GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Informatyk .

05.11.2009
11:01
[1]

Dell` s [ d-_-b ]

Informatyk .

Chcę w niedalekiej przyszłości zostać Informatykiem . I nie wiem od czego zacząć .
No i chcialbym sie dowiedziec czego moge sie zaczac uczyc teraz na wlasna reke zeby pozniej bylo troche "latwiej" ? Wiem że to głupi temat więc proszę się nie śmiać .

05.11.2009
11:03
smile
[2]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

matematyka, matematyka, matematyka!

05.11.2009
11:03
[3]

Igierr [ Im God Of Rock ]

i trochę fizyki.

05.11.2009
11:05
[4]

palpe [ Generaďż˝ ]

matematyka. tak jak w [2]

05.11.2009
11:12
[5]

Dell` s [ d-_-b ]

Ale ja chce być informatykiem a nie matematykiem .

05.11.2009
11:12
[6]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Ucz się matematyki. Zostaniesz wtedy dobrym matematykiem :-)

Co konkretniej chciałbyś robić? Bo informatyk to tak jak lekarz. Niby wiadomo ogólnie czym się zajmuje, ale przecież są jeszcze specjalizacje.

Bazy danych? Hurtownie Danych? Może chcesz się zajmować SANami i rozwiązaniami Macierzowymi?
Administracja Systemem? Jakim? Windows, Linux, Unix, Solaris, Novell? Może jakiś mainframe?
Administracja Siecią? Lokalną? Rozległa?
Help Desk?
Serwis sprzętu?
Może interesują Cię backupy? Disaster recovery, business continuity? Security w końcu?

05.11.2009
11:14
smile
[7]

Dell` s [ d-_-b ]

Naj bardziej interesuje się sprzętem i naprawianiem jego .

05.11.2009
11:20
[8]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

[7]
To ucz sie matmy :)
Reszty nauczysz sie na studiach.

05.11.2009
11:21
[9]

.oliwka. [ Chor��y ]

To w takim razie zainteresuj się raczej elektorniką i takie też studia będą dla ciebie najlepsze

05.11.2009
11:21
[10]

Snakepit [ aka Hohner ]

Czyli nie informatyk a serwisant...

moja rada: grzeb w swoim sprzęcie i ucz się na własnych błędach, serio...

05.11.2009
11:23
[11]

SULIK [ olewam zasady ]

[9] a jak elektronika to fizyka i matematyka

[5] nie chcę Cie martwić, ale na dużej ilości wydziałów różnych uczelni na kierunku informatyka, przez pierwsze 2 lata będziesz uczył się praktycznie tylko matematyki i fizyki, a dopiero później dojdą Ci przedmioty informatyczne

05.11.2009
11:28
smile
[12]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Chodzisz do liceum lub gimnazjum? Skup się na nauce matematyki i fizyki. Jeśli dobrze zdasz maturę, to dostaniesz się na dobre studia. Znacznie łatwiej będzie się studiowało na pierwszym roku, jeśli będziesz dobrze przygotowany z wymienionych przedmiotów ścisłych. Następnie już na studiach poznasz różne specjalizacje w dziedzinie informatyka i tak po 3 lub 4 roku wybierzesz sobie własną, która najbardziej Cię interesuje (np. tworzenie gier :).

Zakładam, że w tym momencie po prostu masz smykałkę do komputerów, podoba Ci się obcowanie z nimi i kombinujesz, jakby tu związać swoją przyszłość z nimi. Do boju :)

05.11.2009
11:38
[13]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Cainoor ---> Tak. Tak na 3, 4 roku wybierze specjalizacje, za rok / dwa skończy studia i będzie bezrobotnym magistrem z fajnie brzmiącą specjalizacją.

Niestety, w IT trzeba się uczyć samemu. Im wcześniej tym lepiej. Jak najszybciej trzeba złapać pracę w zawodzie i chłonąć wszystkimi zmysłami wiedzę płynącą z doświadczenia.

Dell` s --> Składaj i rozkładaj komputery na wszystkie możliwe kawałeczki. Czytaj dużo o sprzęcie. Puki co to chyba wystarczy.

05.11.2009
11:39
smile
[14]

Dell` s [ d-_-b ]

Dzięx za rady .

05.11.2009
11:41
smile
[15]

kakakakaboom! [ Konsul ]

Didier z Rivii, Igierr, palpe, Golem6 itd. :



Poczytajcie, pomyślcie.

