GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

czy konsolówki są dla kretynów?

19.10.2009
11:01
smile
[1]

Yos_sarian [ Generał ]

czy konsolówki są dla kretynów?

juz wyjasniam co mam na mysli. otoz nabylem batmana, ktory zbiera nieprzyzwoicie dobre recenzje i sie po raz kolejny rozczarowalem. jednoguzikowy film interaktywny (wiem, wiem 4 guziki do walki i takie tam, ale prawda jest taka ze to sie oglada a nie gra). podobnych tytulow "pokonsolowych" jest na peczki. daleko nie szukajac - Assassin's Creed, Gears of War, Devil May Cry itd. gry swietne ale nic nie wnosza. ot takie filmidla gdzie mozna pstryknac pada przy okazji ogladania. wyjatki sa GTA np ale ogolnie rzecz biorac wszyskie postkonsolowki typu "TPP + sieczka" sa takie same. A, B, X, Y i byle do przodu, zapis...
i zeby nie bylo, Batman AA wyglada przeswietnie, same plusy w zasadzie poza tym ze on tylko wyglada.

19.10.2009
11:07
smile
[2]

misiek345 [ Generał ]

To graj sobie w RPG. Tam masz w ciul guzików.

19.10.2009
11:10
[3]

mikmac [ Senator ]

ja raczej uwazam, ze trzeba byc kretynem aby kupowac konsolowe tytuly na PC-ta...
na konsoli NAPRAWDE gra sie inaczej i troche inaczej przyjmuje sie pewne uproszczenia, przestaja pzreszkadzac. Zamiast sie meczyc z gra po prostu czerpiesz z niej przyjemnosc. Dlatego wlasnie taki Gears of War jest na konsoli takim hitem - bo sie przyjemnie gra, Batman na konsoli zapewne tez.

19.10.2009
11:11
smile
[4]

Soulcatcher [ end of winter ]

[1]Yos_sarian ---> Batman charakteryzuje się wyjątkowym jak na gry konsolowe tego typu stopniem komplikacji dlatego zbiera dobre oceny :)

19.10.2009
11:13
[5]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Czyli to że te gry nie są po to żeby wkuwać wielką listę klawiszy przez pół dnia, i w krytycznej sytuacji pomylić przycisk i wrócić na początek misji, bo checkpointy to konsolowe zuo, oznacza że są dla kretynów? Dzięki wielkie za wyjaśnienie, bo sam ni cholery nigdy bym na to nie wpadł.

19.10.2009
11:13
[6]

CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]

Wydaje mi się że gry na tym polegają że wciskasz różne guziki, robisz zapis i idziesz dalej. Że gry są coraz ładniejsze i wyglądają jak film (np. Uncharted) to dla mnie duża zaleta. Widać konsolówki nie są dla ciebie, kup sobie symulator samolotu albo jakiegoś skomplikowanego RTS'a.

19.10.2009
11:19
smile
[7]

Coy2K [ Veteran ]

tworcy rpgów z kolei zdali sobie sprawe ze pecetowcy nie ogarniają zbyt rozbudowanej klawiszologii toteż zaopatrzyli ich w aktywną pauzę

19.10.2009
11:19
[8]

Yos_sarian [ Generał ]

"wyjątkowym jak na gry konsolowe tego typu" <--- wlasnie o to mi chodzi. jak jest do zrobienia wiecej niz sam bieg to juz jest niezle (generalizuje i przesadzam) a to ze wygladaja coraz ladniej to zupelnie mi nie przeszkadza, wrecz przeciwnie. mam wrazenie tylko ze np Gears of War 7 trzeba bedzie tylko wepchnac do napedu, wygodnie usiasc i patrzec jak sam sie przechodzi. "czas potrzebny do ukonczenia -180 minut..." hardocorowi gracze moga w tym czasie trzymac w dloni pada, baterie nie sa konieczne.

[6] CHESTER80--->ja tam czekam na postala 3 :) pozdrawiam.

