GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Siłownia vs basen

18.08.2009
00:05
[1]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Siłownia vs basen

Nie mogę wykupić jednego karnetu więc muszę coś wybrać.
Jaki mam cel ? Zrzucić brzuch, rozbudować barki i ogólnie od pasa w góre, nabrać szeroko pojętej kondycji.
Biegać nie znoszę. Pływać lubie. Na siłowni byłem może 3 razy przez całe życie.

18.08.2009
00:15
[2]

Pirat099 [ Vito Scaletti ]

Basen. Przynajmniej coś przyjemnego a w mordowaniu się na siłowni przyjemości nie widzę.

18.08.2009
00:16
[3]

Fett [ Avatar ]

albo rybka albo pipka. Tak jak na basenie nie rozbudujesz mięśni, tak na siłowni nie załapiesz kondycji. Zresztą jeżeli nie masz z kim chodzić na siłownie to lepiej idź na basen. Złym treningiem jeszcze sobie krzywdę zrobisz.

18.08.2009
00:42
[4]

captain [ Pretorianin ]

basen może być jedynie dodatkiem do rzeżbienia sylwetki. Takie moje zdaje. Jak chcesz brnąć z masą do przodu powiększając biseps-silka

18.08.2009
00:47
[5]

Gangstah [ Masz bober? ]

Silownia ! Nie ma nic lepszego niz przerzucanie zelaza

18.08.2009
00:58
smile
[6]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

A może jakieś sztuki walki? To według mnie najbardziej rozwija fizycznie (do tego jeszcze siłka), kondycji też nabierasz.

18.08.2009
01:08
[7]

Wuuuuf [ Generaďż˝ ]

A nie możesz, robić tego i tego?

18.08.2009
01:56
[8]

kudlacevic [ Generaďż˝ ]

"A nie możesz, robić tego i tego?"

"Nie mogę wykupić jednego karnetu więc muszę coś wybrać. "

jesteś głupi czy tylko udajesz?

18.08.2009
02:02
[9]

Wuuuuf [ Generaďż˝ ]

jesteś głupi czy tylko udajesz?

oburzyłeś się z przytupem, czy bez?

18.08.2009
02:06
[10]

Miles Dei [ Konsul ]

Trudny wybor, na twoim miejscu pochodzilbym na razie na oba i sprawdzil ktore Ci bardziej pasuje. Duzo takze zalezy, jaka masz silownie (ile sprzetu, rowerki, bieznie, ciezary, instruktorzy i jacy ludzie przychodza) i co jest wliczone w cene karnetu ( np. u siebie mam wliczone klasy wytrzymalosciowe/areobik/ joge (?!) etc.)

Ogolnie wydaje mi sie, ze karnet na dobra silownie przebija basen.

18.08.2009
07:47
smile
[11]

rpn [ prison break ]

Brzuch oraz cycki bez problemu wyrobisz sobie pływając w basenie ;)

18.08.2009
08:41
[12]

xion [ Żołądkowa Gorzka ]

Jestem ciekaw dlaczego wielu z Was tak krytycznie podchodzi do silowni... Co w tym zlego, ze ktos dba o swoje cialo, co prawda "mordujac sie", ale jesli to lubi i widzi efekty, to niech se tam siedzi...

18.08.2009
21:57
[13]

grubach [ .:zDolny Śląsk:. ]

ja bym brał siłke, satysfakcja z postępów niezastąpiona :)

18.08.2009
22:06
smile
[14]

Paradox [ Senator ]

Basen z "wiosełkami" (taki plastik na ręce). Opór jest wtedy duży i barki rosną, a do tego brzuch leci. Basen czyni cię wysportowanym, basen czyni cię lekkim, siłownia... raczej nie :)

18.08.2009
22:10
[15]

SirGoldi [ Gladiator ]

Basen to świetna sprawa, bardzo dobrze rozwija całe ciało. Chodziłbym, gdyby tylko nie ta obawa przed głęboką wodą... :)

Siłownia też potrafi być ekstra, ale to trzeba polubić. :) Jak już się wciągniesz, raczej nie przestaniesz szybko ćwiczyć.

18.08.2009
22:12
[16]

Heavy Deszcz [ Generaďż˝ ]

Bierz basena, popływaj dużo to ci bary mocniejsze się zrobią. Albo jak Paradox mówi wiosełka też możesz wypróbować :) Na siłownie też możesz chodzić ale męczące to jest.

