===Schejkimenn=== [ Legend ]
Czy wyobrażacie sobie życie bez swojego odtwarzacza mp3?
Pytanie może i głupie,ale zacząłem się zastanawiać nad tym,jak ważną rzeczą jest ten odtwarzacz. Poprawia nastrój podczas porannej jazdy autobusem,pokonuje nudę. A jak jest u Was? Potraficie wybrać się w samotną podróż bez muzyki? Bo jak kładąc rękę na duchu muszę powiedzieć,że jej sobie nie wyobrażam.
mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
Tak
kęsik [ Legend ]
Nie mam mp3...
Radaar [ Skazany na Shawshank ]
nie posiadam odtwarzacza mp3 i nie odczuwam takiej potrzeby - tak, wyobrazam sobie przemieszczanie sie bez muzyki :)
MajkelFPS [ Frag Per Second ]
No problem.
Wuuuuf [ Generaďż˝ ]
mam ipoda (szpan)
dałoby radę, nie raz rozładowuje mi się i tragedii nie ma
rog1234 [ Gold Cobra ]
Nie mam, miałem, nie żałuje że nie mam. Poza tym co to za frajda słuchać muzyki z czegoś innego niż płyta CD/vinyl?
.Eric Cartman. [ Generaďż˝ ]
Chyba bym nie dał ;)
Schygneth [ Generaďż˝ ]
Tak.
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
Tak, ale nie wyobrazam sobie chodzic na korki bez mp3 :P dluga droge pokonuje ...
tak na codzien nie uzywam raczej, ale w domu ciagle czegos slucham
kali93 [ Isildur ]
W samotną podróż? Zależy jak długą. Jak taką 15 minutową to no problem, ale taka 30 minutowa to już nie da rady.
tadzikg [ Generaďż˝ ]
nie mam odtwarzacza, mialem kiedys ale nie czuje takiej potrzeby
mefsybil [ Legend ]
Nie, jak gdzieś jadę, siedzę przy kompie - koniecznie muszę czegoś słuchać. Jeśli nie - idę spać.
Poza tym co to za frajda słuchać muzyki z czegoś innego niż płyta CD/vinyl?
Taka sama?
szarzasty [ Mork ]
mam mp3 ale uzywam tylko kiedy naladuje - a czesto mi sie nie chce :) raczej to umilacz czasu niz koniecznosc.
Poza tym co to za frajda słuchać muzyki z czegoś innego niż płyta CD/vinyl?
duza - prawie taka sama. Ja sam jak kupuje plyte to i tak musze ja zgrac na kompa do mp3 bo nie mam na czym sluchac
rog1234 [ Gold Cobra ]
szarzasty
Co dla kogo. Jak dla mnie (i nie mówię że skoro wy twierdzicie inaczej to jesteście jacyś "gorsi", po prostu od zawsze byłem na to wyczulany przez ojca) format cyfrowy (nie ważne czy mp3 czy FLAC) zabija przestrzeń i dynamikę muzyki.
Bibkowicz [ whore ]
Tak.
Używam tylko gdy jadę dalej, Wrocław, Łódź, Berlin. Tak, to wystarcza mi radio i rozmówca :)
wysia [ Senator ]
rog1234 --> To CD nie jest niby formatem cyfrowym? Co za roznica czy strumien bitow dotrze do DACa z plytki CD czy z dysku komputera?
K4B4N0s [ Filthy One ]
Jedno uzależnienie mniej :P
Cougar/ALV'Y [ 3DFX is still alive ]
Ja swoje mp3 wykorzystuję jako źródło dźwięku dla mojego merkurego :D
Tak, wyobrażam sobie życie bez niego :)
Gangstah [ Masz bober? ]
Tak, bo nie uzywam. Mam 512 gdzies i nie uzywam tego nawet.
SirGoldi [ Gladiator ]
Jakieś 2 tygodnie temu padły mi słuchawki od odtwarzacza i jest to jeden z głównych powodów, dla którego tegoroczny wrzesień męczy mnie jak nigdy dotąd. Na szczęście jutro powinny dotrzeć nowe słuchawki. :)
Tak więc odpowiedź brzmi: byłoby ciężko. :)
rog1234 [ Gold Cobra ]
Przegrywamy coś z czegoś na coś - musi dojść do straty jakości (znam tylko jeden wyjątek - przegrywanie sygnału ze wzmacniacza lampowego [takiego normalnego, nie gitarowego, żeby nie było] do dobrego studniowego magnetofonu szpulowego). Przy większości głośników komputerowych tego nie słychać, ale różnica jest. Z reguły unikam słuchania muzyki na komputerze. Ze względu na pracę ojca mam bez problemu dostęp do sprzętów wyższej kategorii (C.E.C. choćby) i lubię rozgrzać lampy we wzmacniaczu, wrzucić nową płytkę do czytnika i czytać booklet przy pierwszym kawałku. Choć i tak pod tym względem nic nie przeskakuje dobrze zrobionego vinylu. Tu mamy czystą esencję muzyki, nie dźwięki które chcą tą esencją być.
