GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6

06.09.2009
12:41
smile
[1]

Backside [ Senator ]

Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6

Witamy wszystkich muzycznych koneserów i rozpoczynających swoją przygodę ze zbieraniem i wsłuchiwaniem się w płyty.

Celem wątku nie jest chwalenie się tym kto ma więcej kasy (i miejsca w pokoju ;)), ale wymiana informacji na temat muzycznych nowości, wydań płyt, sklepów czy brzmienia.


Internetowe sklepy:


(uwaga! częste problemy z realizacją zamówień)











Informacje o artystach, dyskografiach, wydaniach:



(japońskie tłoczenia i wydania mini-LP).


Dobre strony i fora:






Wytrwali kolekcjonerzy:

Backside
*Jazz, jazzrock, progrock, rock, bluesrock, rhythm'n'blues, soul, funk, disco-funk, latino, rap, elektronika, ambient, dub,
*Miles Davis, John McLaughlin, Herbie Hancock, Santana, Al Di Meola, John Coltrane, Brian Eno & Robert Fripp, Beatelsi / Niemen, Jarek Śmietana
*
*

Behemoth
*Metal, Rock, Industrial i Jazz
*Dream Theater, Sepultura, Iron Maiden, Voivod, Ulver, Riverside i Tomasz Stańko
*

GBreal.II
*Rock progresywny, rock, melodyjny metal
* Pink Floyd, King Crimson, Genesis, Rush, Riverside, Dream Theater, Porcupine Tree, The Mars Volta
*
*

k42a.
*punk rock, hard rock, 'lżejszy' metal, muzyka filmowa
*Queen, Green Day, Guns'N'Roses, muzyka filmowa
*

K4B4N0s
*Metalcore, Metal, Hard Rock
*Trivium, Children Of Bodom, Cradle Of Filth, Machine Head, Avenged Sevenfold, Virgin Snatch i Thy Disease
*
*

kubomił
*pop
*Michael Jackson

lavil
*Rap, Hip-Hop
*50 Cent, Eminem, Eazy-E, Liroy, Wu-Tang Clan, Dr. Dre, Snoop Dogg, Ice Cube, Nas, Notorious B.I.G.
*
*

Madril
*Głównie Metal i Rock, ale nie pogardzę niczym, co dobre. :)
*Iron Maiden, Shakira, Prodigy, Blind Guardian, Metallica, wszelkie projekty Kazika, Acid Drinkers.
*
*

mefsybil
*Rap/Hip Hop
*Big L, Eminem, Method Man, Nas, Gang Starr, Jay-Z, Kool G Rap, Non Phixion
*

niesfiec
*Stoner Rock, Electronica (różnoraka), Rock, Metal i Nowoczesny Jazz.
*Karma To Burn, Corrosion Of Conformity, Kyuss, Thievery Corporation, Dj Krush, Skalpel, KNŻ.
*
*

recordable
*Metal, rock, punk i wszelkie ich odmiany, czasem jakaś elektronika, pop, rap
*Acid Drinkers , Bad Religion, KNŻ, Metallica, Franz Ferdinand
*
*

rrrr
*Hip Hop/Rap
*2Pac, Dr.Dre, The Game, Ice Cube, DMX, DonGuralEsko, SLU
*


Poprzednie wątki:
vol. 5 - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9231325&N=1
vol. 4 - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8965889&N=1
vol. 3 - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8682147&N=1
vol. 2 - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8301311&N=1
vol. 1 - https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7865359


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
06.09.2009
12:44
smile
[2]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Piersi!

06.09.2009
12:45
smile
[3]

Backside [ Senator ]

kubomił - masz 18 minut żeby lepiej uzupełnić swój profil. Potem dopisujemy Violettę Villas :D.

06.09.2009
13:17
[4]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Może i nie powinienem ale nie mogę się powstrzymać... siedzę u kumpla i odsłuchuję ENDGAME z przecieku... dwa pierwsze utwory, szczena na podłodze i komentarz "Ja pier*ole!"...

06.09.2009
15:11
[5]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Aż tak źle?

06.09.2009
15:17
[6]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Wręcz przeciwnie! Album roku murowany (w kategorii muzyki metalowej na 100%, bo nic lepszego nie ma i jestem praktycznie pewien że nie będzie). Poraża od początku do końca (POTĘŻNE intro do płytki, potem od razu chyba najfajniejszy numer, 44 Minutes, a im dalej tym bardziej klimatycznie i... no, "Megadethowo", że tak to nazwę), jest ciężko (44 Minutes, Head Crusher, ENDGAME), jest klimatycznie (How The Story Ends), szybko jak jasny [beep] (1,320), jest też ballada nasuwająca skojarzenia z Risk i utworkiem A Tout Le Monde, zaczyna się od planu z gitarą akustyczną i ciekawym efektem na głosie Dave'a (jak w Ecstasy z Risk, ale słabiej) stopniowo przechodząc w mocny utwór z niesamowitymi wstawkami solowymi Brodericka... to jest to, nic dodać, nic ująć! Czekam aż posłucham w normalnej jakości (JapCD przynajmniej, najlepiej vinyl) i jakoś będę mógł to ocenić... na razie jestem pod wrażeniem jak od dawna nie byłem.

06.09.2009
21:06
smile
[7]

Madril [ I Want To Believe ]

A ja tak się zastanawiam... Ilu ludzi słyszy różnicę między naszym CD, a japońskim, i nie jest to efekt placebo. :D

A tak dodatkowo, kupiłem wczoraj DVD z serii classic albums o Iron Maiden - The Number Of The Beast. :)

06.09.2009
21:15
[8]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ja aktualnie czekam na zamówienie z końca sierpnia złożone w Mysticu. Zwykle dostawałem od nich płyty po dwóch/trzech dniach. Z tego co widzę płytki były wysłane już tydzień temu. Czyżby poczta nawaliła? Mam pewne obawy czy to w ogóle do mnie dojdzie... a źle by było, bo w zamówieniu znajduje się płyta, o której niedawno napisałem, że to być może najlepsza premiera ad 09.


Backside ==> Świetnie brzmią utwory z tego krążka Maiden Voyage. Może trochę zbyt mało w nich ekstremy saksofonowej a la Bill Pullman z Lost Highway, którą uwielbiam, ale i tak mi się podoba. Pomyślę nad wersją płytową.

Tutaj solówka "Billa Pullmana". Nie wiem czy odegrana w rzeczywistości przez niego, czy nie, ale ponoć coś tam grał na saksofonie:



Ach, aktualnie słucham King Crimson. Właśnie w odtwarzaczu jeden z moich ulubionych kawałków... FraKctured. Miazga...

06.09.2009
22:05
[9]

Backside [ Senator ]

Madril ---> co do japońskich CD. Wszystko zależy od faktycznej jakości procesu masteringu/remasteringu, inżyniera, jakości taść czy... gatunku muzyki.

Podejrzewam, że w tym rodzaju muzyki, gdzie jest uber-gęsto od dźwięku i łojenia, droższe wersje to albo kolekcjonerstwo albo oszukiwanie się :).

Ja kupuje wersje JP głównie z tego pierwszego powodu... ale zdarzyło się też kilka takich, na których (nawet na zwykłej wieży) dźwięk jest wyśmienity. To nie tylko zasługo innego, lepszego tłoczenia, ale też często remasteringu i sporego kombinowania przy dźwięku - to ciszej, to głośniej, tego więcej, tego mniej.



Behemoth ---> Maiden Voyage to esencja spokoju, ale tytułowych, magicznych podróży jednocześnie, mocna ekspresja by tam zwyczajnie nie pasowała.

Szukasz "ekstremy saksofonowej"? Polecam jeden z NAJLEPSZYCH albumów w historii jazzu - "A Love Supreme" Johna Coltrane'a. To świetne poprowadzony, mainstreamowy jazz, ale z mniej typowymi kompozycjami i mnóstwem przestrzeni dla saksofonu, które od spokoju przechodzi w ekspresję.
Albo znajdź koncertowe nagrania, gdzie jest np. utwór My Favourite Things "
Możesz też zajrzeć na mojego bloga i odszukać tam jeden jego koncertowy album, ale ostrzegam, że to hardkor.

06.09.2009
22:12
smile
[10]

Madril [ I Want To Believe ]

Backside --> No o to mi właśnie chodzi. :) Większość płyt to są te same mastery, co w innych częściach świata (czytałem gdzieś nawet, że tylko kilka procent się różni), więc różnice z procesu produkcji do mnie raczej nie przemawiają. Jeśli jest mastering w Japonii, to mogę uznać. :) Audiofilów też zbyt wielu na tym świecie nie ma, a do tego pewnie część udaje. :D

Możliwe, że w przyszłości też ich trochę pokupuję kolekcjonersko (niektóre wydania naprawdę bardzo fajne), ale na razie szkoda mi kasy na to samo, wolę kupować nowe wydawnictwa, niż powielać inne. :)

06.09.2009
22:15
[11]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Madril
Sposób tłoczenia płytki. Różnice są, ale trzeba mieć i niezłe ucho, i niezły sprzęt żeby je wyłapać. Z drugiej strony gdy ma się i to i to, to się to czuje, i się tym cieszy.

06.09.2009
22:24
[12]

Backside [ Senator ]

Madril ---> do tej pory większość japońców kupowałem z okazji. Tak do 50zł ok, powyżej to musi być świetna płyta... albo na tyle rzadka, że w Polsce nie dostępna lub równie droga w wersji eu/usa.

Z pasji nabyłem chyba tylko "Lotus" Santany - jedno z najbogatszych wydawnictw w obrębie jednego albumy w historii muzyki (pokazywałem kiedyś - milion rozkładówek, artów, fotek, pocztówki, reptiny biletów, gruby booklet)... i przy okazji nieziemski koncert, który uchwycił ten moment w twórczości Santany, od którego grał już tylko lżej :).

06.09.2009
22:53
smile
[13]

Madril [ I Want To Believe ]

rog --> Akurat ten sposób tłoczenia właśnie do mnie mało przemawia. Choć nie mam genialnego słuchu, więc nie mam zamiaru nikomu wmawiać, że to nie ma znaczenia. :)
I ta techniczna część muzyki, czystość itp. zawsze u mnie były na drugim planie. Fajnie jak coś dobrze brzmi, ale ważniejsza jest sama muzyka. :) Choć to też zależy od gatunku, pewnie gdybym słuchał dużo więcej jazzu na przykład, to mógłbym mieć odmienne zdanie. :)

W każdym razie nie wszystkim ludziom, którzy mówią, że kupują, bo jest lepszy dźwięk, wierzę, gdyż zapewne spora część z nich sobie tak tylko wmawia. :) Ale to nie tylko pod względem muzyki jest widoczne. :) A jak ktoś słyszy, cieszę się jego szczęściem. :)


Chyba razem z boxem Friends z amazon.co.uk zamówię sobie soundtrack z Star Wars IV, V i VI, ponad połowę taniej, niż u nas. :) Dodatkowo zastanawiam się jeszcze nad rozszerzonym soundtrackiem do The Good, The Bad and The Ugly. :)

07.09.2009
15:25
smile
[14]

-Fizz- [ Konsul ]

Właśnie przyszło "Dwuznacznie"! Biorę się za słuchanie.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - -Fizz-
07.09.2009
15:30
smile
[15]

wysiak [ Legend ]

Roznice miedzy europejskimi/amerykanskimi a japonskimi plytami to mozna uslyszec - ale na winylu, a nie na cd.. Sposob tloczenia, dobre sobie:) Japonskie zera maja lepiej zaookraglone rogi?

07.09.2009
15:45
[16]

Backside [ Senator ]

Oho, kolejny ekspert się wypowiada w temacie masteringu i tłoczenia...

07.09.2009
15:46
[17]

wysiak [ Legend ]

Backside --> Znaczy ja? Ja tylko w temacie tloczenia, mastering to calkiem co innego..

07.09.2009
16:15
[18]

Backside [ Senator ]

wysiak --> znaczy Ty :). Japońskie CD nie są tylko tłoczone w Japonii, ale też tam są poddawane remasteringowi (przynajmniej te dobre) co MA wpływ na dźwięk - czasami żaden, czasami spory.

A tłoczenie jest bardziej skomplikowane niż mówisz, lepszych 0 i 1 faktycznie nie można osiągnąć, ale sam proces tłoczenia składa się z masy drobiazgów, które można lepiej i gorzej wykonać, dysponować lepszym lub gorszym sprzętem. Dotąd znałem ten przekaz z legend, teraz wiem też od osób zajmujących się elektroniką i dźwiękiem.


Ale tak jak pisałem wyżej - część(większość?) JP-CD to albo oszukiwanie się albo kolekcjonerstwo. Ma to głównie znacznie w przypadku starszej muzyki, gdzie spece majdrują przy dźwięku i wychodzą zdaniem jednych cuda, a zdaniem innych - profanacje oryginałów :).

07.09.2009
16:21
smile
[19]

mefsybil [ Legend ]

Do mnie tez właśnie doszło "Dwuznacznie".


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - mefsybil
07.09.2009
16:47
smile
[20]

wysiak [ Legend ]

Backside --> No to powtorze, ze chodzilo mi tylko o to "wylapywanie niezlym uchem sposobow tloczenia plytki":)
Jasne jest, ze plyta remasterowana moze sie bardzo roznic od innych wydan, tu juz wszystko zalezy od umiejetnosci realizatora. Zreszta faktem tez jest, ze winyle tloczone w Japonii sa/byly zwykle swietnej jakosci, i do dzis sa cenione i poszukiwane - nie tylko ze wzgledu na jakosc realizacji, ale wlasnie samego winylu i tloczenia.
No ale winyl to nie cd, zapis cyfrowy to nie zapis analogowy..:) Zapisanie cyfrowego materialu na CD to to samo, co nagranie danych na pendrive'a - nagrywajac te same dane 100 czy 1000 razy na pendrivy roznych firm, raz windows explorerem, a raz total commanderem, nie sprawi sie, ze dane zaczna sie miedzy soba roznic, nadal beda zgodne co do bajta. Jesli CD bedzie zle wytloczony, to moze przerywac (w ekstremalnych przypadkach, gdy korekcja bledow nie nadazy), ale nie ma ZADNEJ realnej mozliwosci, by dzwiek zmienil barwe, stracil bas, itp.

Ja wiem, ze niektorzy ponoc swietnie slysza wplyw kabli zasilania na dzwiek - no ale nie zaczynajmy tu o voodoo...


A zeby pozostac w temacie - czekam wlasnie na listonosza z zafoliowanym, remasterowanym z udzialem Jimmiego Page'a czteroplytowym wydaniem Mothership Led Zeppelin. Yummy:>

07.09.2009
16:54
[21]

Madril [ I Want To Believe ]

wysiak --> Takie fajne wydanie za 200-300zł? Widziałem coś takiego w empiku. :)

07.09.2009
20:08
[22]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ach, doszły. Nareszcie!

Trochę się naczekałem na te dwa albumy, ale odrabiają z nawiązką. Szczególnie Guilt Machine, debiutancki projekt z tego roku, ale człowieka znanego dobrze na progresywnej scenie, bo Arjena Lucassena. Kompozycje długie i rozbudowane, wielowątkowe i podwiewane w odpowiednich momentach mrocznym klimatem. Aktualnie "Twisted Coil" to mój ulubiony numer. Zdecydowanie powinni w to zainwestować fani prog rocka/metalu.

Drugi album to premierowy krążek Indukti. Idmen miał już swoją premierę jakiś miesiąc temu. Nie wiem jak album został odebrany - słyszałem, że różnie - ale mi się podoba (lub jeszcze nie zdążyłem spędzić z nim wystarczająco dużo czasu). Na razie katuję Guilt Machine.


Backside ==> Coltrane brzmi świetnie. Znam go nie od dziś, ale jakoś nigdy nie zagłębiałem się specjalnie w twórczość. Myślę, że na razie nadrobię "dyskowo", bo już mam tyle planów płytowych do końca roku, a od października kolejny semestr na karku. Braknie mi chyba czasu by to wszystko ogarnąć :D.

O którym blogu mówisz?


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
07.09.2009
20:09
smile
[23]

kubomił [ Legend ]

za późno :P

08.09.2009
13:43
smile
[24]

Backside [ Senator ]

Zbiory z ostatnich 2 tygodni.

Miles Davis - Cellar Door Session (to białe) - zestaw 6CD na której zarejestrowano kilka koncertów Milesa z grudnia 1970. Ta muzyka jest niesamowita - potężna mieszanka jazzu z funkiem i dzikie solówki. Wisienką jest obecność McLaughlina na dwóch CD.
Miles Davis - The Complete Jack Johnson Sessions - tym razem 5CD, wszystko to sesje łączące jazz, rock i funk nagrywane w studiach w 1970. Tytułowy Jack Johnson to jeden z najsłynniejszych czarnoskórych bokserów (który "wbił się" na szczyt wagi ciężkiej, gdzie dookoła byli sami biali) o którym nakręcono film. A Miles napisał muzykę mającą jednocześnie oddać klimat małomiejskich "czarnych" dzielnic oraz tempa w jakim porusza się bokser na ringu. Udało się :).
A Tribe Called Quest - Luck Of Lucien - dorwałem na Allegro singiel z dwoma fantastycznymi kawałkami ATCQ + 2 remixy.
Santana - Caravanserai - wierna replika winylowa tej nieziemskiej płyty ;)
Herbie Hancock - Perfect Machine - elektronika, breakdance-bity, funk.
Tangerine Dream - Green Desert
John Lennon - Mind Games - ma największy booklet jaki kiedykolwiek widziałem w jewel-case'ie :).
The Police - Live Ghost In The Machine 1982 - fajny, długi koncercik
Miles Davis - Live At La Vilette 1991 - jeden z ostatnich występów przed śmiercią. Oprócz regularnego zespołu zjechała się też cała masa gwiazd, które grały z nimi w latach '60, '70 i '80.
George Benson - Live At Montreux 1986
Blind Faith - London Hyde Park 1969


Behemoth --> chodziło mi oczywiście o tego :)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
09.09.2009
19:33
[25]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Słucham od dwóch dni na przemian Indukti i Guilt Machine.
Naprawdę świetne krążki. Guilt Machine genialnym debiutem jest.

Backside ==> A nie masz jeszcze tej antologii Beatles'ów? Nawet w Faktach o tym dzisiaj mówili :).