19.10.2009
11:27
smile
[9]

lordpilot [ Generał ]

Yos_sarian,

Czy proste, intuicyjne sterowanie oznacza dla Ciebie od razu grę dla kretynów ? W takim układzie dla kretynów są wszelkie FPSY, bo: WSAD+Myszka (i zmiana broni "na kółku"), ewentualnie - jeśli grasz padem: dwie gałki + spust + zmiana broni na krzyżaku (lub pod jakimś innym klawiszem). Dla kretynów jest Diablo 2 - całość ogranicza się do PPM, LPM i zbindowanych pod F1-F8 umiejętności. Itd. :)

Cóż prezentujesz dość dziwne podejście - ja zawsze myślałem że gry się ocenia przede wszystkim ze względu na treść, gameplay, grafikę, optymalizację i klimat, a nie skomplikowane sterowanie. Dla Ciebie "ambitna" produkcja to taka, która wymaga do obsługi przynajmniej połowy klawiatury ? Nawet jeśli treściowo jest do dupy ?

ps. Gdyby Twoim kryterium oceniać filmy to wszystkie są dla kretynów - bo człowiek nic nie robi, jeno siedzi na fotelu/kanapie i wpatruje gały w obraz na TV/ekran w kinie. Nieważne czy akurat leci film Kieślowskiego czy jakiś "Scary Movie". Wszystko "po jednych pieniądzach" :)

19.10.2009
11:35
[10]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Obawiam się że są. Nie mam konsoli, ale parę razy miałem wątpliwą przyjemność zasiąść przed Xboxem (na rodzinnych imprezach, kiedy to w końcu robi się nudno) i naprawdę byłem zażenowany prostactwem tych gier. Jak się małpie pokaże o co chodzi to będzie w tym wymiatała jak szalona. Niestety teraz większość gier na PC jest już "skonsolowana", co skutecznie odrzuca od obcowania z nimi dalej niż w na poziomie menu.

19.10.2009
11:38
smile
[11]

albz74 [ Legend ]

Jak się małpie pokaże o co chodzi to będzie w tym wymiatała jak szalona.

Lepiej nie cofaj się pamięcią do historii rozgrywki elektronicznej - okaże się że najbardziej skomplikowane gry z dekady '80 obsłużyłaby dżdżownica, a te mniej skomplikowane - pantofelek.

19.10.2009
12:03
[12]

Adrian Werner [ Konsul ]

Gracze konsolowi generalnie preferują prostsze gry, ale to nie robi z nich kretynów, po prostu mają inne upodobania i tyle.

19.10.2009
12:32
smile
[13]

fftc [ Generał ]

Konsole kojarzą mi się z czystym relaksem w domowym zaciszu. PC z pracą i ogólnym wytężaniem umysłu czyli relaks nie dla każdego i nie zawsze przyjemny. Tym się też zazwyczaj różnią gry między konsolami a PC. Od użytkownika kompa wymagany jest po prostu większy wkład w to co robi, już sama obsługa PC wymaga większego zaangażowania użytkownika.

Natomiast z konsolami jest jak z muzyką pop czy filmami akcji. Odpalam Madonnę i nie rozkminiam przez tydzień sensu jej tekstów tylko relaksuję się muzyką która działa na mnie pozytywnie. Odpalam film Crank i pochłaniam co tam się dzieje i po seansie z uśmiechem na gębie przechodzę do porządku dziennego. Odpalam Batmana AA i oczekuję czegoś co pozwoli mi się oderwać od codzienności poprzez wciągającą historię i niefrustrującą rozgrywkę. Ta gra wywiązuje się z tego znakomicie. I tak jest z większością konsolówek to fakt. Bo takie są chyba założenia twórców konsol ? Usiąść wygodnie i po prostu odpocząć. Gry jako rozrywka a nie sprawdzian umiejętności.

Gry są dla ludzi i ciężko wszystkim dogodzić. Dlatego powstają gry nastawione na czystą rozrywkę i te dla hardcorowych graczy. Tych drugich coraz mniej i to trochę boli ale takie są obecnie realia. Gry stały się praktycznie tak powszechne jak telewizja. Twórcy gier kierują się zarobkiem i jeśli chcą przetrwać to po prostu robią gry dla jak największego odbiorcy czyli obecnie zdecydowanie gracze niedzielni.

Ja mam to szczęście że jestem graczem "mid hardcore" ;-) Lubię pozycje przy których trzeba się pomęczyć przez tydzień nad przejściem jednego levelu ale są dni gdy nie ma nic lepszego jak włączyć prostą do bólu grę i bawić się przy niej równie dobrze jak przy kręceniu ćwierćkółek czy rysowaniu dungeonów w oldschoolowych rpg.

19.10.2009
13:36
[14]

titanium [ Legend ]

Ogólnie w temacie samym w sobie jest wiele racji. Są rzeczy w konsolach cokolwiek... dziwne, wręcz momentami kompletnie absurdalne i szalenie szkodliwe. Ale jeżeli ktoś to lubi...

