wydolny_pławikonik [ Konsul ]
dla czego nikt nie lubi warszawy?
siakies kompleksy??

Sage [ Arbiter Elegantiae ]
Jeśli jesteś z Warszawy, to jesteś żywą odpowiedzią.

Fett [ Avatar ]
Przecież Warszawiacy lubią Warszawę
polak111 [ Legend ]
Jeśli jesteś z Warszawy, to się za Ciebie wstydzę.
Może stereotypy i nieznajomość tutejszej społeczności?
wydolny_pławikonik [ Konsul ]
Sage -> Wrocław ale u nas też wszyscy mówią "warszafka" na Stolicę.

bezlerg66 [ Senator ]
"A reszta jest z Warszawy"
JaSiEk1996 [ Too Tough To Die ]
[6] mondra? widocznie nie cała reszta, na pewno nie twoja okolica...
Devilyn [ Storm Detonation ]
Bo wiekszość Warszawiaków to to tacy warszawiacy jak z beskidzkich górali ślązacy. Wiekszość przywieziona ze wschodnich wioch na zgliszcza jakie zostawili niemcy (a komuchy resztki wypędzili).

mefsybil [ Legend ]
Taa. Jadę sobie z ojcem, korek, stoimy na środkowym pasie, na lewym jakiś gościu. No i omija go jeszcze inny facet, przejeżdżając przez zieleń. Ominięty wysiada, okazuje się, że to jakiś facet bez karku. No co można zrobić w korku, zamyka szybę, ale przecież szybę można wybić. No właśnie, dostał po ryju nieźle...
Jednak jako miasto Warszawę lubię.
Sezz [ Konsul ]
ehh, znowu musze wkleic z innego watku:
Nie masz cwaniaka nad warszawiaka :)
oki, mykam spac w swoim mieszkanku 100m2 kupionym za gotowke bez zadnych kredytow 300-letnich, bo rano do pracy za 12 000 pln netto miesiecznie jade swoim Subaru Legacy.
i jeszcze dopisze, ze na podziemnym miejscu parkingowym stoi sobie Forester, bo żonka fanka Subaru.
wojtekim [ Junior ]
sam to nie wiem czemu nie lubią ludzie warszawy moze dlatego że z warszawy to tylko jakieś nadęte gwiazdy i przygłupia polityczna (społeczność)
<a href = " ><img src= " alt="" /></a>

Nazgrel [ Ogniu krocz za mną ]
Ja lubię. A nie jestem z Warszawy.

bezlerg66 [ Senator ]
[12] Kolejny reklamer, co robi posty, żeby wysłać linka. Nawet nie umie się obsługiwać tym forum...
Nikos007 [ Liverpool FC ]
[9] ---> I wszystko jasne...
Sezz [ Konsul ]
dla czego?
dla tego :P

Wuuuuf [ Generaďż˝ ]
Cwaniaki słyszałem i doświadczałem, tego cwaniactwa
Irracjonalny Amisz [ Generaďż˝ ]
Bo mieszkają tam i wywodzą się stamtąd same nadęte jełopy ?
Snakepit [ aka Hohner ]
A może dlatego, że połowa Warszawy to wsioki z zabitych dechami wsi, którzy wynajmują mieszkania i zachowują się po wiejsku w dużym mieście, a potem jadą do domu i opowiadają jaka ta Wawa okropna i ludzie chamscy itd.

not-so-easy [ Senator ]
Autor wątku jest z Białegostoku :)

tankem3 [ Senator ]
tam sa wiesniacy
Devilyn [ Storm Detonation ]
Snakepit - napisałem między innymi o tym w [9] poscie. I poprawię Cię nie połowa ale 97% procent populacji warszawy. Bo statystyki pokazują że w Warszawie jest 3% ludzi którzy mają przedwojenne korzenie w tym mieście. Z całym szacunkiem nie mówie ze cała reszta to banda idiotów, no coż ale warszawskie bufoństwo i nowobogackie wieśniactwo jest powszechnie znane :).
bisfhcrew [ Bis ]
Bo dresiarze z wawy są zarozumiali
Babiczka [ Senator ]
Zgadzam sie z Snakepitem. Watek dno.

zbm [ marksman ]
myślę, że snakepit ma rację a wieśniaki blefują:)

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]
Też mieszkam w Warszawie :)
Jestem burakiem, chamem i wieśniakiem . Możecie mnie mieszać teraz z błotem do woli :] ...

.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]
[10] Onet dotarł nawet tutaj...
Snakepit [ aka Hohner ]
zbm xD OMG <hahaha>
Karso [ Pretorianin ]
Bo mówi się, że większość Warszawiaków to tacy lanserzy, zarozumialcy itd. Że niby traktują resztę Polski jak wieś, a oni tacy wielcy. Nie wiem na ile jest to prawda, ale ja do Warszawiaków nic nie mam, bo całe społeczeństwo tegoż to miasta nic mi nie zrobiło.

yo dawg [ 1979 ]
"Say that to our faces, not online, and see what happen".

matmafan [ Alexander Degtyarev ]
Dla mnie warszawa za duża, jak bym w warszawie mieszkał to chyba i tak bym jej całej nie poznał, wolę swój bełchatów, bo jest mały i wiem gdzie wszystko jest. Brakuje mi tylko dużego sklepu takiego jak np media marktm, ale podobno ma być w piotrkowię trybunalskim, to tam będe sobie jeździł OGLĄDAĆ, różne gry itp.
umcy_bumcy_um [ Pretorianin ]
Bo myślą że jak są ze stolicy to im wszystko wolno.
pawloki [ Senator ]
prawda nikt nie lubi.
HumanGhost [ Senator ]
Nie tyle Warszawy nikt nie lubi, co Warszawiaków. Z tym, że tak po prawdzie to i tak większość ludzi w Wawie to przyjezdni za robotą. A, że nie u siebie to przysłowiową wiochę można odwalać. Spotyka się potem takich i złe wrażenia pozostają. Oczywiście nie generalizujmy zbytnio, wyjątki się zdarzają. ;]
Sezz [ Konsul ]
Jedyne sensowne miasto w PL to Warszawa.
Reszta to pospolite wioski i wioseczki + Krakow i Wroclaw.
Poznan odpada, bo kromka to pietka i odwrotnie :P
Lodz, bo to dzielnica Wwa :P
los_hobbitos [ Rojiblanco ]
Nie tyle Warszawy nikt nie lubi, co Warszawiaków.
A u mnie właśnie na odwrót. Mam gdzieś, kto skąd jest (buractwo nie zna żadnych granic, więc co za różnica), zaś Warszawy, jako miasta, zwyczajnie nie lubię, a za każdym razem, w którym się tam znajduję, moja niechęć się powiększa. Trudno powiedzieć czemu :)
Ja tam nie lubie wyjezdzac z Warszawy, bo wszedzie gnojem wali.
Riiiiight :P
Sezz [ Konsul ]
Ja tam nie lubie wyjezdzac z Warszawy, bo wszedzie gnojem wali.
Nie lubie wiosek i tyle :P
herflik26 [ Konsul ]
Ja tam lubię Warszawkę jak i Łódź tylko mnie dobijają korki w warszawie jak i w łodzi(mniejsze) w godzinach szczytu
wysiak [ Legend ]
"dla czego nikt nie lubi warszawy?"
Bo zyja tam analfabeci. Dlatego. Bez spacji.
Trael [ Mr. Overkill ]
Devilyn---> Obejrzyj sobie jak wzrastała liczba ludności Warszawy przed wojną.
1850 - 163 600
1882 - 383 000
1900 - 686 000
1914 - 884 500
1921 - 936 713 (spis powszechny)
1925 - 1 003 000
1931 - 1 179 500 (spis powszechny)
1939 - 1 289 000
Jak myślisz skąd taki szybki przyrost ludności w niektórych latach? Bo są dwie możliwości, albo się warszawiacy ruchali na potęgę i rozmnażali jak króliki albo była to ludność napływowa. Jak myślisz skąd napływali ci ludzie jak nie z wiosek i miasteczek gdzie nie było pracy. Więc sprzedawanie tej oklepanej legendy jakoby ci przedwojenni "rdzenni" mieszkańcy to jakaś lepsza klasa od tych obecnych "wioskowych" jest raczej nie na miejscu.