09.09.2009
19:43
[26]

bebzoon™ [ Pretorianin ]

GM to nie jest żaden debiut, to wszak kolejny projekt Arjena, odpoczywa od Ayreona jak twierdzi, mam też tę płytkę, zamówiłem już 5 lipca LE w pre-orderze;
co do tego kto stoi za projektem słychać już od pierwszej chwili, nietypowe tylko, że śpiewa jeden wokalista (jasper S z Arid), no może lekuchno wtóruje Arjen...;

niestety mi Twisted Coil i Perfection się przejadły bo katowałem je od miesiąca, były udostępnione na stronie GM Myspace;

09.09.2009
19:49
[27]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

bebzoon ==> Pisałem o tym w poście 22, ale debiut tego projektu jednak debiut bez względu na to czy Lucassena zna cały świat, czy nie.
Chyba dobrze się stało, że Steverlinck przejął większość wokali. A dwa wejścia zaproszonych gości (wiolonczela i skrzypce) to już poezja dla uszu. To tylko elementy, jest więcej dobrego w tym albumie.

09.09.2009
19:53
[28]

bebzoon™ [ Pretorianin ]

Behemoth - pochwalę się, że posiadam też Timeline - 3 płytowy wybór grejtest hits Ayreona z jednym numerem podsumowywującym projekt - Epilogue The Memory Remains, jednynym nowym btw. - śpiewa na nim właśnie gościnnie J.S. - numer ten jest utrzymany DOKŁADNIE w klimacie GM, jeśli go nie znasz to daj maila, podeślę;

10.09.2009
15:22
smile
[29]

Mk4o [ Generaďż˝ ]

Nowe nabytki czyli wspomniany bilet na Dream Theater i płyta Pendulum - In Silco.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Mk4o
10.09.2009
15:23
smile
[30]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Ehh... jednego i drugiego zazdroszczę.

10.09.2009
17:27
smile
[31]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> Beatelsi zamówieni ze 2 miesiące temu :). Box czeka na Fanie aż zlecę wysyłkę :).

10.09.2009
21:55
[32]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Wcześniej nie zwróciłem uwagi.

Backside ==> Świetny blog. Wyobrażam sobie ile pracy musiałeś włożyć w jego merytoryczną stronę.

10.09.2009
22:04
smile
[33]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> lata słuchania, słuchania, czytania bookletów, słuchania, oglądania składów, słuchania, łażenia po stronach i blogach i słuchania i słuchania :).

Kiedyś pisałem dłuższe opisy, ale stwierdziłem, że to na dłuższą metę bez sensu. Lepiej konkretniej i dosadniej - więcej osób się zainteresuje, więc pozna fajną muzykę.

12.09.2009
00:18
[34]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ech, miałem w tym miesiącu kupić już tylko nowy album Megadeth, ale skusiłem się też na nowe Porcupine Tree. Wersja z neta odpowiednio mnie do tego zachęciła.

A poza tym na okrągło: Indukti i Guilt Machine. Świetne krążki.

Backside ==> Chodziło mi raczej o język, bo to rzadkość (szczególnie w necie), że Polak bez profitów prowadzi anglojęzycznego bloga. Sam chętnie przetłumaczyłbym część tekstów z moich blogów, ale patrząc na niektóre zwroty, których używam korzystniej byłoby strzelić sobie kulkę w głowę :-).

12.09.2009
00:32
[35]

Madril [ I Want To Believe ]

A dziś zakupiłem OST z Pulp Fiction. :)

12.09.2009
09:34
smile
[36]

hctkko. [ The Prodigy ]

All right, everybody be cool, this is a robbery!
Any of you fucking pricks move, and I'll execute every motherfucking last one of ya!
*włącza Misirlou*

12.09.2009
11:27
[37]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Zakupiony bilet na Nową Ewangelię Behemotha i arcygenialny krążek Sweet Noise "Koniec Wieku".

12.09.2009
11:32
smile
[38]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

<== Nową Ewangelię

Sorry, ale właśnie w taki sposób widzę fanów Behemotha. Ogłaszających obalenie Testamentu i wprowadzenie "Nowego Porządku", coś a la Adwokat Diabła bis! :D

A na koncert to może i ja się wybiorę. Black River kusi.

12.09.2009
11:38
[39]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Beh -> To Ty tak to widzisz. Tak nazywa się trasa, ja tylko cytowałem. Do tego wmawiasz mi coś czego nie powiedziałem. Ogłaszających obalenie Testamentu i wprowadzenie "Nowego Porządku" Teraz to Ty dorabiasz do tego filozofie. Ja ide na koncert posłuchać muzyki, wszelkie satanistyczno-religijne pseudo wojny zostawiam fanboyom.

12.09.2009
11:57
smile
[40]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Zakupiony bilet na Nową Ewangelię - Ja dziś idę po bilet. Z racji, że nie chce mi się jechac do Stodoły to se pojadę do Empiku i kupię brzydszy bilet :P

<<<Ja ide na koncert posłuchać muzyki, wszelkie satanistyczno-religijne pseudo wojny zostawiam fanboyom.

12.09.2009
18:24
[41]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Sethan ==> To nie był post bezpośrednio w Twoją stronę, ale w zjawisko, które już zdominowało polskie fora, a pojawia się też w radio i niektórych mediach. Ludzie dostali pierdolca na punkcie Behemotha, mroczni fani ustalili nową religię :D, a przecież Evangelion wcale jakiś rewelacyjny nie jest...

12.09.2009
19:26
[42]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

^A bo ja wiem czy to chodzi tylko o nową płytę? Ogólnie mówimy o tym samym, o tym zjawisku jakim ostatnio jest Behemoth. I szczerze mówiąc nie mówiono byle tyle o tym gdyby nie Doda. Przykre to jest. Ale z tą nową "religią" to bym nie przesadzał. Behemoth zawsze grał ekstremalną muzykę a przesłanie liryczne też do najłatwiejszych w odbiorze nie należało. Ale rzecz jasna z satanizmem nie ma to nic wspólnego. Z okultyzmem już tak. Ale za to nie powinno się nikogo karać. Tyle, ze my żyjemy w takim kraju jak Polska a tu prawie nic nie jest normalne...

14.09.2009
15:28
[43]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Zapomniałem już jak to jest w Merlinie. Dzisiaj pierwsze przesunięcie daty realizacji mojego zamówienia, czy będzie kolejne? TAK - żółty nr telefonu, NIE - nr niebieski.

19.09.2009
00:18
[44]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Merlin zrealizował mi przesyłkę. Szok, bo po drodze było drugie przesunięcie na 22.09. Ostatecznie udało się dzisiaj, a to oznacza, że od poniedziałku/wtorku mój odtwarzacz należy do Megadeth i Porcupine Tree (odpoczną sobie Guilt Machine i Indukti).

Swoją drogą mój kolejny post to post milenijny. Chyba założę wątek.

19.09.2009
12:02
smile
[45]

faner [ Druid Ewenement ]

Dziś moze dam swoją mini kolekcyjke.

wynile posprzedawałem, 500 kaset spaliła babka, płyt też troche sprzedałem.

19.09.2009
13:08
smile
[46]

Backside [ Senator ]

U mnie sporo nowości: kolejnych box SBB z 9CD - Lost Tapes vol. 2, koncertowa płyta... Rainbow :D (tak, to pierwszy zespół Dio) z 1976, DVD z legendarnym koncertem ARMS na którym głównymi gwiazdami byli (grając wspólnie i osobno) Clapton, Jeff Beck i Jimmy Page.
I jeszcze 2 długaśne CD z nagranimi króla afrobeatu - Fela Kuti (którego właśnie teraz słucham

19.09.2009
14:20
[47]

Lookash [ Legend ]

Co robią sample polskich wokali na tym Guilt Machine? Ręki Polaka przy tym projekcie nie widzę.

Już chyba wiem (wiki). Nevermind.

19.09.2009
17:20
[48]

|kszaq| [ Legend ]

U mnie w odtwarzaczu króluje ostatnio The Unquestionable Truth (Part 1) Limp Bizkit. Zapłaciłem za płytę 18 zł i był to praktycznie zakup w ciemno, bo znałem tylko The Truth, którego teledysk był pokazywany w stacjach muzycznych. I dokonałem świetnego zakupu. Jest to niedoceniany album (lub lp) i troszkę zapomniany. Według krytyków minusem płyty jest też jej długość - niespełna 30 minut muzyki. Dla mnie to dodatkowy plus, lubię wrażenie niedosytu. Trudno wskazać ulubioną piosenkę, wszystkie mi się podobają. Płyta jest naprawdę bardzo dobra i razem z Significant Other jest na 1 miejscu mojego rankingu płyt Limp Bizkit.

21.09.2009
19:33
smile
[49]

kubomił [ Legend ]

------ > achhh, rarytasek ;]

-------------------------------------

21.09.2009
19:55
[50]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Nowe ===>

Dzisiaj częściej słuchałem PT niż Megadeth, ale obie płyty dobre.
Swoją drogą pamiętam, że w 2007 również kupiłem w podobnym czasie wtedy nowe PT i Megadeth. Za dwa lata będzie to samo? Oby :).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
24.09.2009
23:11
[51]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Na podstawie wszystkich wrześniowych płyt, które kupiłem mogę stwierdzić, że każda dostarczyła mi dużo dobrych emocji. Wyjątkowo owocny miesiąc, ale Guilt Machine słucham chyba najczęściej. Nowe Pt, Megadeth i Indukti są więcej niż w porządku, ale nowy projekt Lucassena generalnie pozamiatał.

Btw. Wczoraj John Coltrane skończyłby 83 lata. Tego Pana też słuchałem w tym miesiącu (ale z dysku).

25.09.2009
16:10
[52]

K4B4N0s [ Filthy One ]

A dziś gra Behemoth i Black River, więc wieczór mam nadziej, żę udany będzie.

spoiler start
Ale mimo wszystko chciałbym pójśc jeszcze na tą Chimaire :P
spoiler stop

25.09.2009
16:42
smile
[53]

mefsybil [ Legend ]

A dziś gra Behemoth i Black River, więc wieczór mam nadziej, żę udany będzie

Ja jeszcze skoczę do Empiku przed koncertem w następny czwartek.

25.09.2009
17:03
smile
[54]

niesfiec [ Koyaanisqatsi ]

@K4B4N0s

Zaraz, byłeś na tym niedawnym koncercie Chimairy na którym grał także Throwdown?.

26.09.2009
10:10
[55]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Zaraz, byłeś na tym niedawnym koncercie Chimairy na którym grał także Throwdown?.

Chciałbym, ale to było tego samego dnia.

27.09.2009
23:11
[56]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ech, kończy się powoli okres przed studiami. Niedługo przyjdzie pora opuścić ciepłe gniazdko.

Na ostatni kwartał miesiąca mam takie oto plany płytowe:
- Steven Wilson "Isurgentes" (koniecznie...)
- Transatlantic "The Whirlwind"
- Tomasz Stańko "Dark Eyes" (nowy album, koniecznie x2)
- Dream Theater "Systematic Chaos"
- Blackfield "Blackfield"
- Ulver "Blood Inside"

Będę szczęśliwy gdy uda mi się zrealizować połowę z tego.

27.09.2009
23:16
[57]

niesfiec [ Koyaanisqatsi ]

@K4B4N0s

Czyli poszedłeś na Behemotha i Black River?.

27.09.2009
23:31
[58]

Madril [ I Want To Believe ]

Jutro nowy album Kultu i podpisy w Empiku. :)

28.09.2009
15:04
[59]

K4B4N0s [ Filthy One ]

niesfiec-->Dokładnie tak. Aspekt finansowy i towarzyski przeważył. Zresztą Chimaira już 2 raz w tym roku gra u nas, więc jeszcze wrócą :P Może wtedy będzie to trasa niepromująca nowej płyty i zagrają więcej starszych kawałków.

30.09.2009
17:41
smile
[60]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ach... piękna jesień się zapowiada...

30.09.2009
20:46
smile
[61]

mefsybil [ Legend ]

Jutro jeszcze autografy i koncert. Setlista całkiem fajna, jest kawałek z pierwszej płyty (!), choć z samego Evangeliona zabrakło np. He Who Breeds Pestilence :D Za to może być fajnie przy Decade of Therion.

spoiler start
Sorry za wiejską jakość i to światło z prawej :P


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - mefsybil
30.09.2009
20:54
smile
[62]

K4B4N0s [ Filthy One ]

jest kawałek z pierwszej płyty (!)

Co zagrali?

spoiler start
c**je. W Warszawie ledwo po Satanikę sięgnęli :P

30.09.2009
20:58
[63]

mefsybil [ Legend ]

Czytałem komentarze na laście i forum Behemotha. Patrzę, a tu Wolves Guard My Coffin. Pewnie jakaś death metalowa wersja, której nie dało się poznać :P

Z tego co widzę, nawet Driven By The Five Winged Star grali :O

30.09.2009
21:34
[64]

K4B4N0s [ Filthy One ]

A nie. Wolves Guard My Coffin to było odtwarzane i to fragment tylko neistety.

I w Warszawie Drivena ku**a też nie było. :(

30.09.2009
21:45
[65]

mefsybil [ Legend ]



Lublin. The Touch of Nya, zapowiedź Nergala i Wolves Guard My Coffin. Dziwne :P Szkoda, że Nergal nie harshuje tych starych utworów tak jak to robił naście lat temu.

BTW: Decade of Therion było w wersji alternatywnej, czy już większości się znudziło? O ile było :)

30.09.2009
21:47
[66]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Sam Nergal śpiewał alternatywnie, a przynajmniej wszyscy tak myślieli :P

01.10.2009
11:00
smile
[67]

hctkko. [ The Prodigy ]

Driven By The Five Winged Star? jeden z moich ulubionych utworów na PI :) szczególnie końcówka jest nieziemska.

02.10.2009
12:11
[68]

GBreal.II [ floydian ]

Po ponad dwutygodniowym oczekiwaniu w końcu dotarła do mnie "The Incident".

Obok wszystkie moje nowości z okresu czerwiec-wrzesień :)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - GBreal.II
02.10.2009
23:36
smile
[69]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Behemoth dał w Poznaniu zajebisty koncert \m/ Był ogień, fajerwerki i przede wszystkim zajebista setlista. I starocie i nowe rzeczy. Miazga

03.10.2009
13:41
[70]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

GBreal.II ==> Niezły zestaw. Cały górny rząd też posiadam (Dreamów w innej wersji, z dwoma dodatkowymi płytami), a o Muse w sumie jeszcze nie przestałem myśleć.
Pytanie brzmi: krążek u dołu po prawej to?

03.10.2009
13:49
[71]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Pytanie brzmi: krążek u dołu po prawej to?

Pozwole sobie odpowiedzieć. To nowe The Mars Volta.

03.10.2009
19:05
[72]

GBreal.II [ floydian ]

Marsvoltovy Ośmiościan (The Mars Volta - Octahedron). Jak ktoś wcześniej spotkał się z "Frances the Mute" tego wykonawcy, to najprostsza recenzja tej płyty to "osiem razy The Widow". Bardzo mi się podoba ta płyta, ale jest totalnie inna od poprzedniej.
[edit]
Cała "wielka" czwórka współczesnego progresywnego rocka (tak, wiem - Tool ;) ) wydała płyty w ciągu jednego kwartału. Ciekawe :)

03.10.2009
22:23
[73]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

GBreal.II ==> Właściwie to nie zrozumiałem niczego z Twojej wypowiedzi :).

04.10.2009
12:43
[74]

|kszaq| [ Legend ]

Jak zobaczyłem jak jest wydana nowa płyta Pearl Jam - Backspacer, to się załamałem. Płyta jest w zwykłym tekturowym opakowaniu, w takich samych były kiedyś pakowane płyty dodawane do czasopism. Nie oczekuję cudów ale przynajmniej chciałbym aby płyta była w plastikowym pudełku.

04.10.2009
12:47
[75]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Ale to chyba tylko ta tania "Polska Wersja"

04.10.2009
12:54
smile
[76]

Backside [ Senator ]

|kszaq| ---> to na 100% "polska wersja" albo coś w ten deseń - "slidepack" albo "ecology pack" to się nazywa :). Poszukaj na Allegro albo fan.pl - tam mają dobrze opisane co kupujesz - nie ma bata, żeby nowa płyta tak znanego zespołu została wydana tylko w taki sposób (vide AC-piorun-DC - dużo mieli różnych wersji).

04.10.2009
13:02
[77]

|kszaq| [ Legend ]

Tak to wydanie 'Polska Cena' ale 'zachodnie' wygląda niewiele lepiej.

Poza tym, dlaczego na przykład z jednej strony 'Chinese Democracy', które było wydane również w serii 'Polska cena' miało normalnie wkładke itd. a nowa płyta Pearl Jam nie ?

04.10.2009
13:33
[78]

Backside [ Senator ]

kszaq ---> nie pytaj mnie, ja tam nie pracuję :). Kwestia polityki wydawcy - czasami zachodniego, niezależne od polskiego.


Widzę, że zachodnia lepsza, bo zamiast "koperty" jest replika winyla - oprócz wszystkich grafik i informacji na okładkach w środku i wewnątrz opis "dual wallet" oznacza zapewne, że w jednej kieszeni znajdziesz płytę, a w drugim booklet.

04.10.2009
18:51
[79]

|kszaq| [ Legend ]

kszaq ---> nie pytaj mnie, ja tam nie pracuję :). Kwestia polityki wydawcy - czasami zachodniego, niezależne od polskiego.

To było takie ogólne pytanie :)

Ja osobiście lubię kupować płyty z serii 'Polska cena' bo dla mnie liczy się przede wszystkim płyta cd z muzyką - wkładka to tylko miły dodatek. Ale też oczekiwałbym jakiegoś minimum, chociażby tego plastikowego pudełka aby płyta wyglądała ładnie na półce.

04.10.2009
21:13
[80]

Backside [ Senator ]

Niestety "minimum" się zmienia. Kiedyś robiono wszystko z plastiku, potem okazało się, że są tańsze metody. W sumie się nie dziwię - w dobie tak dużego piractwa i dostępu do muzyki (Youtube, last.fm) popularne zespoły nie zarabiają tak dobrze jak kiedyś, więc szuka się oszczędności. Przy tłoczeniu milionów płyt domyślasz się, że te kilkanaście groszy robi cholerną różnicę :).

