GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Lem - od czego zacząć?

15.08.2009
11:24
[1]

_zielak_ [ Thief ]

Lem - od czego zacząć?

Chciałbym zaznajomić się nieco z literaturą Stanisława Lema.

Nigdy nie miałem większego kontaktu z jego twórczością. Którą z jego książek polecicie mi na początek?

15.08.2009
11:27
[2]

Mart_2009 [ Chor��y ]

Solaris lub Bajki robotów.

15.08.2009
11:29
smile
[3]

Barthez x [ vel barth89 ]

To ten co jest wydawcą gier w Polsce? :O

Dobrze, że podjął decyzję, żeby ArmA 2 była po 69 zł... Szanuję gościa za to ;)

spoiler start
Mart_2009 -> nie próbuję być śmieszny ;) I nie bulwersuj się tak :P
spoiler stop

15.08.2009
11:31
[4]

Mart_2009 [ Chor��y ]

Barthez x --> Nie, nie jesteś śmieszny. Jesteś żenujący.

15.08.2009
11:35
[5]

_zielak_ [ Thief ]

Dobrze się składa bo akurat wypożyczyłem Solaris parę dni temu w bibliotece (głównie dlatego, że ten tytuł jest chyba najgłośniejszy, reszta nic mi nie mówiła). Chyba zacznę czytać jeszcze dzisiaj. Aczkolwiek dlasze sugestie mile widziane. :)


Barthez x - że niby co?

15.08.2009
11:37
[6]

Twój stary xD [ Pretorianin ]

Bajki robotów też dobre na początek.

15.08.2009
11:37
[7]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Solaris. Jedna z najgłębszych książek jakie czytałem, naprawde skłania do przemyśleń i przy okazji dobrze się czyta (jest ciekawa fabuła i niesamowity klimat)

15.08.2009
11:38
[8]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Solaris mi średnio pasowało, Bajki są zdecydowanie bardziej 'strawne'.

15.08.2009
11:40
smile
[9]

Regis [ ]

Warto zacząć na Solaris i skończyć na Solaris. Styl pisania Lema nie nadaje się w moim odczuciu do czytania, ale Solaris można zmęczyć. Nie potrafię powiedzieć co mi w nim przeszkadza - po prostu mi 'nie wchodzą' ;P

15.08.2009
11:42
[10]

Zyga [ Urpianin ]

Lem to jest 3 pisarzy w jednym. Wiec zależy jakiego typu literaturę wolisz :)
Pierwszy Lem, to piszący literaturę lekką, z przymrożeniem oka. To są wymienione wyżej "Bajki robotów", w podobnym stylu "Cyberiada", a także wszystkie opowieści z Ijonem Tichym i prof. Tarantogą.
Lem drugi, to Lem piszący bardzo serio ale i filozoficznie. Jest często trudny w odbiorze dla wielu czytelników stąd ta jego twórczość ma kontrowersyjne opinie. Można tu wymienić takie tytuły jak: "Dialogi", "Filozofia przypadku", "Doskonała próżnia", "Wielkość urojona" i parę innych.
Lem trzeci, to Lem (głównie wczesny) piszący klasyczną SF. To powieści: "Solaris", "Astronauci", "Obłok Magellana", "Eden", "Niezwyciężony", "Powrót z gwiazd" i "Opowieści o pilocie Pirxie".

15.08.2009
11:45
smile
[11]

_zielak_ [ Thief ]

Zyga, najbardziej mnie intersuje chyba ten trzeci, piszący klasyczne SF.

Z resztą jego wcieleń może później również się zapoznam.

15.08.2009
12:03
[12]

Yakeem [ Konsul ]

Właśnie jestem w trakcie "Dzienników Gwiazdowych" i styl pisania jest taki, że raczej ciężko się wciągnąć i pochłaniać całą książkę na jedno przeczytanie, natomiast nie można Lemowi odmówić ciekawych przemyśleń nt. rozwoju religii, cywilizacji i technologii.
Do tego nie brakuje specyficznego humoru, przypominającego (trochę) Futuramę, więc ja ze swej strony polecam.

15.08.2009
12:04
[13]

DarthNerever [ His Master's Voice ]

No właśnie to zależy który styl pisania wolisz, ja sam zacząłem od Dzienników Gwiazdowych i do tej pory uważam je za jedno z największych dzieł SF(najwyżej cenie sobie Cyberiadę)

15.08.2009
12:06
[14]

Taven [ Generaďż˝ ]

Z "trzecim" Lemem jest jeszcze tak, że występuje ogromny rozdźwięk stylistyczny pomiędzy jego pracami, bo mamy z jednej strony klasyczne, batalistyczne SF ("Niezwyciężony") jak i "encyklopedyczne" analizy problemów naukowych, filozoficznych, gdzie fabuła, choć jest siłą napędową, schodzi na dalszy plan ("Solaris", "Głos Pana").

