GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dead Space = BioShock?

06.08.2009
17:16
smile
[1]

Prisonbull [ Konsul ]

Dead Space = BioShock?

Jestem świeżo po przejściu Dead Space i mam wrażenie jakbym "częściowo" grał w inną grę, można powiedzieć o podobnym klimacie.


UWAGA!
ODRADZAM CZYTANIE TEGO WĄTKU OSOBOM, KTÓRE NIE UKOŃCZYŁY OBU WYMIENIONYCH W TEMACIE GIER, ZE WZGLĘDU NA SPOILERY!!!



Przez cały czas grając, czułem się jakbym grał w bioshocka. Podróże kolejką, moce, ulepszenia. Lokacje też jakby nawiązują do tych z BioShocka - pawilon medyczny, to miejsce z roślinkami (nie pamiętam nazwy) przypomina BioShockową Arkadię.
Ogólnie cały schemat rozgrywki wygląda podobnie. Cały czas dostajemy od kogoś zadania...
Zapomniałbym też o sposobie w jaki jest opowiedziana cała historia, czyli zbieranie dzienników. W Dead Space mamy jeszcze wiadomości wideo, ale z kolei w BioShocku w niektórych momentach nasza postać miała wizje, które możemy nazwać wiadomościami "wideo" o ile czas akcji gry byłby przyszły :)

I coś co najbardziej przypominało mi BioShocka, czyli cała fabuła...
Chociażby to że przez całą grę mamy kontakt z kobietą i mężczyzną. Tutaj nasuwa mi się od razu (nie koniecznie para;) Atlas i Dr Tanenbaum. Pozostałe postacie z Dead Space'a także kojarzyły mi się z tymi z BioShocka.
Cała fabuła skonstruowana jest w podobny sposób:

- tajemniczość -> powoli nowe fakty-> "zrób to, zrób tamto" -> jakieś ważne wydarzenie (np. śmierć) -> "zrób to, zrób tamto"-> Nagły zwrot akcji -> "Już nie jesteś mi potrzebny" -> Wszystko zaczyna się wyjaśniać -> Finał...

A jakie Wy macie odczucia na temat tych obu gier, czy zauważyliście również jakieś podobieństwa?

Zapraszam do dyskusji :)

06.08.2009
17:19
[2]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Obie gry wydaly Ci sie podobne, bo obie mialy wspolnego prekursora, czyli System Shock'a 1 i 2.

06.08.2009
17:22
[3]

kajtek603 [ International Level ]

Ja tam nie zauważyłem podobieństwa :P Może jestem inny :P

06.08.2009
17:25
[4]

Sage [ Arbiter Elegantiae ]

Te gry niewiele mają ze sobą wspólnego. Można uparcie doszukiwać się podobieństw, ale w ten sposób można połączyć praktycznie każdą grę - 'w obu gra się używając klawiatury, w obu używa się myszki, w obu jesteśmy głównym bohaterem'...

06.08.2009
17:27
smile
[5]

maviozo [ man with a movie camera ]

Statki kosmiczne ogólnie są do siebie jakby podobne.

O ile w bioshoku jest, bo nie grałem:P

tak tylko mówię.

06.08.2009
17:27
[6]

ronn [ Legend ]

istnieje podobienstwo, ale

system shock > dead space + bioshock

system shock > dead space (mila niespodzianka) > bioshock (ktory zawodzi)

06.08.2009
17:39
[7]

Karac [ Generał ]

Myślę, że przytoczone podobieństwa można zastosować w wielu grach. Schematy są niestety powielane nie od dziś.

Co do samych gier, DS był przemiłą niespodzianką. Jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat na PC. Dopracowany technicznie i bardzo przemyślany.

Bioshock - ogromne rozczarowanie. Po około 80 % gry zrezygnowałem (zresztą męczyłem się już od połowy). Inwencji twórcom wystarczyło tylko na scenografię. Rozgrywka jest szalenie nudna, wtórna i płaska jak stół. Obok SS 2 to nawet na półce nie powinno stać.

