GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jestem samarytaninem czy frajerem ?

21.12.2002
13:12
smile
[1]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Jestem samarytaninem czy frajerem ?

Dzisiaj gdy robiłem zakupy podczas odbierania od sprzedawczyni kolejnych towarów spożywczych , podszedł do mnie jakiś facet w średnim wieku i zapytał przygnebionym głosem czy bym nie kupił kostki masła lub margaryny dla bezdomnego . Bez chwili zastanowienia powiedziałem do sprzedawczyni ,aby podała mi jakieś masło . Podała oczywiście nie zwykłe ale extra . Dałem facetowi ten podziękował i pożyczył mi wesołych i szcześliwych świąt .

Niby nic , wartość kostki masła nie przekracza opłaty za godzinę na impulsach w internecie . Ale . Jestem z zasady ostrożny i czujny i ten głos rozsądku zaczął mnie nękać . A może facet miał kupić masło , kupił sobie piwo i zabrakło mu na masło , więc naciągnął frajera i teraz się bucha w rękaw . A może to przestępca , któremu nie chce się chodzić na teraz włamy bo jest zimno . Ja kupiłem mu masło , ktoś inny jajka , jeszcze inny chleb .

Targała mną kłótnia sprzecznych myśli , lecz przeważa ta opcja , że kupiłem mu coś do jedzenia , a nie dałem mu pieniądze na pierochy czy browara . Myślę , że gdyby podobna sytuacja przydarzyła się jeszcze raz postąpiłbym tak samo . Może i facet kłamał , mówiąc , że jest bezdomny , ale przez chwilę pomyslałem , że ja mam jednak dom i nie muszę prosić nikogo o masło . Niech was nie zmylą pozory , na codzień nie jestem matką Teresą . ( może to święta tak na mnie wpłynęły )

Zbiedniałem o 3 zł , ale mam odczucie że wzbogaciłem się o coś , czego nie potrafię wyrazić .

Pozdrawiam i życzę wszystkim szczęśliwych Świąt .

21.12.2002
13:15
smile
[2]

banan [ Leniwiec Pospolity ]

Grunt ze ktos cos zje z tej okazji - a nie pojdzie to na polskie paliwo dla szarego czlowieka...

21.12.2002
13:16
[3]

Vasago [ spamer ]

A moze byl wspolwlascicielem tego sklepu? Za piec minut odda maslo i poprosi o nie kogos innego-czysty zysk ;)
A tak powaznie,pomogles czlowiekowi.Przeciez nie chodzi zebrac bo akurat zbiera na 20 calowe OZ-ety do swojego Porsche.

21.12.2002
13:17
smile
[4]

The Punisher [ Chor��y ]

Naiwniak .

21.12.2002
13:23
[5]

Father Michael [ Padre ]

Lupus -> stary, nekac Cie sumienie mogloby najwyzej gdyby gosc Cie poprosil o kase. Nigdy nie wiadomo co z nia zrobi. Ale jak mu kupiles jedzenie to raczej chodzilo mu wlasnie o nie. Moje zdanie: postapiles dobrze.

21.12.2002
13:25
[6]

Father Michael [ Padre ]

He, he, ale pamietam jak kiedys do mnie podszedl koles i mowi, ze z kumplem wyszli wlasnie z wiezienia i chca sobie kupic "normalne, polskie wino" :)

21.12.2002
13:26
smile
[7]

BarD [ Leningrad Cowboy ]

Ja uczynilbym idenycznie.

21.12.2002
13:28
[8]

harakiri [ Konsul ]

A moze to byl ten slawny, maslany przestepca ktory w wielu miastach polski naciaga ludzi na kupno masla, zeby zgromadzic go bardzo duzo, a potem wypuscic to wszystko na rynek po niskich cenach, czym chce doprowadzic do zalamania maslanego rynku, doprowadzic do spadku wartosci masla, a tym samym wzrost sprzedazy margaryny i spadek zawartosci masla w masle?

