GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Najlepiej opłacany zawód w Polsce

14.08.2009
12:03
smile
[1]

Szewa85 [ Konsul ]

Najlepiej opłacany zawód w Polsce

Witam ! Teraz uczęszczam do 2 klasy gimnazjum ale myślę że to nie za wcześnie aby planować swoją przyszłość. Jak myślicie czym się zająć po ukończeniu liceum a następnie studiów. Jaki profil/kierunek wybrać aby potem znaleźć dobrze opłacaną pracę. Czekam na wasze wypowiedzi ...

Pozdrawiam, Szewa85

14.08.2009
12:04
[2]

Miles Dei [ Konsul ]

2 klasa gimnazjum? Jest może coś czym się interesujesz?

14.08.2009
12:05
[3]

Shaybecki [ Shaybeck ]

najlepiej opłacany jest prezydent, premier i politycy

14.08.2009
12:05
[4]

smutasek170 [ Chor��y ]

A nie lepiej iść do technikum ?

14.08.2009
12:06
[5]

Gromislaw [ Chor��y ]

Medycyna kierunek Proktologia :P

A tak na serio nie lepiej znaleść pracę która będzie Ci lepiej odpowiadała? Wiesz pieniądze to nei wszystko liczy się także zadowolenie z pracy :P

14.08.2009
12:06
[6]

wysiak [ Legend ]

Zostan prezesem jakiegos duzego banku.

Nikt ci nie wymysli jakie zawody beda najbardziej poszukiwane i najlepiej oplacane za 10 lat, czy kiedy tam bedziesz wreszcie szedl do pracy. A i tak wszystko zalezy od tego jak dobry bedziesz w tym co bedziesz robil.

14.08.2009
12:11
[7]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Najlepszym wyborem są zawody ścisłe. Fizyka, matematyka, informatyka...

Podobno warto iść na kierunki inżynieryjne.

Ale i tak naczelną zasadą jest to żeby robić to co cię pasjonuje i co kochasz. Zarobki i tak są uzależnione od twoich umiejętności i zaangażowania. Nawet informatyk może zarabiać psie pieniądze, jeżeli jedyne co potrafi to obsłużyć worda i zrestartować komputer sekretarce ;)

14.08.2009
12:11
[8]

Szewa85 [ Konsul ]

No co do zainteresowań to zdecydowanie informatyka, motoryzacja. Ale wiecie nie chce robić czegoś czego nie lubię ;P

Za jakiś czas che zacząć dorabiać na składaniu komputerów ...

14.08.2009
12:25
[9]

Mart_2009 [ Chor��y ]

Szewa85 --> No co do zainteresowań to zdecydowanie informatyka

No proszę. W Polsce 99,9% nastolatków interesuje się informatyką, a wszyscy to wielcy znafcy i szpenie w tym temacie. Każdy by programował, składał sprzęt. Ach, co oni by nie robili. Na razie ucz się młodzieńcze, a o swojej przyszłości możesz mysleć najwcześniej za rok. I tak Ci się wszystko pozmienia tysiąć pięćset razy, bo przez ten czas będziesz chciał być "informatykiem", lekarzem, prawnikiem, inżynierem, ...

Shaybecki --> Popieram. :) Chociaż nieźle też zarabiają ku.., pro.., znaczy się panie z agencji.

14.08.2009
12:28
[10]

k42a. [ Freddie Mercury ]

Notariusz.

14.08.2009
12:29
[11]

Mraauuu [ Pretorianin ]

Ale wiesz, że informatyka to nie tylko surfowanie po necie?

Ogólnie w niedalekiej przyszłości będzie brakowało dużo inżynierów


Chociaż stwierdzono<na podstawie różnych czynników> że najlepszy zawód to matematyk

14.08.2009
12:30
[12]

Łysy Samson [ Bass operator ]

notariusz

14.08.2009
12:35
[13]

Bullzeye_NEO [ 1977 ]

Lider U2.

14.08.2009
12:39
[14]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Dyrektor radiostacji o profilu religijnym.

14.08.2009
12:42
smile
[15]

maly_17a [ Generaďż˝ ]

Ksiądz.
Najlepiej w jakiejś małej, wiejskiej parafii.

Gangstah --> Zdziwiłbyś się. W mojej parafii jest jeden ksiądz, jeździ najnowszym golfem :)

14.08.2009
12:46
[16]

Gangstah [ Masz bober? ]

maly_17a - jak wies biedna to i ksiadz kasy miec nie bedzie, wiec lepiej w malej nie

14.08.2009
12:49
[17]

EG2006_43107114 [ Senator ]

Dyrektor finansowy.

14.08.2009
12:51
[18]

Asmodeusz [ Legend ]

powiem jedno: omijaj kierunki "przyszlosciowe" (wszystkiego rodzaju zaawansowane technologie itp). No chyba ze chcesz na stale wyjechac z kraju. Bo w PL ciezko jest znalesc cokolwiek sensownego. Sam jestem po biotechu i jest tu po prostu bieda.

14.08.2009
12:59
[19]

Zenedon [ Burak cukrowy ]

Lobbysta!

14.08.2009
13:02
smile
[20]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

Ja trochę z innej beczki .. kiedyś z kolegami przy piwie myśleliśmy o zawodzie idealnym - czyli takim żeby się nie narobić z dużo zarobić. I ja go wymyśliłem .. jest idealny!!!

Aktor opery mydlanej - grający postać w śpiączce.
Pobijcie to!