06.08.2009
17:50
[8]

Coy2K [ Veteran ]

mnie się Bioshock niezmiernie podobał, z kolei Dead Space pomimo, ze byl swietny to jednak nie spełnił do konca oczekiwan, bo jako horror zupelnie sie nie sprawdzil

06.08.2009
17:50
[9]

Prisonbull [ Konsul ]

Mnie się akurat obie gry podobały, ale pod koniec w obu przypadkach jest nudno ;[ W połowie Dead Space'a można powiedzieć "odgadłem" dalszy przebieg akcji, a raczej jej zwrot co później okazało się faktem. No ale tak już jest ze scenariuszami do gier... Jeśli powiela się schematy to później fabuła staje się przewidywalna. Ale zakończenie Dead Space'a zakoczyło mnie trochę (finałowa scena kiedy Issac zdejmuje maskę). W przypadku BioShock'a zakończenie bez sensu.

Ale przynajmniej zakończenie bez happy endu to zawsze coś innego w przeciwieństwie do większości produkcji. Pomijając oczywiście gry z lipną fabułą, lub jej brakiem (patrz --> Dark Sector)

06.08.2009
19:57
smile
[10]

Aen [ Anesthetize ]

Jedna rzecz je różni - Grywalność. O ile Dead Space był dla mnie znakomitą rozrywką i przygodą, tak Bioshock wynudził mnie kosmicznie i przestałem grać w połowie. Po co grać w grę, która jest praktycznie kalką sto razy lepszej i starszej pozycji jaką jest System Shock?

06.08.2009
20:12
[11]

gizio1 [ Generał ]

To pewnie dlatego Bioshock zebrał tak niskie oceny w każdej recenzji. W GOL tylko 9,8

06.08.2009
20:17
[12]

kong123 [ Legend ]

Aen - dobrze powiedziane

06.08.2009
20:32
[13]

gizio1 [ Generał ]

kong123 --> grałeś w SS czy tylko spamujesz?
Bioshock jest bardzo dobry i chyba niebyło wyższej oceny w GOL. Niewiem ile dostał w CDA ale obstawiam ze powyżej 9

06.08.2009
20:35
[14]

koniec jest blisko [ Generał ]

Hmmm wychodzi ze jestem glupi bo mnie Bioshock caly sie podobal, a wlasnie sie dowiedzialem ze nie powinien :)

Natomiast Dead Space sie stawal strasznie nudny od polowy...

Obie gry ukonczylem i szczerze mowiac jak dla mnie to Dead Space nie dorownuje Bioshockowi. Moze dlatego ze bardziej mi podpasowal klimat BS? Te Falloutowe resentymenty ;)

Nie zauwazylem podobienstw bo gralem w duzym przedziale czasowym, ale faktycznie teraz widze ze istnieje ich wiele :)

06.08.2009
20:42
[15]

Karac [ Generał ]

gizio1

Dobra rada na przyszłość - miej własne zdanie, a nie podpieraj się recenzją w czasopismach czy portalach internetowych, w których co druga gra dostaje teraz 8 czy 9.

Ile tysięcy/milionów osób dziennie wpieprza najgorszy syf czyli fastfood? Oni zapewne też się znają i wiedzą co dobre prawda?

Słowem wyjaśnienia co by nie było nieporozumień. Każdemu może podobać się każda gra i to jest wyłącznie jego sprawa. Natomiast jak masz coś argumentować to wymyśl jednak coś samemu a nie pisz, że gra dostała tyle a tyle lub sprzedała się w x milionach egzemplarzy więc musi być dobra.

06.08.2009
20:50
[16]

gizio1 [ Generał ]

Karac --> mam ci napisać moją recenzje gry czy co?
Skoro gra wszędzie dostaje bardzo dobre oceny, na forach ludzie piszą że jest rewelacyjna (np. poszukaj złych opinni na forum GOL o Bioshock), dobrze się sprzedaje, jej kolejna częśc wzbudza wielkie zainteresowanie to chyba jest to dobra gra co?
Niemyśl że będe wypisywał jej wszystkie zalety skoro już zostało wszystko powiedziane oraz kazdy zna ta grę.
Owszem musi znaleść się kilku graczy którzy dla zasady będą nażekać.

06.08.2009
20:52
smile
[17]

maviozo [ man with a movie camera ]

gizio
na forach ludzie piszą że jest rewelacyjna (np. poszukaj złych opinni na forum GOL o Bioshock),
Nie wiem jak Ty, ale ja widzę w tym wątku co najmniej kilka niekoniecznie pochlebnych opinii o BioShocku.

06.08.2009
20:58
[18]

gizio1 [ Generał ]

Od 2 osób

06.08.2009
21:02
[19]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Daleki jestem od twierdzenia, ze Bioshock byl gra zla, ale uwazam, ze System Shock bije go na glowe. Co ciekawe lepiej oceniam tez od niego Dead Space'a, ktorego z kolei uwazam za gre roku 2008.

