GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dlaczego gówno jest dobre?

26.10.2009
11:11
smile
[1]

kapciu [ kapciem ]

Dlaczego gówno jest dobre?

Tak się zastanawiam nad naturą ludzką. Dlaczego ludzie tak lubią gówniane rzeczy?

Bodźcem do takich przemyśleń było wczorajsze obejrzenie Transformers 2. zdegustowany widowiskiem, a trącany niejasnym przeswiadczeniem, że film odniosł kasowy sukces, przejrzałem sobie opinie na filmwebie.

Zachwalane pod niebiosa dzieło, gra aktorska, muzyka!! film ze srednią 8.00
toż co to jest panowie i panie?
gdzie sie podział zdrowy gust? bo to co lubią co poniektórzy nawet gustem nazwac nie można albo i można tyle że z przymiotnikiem gówniany.

mówi się, że sie o gustach nie gustuje, no bo po co - skoro sie go ma albo nie?
tylko wkurza mnie fakt, narzucania mi i innym jeszcze zdrowo rozsadkowo myslacym ludziom masowego gownianego gustu.

ja tak nie chce.

a najgorsze jest to ze sprawa nie dotyczy tylko kina.
dotyczy takze TV i jej programu na poziomie gorzej niz gownianym - ale przeciez znajdujacych rzesze miłośników.

na razie ciesze sie, ze ta maniera omija rynek gier, bo tu mamy jako taki wybor aczkolwiek wspolczuje juz konsolowcom skazanym na rynek głownie casualowy.
i wiecie co - dzieci i nastoletnia mlodziez maja jeszcze prawo posiadac gowniany gust, bo na powazniejsze sprawy przyjdzie jeszcze czas - ale dorosli, ktorzy zachowuja sie jak malolaty?
to chyba przesada.

ciekawy jestem czy sztuka przyszlosci wlasnie bedzie tak wygladala - wielka brązowa kupa z Dodą na czubku.
EDIT: zapomnialem dodac, koniecznie ta kupa musi byc baaardzo wielka no i, naturalnie, z efektami komputerowymi.

26.10.2009
11:16
[2]

Damian1539 [ Legend ]

przejrzałem sobie opinie na filmwebie.

I Ty się dziwisz?

26.10.2009
11:20
[3]

kociamber [ Music Is Math ]

Arcydzielem kina to moze nie jest, ale w swojej kategori "filmow z wielkimi robotami" wypada calkie niezle, przyjemnie mi sie to ogladalo.

26.10.2009
11:21
[4]

koobon [ part animal part machine ]

Kolejny frustrat z manią prześladowczą.
Kto i co Ci niby narzuca? Zmuszał Cię ktoś do oglądania filmu? Istnieje nakaz oglądania Polsatu, TVP, tudzież innych programów nastawionych na ogłupionego widza?

zdegustowany widowiskiem, a trącany niejasnym przeswiadczeniem, że film odniosł kasowy sukces - do którego jak rozumiem dołożyłeś się wypożyczając/ kupując DVD, lub płacąc za bilet.
Czy może rozdzierasz szaty nad tempora i mores kradnąc z netu?

ciekawy jestem czy sztuka przyszlosci
Pomieszanie z poplątaniem. Skąd Ci przyszło do głowy by Tranformersów i telewizję komercyjną wrzucać do wora z napisem Sztuka?

26.10.2009
11:23
[5]

EnX [ White Dragon ]

Większość ludzi lubi filmy w stylu „Transformers” dlatego że zapewniają szybką i dobrą rozrywkę. Nie trzeba przy nich szczególnie wysilać „mięśnia mózgowego” i dlatego są tak popularne. Sam lubię takie filmy, gdyż od kina/filmów oczekuję aby zapewniały mi dobrą zabawę. Jeżeli mam ochotę na bardziej ambitny film, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybrać się do wypożyczalni i coś wybrać.

na razie ciesze sie, ze ta maniera omija rynek gier, bo tu mamy jako taki wybor aczkolwiek wspolczuje juz konsolowcom skazanym na rynek głownie casualowy.

I tutaj się z tobą nie zgodzę, większość gier jest tworzona z myślą o konsolach, dopiero później portowana na PC. W wszystkich grach multiplatformowych poziom trudności na konsoli i PC jest identyczny, i mechanika gry się niczym nie różni, czasami tylko sterowaniem przystosowanym do pada. Dzisiaj już nie tworzy się gier dla „Hardcorowców” gdyż ten rynek już praktycznie nie istnieje, starzy wyjadacze z upływem czasu stali się bardziej leniwi i teraz wymagają od gier, aby ich bawiła.

26.10.2009
11:24
[6]

kapciu [ kapciem ]

może krócej - przestaje sie liczyć treść na rzecz efektu.
wiem czym jest filmweb, spolecznoscią wyrazajacą swoje opinie.

koobon - nazywajac kogos zlodziejem upewnij sie wpierw ok? bo ja cie moge nazwac pedalem ot, bo tak mi sie twoj nick kojarzy.

sztuka to telewizja, teatr, literatura czy nawet gry.
Sztuka - dziedzina działalności ludzkiej, uprawiana przez artystów. Nie istnieje jedna spójna, ogólnie przyjęta definicja sztuki, gdyż jej granice są redefiniowane w sposób ciągły, w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w arbitralnie przyjętej, domkniętej definicji się nie mieści.

zawsze wychodziłem z założenia że reżyser jest artystą. ale pewnie z czasem przestaje nim byc na rzecz producenta. i wtedy go mozna porownac do producenta czekoladek tudzież pieluszek.
i chyba taki 'artysta' miał by prawo sie obrazić za takie porownanie.

