GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Masowa zmiana nazwy MP3.

01.11.2009
00:01
[1]

Irracjonalny Amisz [ Generaďż˝ ]

Masowa zmiana nazwy MP3.

Tak więc mam na pendrive zagrane pliki MP3, ale maja one przed nazwa liczby np. 01,04 i pytanie brzmi: jak się pozbyć tego masowo z każdej mp3 ? Tak aby został wykonawca i tytuł

01.11.2009
00:24
[2]

Shilka the Red [ Ponury Grzybiarz ]

w total commanderze ctrl+m i tam masz rozniaste parametry: usuwanie znakowa z pocaatku konca srodka, zamiana, wstawianie, licznika itp obadasz sobie

sory za bledy dzis sobpota:]

01.11.2009
00:26
[3]

doctor_greenthumb [ Pretorianin ]

Można napisać skrypt powłoki, który to zrobi albo posłużyć się jakimś programem do takich rzeczy.
Pierwszy lepszy znaleziony: Lupas Rename.

01.11.2009
01:37
[4]

Shilka the Red [ Ponury Grzybiarz ]

doctor_greenthumb -> ooo czarodzieju chwalipieto command me my lord :PP

01.11.2009
09:46
[5]

doctor_greenthumb [ Pretorianin ]

@Shilka the Red
Może lepiej powiedz o ci chodziło.

01.11.2009
09:50
[6]

mikmac [ Senator ]

a nie lepiej po prostu w WMP. Pelna, hurtowa edycja tagow MP3.

01.11.2009
10:26
[7]

wysiu [ ]

Ale to chodzi w koncu o tagi, czy o nazwy plikow? Jak tagi, to polecam Mp3Tag, a do zmieniania nazw plikow - naturalnie Total Commandera, i jego Multi-Rename Tool (jak w [2]).

01.11.2009
12:34
[8]

Irracjonalny Amisz [ Generaďż˝ ]

Dzięki, popróbuję :)

01.11.2009
15:34
smile
[9]

Shilka the Red [ Ponury Grzybiarz ]

doctor_greenthumb -> zagadka dla ciebie

Julian Tuwim
HYDRAULIK

W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie aż do przeciągłego wycia, woda zaś kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja itp.) - sprowadziłem ślusarza.
Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział:
- Ferszlus trzeba roztrajbować.
Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem:
- A dlaczego?
Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł:
- Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.
- Aha- powiedziałem- rozumiem. Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne.
- Ano, chyba... A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować.
Trzy razy stuknąłem w kran młotkiem, pokiwałem głową i stwierdziłem:
- Nawet słychać.
Ślusarz spojrzał dość zdumiony:
- Co słychać?
- Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztzosować i co za tym idzie, ferszlus będzie roztrajbowany.
I zmierzyłem ślusarza zimnym, bezczelnym spojrzeniem.
Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować.
- Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja- wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny- kosztować będzie... 7 złotych i 85 groszy.
- To niedużo- odrzekłem spokojnie.- Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle.Co zaś dotyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
Ślusarz był blady i nienawidził mnie, uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
- Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy zulajtungu nie ma, to na sam abszwerwentyl nie zrobię.
- No, wie pan- zawołałem rozkładając ręce- czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu. Więc ten trychter według pana nie jest robiony na schoner? Cha, cha, cha! Pusty śmiech mnie bierze. Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?
- Jak to, gdzie?- warknął ślusarz.- Przecież ma kajlę na iberlaufie.
Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
- Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz. I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i danie mu szprajcy przez lochowanie śtendra, by roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.
|||

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.