GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15

16.10.2009
19:02
smile
[1]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15

Witajcie!

Już coraz mniej ludzi decyduje się na egzamin, a to wina pogody, która jak widać lubi zaskakiwać :) Raz już egzaminy zostały odwołane, a jest pewne, że nie ostatni :)
Ja już swoje mam za pasem i plastik odebrany, więc się niczym nie martwię mogę tylko doradzać Pozdrawiam!



Gdzie można sprawdzić, czy prawo jazdy jest już gotowe do odbioru?
https://www.kierowca.pwpw.pl/

Przydatne linki:


- egzamin
- ważne kwestie w pigułce
- artykuł instruktora
- do poczytania

Prezentacja obsługi samochodu:
- Nissan Micra: |
- Opel Corsa:
- Fiat Punto:
- Yaris
- Różne:
- Różne:

Egzamin praktyczny na kategorię B:
cz.1:
cz.2:
cz.3:

"Gry":
- niemiecki symulator, dość dobry
- polski... właściwie to tyle o nim.
- symulatory różnych sytuacji we flashu




i linki do poprzednich części:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9391238&N=1 (cz. 14)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9014572&N=1 (cz. 13)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8802960&N=1 (cz. 12)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8449252&N=1 (cz. 11)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8381796&N=1 (cz. 10)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8206451&N=1 (cz. 9 )

19.10.2009
22:37
[2]

Shaybeck - evil creature [ Beware of The Evil ]

:)

a mnie dzisiaj zaskoczyła zima

wiadomo, padał śnieżek itp, ale po odgarnięciu samochodu nie było problemu

...
a dzisiaj, włączam samochód, szyba delikatnie oblodzona, włączam spryskiwacz ...
co do cholery ? pryskam płynem po szybie a on nie spływa ...

oczywiście zapomniałem wlać płynu zimowego do spryskiwaczy :) trochę mi zajęło zanim go odmroziłem

19.10.2009
22:54
smile
[3]

NEMROK19 [ Generaďż˝ ]

Dziś rano wstałem o 6:00 do pracy i była temperatura -6 , moje auto stało na górce i miałem zaciągnięty h.ręczny ,jak odblokowałem ręczny to linka od ręcznego zamarzła i tylnię koła miałem zablokowane ,i musiałem lać wodę pod samochód , tak więc nie zaciągajcie ręcznego gdy jest temp poniżej 0 , nie zawsze tak się dzieje ale nieraz może się tak zdarzyć

19.10.2009
22:56
[4]

MasheronRychu [ Konsul ]

ja juz tez sie pilnuje z tym recznym :) ale na szczescie mi sie nigdy nie zdarzylo zeby mi zamarzl ;)

20.10.2009
17:21
[5]

Mentor921 [ Konsul ]

Mam kilka pytań odnośnie prawa jazdy :)

Gdzie najlepiej zdawać w Poznaniu ? Dodam że mieszkam na obrzeżach ( Piątkowo ) i nie chciałbym gdzieś daleko dojeżdżać.

Czy to wstyd, że facet ( choć dopiero praktycznie 18 letni ) nie potrafi właściwie jeździć autem ? Tyle o ile jeździłem parę razy, robiłem 8 na parkingu, objeżdżałem różne tereny ( na jednym biegu :P), etc. Mam problemy ze sprzęgłem i nie wiem czy istnieje takie coś jak wykupienie godzin gdzie tego uczą, i czy w ogóle tego uczą ( z tego co wiem, większość już takie rzeczy potrafi).

Jak to jest z np. zatrzymywaniem się na podjeździe ( czy jakoś tak ). Podobno jest to mega trudne a nie słyszałem żeby uczyli tego na placu.

Zasadniczo nie obchodzi mnie czym będę jeździł, chodzi mi o to żeby mnie dobrze nauczyli jeździć ( bez krzyków, bo widocznie niektórzy faceci nie mają zdolności do prowadzenia ) i żeby wszystko odbywało się w fajnej normalnej atmosferze...

Prosiłbym o jakiegoś linka etc.

20.10.2009
17:51
[6]

Mentor921 [ Konsul ]

Podbijam.

20.10.2009
17:54
[7]

Super Kotlet [ Schabowy ]

Mentor921 - Nie, to normalne że nie umiesz. Oczywiście że tego uczą, na początku jazd, mało kto wsiada i od razu jedzie więc się nie martw. Zatrzymanie na podjęździe - jak nie na placu to na mieście, co za różnica, IMO banalnie proste, ja zrobiłem poprawnie za pierwszym razem. Tak przynajmniej jest w Gdańsku. Sam teraz robię prawko i póki co mam wyjeżdżone 10h. Na początku nic nie umiałem i nigdy nie siedziałem za kólkiem, opanowanie sprzęgła i samochodu to jakieś 30 minut, a po ok.6h jazd można już całkiem sprawnie śmigać. Mówię przynajmniej o swoim przypadku.

20.10.2009
18:01
smile
[8]

LU2864J [ Konsul ]

Mentor921 przede wszystkim musisz wyluzować ;)
Z samochodem jest jak z kobietą ;D Delikatnie, ale nie do przesady ;p

Czy to wstyd, że facet ( choć dopiero praktycznie 18 letni ) nie potrafi właściwie jeździć autem ?
Żaden wstyd, po to stworzyli ośrodki nauki jazdy żeby uczyć od podstaw.

Mam problemy ze sprzęgłem
Czyli jakie problemy? Pierwszy pedał po lewej stronie. Kwestia "wyczucia". W yarisach jest dosyć dziwne ale daje rade się do nich przyzwyczaić.

czy istnieje takie coś jak wykupienie godzin gdzie tego uczą

Tak, to są tzw. godziny (jazdy) doszkalające. Możesz je wykupić po skończonych 30 godzinach praktyki.

Jak to jest z np. zatrzymywaniem się na podjeździe ( czy jakoś tak ).

Podjeżdżasz kontrolując prędkość, wciskasz sprzęgło potem hamulec roboczy. Zaciągasz awaryjny (czyt. ręczny), dajesz skrzynie biegów na luz i puszczasz pedały. Z ruszaniem z wzniesienia jest trudniej ale tego sie nauczysz już na jazdach.


Glob3r- w takim razie ja jestem wyjątkiem bo na pierwszych dwóch godzinach jazd ruszanie z ręcznego było dla mnie czymś okropnym nie wspominając tego ze samochód skakał sobie a potem gasł ;p A teraz to już wiem co robilem źle ;)

20.10.2009
18:03
[9]

Glob3r [ Tots units fem força ]

Mentor -> To tak, jakbyś idąc do I klasy szkoły podstawowej stresował się z powodu braku znajomości tabliczki mnożenia. Jak sama nazwa "Nauka Jazdy" wskazuje, tam Ciebie nauczą jeździć. Mało kto przychodząc tam potrafi jeździć - właściwie to prawie nikt. Masz problemy ze sprzęgłem ,to powiesz o tym instruktorowi i pierwszą godzinę poświęci na to. Ja idąc na kurs miałem jedynie w miarę opanowane ruszanie i zmianę biegów w zakresie 1-3. przy czy redukowanie szło mi słabo. Zatrzymywanie na podjeździe, znaczy chodzi o ruszanie na wzniesieniu z ręcznego? Po pierwsze: uczą, po drugie to IMO najłatwiejsza czynność z całej nauki.

20.10.2009
18:19
[10]

Mentor921 [ Konsul ]

To dzięki za odpowiedzi. Po prostu bardzo często jest tak że słyszę ''Ja to już umiem jeździć, nie mam żadnych problemów'', ''Jeździłem już tyle razy i to z takimi prędkościami że to koniec...'', ''Nie umiesz jeździć ? hahaha'' itd. Myślę sobie, gdzie, kiedy i czym się uczyli jeździć :] Wiem że są jednostki które potrafią ale bez przesady.... Z tego co wiem i widzę po poznaniu widzę same renaulty więc jeśli chodzi o sprzęgło powinno być ok.

20.10.2009
18:40
[11]

frer [ God of Death ]

Mentor921 --> Przecież to po prostu zwykłe przechwalanie się. Owszem, niektórzy może już jeździli trochę z kimś, ale to wcale nie znaczy, że "umieją" jeździć. Co najwyżej potrafią prowadzić samochód jako tako. W praktyce wygląda to tak, że instruktor na pierwszych jazdach pewnie zapyta czy już jeździłeś coś czy nie. Jak nie, to zacznie od podstaw, na czego naukę zejdzie kilka godzin jazd, ale nawet od całkowitego zera bez problemu można się nauczyć jeździć na samym kursie. Czasem nawet wcześniejsza "nauka" może wchodzić w drogę, bo człowiekowi wydaje się, że już "umie" jeździć.

20.10.2009
19:24
smile
[12]

Regis [ ]

Po prostu bardzo często jest tak że słyszę ''Ja to już umiem jeździć, nie mam żadnych problemów'', ''Jeździłem już tyle razy i to z takimi prędkościami że to koniec...''

Podobnież każdy piętnastolatek jest specjalistą od seksu i spraw damsko-męskich, palił każde zielsko jakie można wyciągnąć z gleby i testował każdy istniejący narkotyk; wypił także ilości alkoholu, które powaliłyby doświadczonego trzydziesto- albo i czterdziestolatka, a i widział to, czego nawet Tony Halik nie miał okazji zobaczyć.

Dystans - oto słowo klucz ;)

20.10.2009
19:35
smile
[13]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

Mentor921 -> Ja przed pierwszą jazdą też srałem w gacie ze strachu przed nieznanym. Wcześniej, x lat temu, samochód prowadziłem dwa razy na placu w robocie. Nic mi to nie dało gdy przyszło iść na pierwszą lekcję. Powiedziałem instruktorowi, że nigdy nie jeździłem i wcale się nie zdziwił. Wytłumaczył wszystko na sucho a potem jazda. Nie bój nic, instruktor na początku będzie ci pomagał ze sprzęgłem, po to ma swoje pedały. Nawet nie zauważysz, kiedy przestanie on wciskać swoje sprzęgło i kiedy to ty będzie w pełni je kontrolował. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Także auto nie zgasło mi ani razu przez te 30 godzin jazdy. Zgasło mi za to na egzaminie, przy ruszaniu pod górkę, gdy ze stresu nie wiedziałem w ogóle gdzie jestem i co robić, na szczęście raz zgasnąć może, więc nie oblałem na tym.
Wielu jest kozaków, którzy się przechwalają jacy to z nich kierowcy, a potem się ich widzi jeżdżących po mieście i słyszy się, że zdają po 5-6 razy i zdać wciąż nie mogą. Nie jest to regułą, ale jest to bardzo częsty przypadek ;)
Nie przejmuj się aż nadto. Po pierwszej jeździe będziesz się śmiał z tego, że tak bardzo się przejmowałeś.

20.10.2009
23:33
[14]

pani_jola [ Generaďż˝ ]

Jakoś się udało. Egzamin dość późno zacząłem, bo ok 21:30 i sądziłem, że raczej będzie w plecy. Zmęczenie po robocie i brak doświadczenia z jazdą w nocy, nie napawało optymizmem. Ale trafił mi się dobry egzaminator, dużo pomagała i wprowadziła sympatyczną atmosferę. Tym razem zasuwałem na 4 (ostatnio oblałem za zbyt wolną jazdę), instruktor pouczył mnie, żeby pokazać na egzaminie, że radzę sobie z redukcją, płynną zmianą biegów i przede wszystkim, że nie jestem pierdołą na drodze. Stres tym razem jakby mniejszy, bo nawet nie było czasu w czasie dnia pomyśleć o egzaminie i chyba dobrze mi to zrobiło.
Mam nadzieję, że prawko przyjdzie na początku grudnia (zdawałem w innym miejscu niż mam zameldowanie) i w styczniu odbiorę dziewczynę (główną sprawczynię tego całego prawa jazdy) ze szpitala z dzieckiem :). Chociaż i tak pewnie zamówię taksówkę, bo jakoś nie ufam jeszcze swoim umiejętnościom. Teraz największy strach będzie samemu, bez instruktora wsiąść do samochodu.

pozdrawiam. dobrej nocy.

21.10.2009
10:30
[15]

yasiu [ Legend ]

ja po pierwszej godzinie jazdy wczoraj.... po 15 minutach na miasto, bo ruszanie, skręcanie i hamowanie nie sprawiały problemu :)

nie ogarniam jeszcze wszystkiego co się dzieje wkoło auta, nie ogarniam też jego wielkości, ale dlatego przecież jeździ się z instruktorem :D

21.10.2009
14:27
smile
[16]

DEXiu [ Senator ]

yasiu ==> Chyba się nie spodziewałeś, że wszystko ogarniesz w pierwszej godzinie jazdy ;) Jeżeli umiesz już ruszać/hamować/zatrzymywać się, to teraz już będzie z górki, bo pozostałe "braki" które wymieniłeś, są tylko i wyłącznie kwestią praktyki :)

21.10.2009
14:31
smile
[17]

Regis [ ]

Ja tam po 5 miesiącach jazdy własnym autem dalej nie czuję do końca jego gabarytów. Z szerokością nie mam problemu, przy jeździe przodem też raczej wiem ile mam przed sobą maski, ale jak mam jechać tyłem, to ciągle mam problem z wyczuciem odległości za tylną szybą, a i przy manewrowaniu tyłem mam nie raz obawy, czy nie skoszę czegoś maską ;P W pandzie jednak było duuużo łatwiej - krótki przód i praktycznie brak tyłu ;)

23.10.2009
10:46
[18]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

Z instruktorem jeździłem cały czas chevroletem aveo, na egzaminie jeszcze mniejszą toyotą yaris, a w domu stoi 2 razy większy opel kadett. Czasami odnoszę wrażenie, że sama maska w tym samochodzie jest długości autek na których się uczyłem.
Ciężko mi się nim manewruje w ciasnych miejscach, ale wszystko kwestia czasu :>
Według mnie powinni uczyć na większych autach, małym autkiem nie problem się gdzieś wcisnąć, potem przyjdzie jeździć ojcowskim kombi i jest przerażenie.

23.10.2009
15:53
[19]

hctkko. [ The Prodigy ]

Ja się uczyłem jeździć passatem kombi, parkowanie nie sprawia mi teraz problemu.

23.10.2009
16:08
[20]

frer [ God of Death ]

Mutant z Krainy OZ --> Uczą zwykle na tym co jest w najbliższym ośrodku egzaminacyjnym. Np. w Krakowie są Yarisy. Samochód mały i do tego diesel. Imho średnio się nadaje do nauki jazdy.

23.10.2009
16:11
[21]

Rasta' [ L3G3ND ]

A powiedzcie mi , ile m-cy wczesniej można zacząć chodzić na kursy ?

23.10.2009
17:49
[22]

EspenLund [ Senator ]

Ja już wyjeździłem 6 godzin, mam bardzo fajną panią instruktor. Praktycznie całe 2 godziny w czasie jazdy rozmawiamy :).
Mam problemy czasem ze zbyt szybkim wchodzeniem w zakręty, pełnym zatrzymaniem na znaku STOP i strzałce warunkowej i cofaniem w lusterkach. A tak to całkiem nieźle mi idzie :)

Rasta

3 miesiące przed ukończeniem 18-stu lat.

24.10.2009
10:08
[23]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

frer --> Tak, wiem o tym. Ale ja trafiłem na instruktora, który nie posiadał yarisa (mieszkam koło Krakowa), zmuszony byłem na jazdę aveo. Ale niczego nie żałuję, instruktor najlepszy na świecie, to raz, a dwa że zdałem bez problemu. Obawiałem się tylko, że wyłożę się na prezentacji, ale od czego jest youtube ;)

24.10.2009
21:41
[24]

endrju771 [ Slim Shady ]

22h wyjeżdżone, jutro kolejne dwie, za tydzień znów i... czas najwyższy na wizytę w WORDzie ;)

Czy wszyscy kierowcy starych rozpier****ych się BMW ogoleni na łyso to takie tępaki? Zawracam dziś sobie na rondzie, zmieniam pas na prawy, a tu mi wyskakuje takie rozklekotane gówno z łysym palantem za kierownicą. W dodatku muza leci ze środka, że pewnie nie słyszał jak na niego trąbiłem (nie tylko ja zresztą).

btw. Czy w Waszych miastach jest obowiązek sygnalizowania skrętu w lewo na rondzie? Znaczy jeśli jedziecie lewym pasem i zamierzacie skręcić w lewo bądź zawrócić, to czy musicie mieć włączony lewy kierunek? Instruktor mówił, że to tylko wymysł białostockiego WORDu, że w żadnych innych miastach tego się nie stosuje, bo rondo to przecież tak jakby prosta droga.

24.10.2009
21:42
[25]

Selman [ Legend ]

We wtorek mam pierwszy egzamin... Co zrobić żeby zdać, macie jakieś porady\poradniki co do egzaminu praktycznego? :))

24.10.2009
21:52
smile
[26]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

nie spinać sie :) robić tak jak uczyłeś się na jazdach, a jeśli nie wiesz jaka prędkość to jedź 45 :) ja pierwszy razem uwaliłem za prędkość...

24.10.2009
22:02
smile
[27]

QrczakJR [ capo di tutti capo ]

poszukuje jakiegos programu z pytaniami teoretycznymi ktory ma pytania na prawo jazdy A

24.10.2009
22:02
[28]

frer [ God of Death ]

Bakermistrzu --> Tylko jak prędkość będzie podniesiona do 70 to jadąc 45 obleje za brak dynamiki.

Selman --> Ciężko jest coś konkretnego doradzić poza tym, żeby się nie stresować i nie próbować zgrywać zawodowego kierowcy. Prawda jest taka, że o zdaniu egzaminu w dużym stopniu decyduje szczęście, to na jakiego egzaminatora trafisz, gdzie pojedziecie, jaka będzie sytuacja w danej chwili itp.

24.10.2009
22:24
[29]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

frer => to oczywiste, że na obwodnicy jest większa prędkość, lecz w gąszczu zabudowań i uliczek można się zagubić jak się dostatecznie nie uważa :)

24.10.2009
23:10
[30]

M'q [ Schattenjäger ]

endrju771

btw. Czy w Waszych miastach jest obowiązek sygnalizowania skrętu w lewo na rondzie? Znaczy jeśli jedziecie lewym pasem i zamierzacie skręcić w lewo bądź zawrócić, to czy musicie mieć włączony lewy kierunek? Instruktor mówił, że to tylko wymysł białostockiego WORDu, że w żadnych innych miastach tego się nie stosuje, bo rondo to przecież tak jakby prosta droga.

Nie ma takiego przepisu, pozatym strasznie mnie to (i nie tylko, z tego co sie orientuje) denerwuje. Cale szczescie, ze u nas w kraju malo kierowcow praktykuje ta glupote, bo im bardziej "na zachod", tym bardziej to jest powszechne... :/

24.10.2009
23:22
[31]

frer [ God of Death ]

M'q --> Na rondach kierowanych (chyba chodzi głównie o oznaczenia poziome) jest obowiązek sygnalizowania skrętu w lewo przy pomocy kierunkowskazu. Za to na rondach niekierowanych, tych najprostszych, sygnalizuje się tylko zmiany pasów z wewnętrznego na zewnętrzny i wyjazd z ronda. Jednak w praktyce każdy i tak jeździ jak chce.

24.10.2009
23:45
[32]

M'q [ Schattenjäger ]

frer --> nie za bardzo chyba chwytam o czym piszesz. Jezeli rondo ma wiecej pasow niz jeden, to jak najbardziej trzeba sygnalizowac. Ale endriu i ja pisalismy o tym (przynajmniej tak wydaje mi sie po jego poscie) o sygnalizacji lewym migaczem podczas wjazdu i zamiaru skretu w lewa "odnoge" ronda.