Oczywiście mnie to absolutnie nie cieszy, ale trzeba się dostosować (tak jak z grami - kiedyś były wypasione edycje w dużych boxach, dziś skromny DVD-box). Mi osobiście bardzo odpowiadają digipacki i mini-lp, o ile są wydane z sercem.


Swoją drogą, ciekawe co będzie za kilkanaście lat - czy znaczna większość sprzedaży przeniesie się do netu, a w sklepach pozostaną tylko najważniejsze płyty, droższe i odpowiednio bogaciej wydane?

04.10.2009
22:13
smile
[81]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Swoją drogą, ciekawe co będzie za kilkanaście lat - czy znaczna większość sprzedaży przeniesie się do netu, a w sklepach pozostaną tylko najważniejsze płyty, droższe i odpowiednio bogaciej wydane?

Nie strasz!

05.10.2009
16:04
[82]

|kszaq| [ Legend ]

Albo też wydawcy w trosce o ekologię wydają płyty w kartonikach.

Dla mnie najważniejsza tak jak podkreślam jest muzyka ale lubię też popatrzeć jak kolekcja płyt wygląda ładnie na półce :)

05.10.2009
16:14
[83]

K4B4N0s [ Filthy One ]

I generalnie tylko to nas trzyma z dala od wyłącznego ściągania płyt.

Fakt faktem, wkładanie płyty do kartonika to z deka lipa, ale z drugiej strony wydawanie Mini LP za 4 dyszki - mniam :)

Zauważyłem też pewną prawidłowośc: Tania edycja to dzieło Universala, a "pełna" Island Records. Czyli wiadomo - wersja dla mas, wersja dla "wtajemniczonych" w Pearl Jam.

06.10.2009
19:42
[84]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Stańko i Wilson już zamówieni. Cannot wait :).


I generalnie tylko to nas trzyma z dala od wyłącznego ściągania płyt.

W moim przypadku jeszcze w grę wchodzi jakość.
Głośniki na kompie mam słabe, a z wypaleniem płytki mimo wszystko za dużo zachodu. Poza tym szybko się rozlatuje (przynajmniej te do 10zł), a oryginały wytrzymują sporo w dobrym stanie.

Zresztą co to za satysfakcja byłaby z kolekcjonowania pirackiej muzyki? :P
Ok, czasem z neta można cosik ściągnąć, ale raczej w ramach sprawdzenia czy warto sięgnąć po legalny materiał.

Tak czy inaczej takie mamy czasy, że zespoły same umieszczają pełny materiał na myspace, do posłuchania "czy warto".

06.10.2009
21:25
[85]

K4B4N0s [ Filthy One ]

takie mamy czasy, że zespoły same umieszczają pełny materiał na myspace, do posłuchania "czy warto". - Mnie to wybitnie zniechęca do kupienia. Co prawda nie warto kupowac kota w worku, ale jednak cała magia tajemniczości zakupu znika w jednym momencie.

06.10.2009
21:47
[86]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Magia to jest wtedy jak nie znasz zespołu, kupujesz jego płytkę i Cię totalnie wciąga.
Miałem tak dawno temu z Nine Inch Nails, trochę też z Ulverem (...ale wrażenie połowicznie zniszczyłem właśnie myspace'em).

Muszę sobie sprawić krążek jakiegoś zespołu, którego jeszcze nigdy nie słyszałem nie włączając przy tym próbek. No Risk No Fun.

06.10.2009
21:55
[87]

K4B4N0s [ Filthy One ]

No mniej więcej o to mi chodziło.

Ale w zasadzie jeśli kupuję płytę nawetjednego z moich ulubionych zespołów i jestem tym nieźle podjarany przed, to też wolę nie wiedziec co kupuję.

12.10.2009
12:11
[88]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Widzę, że wątek mocno przykurzony.

Generalnie jednak u mnie stagnacja. Oczekuję dwóch krążków: nowego Stańko i nowego Wilsona (z tego roku). Poza tym, na studenckim froncie, najczęściej sięgam po Dream Theater (Octavarium, Six Degrees Of Inner Turbulence). Ostatnio też powróciłem do Floydów (Wish You Were Here, Division Bell) i Ulvera (Perdition City).

Gdzieś tam na fali tych powrotów pojawiły się dwa krążki do kupienia, których nie znam, a które poznać powinienem - Blood Inside Ulvera i Animals Floydów.

12.10.2009
13:32
smile
[89]

Backside [ Senator ]

Ok, dawno w sumie nic nie wrzucałem z fotek, to trochę "pojadę" :)

To głównie dostawa z września + różne rzeczy z Allegro. Są 3 fajne płyty Lennona, koncert Daft Punka w fajnym wydaniu, koncert Hendriksa, sporo jazzu i funku, polski bluesrock - Breakout :) w bardzo fajnym mini-lp za 20zł (w Saturnach i MM do nabycia). Jest afrobeat, flamenco i... werble.... hardrockowy Rainbow, w którym śpiewał Dio :D. Bardzo mi się podobają, wziąłem ostatnio na imprezę kameralną ze słuchaniem rocka, ale - cholera. Już myślałem, że znalazłem punkt porozumienia z trochę mniej "obytymi i ciekawymi dźwięków" kolegami, a tu się okazuje, że to jednak momentami zbyt rozlazłe i trudne...


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
12.10.2009
13:41
[90]

Backside [ Senator ]

Tu płyty z października - obkupiłem się na Allegro u gościa, który wyprzedawał awangardowe cedeki - jest kosmiczny Sun Ra i 2 płyty Zappy (po lewej) - tytuł "Weasel Ripped My Flash" i okładka z łasicą w formie golarki miażdżą :D.

Jest 2x Jaco Pastorius, prawdziwy geniusz basu, w tym jedna płytka to antologia koncertów z NY. Klimat małego klubu i zdrowego napieprzania na granicy jazzu, rocka i bluesa... magia.

Jest 2x Michał Urbaniak - nowa płyta + absolutnym fartem znaleziony remaster z '73 (dawno OOP - nie do zdobycia. Ta fajna kolorowa to Weather Report, a dalej znakomite odkrycie (moje :)) w polskim jazzie oraz.. odkrycie w jazzie światowym.
Ta płytka z chmurkami Behemoth to z wytwórni ECM, tej dla której nagrywa Stańko - bajeczne pejzaże w genialnym składzie. Kontrabas, perkusja, gitara akustyczna i elektryczna oraz sitar i indyjskie bębny. Zero tradycyjnego jazzu, ale i zero trudnych eksperymentów - muzyczne pejzaże w które się wsiąka.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
12.10.2009
13:50
[91]

Backside [ Senator ]

Tu zbliżenie na fajniejsze płyty - Daft Punk pojechał z wydaniem. Za 40zł koncert na 2CD + klip, a to wszystko w... kilkudziesięciostronnicowej książeczce z fotkami w pełnym kolorze.

Iron Butterfly - czołówki kalifornijskie sceny bluesa, rocka i psychodelii i kultowa (bez mała) płyta In-A-Gadda-Da-Vida. Dobre, bluesrockowo-progresywne granie. Wydanie deluxe ma śmieszne opakowanie i okładkę w 3D :D - jak się porusza to goście machają rękoma i instrumentami ;). Do tego grubaśny osobno dołączony booklet z historią nagrywania albumu.

Weather Report - czołówka muzyki lat '70 i sceny fusion. Fajne wydanie niewydanych wcześniej utworów na żywo (ech, żeby inne zespoły się czegoś takiego doczekały...). Ciekawa obwoluta nad boxem cd, z takiej niezłej jakości papieru jakby pastelami rysowane.

Drugi box SBB z Lost Tapes - studyjne nagrania "odkryte" po latach. Niestety niektóre powtarzają się z wydaną wcześniej płytą, tylko teraz są w pełnych wersjach.

Ta płyta z "chmurkami" jest po lewej - to taka fajna seria tego wydawnictwa ECM, rzadkie płyty wydane w formie rozkładanego(!) mini-lp, można dostać za 32zł. Ja kupiłem w antykwariacie za 25.

Zabrakło Hendrixa na fotce :). To koncert z legendarnego festiwalu Isle Of Wight z '70, 2CD i DVD z większością materiału. Niezła jakość, kosmiczne granie (chociaż fani mówią, że wcześniej grał lepiej). Fajne wydanie, w takim boxie z lakierowaną okładką. A w środku koperty na płyty, których okładkami są kolorowe zdjęcia. I do tego booklet.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
12.10.2009
13:54
smile
[92]

Backside [ Senator ]

I na koniec winylki.
Trochę rapu - singiel mojego ukochanego Jungle Brothers z końcówki '80, pełny album De La Soul oraz epka Outkastu z fantastycznym Ms. Jackson na A i na b-side fantastyczne psychodeliczne (od strony instrumentalnej też) Me & You. Warto posłuchać

Na końcu afrobeat i mój nowy mistrz - Fela Kuti, jeden z najbardziej znanych i zasłużonych afrykańskich muzyków ostatniego półwiecza.

Poniżej - Ike & Tina Turner, składanka przebojów tego funkowego małżeństwa, jedno SBB i 2-płytowy live Donny Summer (tej od Hot Stuff :)).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
13.10.2009
20:06
smile
[93]

Madril [ I Want To Believe ]

Ja dziś kupiłem nowy koncertowy album Manu Chao - Baionarena. 2CD + ponad 2-godzinne DVD. :)

13.10.2009
23:02
[94]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Widzę, że wszyscy kupują, a ja ciągle zapominam wybra się do Saturna po moje cele. Ale już niedługo.

16.10.2009
22:22
[95]

K4B4N0s [ Filthy One ]

No i wybrałem się co prawda po Bodomów, ale znalazłem to cudo:

O mało a bym kupił edycję specjalną droższą aż o 6 zł i bogatszą aż o 1 piosenkę.
Fakt faktem, płyta wyjebana. Mimo braku staroszkolnego Alexisonfire, to łoi dupsko.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - K4B4N0s
17.10.2009
19:44
smile
[96]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Backside ==> Trzeba było pogrubić to co w nawiasie przy linku do merlina kiedy zakładałeś wątek... nie muszę chyba mówić skąd ten pomysł zrodził się w mojej głowie...

Nic to. W poniedziałek sobie w Empiku odbiję.

17.10.2009
23:38
[97]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> ok, następnym razem pogrubię :). Aczkolwiek ja problemów z nimi nie miałem - wręcz odwrotnie, to oni 2 razy anulowali moje zamówienie, bo się po nie nie zgłosiłem do punktu :). (chociaż jak wybierałem Merlina to tylko wtedy, gdy mieli taniej niż gdzie indziej i datę krótką datę realizacji).

Naprawdę polecam fan.pl - poza rzadszymi wydaniami, które potrafią się skończyć, wszystko sprowadzają i często urządzają przeceny. Dwa dni temu nazamawiałem Hendrixa - jedno i dwupłytowe albumy (oficjalki, koncerty, studyjne) były od 25 do 31zł.

17.10.2009
23:42
[98]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Właśnie się dowiedziałem że wysyłka z Amazon.co.jp poszła, i nowiutki Endgame już pędzi w stronę kraju :)
Nie mogę się doczekać posłuchania albumu na czymś porządniejszym (Roadrunner Records w europie wydaje taki shit jakościowo [samych krążków] że szkoda gadać).

18.10.2009
10:43
smile
[99]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Roadrunner Records w europie wydaje taki shit jakościowo [samych krążków] że szkoda gadać

18.10.2009
11:59
[100]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Apropos Merlina - Jak anulowac zamówienie?
Wybrałem - skuszony bliskością - dostawę do Ruchu, jednak nie spojrzałem, że nie można zapłacic przy odbiorze. I teraz system nie pozwala mi na zmianę miejsca dostawy, tylko wymaga wyboru formy płatności.
Pisac do nich czy jest jakaś szybsza możliwośc?

18.10.2009
12:03
[101]

rog1234 [ Gold Cobra ]

K4B4N0s
Jakoś samego CD w Europie jest niższa niż w wypadku innych części świata. Choć nie zawsze (edycja kolekcjonerska "All Hope is Gone" Slipknot brzmi fenomenalnie, nie gorzej od japońskiego odpowiednika płyty), ale akurat na Endgame można się przejechać. Nawet jeżeli różnica jest minimalna, to jakaś-tam jest, poza tym i tak nie ja płacę za te płytki ;)

18.10.2009
12:07
[102]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Jakoś samego CD w Europie jest niższa niż w wypadku innych części świata. - Hmm, jakoś mam wiele płyt europejskiego RR i nie widzę, żadnych błędów w jakości.

18.10.2009
12:12
[103]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Chodzi raczej o fakt że jest gorsza, niekoniecznie zła. Mnie to w sumie dużej różnicy nie robi (choć w wypadku Endgame to bardziej czuć, tak samo było z choćby United Abominations... ogólnie RR ma gdzieś 'deth), ale jeżeli można mieć lepiej (ojciec jest audiofilem i z chęcią załatwia lepsze krążki) to nie będę przecież odmawiał.

18.10.2009
13:03
[104]

Backside [ Senator ]

Tak, to prawda, że amerykanie mają lepszej jakości CD co wynika z dość prostego faktu. Nagrywane w USA płyty tłoczone są z taśmy-matki, czyli źródła o najlepszej z możliwych jakości zapisu. Do EU trafia kopia taśmy-matki, która z zasady jest gorsza od oryginału - co jest później mniej czy bardziej zauważalne na odsłuchiwanych później CD.

Sam mam kilka płyt z USA (ale nie specjalnie sprowadzane - po prostu trafiły się na Allegro) i np. przy jednej nie czuję różnicy, a przy drugiej już mi się wydaje, że nagrania mają większego kopa :).


O tym, że różne mogą być jakości muzyki można było się przekonać przy premierze Death Magnetic - z tego co słyszałem, fani jednogłośnie mówili, że najlepsza jakościowa była wersja z... Guitar Hero.

18.10.2009
13:12
[105]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Death Magnetic - z tego co słyszałem, fani jednogłośnie mówili, że najlepsza jakościowa była wersja z... Guitar Hero.

To była kwestia czego innego.

Master do GH był robiony z "suchego" nagrania, a do premasteru na CD dotykał się jakiś idiota co zepsuł jakośc. Nie wiem tylko czemu nei zachowano oryginalnych nagrań.

Taką historię słyszałem.

18.10.2009
13:22
[106]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Backside
To tzw. "Loudness War" (wojna głośności). W wersji sklepowej Death Magnetic miało sztucznie podniesiony poziom głośności ścieżek, wszystkie dźwięki były na mniej-więcej równym poziomie. Pliki które trafiły do Guitar Hero nie przeszły przez to zwiększanie poziomu, dzięki czemu to muzyka, a nie trzaski i dźwięki.

18.10.2009
13:34
smile
[107]

Backside [ Senator ]

I to pokazuje, że różnie między regionami czy nośnikami faktycznie istnieją, a nie są tylko marketingowymi chwytami :).

Chociaż mi wersje EU jak najbardziej odpowiadają (z tymże kupuję przede wszystkim wznowienia i remastery nagrań z '60 i '70). Jeśli będę poszukiwał lepszych doznań dźwiękowych przy ulubionych płytach, sięgnę po japońskie CD albo będę szukał winyli w idealnym stanie.

18.10.2009
13:37
[108]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Ogólnie mnie również dużej różnicy nie robi czy wersja jest EU, US czy JP, ale jako że czasem trafiają się różnice, a mogę mieć te ostatnie, to nigdy nie odmówię. Jest tylko jedna rzecz której NIGDY nie kupię i nie będę chciał mieć z nią kontaktu - wersje polskie... mam na takim CD "Eat Me Drink Me" Mansona, i więcej "polskiej edycji" nie kupię...

18.10.2009
13:46
[109]

|kszaq| [ Legend ]

'Chinese Democracy' było naprawdę bardzo fajnie wydane...

18.10.2009
14:32
[110]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Backside ==> Może za dużo "na emocji" podchodzę do sprawy, ale jak inaczej w obliczu premiery nowego albumu Tomasza Stańko? W sumie chyba merlin za dużo tutaj do powiedzenia nie miał, bo to ponoć dystrybutor przesunął premierę, ale niesmak pozostał.

Tym bardziej, że w tym roku zamawiając w merlinie miałem w większości wypadków jakieś obsunięcia.

Generalnie nie ograniczam się tylko do tego sklepu, ale z racji tego, że mają najszerszy asortyment (a przy okazji można zamówić jeszcze jakąś książkę czy film na DVD) to zamawiam u nich. Chyba, że chcę tylko jeden czy dwa albumy to wybieram inny sklep, właśnie najczęściej Fan, czasami Mystic, Empik (aktualnie z racji studiów mam dwa kroki do najbliższego punktu i nie muszę zamawiać przez neta), rzadziej Musiccorner czy Stereo.

19.10.2009
17:36
[111]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Byłem dzisiaj mocno wyeksploatowany po zajęciach, ale i tak nie zrezygnowałem z wędrówki do Empika.
Efekt to Animals Floydów za 35zł. Świetnie brzmi, remastering mu nie zaszkodził.

19.10.2009
23:09
[112]

Madril [ I Want To Believe ]

Behemoth --> W Saturnie wszystkie płytki PF tańsze, niż w Empiku. :)

Ja dziś kupiłem She Wolf Shakiry. Trochę odbiega od jej ostatnich nagrań, ale muszę więcej posłuchać, żeby ocenić.

19.10.2009
23:18
[113]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> o, coś nam się podobna karma udzieliła ;). Ja wyszedłem z Meddle z Saturna :).

20.10.2009
12:29
[114]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Dobry Floyd nie jest zły :).
A dzisiaj wielki dzień: premiera nowego albumu Tomasza Stańko. Pewnie będę miał okazję posłuchać go w okolicach piątku (o ile merlin czegoś nie wysypie).

Madril ==> Tak? A po ile? Toż w takich cenach (poniżej 40) naprawdę fajna okazja by uzupełnić zbiory.

20.10.2009
12:49
smile
[115]

Madril [ I Want To Believe ]

Behemoth --> 32,99 o ile dobrze pamiętam. :) Sam się przymierzam, bo mam tylko A Momentary Lapse Of Reason.