06.08.2009
21:07
smile
[20]

A_wildwolf_A [ Konsul ]

wow raczej dead space = resident evil 4 + metroid (niektóre momenty) + the thing

ale nie powiem przy końcówce drygnąłem, czekam na sequela wyjaśniającego parę spraw

06.08.2009
21:15
[21]

gizio1 [ Generał ]

Niewszyscy grali w SS i im się Bioshock podoba a ci co grali w SS to w Bioshocku poczują powiew historii. Mi się także dzięki temu podobał.
A porównanie do SS może byc tylko zaletą.
Ale mimo wszystko Bioshock jest dopracowany i przemyślany, pozbawiony błędów czy niedociągnięć oraz ożywił niecoskostniały gatunek.

06.08.2009
21:15
[22]

HUtH [ pr0crastinator ]

Nie grałem w bioshocka, ale domyślam się, że zgodziłbym się, że dead space jest podobny, przede wszystkim dlatego, że w obydwu grach akcja dzieje się w odseparowanym od reszty świata, zamkniętym, tajemniczym i po części "nawiedzonym" miejscu.

Zgadzam się co do znudzenia dead spacem, akcja toczy się za wolno i właściwie wykonujemy cały czas to samo(rozwalanie nekromorfów, co jakiś czas banalne zagadki). Właściwie to przez 3/4 gry akcja jest posuwana tylko z takich powodów, że coś naprawiliśmy, no ale znów co innego się zepsuło, naprawiamy to, ale znów co innego wyskakuje. Wielki plus tej gry to design, klimat i spacery w w próżni(eh gdyby nie ten limit tlenu...). Zakończenie mi osobiście nie do końca przypadło do gustu(zwieńczenie wszystkich wątków ok, ale reszta typowa i wtórna do bólu), no i oczywiście musiałbyć na końcu boss, w postaci jeszcze większego potwora... na nic ciekawego twórców nie było stać, po prostu nagle poczułem się jakbym oglądał film klasy C.

06.08.2009
21:20
[23]

gizio1 [ Generał ]

Dla mne Dead Space to gra roku 2008 tak jak Bioshock w 2007.
Ale mozna spokojnie powiedziec że Dead Space to kalka bioshocka tylko tyle że z trzeciej osoby i zamiast pod wodą to w kosmocie.
- główny bohater po wypadku zostaje sam w obcym odległym srodowisku
- dostaje rozkazy od przyjaciela który okazuje się wrogiem
- przeciwnicy to bezmyslne istoty
- poza zwykłą bronia mamy do dyspozycji moce
- dobra fabuła ale bardzo podobna do siebie, tak samo jak misje
- dosyc szybko obie gry robą się przewidywalne (co nie znaczy że nudne)
- w obu grach historię poznajemy z wiadomości pozostawionych przez ludzi
- słabe zakonczenie

06.08.2009
21:27
[24]

Karac [ Generał ]

gizio1

Widzę dalej nie łapiesz ale ok. Dla mnie koniec dyskusji. Z Twoich postów mogę jasno stwierdzić, że dzieli nasz przepaść w pojmowaniu wielu rzeczy więc za cholerę się nie dogadamy. Szkoda naszego czasu.

06.08.2009
21:32
[25]

Aen [ Anesthetize ]

gizio - Trochę się chyba zagalopowałeś - Dead Space kalką Bioshocka? Dwie diametralnie różne gry, a wyszukiwanie na siłę podobieństw nie przyniesie żadnych efektów.
To tak jakby napisać że Mass Effect jest kalką KOTORa. Owszem, są wzorce i podobieństwa, ale bez przesady.

06.08.2009
21:36
[26]

gizio1 [ Generał ]

Aen --> chciałem pokazać że tak samo jak można porównywać Bioshocka do System Shocka, można szybko znaleść podobieństwa między Dead Space, a Bioshock (o tym jest ten wątek)
Obie gry wiele łączy i obie mi się bardzo podobają (żeby nie było ze jade po Dead Space)
I niesą diametralnie różne bo znacznie więcej je łączy niż dzieli.

Karac --> W co ty chcesz mnie wkręcić? Nierozmawiam z tobą więc daruj sobie takie teksty.
A tak wogóle to o co ci chodzi?

