr_Baggins
Widzisz tego liona i rozmnażasz go. Jesteś złodziejem, czy Jezusem?
Zgodnie z naukami Kościoła rzymskokatolickiego rozmnażanie się zgodnie z prawem naturalnym (czyli metodą penis-pochwa, żadne tam in vitro) jest jedyne dopuszczalne. Tak więc, lion może się rozmnożyć tylko wtedy, jeżeli obok leży princessa. Jeśli rzeczony lion znajduje się w sąsiedztwie innych lionów, niech nawet nie waży się myśleć o rozmnażaniu, bo ksiądz z ambony ogłosi go "grzesznikiem, skazanym na potępienie", a młodzież fszehpolska "ciotopedałem".
-------------------------------------
AMDD
darug_xiii
Z uporem godnym lepszej sprawy, powtarzam po raz wtóry w tym wątku: NIE MA TAKICH SŁÓW W JĘZYKU POLSKIM, JAK "PIRACIĆ" CZY "PIRACĄ".
likfidator2 [ Konsul ]
palpe--> Po pierwsze Twoje rozumowanie jest pozbawione sensu. Pirat nie kupuje gier, bo ma dostęp do nich za darmo. Mówisz, że i tak by nie kupił, ale to jest bardzo błędne rozumowanie. Gdyby nie mógł grać w nielegalne kopie, to prędzej czy później kupiłby jakąś grę, tak samo jak płaci za korzystanie z internetu.
Po drugie piractwo dotyczy głównie osób niepracujących, bo jak ktoś pracuje to jest go stać na tą jedną grę na miesiąc czy dwa. Z resztą na więcej nie ma czasu.
Po trzecie gry można kupić w różnych cenach od kilku złotych do ok. 300 zł, a w większości przypadków odsprzedać. Zresztą wystarczy odmówić sobie jednej czy dwóch imprez w miesiącu i już kasa na premierową grę jest.
Po czwarte produkcja gry czy oprogramowania kosztuje i to sporo. Wyobraź sobie jakbyś Ty czy Twoi rodzice pracowali miesiąc czasu na pełnym etacie i nie dostali za to pieniędzy...
Po piąte, gry nie są potrzebne do życia (jeśli są, znaczy że jesteś uzależniony). Nie podoba Ci się cena, to nie kupuj, nikt Cię z resztą do tego nie zmusza, co najwyżej namawia reklamami.
gnoll [ Legend ]
A czy Ty dorosles do przeczytania i ZROZUMIENIA jakichkolwiek przepisow?
?? O jakie przepisy ci chodzi ? Przeciw piractwu ? Przecież cały czas tępię piractwo...
To ty wyjeżdżasz z tym że te przepisy cię śmieszą - tak, to jest kradzież - kradzież praw autorskich, ich pracy itp. Jak cię śmiesz kradzież to sorry....
Kozi89 [ Legend ]
palpe ---> Masz 12 lat czy jesteś po prostu głupi?
Nie wierzę, że nie jesteś w stanie raz na jakiś czas wydać 25 -30zł na jakąś grę.

wysiak [ Legend ]
Benedict --> Oczywiscie, ze sa takie slowa, a najprostszym dowodem jest FAKT, ze ludzie ich uzywaja, i swietnie sie przy tym rozumieja.
draug_xiii [ Generaďż˝ ]
Benedict
alez o czym ty mowisz, nie rozumiem zmiany tematu, a nawet jesli mowisz o polszczyznie to nalezy pamietac iz jezyk caly czas sie rozwija. I nawet jesli na te chwile nie ma go w slownikach to owo slowo ma juz znaczenie w wielu kregach i jest przez duze grono osob uzywane. Tak wiec nie zdziwilbym sie gdyby wczesniej czy pozniej w slowniku zagoscilo.
Jesli natomiast mowisz o czym innym prosze podziel sie z nami swoimi przemysleniami i rozwin temat. Albo chociaz podziel sie swoim zdaniem odnosnie kwestii w tym temacie poruszanych w nieco wiecej niz 3 slowach.
Yancy [ Legend ]
wysiak ---> Popraw mnie jeśli pamięć mnie zawodzi. Akurat w przypadku Painkillera wydana u nas wersja miała 2CD zamiast 3CD. Wiązało się to z filmami w fatalnej jakości, obniżono również jakość muzyki.