14.08.2009
13:05
smile
[21]

lazurek [ malowany człowiek ]

sinbad78 - spadkobierca, osoba otrzymjavascript:checkValues();ująca niczyje własności zmarłych ludzi

14.08.2009
13:06
[22]

sinbad78 [ calm like a bomb ]

ale to nie zawód jak np AKTOR !! nie uznaję aczkolwiek blisko :) pzdr

14.08.2009
13:12
[23]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Zgodzę się z Asmodeuszem, biotechnologia to piękna dziedzina obecnie intensywnie się rozwijająca... ale na zachodzie, u nas jest straszna bida jeżeli chodzi o nowe technologie.
Sam jestem po biotechnologii ale na szczęście studiuję też informatykę i teraz pracuję jako programista. Bo biotechnologii trudno znaleźć coś sensownego szczególnie jeżeli nie chce się zostawać na uczelni.

14.08.2009
13:25
[24]

Likfidator [ Generaďż˝ ]

Chociaż stwierdzono<na podstawie różnych czynników> że najlepszy zawód to matematyk

Najlepszy? Ja jestem matematykiem i tego bym nie powiedział. Studiowanie matematyki bardzo rozwija umysł i logiczne myślenie. Matematyk bardzo szybko uczy się nowych rzeczy i jako pracownik łatwo się dostosuje do nowych obowiązków. Tyle teorii, w praktyce mając skończone studia na kierunku matematyka ciężko znaleźć jakąś sensowną pracę, jeśli nie ma się dodatkowych umiejętności jak programowanie, czy znajomość elektroniki, ale to chyba jest regułą wszędzie, że jak w czasie studiów nie zdobywa się dodatkowych umiejętności, czy to samemu, czy chodząc na jakieś kursy, to później trudno znaleźć swoje miejsce na zatłoczonym rynku pracy.

14.08.2009
13:31
smile
[25]

Marysia. [ Pretorianin ]

w dobie krzysku ogólnego- komornik:D

14.08.2009
13:34
[26]

Mraauuu [ Pretorianin ]

A propo mojego wyboru matematyka:

14.08.2009
13:37
[27]

Szewa85 [ Konsul ]

A co myślicie o założeniu własnej firmy. Przykładowo budowlanej. Domy zawsze będzie się budować więc myślę że to stabilne źródło zysku ?

14.08.2009
13:42
[28]

Mart_2009 [ Chor��y ]

Mraauuu --> Cytat ze strony ceo.org.pl: Średnią płacę matematyka w USA oszacowano na 94 tys. dol. rocznie, wyżej od średnich przychodów lekarza!

Wszystko by było ok, gdyby nie to, że przedstawiona sytuacja dotyczy USA, a po drugie tekst traktuje o bardzo zdolnych matematykach, którzy mają kontrakty z wielkimi koncernami/firmami i robią naprawdę konkretne rzeczy, za co pełen szacunek dla nich. W Polsce zaś, jeśli jest się dobry matematykiem (nie jakimś ekstra wybitnym, bo zakładamy, że nasz przyszły matematyk będzie przeciętnie zdolny) i skończy się studia wyższe z matematyki, czeka na nas posada nauczyciela w liceum, ewentualnie pracownika naukowego na uczelni za dwa kawałki brutto (w porywach do trzech) i nic ponadto.

Szewa85 --> A co myślicie o założeniu własnej firmy. Przykładowo budowlanej.

Jak nie będziesz mieć solidnego kapitału na wejście, to Twoja firma budowlana będzie polegała na układaniu glazury ze szwagrem Heńkiem.

14.08.2009
13:45
smile
[29]

anksma [ BloodRayne ]

Szewa85->moim zdaniem to najlepsze to jak ktoś już napisał notariusz. Duża kasa. Teraz koleżanka była u notariusza bo mieszkanie wykupywała i chciała z matki na syna je przepisać i takie tam. Koszt 1600. Poza tym prawnik, sędzia. Z dziedziny lekarzy: to stomatolog, ginekolog:-), jak się ma oczywiście prywatny gabinet.

A co do założenia własnej firmy, to nie problem założyć taka firmę, ale potem ją utrzymać i mieć zlecenia o które wcale tak łatwo nie jest. I oczywiście znalezienie dobrych fachowców a nie partaczy;-P

14.08.2009
13:55
[30]

Mraauuu [ Pretorianin ]

Do końca się z tym matematykiem nie zgodzę. Chociażby ocena ryzyka finansowego, czy coś takiego(tym się nie interesowałem), ale wydaje mi się, że matematyk to dobry zawód dla różnych firm. Chociażby modelowanie matematyczne jest szeroko wykorzystywane,czy coś. Np. patent na mp3 mają matematycy z uniwersytetu w Kaiserslautern, itd itd.

Co do własnej firmy, to w niektórych poradnikach twierdzą, że musisz poświęcić znacznie więcej czasu niż 8 godzin dziennie przez kilka lat.

14.08.2009
14:06
[31]

Szewa85 [ Konsul ]

A jak myślicie ile może zarabiać koleś piszący artykuły dla takich gazet jak CD Action czy PLAY ?

14.08.2009
14:29
[32]

Likfidator [ Generaďż˝ ]

Mraauuu-->wydaje mi się, że matematyk to dobry zawód dla różnych firm.

Masz rację, ale tylko dla tych firm, które inwestują duże pieniądze w badania naukowe. Matematyk przydaje się w zespole badawczym, aby zająć się stroną teoretyczną wykonywanych obliczeń.
Matematyka nie interesuje wynik poszczególnych działań, on jest po to, aby nie było błędów ze strony teoretycznej, np. żeby ktoś czasem nie różniczkował funkcji nieciągłej, co wśród fizyków zdarza się dość często:)
Naprawdę wcale nie jest łatwo o pracę u nas. Moi znajomi pisali m.in. prace magisterskie z modelowania przy pomocy równań różniczkowych, różnych zjawisk i niektórzy napisali naprawdę dobre prace, ale w moim województwie nie ma dla nich pracy w zawodzie. Brakuje firm, które miałyby rozbudowane ośrodki badawcze.
Kilku moich znajomych poszło na studia doktoranckie, część z nich ma już kilka publikacji naukowych na swoim koncie, a pieniądze jakie będą dostawać przez najbliższe 4 lata to śmiech na sali...