Fizyka? Większość informatyków nawet nie wie co to.

Szkolna matematyka? Tak, rzeczywiście, bardzo przydatna. Szczególnie serwisantom.

Angielski, angielski, angielski, rozwijanie pasji. Matematyka to Ci się przyda w przerwach między czytaniem angielskiej dokumentacji a programowaniem.

05.11.2009
11:44
[16]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Diplo - Przecież można równolegle studiować i pracować, ale nie w tym rzecz. Niestety praca na takim etapie raczej nie da Ci tego co studia. Dużo zależy także od firmy, ale z reguły praca na niskim stanowisku jest powtarzalna i z nowymi doświadczeniami bywa różnie. Natomiast na studiach człowiek poznaje najnowsze trendy i technologie i nawet jeśli tylko od strony teoretycznej, to jest to już krok naprzód. Po skończonych studiach można albo zostać w obecnej pracy, albo rozwinąć skrzydła już jako inzynier/magister w innej.

05.11.2009
11:47
[17]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Jak Ty to przeczytałeś? Przecież praktycznie wszyscy piszą, że musieli poznać matematykę, i to dobrze, żeby dojść tam, gdzie są. To, czy teraz i w jakim stopniu ją wykorzystują to zupełnie inna sprawa i licealisty raczej nie interesuje.

05.11.2009
12:00
smile
[18]

kakakakaboom! [ Konsul ]

sparrhawk, po pierwsze:

"Nauczyłem się programować na kalkulatorze HP używając ich języka (...)"

"Nie nauczyłem się programowania w szkole, ale głównie sam czytając książki (...)"

"Nauczyłem się programowania składając do kupy moją pierwszą stronę internetową w HTMLu."

"Uczyłem się Informatyki w szkole średniej i w kolledżu, ale zawsze czułem, że nauczyłem się więcej sam."

Chcesz zostać programistą/informatykiem - UCZ SIĘ SAM. Nie czekaj na zbawienne studia (ciekawe, że wszyscy polecający studia sami utrzymują, że pierwsze 2 lata to czysta matma i fiza - czyli po 3 latach studiów umiemy liczyć, ale rozkręcić komputer już niekoniecznie?).

Chcesz być dobry, to pożycz przekonania od kolegów z anglistyki. Na anglistykę ludzie nie idą uczyć się angielskiego. Na anglistykę idą ludzie ŚWIETNIE znający angielski.

"Istnieje duża gałąź matematyki - nazywana matematyką “konkretną” lub “dyskretną” - która jest bardzo ważna dla programistów."

Ile % matematyki na studiach/w LO to matma dyskretna? 10%? Człowieku. Przez 3 lata LO ponad 50% materiału to... geometria! O algebrze liniowej, kryptografii, czy teorii liczb nawet nie usłyszysz. Kombinatoryka na rozszerzeniu i 5 godzin logiki na 3 lata + powtórzenia. Na studiach też kolorowo nie jest, 80% materiału to crap.

"Ale nigdy nie zauważyłem żeby fizyka w jakikolwiek sposób przydała mi się w pracy programisty."

I co mózgi? A teraz idźcie na studia informatyczne w Polsce.

"Osobiście uważam że dość solidne podstawy matematyczne są dobrą rzeczą."

Fajną rzeczą.

"Nieszczególnie. Przynajmniej nie dla tego rodzaju programowania biznesowego potrzebnego przy aplikacjach internetowych. Uważam że dużo ważniejsze jest to, że ktoś dobrze pisze (w sensie języka naturalnego - przyp. tłumacza)."

Proszę, wg webowców ani matma ani fiza nie jest potrzebna. I się z tym zgadzam po napisaniu milionów linijek kodu w PHP m.in. Nie czuję się "informatykiem", ale sądzę, że dla laika webmaster to bardziej "informatyk" niż spawacz, czy murarz? :P

"Może. Ale szczerze mówiąc, nie widziałem wielkiej korelacji pomiędzy tego typu dyscyplinami i dobrymi programistami."

A tutaj i matma i fizyka są "może" potrzebne.

W skrócie: fizyka - nie. Matematyka - 10% tego czego dowiesz się w szkole. A jak coś będzie Ci potrzebne jednorazowo/czasami, to chyba nie problem się douczyć?