26.10.2009
11:27
[7]

.:Jj:. [ Legend ]

Tv prawie nie oglądam, Tobie też radzę :) Mniej się człowiek denerwuje, poza tym jest więcej czasu na lepsze formy rozrywki takie jak dobra książka czy jakaś ambitna gra.
A co do Transformersów to imho porażka, też nie rozumiem tego całego halo.

26.10.2009
11:28
[8]

Salado. [ Generał ]

kapciu - każdy ma swój gust, ale Transformers 2 jest chyba pierwszym filmem, o którym szczerze mogę powiedzieć, że nie rozumiem jak może się podobać osobom powyżej >10, 12 lat, mimo iż zazwyczaj staram się szanować gusty innych, to w przypadku tego filmu nie jestem w stanie


ten film mnie zdruzgotał totalnie, a ocena na filmwebie doprowadzała do rozpaczy (w czasach kiedy oscylowała w granicach 8.2)

na szczęście trafiłem na tą recenzję, która wyrażała moje odczucia i była 1 godzinnym balsamem na uspokojenie

oceny na rottentomatoes i imdb także pozwoliły odzyskać wiarę w ludzi

26.10.2009
11:31
[9]

SULIK [ olewam zasady ]

kapciu - imho transformersy w swojej kategorii "wagowej" mają zasłużone 8 lub wyżej :)

Twoje oburzenie rozumiem na zasadzie takiej: "Ojciec Chrzestny ma najwyższa notę (coś koło 10), to jakim cudem transformersi są tak blisko" - ano nie są wcale blisko, bo to zupełnie dwa różne filmy o różnej tematyce

to tak jak by porównywać np. filmy Alvamadarova (czy jak się on tam nazywa) z filmami np. Spilberga

oboje w swoich kręgach są przecież wychwalani pod niebiosa, z tym, że fani jednych i drugich nie znajdą wspólnego języka, więc zamiast się oburzać i denerwować radze się zastanowić nad tym jak coś jest oceniane, dla ułatwienia dodam, że dana ocena nie jest wartością bezwzględna, a jednie względną i to jeszcze z poprawką na gatunek, klimat etc. i coś czego się nie da przewidzieć czli przykładowo prędkość starzenia się produkcji.

A wracając do Transformesów części drugiej, imho tam nie ma ani dialogów, ani gry aktorskiej, ani scenariusza, a i tak jestem mu wstanie dać 8/10, z tego powodu, że w kategorii: "brak dialogów, scenariusza, gry aktorskiej" bije na głowę wszystkie filmy podobne które pojawiły się dość niedawno w kinach

natomiast jeśli chodzi o brak wyboru - a od czego masz wypożyczalnie DVD, e-Bay, Allegro, czy też wreszcie kina studyjne ?

26.10.2009
11:31
[10]

Regis [ ]

Wyluzuj, szkoda zdrowia. Nie podoba się, nie oglądaj. Jak mam ochotę na coś bardziej wyrafinowanego, to idę do teatru. Jak chcę się rozerwac w możliwie nieskomplikowany sposób i nacieszyć oczy, to oglądam Transformersy. Kto Ci naopowiadał, że Transformersy mają być postrzegane jako "sztuka"? To jest rozrywka - drogi sztuki i rozrywki rozeszły się wiele lat temu i dziwi mnie, że ktoś mógł ten fakt przespać...

26.10.2009
11:34
[11]

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]

może krócej - przestaje sie liczyć treść na rzecz efektu.

To moze ja Ci rownie krotko wytlumacze.
Sa filmy zmuszajace do refleksji, w ktorych stawia sie na tresc/fabule. Ale sa tez filmy rozrywkowe, w ktorych stawia sie na efekty/poscigi/rozwalke/roboty z kosmosu. Nikt nie kaze Ci ogladac jedynie tych drugich, a co wazniejsze, uwaga, nikt nie zabrania Ci ogladania jednych i drugich!
Wiem. To moze byc dla Ciebie szok ale jezeli czegos nie lubisz to wcale nie musisz tego ogladac!



26.10.2009
11:35
smile
[12]

|RESPECT| [ Konsul ]

To są chyba pierwsze objawy adhd

26.10.2009
11:37
[13]

kapciu [ kapciem ]

SULIK - serio ci sie podobał ten film?
ale to znaczy ze co ci sie podobało. efekty specjalne? przeciez to jest nudne.
efekty specjalne byly fajne kilka lat temu ale teraz same dla siebie sa nudnym widowiskiem.

mi naprawde nie przeszkadza kino rozrywkowe, a niech se jest pompatycznosc, seks z szarlotką czy bicie sie po jajach. ale jak dotychczas film niósł ze sobą jakąś treść. nawet minimalna ale zawsze. potrafił zainteresować tym, czym kino powinno interesować widza - historią.

jeżeli nauczymy sie odbierac rozrywke przy ktorej nie musimy angazowac mozgu staniemy sie głupimi golemami, ktorzy pracują, śpią, żrą i ogladaja wlasnie takiego typu odmożdżające obrazy.