20.10.2009
12:56
[116]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> dziś premiera? Wczoraj w Saturnie widziałem za 33zł :). Jak zobaczyłem z tyłu, że jest bas elektryczny to nawet się zastanawiałem nad kupnem ;), ale nie działał odsłuch.

Koniec końców wyszedłem właśnie z Meddle Floydów, koncertem Jefferson Airplane oraz płytką z ostatnio wydanej seri Woodstock Experience - Sly & Family Stone "Stand!" i "Live at Woodstock" (niezłe wydanie - kredowy papier, w środku 2x mini-lp i plakat).


Madril ---> skrobniesz coś o Shakirze? Właśnie zdziwiłem się, że na tak długo zniknęła ze sceny i chciałbym wiedzieć z czym wraca :).

20.10.2009
14:40
[117]

Madril [ I Want To Believe ]

Backside --> Na razie miałem mało czasu na słuchanie. Bardziej popowa płyta, zresztą sama Shakira wypowiadała sie, że chciała płytę, do której sama będzie mogła potańczyć.

Ogólnie nie jest źle, takie pomieszanie popu z folkiem (jakiś orient, arabic, sam nie wiem jak to nazwać) miejscami. :)

20.10.2009
15:55
smile
[118]

Backside [ Senator ]

Nowa dostawa i wyprawa do Saturna :). Trzy znakomite winyle (a ten środkowy to unikat) i sporo świetnych płytek.

Ten pomarańczowy box, płyty poniżej i plakat to zestaw o którym wspominałem wyżej.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
22.10.2009
12:49
[119]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Najlepszy krążek z tego wszystkiego to pierwszy z lewej w górnym rzędzie. Hehe, a może jedyny, który znam?
Genialnie wygląda okładka tego winyla w środku (co to jest?), za to ta z prawej trąci o jakąś pedofilię :).

22.10.2009
13:00
smile
[120]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> najlepsze 2 CD to leżą tuż obok Meddle :).

Ten środkowy winyl to solowy album Lenniego White'a perkusisty z pierwszego zespołu Di Meoli - Return To Forever. Kolejna perła, którą dołączę do mojego "topu" ulubionych CD - jest na niej prawie wszystko co lubię w muzyce lat '70 :).

A LP obok, fakt, wzbudziło wiele kontrowersji (choć geneza tego jest czysto artystyczna) i gdzieniegdzie zakazano wydania w takiej okładce i zmieniono na inną -
Ale płyta jest nieziemska - to projekt przede wszystkim Claptona (z '69). Nie spodziewałem się, że z tego nurtu i okresu bluesrocka znajdę coś tak odjazdowego. W te wakacje szalałem przy ich CD :). Niestety zespół przetrwał tylko rok - w sumie zabawne... jeden rok, jedna płyta i wypełniona SAMYMI hitami - jak dziewczynie puściłem, a raczej nie interesuje się muzyką tak jak ja, to okazało się, że co drugi utwór kojarzy :).






22.10.2009
19:45
[121]

rog1234 [ Gold Cobra ]

A kiedy myślałem że tydzień lepszy nie będzie :) Brzmienie powala, wydanie porządne (standardowy booklet z tekstami po angielsku, podziękowaniami od Mustaine'a, fotkami, a do tego oczywiście booklet z tekstami po japońsku)... cieszy też dodatkowy track, Washington is Next! na żywo z 2008, wykonanie które zarejestrowano na koncert "Blood in The Water - Live in San Diego".

Sorry za jakość fotki, ale mam wrażenie że widać co tam jest, poza tym nie bardzo miałem czas i możliwości zrobić lepiej :)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - rog1234
22.10.2009
20:30
[122]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Mama zadzwoniła do mnie z piękną informacją, że kurier przywiózł dzisiaj płytki. Ach, wracam jutro do domu!

A tam Steven Wilson i Tomasz Stańko. Piękny zestaw.
Zresztą w mojej płytotece są to płyty nr 198 i nr 199. Oznacza to, że następny album będzie jubileuszowy. Pasuje z tego względu kupić coś absolutnie wypasionego.


Backside ==> Właśnie odsłuchuję utwory z linków. Brzmi ciekawie, oldschoolowo, klimatycznie. Pewnie gdybym żył na przełomie lat 60/70 patrzyłbym na to z ogromnym sentymentem. A dziwne, bo Clapton raczej kojarzy mi się ze smęceniem, co jest pewnie wynikiem mojego zupełnego ignorowania jego twórczości, a przez to znajomości tylko wybiórczych utworów.

rog1234 ==> Na pierwszy rzut oka wygląda jak normalne jewropejskie wydawnictwo (vide post 50). Jak brzmi koncertowy Washington is Next? Tak jak w studio czy ze smaczkiem?

22.10.2009
20:49
[123]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Behemoth
Pod względem "wyglądu" to prawie to samo wydanie, tu szczególnych różnic nie ma. A Washington is Next! to to wykonanie ( ), tyle że brzmiące zdecydowanie żwawiej niż z przecieków DVD które krążą w sieci. Ogólnie jest przyjemne, nie mogę się doczekać oficjalnego wydania tego DVD.
EDIT
Choć w sumie kolorystyka zdjęć w booklecie wydaje się minimalnie ciemniejsza niż w wydaniu z którym miałem kontakt (znajomy kupował w empiku). Nie jestem też pewien czy pisownia tytułu 4. utworu się pokrywają, jeżeli dobrze pamiętam na tamtym wydaniu było "1,320" a na tym jest "1,320'".

22.10.2009
20:54
[124]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> nie, to oczywiście wynik tego, że od lat '70 pop się bardzo zmienił i w radiu pewnych rzeczy po prostu się nie puszcza. Albo nie dokłada do składanek. (jak z Niemenem - a jak coś się źle kojarzy, to nic dziwnego, że się to ignoruje :)))

Clapton chciał odejść od swojej pierwszej wielkie kapeli - Cream - bo z ambitnej muzyki robiła się powoli płytka + świat największego biznesu pewnie też zaczął męczyć. Odszedł od "kury znoszącej złote jaja" (chociaż wydawca i tak wydał po rozpadzie jeszcze 3 albumy z koncertami :)), i postanowił pójść w stronę własnych poszukiwań. Jazz to to nie jest, ale pomimo 40 lat brzmi powalająco.

Polecam odgrzebanie tej muzyki na początek przyszłych wakacji - zobaczysz jak taka dawka luzu, wolności i hippisowskich impresji da kopa :)

22.10.2009
23:42
smile
[125]

Madril [ I Want To Believe ]

Backside --> Bardzo przyjemne to Blind Faith. :)

23.10.2009
00:23
smile
[126]

Backside [ Senator ]

Madril ---> przyjemne to jest na początku, potem staje się narkotyczne :D - zwłaszcza jak dać się wciągnąć w bardziej psychodeliczny b-side płyty, czyli utwory "Sea Of Joy" i jam "Do What You Like" - ten hammond, pomimo braku wirtuozerii, jest tam bezbłędny (Claptona już pomijając, bo chłopina gra na 120% normy :)). I do tego "Sea Of Joy" ma świetny tekst imo.

Swoją drogą Ginger Baker to zajebisty perkusista. Strasznie go polubiłem od kiedy kupiłem jego film dokumentalny "In Africa" (po 25zł na Allegro), gdzie w '71, czasach "większej dzikości" tego kontynentu podjął podróż Land Roverem od północnego wybrzeża do Nigerii. Film pełen kolorów, opowieści i muzyki.

Jest tam sporo lokalnego folkloru oraz - co najważniejsze - jamy z lokalsami. Którzy wbrew wszelkim pozorom - mieli profesjonalny sprzęt i naprawdę nieźle grali:




Kurcze, co za wieczór - ponazamawiałem Hendrixów z przeceny na Fanie... oj, będzie się działo :).

23.10.2009
19:13
smile
[127]

K4B4N0s [ Filthy One ]

A ja z innej beczki.
Zamówiłem pierwszy raz na merlinie. I co? Zamówienie złożone 19.10 z datą realizacji max miesiąc i już jest do odbioru :)

23.10.2009
20:22
[128]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

#197 (Pink Floyd - Animals)
#198 (Tomasz Stańko - Dark Eyes)
#199 (Steven Wilson - Insurgentes)

Następna będzie jubileuszowa. Wypada kupić coś naprawdę wielkiego.

A Tomasz Stańko, proszę panów, jest olśniewający! Poezja dla uszu.
Pierwszego w Krakowie lub dwunastego w Lublinie zapowiada się niezapomniana noc...


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
23.10.2009
20:25
[129]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

...o wyjątkowości nowego albumu Stańko świadczy też fakt, że dźwięki, które się z niego wydobywają potrafią przyciągnąć naprawdę ciekawe osobistości :-).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
23.10.2009
21:16
smile
[130]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Wilson też rewelacyjny... ależ mi się zakupy udały.

23.10.2009
21:40
smile
[131]

kali93 [ Isildur ]

Mój najnowszy nabytek to.... bilety na koncert Hunter'a. Wymarzył mi się ich koncert do tego stopnia że byłem gotów jechać do Bydgoszczy, a że grają w moim mieście to długo nawet nie myślałem:D
Sorry za offtop'a ale poczułem chęć wygadania się komuś...:D

23.10.2009
21:47
[132]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Nowy Stańko oczywiście piękny, chociaż biorąc pod uwagę wygórowane oczekiwania, hmm, no jakby to powiedzieć, nie mogę stwierdzić, że jestem tak całkiem zachwycony :) Serii koncertów po kraju odpuścić rzecz jasna nie wolno, zresztą jest ich na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie (nawet osoby z UK)

Z nieco innej półki polecam nowy, podwójny album innego wielkiego trębacza, Wadady - jak dla mnie chyba album roku jak na razie (chociaż kandydatów jest więcej), rozgryzam go od tygodnia i wciąż nie mam dość.

23.10.2009
22:23
smile
[133]

Backside [ Senator ]

HS ---> a propos koncertu - Ty, za przeproszeniem, z jakiego miasta jesteś :)? Miło by mi było Cię kiedyś spotkać :) (tylko żeby nie wyszło, że reszty nie :)).


W temacie - ka ostatnio katuję psychodeliczne bluesrockowe Jefferson Airplane - zarówno krótsze kawałki jak i dłuższe odjazdy mocno trzaskają. To muzyka, która zdecydowanie przetrwała próbę czasu i nie brzmi staro czy banalnie




(pfff, ale pierwszą fotkę dali :))


Polecam zainteresowanie się. To muzyka, która potrafi wciągać jak bagno.

Swoją drogą - kupiłem ich 5CD z serii Originals w tych tekturowych mini-lp i przerzucam się, j.w., na pudełeczka. Jeśli ktoś chciałby odkupić to z chęcią się dogadam - 50zł za 5 płyt to chyba uczciwa cena :). Każde CD jest maksymalnie zadbane, wszystkie są z bonusami (niepublikowane utwory studyjne, koncertowe i single).

23.10.2009
22:37
[134]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Backside--->

I wzajemnie :)
Bydgoszcz, więc pewnie pójdę u siebie, ale jeszcze trochę za wcześnie, żebym wiedział na pewno. Inna inszość, że naklejka na płycie w sprawie koncertów odsyła na stronę jazzrazporaz.pl, a tam proponują bilety na jakąś smutną Dianę Krall :D

23.10.2009
22:41
[135]

Backside [ Senator ]

Hajle Selasje ---> no to cholerka "trochę" nie po drodze :). Wbijaj do Kongresowej w Warszawoe na listopadowego Urbaniaka albo Marcusa Millera. Byłem na koncercie obu w przeciągu roku i mogę powiedzieć, że to jest TA muzyka, która chyba najciekawiej wypada na żywo (i wcale nie dzięki pokazowi wirtuozerii), nieraz zaskakuje i zawsze słucha się jej świetnie :)

Urbaniak z czerwca 2009 -


Nad Shorterem jeszcze rozmyślam - niby lubię tych wielkich saksofonistów, zasłuchuję się w Coltranie i jego kontynuatorach, ale Shortera "ugryźć nie mogę" :|.

23.10.2009
22:54
[136]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

A słuchałeś nowej płyty Urbaniaka? Bo recenzje ma fatalne z tego, co widzę.
W Warszawie jakoś mnie nic specjalnie nie urzekło, a Jazz Jamboree trochę jednak na psy spada.

Za Shorterem też nie przepadam :)

24.10.2009
11:54
[137]

Backside [ Senator ]

HS ----> słyszałem, a nawet ją mam :). Generalnie nie jest zła, fajny jazzik, fajni goście i nieakustyczne klimaty, ale - jak to ładnie ujął mój kolega - Urbaniak (a przynajmniej studyjnie) dawno się już wypalił i to trochę takie pitolenie, mało tam takich rzeczywiście porywających pomysłów.

Niemniej jednak na koncertach pokazuje od lat bezustannie świetną, wysoką formę.

Ale fakt faktem, że JJ umiera... i jeszcze PSJ sobie kpi w żywe oczy tłumacząc: Zdecydowaliśmy się na "polską" edycję Festiwalu z kilku powodów. Po pierwsze, zadaniem i statutowym celem Fundacji Jazz Jamboree i Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego jest promowanie polskiego jazzu (...).
No, jak już ktoś powołuje się na własny statut, żeby tłumaczyć decyzje, to już wyjątkowo źle musi u nich być :). A pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu Adamiak urządzał takie fajne te JJ...

Dobrze, że nadal coś organizuje - chyba jakoś bardzo niebawem kupię bilety a to Tribute 2 Miles

25.10.2009
21:18
[138]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

HS ==> Ja na muzykę tworzoną przez Stańko (w dodatku kompozycyjnie wspieranego przez spadek po Komedzie) patrzę przez skrajny subiektywizm. Ten okres, który zaczął się przy Soul Of Things (?), a może dopiero przy Suspended Night bardzo dobrze mi wchodzi. Na pewno nie o każdej porze dnia i nocy, ale kiedy trafię w klimat (jak teraz) to Stańko w moim odtwarzaczu jest gościem przez 24 godziny.

Nie chcę mu tworzyć pomników, nie znam się na jazzie, ale muzyka tego trębacza z Rzeszowa zawładnęła mną bez reszty. Dwa koncerty na których byłem z jego udziałem są wielkimi sprawami w mojej egzystencji. W związku z tym też trudno wyrazić mi się obiektywnie o nowym albumie, jeśli miałbym wyróżnić jakieś utwory to bez wątpienia byłyby to: So Nice, The Dark Eyes of Martha Hirsch, Grand Central i Samba Nova.

W związku z tym rodzi się pytanie. Czy w odniesieniu do mojego uwielbienia muzyki jaką tworzy Stańko polubię twórczość Wadady? Czy mógłbyś wykazać się empatią i spróbować - z mojej perspektywy - zastanowić się czy go polubię?



A w kwestii mojej płytoteki to sprawdziłem swoje zakupy (ha! to są korzyści dokładnego katalogowania swoich zbiorów, nie to co Backside :)) i utworzyłem listę, na której znalazł się co dziesiąty album kupiony przeze mnie:

#1: 2TM 2,3 "Pascha 2000" (12/02/2003)
#10: Wrinkled Fred "crack y rocc"
#20: Soulfly "Primitive"
#30: Metallica "Master Of Puppets"
#40: Iron Maiden "Fear Of The Dark"
#50: Guns N' Roses "Use Your Illusion II"
#60: Acid Drinkers "Rock Is Not Enough, Give Me The Metal"
#70: Metallica "Ride The Lightning"
#80: Pearl Jam "Ten"
#90: Sweet Noise "Czas Ludzi Cienia"
#100: Kyuss "Welcome To Sky Valley" (04/06/2007)
#110: Riverside "Rapid Eye Movement"
#120: Muzyka Filmowa "Mission: Impossible 2"
#130: Hunter "Medeis"
#140: Iron Maiden "Piece Of Mind"
#150: Lunatic Soul "Lunatic Soul"
#160: Black Label Society "Mafia"
#170: Hunter "HellWood"
#180: Riverside "Anno Domini High Definition"
#190: Mastodon "Crack The Skye"
#200: ???

Pomyśleć, że swoją przygodę z oryginalnymi płytami zacząłem ledwo sześć lat temu... ach, czas.

25.10.2009
22:26
smile
[139]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Backside--->

Co jak co, ale Adamiak urządza teraz wypasione Warsaw Summer Jazz Days, w tym roku była mocarna obsada.
Zresztą palców dwóch rąk by nie wystarczyło, żeby policzyć bardzo dobre festiwale jazzowe w Polsce, w tym z mocną obsadą międzynarodową, więc JJ chyba już nigdy nie odzyska swojej świetności.

Behemoth--->

A co z wcześniejszym Stańką? Leosia, Balladyna, From the green hill, Purple Sun?

Ja napisałem, że Dark Eyes aż tak mnie nie urzekły, ale wcale nie dlatego, że nie lubię późnego Stańki (kto wie, czy Lontano nie jest dla mnie jego opus magnum). To jest absolutnie świetna płyta, a w żadnym razie nie spodziewałem się też, że Stańko dokona w swojej grze jakiejś rewolucji. Są muzycy, którzy w późniejszym okresie swojego życia zaczęli grać muzykę przystępniejszą i Stańko nie jest wcale wyjątkiem, podobnie jest np. z Janem Garbarkiem. Wydaje mi się po prostu, że do Dark Eyes będę wracał rzadziej niż do powiedzmy Soul of things czy właśnie Lontano.

Empatią staram się wykazywać zawsze, ale odbiór muzyki, szczególnie takiej, jest w dużej mierze sprawą intymną, a w każdym razie subiektywną. Komuś kto lubi granie Stańki z ostatnich lat można w ciemno polecać praktycznie cały katalog ECM-u, a polecanie takich awangardowych muzyków jak Wadada mogłoby być nieostrożne. Ja jestem przekonany, że polubiłbyś przynajmniej drugi, elektryczny i gitarowy krążek, który powinien się spodobać każdemu, a już na pewno fanom elektrycznego Milesa (tu ukłon w stronę Backside'a). Na szczęście w czasach Soulseeka nie trzeba podejmować niepotrzebnego ryzyka :) Spiritual Dimensions warto posłuchać również z tego powodu, że znajdziesz tam tytanów współczesnego jazzu, nie tylko Wadadę, ale też jednego z mistrzów basu - Johna Lindberga i chyba najbardziej obiecujacego współczesnego pianisty, a już na pewno mojego faworyta - Vijaya Iyera.