Ja kupiłem dopiero Black Ed ale pamiętam jak jeden z moich sąsiadów napalił się - kupił a potem i tak grał na piracie.
shadzahar [ Generaďż˝ ]
[43]
Jak to nie ma możliwości przeczytania niezakupionej książki? Przecież kradzież i piractwo książek jest legalne(pomijając czytanie w Empikach). I nawet są państwowe ośrodki, które się w tym trudnią, nazywają się bibliotekami i rozpowszechniają wartość intelektualną nie należącą do nich zupełnie bez zysku dla autora!
Dziwi mnie zupełna znieczulica odnośnie tych złodzieji...
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
gnoll: No to lecimy :)
Artykuł 278 Kodeksu karnego (kk)
§ 1. „Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
§ 2. „Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.”
§ 1 jest definicja kradziezy. § 2 zas mowi ze piractwo podlega tej samej karze, nie zas kolejny raz definiuje kradziez, gdyz zostalo to juz zrobione i jak widac piractwo nie wypelnia tej definicji.
A wiec prawdziwe haselko powinno brzmiec "piractwo podlega karze jak kradziez", zgodzilbym sie na skrocenie "piractwo jest jak kradziez", natomiast mowienie ze "piractwo to kradziez" wg mnie jest smiesznym uproszczeniem, majacym jedynie oddzialywac na podatne na propagande umysly :)
Jak IPS jako pierwszy w Polsce zaczal je promowac, gdy jeszcze nawet nie bylo paragrafow, to robilo to na mnie tez wrazenie, ale wtedy mialem z 15 lat :)
Wogole ten przepis jest tam wcisniety troche na sile :)
Co ciekawe, wysnulbym wniosek ze samo sciaganie programow i gier jest calkowicie legalne, natomiast nielegalne jest dopiero ich uzywanie :) Samo sciagniecie nijak nie da sie podciagnac pod korzysc majatkowa, a wiec nie jest karane :) Czyli powinno byc udowodnione uzywanie, a nie samo posiadanie.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
Ewentualnie zamiar uzytkowania.
Ciekaw jestem czy juz ktos prowadzil w ten sposob swoja linie obrony :)
elect1 [ Pretorianin ]
Czytam od początku i zastanawia mnie jedno! Pewnie większość z nas ściąga! Ilu ostatnio zamknęła policja? łapią tych co udostępniają! Byłem kiedyś na giełdzie komputerowej w Krakowie i doznałem
szoku!!! Plac ogrodzony, zadaszony, bileciki, policja pilnuje ruchu - a handluje się kradzionymi, kopiowanymi rzeczami! Od czasu do czasu robią "naloty" i co?
yo dawg [ 1979 ]
Mnie tam to wali, ocenie moralnej tego zjawiska poddawać nie będę bo i po co? Jak ktoś będzie chciał to i tak będzie piracił, krucjaty nic nie dadzą. Zresztą zdecydowana większość ma jakieś przegrywane cedeki w domu, no ale na forum trzeba się pokazać jakim to się jest prawym człowiekiem.
Osobiście co muszę używać w wersji komercyjnej to używam - co by się do mnie nikt nie przyczepił z niebieskich czy ze skarbówki.
elect1 [ Pretorianin ]
yo dawg- masz rację, kodeki to nie to samo? Każdy je ściąga!
Maniek070 [ Konsul ]
W sumie to i tak i nie, ale mimo to i tak wielu korzysta z piratów i już;-#
shadzahar [ Generaďż˝ ]
[65]
I? Ten artykuł kodeksu karnego nic nie definiuje w zakresie własności intelektualnej. Przywłaszczeniem wartości intelektualnej byłby tylko i wyłącznie plagiat - więc dopóki ktoś się imieniem i nazwiskiem nie podpisuje pod programem to przytoczony artykuł kompletnie go nie rusza. Drugi mówi chyba sam za siebie? Co śmieszniejsze jest na tyle dokładny, że rozpowszechnianie za darmo programu nie podpada po ten artykuł.
A zamiar użytkowania? Co to za bzdura? Możnaby całe społeczeństwo zamknąć za zamiar zabójstwa, bo wszyscy posiadają noże.
gizio1 [ Generaďż˝ ]
koniec jest blisko --> to proponuje ci żebyś poszedł na policje i powiedział ze masz na komputerze pirackie oprogramowanie ale go nie używasz i mogą ci skoczyć.
Jestem na 100% pewny i moge się o każde pieniądze założyć że predzej byś się ze strachu zesrał niż zaryzykował wizyte policji posiadając nielegalne oprogramowanie.
