GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Rock dla początkującego gitarzysty.

01.10.2009
18:49
smile
[1]

perto1 [ Konsul ]

Rock dla początkującego gitarzysty.

Poszukuję jakiś fajnych, znanych, rockowych i łatwych utworów dla początkującego gitarzysty. Jeśli ktoś jakieś zna to bardzo proszę o stronę, z których mogę wziąć tabulaturę. Smoke on the water już zaliczyłem i Schody do nieba też. Jeśli macie coś podobnego to dajcie znać. :) Z góry dzięki!

01.10.2009
18:53
[2]

szogun007 [ Generał ]

Nothing Else Mother - Metallica
Trough Glass - Stone Sour

stron z tagami nie podam bo nawet nie szukałem. Ale poszukaj, łatwo znaleźć bo znane i proste utwory. Życzę miłego grania :)

01.10.2009
18:54
smile
[3]

pooh_5 [ Czyste Rączki ]



Nirvana i Blink 182 maja latwe kawalki.

edit
mozesz tez zajrzec tutaj, jesli jestes totalnie zielony

01.10.2009
18:55
[4]

amatorr [ Konsul ]

Motorhead - Ace of spades

01.10.2009
18:56
[5]

szymon_majewski [ Legend ]

Bede wredny a co mi tam ...

Burn zespolu Vinnie Vincent Invasion. A szczegolnie solowka ...

A tak na serio to moze Heavens On Fire ? Nawet solowka naprawde nioe jest wymagajaca

ed. jesli znajdzie sie ktos kto odegra mi Burn z solowka to ma u mnie dobre piwko. Bo to praktycznie niemozliwe ...

01.10.2009
18:57
[6]

.Eric Cartman. [ Generał ]

Black Sabbath - Iron Man.

01.10.2009
19:12
[7]

faner [ Druid Ewenement ]

The Animals - House of The Rising Sun.

01.10.2009
21:04
[8]

SzymX_09 [ Mr. Irony ]

Żeby poprawnie zagrać Nothing Else Matters trzeba miec opanowane granie palcami, a to nie jest wcale takie proste.

Na początek może:

"Smells Like Teen Spirit" Nirvany
Dani California, Californication by Red Hot Chili Peppers

01.10.2009
21:10
smile
[9]

szymonmac [ Legend ]

Wcześniej wspomniane Smells Like Teen Spirit, Iron Man...

W sumie gitara rytmiczna do For Whom The Bell Tolls też nie jest trudna :]

I nawet prosto się gra motyw "The Godfather", w wersji Slasha.


Spróbuj jeszcze "Voodoo" Godsmacka :)

A jeśli chodzi o stronę z tabulatorami, to polecam 911tabs :]

01.10.2009
21:14
[10]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

[5] -> Z prostych polecam Van Halen - Eruption i Mediterrean Sundance - Al di Meola, ale to 2. to niestety nie rock... :(

01.10.2009
21:16
[11]

Łysy Samson [ Bass operator ]

Abstrahując od tematu, nie myślałeś może o nauczeniu się nut zamiast ogrywać kody kreskowe?

01.10.2009
21:18
[12]

Khameir [ 5150 ]

tak, Van Halen eruption bedzie na początek w sam raz

01.10.2009
21:18
[13]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Sprawdź wspomniane przez szymonmac For Whom The Bell Tolls. Świetny, energiczny, prosty numer.
EDIT
Gepard206
Point! Zapomniałem o Seek & Destroy. Również niesamowicie energiczny, łatwy do zagrania kawałek.
Oczywiście mówię o graniu bez solówek. Choć to Metallica, sam ich solówek (z małymi wyjątkami) do grania kijem bym nie tknął.

01.10.2009
21:24
smile
[14]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

Na początek ... hm ... spróbuj

Smells like teen spirit,
smooth_criminal

i coś z Metallici - Master of Puppets, Seek and Destroy

01.10.2009
21:25
[15]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Smells Like Teen Spirit razem z solówką, Back In Black, TNT.

