GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Renault Megane - pytanie

10.10.2009
10:53
smile
[1]

Leon86 [ PREDATOR ]

Renault Megane - pytanie

Witam, mam takie pytanie do tych co orientują się, bądź posiadają owy samochód. Mój znajomy nie dawno zdał prawo jazdy, i zamierza kupić to autko. Nie posiadam jakieś dużej wiedzy o samochodach, i chciałbym dowiedzieć się co wy sądzicie o tym samochodzie? Czy się opłaca, itd. Jedynie co wiem, to chyba części do francuskich samochodów nie są zbytnio tanie, a on kokosów nie zarabia

prosiłbym o doradzenie, w imieniu kumpla dzięki za każdą informację


Renault Megane - pytanie - Leon86
10.10.2009
11:37
[2]

budziakowski [ Generaďż˝ ]

Zaden francuski samochod sie nie oplaca, a juz na pewno nie Renault. To skarbonki bez dna, ktore psuja sie nagminnie. Kumpel mial Lagune - szrot spedzajacy wiecej czasu w serwisie niz na drodze. Drugi mial Lagune II, to mu sie normalnie silnik zapalil. Czesci do francuskich aut sa kosmicznie drogie. Jak sie znajomemu popsula skrzynia biegow w Peugeocie 605, to mu za jedna mala czesc zaspiewali prawie 3 kawalki. Slowem od Renault oraz Peugeotow trzymac sie jak najdalej i nie brac nawet za darmo.
Lepiej sie rozejrzec za jakims japoncem, albo niemcem (VW, Mercedes, Audi). Taka ciekawostka, Audi 100 z 88 roku, ktore kumpel kiedys sprzedal znajomemu, nadal jezdzi bez problemu, a na blachach zadnej korozji.

10.10.2009
11:42
[3]

Snakepit [ aka Hohner ]

Taka ciekawostka, Audi 100 z 88 roku, ktore kumpel kiedys sprzedal znajomemu, nadal jezdzi bez problemu, a na blachach zadnej korozji.

AUDI mają podwójny ocynk, a przebiegi 500.000 to normalka, jak w mercedesie.

10.10.2009
11:49
[4]

Leon86 [ PREDATOR ]

Czyli jednak przez same części można pójść z torbami. Fakt faktem, ja ciągle śmigam Golfem III i ceny przystępne, a awaryjność nie jest jakaś olbrzymia

10.10.2009
11:55
[5]

ma_ko [ Fanboy Sony ]

Absolutnie zaprzeczam. Ojciec ma Lagune w automacie na gaz z 95r in chodzi jak ta lala. Przez caly rok wymienil tylko pasek rozrzadu i klocki. Czesci nie sa zbyt drogie. Wiadomo chyba ze jak ktos chce wszystko nowe to lepiej zrezygnowac...

10.10.2009
11:55
[6]

jasonxxx [ Szeryf ]

Ja by się raczej rozglądał za czymś innym.

10.10.2009
12:08
[7]

leszo [ Legend ]

Kuzyn miał Megankę. Przez rok musiał w nią włożyc pare tysiecy, psuła się co krok. Zmienił na Audi A3 :)

10.10.2009
12:12
[8]

r_ADM [ Senator ]

Rodzice maja meganke 2 i nie powiem, zeby byl to samochod bezawaryjny (elektryka), ale opinie o szrotach bez dna sa przesadzone. Chyba, ze ktos jezdzi jakims starym rupieciem, albo kupil uzywanego szrota zlozonego z trzech.

10.10.2009
12:23
[9]

Mr.B-F [ Konsul ]

Niech kupi od pierwszego wlasciciela, kupionego w polsce i najlepiej pojedzie na przeglad przed kupnem a na pewno bedzie ok. Swoja droga bralbym lagune1 po liftingu. Ceny podobne a komfort, klasa o poziom wyzej.

10.10.2009
12:30
[10]

Leon86 [ PREDATOR ]

A co najczęściej się sypie w tym modelu, i jaka jest powiedzmy najgorsza usterka jaka może być w nim?

10.10.2009
15:23
[11]

laki87 [ Pretorianin ]

Mam właśnie taki samochód. Wersja coupe, 1.6 / 90 koni, rok 1996. W moim przypadku nie sprawdza się raczej powiedzenie żeby nie kupować francuskich samochodów. Co prawda przez ostatnie 3 lata miałem kilka drobnych awarii, ale myślę że wynikało to raczej z wieku samochodu.

