syn [ Legionista ]
O pomyłkach Bożych
Czy Bóg może się pomylić ?
To bardzo ciekawe pytanie na które trudno znaleźć odpowiedzieć.
W skrócie, znalazłem dość ciekawy artykuł:
Bóg stworzył człowieka na swój obraz, ale stworzył go jako stworzenie Boże zdolne do miłości, do przebaczania. Nie stworzył więc człowieka jako złego tylko dobrego. Nie dał jednak człowiekowi natury Boga, nie dał człowiekowi władzy takiej jaką sam posiada, a więc oczekuje posłuszeństwa człowieka.
Człowiek jest grzeszny, ale po przez swoje nieposłuszeństwo Bogu, gdyż grzech jest sprzeciwieniem się woli Bożej. Jak więc Bóg może grzeszyć przeciw sobie samemu? Jak może sobie wymierzyć sprawiedliwość? Jak mógłby rozgrzeszyć samego siebie? Po za tym Bóg stworzył człowieka a nie człowiek Boga, więc człowiek jest od Boga zależny.
Bóg doskonale wiedział co robi, wiedział, że musi tych ludzi ukarać. Uwzględnia tylko żal, że zrobił to w taki sposób. To nie był grzech. Czy był to błąd Boga? Można by to tak odebrać, tyle że jeśli Bóg jest stwórcą całego świata to raczej nie może za ten błąd ponosić żadnej kary, konsekwencji. Uczynił to bo musiał, aby ukazać swoją troskę o tych, którzy są mu posłuszni. Nie oznacza to jednak, że ci co zginęli w potopie nie będą zbawieni. Tak więc wszystko jest w rękach Boga, On decyduje o losie człowieka : zarówno za życia jak i po jego śmierci. Wszystko czyni z miłości, ale też jako Ojciec musi trzymać rękę nad człowiekiem, który ulegając złemu może to czynić dalej. Bóg przeciwstawia się temu jako kochający Ojciec.
Opierając się na tych faktach stwierdzić można, że:
- Podobieństwem między człowiekiem a Bogiem nie jest jedynie zdolność miłowania innych, ponieważ nasze życie nie opiera się tylko na tych pozytywnych uczuciach jakimi są miłość, przebaczanie ^^^.
- Bóg żałował ze ukarał ludzi ?
Tak, ale to tylko świadczy na tym, że nie jest doskonały.
Uwzględnia tylko żal, że zrobił to w taki sposób. To nie był grzech. Czy był to błąd Boga? Można by to tak odebrać, tyle że jeśli Bóg jest stwórcą całego świata to raczej nie może za ten błąd ponosić żadnej kary, konsekwencji.
Dziwi mnie to, że dużo osób uważa, że to nie jest grzech Boga, nie popełnia błędów?
- stworzył człowieka na swoje podobieństwo, więc również Bóg grzeszy co świadczy przykład wyżej, to nie był błąd.
- Bóg się o nas troszczył ?
Jak?
-Nie wiemy również czy ludzi którzy zginęli w potopie będą zbawieni!
Więc w końcu jaki jest człowiek?
Jaki jest Bóg?
Bóg jest wieczny, co oznacza, że nie ma ani początku, ani końca. Jest nieśmiertelny, nieskończony. Bóg jest stały, co oznacza, że nie zmienia się. Oznacza to też, że jest godny zaufania i można na nim polegać Nie można go porównać z nikim innym, co oznacza, że niczyje dzieła czy natura nie są porównywalne z Jego dziełami i naturą; jest niezrównany i doskonały Księga Izajasza 40:25; Ewangelia wg św. Mateusza 5:48). Bóg jest niezbadany, co oznacza, że jest on niezgłębiony, nieprzenikniony, całkowicie ponad nasze zrozumienie.
Taką miałem opinię o Bogu, ale to wszystko to tylko najlepsze cechy Boga, wad jest również "dużo?"
"Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym , który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą" (Wj 20:5 (BT)).
"Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. " (Wj 20:7 (BT)).
"Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta i powiedzą starszym miasta: "Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu". Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze. Usuniesz zło spośród siebie" (BT, Pwt 21, 18-21)
lech2x [ lol noob? ]
- Podobieństwem między człowiekiem a Bogiem nie jest jedynie zdolność miłowania innych, ponieważ nasze życie nie opiera się tylko na tych pozytywnych uczuciach jakimi są miłość, przebaczanie ^^^.
hmm, to pycha ludzka doprowadziła ludzi do propagandy.