14.08.2009
14:33
smile
[33]

Novus [ Generaďż˝ ]

Aktuariusz.

14.08.2009
14:55
smile
[34]

Heavy Deszcz [ Generaďż˝ ]

Wyjedź do Niemiec i na śmieciarza idź płacą 3000 Euro. Wiem bo mojego kolegi sąsiad(on mieszka w Berlinie) pracuje jako śmieciarz.

14.08.2009
15:14
smile
[35]

Szewa85 [ Konsul ]

Heavy Deszcz - Chyba trochę przesadziłeś. Normalny śmieciarz ma zarabiać 12.000 zł ? To ciekaw jestem co on tam musi robić ?

14.08.2009
15:14
[36]

Mikołaj™ [ Konsul ]

wysiak - no patrz, ja jak szedłem do Technikum to mówili że w 2013/14 będzie 18% niedobór na informatyków. Kocham takie informacje :D

14.08.2009
15:16
[37]

HUtH [ pr0crastinator ]

Nanobiotechnolog. Ale to tak za 10 lat myślę...

A ogólnie to każda profesja związana z finansami, kredytami, bankowością.

14.08.2009
15:19
[38]

Heavy Deszcz [ Generaďż˝ ]

Szewa85---> Pisze to co mi kumpel powiedział :)

14.08.2009
15:24
[39]

KaeSiak [ Rosjanin ]

Notariusz to najlepsza mozliwa robota. Za byle swistek bierze 100zl. Latwa i przyjemna. Samochody mozna co rok zmieniac. Tyle ze jest jeden haczyk.
W kazdym miescie jest z gory ustalona licza notariuszy i wiecej byc nie moze. Aby zostac notariuszem musimy zdac panstwowe egzaminy i czekac az jakis notariusz nie umrze badz nie pojdzie na emeryture. Tyle ze pamietajcie, on na swoje miejsce wyksztalci wlasne dziecko:) Tak wiec mozna czekac 5, 10, 20 lat i w koncu sie doczekac albo tez i nie...

14.08.2009
15:30
[40]

szymon_majewski [ Legend ]

Prawnik ale do tego trzeba miec rodzine
To samo stomatolog

14.08.2009
15:35
[41]

McClanesHungOver2 [ PSYCHO REALM ]

Kurwy wyciskają nawet po 10 koła na miesiac.

14.08.2009
15:38
[42]

Mikołaj™ [ Konsul ]

Z czego alfons zabiera 90%.

14.08.2009
15:43
[43]

szymon_majewski [ Legend ]

Plus gumki

14.08.2009
15:48
[44]

valfag [ Konsul ]

Budowlancy tez nie maja sie zle - gosc po polibudzie mial farta i podpisal kontrakt - przez pol roku jezdzi po swiecie projektujac mosty, przez drugie pol nie robi nic w Polsce ;] z tym ze jak napisalem - mial farta, jednak wydaje mi sie ze majac inzyniera po budownictwie mozna robic wcale niezla kase, a i o prace w kraju nie jest trudno, za granica nawet nie wspominam - na pewno wyglada to o niebo lepiej niz u nas.

A co myslicie na temat logistyki? mam dylemat, czy isc na budownictwo czy na logistyke (obydwa kierunki na polibudzie), kierunki na pewno z przyszloscia, jednak nie badalem rynku pracy w kraju, wiec nie wiem jak z zatrudnieniem i placa.

14.08.2009
15:50
[45]

McClanesHungOver2 [ PSYCHO REALM ]

10 na czysto. Ochrona bierze drugie 10.

14.08.2009
16:03
[46]

wampir^^ [ Pretorianin ]

Najwięcej zarabia środowisko artystyczne oczywiście. Ale trzeba mieć talent i pasję. Malarstwo, pisarstwo, aktorstwo, muzyka. Nie trzeba oczywiście być Michałem Aniołem, żeby zarabiać dużo na swoich obrazach. Chociaż warto jest mieć przy tym inną pracę - stałą. Zdarza się niestety, że artyście nie wiedzie się najpiepiej, a w takim okresie utrzymuje się z wcześniej wybranego zawodu.

14.08.2009
16:08
[47]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Mylicie pojęcia:

Wykształcenie: matematyk, informatyk, fizyk, chemik, filozof, politolog
Zawód: inżynier, administrator sieci, programista, kucharz, lekarz, prawnik

Pamiętaj, że de facto studia nie dają ci zawodu - dają Ci jedynie wykształcenie (a przynajmniej - większość studiów).

Zawody związane ze służbą zdrowia są relatywnie opłacalne - lekarz ma niemal gwarancję zatrudnienia (w Polsce potrzeba 2 razy więcej lekarzy niż jest obecnie), a także szerokie możliwości dorobienia. Możesz zainteresować się woj-lekiem w Łodzi (praca w wojsku po studiach, dość wysokie pensje).

Prawo - nie radziłbym, chyba, że masz znajomości. To niestety strasznie hermetyczne środowisko - zwłaszcza notariusze.

14.08.2009
16:10
smile
[48]

Schygneth [ Generaďż˝ ]

[46] Tró, nawet nie trzeba mieć talentu. Czytałem o facecie, który nasrał do słoików, podpisał to jakimiś imionami, i zarobił kilkadziesiąt tysięcy na tej "sztuce".

