koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
Artykuł a prawo autorskie
Znalazlem artykul ktory ma wiele ciekawych informacji, ktore chcialbym dalej rozpowszechniac w formie drukowanej. Niestety autor nie zgodzil sie na taka forme, wiec musze napisac wlasny na podstawie tego co przeczytalem.
Jak bardzo trzeba zmienic taka tresc aby byla zgodna z prawem autorskim i byla moja wlasnoscia a nie pierwotnego autora? Czy wystarczy pozmieniac zdania zmieniajac czesc wyrazow i ew. szyk?
yasiu [ Legend ]
należy napisać od nowa. jak komuś rąbniesz samochód, przemalujesz, dodasz spoilery, wybijesz szyby i obijesz kierownicę pluszem, to dalej będzie kradziony samochód.
Mr_Baggins [ Legend ]
Czy wystarczy pozmieniac zdania zmieniajac czesc wyrazow i ew. szyk?
Nie. Musiałbyś napisać artykuł na taki sam temat, ewentualnie możesz wykorzystać fragmenty tamtego artykułu na zasadzie cytatu - podając źródło. Kwestia co jest plagiatem a co nie rozstrzygana jest przez sąd, jak przyjdzie co do czego, trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
sparrhawk [ Mówca Umarłych ]
Jeśli napiszesz opowiadając to, o czym przeczytałeś, to będzie ok. Ale z tego, co słyszałem, to obecnie umiejętność streszczenia lub opowiadania to zanikająca sprawa.
Oczywiście, niezależnie jak to zrobisz, musisz podać źródło.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
Dobra, kaze to zrobic jakiemus pracownikowi, w razie czego bedzie na niego :]
budziakowski [ Generaďż˝ ]
O ile sie nie myle, jesli jest wiecej niz kilkanascie procent podobienstwa, to artykul jest juz plagiatem. Mniej wiecej na takiej samej zasadzie dzialaja te programy uczelnianie, sprawdzajace prace licencjackie. Ale ilosci procent pewny nie jestem, wiec musisz tego sam poszukac.
Drackula [ Bloody Rider ]
po pierwsze: Jesli artykul jest opublikowany to prawa do jego rozpowszechiania przejmuje wydawca a nie autor, chyba ze autor sam sobie opublikowal swoja prace na np. swojej stronie internetowej.
po drugie: Jesli artykul jest opublikowany to informacje w nim zawarte moga byc dowolnie wykozytywane przez innych tak dlugo jak bedzie jasno podkreslone skad one pochodza lub kto jest autorem tych informacji.
po trzecie: Jakbym byl pracownikiem ktory beknal bo szef mu kazal wykonac cos niezgodnego z prawem, to taki szef mialby krotko mowiac, prze...srane.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
Dracula:
1. Kontaktowalem sie z redakcja serwisu www na ktorym byl opublikowany. "Autor" wczesniej to byl skrot myslowy :)
2. Dokladnie tak mam zamiar zrobic
3. Bez przesady, nikomu nie kaze robic nic sprzecznego z prawem :) Po prostu ma opracowac wlasny material na podstawie tego artykulu. Potem ocenie czy nie ma zbytniego podobienstwa i w razie czego bedzie dalej dlubal.
Ale mysle ze podobienstwa nie bedzie, bo ja potrzebuje miec wytlumaczone jak krowie na rowie: "to tak, a to nie", a w tym artykule autor sie rozwodzi dlaczego, co jeszcze i skad to wzial. Oczywiscie zrodlo, czyli adres strony podamy na koncu.