Tomuslaw [ Superbia ]
Wystarczyłoby zainteresować się religią katolicką trochę ponad tym, co oferują media w postaci informacji o księżach pedofilach, by wiedzieć, że to prowokacja. Ja się bawić w obalanie kłamstw (już takie jest w pierwszym akapicie), rzekomych powiązań wybranych fragmentów o innych kontekstach - nie będę.
Ale jeśli ktoś jest zainteresowany - www.katolik.pl (na tamtejszym forum dyskusyjnym należy jednak napisać o tym, iż znalazło się coś takiego i nie wie się jak odpowiedzieć - inaczej zostanie potraktowane to jako prowokację. Ale jest warto, bo odpowiedzą również osoby mające sporą wiedzę w temacie), www.mateusz.pl i inne tego typu strony na pewno przysłużą za pomoc. A jeszcze lepiej pogadać z kimś mocno uduchowionym w cztery oczy (np. z egzorcystą, takiego można znaleźć niedaleko swojego domu
Pozdrawiam.
mos_def [ Senator ]
^
Och, jakie to wygodne.
Wszystko co niewygodne uznac za prowokacje :))
cred10 [ Pretorianin ]
mos_def
Dokładnie.
Nie potrafi odpowiedzieć na pytanie to broni się prowokacją.

Backside [ Senator ]
Opierając się na tych faktach stwierdzić można, że:
Błagam... rozmowa o tematach metafizycznych, o wierze i mówienie o "faktach", jakieś cytaty, hipotezy (a może wróżby?) o tym "co Bóg sądził"... przecież to śmieszne :)
Aegrus [ Konsul ]
No faktem jest, że wszystkie nauki (właściwie to nie nauki..) hipotezy metafizyczne opierają sie na domniemaniach i przypuszczeniach.
A jak można znalesc fakt w przypuszczeniu?
Coolabor [ dajta spokój! :) ]
Człowiek jest grzeszny, ale po przez swoje nieposłuszeństwo Bogu, gdyż grzech jest sprzeciwieniem się woli Bożej.
Patrząc na Boga poprzez pryzmat religii (i do tego jednej), bardzo spłycasz temat i w zasadzie sam sobie odpowiadasz. Samo wyrażenie "nieposłuszeństwo Bogu" jest założeniem (sic) dającym temu wyraz.
Natychmiastowe przejście do stwierdzenia o grzeszeniu Boga przeciw sobie samemu jest zupełnym kuriozum, które właściwie zamyka jakiekolwiek pole do polemiki.
$ebs Master [ Profesor Oak ]
Temat praktycznie o tym czy wszechpotezny Bog moze stworzyc cos tak wielkiego ze sam nie zdola tego podniesc :)
eros [ Senator ]
syn ---> Nie jest zle mylic sie w poszukiwaniu Boga, wazne zeby do niego dazyc. Co prawda ten artykul, ktory cytujesz mozna uznac za prowokacje, ale podnosi istotne kwestie, ktore moga nurtowac czlowieka wierzacego (ale i poszukujacego).
Z pewnoscia Bog nie myli sie, wynika to z jego omnipotencji, z pewnoscia Bog nie grzeszy, bo reguly do niego sie nie stosuja, jak do Smierci w "Siodmej pieczeci" Bergmana. Bog stworzyl nas na swoje podobienstwo, ale nie wynika z tego, ze jest ulomny jak my. Bog jest 'tym, ktory jest', przypisac mu ludzkie cechy to zamknac jego nieskonczonosc w skonczonym i ulomnym pojmowaniu ludzkim.
O Bogu z punktu widzenia innego niz religijny mozna przeczytac w ksiazce
ktora to ksiazke autorka konsultowala m.in. z Richardem Dawkinsem, Alanem Guthem, Stephenem Hawkingiem, Johnem Polkinghornem, Brianem Pippardem, Stevenem Weinbergiem.
siurekm [ Szef wszystkich szefów ]
O pomyłkach Bożych
I i II wojna światowa.
Przez to wiele ludzi traciło nadzieje o lepszą przyszłość, nawet modlitwa im nie pomagała . Chociaż dzisiaj patrzy się inaczej ale i tak wśród ludzi rodzi się pytanie :"Gdzie był Bóg" kiedy mordowano setki tysięcy ludzi w obozach koncentracyjnych i tego typu podobne rzeczy.
Po porostu Boga jest niewyimaginowaną postacią żeby lud nie bał się śmierci i mógł wierzyć w życie po życiu, a tego czy istnieje czy tez nie dowiemy się dopiero po śmierci czy tego chcemy czy nie.