14.08.2009
16:11
[49]

wilqu [ wilk medyczny ]

Prawnik ale do tego trzeba miec rodzine
To samo stomatolog
-> no tak klany stomatologiczne wszystko kontroluja xD
a tak apropo tematu to lekarz

14.08.2009
16:13
[50]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

wilqu -> Nah, ze stomatologią jest ten problem, że to działalność w praktyce całkowicie sprywatyzowana, a co za tym idzie - po studiach trzeba by było znaleźć kogoś, kto zainwestowałby w nasz gabinet (albo 'podpiąć' się pod kogoś z takim). Czyt. albo trzeba mieć kasę na starcie, albo znajomości/rodzinę.

14.08.2009
16:15
smile
[51]

captain [ Pretorianin ]

Niektórzy tutaj bzdury totalne piszą. Fizyk- zawód przyszłościowy i dobrze opłacany? No daj panie spokój. Zanim poszedłem na studia też myślałem o matematyce, jednak przez wiele osób, w tym 2 profesorów od matmy wywaliło mi ten pomysł. Kierunek zbyt ogólny, nie dający szerszej specjalizacji na rynku pracy. Wiadomo, można się potem jeszcze dokształcić jakaś podyplomówka kursy czy coś, no ale po co? Lepiej wziąść jakiś bardziej konkretny kierunek i tym tropem dążyć. Poza tym matma cholernie ciężki kierunek. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że najtrudniejszy ze wszystkich.

14.08.2009
16:19
smile
[52]

Cytryniak [ Konsul ]

Polecam państwowo pracę czyli : lekarz , strażak , policjant , żołnierz :D Na pewno z głodu nie umrzesz a po za tym czym lepsze wykształcenie tym lepsze stanowisko i kasa :D

14.08.2009
16:24
[53]

gromusek [ keep Your secrets ]

widze ze mało kto zna polskie realia.

polecam isc na budownictwo. Jeszcze lepszy zawod na chwile obecna to geodeta.

14.08.2009
16:29
[54]

captain [ Pretorianin ]

gromusek- no chyba jak widze ty nie znasz polskich realiow. Gdybys tępo nie czytał kaszanki jaką ci serwują na onecie o rynku pracy to byś inaczej mówił. Budownictwo to jest gówniany sektor w polsce. Poza Polską np w niemczech czy anglii to sektor ten jest super rozwinięty. U nas w Polsce kaszana, kaszana, zaćma na rynku, przekręty, brak przetargów, problemy z inwestorami i bardzo cienka kapucha. Mam szwagra w tej branży i dużo znajomków, więc wiem.

14.08.2009
16:50
smile
[55]

Paradox [ Senator ]

O tych hermetycznych środowiskach prawniczych piszą jacyś przygłupi gimnazjaliści, którzy prawnika raz w życiu widzieli i była to Anna Maria Wesołowska. Z drugiej jednak strony to nawet dobrze, że wygadują takie banialuki, przynajmniej nie będzie niezdecydowanych miękkich faj w zawodzie :)

14.08.2009
16:55
[56]

captain [ Pretorianin ]

14.08.2009
16:57
[57]

wilqu [ wilk medyczny ]

fresherty -> nie są to jakieś niebotyczne sumy, można kredyt zaciągnąć , ze spłaceniem nie powinno być problemu, co do zaufania to zawsze się jacyś nawiną nawet do partacza, tylko na początku drętwo to fakt
Paradox -> bo na aplikację to od tak się dostajesz, wybacz mam w tym rodzinę i znajomych więc nie wszystko to bzdury :)
captain -> teraz co drugi na ulicy jest po prawie i jakoś kokosów nie trzepią, apropo lekarzy to sam w tym robię i biedy sie jakoś w tym nie klepie

14.08.2009
17:00
[58]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Paradox -> Sami prawnicy tak twierdzą...
Wilqu -> Niebotyczne nie są, ale małe też nie. No i pozostaje kwestia zaufania klientów itp.

Co do lekarzy - prawda jest taka, że można na tym zarobić kupę kasy, nawet pracując tylko dla państwa, trzeba mieć niestety talent i cierpliwość, a także połączyć działalność praktyczną z naukową (bo faktycznie za samo zapier... przy pacjentach dostaje się relatywnie mało).

14.08.2009
17:03
smile
[59]

Paradox [ Senator ]

Wilqu -> jeszcze nie jestem na etapie aplikacji, ale praktyki, ba - czesto nawet płatne praktyki (i to dla studenta, ktory nic nie umie, w stawce +/- 40 zł za godzine w wymiarze powiedzmy 20h/tygodniowo) pokazują raczej, że nie potrzeba mieć znajomości, by takie zdobyć. Oczywiście - na pewno jest z tym łatwiej. Ale jak w każdym zawodzie. Więc czy każdy zawód jest hermetyczny? Dziennikarzem, menedżerem, itp. też trudno zostać bez dobrych układów.

Jeśli chodzi o aplikację, obecnie przeprowadzany jest egzamin. Swoją drogą egzamin jest trudny jak cholera i obecnie (limity sa ruchome) zdaje go tylko jakieś 200 osób rocznie. Na jakieś 3-4 tysiące absolwentów prawa w całym kraju.

Lada moment wejdzie nowa ustawa, która sprawia, że status naukowy doktora będzie równy prawnikowi po aplikacji. Tym samym wystarczy zrobić doktorat.

14.08.2009
17:27
[60]

Mraauuu [ Pretorianin ]

Co do matmy to prawda: cholernie trudny kierunek i nie wiele osób go kończy<sam mam kolo 30 ludzi na drugim roku>, ale wierze, że duża przyszłość przed tymi ludzi, choć może głównie za granicą.

