GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Rowerzyści bez mózgu

20.08.2009
14:44
smile
[1]

riched20 [ Pretorianin ]

Rowerzyści bez mózgu

Gdzie hodują takich? O_O



Nie dość, że zmasakrowało mu rower, to cud że nie zginął. To jest odwieczny problem rowerzystów, wjeżdżanie na pasach i to na czerwonym świetle! Sam mi kiedyś *łop wjechał przed maskę, że mało co nie musiałem wymieniać znaczka z przodu.

20.08.2009
14:47
smile
[2]

Heavy Deszcz [ Generaďż˝ ]

jaki debil i on myślał że zdąży przed samochodem... Ludzka głupota nie zna granic.

20.08.2009
14:47
smile
[3]

Bac02 [ StreetRider ]

myślałem że to będzie coś ostrego a to lekkie otarcie

20.08.2009
14:48
[4]

Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]

No to wyjątkowy cymbał. Nie dość że na czerwonym to jeszcze wjechał na przejście, zamiast prowadzić rower.

20.08.2009
14:49
[5]

Babiczka [ Senator ]

Nic nowego nie odkryles, a wieszanie psow na rowerzystach mija sie z celem. Debile sa wszedzie, za samochodem, rowerem, rolkami, komputerem... itd.

20.08.2009
14:51
smile
[6]

-Fizz- [ Konsul ]

Kazio, nie chcesz chyba powiedzieć, że zsiadasz z roweru i prowadzisz go, kiedy przechodzisz przez jezdnię?

No nie wiem, bardzo rzadko widzę takie osoby.

20.08.2009
14:53
[7]

wysia [ Senator ]

Fizz --> Kazdy rozsadny czlowiek tak robi, a co?

20.08.2009
14:56
[8]

Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]

-Fizz----A skąd, zawsze się rozpedzam i wjeżdżam w tłum przechodzących ludzi. Niesamowita frajda.

20.08.2009
14:56
[9]

graf_0 [ Nożownik ]

Czyli gdyby zsiadł z roweru i przeprowadził go po pasach to nic by mu się nie stało, niezależnie od świateł?

20.08.2009
15:02
[10]

EG2006_43107114 [ Senator ]

IMO rowery nie powinny w ogóle pchać się na chodniki i przejścia dla pieszych, tylko na drogi rowerowe i zwykłe. Sam nigdy nie jeżdżę do chodniku, tylko normalnie po drodze. Bezpieczniej (dla mnie i dla pieszego), a i takich problemów nie ma.

20.08.2009
15:06
[11]

Heavy Deszcz [ Generaďż˝ ]

Kazio5 to jeszcze nic. Ja tam sie rozpędzam i driftem po nogach i wszyscy leżą i kwiczą a ja znów się rozpędzam i wyskakuje z nich przez pasy i w tłum ludu na drugiej stronie. Aż miło tak porobić :)

20.08.2009
15:08
smile
[12]

Iskandiar [ Dragonforce ]

w mojej okolicy 5-6 lat temu, kobieta też tak myślała, że zdąży na czerwonym przejechać
niestety tir ją uderzył
nie było co zbierać

20.08.2009
16:02
smile
[13]

dewastat0r [ Generaďż˝ ]

Nie wiedzialem, ze w moim miescie zyja takie bezmozgi ;/

20.08.2009
16:05
[14]

DJ Pinata [ Subterranean ]

Bezmózgi bezmózgami, ale już widzę was wszystkich, którzy nigdy nie przeszli na czerwonym...

20.08.2009
16:07
[15]

Bibkowicz [ whore ]

Ja pierdolę:/ Co za debilizm, zabrać rower :/

20.08.2009
16:07
smile
[16]

Kłosiu [ Legend ]

Tak wieszajcie sobie teraz psy na rowerzystach :). Odsetek bezmozgow jest taki sam wszedzie - sa glupi piesi, rowerzysci i kierowcy. Rowerzystow jest najmniej, bo ich w ogole jest najmniej. Ale taki rowerzysta w odroznieniu od bezmyslnego kierowcy moze zrobic krzywde glownie sobie.