01.10.2009
21:26
[16]

req_ [ Legend ]

Oasis - Wonderwall.

01.10.2009
21:27
smile
[17]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Khameir -> Przynajmniej krótki kawałek, nie zmęczy się chłopak ;)

01.10.2009
21:30
[18]

kali93 [ Isildur ]

A co polecacie przyjemnego i w miarę łatwego na klasyka? Mogą być akordy i zarówno taby:)

01.10.2009
21:52
[19]

blood [ Killing Is My Business ]

Wszystko Black Sabbath.

01.10.2009
22:17
[20]

Hagotto [ Legionista ]

może System of a Down - Aerials? ; )
AcDc - Highway to hell
AcDc- Back in black
Te 3 piosenki są banalne na bassie, i z tego jak znam te piosenki, na gitarze też raczej niezbyt trudne. ; )
powodzenia!

Edit:
A co do tabulatury, polecam www.911tabs.com
polecam również program Guitar Pro 5. ; ) pobierz go, mnie osobiście w przygodzie z Bassem bardzo pomógł. ; )

02.10.2009
18:15
[21]

Łysy Samson [ Bass operator ]

Nie pobieraj guitar pro, bo tak naprawdę on tylko szkodzi, a jego pomoc ogranicza się do wyłączenia myślenia gitarzysty, który cieszy się, ze wie, że żeby coś zagrać trzeba nacisnąć 15 próg na 4 strunie od góry (zapewne nawet nie wie, jaki to dźwięk).
Guitar pro mówimy stanowcze NIE!

02.10.2009
18:17
[22]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Łysy Samson
Wiesz, nie ogarniam tego podejścia. GP to genialny program, głównie dlatego że to łatwa w obsłudze pomoc do ćwiczeń. Ja wiem że ty żyjesz XX wiekiem, taby to zuoo, graj z nut, ale daj spokój.

02.10.2009
18:32
[23]

mikAS :) [ Senator ]

nie lubie tego szitu , ale podobno Green Day łatwo się gra - ich muzyka oparta jest na paru łatwych chwytach. podobno

02.10.2009
18:34
[24]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Łysy Samson -> Jak zaczniesz improwizować z sensem, bez bzdurnych nut (o tabach nie wspomnę) i zastanawiania się co to za dźwięk, wtedy możemy pogadać.

Tak na prawdę nuty to dokładnie takie samo zło jak Guitar Pro czy taby.

02.10.2009
18:37
[25]

Łysy Samson [ Bass operator ]

Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że wiem, że ty żyjesz w XX wieku, fuck the system, nuty i teoria to gówno niepotrzebne, grajmy z tabów, po co sobie utrudniać życie?
Problem pojawia się wtedy, gdy po 5 latach grania kodów kreskowych nie wiesz, jak zbudować akord, albo improwizować po skalach modalnych. I wtedy naprawę żałuje sie grania cyferek, a nie dźwięków we wczesnym stadium rozwoju. GP to całkowite pójście na łatwiznę, a jak bywa z pójściami na łatwiznę - nie rozwijają w nas one to, co chcielibyśmy rozwinąć, czyli zdolność muzykowania.

fresherty -
Bzdurne nuty, jak je określiłeś, nie służą tylko do zapisu utworu (choć już samo granie z nut utworu jest rozwijające), tylko również do równego wygrywania podziałów rytmicznych, zrozumienia akcentowania mocnych części taktu, rozwijania wyobraźni muzycznej itp.. Nawet w improwizacji się przydaje.
Może mi powiesz, że grając z nut nie zastanawiasz się, jaki grasz dzwiek?
Takie samo zło jak GP? Prosze, nie rozsmieszaj mnie. Nie jest takim samym złem choćby z tego powodu, że jak dostałem nuty do utworu mojego znajomego, to mogłem z nim go zagrać praktycznie od razu.

02.10.2009
18:54
[26]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Mówiąc o czymś jako o "zatrzymaniu" rozwoju, zdecydowanie przesadzasz. Myśl sobie dalej że bez nut i teorii nie da się grać, a proszę cię bardzo. Kto wie, może nawet masz rację. Ale to nie mój problem.