Ale Batman jako przykład? Toż chyba gorzej wybrać na przykład - nawet jeśli myśl ogólnie słuszna - nie można było. Toż ta gra jest ŚWIETNA, także na PC, a sterowanie to w niej majstersztyk. Że niby co, żeby sterowanie było dobre to trzeba używać całego QWERTY w dziesiątkach kombinacji, oczywiscie z alt+ctr-shiftem, stojąc na głowie i nogą przez lewe ramię, recytując przy tym na głos wersety sto siedemdziesiątej strony instrukcji zapisanej chińskim alfabetem w kodzie binarnym?! I wtedy gra będzie dobra?

Bzdura. Intuicyjne sterowanie o jak najbardziej ograniczonej klawiszologii to ideał do którego powinno sie dążyć. Akurat w Batmanie nie ma za grosz prawdy w stwierdzeniu o jedno przyciskowym sterowaniu. Takie teksty padają tylko u osób, które w tą grę w ogóle się nie zagłębiły. Chcąc uzyskiwać porządne wyniki (przekładające sie bezpośrednio na rozwój postaci i jej późniejsze możliwości) w tej grze, a na dalszych etapach w ogóle grac dalej - trzeba podczas walk myśleć i odpowiednio reagować świadomie i z uwagą co najmniej 7'ma przyciskami. ślepe klikanie na prawo i lewo może i czasem pozwoli wygrać - i w tym też nie ma nic złego - ale frajda z dobrze rozegranej świadomie poprowadzonej potyczki jest niesamowita, podobnież istotne są zyski z niej w samej grze. Ten system ociera się o geniusz właśnie swoją prostotą a jednocześnie frajda i możliwościami jakie daje.
Granie powinni byc "przepływem", jednoczeniem się z postacią i naturalnym przenoszeniem swoich intencji na czynności postaci. Takie coś jak kontroler taki czy inny dla świadomości gracza podczas gry powinien przestać istnieć. Batman jest bardzo blisko takiego stanu. Prostota dzięki której możesz prawie wszystko.

Nie wspominając już w ogóle o etapach "cichych"....

To niby źle, że przy okazji taka walkę dobrze się ogląda? Przeciwnie, to świetnie jeżeli w grę się świetnie gra, ale i świetnie ją ogląda. To także jest przejaw ideału do którego gra powinna dążyć.

Podobnie, jeżeli komuś wydaje się, ze w tej grze wystarczy (A, B, ->, zapis) to w tej grze widział co najwyżej demo na oczy...

Idea może i słuszna. Ale dóbr przykładu wręcz tragiczny. Imho oczywiście :)

21.10.2009
21:12
smile
[15]

MrXX [ Generał ]

CHESTER80 ----- widziałeś kiedyś skomplikowanego RTSa ?

21.10.2009
21:18
[16]

mariosprinter [ Generał ]

Czy blaszaki są dla masochistów?

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8351272

21.10.2009
21:20
smile
[17]

tankem3 [ Senator ]

"wyjatki sa GTA np"

o tak... IV to byl naprawde kawal bezmyslego jechania od punktu A do B. i tu masz racje bo to wyjatek i przyklad gry(jak na konsolowe warunki) strasznie nudnej

domyslam sie tez ze nigdy nie widziales konsolowca ktory przechodzil Sacred 2 trzy razy

podobnych tytulow "pokonsolowych" jest na peczki. daleko nie szukajac - Assassin's Creed"

no to widocznie w ogole jakiekolwiek gry nie sa dla ciebie

21.10.2009
21:58
[18]

Retox128 [ Konsul ]

FIFA/PES nie wyobrażam sobie grać na klawiaturze używając 20 klawiszy.

21.10.2009
22:15
smile
[19]

titanium [ Legend ]

mariosprinter --> hmm, i tutaj jest właśnie klasyczny przypadek osoby do której pasuje jak ulał temat tego wątku :D

21.10.2009
22:17
[20]

bisfhcrew [ Bis ]

ehh
Przecież to nie ma różnicy... GTA od zawsze pod względem skomplikowania było trochę gniotem.
Na PC wcale jest nie mniej skomplikowanych gier którym celem jest "jedź, zabij !".
Jak długo gram (8 lat na pc, 2 na konsoli [wiem że w porównaniu z innymi mało, ale zmian też doświadczyłem]) powiem że konsola wcale nie jest uproszczona, zawsze jakieś auto namierzanie można wyłączyć :) bo z czasem nie jest już potrzebne.

21.10.2009
22:24
[21]

mariosprinter [ Generał ]

[19] titanium: Aha, czyli cały świat w którym kultura grania jest rozwinięta to kretyni? A może to kretyni używają maszyny biurowej do rozrywki elektronicznej?