07.08.2009
08:01
[27]

Prisonbull [ Konsul ]

W System Shock'a nie grałem dlatego w porównywaniu Dead Space'a cofam się do BioShocka.

gizio właśnie o to mi chodziło. To co napisałeś pokrywa się z tym co zawarłem w pierwszym poście. Rozumiem to normalne że w grach powiela się lub udoskonala pewnie wzorce. To normalne - bez DMC nie było by pewnie God of War, Ninja Gaiden i innych slasherów (tak dla przykładu). Ale w grze od tak jak zauważył gizio wiele szczegółów jest po prostu żywcem zerżniętych z gry 2K... Tak jak wcześniej napisałem, dla mnie to rzucało się w oczy i dlatego od razu skojarzyłem z BioShockiem i moje przypuszczenia co do dalszego przebiegu fabuły sprawdziły się.

07.08.2009
08:17
[28]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

Niewszyscy grali w SS i im się Bioshock podoba a ci co grali w SS to w Bioshocku poczują powiew historii. Mi się także dzięki temu podobał. A porównanie do SS może byc tylko zaletą.

gizio1 ---> Nie chcę wypowiadać się za wszystkich, ale twierdzę, że Ci, którzy dobrze pamiętają System Shocka, BioShockiem będą raczej zawiedzeni. Gra jest znacznie uboższa i nie czarujmy się, pod koniec po prostu nudzi, gdyż autorzy szybko wystrzelali się z wszystkich pomysłów. BioShock zmiażdżył mnie na początku, głównie settingiem, później mój entuzjazm wyraźnie opadł. Dziś mogę powiedzieć jedynie, że na "dwójkę" nie czekam z takim samym utęsknieniem. Zagram na pewno, ale nie jest to tytuł priorytetowy - właśnie dlatego, że "jedynka" mnie rozczarowała.

07.08.2009
08:18
[29]

Karac [ Generał ]

gizio1

Ok, wytłumaczę Ci.

Z tego co napisałeś w tym wątku mogę domniemywać, że dla Ciebie duża ilość sprzedanej gry lub wysokie recenzję jakie otrzymała automatycznie sprawiają, że gra jest dobra. Dla mnie jest to najbardziej gów... argument w jakiejkolwiek dyskusji.

Po drugie odmawiasz innym prawa do tego aby taki "hit" się nie podobał (piszesz, że zawsze muszą się znaleźć malkontenci, co jest równoznaczne). Dyskwalifikuje Cię to jako kogoś z kim ja mogę sensownie pogadać.

Jak trochę pomyślisz to pewnie sam kiedyś stwierdzisz, że wyznacznikiem jakości nie jest to co ludzie kupują masowo.

Mam swoje argumenty na poparcie, że np. taki Bioshock jest wg mnie grą słabą. I nie jestem żadnym malkontentem tylko trochę bardziej wymagającym graczem od przeciętnego.

07.08.2009
08:27
[30]

gizio1 [ Generał ]

Prisonbull --> znalazłem jeszcze więcej podobieństw.
- W obu grach mamy możliwość poprawienia możliwości naszej postaci
- dowolny wybór poprawienia parametrów broni
- światy w obu grach są po pewnej katastrofie, po której normalne życie przestało istnieć, ale sam świat jedynie w niewielkim stopniu został uszkodzony.
- Przedmioty w obu grach znajdujemy: na podłodze, w schowkach, po zabitych wrogach.
- przedmioty możemy kupować w specjalnych punktach
- niektóre misje sa IDENTYCZNE np: oczyszczenie ogrodów z gazu

Karac --> zauważyłeś że od początku wątku piszesz o czymś innym?
Chcesz pogadać czy przedmioty które są dobrze oceniane tak naprawde są złe to zrób nowy wątek i możemy pogadać.

To ty nie możesz znieść że ktoś ma inne zdanie i już raz to udowodniłeś.
Masz jakeś argumenty że Dead Space jest inny od Bioshock to je napisz.