Ja polecam zacząć od Lema satyrycznego ("Dzienniki Gwiazdowe"), pierwsze zderzenie w jakimkolwiek innym wcieleniem może być dość bolesne, szczególnie dla kogoś, kto nie miał jeszcze doświadczenia z hard sf, nie interesuje się fizyką etc.

15.08.2009
12:07
[15]

SILENTALTAIR [ Akallabeth ]

jeśli mogę się wtrącić to polecam tego "drugiego" Lema. sf na świecie(i w polsce) jest bardzo duzo a polskich pisarzy takch naprawde ambitnych bardzo mało wiec doceń tego 2 lema

15.08.2009
12:08
[16]

Soulcatcher [ end of winter ]

"Cyberiada" jest dosyć lekka i zabawna, choć język trudny.



Jak chcesz coś bardziej hardcore SF to na początek dobry będzie "Niezwyciężony"

15.08.2009
12:30
[17]

Azerath [ Generaďż˝ ]

Ja polecałbym "Dzienniki Gwiazdowe", "Opowieść o pilocie Prixie" i "Cyberiadę". Niczego więcej nie mogę tobie polecić, ja na razie tyle przeczytałem. Ale na pewno kiedyś coś jeszcze przeczytam, autor to dobry pisarz ( choć podczas czytania miałem czasami "trudniejsze" momenty, czasami musiałem przestać czytać, myśleć o tym co przeczytałem, przeczytać ponownie i po około 5 minutach dopiero zrozumieć i kontynuować lekturę, ale to raczej świadczy o mojej słabości, a nie książek czy autora ). Ale najlepiej będzie jak wpisze się tu jakiś fan twórczości Lema, np. Smuggler.

15.08.2009
12:30
[18]

djforever. [ Konsul ]

Solaris i Dzienniki Gwiazdowe. Obie świetne. Ja przeczytałem te dwie i jeszcze Opowieści o pilocie Pirxie - to mnie tak odrzuciło, że Lema nie tknę jeszcze przez długi czas, Eden i Powrót z Gwiazd stoją na półce i nadal czekają na przeczytanie.

15.08.2009
12:37
[19]

Twinings [ Child in Time ]

Ja osobiście zacząłem od powieści „Powrót z gwiazd”. Opowiada o alienacji głównego bohatera w społeczeństwie przyszłości. W książce można znaleźć kilka ciekawych patentów (np. betryzacja). Polecam, przyjemny wstęp do twórczości Lema.

22.08.2009
19:28
smile
[20]

_zielak_ [ Thief ]

Solaris przeczytane, podobało mi się.

W poniedziałek idę do biblioteki zobaczyć co jeszcze uda mi się wyrwać. Zamierzam przeczytać, o ile będą, Dzienniki Gwiazdowe.

22.08.2009
19:34
smile
[21]

Rippo89 [ Arbiter elegantiarum ]

Podobno sowieci przysłali Lema by w swoich książkach propagował ich ideologie nawet jego nazwisko Lenin Engels Marks.

22.08.2009
19:40
[22]

Kłosiu [ Legend ]

Dla mnie "Opowiesci o pilocie Pirxie" zawsze beda najlepsza ksiazka Lema, pewnie dlatego ze przeczytalem je jako pierwsze, moze 15 lat temu, choc wtedy np "Ananke" nie zrozumialem, docenilem ja dopiero po paru latach, a teraz uwazam ja za najwybitniejsze opowiadanie w zbiorze. Wiekszosc ksiazek Lema to dobra literatura, nadaje sie do czytania kilka razy, pod roznymi katami. Ostatnio kupilem sobie korzystajac z okazji Niezwyciezonego, Eden i Solaris, dwie pierwsze juz przeczytane, pokazcie mi amerykanskiego autora z taka wizja jak w Niezwyciezonym z tych lat. Nie ma. Teraz powoli zabieram sie za Solaris, czytalem juz ze 4 razy, ale kazde odczytanie w odstepach paru lat odkrywalo nowe poklady tresci tkwiacych w tej ksiazce, tak ze teraz boje sie zaczac :). A amerykanska wersja filmowa Solaris byla tak plytka, ze wylaczylem po pol godzinie.

