GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nadludzka praca mamuśki...

18.08.2009
10:53
[1]

endrju771 [ Slim Shady ]

Nadludzka praca mamuśki...

Mam takie pytanie. Moja mama pracuje w gastronomii, wiecie jak to jest, prawie 300 godzin miesięcznie. Dziś rano zabrało ją pogotowie. Nie jest ona w najlepszej formie, praca, leki, stres itd. Mam zamiar iść do jej szefowej i wypytać o co nieco. Powiem jej, że chcę, żeby mama pracowała mniej, żeby miała drugą osobę na zmianę. Jeśli się nie zgodzi, to co z tym robić? Gdzie z tym iść? Starsza kobieta z nadciśnieniem i zapieprza jak mały samochodzik. Dwóch pizzerów, dwie sprzątaczki, dwie barmanki, szefostwo to małżeństwo i jedna kucharka, czyli moja mama. Chcę to załatwić, od czego zacząć, żeby jeśli szefowa nie zgodziłaby się na osobę na zmianę za mamę, to żeby załatwić to urzędowo, żeby nie tylko chciała, ale była wręcz zmuszona do zatrudnienia zastępstwa. Martwię się, matka jest tylko jedna, a człowiek nie jest maszyną. Już na budowie jest lżej, tam przynajmniej ma się przerwę na obiad i wolne niedziele. Jeśli ktoś się orientuje w temacie, to proszę o pomoc.

18.08.2009
10:55
[2]

Kudi [ Chor��y ]

Może sam zacznij tam pracować? Będziecie się zmieniać, jeden dzień pracujesz Ty, drugi Twoja mama itd.

18.08.2009
10:56
[3]

Niko Bellic [ Konsul ]

Kudi-> I Chodzić co drugi dzień do szkoły? :) Z tego co wiem endrju teraz do 3 klasy liceum idzie...

18.08.2009
10:58
[4]

Kudi [ Chor��y ]

Niko -> A to sorry, nie wiedziałem. Ale jak przeczytałem, że chce iść negocjować z szefową nowe godziny pracy, to pomyślałem, że jest starszy niż licealista.

18.08.2009
10:59
[5]

Mr_Baggins [ Legend ]


Art. 128. § 1. Czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy.
§ 2. Ilekroć w przepisach działu jest mowa o:
1) pracy zmianowej - należy przez to rozumieć wykonywanie pracy według ustalonego rozkładu czasu pracy przewidującego zmianę pory wykonywania pracy przez poszczególnych pracowników po upływie określonej liczby godzin, dni lub tygodni,
2) pracownikach zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy - należy przez to rozumieć pracowników kierujących jednoosobowo zakładem pracy i ich zastępców lub pracowników wchodzących w skład kolegialnego organu zarządzającego zakładem pracy oraz głównych księgowych.
§ 3. Do celów rozliczania czasu pracy pracownika:
1) przez dobę - należy rozumieć 24 kolejne godziny, poczynając od godziny, w której pracownik rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
2) przez tydzień - należy rozumieć 7 kolejnych dni kalendarzowych, poczynając od pierwszego dnia okresu rozliczeniowego.


Rozdział II
Normy i ogólny wymiar czasu pracy
Art. 129. § 1. Czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy, z zastrzeżeniem § 2 oraz art. 135-138, 143 i 144.
§ 2. W rolnictwie i hodowli, a także przy pilnowaniu mienia lub ochronie osób może być wprowadzony okres rozliczeniowy nieprzekraczający 6 miesięcy, a jeżeli jest to dodatkowo uzasadnione nietypowymi warunkami organizacyjnymi lub technicznymi mającymi wpływ na przebieg procesu pracy - okres rozliczeniowy nieprzekraczający 12 miesięcy. Nie jest jednak dopuszczalne stosowanie przedłużonego okresu rozliczeniowego w systemach czasu pracy, o których mowa w art. 135-138.


Art. 130. § 1. Obowiązujący pracownika wymiar czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, ustalany zgodnie z art. 129 § 1, oblicza się:
1) mnożąc 40 godzin przez liczbę tygodni przypadających w okresie rozliczeniowym, a następnie
2) dodając do otrzymanej liczby godzin iloczyn 8 godzin i liczby dni pozostałych do końca okresu rozliczeniowego, przypadających od poniedziałku do piątku.
§ 2. (99) Każde święto występujące w okresie rozliczeniowym i przypadające w innym dniu niż niedziela obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin.
§ 3. Wymiar czasu pracy pracownika w okresie rozliczeniowym, ustalony zgodnie z art. 129 § 1, ulega w tym okresie obniżeniu o liczbę godzin usprawiedliwionej nieobecności w pracy, przypadających do przepracowania w czasie tej nieobecności, zgodnie z przyjętym rozkładem czasu pracy.