21.10.2009
22:29
[22]

titanium [ Legend ]

mariosprinter --> nie wiem co ma do tego świat i kultura grania :) Ale Przeczytaj pierwszy post z wątku który podałeś :) Dobre to to jest :D

Dawno nie czytałem postu w którym jednej osobie udało by się zebrać aż tyle fałszywych wyobrażeń i fantazji na jakiś temat :) A wiele takich przewija się przez to forum :)

21.10.2009
22:30
[23]

sebu9 [ O_o ]

Parę lat już gram i kilka generacji konsol pamiętam więc nie mogę pojąć o co Ci chodzi. Zawsze było wiadomo, że konsola to konsola a nie coś co prócz miliona funkcji, daje też możliwość grania (PC) Pomijam już nawet kwestię sterowania bo jedni nie wyobrażają sobie grania w pewne tytuły padem a inni klawiaturą. itd itp

Stopień komplikacji (sterowania czy ogólnie zaliczenia misji) jest kwestią subiektywną. Po pierwsze różni ludzie mają różny refleks i zdolności manualne, wreszcie różni ludzie mają różne preferencje.
A ktoś kto robi gry nie jest instytucją charytatywną, więc nie wypuści super skomplikowanego fps'a bo po prostu ludzie się do niego zniechęcą.

Wielu odbiorców kupując grę oczekuje interaktywnej rozrywki, niekoniecznie rozumiejąc to jako dwudziestokrotne przechodzenie jednej misji czy opanowywanie siedmiocyfrowych "skrótów" klawiszowych.
tak ja to widzę

21.10.2009
22:33
[24]

mariosprinter [ Generał ]

[22] titanium: Może nie uwierzysz ale przeczytałem. Ale wiesz co, jeszcze lepsze jest to, że jest to sama prawda. I życzę tobie żebyś to zrozumiał.

21.10.2009
22:34
[25]

likfidator2 [ Konsul ]

Może konsolówki dla kretynów nie są, ale rzeczywiście obecne gry konsolowe stają się coraz bardziej uproszczone, krótsze i płytsze.

Twoja argumentacja jest natomiast głupia. Stawiając w jednym rzędzie AC, GoW i DMC ? AC i GoW są schematyczne i nudne (IMHO), ale DMC? Też nie przepadam za tą grą, ale tam jest co robić i sporo czasu zejdzie zanim opanujesz grę do perfekcji. DMC akurat wypada bardzo pozytywnie, aczkolwiek też nie jest w moim guście.

Co do Batmana, to moim zdaniem jest to najlepsza gra tego roku. Wszystko jest w niej pomyślane i wszystkie elementy idealnie współgrają ze sobą. Najważniejszą rzeczą w Batmanie jest to, czego zabrakło w AC i GoW, czyli konieczności zmiany stylu gry z biegiem czasu. Nie chodzi bynajmniej o poziom trudności, ale o warunki, które modyfikują gameplay. Nowe gadżety wpływają na to jak prowadzimy walkę, czy pokonujemy kolejne pomieszczenia. Kolejne lokacje w Arkham wymagają innego podejścia, a każda następna walka różni się w pewnym stopniu od poprzedniej.
Siłą Batmana jest to, że musimy kombinować cały czas, żeby przejść dalej. To nie jest GoW, gdzie zmieniała się ilość i wytrzymałość przeciwników, a schemat był wciąż taki sam. Batman wzorem gier z poprzedniej generacji cały czas wymaga uwagi gracza i niejednokrotnie trzeba się zatrzymać, żeby zastanowić się co dalej. Nie będę Cię przekonywał na siłę, ale Batman jest jedną z tych gier o których będzie się pamiętać latami.

Co do gier pecetowych, to też nie jest tak super jakby mogło się wydawać. Ile to razy powielano te same schematy w RTSach, RPGach itd. Przeszkadza Ci filmowość gier konsolowych, a jak w pecetowym RPGu masz zadanie, żeby przynieść patelnie jakieś kobitce, albo ubić 10 szczurów (wielkich jak dziki) z piwnicy, czy może nosić ze sobą 3 zbroje, 4 tarcze, 2 miecze, łuk i tonę innych rzeczy, albo wyleczyć się śpiąc w łóżku, to już w ogóle nie przeszkadza.

Z resztą nie zawsze mam ochotę i czas, aby odpalać jakąś złożoną grę i kilka godzin rozbudowywać miasto, trenować jednostki i podbijać teren. Czasem wolę wziąć pada do ręki i odstresować się przy konsolówce dla kretynów.