Skoro lubisz poźnego Stańkę, to pewnie nie muszę pytać, czy słuchałeś January by Marcin Wasilewski Trio?

25.10.2009
22:43
[140]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Miałem dzisiaj okazję przesłuchać nowego boxu z krążkami The Beatles w edycji japońskiej (mój ojciec zawsze kupuje takie edycje płyt, co w sumie bardzo mnie cieszy, bo mam okazję ich posłuchać na świetnym sprzęcie :) ), i jak nie lubię remasterowanych nagrań, tak te się udały. Brzmią po prostu świetnie, dla fanów coś obowiązkowego.

26.10.2009
18:58
smile
[141]

Backside [ Senator ]

Już po Urbaniaku jestem - ekipa odstawiła genialny koncert! Gruba porcja jazzu i jazz-funku. A do tego zaproszeni zostali fajni goście się - jakaś wschodząca gwiazda soulu, młoda dziewczyna o głosie w strony Nory Johnes oraz, tradycyjnie już :), Ostry - który rozpoczął od grania na skrzypcach (kończył chyba szkołę muzyczną na tym kierunku), a potem przeszedł do zabawy w mistrza ceremonii.
I równie tradycyjnie - zamiast grania swoich kawałków, w rytm granego utworu odstawił taki freestyle (nie zabrakło słowa o Gołocie ;)), że wszystkim buty spadły.

Potem imprezka na scenie się rozkręciła i bawić w MC zaczął się również klawiszowiec - mocno grubawy murzyn, który nie dość, że fajnie grał na klawiszu, miał świetne poczucie humoru, co chętnie pokazywał np. wychodząc na skraj sceny, przy tym całym swoim "okazałym" brzuchu, parodiując Michaela Jacksona, łącznie z wymachami kroczem ;). Być może żart czysto sytuacyjny, ale do sytuacji pasował idealnie - kazali ludziom klaskać, potem wstać i klaskać i w końcu podejść pod scenę (dziś absolutna rzadkość na koncertach jazzowych :( ). Potem okazało się, że Pan Murzyn, oprócz sprawnych palców, dużej opony i charyzmy ma także przepiękny, "czarny" soulowy głos i jak zaczął śpiewać to mi buty spadły. A temat "All Blues" Milesa (bo jemu poświęcony był ten koncert) zamieniał się w szeregi improwizacji i muzycznych cytatów (w pewnym momencie dotarli do Parliament Funkadelic i utworu "Mothership Connection").

Cieniasy i smutasy wyszły pod koniec, Ci którzy potrafią się bawić - bawili się setnie :).

26.10.2009
22:36
[142]

Backside [ Senator ]

Jestem również po "Meddle" Floydów (nota bene - słuchanych pod grę RPG ;)). Cóż, jak na mój gust większość utworów jest cienka, a całość kupiłem w zasadzie tylko dla świetnego "Echoes".

Do reszty poczytam kiedyś teksty, a nuż coś się ciekawego znajdzie i mnie jakoś ujmie.

27.10.2009
21:42
[143]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Dziś odebrałem 3 nowe albumy. Ale o zawartości opowiem jutro :)

28.10.2009
15:49
smile
[144]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Zapowiedziane 3 nowe nabytki:

Hunter - Medeis - Kupiłem, chcąc zapoznac się z ich twórczościa, a że wcześniej polubiłem utwór Kiedy Umieram, toteż wybór padł na ten album.

Queens Of The Stone Age - Songs For The Deaf - Również z ww. powodów, ale tym razem był to neico bardziej świadomy wybór :P

Children Of Bodom - Skeletons In The Closet - Kompilacja koverów(ale też nie wszystkich :P) zrobionych przez grupę w trakcie ich funkcjonowania. Pewnie niekupiłbym, gdyby nie to, że albumy jakie posiadam są w większości wersjami bez bonus tracków.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - K4B4N0s
28.10.2009
15:59
[145]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

HS ==> Właśnie się zapoznaję :)). Dzięki za podpowiedź.

K4B4N0s ==> Medeis jest spoko (Fallen, Fantasmagoria, So..., Loża Szyderców i Kiedy Umieram), ale wydaje mi się, że zespół pokazał prawdziwą moc dopiero na TELI, a teraz dołożył jeszcze na HellWood. Z kolei Songs For The Deaf to jeden z największych niewypałów w tym roku jeśli idzie o moje zakupy, 2-3 kawałki i bye.

28.10.2009
16:04
[146]

K4B4N0s [ Filthy One ]

A mi się właśnie SFTD podoba. Właśnie jestem po przesłuchaniu i twierdzę, że ta płyta ma moc. Wiem, że nie będzie ona nigdy moim nr 1, ale mogę spokojnie ją wymienic w gronie świetnych płyt.

28.10.2009
16:50
[147]

kubomił [ Legend ]

Michael Jackson's Ghosts - krótkometrażowy, muzyczny film z genialnym Michael'em. "Polowałem" długo ;) Bardzo polecam obejrzenie. Naprawdę super. Nareszcie w moim skromnym dorobku muzycznym :>


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - kubomił
03.11.2009
14:29
[148]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Złożyłem dzisiaj pierwsze zamówienie w omnio. Zobaczymy ile warty jest ten sklep.
Płyta trudno dostępna (nie ma jej nigdzie poza ofertą omnio i fana), ale mają napisane, że zrealizują ją w do max. 5-ciu dni. Wierzę w ich rzetelność. Jeśli się przeliczę to nigdy więcej nic tam nie kupię :).

04.11.2009
15:31
[149]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Wpadłem dzisiaj do Empika po Teraz Rocka dedykowanego Zeppelinom i sprawdzić czy jest Transatlantic, a wyszedłem z Systematic Chaos, które tym samym stało się albumem numer 200 w mojej płytotece. Przy okazji to także czwarty album DT kupiony przeze mnie w tym roku.

Kilka metrów dalej kupiłem pizzę piracką, którą właśnie jem :D.

04.11.2009
15:41
[150]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Przesłuchuję ostatnio nowe solowe dokonanie Joe Fuckin' Perryego - album "Have Guitar Will Travel". Pierwszy kawałek (We've Got a Long Way To Go) zapada w pamięć (wejście bardzo oklepanym motywem w wykonaniu bębniarza, odrobinka syntezatorów, wokal... rozkręca się na dobre w refrenie), reszta też niezła, choć nie musi się podobać (spotkałem się wśród znajomych z opinią "przebajerzone gów*o"), choć ja osobiście (jako wielki fan Perry'ego, którego uważam za najlepszego stricte rockowego gitarzystę ever) bardo polecam. Ma klimat i brzmi dość oryginalnie. Teraz zostało gdzieś wyłapać oryginał na płycie :)

BTW
Fanom bardzo "staroszkolnego" hard rocka polecam kawałek "Slingshot". Jak dla mnie oldschool pełną gębą.

04.11.2009
15:42
[151]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Behemoth-->I jak się podoba? Bo też miałem zamiar kupic.

04.11.2009
15:50
smile
[152]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

K4B4N0s ==> Ciekawa kompozycja sprawia wrażenie ogromnego bukietu warzyw i owoców, a w rzeczywistości znajdują się tam "tylko": papryka, pomidor, oliwki, kukurydza i inne przyprawy. Wysoko oceniłbym też pulchny charakter ciasta (tyle, że tutaj preferencje mogą być zmienne, bo niektórzy lubię na cienkim cieście). W smaku jest subtelna: ani pikantna, ani zbyt łagodna. W edycji normalnej to sześć kawałków, które są w stanie zaspokoić głód mężczyzny od 174 do 178 cm wzrostu, ważącego około 70/72 kg. Jej siłą jest też odpowiednio dobrana szynka, która jednak nie dominuje smaku, a rozkład się równomiernie z innymi smakowymi instrumentami.

Ogólnie: 9/10.

04.11.2009
16:22
smile
[153]

K4B4N0s [ Filthy One ]

O to mi chodziło

05.11.2009
10:04
[154]

Backside [ Senator ]

U mnie - przywiozłem z Egiptu składankę z tradycyjną muzyką instrumentalną - tak, udało się coś takiego wygrzebać z pośród pokładów nieziemskiego kiczu :). A swoją drogą to kolejny kraj, w którym widać, że rynek oryginalnych nagrań nie istnieje - albo legalnie się go omija. Cały sklep wypełniony był samymi podróbkami, ale profesjonalnie wydanymi, oraz płytami mp3 - również z okładkami.
Mój nabytek ma na odwrocie płyty taki zapisek: "All nights distributer of the work reserved work reserved un authorised go" :D.

Obecnie oczekuję na gigantyczną paczkę z fana... przeszedłem samego siebie... i cały czas czekam na ten box Beatelsów, bo polski dystrybutor dał ciała i o miesiąc opóźnił dostawę.

05.11.2009
11:13
[155]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Obecnie oczekuję na gigantyczną paczkę z fana... przeszedłem samego siebie...

Aż boje się pomyśleć co to znaczy :)).
Sam kupuję miesięcznie 3-4 płyty, bo więcej po prostu nie byłbym w stanie dobrze poznać. A dochodzą do tego jeszcze materiały, które upewniają mnie w tym czy warto kupić, czy nie.

05.11.2009
11:17
[156]

GBreal.II [ floydian ]

Wczoraj o 19:30 zamówiłem na RockSerwisie In the Court of the Crimson King. Dzisiaj o 8:07 dostałem maila, że mogę płytę odebrać :)

05.11.2009
11:18
[157]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Tego remastera?

05.11.2009
11:19
[158]

GBreal.II [ floydian ]

Tak, tego remastera z DVD. Jak wyrobie się dzisiaj przed 16:30 to odbiorę i wieczorem podzielę się wrażeniami. Jednak wersję 5.1 będę miał okazję przesłuchać dopiero za tydzień.

05.11.2009
15:24
[159]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Koniecznie daj znać. Dla mnie ten album brzmi już dobrze w pierwotnej wersji, a także pierwszym remasterze, którego posiadam. Ciekawi mnie ile można z niego jeszcze wycisnąć...

05.11.2009
20:47
smile
[160]

K4B4N0s [ Filthy One ]

"All nights distributer of the work reserved work reserved un authorised go"

Po jakiemu to?

06.11.2009
17:38
smile
[161]

Madril [ I Want To Believe ]

Dziś w Empiku znalazłem soundtracki z 2 pierwszych części The Godfather po 19,99zł sztuka. Długo się nie zastanawiałem. :)

06.11.2009
17:40
smile
[162]

wysiak [ Legend ]

Dzisiaj doszly do mnie z ebaya dwa LP The Corries (czekam jeszcze na nr 3), oraz CD Red Hot Chilli Pipers (Blast Live). Wlasnie slucham ostatniego, wypas:)

06.11.2009
18:22
[163]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ok. Skoro jubileusz to nieco statystyk.

#200 albumów (samych płyt trochę więcej, bo część albumów to wydawnictwa dwu lub więcej płytowe),
#6 koncertów na DVD (Iron Maiden "Death On The Road", Sepultura "Live in Sao Paulo", Lao Che w Warszawie, Slipknot "Disasterpieces", Metallica "S&M" i jakiś Nightwish),
#6 singli (Metallica "All Nightmare Long", Iron Maiden "Reincarnation Of Benjamin Breeg", dwa Riverside: 02 i Schizophrenic Prayer, Tool "Schism" i P.O.D. :D),
#Najwięcej albumów: Iron Maiden - 13, Metallica - 9, Muzyka Filmowa - 8, Sepultura - 7, Pink Floyd - 6.
#Kupione w latach: 2003 (4), 2004 (9), 2005 (40), 2006 (33), 2007 (33), 2008 (40) i 2009 (póki co 41),
#Kupione w sklepach: Merlin (58), Fan (34), Musiccorner (22), Allegro (21), Mystic (18), Empik (12), Stereo (7) i Inne (28),
#Najlepszy album spośród tej dwusetki (naturalnie według mnie): Ulver - Perdition City.

Tylo. Daj Panie Boże 200 następnych :)).
Pora kupić nowy regał...


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
06.11.2009
18:25
smile
[164]

mefsybil [ Legend ]

Gratuluję! Może Backside sobie przypomni kiedy i gdzie kupował i też zrobi statystyki.

06.11.2009
18:40
[165]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Na zbiory Backside'a nie wystarczyłoby postów na forum :)).
Ja swoje zakupy w pewnym, rozsądnym momencie zacząłem spisywać w excelu. Stąd te statystyki.

06.11.2009
18:52
[166]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Behemoth
No, ładny zbór ci powiem :) Następnej 200 oczywiście!

Zajrzałem dzisiaj po dłuższej przerwie do płyt ojca... dopiero teraz zaczynam doceniać muzyczną zawartość... vinyle z albumami takimi jak "Buddy and the Juniors" po prostu ciągle leżały sobie dwa pokoje ode mnie, a ja to olewałem... cóż, lepiej późno niż wcale :) Postaram się kiedyś zrobić zdjęcie tejże kolekcji, ale cóż, sfotografowanie dwóch prawie trzymetrowych szaf pełnych po brzegi takich płyt jest trochę trudne ;)
BTW
Do tego w kolekcji CD ojca znalazłem całkiem ciekawe wydanie Led Zeppelin III - japoński CD z tą sławną obrotową tarczą pod okładką :) Fajna sprawa, jestem ciekaw ile wtedy, w latach 70. zajęło Zeppom przepchanie tego pomysłu, wtedy jeszcze na vinylach (choć to Led Zepp, pewnie nie zajęło za dużo).

06.11.2009
19:14
[167]

Backside [ Senator ]

Hehe, też założyłem Excela kiedyś :), żeby ładnie powypełniać: jaka płyta, jaki rok wydania, jakie bonusy, jaka cena itd... niestety wypełniłem kilkanaście pozycji, potem stwierdziłem, że reszta poczeka do wakacji... i od 2 lat tych wakacji nie starcza ;).


Ja dostałem z Allegro 3 świetnie wydane, rozkładane mini-lp awangardowego jazzmana Sun Ra. Za to na koncercie Tribute2Miles zgarnąłem 2 płyty z kolekcji Polityki - takie wydanie w formie książeczki+esej i zdjęcia. Niby fajne, ale eseje jakieś wybitne nie są, a brakuje tak podstawowych informacji jak spis muzyków. Dołączą do kupki płyt na sprzedaż i kiedyśtam wymienię je na "normalne" :).
Lepszym nabytkiem było unikatowe wydawnictwo z festiwalu Warsaw Summer Jazz Days - CD z pięcioma długimi kawałkami na żywo.


Poza tym z kumplem okupujemy jednego sprzedawcę na Allegro i pewnie już w przyszłym tygodniu dojdzie paczka z masą fajnych winyli :).

06.11.2009
22:22
[168]

K4B4N0s [ Filthy One ]

A ja z kolei od Excela wolałem Accessa. Łatwiej wszystko znaleźc i jakoś estetyczniej to wygląda.

06.11.2009
22:41
smile
[169]

hctkko. [ The Prodigy ]

Tydzień temu do mojej kolekcji dołączył Rammstein - Liebe ist fur alle da. Album wymiata :)

07.11.2009
00:11
[170]

Madril [ I Want To Believe ]

Ja taką bazę w Accessie zrobiłem już 6 lat temu, tylko że jest to ogólny spis płyt. Z kategoriami, podsumowaniami itp. :) Nawet sobie formularz do wpisywania zrobiłem. :)
Ale chyba będę musiał troszkę to zmodyfikować, bo wtedy nie wszystko przewidziałem. :)
Pewnie sobie napiszę mini aplikację do tego kiedyś, podzielę się, gdyby ktoś chciał. :)

08.11.2009
20:37
[171]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Madril ==> Ja chętnie obejrzę. IMO w takich suchych statystykach jest dużo magii. Dla mnie to prawdziwy wehikuł czasu. Wiele płyt symbolizuje pewne momenty mojego życia (np. Final Cut moją obronę pracy, a Out of Myself totalną przemianę i zwrot ku progresji :)).

09.11.2009
19:28
[172]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Prezent od rodziców :).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
09.11.2009
23:10
smile
[173]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> to DVD, VHS czy książka :)?


A do mnie dojechał kurier :D. I nawet pocztmistrz z winylami.... ->


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
09.11.2009
23:17
[174]

Backside [ Senator ]

A w środku 3 pudła w "połowie pełne" od cedeków ;). Ale doszedłem do wniosku, że takie wwalanie wszystkiego naraz jest totalnie bez sensu - będę po prostu co kilka dni wlepiał w osobnych postach jakoś powiązane tematycznie płyty i je pokrótce przedstawiał.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
09.11.2009
23:20
[175]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Znajomy dał mi dzisiaj cynk że zna kogoś kto bardzo chętnie sprzeda pierwsze cztery albumy Megadeth w nieremasterowanych edycjach, do tego "Killing is My Business... and Business is Good!" w edycji z These Boots bez cenzury... damn, oby chciał w miarę ludzkiej kasy i płyty były w dobrym stanie, bo słuchanie remasterowanych "So Far, So Good... So What!" i "Rust In Peace" już działa mi na nerwy (te na nowo nagrane wokale, w choćby Five Magics z RIP...).

10.11.2009
00:33
[176]

Madril [ I Want To Believe ]

Jak myślicie, jeszcze jakieś dane w takiej bazie by były przydatne?
To ma być ogólna baza, płyty, książki etc. :)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Madril
10.11.2009
13:33
smile
[177]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Backside ==> Świetnie wydana, bogato ilustrowana encyklopedia Floydów. To znaczy może nie tyle encyklopedia co po prostu omówienie wszystkich albumów i wszystkich utworów.

Jak zwykle gigantyczny zestaw. Powiedz mi chłopie kiedy ty znajdujesz czas aby zapoznać się z tą muzyką?


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
10.11.2009
15:53
smile
[178]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Madril - Ja jeszcze mam inny system.

Poza tymi wszystkimi pierdółami typu "typ" "nośnik" itp. mam hierarchię tabel następującą:

Artysta >Album>Utwory

I przy utworach pełna pedanteria w postaci długości bonus/live/zwykły kompozytor itp.