Sir klesk - ale ja ci także nie zabraniam czegokolwiek oglądać. niech sobie kazdy robi co chce i o mnie za mnie moze tylko pornosy ogladac. co mi do tego.
po prostu wyrazam swoja opinie o poziomie degeneracji wspolczesnej rozrywki i tyle.
i nie mamy na to zadnego wplywu. co z tego ze ja nie kupie biletu skoro miliony innych to zrobi a pozniej bedzie mi wmawialo ze to fajna rozrywka. i do tego to zostanie sprowadzone. nie do tego co my chcemy ale co nam podadzą. ale w koncu czym sie latwiej rządzi jak nie ogłupiałym niemyslącym spoleczenstwem.

26.10.2009
11:40
[14]

Salado. [ Generał ]

Moim zdaniem ten film nawet w swojej kategorii jest dnem. W każdej kategorii do której można go zaklasyfikować: rozrywkowy, odmóżdżacz, s-f, fantastyczny jest dnem.

26.10.2009
11:42
[15]

|RESPECT| [ Konsul ]

jeżeli nauczymy sie odbierac rozrywke przy ktorej nie musimy angazowac mozgu staniemy sie głupimi golemami, ktorzy pracują, śpią, żrą i ogladaja wlasnie takiego typu odmożdżające obrazy.


stary idź i wyreżyseruj film, pewnie tylko tobie będzie się podobał.

26.10.2009
11:44
[16]

koobon [ part animal part machine ]

kapciu -->

nazywajac kogos zlodziejem upewnij sie wpierw ok?
Właśnie się upewniałem, zadając Ci pytanie, na które nota bene nie odpowiedziałeś.
Nazwałem Cię frustratem, nie złodziejem.

sztuka to telewizja, teatr, literatura czy nawet gry
Eee... nie przypominam sobie gry, lub programu tv, który mogłby aspirować do tego miana. Poza tym, co z tego? Gdzie też ja napisałem, że filmy nie mogą być sztuką. Razi mnie tylko to, że pomstując na film Transormers 2 odwołujesz się do sztuki. Ok film Ci się nie podobał, ok program telewizyjny Cię rozczarowuje, tylko skąd u diabła przekonani, że sztuka jest gówniana, skoro rozmawiamy o kinie rozrywkowym?

przestaje sie liczyć treść na rzecz efektu.
I ta głęboka i epokowa konstatacja naszła Cię po obejrzeniu Transformersów? :D

26.10.2009
11:44
[17]

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]

jeżeli nauczymy sie odbierac rozrywke przy ktorej nie musimy angazowac mozgu staniemy sie głupimi golemami, ktorzy pracują, śpią, żrą i ogladaja wlasnie takiego typu odmożdżające obrazy.

Ja nie rozumiem dlaczego nie moznaby czerpac przyjemnosci zarowno z ogladania ambitnego kina, jak i produkcji odmozdzajacych... Jezeli raz mam ochote na jedno, a raz na drugie to co stoi na przeszkodzie? Jezeli Ty nie chcesz to nie ogladaj ale dlaczego chcialbys odebrac mi dostep do czegos co lubie? - bo wydaje mi sie, ze Twoim zdaniem kino powinno byc rozrywka jedynie elitarna?

26.10.2009
11:50
smile
[18]

SULIK [ olewam zasady ]

kapciu - serio podobał mi się, idąc na niego do kina szykowałem się na to, że nie będę musiał użyć, ani jednej szarej komórki, za to dostane dobrze dopracowaną rozpierduche z głośnym dźwiękiem przez który będą mi albo ciarki po plecach przechodziły, albo będę niedosłyszał po seansie, do tego wypije kilka piwek wcześniej i przez następny czas po filmie będę się śmiał z tego co widziałem wraz ze znajomymi i opowiadał sobie nawzajem scenki z filmu jak w czasach dziecinnych :)
I dokładnie to dostałem czego oczekiwałem

I prawdę mówiąc potrzebuje takiego kina raz na jakiś czas bo ile można siedzieć nad księgami chemii fizycznej, analitycznej, krystalografii, a na deser zajmować się analityka i kontrolą jakości powłok galwanicznych, czy też kąpieli technologicznych kiedy to mózg cały czas musi pracować na pełnych obrotach, a tego typu film daje mu swoisty odpoczynek - dlatego właśnie osobiście będę tego typu filmy oglądał, a czy będą mi się podobać to już zupełnie inne kwestia

26.10.2009
11:54
[19]

jasonxxx [ Szeryf ]

kapciu --> ja nie rozumiem, czy ktoś cię zmuszał do oglądania tego filmu? Jeżeli istnieje grupa odbiorców, której się ten film podoba to niech sobie tego typu rzeczy oglądają, nie wiem czemu uważasz, że produkowane powinny być tylko filmy, które według ciebie są warte obejrzenia i że zawsze musza przenosić ze sobą jakieś wartości?

Kiedyś zacząłem Transformers 1 na HBO oglądać i przestałem po około 45 minutach, więc do drugiej części nawet nie podchodziłem i nie robiłem z tego powodu wielkiej afery, bo po co? Są ludzie, którym się to podoba, a kino i film są rozrywką dla wszystkich, więc niech spełniają swoją rolę.