21.10.2009
22:37
smile
[26]

titanium [ Legend ]

mariosprinter --> "sama prawda" :D :D

21.10.2009
22:44
[27]

mariosprinter [ Generał ]

[26] titanium: Sama prawda to nie jest np. punkt 5 nie zawsze musi zaistnieć. Ale większość się zgadza.
Ale rozumiem ciebie. Będziesz bronił peceta ponieważ na nim grasz. Jest to chyba zrozumiałe. Ale - tak jak już pisałem - życzę tobie żebyś zagrał na konsoli i zobaczył że życie może być dużo przyjemniejsze bez punktów które wypisał Mikami.

[28] bisfhcrew: Znaczy pierwsze były komputery (tak w ogóle). Ale jako maszyny do grania zawsze służyły konsole (jak pisałem wyżej - w cywlizowanych krajach).
PS Masz głupi nick. Aż musiałem skopiować bo nie chciało mi się go pisać.

21.10.2009
22:44
[28]

bisfhcrew [ Bis ]

Prędzej można powiedzieć, że komputery są dla kretyonów. Bo to chyba konsole były pierwsze i nadal są podstawą gier.

21.10.2009
22:59
[29]

titanium [ Legend ]

mariosprinter --> a widzisz, dwie bzdury:
1. Każdy punkt bez wyjątku jest tam bzdurą kompletną, fantazją z krainy wyśnionych baśni :) Trzeba mieć naprawdę nie poklei by w takie rzeczy wierzyć.

Problem z PC = problem z użytkownikiem.

2. Osobiście gram sobie z niesamowitą przyjemnością na PC jak i na dwóch konsolach :) Od nastu lat przy jednych i drugich spędziłem potężny kawał życia :)

Z konsolami to zresztą zaczynając jeszcze od pierwszej Atarynki 2600, przez kolejne, przez NESy, sNESy, rewelacyjne konsolowe Amigi, Segi, po najnowsze wynalazki :) Z pecetami to gdzieś od czasów 286 po najnowsze :)

Możesz sobie dodać jeszcze cały zestaw platform przenośnych :)

Więc człowieku nie każ mi wierzyć w jakieś chore bujdy z palca powysysane :D

I nie baw się w jasnowidza, bo marniutko Ci to wychodzi, zresztą, nie dziwota widząc w jakie bajki wierzysz :)

21.10.2009
23:29
[30]

Tołstoj [ Kukuruźnik ]

Po długim dniu, na który składa się wielogodzinne czytanie publikacji naukowych, nauka łaciny i hiszpańskiego oraz pisanie wypracowań, lubię czasem zagrać w coś nie wymagającego ode mnie znajomości pokrętnych zasad i dziesiątek skrótów klawiszowych - ot, choćby w Lumines.
A jeśli uważasz, że gry konsolowe są dla kretynów, proponuję coś z gatunku logicznych łamigłówek - rozrywka na wiele godzin i przy okazji trening dla umysłu.

21.10.2009
23:30
[31]

Ambitny Łoś [ Wielki Przedwieczny ]

Ja nie cierpię gier typowo PCtowych. Zawsze są nudne i takie sterylne :P Weźmy na przykład RPG pokroju Gothica, albo typowo PCtowe FPPki. Im bardziej gra jest intuicyjna, tym więcej przyjemności się z niej czerpie. Próbowałem grać w NWN2: Maska Zdrajcy, bo słyszałem, że ma świetną fabułę. Ale jakoś nie mogłem zmęczyć panującej w niej nudy. Tu już nawet nie chodzi o to, że jest skomplikowanym RPGiem, bo w takie kiedyś też grywałem. Ale ta masa statystyk zabija możliwość wczucia się w grę. Dlatego wolę jRPG, w których można przeżywać wszystko razem z bohaterami. :)

titanium->Jakoś nigdy nie przypasował mi ten niemiecki styl :)


Ale znowu napisałem ogólnikowo, jakby to była jedyna prawda, a to tylko moje przemyślenia :)


ad2. titanium->Tak ogólnie słyszałem, że w tym dodatku są ciekawe motywy, które nie są typowym fantasy, a ja lubię odrealnione klimaty :)

21.10.2009
23:37
smile
[32]

titanium [ Legend ]

Ambitny Łoś --> e no, co masz do Gothica :D :PP

Btw, kto Ci powiedział, że NWN ma świetną fabułę? :P


edit:

No, niemieckiego stylu można nie lubić fakt :) Ale ma swój surowy klimat :) To jest zresztą podobnie jak z japońskim. Jedni lubią inni nienawidzą. Ja akurat Finale darzę bardzo duża sympatią, zresztą jeszcze od czasów NESa :)

Ale abstrahując zupełnie od Niemców, gierka przefajna jest :) I jest jednym z wielu z powodów dla których Pc u mnie siłą rzeczy jest podstawową maszyną do gier a konsole tylko uzupełnieniem :)

21.10.2009
23:45
[33]

Ambitny Łoś [ Wielki Przedwieczny ]

Zauważyłem między innymi na przykładzie swoich znajomych, że typowy gust PCtowca to właśnie Gothic, Diablo, CS, Crysis itp.