21.12.2002
13:42
[9]

Fett [ Avatar ]

po 1) nie wiedziałem ze masło jest tak drogie ;)
po 2) czemu akurat masło? Chyba nie chciał go zjesc bez niczego :|

21.12.2002
13:47
[10]

Duke [ Generaďż˝ ]

gdyby facet naprawde nie mial co zjesc poprosil by sie o chleb bo maslo potrzebne jest tylko do smaku a nie do przezycia, smutna prawda jest taka ze najprawdopodobniej zostales naciagniety, byc moze facet dostal od zony na maslo a wolal sobie piwko kupic...

21.12.2002
13:50
smile
[11]

następny [ Rekrut ]

hehe

21.12.2002
13:56
[12]

Michmax [ ------ ]

A może chleb już miał tylko nie miał masła?

21.12.2002
14:00
[13]

Pinezka [ Chor��y ]

Kilka dni temu siedziałam na dworcu czekając na autobus. Od ławki do ławki podchodził młody chlopak, z daleka było widać, że ćpun. Też nie jestem Matką Teresą z Kalkuty i najczęściej mówię po prostu - NIE. Podszedł do mnie i poprosił o 3 złote do biletu i to była chwila, moment. Wiedziałam, że tu nie chodzi o żaden bilet ale on miał łzy w oczach i cos tak smutnego w wyrazie twarzy, że dałam mu te parę złotych. Złamałam swoje zasady i powiem Wam, że wcale tego nie żałowałam. Jesteśmy tylko ludżmi, nie kierujemy sie cały czas rozsądkiem i wyrachowaniem tylko czasem po prostu odzywają się w nas NORMALNE LUDZKIE ODRUCHY. Pozdrawiam

21.12.2002
14:05
[14]

Arahno [ Senator ]

Powiem tylko jedno: z cala pewnoscia postapilbym tak samo.

21.12.2002
14:18
smile
[15]

Duke [ Generaďż˝ ]

to ja powiem historie ktora moj dziadek niedawno doswiadczyl:do dzwi mojego dziadka zadzwonilo dwoje dzieci chlopczyk i dziewczynka, powiedzieli ze sa glodne i chcialy by cos do jedzenia, dziadek nie mial akurat w lodowce nic co mogl by im dac wiec dal im pieniadze, dzieci podziekowaly poszly, wszystko bylo by ok gdyby nie to ze za kilka dni te same dzieci zadzwonily i znowu prosily o cos do jedzenia, tym razem dziadek dal im ladnie zapakowaną swieza szynke i kielbase dzieci podziekowaly i poszly, ale gdy dziadek spojzal przez okno to zauwazyl ze po wyjsciu dzieci te nie mialy juz siatki ktara im dal, szybko wyszedl na klatke schodowa i zobaczyl ze siatka lezy w rogu pod scianą, jedzenie w siatce nie bylo nawet rozpakowane...

21.12.2002
14:27
smile
[16]

BLADE22 [ Krew Śmierci ]

Lupus ----> uwazam że postapiłeś tak jak powinien postąpić każdy szanujący godność ludzką człowiek.Postąpił bym tak samo.
Przecież taki człowiek musiał naruszyć swoją godność żebrząc. I dlatego wydaje mi się, że miał ważny powód aby to zrobić. A w końcu zbliżają się Święta i możliwe że jego rodzina jest biedna ( wiecie przecież jak teraz jest w Polsce " bida aż piszczy" ) dlatego potrzebuje czegoś więcej niż suchego chleba i zimnej wody.

Po za tym jak zjedzą masło do będzie im cieplej, gdyż przybędzie im nieco tkanki tłuszczowej. Co nie ?

21.12.2002
14:28
smile
[17]

Arahno [ Senator ]

Hmm.. teraz sobie przypomnialem, ze moj dziadek tez mial niemila przygode z, ze tak powiem dosadnie, zebrakami. Dwojka dzieci, dwaj chlopacy - nie wiem, moze po 14 lat, zapukali do drzwi. Moj dziadek byl w garazu, w domu bylem tylko ja i babcia, z czego ja ogladalem telewizje, gdyz bylem z deczka chory i lezalem.

Jeden z chlopakow zapytal sprytnie [dlaczego - zaraz wszystko wyjasnie], ale i grzecznie, czy nie ma pani jakis drobnych. Wiec moja babcia idzie do kuchni, i wyciaga z portmonetki kilka zlotych po czym daje je chlopakom [a oni tylko w drzwiach sie wychylaja i lampią].