26.10.2009
11:54
[20]

kapciu [ kapciem ]

Sulik - dobrze, zgadzam sie z tobą. rzecz w tym, że powoli przestajemy mieć wybór.

transformersi byli tylko bodźcem do stworzenia tego tematu, ale przeciez takich filmów jest wiecej. łoży sie na nie ogromna ilość pieniędzy no i w koncu bądź co bądź zaspokaja rynek.

zdrowe jest jeszcze podejscie twojego typu - troche tego, troche tamtego. gorzej gdy sie to przeradza w uwielbienie tylko i wylacznie bezmozgiej rozrywki.

stanson - nikt nie zmuszał, po prostu czasem gdy odwiedza sie kino oglada sie to co akurat leci. i tyle.
nie odbierajcie mnie jako frustrata, bo sie nie zabije z powodu zapachu gówna. po prostu bywa irytujacy.

26.10.2009
11:55
smile
[21]

kakakakaboom! [ Konsul ]

Żeby Apple się sprzedawało.

26.10.2009
11:58
smile
[22]

jasonxxx [ Szeryf ]

kapciu --> jeszcze dodam, że wielką irytacją był ostatnio dla mnie nowy Batman, wybrałem się do kina, bo cały świat trąbił jaka to wielka rewelacja niby jest, a kino opusciłem mniej więcej w 2/3. Nie dało się tego oglądać.

26.10.2009
12:00
[23]

SULIK [ olewam zasady ]

jasonxxxx - z tym Batmanem to się zgadzam

26.10.2009
12:02
[24]

Hard as Stone [ Inkwizytor ]

Co do pojęcia "sztuki" to niekiedy dzieła porównywalne swoim stopniem skomplikowania do dzieł 4 latka są nazywane wybitnymi dziełami sztuki. Znawcy i eksperci mówią o ich głębokich przekazach i wysoki stopniu wyrafinowania i wybitnego zamysłu autora i ble ble ble ble ...

Ja na ten przykład po 12 h wykładów i ćwiczeń na uczelni ( studia stacjonarne - nie wieczorowe ani zaoczne - tak mam 2 dni w tygodniu bez okienek) lubię sobie włączyć Cartoon Network albo inny kanał z bajkami żeby się odmóżdżyć ... stan totalnego zidiocenia i słodkiej dysfunkcji mózgu chociaż na 2 godziny - to jest coś pięknego

26.10.2009
12:11
smile
[25]

yazz_aka_maish [ Legend ]

I historia zatacza kolo :)
Taki sam watek powstal niedawno odnosnie Transformers1 :)
Polecam poczytac, znajdziesz odpwowiedzi:

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9172839

A od siebie dodam, sa gusta i gusciki. Jeden bedzie sie zachwycal melodramatem o dwoch gejach i ich chorym reniferze, inny postawi na Transformers. Nie jestes targetem kina o podobnym wydzwieku - zostaw to, nie ma co toczyc piany :)

26.10.2009
12:11
[26]

amatorr [ Konsul ]

Ja niedawno ogladalem sobie My name is Nobody S. Leone i lokator na chwilke podszedl zobaczyc, co ogladam, po czym stwierdzil, ze nie lubi starych filmow, bo tam wszystko jest sztuczne, wiec [`]...

26.10.2009
12:47
smile
[27]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

kolejny temat z zakresu dywagacji ...

26.10.2009
12:56
smile
[28]

*_*Cypriani [ White Trash ]

Zabawnym jest, jak niektórzy nie potrafią pogodzić się z tym, że ktoś może mieć inny gust od nich, uważając najwidoczniej tym samym swój własny gust za nieskazitelny...

Takie osoby zazwyczaj są aspołeczne, zakompleksione i niezaradne życiowo, i wszystko to tłumaczą sobie w taki sposób, że należą do "elity" i najwidoczniej inni otaczający ich ludzie są zwykłym plebsem niegodnym obcowania z taką indywidualnością...

Zabawne, a zarazem godne pożałowania i współczucia ;)

26.10.2009
13:08
[29]

Awerik [ Backpacker ]

Miewam podobne przemyślenia. Dlaczego tak się dzieje? To oczywiste - większość ludzi po prostu lubi rzeczy łatwe, proste, nieskomplikowane, nie wymagające myślenia. Dlatego ludzie:

1. Oglądają głupawe amerykańskie filmy w których jeden gość wszystkich napierdala
2. Czytają Browna zamiast Hemingwaya
3. Słuchają prostej, niezbyt angażującej muzyki - w mało którym radiu można usłyszeć już piosenki dłuższe niż 3-4 minuty, mało kto traktuje słuchanie muzyki jako czynność samą w sobie, a za tzw. "muzykę alternatywną" uważa się obecnie... indie rock... zresztą jego wyznawcy sami traktują ją jako wielce elitarną
4. Zamiast iść do teatru w sobotni wieczór wybierają reżyserowane brawa w mam talent na tefałenie

...można by tak długo wymieniać. Ludzie nie lubią myślenia, a tym bardziej kreatywności i zaangażowania w analizę tego co zobaczyli czy usłyszeli. Przyzwyczaiłem się do takiego stanu rzeczy i w przeciwieństwie do autora wątku - nawet mnie to nie irytuje. Na szczęście nie jest - i nigdy nie będzie tak źle, żeby osoba która lubi pozastanawiać się nad obejrzanym filmem i książką była tego rodzaju dóbr kultury pozbawiona - bo takie cały czas powstają i głęboko wierzę, że zawsze będą miały swój target.