A ja po prostu mam jakiś taki bardziej japońsko-konsolowy gust :)


Z Gothikiem to mam wspomnienia jeszcze z czasów, że miałem tak słabą kartę, że nie wyświetlały się tekstury :) A potem jak już chwilę grałem to mi się nie spodobał.

21.10.2009
23:49
[34]

ppaatt1 [ Trekker ]

Problemem nie są konsole same w sobie, a producenci debile. Jak ktoś by chciał to by wydał grę z kilkoma poziomami trudności od "interaktywnego filmu" po "hardcore`owy symulator". Również nie podoba mi się upraszczanie gier i robienie z graczy totalnych debili. Do tego cholerne skoki na kasę w postaci DLC ("gdzie się podziały tamte dodatki?") i innego krótkiego shitu. Długość też zarąbista. Fabuły brak albo totalnie uproszczona tak aby zrozumiał ją przeciętny nastolatek (tutaj mówię tylko o paru większych "hitach"). Gry wyprane z klimatu (bo jak się wczuć w klimat kiedy rozgrywka trwa jedynie 5 godzin?). Aktualna generacja konsol jest wg. mnie najgorszą jaka była w historii. Najbardziej debilną, najbardziej causalowatą, najbardziej masową. Na szczęście znajdują się jeszcze twórcy którzy wydają ciekawsze produkcje (choć w większości na PC).


typowy gust PCtowca to właśnie Gothic, Diablo, CS, Crysis itp.
To ja jestem nietypowy. Gothic i Diablo to dla mnie dobre gry, ale tylko dobre. Są lepsze rzeczy. CS nie lubię jak większość sieciowych strzelanek (oprócz Battlefielda 2 w którego czasem pogrywam). A Crysis to tylko i jedynie graficzno-fizyczny test komputera.

21.10.2009
23:50
[35]

titanium [ Legend ]

Ambitny Łoś --> Oj, chyba nie. Diablo to h&s więc chyba automatycznie bardziej pod konsole podpada "stylem" :) Osobiście nie trawię :) Nierozerwalnie z duszą PC to raczej Baldur czy Planescape... :) W CS'a to grywam co najwyżej na gpsi'e :D Crisis robi za benchmarka i nic więcej :P

Tylko gothic z tego zestawu dla mnie ma "dusze PC" :)

Z gothiciem często tak jest, że pierwsze chwile odrzucają. Ale gdy zagłębić się nieco dalej i dać grze szanse to..... :)


ppaatt1 --> bardzo wiele racji w tym co piszesz. Ale warto zauważyć, ze to właśnie w tej generacji sprzętu wyszedł Wiedźmin :) A dla mnie osobiście to jedna z kilku gier wszech czasów, godna wcześniejszych najpiękniejszych epok historii gier :) No, ale to akurat tylko na PC...

21.10.2009
23:53
smile
[36]

mariosprinter [ Generał ]

że typowy gust PCtowca

Chyba raczej bez-gust.

21.10.2009
23:54
[37]

Ambitny Łoś [ Wielki Przedwieczny ]

mariosprinter->A kto powiedział, że masy mają dobry gust? :) Ja wiem, że jesteście wyjątkami, ale czy nie większość dzieciaków gada tylko CSCS, Diablo czy Crysis? Z muzyką, czy filmami jest tak samo :)

21.10.2009
23:56
smile
[38]

titanium [ Legend ]

mariosprinter --> no, Ty to akurat dałeś już "gustowny" popis :)

21.10.2009
23:58
[39]

ppaatt1 [ Trekker ]

titanium --> Oczywiście są wyjątki takie jak właśnie Wiedźmiak, który odpowiednio się ustawił na rynku. Jednak większość tych pseudo-hitów jest słaba jak dla mnie. Najbardziej mnie martwi to co się dzieje z BioWare, niegdyś wydawali hity, dziś "konsolówki". (konsolówki w znaczeniu dopasowania się do dzisiejszych standardów, nie jako na daną konsolę).

22.10.2009
00:03
[40]

mariosprinter [ Generał ]

[37] Ambitny Łoś: Ja wiem, że jesteście wyjątkami, ale czy nie większość dzieciaków gada tylko CSCS, Diablo czy Crysis?