05.11.2009
12:08
[19]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Czytasz ten artykuł, jak, nikogo nie obrażając, jechowi czytają biblie.
Do tego trzeba mieć dryg faktycznie, trzeba mieć dużo samozaparcia by samemu pracować nad rozwijaniem wiedzy. Ale spróbuj nauczyć i przede wszystkim zrozumieć, chociazby ww. matematykę dyskretną, bez solidnych podstaw matematyki "zwykłej". Prawda jest taka, że przed studiami można albo rozwijać się samemu eksperymentując, albo uczyć się solidnie podstaw, by potem mieć z czym startować do trudniejszych zagadnień.

05.11.2009
12:08
[20]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Cainoor --> Nawet praca na najniższym możliwym stanowisku w IT, daje dużo więcej niż studia.

Co z tego, że student wie teoretycznie jak np. zaimplementować protokół OSPF czy BGP jak w życiu tego nie robił? Posadzą go przed routerem to ze stresu nie będzie potrafił się nawet zalogować.

A jak coś się posypie. Pół oddziałów firmy na świecie straci dostęp do centrali to już wogole spanikuje.

Studia poza tym, nie nauczą rozwiązywania problemów. Więc jak chcesz być administratorem, nie architektem to musisz mieć doświadczenie bo tzw. troubleshooting to jakieś 80% czasu pracy administratora.

05.11.2009
12:09
[21]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Mniej wykrzykników i boldów, a więcej rozsądku.

Przeczytałem na przykład pytanie o matematyce i fizyce. Tylko jeden bodaj stwierdził, że się nie uczył matematyki. Pozostali się uczyli. Ale spoko, większość najlepszych się uczy, więc ktoś przeciętny nie musi.
Co z tego, że im się nie przyda? Ja w pracy wykorzystuję 15% tego, co się nauczyłem na studiach. Tyle, że gdyby nie pozostałe 85% to po pierwsze, studiów bym nie zrobił, więc nikt by mnie do pracy nie przyjął, po drugie, jakieś 2/3 to były podstawa do tych 15%.

Naprawdę myślisz, że matematyki dyskretnej da się nauczyć wybiórczo, bez ogólnej wiedzy? Że jakąkolwiek dziedzinę matematyki da się studiować osobno? Bo jeśli tak, to podziękuję za dyskusję, szkoda mi czasu.

I tak, douczysz się w trakcie pracy, olewając wcześniej naukę w szkole i na studiach. Ja wszędzie widzę takich, co kiedyś myśleli że jakby co to się douczą.

05.11.2009
12:10
[22]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

kakakakaboom!
Informatyk =/= programista!
Chociaż nawet dla programistów matematyka jest podstawą.
Fizyka mniej, ale fizyka bardziej służy rozwojowi umysłu i rzeczywistym wykorzystaniu matematyki :)

Z tego samego wywiadu:
- Steve Yegge: "Istnieje duża gałąź matematyki - nazywana matematyką “konkretną” lub “dyskretną” - która jest bardzo ważna dla programistów."
- Linus Torvalds: "Osobiście uważam że dość solidne podstawy matematyczne są dobrą rzeczą."
- Peter Norvig: "Tak. Wiele idei wywodzi się z matematyki: indukcja, rekursja, logika itp."
- Guido Van Rossum: "Matematyka, tak (niektóre części; nie obchodzą mnie równania różniczkowe, ale algebra i logika są ważne). "
- James Gosling: "Tak! One uczą cię logiki i dedukcji. Myślenia analitycznego. I nie można zastąpić matematyki jeśli chodzi o analize algorytmów."
- Bjarne Stroustrup: "Zależy od programisty i zadania. Niektóre gałęzie matematyki często się przydają"

To chyba większość...

Dipo
"Nawet praca na najniższym możliwym stanowisku w IT, daje dużo więcej niż studia. "

- Dla mnie kompletna bzdura. Praca np. jako serwisant w helpdesku na pewno mocno Cię rozwinie. I nadal uważam, że można pracować i studiować jednocześnie. Studia rozwijają człowieka. Taka praca niekoniecznie.

05.11.2009
12:17
[23]

Igierr [ Im God Of Rock ]

kakakakaboom!-->
dla grafika fizyka jest bardzo potrzebna.

