
mirencjum [ operator kursora ]
Jeszcze wytrzymać tylko miesiąc
27 września minie dwa lata od kolizji, którą kiedyś opisałem na forum:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8807558
Czy ja dobrze sobie tłumaczę Art. 45 kodeksu wykroczeń?
Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok; jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu
Może gdzieś jest jakiś hak prawniczy i mój plan nie wypali?
Chodzi mi o to, że muszę ten miesiąc wytrzymać i nie dopuścić do sprawy (jeśli by sobie o mnie przypomnieli).
Będzie bardzo przykro jak na finiszu dałbym się wkręcić w jakieś wyroki (bo w sprawiedliwość to nie wierzę).
W razie jakby mi chcieli dostarczyć wezwanie na sprawę, to jaką opcję lepiej wybrać?
1. Nie odbieram wezwania. Listonosz zostawia avizo. Czasu mało na powtórne wezwanie, czyli może się udać. Tylko boję się, że mogą mi sypnąć zaocznie.
2. Odbieram wezwanie i dzień przed rozprawą wysyłam faksem do sekretariatu sądu zwolnienie lekarskie (korzonki, musi leżeć). Powinni odroczyć sprawę i prawie na pewno nie zmieszczą się w terminie.
3. Jechać na sprawę i podziwiać sprawność i obiektywne wyroki naszego sądownictwa?
To są plany awaryjne, bo równie dobrze może mi się najnormalniej w świecie upiec. Podejrzewam, że ta asesor co mnie sądziła nie dostała nominacji sędziowskiej (od maja asesorzy stracili uprawnienia sędziowania) i stąd taki cyrk. Musieliby zaczynać sprawę z nowym sędzią od nowa.
Co wybrać? Może ktoś miał podobną sytuację albo zna prawnicze machlojki.
Rafael Hurin Suarez [ Pretorianin ]
szczerze to nie wiem?
mirencjium czy po tym wszystkim co mam nadzieję już przeszedłeś, czy drugi raz chciałbyś 'bawić' się w sądy? wiedząc, że gra nie warta jest świeczki?
mirencjum [ operator kursora ]
Rafael Hurin Suarez --> Jest to cholernie męczące. Ale dlaczego byle pikuś z drogówki będzie mnie szmacił mandatami za friko? Jeszcze jakbym miał sprawę na miejscu to pal licho. Ale musiałem dojeżdżać do Zielonej Góry 150 km. Cały dzień stracony. Pojechałem wiosną na dwie sprawy, bo miałem wezwanie. Raz sędzina była chora i zaliczyłem wycieczkę, bo sprawy nie było. Drugi raz w maju sprawy nie było , bo nawet nikt nie chciał powiedzieć dlaczego. Ciężko było mnie zawiadomić, zadzwonić, że sprawa spadła z wokandy? Granda, Panie granda!
Armorgedon12 [ 43 ]
Zwolnienie lekarskie wydaje się najrozsądniejsze, bo celowe nieodbieranie wezwania wyda się podejrzane
Rafael Hurin Suarez [ Pretorianin ]
hmm lipa. Śmieszne jest to, że sprawa była w ZG a nie w Jeleniej.
Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
No czyli jak widać, nawet jak jakimś cudem przez ten miesiąc cokolwiek sie zdarzy to i tak raczej nic Ci nie grozi. Raczej bym niczego się nie bał i poprostu żył dalej. Awaryjnie wybrał propozycję nr jeden.
BTW za obicie autobusu musiałeś płacić?
mirencjum [ operator kursora ]
Golem6 --> Nie było śladu, to było tylko dotknięcie. Facet z Vectry też nie zgłaszał tego u swojego ubezpieczyciela. W sumie to nie ma sprawy, tylko drogówka się uparła mi dorypać i stąd dwuletnie przedstawienie.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
edit, odpowiedź dalej
Deepdelver [ Legend ]
I potrzebne były aż dwa wątki, w których robiłeś z siebie Rejtana ruchu drogowego? Trzeba było od razu napisać, że sądy sądami, prawda prawdą, ale sprawiedliwość musi być po Twojej stronie i posuniesz się do wszystkiego by chronić swój tyłek, z wciąganiem w to nastoletnich internautów włącznie.
mirencjum [ operator kursora ]
Misiaty --> Była jedna sprawa, gdzie zażądałem opinii biegłego. Opinię dostałem pocztą. Potem były dwa wezwania na sprawy, które jak opisałem nie odbyły się. Ja chciałem unieważnienia tej opinii ze względu na błędy. Biegły podał wymiar autobusu o 6 m za mały. wagę też zaniżył o parę ton.
Mr_Baggins [ Legend ]
Teraz to możesz spokojnie czekać, odebrać wezwanie i iść na sprawę. Nie ma szans, żeby wyrok uprawomocnił się przed tym 27 września. Nawet jakby sprawa odbyła się jutro, to za tydzień wnosisz o uzasadnienie, zanim przyjdzie miną co najmniej 2 tygodnie, wnosisz apelację a w niej o umorzenie postępowania z powodu ustania karalności czynu.