24.10.2009
23:55
smile
[33]

Regis [ ]

Też chyba nie kumam o czym frer pisze ;) Pytanie dotyczyło chyba sygnalizowania za pomocą lewego kierunkowskazu chęciu skrętu w lewo (ew. zawracania). Niektórzy twierdzą, że należy zrobić to wjeżdżając na rondo, ale wedle mojej wiedzy jest to zachowanie niewłaściwe - na rondzie sygnalizujemy tylko zmianę pasa (lewo/prawo) lub zjazd (zawsze prawo). Sygnalizowanie innych manewrów jest błędem - a jeśli potraktujemy rondo jako prostą drogę z wjazdami/zjazdami z prawej strony, to takie sygnalizowanie manewru staje się zupełnie bezsensowne ;)

24.10.2009
23:59
[34]

Glob3r [ Tots units fem força ]

ale wedle mojej wiedzy jest to zachowanie niewłaściwe - na rondzie sygnalizujemy tylko zmianę pasa (lewo/prawo) lub zjazd (zawsze prawo). Sygnalizowanie innych manewrów jest błędem

Dokładnie tak jest.

25.10.2009
00:04
smile
[35]

M'q [ Schattenjäger ]

Niektórzy twierdzą, że należy zrobić to wjeżdżając na rondo

No wlasnie ci niektorzy powinni chyba jeszcze raz poczytac przepisy ruchu drogowego :)

25.10.2009
00:40
[36]

frer [ God of Death ]

Mi chodziło o ronda w stylu np. Grzegórzeckiego w Krakowie. Tzn. gdy przy wjeździe na rondo są wyznaczone pasy do jazdy w konkretnych kierunkach. Wtedy kierunkowskaz trzeba włączyć.

25.10.2009
00:41
[37]

M'q [ Schattenjäger ]

frer -> nie, nie trzeba.

25.10.2009
00:44
[38]

Regis [ ]

Tzn. gdy przy wjeździe na rondo są wyznaczone pasy do jazdy w konkretnych kierunkach. Wtedy kierunkowskaz trzeba włączyć.

Po co, skoro są oznaczenia, które narzucają Ci kierunek jazdy?

25.10.2009
00:47
smile
[39]

DEXiu [ Senator ]

Please, nie zaczynajmy/-cie znowu dyskusji o rondach i sygnalizowaniu :/

"Niektórzy twierdzą, że należy zrobić to wjeżdżając na rondo"

No wlasnie ci niektorzy powinni chyba jeszcze raz poczytac przepisy ruchu drogowego :)


Bądź łaskaw sam się z nimi zapoznać lub wskazać, z którym to fragmentem powinni się zapoznać owi "niektórzy".

Regis ==> Oznaczenia wskazujące/wymuszające kierunek jazdy NIE ZWALNIAJĄ z obowiązku sygnalizowania manewrów (dla przypomnienia: zmiany pasa lub kierunku ruchu). Na nakazie skrętu też niczego nie sygnalizujesz?

25.10.2009
00:48
[40]

frer [ God of Death ]

Regis --> Narzucenie kierunku jazdy narzuca jednocześnie obowiązek włączenia kierunkowskazu. Poza tym czasem z jednego pasa można jechać w dwóch kierunkach.

25.10.2009
00:51
[41]

GrizZzZzLi [ Generaďż˝ ]

Powinno się sygnalizować wyjazd z ronda lecz nie powinno się sygnalizować przy wjeździe na rondo.

25.10.2009
01:20
[42]

M'q [ Schattenjäger ]

DEXiu

Zapoznany z nimi jestem, ale sorry, nie mam zamiaru grzebac nie wiadomo ile w kodeksie drogowym, zeby znalesc odpowiedni przepis.

[36]Tzn. gdy przy wjeździe na rondo są wyznaczone pasy do jazdy w konkretnych kierunkach.
[39]Oznaczenia wskazujące/wymuszające kierunek jazdy NIE ZWALNIAJĄ z obowiązku sygnalizowania manewrów

Wjazd na rondo zobowiazuje do wrzucenia kierunkowskazu?
(dla przypomnienia: zmiany pasa lub kierunku ruchu).
Podczas wjazdu na rondo nie nastepuje zmiana pasa, ani kierunku ruchu. Takie cos wystepuje tylko podczas zjazdu, prawda? Ale cos mi sie wydaje, ze Ty doskonale o tym wiesz (Please, nie zaczynajmy...)

25.10.2009
02:10
[43]

DEXiu [ Senator ]

M'q ==> Fakt. Szukanie przepisu, który nie istnieje, na pewno potrwa "nie wiadomo ile" :) Zdaje się, że już w tym wątku (którejś z poprzednich części) miała miejsce burzliwa dyskusja na temat sygnalizowania przed wjazdem na rondo. Opinie były różne. Ja jedynie mogę podtrzymać swoją - takie sygnalizowanie w większości przypadków nie ma sensu. Niemniej jednak dosłowna interpretacja przepisów nakazywałaby włączać kierunkowskaz także przed wjazdem na rondo (nie sygnalizujesz manewru wjazdu na rondo, tylko zamiar zmiany kierunku jazdy, która to odbywa się poprzez przejechanie ronda)

25.10.2009
09:35
smile
[44]

Regis [ ]

Na nakazie skrętu też niczego nie sygnalizujesz?

1. Mówimy o rondzie, a nie o skręcie.
2. Skoro konkretny pas na rondzie służy do jazdy w konkretnym kierunku (i nie zmieniam przy tym kierunku jazdy; tak samo jak nie zmieniam kierunku jazdy, kiedy droga się "wije", ale nie skręca gdzieś), to nie widzę potrzeby sygnalizowania czegokolwiek, bo taka sygnalizacja mogłaby komuś zasugerować, że chcę zmienić pas.
3. A jeśli pas pozwala jechać w dwóch kierunkach, to sygnalizuje taki manewr ale dopiero w momencie, kiedy zmieniam kierunek jazdy lub pas.

nie sygnalizujesz manewru wjazdu na rondo, tylko zamiar zmiany kierunku jazdy, która to odbywa się poprzez przejechanie ronda

Czyli dopóki nie chcesz zjechać z ronda (sam wjazd na nie nie zmienia zupełnie NIC w Twoim kierunku jazdy - tzn. jedziesz tak jak droga Cię "prowadzi" i nie masz innego wyjścia), to jakiekolwiek sygnalizowanie skrętu jest bez sensu, bo nie zmieniasz jeszcze kierunku jazdy. Tłumaczenie z "zamiarem" mnie natomiast w tym wypadku nie przekonuje, bo co jeśli rondo ma np. 6 zjazdów? I nie ma typowego podziału: prawo/prosto/lewo/zawracanie? I mam np. trzy zjazdy "w lewo"? Albo 3 zjazdy "w prawo"? Albo - co gorsza - zjazdy są ułożone tak, że ciężko określić, że któryś z nich jest "w lewo" albo "w prawo"? Co wtedy takie "sygnalizowanie zamiaru" mialoby oznaczać? ;)

Ja w każdym razie NIGDY nie używam kierunkowskazu przed rondem i wkurza mnie, jak ktoś używa (chyba, że chodzi o kierunkowskaz w lewo na skrajnym lewym pasie - wtedy nie wprowadza mnie to w błąd; albo prawy na skrajnym prawym, kiedy ktoś zjeżdża najbliższym zjazdem - wtedy wszystko jest OK oczywiście), bo nigdy wtedy nie wiem, czy chce zmienic pas, czy sygnalizuje coś, czego sygnalizowanie nie ma sensu.

Tak samo nie sygnalizuję nigdy skrętu w sytuacji przedstawionej obok (pomimo, że są strzałki na jezdni!), kiedy jadę pasem "zielonym" (patrz: schemat pod wizualizacją) - nie mam możliwości pojechania gdziekolwiek indziej, więc nie bardzo wiem co taka sygnalizacja miałaby oznaczać. Podobnie jadąc pasem czerwonym - jeśli chcę skręcić, to sygnalizuję zmianę pasa (przejechanie linii przerywanej), ale kiedy się już znajdę na "lewym" pasie skręcającym w prawo, to kierunkowskaz wyłączam.


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - Regis
25.10.2009
09:44
[45]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

Mnie instruktor uczył, że jeżeli na rondzie są wyznaczone pasy ze znakami poziomymi nakazującymi jazdę w lewo, to należy na nich sygnalizować migaczem chęć jazdy w lewo/zawracania. Na egzaminie kilka razy po rondach krakowskich jeździłem i sygnalizowałem skręty w lewo kierunkowskazami i nie zaliczył tego jako błąd więc jak ktoś ma wątpliwości przed egzaminem, to niech lepiej sygnalizuje. W prywatnym życiu i tak każdy jeździ po swojemu i jak nie wrzuci tam kierunkowskazu to nic się nie stanie. A jeżeli wrzuci, a jest to niepoprawne, to również nic się nie stanie :D
Na rondach prostych, gdzie nie ma pasów wyznaczonych, ewentualnie są, ale bez znaków poziomych, jeździliśmy bez użycia lewego kierunkowskazu.

25.10.2009
10:13
[46]

frer [ God of Death ]

Regis
Tak samo nie sygnalizuję nigdy skrętu w sytuacji przedstawionej obok (pomimo, że są strzałki na jezdni!), kiedy jadę pasem "zielonym" (patrz: schemat pod wizualizacją) - nie mam możliwości pojechania gdziekolwiek indziej, więc nie bardzo wiem co taka sygnalizacja miałaby oznaczać.

Tylko właśnie w tym momencie powinieneś sygnalizować skręt w prawo. Oznaczenie poziome i to, że możesz jechać tylko w danym kierunku, wcale nie zwalnia z olewania kierunkowskazu. Ja wiem, że to jest bez sensu, ale kierunkowskaz trzeba włączyć. Jest to jeszcze głupsze w sytuacji, kiedy skręt kończy się pasem z którego odbywa się włączanie do ruchu, więc praktycznie możesz zaczynać i kończyć manewr zmiany kierunku jazdy na "swoim" pasie, ale kierunkowskazu trzeba użyć.

25.10.2009
10:17
[47]

M'q [ Schattenjäger ]

DEXiu

Moze istnieje, moze nie, dalej nie mam zamiaru szukac :P Ale ja nie o tym chcialem :)

Przejrzalem na szybko pare for i faktycznie teraz nawet (o dziwo) zdania instruktorow sa co do tego podzielone. Nie mam pojecia skad to sie wzielo, ja jezdze ~10 lat i dobrze pamietam, ze wtedy jakos nikt nie mial problemu z tym kwiatkiem.

Niemniej jednak dosłowna interpretacja przepisów nakazywałaby włączać kierunkowskaz także przed wjazdem na rondo (nie sygnalizujesz manewru wjazdu na rondo, tylko zamiar zmiany kierunku jazdy, która to odbywa się poprzez przejechanie ronda)
Z tym dalej sie nie zgodze. Ale nie ma sensu sie rozpisywac, Regis ujal dokladnie to co chcialem napisac :)

Niech ktos mi w takim razie wytlumaczy zawracanie wewnetrznym pasem na przykladzie ronda katowickiego?

--->

Wjezdzam na rondo i zjezdzam z niego z wewnetrznego pasa.
Gdzie tu jest ten zamiar zmiany kierunku jazdy i jaki ma sens ten lewy kierunkowskaz?

Edit:
Jeszcze durniejszy przypadek, zawracanie na tym rondzie z pasa zewnetrznego (mozliwe). Tez wypadalo by wrzucac lewy migacz? I skad ja mam wiedziec jadac po wewnetrzym, cz ktos taki sygnalizuje nawracanie na rondzie i jedzie caly czas tym pasem, czy wjedzie mi zaraz przed maske na moj pas? Glupota.


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - M'q
25.10.2009
11:12
[48]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

Na takim prostym rondzie [47] kierunkowskaz nie jest konieczny, dwa pasy, prawy od jazdy w prawo i na wprost, lewy do zawracania i skręcania w lewo, jak ktoś zawraca z prawego, to robi to nieprawidłowo.

25.10.2009
11:46
smile
[49]

Regis [ ]

Tylko właśnie w tym momencie powinieneś sygnalizować skręt w prawo. Oznaczenie poziome i to, że możesz jechać tylko w danym kierunku, wcale nie zwalnia z olewania kierunkowskazu. Ja wiem, że to jest bez sensu, ale kierunkowskaz trzeba włączyć.

Wyobraź sobie, że jedziesz prawym pasem w prawo (w sytuacji przedstawionej przeze mnie), a gosc na lewym pasie mija Cie z wlaczonym kierunkowskazem. Co to oznacza? Dla mnie to sygnal, ze chce zmienic pas, a nie ze skreca, bo zadnego skretu fizycznie tam nie ma. Gdyby "odciąć" całe skrzyżowanie i zostawić tylko fragment od zjazdu (strzałki są ZA zjazdem!), to dostałbyś praktycznie prostą drogę (lekki łuk) ze strzałkami, które sugerują użycie kierunkowskazu - dla mnie to jest kompletna abstrakcja, bo niczego nie ułatwia, o niczym nie informuje, a jedynie wprowadza w błąd ludzi jadących obok ;) Dlatego przepisy przepisami - ja preferuję zdrowy rozsądek, a na szczęście egzamin mam za sobą, więc nie muszę się już nad takimi dziwactwami zastanawiać ;P

25.10.2009
13:32
[50]

M'q [ Schattenjäger ]

Mutant z Krainy OZ

jak ktoś zawraca z prawego, to robi to nieprawidłowo.
Ta, jasne. Wskaz dlaczego zawracanie z prawego jest nieprawidlowe?
I dlaczego Twoim zdaniem prawy jest do jazdy w prawo i na wprost, a lewy do zawracania i skretu w lewo, skoro z prawego mozna skrecic w kazda odnoge?

25.10.2009
14:08
[51]

Mipari [ Senator ]

Ja włączam kierunkowskaz na rondzie tylko przy zmianie pasa i przy zjeździe z ronda - tak mnie instruktor uczył i tak robiłem na egzaminie. Teraz się tylko zacząłem zastanawiać co z rondami na których są strzałki poziome i światła np. Rondo Czyżyńskie, albo Ofiar Katynia w Krakowie. Zauważyłem, że tam zdecydowana większość nie sygnalizuje nic. Wjeżdżają tylko na odpowiedni pas i nie sygnalizują zjazdu z ronda.
Co do ronda katowickiego to nie jest przypadkiem tak, że zjechać z niego można tylko z prawego zewnętrznego pasa?

25.10.2009
14:15
[52]

LU2864J [ Konsul ]

[51]

Bo na rondzie kierowanym sygnalizacją świetlną nie masz obowiązku włączania kierunkowskazu "zjazdowego" ;)

25.10.2009
14:18
[53]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

M'q bo tak mówią znaki poziome na pasach dróg z których się na to rondo wjeżdża. W przypadku ronda z [47] już przed wjazdem na nie powinieneś zająć lewy pas jezdni jeżeli chcesz skręcić w lewo lub zawrócić, wyraźnie jest oznaczone na asfalcie odpowiednim znakiem. Z prawego możesz jechać na wprost lub w prawo, co też znak ten o tym mówi.
Oczywiście przy skręcie w lewo czy zawróceniu trzeba zjechać w odpowiednim momencie na prawy pas, ale jechanie nim cały czas jest nieodpowiednim zachowaniem.
Wkleiłbym zdjęcie z podręcznika, z którego się uczyłem, jest tam to dobrze rozrysowane, ale nie mogę go znaleźć. Tak uczono mnie na kursach, tak jeździłem z instruktorem i tak jeździłem na egzaminie.

25.10.2009
14:19
[54]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Nigdy nie zrozumiem czemu te ronda wzbudzają w was takie emocje - toż zachowanie na nich jest banalnie proste...

25.10.2009
14:21
[55]

M'q [ Schattenjäger ]

Mipari -> Co do ronda...
nie

25.10.2009
14:30
[56]

sebu9 [ O_o ]

M'q - zawracanie z prawego pasa na rondzie jest zazwyczaj błędem. Jadąc prawym pasem możesz jechać najdalej do drugiej "odnogi" od ronda. Jeśli więc do ronda dochodzi np. 5 dróg to zawraca się lewym pasem. Chyba że znaki mówią inaczej.
Tak mnie uczono.

25.10.2009
14:34
[57]

Regis [ ]

Dycu --> Czym innym jest zachowanie na rondzie w normalnych warunkach, a czym innym zgadywanie jak to zrobic na egzaminie, chcac jechac w zgodzie z niejasnymi przepisami. Samo rondo jest jednym z fajniejszych rozwiazan komunikacyjnych (o ile jest dostatecznie duze), ale jazda po nim na egzaminie to zupelnie inna bajka ;)

25.10.2009
14:43
smile
[58]

M'q [ Schattenjäger ]

Mutant z Krainy OZ

W praktyce wcale to tak prosto nie wyglada, poniewaz zawracajac z lewego (w tym przypadku) musialbys czekac na wolna prawa strone podczas zjazdu, ewentualnie zmienic pas, na co czesto nie ma tam miejsca lub czasu.

Ok. Trzymajac sie stricte poziomych oznaczen tylko przed wjazdem na rondo i tak cos sie nie zgadza do konca, bo z prawego rowniez mozna rowniez jechac na wprost :)

W takim razie troche sprecyzuje inaczej pytanie:

Gdy jade wewnetrznym pasem zamierzajac jechac prosto oraz ktos jedzie zewnetrznym pasem rowniez zamierzajac jechac prosto (z wlaczonym lewym migaczem) skad mam wiedziec, czy nie chce dostac sie na wewnetrzny pas, czy tylko zmieni kierunkowskaz podczas zjazdu na wprost? :)

Chcialbym w koncu poznac sens wrzucania tego lewego kierunku na rondzie, ale poki co nie dostalem satysfakcjonujacej odpowiedzi.

25.10.2009
15:03
smile
[59]

Mipari [ Senator ]



Oczywiście zjazd z ronda, o ile specyfika i znaki nie pozwalają inaczej, jest możliwy tylko i wyłącznie z pasa zewnętrznego. Niedopuszczalne jest opuszczanie ronda z pasa wewnętrznego lub środkowego.

25.10.2009
15:09
[60]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

M'q --> Niestety tak jest, że trzeba czekać na prawą wolną stronę, dlatego takie ronda są zmorą zdających egzamin, wielu nerwowo nie wytrzymuje i wpycha się na siłę, za co jest z miejsca oblanie za wymuszenie pierwszeństwa.

Mnie z migaczami uczono tak, że jak na rondzie są pasy z poziomymi znakami do skrętu w lewo, to mam migać, jak ich nie ma to nie migam w lewo i już.
Nie wiem jak to jest w przepisach ustalone, ale mnie takie rozwiązanie odpowiada. Domniemywać, że kierowca przed tobą zmieni pas należy cały czas, nawet jak nie ma włączonego migacza. Po prostu trzeba być czujnym, jak ktoś miga w lewo będąc na prawym pasie na takim rondzie jak z posta 47 to trzeba być czujnym podwójnie.

25.10.2009
15:16
[61]

DEXiu [ Senator ]

Regis
Tłumaczenie z "zamiarem" mnie natomiast w tym wypadku nie przekonuje, bo co jeśli rondo ma np. 6 zjazdów? I nie ma typowego podziału: prawo/prosto/lewo/zawracanie? I mam np. trzy zjazdy "w lewo"? Albo 3 zjazdy "w prawo"? Albo - co gorsza - zjazdy są ułożone tak, że ciężko określić, że któryś z nich jest "w lewo" albo "w prawo"? Co wtedy takie "sygnalizowanie zamiaru" mialoby oznaczać?