10.11.2009
16:06
smile
[179]

Madril [ I Want To Believe ]

K4B4N0s --> No taka szczegółowość nie pasuje do funkcjonalności tego. Gdyby dla samej muzyki było, wtedy pewnie ok. :)
Ja takie szczegóły w tagach ID3 trzymam. :P

10.11.2009
18:34
[180]

Backside [ Senator ]

Behemoth ---> fajna sprawa :). Mam straszne braki w literaturze, muszę kiedyś kupić i poczytać trochę biografii, wspominek i albumów i różnych muzykach.

Co do płyt - wiesz, to są po części albumy, które znam świetnie od lat :). A na niektóre przyjdzie czas jeszcze ;-)

10.11.2009
20:56
smile
[181]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Madril-->Ja jednak poza ID3 chciałem zwiększyc rozmiar bazy danych, żeby miec czym się chwalic, a po prawdzie nudziło mi się :P Poza tym ja jeszcze u siebie dodałem cenę, z tych danych których nie masz.

10.11.2009
23:03
smile
[182]

Backside [ Senator ]

Vol. 1 - George Clinton & Funkadelic

George Clinton (niektórzy go mogą kojarzyć z funkowej stacji w GTA San Andreas) to legenda muzyki funk... ale tylko z pozoru :), bo jest też legendą rocka i jego psychodelicznych odmian. Był założycielem dwóch legendarnych kapel Parliament Funkadelic (znanych pod skrótem P-Funk) i autorem całej masy przebojów, którymi karmiła się przez lata Ameryka... i do dziś się nimi karmi czy to w wersji oryginalnej czy samplach używanych przez raperów (termin G-Funk to nic innego jak parafraza P-Funk)


Zespół Funkadelic powstał w '70 roku w oparach całej zwariowanej kultury tamtych lat - jak sama nazwa wskazuje miał połączeniem psychodelicznego rocka z funkiem (wówczas bardzo odległym od znanej z dyskotek rytmiki). Efekt był naprawdę mocny, bo muzycy wytworzyli absolutnie własną, oryginalną odmianę rocka, którą z powodzeniem kontynuowali przez kolejne lata.

Oto czołowy kawałek początku twórczości: Podobno Clinton zamknął gitarzystę w studiu i kazał mu zagrać najlepszą solówkę w historii :).

Jako, że ostatnio coraz mocniej wchodzę w temat rocka z San Francisco z psychodelicznymi czy hardowymi domieszkami, postanowiłem się bliżej im przyjrzeć i okazało się, że takie kawałki jak powyżej mieli prawie na każdej płycie :).


Ta najbardziej kolorowa to album już z późniejszych czasów, gdy swój ostry, psychorockowy styl mieszali z bardziej wykształconym funkiem.
To jeden z ich największych przebojów:


Ostatni album, już nie z Fana, ale z Allegro, to ciekawy rarytasik - zbiór nagrań Clitona z lat '80 (już czysto funkowe) w wersjach wydłużonych lub singlowych (czyli też wydłużone :)).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
11.11.2009
00:17
[183]

Madril [ I Want To Believe ]

K4B4N0s --> U mnie cenę reprezentuje wartość. :)
Na razie wszystko i tak przechowuję w jednej tabeli + formularz i widoki.
To jest projekt bazy Access pod aplikację w .NET (którą nie wiem kiedy będę miał czas napisać, jak napiszę to się podzielę :) ), która nie będzie wymagała do tego samej aplikacji Access.

11.11.2009
10:54
smile
[184]

K4B4N0s [ Filthy One ]

To jest projekt bazy Access pod aplikację w .NET (którą nie wiem kiedy będę miał czas napisać, jak napiszę to się podzielę :) ), która nie będzie wymagała do tego samej aplikacji Access.

Brzmi soczyście.

12.11.2009
16:28
[185]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Proponowany przez kogoś w niedawnym czasie sklep Omnio właśnie zalicza poślizg z moim zamówieniem. Miało być max. 5 dni, a jest już 9 (bez weekendu i 11-nastego będzie sześć). Poczekam jeszcze trochę, bo zależy mi na tej płycie, ale nie ukrywam, że się rozczarowałem np. brakiem informacji o przesunięciu terminu realizacji.

13.11.2009
20:42
smile
[186]

Madril [ I Want To Believe ]

Dziś kupiłem sobie Dark Side of the Moon, A Saucerful of Secrets, The Wall i The Hunt For The Red October OST. :)

13.11.2009
20:47
[187]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Madril ==> Kpisz? :)
Nie miałeś do tej pory Dark Side'a i The Wall? Wydawało mi się, że to klasyki, które każdy udzielający się w tym wątku posiada.

A wracając do omnio to... dzisiaj wysłali mi płytkę. Po interwencji e-mailem (nie umiem ustalić czy miało to wpływ na to, że zamówienie zostało zrealizowane), ale ostatecznie w poniedziałek/wtorek powinienem jej posłuchać. Wtedy też fotki i nieco bliżej o moim dużym odkryciu tego roku.

13.11.2009
21:08
[188]

Madril [ I Want To Believe ]

Behemoth --> No niestety, w postaci fizycznej wcześniej nie miałem. Nawet się zastanawiałem nad tym boxem Oh, by the way, ale połowę taniej wychodzi kupić oddzielnie. :P

13.11.2009
21:12
[189]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Tym samym zakupy wyborne. The Wall był w ogóle moim pierwszym albumem Floydów, kupionym już kilka lat temu. Zdecydowanie świetny krążek, chyba jeden z lepszych konceptów? Oczywiście niczego nie umniejszam też filmowi w reżyserii Parkera, a same wykonania Floydów tego albumu (nawet bez Watersa) są rzeczami, o których nie wolno zapominać.

Dark Side trafił do mnie słabiej. Album mi się podobał, ale chyba "och, achy" ludzi zepsuły moje wyobrażenie o nim.

O tej antologii też myślałem, ale w momencie jej premiery miałem już kilka albumów Floydów i żal było się tego pozbywać..

13.11.2009
22:37
[190]

Madril [ I Want To Believe ]

Fotka z mniej więcej ostatnich 2 miesięcy.

W przyszłym tygodniu zakupię zapewne 4 albumy Mano Negra w 2-pakach i może dalej coś z repertuaru Pink Floyd. :) Powoli też zaczynam myśleć o Judas Priest i jeszcze paru innych + oczywiście to, co trafia się na okazjach. :)

A w ogóle to widziałem dziś książkę o piosenkach Kultu, duża, gruba, kolorowa, pełna treści, 159zł. Pewnie też się niedługo zaopatrzę. :)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Madril
13.11.2009
23:19
smile
[191]

Backside [ Senator ]

Nie miałeś do tej pory Dark Side'a i The Wall? Wydawało mi się, że to klasyki, które każdy udzielający się w tym wątku posiada.

Ja nie mam :). Na 100% kiedyś sobie sprawię, ale chwilo jakoś mi było z większością płyt Floydów "nie po drodze" - ale na wszystko przyjdzie czas :).

Choć ostatnio uświadamiam sobie, że za słucham za dużo muzyki z kręgu rock-blues-psycho. Muszę wracać częściej do jazzowych i awangardowych korzeni :).

13.11.2009
23:29
smile
[192]

Madril [ I Want To Believe ]

Choć ostatnio uświadamiam sobie, że za słucham za dużo muzyki z kręgu rock-blues-psycho. Muszę wracać częściej do jazzowych i awangardowych korzeni :).

Miałem coś podobnego dawno temu, tylko u mnie to było za dużo lekkiej muzyki. Teraz już nie zwracam na to uwagi, słucham tego, na co akurat mam nastrój, a jeśli jest mi to obojętne, to losowo. :)

A tak jeszcze słowo do 'klasyków'. Ostatnio z koleżanką rozmawiałem, że nam obojgu Queen wcale tak bardzo nie podchodzi, co dziwi wielu ludzi. Owszem, lubimy pewną grupę utworów, które są naprawdę dobre, ale reszta wydaje się po prostu nudna. :) Więc 'klasyk' 'klasykowi' nierówni w zależności od oceniającego. :)

13.11.2009
23:34
smile
[193]

Deser [ neurodeser ]

Madril - jak już się za Mano Negra bierzesz, to proponuję potem Kortatu, Fermina Muguruzę ( wcieleń tyle co nasz gruby Kazik) i Eta Dut. Jak sie spodoba to podeślę kilkanaście innych.

13.11.2009
23:40
smile
[194]

Backside [ Senator ]

Ostatnio z koleżanką rozmawiałem, że nam obojgu Queen wcale tak bardzo nie podchodzi, co dziwi wielu ludzi.

Że tak powiem... +1 z mojej strony :). Lubię ich przeboje (na tle ogólnie popu), ale nigdy nie rozumiałem tej magicznej aury, fascynacji jaka się wokół nich wytwarza.

13.11.2009
23:49
[195]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Nie znacie się, Queen jest wielki i tyle :) Zresztą o takiej aurze to można by powiedzieć w odniesieniu do bardzo wielu zespołów, Queen może i dobrze sprzedaje się choćby w radiu, ale jeśli mielibyśmy wziąć pod uwagę fanatyków danego zespołu, to myślę, że takich niezdrowo zafascynowanych fanów to mają jednak więcej choćby Beatlesi.

Widzę, że każdy ma jakieś obserwacje jeśli chodzi o muzyczne wybory, ja ostatnio męczę praktycznie wyłącznie współczesną muzykę improwizowaną, chociaż staram się nie zamykać na poszukiwania innych rzeczy - zaglądam więc tutaj, a wy prawie same starocie kupujecie :D

13.11.2009
23:57
[196]

Madril [ I Want To Believe ]

Backside --> To pewnie wynika z tego, że masa (nie chcę pisać 'większość', choć to prawdopodobne) ludzi nie ma własnego gustu, usłyszeli, że ktoś się podnieca, no to nie wypada się nie zgodzić. :) Część pewnie fascynuje się przebojami, a reszty praktycznie nie zna. Choć znam też rzeczywistych fascynatów Queen, jeden nawet ogólnie ma chyba gust podobny do Ciebie, bo wychował się na jazzie, nawet już w nagraniach płyt uczestniczył. :)

Deser --> Na razie na YT przetestowałem kilka kawałków Kortatu i średnio mi podeszło. Nie ma tej magii, co Mano Negra i Manu. Wokal ciekawy, ale jakoś do konwencji mi nie pasuje. Kiedyś jeszcze sprawdzę w lepszej jakości na pewno, bo definitywnie po YT nie ma co oceniać. :)

Hajle --> Z The Beatles również się zgadzam. :P

15.11.2009
21:14
[197]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Ech, moje ostatnie dni to nieustannie sesje z Floydami (z małą przerwą na Lucassena).

Najczęściej odtwarzam moje ulubione The Division Bell, ale słuchałem też The Final Cut, Wish You Were Here, Dark Side of The Moon i Animals. Wieczorem mam zamiar przypomnieć sobie The Wall w reżyserii Parkera.

Dzieje się to raczej nie pod wpływem dyskusji w wątku, a w wyniku lektury książki, o której wspominałem wyżej. Naprawdę fajnie i bogato opisane historie utworów, a przy tym niektóre w zupełnie nowym (dla mnie) świetle.

Jutro spodziewam się dwóch nowych płyt. Dobrze będzie jeśli pojawi się chociaż jedna, bo obie pocztą polską...

16.11.2009
14:45
[198]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

A jednak... brawa dla poczty polskiej.

Nosound "Lightdark"
Nosound "A Sense Of Loss"


Przy drugim wydawnictwie również kartka pocztowa z autografami.
Zresztą to jedna z pięciuset kopii przy której dodawano te pocztówki.

A zespół to moje wielkie odkrycie. Wyciszony, trochę psychodeliczny rock z najlepszymi wpływami progresji. A wszystko to wprost z Rzymu. Słowem: Giancarlo Erra i przyjaciele.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
16.11.2009
21:56
[199]

Madril [ I Want To Believe ]

Dzisiejsze zakupy. :) -->

Ale minus dla S.P. Records. Jak się wzięli za jakość bookletów, to pudełka dalej koszmar, 2 z 3 mają wyłamane ząbki trzymające płytę, na szczęście nie wypada jeszcze, to nie muszę dodatkowo pudełek kupować.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Madril
16.11.2009
22:18
[200]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Proponowany przez kogoś w niedawnym czasie sklep Omnio właśnie zalicza poślizg z moim zamówieniem.

To ja pisałem o tym sklepie. Bronić go nie będę ale znalazłem tam sporo tytułów których próżno szukać w innych sklepach.


Moje ostatnie zakupy (fotek nie chce mi się robić):
Isis - In the absence of truth - za 10 Euro (zakupione w ten weekend w Niemczech :D)
Blindead - Impulse EP
Porcupine Tree - Fear of a Blank Planet
Eldo - 27

Miodzio zestaw.

16.11.2009
22:20
smile
[201]

Backside [ Senator ]

HS, Madril ---> ale Beatelsi to trochę inna bajka. W latach '60 na dobrą sprawę było małe zróżnicowanie w muzyce. Jeśli nie słuchałeś jazzu, nie kumałeś rhythm'n'bluesa i soulu, na dobrą sprawę pozostawały tylko te rock'n'rollowe kręgi. A Beatelsi byli tu faktycznie wybitni - i pozostawili za sobą nie tylko kilka ładnych piosenek, ale całą historię rozwoju muzyki w latach '70.

Nie każdy chciał słuchać wczesnych Floydów, sceny San Francisco czy Cantenbury w Anglii, awangardowego jazzu itd. A Żuków słuchali...

A Queeni to lata '70 - ogromna różnorodność.. w zasadzie wszystkiego. I brak mainstreamu w popie? O latach '80 nie wspominają :).

Choć fakt faktem, że fanatyków jest wielu, którzy ładują kasę w rzadkie tłoczenia jakby brzmieniowo to było nie-wiadomo-co :).



Dalsza część paczki z Fana: Hendrixy

Uzupełniam braki - mam od dawna Electric Ladyland, teraz czas na 2 poprzednie studyjne - Are You Experienced? i Axis: Bold As Love. A do tego 2CD z sesjami z BBC i tyleż samo płytek z materiałem koncertowym z Woodstocku i Fillmore East na sylwestra 69/70.

Żebym nie wyszedł na kogoś kto słucha non-stop albo kupuje i czeka aż płytki obrosną kurzem... słucham bardzo dużo muzyki, ale ze względu na różne ograniczenia wiele płytek czeka na swoje okazje... a poza tym korzystam z różnych przecen, zwłaszcza tych, które się prędko nie powtórzą. Akurat kasują jakieś wytwórnie hendrixowskich płyt i te dwupłytowce można było za 30zł kupić... oprócz nich zamówiłem też kilka innych ciekawych wydań :)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
16.11.2009
22:27
smile
[202]

Backside [ Senator ]

Gong

To ABC każdego fana rocka progresywnego. Takie bardzo ABC, nawet samo A by wystarczyło ;). To co ten angielsko-francuski ensamble odstawiał to czysta poezja. Mnóstwo przepięknych koncepcji, dużo magicznych syntetyzatorów w angielskim stylu, nieziemskie solówki na gitarach, wdzierający się transowy jazz na saksofonie i zwariowane piosenki.

Najbardziej kultową jest ta czarna płyta - Camembert Electrique. Choć jak dla mnie momentami zbyt oldschoolowa, wolę nagrany 2 lata później tryptyk Radio Gnome Envisible - 2 z 3 płyt tego tryptyku to właśnie te obok - You i Angel's Egg. Nieziemski odjazd.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
16.11.2009
22:30
[203]

Backside [ Senator ]

O, a tutaj kawałek z "życia na planecie Gong". Oprócz tekstów swoją twórczość wyrażali także na inne sposoby - ich sceniczny ubiór z czapeczkami z w stylu gnomów, narkotyczne bibki z obowiązkową filiżanką herbaty (Szaleni Kapelusznicy z "Alicji z Krainie Czarów" się kłaniają :D) i liczne rysuneczki, którymi ozdabiali swoje płyty.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
16.11.2009
22:33
[204]

Backside [ Senator ]

I na koniec na koncertowo.

Jeszcze raz Hendrix, w strasznie dziadoskim mini-lp - takiej brzydkiej tandety nie widziałem nigdy - a firma je wydająca właśnie "wyprzedaje wszystko" ;-) (ale plus za psycho okładkę i pełen zapis koncertu).
Dalej Jefferson Airplane w wydaniu z woodstockowej serii - album z '69, koncert i plakacik.

I na koniec Isle Of Wight i Jethro Tull. Znam tylko fragmenty, ale bardzo mi się spodobało. Liczę na fajne granie :).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
16.11.2009
22:54
smile
[205]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

A właśnie, Backside wysłałem Ci zaproszenie na last.fm. Jeżeli odrzuciłeś to luz ale tak informuje.

16.11.2009
23:27
[206]

Backside [ Senator ]

+1 - nie ogarniam tych wszystkich portali ;).

16.11.2009
23:58
[207]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

W kwestii Omnio to oczywiście trochę przesadziłem, bo cenię sobie rzetelność i sumienność, ale powiedzmy, że 2-3 dni zwłoki jeszcze mogę wybaczyć.
Ten mały poślizg w pełni rekompensuje mi zawartość Lightdark. Piękny album.


Sethan ==> Ten album Jeżozwierzy ja bym dzisiaj ocenił w miarę pozytywnie. Technicznie wszystko na wysokim poziomie. Są przynajmniej dwa (z sześciu) numerów, które zapadły mi w pamięć. Niestety tekstowo masakra... o biednych dzieciach skrzywdzonych przez rodziców. Temat naiwny, a zresztą Wilson już go się czepiał wcześniej.

Tyle, że kilka tekstów jest w miarę uniwersalnych... switch off the future right now...


Ach, Backside wspomniał Jethro Tull. Ile to razy chciałem kupić Aqualung?
Zawsze coś wypadnie i odstawiam to na bok. Zresztą tak jak i wiele klasyków, a te zawsze nadają szlachetności płytotece :).
Hańbą jest, że nie mam choćby jednego krążka Zeppelinów...


....


Poza tym mały apel do osoby, która założy nową część: proszę o aktualizację "profilu" :)). Postanowiłem, że nie będzie on uwydatniał tego co najbardziej lubię w ogólnym zarysie, ale to co aktualnie słucham i co najbardziej mi wchodzi w danym okresie wątku. Dwa słowa klucze, ogólny zastępuję aktualnym.