sebu9 [ O_o ]
Warszawa to taki polski Nowy Jork. (Nowy Jork na miarę naszych możliwości :D) Miasto w którym mieszkają ludzie sukcesu i tacy którym się nie udało, miasto - wyzwanie (tak ja to widzę). Zresztą mniejsza z ludźmi. Jak ktoś już napisał: wszędzie można spotkać buraka. Nie warto generalizować.
Co innego wygląd tego miasta. To jakby cały urbanistyczny bałagan zawrzeć w jednym mieście.
Reklamy naklejane jedna na drugiej, "city" w którym biurowce wyrastają jak grzybki - szybko i gdzie popadnie, jedna linia metra i i wszystko zwieńczone prawdziwą wisienką na torcie - Pałacem Kultury i Nauki - darem ZSRR dla bratniego narodu.
Ogólnie pierwsze wrażenie jest negatywne, ale muszę przyznać, że nie jest z Warszawą tak najgorzej. Odbudowywali ją towarzysze i robili co mogli. Ale dzisiaj to już ktoś powinien zadbać o jakiś porządny plan zagosp. przestrzennego.
napster92 [ Why so serious?! ]
Jakoś nie ma dzisiaj na forum za dużo "prawdziwych Warszawiaków". Pewnie pojechali tam skąd się wywodzą... Ja nie lubię tylko buractwa, a rdzenni Warszawiacy są na prawdę w porządku. Oczywiście w każdmy mieście są wyjątki.
Maziomir [ Generaďż˝ ]
Uwielbiam Warszawę. Tu się urodziłem, tu wychowałem. Trzeba gdzieś mieszkać by poznać klimat miejsca. Wszystkich piszących z oddali proszę by się oddalili. Gwałtownie.
Sezz [ Konsul ]
Brawo Mazio!
Mieszkalem na Pradze (Zabkowska za Koneserem), Woli a od 8 lat na Kabatach.
Kazda dzielnica ma swoj klimat, ale nie zrozumia tego prowincjusze.
tomecki91 [ Generaďż˝ ]
Ja mieszkam w Warszawie - Natolin i jestem bardzo dumny z tego, że żyje w mieście z bardzo bogatą historią.
Dokładnie tak jak powiedział Sezz. Nawet między Mokotowem a Ursynowem jest różnica a przecież sąsiadujące dzielnice.

Janczes [ You'll never walk alone ]
bo maja kompleks :D
Smiesza mnie okreslenia ze Warszawa to wies.. Ja rozumiem ze jesli ktos to pisze z Madrytu, NY czy Londynu to Warszawa moze byc dla niego wsią ale jesli pisze to Krakus czy Poznaniak czy ktokolwiek inny mieszkajacy w Polsce to nie mam pytan...Zeby nazywac najwieksze i najbardziej rozwieniete miasto w Polsce wsia to trzeba miec kompleks na 2 imie.

Windows XP 16 [ Senator ]
Zazdroszczą?
<--
W Warszawie się urodziłem i wychowałem. Piękne miasto. Trzeba je tylko poznać :)
Jedziemy do Gęstochowy [ PAINKILLER ]
Ja lubię więc nie wszyscy.
do mieszkańców też nic nie mam,

ribik [ Generaďż˝ ]
Przenieście stolicę dokądkolwiek

czekers [ Legend ]
Warszawa? Jedno z najbrzydszych miast Polski. Mówi to człowiek, który musi co dwa tygodnie jeździć tam na weekend...
PrEd4ToR [ ››LifeWire‹‹ ]
mundry jestes?
napster92 [ Why so serious?! ]
bo maja kompleks :D
Smiesza mnie okreslenia ze Warszawa to wies.. Ja rozumiem ze jesli ktos to pisze z Madrytu, NY czy Londynu to Warszawa moze byc dla niego wsią ale jesli pisze to Krakus czy Poznaniak czy ktokolwiek inny mieszkajacy w Polsce to nie mam pytan...Zeby nazywac najwieksze i najbardziej rozwieniete miasto w Polsce wsia to trzeba miec kompleks na 2 imie.
Nie mam pytań :D
Onomatopeter [ Generaďż˝ ]
Zależy kto. Ja z Poznania ale szczerze Wa-wa jest mi obojętna.
xanat0s [ Wind of Change ]
Seez --> Mieszkalem na Pradze (Zabkowska za Koneserem), Woli a od 8 lat na Kabatach
O, czyli sąsiad :P
Tak z czystej ciekawości - jakie okolice Kabat?
maviozo [ man with a movie camera ]
mef->nie mogę skumać Twojego posta, możesz napisać to jeszcze raz, używając innych słów?
Cliffton The Second [ Konsul ]
Do cholery, skoro 97% mieszkańców Warszawy to ludzie którzy przybyli z wioch na wschodzie, to kto pisze te wszystkie posty właśnie o tym, że większość Warszawy to wieśniacy???
Okazuje się, że wszyscy "prawdziwi" Warszawiacy siedzą w necie i piszą o innych, że są z wioch. A może właśnie najgłośniej krzyczą ci z tych wioch...

Simen_01 [ Generaďż˝ ]
dla czego nikt nie lubi warszawy?
Bo jej mieszkańcy powinni sobie uświadomić, że są w Polsce inne miasta
Sezz [ Konsul ]
xanat0s ---> pomiedzy metrem Kabaty a Natolin. Skrzyzowanie Ken i Bazantarni.