18.08.2009
22:13
[17]

lazurek [ malowany człowiek ]

paradox - od wrzesnia mam zamiar chodzic na basen i te Twoje wiosełka powiekszające barki brzmi kusząco, jak taki sprzęt sięprofesjonalnie nazywa i ile mniej wiecej kosztuje.

edit : coś już znalazłem ;)

18.08.2009
22:15
[18]

rpn [ prison break ]

Siłownie,to jak się uprzesz,to sobie w domu z niczego zrobisz np. brzuszki z nogami założonymi pod łóżko bądź szafę,pompki itp. Trzeba sobie w życiu dawać radę :)

18.08.2009
22:17
smile
[19]

Paradox [ Senator ]

lazurek -> ja robie około 5 dni w tygodniu po 80-100 basenów w nich. Do tej pory miałem podobny cykl i raczej mi mięśnie od pływania nie rosły, ale pod wpływem tych wiosełek się to zmieniło (głównie barki).

Fachowo nazywa się to wiosełka i kosztuje od 25 do 70 złotych gdzieś, zależy od marki. Ja za swoje dałem 60 i jestem zadowolony, choć pierwsze 3 dni to była masakra (strasznie niewygodnie ustawiony środkowy palec), ale już się przyzwyczaiłem. I rzeczywiście dzięki nim (gdy już zdejmę) pływam szybciej, poprawiłem wyniki o około 25%!

Tu mi polecili:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9324526

18.08.2009
22:17
smile
[20]

wornock [ FC Internazionale ]

Siłka, a dla kondycji pobiegaj lub pograj w piłkę.

18.08.2009
22:17
[21]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Na basenie jest tylko jeden problem. Na bakier u mnie z techniką. Po prostu żaden ze znajomych nie pływa. W pracy też nie bardzo. Nie mam się od kogo uczyć.
A siłka to w ogóle czarna magia. Od zera będę zaczynał.
4 lata temu biegałem pół maratony tzn nie startowałem, ale potrafiłem przebiec truchtem 20 km co. Następnego dnia 10 km i potem znowu 20. Stawiałem na wytrzymałość. Uwielbiałem całodniowe marsze z plecakiem po górach.
Nagle rzuca mnie narzeczona, przestaje biegać (znienawidziłem bieganie bo ona uwielbiała biegać) i z 64 kg przy wzroście 174 robi się 84 kg, piwny bardzo widoczny brzuszek. Dodatkowo niećwiczone barki, klata przy umięśnionych silnych nogach (teraz z tłuszczykiem) sprawiają, że sylwetka nie jest proporcjonalna. Chce to zmienić !!

Dlatego pomyślałem, żeby po pracy (cały dzień za kółkiem jako przedstawiciel bankowy) wyskoczyć na siłke lub basen.

Tylko, że jak siłka to raczej z jakimś trenerem. Tam już jest spore ryzyko kontuzji. Kompletnie nie wiem jak ćwiczyć, ile i jak się używa tych przyrządów.

Na basenie z kolei tak średnio potrafię pływać żabką (problem z oddechem) i kraulem (też problem z oddechem), ale myślę, że to minie po nastu godzinach. A może poprosić ratownika aby powiedział co robie źle ?

Dzięki

18.08.2009
22:23
[22]

MajkelFPS [ Frag Per Second ]

Jeśli potrafisz pływać basen. Na siłce każdy "coś" potrafi ;)

18.08.2009
22:23
[23]

lazurek [ malowany człowiek ]

Paradox - w jakim czasie kręcisz te 80-100 basenów ? 25 metrowe rozumiem ? :P

pamiętam jak rok temu w niecałą godzine zrobiłem 62 to byłem z siebie niezwykle dumny ;d tyle, że wtedy mało pływałem, teraz spróbuje to zmienić

18.08.2009
22:24
smile
[24]

Paradox [ Senator ]

Możesz wykupić u ratownika naukę, to nie tak drogo zdaje się, a szybko pewnie załapiesz.
Jak pływasz kraulem to staraj się zanurzać głowę pod wodę, bo tradycyjnym błędem nowicjuszy jest machanie nią jak idioci na lewo i prawo.