26.10.2009
13:13
[30]

kapciu [ kapciem ]

Zabawnym jest, jak niektórzy nie potrafią pogodzić się z tym, że ktoś może mieć inny gust od nich, uważając najwidoczniej tym samym swój własny gust za nieskazitelny...

Zabawnym jest, że tak wiele ludzi boi sie nazwać rzecz po imieniu. Czasami ten inny gust jest po prostu gustem gównianym albo po prostu bezguściem.
bo widzisz Cypriani, ja przynajmniej mam jakis gust... i wcale nie twierdze ze jest nieskazitelny, ale przynajmniej trzyma poziom.

Acha, nie jestem samotnikiem, aspołeczny - no może jezeli społeczeństwem nazwiesz szarą masę.
lubie dużo fajnych rzeczy, ale nie lubie wlasnie plebsu, ktory nie potrafi bronic swoich przekonan. tylko jak te bydlo na rzeź..

26.10.2009
13:15
smile
[31]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

gdzie sie podział zdrowy gust?

Tzn jaki konkretnie? Bo nie wierze, ze nawet bergmanowi onanisci nie odmozdzaja sie od czasu do czasu...

26.10.2009
13:23
[32]

kubinho12 [ Gooner ]

bo widzisz Cypriani, ja przynajmniej mam jakis gust... i wcale nie twierdze ze jest nieskazitelny, ale przynajmniej trzyma poziom.


Ha ha ha ! Nie bądź taki skromny człowieczku, masz jakiś gust ! Ba, powiem Ci, że jest niepowtarzalny na skalę światową, dobrze wiesz dlaczego. Niektórzy ludzie lubią oddać się jakiemuś ciekawego dramatowi, obejrzeć ambitny film, ale od czasu do czasu idą też na Transformersów, albo na Batmana, którego nie są w stanie rozumieć, bo pierwszy raz na oczy widzą wtedy jego pelerynę i Jokera.
Do sedna - to, że sporo osób lubi oglądać filmy typu Rambo, nie oznacza, że wszystkie te osoby są bezmózgie, może wolą czytać książki, a filmy zostawiają efektom specjalnym?
Ja uważam, że filmów bardzo dobrych ogólnie jest mało, ale niektóre, tylko przyzwoite, dzieła też umilają czas, frustrujesz się odnośnie tych gustów jakby to była sprawa życia i śmierci, a tak nie jest. Na koniec, gdzie w tym Twój interes ? Ja takiego nie zauważam, poza tym, że powstaje więcej filmów, które podpasowują się pod gusta większości i pewnie nie masz z kim porozmawiać o ulubionych ormiańskich filmach, to nie jest Twoja sprawa.

26.10.2009
13:24
[33]

Rezor [ NIN ]

Mój komentarz do tematu wątku.

26.10.2009
13:27
[34]

puszczyk [ Generał brygady ]



Tylko na jakiej podstawie uważasz że twój gust jest ok, a nasz gówniany, może to filmwebowa większość ma rację, a ty się nie poznałeś na kunszcie Transformersów jako bezguście?

Sam filmu nie oglądałem i nie zamierzam.

26.10.2009
13:39
smile
[35]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Najlepsze jest to, ze Michael Bay doskonale wie co robi i potrafi do tego podejsc z dystansem, a takze umie smiac sie z samego siebie:



C`mon, i`ve got something cool to blow up in back there, let`s go, c`mon!

26.10.2009
13:39
[36]

*_*Cypriani [ White Trash ]

bo widzisz Cypriani, ja przynajmniej mam jakis gust... i wcale nie twierdze ze jest nieskazitelny, ale przynajmniej trzyma poziom.

Ale w sensie, że kto oprócz Ciebie tak powiedział? Bo widzisz, Twoim największym problemem jest to, że coś sobie wmówiłeś i się tego kurczowo trzymasz :) Przeszło 10k osób, które oceniły TF2 na filmwebie oceniło go średnio jako bardzo dobry... Nikt spośród tych użytkowników nie zmusił Cię do obejrzenia filmu, a już na pewno do tego, abyś się o nim wypowiadał w superlatywach... W takim razie dlaczego Ty; mały, szary i tak naprawdę gówno dla nas wszystkich znaczący człowieczek narzucasz i wpajasz innym swoje negatywne wywody?

Ja rozumiem, mieć własne zdanie, argumentować je i bronić ale uważanie, że wszyscy inni nie zgadzający się z Tobą to bezmózga masa jest naprawdę godne pożałowania...

26.10.2009
13:44
[37]

reksio [ Q u e e r ]

Ja nawet nie wiedziałem, że jest jakieś halo na Transformersy. Obejrzałem, powzdychałem do efektów specjalnych i tyle. 13 złotych dobrze wydanych na zwykłą, niezobowiązującą rozrywkę - czyli na to, na co zamierzałem owe 13 złotych wydać.