HETRIX22 [ PLEBS ]
są programy który mówią kiedy dany plik został ostatnio użyty no i koniec jest bliski jest w dupsku a pozatym to co napisał na początku to prawda więc jest to złe i masz grzech (ateiści to mają fajnie)
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
gizio1: Nie pojde, bo przyjda i zabiora mi sprzet, a potem wez czekaj az racza oddac.
Jak na razie trzymaja mi 3 dyski i 2 laptopy od 3 tygodni, ciekaw jestem kiedy dostane je z powrotem :)
[Ivor] [ Konsul ]
Nie czytałem wszystkich postów bo mi się nie chciało ale chętnie dorzucę swoje 3 grosze:
Piractwo komputerowe to działalność polegająca na łamaniu prawa autorskiego poprzez nielegalne kopiowanie i posługiwanie się własnością intelektualną bez zgody autora lub producenta utworu i bez uiszczenia odpowiednich opłat. Piractwo komputerowe to nielegalne kopiowanie, reprodukowanie, używanie lub produkcja oprogramowania.
Może coś pomogłem.
nobby_nobbs [ Pretorianin ]
Piractwo w rozsądnych ilościach nie jest szkodliwe, powiem więcej - nie ma mowy by obecnie przeciętny nastolatek (tzn. taki, który nie ma rodziców w sejmie albo zus-sie :P) nie piracił. Po prostu w pewnym okresie życia (15-25 lat) taki osobnik jest w stanie pożreć tony muzyki, filmów, książek, komiksów, gier, etc. - "legalne karmienie" nie wchodzi w grę. Gorzej jeżeli piracenie wchodzi w nawyk i taki ktoś w wieku lat 30stu kilku zarabiając 3-4 tysie netto woli sciagnac film zamiast pojsc do sklepu i wydac te 3-4 dychy. To już nie jest piractwo tylko komuna. Ten kraj jest w dupie właśnie dlatego, że każdy każdemu chce za wszelką cenę podstawić nogę. Wiem, że Zusy i inne USy zrobią wszystko by nas wyruchać, ale dlaczego my musimy tak samo postępować z ludźmi, których pracę lubimy i cenimy? Po prostu nie potrafię szanować (nieraz wydawałoby się dorosłych) ludzi, którzy nie potrafią uciułać paru groszy na kilka płyt/gier/filmów ulubionych twórców, albo zasłaniających się zpavami, zaiksami i innymi gównami. To po prostu żadna wymówka.
ma_ko [ Fanboy Sony ]
Mam kolege, sciaga wszystko co popadnie, jest tez wielkim fanem CoDa i dlatego mowi ze wybiera sie jutro kupić orginała... Z tego co sie orientuje ma 2,3 gry oryginalne, reszta to piraty ale dla tej jednej jest sklonny wydac tą 100... I wez tu zrozum czlowieka :/
Bajt [ Ariakan ]
Nie mozna z pewnoscia stwierdzic, ze jak ktos sciaga gry, to by ich nie kupowal, gdyby nie mogl piracic. Wezmy na przyklad mojego kolege, ktory ma PC i PS3. Gry na PS3 oczywiscie kupuje, bo nie ma mozliwosci sciagania, natomiast na PC piraci wszystko na potege, gdyz... moze. Natomiast gdyby nie bylo piractwa, to jestem pewny, ze gry na PC tez by kupowal (oczywiscie nie w takiej ilosci jak sciaga), gdyz go na nie stac, tylko po prostu z jakichs powodow woli sciagac. I zapewne nie jest to odosobniony przypadek, wiec nie mozna powiedziec, ze jak ktos piraci, to na pewno by nie kupil.

Widzący [ Legend ]
[71]shadzahar [ Level: 61 - Generał ] -> mylą Ci się prawa autorskie i autorskie prawa majątkowe, to są dwie różne kategorie skrótowo tylko nazywane prawami autorskimi.
napster92 [ Why so serious?! ]
shadzahar [ Level: 61 - Generał ]
[43]
Jak to nie ma możliwości przeczytania niezakupionej książki? Przecież kradzież i piractwo książek jest legalne(pomijając czytanie w Empikach). I nawet są państwowe ośrodki, które się w tym trudnią, nazywają się bibliotekami i rozpowszechniają wartość intelektualną nie należącą do nich zupełnie bez zysku dla autora!
Dziwi mnie zupełna znieczulica odnośnie tych złodzieji...