20.08.2009
16:17
[17]

Fett [ Avatar ]

Widać że jakiś brudas z dredami. Pewnie zjarany był to się zawiesił

20.08.2009
16:24
[18]

Kłosiu [ Legend ]

Fett --> tak sobie tlumacz. To bardzo uspokaja. Brudasy sa winne. Jakos wiosna potracona w bodajze Gdansku zostala jakas poslanka. Tez zjarana byla?

20.08.2009
16:27
[19]

Glob3r [ Tots units fem força ]

A co by to zmieniło, że ta osoba zsiadła by z roweru i wpieprzyła się po samochód? Ja sam nigdy przed przejściem dla pieszych nie zsiadam z roweru, po prostu rozglądam się na boki i jak widzę, ze przejadę nie stwarzając zagrożenia to jadę.

A jechać po drodze w sezonie to u mnie się nie da, więc zostają chodniki.

20.08.2009
16:32
smile
[20]

Bad Olo [ Stoprocent ]

Mocny :DDD

20.08.2009
16:40
[21]

ksips [ Legend ]

A co by to zmieniło, że ta osoba zsiadła by z roweru
Chyba łatwiej się samemu zatrzymać, niż wyhamować rower?

20.08.2009
16:42
[22]

Salado. [ Generaďż˝ ]

Ci co mówią, że powinien prowadzić na przejściu chyba nigdy na rowerze nie jeździli.

20.08.2009
16:43
[23]

wysia [ Senator ]

Salado --> Bo prawdziwi doswiadczeni tru-rowerzysten to zawsze przejezdzaja przez przejscia, tak?

20.08.2009
16:47
smile
[24]

maviozo [ man with a movie camera ]

riicheeed, a jak tam Twoja tygodniowa wyprawa rowerem?

20.08.2009
16:48
[25]

Regis [ ]

A co by to zmieniło, że ta osoba zsiadła by z roweru
Chyba łatwiej się samemu zatrzymać, niż wyhamować rower?


I lepiej orientujesz się w sytuacji (+ więcej czasu na reakcję) idąc 5km/h, niż jadąc 10-15 km/h?

Debile są wszędzie. Za kółkiem, na rowerze, także wśród pieszych. Co prawda zagapić się można - dlatego ja nawet jak jadę mając zielone światło, to i tak sprawdzam, czy ktoś nie próbuje "śmignąć" na czerwonym - ale niektóre zachowania to objaw bezmyślności, a nie "zagapienia"... Najgorsi dla mnie są ludzie, którym wydaje się, że "pierwszeństwo na pasach" oznacza tyle, że mogą tam wejść 10 metrów przed jadącym samochodem i nic im się stać nie może, bo przecież "kierowca musi wyhamować".

20.08.2009
16:51
[26]

Kłosiu [ Legend ]

Wysiu --> no niestety, prawda jest taka, ze na tyle niewielu ludzi przeprowadza rowery przez przejscia, ze jest to martwy przepis. Zreszta tak samo jak kamizelki czy kaski, ktorych uzywanie ktos usilowal wymusic, ale na szczescie zlapano sie za glowe w pore :).

20.08.2009
16:54
smile
[27]

Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]

Jak widać co niektórzy super kolarze nie znają przepisów więc nie ma się co dziwić że dochodzi do wypadków. Debil z linka z [1] nawet nie wie do czego służy sygnalizacja świetlna(nawet się nie spojrzał czy nie nadjeżdża samochód).
Przejeżdżanie na rowerze przez przejście dla pieszych jest zabronione.

20.08.2009
16:55
[28]

wysia [ Senator ]

Klosiu --> W pobliskim watku nutkaaa napisala jakie skutki przynosi brak obowiazku jazdy w kasku. A przepis jest martwy tylko dlatego, ze nikt go nie egzekwuje, wystarczyloby pare mandatow wlepic takim poginajacym slalomem miedzy ludzmi na przejsciu scigantom, i szybciutko by sie nauczyli zsiadac.