05.11.2009
12:27
[24]

SULIK [ olewam zasady ]

Studiowanie matematyki i fizyki jest po to na informatyce, aby rozwinąć sposób myślenia i rozwiązywanie problemów - osoba która nie ma najmniejszych problemów z rozwiązywaniem trudnych zadań matematyczno-fizycznych, a do tego szybko przyjmująca wiedzę z tej dziedziny będzie prawdopodobnie sprawdzała się w każdej dziedzinie gdzie trzeba będzie rozwiązać jakiś problem, użyć logiki i niestandardowych rozwiązań

studiowanie matematyki i fizyki to można powiedzieć jest specyficzny stan umysłu, a nie samo wkuwanie - nauka matematyki i fizyki wyrabia swoiste zachowania i analityczne myślenie które później się przyda - tak samo obie te dziedziny pomagają unikania błędów przy wpisaniu nie poprawnie jednej cyfry, bądź już na wypadek czegoś takiego odnalezienie błędu

więc może sama matematyka i fizyka informatykowi się w życiu zawodowym nie przyda, ale na pewno przyda się jego mózgowi do ćwiczeń i rozwoju - bo chyba nie ma innej dziedziny nauki która tak może mózg rozwinąć


a co do tezy, że i tak trzeba więcej samemu wiedzieć idąc na studia - ale przecież na tym polega studiowanie, na samodzielnym poszerzaniu wiedzy którą się już ma, a nie na uczeniu się czegoś zupełnie nowego - o czym jak widać ostatnio coraz więcej osób zapomina i chciała by wszytko mieć podane jak na tacy.

05.11.2009
12:28
[25]

wysiak [ Legend ]

Skonczylem studia na politechnice, na kierunku inzynieria komputerowa (niby bardziej 'hardware'owy', niz alternatywna inzynieria oprogramowania) - gdybym sam nie grzebal w kompach, to po studiach nie mialbym bladego pojecia od ktorej strony zaczac otwieranie komputera, nie wspominajac o tym, czym konkretnie sa te smieszne zielone kawalki plastiku, powtykane w wiekszy kawalek plastiku. Wiedzialem mnostwo rzeczy - np jak zaprojektowac uklad cyfrowy na niskim poziomie, czy jak oprogramowac rozne dziwne rzeczy w assemblerze - ale okragle zero wiedzy o aktualnie obecnych na rynku technologiach, itp. To tyle o przydatnosci studiow w pracy serwisanta:>
Co do matematyki i fizyki - fizyka skonczyla sie u mnie po pierwszym semestrze, matematyka po drugim - i dziekowac Bogu za to, bo uczyli kompletnie bzdurnych rzeczy, i nigdy tez nic z tego nie potrzebowalem pozniej w praktyce. Matematyka to imho dobry przedmiot po to, by nauczyc sie logicznego i konkretnego myslenia, i rozwiazywania problemow - matematyka cwiczy umysl, po prostu.

05.11.2009
13:57
[26]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Cainoor --> "- Dla mnie kompletna bzdura. Praca np. jako serwisant w helpdesku na pewno mocno Cię rozwinie. I nadal uważam, że można pracować i studiować jednocześnie. Studia rozwijają człowieka. Taka praca niekoniecznie."

Jako serwisant w helpdesku świetnie nauczysz się diagnozować problemy sprzętowe / systemowe, poznasz zachowanie użytkowników, nauczysz się rozumieć ich problemy, nauczyć się w końcu naprawiać komputery / systemy klienckie.

Czyli nauczysz się czegoś, czego nie nauczą cię nawet przez 10 lat studiów. Owszem, można pracować i studiować (zaocznie) jednocześnie. Ale studiujesz nie po to, żeby czegoś się nauczyć, ale żeby mieć papierek.

05.11.2009
14:04
[27]

Devilyn [ Storm Detonation ]

Czytając niektóre wypowiedzi naprawde cieszę się że zrezygnowałem z informatyki na rzecz architektury (ten kierunek rządzi).

05.11.2009
14:51
[28]

Prvt. Kowalski [ Centurion ]

wysiak ===> dokladnie :)

W dodatku potem przychodzi taki wyksztalcony matematyk, pol programista i chce administrowac serwerami i robic backup serwerow ghostem itp kwiatki

Devilyn ===> rotfl

05.11.2009
15:05
[29]

Imak [ Generaďż˝ ]

[7] -> To chodzi ci o eletktronike.