xanat0s [ Wind of Change ]
Hehe, jeżeli w tym bloku tuż przy skrzyżowaniu, to znaczy, że mieszkasz z jednym z forumowiczów :)
Nie pisze którym forumowiczem, bo w końcu ludzie chcą zachować prywatność, tak samo nie oczekuje, że potwierdzisz. Tak tylko bawi mnie, jaki ten świat (może być) mały :)
bebzoon™ [ Pretorianin ]
dajecie się wypuszczać logicznemu jak dzieci !
k4m [ that boy needs theraphy ]
dzisiaj właśnie rozmawiałem o tym z moja dziewczyną z Katowic jak u niej byłem. Sam mieszkam w Warszawie, ale urodziłem się w Gdańsku, a po drodze mieszkałem jeszcze np w Gdyni, Lublinie, Kielcach czy Rzeszowie, więc rdzennym warszawiakiem nie jestem, ale do Warszawy jestem przywiązany. Irytuje mnie to, że wszyscy mają złe zdanie o nas. Oczywiście dużo jest tutaj karków, wieśniaków i buraków, ale tak jest wszędzie i taka jest "uroda" stolicy, miasta do którego napływają ludzie z całego kraju (pomimo ujemnego przyrostu naturalnego ludność wciąż rośnie). W Katowicach w ogóle odradzono mi przyznawania się do tego skąd jestem, natomiast moi znajomi z Krakowa, do wszystkiego co robiłem przypinali metkę "od razu widać, że warszawiak". My nie mamy czegoś takiego, że określamy osobę po tym z jakiego miasta jest, tylko z charakteru i tego czym sobą prezentuje.
Z drugiej strony czasami się nie dziwię, bo jadąc np klasą na wycieczkę do innych miast, widać tą ogromną cywilizacyjną przepaść i zdarza się niektórym skomentować i wytknąć to, że u nas jest więcej, ładniej, lepiej, ale myślę, że to działa w dwie strony. Takie miasta jak Gdańsk, Poznań, Wrocław, Kraków, czy nawet Katowice i Łódź niewiele się różnią, a czasami i nas wyprzedzają (Krk, może i niedługo Wrocław)
Sezz [ Konsul ]
xanat0s --->
haha,
Jedyny mieszkalny budynek to ten, bo po drugiej stronie TePsa :)
OK, to jak zobaczycie srebrne Legacy to pomachajcie, bo na Kabatach tylko dwa takie.
Pozdrowienia dla sasiada.
btw, co tam bylo na walnym? Podniesli czynsz? :P
xanat0s [ Wind of Change ]
Sezz niestety nie ja jestem twoim sąsiadem, inny forumowicz :)
Ale jak zobaczę taki wóz to pomacham, sam mam blisko (stare bloki na osiedlu SMB Kabaty, to takie duże osiedle wzdłuż Wąwozowej), więc może okazja do wypatrzenia będzie :P
k42a_ [ The Blues ]
Ja lubię, a nie jestem z Warszawy.
Da_Mastah [ Elite ]
A propos Warszawy. Kiedy jakieś piwo?
Sezz [ Konsul ]
xanat0s ---> to jak znajdziesz czas w tygodniu to dawaj wyskoczymy na piwo :)
Posmiejemy sie z GOLa ;)
Pozdrow kolege.
mirencjum [ operator kursora ]
dla czego nikt nie lubi warszawy?
W moim mieście jest taki jeden.
"...niszczył samochody zaparkowane na jeleniogórskim osiedlu Zabobrze. Co ciekawe za cel obierał sobie tylko pojazdy na warszawskich numerach rejestracyjnych. - Tomasz B. swoje zachowanie tłumaczył tym, że nie lubi miasta stołecznego Warszawy i polityki..."

EG2009_136052471 [ Pretorianin ]
Ponieważ przeciętny Warszawiak zarabia o 241,22 zł miesięcznie więcej, ma wyższe o 22,3 punkty IQ, oraz penisa dłuższego o 3,1 cm od przeciętnego Polaka z poza Warszawy.

xanat0s [ Wind of Change ]
W 1 minute dwie informacje o piwie, trzeba coś z tym będzie zrobić!
Ja zawsze chętnie na kolejne spotkanie, szkoda tylko, że przez dwa kierunki studiów nie mam za bardzo na nic czasu... Tym bardziej na organizację, ale jak ktoś się weźmie to się z chęcią pojawie :)
Raku_16 [ Centurion ]
ponieważ widzę jak zachowują się na drodze...
Langert [ Generaďż˝ ]
W sumie obojętne mi Warszawiak, Poznaniak czy Gdańszczanin, wszędzie trafią się idioci.

xanat0s [ Wind of Change ]
Fakt jak zwykle kłamie - warszawiacy nie mają telewizorów 30 calowych. My w stolicy 30 calowe to mamy monitory komputerowe. TV to minimum 50 cali.

SplinterFisher16 [ Generaďż˝ ]
Mieszkam we Wrocławiu byłem we Warszawie i powiem tylko tyle ,że w życiu nie przeprowadziłbym bym się do warszawy... (jak już coś to może do Krakowa)

Sezz [ Konsul ]
Fakt:
Bezczelny wyraz twarzy, je tylko zdrowa zywnosc, oglada tylko dobre programy, modne ciuchy to podstawa, pelen portfel"
Wszystko sie zgadza :)

Wiil.i.aM [ P! ]
Fakt i argument, to dwa gryzące się pojęcia :D
btw. Nikogo nie mam zamiaru obrażać, od razu uprzedzam.
Kiedyś w sklepie zauważyłem, że grupka warszawiaków (Wsiadali pozniej do car'a z rejestracją: WOR) stoi przed półką i mówi coś w rodzaju:
"Jak ja mam tu co kolwiek znaleść ? Popieprzone wszystko"
Dziwne, bo ja i całe moje miasto potrafi w tym sklepie zrobić normalnie zakupy.
I tak jak to kilka osób napisało. Większość warSawiaków uważa po prostu, że więcej im wolno, ponieważ są z Warszawy. Nic bardziej mylnego :D
btw.
[67]<--
Guru Fenix [ Patriarcha MAXIMUS ]
bo to stolica

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Ja lubię :-)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Bo to my mamy Palac Kultury.

Kuba_3 [ Konsul ]
Studiuję i mieszkam w Warszawie od 2 lat, osobiście miasto mi się podoba :) Fakt, są w Polsce miasta z ładniejszą zabudową, jak na przykład Kraków czy Wrocław, ale pamiętajmy że to nie one były zniszczone praktycznie całkowicie podczas wojny. Wystarczy spojrzeć jaki postęp dokonał się w stolicy przez ostatnie 15-20 lat, moim zdaniem gdzieś koło roku 2030 Warszawa będzie naprawdę pięknym miastem, już teraz w rankingach najdynamiczniej rozwijających się miast w Europie jest w ścisłej czołówce.
sebekg [ Legend ]
Bo inni zazdroszcza ze tu nie mieszkaja...
Maziomir [ Generaďż˝ ]
bzdurzysz sebekg - wszyscy najlepiej mają w domu
zobacz:
red_baron [ pVd ]
Bo najczesciej, gdy mam nieprzyjemnosc spotkac na drodze auto na warszawskich tablicach to jego kierowca mysli, ze jest panem drogi i wyprzedza za wszelka cene tudziez wpierdala sie aby tylko byc przed innymi, wymusza pierwszenstwo itp. Podobnie zreszta w zyciu, nierzadko okazuje sie z osoba ktora pcha swoja dupe na potege nie zwazajac na innych, jest samolubna - pochodzi z Warszawy. Poza tym dlatego, ze zwykle uwaza sie za lepsza od innych z racji tego, ze pochodzi ze stolicy. No i jeszcze jedno - "caly narod buduje swoja stolice" - ciagle wszystko idzie na Warszawe - a co to, innych regionow w Polsce nie ma?
Warszawiacy sami zwykle, co widac w tym watku, rzucaja sie jacy to oni nie sa miastowi, ze reszta kraju to wies i gnoj. A na dobra sprawe, sami najwiekszym miastem nie sa - ta, jest Warszawa i to calkiem spora - stoi sobie samotna na srodku pola a dookola tylko wsie i wioski. Chceicie zobaczy prawdziwa aglomeracje, duzy zespol miejski z prawdziwego zdarzenia? Rzuccie okiem na poludnie mapy, a tam na Gorny Slask i GOP, a potem, drodzy warszawiacy, mozecie wrocic do pasania owiec i bydła:)
A co do pretensji Krakowa do bycia stolica - coz, miasto krolow moim zdaniem bardziej pasuje do bycia stolica, i juz.

yo dawg [ 1979 ]
red_baron, zamilcz wsioku.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
gdy mam nieprzyjemnosc spotkac na drodze auto na warszawskich tablicach to jego kierowca mysli, ze jest panem drogi i wyprzedza za wszelka cene tudziez wpierdala sie aby tylko byc przed innymi, wymusza pierwszenstwo itp
Najwyrazniej nie miales jeszcze przyjemnosci przejechac przez Trojmiasto i okolice. Tam nie wpuszczaja z podporzadkowanej nawet w korku, nie wspominajc zupelnie o nieszczesnikach, ktorzy probuja wydostac sie zza zepsutego auta na zablokowanym pasie :> Jak juz ktos puszcza, to okazuje sie, ze to jest to rejestracja zamiejscowa, czestoktoc (o zgrozo!) warszawska :> Na pytanie "dlaczego" kumpel gdynianin odparl, ze "porzadek byc musi" i kazdy pilnuje "swojego miejsca" :D
Natomiast najbardziej przyjaznym dla kierowcow miastem obwieszczam Wroclaw. Tam maja bardzo duzo wyrozumialosci i cierpliwosci dla "obcych" rejestracji.