Attyla [ Legend ]
siurekm
skąd przekonanie, że Bóg jest nam coś winien? Skąd ten pomysł, że Bóg winien zawieszać własne prawa by wyciągać nas z tarapatów, w które sami się pakujemy?
Ludzie uwielbiają tą postawę rozkapryszonego gówniarza, który ma ojcu za złe to, że oparzył się włożywszy rękę w ogień a przykazanie "nie wkładaj ręki w ogień" uważa za naruszenie "jego" "wolności".
siurekm [ Szef wszystkich szefów ]
Attyla --> Skoro ludzie uważają że Bóg jest Alfą i Omegą to czemu "wydał" na świat A. Hitlera, Stalin. Bóg nic nie jest nam wianiem, chociaż ludzi maja do niego "pretensje" (jeżeli tak to można uznać).
który ma ojcu za złe to, że oparzył się włożywszy rękę w ogień a przykazanie "nie wkładaj ręki w ogień" uważa za naruszenie "jego" "wolności".
Tak samo można mówić że jeżeli ktoś jest w ciąży to jest to "Dar Boży". To skoro jest to "Dar Boży" to dlaczego urodzili się tacy okrutni ludzie.
Skąd ten pomysł, że Bóg winien zawieszać własne prawa by wyciągać nas z tarapatów, w które sami się pakujemy?
Czyli Bóg widział co my robi i stwierdził "Po co się wtrącać skoro oni sami zgotowali sobie ten los".
Tomuslaw [ Superbia ]
mos_def, cred10 - Gdybym nie napisał o tym, gdzie można znaleźć odpowiedź, moglibyście napisać "Wszystko co niewygodne uznac za prowokacje :))", "Nie potrafi odpowiedzieć na pytanie to broni się prowokacją.". Ja jednak nie bronię się prowokacją, a odsyłam do osób, które mają większą wiedzę w temacie. To jest jednak pewna różnica. Jeśli jednak bardzo chcecie, mogę odnieść się do tego, co już napisałem w poście [3], a mianowicie "obalanie kłamstw (już takie jest w pierwszym akapicie)". Chociaż sam się dziwię, że to w ogóle robię, bo sami nie raczyliście napisać nawet słowa odnośnie tematu.
Bóg stworzył człowieka na swój obraz, ale stworzył go jako stworzenie Boże zdolne do miłości, do przebaczania. Nie stworzył więc człowieka jako złego tylko dobrego. Nie dał jednak człowiekowi natury Boga, nie dał człowiekowi władzy takiej jaką sam posiada, a więc oczekuje posłuszeństwa człowieka.
Według przesłania, które - wedle wiary katolickiej - głosił Jezus Chrystus (oraz objawień m. in. św. Faustyny, którego dzienniczek nawet Wam już znalazłem, a co kosztowało mnie wejście w pierwszy link Google ) Bóg nie oczekuje posłuszeństwa od człowieka. Co ciekawsze, Bóg jest miłością*. Co jeszcze ciekawsze, dał człowiekowi wolną wolę*. Nie można więc mówić o tym, iż Bóg czegoś od człowieka oczekuje. Może On pragnąć ludzkiego zbawienia. Pragnienie zbawienia a oczekiwanie posłuszeństwa to jednak zasadnicza różnica. A decyzja zależy od człowieka. A ponieważ cała reszta artykułu pośrednio wynika z kłamstwa, które napisano w pierwszym akapicie, pozwolę sobie dalej nie pisać.
* Jeśli uważacie, że nie podanie przeze mnie fragmentów Pisma Św. dot. w.w. stwierdzeń (Prawd Wiary) jest nie do przyjęcia - będzie mi przykro, że tracę czas na rozmowę z osobami, które nie wiedzą w co wierzą katolicy.
siurekm - Skoro ludzie uważają że Bóg jest Alfą i Omegą to czemu "wydał" na świat A. Hitlera, Stalin. Bóg nic nie jest nam wianiem, chociaż ludzi maja do niego "pretensje" (jeżeli tak to można uznać).
Co prawda pytanie nie jest skierowane do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Bóg daje Ci wolną wolę. Możesz robić - dosłownie - co chcesz. Tylko pamiętaj, że z tym wiążą się konsekwencje (zarówno na ziemi - np. wymieniony przez Ciebie Hitler spowodował wiele cierpienia - jak i po śmierci).
Czyli Bóg widział co my robi i stwierdził "Po co się wtrącać skoro oni sami zgotowali sobie ten los".