Oni na to bardzo dziekuja, jednak pytaja sie, czy nie ma jakiejs szklanki wody, albo czegos, bo dawno nic nie pili. Wiec moja babcia o dobrym sercu idzie do pokoju, a oni czmych do kuchni wyciagaja portmonetke i fruuuu... uciekaja - i tyle po nich bylo.

I powiedzcie mi teraz jak mozna ufac takim ludziom? Smarkacze glupi przyjda i juz by krasc chcialy. I tak to pozniej jest - ma sie doswiadczenie z takimi gowniarzami, to sie juz pozniej nie ufa tym, ktorzy naprawde nie maja zlych zamiarow i sa naprawde potrzebujacy. Ech, szkoda gadac...

PieSek: wspomne jeszcze, ze w portmonetce zostalo tylko 20 groszy, wiec duzej straty nie bylo, ale wiadomo - nie o straty chodzi a o 'uprzedzenie' pozniesze do takich ludzi..

21.12.2002
15:09
smile
[18]

Soulcatcher [ Prefekt ]

Lupus --> bardzo dobrze zrobiłeś, moja uwaga jest tylko taka że ja np. sam wybieram ludzi którym daję prezenty. Nie daję tym co zaczepiają na ulicach. Ostatnio dałem 100 PLN facetowi który karmił i poił śpiących na dworcu i też mi z tym dobrze

21.12.2002
15:18
smile
[19]

massca [ ]

ja mialem ostatnio inna "przygode".

kupowalem cos w kerfuże w warszawie i do zakupow dorzucilem butelke cocacoli.
pani przy kasie - na oko kolo 50tki, smutne, spracowane spojrzenie, ale mimo tego usmiech na twarzy - skasowala wszystko i biorac do reki butelke zapytala czy zbieram punkty. w pierwszej chwili nie zatrybilem o co chodzi, ale przypomnialem sobie ze jest jakas promocja gdzie dostaje sie pluszowe misie za naklejki z butelek. powiedziale ze oczywiscie, nie, prosze bardzo, pani wyjela male nozyczki i wyciela sobie kupon.

zrobilo mi sie jej cholernie zal, bo siedzi caly dzien na tej kasie, dostaje pewnie jakies pare marnych baniek, na dodatek patrzy ile ludzie zostawiaja tam hajsu i co z tego marketu wynosza przed swietami a ona pewnie zbiera te kupony, zeby miec dac co dzieciom pod choinke, w dodatku nie wiem czy nie ryzukuje utraty i tak ch*jowej pracy...

... zebracy, cpuny na dworcach i inne takie postacie juz na mnie nie robia wrazenia - a wtedy az mnie cos za gardlo scisnelo...

21.12.2002
15:22
smile
[20]

Ikari [ Konsul ]

Lupus---> Mi sie wydaje że słusznie postapiłeś. Sam nie wiem jak bym postąpił w podobnej lub takiej samej sytuacji.

21.12.2002
15:46
smile
[21]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Soulcatcher > Prefekt to prefekt (Garden to Garden ). Ja najwiecej dałem 50 zł i to na konkretny cel , rehabilitację syna mojego znajomego ,Kamila K. który wskutek skoku do wody uszkodził sobie rdzeń kręgowy . Olsztyniacy wiedzą o kogo chodzi .

massca > na mnie też nie robią wrażenia szwendacy dworcowi , którym akurat zabrakło 2 zł na bilet do domu a wczesniej ich okradli . Mój ojciec proponuje im , aby poszedł do kasy kupił bilet a on przy nim dołoży brakujacą kwotę . Żaden na to nie poszedł .

Ten mój ostatni maślarz , tylko poprosił dajac mi wybór margarynę albo masło . Gdyby chciał kawior do chleba lub łososia to bym sie chyba na taka propozycje usztywnił . Lepszy jest chyba chleb z poślizgiem . Suchy smakuje koniam i kaczkom w parku .

Cieszę się , że większość w tym topicu ma podobną opinię . To rzadko się zdarza .