05.11.2009
15:59
[30]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Diplo - Nie przeczę, że pracując nauczysz się rzeczy, których nie nauczysz się studiując. To jest tak oczywiste, że nie trzeba tego powtarzać. Ja tylko mówię, że są dziedziny informatyki do których bez studiów nie ma co startować. A bycie serwisantem helpdesku, czy administratorem sieci do nich raczej nie należy - wystarczy przeszukac ogłoszenia o pracę, gdzie wykształcenie średnie jest ok.
Jednak jeśli ktoś chciałby zostać osoba zajmującą się przykładowo wyceną papierów wartościowych na rynkach finansowych (np. przydatną w sekurytyzacjo) lub optymalizacją algorytmów heurystycznych w logistyce, to mógłby i 10 lat pracować jako serwisant w helpdesku lub administrator sieci, ale nie da mu to więcej w tych dziedzinach, niż dwa lata dobrych studiów.

Podsumowując. Zależnie od tego kim chcesz być i co chcesz osiągnąć w życiu, to sudia mogą się przydać, ale nie muszą. Tak samo jest w informatyce, jak i wielu innych obszarach. A rozumowanie typu "po co Ci studia, idź do pracy od razu, nauczysz się więcej" jest dla mnie po prostu błędne.

05.11.2009
16:09
[31]

Diplo [ Generaďż˝ ]

Cainoor --> Tyle że podałeś dziedziny, które od typowej "informatyki" są dosyć daleko.

Może żeby nie było nie porozumień uściślę swoje stanowisko:

Twierdzę, że do kierunków stricte technicznych w IT (od śrubokręta w helpdesku przez Administrację do Architekta rozwiązań enterprise'owych) studia są w większości przypadków zbędne.

I mówię to jako praktyk. Który w swojej dziedzinie osiągnął dużo bez ukończonej uczelni wyższej.


Co innego by było, gdyby studia dawały Ci taką wiedzę, pozwalającą na zdanie certyfikatów MCSE, CCNP i pokrewnych. Wtedy bym był wielkim orędownikiem studiowania. Puki co, to de facto strata czasu. (podkreślam, chodzi mi o techniczne kierunki w branży IT)

05.11.2009
16:37
smile
[32]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Czy pod technicznymi kierunkami w branży IT masz na myśli także np. programowanie? Weźmy sobie programowanie współbierzne (systemy współbierzne i równoległe). Bez zrozumienia podstaw teorii nie da się być bardzo dobrym w tej dziedzinie. Inna dziedzina informatyki zależna od teorii związana jest z bezpieczeństwem danych, czyli kryptologia. Podobnie jest w przypadku sieci semantycznych i sztucznej inteligencji. Albo systemów rozproszonych i czasu rzeczywistego. To są wybrane zagadnienia z informatyki (sieci, architektury, danych), które mają szerokie zastosowanie, a w których bez porządnych podstaw teoretycznych ciężko się odnaleźć.

Dla mnie informatyka ma zdecydowanie szersze pokrycie, niż tylko te 3 zawody wymienione przez Ciebie. Chociaż do zostania architektem rozwiązań korporacyjnych studia też mogłyby się znacznie przyczynić i pomóc w pracy. Znajomośc różnych rodzajów systemów (czy to eksperckie, czy też baz wiedzy itp), metodyk projektowania/wytwarzania systemów, umiejętność zarządzania projektami i ocenianie ryzyka, etc. - to wszystko można znaleźć na dobrych studiach i jeśli ktoś naprawdę chce, to można to wykorzystać na swoją korzyść. Chyba SULIK w tym wątku wspominał, że studia nie mają dać Ci wszystkiego na tacy. Jednak dadzą Ci pewne podstawy teoretyczne, poszerzą horyzonty i zwiększą Twój potencjał oraz możliwości - co potem ktoś z tym zrobi, jego sprawa.
Z reguły wiedzę ze studiów trzeba rozwijać albo w postaci kolejnych studiów, kursów, szkoleń lub innych programów nauczania, ale jest to wiedza, której wykonując codzienne obowiązki w pracy raczej się nie uzyska. Z reguły to właśnie tak nabytą wiedzę wykorzystujemy potem w pracy.

Jeśli ktoś ma jasno zdefiniowany cel zawodowy to może starać się unikać studiów i od razu dążyć do tego celu. Ale to tylko w przypadku naprawdę skonrektyzowanych planów zawodowych i jasnej ściezki dążenia do ich realizacji. Jednak takich raczej jest mniej. Będąc w liceum ludzie po prostu nie mają pojęcia o ogromie możliwości, które informatyka im oferuje. Jeśli ktoś rezygnuje ze studiów musi być świadomy, że pozbywa się szans na poznanie tych możliwości. Jednym to odpowiada (np. Tobie), ale inni być może chcieliby poznać także inne kierunki rozwoju.