"oczywiscie, ale wtedy nalezaloby wlepic tez mandaty pieszym poginajacym sciezkami rowerowymi i kierowcom parkujacym na tychze sciezkach."
Oczywiscie, ze nalezaloby (przy czym piesi maja prawo chodzic po sciezkach, musza tylko ustepowac pierwszenstwa). To cos dziwnego?

"A przytaczanie przykladu smierci czlowieka skaczacego na hopkach jako argumentu na noszenie kasku przez wszystkich rowerzystow jest podobne do przytaczania smierci rajdowca"
Bzdura, to nie byl zaden zawodnik, skakal sobie z kolegami dla zabawy. Zreszta ten z pierwszego linka tez mial duze szanse zaliczyc glowke w asfalt, jesli tylko auto uderzyloby go ciut inaczej - a kasku nie mial. Co tu duzo gadac - moim zdaniem w kasku jezdzi kazdy, kto ma na tyle duzo w glowie, ze warto ja chronic. Tylko calkowite pustaki jezdza bez.

20.08.2009
17:01
[29]

Kłosiu [ Legend ]

Wysiu --> oczywiscie, ale wtedy nalezaloby wlepic tez mandaty pieszym poginajacym sciezkami rowerowymi i kierowcom parkujacym na tychze sciezkach. A przytaczanie przykladu smierci czlowieka skaczacego na hopkach jako argumentu na noszenie kasku przez wszystkich rowerzystow jest podobne do przytaczania smierci rajdowca jako argumentu na zastosowanie sztywnych klatek we wszystkich samochodach osobowych.

20.08.2009
17:01
[30]

Salado. [ Generaďż˝ ]

po prostu prawie każdy rowerzysta tru i nie-tru przejeżdża przez przejścia, chyba, że jest wyjątkowy tłok lub piesi wejdą ci na ścieżkę rowerową, jak ktoś wsiada na rower to chce się dostać gdzieś szybciej lub jechać na rowerze dla przyjemności a nie prowadzić go na każdym przejściu, jak jest długie to tym bardziej, niepotrzebna strata czasu.

To tak jakby kazać wychodzić z samochodu i go przepychać przez przejście. Nie ma takiej potrzeby. Tak samo nie ma potrzeby zsiadania z roweru. Jak przejeżdżasz w wyznaczonym czasie, z zachowaniem uwagi na otoczenie jest to jak najbardziej bezpieczne.

20.08.2009
17:08
[31]

Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]

jak ktoś wsiada na rower to chce się dostać gdzieś szybciej

Jak ktoś wsiada do samochodu to chce się dostać gdzieś szybciej. Po co w takim razie stać na czerwonym i tracic cenne sekundy? Można wjechać na skrzyżowanie i jakoś slalomem się przepchnąć.

20.08.2009
17:11
smile
[32]

Kłosiu [ Legend ]

Kazio5 -> nie pisz uszczypliwych wypowiedzi bo ci to nie wychodzi :)

20.08.2009
17:13
smile
[33]

Kazio5 [ Kazimierz Pionty ]

Kłosiu---Wybacz, ale będę pisać co mi się podoba.

20.08.2009
17:16
[34]

Salado. [ Generaďż˝ ]

przeczytaj jeszcze raz

mówię o bezpiecznej jeździe z zachowaniem zasad kultury, nie wpieprzaniu się na chama, jeździe na czerwonym, pod prąd na autostradzie, rozjeżdżaniu pieszych w w celu się zaoszczędzeniu paru metrów i masakrowaniu ich leżących ciał oboma kołami

przejechanie przez przejście na rowerze w większości przypadków nikomu nie wadzi i nikomu krzywdy nie czyni

20.08.2009
17:21
[35]

Lilus [ Redberry Belle ]

Rowerzysta buc i w dodatku pewnie zarysował komuś samochód :/

IMO rowery nie powinny w ogóle pchać się na chodniki i przejścia dla pieszych, tylko na drogi rowerowe i zwykłe. Sam nigdy nie jeżdżę do chodniku, tylko normalnie po drodze. Bezpieczniej (dla mnie i dla pieszego), a i takich problemów nie ma.
1)Przepisy i tak mówią, że jeśli nie ma ścieżki, to rowerzysta warunkowo może jechać po chodniku, ale ma ustępować pieszym. Niestety, nie zawsze o tym pamięta, gdyby wszyscy byli dla siebie po prostu ludzko kulturalni, to nie byłoby problemu, ale to marzenia.