22.12.2002
20:05
[22]

MaciekJ [ Pretorianin ]

Widze ze na tym forum sa jacys dobrzy ludzie.
Lupus- Dobrze zrobiles, nie wiadomo co on z tym zrobi, licza sie twoje checi.
Soulcatcher- Podziwiam cie :)

22.12.2002
20:48
smile
[23]

Mrooofka [ because I want it ]

Wzruszyłam się Lupus...chlip..A ta poważnie to nie wiem czy postąpiłabym tak samo. Jak znam siebie to bym sie przestraszyła tego faceta i bym uciekła. Pomyślałabym pewnie, ze jakiś gwałciciel. Jak idę czasami w nocy i widzę ,że ktoś za mną idzie to od razu mi się wydaje, że od razu jakiś przestępca... Wiem, ze nie nalezy oceniać ludzi po pozorach ale tak już mam... Pozdroofka i wesołych świąt !!!

22.12.2002
20:57
[24]

hoop-kola [ Pretorianin ]

zdażyło mi sie kiedyś dać babci klozetowej 10 zł.....zdażają mi sie czasami takie akcje, w końcu jak ktoś pracuje w kiblu to nie ma za wesoło prawda.

22.12.2002
20:59
smile
[25]

Baller [ Centurion ]

Łał, Lupus... tez tak bym postąpił na Twoim miejscu :)

22.12.2002
21:04
[26]

javorek [ Centurion ]

jeżeli chodi o zadane przez ciebie pytanie jestes samrytaninem i zarazem frajerem ponieważ kupiłeś to masło ale może dla nie tak bardzo potrzebującego człeka liczą się dobre intencje

22.12.2002
21:50
[27]

Beren [ Senator ]

Nie jestem pewien, jak postapilbym w podobnej sytuacji, ale... maslo to nie jest produkt, ktorego oczekuja bezdomni... co innego jak by poprosil o chleb/mleko/wode itp...

22.12.2002
22:16
smile
[28]

volvo95 [ Legend ]

Koleś kupił browara , a że mu brakło kasy to poprosił Ciebie żebyś mu je kupił .Bo jakby wrócił do domu bez masła to prawdopodobnie żona by go zabiła .Potem poszła by siedzieć do wiezienia za zabójstwo a jej trójka dzieci poszłaby do sierocińca.Potem wyrośli by z nich przestępcy, rządni krwi (to mają po matce) alkoholicy (to po ojcu).Reasumując właśnie uratowałeś kilka osób przed śmiercią :)

22.12.2002
22:55
[29]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

W nawiązaniu do tematu , to uświadomiłem sobie jeszcze jedną rzecz . W tym roku w Olsztynie nie widziałem żebrzących Rumunek z małymi dziećmi . Poprzedniej zimy siedząca na tekturze Rumunka z maluchem z przymarzniętymi gilami , była tu zjawiskiem normalnym , a bardzo długiego czasu nie widziałem ani jednej . Jakie mogą być powody ?

a- zwątpiły , bo ludzie im nic nie dawali i wróciły do Rumunii
b- tyle już nazbierały , że wyjechały aby rozpocząć konsumpcję dóbr
c- skończyły im się wizy i wyjechały
d- zostały deportowane
e- dostosowując się do przemian ekonomicznych dokonały transformacji branżowej
f- przeniosły się do Waszych miejscowości


Podkreślam , że ten post nie ma na celu obrażanie czy dyskryminowanie obywateli rumuńskich , a jedynie stanowi zasygnalizowanie pewnego problemu społecznego .

23.12.2002
00:31
[30]

Colonel_CoBrA [ Konsul ]

Witam

Postąpiłeś dobrze kupując mu to masło, 3 zł to dużo nie jest, ale liczy się to, że człowiek wie, że jeszcze do reszty nie stał się nieczułym draniem. Taka wiedza jest dużo warta...