Mówi się bardzo wiele o cudach, objawieniach. Nie trzeba w nie wierzyć (zresztą, w Boga też nie trzeba, ale zakładamy teraz jego istnienie). Nie mniej, żeby coś było cudem wcale nie musi być znane całemu światu, a np. tylko Tobie lub/i Twoim najbliższym. Od takich spraw jak cudowne uzdrowienia po ruszanie ludzkich sumień.
syn [ Legionista ]
O widzę, że temat ruszył z miejsca.
A więc na szybko.
siurekm - Skoro ludzie uważają że Bóg jest Alfą i Omegą to czemu "wydał" na świat A. Hitlera, Stalin. Bóg nic nie jest nam wianiem, chociaż ludzi maja do niego "pretensje" (jeżeli tak to można uznać).
Co prawda pytanie nie jest skierowane do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. Bóg daje Ci wolną wolę. Możesz robić - dosłownie - co chcesz. Tylko pamiętaj, że z tym wiążą się konsekwencje (zarówno na ziemi - np. wymieniony przez Ciebie Hitler spowodował wiele cierpienia - jak i po śmierci).
Tu masz rację, Bóg dał nam wolną wolę, ale dlaczego jak to napisał siurekm "wydał" na świat między innymi takich ludzi jak Hitler? Otóż Bóg ma władzę której się wyrzekł dając nam wolną rękę. Nie pomaga nam w oczywistych sprawach. Wydaję na Ziemię ludzi których najlepiej by było jakby się nie narodzili. Skoro w hierarchii jest na samej górze to dlaczego po prostu raz nie może się objawić i dać wszystkim ludziom na całym świecie, że stu-procentowo istnieję.
W cudach wiele razy "podobno" pomógł w beznadziejnych sprawach, ale dlaczego właśnie tym ludziom a innym którzy równie mocno się modlą pozostaję dłużny. To niesprawiedliwość która nas otacza, która się przejawia w wielu sprawach. Z roku na rok spada frekwencja ludzi chodzących do Kościoła. Pycha ludzka sprawi, że przestaniemy istnieć. Koniec...
Skąd ten pomysł, że Bóg winien zawieszać własne prawa by wyciągać nas z tarapatów, w które sami się pakujemy?
Czyli Bóg widział co my robi i stwierdził "Po co się wtrącać skoro oni sami zgotowali sobie ten los".
Dokładnie, ma rację siurekm. Kolejny dowód na to, że niektóre rzeczy lepiej olać.
Belert [ Legend ]
mamy wolną wolę możemy robic wszystko.Zabijac sie , okradac i kochac to nasz wybór.
Tomuslaw [ Superbia ]
syn - Tu masz rację, Bóg dał nam wolną wolę, ale dlaczego jak to napisał siurekm "wydał" na świat między innymi takich ludzi jak Hitler?
Widocznie z powodu miłości do człowieka.
Nie pomaga nam w oczywistych sprawach.
Bóg to nie jest dżin z lampy, do którego się pomodlisz dwa razy i masz spełnione życzenie. To jest Bóg, Stwórca Nieba i Ziemi, Ciebie i mnie.
Wydaję na Ziemię ludzi których najlepiej by było jakby się nie narodzili.
To Bóg decyduje kto się narodzi, a kto nie. Tym stwierdzeniem próbujesz stanąć w ocenie ponad Nim.
Skoro w hierarchii jest na samej górze to dlaczego po prostu raz nie może się objawić i dać wszystkim ludziom na całym świecie, że stu-procentowo istnieję.
Jakby to powiedział jeden z duchownych, to grzech powoduje zaślepienie człowieka na istnienie Boga i na niszczenie jego relacji z Nim.
W cudach wiele razy "podobno" pomógł w beznadziejnych sprawach, ale dlaczego właśnie tym ludziom a innym którzy równie mocno się modlą pozostaję dłużny.
Bo Bóg ma, widocznie, swoje zamiary wobec każdego człowieka. Ponieważ pragnie on zbawienia człowieka możliwym jest, że jednych uzdrawia, by w ten sposób mogli dostrzec Bożą interwencję w ich życiu, a innych dotyka w inny sposób (będąc biednymi mogą np. przestać patrzeć na żebraków jako element, który trzeba tępić, a zaczną patrzeć w głąb człowieka - stają się lepszymi ludźmi... jeśli to wykorzystają). Zresztą, to Bóg decyduje co, gdzie jak i kiedy.
To niesprawiedliwość która nas otacza, która się przejawia w wielu sprawach. Z roku na rok spada frekwencja ludzi chodzących do Kościoła.