Fett [ Avatar ]
I w ogóle to ch.. brzmi. Warszawa, nie to co Kraków - tak godnie i z patosem. No Warszawa no.. prosze was... Kur...
Tak na poważnie. Jedyne co mnie śmieszy u stołecznych, to kompleks Warszawy pod punktem napływania ludzi spoza. Od 3 lat studiuje w Krakowie i tam mieszkam i naprawdę znam ludzi z największych pipidów, z nad morza, z mniejszych i z większych miast i nawet jedną osobę z Suwałk (omg oni istnieją). I nie dość, że bardzo często Ci "wieśniacy" reprezentują większy poziom kulturalny niż rdzenni Krakowiacy to dodatkowo w ciągu tych 3 lat nie usłyszałem żadnego komentarza na temat tego, że jestem spoza Krakowa i że ktoś spoza Krakowa jest gorszy. A w tym wątku co drugi post dotyczy właśnie tego... Ludzie ogarnijcie się bo żal.
Jeszcze bym napisał coś o Nowej Hucie i Poznaniu, ale po co ;]
Dawno mówiłem że Warszawę trzeba otoczyć murem, żeby odgrodzić wieśniaków od reszty Polski ;P
master53 [ Senator ]
Natomiast najbardziej przyjaznym dla kierowcow miastem obwieszczam Wroclaw. Tam maja bardzo duzo wyrozumialosci i cierpliwosci dla "obcych" rejestracji.
Szkoda tylko, że Wrocław jest chyba najmniej przyjaznym miastem dla zawieszeń w samochodach. O zgrozo, znak "Uszkodzona nawierzchnia" powinien być już postawiony od razu przy wjeździe do miasta.
Co do tematu, chyba lepszym pytaniem byłoby - "Dlaczego poznaniacy są tak zaciekli". W każdej tego typu dyskusji każdy ma hamulce... oprócz Poznania. Najlepiej widać to na forach onetowych.
Weakando [ Legend ]
Wiil.i.aM ----> WOR to akurat Ostrów Mazowiecki, więc przegrałeś.
Ja jestem z Warszawy i przeszkadza mi to, że wszyscy oceniają warszawiaka po tym skąd jest, a nie jakim jest człowiekiem.
"- Skąd jesteś?
- Z Warszawy
- Uuuuu, oooo, ahaaaa"
?! Co to w ogóle jest? Gdybym powiedział, że z Krakowa, Wrocławia, Gdańska albo Sieradza Dolnego usłyszałbym "ok" albo krótkie "aha to fajnie".
Pan Tomasz Radko, powinien być z Warszawy. Ze swoim zachowaniem by idealnie pasował do opisów nt. warszawiaków.
.:[ Kocioł ]:. [ Generaďż˝ ]
Sądząc po tym wątku i dziesiątkach mu podobnych uważam, że ci z Warszawy to albo straszne cioty, albo zakompleksieni ludzie z manią prześladowczą. Czemu? Bo zawsze płaczą, jak to reszta kraju ich nie lubi, szukają winnych, ogłaszają dumnie swoje teorie na temat kompleksów itd. A prawda jest taka, że każde miasto ma swoich "wrogów", więcej bądź mniej (znam sporo osób niecierpiących np. Wrocławia, bo "wysysa całą kasę Dolnego Śląska) , a Warszawa jako miasto najludniejsze i jakby nie patrzeć - stolica, takich "wrogów" będzie miała najwięcej. Tyle, że w żadnym mieście nikt tego nie roztrząsa, nie przeżywa tak mocno jak właśnie mieszkańcy stolicy.
yo dawg [ 1979 ]
Sądząc po tym wątku i dziesiątkach mu podobnych uważam, że ci z Warszawy to albo straszne cioty
Sądząc po plamach na słońcu i aktywności sejsmicznej na Sycylii uważam, że Ty i Tobie podobni to debile do kwadratu.
(pseudo)Gracz [ Alter EGO ]
Jestem z Wawy, lubię ją, jestem jednym z tych niewielu przez was szumnie nazwanych "rdzennych" Warszawiaków.
Ale (i tu oberwę) ze wszystkich miast jakie zwiedziłem najbardziej podoba mi się Kraków, miasto nie ludzie...
Nie wiem dlaczego ale spora część mieszkańców tego pięknego (i lepiej zorganizowanego) miasta ma jakiś !#@!$ kompleks mniejszości albo coś (dzięki bogu nie wszyscy.)
Krakowiacy często postulują postulują że Stolica im się należy.
Mam na to odpowiedź: Ależ proszę bardzo! Zabierajcie już dziś, lecz nie zapomnijcie zabrać kretynów (sejm, senat, najlepiej wszystkich polityków), pamiętajcie że w pakiecie promocyjnym zawierają się też liczne akcje protestacyjne i pretensje reszty miast.
Jak chcecie poznać prawdziwą (w miarę) Warszawę było ją odwiedzić w "święto zmarłych" lub jakieś inne większe święto kiedy "warszawka" (ci przyjezdni...) wyjeżdżają do swoich rodzinnych stron. Miasto pustoszeje, ot cała prawda.
Wiochę ze stolicy robią ludzie którzy mają "wiochę" w głowie zamiast się zachowywać jak cywilizowane istoty niezależnie od pochodzenia /zamieszkania.
krótko i zwięźle odpowiem na pytanie autora wątku: Bo mają jakiś kompleks lub po prostu zazdroszczą.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Jedyne co mnie śmieszy u stołecznych, to kompleks Warszawy pod punktem napływania ludzi spoza.
Chciales chyba powiedziec "stolecznych". Nie chce generalizowac, ale niestety w zadnym innym miejscu naplywowi nie puchna tak bardzo i w takiej ilosci z dumy z powodu przyjazdu akurat tutaj. W koncu stolyca, nie? Potem taki wielki warsawiok zazywa stolycnego zycia i z automatu przy odwiedzinach swoich rodzinnych stron chodzi z glowa wysoooko ze hej. Mialem takich przypadkow na studiach az za duzo. Dlatego wlasnie niestety mam taki, a nie inny stosunek do wiekszosci naplywowych swiezakow. To nie kwestia bycla lepszym/gorszym, tylko kwestia tego za sprawa kogo i jak nas pozniej postrzegaja.

