
Karrde [ Visual Effects Artist ]
Torrent i rozłączanie się routera
Od czasu do czasu ściągam sobie torrentem materiały z kursów w których biorę udział, a że jest to czasem materiał filmowy w HD ściągania jest dużo. Wczoraj wieczorem zapuściłem 5 gb torrenta żeby przez noc się ściągnął i... zonk. Rano budzę się, router "wisi" - sieć LAN działa, ale połączenie do netu nie. Softwarowe resetowanie nic nie daje, jedynie fizyczne odpięcie i podpięcie zasilania.
Ok, pomyślałem sobie że może neostrada coś majstrowała przy łączach i znów puściłem transfer. Przychodzę niedawno do domu i sytuacja wygląda identycznie. Router wisi, transfer posunął się o jakieś 15%.
Czy jest możliwe by ściąganie torrentem w jakikolwiek sposób mogło zawiesić router? Czy to po prostu przypadki? Wcześniej raczej takowych problemów nie miewałem.
Sprzęt to modem-router Linksys WAG200G i neostrada 2 mbit.
N3 [ negroz ]
Ot co złośliwość rzeczy martwych. Zawsze można wgrać nowszy firmware i zobaczyć czy problem będzie się powtarzał.
A żeby było ciekawie, mój Dlink tez potrafi się raz na jakiś czas przywiesić.
likfidator2 [ Konsul ]
Mam dokładnie ten sam router i neostradę 2mbit. Jakiś czas temu też miałem taki problem, ale tylko z jednym konkretnym plikiem .torrent. Inne pliki działają dobrze, więc nie wiem jaka była tego przyczyna. Z resztą bardzo rzadko ściągam coś na torrentach, więc trudno mi o jakąś dokładniejszą diagnozę.

buszmen33 [ Konsul ]
Może najnowszy firmware?Miałem takie coś ze router sie "rozłączał" co chwile,nowy firmware pomógł.
Karrde [ Visual Effects Artist ]
Ja też zbyt częstym gościem w torrentowie nie jestem, więc zdziwiła mnie taka reakcja sprzętu. No nic, upgrade firmware'u zrobiony, zobaczymy jak dzisiaj w nocy pościąga.