Skoro ludzie tylko od Boga oczekują spada frekwencja ludzi chodzących do Kościoła (i ludzi wierzących), to widocznie traktowali Go jak dżina z lampy, a nie chcieli robić tego, co jest potrzebne do zbawienia. Zresztą, trudne sytuacje życiowe mogą być też testem wiary, a Bóg nigdy nie daje ponad siły człowieka. Skoro ten odrzuca wiarę znaczy to, że jego relacja z Bogiem nie była właściwa.
Pycha ludzka sprawi, że przestaniemy istnieć.
Na pocieszenie: dusza ludzka jest nieśmiertelna :).
Czyli Bóg widział co my robi i stwierdził "Po co się wtrącać skoro oni sami zgotowali sobie ten los".
Dokładnie, ma rację siurekm. Kolejny dowód na to, że niektóre rzeczy lepiej olać.
Boże interwencje w nasze życie jest cały czas. Moje np. teraz, gdy piszę o Bogu. Twoje może być jutro, jak pomożesz sąsiadce taszczyć zakupy. Gdyby Bóg nie kochał człowieka, człowiek by zwyczajnie nie istniał. A Ten z powodu miłości do człowieka interweniuje w jego życiu. Trzeba to tylko móc dostrzec.
Attyla [ Legend ]
siurekm
Skoro ludzie uważają że Bóg jest Alfą i Omegą to czemu "wydał" na świat A. Hitlera, Stalin.
Na świat wydały ich ich matki. Bóg dał im życie i wolną wolę. Bóg nie wydał zatem Hitlera i Stalina takimi, jakich ich znamy. To jakimi się stali jest ich osobistą winą wobec Boga a ten nie był zobowiązany chronić nas przed skutkami wolnej woli danej Hitlerowi, Stalinowi i innym.
Tak samo można mówić że jeżeli ktoś jest w ciąży to jest to "Dar Boży". To skoro jest to "Dar Boży" to dlaczego urodzili się tacy okrutni ludzie.
Ludzie nie rodzą się okrutni. Oni okrutnymi się stają na skutek własnego wyboru zła.
Czyli Bóg widział co my robi i stwierdził "Po co się wtrącać skoro oni sami zgotowali sobie ten los".
Bóg dał nam wolną wolę. Na tym ona polega, że sami dokonujemy wyborów i sami ponosimy ich konsekwencje. Bóg nie ma obowiązku chronić nas przed skutkami naszych wyborów.
Yaboll [ Generaďż˝ ]
Ditler to był hory człowiek i do tego za po srednictwem swojego osobistego lekaża zażywał narkotyki wiec trudno tu mówic o własnej woli.
syn [ Legionista ]
Na świat wydały ich ich matki. Bóg dał im życie i wolną wolę. Bóg nie wydał zatem Hitlera i Stalina takimi, jakich ich znamy. To jakimi się stali jest ich osobistą winą wobec Boga a ten nie był zobowiązany chronić nas przed skutkami wolnej woli danej Hitlerowi, Stalinowi i innym.
Jaka jest z tego konkluzja ? Bóg po prostu mógł nie dopuścić do tego.
Bóg dał nam wolną wolę. Na tym ona polega, że sami dokonujemy wyborów i sami ponosimy ich konsekwencje. Bóg nie ma obowiązku chronić nas przed skutkami naszych wyborów.
Wszystkie cuda, niewidy które były na świecie zawdzięczamy komu ? Przypadek nie do wyjaśnienia ? Czy Bóg wtrącający się w sprawy ludzkie ?
Ditler to był hory człowiek i do tego za po srednictwem swojego osobistego lekaża zażywał narkotyki wiec trudno tu mówic o własnej woli.
Oj tak. Był hory

Caine [ Legend ]
4/10
[22] Maziu: myślałem że opuściłeś to forum i nie masz zamiaru wracać.
Maziomir [ Generaďż˝ ]
Jest tak wiele sprzeczności w tym wszystkim, że lepiej jest uciec się do wiary. Jeśli wierzysz możesz założyć, że ludzie, ktorzy interpretowali boskie czyny popełnili wiele nielogiczności w ich spisywaniu. Odrzuć więc je wszystkie pamiętając, że wiara to proces umykający logice i uczucie jakie żywisz wobec otaczającego świata oraz oczekiwanie na to, że coś czeka cię poza ziemskim życiem. Jeśli nie to - tadaaa
Maziomir [ Generaďż˝ ]
W takim razie przegapiłeś moj powrot Cainie. Witaj, mam nadzieję, że nowy Mazio nie stanowi intelektualnej hańby dla starego. Pzdr 666

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Czy tylko ja uważam, że to nie jest prawdziwy Mazio?