Art. 131. § 1. Tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym.
§ 2. Ograniczenie przewidziane w § 1 nie dotyczy pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy.


A egzekwować można za pośrednictwem pipy.

18.08.2009
11:01
[6]

Pr0Gh0sT [ Senator ]


Kudi-> I Chodzić co drugi dzień do szkoły? :) Z tego co wiem endrju teraz do 3 klasy liceum idzie...

Ale do roboty już się może brać.........

18.08.2009
11:01
[7]

szymon_majewski [ Legend ]

Kudi ---> czasem nie ma sie wyjscia ...

No coz z tymi zasrancami szefami jest tak ze najczesciej maja wszystko w dupie i malo ich to obchodzi. Bedzie trudno cos wynegocjowac po dobroci a sila nasle na ciebie policje i tak to sie skonczy.

Moze powinienes poszukac mamie innej pracy ?

18.08.2009
11:06
[8]

endrju771 [ Slim Shady ]

Pr0Gh0sT -> pozdro, 8 godzin w szkole, 2 dni w tygodniu trening, do tego jazdy, gdzie ja Ci chłopie pracę bym wcisnął?

Niko Bellic -> 3 klasa, ale technikum ;)

szymon_majewski -> fajnie by było, mama nieźle zarabia i nie chce tego teraz rzucić. Tłumaczyłem wiele razy, znajdź inną pracę. Nie słucha... Wolę to teraz załatwić bez jej udziału.

Jak będą do mnie jakieś pytania, to nie odpiszę, bo wychodzę, uprzedzam. Żeby nie było, że prowokacja, autor zakłada wątek i ucieka.

18.08.2009
11:08
[9]

Dessloch [ Legend ]

najlepsze co zrobic mozesz to nie wtracac sie.

ewentualnie z matka pogadaj.

wiecej szkod zrobisz niz pozytku.
mlody jestes i cie powaznie nie wezma... co niepowiesz, bedzie na niekorzysc twojej matki

18.08.2009
11:14
[10]

Gangstah [ Masz bober? ]

Taa idz i zalatw mamusce zwolnienie z roboty

18.08.2009
11:19
[11]

Bozek14 [ Centurion ]

Naślij PIP.

18.08.2009
11:54
[12]

_D_R_A_G_O_N_ [ Legend ]

Lepiej nie kombinuj. Pogadaj z matką, żeby zmieniła pracę, bo jak sam to załatwisz i matka wróci ze szpitala i dowie się, że straciła pracę, może być niezły Meksyk...

18.08.2009
11:58
[13]

Aen [ Anesthetize ]

Moim zdaniem nie powinieneś się angażować w taki sposób, zrobisz matce niedźwiedzią przysługę. Nie wezmą Cię na poważnie, uznają że matka chce się migać od pracy i rzucą pewnie tekstem "Jak się nie podoba, to do widzenia".

18.08.2009
12:24
[14]

Behemoth [ Rrrooaarrr ]

Nakładź po mordze tej szefowej, ale nie mów kim jesteś.

18.08.2009
12:47
[15]

settoGOne [ settogo ]

Wyślij mamę za granicę! 300 h ? Ja pierd@le;/ Widzisz jak to jest z rodzicami - ciezka praca.

18.08.2009
13:02
[16]

Dessloch [ Legend ]

e nie przesadzajcie... to tylko 10 h dziennie...

18.08.2009
13:09
[17]

konr23m [ Konsul ]

lepiej nic nie rób:P pogorszysz sprawe

18.08.2009
13:19
[18]

Salado. [ Generaďż˝ ]

podejrzewam, że mama mogłaby mniej pracować, ale skoro wybiera pracę 7 dni w tygodniu po 10h to znaczy, że chce zarobić więcej

musisz raczej mamę przekonać, że lepiej mniej zarabiać, albo jeśli potrzebujecie tych pieniędzy to zaproponuj, że ty zarobisz tą dodatkową kasę, mógłbyś znaleźć jakąś dorywczą pracę w weekendy albo po szkole
może ktoś z rodziny mógłby cię upchać na czarno, bo ciężko będzie coś ci znaleźć pewnie

18.08.2009
13:23
[19]

Coy2K [ Veteran ]

10h dziennie... 7 dni w tygodniu... 30 dni w miesiącu, wiec jesli Dessloch dla Ciebie to nie jest dużo to w przeszłości musiałeś byc niezle w trąbę robiony, ale to tak na marginesie.

