ddza [ WasabiHubert ]
Pożyczka/Kredyt bez zaświadczenia o dochodach? Istnieje?
Chciałbym wziąć pożyczkę, ale jedynym największym moim problemem jest to, że nie mam pracy (legalnej), a nie chcę zbytnio kłopotać rodziców szczególnie, że spłacają już dość spory kredyt.
Szukałem trochę po necie i znalazłem np. coś takiego:
PKO:
Teraz mamy dla Ciebie dwa szczególnie atrakcyjne warianty oferty:
Pożyczka z oprocentowaniem 6,99% *)
* kwota do 3000 złotych brutto
* okres kredytowania 12 miesięcy
* ubezpieczenie od następstw nieprzewidzianych zdarzeń losowych
Pożyczka z prowizją 0% **)
* kwota od powyżej 3000 do 5000 złotych brutto
* okres kredytowania 12 miesięcy
* ubezpieczenie od następstw nieprzewidzianych zdarzeń losowych
(...)
Minimum formalności
* standardowo bez zabezpieczeń i bez poręczycieli
* jeśli jesteś klientem PKO BP wystarczy twój dowód osobisty i oświadczenie o dochodach
* jeśli nie jesteś jeszcze klientem PKO BP pożyczkę możesz otrzymać bez zabezpieczeń i bez poręczycieli , jedynie na podstawie dowodu osobistego, drugiego dokumentu ze zdjęciem i oświadczenia o dochodach . Zaświadczenie o zarobkach jest wymagane dopiero przy kwotach przekraczających 10 000 zł lub jeśli masz już inne pożyczki
* bez zgody współmałżonka pożyczka do 8000 zł na standardowych warunkach
* tylko jedna wizyta w oddziale lub agencji PKO Banku Polskiego i pieniądze mogą być do Twojej dyspozycji
Są tu jakieś haczyki czy cuś? Czy po prostu idę do banku daję dowód i mówię "Kasa na stół".
Tak wygląda gwiazdka
*) Oferta dotyczy pożyczek z ubezpieczeniem od następstw nieprzewidzianych zdarzeń losowych STU ERGO Hestia SA. Istnieje możliwość zaciągnięcia jednej pożyczki w ramach danej oferty, kolejne po dokonaniu spłaty zadłużenia z poprzedniej umowy. RRSO dla pożyczki udzielanej w Oddziałach Banku klientom posiadającym ROR w PKO BP od co najmniej 6 miesięcy w kwocie 2000 zł, spłacanej w 12 równych ratach kapitałowo-odsetkowych wynosi 28,23%. Podane RRSO zawiera koszty tj. składkę ubezpieczeniową w wysokości 0,35% w skali miesiąca - płatnej jednorazowo "z góry" za cały okres i podlegającej kredytowaniu oraz stawkę kredytowanej prowizji w wysokości 5%. Kwota wypłacana klientowi wynosi 1820,20zł. Oprocentowanie zmienne 6,99%. Jeśli wnioskodawca pozostaje w związku małżeńskim, umowa pożyczki jest zawierana z obojgiem małżonków.
Ale im więcej czytałem na różnych stronach tym bardziej mam przekonanie, że kredyt bez zaświadczenia o dochodach/pracy nie istnieje, chyba że znacie coś takiego?
pasterka [ Paranoid Android ]
tak na oko, to to ubezpieczenie jest haczykiem, bo z tego co widze jest obowiazkowe. W zwiazku z tym kwota oprocentowania jest wyzsza niz to co pisza, bo dodajesz do tego produkt, ktory nie jest Ci za bardzo potrzebny.
ddza [ WasabiHubert ]
Wg kalkulatora na ich stronie pożyczka bez ubezpieczenia jest tańsza o 9zł miesięcznie więc srał to pies.
Chyba rozumiem w czym jest haczyk: i oświadczenia o dochodach rozumiem że oświadczenie o dochodach jest to dokument z US, a oświadczenie o zarobkach to całkiem co innego. Czyli wykazując dochody zerowe z US mogę się pożegnać z kredytem.
Tak czy inaczej moje pytanie jest wciąż aktualne, czy istnieje taki bank, który udzieli mi kredytu bez tych zaświadczeń?
Loczek [ El Loco Boracho ]
tak mi sie przypomnialo :)
ddza [ WasabiHubert ]
Loczek tak właśnie myślę o tych kredytach bez zaświadczeń.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
Oczywiscie ze istnieja pozyczki bez zaswiadczen, udzielamy takich kilkadziesiat miesiecznie :)
Natomiast zawsze w takich przypadkach jest oswiadczenie. Mowisz gdzie pracujesz i ile zarabiasz.