Behemoth
*Rock i Metal Progresywny
*Dream Theater, Nosound, Pink Floyd, Transatlatnic, Ulver, Arjen Lucassen i Tomasz Stańko
*

17.11.2009
00:05
[208]

Madril [ I Want To Believe ]

Behemoth --> Ja też jeszcze nie mam. :P Kroczek po kroczku. :)

17.11.2009
00:22
[209]

PatriciusG [ Legend ]

O jaka przytulna karczma się stworzyła podczas mojej nieobecności :)

17.11.2009
00:26
smile
[210]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Beh -> A ja oceniam ten album Porcupine Tree baaardzo wysoko. I tekstowo i muzycznie. Na tym albumie nie ma słabego utworu. 6 utworów nasyconych naprawdę świetną muzyką.

A jeśli chodzi o Jethro Tull to zawsze powtarzam - Songs from the wood. Obowiązkowo!

<-- Backside -> Choć porównanie teoretycznie "fatalne" to widze światełko w tunelu. Wrzuce do playlisty troche więcej Hancocka i Davisa i cos z tego będzie :) Choć jazzmanem nigdy nie byłem i co tu ukrywać nigdy nie będę. Ale kilku swoich faworytów mam :)

17.11.2009
00:28
[211]

PatriciusG [ Legend ]

Ja pewnie wracam do tematu, który już był wałkowany tutaj przez którąś z poprzednich części, ale czy mógłby ktoś powiedzieć coś o nowej płycie Slayera, bo jeszcze nie miałem przyjemności a kusi:)

17.11.2009
00:33
[212]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Backside--->

Jeśli chodzi o Queen, to ja w ogóle nie rozpatruję tej muzyki w kategoriach innowacyjności. Co więcej, w ogóle staram się nie patrzeć na muzykę przez ten pryzmat, co jest może i absurdalne, biorąc pod uwagę, że słucham głównie progrocka oraz jazzu i to raczej nie z zamierzchłych lat (oczywiście mówię o jazzie, rock jest jak najbardziej z zamierzchłych :P), co więcej, najczęściej są to tacy artyści, których strażnik świętego ognia jazzowej tradycji, Marsalis, dawno już wyklął :D

Natomiast moja miłość do Queen wynika przede wszystkim z tego, że ta muzyka trafia wprost do człowieczych trzewi. Czego nie mógłbym powiedzieć np. o Beatlesach :)

Cieszy Twój zakup w postaci Jethro Tull, chociaż IMO mogłeś wybrać lepiej, no ale skoro się podoba i to, to dopiero odjedziesz przy ich największych płytach, np. wspomnianym przez Behemotha "Aqualung"

Sethan--->

Miles DavIs, bo pewnie jego masz na myśli :)

17.11.2009
00:39
[213]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Hajle Selasje ->Oczywiście i żebyś wiedział sprawdziłem przed napisaniem pisownie w google. Nie byłem pewien czy to "e" powinno się tam znaleźć czy nie. Jak widać źle sprawdziłem :P

PatriciusG -> no moim zdaniem w szkolnej skali dostaje 3+. Wszystkie utwory które mi się podobają to te które wczesniej znalismy z singli itp. Podoba mi się kilka nowych (których wczesniej nie znałem) ale reszta jest totalnie bezpłciowa. Slayer napierdala tak ja ma napierdalać, płytą warto się zainteresować ale niestety nie ukrywam swojego lekkiego rozczarowanie. Co zupełnie nie zmienia faktu, że gdyby mieli zagrać koncert w Polsce to leciałbym tam czym prędzej :)

17.11.2009
00:45
[214]

PatriciusG [ Legend ]

Sethan -> Koncert to zupełnie inna sprawa :)

Ale dzięki za rzetelną recenzję - choć... nie ukrywam, że zamiast mnie odstraszyć, to mnie bardziej przeciągła :)

17.11.2009
01:09
[215]

Backside [ Senator ]

HS ---> ale ja nie pisałem o sobie tylko ogólnie o ludziach. Tych którzy mieli "wtedy" i 5 i 40 lat (tak Ci drudzy też się przekonywali z czasem do tej muzyki - tak jak Polacy po latach do Niemena ;p). I kolejnych pokoleniach, które wychowywały się na puszczanej w radiach legendzie :).

Jethro niespecjalnie wybierałem - ot się napatoczył na Empiku pod J przy poszukiwaniu Jefferson Airplane, że kosztował tylko 30zł i miałem humor to przygarnąłem :). Poza tym mam jakieś heglowskie przeświadczenie w muzycznym kontekście o duchu czasów i skrzydłach jakie dostawali muzycy na takich festiwalach, dlatego lubię kupować z nich płyty (jak widzę coś nagrane w latach '70 na festiwalu jazzowym w Montreux to od razu mi się oczy świecą :) - kilka rzadkich perełek się znalazło. Nawet Floydzi tam w '70 grali, ale wydania oficjalnego nie widziałem).
A na Aqualung i inne przyjdzie pora :)


Sethan ---> z Hancocka polecam album "Chameleon" i "Mr. Hands". Tak na początek. Ale strzeż się - Hancock to geniusz, ale potrafił też przynudzać i przy niektórych nagraniach można niestety przysnąć, choć naładowane elektroniką i funkowymi riffami :).

A z Davisa... hmm - ludzie to najchętniej słuchają Kind Of Blue, ale ja - nie wiem czemu - niektóre "starocie" ciężko trawię. Polecam za to "Tribute To Jack Johnson" i "Big Fun".
Chyba, że szukasz bardziej smoothowych i loungowych klimatów - to polecę coś innego :).

A jazzmanem - czy raczej jazzfanem - do słuchaniu jazzu wcale być nie trzeba ;p. Zwłaszcza, że w obrębie tego skromnego słowa narodziło się tyle najróżniejszych odłamów, że.. ho-ho :).

17.11.2009
11:08
smile
[216]

Madril [ I Want To Believe ]

Dziś w Empiku, po drodze do pracy, kupiłem 45-89 Kultu i 4 albumy Mano Negra w 2-packach. :)
Fotkę dam wieczorem.

A teraz sobie słucham Wish You Were Here... :)

17.11.2009
11:10
[217]

Backside [ Senator ]

Sprawdziłem 1 kawałek na YT i... czy Mano Negra to latynoski Kult :D?

17.11.2009
11:32
[218]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Backside -> Jeżeli chodzi o Hancocka to zdecydowanie preferuje starsze materiały jak "Maiden Voyage". A Miles Davis? Tutaj moim faworytem jest chyba mało znany soundtrack z filmu "Windą na szafot". Jeśli nie znasz to gorąco polecam.

W takim razie mogę uznać się za jazzfana choć nie ukrywam, że częstokroć inne gatunki o wiele bardziej mnie intrygują i zajmują czas niż jazz. Jeśli chodzi o elementy jazzu w innych gatunkach to uwielbiam i kocham nad życie takie cuś co się nazywa downtempo.

17.11.2009
11:34
[219]

Madril [ I Want To Believe ]

Backside --> Nie do końca, ale podobieństwa na pewno są. :D

17.11.2009
13:02
[220]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Pat ==> Krążek zbiera różne opinie, od skrajnie negatywnych po skrajnie pozytywne. Nie wiem z czego to wynika, ale według mnie WPB to klasyczny Slayer. Wiadomo, że bez jakiejś rewolucji czy nowych pomysłów, ale rzemieślniczy i nieustannie dosadny. Młodsze zespoły thrash metalowe powinny brać przykład.

17.11.2009
18:28
[221]

Backside [ Senator ]

Sethan --> aaa, nie wiedziałem, że mam do czynienia z koneserem :). Też uwielbiam "Maiden Voyage", to jeden z moich ulubionych albumów Herbiego.

Polecę w takim razie mniej elektrycznie - z podobnych klimatów (i również z Herbim na pianie) - Milt Jackson "Sunflowers".


Co do Davisa - "Windą na szafot" jest jak najbardziej znany dla tych co się Davisem interesują :). Ja niestety nie przepadam za tym wczesnym graniem. I podtrzymuję wcześniejszą rekomendację - płyty Milesa z lat '68-'75 to niesamowite przeżycie - nikt nigdy tak nie grał i nikt tak nie będzie grał. Facet tworzył w obrębie kilku lat tak odmiennie stylistyczne rzeczy, że szczęka opada.


W temacie - dostałem dwupłytowe nagrania z BBC mojego kochanego Soft Machine, a w niej ponad 25 minut nagrań z genialnym Allanem Holdsworthem na gitarze


A do tego kopa winyli allegro-antykwarycznych :).

17.11.2009
21:36
[222]

Madril [ I Want To Believe ]

Mano Negra w opakowaniach zbiorczych + Kult. -->


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Madril
17.11.2009
21:37
[223]

Madril [ I Want To Believe ]

Oddzielnie. -->


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Madril
19.11.2009
14:40
smile
[224]

Backside [ Senator ]

Ok, jedna z ostatnich część mojej paczki - na jazzowo w różnych kolorach

Od lewej:
Gabor Szabo - wspaniały węgierski gitarzysta jazzowy, który karierę zrobił w USA i miał spory wpływ na scenę rockową w San Francisco (na Santanę chociażby).
Pharoah Sanders - mój free-jazzowy ulubieniec, uczeń Pana z płyt po prawej...
John Coltrane - 2 płytki z końcowego, najtrudniejszego (momentami również dla mnie niezrozumiałego :)) okresu
Roy Ayers - król jazzfunku, które poznałem w tym roku, a kilka dni potem okazało się, że ma jedyny w historii koncert w Szczecinie na który nie omieszkałem pojechać ;) (był uber-zajebisty)
Gato Barbieri - mistrz latynoskiego saksofonu, ale wbrew pozorom strasznie niespokojnego, momentami nawet nazbyt skrzekliwego
i na górze Flora Purim - diva jazzrocka i muzyki latynoskiej (jej największym sukcesem było bezapelacyjnie grani w jeszcze pre-elektrycznym Return To Forever Chicka Corei).


A niedługo - hehehe, nadejdzie coś na co czekam od dawna :).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
19.11.2009
18:30
smile
[225]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Beatlesi?

19.11.2009
18:50
smile
[226]

Backside [ Senator ]

Odpowiedz poprawna... ale nie tylko oni :D.

19.11.2009
18:56
[227]

kubomił [ Legend ]

Ja się niedługo zaopatrzę w Kanye Westa i OSTREgo :) Ogólnie wracam po dłuższej przerwie do hiphopo/rapu :)


--------------------------------------------------------



^ Kojarzycie go? Może wiecie kiedy on wyda płytę? Jason Malachi sie zwie. Płyta zapowiada się super ale właśnie nie wiem kiedy się ukaże.

Jakieś info? Byłbym wdzięczny :)

19.11.2009
21:56
[228]

Madril [ I Want To Believe ]

A ja dziś wzbogaciłem się o Wish You Were Here. :)

22.11.2009
17:44
[229]

kali93 [ Isildur ]

Mam pytanie, czy ktoś z obecnych kolekcjonerów jest obecnie na gg? Chciałbym zadać parę pytań dotyczących sklepu Fan.pl:)

22.11.2009
18:28
[230]

Madril [ I Want To Believe ]

Pytaj.

22.11.2009
18:46
smile
[231]

Backside [ Senator ]

j.w. :) - gg w profilu

22.11.2009
18:48
[232]

kali93 [ Isildur ]

Madril--> Dziękować!:)
Backside--> Już się podpytałem u Madrila ale dzięki za chęci!;)

22.11.2009
23:05
smile
[233]

Backside [ Senator ]

U mnie w pokoju uber-przemeblowanie... jednym z efektów tego będzie w końcu powiększenie się miejsca na płyty i jakieś sensowne ułożenie ich :).

Liczę, że już jutro dotrze do mnie paczka z Fana oraz "maleństwo" z rarytasami z Allegro :).

23.11.2009
10:54
smile
[234]

Backside [ Senator ]

Szybki ten UPS :D


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
26.11.2009
10:30
smile
[235]

Backside [ Senator ]

Ta-da :)

Kopa Bitli i Hendrixa (te kartkoniki wokół pudełek to 2x6CD z różnych amerykańskich koncertów, których nie wydano na osobnych CD, i kolejne 6CD to pierwsza część z kolekcji szwedzkich koncertów), trochę fajnych, rzadkich japończyków - progrock, psychodelia, jazz, bluesrock... wszystko co najlepsze ;)


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
26.11.2009
10:34
[236]

Backside [ Senator ]

A tu Beatelsi z bliska - beznadziejna jakość tych zdjęć, z tyły nie widać w ogóle opakowania (które swoją drogą pójdzie puste na moją "wystawkę" - co to za pomysł, żeby kilkanaście płyt trzymać jedna na drugiej w pudełku :)).

Kilka zdążyłem sobie posłuchać - jest super! Aczkolwiek na szukanie różnic między mono i stereo przyjdzie mi trochę poczekać :).


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
26.11.2009
14:24
[237]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Dla chętnych:
W satrunie jest teraz za 42,50 Reign In Blood, Slayera w metalowym opakowaniu.

26.11.2009
20:22
smile
[238]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
26.11.2009
21:04
[239]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Choć właściwie zamiast tego "DOMINACJA" powinno być "KOMPLEKSY" (w zależności od kontekstu).

A u mnie poszło zamówienie do Merlinia na ostatnią płytę w tym roku. Oczywiście nowy Transatlantic w najbardziej wypasionej wersji (co prawda koszt ok. 85 złotych, ale warto). Smuci mnie jednak fakt, że dzień po złożeniu zamówienia merlin zmienił podpis z terminem realizacji: z czternastu dni na dwadzieścia jeden + podpis: towar trudno dostępny.

Zobaczymy jak to z nimi będzie, ale nie spieszy mi się, bo obok tego zamówiłem jeszcze kilka filmów na DVD, w tym Bękarty Wojny, który ma premierę 10.12, a więc daję merlinowi tym razem duży próg terminu realizacji.


Hm, nie wiem ile w tym mojej nadintepretacji, a ile prawdy, ale moja mama podpytywała mnie ostatnio o moje płyty Tomasza Stańko. Zbiegło się to z tym, że jutro zobaczę się z moją siostrą pierwszy raz od miesiąca, a w międzyczasie miałem swoje święto (stąd m.in. Floydzi od rodziców). Mam wrażenie, że mogę jutro otrzymać coś z dyskografii Stańko, co bardzo by mnie ucieszyło :).

26.11.2009
21:17
smile
[240]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Ja raczej sądze, że mama sprawdzała co siostra może pożyczyc.

27.11.2009
10:41
[241]

Backside [ Senator ]

Bez przesady :D. Kiedyś poszedłem po odbiór płyty z Allegro (jakiegoś rzadkiego bootlega) do kolesia i spytał się mnie czy nie chcę czegoś jeszcze kupić. Powiedziałem, że interesuje mnie jazzrock i okolice - odpisał, że ma około 10.000 (słownie: dziesięciu tysięcy) płyt z ogólnie pojętych okolic jazzrocka :). I nie ściemniał - wynajmował kawalerkę tylko po to, żeby składować tam instrumenty, płyty i ich słuchać.

Ale bardziej od ilości, wolałbym pogadać o jakości :) - cóż to, nikt Crimsonów czy Hendrixa nie słucha :)?


Behemoth --> Życzę w takim razie prezentu wedle marzeń :).

Przy okazji:

Dolicz 7zł za przesyłkę, a i tak wyjdzie Ci taniej niż w Merlinie ;).
A przy okazji zgarnij to arcydzieło :) -

27.11.2009
11:09
smile
[242]

Madril [ I Want To Believe ]

A ja wczoraj kupiłem Muj wydafca Kultu i Piosenki Toma Waitsa Kazika S. czym zakończyłem dyskografie obu podmiotów. :)

28.11.2009
19:17
[243]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Okazało się, że dobrze przeczuwałem, bo mi się siostra pryznała po dwóch winach, ale nie znalazła niczego ze Stańki czego bym nie miał (paradoksalnie: mam zaledwie cztery krążki, ale dosyć łatwo dostępne) i tym samym dostałem książkę na którą od dłuższego czasu miałem sporą ochotę (Hitler i Watykan Godmana).

W efekcie rok zamykam nowym Transatlantic. Okazuje się, że w merlinie jest już w statusie "gotowe do wysłania" więc ciepło pozdrawiam ten sklep, bo pięknie się wywiązał z zamówienia (no, nie zapeszam, bo jeszcze dwa filmy do realizacji).


Backside ==> Imponujące liczby od tego człowieka. Takie kolekcje wymagają albo lat, albo dużych środków pieniężnych.

Obiecałem sobie, że otworzę się bardziej na jazz w nowym roku, a Hancock - którego już znam z torrentów :)) - jest na pierwszym miejscu mojej listy. Dzięki za linka, bo od tego krążka zacznę.

A zamawiałem Transatlantic w merlinie, bo lubię "zbiorcze paczki", a chciałem sobie kilka filmów jeszcze dobrać do albumu. Nie chciało mi się zamawiać tego wszystkiego oddzielnie.


Madril ==> Gratuluję zgarnięcia pełnej dyskografii tych wykonawców :). To zawsze jakieś wydarzenie jeśli ma się wszystkie wydawnictwa jakiegoś muzyka/zespołu.

Ja osobiście mogę pochwalić się pełną dyskografią Riverside i Comy. Nie liczę wykonawców, którzy wydali mniej niż 3 płyty.

01.12.2009
00:13
smile
[244]

Backside [ Senator ]

Kończąc zakupowe szaleństwo :), odebrałem dziś z Giganta 2 płytki - wypełnione kosmicznym, przerażającym ambientem "Zeit" Tangerine Dream (to niesamowite, że taką muzykę robili w '72) oraz... czteropłytowy longbox "Crossroads 2", a na nim pełno koncertowych kawałków z lat '74, '75, '77 i '78 + książeczka w środku. Super sprawa! Szkoda, że moi jazzrockowi mistrzowie nie doczekują się takich wydań :(.