Możesz pływać tak, że woda pod głowę i wynurzenie co 3 ruchy ręką (raz na lewo, raz na prawo) lub wynurzać się tylko na jedną stronę co 2-4 ruchy (mniej zalecany styl, ale oczywiście dozwolony). Nogi miej bardzo delikatnie ugięte, ale machaj całymi nogami, a nie tylko od kolana do stopy jak niektórzy. Z wody najpierw wychodzi łokieć, a potem pozostała ręka. Wbijając rękę do wody staraj się nie "plaskać jej dłonią" tylko właśnie się wbić. W przeciwnym wypadku sporą część energii stracisz na "wynurzenie się" zamiast ruch do przodu. Pod wodą staraj się wykonywać ruch jak najbliżej ciała, na początku najlepiej dotykaj kciukiem swojego boku.

18.08.2009
22:25
smile
[25]

SzymX_09 [ Mr. Irony ]

Basen.

18.08.2009
22:27
smile
[26]

Paradox [ Senator ]

lazurek -> różnie z tym czasem jest. Kiedy zakładałem tamten wątek, że wolno pływam to pływałem 80 basenów w tempie około 60-70 minut. Obecnie udało mi się zejść do około 45 minut, a w wiosełkach nawet jeszcze szybciej, co oczywiście nadal zawrotną prędkością nie jest, ale już śmiało przeganiam sporą część współbasenowiczów i to nie tylko tych żabkowych ;)

18.08.2009
22:28
smile
[27]

pooh_5 [ Czyste Rączki ]

Jeśli chcesz czerpać z tego przyjemność, to zdecydowanie basen. Nie wierze ze w twoim otoczeniu nie ma nikogo kto nie potrafiłby plywac i nie moglby pokazac ci odrobniy techniki. Mozesz w ostatecznosci podgladac grupke parolatkow uczacych sie plywac, moze cos z tego wyniesiesz ;-P

18.08.2009
22:29
[28]

rpn [ prison break ]

Paradox-> jakim stylem pływasz?To wszystko z nawrotami rozumiem,tak?

18.08.2009
22:31
smile
[29]

Paradox [ Senator ]

kraulem, zawodowe nawroty nie zawsze są możliwe, bo zabiłbym kogoś na torze, więc pozwalam sobie na nie tylko jak jestem sam :)

18.08.2009
23:03
[30]

persik_ [ medyk bez papierow ]

Ano basen to potęga jeśli chodzi o zrzucanie brzucha :) Mam dość kiepską przemianę materii i zawsze po zimie mam parę kilo ekstra. Rower, piłka nie pomaga nawet w małym stopniu tak jak basen, mimo że jeżdżę/gram od 3 godzin wzwyż, a na basenie jestem tylko tę godzinę.

Loon - ciekawa sprawa z tymi wiosełkami. Jeśli pływam żabką, to też mogę w to inwestować, czy raczej tylko do kraula jest sens to stosować?

18.08.2009
23:05
[31]

Klaczki [ In Search Of Sunrise ]

Dla ogólnej poprawy kondycji poleciłbym Ci basen+ bieganie(może się przełamiesz)+(jeżeli masz czas i chęci- rozciąganie)

18.08.2009
23:08
[32]

Paradox [ Senator ]

persik -> można zainwestować, da się pływać żabką, choć naturalnie najlepsze są dla kraula i tam dają najbardziej wymierne efekty. Nie nadają się do motylka, ew. mam jeszcze za słabe ramiona by pływać motylkiem w nich, ale wydaje mi się, że to jednak wina "konstrukcji" :)

18.08.2009
23:17
[33]

Deton [ klein Zwerg ]

Paradox - a o której godzinie pływasz? Ja bym chyba musiał z samego rana, bo nienawidzę pływać
z kimś na torze. Kurcze, musiałbym w końcu zacząć, bo też chce sobie ramiona rozbudować.

Co do motylka to praktycznie nie ma szans, zeby rece sie nie rozjechaly na boki w wiosełkach, chyba ze już się trenuje sporo czasu wyczynowo..

18.08.2009
23:24
[34]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Jasne, że siłownia. Samym basenem niewiele zrobisz. Co najwyżej można wyrzeźbić mięśnie pleców, przy czym i to będzie wymagało ogromnej ilości czasu spędzonego na pływaniu. Na siłowni dokładnie wiesz co ćwiczysz, jaki jest cel danego ćwiczenia. Bez zbędnego gadania - siłownia. I na prawdę nie masz tutaj nad czym się zastanawiać.