2) IMO to zależy od sytuacji, na dwupasmówki w miastach zwykle się nie pcham, bo widzę jak niektórzy po wariacku jeżdżą i nie da się zaufać :) A i pobocza tak wyżłobione koleinami, że TO jest niebezpieczne. Chociaż po spokojnym Opolu wszędzie od dzieciaka jeździłam po jezdni, z kolei na wakacje w Olsztynie, nie takim znów dużym, ale gdzie większość kierowców najwidoczniej zdawała prawko w Łomży, zwyczajnie się boję :) Grunt to dostosować się odpowiednio do warunków i nie traktować siebie jako króla na trasie, nawet (i zwłaszcza) na byle rowerze.

Czasem zdarza mi się przed pasami nie zejść z roweru, kiedy mogę swobodnie i od razu przejechać, owszem. Swobodnie, czyli kiedy jest pusto na drodze, co by pierwszeństwa nie wymuszać i nie wkurzać pieszych, a i mandatu nie zgarnąć w przypadku niedostrzeżenia służb :)

Kazio5, faktycznie ci nie wychodzi :)

20.08.2009
17:23
[36]

Mart_2009 [ Chor��y ]

Kazio5 --> Jesteś typowym internetowym napinaczem. Już widzę jak Ty zsiadasz z roweru i przeprowadzasz go na każdym (!) przejściu w imię zasady: "bo tak będzie bezpieczniej". Nie bądź na siłę kontrowersyjny.

Idioci są wszędzie: na rowerach, w samochodach, na chodniku. W tym wypadku (mówię o filmiku z linku) było to idiota na rowerze.

Jak dla mnie przeprowadzanie roweru na przejściu to dobitnie idiotyczny przepis, który w żadnym stopniu nie poprawia bezpieczeństwa rowerzysty. Zgadzam się w 100% z Salado. Jeśli będzie się przejeżdżało względnie powoli przez przejście, rozglądając się i przepuszczając pieszych to nie ma siły, żeby komuś coś się stało. Najważniejsze jest, aby zawsze poruszać się po drogach myśląc głową, a nie inną (tą gorszą) częścią ciała.

20.08.2009
17:30
[37]

wysia [ Senator ]

Mart_2009 -->
"Jak dla mnie przeprowadzanie roweru na przejściu to dobitnie idiotyczny przepis, który w żadnym stopniu nie poprawia bezpieczeństwa rowerzysty."
I bardzo slusznie uwazasz. Bo to nie ma poprawiac bezpieczenstwa rowerzysty, a pieszych. Rowerzysta jest na chodniku - i na przejsciu - tylko gosciem, tak jak pieszy na sciezce rowerowej.

A do pieprzenia typu " (...) w większości przypadków nikomu nie wadzi i nikomu krzywdy nie czyni" (oczywiscie przy "bezpiecznej jeździe z zachowaniem zasad kultury") mozna podstawic cokolwiek - chocby 'przejechanie na czerwonym', 'niezatrzymanie sie na zielonej strzalce', czy 'ominiecie szlabanu na przejezdzie kolejowym'.

20.08.2009
17:39
[38]

Mart_2009 [ Chor��y ]

wysia --> Rowerzysta jest na chodniku - i na przejsciu - tylko gosciem, tak jak pieszy na sciezce rowerowej.

Szkoda tylko, że piesi niekoniecznie zdają sobie sprawę, że na ścieżce rowerowej są tylko "gośćmi".