Tyle ze w wiekszosci przypadkow bank to sprawdza, jesli sie nie potwierdzi to nie dostaniesz pozyczki. Co wiecej, jesli sie potwierdzi ze klamales to idzie sprawa do prokuratury o probe wyludzenia kredytu.
koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]
oświadczenie o dochodach jest to dokument z US - zle, z US jest rowniez ZASWIADCZENIE.
Zaswiadczenie to papier ze strony trzeciej (pracodawcy, US), oswiadczenie to Twoje slowa przelane na papier i podpisane.
Oczywiscie sa sposoby aby tak oswiadczyc aby bank nie mogl tego sprawdzic, trzeba jedynie wiedziec ktory bank jakie ma procedury (najlepiej od zaprzyjaznionego pracownika), ale z uwagi na to ze nie chce miec wspoludzialu w wyludzeniu to na tym zakoncze temat :)
GROM Giwera [ One Shot ]
Dokładnie to wygląda tak:
Idziesz do banku i mówisz: Jestem zatrudniony tu i tu, podajesz adres firmy ile pracujesz, ile zarabiasz i kontakt telefoniczny. Po czym oni sobie faktycznie sprawdzają czy taka firma istnieje w bazie firm, dzwonią sobie i mówią "taka a taka osoba chce wziąć u nas kredyt i podała takie informacje, czy one są zgodne z prawdą?"
Jeżeli nawet wszystko byś ustawił z jakimś znajomym (nie wymagają od pracodawcy żadnych zaświadczeń, tylko telefonicznie pytają) który ma firmę, dostałbyś ten kredyt. Tylko problem się zacznie i to SPORY jeżeli okaże się, że nie będziesz w stanie spłacić kredytu i nie pracujesz tam i nigdy nie pracowałeś.
Jeżeli wszystko zakończyłoby się 'pozytywnie' to nie masz się czego bać, ale jednak odradzam takie zabawy, bo jest to wyłudzenie.
EDIT: Aha, są placówki które nie podają bankom informacji o swoich pracownikach a banki przyznają kredyty, ale nie mam zamiaru o tym nikogo konkretniej informować ;)
mirencjum [ operator kursora ]
"...horrendalnie drogimi, ale łatwo dostępnymi pożyczkami gotówkowymi kusi spółka Regita, właściciel serwisu internetowego www.sms365.pl. Wystarczy wypełnić formularz z danymi osobowymi. Po wysłaniu zgłoszenia mamy czekać na SMS z decyzją o przyznaniu pożyczki i pieniądze błyskawicznie trafią na nasze konto. Na pożyczkę mogą liczyć nawet osoby, które nie mają pracy."
https://www.finansowo.pl/spolecznosc/
Paul_Trunks [ Konsul ]
Co do PKO BP to sprawa przedstawia się następująco:
Do 10000 tyś pożyczkę możesz dostać na oświadczenie dokładnie tak jak mówi GROM, z tym, że jeśli oświadczysz, że jesteś żonaty do do 2 krotności Twoich dochodów lub do 10000 zł żona musi wyrazić zgodę, tak więc warto się zastanowić co się oświadcza;)
Z doświadczenia to mogę poradzić, że lepiej podawać prawdziwe dane, w wielu bankach wyłapanie wyłudzacza jest dobrze premiowane, więc pracownicy takich placówek są coraz bardziej skrupulatni co jest w ich interesie a i pieniądz łatwy.

Sezz [ Konsul ]
Z doświadczenia to mogę poradzić, że lepiej podawać prawdziwe dane, w wielu bankach wyłapanie wyłudzacza jest dobrze premiowane, więc pracownicy takich placówek są coraz bardziej skrupulatni co jest w ich interesie a i pieniądz łatwy.
No to pojechales :)
Rozumiem, ze zamiast udzielac kredytow, z ktorych mam prowizje i to nie mala, lepiej szukac hakow na klienta? Zmarnuje kupe czasu dla dodatkowych 100 pln.
Ciekawe w jakim Providencie pracowales.

Paul_Trunks [ Konsul ]
Nie chodzi o szukanie haków na Klienta, wiadomym jest, że na wynik finansowy Banku wpływają głównie sprzedane i regularnie spłacane kredyty. Aczkolwiek kiedy widzę, że ktoś ewidentnie w bezczelny sposób próbuje wyłudzić kasę szukając frajera, to czemu nie miałbym go wyłapać i zgłosić.
Zmarnuje kupe czasu dla dodatkowych 100 pln. w mojej firmie to 15% od kwoty wyłudzanego kredytu, co przy głupich 10000 daje 1500 zł - podatek, jakieś 1300 na rękę, jeśli dla Ciebie to mało, to gratuluję stopy życiowej