Chyba, że taki po lobotomii...

Maziomir [ Generaďż˝ ]
Tylko ty Cesarzu Etiopii! Każdy kto myśli rozpozna mnie bez pudła.
Nie łam się, pomimo wielu rożnic w myśleniu ważne jest, że probujesz robić to prawie samodzielnie.

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Ech, nie jestem przekonany, nic to, będę obserwował dalej i wyciągał prawie samodzielne wnioski :)
Maziomir [ Generaďż˝ ]
Masz do tego prawo. Wiesz, ja Cię nawet lubię. Rozumiem, że u podstaw Twojej postawy leży pasja oraz wiara. Nie narzucaj jej innym i rozmawiaj ze swoim Bogiem po cichu. Pozostaw misję tym, ktorzy są empatycznie upośledzeni. Ciebie udało mi się kiedyś rozgryć - jesteś miły chłop, choć czasem jadą Ci skarpety. Wtedy kiedyś wypijemy po browarze. A dziś dodam - dobrze wiesz, że to ja. Tylko nie ten sam spolegliwy i ugrzeczniony olewacz. Uważnie śledzę wasze wpisy choć przy niektorych zasypiam. Szczerze pozdrawiam - zrob z tym postem co zechcesz. Bez odbioru.
Aegrus [ Konsul ]
To jakimi się stali jest ich osobistą winą wobec Boga a ten nie był zobowiązany chronić nas przed skutkami wolnej woli danej Hitlerowi, Stalinowi i innym.
W takim razie, skoro bóg nie wpływa na ludzi to nie wpływa na nic. Po co się modlisz żeby szczęsliwie dojechać do domu skoro może walnie w ciebie zachlany kierowca, a przecież to już wykracza poza działalność Boga.
Ludzie nie rodzą się okrutni. Oni okrutnymi się stają na skutek własnego wyboru zła.
Ludzie nie wybierali by zła jeżlei nie była by to ich natura.
Bóg dał nam wolną wolę. Na tym ona polega, że sami dokonujemy wyborów i sami ponosimy ich konsekwencje. Bóg nie ma obowiązku chronić nas przed skutkami naszych wyborów.
Tak ja wyżej. Wybór jest wszystkim, jeżeli bóg nie wpływa na nasze wybory, to na co innego może wpływać?
Rebel Mr Spanky [ Generaďż˝ ]
Nie narzucaj jej innym i rozmawiaj ze swoim Bogiem po cichu
To może przestań prowokować, wtedy nikt nie będzie mówił o wierze.
Belert [ Legend ]
chłopie nie wiem skad wziales ten text ale to bzudry, dowodzenie oparte na wyrwanych z kontekstu fragmentach zdan polaczonych jak autorowi jest wygodniej i okraszone klamstwami.
W sumie Synu tata cie tez robil na swoje podobienstwo ale czy jest zadowolony z swojego dziela to juz watpliwe.Ale w koncu cie nie utopil w wiadrze.
Danger [ Generaďż˝ ]
Wszystkie religie opierają się na swoich świętych księgach i przekazach z pokolenia na pokolenie, bez jakichkolwiek wiarygodnych dowodów. Do tego zawsze wmawiają nam że w ogóle nie potrzebujemy dowodów na cokolwiek bo przecież "święta księga" i ksiądz wie lepiej niż lata żmudnych lat badań naukowych. Wybaczcie ale mam swój rozum i dla mnie wiara sama w sobie nie stanowi potwierdzenia jej prawdziwości. Mam wątpliwości a to co nam serwują na co dzień jako prawdy wiary nie przekonuje mnie. Ja chce dowodów czystych i jasnych, nie widzę sensu dlaczego owy bóg miałby się ukrywać. Zresztą co on sobie myśli że gra z nami w jakąś sadystyczną grę? Mamy się zachowywać wedle tego co nam w swojej nieskończonej mądrości obwieścił w księgach, obserwując nas sprawdzając czy przypadkiem nie postępujemy dzięki naszej wolnej woli wbrew jego autokratycznych, nie dyskutowalnych nakazów, nawet powtarzam nawet jeżeli wiedzie to do złożenia swojego własnego dziecka w ofierze czy zrównania plemiona które zawiniło tylko zamieszkiwaniem ziemi obiecanej na przez boga? A potem wedle tylko sobie znanego kryterium nagradza nas niebem lub skazuje na kare czyli piekło?