Nie wiem o Ci chodzi. Ale jacy 'jesteście'? Masz na myśli konsolowców? I to właśnie pokazuje że masy są bezgustne, jarają się CSem, Crysisem, FIFĄ (tak pecetową). Mówie oczywiście o Polsce.

[41] titanium: fakt, z BioWare jest coś nie tak...

To z wami jest coś nie tak. Dziewicie się ludziom że chcą zarobić? Wkładają tyle pracy w swoje produkcje, a potem na PC zostanie to spiracone i z zysków nici. Dziwię się że w ogóle to jeszcze na blaszaki wydali.

[41] titanium: że to Polska uczy świat i dawne wielkie tuzy jak gry należy robić.. heh...

Co? Takiej głupoty w życiu nie słyszałem.

22.10.2009
00:03
smile
[41]

titanium [ Legend ]

ppaatt1 --> fakt, z BioWare jest coś nie tak... mocno nie tak... o Dragon Age szalenie się boję... :/ Ta gra póki co wygląda na straszliwie zinfantylizowaną... Chyba wyjdzie z tego typowy "znak czasów".... I można mocno się zastanawiać, czy konsole nie mają czegoś z tym wspólnego... ://


mariosprinter --> "Mówie oczywiście o Polsce."

taaa, tyle, ze teraz mamy takie czasy, że to Polska uczy świat i dawne wielkie tuzy jak gry należy robić.. heh...

22.10.2009
00:14
[42]

titanium [ Legend ]

mariosprinter -->no popatrz, a Wiedźmin PC-only jednak sprzedał się bardzo dobrze. I czy wg Ciebie na konsolach to piractwa niby nie ma? jasne :)


faktem jest tutaj to, że motorem infantylizowania gier jest chęć zysku... która dzisiaj przysłoniła wszystko inne... A że graczami i co za tym idzie rynkiem odbiorców stają się osoby które nie potrafią nawet poprawnie obsłużyć byle - wydawało by się idioto-odpornego - Windowsa... no to potem My "nienormalni" mamy problem...


"Co? Takiej głupoty w życiu nie słyszałem. " -> No, nic dziwnego, skoro PC to dla Ciebie czarna magia i mało w życiu póki co słyszałeś, To skąd możesz wiedzieć..

22.10.2009
00:17
[43]

ppaatt1 [ Trekker ]

Dziewicie się ludziom że chcą zarobić? Wkładają tyle pracy w swoje produkcje, a potem na PC zostanie to spiracone i z zysków nici.
Tyle pracy powiesz? grałeś że wiesz? Poczekamy, zobaczymy. Po Mass Effecie stracili u mnie kredyt zaufania. Jeśli ma wyjść kolejna "konsolowa" (tutaj znów nie chodzi mi konkretnie o konsole, a o modę) papka to mogą nawet tej gry jak dla mnie nie wydawać na pieca. Zwisami to, płatne DLC to już kompletna głupota (jak się pytam gdzie dawne dodatki? Nawet niech będą podobne w dystrybucji co DLC, ale niech dają coś więcej niż parę broni + kilka questów.) Gdyby nie EA może coś by z BioWare zostało.

Co? Takiej głupoty w życiu nie słyszałem.
Zresetuj u siebie proces wykrywania ironii.

22.10.2009
00:19
[44]

Ambitny Łoś [ Wielki Przedwieczny ]

mariosprinter->Mam na myśli wyjątki wśród pecetowców jak titanium, czy ppaatt1.

Poruszyliście temat BioWare. Odkąd wypuścili KotORa, kocham ich za gry w tym stylu. Proste, bezpośrednie sterowanie (a nie klikanie myszką), nieskomplikowane statsy, ale rozbudowane dialogi i system jasnej/ciemnej strony. Bardzo lubię przegadać grę, unikając dzięki temu walki :)

22.10.2009
00:23
[45]

titanium [ Legend ]

Ambitny Łoś --> ale ja bym sobie podobnych za wyjątki nie postrzegał. Mam wielu znajomych o identycznym guście. Ba, nawet moja dziewczyna nawet ma identyczny gust "growy" jak ja. Za dużo nas na wyjątki :)

KOTORy jeszcze były genialne. Wspominam je z ogromnym sentymentem (choć daleko im do poprzednich produkcji). Ale MASS Effect... jeszcze w miarę ok, ale jest w nim pełno elementów które po prostu takiej firmie nie przystroją... ogromne kroki w tył. A to co pokazują póki co w Dragon Age...