02.10.2009
18:59
[27]

Łysy Samson [ Bass operator ]

Moze źle to okresliłem. Chodzi mi o to, ze granie z tabów, jak zreszta każde granie, ćwiczenie rozwija pod względem technicznego opanowania instrumentu, ale na pewno nie rozwija pod względem muzycznym. Jeśli nie chcesz sie kształcić to nic nie mam, nie mój problem. Żałuję tylko, że w dobie nieszczęsnego "zatrzymania" rozwoju na rynek wychodzi coraz wiecej banalnych gniotów, gdzie dominuje forma nad treścią i gnie nie ma nic oryginalnego, nic z polotem.

Aen - aha, jeżeli w GP są nuty, to zwracam mu honor, szkoda jednak, że większość korzystających z nich nie korzysta na recz tabulatur.

02.10.2009
19:00
[28]

Aen [ Anesthetize ]

Łysy Samson - Korzystając z GTP patrzę właśnie na nuty. Uważam że program jest świetny, by w łatwy sposób zapisać chociażby jakiś swój muzyczny pomysł.

02.10.2009
19:13
[29]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Łysy Samson -> My tutaj nie mówimy o muzyce klasycznej, gdzie pole do interpretacji jest niewielkie, ale o muzyce rockowej, która to wywodzi się z blues'a głównie. Dlaczego o tym? Otóż większość ze standardów gitarowych, również technika gry i w praktyce - charakterystyka utworów - zostały tak wymyślone, by pozostawiać duże pole do interpretacji. Nuty niczego nie rozwijają... Nuty zawężają wyobraźnie muzyczną, podobnie zresztą jak każdy zapis (w tym taby czy GPro). Nie pomagają też w zrozumieniu akcentowania, bo tak na prawdę w tej muzyce - vide blues/rock, nie ma określonych zasad. Działa to szczególnie destruktywnie na początkujących muzyków, którzy mają tendencję do trzymania się stricte nut, nie wychodzenia poza ustalone ramy. Tak na prawdę żeby opanować gitarę trzeba (bo to zło konieczne) skorzystać z jakiegoś prostego 'wejścia' w ten świat, a potem jak najszybciej rozwijać umiejętność grania ze słuchu.

Znasz taką postać jak Pace de Lucia? Ten pan zaczynał jako gitarzysta flamenco i podobnie jak większość z nich nigdy nie nauczył się zapisu nutowego i z teorią muzyki nie miał nic wspólnego. Potem zaczął współpracę m.in. z Alem di Meolą, Johnem McLaughlinem czy Larry'm Coryell'em, nagrał wiele płyt m.in słynny Friday Night in San Francisco czy interpretację Concierto de Aranjuez Joaquina Rodrigo... Jakoś sobie radzi nadal bez tej znajomości, a moim zdaniem jest jednym z najlepszych technicznie i muzycznie gitarzystów na świecie.


Guitar Pro ma nuty, zwykłe taby, różne opcje tutorialowe, jak i pozwala na odegranie utworu... Co swoją drogą najczęściej pokazuje jak daleko taby/nuty są od oryginalnego utworu :):)

EDIT:


Paco to ten z klasykiem po lewej ;)

Już kilka razy wklejałem. Szkoda że nigdzie nie ma nagrań ich innych utworów, zwłaszcza Fantasia Suite

02.10.2009
19:22
[30]

Łysy Samson [ Bass operator ]

fresherty - wszystko fajnie, interpretacja, wyjście na świat. Zapominasz jednak o jednej podstawowej rzeczy. Najbardziej efektywną formą nauki jest zaczęcie od podstaw. Kiedy opanujesz podstawy, interprewtacja i wyjście na świat przychodzi Ci płynnie i łatwo, wszystko rozumiesz i grasz.
Pace de Lucia być moze jest wybitnym gitarzystą, być może nie zna teorii, ale czy to znaczy, że nie należy jej sobie przyswajać. Jaco Pastorius, imo najlepszy basista w historii znał teorię i jakoś był najwybitniejszy, nie sądzę , że go to ograniczało (wręcz przeciwnie, to on jako pierwszy wykorzystał gitarę basową jako instrument solowy). Niektórzy po prostu mają to wyczucie. Nie zmiania to faktu, że przyswojenie teorii poszerza horyzonty. Można po prostu zagrać to, co w głowie siedzi.