ch18 [ ZIP Skład ]
Dla mnie najlepszym miastem jest Wrocław i o wiele lepszy od Warszawy moim skromnym zdaniem
nobby_nobbs [ Pretorianin ]
Kilka powodów się znajdzie :)
* 460 idiotów i ich 100 przydupasów z ulicy... Wiejskiej :P
* "warszafka", czyli przede wszystkim cały nadęty szoł biznes
* najohydniejsze centrum miasta w galaktyce (PKiN+ZT+do niedawna jakieś baraki :P; a dworzec centralny mogliby odnowić, bo mimo wszystko to kawał dobrej architektury), no i jak przyjeżdża się do W-wy prosto z Pragi lub Budapesztu to słabo to wygląda (o Londynie/Paryżu nie mówiąc)
Poza tym miasto i ludzie są w porządku ;)
Pizystrat [ VictoriaConcordiaCrescit ]
A mnie Warszawa jest obojętna, nawet lubię tam jeździć bo jest tam mnóstwo ciekawych sklepów i miejsc do zobaczenia. Nie ma to jak spacer po Złotych Tarasach.
Zenedon [ Burak cukrowy ]
Nie ma to jak spacer po Złotych Tarasach.
Jezu...
Nie ma to jak Powiśle, Praga, Wola, części Żoliborza. To są miejsca z klimatem, gdzie nie zapuszcza się chamstwo. Lanserka i buractwo to właśnie Centrum, okolice Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia itp.
Nie będę nikogo przekonywał, tu jest moje miasto, związana jest z nim historia mojej rodziny i je kocham.
Thrall Uther [ Rdzenny POZnaniak ]
dla czego nikt nie lubi warszawy
Bo to wiocha

harald807 [ Fitter-Locksmith ]
Bo cała Polska odbudowała miasto krawaciarzy,
a oni się na całą Polskę wypinają.
I metro budują prawie pół wieku 20razy dłużej niż w innych krajach.
Duże miasto-wiocha i dużo złych i dobrych rzeczy, ale jak to polaki muszą gadać tylko o złych, bo narzekanie to nasz sport narodowy.
mikmac [ Senator ]
zatrwazajacy jest sredniowieczny poziom kompleksow ludzi z innych miast niz Warszawa... albo raczej wsi powinienem rzec, bo wierzyc sie nie chce aby ktos z duzego miasto mowil o najwiekszym miescie w kraju wiocha - tak moze mowic tylko wiesniak.
Paudyn dobrze opisal zjawisko - 80% kmiotow z jakichs pszczyn "spod" warszawy, gdzie "spod" moze i miec 300 km.....dumnie sie okresla warszawiakami, tak naprawde robiac wies rodowitym warszawiakom.
R3ch0T [ Wyimaginowany ]
Nie podoba mi się w Warszawie wole Gdańsk.
Aen [ Anesthetize ]
Ja mam na Warszawę wyjebane, miasto jak miasto, nie wybijające się jakoś ponad inne polskie miasta, i bez porównania do setek innych zagranicznych. Nazywanie jej wiochą jest głupota, ale własne zapatrzenie w siebie wielu Warszawiaków jeszcze większą.
Emsi [ Generaďż˝ ]
ja Wawę kocham,
i uważam, że PZPR zrobił naszej stolicy wielką krzywdę,
zarówno wizerunkowo - nie wychwalając powstania jak i architektonicznie, odbudowując centrum miasta w fatalny sposób.
a jeśli ktoś sie oburza na akcję "Cały naród buduje swoją stolicę" - że mu zabierali z jego miasta cegły czy cos to nie rozumie zupełnei sytuacji, Warszawa była zniszczona w 95% dlatego że walczyła o wolność dla całego kraju, a nie tylko dla siebie.
Asmodeusz [ Legend ]
a jeśli ktoś sie oburza na akcję "Cały naród buduje swoją stolicę" - że mu zabierali z jego miasta cegły czy cos to nie rozumie zupełnei sytuacji, Warszawa była zniszczona w 95% dlatego że walczyła o wolność dla całego kraju, a nie tylko dla siebie.
Gdansk zniszczony w 55% (środmiescie 80%). Zakladam ze inne miasta tez wygladaly jak ruina. Wiec takie usprawiedliwienie jest g* warte.
Emsi [ Generaďż˝ ]
to nie usprawiedliwienie, tylko argument, określane że coś jest g* warte też jest bardzo wysokich lotów argumentem.
Gdańsk i inne miasta nie yły polskimi miastami w czasie wojny, gdańsk został zniszczony bo niemcy sie tam bronili,

smuggler [ Advocatus diaboli ]
Czyli mozna bylo zabrac cegly z Gdanska "bo nie byl polskim miastem i Niemcy sie bronili"? No litosci.
Poza tym czyim by nie byl kiedys miastem, po wojnie byl na 100% polskim. To jest wlasnie "warszawka" w stanie czystym - Wawa jest lepsza, bo cos tam, a reszta kraju to albo prowincja albo kacapy, albo jakies postniemieckie poplucznyny itd.
Wez ty pomysl, zanim cos powiesz...
Ziom91 [ ohjehr ]
smugg - Zapomniałeś dodać o południowym wschodzie - Ukraińcy, Moskale itd. Żenada - Warszawa to dla mnie syf, kiła i mogiła. A jak gdzieś pojedzie np. na Mazury, to większą wieś robi niż ci ,,Ukraińcy" z południowo wschodniej Polski. Wiem bo widziałem i słyszałem o tych wyjazdach integracyjnych.

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]
mikmac - tak sobie mysle, ze jakbys Ty i Tobie podobni podchodzili do nich z szacunkiem, a nie nazywali kmiotami i wiesniakami a ich miejscowosci "jakas pszczyna" to moze nie mysleliby, ze musza udawac Warszawiakow by ten szacunek zdobyc?
Sam do Warszawy nic nie mam. Mieszkam w niej od pol roku ale raczej nie chcialbym sie tu osiedlic... Fajne jest to, ze codziennie w autobusie/metrze widze nowe twarze :) Codziennie mijam mase pieknych dziewczyn/kobiet co zdecydowanie umila czas ;)) ciezko o taka roznorodnosc mieszkajac w 25 tysiecznej "Pszczynie pod Warszawa" (90km to jeszcze "pod" czy raczej urazilem czyjas dume?). Z drugiej strony kiedy u siebie wychodzilem na spacer spotykalem na ulicy conajmniej 10 znajomych. Tutaj raz na 10 dni kogos znajomego w metrze i tyle.
Nie spotkalem natomiast poki co prawie zadnego chama - tak wiec z ludzmi chyba nie jest tak zle jak niektorzy tutaj pisza. Raz jakis koles w tramwaju podniosl na mnie glos bo puscilem pania w drzwiach ale kiedy sie odwrocilem i zapytalem czy ma jakis problem to spuscil wzrok i wysiadl ;) Poki co nie mialem innych incydentow, a wrecz przeciwnie :) Na mojej drodze stanelo duzo milych i usmiechnietych ludzi.
smuggler [ Advocatus diaboli ]
Nie wnikam kto robi siare.
Osobiscie nie lubie Wawy, do ludzi z Wawy nic w sumie nie mam, ale miasto dziala na mnie po prostu przygnebiajaco i nawet nie wiem dlaczego. Niemcy zniszczyli nie tylko budynki ale i "dusze" miasta.
Budowle mozna odtworzyc, klimatu nie bardzo. Moze za 100 lat, gdy wszystko nabierze patyny, dusza miasta powroci. Poki co mam zawsze dzwine wrazenie (podkreslam - skrajnie subiektywne) ze to sa domy, duzo domow, ale to nie jest miasto, tzn. nie ma wiezi pomiedzy tymi domami. A przyjezdzam do np. Fromborka, Zamoscia, Gdanska, Krakowa, Katowic - tam czuje te wiez, te lacznosc z historia. W Wawie - pustka. Duzo domow, duzo ludzi, a harmonii brak. Kazdy zdaje sie zyc oddzielnie.
Ziom91 [ ohjehr ]
[107] - Zapraszam do Przemyśla :) Jest co fotografować :) Szczególnie z kopca tatarskiego.
Bartesso94 [ Konsul ]
Ja tam do Warszawy nic nie mam. Aha dlaczego się piszę razem :):)
smuggler [ Advocatus diaboli ]
Ziom - daaaaleko :) Moze na wakacje.
el f [ RONIN-SARMATA ]
Bo Warszawiacy nie piszą "dlaczego" jak reszta kraju, tylko "dla czego" :P
Belert [ Legend ]
DOKŁADNIE !
Weakando [ Legend ]
.:[ Kocioł ]:. ---> Jeżeli do mnie pijesz, to już ci mówię, czemu mi to przeszkadza. Przeszkadza mi to, ponieważ gdzie nie pojadę do innego miasta i ktoś się spyta skąd jestem, to widzę taką reakcję. Ja nie płaczę, że reszta kraju mnie nie lubi, bo nie potrzebuję żeby mnie ktokolwiek z reszty kraju lubił :) Nie wyprowadzam się, ani nie jeżdżę tak często poza Warszawę, żeby mnie to obchodziło.