Co do praktyk. Zdarzają się praktyki np. w jakiejś firmie informatycznej dla wszystkich osób. Firmy wychodzą z założenia, że jeżeli jesteś ogarnięty to cię nauczą wszystkiego i będziesz dobrym pracownikiem<bez względu czy studiujesz na polibudzie czy uniwerku>

14.08.2009
17:31
[61]

djforever. [ Konsul ]

Idź na budownictwo.

14.08.2009
23:49
[62]

captain [ Pretorianin ]

Mrauu, możesz powiedzieć coś więcej o kierunku? Gdzie studiujesz? Też głęboko myślałem nad matmą na UAM-ie (zwłaszcza, że się dostałem), biorąc pod uwagę fakt, że po 3 roku kusząca była specjalność matematyka finansowa. Jednak summa summarum zdecydowałem się na inny kierunek techniczny na polibudzie , bo jakoś czysta matma o zgrozo przyprawiała mnie o ból głowy. Faktycznie ciężko jest, czy do zniesienia?


Mrauu wydaje mi się, że przyszłość jest po tym ogromna. Sam chciałem iść tym tropem, gdyż wiadomości zdobyte przydadzą ci się bardzo w finansach, karierze maklerskiej np. a kapuchę tam ostro trzepią, tylko trzeba być faktycznie jebanie inteligentym i bystrym. Rozwiążywałem sobie w tym roku kilka zadań z egzaminu maklerskiego- ciężkie są niektóre zadania oj cieżkie

15.08.2009
22:14
[63]

kozi3000 [ Generaďż˝ ]

mozesz kopać rowy :P

15.08.2009
23:11
[64]

Benedict [ Generaďż˝ ]

Szewa85

Handel ludzkimi organami. Czlowiek w sprzedazy detalicznej wart jest w Stanach ok. 0,5 mln dolarow, co sie przeklada na ok 350 tysiecy w cywilizowanej walucie, z czego czesto 33% to marza handlowa. Polecam wiec skonczyc studia w zakresie medycyny, handlowosci i - byc moze - kryminalistyki.

(Kolega byl w Nowym Meksyku na praktykach w szpitalu, nie wiem, czy liczby sa prawdziwe, ale wiem, ze to dochodowe zajecie).

25.08.2009
10:09
smile
[65]

Imak [ Generaďż˝ ]

Idź na Elektronikę przemysłową.

25.08.2009
10:25
[66]

yo dawg [ 1979 ]

Własny biznes oczywiście. Tylko i wyłącznie. O ile masz ambicje.

25.08.2009
10:36
[67]

Wiil.i.aM [ P! ]

Zaangażuj się w info i będzie git.

25.08.2009
11:00
[68]

Loczek [ El Loco Boracho ]

"najlepiej opłacany jest prezydent, premier i politycy"

Taaa, jasne :P

25.08.2009
12:51
[69]

captain [ Pretorianin ]

loczek- ty studiujesz informe na pp?

25.08.2009
12:56
[70]

tzs [ Konsul ]

Najlepiej być prezesem Orlenu.

25.08.2009
12:59
smile
[71]

Qverty™ [ Legend ]

Witam ! Teraz uczęszczam do 2 klasy gimnazjum ale myślę że to nie za wcześnie aby planować swoją przyszłość

<-----------
leże :DD

Chłopcze to zdecydowanie za wcześnie. Wyjdź na dwór w piłke pograć, w liceum se pomyslisz

A najlepiej zostać prezesem NBP, bodajże 500 000 miesięcznie zarabia :)

25.08.2009
14:44
[72]

frer [ God of Death ]

valfag
[44]
Budowlancy tez nie maja sie zle - gosc po polibudzie mial farta i podpisal kontrakt - przez pol roku jezdzi po swiecie projektujac mosty, przez drugie pol nie robi nic w Polsce ;] z tym ze jak napisalem - mial farta, jednak wydaje mi sie ze majac inzyniera po budownictwie mozna robic wcale niezla kase, a i o prace w kraju nie jest trudno, za granica nawet nie wspominam - na pewno wyglada to o niebo lepiej niz u nas.

A co myslicie na temat logistyki? mam dylemat, czy isc na budownictwo czy na logistyke (obydwa kierunki na polibudzie), kierunki na pewno z przyszloscia, jednak nie badalem rynku pracy w kraju, wiec nie wiem jak z zatrudnieniem i placa.


Albo miał niezłego farta, albo to niezła ściema. Ktoś kto nie miał styczności z tym zawodem i tak się nie zorientuje i uwierzy na słowo.

Po pierwsze, niektórym się wydaje, że skończą jakieś studia uznawane za "opłacalne", na zasadzie pomęczenia się 5 lat na studiach, a potem nie robieniu nic do końca życia i trzepaniu z tego kasy. Niestety tak pięknie nie ma.

W przypadku budownictwa, to co się najbardziej liczy, to nie tylko ukończenie kierunku, ale co ważniejsze, doświadczenie zawodowe. Po pierwsze, człowiek, który co dopiero skończył studia, tak na dobrą sprawę nic nie zaprojektuje, bo mu nie wolno (przynajmniej w Polsce), a poza tym nikt mu nie da samemu projektować czegoś bardziej skomplikowanego, bo sobie z tym po prostu nie poradzi sam.
Po drugie, ściemą jest, że koleś 6 miechów jeździ i 6 miechów siedzi nic nie robiąc. Projektować może cały rok siedząc gdzie chce. Jak go zatrudnili za granicą to nie będą się w coś takiego bawić. Dodatkowo, sam powinien chcieć pracować jak najwięcej, bo w tym zawodzie liczy się głównie doświadczenie. Po co komu później inżynier, który połowę roku nic nie robił ?