07.08.2009
09:15
smile
[31]

lordpilot [ Generał ]

Tradycyjnie, gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie ;-)
Co do tematu - obydwie gry bardzo mi się podobały (choć jeśli miałbym wybierać co lepsze, to chyba jednak Dead Space), obydwie wciągnęły mnie do samego końca. Co naprawdę bardzo dziwne - nie doszukiwałem się pomiędzy nimi podobieństw, natomiast grając w Dead Space (raptem niecały miesiąc temu), miałem nieodparte wrażenie, że gram w duchowego spadkobiercę świetnego System Shock 2 (w pierwszą część też grałem, ale było to tak dawno temu, że słabo już tą grę pamiętam). Tyle ode mnie :)

07.08.2009
09:34
[32]

Chudy The Barbarian [ Legend ]

DS i Bioshock mają parę cech wspólnych, ale raczej nie dużo. Obie gry mi się bardzo podobały, ale System Shocka 2 razem wzięte nawet nie przebiją ;)

Ale mimo wszystko Bioshock jest dopracowany i przemyślany, pozbawiony błędów czy niedociągnięć oraz ożywił niecoskostniały gatunek. - no nie wiem, pamiętam jak wszyscy się czepiali trzęsących się ragdolli. Próbowali to nawet tłumaczyć jako "efekty uboczne od ADAM" :P

- poza zwykłą bronia mamy do dyspozycji moce - ja bym tych broni takimi zwykłymi nie nazwał - obie gry, ale zwłaszcza Dead Space mają genialne spluwy.

Można jeszcze jedno dodać do podobieństw - obie gry zawiodły w byciu "czymś więcej" niż dobrymi shooterami - Dead Space nie sprostał jako horror, a Bioshock jako cRPG (na początku tak go zapowiadali).

07.08.2009
10:14
smile
[33]

kong123 [ Legend ]

gizio1 - myślisz że uda ci się mnie sprowokować? Skoro uważałem tak samo jak Aen to tak napisałem i nie posądzaj mnie o spam bo mnie obrażasz! Za dużo grasz zdecydowanie i wyżywasz się na innych na forum. W innym wątku kłóciłeś się o NFS Undercover ze mną i tu znowu zaczynasz? Obie gry są dobre ale ja wolę DEAD SPACE i co zrobisz mi coś? Nabierz trochę wychowania i dopiero wróć.

07.08.2009
10:37
[34]

gizio1 [ Generał ]

kong123 --> zamiast coś wnieść do wątku, rzucasz od niechcenia 3 wyrazy i tyle. Niepotrafisz wyciągać własnych wniosków. A jak ktoś ma inne zdanie to zaczynasz atak.
W wątku o nfs niemiałeś racji i ci to wypunktowalem, skutkiem czego była twoja agresja która jak widać zaczyna się znowu.
Jak masz jakieś zdane o podobieństwach Dead Space i Bioshock to je powiedz. Bo jak dotąd widze tylko spam i agresje.

07.08.2009
10:38
[35]

ronn [ Legend ]

system shock / system shock 2 --> gra, ktora mozna przejsc 10x

bioshock --> wspanialy poczatek, potem coraz gorzej. fabula zerznieta z ss2 (kto gral wie o co chodzi), plazmidy bezuzyteczne. od pewnego momentu wielka nuda. naprawde, zapowiadalo sie wpaniale, ale cos nie wyszlo..

dead space --> bardzo, bardzo mile zaskoczenie.

07.08.2009
10:40
[36]

gizio1 [ Generał ]

ronn --> rozwiń czym cię Dead Space zaskoczył

07.08.2009
10:49
[37]

ronn [ Legend ]

system rozgrywki, sposób prowadzenia fabuły, klimat, długość, dopracowanie detali, miodność

07.08.2009
10:54
[38]

Darkowski93m [ Konsul ]

Istotną różnica jak dla mnie jest sama "rozgrywka", sens obu gier. W Dead Space jesteśmy ofiarami od początku do końca. Walczymy o życie, o przetrwanie. W Bioschoku na początku gry można odnieść podobne wrażenia. Lecz po pewnym czasie to my stajemy sie silni, mocni, zdolni zmieniać to miasto i jego mieszkańców. Krótko mówiąc zaczynamy "rządzić" w Rapture. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie po przejściu obu gier. Dodam jeszcze na marginesie że Dead Space i Bioschok to jedne z najlepszych produkcji w jakie grałem. Polecam obie, każdemu.

07.08.2009
11:04
[39]

gizio1 [ Generał ]

Darkowski93m --> dzięki temu że są do siebie podobne obie są jednymi z lepszych gier ostatnich lat.