Do założyciela wątku > skoro jak piszesz, ze Twoja mama niezle zarabia, to nie pomyślałeś że nikt jej przeciez do tej pracy nie zmusza ? skoro tyle zasuwa i sama się szefostwu nie skarży to jak widać harówka przekłada się na jej zarobki

18.08.2009
13:43
[20]

mirencjum [ operator kursora ]

"Niewolnictwo wieku demokracji i swobód obywatelskich, niewolnictwo, którego piętno coraz silniej odczuwają obywatele Europy i krajów wysoko uprzemysłowionych. Niewolnictwo oparte na bazie strachu o utratę źródła egzystencji....

...Współczesny niewolnik boi się, a o tym wie doskonale jego pracodawca. Strach jest punktem wyjścia dla wszelakich działań amoralnych ze strony pracowników i pracodawców."

18.08.2009
13:53
[21]

Eselerin [ Pretorianin ]

Dziś rano zabrało ją pogotowie

Czy rzecz się działa w pracy czy w domu??

Lekarz medycyny pracy podczas badań okresowych moze dać zalecenia (np. że nie mozna pracować w nocy, prace wykonywać w 2 osoby)
Tylko, że te badania różnie przebiegają, ale najcześciej dlatego że sami pracownicy lekceważą swoje zdrowie (mają różne powody).

18.08.2009
14:01
[22]

Dessloch [ Legend ]

[19]Coy2K [ Level: 69 - Veteran ]

10h dziennie... 7 dni w tygodniu... 30 dni w miesiącu, wiec jesli Dessloch dla Ciebie to nie jest dużo to w przeszłości musiałeś byc niezle w trąbę robiony, ale to tak na marginesie.


pare lat temu...
a co gorsza sam chcialem!

no ale 50% wiecej za nadgodziny i 100% za weekendy... plus co miesiac rotacja i nocka wiec dodatkowe 50% a jak wchodzilem na nadgodziny to 100%..
no ta robiono mnie w trabe.
i zamiast pensji 3000 do reki miesiecznie zarabialem 12000..
a pracowalem tak przez 4 miesiace.
7 dni w tygodniu, 12 godzin dziennie.

normalnie w trabe mnie robiono.

nie wyciagaj pochopnych wnioskow, bo sie osmieszasz.

10 godzinw cale nie jest tak strasznie duzo... zalezy tez od pracy i od wieku osoby.
tutaj na pewno matka sie przepracowuje, ale tez nie przesadzajcie ze 300godzin to jakas chora liczba nad ktora musicie rozpaczac.

18.08.2009
14:41
[23]

smalczyk [ Senator ]

Dessloch ---> pozasuwałes na farmie czy innej chłodni w celu maksymalnego zarobku przez wakacyjny okres, a kozaczysz jakbyś w ten sposob na życie zarabiał...
Popracuj w tym systemie kilka lat, mając w tym czasie na głowie dom i rodzinę i zobaczymy co powiesz.

18.08.2009
14:48
[24]

Pr0Gh0sT [ Senator ]

10h dziennie... 7 dni w tygodniu... 30 dni w miesiącu,

Aaa no przecież najlepiej 3h pracy,2dni w tygodniu i 7000tys pensji?

Pracuję po 13-14h,6dni w tygodniu i nie narzekam.
Najlepiej na informatyka iść,posiedzisz 8h na dupie,a dostaniesz 75zł/h.

18.08.2009
14:50
[25]

smalczyk [ Senator ]

ProGhost ---> następny kozak - jak długo tak już pracujesz i jak dlugo zamierzasz? Oraz czy jestes 50-letnią schorowaną kobietą?

18.08.2009
14:55
[26]

Coy2K [ Veteran ]

Dessloch wow, moge Cię dotknąć ?

w życiu bym nie chciał pracować po 10, czy 12h dziennie 7 dni w tygodniu, no ale rozumiem, ze sezonówkę odstawiłeś (bo co to jest...4 miesiące, w tym momencie to Ty się ośmieszasz)
i robisz z siebie wielkiego znawcę w tej dziedzinie. Tak jak smalczyk pisze - popracowałbyś tak kilka lat i juz bys nie był taki rozochocony

18.08.2009
15:07
[27]

Dessloch [ Legend ]

no mozesz dotknac...
dalej nie wiesz wszystkiego i znowu sie wyglupiasz.

i nie nie byla to praca sezonowa.
chyba ze 4 lata w firmie jednej nazywasz praca sezonowa.

poraz kolejny.
jesli kogos nie znasz i nie wiesz o co chodzi to nie mow z gory ze robili mnie w balona czy trabe skoro tak pracowalem. Bo nie znasz sytuacji i nie wiesz o co chodzilo i jak wyglada sytuacja.

18.08.2009
15:15
[28]

Coy2K [ Veteran ]

dżizys ale Ty jesteś ograniczony... pisze że sezonówka w sensie tej harówki, którą się tak szczycisz, a pracowałeś w ten sposób bagatela 4 miesiące, wiec moze przestan odstawiać szopkę.