Teraz odnośnie kwestii studiów na kierunku budownictwo w naszym pięknym kraju. Ten kierunek studiuje cały tabun ludzi. Gdzieś tak około połowy z nich prędzej czy później kończy te studia. Czy to sprawia, że już są ustawieni do końca życia ?? Nie, bo prawie nikt nie będzie chciał zatrudnić świeżego inżyniera bez doświadczenia.
Media często podają jak to będzie za parę lat brakowało kilkudziesięciu tysięcy inżynierów. Niestety nikt nie podaje o jakich inżynierów chodzi. W przypadku budownictwa chodzi o takich, którzy mają za sobą wieloletnie doświadczenie w zawodzie oraz uprawnienia budowlane.

Tu pojawia się kwestia uprawnień budowlanych. Myślicie, że po studiach świat stoi przed wami otworem i możecie już budować co wam się tylko żywnie podoba ?? Nie. Zdobycie uprawnień to kilka lat praktyki w zawodzie i zdanie trudnego egzaminu obejmującego wiele zagadnień. Najpierw trzeba znaleźć pracodawcę u którego będzie można odpowiednią praktykę zrobić, a tym samym musi się on zgodzić zatrudnić człowieka bez doświadczenia, który nic nie umie i na wiele się nie przyda zanim nie przepracuje co najmniej kilku miesięcy w zawodzie.
Dodatkowo uprawnienia dzielą się na specjalności i praktyka musi być z nimi związana. Chcąc np. projektować mosty, trzeba przepracować co najmniej 2 lata w biurze projektowym i rok na budowie, przy mostach, pod kierownictwem kogoś kto posiada uprawnienia w tej specjalności bez ograniczeń. Wszystko fajnie, tylko że nawet zakładając, że uda się to zrealizować, po otrzymaniu tych uprawnień można projektować tylko obiekty mostowe. Inne rzecz, jak np. budynki czy drogi podlegają pod inne specjalności i do nich trzeba by oddzielnie robić uprawnienia.

Na koniec jeszcze warto wspomnieć jak wspaniale zarabiają inżynierowie budowlani. Na początek, pod koniec studiów lub tuż po ich ukończeniu można liczyć na 1500-2000 zł netto. Po kilku miesiącach czy roku pensja pewnie pójdzie w górę do 2500 zł. Dopiero po uzyskaniu uprawnień, pracując samodzielnie, można liczyć na lepszą kasę. Średnio zarobki inżynierów budowlanych i tak oscylują koło 4000 zł miesięcznie.
Czy to jest opłacalne jak na 5 lat ciężkich studiów i dodatkowe kilka lat pracy na uprawnienia ??? To już każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

Btw a chcąc pracować na budowie to już w ogóle jest ciekawie. Delegacje, praca po kilkanaście godzin dziennie i właśnie zarobki, które podałem. Oczywiście w mediach lepiej brzmi jak się mówi, że inżynierowie zarabiają góry pieniędzy, praktycznie nie muszą nic robić poza tym, że po prostu są i że będzie ich tak mało, że bez problemów znajdzie się pracę w zawodzie.

25.08.2009
14:47
[73]

req_ [ Legend ]

Psycholog. Jeszcze z 10 lat i u nas będzie modnym mieć własnego psychologa.

Poza tym wspomniany już notariusz, a jak masz problemy z dziewczynami, to dodatkowo ksiądz.

25.08.2009
14:50
[74]

Aegrus [ Konsul ]

Komornik.
Psycholog to świetny zawód ale jest kilkadziesiąt osob na miejsce....

25.08.2009
14:52
[75]

Loczek [ El Loco Boracho ]

captain: "loczek- ty studiujesz informe na pp? "

Nie, nie na pp.

req: "Psycholog. Jeszcze z 10 lat i u nas będzie modnym mieć własnego psychologa. "
Żarty żartami, ale podobno połączenie psychologii z np. marketingiem daje świetne perspektywy w znalezieniu dobrej pracy :)

25.08.2009
21:42
[76]

Maniek070 [ Konsul ]

Poseł.,.

25.08.2009
22:16
[77]

ZoolPl [ Pretorianin ]

Jak chcesz zarabiac fure kasy... I jeśli ci się niepowodzi z kobietami (Możesz pominąć ten punkt :P) to idź na księdza... Ma to wiele przywilejów :)

26.08.2009
23:21
[78]

captain [ Pretorianin ]

jeszcze pytanie do studentow- nie wiem czy tez to macie, ale za kazdym razym jak jestem na kierunku, to nie moge sie w nim odnalezc. Nie w sensie, ze przedmioty sa trudne i z nimi nie daje rady, wrecz przeciwnie. Po prostu uwazam ze wiedza nauczana jest bezsensowna i w ogole nieprzydatna. Teraz np. zastanawiam sie na kolejnym entym przeniesieniem- tj rozwazam automatyke i robotyke. Jakies opinie?

26.08.2009
23:28
[79]

zoloman [ Legend ]

Teraz idę do klasy maturalnej i chyba wypadałoby się zastanowić co dalej. Maturę będę pisał z geografii. Wcześniej myślałem o czymś w stylu "budownictwo", ale to chyba prawie sama fizyka, a to już nie dla mnie. Ktoś tu pisał coś o geologii, czy ktoś mógłby jakoś to rozwinąć?
Albo na jakie kierunki można patrzeć zdając maturę z gegry?

26.08.2009
23:31
[80]

captain [ Pretorianin ]

zoloman- po geografii najrozsadniej bylo by isc na ekonomie. Ewentualnie turystyka i rekreacja zalezy od tego co cie kreci i podnieca

26.08.2009
23:31
[81]

sszaki [ Senator ]

najlepiej być prezesem zarządu dużej firmy tam nie trzeba mieć wykształcenia tylko gadane i dużo znajomości i fuksa :)

26.08.2009
23:36
[82]

zoloman [ Legend ]

captain--> Czemu najrozsądniej na ekonomię?