A do pieprzenia typu " (...) w większości przypadków nikomu nie wadzi i nikomu krzywdy nie czyni" (oczywiscie przy "bezpiecznej jeździe z zachowaniem zasad kultury") mozna podstawic cokolwiek - chocby 'przejechanie na czerwonym', 'niezatrzymanie sie na zielonej strzalce', czy 'ominiecie szlabanu na przejezdzie kolejowym'.

I tu się muszę z Tobą nie zgodzić z tego względu, że podałeś zły przykład. Porównywanie skrajnie bandyckich zachowań kierowców samochodów do przejeżdżania rowerzysty na przejściu zupełnie nie ma sensu. Rowerzysta to bardzo specyficzna osoba na drodze i ciężko jest rozpatrywać w stosunku do niego niektóre przepisy. Ja dalej będę podtrzymywał, że jadąc powoli (6-8km, to prędkość chodu człowieka) przez przejście dla pieszych i zachowując tzw. "szczególną ostrożność" nie ma możliwości, żeby kogoś skrzywdzić.

20.08.2009
17:43
[39]

wysia [ Senator ]

A ja dalej będę podtrzymywał, że jadąc autem powoli przez skrzyzowanie na czerwonym, oczywiscie tylko 'jak nic nie jedzie' i zachowując tzw. "szczególną ostrożność" nie ma możliwości, żeby kogoś skrzywdzić.

20.08.2009
17:45
[40]

Mart_2009 [ Chor��y ]

wysia --> Nie będę więcej dyskutował z Tobą na ten temat, bo widzę, że Twoja prawda jest bardziej twojsza niż mojsza niezależnie od logiki wypowiedzi.

20.08.2009
17:49
[41]

Tomuslaw [ Superbia ]

wysia, Mart_2009 - Wy się sprzeczacie o to czy rowerzysta może spokojnie przejechać na czerwonym przez przejście, czy że w ogóle może przejechać (nawet mając zielone światło) ?

(edit) Lilus, thx. Moim zdaniem, swoistym debilizmem jest przeprowadzać rower na przejściu dla rowerów mając zielone światło.

20.08.2009
17:49
[42]

Lilus [ Redberry Belle ]

Mart --> Ach, ile to razy w centrum miast widziałam na zatłoczonych przejściach rowerzystów slalomujących między pieszymi tak wolno, że nie utrzymywali równowagi i zahaczali przechodniów, ale nie, nie zejdzie, bo mu się nie chce, przecież nikogo nie zabije. Poza tym, to rowerzysta ma ustępować pierwszeństwa, a nie piesi. Sam piszesz, że idioci są wszędzie, a idioci nie zawsze wiedzą, co można i kiedy, więc ogólny przepis o przeprowadzaniu roweru summa sumarum lepiej, że jest, z kosmosu się nie wziął, a z praktyki.
Albo kilku rowrzystów przejeżdżających po pasach na raz jak chcą - pieprznik straszliwy.
[37], tru, tru.

Szkoda tylko, że piesi niekoniecznie zdają sobie sprawę, że na ścieżce rowerowej są tylko "gośćmi".

Szkoda, że trzeba przypomnieć, że przejście dla pieszych rządzi się prawami chodnika. Osobiście upominam pieszych lezących środkiem ścieżki i będę wdzięczna, gdy na chodniku ktoś mnie upomni, że robię coś nie tak.

edit: Aha, przejeżdżając po przejściu dla pieszych (załóżmy, że bez świateł, nie pamiętam, jak to jest ze światłami ale bodaj podobnie) wymuszasz pierwszeństwo. Tak, dają za to mandaty. Nie wymuszasz go, kiedy "zamieniasz się" w pieszego, schodząc z roweru.

wysia --> Nie będę więcej dyskutował z Tobą na ten temat, bo widzę, że Twoja prawda jest bardziej twojsza niż mojsza niezależnie od logiki wypowiedzi.
Och, nie napinaj się ;D Przecież sam w [39] prezentujesz taką postawę :)

Tomuslaw --> ad 37, "Jak dla mnie przeprowadzanie roweru na przejściu (...)" :)