26.10.2009
13:47
[38]

reksio [ Q u e e r ]

A jeszcze coś - wczoraj byłem na Gamerze i samemu nosiłem się z zamiarem założenia wątku, że dla których idiotów ten film, bo żenada na poziomie podstawowym, żenada na pewno gry komputerowej niegodna. A już pomijam fakt, że ten film nie jest DLA graczy. Ten film jest PRZECIWKO graczom. I załamywałem ręcę, bo po wyjściu komentarze niektórych były pozytywne. Boże. De gustibus... ale jednak, czasami chce się wyć.

26.10.2009
14:27
[39]

SULIK [ olewam zasady ]

Jako, że coś mi się przypomniało, na co już kiedyś chciałem ponarzekać, to zrobię to tutaj :)

Bardziej mnie martwi od oglądania i produkowania bezmyślnych filmów jako bezmyślnych filmów dla ludzi którym się nie chce myśleć, produkowanie pseudoarcydzieł z pseudoprzekazem nastawionych najczęściej na szokowanie widza, bądź też wmawianie mu, że coś jest arcydziełem bądź, że coś jest szokujące - to u mnie pozostawia niesamowity niesmak, ale większy niesmak budzi u mnie ktoś kto wmawia wszystkim jaki to ten pseudofilm był wspaniały, pociągający i pełny głębi, a dla mnie jest filmem wręcz prostackim, na co fan broni swojego arcydzieła słowami "bo nie zrozumiałeś" i prawdę mówiąc to, że komuś może się podobać to co dla mnie jest zbyt przekombinowane w swojej prostocie potrafię zrozumieć, bo jak już starożytni Grecy mawiali "o gustach się nie dyskutuje", ale po cholerę dana osoba wyciąga działo pod tytułem "bo nie rozumiesz", jak w danym filmie np. nie ma co rozumieć, a forma przerasta treść dziesięciokrotnie ?
przykład: "Antychryst" który jak dla mnie jest filmem po prostu dobrym, ale przereklamowanym i przecenianym przez wielu na arcydzieło, ale też przez jeszcze większą ilość niedoceniany i oceniany na dno totalne ;)

26.10.2009
14:29
[40]

Awerik [ Backpacker ]

SULIK ==> Zgadzam się w stu procentach. Dla mnie "mistrzem" tego rodzaju kinematografii jest David Lynch.

26.10.2009
14:34
[41]

SULIK [ olewam zasady ]

Awerik - no dokładnie D.Lynch się wpasowuje dokładnie w ten schemat, z tym, że kilka jego filmów lubię przede wszystkim za atmosferę i napięcie oraz niektóre zdjęcia i ujęcia - ale nie należę do jakiś radykalnych fanboyów

26.10.2009
14:52
[42]

Awerik [ Backpacker ]

SULIK ==> Też lubię kilka jego filmów, natomiast ten ostatni, "Inland Empire" to szczyt wszystkiego i kwintesencja tego, o czym piszesz. Ciężko to "coś" nazwać filmem, to raczej trzygodzinny kolaż barw, dźwięków, bełkotliwych dialogów, scen nie mających najmniejszego sensu itd. Na swój sposób podziwiam Lyncha, bo to naprawdę wielka sztuka wmówić ludziom, że wielce ambitnym, głębokim i wymagającym dziełem jest film, który kręcono bez scenariusza.

26.10.2009
14:59
smile
[43]

Weasel (Łasica) [ Awangardowy_Kaloryfer ]

To nie tak jak ty mowisz ułomie. Niektórzy maja taki gust inni inny. Jedni wola Akcje inni cos w rodzaju romansu i takich duperele. Każdy ma jakis gust i mysli ze jest najlepszy.

26.10.2009
15:09
smile
[44]

Boroova [ Gwiazdka ]

Kapciu --> czy moglbys prosze napisac ile masz lat? Ulatwiloby mi to zrozumienie tego belkotu, ktory wypisujesz.

Idziesz na film o tajemniczym tytule "Transformers 2: Zemsta Upadlych" i zapewne sie nie spodziewasz, ze jest to bezmyslna papka o wielkich robotach bijacych sie wzajemnie? Pewnie oczekiwales ambitnego kina o mlodym poecie z ogromyn weltschmerzem, czytajacego Hemingwaya, ktory ukradkiem podglada sasiadke i masturbuje sie co wieczor myslac o tym jakie jego zycie jest smutne?

Poszedles na film akcji o duzych robotach. Dostales film akcji o duzych robotach. Wiec powiedz mi, na jaka cholere silisz sie na zbedne intelektualizowanie i udowadnianie wszem i w obec jakim to jestes fajnym "off"owym znawca kina/sztuki?

Moja rada - wiadro zimnej wody na glowe. Bo poki co brzmisz jak typowy gowniarz-buntownik-bez-powodu.

26.10.2009
15:10
[45]

|RESPECT| [ Konsul ]

Dlaczego gówno jest dobre?

nie każdemu smakuje

26.10.2009
15:22
[46]

Salado. [ Generał ]

Jak zwykle padają komentarze, że to film o robotach i z zamierzenia mało ambitny, mający dostarczać rozrywki.
Więc nie powinno się na niego narzekać? Czy taki film można oceniać tylko pozytywnie?

Można stworzyć dobry film o naparzających się robotach i słaby film o naparzających się robotach. Transformers 2 jest filmem wybitnie słabym.