A co jeżeli to nie rondo, tylko normalne skrzyżowanie o takim samym układzie dróg dojeżdzających? Wtedy też niczego nie sygnalizujesz bo "nie ma sensu"? Czy może "nie wiesz gdzie jest lewo a gdzie prawo"?
A co do schematu z postu [44] - sugerujesz, że jadąc czerwonym pasem z zamiarem skrętu w prawo nie należy włączać prawego kierunkowskazu, bo może to zasugerować zamiar zmiany pasa na zielony? :/

M'q ==> Ja się chyba załamię :/ Usilnie szukasz dziury w (prawie) całym ale w niewłaściwym miejscu. Jeżeli ktoś jedzie przez rondo na wprost z włączonym lewym kierunkowskazem (i bez zamiaru zmiany pasa na wewnętrzny) to jedzie źle (niezgodnie z przepisami i rozsądkiem). Dlatego też taką sytuację raczej bym odrzucił. Podobnie jeżeli ktoś zawraca lub skręca w lewo i całe rondo pokonuje "po zewnętrznej" - również jedzie źle (niezgodnie z kulturą i przyjętymi normami zachowania na rondzie - to właśnie przez takich melepetów później jest problem jak się z wewnętrznego pasa wydostać; "bo oni się boją jechać wewnętrznym, bo nie umieją pasa zmienić" :/ ).
Jak już wcześniej wspomniałem - używanie lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo na ogół nie ma sensu, ale taki obowiązek wynikałby z przepisów. Wyjątkiem mogą być maleńkie rondka, gdzie pojazdy nadjeżdżające z innych kierunków widzą twój kierunkowskaz i jest on dla nich pewną informacją.

25.10.2009
17:30
smile
[62]

Regis [ ]

A co jeżeli to nie rondo, tylko normalne skrzyżowanie o takim samym układzie dróg dojeżdzających? Wtedy też niczego nie sygnalizujesz bo "nie ma sensu"? Czy może "nie wiesz gdzie jest lewo a gdzie prawo"?

Co rozumiesz przez takie określenie? Bo jeśli skrzyżowanie ma mieć "taki sam układ dróg dojeżdżających" jak rondo, to znaczy że jest to prosta droga z drogami "dojeżdżającymi" z prawej strony - to chyba oczywiste, że jadąc nią prosto nie używam kierunkowskazu, skręcając w prawo używam prawego, a zawrócić w takim układzie nie mogę, chyba że na końcu będzie jakiś zakręt mający 180 stopni - i owszem, wtedy też nie użyję kierunkowskazu, jeśli nie będzie tam innej możliwości jazdy niż zawrócenie. Natomiast na długości samej prostej kierunkowskazów użyję najwyżej do zmiany pasa. Jeśli natomiast rozumiesz to inaczej, to narysuj mi prosze o jakim skrzyżowaniu mówisz, które ma "taki sam układ drug dojeżdżających" jak rondo. Bo tego chyba nie rozumiem.

A co do schematu z postu [44] - sugerujesz, że jadąc czerwonym pasem z zamiarem skrętu w prawo nie należy włączać prawego kierunkowskazu, bo może to zasugerować zamiar zmiany pasa na zielony? :/

Nie, nie o to mi chodzi. Ale nie wiem jak to wyjaśnić ładniej słowami, a na rysowanie nie mam w tej chwili czasu, więc drugiego podejścia do objaśniania nie będę robił ;P

25.10.2009
20:34
[63]

M'q [ Schattenjäger ]

Mutant z Krainy OZ

Ja w ogole nie pisze o przypadkach, w ktorych zdaje sie egzamin, bo to jest calkiem inna historia ;) Chodzi mi o racjonalne zachowanie kierowcy na drodze :)

Mnie z migaczami uczono tak, że jak na rondzie są pasy z poziomymi znakami do skrętu w lewo, to mam migać, jak ich nie ma to nie migam w lewo i już.
No widzisz, uczono Cie tak, a ja, zeby ktos sie przypadkiem nie doczepil stazu o ktorym pisalem, to do pewnosci skonsultowalem z kilkoma osobami, ktorzy jezdza ~30 lat. Wszyscy sa zgodni, ze takiego czegos sie nie nigdy nie robilo. Przepisy sie zmienily? Nie sadze ze bylo to okreslone, a potem zniklo z przepisow, skoro czytam Szukanie przepisu, który nie istnieje, na pewno potrwa "nie wiadomo ile" .

DEXiu
Jak już wcześniej wspomniałem - używanie lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo na ogół nie ma sensu, ale taki obowiązek wynikałby z przepisów.

Wiem, ze troche na sile szukam dziury w calym, to i tak nic nie zmieni, bo i tak ktos, kto jezdzi, to wie o co biega. Wtracil bym jeszcze kolejne 3 grosze w ta dyskusje, ale chyba i tak chyba nic z tego nie wyniknie :)

27.10.2009
16:54
smile
[64]

Selman [ Legend ]

No i pierwszy nie-zdany egzamin mam za sobą, 16 poprawka..

27.10.2009
17:13
smile
[65]

s1ntex [ Senator ]

Na czym?

28.10.2009
15:03
smile
[66]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

Zdalem dzis o 11 :) PORD w Gdansku. Bylo to moje drugie podejscie. Za pierwszym razem nie wyjechalem z placu, bo na gorce mi zdechl podwojnie samochod. Tym razem zgarnalem cala pule. Musze przyznac, ze spodziewalem sie kolejnego koszmaru-nie-wiadomo-czego-co-pojdzie-zle, ale no coz... Mloda, mila pani egzaminator, ktora polecam kazdemu wylosowac ;p ,plac szybko i po chwili jechalem w miasto. Zawracanie w bramie i parkowanie skosne przodem to jedyne manewry jakie mialem. Raz mi zgasl na stopie. Problem mialem jedynie ze swiatlami, ktore mi sie wylaczaly przy uzywaniu kierunkowskazow, bo gala byla luzna dosyc i czula, lecz zdolalem upilnowac ich. :) po 20-30 minutach bylem juz pod brama osrodka. Fajne uczucie :) pozdro

28.10.2009
15:14
[67]

yasiu [ Legend ]

ja na razie 5 godzin wyjeżdżonych... zaliczyłem jazdę za miastem, zaliczyłem parkowanie równoległe, ćwiczę łuk (jak robię go po swojemu, idzie coraz lepiej, ale bywa że w coś walnę). coraz więcej ogarniam z tego, co dzieje się wokół auta... kolejne osiem godzin już rozplanowane. szkoda tylko, że jazdy mam w godzinach snu :D o 7 rano albo o 18stej

28.10.2009
20:28
[68]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

Czy jest tu jakis Wroclawianin ;)?

Czy ktos moze mi, prosze, powiedziec, czy dobrze pamietam, ze prawko na Gabrieli Zapolskiej odbieram? Bo jak patrze na strone:

to tam jest albo Nowy Targ albo Zapolskiej, a niestety prace mam na 8:30, wiec nie zdarze 'obrobic' dwoch miejsc ;)...

28.10.2009
20:49
[69]

Regis [ ]

[68] Ja odbieralem na Zapolskiej (listopad '08).

29.10.2009
18:40
[70]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

No to kolejny plastik do kolekcji w portfelu :)...

Troche bedzie strach jezdzic samemu (zwlaszcza na poczatku), ale jakos czlowiek musi sie nauczyc ;)... W sobote bedzie mam nadzieje luzniej na drogach to potrenuje. Coz - UWAZAJCIE!! ;P...

29.10.2009
19:03
[71]

Ktosik2 [ Konsul ]

Piotrek.K -->jak nie miales doswiadczenia przed zdaniem prawka strach bedzie napewno :) nie ma nikogo obok ciebie nikt nie pomoze :).Tak jak to bylo w moim przypadku ale z iloscia pokonanych km to przechodzi trzeba jezdzic ! i sie nie bac.

To z innej beczki pochwale sie prawko mam od 07.2008 jakos tak.Dzis mialem pierwsza kolizje jade droga z pierwszenstwem nagle z podporzadkowanej z lewej strony jedzie na mnie subaru.Szok byl niezly mysli walnie jak nic nawet nie hamowalem tylko sie patrzylem na niego i bum we mnie huk niezly a predkosc niewielka.Szkody, nadkole tylne felga porysowana jakas czesc subaru siedzi miedzy felga a opona nie da sie wyjac tego sila fizyczna ,drzwi tylne wgniecenie spore drzwi przednie tez odrobine ucierpialy,prog wgniecony.Przyjechala policja sam powiedzialem zeby wzywal pierwsza kolizja niechcialem zeby mnie oszukal jakimis oswiadczeniami !.Zadowolony z faktu nie jestem co z tego ze naprawia jak samochod ma 9 lat lakier od slonca i od innych czynnosci juz zniszczony troche wiec po naprawie latem w sloncu kazda czesc malowana na bank sie bedzie odrozniac gdzie bym tego nie naprawial w aso czy nie.Teraz dzwonilem do jego ubezpieczalni PZMOT (polski zwiazek motorowy) i pani poinfomowala ze zglaszanie szkody tylko telefonicznie i przez internet taka firma niby ok ?.Wiec mam to gdzies niech moje pzu sie tym zajmuje.

Z mojego niewielkiego doswiadczenia moge powiedziec wszystkim nowym i przyszlym kierowcom miejcie oczy do okola glowy.Nawet jak macie pierwszenstwo czasem trza sie spojrzec w lewa strone.Gdybym tego nie robil pewnie nie byl by to moj pierwszy dzwon jezdze w koncu po wspanialej stolicy.A co do kolizji byla to jezdnia z 2 pasami w przeciwnych kierunkach takie male skrzyzowanko jeden pas przejechal na drugim bylem ja.Tlumaczyl sie tym ze szukal adresu.Prawko mial od maja tego roku :).No coz widocznie tak mialo byc.

29.10.2009
21:48
smile
[72]

Regis [ ]

Zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie do innych - ja nawet jak jade droga z pierwszenstwem i widze, ze ktos nie stoi przy wjezdzie z podporzadkowanej, tylko dopiero dojezdza, to zawsze odruchowo noga z gazu gotowa do hamowania. Ktoś się może w głupi sposób zagapić i niech nawet będzie jego wina - co z tego? Jak będziecie mieć pecha, to przy glupiej stłuczce można złamać rękę, albo uszkodzić się w inny sposób, auto też to remontu itd. Znam ludzi, którzy zawsze jadą jak przepisy pozwalają i twierdzą, że "najwyżej walnie, to mi jego ubezpieczyciel remont auta zafunduje" - jak kto woli, ja wolę mieć święty spokój i być cały i zdrowy ;)

30.10.2009
17:46
smile
[73]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

a trochę z innej beczki. Teraz kiedy prawko zdane i czekam na odbiór, zastanawiam się gdzie można znaleśc i poczytać o budowie i działaniu samochodów ogólnie. We wstępniaku linków czegoś takiego się nie doszukałem. Moja wiedza w tym zakresie jest lekko mówiąc dosc pobieżna, więc chciabym się dokształcić. Fajnie jak by to było napisane przystepnym językiem a nie techno-bełkotem przez analfabetę po technikum (nie obrażając nikogo po technikum). Znacie jakieś źródła?

30.10.2009
17:49
[74]

Regis [ ]

Ale na jakim poziomie byś to chciał? Interesuje Cię np. jak działą sprzęgło, czy wolisz raczej coś w stylu: "wymiana oleju - zrób to sam?" :P

30.10.2009
17:56
smile
[75]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

Nie no, raczej działanie sprzęgła, co to, gdzie to, z czego się składa. I tak o wszystkich układach. Zaproponuj coś ;p

30.10.2009
18:49
smile
[76]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

tu jest coś w wersji po angielsku

30.10.2009
18:50
[77]

Regis [ ]

YouTube :P
Sam byłem kiedyś ciekaw jak jest zbudowana skrzynia biegów i jak działa przeniesienie napędu i znalezienie tego na YT nie sprawiło mi problemów ;)

30.10.2009
20:41
[78]

|kszaq| [ Legend ]

W sobote bedzie mam nadzieje luzniej na drogach

Podejrzewam, że będzie odwrotnie - już dzisiaj był wiekszy niż zwykle ruch na drogach.

30.10.2009
20:52
[79]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

Jak pisalem tamtego posta to... coz... wypadlo mi, ze sie Wszystkich Swietych zbliza :/... Wiec raczej sobie odpuszcze. Poczekam do nastepnej ;)...

31.10.2009
14:37
smile
[80]

promyczek303 [ sunshine ]

Wróciłam ze studiów na weekend i w końcu udało mi się odebrać plastik :)


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - promyczek303
31.10.2009
14:43
[81]

frer [ God of Death ]

promyczek --> Ja odebrałem parę dni temu. Fajnie mieć już go w kieszeni. Ale za to już jutro chyba będę musiał robić za rodzinnego kierowcę podczas wycieczki na cmentarz. :P

31.10.2009
14:44
[82]

promyczek303 [ sunshine ]

ja robiłam wczoraj, za rodzinnego kierowce na urodzinach siostry ;]
Zresztą wszyscy znajomi się już śmieją, że przez najbliższe 2 lata jestem kierowcą na każdej imprezie, bo muszę to nadrobić :P

31.10.2009
14:53
[83]

mautrix [ Foo Fighter ]

Świetny wątek, szkoda że nie zauważyłem go wcześniej. Sam mam teraz jazdy, już 20 godzina. Niedługo będę ustalał termin egzaminu, obym nie musiał przystępować kilka razy.

31.10.2009
21:17
[84]

endrju771 [ Slim Shady ]

Promyczek -> gratulacje :)

No panie i panowie, 26h! We wtorek po papiery, we czwartek wziąć od instruktora podpisik i kierunek WORD. :)

03.11.2009
22:45
smile
[85]

Lucky_ [ god ]

No w końcu zdałem :) Za 3. razem. Tym razem egzaminator nie kazał mi nawet tak zawracać jak poprzedni, na czym oblałem miech temu. Ochroniarz mówil, że na 9 osob ktore zdawały o tej godzinie co ja, tylko ja zdałem. :/ dla nich, :D dla mnie :). PORD Gdynia.

03.11.2009
23:01
smile
[86]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

happy go Lucky :) gratz. ja juz czekam aż wyrobią mi.

03.11.2009
23:05
[87]

King Klick [ Generaďż˝ ]

Lucky_ ---> To miejmy nadzieje, ze razem z dostaniem dokumentu zyskasz troche pokory.

03.11.2009
23:10
[88]

frer [ God of Death ]

Lucky --> Gratulacje.

Btw ja ostatnio miałem okazję się przejechać autem już z moim nowym prawkiem i przyznam, że jednak samemu jeździ się całkiem inaczej. Akurat jechałem poza miasto to w ogóle było ciekawe doświadczenie. Eh obym tylko miał do tego więcej okazji. :D

03.11.2009
23:15
[89]

Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]

Lucky----> No to "szerokości" życzę. Ja mam jutro teorię. Wydaje mi się że zdam bo praktycznie pytania znam na pamięć.
Gorzej jest z praktyką bo stres robi swoje i wszystko psuje. Zrobił mi psikusa już 4 razy.

03.11.2009
23:19
[90]

King Klick [ Generaďż˝ ]

Btw ja ostatnio miałem okazję się przejechać autem już z moim nowym prawkiem i przyznam, że jednak samemu jeździ się całkiem inaczej. Akurat jechałem poza miasto to w ogóle było ciekawe doświadczenie. Eh obym tylko miał do tego więcej okazji. :D

Hehe, tez pamietam pierwsze godziny jazdy samemu autem. Ale nie przejmuj sie, znudzi Ci sie to w koncu :P

03.11.2009
23:23
[91]

Łyczek [ Legend ]

Lucky

No w końcu zdałem :) Za 3. razem.

Bo najlepsi kierowcy zdają za trzecim razem (czytaj: ja też tak zdałem) :P Życzę chłodnego umysłu bo Ci się przyda czytając Twoje niektóre posty w tym wątku.

03.11.2009
23:24
[92]

Glob3r [ Tots units fem força ]

Bo najlepsi kierowcy zdają za trzecim razem
Potwierdzam :P

03.11.2009
23:40
[93]

Lucky_ [ god ]

Łyczek - No troche przemówiliście mi do rozsądku. Może bede jeździl wolniej :) I na przykład juz nie jeździłem bez prawka poźniej, chociaż miałem okazje.

04.11.2009
16:19
[94]

Grievous27 [ Generaďż˝ ]

Od wczoraj mam już egzamin teoretyczny i praktyczny wewnętrzny za sobą ;> Niestety państwowy to chyba w śniegu (odpukać) będę zdawał :(
Ktoś jest może z Gdańska i wie, gdzie mam zanieść papierki?? Bo akurat w osk była babka, co nie wiedziała za bardzo (niby nie stąd). Wiem tylko, że to gdzieś w Nowym Porcie i z centrum autobusem ~123 mam jechać. Albo jak się nazywa ten budynek, urząd czy co to tam jest, gdzie mam zanieść, to przynajmniej mnie naprowadzi i sam znajdę ;) z góry dzięki za pomoc.

04.11.2009
16:26
[95]

Super Kotlet [ Schabowy ]

Grievous27 -
To nie jest żaden Nowy Port tylko Orunia jak już ;)
A nazywa się to to PORD, aż dziwne, ani razu podczas jazd tam nie pojechałeś?! Trochę szkoda bo w okolicach PORDU jest parę miejsc na których trzeba uważać.

04.11.2009
17:24
[96]

Grievous27 [ Generaďż˝ ]

Super Kotlet >> wielkie dzięki. Jeździłem, ale nikt nie kazał mi zwrócić uwagi, że takie coś tam jest ;)

04.11.2009
17:46
smile
[97]

s1ntex [ Senator ]

20 listopad - teoria, ~ parę dni później praktyka.

1 raz.

Uaaa \m/

05.11.2009
23:23
[98]

Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]

Jak myślcie. Kiedy najlepiej jest zdawać praktykę? W godzinach porannych (6:00 - 7:00) czy też może w wieczornych ?

06.11.2009
00:01
[99]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Piecia_____18 --> A w jakim mieście?

06.11.2009
00:23
smile
[100]

Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]

W Wawie

06.11.2009
00:24
smile
[101]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

Grievous --> Nowy PORD (;p) w Gdansku, tak jak napisal Super Kotlet (lol), jest na Oruni. Spod Dworca (przystanek przy KFC) autobusowy nr 123 i jedziesz nim do ostatniego przystanku (ul. Równa.. nie wiem czemu bo tam same dziury).. Tam idziesz za ludzmi do osrodka..;p

06.11.2009
06:51
[102]

|kszaq| [ Legend ]

Ewentualnie można wysiąść na Orunii Dolnej i przejść ten kawałek na piechotę (10 min).

06.11.2009
07:14
smile
[103]

LU2864J [ Konsul ]

S1ntex ja tak samo tylko wszystko w jeden dzien ;)

06.11.2009
18:00
[104]

zoor!n [ Legend ]

Piecia_____18 --> Mi osobiście było to obojętne. Jeśli już miałbym doszukiwać się jakichś pozytywów odnośnie pory zdawania, to chyba jedynie godziny 10-13 mają tę przewagę, że jest w miarę luźno i widno.
W którym ośrodku zdajesz?