07.08.2009
11:30
[40]

Chudy The Barbarian [ Legend ]

ronn - fabula zerznieta z ss2 (kto gral wie o co chodzi) - przeszedłem SS2 i nie wiem o co chodzi. Dla mnie fabuła w Dead Space jest prawie identyczna jak w SS2. Od razu podobieństwo Nekromorfów z Annelidami mi się skojarzyło. W Bioshocku chyba była za to podobna jak nie identyczna kolejność odwiedzania poszczególnych pokładów - najpierw Med, potem Engineering i cośtam dalej. A DS jest dosyć krótki, na średnim za drugim razem chyba w 8h ukończyłem, najdłużej na niemożliwym 12h chyba.

07.08.2009
11:41
[41]

ronn [ Legend ]

chudy -->

sposob jej prowadzenia + twist. to bylo copy-paste.

07.08.2009
11:42
smile
[42]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

ronn - Tylko 10? Swego czasu potrafiłem przejść jedynkę dwa razy w ciągu jednego dnia :)

07.08.2009
11:44
[43]

_Luke_ [ Death Incarnate ]

Ezrael -> nic dziwnego skoro czas, w ktorym musisz sie zmiescic przy najwyzszym poziomie trudnosci wynosi 7 h

07.08.2009
11:50
[44]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

No tak, tylko komu by się chciało? A ja miałem takiego ciężkiego świra, że na poziomie 8 już myślełem o 1 :)

07.08.2009
13:26
smile
[45]

kong123 [ Legend ]

gizio1

W wątku o nfs niemiałeś racji i ci to wypunktowalem, skutkiem czego była twoja agresja która jak widać zaczyna się znowu.
- oj widzę czytanie ze zrozumieniem leży u ciebie ortografia też. Zobacz sobie filmiki na Youtube to się przekonasz że nawet na konsoli się tnie.

Wracając do tematu:

Bioshock = Dead Space
-obie gry posiadają ciekawą fabułę
-obie są dość liniowe

Niestety na różnicach to dla mnie tyle (może jestem mało spostrzegawczy) Teraz kolejne wypowiedzi usera gizio1:( obok moje)

- główny bohater po wypadku zostaje sam w obcym odległym srodowisku - przecież w Dead Space jest jeszcze ok 2 bohaterów przecież oni nam zadania dają i często ich spotykamy a nawet z bliska oglądamy ich śmierć
- przeciwnicy to bezmyslne istoty - no to chyba ty w DS nie grałeś. Przeciwnicy skradają się, zaciągają nas w pułapki i dobrze blokują ciosy
- poza zwykłą bronia mamy do dyspozycji moce - jakie moce w DS?! Przecież to narzędzia górnicze zainstalowane w kombinezonie, on na ''własność'' ich nie nabywa
- dosyc szybko obie gry robą się przewidywalne (co nie znaczy że nudne) - chyba że grasz z poradnikiem
- słabe zakonczenie - też się nie zgodzę w DS zakończenie było fajne i ciekawe
- światy w obu grach są po pewnej katastrofie, po której normalne życie przestało istnieć, ale sam świat jedynie w niewielkim stopniu został uszkodzony.
- po pierwsze w DS to nie katastrofa tylko atak kosmitów związany z tajemniczym znakiem, a po drugie świat nie został uszkodzony? Większość ludzi na statku zginęła a sama USG Ishimura przestała funkcjonować a ty mówisz że świat nie został uszkodzony?

Tyle ode mnie ( oczywiście Bioshock też lubię)

gizio1 - zmień zachowanie bo gdzie się nie pojawiasz to wszczynasz kłótnie, a jeśli to tobie się coś udowadnia to zaczynasz obrażać. To forum dla kulturalnych osób zmień postępowanie bo ja się z tobą kłócił nie będę...

07.08.2009
15:15
[46]

gizio1 [ Generał ]

Co mi udowodniłes i gdzie cię obraziłem? Nie wypowiedziałem ani jednego wulgarnego słowa w kierunku twojej osoby.
- główny bohater po wypadku zostaje sam w obcym odległym srodowisku - przecież w Dead Space jest jeszcze ok 2 bohaterów przecież oni nam zadania dają i często ich spotykamy a nawet z bliska oglądamy ich śmierć widzimy ich kilka razy, i z nami nigdzie nie chodzą anie nie rozwiązują zadań, poprostu gdzieś cały czas stoją, tym samym pozostajemy samotni w naszej wędrówce po statku

- przeciwnicy to bezmyslne istoty - no to chyba ty w DS nie grałeś. Przeciwnicy skradają się, zaciągają nas w pułapki i dobrze blokują ciosy w Dead Space relikwia obcych zamieniła ludzi w jak to powiedziałem bezmyślne istoty, tak jak adam zmutował ludzi w splicerow