Twinings --> Powrot z Gwiazd to juz chyba pozna tworczosc Lema, juz dojrzala, i zdumiewajaco zgodna z rzeczywistoscia. Opisy, jak niczego nie ruzmiejacy bohater przemieszcza sie przez holograficzne czesci miasta, usiluje chocby zrozumiec rozrywki ludzi i ich sposob rozumowania sa dla mnie w SF klasyczne. I unikalne, o dziwo nikt tego nie podjal, w czasach gdy Lem to pisal moze to bylo rewolucyjne, ale teraz jego opis spolecznosci jest zdumiewajaco rzeczywisty.

22.08.2009
20:10
[23]

smuggler [ Advocatus diaboli ]

Solaris na poczatek odradzam, sam tak sie odbilem od tej ksiazki mlodym bedac (12 lat), ze do dzis mam jakis uraz i choc przeczytalem ja, to naprawde kompletnie nie czulem "o co biega" i "co ludzie w tym widza". To trzeba czytac jednak majac troszke wiecej lat i doswiadczen.

Co bym polecil - Lema satyrycznego (Dzienniki gwiazdowe, Bajki robotow, Cyberiada juz jest nieco glebsza ale tez strawna). Zreszta i tu wcale nie jest to literatura blaha, choc ja mlodym bedac :) na poczatku slizgalem sie tylko po powierzchni, a dopiero przy ktoryms czytaniu odkrylem, ze w tym mozna gleboko zanturkowac i ciagle do dna nie dotrzec. Prawde mowiac do dzis jak to czytam to odkrywam jakis smaczek, ktory wczesniej przeoczylem... Mam wrazenie, ze po prostu ta ksiazka dojrzewa wraz ze mna (albo raczej odwrotnie - ja do niej dorastam).

O! Polecam opowiadanie/minipowiesc "Kongres futurologiczny" - zaczyna sie jak groteska, a potem Dick moglby pozazdroscic wizji swiata, a raczej tego jak bohater przebija sie do prawdy o nim. Matrix to tylko blady cien tego, co wymyslil Lem. :)

"Niezwyciezony" - jasne, wspanialy pomysl na dobry film sf (choc dzis dolozono by wiecej strzelania i pare mechow :P).

Eden - tez pozornie space-opera ale jednoczesnie porachunki ze stalinizmem - ziemscy astronauci rozbiajaj sie na planecie, gdzie istnieje cywilizacja zmanipulowana przez jakis rzad, ktorego - teoretycznie - nie ma. I pokaz bezsilnosci - chocbys sie zesr... nie rozwiazaesz cudzych problemow, mozesz tylko szkodzic.niszczyc, psuc - jak znalazl pasuje do agansko/irackich wojen, gdzie ekipa z zewnatrz uwazala, iz potrafi pomoc... warto. Taka filozoficzna space opera.

Powrot z gwiazd - pierwsza czesc, gdy astronauta, ktory po 100 latach wraca na Ziemie i trafia w CALKOWICIE inny juz swiat - rozwala.

Opowiesci o pilocie Pirxie - fajne ale nieco juz archaiczne takie... tak technicznie jak socjologicznie. Ale czyta sie fajnie. Polecam "Terminus" oraz "Polowanie" i "Test pilota Pirxa" - czyli 3x czlowiek vs AI, a za kazdym razem ciekawie (to pierwsze to wrecz space-gothic-horror :)). No i warto je poczytac, by zrozumiec powiesc "Fiasko", gdzie Pirx znow sie pojawia.

NIE polecam "Astrounatow" i "Oblokow Magellana" - Lem post factum sie ich wstydzil i poniekad slusznie, bo to sf socrealistyczna :).

22.08.2009
20:12
[24]

eros [ Senator ]

Najlatwiej od rzeczy najlzejszych

Cyberiada
Bajki robotow
Dzienniki gwiazdowe
Opowieści o pilocie Pirxie


a zostawic sobie na koniec

Summa Technologiae
Dialogi


W miedzyczasie jest mnostwo sympatycznych, lzejszych i ciezszych pozycji :)

23.08.2009
13:09
smile
[25]

Kłosiu [ Legend ]

smuggler --> nie wiem czy w "Niezwyciezonym" jest malo strzelania ;). Ten opis jak ich glowny robot bojowy walczy z chmura nanorobotow ostatnio wgniotl mnie w fotel ;)

23.08.2009
19:39
[26]

Zyga [ Urpianin ]

to sf socrealistyczna

E tam, socrealistyczna. Pewne drobne fragmenty faktycznie wskazują na epokę w której były pisane (lata 50-te) ale jeśli się przymknie na to oko, to reszta może być. :-)
Gorzej jest z "Astronautami" bo one już są przestarzałe pod względem naukowym i technologicznym.

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.