07.11.2009
18:48
[105]

endrju771 [ Slim Shady ]

Wreszcie dostałem zaświadczenie! We wtorek poszedłem - zapomniał wzorów zaświadczeń, we czwartek zapomniał przynieść, dopiero przed chwilą przyjechał do mnie i podrzucił dokumenty. W poniedziałek przed szkołą pojadę do WORDu. Biorę łączony, testy wkuwam, do dnia egzaminu będę się uczyć. Kurde, już się stresuję egzaminem, echh ciekawe co to będzie.

Dla zdających w Białymstoku - teraz czeka się około 10 dni na egzamin.

edit. Ktoś pytał o godziny zdawania egzaminu - dziś instruktor powiedział mi, żeby brać rano. Po południu robi się ciemno, mokro, koncentracja już nie ta, no i co najgorsze to korki, jazda wtedy wydłuża się do trochę ponad godziny.

07.11.2009
22:38
[106]

Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]

W którym ośrodku zdajesz?

Na Radarowej.

09.11.2009
09:20
[107]

endrju771 [ Slim Shady ]

Pierwsze podejście 20.11 godz. 10.00 ! Białostoczanie, nie wyjeżdżajcie z domów ;)

Ale zwyłem, mówi babka do mnie w rejestracji "Proszę wybrać sobie termin". No dobra, akurat piątek następny jest przystępnym dla mnie dniem, więc palnąłem 20, ażeby to mieć czas wyjeździć jeszcze 4 godziny, które mi zostały. Okazało się, że codziennie jest wolne ;D

12.11.2009
22:25
[108]

Revanisko [ Senator ]

No nic - w końcu nadeszła pora i na mnie :)
Jutro teoria (kat A)
Zobaczymy jak będzie :D

Ciekawa sprawa ,że gorzej się czuje z teorii niż z praktyki ;p

No i oczywiście data też nie powala (piątek 13tego D:)

12.11.2009
22:44
[109]

JasterMereel [ Konsul ]

Revanisko >>mtFbwu ;)
Kto wierzy w gusła, temu dupa uschła - nie wierz w przesądy ;p Ja też bałem się teorii, jak przyszło co do czego to miałem 0 błędów. Lecz to był tylko wewnętrzny, teraz mam odwrotnie i boję się praktycznego państwowego ;o A to już można by powiedzieć niedługo, bo 23.

13.11.2009
20:10
smile
[110]

Revanisko [ Senator ]

troszkę nie kulturalnie bedzie ale...




Pier****c przesady ZDALEM!!!!!!




(filmik +/- obrazuje mój nastrój teraz :D)
:D:D:D::D

Teraz już tylko praktyka i jesteśmy w domu :)


I jeszcze pytanie nie związane bezpośrednio z tematem posta:
Czy jak będę zdawał kat. B to musze zdawać i teorie i praktyke czy już tylko praktyke?

13.11.2009
20:13
[111]

sebu9 [ O_o ]

To i to ^^

13.11.2009
20:17
smile
[112]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

Eee... nie chce Cie dolowac, ale... teoria to ta latwiejsza czesc do zdania ;).

Poczekaj na victory dance po praktyce :)

13.11.2009
20:39
[113]

Revanisko [ Senator ]

Szczerze mówiąc wole praktyke niż teorie :P

Może to się zmieni ale.. Będzie dobrze :D

13.11.2009
21:07
smile
[114]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Właśnie dziś się zapisałem na prawko i byłem na pierwszej lekcji. :)
Trochę się boje ogólnie, że nie zdam teorii, kartę motorową w przeszłości oblałem (na25 os. wszyscy oblali), może być ciężko mi to wszystko ogarnąć. O jazdę będę się bał potem, bo też orłem nie jestem :P Ale koleś widzę w porządku, kopary raczej nie będzie wydzierał, spoko chłopak. Trzeba być dobrej myśli...

17.11.2009
20:27
[115]

endrju771 [ Slim Shady ]

maly -> będzie dobrze, ja też na pierwszej jeździe ledwo co dawałem radę, a teraz? ;)

No kur... jak pech to pech. Wczoraj ostatnia jazda, tak ciepło było w tej Micrze, wysiadłem już na koniec, wziąłem kurtkę i poszedłem do domu. W międzyczasie taaaak fajnie mi po plecach powiało wiaterkiem. Dziś no do ch... jak na złość z nosa leci jak z kranu a w piątek egzamin. Jak taki stan się utrzyma to mogę już teraz szykować 112zł na następne podejście ;/

17.11.2009
20:52
[116]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

>> endrju
Zadzwon/przejdz sie do WORDu i spytaj sie czy nie mozna by przeniesc egzaminu na inny termin. Jesli zrobisz to maks w czwartek rano to moze uda Ci sie to zalatwic :)...

Przynajmniej we Wroclawiu jest mozliwosc przeniesienia egzaminu maks na dzien przed...

17.11.2009
21:17
[117]

simson__ [ Forza Rossoneri ]

Dzisiaj zacząłem kurs na A i B. Jako, że wcześniej jeździłem już 3 lata ja mniejszym bracie motocykla(simsonie:)) to już od poniedziałku zaczynam jazdy. Ciekawe jak z tymi nowymi przepisami będzie. Facet mówił, że będzie próbował walczyć, że jeżeli odbyłem już jazdy na motocyklu z kat. A to egzamin powinienem zdawać na A. Chociaż z naszymi politykami nigdy nie wiadomo co wymyślą...

17.11.2009
21:50
smile
[118]

Regis [ ]

endrju --> gripex + polopiryna na noc, a w ciagu dnia 4 x gripex + witamina C + ciepla herbatka z miodem albo sokiem malinowym + cieple ubranie i na noc znow to samo co wczesniej. Do piatku bedziesz w 80% zdrowy ;)

17.11.2009
22:37
[119]

JasterMereel [ Konsul ]

może nie na temat ale - gripexem się nie wyleczysz. On tylko ukrywa objawy, przysłuchaj się jak go reklamują. Poza tym ostatnio ja się tak chciałem leczyć gripexem i miałem jeszcze miesiąc po wyleczeniu (!) suchy kaszel, uczucie suchości w gardle. Nie jeden lekarz mówił, że to właśnie od tego, więc nie radze ;) Lepiej jeść kanapki z czosnkiem + jakieś grapefruity i miód ;)
Ja muszę se powoli przypominać teorię, bo 23 mam państwowy ;o Chciałbym zdać za pierwszym razem, zdawać przed świętami nie za bardzo :(

17.11.2009
22:54
smile
[120]

malfix [ NooB ]

ja od 4 lat jeżdze samochodem :P i od 4 lat próbuje zdać egzamin xD co najciekawsze zadko wyjeżdzam na miasto na egzaminie :D

17.11.2009
23:10
[121]

endrju771 [ Slim Shady ]

Naszpikowałem się lekami i zaraz trzeba iść spać.

JasterMereel -> teoria szybko wchodzi, dziś jak robiłem całą bazę, to miałem 11 błędów na 490 pytań i to jedno ominąłem niechcąco (o linii podwójnej ciągłej), a drugie to po prostu niedokliknięcie (strzałka warunkowa w lewo i nie kilknęła mi się odpowiedź), reszta mi się zwyczajnie pomyliła, nie rozumiem tych odległości ustawiania znaków ostrzegawczych w zależności od prędkości, raz jest 150-300m przy 70km/h, drugi raz 100-150m, trzeci raz już w ogóle 50km/h i 50m, a innym razem 100m. Dobra tam, jeden błąd da radę jakoś.

malfix -> co nie wychodzi? Placyk, górka, przygotowanie do jazdy, ruszenie? ;d

17.11.2009
23:47
smile
[122]

Regis [ ]

[119] Bajki. Od conajmniej 6-7 lat mam taką taktykę w razie przeziębienia/grypy jak opisana i działa idealnie. Oczywiście, że sam w sobie Gripex nie leczy, bo to nie antybiotyk, ani nic takiego. Ale łagodzi objawy (chyba, że ktoś lubi mieć gorączkę, bóle głowy itp. - wtedy wiadomo, to kiepski argument ;) ) i "odciąża" organizm. Nieleczone przeziębienia ciągnęły mi się kiedyś po tydzień-dwa. Teraz po 2-3 dniach intensywnego "leczenia" jestem w stanie normalnie funkcjonowac, a po kolejnych 2-3 dniach czuje się zdrowy. A żadnych skutków ubocznych po tego typu lekach nigdy nie miałem, ani też nie słyszałem, żeby ktoś miał, więc Twój przypadek jest wybitnie odosobniony ;)

17.11.2009
23:50
[123]

Łyczek [ Legend ]

ja od 4 lat jeżdze samochodem :P i od 4 lat próbuje zdać egzamin xD co najciekawsze zadko wyjeżdzam na miasto na egzaminie :D

W ciągu 4 lat ? A ile zdawałeś razy w ciągu tego okresu ? Bo jeżeli około 10 razy to naprawdę niewyjeżdżając z placu to już śmiech na sali :)

co nie wychodzi? Placyk, górka, przygotowanie do jazdy, ruszenie? ;d

Wynika z tego że łuk bo przygotowanie do jazdy, ruszanie i górkę musi miec opanowaną jak od 4 lat jeździ samochodem.

Ja mam założone w mojej Astrze po raz pierwszy nowe opony ! Zimówki :D Po 12 latach jazdy na całorocznych oponach wreszcie przyszedł czas na zakup nowych :) Na wiosnę trzeba będzie letnie zakupić.

18.11.2009
08:44
[124]

|kszaq| [ Legend ]

Przynajmniej we Wroclawiu jest mozliwosc przeniesienia egzaminu maks na dzien przed...

W Gdańsku też nie ma problemu z przeniesieniem egzaminu praktycznego.

18.11.2009
11:18
[125]

frer [ God of Death ]

Oczywiście, że sam w sobie Gripex nie leczy, bo to nie antybiotyk, ani nic takiego.

Antybiotyk też przecież tu na pewno nie pomoże, bo grypa i przeziębienie są wywoływane przez wirusy.

18.11.2009
13:58
[126]

Piecia_____18 [ Generaďż˝ ]

Na Ukrainie zdasz prawo jazdy w dwa dni i tylko za 2000 dolarów wyjeżdżając do Lwowa z ukraińskim instruktorem:

18.11.2009
14:27
smile
[127]

Regis [ ]

frer --> Wiem, antybiotyk byl podany jako przyklad "czegos" co leczy - nie koniecznie akurat te dolegliwosc ;) Bo sam paracetamol czy kwas acetylosalicylowy same w sobie niczego nie lecza, chociaz pomagaja :)

18.11.2009
16:02
smile
[128]

Boroova [ Gwiazdka ]

Regis --> o ile sie nie myle, to glownym skladnikiem Gripexu jest paracetamol. Jak dla mnie jest troche za slaby w dzialaniu. Poza tym herbata z miodem moze i dobrze smakuje, ale sam miod traci swoje wlasciwosci w temperaturze powyzej 50 stopni. Juz lepiej osobno rozgrzac sie herbata i zjesc kilka lyzek miodu.

Moj sposob jest troche inny:
4 razy w ciagu doby duza dawka ibuprofenu (400mg). Do tego duzo czosnku i tyle. Jesli nie lubisz zapachu czosnku, to kup w tabletkach - dziala tak samo, a nie smierdzi. Z ibuprofenem trzeba tylko uwazac, zeby nie przekroczyc 4 dawek na dobe i nie brac gdy ma sie problemy z sercem czy np. astme.

18.11.2009
16:09
smile
[129]

JasterMereel [ Konsul ]

raz jest 150-300m przy 70km/h, drugi raz 100-150m, trzeci raz już w ogóle 50km/h i 50m, a innym razem 100m
Jak to dobrze, że dostałem od mojego ośrodka szkolenia kierowców taką płytkę, jaką dostałem. Wszyściutko jest wytłumaczone, sam specjalnie na początku nawet klikałem jeszcze raz złe odpowiedzi, aby lepiej zrozumieć. Proszę bardzo ---->>>


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - JasterMereel
20.11.2009
15:33
[130]

endrju771 [ Slim Shady ]

Teoria zdana, 0 błędów. Jazdę skończyłem po minucie. Tfu, nawet jej nie zacząłem! Pokazałem co miałem pokazać (płyn hamulcowy, światło cofania). Przygotowanie do jazdy; fotel, zagłówek, pasy, lusterka, no to ruszam. Gość się pyta, czy na pewno jestem gotowy, powiedziałem, że tak, drugi raz, znowu tak. Dziękuję, wynik negatywny. Otóż ów egzaminator oglądając się byle gdzie stwierdził, że nie ruszyłem nawet fotela. Gość odsunął go na maxa, ja jestem niski, więc podsunąłem go prawie aż do końca. Instruktor też tłumaczył mi, żeby wyłączyć światła na placu, więc je wyłączyłem. Gość powiedział, że u niego obowiązują inne zasady i jego gówno obchodzi co kto mnie uczył. Do tego podsumowanie; zachowuje się pan, jakby pierwszy raz w życiu widział samochód, przygotowanie w tempie ślimaka. Jeszcze spytał, czy chcę kontynuować egzamin. Zabrałem się i poszedłem z miejsca.

Następne podejście we wtorek.

20.11.2009
15:49
smile
[131]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

endrju - To jest obowiązek przestawienia fotela : )? Matko, Ja go tam nawet nie tknąłem : )

20.11.2009
15:55
[132]

Boroova [ Gwiazdka ]

Endrju --> nie rozumiem, jak to spytal sie ciebie, czy chcesz kontynuowac egzamin? Czyli, ze co? Mogles zdawac a on sobie zartowal?

Jesli bylo tak jak napisales, to musiales trafic na niezlego kutasa. W zyciu sie z czyms takim nie spotkalem. Sam zdalem na prawko za 4 razem dopiero, ale pierwsze 3 razy oblalem tylko i wylacznie z mojej winy. Egzaminatorow mialem zawsze w porzadku.

20.11.2009
16:04
[133]

sebu9 [ O_o ]

Endrju, co do fotela to nie może być to powodem oblania egzaminu. Co innego nie zapalenie świateł. Tu należy się stosować do zaleceń jakie podaje egzaminator na spotkaniu, które powinno się odbyć tuż przed egzaminem.
Co do pytania, czy nie chcesz kontynuować egzaminu - mogłeś go kontynuować i wykonać wszystkie wylosowane manewry. Przynajmniej mogłeś je jeszcze przećwiczyć .

20.11.2009
16:05
[134]

yasiu [ Legend ]

endrju - akurat co do świateł to miał rację. ty miałeś przygotować się do jazdy, to że ew. później podczas manewrów na placu powie żebyś wyłączył światła nie zwalnia z tego obowiązku przy pierwszym ruszeniu. ale fakt... niemiła sytuacja :(

mi zostało chyba z 10 godzin do wyjeżdżenia. mam nadzieję, że na żadnego takiego kutafona nie trafię co mu się moje tempo usadzania dupy na fotelu nie będzie podobać, bo będzie źle :)

20.11.2009
16:06
[135]

Boroova [ Gwiazdka ]

yasiu --> a zdajesz we Wrocku? Wprawdzie minelo juz pare lat, ale wlasnie wtedy zdawalem na Tarnogaju i egzaminatorzy byli okej.

20.11.2009
16:24
[136]

endrju771 [ Slim Shady ]

Boroova -> nie dokończyłem zdania, na koniec dodał, że mogę kontynuować, ale nie zmieni to wyniku egzaminu.

sebu9 -> tak, akurat jedyne co do mnie powiedział, żadnego wyjaśnienia, ani nic, tylko "proszę zaczynać". Koleżankę obok poinstruował, że należy zapiąć pasy itd. Niestety też nie zdała, wypadła z łuku.

edit. Niestety, to jest Białystok, tu często egzaminatorzy każą z lewego pasa jechać prosto na rondzie, żeby potem uwalić za wymuszenie, albo zaparkować w szczelinie, żeby drzwi się nie otworzyły.

20.11.2009
22:33
[137]

DEXiu [ Senator ]

endrju771 ==> Egzaminator może sobie mieć zasady jakie chce (łącznie z obowiązkowym oddawaniem stolca na tylną kanapę), ale za brak świateł na placu oblać nie może (plac manewrowy WORDu to nie droga publiczna; no chyba, że jest noc albo bardzo zła widoczność - wtedy można to podciągnąć pod inny punkt rozporządzenia ;) A jeżeli oblał za nieustawienie fotela mimo że go ustawiłeś - odwołaj się. Nagranie przechowywane jest przez 14 dni - rejestrowane jest także wnętrze kabiny.

A tak na marginesie: Czemu nie kotynuowałeś egzaminu i nie potraktowałeś tego jako jazdy dodatkowej? Tym sposobem wtopiłeś ponad 100 zł tylko po to, aby za niedługo dokupić sobie za dodatkową kasę jazdy. Nic dziwnego, że ludzie skarżą się jaka to jest mafia i spisek w tych WORDach, że egzaminatorzy tylko celowo oblewają żeby kasę zgarniać. Skoro sami nie korzystają ze swoich praw... :/

21.11.2009
13:44
[138]

LU2864J [ Konsul ]

Miałem wczoraj egzamin państwowy kat. B. Jechałem drogą w mieście (ogr. do 50 km).
Wyjeżdżałem zza zakrętu i miałem niewiele ponad 30 km/h na liczniku, i dojeżdżałem do przejścia dla pieszych i widziałem że starsza osoba miała wielkie chęci wejść na to przejście dlatego nie chciałem przyśpieszać przed przejściem i zacząłem zwalniać. Podczas hamowania egzaminator z wielkim oburzeniem zapytał się dlaczego hamuje i po co to robie... Po dojechaniu do przejścia zagestykulowałem pieszemu że nie ruszę i czekam aż przejdzie na drugą strone. Wg. egzaminatora moj gest był odpowiadający gestom kierowania ruchem. Na przebiegu napisał mi "Poz. 5- Zachowanie osoby egzaminowanej powoduje zagrożenie bezpieczeństwa ruchu."
Po czym zjechałem na najbliższą zatoczkę, posłuchałem jaki to ja jestem po**bany itp itd. i wysiadłem.

Czy to było słuszne? Czy sprawiedliwie przerwał mi egzamin?

21.11.2009
14:03
smile
[139]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Egzaminator ma zawsze racje, nawet jak nie ma racji.

Chcial cie upierd**ic i to zrobil. Witam w Polskim WORDzie, przygotuj kase i mnostwo nerwow.

21.11.2009
14:07
[140]

@@@ [ Generaďż˝ ]

LU2864J <-- To zależy. Jeśli pieszy nie wchodził na pasy tylko raczej stał na chodniku, a ty swoim zatrzymaniem wymusiłeś gwałtowne hamowanie pojazdów za tobą to można to podciągnąć pod stwarzanie zagrożenia na drodze. Ale jeśli nic takiego nie miało miejsca, a ty chciałeś się wykazać zwykłą uprzejmością to najwidoczniej trafiłeś na jednego ze zidiociałych egzaminatorów.

21.11.2009
14:08
smile
[141]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Chcial cie upierd**ic i to zrobil. Witam w Polskim WORDzie, przygotuj kase i mnostwo nerwow.

Czyli że niby tylko Ja sobie przez 45 minut miło rozmawiałem z egzaminatorem : )?