tazik [ Generaďż˝ ]
W Warszawie niczego nie szanują. Ostatnio jak bylem w Warszawie zobaczyłem may pas zieleni, niestety byl caly w gównie. Jak do nas warszawiacy przyjezdzaja znaczy sie do Olsztyna to syf tak samo pozostawiaja. Nie ma co Stolica musi sie ogarnac.
Nesh [ Centurion ]
Te gowna to zostawiaja przyjezdni np. z Olsztyna i innych wiosek.
Holocie mowimy stanowcze NIE!
Ziom91 [ ohjehr ]
No właśnie :P. Warszawska kultura. Dopuść tu takiego do internetu
tazik [ Generaďż˝ ]
Nesh <-- Holota z Olsztyna to co najwyzej moze Ci gowno na twarzy zostawic buraku.
Emil22 [ Generaďż˝ ]
Ja tam do samej Warszawy jako tako nic nie mam , w sumie macie sporo imprez fajnych , teraz salon Ferrari otworzyli , ogolnie miasto nie jest jakies zle.Ale ta mentalnosc niektorzych warszawiakow jest irytujaca, ile to ja juz sie tego naczytalem, ze tylko Warszawa jest naprawde rozwinieta a reszta kraju to zadupie i masa innych tego typu bredni, jak dla mnie kazde miasto ma jakis tam swoj urok.
Montera [ Michael Jackson zyje ]
Nie lubimy Warszawy, bo oni nie lubią nas i nie szanują ludzi z innych miast.
Nesh [ Centurion ]
tazik [ Level: 25 - Generał ]
Nesh <-- Holota z Olsztyna to co najwyzej moze Ci gowno na twarzy zostawic buraku.
Wlasnie dlatego nie tolerujemy chamstwa i holoty. Warszawiacy znani sa ze swojej kultury w przeciwienstwie do zasciankowej holoty :)
yasiu [ Legend ]
zenedon - nawet w centrum o którym piszesz są miejsca magiczne w które buractwo się nie zapuszcza... i tak - warszawę buraczaną robią buraki, a nie samo miasto. a jak się skład demograficzny buraków rozkłada, wiadomo...
ja warszawę lubię, mam tam mnóstwo znajomych, od lat i wielce sobie te znajomości cenię.
smuggler - często jest tak jak piszesz, ale patrz pierwszy akapit. są miejsca gdzie jednak czuć, że to miasto a nie skupisko ludzi i budynków.
tazik [ Generaďż˝ ]
Nesh <-- a jaka wy kulture reprezentujecie ?
zadufani w sobie chloptasie jestescie.
koobon [ part animal part machine ]
Sęk w tym, że w Warszawie Warszawiaków jest co kot napłakał.
Sam jestem Warszawiakiem z dziada pradziada zarówno po mieczu jak i po kądzieli i mam szczerze dosyć tego miasta. Kurdupel, bufetowa, element napływowy powodują, że poważnie zastanawiam się wyprowadzką. Takiej ilości chamstwa jaka napłynęła w ostatniej dekadzie nie da się już wytrzymać.
bo oni nie lubią nas i nie szanują ludzi z innych miast.
Mnie kompletnie nie obchodzi skąd ktoś pochodzi, w dupie mam to czy jest z Pszczyny, Krakowa, Lublina, czy Warszawy, jak mu słoma z butów wyłazi to choćby miał hrabiowskie pochodzenie pozostanie dla mnie chamem.
kamyk_samuraj [ Legend ]
Bo kultura w Warszawie kończy się wraz z odjazem ostatniego pociągu do Krakowa?
A tak serio - IMO to efekt zazdrości, stereotypów i dominującej roli w kreowaniu wizerunku ludzi, którzy z kulturą mają wspólnego tylko "ku" na poczatku w ulubionym wyrazie.
Pizystrat [ VictoriaConcordiaCrescit ]
Ja jestem z Puław i lubię Warszawę, może dlatego, że lubię duże miasta. Uwielbiam chodzić po Arkadii, czy Złotych Tarasach. Ale mieszkać to bym tam nie chciał. Jedynie lubię pozwiedzać, nic do stolicy nie mam.
fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]
Nie uważam Warszawę za miasto ludzi sukcesu jak to ktoś określił, nie zazdroszczę nikomu. Irytuje mnie tylko - taka sama zresztą jak w Poznaniu - mentalność niektórych ludzi, zazwyczaj takich co to wyrwali się miasteczka do większego miasta (żeby nie powiedzieć - oderwali się od pługa) i uważają się za światowych...
Przypomina mi się historia z WUMu (Warszawski Uniwersytet Medyczny), gdzie jeden z moich kolegów został opieprzony przez innego studenta, bo śmiał powiedzieć "cholera" w jego obecności.
Miasto jest takie, jakie je tworzą ludzie. Jeśli ma opinię 'najlepszego' będzie przyciągało głównie ludzi z przerostem ambicji nad zdolnościami, co niestety widać na każdym kroku.
legrooch [ MPO Squad Member ]
ja warszawę lubię, mam tam mnóstwo znajomych, od lat i wielce sobie te znajomości cenię.
W Warszawie to najwięcej buraków jest chyba z Kraka i Wrocka :> Jak tych ludzi cenić? :>>>>>
Bukol88 [ _-LORD VADER-_ ]
Bo nie oooo
sturm [ Australopitek ]
Bylem chyba 2 razy i jakos mnie specjalnie nie ciagnie wiecej. Miasto przecietne a co do ludzi to na pewno sa rozni. Ja spotkalem swietnych.
Jak na miasto tych rozmiarow to jak dla mnie czegos brakuje. Warszawa jest dla mnie troche jak taki duzy bazar. Niby wszystko jest ale jakos tak pusto. Mieszkam w sporo wiekszym miescie i jakas taka bardziej wyczuwalna harmonia panuje:)
Nesh [ Centurion ]
hehe
Dla was przyjazd do Wwa to atrakcja i niesamowite przezycie. Przyjedzie taki z wioseczki i mowi pozniej na polu, ze stolica to brzydka i ludzie zli.
Siedzcie u siebie i zostawcie stolice dla ludzi inteligentnych. Naprawde, nie potrzebujemy juz taniej sily roboczej.
smuggler [ Advocatus diaboli ]
Warsiawiak, w te i nazad bez most Kierbedzia dyszlem ganiany, sie odezwal. A sam pewnie w pierwszym pokoleniu stolyczanin i buty na zewnatrz mieszkania zostawia... W temacie taniej sily roboczej mozesz miec niewatplwie duzo do powiedzenia na londynskim zmywaku. :) Pojezdzisz troszke po swiecei, zobaczysz miasta, w ktorych cala wawa by sie zmiescila w jednej dzielnicy, to nabierzesz dystansu do siebie i otoczenia.
tazik [ Generaďż˝ ]
Nesh <-- tanioche to Ty wlasnie reprezentujesz. Z Ciebie pewnie taki warszawiak...pfff chowasz sie po katach najwyzej...i siedz trzymaj cieplo.
aterazione [ Senator ]
dlamnie Warszawa jest neutralna ale Legia :/
''Legia to stara Ku*wa
Legia jeb*na jest
Legia trzeba pierd*lić
Legie CWKS''