20.08.2009
17:57
[43]

wysia [ Senator ]

Mart --> I nawzajem. Ty sobie zakladasz, ze sobie jako rowerzysta spokojnie powoli i ostroznie przejedziesz, zadne dziecko nagle nie zrobi kroku w bok zamiast do przodu, i nie zachaczysz go pedalem, nikt zamyslony nagle nie skreci, bo sobie o czyms przypomnial, wiec sobie ot tak przejedziesz, jak to zrobiles sto razy wczesniej. Wiec dlaczego ja sobie nie moge zalozyc, ze spokojnie zdaze zrobic slalomik miedzy zamknietymi szlabanami na przejezdzie, przeciez dopiero co sam widzialem jak sie opuszczaly, mam jeszcze spokojnie minimum ze dwie minuty zanim pociag nadjedzie (zawsze tyle sie czeka, wiec tyle sobie zakladam), wiec po co mam stac i marnowac czas, jak mi sie spieszy?

Tomuslaw --> A nie jest swoistym debilizmem czekanie 10 minut przed przejazdem kolejowym, jak widac, ze zadnego pociagu nie ma w poblizu?
Tez przejezdzasz? Przeciez nikomu to nie zaszkodzi.
Jesli nie - dlaczego nie?

Imak -->
"co to znaczy, że rowerzysta jest gościem na chodniku?
Kiedy jechałem sobie i jakieś dwie jendze pchały wózki z dziećmi całą szerokością chodnika i oczywiście po przejechaniu obsranego aż po brzegi chodnika (na szczęście niedaleko był park) usłyszałem, że rowerem jedzie się po jezdni, a dlaczego mam jechać jezdnią, jak jechałem całkowicie pustym, oprócz nich chodnikiem?"
Jesli tego nie wiesz, to nie powinienes w ogole wsiadac na rower.

20.08.2009
17:59
[44]

Imak [ Generaďż˝ ]

[37] -> co to znaczy, że rowerzysta jest gościem na chodniku?
Kiedy jechałem sobie i jakieś dwie jendze pchały wózki z dziećmi całą szerokością chodnika i oczywiście po przejechaniu obsranego aż po brzegi chodnika (na szczęście niedaleko był park) usłyszałem, że rowerem jedzie się po jezdni, a dlaczego mam jechać jezdnią, jak jechałem całkowicie pustym, oprócz nich chodnikiem?, no i nie wspomne o czyszczeniu opony.

20.08.2009
18:02
[45]

Tomuslaw [ Superbia ]

wysia - A nie jest swoistym debilizmem czekanie 10 minut przed przejazdem kolejowym, jak widac, ze zadnego pociagu nie ma w poblizu?
Tez przejezdzasz? Przeciez nikomu to nie zaszkodzi.
Jesli nie - dlaczego nie?


Może dlatego, że tak mówi prawo i ktoś mądrzejszy ode mnie wprowadził zapory oraz migające światła. Dlatego nie przejeżdżam. Gdy brak sygnalizacji na skrzyżowaniach stosuję się do ogólnych zasad ruchu drogowego (jako kierowca oraz rowerzysta). W przypadku gdy mamy do czynienia sygnalizacją świetlną, idąc Twoim tokiem rozumowania, powinno się również przeprowadzać samochód - jak to ktoś wcześniej z ironią napisał napisał- bo "nawet zielone światło nie daje 100%-ej pewności".

(edit) a co do samego prawa: istnieją dwa rodzaje przejść. Przez jedne rowerzyści mogą przejechać, przez inne muszą przeprowadzić rower. I nie ma w Polsce obowiązku noszenia kasku. O samych "regułach" typu "kiedy rowerzysta ma korzystać z jezdni, kiedy z pobocza, kiedy może z chodnika" pisałem już w innym wątku poświęconym rowerom. Nie będę się powtarzał. Informacje te można zresztą znaleźć na necie w przeciągu paru chwil. Ale to piszę na dokładkę, bo ktoś tu wcześniej pisał kompletne bzdury na ten temat.