Dlatego nigdy nie będe odradzał studiów osobom takim jak autor wątku, który ewidentnie jeszcze szuka sobie ścieżki w życiu, a interesuje się komputerami. Po prostu czułbym, że nakładam mu klapki na oczy :)

05.11.2009
16:41
smile
[33]

wysiak [ Legend ]

Cainoor -->
"Weźmy sobie programowanie współbierzne (systemy współbierzne i równoległe). Bez zrozumienia podstaw teorii nie da się być bardzo dobrym w tej dziedzinie."
Akurat z tego pisalem inzynierke (programowanie wspolbiezne transputerow w specjalnej odmianie C), najpierw wybralem temat, a potem sie okazalo, ze zajec z tego jednak nie bedzie - i musialem calkowicie sam sie nauczyc. Studia w niczym mi tu nie pomogly.

05.11.2009
16:45
[34]

HETRIX22 [ PLEBS ]

MATEMATYKA bez tego sie nie obejdzie

05.11.2009
16:54
smile
[35]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

wysiak - Pomijając już kwestię, że to dzięki studiom dostałeś możliwść napisania tej inżynierki... Przekładasz swoje negatywne doświadczenie na studia na całym świecie? :)

05.11.2009
17:01
smile
[36]

wysiak [ Legend ]

Cainoor --> Akurat studia wspominam bardzo milo, i absolutnie nie zaluje, ze sobie postudiowalem - zadnych negatywnych doswiadczen nie mam:) Choc to, ze napisalem ta magisterke ma sie akurat nijak do dzisiejszej praktyki, mam to niby wpisane w CV, ale naprawde nikogo to nie obchodzi, ani nikt o to nie pyta..:) A nauczyc sie wszystkiego, czego sie tam nauczylem, moglbym rownie dobrze samodzielnie... I czesciowo zreszta tak bylo, jak przed chwila wspomnialem. Wrecz gdybym nie studiowal, to nie musialbym sie uczyc o programowaniu wspolbieznym, i o stu innych rzeczach, ktore po zakonczeniu studiow do kompletnie niczego mi sie nie przydaly..:)

05.11.2009
17:03
smile
[37]

Qverty™ [ Legend ]

Przede wszystkim ucz się polskiego bo z ortografią u ciebie słabo...

05.11.2009
17:14
smile
[38]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

wysiak - Doświadczenia z rozmów kwalifikacyjnych także bywają różne. Znam takie, na których opowiada się o swojej pracy magisterskiej, bo np. była teoretycznym wstępem dla danego projektu. Nie jest to naturalnie reguła, ale się zdarza. Samodzielnie niestety nie da rady nauczyć się wszystkiego, czy to z książek, czy internetu. Czasami potrzeba jest, aby ktoś nam pomógł, wytłumaczył, dał przykłady, odpowiedział na nasze pytania itp. Od tego są wykładowcy, od tego są ćwiczenia na uczelni. Poza tym nie przekładałbym wszystkiego, czego człowiek nauczył się na studiach, na przydatność w pracy. Nieduży indeks przydatności należy zwiększać, ale nie można popaść w pułapkę szkół zawodowych ;)

Inna sprawa, to program nauki, kompetencje pracowników, wyposażenie itp itd.
Trzeba oglądać się na najlepsze standardy (np. MIT w USA) i do nich dążyć. Na szczęście mamy w Polsce kilka dobrych uczelni, które kształcą świetnych informatyków-niebezrobotynch;)

05.11.2009
17:23
[39]

Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]

Turbo Pascal,C++,Photoshop,DOS, Office, Linux a zwłaszcza Counter Strike 1.6.

my przez 3 lata to zero nauki tylko CS

serio nic.

dopiero w 3 klasie coś tam niby robimy ale i tak gramy z sorami w CS-a.

ewentualnie w warcraft 3.

05.11.2009
17:30
[40]

Miles Dei [ Konsul ]

Policealne Studium Informatyczne?

05.11.2009
17:33
smile
[41]

Jeremy Clarkson [ Prezenter ]

Elektrotechnika

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.