Wydaje mi się, że ten samochód nie jest wyjątkowo awaryjny ( chyba, że trafiłem na dobry egzemplarz ), ale nie mam porównania np. z japońskimi autami. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że wolałbym kupić coś większego i 5-drzwiowego. Miejsca w środku jest dość mało, szczególnie z tyłu, a dzielona tylna kanapa to tragedia. Aby w miarę normalnie podróżować, trzeba jechać w max. 4 osoby. Co prawda rozmiar ma pewne plusy, łatwiej zaprarkujesz, ale co kto woli. Spalanie około 8l w mieście, pod warunkiem, że bardzo nie szaleję.

Ogólnie samochód oceniam w miarę dobrze, ale na pewno można kupić w tej cenie coś ciekawszego.

10.10.2009
15:43
[12]

zapomnialem_stary_login [ Konsul ]

Kolega miał Megane I- musiało się to nieźle sprawować, bo później kupił Megane II Cabrio- czarna rozpacz jeśli chodzi o wygląd (batmobil) i praktyczność, ale nie słyszę narzekania na jakość. W każdym razie ja bym żadnego Renault nie kupił.

10.10.2009
15:48
[13]

Fett [ Avatar ]

Arwaryjność awaryjnościa. Sam nie jestem doświadczonym kierowcą, miałem kiedyś przyjemność jechać Megane po autostradzie. Ten samochód jest po prostu niewygodny. Po przejściu z "mojej" Corsy czułem się jakbym jechał cegłą. Samochód wydawał mi się ciężki, nieporęczny, masywny i zajeb... niewygodny w prowadzeniu jak i w siedzeniu w nim. Sam właściciel opowiadał ile mu się już rzeczy skopało ;)

Moja ocena jest czysto obiektywna. Sam nie posiadam własnego samochodu (rodzice Corsa). Wiem, że nigdy nie kupie renaulta ;)

10.10.2009
16:02
[14]

cinekk [ Royal Flush ]

Co ciekawe, najwięcej do powiedzenia w kwestii samochodów francuskich mają ci, którzy w życiu nie mieli z nimi styczności, a co jeszcze ciekawsze, lubią opowiadać, co to się kumplowi szwagra koleżanki w francuzie nie zepsuło.

Renówki z ostatnich lat są bezproblemowe i plasują się w czołówce wielu rankingów niezawodności, a co do starszych panuje zasada: jak dbasz, to jeździsz. Trzeba kupić pewny egzemplarz, sprawdzić go w serwisie, a później regularnie serwisować i nie powinno być większych problemów, chociaż faktem jest, że starsze modele były zdecydowanie mniej niezawodne niż nowe.

10.10.2009
16:10
[15]

wysiak [ Legend ]

Fett --> Ktory Megane, i z jakim silnikiem? Nowym nie jezdzilem, ale starym 1.6 benzyna (kumpla) zrobilem co najmniej kilkanascie tysiecy km, i jezdzilo sie calkiem przyjemnie.

Co ciekawe, kumpel, po tym ja licznik przekroczyl chyba 180kkm oddal meganke zonie, sam kupil lagune, aktualnie meganka dobija do 200 kkm, laguna tez, z zadna nie bylo nigdy wiekszych klopotow, a kumpel przymierza sie do kupna scenica (a przed wspomniana meganka mial clio - rozbite w wypadku gdy mialo ok 60 kkm na liczniku, ale tez klopotow raczej nie sprawialo).

10.10.2009
16:31
[16]

koniec jest blisko [ Generaďż˝ ]

Kumpel mial Meganke 2004 1.5 DCI, jezdzil ponad rok, kupil jak miala 110 000 km przebiegu, teraz ma 150 000. Nie stwierdzil awaryjnosci, oprocz tego ze od dluzszego czasu maglownica jest do zrobienia. Wymienil klocki, filtr kabiny, olej i... koniec. Rozstawal sie z nia ze lzami w oczach, bo raz spalanie w miescie ponizej 6 litrow ropy, dwa bardzo wygodna, trzy zero problemow technicznych (wczesniej mial Alfe 145 w benzynie :) wlozyl w czesci wiecej niz samochod wart, drugie tyle na benzyne poszlo, sprzedal za bezcen pierwszemu ktory sie zgodzil).

Jedyna wada jaka stwiedzil to straszna mulowatosc, ale co sie dziwic, ten silnik cos okolo 80 KM ma...

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.