A turystyka i rekreacja to myślę, że dość ciekawe i godne rozważenia.

26.08.2009
23:40
[83]

Sezz [ Konsul ]

Politechnika, inzynier, mosty, drogi i inne pierdoly.
Ewentualnie architekt :)

Przykladowe zarobki:
mgr psychologii: 3 500 pln netto
architekt (szef pracowni) 25 000 netto + premia od wypuszczonego projektu

Dziekuje za uwage.

26.08.2009
23:46
[84]

kulako [ pR0_g4m3r_pL ]

Za pół roku zdaję prawko C+E i idę na kierowcę ciągnika siodłowego i naczepy, bo posada już na mnie czeka, a i lubię jeździć po kraju.

26.08.2009
23:54
[85]

captain [ Pretorianin ]

zoloman no nie wiem przynajmniej dla mnie bylo by lepsze, wole cyferki i matme, no ale jak ty uwazasz ze wolisz co innego to idz na co innego i nie pytaj sie innych.

27.08.2009
07:09
[86]

frer [ God of Death ]

Sezz
Przykladowe zarobki:
mgr psychologii: 3 500 pln netto
architekt (szef pracowni) 25 000 netto + premia od wypuszczonego projektu


A teraz sobie pomyśl ilu architektów może być szefami pracowni i jaki do tego muszą mieć staż pracy. Większość i tak będzie zarabiać max tyle ile ten mgr psychologii, harując na wypłatę szefa swojej pracowni.
Czy w takim porównaniu wypada to opłacalnie ?? Ciężkie studia techniczne vs humanistyczne badziewie (bo nie dotyczy to wyłącznie psychologii), a pensja ta sama.

27.08.2009
07:16
smile
[87]

DEFEDos [ Generaďż˝ ]

Najlepiej opłacany zawód w Polsce ? - złodziej - tylko trzeba wiedzieć gdzie kraść miliony. Najlepiej dopchać się na jakiegoś dyrektora państwowej spółki i zacząć pracować w zawodzie złodzieja :].
Oprócz złodzieja-dyrektora jest jeszcze bardzo dobrze opłacalny zawód złodziej-polityk. Tyle że ten drugi bardziej "brudny".

27.08.2009
15:53
[88]

captain [ Pretorianin ]

studia architektoniczne i budoniwcze- bez pasji się nie utrzymasz na pierwszm roku. Zarobki? Po OTRZYMANIU uprawnien od 2500 zl do nieskonczonosci..

01.11.2010
20:27
[89]

kkolasinska [ Centurion ]

Odświezajac wątek o najlepszym zawodzie musze wspomniec o tym artykule wskazyjacym na to,ze to zawód informatyka jest tym najlepszym

01.11.2010
20:31
[90]

codeine [ Konsul ]

Najbardziej oplacalne zawody to takie w ktorych zarabiasz na firme o wieeele wiecej niz oni placa tobie :)

01.11.2010
20:31
smile
[91]

piotrekkk_ [ Legionista ]

Rumuńska Panda

01.11.2010
20:35
[92]

asdasd793 [ Konsul ]

prezes getinbanku ostatnio byl najbogatszym polakiem.
a tak to chyba dobrze zarabia prezes nbp

01.11.2010
20:37
smile
[93]

Morbus [ TIR DRIVER_ SKYDIVE ]

gdybym drugi raz sie narodzil to zostalbym bez wachania PILOTEM ;] ale to 3ba kochac a nie patrzec tylko na cyferki a cyferki pokocha sie przyokazji ;)

01.11.2010
20:41
[94]

tomazzi [ Flash YD ]

najlepiej opłacany jest prezydent, premier i politycy
Nie. Więcej zarabiają sędziowie.

01.11.2010
20:57
smile
[95]

Lysack [ Przyjaciel ]

Łapówkarz - to naprawdę dobry zawód, bo osoba wykształcona w tym kierunku potrafi zarobić wiele tysięcy w sekundę - wystarczy jeden podpis

Złodziej samochodów też nie ma gorzej, ale Łapówkarz ma znajomych, dzięki którym może mu być łatwiej wykręcić się od czynników ryzyka związanych z zawodem.

01.11.2010
23:05
smile
[96]

Herr Pietrus [ Gnusny Leniwiec ]

Jak to jest, zę operatpr dźwigu albo kapraki z palcem w dupie zarabia ponoć 3k, przynajmniej w stolycy, a inżynier rzekomo 4k?

Czy ktoś tu kogoś nie robił w balona?
O płatnych ( 40zł na godzinne, dobrze zrozumiałem? 20 na tydzień, czyli 80 na miesiac, czyli 6400 - podatek dla praktykanta? :D) prakykach prawniczych nei wspomnę. Takiej bajki to kolego w piaskownicy mozna prawić... Lezę i kwiczę...