Co do nie dawania kasy żebrzącym:
-nie dawać dzieciom, prawie zawsze uważają one to za dobry sposób na zarabianie i raczej nigdy nie są potrzebujące
-nie dawać Rumunom i temu podobnym kobietom, fakt jest taki, że nie na jedzenie tylko na alkochol dla męża zbierają, który je najprawdopodobniej pobije czy coś przyniosą czy nie
-nie dawać kasy żulom i temu podobnym, no chyba, że złotówkę aby nie musieć iść do dentysty jak jest ich kilku (czy ludzie są w pobliżu czy nie to obojętne i tak nie zareagują, bo się boją)

A teraz odwrotnie:
-dać jedzenie jak o nie proszą, ale nic wykwintnego i nie w dużych ilościach, bo nie wiadomo co z tym zrobią, a jak głodny to najprawdopodobniej zje część przynajmniej na miejscu
-nie pozwolić się zaprowadzić takiemu do sklepu, aby kupić mu coś do jedzenia, który to sklep jest gdzieś za rogiem, najlepiej jeszcze jak tam ludzi nie ma i ciemno tam jest... zgadnijcie dlaczego? (chodzi mi wieczorem i o nocne sklepy)
-jak uczciwie prosi na piwo to 50gr można mu dać;-) Za tą uczciwość właśnie - rzadko spotykana;-)
-jak prosi aby mu dać na jedzenie, a sklep w poblirzu lub masz kanapki to zaproponuj jedzenie a nie pieniądze, zazwyczaj odchodzą;-)
-jak prosi o jedzenie które masz przy sobie lub wtedy jak kupujesz jedzenie to ZAWSZE mu daj bo o jedzenie mu chodzi, a dlaczego to jego prywatna sprawa i pewnie nie jest z tego powodu, że prosi szczęśliwy

Mam nadzieję, że te moje zasady trochę ci w głowie rozjaśniły;-)
I jasność na Niego spłynęła;-)))

Pozdrawiam
Avatar (alias Colonel CoBrA)

23.12.2002
00:47
smile
[31]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.
Lupus-----> zrobiłeś dobrze. Przynajmniej miałeś dobre intencje. Pomogłeś potrzebującemu - i tylko to sie liczy. Co ten potrzebujący zrobi z pomocą od Ciebie to już jego sprawa. Wątpliwości zawsze są - zwłaszcza, że pewnie każdy z nas spotkał się z próbą wyłudzenia pieniędzy na alkohol lub narkotyki pod przykryką smutnej miny, zaniedbanego wyglądu i płaczliwego głosu - "nie mam co jeść". Takie sytuacje się zdarzają.
Mój brat miał podobne zdarzenie, ale o innym finale. Podszedł do niego "bezdomny" i porosił o 5zł na bułki. Braciak dał mu te pieniądze i jak mi potem opowiadał po jakiejś minucie pomyślał, że zafundował gościowi godzinkę w krainie snów po spożyciu wina marki wino. Ale nie. Gość po 10 min wrócił do hali dworca z bułkami i obdarował nimi wszystkich swoich bezdomnych kolegów. Takie sytuacje też się zdarzają, ale niezwykle rzadko.
Ludzie czasami potrafią być fałszywi - i dlatego nasz wątpliwości.

23.12.2002
01:36
[32]

Jan Radomski [ Konsul ]

Ja kiedyś dałem takiemu jakiemuś 23 letniemu facetowi 1,50 zł ( nie ja, moja siostra ). Po chwili poszedłem do sklepu, a on kupował trzy bułki...

23.12.2002
04:39
[33]

Rendar [ Senator ]

To róznie bywa. Nigdy nie masz pewności czy Cię ktoś nie robi w konia. Kiedyś pod blokiem chodziło dwóch gości i zbierali na jedzenie. Ludzie dali im troche kasy, a pół godziny później widziałem osobiście jak kupowali tanie wińsko.

Inny przykład - odwrotny to taki, że mój przyjaciel pojechał służbowo do Office Depot (Wawa) i tam spotkał jakiegoś młodego chłopaka z bodajże okolic Śląska, któremu nawaliło auto (też firmowe). Gościo brakowało 7zeta do części, ale nie chcieli mu jej sprzedać. Podszedł więc do mojego kolesia i zapytał czy mu nie pożyczy tej kasy. Mój koleś dał mu 10, bo mu go się żal zrobiło. Facet bardzo podziękował, zapisał sobie adres mojego kolesia i pojechał.
Wyobraźcie sobie, że zjawił się 2 dni później z kasą! Przejechał specjalnie ponad 300 km żeby oddać 10 zeta....