21.11.2009
14:11
[142]

frer [ God of Death ]

LU2864J --> W takich sytuacjach zbyt wiele zależy od indywidualnej sytuacji, żeby jasno oceniać. Z tego co piszesz to nie miał racji, ale równie dobrze to co Ty odbierasz jako chęć wejścia na przejście, dla egzaminatora wcale nim nie musiało być (więc bezpodstawnie się zatrzymałeś).
Problem w tym, że dla początkującego kierowcy pewne zachowania innych ludzi są ciężkie do przewidzenia. Sam w takiej sytuacji, gdy nie mam pewności co zrobi pieszy, wolę się zatrzymać. Podejrzewam, że gdybyś dalej jechał z taką samą prędkością i chęcią przejechania, egzaminator równie dobrze mógłby Cię oblać za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu.
Niestety przez taki egzamin trzeba przebrnąć, a później na drodze i tak zaczyna się wolna amerykanka, i każdy robi co chce dopóki policja go nie złapie. :)

21.11.2009
14:31
[143]

s1ntex [ Senator ]

Teoretyczny zdany, 1 błąd, czwartek, 13:30 - podejście pierwsze. ;)

21.11.2009
14:42
[144]

sebu9 [ O_o ]

[138] - Wszystko zależy czy pieszy poruszał się czy stał w miejscu. Tu egzaminatorzy mają wielkie pole do "popisu" (nadużyć), ale jakiekolwiek gesty z twojej strony nie powinny mieć miejsca.
I wreszcie pytanie: co zrobił ten pieszy ? Młody kierowca faktycznie może mieć problemy z prawidłowym zinterpretowaniem intencji pieszego, ale jechałeś na tyle wolno, że wcale nie musiałeś się zatrzymywać (jeśli pieszy nie stał na przejściu czy nie zmierzał w jego kierunku).
No i zawsze od decyzji można się odwołać. ;)

21.11.2009
14:53
[145]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Właśnie mam zamiar zacząć kurs. Być może w przyszłym tygodniu. Jestem pozytywnie nastawiony. Jakieś wskazówki? :)

21.11.2009
15:02
[146]

Lucky_ [ god ]

Ja nigdy nie lubie jak samochod sie specjalnie zatrzymuje, żeby nie przepuscic przez przejscie. Wole sobie poczekać i przejsc na luzie, powoli, niż śpiesznym krokiem i w poczuciu winy, że przezemnie ktos musial sie zatrzymac i traci czas.

21.11.2009
15:04
smile
[147]

JasterMereel [ Konsul ]

Mam takie dziwne pytanie - w co się ubrać na państwowy? ;d

21.11.2009
15:14
smile
[148]

zoor!n [ Legend ]

LU2864J --> Jeśli pieszy stał przy przejściu i nie wykazywał widocznej chęci przejścia, co oczywiście również można interpretować dwuznacznie, lepiej powoli przejechać. W kodeksie jest wyraźnie napisane, co jest lekkim kuriozum w mojej opinii, że pieszy ma pierwszeństwo dopiero jak wejdzie na jezdnię. Osobiście, jak widzę, że ktoś stoi, rozmawia przez telefon i nie spieszy mu się, to nie zatrzymuje się by nie tamować ruchu. Natomiast jeśli widzę, że człowiek jest zdecydowany i wie, co robi, a dodatkowo mi się nigdzie nie spieszy, chętnie go puszczę.
Chyba najlepszy patent na egzamin, to przed przejściem dla pieszych nie przyspieszać, zostawić odstęp między Twoim autem a tym jadącym przed Tobą i po prostu pozwolić zdecydować pieszemu. Jak wejdzie, hamujesz. Jak nie, powoli przejeżdżasz koło niego.

Dycu --> Mój też był miły, ale jakoś mało się odzywał, mimo iż wyraźnie chciałem z nim nawiązać dyskusję ;)

Sage --> Jest ich wiele, ale pamiętaj o jednej. Ośrodek i instruktor jest dla Ciebie, nie odwrotnie. Pamiętaj, że zawsze masz prawo do przeniesienia papierów do innego ośrodka. Piszę to, bo w Internecie mnóstwo jest komentarzy ludzi, którzy przez 30 godzin męczyli się z jednym, natrętnym w ich opinii instruktorem.

Lucky_ --> Daj spokój. Ja wolę gdy pieszy wie, co chce robić i gdy widzi, że dam radę wyhamować, wchodzi zdecydowanie na przejście.

JasterMereel --> Myślę, że powinieneś rozejrzeć się za jakimś frakiem. To w końcu egzamin państwowy, trzeba jakoś wyglądać.

21.11.2009
15:42
[149]

AloneInTheDark [ AITD ]

zoor!n
Z tym frakiem to nie żartuj, bo niektórzy jeszcze wezmą to sobie do serca.. :-P

JasterMereel
Opierając się na doświadczeniach kolegów i koleżanek powiem tak - nic wyróżniającego się. Jak pójdziesz elegancko to niektórzy będą zadowoleni, ale inni będą krzywo patrzeć (koleżanka tak się ubrała w białą bluzkę i ładną spódnicę) i pierwsze co było jak weszła do samochodu to "a Pani na bankiet, czy samochodem będzie jeździć?". Na szczęście chyba było to w tonie żartu, bo koleżanka zdała :P Ale różnie można trafić.

Taki mój przyjaciel poszedł w "skejtowskich" spodniach i bluzie z kapturem (generalnie on z takiej hip hopowej subkultury, prawie na łyso obcięty itp) to go egzaminator oblał za jakąś pierdołę i od samego początku egzaminu krzywo się na niego patrzył :) Więc nie ryzykować lepiej.

Także normalnie jeansy/sztruksy i zwykła bluza. Mój pierwszy egzaminator (wrocławski WORD) był również bardzo niemiły, drugi był nieco lepszy, ale nie odpowiadało mu, że "wydaje mi się, że pozjadałem wszystkie rozumy" i że parkowanie równoległe zrobiłem idealnie (10 cm od krawężnika, idealnie równolegle w ciągu 20 sekund, a nie tak jak niektóre blondynki (bez obrazy, takim stereotypem pojadę) 2 minuty i pół metra od krawężnika) :-P z jakimś wyrzutem tekst "gdzieś się Panu spieszy?" i zaraz potem oblał mnie za dynamikę jazdy (zbyt dużą podobno, mimo że ani razu nie przekroczyłem prędkości, to powiedział, że za gwałtownie przyspieszam i hamuję).

A za trzecim razem facet mi powiedział (zdawałem w sobotę rano, ruch niewielki) że jeżdżę chyba najlepiej ze wszystkich zdających których egzaminował w tym tygodniu. No i moja dynamika jazdy (tak sama jak poprzednio) odpowiadała mu i facet powiedział, że "wreszcie ktoś z jajami na egzamin przyszedł." Zdałem oczywiście.

Podobno najwięcej osób zdaje 10/11/12 każdego miesiąca , bo im wtedy wypłaty na konta przelewają.. :P

21.11.2009
15:53
[150]

zoor!n [ Legend ]

AloneInTheDark
'Z tym frakiem to nie żartuj, bo niektórzy jeszcze wezmą to sobie do serca.. :-P'

I o to chodzi. Człowiek pełnoletni powinien mieć na tyle rozumu i obycia, by wiedzieć w co się ubrać na daną okazję. A jak nie ma, to powinien mieć na tyle ogłady by nie pytać o to na forum internetowym, a na przykład rodziców, przy okazji zarzucając im kiepskie wychowanie.
Niestety, ostatnio proces ogłupienia społeczeństwa postępuje. Rozumiem, że takimi ludźmi łatwiej rządzić, ale chyba nie wszystko można zrzucić na karby państwowej edukacji.

Wystarczy ubrać się normalnie, jak na co dzień. Wiadomo, że jeśli będziesz się w jakimś stopniu wyróżniał, egzaminator zwróci na to uwagę, choć moim zdaniem nie ma to wpływu na wynik egzaminu. Aczkolwiek jeśli przyodziejesz się w dres, a poprzedniego dnia egzaminator padł ofiarą aktu chuligańskiego, możesz stać na nieco przegranej pozycji.

21.11.2009
16:50
[151]

JasterMereel [ Konsul ]

zoor!n >> zamierzałem przyjść jakby to powiedzieć bardziej uroczyście, ale bez przesady, nie w garniturze. Nigdy nie zdawałem, więc nie wiem jak ludzie przychodzą ubrani. I już od razu nie musisz tutaj się czepiać wychowania, chyba lepiej, że się zapytałem niż miałbym przyjść w "dresie". Przecież kto pyta nie błądzi, no nie??

21.11.2009
17:01
[152]

kubinho12 [ Gooner ]

Taki mój przyjaciel poszedł w "skejtowskich" spodniach i bluzie z kapturem (generalnie on z takiej hip hopowej subkultury, prawie na łyso obcięty itp) to go egzaminator oblał za jakąś pierdołę i od samego początku egzaminu krzywo się na niego patrzył :) Więc nie ryzykować lepiej.

Ja tak przyszedłem na oba, zdałem za drugim razem, ale nie widziałem w tym żadnego związku z moim ubraniem :> Zwykła wymówka.

Podobno najwięcej osób zdaje 10/11/12 każdego miesiąca , bo im wtedy wypłaty na konta przelewają.. :P
Wedle tej teorii to nie miałem prawa zdać, bo 5tego czy tam 6tego dnia miesiąca to już wszyscy egzaminatorzy to wybuchające wulkany.

LU2864J
- miałem podobną sytuację, tyle, że mi wlazł na przejście jak miał czerwone, nawet się dobrze nie rozejrzał, to ja po hamulcach delikatnie i go puściłem, ale musiałem się potem tłumaczyć, że wolałem go puścić niż przejechać :)

21.11.2009
17:06
[153]

zoor!n [ Legend ]

JasterMereel
'zamierzałem przyjść jakby to powiedzieć bardziej uroczyście, ale bez przesady, nie w garniturze. Nigdy nie zdawałem, więc nie wiem jak ludzie przychodzą ubrani. (...) chyba lepiej, że się zapytałem niż miałbym przyjść w "dresie". Przecież kto pyta nie błądzi, no nie??'

Jasne, warto pytać. Szkoda tylko, że owe pytania, szczególnie te zadawane w Internecie, są coraz bardziej infantylne i dotyczą spraw tak przyziemnych, że każdy, w miarę ogarnięty, mieszkaniec tej planety jest w stanie odpowiedzieć sobie sam. Idąc Twoim tokiem rozumowania, niedługo zaczną się pytania, dajmy na ten przykład, w czym się wybrać do toalety. Oczywiście jeśli już się nie zaczęły...

'I już od razu nie musisz tutaj się czepiać wychowania.'

Przykro mi, że wziąłeś to do siebie, ale zrozum, taką elementarną wiedzę wynosi się z domu. Jak chcesz dalej egzystować w społeczeństwie, skoro nie potrafisz podjąć tak łatwej decyzji?
Swoją drogą, kompletnie nie rozumiem, czemu niektórym ubiór na tak oczywiste 'imprezy' stanowi nierozwiązywalny dylemat.

Przepraszam, może zbyt emocjonalnie reaguję, ale obserwując ten postępujący proces, nie mogę przejść obojętnie obok tego zachowania. Przepraszam również za odejście od tematu wątku.

21.11.2009
18:03
smile
[154]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

zoor!n - Ja z moim kompletnie nie chciałem nawiązywać interakcji, bo z początku strasznie mnie to rozpraszało (Do tego stopnia że raz zamiast pojechać w lewo, pojechałem w prawo : ) ) - Dopiero po chwili mi przeszło i mogłem normalnie rozmawiać.

21.11.2009
18:31
[155]

zoor!n [ Legend ]

Dycu --> Ja próbowałem nawiązać konwersację by w miarę wyczuć człowieka. Od początku wydał się bardzo skrupulatny, na starcie podsunął mi swoją legitymację pod oczy, jakby cokolwiek mnie to interesowało w tym momencie. W czasie jazdy gasił mnie niemiłosiernie, koniecznie nie chciał dać się wciągnąć w dyskusję. Nie to, co instruktor na kursie, z którym niejednokrotnie śmialiśmy się z praskich dresów i niektórych kursantek ;)
A co do rozpraszania i pomylenia przez Ciebie kierunków, ja wjechałem na łuk zamiast 'przez' kopertę, to za nią. Pomyślałem, że tak będzie bezpieczniej, a na pytanie, czemu tak pojechałem, udałem, że był to po prostu błąd w komunikacji między nami.

21.11.2009
19:11
[156]

frer [ God of Death ]

To i tak mieliście fajnie, że dało się z egzaminatorem pogadać. Ja jechałem z babką, która poza komendami i ewentualnym opieprzaniem, nie odzywała się ani słowem, a jej zimne spojrzenie tylko mówiło "zaraz cię zniszczę marny robaku". Do samego końca egzaminu nie miałem pojęcia czy w końcu zdam czy nie. Ostatecznie jednak nie okazało się tak źle, bo mnie przepuściła, choć gdyby naprawdę chciała to miałaby na czym mnie oblać (zdawałem sobie sprawę z własnych błędów).

21.11.2009
19:22
[157]

JasterMereel [ Konsul ]

IMO moje pytanie nie było 'infantylne', tak jak napisałem może dziwne. Rozumiem żebyś się czepiał gagatków z forum, którzy pytają jaki kolor butów wybrać, bo nie posiadają czegoś takiego jak gust. Trudno, może to było głupie pytanie, bynajmniej znam odpowiedź. Człowiek pełnoletni powinien mieć na tyle rozumu i obycia, by nie zaczynać bezsensownej kłótni, która z wierzchu wydaje się być tylko rozmową. Niektórzy lubią użyć paru mądrych słówek, aby wydawali się starsi i mądrzejsi. Ja przynajmniej próbuję rozmawiać na forum tak, jakbym stał twarzą w twarz z rozmówcą. Niestety nie działa to w obie strony i zawsze się znajdzie ktoś, kto jest za mało dowartościowany i musi powiedzieć za dużo.

21.11.2009
19:22
[158]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Ja poprzednio miałem z takim w miarę normalnym egzaminatorem, nie odzywał się (nie było żadnej dyskusji) ale też nie tyrał mnie niewiadomo jak. Inna sprawa że egzamin skończył się dość szybko :P wynikiem negatywnym

Za tydzień w poniedziałek drugie podejście

Co do ubrania to byłem ubrany tak samo jak na codzień. Nie ma sensu się wystrajać. Do tego miałem takie znoszone adidasy, ale w nich zawsze jeżdżę :D 100% wygody i czuję pedały

21.11.2009
20:37
[159]

frer [ God of Death ]

Co do ubrania, to oczywiście nie ma co wygłupiać się z jakimś garniakiem, ale trochę schludnego wyglądu nie zaszkodzi. Ja na takie okazję ma koszulę z krótkim rękawem. Wygląda porządnie, ale nie nazbyt elegancko.

Do tego miałem takie znoszone adidasy, ale w nich zawsze jeżdżę :D 100% wygody i czuję pedały

Mi się przypomniało, jak raz w wakacje (jeszcze podczas kursu), na jazdy poszedłem zaraz po pracy (gdzie mi się nie chciało specjalnie zmieniać butów, więc cały czas w jednych chodziłem) i miałem dość duże buty z grubą, twardą podeszwą (coś w stylu trekkingowych). Masakrycznie się w nich jechało. W ogóle nie czułem, który pedał mam pod nogą, a o wciskaniu i puszczaniu z wyczuciem mogłem w ogóle zapomnieć. Jakoś dałem sobie radę, ale gdybym w takich poszedł na egzamin to sam nie wiem jak by to się skończyło. :D

22.11.2009
11:52
[160]

zoor!n [ Legend ]

JasterMereel
'IMO moje pytanie nie było 'infantylne', tak jak napisałem może dziwne. Rozumiem żebyś się czepiał gagatków z forum, którzy pytają jaki kolor butów wybrać, bo nie posiadają czegoś takiego jak gust.'

Dla mnie to ta sama kategoria pytań, a że akurat Ty się nawinąłeś to zbrukałem Ciebie. Do wątków takich 'gagatków' nawet nie mam zamiaru się wpisywać.

'Trudno, może to było głupie pytanie'

Widzisz, cieszę się, że pomogłem Ci to sobie uświadomić.

'Człowiek pełnoletni powinien mieć na tyle rozumu i obycia, by nie zaczynać bezsensownej kłótni, która z wierzchu wydaje się być tylko rozmową.'

W którym miejscu zacząłem z Tobą kłótnię? Odpowiedziałem grzecznie na Twoje pytanie i gdyby nie post AloneInTheDark w ogóle bym nie ciągnął tego tematu. Bynajmniej Cię nie obraziłem.

'Niektórzy lubią użyć paru mądrych słówek, aby wydawali się starsi i mądrzejsi. (...) zawsze się znajdzie ktoś, kto jest za mało dowartościowany i musi powiedzieć za dużo.'

O mnie piszesz? Sugerujesz, że ja używam 'mądrych słówek'? I to w dodatku w celu ukazania swojej osoby w świetle postaci starszej i bardziej wykształconej, aczkolwiek niedowartościowanej? Wolne żarty, panie. Acz miło, że masz mnie za osobę elokwentną.

'Ja przynajmniej próbuję rozmawiać na forum tak, jakbym stał twarzą w twarz z rozmówcą.'

Również staram się tak to traktować, ale nie możesz poddawać w wątpliwość faktu, iż Internet skraca dystans pomiędzy rozmówcami. Gdybyśmy rozmawiali na ulicy i nie byłbyś moim rówieśnikiem, pewnie mówilibyśmy do siebie per pan. A w sieci, przeszliśmy na 'ty' bez specjalnej celebry i dodatku napojów alkoholowych.

Kończąc tę pozbawioną sensu dyskusję, jako człowiek pozorujący osobę mądrą, ale zakompleksioną, polecam zapoznać się z definicją słowa 'bynajmniej' i ze stroną: . Mogę Cię nazwać imbecylem, czy ma to w Twoim odczuciu zbyt pejoratywne znaczenie?

22.11.2009
12:26
[161]

JasterMereel [ Konsul ]

Kończąc tę pozbawioną sensu dyskusję
Phi, gdybyś chciał ją skończyć, skończyłbyś już po [153]. Ale jak mówią, nigdy nie rozmawiaj z głupcem, najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Nie chcę mi się już psuć nerwów na taki okaz jak ty, więc cokolwiek napiszesz poniżej "wleci jednym, a wyleci drugim uchem".

I jeszcze tak na marginesie - jeżeli ludzie po jakimś czasie wytykają błędy pisowni itp, dla mnie to oznacza, że skończyły im się sensowne argumenty i chcą tylko, aby to ich zdanie było na końcu, żeby to oni byli 'górą'. Widzisz, mam jeszcze coś takiego, że umiem przyznać się do błędu, o ile mnie przekonasz. Ty widocznie tego nie potrafisz, nie wiem, może jesteś aż tak zadufany w sobie? Zawsze uważałem, że pewność siebie to zła cecha. Nie warto się kłócić o coś, jeżeli uświadomiłeś sobie, że mija się to z prawdą.

22.11.2009
12:27
smile
[162]

Regis [ ]

a że akurat Ty się nawinąłeś to zbrukałem Ciebie

A nie "zrugałem" przypadkiem? :P




Widzisz, mam jeszcze coś takiego, że umiem przyznać się do błędu, o ile mnie przekonasz. (...) Zawsze uważałem, że pewność siebie to zła cecha.

Co ma z tym wspólnego "pewność siebie"?

22.11.2009
12:45
[163]

zoor!n [ Legend ]

JasterMereel
'Phi, gdybyś chciał ją skończyć, skończyłbyś już po [153].'

Oczywiście, że bym skończył, gdybyś Ty nie napisał postu nr 157. Widzisz, mam na tyle szacunku do Ciebie, że skoro zwracasz się bezpośrednio do mnie, ja Ci bezpośrednio odpowiadam. Widocznie było to irracjonalne założenie z mojej strony.

'cokolwiek napiszesz poniżej "wleci jednym, a wyleci drugim uchem".'

Wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Świadczy to tylko o Tobie. Mimo wszystko, nadal nie mam powodu by Cię nie lubić.

'I jeszcze tak na marginesie - jeżeli ludzie po jakimś czasie wytykają błędy pisowni itp, dla mnie to oznacza, że skończyły im się sensowne argumenty i chcą tylko, aby to ich zdanie było na końcu, żeby to oni byli 'górą'.'

Nie wytykam Ci błędnie postawionego lub pominiętego przecinka, a błędnie użytego słowa, tak jak to zrobił Regis poniżej, za co mu niezmiernie dziękuję. I nie chodzi mi o to, żeby moje zdanie było na końcu, ale tak, chcę być górą. Ludzie nazywają to ambicją, inni erystyką. Rozumiem, że Ty nazywasz to zakompleksieniem. OK, masz takie prawo.

'Zawsze uważałem, że pewność siebie to zła cecha.'

Gratuluję. Jednak chyba pierwsza rada byś skierował się do rodziców była słusznym założeniem.


Regis --> Tak, masz rację. Chociaż zawsze wydawało mi się, że zbrukać to coś w stylu zmieszać z błotem (tak jak w tym przypadku: ). Jeśli się mylę, to faktycznie, 'zrugać' jest chyba lepszym słowem w tym kontekście.

22.11.2009
13:11
[164]

JasterMereel [ Konsul ]

Widzisz, mam jeszcze coś takiego, że umiem przyznać się do błędu, o ile mnie przekonasz. (...) Zawsze uważałem, że pewność siebie to zła cecha.
Co ma z tym wspólnego "pewność siebie"?


Oj Regis, zrobiłeś to specjalnie, bo też nie masz z kim rozmawiać? ;> Wyciąłeś zdanie, do którego właśnie to nawiązywało. Napisałem jeszcze: "może jesteś aż tak zadufany w sobie" - i tyle wspólnego z tym ma pewność siebie.

23.11.2009
15:03
[165]

JasterMereel [ Konsul ]

Hahaha! Sam jeszcze nie wierzę, zdałem za pierwszym razem ;) Teoretyczny zero błędów, na praktycznym niby też (chociaż jak chciałby, to miałby się do czego doczepić). Przed egzaminem z nerwów aż mi się ręce trzęsły i brzuch bolał, ale jak już wszedłem do samochodu było o niebo lepiej. Tylko mówił mi gdzie mam skręcić, a wolałbym, żeby coś pogadał ^^ Miałem szczęście, że trafiłem na takiego gościa a nie na innego, do tego numer samochodu 7 ;) Więc teraz zostaje czekać na odbiór, ile to, z dwa tygodnie??

23.11.2009
15:20
[166]

zoor!n [ Legend ]

JasterMereel
'Więc teraz zostaje czekać na odbiór, ile to, z dwa tygodnie??'

Maksymalnie miesiąc, ale w praktyce wychodzi, tak jak piszesz, około dwóch tygodni. We wstępniaku masz stronę, gdzie możesz sprawdzić postępowanie administracyjne. Warto też dowiedzieć się, czy Twój wydział komunikacji akceptuje płatność przy odbiorze. Jeśli nie, to musisz najpierw zapłacić i od tego momentu czekasz dwa tygodnie.

23.11.2009
21:42
[167]

Lucky_ [ god ]

JasterMereel - W moim przypadku czekałem 2 tygodnie bez 1 dnia. Ale dzień poźniej zachorowałem, i dalej sobie jeszcze nie pojeździlem, bo nie chce niewpelnisprawny jeździc.

24.11.2009
13:50
[168]

Revanisko [ Senator ]

kat A

:D


teraz dwa ważne pytania bo już tak dość miałem czekania ,że nie zapytałem się xD
1) Gdzie z tym sie idzie po prawko :>
2) Teraz jak chce robic kat B to powinienem czekac az mi wydadza na A i z nim dopiero isc czy jak :O?


z góry thx


edit - zoor!n coś wspominał o stronie w wstepniaku ale nie bardzo moge to znaleść
edit2 - tak w ogole to z kraka jestem jak cos ;p
edit3 - wybaczcie mi niski poziom posta ale zakrecony jestem :D

24.11.2009
14:25
[169]

Promyk [ nikczemny ]

ad 1 - do wydziału komunikacji i nie z tym... tylko czekasz, aż wyślą zawiadomienie z WORDu (jeżeli to jedyne Prawko jakie miałeś "zamówione"
ad 2 - to zależy... czy na każde Prawo jazdy składałeś osobne papiery, czy wszysto razem - jak osobno... to osobno - jak razem... to razem... jak nie pamiętasz to zadzwoń do WORDu

24.11.2009
16:03
smile
[170]

zoor!n [ Legend ]

Revanisko --> https://www.kierowca.pwpw.pl/

24.11.2009
16:18
[171]

Revanisko [ Senator ]

wlasnie na B jeszcze nie skladalem - czyli musze wszystko od nowa (od lekarza, zdjecie itd?) i bede mial 2 prawka :O? czy mi dopisza :P?

24.11.2009
16:47
[172]

Promyk [ nikczemny ]

czy wszystko? to nie wiem... ale teraz wydają Ci prawko tylko na A. potem prawo jazdy wymienisz na nowe... i na nowo zabulisz za wyrobienie tego prawka.

24.11.2009
19:58
[173]

endrju771 [ Slim Shady ]

Drugi raz nie zdałem, no do kurwy nędzy! Wracam do WORDu, zadowolony, bo wszystkie zadania wykonane, samochód elegancki, egzaminator też bardzo w porządku, a tu mówi, że parkowania nie zrobiliśmy. No to kazał równolegle... jako że ten manewr nigdy mi nie szedł, to 2 razy wpieprzyłem się na krawężnik i koniec. Sam powiedział, że szkoda, bo jeżdżę bardzo dobrze i lipa, że ktoś z moim talentem nie umie takiego manewru wykonać. Trzeci raz teraz będę podchodził. Jak teraz nie zdam, to mam w dupie to prawko, nie podchodzę więcej ;/

btw. To był chyba najporządniejszy egzaminator pod słońcem, wyluzowany, gadałem z nim jak z kumplem, ale spieprzyłem.

24.11.2009
20:26
[174]

frer [ God of Death ]

endrju771 --> Jak byś znowu nie zdał, to i tak później znowu spróbujesz. Tu wszystko zależy od szczęścia. Gdybym ja dostał równoległe na egzaminie to na pewno bym oblał. To jest chyba najtrudniejsze parkowanie (ale też jest do wyćwiczenia, tyle że najłatwiej je spieprzyć i najtrudniej poprawić), ale też chyba najrzadziej się trafia na egzaminach.

24.11.2009
20:29
[175]

endrju771 [ Slim Shady ]

frer -> słuchaj, u mnie było tak, że ja zawracanie zaliczyłem zaraz po wyjeździe z ośrodka, parkowanie też miałem zaliczyć, ale przeoczyłem miejsce, no to gość powiedział, że zaparkujemy w innym miejscu. No i zaparkowaliśmy... na krawężniku. Ojciec mówi, że będę zdawał tyle razy aż zdam, ale ja nie chcę. Nie będę psuł sobie nerwów i tracił jego kasy.

24.11.2009
20:34
[176]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Nie będę psuł sobie nerwów i tracił jego kasy.

skąd ja to znam :/ też tak sobie postanowiłem ale po 2 miesiącach zdecydowałem się jednak zdawać znów. Ta sprawa ciągle chodzi po głowie i tak naprawdę to nie da Ci spokoju dopóki nie zdasz

24.11.2009
20:34
[177]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Nie będę psuł sobie nerwów i tracił jego kasy.

Odpuszczając teraz stracisz kasę, którą wydałeś na kurs. Bo umiesz jeździć, znaki i przepisy znasz, ale nadal nie masz tego kawałka plastiku, który jest potrzebny by jeździć.

Jakoś we wtorek zacznę jazdę... Nie umiem jeździć samochodem, ale jakoś to chyba będzie.

24.11.2009
21:16
smile
[178]

Anarki [ Dead King ]

Ja dziś w końcu zdałem prawko. W prawdzie nie za pierwszym razem ale czy to ważne? Egzamin miałem na 16:30. Zostaliśmy w miarę punktualnie zaproszeni(przyjechałem za szybko i czekałem około 20 minut). Czekałem dokładnie 1,5h na to, aż mnie poproszą na egzamin; poproszono mnie przedostatniego, ale kilka sekund po mnie wyczytali ostatnią osobę. Obyło się bez większych problemów. Jeździłem właściwie w ciemnościach i trochę kombinowałem ale wszystko zakończyło się sukcesem! Teraz tylko poczekać kilka tygodni ale najważniejsze, że mam wszystko już za sobą.
Życzę wszystkim przyszłym kandydatom na kierowców powodzenia!

24.11.2009
22:04
[179]

frer [ God of Death ]

endrju771 --> Mój brat zdał chyba dopiero za 7 podejściem. Ciągle sobie powtarzał, że chyba więcej nie będzie zdawał, bo szkoda mu tracić kasy (tym bardziej swojej). To było parę lat temu, a teraz bez prawka chyba nie mógłby normalnie funkcjonować.
Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach prawko po prostu trzeba zrobić. Nawet możesz mieć problemy ze znalezieniem pracy jak będziesz bez prawka. Im później się za to weźmiesz tym gorzej, bo mniej czasu będzie, bo szybciej prawko będzie trzeba robić i w ogóle jakoś tak obciachowo jak wszyscy w około już prawka mają od paru lat, a jest się jedyną osobą która go nie ma.

Anarki --> Gratulacje. Ale jak już jest ciemno to ciężko się zdaje. Sam się o tym przekonałem, bo jazdy miałem zawsze jak jeszcze było jasno, a tu na egzaminie musiałem już wieczorem jeździć. :)

25.11.2009
09:30
[180]

yasiu [ Legend ]

a ja za to większość jazd mam po ciemku :) w dzień jakoś tak dziwnie hehe...

z 10 godzin zostało mi do wyjeżdżenia... prędzej zrobię kurde równoległe dobrze niż prostopadłe :) ale jeszcze będę ćwiczył.

25.11.2009
09:33
smile
[181]

Łyczek [ Legend ]

yasiu ---> Lepiej Ci wychodzi parkowanie równoległe niż prostopadłe ?:) Nie możliwe :P Ja pamiętam, że jak się uczyłem to nie miałem problemu z prostopadłym w ogóle, zaś z równoległym często za późno się łamałem.

26.11.2009
10:34
[182]

s1ntex [ Senator ]

Za 3 godzinki pierwsze podejście. ;)

Na razie bez stresu :->

28.11.2009
09:18
[183]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Hej, gdzie dostanę taką płytkę jak w [129]? Na tej, co dostałem w tym pakiecie z książkami nie ma takich cudów, zwykłe testy. A komentarz dobra rzecz, przynajmniej wiedziałbym co robię źle.

28.11.2009
15:41
[184]

Lucky_ [ god ]

Dzisiaj pierwszy raz jeździłem juz z prawem jazdy (wczesniej byłem chory, a prawko mam juz 10 dni) i musze powiedzieć, że pokonywanie skrzyżowan na ktorych sie jest pierwszy raz, a ruch jest duzy jest trudne. Ustawienie sie na odpowiednim pasie, żeby dojechac tam gdzie sie chce itp. A jedno miejsce w Gdyni jest juz w ogole porąbane. Na kursie ani razu tam nie byłem, ale żeby je przjechac to trzeba sie wepchnąc, bo inaczej sie nie da. Czytałem niedawno, że mają je przerobic, bo jest bardzo niebezpieczne. Oby zrobili to szybko.

Jak sobie pomyśle o jeżdzeniu po obcym, dużym miescie i dojechaniu tam w konkretne miejsce to ogarnia mnie lęk :)

28.11.2009
15:56
[185]

frer [ God of Death ]

Lucky --> Ciesz się, że i tak masz czym jeździć. Mi brat raz pożyczył samochód (tzn. mieliśmy gdzieś jechać i dał mi prowadzić) i jak zobaczył jak jeżdżę (w mieście trafiam prawie w każdą dziurę w jezdni, a poza miastem zdarzało mi się nawet wjechać lekko na pobocze), to o dalszym korzystaniu z jego samochodu mogę chyba zapomnieć. Eh ale takie są efekty tego, że na kursie bardziej mnie uczyli zdania egzaminu niż jazdy bez prób rozwalenia samochodu.
Cóż, chyba czas poszukać pracy i pomyśleć o własnym samochodzie, bo innego wyjścia nie widzę. :)

30.11.2009
11:26
[186]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Drugie podejście, nie udało się :( a szkoda, bo były sprzyjające okoliczności. Pogoda słoneczna, egzaminator miły (choć wymagający), dobrze "wyczułem" sprzęgło w samochodzie. Placyk poszedł bez problemu, mniej więcej po 12 minutach jazdy (zrobiłem już cofanie, jazda przez 1-kierunkową) miałem zawrócić na dość zawiłym rondzie (nie do końca je ogarniam) i przejechałem ciągłą (+ niby wymuszenie). Może następnym razem ...

30.11.2009
11:35
[187]

Emil22 [ Generaďż˝ ]

Eh ale takie są efekty tego, że na kursie bardziej mnie uczyli zdania egzaminu niż jazdy

No niestety tak dziala nasz system ludzie wychodzac z kursu sa kompletnie nie przygotowaniu do jazdy na naszych drogach.Jak ktos uczy sie w wiekszym miescie to rzadko kiedy wyjezdza na trase a to blad,do poki ma sie elke na dachu jest rozowo ale pozniej jest trudniej.Wiesz jedyny co Ci moge doradzic to jak najwiecej jedzic nic innego sie nie wymysli ja tez przez pierwsze dwa trzy dni po odboiorze prawka troche nie ogarnialem,ale z czasem jest coraz lepiej ;)

miałem zawrócić na dość zawiłym rondzie

A co z nim jest nie tak?

30.11.2009
12:19
[188]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Pasy nagmatwane, nie jest to zwykły "objazd wysepki" tylko dość skomplikowany przejazd (chyba 4 sygnalizacje w sumie). Pomyliło mi się

30.11.2009
12:24
[189]

Emil22 [ Generaďż˝ ]

A rondo z swiatlami.Nie jest to az takie trudne tylok na nich jest przerabane bo trza sie dosc mocno skupic ;)

30.11.2009
13:05
[190]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Ktoś w postach wyżej poprosił o program, z którego screen przedstawił JasterMereel.

Dodajcie proszę to do linków w pierwszym poście, myślę że będzie przydatne:

Credo: Prawko B



Zawiera wszystkie pytania na egzamin na prawo jazdy kat. B w trybie nauki i testu (zasady wypełniania jak na egzaminie państwowym). Ponadto można się uczyć znaków.

Ponadto do prezentacji obsługi samochodu:

Renault Clio

Clio jest między innymi w Poznaniu, więc myślę ze parę osób będzie tym zainteresowanych.
Zawiera wszystkie informacje potrzebne na egzaminie dotyczące budowy silnika i obsługi Renault Clio.

Bardzo prosiłbym o pamiętanie o tych linkach :)
Obsługę Clio publikuję już któryś raz, a ciągle ktoś zapomina ją dodać.

[edit] Po przejrzeniu tematu okazało się, że jest tu ktoś z moich okolic. Odpowiedź trochę późna, ale co tam. :)

Mentor921 --> Też mieszkam na Piątkowie i robiłem prawo jazdy. Słyszałem dobrą opinię o szkole jazdy obok obecnego liceum Pijarów (dawne XIII LO) - niestety tylko jeden znajomy tam szedł więc nie mam więcej danych. Jest też jakaś szkoła na Sobieskiego, ale musiałbym się spytać znajomego jak ją ocenia. Dalej jest Kolejarz niedaleko Słowiańskiej (Przyjaźni chyba), ale jego raczej unikaj, bo strasznie nieprzyjemne są tam jazdy (czyt. chamstwo).
Dużo moich znajomych jeździło do centrum, ale nie wiem do jakich szkół.
Generalnie większość instruktorów podjeżdża pod dom, więc tylko na teorię musiałbyś dojeżdżać wiec zastanów się czy się nie opłaca wybrać dobrej szkoły gdzieś dalej.

02.12.2009
22:45
smile
[191]

Selman [ Legend ]

zdałem ; )

i'm f****** awesome

02.12.2009
22:48
smile
[192]

zoloman [ Legend ]

Gratulacje!

05.12.2009
12:28
[193]

JasterMereel [ Konsul ]

Dzisiaj pierwszy raz "swoim" samochodem wyjadę w trasę :D Pogoda nie za bardzo, ale już wolę jeździć w dzień w deszczu niż w nocy. Na odebranie prawka myślałem, że będę czekał dłużej - a to tylko tydzień i 2 dni były ;)

05.12.2009
12:36
smile
[194]

Regis [ ]

Akurat w nocy jeździ się bardzo fajnie, o ile nie trafiasz na zbyt wielu debili z samodzielnie montowanymi ksenonami ;P Poza tym mały ruch, spokój... ;)

05.12.2009
12:46
[195]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

W nocy poza miastem problemem są debile nie wyłączający długich świateł. Ludzie sobie nie zdają sprawy, że nawet jechanie z długimi światłami za kimś oślepia go - światła odbijają się od lusterek i rażą w oczy.

05.12.2009
13:06
[196]

|kszaq| [ Legend ]

I to nie tylko w nocy, ostatnio jechał za mną samochód z długimi ok. 8 rano, gdzie nie jest już tak ciemno :(

06.12.2009
19:30
[197]

swietekkk [ Pretorianin ]

W najbliższym czasie zamierzam się zapisać na naukę. Polecicie w Krakowie jakiś dobry ośrodek?
Słyszałem, że jakieś zamiany mają wprowadzić od stycznia, czy są to jakieś duże zmiany?


Edit: Czy jak się teraz zapiszę, to po wprowadzeniu Vat będę musiał dopłacać?

Co myślicie o szkole Stach w Krakowie?

07.12.2009
09:41
[198]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

swietekkk ---> W zasadzie prawo nie działa wstecz więc nie można obciążyć VAT-em umowy już zawartej. Obowiązek płacenia VAT-u pojawia się wraz z wystawieniem umowy więc jeśli takowa zostanie podpisana przed wprowadzeniem obowiązku płacenia VAT-u to potem nie zaistniałoby zdarzenie, które nakładałoby obowiązek płacenia VAT-u.

Oczywiście zasada, ze prawo nie działa wstecz w Polsce nie zawsze obowiązuje.

Kiedyś tak było z zawieszeniem działalności gospodarczej: według urzędu skarbowego można było zawiesić działalność i nie płacić ZUS w tym czasie. Natomiast w pewnym momencie US zmienił interpretacje przepisów i nałożył kary na ludzi korzystających z tej możliwości mimo tego, ze robili to wtedy zgodnie z interpretacją przepisów US.

Ponadto cwany OSK może próbować wyłudzić pieniądze.

07.12.2009
15:46
smile
[199]

endrju771 [ Slim Shady ]

Nie zdałem po raz trzeci. Jak wcześniej mówiłem, więcej nie zdaję. Mam to w dupie. Gość od samego początku mnie komentował, wjeżdżał na mnie, rzucał się za wszystko, aż w końcu znalazł sobie okazję do uwalenia mnie - wymuszenie. Nie będę tracił więcej kasy i nerwów. Rzygam już jak patrzę na ten budynek i na te wszystkie zasrane Lki.

07.12.2009
16:28
smile
[200]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

endrju - Patrząc po Twoim nastawieniu nie miałeś szans zdać. Oczywiście winę ponosi egzaminator : )?