Sądzę, że ten jam to idealny przykład na to, ż e skale są potrzebne w improwizacji.
Oczywiście nie mówię o muzyce klasycznej.

Akcentowanie - mówiłem o tym z punktu widzenia basisty, w basie moim zdaniem powinno zgrywać się ze stopą perkusji, czyli jakby nie patrzeć powinno akcentowac się mocną czesc taktu, by był groove.

Czy powiedziałem gdzieś, żeby zastapić granie z nut graniem ze słuchu?

Moim zdaniem włąsnie opanowanie teorii daje wyjscei na swiat, zrozumienie harmonii, ogólnie muzyki, ale jeśli wg. Ciebie zamknięcie się w świecie grania nie wiedząc, co się gra, to szanuję tę opinię.

PS. Ja np nie wyobrażam sobie improwizacji bez znajomości skal, ale to moze dlatego, jestem lamerem, który umie tylko zamykać się w nutach:)

Przestaję namawiać do nauki teorii/nut na tym forum, bo widze, że jestem linczowany:)

02.10.2009
19:31
[31]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Łysy Samson -> Bas to zupełnie inna para kaloszy. Zazwyczaj bas ma być idealnie zgrany z perkusją, a obie - z tempem i najlepiej 'niesłyszalne' - tzn. stanowiące idealne tło dla solowych popisów gitarzystów (zazwyczaj - czasem też różnorakich instrumentów dętych itp.) i wokalistów. Taka już psia rola sekcji rytmicznej zespołu :)

Pewnie, że najlepiej nauczyć się teorii... Ale z drugiej strony - nie wolno wsadzać ludzi w ławki szkolne i uczyć nut od podstaw, potem dźwięków, akcentowania, a potem dopiero dawać do ręki instrument... Teoria nie zaszkodzi o ile muzyk jest świadom jej ograniczeń zwłaszcza w muzyce bluesowej, o jazzie nie wspomnę. Nie możesz zaprzeczyć, że zdecydowanie przystępniej jest uczyć się początkowo gry z tabów, potem dopiero 'przejść' na zapis nutowy, kiedy jest się już osłuchanym z instrumentem, potrafi dopisać dźwięk do określonej notacji. Mimo to zdecydowanym priorytetem dla każdego gitarzysty jest nauka gry ze słuchu... Wystarczy zobaczyć dwa dowolne koncerty Claptona, Hendrixa czy Page'a - tam powtarzają się jedynie niewielkie fragmenty utworu wokół których budowana jest improwizacja na dany temat. Nawet jeśli fragment brzmi podobnie, to jest grany w innej tonacji, innym rytmem, z innym akcentowaniem ... Za każdym razem tworzone jest coś unikalnego i tylko od wyczucia gitarzysty zależy czy wyjdzie to dobrze, czy źle - ale próbować powinien każdy, bo od grania bez wyczucia są już Chińczycy ^^


EDIT:
Ja nie mówię, że nie należy uczyć się teorii... Ja tylko twierdzę, że nie wolno od teorii zaczynać, bo raz, że człowiek się zrazi, a dwa - g... z tego wyniesie bez praktycznego przełożenia teoretycznego zapisu na dźwięk... No i po raz n-ty - nie wolno się na teorii zamykać, czasem trzeba ją olać i robić swoje.

EDIT 2:
Tak mi się przypomniało, że nie napisałem - pewna teoria (albo zajebiste zrozumienie, ogranie i doskonałe wyczucie wszystkich członków) jest niezbędna do gry w zespole... Ot, żeby to wszystko jakoś brzmiało

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.