Pomyśl jeszcze raz nad tym co napisałeś. Za tą książke ktoś wcześniej zapłacił, za "pirata" nie płacisz autorowi. Książke wypożyczasz, a taką płytke, czy plik masz na własność. Poruszyłeś ciekawą kwestie. Powinny być wypożyczalnie gier i więcej różnych trialów i promomixów. Co do tego, że Polak zawsze wybierze darmoche to prawda. Ostatnio oglądałem wywiad z 52 Dębiec, którzy wydali jeden z najlepszych nielegali w historii. Materiał ściągnięto 120 tys. razy w ciągu pierwszego miesiąca. Ilu zapłaciło? Może 200. Płytka była darmowa, ale było to coś na zasadzie "na ile wyceniasz płyte".
Piractwo czasami się przydaje. Przede wszystkim seriale, na które muszę czekać miesiącami, MP3 które ściągam zaraz po kupieniu płytki, czy cracki ze względu na leniwość.

Ksionim [ Generaďż˝ ]
Ludzie z takim punktem widzenia do dla mnie zawszeni złodzieje, którzy rozpaczliwie tłumaczą swoją kradzież. Piracąc ZAWSZE będziesz złodziejem i żadne żale tego nie zmienią.
Najbardziej bawi mnie tłumaczenie "ściagne gre, a jak mi się spodoba to se kupie oryginała".
1. A jak ci się nie spodoba to twórcy i tak nie dostaną kasy za swoja ciężką prace (sam trochę modowałem i wiem jakie to cieżkie jest.).
2. Jaki sens ma kupowanie gry skoro JUŻ ją masz na kompie?
shadzahar [ Generaďż˝ ]
[79] no cóż, nie znam się na tym, więc pewnie masz rację.
[80] "Za tą książke ktoś wcześniej zapłacił, za "pirata" nie płacisz autorowi."
Pierwsze - 'tę książkę'. Drugie - abym mógł zgrać pirata, to ktoś musi najpierw tego pirata zrobić, czyli kupić oryginał i go scrackować. Więc autor tak czy inaczej dostał już pieniądze za jedną kopię - jak w przypadku książki.
"Książke wypożyczasz, a taką płytke, czy plik masz na własność."
Jak poczytasz umowy licencyjne, które akceptujesz za każdym razem przed instalacją, to się dowiesz, że nie masz pliku na własność. Pozwolono ci tylko używać danego pliku - więc jest tak jakbyś pożyczył grę od autora. Na własność masz jedynie nośnik, ale dane na nośniku już nie są twoje.
"Poruszyłeś ciekawą kwestie. Powinny być wypożyczalnie gier i więcej różnych trialów i promomixów."
Wypożyczalnie gier istnieją tylko, że są niezgodne z warunkami większości(jak nie wszystkich) licencji, które trzeba zaakceptować aby użyć programu.

Widzący [ Legend ]
shadzahar -> różnica polega z grubsza na tym że jak napiszesz oryginalny wierszyk to już do końca świata będziesz jego autorem i każdy kto by go sobie chciał przypisać będzie plagiatorem. Jednocześnie możesz prawa (majątkowe) do tego wierszyka sprzedać na przykład jakiejś firmie i ta będzie brała kasę za jego powielanie i wykonywanie. Autorem wierszyka jesteś ty a kaska dla tego co ma prawa majątkowe do utworu. Prawa te mogą być dzielone i szatkowane w czasie (na pewien okres), w przestrzeni (dla pewnego regionu) i w zależnosci od pola eksploatacji (np. płyty, taśmy, wykonania estradowe, emisje publiczne).
Blackthorn [ Generaďż˝ ]
Ksionim -> a jaki jest sens kupowania gry, skoro nawet nie mozesz sprawdzic czy bedzie dzialac na twoim kompie, oraz jak bedzie dzialac? Nie ma problemu jak wydawcy wypuszcza demo, wkoncu rownie dobrze mozesz powiedziec, po co kupowac pelna gre, skoro masz demo? A opiniom tez nie ma sensu ufac, bo jedni beda zachwalac, inni krytykowac. A czy ktos po sciagnieciu gry kupi czy nie kupi to powinien rozliczyc sie we wlasnym sumieniu...
Aegrus [ Konsul ]
Właśnie ściagam pierwszą grę z neta :D
Tyle wiosen już przeżyłem ale nie sądziłem że doczekam tego czasu ;)
Mianowicie Manhunt 2. Autor udostępnił TYLKO amerykanom wiec chyba nie mam mozliwosci kupna...
Nikomu nie zabieram a i tak kupić nie mam jak... wiec czy to jest kradzież?
Pytam bo sam jestem ciekaw ;)