Nie muszę znać sytuacji i nie muszę znać Twoich zarobków, ale rozumiem, ze musiałeś się jakoś podbudować po określeniu robienia w trąbę :) Nazywam rzeczy po imieniu i prawda jest taka, że gdyby była to naprawdę dobra fucha i dobrze płatna to nie musiałbyś wyrabiać chorych nadgodzin bo te same zarobki miałbyś w normalnym wymiarze pracy.

I nie, nie sugeruję tutaj żebyś zaczął mi streszczać swoj życiorys bądź funkcje jakie pełniłeś na tym stanowisku - mnie to naprawdę nie interesuje

18.08.2009
15:19
[29]

szymon_majewski [ Legend ]

Przestancie sie klocic bo watek pojdzie do moderacji i endrju771 nie otrzyma pomocy

18.08.2009
15:22
[30]

Pr0Gh0sT [ Senator ]

ProGhost ---> następny kozak - jak długo tak już pracujesz i jak dlugo zamierzasz? Oraz czy jestes 50-letnią schorowaną kobietą?

Pracuje od 14 roku życia w firmie ojca,od 16 w różnych firmach.
Nie mam zamiaru długo tak pracować bo nie ma co ukrywać że po kilku latach jest się kompletnie wyczerpanym (widzę to po moim ojcu).
Ale pracowałem aby mu pomóc,szkoła-praca i tak w kółko.

I nie wyobrażam sobie żeby treningi i jazdy były ważniejsze od zdrowia matki.
Można chodzić do szkoły i złapać jakąś pracę dorywczą która zajmie nam 4-5h dziennie a odciążymy rodzinne od własnych wydatków.

18.08.2009
15:29
[31]

narmiak27 [ Pretorianin ]

powinieneś gdzieś pracować, żeby obciążyć rodzinę, chociaż ze swoich wydatków, a w liceum ma sie spore wydatków:) Widzę że niektórzy chwalą ile to oni pracują po 13..14 godz, trudno zrozumieć że nie każdy organizm jest tak samo wytrzymały?! Jedni mogą pracować bez przerwy inni niestety czasem potrzebują wytchnienia, tym bardziej w przypadku nadciśnienia, cukrzycy itd

19.08.2009
09:25
[32]

Dessloch [ Legend ]

dżizys ale Ty jesteś ograniczony... pisze że sezonówka w sensie tej harówki, którą się tak szczycisz, a pracowałeś w ten sposób bagatela 4 miesiące, wiec moze przestan odstawiać szopkę.

nie byla to sezonowka przez 4 miesiace. I nie szczyce sie zarobkami tylko chce, zeby dotarlo to do Ciebie, ze czasami mozna chciec wiecej pracowac, dalem ci na przykladzie, ze kazda nadgodzina 50% wiecej, nadgodzina w nocy czy w weekend 100% wiecej platne.
Wiec daj ludziom wybrac czy chca tak pracowac czy nie. A nie z gory mowis ze w trabe sie robi ich.

ponownie nie znasz calej sytuacji,a pisac ci szczegolowo nie bede, bo i tak napiszesz ze sie szczyce zarobkami (bo nie ma czym, przy sredniej krajowej pracujac tyle godzin bez problemu takie pieniadze sie wyrobi... bylo to z 5-6 lat temu, wiec zarobkami tez sie nie szczyce, bo to za mlodych studenckich czasow)

Nazywam rzeczy po imieniu i prawda jest taka, że gdyby była to naprawdę dobra fucha i dobrze płatna to nie musiałbyś wyrabiać chorych nadgodzin bo te same zarobki miałbyś w normalnym wymiarze pracy.

no tak pewnie ze moglbym byc dyrektorem czy cos... ale trudno sie spodziewac od studenta ze znajdzie superdobrze platna prace...
chociaz ty pewnie jeszcze mlody jestes i nie pamietasz czasow bezrobocia 20% i jak ciezko znalezc jset prace...
najlatwiej napisac ze jest sie traba jeli sie tak pracuje...
nie masz szacunku do ludzi, obrazasz ich z gory.

nie znasz nawet suytuacji jego matki i z tego co piszesz to oa jest robiona w trabe. Jkby nie byla traba to by znalazla sobie lepiej platna prace.
powiedz to w oczy znacznej czesci spoleczentwa gdzie musza zarabiac na dom i dzieci... i nie wszyscy sa zmuszani do 300 godzinnej pracy.. niektorzy po prostu chca lub sa zmuszczeni trudna sytuacja zyciowa, a wiedza ze innej pracy nie znajda i nie beda w stanie tyle zarobic.

wiec przestan oceniac ludzi podlog siebie.

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.