23.12.2002
18:23
[34]

kapral [ Konsul ]

Cóż ja kiedyś miałem ekstremalny przypadek, to było w 3 roku mojej słuzby, miałem świeżo dwie bele i służyłem w "kuźni generałów"(tego stopnia chyba się nie dosłuże), akurat jechałem do domu na przepustke, były święta wielkanocne, wsiadam do GAZa, a tu na tylnim siedzeniu jakiś facet ze stopniem starszego szeregowego z oznakowaniem których nigdy nie widzałem(dopiero w 1996 udało mi sie tą jednostke zidentyfkować). koleś był troche pobity, brudny i zmęczny, Na poczatku błagał mnie abym go nie wydał nkomu, gówno go obchodziło że kapralem byłem, ale facet miął taki ból w oczach że sie ugięłem(wtedy wydalenie ze służby mi za to groziło), potem z płacze w oczach mówi mi że od 2 lat rodziny nie widział i że jest głodny, no to dałem mu sie napic i troche chleba mu dałem, o nic nie pytałem, zdawałem chyba sobie sprawe że to jakis komandos i go szukają, a jak go znajda to mgą go zabić. Ale o gtym dowiedziałem sie o wiele później. Wysadziłem gościa w małej wiosce 200km na południe od tomaszowa mazowieckiego, a on pobiegł dalej. Facet z tego co sie dowiedziałem był z "pomorskich rzeźników" jak na nich wtedy mówili i był komandosem superelitarnej jednostki poiwtrzno-sturmowej, a ja chyba mu uratowałem życie, chociaz nie wiem na jak długo. I dobrze mi z tym było, nie sądziłem że wbędąc LWP moge zrobić coś dobrego.

23.12.2002
18:25
smile
[35]

Baller [ Centurion ]

ani frajerem ani samarytaninem nie jesteś... jesteś... dobrodusznym człowiekiem ;)))))))

23.12.2002
18:42
[36]

mysiek [ @#[email protected]# ]

Myślę że Baller ma rację , a po za tym nie wiadomo czy ten facet jest uczciwy ale to nie my będziemy go z tego rozliczać !
WESOŁYCH ŚWIĄT:-)

31.12.2002
10:38
[37]

Elvernon [ Legionista ]

Baller <----- Zakładajac ze ten gosc nie byl jakims oszustem. Ale sam gest ze to zrobil i ze mial dobre intencjewystarcza aby nie przejmowac sie takimi szczegolamy apropo . . .
SZAMPANSKIEGO NOWEGO ROKU, DOBREJ ZABAWY I POMYSLNOSCI:-) !

31.12.2002
11:22
[38]

Rah V. Gelert [ Generaďż˝ ]

Nigdy nie wiadomo czy jak ktos nas prosi o pomoc, to nas nie naciaga. Ale lepiej pomoc, nawet jesli damy sie temu komus "zrobic w frajera" niz miec wyrzuty sumienia, ze komus nie pomoglismy. Choc ostroznosci tez nigdy nie za wiele :)

pozdrawiam wszystkich i... Samego dobrego w Nowym Roku, abysmy i dawali dobro i je otrzymywali :)

31.12.2002
22:14
[39]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Dziękuję wszystkim za wypowiedź w tym watku , pozdrawiam i życzę wszystkim szcześliwego Nowego Romu , a byscie nigdy nie musieli nigdy nikogo prosić o jedzenie .

31.12.2002
22:33
smile
[40]

HerbatNick [ Chor��y ]

Wracajac jeszcze do kwestii "Rumunow"...a czy zdazylo wam sie zeby to oni dolozyli wam na wino? -> mi tak .

03.01.2003
20:08
[41]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

HerbatNick - ale wino to chyba nie jedzenie .

03.01.2003
20:54
smile
[42]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

Postąpiłes słusznie, też bym tak postąpił

03.01.2003
20:54
[43]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

Postąpiłes słusznie, też bym tak postąpił

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.