Przecież każdy zdrowo myślący człowiek ma wątpliwości i nie ma tutaj w jakimkolwiek sensie czuć się winny. A tymczasem serwują nam wizje w której nie wolno wątpić w jakiekolwiek prawdy religijne, bo inaczej skazujemy się na potępienie. Przykro mi ale nie pojmuje dlaczego bóg dając na wolną wole jednocześnie pokazuje rób tak i tak, myśl to i to bo inaczej pójdziesz do piekła. Rzeczywiście miłosierna i bardzo racjonalna wizja. Nic tylko złożyć ręce do modlitwy i módlmy się bo przecież nas ocali i wskaże prawidłowy nie omylny sposób myślenia.
Ciekawi mnie dlaczego kościół nie pozbywa się tych mnóstwa niewygodnych rzeczy, chociażby stary testament i zostać tylko przy nowym to już było by znacznie łatwiejsze do zaakceptowania przez znaczną część ludzi. Albo wizja nieba i piekła, które to mają nas naprostować na "dobrą drogę", odrobiną "zdrowego strachu" przed wiecznym potępianiem i niemiłosiernym potępieniem. A może to symbol tylko symbol czego? Ucząc dzieci w szkole takich rzeczy oczywistym jest że trzeba się z tym liczyć że dzieci są łatwowierne i polegają na "mądrości" dorosłych, dlatego straszeni ich czymś takim powinno być zakazane. Bo najmłodsi zdecydowanie nie widzą tego jako symbolu, zwłaszcza że przedstawia się im to jako coś prawdziwego.
Mnóstwo tzw. prawdo religijnych zostało kiedyś wymyślonych przez kościół, czyli przez samych ludzi to my interpretujemy biblie. Ta sama księga będąca dzisiaj interpretowana w zdecydowania bardziej akceptowalny sposób dla współczesnego człowieka była kiedyś usprawiedliwieniem krucjat, mordów i mnóstwa innych okrucieństw. Ale czyja to była wina ówczesnych ludzi? No właśnie i o to tu chodzi opierając się wyłącznie na pismach świętych nigdy nie masz pewności czy twoja interpretacja jest tą prawidłową i czy za 20,50, czy 100 lat nie zmieni się ona zupełnie, a współcześni wtedy ludzie nie będą na nas patrzeć jak my dziś na palenie czarownic. Nie rozumiem jak można na tym opierać swoje przeświadczenie moralne, wzór postępowania, jeżeli sama interpretacja zmienia się tak często. Nauka religii, czytania na mszach opierają się na wybranych wygodnych fragmentach. W biblii są zarówno rzeczy chwalebne godne naśladowania jak i te które należało by raczej potępić. Dlatego sama ona nie może stanowić podstawy dla przeświadczeniu o moralności czy sprawiedliwości. Bo skąd wiemy który fragment jest chwalebny, a który nie? Otóż my sami mamy już własne wewnętrzne poczucie tego co jest dobre a tego co nie. I pochodzenie tego wewnętrznego poczucia sprawiedliwości można wytłumaczyć ewolucją naszego gatunku jak i sposobem życia w społeczeństwach. Przecież nigdy nie doszli byśmy do utworzenia jakiegokolwiek działającego społeczeństwa kradnąc na potęgę, gwałcąc i mordując się nawzajem. A pierwsze osady, małe społeczności powstały na długo przed tym jak sięga jakakolwiek biblijna przypowieść, nie mówiąc już o samych przykazaniach. Nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam rzeczywiście ludzkość by w życiu na to sama nie wpadła.
Miało być krótko ale wyszło jak wyszło a i tak mógłbym napisać znacznie więcej tylko trochę czasu brak.
Edit. Nasza moralność nie jest czymś stałym ulega ciągłej ewolucji zmianie. Np. teraz jest większa tolerancja na pewne tematy jak homoseksualizm niż powiedzmy 20 lat temu. Pewne rzeczy są raczej akceptowane przez ogół społeczeństwa, a następnie z konieczności kościół pewne rzeczy akceptuje i dodaje do swojej nauki. Ja w kościele nie widzę naprawdę nic boskiego jest bardzo ludziki i podlega takim samym przemianom jak społeczeństwo tylko stanowi bardziej zamkniętą i powolnie reagującą na zmiany społeczność.
Maziomir [ Generaďż˝ ]
Goń się Belert - wypowiedź bez znaczenia. Żadnych dowodow, same nie lubię cię.
Rebel - ja prowokuję? Hmm, nie, ja jedynie piszę co myślę. Demotywator nie jest moim dziełem - jest jedynie świetnym przykładem na to, że wiarę przyjmuję się na wiarę, a nie na logikę. No chyba, że logicznym można nazwać zakład Pascala. To ten typ logiki, ktory umyka mojej wyobraźni.