20.08.2009
18:05
[46]

wysia [ Senator ]

Tomuslaw -->
"Może dlatego, że tak mówi prawo i ktoś mądrzejszy ode mnie wprowadził zapory oraz migające światła. Dlatego nie przejeżdżam."
Prawo i ktos madrzejszy rowniez nakazal ci przeprowadzac rower przez przejscie dla pieszych, mimo, ze PIESI maja na nim zielone swiatlo.
Dlaczego to prawo akurat chcesz ignorowac, a inne nie?

"istnieją dwa rodzaje przejść. Przez jedne rowerzyści mogą przejechać, przez inne muszą przeprowadzić rower."
Nie, jadac przez przejscie dla pieszych, rowerzysta musi zgodnie z przepisami prowadzic rower. Jadac sciezka rowerowa, przecinajaca ulice, moze jechac.

20.08.2009
18:06
smile
[47]

Beret z antenką [ Konsul ]

Moim zdaniem, swoistym debilizmem jest przeprowadzać rower na przejściu dla rowerów mając zielone światło.

Ale tu chodzi o przejście dla pieszych a nie dla rowerów.

20.08.2009
18:06
[48]

Tomuslaw [ Superbia ]

wysia - czemu mówisz o pieszych skoro mowa o PRZEJŚCIACH (przejazdach?) DLA ROWERÓW?

Beret z antenką - aha:).

W takim razie znowu odsyłam do [45]: "a co do samego prawa: istnieją dwa rodzaje przejść. Przez jedne rowerzyści mogą przejechać, przez inne muszą przeprowadzić rower."

(edit) zdaję sobie sprawę z tego, że wikipedia nie jest wiarygodnym źródłem, ale jak znajdę inny odnośnik - zamieszczę. . Nic nie jest napisane o schodzeniu z roweru.

(edit 2) Znalazłem LEPSZY: .

(edit 3) wysia - jadac sciezka rowerowa, przecinajaca ulice, moze jechac.

No to chociaż już wiem, że o czym innym mówiliśmy.

20.08.2009
18:08
[49]

Imak [ Generaďż˝ ]

No, ten koleś przejechał przez część dla rowerów.

20.08.2009
18:09
[50]

gromusek [ keep Your secrets ]

Białystok kolo galerii alfa :)

20.08.2009
18:09
[51]

Drackula [ Bloody Rider ]

wysiu tak z ciekawosci, w UK tez rower przeprowadzasz? :p Czy poprostu tak sie zapinasz tu bo istnieje durny zapis gdzies gleboko?

teraz sytuacja do rozwiazania:

Lodz, kilka lat temu, (nie wiem czy nadal tak jest), okolice skrzyzowania Pilsudskiego i Kosciuszki i samo skrzyzowanie. Od pietryny jakis madry wymalowa dwa pasy na chodniku oznaczajace sciezke rowerowa, dodam ze aby bylo fajniej to biegnaca swoistym wezykiem i zaden pieszy nie zwazal na jej istnienie, ot jakies tam paski. Sciezka ta docierala do wyzej wspomnianego skrzyzowania na ktorym malowanie na jezdni to byly zwykle pasy dla pieszych, jednak swiata zawieraly zielone dla pieszych i rowerow, zapalajace sie w tym samym czasie.

Co w takiej sytuacji powinien zrobic rowerzysta? zejsc i prowadzic czy przejechac? Tego problemu wowczas nawet straz miejska unikala :)

20.08.2009
18:13
[52]

Lucky_ [ god ]

Ja dopiero kurs skonczylem, jeszcze prawka nie mam, a juz prawie przejechałem rowerzystke na przejsciu.

20.08.2009
18:16
smile
[53]

Beret z antenką [ Konsul ]

No, ten koleś przejechał przez część dla rowerów.

yyy, ja tam widzę że jechał po pasach.
A jaki spokój zachował, pewnie pojechałby dalej gdyby mu się koło nie wygięło.