26.10.2009
15:24
[47]

Benedict [ Generał ]

Ludzie nie lubia "gownianych rzeczy", a nawet jesli je lubia, to nie dlatego, ze sa gowniane.

Ludzie nie chca samodzielnie myslec i dlatego nie beda ogladac filmow, przy ktorych samodzielne myslenie sie przydaje. Ludzie sa owieczkami, ktore dadza sie ostrzyc do golej skory za to, aby ktos im powiedzial, co jest dobre (to jest: film Transformers, zycie w rodzinie, kult jednostki Karola Wojtyly, a przede wszystkim rzucanie kasy na niedzielna tace) i co jest zle (to jest: film "4 miesiace, 3 tygodnie i 2 dni", tolerancja, wychowanie seksualne, aborcja, rozdzial kosciola od panstwa).
I ludzie robia tak nie dlatego nawet, aby wmieszac sie w tlum, tylko dlatego, aby nie byc zmuszonymi wlasnymi slowami odpowiadac na pytania "dlaczego uwazasz, ze to jest dobre? dlaczego ten film ci sie podobal?", bo odpowiadanie na nie wymaga samodzielnego myslenia, a gdy dostosowujemy sie do tego, co nam mowia "autorytety" i "wiekszosc" to:
1) prawdopodobienstwo uslyszenia tego pytania jest mniejsze,
2) mozna powtorzyc zaslyszana / zaczytana opinie jako swoja wlasna.

26.10.2009
15:28
[48]

Vangray [ Hodor? Hodor! ]

Boże, przeczytałem Terminator 2. Też niby roboty. Już ładowałem ppanc w moim małym czołgu.

A co do tematu - zjawisko szarej masy, w którym niby każdy wie o co chodzi, ale nikt go naprawdę nie rozumie :)

26.10.2009
15:32
[49]

Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]

musi być równowaga zachowana w przyrodzie

żeby coś było dobre, to coś musi być gorsze
szlifując diamenty otrzymujesz brylant i resztki

żeby móc w pełni dowartościować dobre filmy, trzeba czasami obejrzeć i gówno, żeby się "odchamić"

to nie znaczy że ludzie lubią gówno, jest im one po prostu niezbędne do prawidłowego funkcjonowania i do wyznaczania granic, gdzie owe gówno się kończy

26.10.2009
15:35
[50]

Boroova [ Gwiazdka ]

Salado --> ale gdyby tylko o to chodzilo, to nie byloby tematu. Okej - Transformers 2 jak na film akcji jest slabszy niz konkurencja (zaraz, zaraz - jaka konkurencja?). Natomiast autor uzyl go jako przykladu na to,ze nastepuje juz koniec cywilizacji i za chwile ludzie bede gowno jedli. Wlaczyl w to tez Dode (ciekawe czemu, skoro w swojej klasie jest bardzo dobra) i Bog wie co jeszcze.

26.10.2009
15:40
[51]

Axonn77 [ Warrior of Rock ]

kapciu? Dawno Cię nie było. Ostatni Twój wątek jaki pamiętam był o pracy. Co tam?

26.10.2009
15:40
[52]

wysia [ Senator ]

Salado -->
"Można stworzyć dobry film o naparzających się robotach i słaby film o naparzających się robotach. Transformers 2 jest filmem wybitnie słabym."
A dasz kilka przykladow takich dobrych filmow o naparzajacych sie wielkich robotach z kosmosu?

26.10.2009
15:44
[53]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Generał Daimos był fajny. ;) Wiem, anime, wiem, serial, wiem, stare, ale te wspomnienia...

26.10.2009
15:44
smile
[54]

nobby_nobbs [ Pretorianin ]

[47] Pozamiatałeś chłopie

26.10.2009
15:47
[55]

Vangray [ Hodor? Hodor! ]

W ogóle uważam, że ten wątek powstał tylko dlatego, że autor czuł się winny po waleniu przy Megan Fox.

26.10.2009
15:52
[56]

Pik [ No Bass No Fun ]

kapciu ===> Zgadzam sie z Toba i co do gownianego filmu Transformers 2 i co do narzucania przez tv, stacje radiowe i gazety swoich idoli, typu Rutowicz, (pa)Jacykow itp.
Caly ten komercyjny i gowniany syf, najlepiej prezentuje film Show z Cezary Pazurom z 2003 roku.

26.10.2009
15:54
[57]

preDratronIX [ Generau ]

Kto jak kto, ale z gustami się nie gada. Słyszałeś o tym? Wiem że możesz mieć własne zdanie o innym człowieku ale nie mów swojej opinii drugiej osobie tylko poczekaj na jej opinię. Ja mam coś takiego, że nie lubię najbardziej danego gatunku filmu, lubię każdy który mi się spodoba. A jeśli chodzi o filmweb/ i tak dalej, to oni MUSZĄ ocenić film po jak najlepszej stronie, żeby film odniósł dużą oglądalność.

26.10.2009
16:02
[58]

Salado. [ Generał ]

wysiu - - > nie znam takiego filmu, nie ma za bardzo w czym wybierać, zadowalającym i całkiem przyjemnym mógłbym określić Transformers 1
Brak konkurentów nie oznacza, że muszę uważać TS2 za film świetny w swojej kategorii, prawda? TS2 wylądował w rubryce "słabe", a rubryka "dobre" dalej czeka na wypełnienie.