22.10.2009
00:32
[46]

Ambitny Łoś [ Wielki Przedwieczny ]

Jeśli jako fani klasycznych RPG kręcicie nosem na Dragon Age, to nie wiem do kogo trafi. Bo na pewno będzie zbyt skomplikowany jak na konsolowego RPG :)

22.10.2009
00:40
[47]

Shrike [ Generał ]

Chwila, chwila, narzekacie na konsole, a to właśnie na nich pojawia się taka gra jak Demon`s Souls, która jest bardzo wymagającą grą i na dodatek długą i zyskała uznanie wśród graczy choć nie miała wielkiej reklamy, kultowego studia za sobą czy dużego wydawcy. Wręcz zabrakło tej gry w sklepach w USA. A z drugiej strony Uncharted 2 z piękną oprawą graficzną z naprawdę fajnie stworzonymi bohaterami, a ich wypowiedzi wręcz można cytować.

22.10.2009
15:33
[48]

titanium [ Legend ]

Ambitny Łoś --> trafi oj trafi, miłośników kiczu nie brak.

Shrike --> wszędzie są wyjątki od reguły, jest morze badziewiów na Pc i wiele świetnych gier na Konsole. Akurat Uncharted jest chyba jedną jedyną obecnie grą której brakowało by mi na PC.

26.10.2009
12:10
[49]

Szaku [ Konsul ]

Nie czaje, naprawdę nie czaję o co chodzi. Chcesz wyzwań na konsoli? Myślisz, że nie ma tam gier dla hardcorowców? Nic bardziej mylnego, Ninja Gaiden 2 (wiem wiem po poprzedniczka była cięższa, ale i tak 70% graczy wymięka przy tej grze), różne FPS (wymaga naprawdę sporego skilla, pomimo aima jest ciężej trafić niż myszką + klawiatura), nie mam pojęcia czemu DMC4 zakwalifikowałeś jako grę łatwą, co z tego że używa się paru klawiszy jak na poziomie Son of Sparda robi się gorąco i trzeba perfekcyjnie się poruszać, Gears of War też nie uznaję gry dla cieniasów na wyższych poziomach trudności. Wiadomo, że na konsole większość tytułów jest dla casuali, ale często w tych grach jest wybór poziomu trudności i niekiedy z nerwów, można pogryźć pada czy też nim cisnąć. Szkoda, że przez taki microsoft 70% gier z Xbox360 wychodzi na PC, no i trzeba być kretynem aby kupić tytuł na Xboxa zamiast na PC (cena), a pada można dokupić, chyba że się ma słabego PC, to inna sprawa, bo na konsoli wszystko ładnie śmiga. Jestem ciekaw czy autor topicu ogarnia Street Fighter 4 albo wspomniany Ninja Gaiden 2. Nie mam pojęcia po co taki temat powstał, bo dziwne jest zadane pytanie przez Yos_sarian. Nie sprowadza się sterowania gry do poziomu trudności, a że gra staje się tzw. 'interaktywnym filmem' nie jest wadą i nie przeszkadza to w trudności rozgrywki, a tym bardziej atrakcyjności gameplaya. Dajmy takiego Metal Gear Solid 3 (w 4 nie grałem bo nie mam ps3), co tu mówić jest tu pełno filmików i właściwie jest to taki jeden wielki film 10 godzinny ;], a rozgrywka nie jest taka łatwa, fakt o realizm ta gra nie zahacza, ale gameplay ma niezwykły i naprawdę można się przy niej napocić, a szczególnie jak się gra na statystyki. Wiele jest takich gier co są ciężkie do przejścia, ale oferują rozbudowaną fabułę, multum cut-scenek, a to wszystko potęguję na klimat i radość płynącą z poznawania fabuły, tak jak się ogląda film. Już od dawna rodzicom gadam, że gry to są takie filmy w których gracz przejmuje kontrolę i są znacznie ciekawsze, bo bierzemy w nich udział.
BTW. Często podpinam pada z X'a do PC, bo w niektóre gry wygodniej się gra, ale to nie znaczy że przez to są łatwiejsze. Wszystko sprowadza się do wprawy.
Wkurza mnie właśnie, że w grach niektórych np. Tekken, nie ważne jakim wyjadaczem jesteś to często jakiś noob co pierwszy raz gra klika jeden guzik i jest wstanie cię nie raz powalić.

26.10.2009
12:51
smile
[50]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

Grze ... wiele już nie brakuje do interaktywnego filmu ... chociaż nie jestem wielkim zwolennikiem cut-scenek z interakcją bohatera .... to zupełnie ich likwidowanie nie uważam za rzecz wymuszoną do odrzucenia ...

Wszystko w nadmiarze czy niedomiarze ... jest złe .. ale jakaś inności w pewnych momentach bardzo się przydaje ; )

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.