Belert - gdybyś nie zapomniał - goń się. Może u ciebie w domu topiło się dzieci w wiadrze, u mnie byli sami chrześcijanie.
Aegrus [ Konsul ]
Polecam ten film.
Tutuł jest mylny, bo to w 80% historia chrzescijanstwa. Pokazuje bardzo dobrze, że chrzescijanie nie są tak wyjątkowi jak im się wydaje.
Ukazuje też skutki i błedy wiary w istoty nadprzyrodzone ;)
Danger [ Generaďż˝ ]
Osobiście nie jestem w stanie zaakceptować że coś prawdą jest tylko dlatego że ktoś mi to powiedział potrzebuje na to dowodów. Jedyna dziedzina życia która potrafi dostarczyć jakichkolwiek sprawdzalnych, powtarzalnych i pewnych dowodów jest nauka. Ciekawi mnie też zuchwałość ludzi wiary w wytłumaczaniu rzeczy niewygodnych trudnych pojęciami jeszcze trudniejszymi i jeszcze mniej sensownymi nazywając je wielką tajemnicą wiary. Jak chociażby wielka trójca, która nie pojawia się nigdzie w biblii a została wymyślona tylko po to by odpowiedzieć na niewygodne pytanie dlaczego to jest mowa o Bogu ojcu Jezusie synu i o duchu świętym jeżeli podobno jest tylko jeden bóg. Sztuczność takiej konstrukcji jest bardzo łatwo dostrzegalna i zdecydowanie nie ma sensu. Przez to nazywa się ją wielką najemnicą bo tak naprawdę nikt jej nie rozumie. No cóż genialne zdecydowanie rozwiązuje problem jak za machnięciem magicznej różdżki. Pamiętajcie bóg jest tam gdzieś nie wiadomo gdzie nie poddaje się badaniu naszym urządzeniom przez to nie jest możliwie jego udowodnienie jego nieistnienia (ale też i istnienia) i mamy problem z głowy wuala. Historia uczy kiedyś postrzegano jako boga Zeusa mieszkającego na Górze Olimp i wierzenie owo trwało nie krócej niż trwa samo chrześcijaństwo i było traktowane również na poważnie. Ale ludzkość gdy był w stanie zdobyć już owy szczyt nigdy go tam nie znalazła. Następnie wierzono, jeszcze w średniowieczu można spotykać mnóstwo rycin przedstawiających boga w chmurach, że jest on gdzieś w górze ponad sklepieniem niebieskim. Ale no cóż powstały samoloty, rakiety i promy kosmiczne i co nie znaleziono go tam. Ale ludzie wiary już dawno się tego nie lękali gdyż przesunęli go do innego wymiaru, świata, rzeczywistości tak żeby nigdy nie był osiągalny i nie można było zaprzeczyć jego istnieniu. To jak próba złapania własnego cienia nigdy się to nie uda zawsze znajdzie się miejsce, luka gdzie owy bóg może zamieszkać. A przecież stworzył wszystko w tak wspaniały sposób że musi nam pokazywać swoją obecność przez proroków, święte księgi czy księżny, którym to mamy bezgranicznie wierzyć bez krzty wątpliwości inaczej skazujemy siebie na potępienie.
Jakoś lubię oglądać debaty na różne tematy nie tylko wierzących z niewierzącymi. Polecam obejrzeć, ta na temat czy chrześcijaństwo jest dobre dla współczesnego świata. Wynik debaty mówi sam za siebie.
Polecam też science of scams, nie zajmuje się religią ale naukowym wyjaśnieniem rożnego rodzaju sztuczek jak telekineza duchy etc. Mam ważnie że niektórzy ludzie potrzebują przypomnienia że nie ma żadnych nadnaturalnych, cudownych mocy nie z tej ziemi. To tyczy się też horoskopów, sztuczek magicznych, wróżek tzw. alternatywnej medycyny jak akupunktura czy co tam sobie człowiek tylko wymyśli w prasie popularnej jest aż roi się od tego.
The Greatest Show on Earth napisana przez Richarda Dawkinsa, bardzo dobra książka niedawno przeczytałem i polecam.
Daje do myślenia i przeraża niestety jednocześnie gdyż pokazuje że to naprawdę działa na przynajmniej część ludzi, nie muszę wspominać tutaj chociażby o liczbie wyznawców scjentologii. Ludźmi da się kontrolować i wmówić im największe bzdury jeżeli robisz to odpowiednio.
Na koniec coś na poprawę humoru :D