Cainoor [ Mów mi wuju ]
smuggler
"Pojezdzisz troszke po swiecei, zobaczysz miasta, w ktorych cala wawa by sie zmiescila w jednej dzielnicy, to nabierzesz dystansu do siebie i otoczenia."
- Jeżdzę po świecie, oglądam te wielkie miasta typu Kair, Londyn, Meksyk, czy Nowy Jork i coraz bardziej doceniam tę naszą Warszawę. Ma duszę i klimat, który mi pasuję :)
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
O tym, że będąc z Warszawy jestem inna, dowiedziałam się od nie-Warszawiaków. Dla mnie to było po prostu miasto, w którym się urodziłam i mieszkam, tyle.
- Skąd jesteś?
- Z Warszawy.
- A nie wyglądasz...
Wszystko się rozbija o ludzi, wszędzie jest pełen przekrój - od spragnionych ryboli po koneserów sztuki. A wypominanie Warszawiakom odbudowy powojennej uważam za dziwaczne, mamy teraz gołymi rękami rozebrać i rozesłać pojedyncze cegły po całej Polsce? Można się w nieskończoność przerzucać argumentami, kto głupszy a kto ma gorzej, ale czy to do czegoś prowadzi?
I tak, jak po raz n-tysięczny słyszę "...bo ta warszafka...", to mi się scyzoryk sam w kieszeni otwiera. Jak ktoś jest uprzedzony, to nic co powiem ani co zrobię nie będzie miało wpływu na jego opinię, a skoro już ktoś mnie przeklina, to niech ma za co.
smuggler [ Advocatus diaboli ]
Cainoor - ale mozna nabrac dystansu do "mieszkam w wielkim swiatowym miescie", co niektorym swiezej daty stolecznikom jednak na glowe sie rzuca. :)
Meganelle - ja tam zadnych cegiel od nikogo nie chce, tylko w dyskusji teza, ze moze uzasadniona okolicznosciami ale nadmierna propagandowa ekspozycja Wawy w stosunku do reszty Polski, moze do dzis sie czkawka odbijac.
lubie_ciastka [ Pretorianin ]
Czemu? Bo jest w Polsce!

rzaba89nae [ WTF!? ]
Dla was przyjazd do Wwa to atrakcja i niesamowite przezycie. Przyjedzie taki z wioseczki i mowi pozniej na polu, ze stolica to brzydka i ludzie zli.
Siedzcie u siebie i zostawcie stolice dla ludzi inteligentnych. Naprawde, nie potrzebujemy juz taniej sily roboczej.
Z tymi ludźmi inteligentnymi to pojechałeś... Ale jako przedstawicielowi taniej siły roboczej litościwie ci przytaknę, w końcu to twoja "klasa" (skoro już chcesz stosować podziały) robi wszystkie komputery i inteligentne maszyny do nowoczesnych gospodarstw rolnych i dba, by na wsi żyło się wygodnie :) Bo może myślisz, że na wsiach jeszcze dachy kryje się strzechą, a w polu pracuje przy pomocy konia zaprzęgniętego do jakiegoś prowizorycznego kawałka blachy? :P Albo że każdy mieszkaniec wsi to rolnik... Jeżeli tak, to kto tu jest zahukany...
Nie obrażając oczywiście inteligentnych ludzi, nieważne, z miasta, ze wsi, lasu, czy bagien...
miczek2008 [ Generaďż˝ ]
Bo warszawiacy jeżdzą... inaczej. Miasto ładne, tylko kierowcy wkurzają( to nic osobistego ).
fly!ng f|y [ Centurion ]
nie mam zdania
Nesh [ Centurion ]
Warsiawiak, w te i nazad bez most Kierbedzia dyszlem ganiany, sie odezwal. A sam pewnie w pierwszym pokoleniu stolyczanin i buty na zewnatrz mieszkania zostawia... W temacie taniej sily roboczej mozesz miec niewatplwie duzo do powiedzenia na londynskim zmywaku. :) Pojezdzisz troszke po swiecei, zobaczysz miasta, w ktorych cala wawa by sie zmiescila w jednej dzielnicy, to nabierzesz dystansu do siebie i otoczenia.
Strasznie nie lubie, kiedy kmioctwo warczy na Pana. Tacy jak ty to mieszkali u moich przodkow w dworakach. Co do taniej sily roboczej to mam sporo do powiedzenia, poniewaz zatrudniam biedakow z calej Polski, ktorzy za miche i drobna zapomoge w wysokosci 2 tys. pln zapitalaja i po rekach caluja.
Plujcie dalej na Warszawe, ale i tak za kilka dni przyjedziecie na zakupy, do kina, pracy, przejechac sie metrem... :)
I co to za wycieczki po innych panstwach? Watek o Warszawie a nie o NY wiec trzymaj sie tematu.
nobby_nobbs [ Pretorianin ]
Posty Nesha wyczerpują temat. Typowy przykład kompleksu małego fiutka i najbrzydszej stolicy Europy. Pogódź się chłopie z faktem, że sam mieszkasz na zadupiu, tyle że większym, co czyni cię jeszcze większym bucem.

r_ADM [ Senator ]
Nesh - usmialem sie serdecznie :D

rzaba89nae [ WTF!? ]
[141] rzekł Nesh von Butz herbu Grzmiąca Dupa
Dessloch [ Legend ]
Sezz [ Level: 4 - Pretorianin ]
Brawo Mazio!
Mieszkalem na Pradze (Zabkowska za Koneserem), Woli a od 8 lat na Kabatach.
jak na Pradze to nie w Warszawie. Szczegolnie za Koneserem :) Jedyna prawdziwa Warszawa to lewy brzeg wisly. Po prawej stronie (poza saska itp) mamy slumsy warszawy gdzie chamy ze wsi mieszkaja i sluza jako tania sila robocza. Ewentualnie menele.