I oczywiście nie mówię nagle że wszyscy macie sprzedać co macie i kupić jakiś fajny zestaw do odsłuchu. Mówię o tym jak jest, na co byłem wyczulany od pierwszych chwil życia. Większość ludzi tego nie zauważy (i powtórzę ponownie - to nie ma znaczyć że czuję się w jakikolwiek sposób lepszy od "większości"!).
kubomił [ Legend ]
Nie.
ronn [ Legend ]
w krótka podróż - mp3
w długą podróż - książka (ostatnio tylko philip k. dick i nie spocznę póki nie przeczytam wszystkiego :>)
Sethan [ Mapex VX Fusion ]
Chyba dałoby się wytrzymać choć przy wszelkich podróżach empecz jest bardzo przydatny.
wysia [ Senator ]
rog1234 --> Acha, to jak przegrywasz pliki z plytki cd albo z pendrive'a na dysk, to tez dochodzi do 'strat jakosci'? Z jakiej niby racji?
Nagranie na CD nie rozni sie NICZYM od dobrze zrobionego bezstratnego ripa. Owszem, muzyka - jak to ujales - z komputera moze brzmiec gorzej od dedykowanego playera CD, ale to tylko swiadczy, ze komputer jest nieprzygotowany do audio. Tez mam gramofon (kilka w zasadzie), tez mam playera CD, tez mam lampowego wzmaka, tez mam porzadne glosniki, ale do tego mam tez kompa z E-MU 1212m, ktory nota bene gra przez dokladnie ten sam wzmacniacz, i przez te same glosniki - jest po prostu kolejnym podpietym do nich zrodlem. I o ile vinyl to inna historia, to miedzy muzyka cyfrowa zapisana na plytce CD a ta sama muzyka zapisana na dysku nie ma zadnej roznicy. Bo nie ma jak byc - jesli u ciebie jest, to znaczy tylko, ze masz kiepski sprzet.
Cahir Mawr [ rycerz ]
Nie uzywam wiec tak
Azerko [ Alone in the wild ]
oczywiscie
King Klick [ Generaďż˝ ]
Czesto uzywam swojego odtwarzacza, jednak gdyby go zabrakło w moim życiu, mysle że nie rozpaczał bym bardzo z tego powodu.
djforever. [ Konsul ]
Nie mam mp3, kiedyś słuchałem z telefonu ale przegryzłem kabel od słuchawek. Jakoś żyję, rzadko kiedy nie ma z kim gadać w drodze do i ze szkoły.
DJ Pinata [ Subterranean ]
Używam telefonu, ale na głośniku, bo słuchawki w Sony Ericssonach to jakiś dramat. Jest mi poza tym trochę niewygodnie tak go użytkować, no i jakość z takiego odtwarzacza jest mizerna. Ciągle też brakuje mi miejsca ;p
Zaczynam się zastanawiać nad kupnem odtwarzacza. Marzy mi się iPod... Tylko są takie drogie! :/
wlodzix® [ Trup w windzie ]
Jak najbardziej sobie wyobrażam.
Mi wystarcza Zet'ka, RMF, Polska Stacja i jutub. W domu
^_CHazY•_•chAZz._^ [ Generaďż˝ ]
uzywam telefonu jako mp3
bebzoon™ [ Pretorianin ]
no way !
od kilku lat zasypiam słuchając muzy z mp3 ze słuchawkami dokanałowymi w uszkach :-)
Sanitarium [ Rough Boy ]
Niestety jak gdzies jade, ide to zabieram ze soba mp3. Co prawda nie lubie tego formatu wole plyte Cd, lecz mp3 sie miesci nawet w kieszeni. Stojac ma przystanku mam co robic ale zarazem przeklinam sie w duchu dlaczego takiej gownianej jakosci slucham...
PaputPP [ Pasazer ]
Z domu bez słuchawek na uszach praktycznie nie wychodzę.
=D=2 [ Legend ]
Bo piosenki dobrej jakości są od 260 260KBit/s do 320 KBit/s a ty pewnie masz 126KBit/s 196KBit/s.
NeroTFP [ Senator ]
Ciężko byłoby. Jadąc do szkoły i ze szkoły, PKSem, przez 30 minut raczej się nudzi. Pech taki, że żaden znajomy nie jeździ PKSem, tylko KZKGOP. Jeżeli nie zapomnę z domu zabrać, to zawsze słucham w autobusie. W innych momentach raczej nie. Czasem przed snem słucham. Na dłuższą trasę jest to niezbędny sprzęt.