W sumie może w takim razie to i lepiej że nie zdałeś : )

07.12.2009
16:34
[201]

JasterMereel [ Konsul ]

Dycu >> Nie liczy się podejście, tylko umiejętności. Ja też myślałem, że zdam co najmniej za 2 razem. Poza tym jest też dużo ludzi, którym niestety z nerwów nie wychodzi, ale gdy już zdadzą to jeżdżą lepiej od reszty ;p

07.12.2009
16:38
smile
[202]

LU2864J [ Konsul ]

Bywa tak że osoby które zdały prawo jazdy za pierwszym razem kompletnie nie nadają się do prowadzenia samochodu...

endrju nie martw sie ;D Ja też mam pierwszy raz za sobą, w następnym tygodniu moje drugie podejście ;)

07.12.2009
23:25
[203]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Witam.

Moglby ktos wyjasnic dlaczego tak jest ?
Z gory dziekuje.


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - |LoW|Snajper
07.12.2009
23:25
[204]

|LoW|Snajper [ Senator ]

i 2


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - |LoW|Snajper
07.12.2009
23:32
[205]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

[203] Bo 1) Wyjeżdża z osiedla, czyli z drogi podporządkowanej.
[204] Reguła prawej ręki. Jedynka ustępuje dwójce, bo ma ją po prawej, a trójka skręcając w lewo będzie miała jedynkę po prawej, więc ustępuje.

07.12.2009
23:32
[206]

frer [ God of Death ]

Co do [203] to dlatego, że pojazd 1 jest włączającym się do ruchu ze względu na wyjazd ze strefy zamieszkania (czy jakoś tak ten obszar z przekreślonego znaku się nazywa). Jako włączający się do ruchu automatycznie musi czekać aż przejadą wszyscy pozostali w ruchu się znajdujący.

Co do [204] to zauważ, że pojazd z naprzeciwka skręca (będzie miał pojazd 1 po prawej stronie). W przypadku równorzędnym pojazd jadący na wprost zawsze ma pierwszeństwo przed skręcającym w lewo.

LU2864J --> Bywa tak że osoby które zdały prawo jazdy za pierwszym razem kompletnie nie nadają się do prowadzenia samochodu...
Potwierdzam. Sam jestem tego przykładem. :D

07.12.2009
23:35
[207]

Regis [ ]

W pierwszym wypadku wyjezdzasz ze strefy o ograniczonym ruchu (czy jak sie to tam nazywa) - w domysle jest to droga osiedlowa, czy cos takiego, wiec ustepujesz.

W drugim wypadku nie wiem co wymaga wyjaśnienia? Pomijam oczywiście fakt, że sytuacja jest "patowa", bo każdy kogoś puszcza, ale gdyby skrzyżowanie było odpowiednio duże, to kolejność opuszczania skrzyżowania była by 2, 1, 3 (pomimo, że 3 wjedzie pierwszy).

08.12.2009
02:40
[208]

Revanisko [ Senator ]

Czy urząd informuje jakoś ,że prawko jest do odbioru?

Bo już troche mija ,a na stronie https://www.kierowca.pwpw.pl/ dalej nic :(

08.12.2009
07:56
[209]

Regis [ ]

W teorii tak, w praktyce nie zawsze. Dzwoń do nich i pytaj.

08.12.2009
09:23
[210]

frer [ God of Death ]

Stronka czasem jest aktualizowana z dużym opóźnieniem chyba. Jak ja miałem sprawy w toku dopiero przez 3-4 dni, to w urzędzie już prawko czekało na odebranie. Lepiej jednak dzwonić jak Regis radzi.

08.12.2009
09:36
[211]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Bywa tak że człowiek ma kutasa na czole. Jeśli nie zdałeś, a w szczególności jeśli nie zdałeś przez wymuszenie, to znaczy że nie umiesz prowadzić na tyle, aby prowadzić samodzielnie samochód. Mam dosyć słuchania że "Egzaminator był chujem, miałem zły dzień, aura była nie taka". Wszystko winne tylko nie kierowca, co ; )?

Regis - Sytuacja nie jest patowa. Standardowa sytuacja wykonalna w teorii, w praktyce niemożliwa. Teoretycznie samochód 3 powinien jechać na skrzyżowanie tak aby puścić za sobą 2-kę. Przejeżdża 2-ka, potem 1-ka, a na koniec 3-ka zjeżdża ze skrzyżowania.

08.12.2009
12:31
[212]

Regis [ ]

Dycu --> Patowa z punktu widzenia przepisów. Jeśli sugerować się tylko przepisami, to każdy by stał i czekał na kogoś ;) To, że jest to zupełnie oderwane od praktyki, to zupełnie inna bajka.

08.12.2009
14:27
[213]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Dzieki wielkie za poprzednie odpowiedzi.

A teraz dlaczego samochod 1 przejezdza ostatni ?


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - |LoW|Snajper
08.12.2009
14:31
[214]

Lucy_ [ Pretorianin ]

Pojazd szynowy, jakim jest tramwaj, ma pierwszenstwo chyba ze reguluja to znaki/sygnalizacja/etc. Pojazd 1-wszy musi tez przepuscic pojazd nr 2, gdyz ma go po swojej prawej stronie w trakcie wykonywania manewru skręcania (reguła prawej dłoni).

08.12.2009
14:38
[215]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Regis - A czasem nie jest według przepisów tak jak napisałem?

08.12.2009
14:42
[216]

Regis [ ]

A możesz - w myśl przepisów - wjechać na skrzyżowanie wiedząc, że nie zdołasz go opuścić? ;) Oczywiście przepisy przepisami, a zdrowy rozsądek to inna sprawa ;)

08.12.2009
14:44
[217]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Hmmm... No tak - ale pytania egzaminacyjne nie opierają się na zdrowym rozsądku, a na przepisach - więc w takim razie to pytanie jest zwyczajnie błędne.

08.12.2009
15:57
[218]

JasterMereel [ Konsul ]

Revanisko >> co do [208] - Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u mnie (w Gdańsku) to w ogóle nie odbierają telefonów ;p Możesz dzwonić przez 10min na 3 numery i nikt cholera słuchawki nie podniesie. A i co ciekawe, kolega wczoraj odebrał prawko i data wydania była 19 XI. Jak był ze mną 26 XI to jeszcze nie było, dopiero na stronce pojawiło się w ten poniedziałek.

08.12.2009
16:25
[219]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Dlaczego tak ?

Ja zaznaczylem odpowiedz C bo gdy zacznie skrecac to po prawej stronie nie ma nikogo.


Edit //

Juz chyba wiem dlaczego, czytajac poprzednie wyjasnienia teraz wpoilem sobie cos innego :/


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - |LoW|Snajper
08.12.2009
16:28
[220]

Glob3r [ Tots units fem força ]

MEtodę "gdy zacznie skręcać" można stosować tylko wtedy, gdy ktoś jedzie z naprzeciwka. W tym przypadku ma dwójkę po prawej stronie, więc ustępuje.

08.12.2009
16:31
[221]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Wiec co w takiej sytuacji ?


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - |LoW|Snajper
08.12.2009
16:33
smile
[222]

Regis [ ]

Dycu --> To zależy jak na to patrzeć - jeśli każdą z odpowiedzi traktujesz i rozpatrujesz osobno, to zawsze jesteś w stanie odpowiedzieć "tak" lub "nie". Podobnie, jeśli rozpatrujesz to wyłącznie z punktu widzenia reguły prawej strony, w oderwaniu od tego, czy da się tak pojechać jak ona mówi, czy nie ;) Natomiast na zdrowy rozsądek część z tych pytań nie ma dobrych odpowiedzi, albo te które są dobre wg. testów, są bez sensu ;)

Generalnie trzeba wykuć to jak traktować ten rodzaj pytań - tj. skupić się na traktowaniu każdej odpowiedzi z osobna, równocześnie rozpatrując tylko te samochody, które dotyczą danego podpunktu, a nie wszystkie i tylko pod kątem reguły prawej strony, bez zagłębiania się w "praktykę".

[221] W praktyce - pojedziesz na mijankę, albo ktoś kogoś puści. Ew. przy dużym skrzyżowaniu miniecie się na środku i dopiero skręcicie. A jak w teorii i w testach? Bez odpowiedzi ABC Ci nie powiem - bo nie wiem jakiej odpowiedzi oczekuje autor pytania :)

08.12.2009
16:44
smile
[223]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Regis - Tak, tak, Ja kułem pytania na pamięć - co widać po tym że dopiero teraz docierają do mnie ich absurdy. Po prostu zawsze tak jak wcześniej napisałem tłumaczyłem sobie jak według zasad powinno się zachować na takim skrzyżowaniu : )

08.12.2009
20:45
[224]

|LoW|Snajper [ Senator ]

Ehhh...

Pewnie sie kolejnej rzeczy dowiem ;d

Dlaczego wlasnie tak ? ->
Zasada prawej reki obowiazuje wiec dlaczego 1 nie jedzie pierwszy xd ?


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - |LoW|Snajper
08.12.2009
20:55
smile
[225]

Ace_2005 [ Bo tak! ]

|LoW|Snajper -> Po to są kierunki w aucie, ale tego też się dowiesz... :D Tak, ponieważ auto nr 2 skręca w prawo, a więc ma pierwszeństwo.

08.12.2009
20:59
[226]

|kszaq| [ Legend ]

Zasada prawej reki obowiazuje wiec dlaczego 1 nie jedzie pierwszy xd

No właśnie, obowiązuje regułą prawej ręki. W momencie skrętu samochód nr 2 jest po prawej stronie samochodu nr 1 i dlatego jedzie pierwszy.

11.12.2009
12:34
smile
[227]

żbike [ Generaďż˝ ]

Taaaaaaak nareszci udało mi się zdobyć upragnione prawko, dziś tj 11.12 09 o godzinie 8:36 po 25 minutach jazdy mój egzamin zakończył się oceną pozytywną he he. Jestem taki szczęśliwy że nie wiem. Ale powiem jedno egzamin na prawko to najgorszy egzamin jaki spotkał mnie w moim 23 letnim życiu. Matura i egzaminy na studiach to małe miki w porównaniu do tego stresu. Dobrze że mam to już za sobą, reszcie wam życzę powodzenia i nie martwcie się każdy z was zda.

12.12.2009
15:57
[228]

Selman [ Legend ]

(12/7/09) Prawo Jazdy:: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne.

(12/11/09) Prawo Jazdy do odbioru w Urzęd


zdałem w środę 02.12.. i pytanie czy w poniedziałek faktycznie będzie do odbioru? bo to czekanie już mnie roznosi:P

12.12.2009
16:17
smile
[229]

EspenLund [ Senator ]

16 grudzień, 7:50.
Godzina zero

12.12.2009
16:23
smile
[230]

Super Kotlet [ Schabowy ]

17 grudzień godzina 7:15 ;P Jestem dobrej myśli.

12.12.2009
16:27
[231]

|kszaq| [ Legend ]

i pytanie czy w poniedziałek faktycznie będzie do odbioru? bo to czekanie już mnie roznosi:P

Jeżeli pojawiła się informacja to prawo jazdy będzie do odbioru :)

12.12.2009
18:52
[232]

s1ntex [ Senator ]

17 grudzień, 14:30, podejście drugie.

13.12.2009
11:54
[233]

JasterMereel [ Konsul ]

Ehh, czy wam też na początku zwracali doświadczeni mniej lub bardziej kierowcy uwagę na wszystko ;d? Denerwuje mnie to, mama mówi, że za wcześnie zmieniam biegi, ciocia - że za późno. Obie są za to zgodne, że za wolno jeżdżę (chociaż i tak tam gdzie widzę, że można to jadę te 10 km/h więcej). Wiem, że wszyscy dookoła jeżdżą niepoprawnie, ale to nie znaczy, że tak też mam robić ;p Może jestem przeczulony, ale boję się, że mi zabiorą prawo jazdy i nawet się zbytnio nie nacieszę, więc staram się jeździć poprawnie.

13.12.2009
12:19
[234]

|kszaq| [ Legend ]

Na szczęście ja takiej sytuacji nie miałem tzn. nikt mnie nie poprawiał ewentualnie tata udzielił mi kilka dobrych rad ale to nie było poprawianie.

13.12.2009
12:32
smile
[235]

Regis [ ]

Dobra rada - na początku unikaj jezdzenia z czlonkami rodziny. Ja swoim po tygodniu powiedzialem, ze z nimi nie jezdze, bo chce miec w czasie jazdy spokoj ;D Tyle ze moglem to zrobic, bo mam swoje auto - jesli sam go nie masz, to albo naucz sie ignorowac te 'czepialskie' uwagi (szczegolnie irytuje mnie, kiedy ta sama osoba w dwoch podobnych sytuacjach mowi dwie rozne rzeczy, byle tylko Cie "poprawic" ;) ), albo unikaj wozenia familii ;)

13.12.2009
16:46
[236]

Mentor921 [ Konsul ]

Czy łysym, napakowanym dresom, łatwiej jest zdawać egzamin ? Jak oni to robią, że zdają, a na dodatek z tego co się orientuje to za 1 razem. Egzaminatorzy się ich boją ?

Czy mają rzeczywiście łatwiej ?

13.12.2009
16:49
smile
[237]

sebu9 [ O_o ]

Mentor - chyba nikt nie robił statystyk na ten temat. Może po prostu ludzie w dresach to luzaki (dresik nigdzie ich nie pije i nie uwiera) i podchodzą na pełnym luzie do wszystkich wyzwań :D

13.12.2009
16:51
smile
[238]

Łyczek [ Legend ]

Tak im jest łatwiej. Dokładnie to samo jest z blondynkami z wielkim biustem i dużym dekoltem.

14.12.2009
00:08
smile
[239]

tomecki91 [ Generaďż˝ ]

Mam pytanie. Za jutro zdaje egzamin teoretyczno-praktyczny na Radarowej i mam pytanie odnośnie jednego z zadań teoretycznych.

Po prawej stronie jest screen z poprawnymi odpowiedziami. Dlaczego jeżeli jest ustawiony znak pionowy o nakazie jazdy na wprost pytanie jest o skręcanie w prawo i w lewo ?

pozdrawiam


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - tomecki91
14.12.2009
00:21
smile
[240]

simson__ [ Forza Rossoneri ]

O ile dobrze pamiętam, to nie jest nakaz jazdy na wprost, tylko znak informujący o drodze jednokierunkowej, więc ze skrajnych pasów można skręcać

14.12.2009
00:25
smile
[241]

l3miq [ Konsul ]

To nie jest nakaz jazdy prosto. Życzę szczęścia na egzaminie, jeśli nawet znaków nie znasz to będziesz go dużo potrzebował.

14.12.2009
00:27
smile
[242]

tomecki91 [ Generaďż˝ ]

simson__ masz racje, pomyliłem znak "Nakaz jazdy prosto - C5" ze znakiem "Droga jednokierunkowa D3".

Dzięki :)

[edit] l3miq dzięki za szyderczość i ironię:) tego potrzebowałem. ;p

14.12.2009
02:44
[243]

paściak [ carpe diem ]

Ja mam pytanie: ile jest teraz pytan na tescie teoretycznym? Bo zdawalem troche dawno i nie wiem... Mam testy na kompie z 2008 roku i tam mam pytan 490 bodajze. Tyle powinno byc???

14.12.2009
14:47
smile
[244]

tomecki91 [ Generaďż˝ ]

Tak, coś koło 500 :)

14.12.2009
17:33
[245]

paściak [ carpe diem ]

Ale dokladnie moglby mi ktos powiedziec? To wazne troche :)

14.12.2009
17:44
[246]

s1ntex [ Senator ]

490.

14.12.2009
17:57
smile
[247]

siwCa [ Legend ]

paściak, 15 sek w googlach.



490 pytań.


[ed]
o fak, nie wiedziałem, że tak długo ta zakładka była otwarta :o

14.12.2009
21:02
smile
[248]

barosz00 [ Pretorianin ]

Dziś nastąpił najszczęśliwszy dzień w tym roku ;) Domyślacie się co mam na myśli ;P O 9;55 zdałem prawko :DD Można by rzec, że stałem się mężczyzną( w przenośni ofc.) bo nim już jestem( chyba? ;o)

Tak więc możecie sobie olać ten post :) Chciałem sie tylko pochwalić ;]

PS.

Za pierwszym!!!

14.12.2009
21:14
[249]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

tomecki - Tu się nie ma co śmiać, tylko dla własnego dobra lepiej wziąć w łapę tą książeczkę ze znakami i sobie na spokojnie przestudiowac, bo znaków podobnych/mylących się jest trochę i lepiej nie mieszać zakazu wjazdu z zakazem parkowania na ten przykład.

barosz - Gratz : )

14.12.2009
21:44
[250]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Zdaje sobie sprawę z debilizmu mojego pytania, ale wolę się upewnić.
Otóż jestem w takiej sytuacji, że nie mam jeszcze osiemnastki (za niecały miesiac), zapisałem się na kurs i powiedzmy, że teraz łapie mnie policja. Niby w godzinach 8-15 prawdopodobieństwo że mnie złapią na moim zadupiu to 1 na 1000, ale akurat będę miał pecha. :P

Jak to jest? Tylko 500zł w plecy, czy jeszcze jakieś konsekwencje z racji, iż jeszcze nie jestem pełnoletni i uczęszczam na kurs? Poprosiłbym o jakiś aktualny zapis prawny, bo tu jedni koledzy mają na to wyjebane i jeżdżą, inni straszą jakimś odroczeniem kursu na 3 lata, itd. Wszędzie gadają inaczej, a nikt nie jest pewny co pieprzy.

pozdro.

14.12.2009
21:52
[251]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

Hmm... ja tam nie wiem - wyczytalem tylko cos takiego:


ogolnie to polecam przeczytac caly ten watek, gdyz jest tam tez z Grudnia taka wypowiedz:


Pytanie: Mam ukończone 17 lat i jeźdżę motocyklem kwafikującym sie pod prawo jazdy kat."A", którego nie posiadam (nie mam żadnego prawka)
Odpowiedzi: 500zł mandatu, holowanie pojazdu, mandat 300zł dla osoby użyczającej pojazd. Dodatkowo Sąd Rodzinny może chcieć sprawdzić, czy nie masz objawów demoralizacji i może orzec zakaz prowadzenia pojazdów.

Jeszcze lepszy jest post ponizsz:

Jeżeli spowodujesz szkodę kierując bez uprawnień, to Fundusz Gwarancyjny pokryje szkodę a potem będzie się z Tobą sądził i żądał zwrotu. Osobiście znam taką kolizję, gdzie sprawca dostał mandat 500zł (za brak uprawnień), 300zł za kolizję i pikuś - 50000zł (słownie pięćdziesiąttysięcyzłotychzerogroszy) do zapłacenia Funduszowi.

14.12.2009
22:02
[252]

Dominik1991 [ Bezimienny ]

No płacisz tam te 500zł + na pewno masz zakaz prowadzenia pojazdów na określony tam jakiś czas + to ze samochód może zostać odholowany to kolejne koszty. Lepiej nie jeździć bez prawka nieważne ile by za to nie groziło. Nie masz uprawnień nie kierujesz proste.

14.12.2009
22:02
[253]

Kogee [ Kogi ]

Poczytaj


Zrób najpierw prawo jazdy albo trzymaj się daleko od ludzi, bo w taką pogodę możesz kogoś zabić i wkopać rodziców/właściciela samochodu/siebie w niezłe bagno swoją głupotą. Nie masz co uczyć się jeździć samemu na śliskich drogach.