dendka [ Chor��y ]
mi zawsze się wydawało że to sie wzieło od wieśniaków którzy zazdrościli ludziom których spotykali z Warszawy dlatego roznoszą się plotki na temat warszawiaków

smuggler [ Advocatus diaboli ]
Nesh - hrabia, co wieczorem gnoj rozgrabia. :P

legrooch [ MPO Squad Member ]
Dessloch ==> Prawda :)
Soulcatcher [ end of winter ]
Ludzie nie lubią Warszawy głównie przez takie wypowiedzi jak wypowiedź Nesh w tym wątku.
"Strasznie nie lubie, kiedy kmioctwo warczy na Pana. Tacy jak ty to mieszkali u moich przodkow w dworakach. Co do taniej sily roboczej to mam sporo do powiedzenia, poniewaz zatrudniam biedakow z calej Polski, ktorzy za miche i drobna zapomoge w wysokosci 2 tys. pln zapitalaja i po rekach caluja."
Nesh ---> niezależnie od miejsca w jakim mieszkasz, pisząc takie rzeczy czynisz z niego intelektualne i kulturowe zadupie.
Agent_007 [ Senator ]
dla czego nikt nie lubi warszawy?
Przez Worszowioków.
Boroova [ Gwiazdka ]
Warszawa jest po prostu stolica, a te maja to do siebie, ze:
a) przyciagaja wielki biznes i pieniadze
b) a te przyciagaja ludzi z calego kraju
Z jednej strony fajnie, bo wieksza kasa, ale sa tez wady, ktore na dluzsza mete tez musza zostac wziete pod uwage. Bo po ilustam latach spedzonych w zatloczonym metrze, korkach na ulicach i w obrzydliwym smogu, czlowiek moze miec po prostu dosc.
Ale nie jest jeszcze tak zle. Znajomy Warszawiak, ktory przyjechal do Londynu byl przerazony faktem, ze korek moze sie tez zrobic na chodniku, z pieszych, a nie tylko na jezdni.
Jak sobie pomysle ile codziennie gowna wdychaja moje pluca gdy jade do pracy metrem, to ogarnia mnie przerazenie - caly ten pyl i kurz, ktory zbiera sie pod ziemia, nie moze miec zbyt dobrego wplywu na zdrowie czlowieka.
titanium [ Legend ]
zawsze mnie ciekawi po jaką cholerę ludzie biorą poważnie ewidentnych prowokatorów :)
A mnie właśnie Warszawa zaskoczyła. Trochę słyszałem stereotypów o mieście brzydkim, bez klimatu, martwym, nieciekawym i pełnym "wieśniaków" które niby chowa się przy Wrocku czy grodzie Kraka. Zwiedziłem więc pól europy z co ciekawszymi stolicami, jak i większość Polski a własna stolica zawsze pozostawała poza planami, bo niby nie warto.
Jednak koniec końców życiowe dzieje niespodziewanie do Warszawy w końcu mnie pognały. No cóż, jechałem tam z wybitnie negatywnym nastawieniem. Musze przyznać, ze nastawienie negatywne nie opuszczało mnie nawet ładnych parę początkowych dni pobytu (bynajmniej nie miałem okazji mieszkać w lewobrzeżnej części). Ale ostatecznie, Kurde, muszę rzec, że chyba o niczym w życiu nie nasłuchałem sie tyle bujd, wierutnych kłamstw i wyssanych z palca idiotyzmów jak właśnie o Warszawie. Bowiem warszawa mnie zaskoczyła nad wyraz pozytywnie i z perspektywą zwiedzonej większej części Europy jak i Polski, jako też fotograf z ogromnym wrodzonym wyczuciem na zarówno piękno jak i brzydotę, muszę rzec, że to niezwykłe, bardzo urokliwe miasto z ogromną ilością ciekawych detali, smaczków i po prostu momentami zachwycającego piękna. Polska naprawdę nie musi wstydzić się swej stolicy, a wręcz przeciwnie. Tak jest to trochę miasto chaosu i kontrastów, ale to wręcz dodaje mu uroku. Ok, są i minusy, nawet sporo, ale bez jaj, kto nie widzi takich samych minusów albo i gorszych w innych Polskich miastach czy za granica może nawet tym bardziej ten ma zdrowo nie po kolei w głowie :)
Ale co istotniejsze, poniekąd pozytywnie zaskoczyła mnie właśnie ludzka kultura. Nie spotkałem ludzi tak głęboko upośledzonych umysłowo jakich wizerunek próbuje nieudolnie kreować naczelny prowokator tego wątku. Spotkałem za to na każdym kroku całe morze ludzi miłych, uśmiechniętych uprzejmych, skorych do pomocy i przyjaznych przyjezdnemu. Zaskoczyła mnie też bardzo swoista czystość tego miasta i brak wszechobecnego syfu który np we Wrocku, nawet na wrocławskich rynku jest wręcz znakiem rozpoznawczym. Myślę też że pod względem "trzeciego świata" to Wrocławski Ołbin przy Pradze nie ma się czego "wstydzić". Przede wszystkim też Warszawa szokuje mnie swoim obecnym poziomem przez perspektywę jej historii, miasta kompletnie zrównanego z Ziemią. Mając świadomość co tutaj stało się ledwie pół wieku temu, odkrywajac ślady tamtych wydarzeń i widząc obecne życie tego miasta ciężko nie poczuć wzruszenia, swoistego szoku i dumy.
Krótko mówiąc, nie wiem kto sieje mity o Warszawie, ale realnie takie mity żyją chyba tylko w świecie wirtualnym, bo na prawdziwe życie i prawdziwych ludzi nie mają żadnego większego przełożenia.
Ok, spotkałem też stado wesoło chrumkających świń na Bielanach, tyle że tych prawdziwych i muszę rzec, że bardzo urocze to spotkanie było :)
Dla kontrastu w "kulturalnym" Krakowie, zaraz na wejściu na Plantach poczyniłem jakże zażyłą znajomość z miłym łysym panem z nożem. Notabene, jako że wtedy byłem bardzo młodym szczylem gratuluję Krakusowi odwagi, medal się należy jak nic. Tamtejszej "policji" również gratuluję. Aczkolwiek i tu ocenianie po przypadku jednostkowym było by sporym błędem bowiem przy wyjeździe z koeli spotkałem się z największą ludzką uprzejmością w całej historii mego życia, heh. Łącznie wychodzi nawet na Plus dla Krakowa :)
Debile i ludzie normalni są wszędzie. W każdym mieście na świecie. Ocenianie ludzi stereotypami (rodem o ironio ze wsi), po mieście w którym żyją względnie ocenianie miasta którego nigdy się nie poznało, świadczy tylko o tym, ze sami ewidentnie podpadamy pod tą pierwszą grupę automatycznie marne świadectwo wystawiając własnemu miastu :)
Ja w każdym razie jako rdzenny Wrocławianin (zaręczam że mamy tu na równi wymieszane stado ewidentnych "wieśniaków" jak i ludzi niesamowicie ciekawych i uprzejmych) a i po części Wielkopolanin, Warszawę pokochałem :)
Boroova --> masz problem z korkami? zatłoczona komunikacją? smogiem? Powiadam Ci, na oczy pewnie takich rzeczy jeszcze nie widziałeś :D Zapraszam do Wrocławia. :) Dopiero tutaj poznasz co te słowa naprawdę znaczą :)
Maziomir [ Generaďż˝ ]
Duży szacun Titanium. Za to, że chciało Ci się napisać i za to, że swoją osobowością uwiarygodniłeś tę wypowiedź. Większość i tak nie przeczyta, część przeczyta i nie zrozumie, inni zrozumieją i odrzucą, ale sprawiłeś radość mojej intelektualnej i warszawskiej części osobowości. Od dziś zawsze będę czytał Twoje posty inaczej.

titanium [ Legend ]
Maziomir --> miło mi że mój post mógł przynieść coś pozytywnego :)
Piękne jest jednak to, ze Warszawa świetnie broni się sama :) A właściwie nawet w ogóle nie musi się bronić. Ci którzy tego nie potrafią a raczej ewidentnie nie chcą dojrzeć, cóż, mają problem nie z miastem a z sobą.. i sami na tym tracą najwięcej.