Miles Dei [ Konsul ]
rog1234 muzyki słucha tylko na koncertach
Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]
rog 1234 ---> o czym Ty opowiadasz dziecino !!!???
Przegrywamy coś z czegoś na coś - musi dojść do straty jakości (znam tylko jeden wyjątek - przegrywanie sygnału ze wzmacniacza lampowego [takiego normalnego, nie gitarowego, żeby nie było] do dobrego studniowego magnetofonu szpulowego).
Chłopie - porównujesz dwie odległe od siebie jakościowo technologie - analogową i cyfrową !
Cyfrowa technologia pozwala na wielokrotny zapis bez straty najmniejszej części jakości - kopia jest wiernym odzwierciedleniem ryginału i praktycznie nierozpoznawalnym.
Taśma może zawierać błędy przy nagraniu, taki nośnik zwykle nie jest 100% odzwierciedleniem - choćby nie wiadomo jak się starać zawsze istnieje ryzyko nieodwracalnego błędu.
ronn [ Legend ]
yyy.. przecie na CD mamy zwykla PCM-ke samplowana zgodnie z 'nyqistem' 44.1 khz z 16 bitami (16^2 poziomow kwantyzacji)
skoro sygnal, jest samplowany, czyli zamieniany z postaci ciaglej, na postac dyskretna, to jak moze nie byc cyfrowy?
bezstratny kodek flac ladnie to zripuje do postaci identycznej z oryginalem (zadne informacje nie sa tracone)
Mr_Baggins [ Legend ]
Nie mam odtwarzacza mp3 i jakoś potrafię sobie wyobrazić życie bez niego.
Eukaliptusowy [ Pretorianin ]
"Niestety jak gdzies jade, ide to zabieram ze soba mp3. Co prawda nie lubie tego formatu wole plyte Cd, lecz mp3 sie miesci nawet w kieszeni. Stojac ma przystanku mam co robic ale zarazem przeklinam sie w duchu dlaczego takiej gownianej jakosci slucham."
Co za problem wgrać muzykę w innym formacie niż Mp3? Na moim odtwarzaczu mam sporo muzyki w formacie FLAC
wysia [ Senator ]
A wlasnie, jakos to wczesniej przegapilem - kopia analogowa praktycznie zawsze wprowadzi jakies znieksztalcenia, takie nagranie na tasmie zawsze bedzie sie roznilo od oryginalu. Ba, kazde przesluchanie plyty winylowej nieuchronnie prowadzi do jej fizycznego zuzycia, tak samo, jak kazde przeciagniecie tasmy magnetofonowej po glowicy odtwarzajacej. To wlasnie dlatego, ze w technice analogowej zawartosc nosnika jest z nim nierozerwalnie zwiazana, nagranie i nosnik stanowia jedno - fizyczne zuzycie nosnika nieuchronnie wplywa na jakosc nagrania, wprowadza bledy. Calkiem inaczej niz w technice cyfrowej, gdzie 'nosnikiem' jest tylko zerojedynkowa zawartosc, czyste dane - to na czym jest zapisane nie ma zadnego znaczenia, rowniez ilosc kopii z kopii - jesli nie zmieni sie sama informacja, co jest latwe do zweryfikowania - nie ma jak wplynac na jakosc nagrania. AudioCD zgrane do obrazu na dysku i ponownie nagrane na plyte - i tak 100 razy - bedzie w ostatniej kopii brzmialo dokladnie tak samo, jak oryginal. Analogiczny manewr na analogu nie ma szans powodzenia - winyl przegrany na tasme na najlepszym chocby magnetofonie szpulowym i z tasmy ponownie wytloczony na czarna plyte juz po kilku cyklach niechybnie straci jakosc, a setna kopia nie bedzie sie nadawac do niczego.
Analogiczne byloby kopiowanie pliku graficznego chocby 1000 razy porownane do recznego kopiowania obrazu przez chocby swietnego malarza - setna kopia z kopii MUSI roznic sie od pierwowzoru.
Ashaard [ enjoy the silence ]
Co do straty jakości...
Oczywiście, że te straty są przy konw. do mp3. MP3 to format stratny (o FLAC się nie wypowiadam, bo nigdy z tym formatem nie miałem do czynienia). Straty są widoczne gołym okiem w... bitrate.
CD Audio - 1411 kb/s
MP3 - 320 kb/s
Teraz skonwertujcie sobie dowolny utwór mp3. Niech pierwsza wersja ma 64kb/s, a druga ~320. Słychać różnicę?
A bez empetrójki bym się obył, ale podróże byłyby nudniejsze. ;)
Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]
[45]Ashaard ---> nie mówimy tu o konwersji - mówimy o kopiowaniu.