Twoje zestawienie to coś w stylu:
'Kawalerka bez okien czy willa z setką pomieszczeń?'

Jeśli chodzi o możliwości, to porównanie jak najbardziej odpowiednie.

18.08.2009
23:59
[35]

bartos9 [ Konsul ]

Jeśli chodzi o wyglad to silka, a kondycja basen.

19.08.2009
00:13
[36]

Mydełko_FA [ Pretorianin ]

Tylko, że na siłke idę zupełnie zielony bez choćby podstawowej wiedzy. Zapewne skończy się to na tym, że wypróbuje każdy przyrząd. Raczej będzie to bez ładu i składu. Nie mam za bardzo czasu na zabawę w przekopywanie się przez setki poradników, układanie planów itp. Mogę poświęcić na ćwiczenia godzinę dziennie i to momencie gdy będę na granicy psychicznej wytrzymałości (ciągła presja w pracy na wykonanie planu sprzedażowego)

Bieganie na starcie odpada. Próbowałem pare dni temu, ale nie mogę. Wracają niemiłe wspomnienia, a nie mogę sobie pozwolić na spadek efektywności w pracy z powodu biegania.

Do roweru mam naturalny wstręt. Za dużo km pokonuje samochodem i tak mnie irytują rowerzyści, że sam nie mam moralnej odwagi denerwować innych.

Podstawowy cel to ogólna poprawa wyglądu. Jak się spodoba to wtedy pomyślę nad specjalizacją. Chce rozwinąć barki, klatę itp + poprawić kondycje i zrzucić chociaż 10 kg tak aby ważyć maks 74 kg przy 174 cm

19.08.2009
00:33
smile
[37]

<_Goral_> [ Konsul ]

rpn [18] --> taka silownie to se mozna... :P Tylko cwiczenia z obciazeniem dadza pozadany efekt, pompek i brzuszkow mozna sobie jechac setki i pozniej tylko czuc zawód przy patrzeniu w lustro, gdy malo co widac efektow;) Sage dobrze pisze, na silowni wycwiczysz dokladnie te partie na ktore chcesz polozyc nacisk...inaczej sprawa ma sie z kondycja. Tutaj basen wychodzi na prowadzenie, no i zgodze sie z poprzednikami, ze potrafi ladnie rzezbic.

edit---> jeszcze odnosnie tego ze nic nie wiesz o treningu. Naprawde nie trzeba przeczytac kilku tomów zeby sobie poradzic z cwiczeniem, dodatkowo na silowni znajdziesz bardzo pomocnych ludzi ktorzy zawsze doradzą ;) przynajmniej w moim wypadku...kazdy kiedys zaczynał, no nie?:) Jesli kompletnie nie chce Ci sie czytac na ten temat to po prostu wal do trenera i on wszystko pokaze, na dobrej silowni zawsze obecny jest trener na sali.

19.08.2009
00:35
[38]

mich83 [ Pretorianin ]

Mydełko fa. Takie chodzenie na siłownie jak to okresliłes bez ładu i składu niema sensu. Namordujesz sie i niezauwazysz efektow. Jednak zeby sie nienamordowac , a widziec sporo efekty wystarczy zwykly plan treningowy, niemusisz napewno niczego czytac itp, wystarczy poprosic kogos prowadzacego silownie o plan treningowy. I wtedy napewno niewymeczysz sie jak to niektuzy pisza, bo nieoto tu chodzi.

Natomiast co do porownywania silowni z basenem. Basen poprawia kondycje ale miesnie to raczej minimalnie. Natomiast siłownia jak wiadomo pozwala zwiekszyc umiesnienie ale niejest zadobra na kondycje ( szczegolnie treningi masowe )

19.08.2009
00:49
[39]

blood [ Killing Is My Business ]

Siłownia + te nieszczęsne bieganie. Spróbuj się przemóc.

19.08.2009
00:57
[40]

rethar [ Staszek Szybki !est ]

2 kilo metki kupić

19.08.2009
00:57
[41]

JaccaGerman [ Pretorianin ]

Tak jak wyżej. Siłka i bieganie. W obu przypadkach konkretny, chamski wysiłek, ale za to z gwarancją efektów.

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.