Awerik [ Backpacker ]
Nie znam się w ogóle na prawie procesowym, ale czy to nie jest tak, że postępowanie w sprawie rozpoczyna pierwsza czynność urzędowa?
gandalf2007 [ Generaďż˝ ]
Lista osób które pamiętają o co chodzi z tą sprawą ale nie chce im się pisać:
1. gandalf2007
mirencjum [ operator kursora ]
Deepdelver --> Przepraszam, że wciągnąłem Cię w tą sprawę, raczej dla dorosłych. Jako nastolatek też powinieneś poznawać trudy życia, by nie być nagle zaskoczonym.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
mirencjum
Mr_Baggins ma rację :) Nie masz się czego obawiać.
Paradox [ Senator ]
Ale Deepdelver ma racje. Zrobiles z siebie bohatera i fak systemowca, a teraz chowasz sie po kątach.
mirencjum [ operator kursora ]
Mr_Baggins, Misiaty --> Czyli to się liczy do momentu uprawomocnienia, a nie wydania wyroku na sprawie. Dzięki, tej wiedzy mi brakowało.
Paradox --> Idź bohaterze walcz! Poznaj z bliska sądy i ich filozofie.
Deepdelver [ Legend ]
mirencjum --> racja, tylko dorośli, szanujący się obywatele oficjalnie, bez cienia zażenowania i poczucia odpowiedzialności proszą obcych internautów o pomoc w mataczeniu, za co może grozić odpowiedzialność karna, a już na pewno ban na forum. To zachowanie bardzo dojrzałe, prawe i honorowe. Pozazdrościć, musisz puchnąć z dumy. Uwaga o nastolatku na tym samym poziomie, co cała impreza pod tytułem "zły świat kontra ja".
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Paradox i Deepdelver
Na czym polega wasz problem? Bo nie bardzo mogę pojąć. Mirencjum ma pewne kłopoty, które się dla niego skończą i bardzo dobrze. Zawiść? Czy można być aż tak zawistnym, że komuś uda się uniknąć idiotycznych przepychanek w sądzie?
Mr_Baggins [ Legend ]
Jakiego znowu mataczenia? Skoro niewydolne państwo nie potrafi w ciągu dwóch lat przeprowadzić postępowania, to trzeba to wykorzystać, bo niby czemu nie?
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Mr_Baggins
Ich problem chyba polega na tym, że chcą sobie po kimś pojechać no i trafił się mirencjum.
Deepdelver [ Legend ]
Misiaty --> to nawet nie kwestia oceny moralnej, raczej efekt porażenia brakiem odpowiedzialności. Zdajesz sobie sprawę ile można by takim wątkiem zafundować ludziom "idiotycznych przepychanek w sądzie", gdyby znalazł się nadgorliwiec na miarę sprawy słynnych stansonowych wioseł? Nie wystarczy na forum prawnym zadać pytania o przedawnienie, trzeba koniecznie na największym forum o grach pytać o to czy załatwiać fałszywe zwolnienie lekarskie czy nie?
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Deepdelver
A gdzie mirencjum napisał, że fałszywe? :) Może naprawdę ma problemy z korzonkami :)
Deepdelver [ Legend ]
Misiaty --> nie ma, będzie miał. :)
Paradox [ Senator ]
no i co z tego?
zwolnienie lekarskie święta rzecz

lecram [ Konsul ]
Gwiazdek zazdroszcza i tyle. ; p
Asmodeusz [ Legend ]
Deepdelver [ Level: 41 - Legend ]
Misiaty --> to nawet nie kwestia oceny moralnej, raczej efekt porażenia brakiem odpowiedzialności. Zdajesz sobie sprawę ile można by takim wątkiem zafundować ludziom "idiotycznych przepychanek w sądzie", gdyby znalazł się nadgorliwiec na miarę sprawy słynnych stansonowych wioseł?
Czytaj: powinien wystawic dupe i dac sie jechac bez masla bo ktos uznal ze powinien zaplacic mandat mimo ze nie jego wina?
Nie wystarczy na forum prawnym zadać pytania o przedawnienie, trzeba koniecznie na największym forum o grach pytać o to czy załatwiać fałszywe zwolnienie lekarskie czy nie?
Reality check: to forum od dawna nie jest tylko o grach.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Deepdelver
Nadal nie rozumiem. Nigdzie nie napisał, że chce fałszować zwolnienie. Może faktycznie jest chory i może w każdej chwili takie zwolnienie otrzymać? Jako prawnik powinieneś oceniać mniej pochopnie. Na podstawie tego co napisał, nie da się wykazać mataczenia. Ot, rozważanie legalnych sposobów wybrnięcia z sytuacji.
mirencjum [ operator kursora ]
Deepdelver --> Jak to dobrze, że jesteś prawnikiem. Może mi przy okazji wytłumaczysz, czy bezpodstawne stawianie publicznie zarzutu fałszowania zwolnienia lekarskiego jest zniesławieniem?
Czy czytając takie wypowiedzi prawnika, mogę domniemywać, że egzaminy na studiach prawniczych zostały przez niego kupione?
Jeszcze przy okazji wkleję cytat. Może nie odnosi się on bezpośrednio do problemów opisanych w tym wątku, ale myślę, że warto tę zasadę stosować nie tylko w internecie.
"internet ma to do siebie, że daje nam możliwość sprawdzenia "szokujących" informacji zanim podniesiemy wrzask świętego oburzenia i zaczniemy rozdzierać szaty. Warto z tego dobrodziejstwa korzystać."
Post 22 - autor: Deepdelver
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9384284