02.12.2009
19:33
[245]

niesfiec [ Koyaanisqatsi ]

Długo mnie tu nie było bo i nic nie przybyło od długiego czasu. Uzbierały się tylko 4 płytki:

- Down - "Over The Under": album po pierwszym przesłuchaniu mógł niektórym wydać się rozczarowujący. Jednak ci goście wiedzą co grają. Jest tu sporo brzmieniowych (i wokalnych) odwołań do klasyki hard rocka a nawet do heavy metalu ("Nothing in Return"). Mimo to jest to stary dobry Down, "Over The Under" jest nagrana bez zbytniego zadęcia i niepotrzebnych wygibasów. Bardzo rzetelna rzecz. Aha, taka ciekawostka: kupując tą płytę na allegro miałem świadomość, że być może otrzymam jakiegoś pirata. I faktycznie, w jednym miejscu bukwy są, ale po obejrzeniu grubaśnej książeczki wątpliwości mnie opuściły (wydanie jest bodajże litewskie) :-).

- US3 - "Hand On The Torch": Ciekawostka, płyta została wydana z jakąś gazetą. Tekturowe, lakierowane opakowanie jest totalnie niewymiarowe, ale zawiera pokaźnych rozmiarów historię zespołu i sporą ilość zdjęć. Ten longplay jest chyba najbardziej znany z tego, że zawiera popularną swego czasu przeróbkę Hancocka pt. "Cantaloop (Flip Fantasia)". A tak w ogóle to cała płyta broni się nieźle, bardzo sympatyczne hip-jazzowe granie.

- Fear Factory - "Obsolete": Trzeci LP od "Fabryki Strahó". Ostateczne odejście od deathu (pojawiają się nawet smyki!). Mimo to bardzo mocna i przemyślana pozycja.

- Hatebreed - "Rise Of The Brutality": Zdecydowanie najlepszy album metalcore'wo-hardcore'owy jaki słyszałem od lat. Każdy kawałek to walec z silnikami od jumbojeta który przejeżdża po słuchającym bez litości.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - niesfiec
02.12.2009
19:55
[246]

GBreal.II [ floydian ]

w jednym miejscu bukwy są, ale po obejrzeniu grubaśnej książeczki wątpliwości mnie opuściły (wydanie jest bodajże litewskie)

Wydanie jest ukraińskie. Na Litwie używają łacińskiego alfabetu. Można to też stwierdzić po napisie w prawym, górnym rogu okładki (tam jest symboliczna mapa Ukrainy).
Czasami takie wydanie ukraińskie może nie mieć wkładki (w takim wydaniu mam Mastera Metallicy), ale większość jest w porządku z tego co wiem.

02.12.2009
20:13
[247]

niesfiec [ Koyaanisqatsi ]

@GBreal.II

Masz, rację, mam wstrząs mózga:-F, sorka:-). W każdym razie opłaca się kupować takie wydania, jakościowo "Over The Under" jest wydany perfekcyjnie, a cena zdecydowanie niższa (przynajmniej tak było w tym wypadku) od obowiązujących u nas.

02.12.2009
20:32
[248]

GBreal.II [ floydian ]

w końcu udało mi się znaleźć:

Tutaj:

można sobie zobaczyć skany takich wydań. Można sobie sprawdzić przed zakupami, czy przypadkiem wydanie nie zostało w jakiś sposób wykastrowane.
(edit) chociaż może się okazać, że akurat ten sprzedawca tego albumu nie ma...

02.12.2009
21:16
[249]

niesfiec [ Koyaanisqatsi ]

No, poza tym znalazłem też przed chwilą sprzedawcę z allegro, który do każdej aukcji z ukraińską płytą dołącza info. o książeczce.

02.12.2009
22:23
[250]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Ostatnio mnie tez ten Down kusił jednak widząc kilka innych płyt stwierdziłem, że mam zbyt wielki dylemat i wyszedłem ze sklepu.

Ma ktoś może jakieś info nt. sklepu z uzywanymi płytami na dworcu Śródmieście? Jaki tam jest asortyment?

02.12.2009
23:25
[251]

Madril [ I Want To Believe ]

K4B4N0s --> Kilka razy oglądałem, ale nic mnie nie zmusiło do kupna jak na razie. :) Choć pewnie warto zobaczyć, bo wielu rzeczy stamtąd po prostu nie znam.

03.12.2009
14:44
smile
[252]

K4B4N0s [ Filthy One ]

A znalazło by się tam coś z metalu(poza barierkami i sprzętem)?

03.12.2009
15:29
[253]

Madril [ I Want To Believe ]

Coś na pewno. :)

03.12.2009
16:24
smile
[254]

K4B4N0s [ Filthy One ]

No to szykuje się wycieczka. Dzięki.

06.12.2009
13:35
smile
[255]

mefsybil [ Legend ]

Coraz bardziej zagłębiam się w metal, jak na razie w kolekcji metalowej mam tylko "Evangelion" i... "Grom"!

Niedługo dojdzie "Thelema.6", a dokupię jeszcze "Hellwood" Huntera", "Rust In Peace" albo "Endgame" Megadeth ew. coś Iron Maiden :P


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - mefsybil
07.12.2009
12:34
smile
[256]

mefsybil [ Legend ]

I Thelema.

[ed] Po wczorajszym muszę mieć "Reign In Blood", "Seasons In The Abyss", "God Hates Us All" i "World Painted Blood".


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - mefsybil
07.12.2009
13:08
smile
[257]

kali93 [ Isildur ]

A oto moje nowe nabytki-->


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - kali93
07.12.2009
13:10
[258]

kali93 [ Isildur ]

I jeszcze to -->


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - kali93
07.12.2009
20:18
[259]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

mefsybil ==> Czas najwyższy na coś porządnego. Podążaj tropem Megadeth i Huntera :).

kali93 ==> Dobre zakupy. Pamiętam kiedy odkryłem Comę jeszcze w czasach gdy nie była tak popularna... ach, wspomnienia...
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=2435229

07.12.2009
20:33
[260]

kali93 [ Isildur ]

Behe--> Coma to nie jest dla mnie świeże odkrycie, słucham od dwóch lat i zdążyłem już być na 5ciu ich koncertach:P
Co do Hunter'a, T.E.L.I jak dla mnie miażdży jest po prostu świetna, Requiem średnio mi podeszło:)

07.12.2009
20:41
[261]

|kszaq| [ Legend ]

dokupię jeszcze "Rust In Peace" albo "Endgame" Megadeth

To może lepiej Countdown to Extinction, imo najlepsza płyta Megadeth.

08.12.2009
18:29
smile
[262]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Czym się różni wydanie albumu jako digipack a slipcase ? :)

08.12.2009
18:32
[263]

szarzasty [ Mork ]

digipack to takie grubsze rozkładane tekturowe pudełko, slipcase to chyba (pewien nie jestem) tylko tekturowa koperta

08.12.2009
18:46
[264]

ffff [ Backside ]

boskijaro ---> digipack to wydanie rozkładane (może mieć jedno, lub dwa rozkładane skrzydła - w przypadku albumów wielopłytowych jest jeszcze bardziej złożony), a slipcase to zwyczajne, plastikowe pudełko, które jest dodatkowo owinięte tekturką:

Osobiście preferuję tradycyjne pudełka czy właśnie takie slipcase'y, ale rzadko kiedy jest wybór :)

08.12.2009
19:31
[265]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Slipcase'y są świetne, o wiele bardziej wolę je od digipaków (tak jak Backside). Choć zdarzyło mi się nabyć album wydany jako digipak, który dodatkowo owinięty był w tekturkę, czyli taki digicase :D.

08.12.2009
19:43
[266]

rog1234 [ Gold Cobra ]

To może lepiej Countdown to Extinction, imo najlepsza płyta Megadeth.
Mądre słowa :)

Szukałem w sklepach albumu Them Crooked Vultures (przy okazji mała reklama ;)), nie znalazłem. Na szczęście ojciec zamawia jakieś płyty zza granicy, to poszuka się w nich japońskiej edycji albumu... i całej dyskografii Queens of the Stone Age, których ostatnio (zwłaszcza album "Era Vulgaris") chłonę jak porąbany (blame Jerryzzz :P).

08.12.2009
19:54
[267]

SzymX_09 [ Mr. Irony ]

Moja skromniutka kolekcja.


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - SzymX_09
08.12.2009
19:55
[268]

szarzasty [ Mork ]

Osobiście preferuję tradycyjne pudełka czy właśnie takie slipcase'y, ale rzadko kiedy jest wybór :)

do czasu - potęga digipacka objawia się gdy ci płyta spadnie niechcący na podłogę.

08.12.2009
19:58
smile
[269]

kali93 [ Isildur ]

SzymX_09--> Piona za Hunter'a \m/

08.12.2009
21:00
[270]

K4B4N0s [ Filthy One ]

dyskografii Queens of the Stone Age - Na pewno Songs For The Deaf i Rated R zdobędziesz teraz po 19zł. Pewnie Lullabies to Paralyze też. Co do reszty, nie mam pojęcia.

W soirze digipack/slipcase mimo wszystko wybieram opcję nr 3 - Standardowe pudelko :P Najwygodniejsze i idealnie mieści się w kieszeń stojaka. Jedyne co mnie w tym denerwuje to wyjmowanie bookletów. Ciężko to zrobic tak, żeby go nie uszkodzić paznokciem.

08.12.2009
22:57
smile
[271]

Backside [ Senator ]

SzymX_09 ---> B.B. King, Marley, Dżem, Stonesi... dobry kierunek, oby tak dalej :)

09.12.2009
23:55
[272]

Backside [ Senator ]

Dziś ostatnia przedświąteczna paczka z cedekami, a niej trochę cudów - ponownie Hendrixy i unikatowy, mocno limitowany (500 szt.) koncert mojego ukochanego gitarzysty - Gabora Szabo. A wydany przedziwnie - pudełku przypomina opakowanie na struny od gitar, rozkłada się to na 6 jak papier z kanapki, w środku na tekturze tekst, płytka w zwykłej białej kopercie na CD.... jutro zrobię zdjęcie, bo trudno ten wymysł opisać :).

13.12.2009
13:50
smile
[273]

Madril [ I Want To Believe ]

A ja wczoraj kupiłem wreszcie Flight 666 Maiden na BluRay. :D

14.12.2009
18:17
[274]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Do mnie dzisiaj doszło nowe Transatlantic w najbardziej z wypasionych wersji, ale będę miał okazję posłuchać tego dopiero w czwartek lub w piątek (kiedy powrócę ze studenckiej ścieżki na święta). Poza tym trzy filmy na święta :).

15.12.2009
02:57
smile
[275]

Backside [ Senator ]

A ja się zerwałem z ćwiczeń, dzięki czemu wyszedłem wcześniej na inne, wieczorne zajęcia i mając 30 min zapasu zostałem zwabiony przez zapach centrum handlowego... z którego wyszedłem z potrójnym CD SBB "Malczewski" ;).

Nakręcam się trochę na ten materiał - chyba pożyczę od kogoś jakiś album z obrazami Malczewskiego, żeby się optymalnie przygotować na starcie ze sztuką :).


A tak a propos art- i prog-rocka łączonego z jesienno-zimowym pejzażem. Wrzucam na wrzutę bardzo nastrojowy utwór z wczesnej twórczości SBB, tytułowa suita albumu "Wicher w polu dmie".
Momentami mam taki problem?, że przewartościowuję muzykę - spodziewam się nie wiadomo czego, myślę o scenie muzycznej i artyzmie, o tytule i klimacie płyty.... i nic. Okazuje się, że muzyka jest powtarzalna, przewidywalna, obudowana wokół oklepanej rytmiki, aranżacji, pomysłu na temat....

Tymczasem ten utwór, chociaż banalny, skrywa w sobie jakąś magię i dźwiękowe detale, które jak nic przywołują mi przed oczy trochę ponury, trochę poważny pejzaż polskiej końcówki roku w plenerze. Albo ten świetny obraz, będący okładką albumu --->


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Backside
17.12.2009
18:33
[276]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Jak wygląda genialnie wydany album w dodatku będący najlepszym krążkiem tego roku (o szerokościach porozmawiamy za kilka lat)?


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
17.12.2009
18:34
[277]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Wnętrze


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
17.12.2009
18:35
[278]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Całość w detalach


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - Behemoth
18.12.2009
18:01
[279]

Madril [ I Want To Believe ]

Dziś przybyło: Titus Tommy Gunn La Peneratica Svavolya. Właśnie się zabieram za słuchanie. Tylko wydanie trochę ubogie, digipack bez żadnego bookletu z tekstami.

18.12.2009
19:16
[280]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Madril ==> Kak wrażenia? Ja mam dużą ochotę na ten album, ale przekroczyłem w tym roku wszelkie limity i dopiero gdzieś od stycznia będę w posiadaniu oryginalnej wersji (póki co inne źródła zawodzą).

Przydałaby się nowa część. Jutro założę jeśli nikt się nie pofatyguje :).

18.12.2009
19:23
[281]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Na pewno Songs For The Deaf i Rated R zdobędziesz teraz po 19zł. Pewnie Lullabies to Paralyze też. Co do reszty, nie mam pojęcia.

Dzięki za info, ale dostępne w Europie wydania CD średnio mnie interesują (albo inaczej - nie muszę się do nich ograniczać) ;)

Era Vulgaris, Rated R i Songs For The Deaf (QotSA oczywiście) zamówione, w paczuszce z Them Crooked Vultures, Rage Against The Machine, Core (Stone Temple Pilots) oraz nowy single Slipknot - Snuff zamówione, czekam na paczuszkę z SecondSpin.com (ten ostatni poza nią) :)

Poza tym - do sieci dosłownie kilka(dziesiąt) minut temu trafił teledysk do Snuff właśnie, choć stylizowany jest raczej na mini-film. Całkiem zręczny (widać że reżyserował Clown), choć nadal go nie rozumiem ;)


18.12.2009
19:26
[282]

mefsybil [ Legend ]

Z wiekiem gust się zmienia. Mam prośbę, zmienisz mi 'wizytówkę' w następnej części?

mefsybil
*Thrash metal, black metal, death metal, rap, stoner rock
*Slayer, Gorgoroth, Behemoth, Eminem, Kyuss
*

A tak w ogóle to wziąłem sobie od chrzestnej 36 bardzo starych kaset z death i thrash metalem, w następnej wrzucę zdjęcia :) W końcu mnie zmotywowało coś do sprawdzenia Sepultury.

18.12.2009
19:41
[283]

rog1234 [ Gold Cobra ]

O, ja też prosiłbym o wrzucenie na listę (prosiłem ze dwie części temu, spróbuję jeszcze raz :P)

rog1234
*Metal (thrash, heavy, alterative), rock (hard, glam, alternative), szczątkowo inne gatunki
*Megadeth, Metallica, Iron Maiden, Rage Against The Machine, Slipknot, Stone Sour, Ozzy Osbourne, Aerosmith, Queen, Bon Jovi, Queens of the Stone Age, The Sisters of Mercy, Guns N' Roses, Them Crooked Vultures
*

18.12.2009
20:04
smile
[284]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Madril-->Gdzie dostałeś Titusa?

18.12.2009
20:44
[285]

Blazkovitch [ Generał pułkownik ]

[284] Wczoraj w Empiku widziałem więc chyba dostępność duża.

18.12.2009
21:32
smile
[286]

Madril [ I Want To Believe ]

Behemoth --> Bardzo przyjemny wg mnie album. Dobrze się słucha. :)
Muszę się zapoznać z tym Transatlantica, skład wygląda ciekawie. :)

K4B4N0s --> W Trafficu. W Empik Junior nie mieli rano, to po pracy poszedłem inną drogą i był. :)

18.12.2009
22:31
[287]

K4B4N0s [ Filthy One ]

O dzięki, czyli znam swój kolejny przystanek w drodze na zajęcia :P

18.12.2009
23:49
smile
[288]

Backside [ Senator ]

(...) rock - glam - :0:0:0, to ktoś jeszcze tego słucha :)?

19.12.2009
00:41
[289]

niesfiec [ Koyaanisqatsi ]

U mnie znowu metal:-):

- Anthrax - "Return Of The Killer A's": następne "the best of". Idealne połączenie największych "hitów" (z nie najlepszych przecież albumów z Bushem) i patentów z lat 80' (jest mniej więcej fifty/fifty z przewagą Busha). Dla mnie bardzo dobre rozwiązanie.

- Machine Head - "Burn My Eyes": płyta na którą czaiłem się od dawna (czyli circa od 95' roku:-)). Zawsze było coś ważniejszego, ale tym razem się udało i bardzo dobrze bo będę do niej wracał na pewno przez długi czas. Kawał nowoczesnego, soczystego thrashu.

- Crowbar - "Past and Present": bolesna to muzyka, depresyjna i z najcięższej kategorii wagowej. Gwarantuję każdemu kto byłby na tyle odważny aby przesłuchać wszystkie ich albumy naraz, że będzie się czuł jakby ktoś (lub coś) faktycznie napierdalało go łomem przez parę godzin. Brak charakterystycznych melodii nie ułatwia sprawy. Jednak jest coś w kapeli Kirka co wciąga i wprowadza w trans. Prze-kurewsko-ciężkie riffy, mordercze breakdowny, pełne bólu ryczenie i najczęściej niemal doomowe tempo czynią z tej kapeli jednego z ważniejszych zawodników w kategorii sludge/doomcore. A "Past and Future" to bardzo dobra rzecz do zapoznania się ze wczesnym etapem twórczości nowoorleańskich niszczycieli.

PS: Ciekawostka; oto klip do "Lead Into Demise" nowego projektu Kirka i Jasty (voc. Hatebreed") o nazwie Kingdom Of Sorrow:



Jeszcze jedno, kto zgadnie kim jest ojciec gitarzysty (ten z lewej z petem w mordzie) ten mistrz:-):


Kolekcjonerzy muzyki - vol. 6 - niesfiec
19.12.2009
00:45
[290]

rog1234 [ Gold Cobra ]

Backside
Jasne. Bon Jovi (wczesne, zwłaszcza Slippery When Wet), pierwsza płyta Skid Row (kwalifikowała się na glam), lubię tą muzykę. Kiczowata, ale dlatego to glam, poza tym świetne granie (Ritchie Sambora [Bon Jovi] to jedna z moich największych inspiracji przy grze na gitarze, na pewno w partiach solowych w każdym razie :)).

19.12.2009
00:56
[291]

barejn [ El Magnifico ]

widziałem u kogoś bilet z PT z Wrocławia. dużo z Was sie tam znalazło? dla mnie najlepszy dzien w zyciu bez dwóch zdań :]

19.12.2009
13:17
[292]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Nowa, zapraszam:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9806900&N=1

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.