14.12.2009
22:50
[254]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Rozumiem Wasze oburzenie, ale uprzedzałem.
Już mi się nie chce nawet tłumaczyć, że oprócz 4,5 wyjeżdżonych godzin z instruktorem nawet przez chwile nie kierowałem samochodem, ale praktycznie wszyscy jeżdżą czy to motorami powyżej 50cm, czy samochodami i liczą, że ich nie złapią. Po prostu chciałem być świadom konsekwencji, tyle.

Inna sprawa, że jeszcze nie słyszałem, żeby na mojej wsi, gdzie mieszka poniżej 100 osób (serio) i kończy się droga (dalej się nie dojedzie, chyba, że w las kamienistą drogą) kogoś zatrzymała policja, bo bywają może raz na miesiąc, lub w razie wezwań. Zresztą oni praktycznie jeżeli gdzieś stoją z lizakami, to wieczorem - większe prawdopodobieństwo że wpadnie ktoś pijany.

14.12.2009
23:20
[255]

Mraauuu [ Pretorianin ]

4.5 wyjeżdżonych godzin?

dziwnie trochę.

Sam jeździłem bez prawka, ale tylko na drodze do wsi, w której droga się kończy(zadupie straszliwe) i tylko po to by sobie poćwiczyć płynną jazdę przed kursem+ górka. Oczywiście zawsze z ojcem. Sam bym nawet nie chciał: ryzyko plus brak doświadczenia.

15.12.2009
11:19
smile
[256]

tomecki91 [ Generaďż˝ ]

Właśnie wróciłem z egzaminu. Zdałem za pierwszym razem w Warszawie na Radarowej. Jestem taki dumny ;p

15.12.2009
11:22
[257]

olcia2052 [ Centurion ]

ja zdawalam w zeszlym roku tez w taka pogode. zdalam za trzecim razem. wogole teraz tak ciekzko zdac prawko masakra. zycze powodzenia wszystkim zdajacym

15.12.2009
11:25
[258]

tomecki91 [ Generaďż˝ ]

Pogoda nie przeszkadza tak bardzo ;p nie było ślisko, egzaminator dosyć miły, a w samochodzie trząsłem się z nerwów i z zimna :P

15.12.2009
16:39
smile
[259]

barosz00 [ Pretorianin ]

Tomecki91-- do mnie sie czepial ze wycieraczki wlaczone mialem jak snieg padal ;/

Trzeba bylo sobie wlaczyc ogrzewanie tak jak ja ;] Dziwne ze ci szyba nie zamarzla ;PP

16.12.2009
21:38
[260]

EspenLund [ Senator ]

WORD Częstochowa.
Pierwsze podejście.
Wynik: Pozytywny.


Dziękuje :)

16.12.2009
21:50
[261]

s1ntex [ Senator ]

Gratulacje, jutro druga proba. :>

16.12.2009
22:05
[262]

EspenLund [ Senator ]

powodzenia!

17.12.2009
08:21
smile
[263]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

tomecki - A znaki już rozpoznajesz ; )?

maly - Jak człowiek jeździć nie umie, to wbrew pozorom szansa jest duża że zwyczajnie komuś krzywdę zrobi. Pal licho że Tobie się coś stanie, bo to specjalnie nikogo nie obchodzi, ale komuś krzywdę możesz zrobić.

barosz - To nie można włączać wycieraczek podczas opadów śniegu? : )

17.12.2009
09:15
smile
[264]

Super Kotlet [ Schabowy ]

PORD Gdańsk, podejście pierwsze, wynik egzaminu POZYTYWNY :D

17.12.2009
16:18
[265]

JasterMereel [ Konsul ]

Super Kotlet>> my się znamy?? Twój nick i termin egzaminu przypominają mi pewnego kolegę ;d Do jakiej szkoły chodzisz (o ile chodzisz)?

17.12.2009
20:39
smile
[266]

Super Kotlet [ Schabowy ]

JasterMereel - pewnie nie, bo mi Twój nick mówi tyle co nic ;)

17.12.2009
21:22
smile
[267]

s1ntex [ Senator ]

Niezdane, kretynski blad, nie ustąpiłem pierwszeństwa, bo myślalem, ze zdaze, bije sie po twarzy, no ale było-nie ma.

3cia próba - 15 styczen, 7:50, do nastepnego ;)

17.12.2009
21:37
[268]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

maly - Jak człowiek jeździć nie umie, to wbrew pozorom szansa jest duża że zwyczajnie komuś krzywdę zrobi. Pal licho że Tobie się coś stanie, bo to specjalnie nikogo nie obchodzi, ale komuś krzywdę możesz zrobić.

No i masz rację, bo ja nadal nie umiem jeździć. A przy takiej pogodzie jest jeszcze większa szansa, że spowoduję jakiś wypadek. Dziś miałem dwie godzinki jazdy i powiem tak szczerze, że jeszcze mi dużo brakuje do ogarnięcia tego wszystkiego. Jak to mówi mój instruktor: "jadę jak kuń z klapkami na oczach". Dopiero przejechane bodajże 6,5, więc jeszcze jest nadzieja.

Jednak nadal nie rozumiem waszego podejścia do zadanego przeze mnie pytania. Przecie ja tylko spytałem co mi grozi za jazdę bez prawka, nie pisałem, że jeżdżę/jeździłem. Troszkę na przyszłość bardziej po ludzku podchodźcie do takich pytań.
A tak na marginesie, ciekawe któremu z Was chciałoby się jeździć rowerem z 5km w jedną stronę po nieodśnieżonej drodze (po kostki śnieg), przy mrozie -15. No nie mówcie, że nie chcielibyście jak najszybciej przesiąść się w cieplutki samochód :)

pozdrawiam.

17.12.2009
21:55
smile
[269]

Shreddy [ Konsul ]

EspenLund--> na kurs też chodziłeś w Częstochowie? mógłbyś polecić jakąś szkołę? :) zapisuję się w styczniu i trzeba rozejrzeć się za czymś porządnym.

17.12.2009
23:24
[270]

DEXiu [ Senator ]

maly ==> 17 lat (a ściślej: zim) dawałeś radę bez swojego samochodu, więc niby czemu nagle miałoby się to zmienić? A pytanie, które zadałeś, nie należało do takich z gatunku "zadane ot tak z ciekawości", tylko ewidentnie na coś wskazywało.

17.12.2009
23:42
[271]

EspenLund [ Senator ]

Shreddy->

Uczyłem się u gościa z kłobucka, ale jeździłem cały czas po częstochowie.

Wojtek Krakowiak (609465683)

Dużo osób zdaje u niego za pierwszym, drugim razem.

18.12.2009
00:36
smile
[272]

tomecki91 [ Generaďż˝ ]

Tak, po egzaminie sobie wszystkie znaki na spokojnie przeczytałem (przejrzałem) :) Teraz mogę spokojnie czekać na wydanie dokumentu.

P.S. Szczerze obawiałem się, że nie zdam za pierwszym a tu psikus ;]. Nie wiem czego się bałem. =D

18.12.2009
08:10
[273]

LU2864J [ Konsul ]

Dzisiaj drugie podejście. Życzcie mi szerokiej drogi ;)

18.12.2009
09:10
[274]

EspenLund [ Senator ]

Szerokiej drogi |:)

18.12.2009
19:54
[275]

Bad Olo [ Stoprocent ]



Kursanci! Wolniej i ostrożniej! To się tylko wydaję, że mamy przed sobą czarny asfalt ;)

18.12.2009
20:09
[276]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

W zeszłym tygodniu zacząłem kurs :) Dopiero sześć godzin wykładów miałem, ale szybko zleci do końca całego kursu. Trzymajcie za mnie kciuki!

18.12.2009
20:20
[277]

olcia2052 [ Centurion ]

Mnie za pierwszym razem oblala ,,pani'' ktora wczesniej oblala chlopaka po czm zamienili sie miejscami i gdy wracali do Worda wydupila <za przeproszeniem> w tyl auta??? a taka osoba moze egzaminowac???? Dodam ze mnie oblala za to ze nie moglam wyjechcac ze skrzyzowania gdzie swiatlo mialam zielone, wjechalam na skrzyzowanie ale musialm ustapic tym z naprzeciwka i jak juz wszyscy przejchali < a na bank jechali juz na pomaranczowych>ci po bokach mieli juz zielone swiatlo no i klops!!!!! nie milam nawet szansy wyjechac!!!Ani tu na chama sie szybko wbic bo powie ze wymusialm.Na szczescie za trzecim podejscem sie udalo!!!!!!!

18.12.2009
22:24
[278]

E_G300 [ Damian ]

Ja jutro odbywam pierwsza jazdę :) uh
Mam nadzieje, że zdam za drugim razem

18.12.2009
22:45
smile
[279]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

fajnie się teraz jeździ aczkolwiek osobom egzaminowanym współczuję :)

kumpel ma egzamin 30 grudnia o 20:00 to dopiero jazda :D

18.12.2009
22:54
[280]

E_G300 [ Damian ]

współczujesz ? :P Ja tam jakoś wolę zdawać w zimie :))

19.12.2009
00:08
[281]

waslo [ Ajacieden ]

trochę lipa w taki mróz :)

19.12.2009
00:55
[282]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

E_G300 czemu? przecież jest dużo dużo trudniej :)

19.12.2009
00:58
[283]

Regis [ ]

Mi znajomy mówił, że zimą jest łatwiej, bo wszyscy dookoła jeżdżą znacznie wolniej ;)

19.12.2009
08:53
smile
[284]

E_G300 [ Damian ]

Mi znajomi i nawet sam instruktor mówił, że jest łatwiej i przynajmniej nauczę sie dobrze jeździć

19.12.2009
09:38
[285]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Baker - Łatwiej jest, jak się odpowiednio dobierze godziny zdawania to wyjeżdżasz, 20 minut w korku, parę manewrów (A że zimno, że lód, że śnieg, to i 20 na godzinę wolno Ci jechać), potem korek, znowu gdzieś się z niego wyrwiecie, parę manewrów i zdane.

Kwestia tego że bardzo łatwo wszystko ogarnąć, bo możesz jechać dużo, dużo wolniej niż te przepisowe 50. Jeśli ktoś mądry, to z tego skorzysta.

19.12.2009
10:33
[286]

EspenLund [ Senator ]

Zacząłem egzamin o 9.50, trochę padał śnieg ale nie było tragicznie. 10-15 minut na placu i wyjechałem na miasto. Prawie zero ruchu, jechałem sobie 40km/h (dostosowywałem prędkośc do warunków :) ). Tylko raz egzaminator kazał mi przyspieszyć do maksymalnej dozwolonej prędkości i zrobić hamowanie kontrolowane, miałem wyhamować obok wyznaczonego miejsca. Jak zobaczył że przestrzegam przepisów, płynnie prowadzę samochód i w ogóle "wiem o co kaman", to wziął mnie na strefy na chwilę i pojechaliśmy do WORDu. Jeździłem jakieś 35 minut, w porównaniu jak niektórych męczą to bardzo krótko.

PS. Nie było dużo pieszych, pewnie to mnie uratowało :) Sądzę że w lato bym miał trudniej zdać.

19.12.2009
22:59
smile
[287]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

w sumie się nad tym nie zastanawiałem, ale macie racje :)

21.12.2009
00:08
smile
[288]

Dr.Hemorten [ Junior ]

Cześć!

Mam pytanie, dlaczego pojazd 1 ma pierwszenstwo przed pojazdem 4 ?

Prosze o wyjasnienie :)


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - Dr.Hemorten
21.12.2009
00:10
[289]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Dr.Hemorten --> Bo na tym rondzie nie ma znaku "ustąp pierwszeństwa" na wjeździe, a 1 znajduje się po prawej stronie pojazdu 4.

21.12.2009
00:13
[290]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

Bo nie ma znaku ustąp pierwszeństwa przejazdu pod/nad znakiem informującym o ruchu okrężnym. W takiej sytuacji pierwszeństwo mają pojazdy wjeżdżające na rondo. Rzadko spotykany typ ronda w naszym kraju, w większości jest na odwrót, wjeżdżający ma ustąpić pierwszeństwa, ale wtedy jest o tym informowany odpowiednim znakiem.

27.12.2009
08:54
[291]

Mentor921 [ Konsul ]

W końcu idę jutro się zapisać na prawko. Uciekam przed vatem... Ale zakładając, że w tym roku nie będzie już żadnych wykładów, mam liczyć na to że będę już na nowych, czy starych zasadach ? Chodzi mi o egzamin teoretyczny i praktyczny ? Na stronie (Atut - Poznań) jest napisane że można zapisywać się do 31.12.09 ale nie jest napisane, jak będzie się egzaminowanym.

I jeszcze pytanie odnośnie egzaminu teoretycznego. Kiedy mój kumpel zdawał na B1, miał książeczkę z wszystkimi pytaniami i miało być wylosowanych potem te 18 czy 20. Czy tak samo jest na B ?

27.12.2009
09:06
[292]

Piotrek.K [ ... broken ... ]

>>> Mentor921
Co do pierwszego to nie wiem, natomiast w drugim przypadku jak najbardziej tak. Jest ksiazeczka z 490pytaniami. Wystarczy wykuc i wio... Choc nie wierz tym, ktorzy mowia, ze sa wszystkie pytania ;). Ja mialem jedno lub dwa, ktorych nie bylo, a ksiazeczke kupowalem na 2 miechy przed egzaminem ;P

Do nauki polecam to: - swietnie wszystko wytlumaczone :)

27.12.2009
09:19
[293]

Mentor921 [ Konsul ]

Co prawda jestem wzrokowcem, ale ilość 490 pytań trochę mnie przytłacza :P Generalnie przeanalizuje wszystko by posiadać jednak jakąś tam wiedzę, bo potem na jazdach będzie krach. W każdym razie jutro będę dzwonił do tej szkoły i się wszystkiego dowiem, no i na pewno zapiszę się już.

Cena 1239 już z badaniami lekarskimi, 32 h jazd + 6 godzin do wyjeżdżenia audi TT lub BMW Z4.

Jeśli ktoś zainteresowany http ://www.atut.poznan.pl/i ndex.php3

27.12.2009
11:51
[294]

JasterMereel [ Konsul ]

Cena 1239 już z badaniami lekarskimi, 32 h jazd + 6 godzin do wyjeżdżenia audi TT lub BMW Z4.
Co??! Nigdy o czymś takim nie słyszałem ;p
Teraz w Gdańsku u Śmiarowskiego jest chyba najtaniej, ~990 zł kosztuje. Ja za naukę płaciłem 1350. Licząc, pod warunkiem, że się zda za pierwszym razem, wyszło mi jakieś 1700 zł ;p Zdzierstwo jak cholera z tym prawkiem, dobrze, że już mam za sobą.

27.12.2009
12:03
[295]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

+ 6 godzin do wyjeżdżenia audi TT lub BMW Z4.

To tak żeby ściągnąć klienta marchewką, czy ma to jakiś głębszy sens?

27.12.2009
12:07
[296]

kubinho12 [ Gooner ]

Raczej to pierwsze, bo w Lublinie też jest taka jedna szkoła co oferuje TTkę, niewiele z tego pożytku tak naprawdę, bo jeżdżenie po mieście i tak wiadomo jak wygląda. Jednak dzięki temu można się dowiedzieć, że ta szkoła to jakiś pewnie większy ośrodek, czyli automatycznie ja bym takową odrzucił. Pełno klientów, mało zainteresowania kursantami, olewanie wszystkiego, zdecydowanie jestem za mniejszymi ośrodkami skupiającymi się na jeździe, nie na marketingu.

Mówię z doświadczenia, bo widzę jak ja zdałem, a jak kumple uczący się właśnie w tej szkole co oferowała TTkę (jeden z nich zdał za 7, a drugi 5 i ciągle zdaje :P). Przypadek? Zresztą sami wspominali, że beznadziejnie jest. Wiadomo, może to jednak nie wyglądałoby tak źle w tym przypadku, ale ja bym nie polecał, nawet na odległość.

27.12.2009
12:10
smile
[297]

LU2864J [ Konsul ]

Jest w Lublinie właśnie taka TT. Chociaż dawno jej już nie widziałem. A w dodatku trzeba dopłacić sporą sumkę pieniędzy aby taka pośmigać. Bezsens...

27.12.2009
16:42
[298]

Mentor921 [ Konsul ]

Jest to najnormalniejsza opcja i każdy może wybrać. Często widzę właśnie w/w auta na drogach. Moi znajomi też tym jeździli. Odsyłam do strony wyżej.

ps. jest to najlepsza szkoła w Poznaniu, z tym że najdroższa.

EDIT.
uważasz że zdawanie za 7 razem to aż taka wina szkoły ?Z danych statystycznych ta do której idę ma bardzo ładną zdawalność( kat B). 5/7 z ostatnich danych.

27.12.2009
17:07
[299]

Emil22 [ Generaďż˝ ]

+ 6 godzin do wyjeżdżenia audi TT lub BMW Z4.

To tak żeby ściągnąć klienta marchewką, czy ma to jakiś głębszy sens?


Ano niestety nie ma to sensu.Jakos nie uwazam, zeby ludzie ktorzy spedzili za kierownica lekko ponad dwadziescia godzin jezdzili takimi samochodami do ktorych uwazam nieco umiejetnosci miec trzeba.Niech sie najpierw toyota dobrze naucza jezdzic.

27.12.2009
19:29
[300]

|kszaq| [ Legend ]

Teraz w Gdańsku u Śmiarowskiego jest chyba najtaniej, ~990 zł kosztuje.

Teraz za kurs trzeba zapłacić (kat. B) 1190 zł.

28.12.2009
15:59
[301]

Mentor921 [ Konsul ]

Stało się. Oficjalnie jestem kursantem i 4 stycznia mam pierwszy wykład. Zapewne będę odwiedzał ten wątek wcześniej z licznymi pytaniami z zakresu teorii :]

Jak już pisałem. Atut w Poznaniu.

1239zł. Nie będzie mnie państwo okradało vatem.

PS. Mimo wykładów i jazd dopiero w nowym roku ( wtedy kiedy zmieniają się przepisy ), ja jestem na starych.

28.12.2009
16:43
[302]

Mentor921 [ Konsul ]

Dlaczego kierowca 1 przejeżdża pierwszy ? Nie ustępuje tramwajowi ? Nie jest on ( tramwaj ) uprzywilejowany ?


Prawo Jazdy - Wątek Seryjny, cz. 15 - Mentor921
28.12.2009
16:50
[303]

frer [ God of Death ]

Mentor921 --> To jest jedyny wyjątek w przypadku tramwaju. Jeśli jest sygnalizacja świetlna i oba pojazdy mają zielone, to skręcający tramwaj musi ustąpić pierwszeństwa jadącemu na wprost w tej sytuacji. W praktyce czegoś takiego chyba się nie spotyka.

28.12.2009
16:53
[304]

Łyczek [ Legend ]

Tak jak napisał frer, w tej sytuacji tramwaj jest traktowany jak zwykły pojazd.

28.12.2009
16:59
[305]

Mentor921 [ Konsul ]

Czyli tramwaj musi być naprzeciw, z sygnalizcją świetlną tak (zamiarem skrętu + syngnlizacją w postaci świateł drogowych ) ?

28.12.2009
17:17
[306]

frer [ God of Death ]

Mentor921 --> Niekoniecznie naprzeciw. Gdyby w tej sytuacji tramwaj skręcał w lewo (oczywiście gdyby były tam tory), a 3 jechał na wprost, to też tramwaj musiałby ustąpić pierwszeństwa.

28.12.2009
18:37
[307]

Bakermistrzu [ Pretorianin ]

nowy wątek: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9840344&N=1

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.