26.10.2009
16:11
[59]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Ech, jak się wielbiciele "kina" obruszyli :-D
Ja rozumiem, są gusta i guściki, de gustibus non disputandum est etc... ale, cytując klasyka, nie nazywajmy szamba perfumerią. :-)

I tak, jestem świadom, zę jak nie bylo TV i radia, to była brukowa prasa ( tak! jeszcze przed wynalezieniem kolorowego druku i Adobe CS3 :-P), a ludzie ambitnie sie bawili w rewiowych teatrzykach, a jak sie cofać wstecz, to były zabawne egzekucje, śmierdzące karczmy przy rynku, kuglarze na targach i orgie i Nerona... Tyle tylko, że teraz gowna jest coraz więcej, zwłaszcza w telewicji. I owszem, ona nigdy nie była ambitna, ale to, jakie kariery robia teraz niektóre gwiazdy naprawdę budzi zażenowanie.

W kinie zreszta też lepsze filmy puszcza sie rzadziej, a takich Transformersów jest z 10 seansów dziennie.. No, wiadomo, zęby kazdy zdążył.

Rzecz jasna na szczęście nikt mnie do oglądania nie zmusza, ale czy to znaczy, zę nikt nie moze na forum wyrazić swojego zdania? Wychodzi na to, zę wielbiciele "kina" są tak samo nietolerancyjni jak autor wątku, jak sie obrazili, zę ktos szarga ich świętości...

Czasem przydaje się odmóżdżacz, ale nie tyle, ile tego powstaje obecnie... Poza tym naprawdę niektórych filmów nie da się znieść, nawet jako rozrywki - jakbym miał takie american Pie oejrzeć od początku do konca, to bym chyba wyskoczył przz okno...

Zresztą - ja nie rozumiem - nie można odpocząć przy dobrej muzyce? Klasycznej, albo nawet jakimś dobrym - i przeznaczonym juz dla mas - rocku? Albo przy dobrym filmie?Czy w odpoczynku przeszkadza głęboka, dobra, interesujaca historia, inteligentne dialogi i dobre zdjęcia? Nigdy tego podejścia nie rozumiałem - nikt was nie wysyła od razu na wietnamskie kino moralnego niepokoju albo warszawska jesień. Między "sztuką" :-D i kinem jest coś jeszcze...

BTW - mnie też denerwuje nazywanie gówna sztuką. W osobistym rankingu numer 1 tego zjawiska to Tarantino - och! ach! Połowa znawców i koneserów sraczki dostaje... To ja już wolę strażnika
teksasu...

26.10.2009
16:16
[60]

likfidator2 [ Konsul ]

Transformers 2 jest filmem wybitnie słabym jak na swój gatunek. Nie trzeba nawet porównywać go z bardziej ambitnymi dziełami, bo wtedy jest już się zaczyna dyskusja o gustach, która przecież nie ma większego sensu.

Mi pierwsza część się bardzo podobała. Dobrze zrealizowany film, przemyślana fabuła i sentyment do Transformers sprawił, że dobrze mi się to oglądało. Druga część to wielka pomyłka. Dialogi to dno, fabuła pisana na kolanie i do tego bardzo niesmaczne sceny, które w zamyśle miały być śmieszne, a są co najwyżej żałosne. Ten film nie ma żadnych rzeczy wartych uznania. Nawet efekty prezentują bardzo niski poziom. Większość się sprowadza do tego, że jakiś robot rozwala jakąś ścianę i wszędzie walają się cegły, a w powietrze wzbija się kurz. Po co graficy mieli się męczyć? Niech silnik fizyczny zrobi za nich robotę.

Niestety coraz trudniej o dobry film czy grę. Jedyne co nam zostanie to książki, bo one wymagają najmniejszych nakładów finansowych i opłacalne jest napisanie czegoś dla małej grupki czytelników, podczas gdy film czy gra musi mieć miliony odbiorców, żeby było inwestycja była opłacalna, a jak wiemy większość woli tandetę.

26.10.2009
16:23
[61]

BuBaZ [ szary user ]

jak zobaczyłem tytuł, to zaraz pomyślałem o 2girls1cup

26.10.2009
16:39
smile
[62]

ppaatt1 [ Trekker ]

<-- A jeśli chodzi o filmweb/ i tak dalej, to oni MUSZĄ ocenić film po jak najlepszej stronie, żeby film odniósł dużą oglądalność.


Sam nie rozumiem pędu na te wszystkie transformersy. Ok jest odmużdzacz... ale żeby od razu takie to super duper popularne się stało? I fakt, nikt nie każe mi tego oglądać, ja tylko komentuję to co widzę dookoła.

Przypomniała mi się film "Idiokracja". Film pomimo iż był równie debilny co to co ośmieszał, jednak pokazywał do czego świat zmierza :) Była jedna fajna scena związana z super popularnym filmem.

W kinach leciał najlepszy hit roku, zdobył parę Oskarów w tym jeden za scenariusz , co przedstawiał? Dupę która co jakiś czas sobie pierdziała. Scena debilna, jednak coś uświadamia :) Być może panikuję, być może zawsze było bydło...

A macie nawet trailera

Tylko jak mówiłem film śmieszny nie jest, gagi żałosne :)

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.