A zawód to jak już pisano - komornik. Tylko wiesz, trzeba być tym wybranym by zająć konta szpitala :D

01.11.2010
23:13
smile
[97]

Shilka the Red [ Ponury Grzybiarz ]

frer nie strasz ludzi:] nie ma takiej tragedii ani z kasa ani z robota, nawet zaraz po studiach;],
ja teraz siedze na budowie to moze kasa srednia (co do wartosci ale ja tam nie narzekam) ale ja praktycznie wydaje tylko na hulanki reszte firma pokrywa, nawet jakas premia ma byc ale juz takie obiecanki cacanki przezylem:]

w budownictwie ogolnym: domki itp moze jest gorzej, dlatego lepiej sobie wybrac drogi (nuuda 20km to ciurkiem to samo;]) albo mosty, jak ktos jest ogarniety to taka budowa to taki starcraft tylko surowcow wiecej i jednostek heheh ale nigdy sie nie nudzisz, a jak sobie rozplanujesz wszytsko i pilnujesz (da sie tego nauczyc w trakcie) to wcale nie ma takiego zapierdzielu, a jak cie gonia mimo to ze sie nie wyrabiasz to znaczy ze albo potzrebny jest ktos jeszcze albo zmieniasz robote, na razie roboty jest mnostwo i biora kazdego nawet po studiach nauczy sie w trakcie, po autostradach bedzie tzreba wyremontowac duzo mostow kolejowych i starszych drogowych (budowanych po wojnie wiec sie zaczna sypac zaniedlugo:])

praktyke masz zawsze jak idziesz do pracy czy to w biurze czy na budowie (no chyba ze do urzedu ale tam kasa mala i praktyki nie ma), ty "opracowujesz" a projketant podbija czyli "projektuje" (a on musi miec uprawnienia), co 3mce idziesz po pieczatke i tak przez dwa lata, tak samo na budowie, jak chodzi o projektowanie to ja po pol roku zalapalem o co chodzi i umialem uzywac tego co sie w szkole nauczylem i sam takie mosty projektowalem (wiem ciezko uwierzyc:] ale po prostu te studia duzo ucza), od prostych plytowych, po 3 przeslowy ruszt sprezony (od pali po przesla), co jakis czas (kluczowy moment) chodzilem tylko zapytac czy tak moze byc i poprawialem co tzreba, moze te mostu to nie jakies wyzwania typu Most Polnocny (chociaz kumpel robil fajna kladke wiszaca) ale za to mozna sie nauczyc wszytskiego od poczatku do konca, i lepiej wlasnie pojsc do sredniej firmy niz trafic do fabryki gdzie masz jedna dzialke i klepiesz to caly czas(do takiej lepiej isc juz z uprawnieniami na kierownika zespolu)

moze nie powinienem tu tak reklamowac tego budownictwa ale chytry trzy razy traci a zawsze lepiej miec do czynienia z kims kumatym niz na odwrot a ja nie mam sie czego bac bo jka ktos skonczy na zasadzie przeczekania to pojdzie do urzedu i juz tam zostanie:], a mam tez kilku kumpli ktorzy moze ocen dobrych nie mieli ale sie doskonale odnalezli na budowie

takze moja rada jak nei wiesz co chcesz w zyciu robic idz na budownictwo, jak masz sie wkurzac na prace ktorej nei lubisz to przynajmniej bedziesz mial z tego spoko kase;], ale fakt faktem tzreba sie troche pouczyc

jak chodzi o zarobki to teraz na budowie 3000netto to standard zaraz po studiach plus komorka laptop mieszkanie obiad;] czasem auto (lub finansuja dojazdy), w projektach 2500netto bez dodatkow (1.5 roku temu)
kierownik na budowie to chyba kolo 10000netto dostaje (strabag kiedys szukal zeby tylko mial papiery nawet bez doswiadczenia, ale to pewno tez od firmy zalezy, no i tamci moze mieli cisnienie) moze nie da sie porownac z dyrektorem duzego banku ale mi za rok pasuje, a pozniej bede sie martwil dalej

pozatym w ktorym zawodzie zaraz po studiach od razu dowodzisz zespolem ludzi:] (budowa) ktorzy o dziwo cie jednak sluchaja hehe

a na budowie tez jak zalapiesz o co chodzi to kierownik tez cie samego zostawia i tylko czasem wpada podbic co tzreba i sprawdzic czy wszytsko gra

te kwoty i wiekszosc rzeczy dotyczy mostow, nie wiem jak w innych specjalnosciach

a na marginesie po co robic papiery na kilka dziedzin? i tak bedziesz siedzial w jednej, conajwyzej dobrze sobie zrobic pelne uprawnienia to mozna zostac inspektorem nadzoru (tez dobra kasa)

a jeszcze z mojego doswiadczenia to najlepsze warunki w wykonawczych firmach sa w srednich polskich firmach, (male nie wygrywaja spoko przetargow, najwyzej robia jako podwykonawcy), a najwieksza bryndza w duzych zachodnich (mota, strabag), ale to najlepiej spytac mzoe sie cos zmienilo

sory za chaos jaki sie pod koniec zrobil ale musze jutro rano wstac i jechac zbudowac nowy most jeszcze jeden nowy most warszaaawo:]

edit
herr pietrus - bo to wbrew pozorom nie taka znow praca z palcem w dupie, ale tak wlasnie jest operator koparkoladowarki ma cos kolo 12-14zl/h placone za godzine roboty, ale to nie on zarabia duzo tylk inzynierowie malo:] co mozna porownac ile taki inzynier zarabia na zachodzie, tak wiem moge wyjechac itp, i nawet mysle nad tym (australia) ale kurde jednak troche zal a inaczej sie mysli o wyjezdzie jak sie jest pod sciana (1200brutto) a inaczej jak jednak stac cie na duzo rzeczy, tym bardziej ze juz bylem raz w stanach na dluzej i jakos mi teskno bylo:], ale niesmialo mysle ze chorwaci buduja autostarde do dubrownika, dla mnie robota marzenie:]

ale jak ktos mlody i bez sentymentow to ponoc w australii majster dostaje 100-120AU/rok na poczatek, warunek IELTS na 5 punktow

02.11.2010
09:51
[98]

maciejkami [ Pretorianin ]

zostan alfonsem... najwieksze zyski w Polsce.

02.11.2010
09:57
[99]

Novus [ Generaďż˝ ]

matematyk, statystyk aktuariusz

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.