20.08.2009
18:20
[54]

wysia [ Senator ]

Tomuslaw --> Odsylam do [46] - juz odpisalem na to. Nie ma czegos takiego, jak 'przejscie dla rowerow' - jest przejscie dla pieszych, na ktorym rower masz prowadzic, i jest przejazd dla rowerow, przez ktory mozesz sobie jezdzic. Ergo zaden 'swoisty debilizm' nie ma miejsca.

Imak --> Nie widze tam na filmiku zadnej 'czesci dla rowerow', ale tam i tak chodzi bardziej o czerwone swiatlo.

Drackula --> A co to ma do rzeczy? Tutaj ogolnie ludzie chodza przez przejscia na czerwonym nagminnie, a Policja na to sobie patrzy i ma to gdzies:) Ale jesli pytasz, to zwykle jezdze drogami, jak musze chodnikiem, to prowadze, chyba, ze jest pusto. Ale ja w ogole jestem dziwny, np jezdze na rowerze w kasku. A i w aucie np na swiatlach cala dobe, rowniez w UK - mimo, ze nie musze...

20.08.2009
18:22
[55]

Tomuslaw [ Superbia ]

wysia - Odsylam do [46] - juz odpisalem na to. Nie ma czegos takiego, jak 'przejscie dla rowerow' - jest przejscie dla pieszych, na ktorym rower masz prowadzic, i jest przejazd dla rowerow, przez ktory mozesz sobie jezdzic. Ergo zaden 'swoisty debilizm' nie ma miejsca.

A ja odsyłam do [48] (widocznie nie raczyłeś przeczytać), iż mówiliśmy o czymś zupełnie innym i stąd wynikało nieporozumienie.

20.08.2009
18:22
[56]

adamb6 [ Konsul ]

Swoją drogą, trzeba być kretynem by przejechać rowerem przez przejście przy policji i to w dodatku na czerwonym. Chyba zrobił wszystko co mógł zrobić nie tak przy przejeździe po pasach ;).

@Lilus
Przyjeżdżasz do Olsztyna by jeździć na rowerze? Strasznie masochistyczne zapędy ;). Jedyne miejsce gdzie w miare przyjemnie można spędzić tutaj czas to las miejski, reszta Olsztyna to wąskie chodniki, wąskie ulice, gdzie rowerzyści są traktowani jako wróg publiczny i należy go jak najszybciej wygonić z ulicy ;) .

20.08.2009
18:23
[57]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Metal !

20.08.2009
18:33
[58]

Beret z antenką [ Konsul ]

^prawdziwy metal nie jeździ na rowerze! ;p

Uczestnicy wypadku odjechali z miejsca zdarzenia. Policja prowadzi śledztwo, które ma ustalić ich dane.

Ciekawe jak go chcą namierzyć teraz. Kierowce samochodu namierzą pewnie po rejestracji ale co z tego jak to nie on był winien.
Ten koleś schował rower gdzieś głęboko w piwnicy i nie wychodzi teraz pewnie z chaty :D

Swoją drogą, trzeba być kretynem by przejechać rowerem przez przejście przy policji

Nagranie nie pochodzi z radiowozu tylko z samochodu nadzoru ruchu czy jakoś tak(słyszałem jak ktoś mówił na tvn24)
Poza tym gdyby to był radiowóz to już tamten rowerzysta byłby pojmany.

20.08.2009
18:39
[59]

Isengrim95 [ Spartan 117 ]

Wiecie, zasiadł na rowerze i poczuł w sobie moc. No, ale nie udało mu się zostać królem szos.

22.08.2009
12:32
[60]

twostupiddogs [ Senator ]

"...przy czym piesi maja prawo chodzic po sciezkach, musza tylko ustepowac pierwszenstwa"

Nie ma jak to znajomość PoRD.

22.08.2009
12:52
[61]

wysia [ Senator ]

twostupiddogs --> Rzeczywiscie moja pomylka, jest to wykroczenie. Warto jednak prostujac czyjas pomylke napisac cos konkretnie, podac np konkretny przepis, a nie tylko dosrywac i trolowac.

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.