- poza zwykłą bronia mamy do dyspozycji moce - jakie moce w DS?! Przecież to narzędzia górnicze zainstalowane w kombinezonie, on na ''własność'' ich nie nabywa oczywiście ze nie identycznie jak w Bioshock ale zatrzymywanie czasu i telekineza to chyba jakieś moce

- dosyc szybko obie gry robą się przewidywalne (co nie znaczy że nudne) - chyba że grasz z poradnikiem niezrozumiałeś więc nie skomentuje

- słabe zakonczenie - też się nie zgodzę w DS zakończenie było fajne i ciekawe wielki nudny i mega prosty obcy, niesamowicie ciekawe

- światy w obu grach są po pewnej katastrofie, po której normalne życie przestało istnieć, ale sam świat jedynie w niewielkim stopniu został uszkodzony.
- po pierwsze w DS to nie katastrofa tylko atak kosmitów związany z tajemniczym znakiem, a po drugie świat nie został uszkodzony? Większość ludzi na statku zginęła a sama USG Ishimura przestała funkcjonować a ty mówisz że świat nie został uszkodzony? napisałem ,,w pewnym stopniu'' czyli popsuta kolejka, łączność itp, niepamiętam kazdej misji ale cały czas trzeba było coś zreperować co zostało zniszczone albo niedziała

Próbowałeś skometnować tylko część podobieństw które znalazłem, czyli z resztą sie zgadzasz?

I przestań znowu sie mnie czepiać bo ja za twoje odczucia co do gier nie robie wjazdów na twoją osobe.
Wyrazam mój punkt widzenia i popieram dowodami. Ty zakażdym razem chcesz mnie sprowokwać i wywołac kłutnie.

07.08.2009
15:48
smile
[47]

maviozo [ man with a movie camera ]

W Turoku 2 też łaziło się po statku kosmicznym, też trzeba było szukać części a "obcy" atakowali. I też polegał na eksterminacji trzech typów wroga.

Myślę, że wszystko zerżnięto z niego. Tak właśnie myślę.

07.08.2009
18:47
smile
[48]

Karac [ Generał ]

Panowie (i może Panie). Jak widać gizio1 jest absolutnym ekspertem i ON wie najlepiej. Przecież wszystko popiera dowodami (eufemizm na pieprzenie głupot), także dajmy sobie spokój. Z góry jesteśmy na przegranej pozycji;)

07.08.2009
18:54
smile
[49]

kong123 [ Legend ]

gizio1

I przestań znowu sie mnie czepiać bo ja za twoje odczucia co do gier nie robie wjazdów na twoją osobe.
Wyrazam mój punkt widzenia i popieram dowodami. Ty zakażdym razem chcesz mnie sprowokwać i wywołac kłutnie.
- teraz próbujesz mojego tekstu z prowokowaniem? hej ja się ciebie nie czepiam i jeśli cię uraziłem to sorry.


Próbowałeś skometnować tylko część podobieństw które znalazłem, czyli z resztą sie zgadzasz? - tak z innymi się z tobą w 100% zgadzam

Czy z tobą nie można na spokojnie pogadać bo się złościsz? Rozmawiajmy normalnie po co te nerwy. Ja się nie gniewam i wyciągam rękę po zgodę co ty zrobisz twoja sprawa.

07.08.2009
20:40
[50]

gizio1 [ Generał ]

Kong123 --> niegniewam się i nie obrażam. Poprostu dla mnie te gry są bardzo podobne i widzę wiele rzeczy wspólnych. Niemam zamiaru narzucać ci swojego zdania.
Pokój.

07.08.2009
22:27
smile
[51]

Prisonbull [ Konsul ]

Panowie nie ma co się kłócić... Nikt nie narzuca nikomu swojego zdania, każdy ma prawo do swojej wypowiedzi :)

Nekromorfy nie są inteligentne, podobnie jak zombie z jakiejś gry Capcomu są pozbawione mózgu (odstrzel łeb a się przekonasz).
W BioShocku z kolei Splicerzy nie byli do końca bezmyślni - w grze panował schizofreniczny nastrój głównie dzięki nim. Pamiętacie pewnie doktorka z Bioshocka, który kaleczył pacjętkę mówiąc "jesteś paskudna" to właśnie jeden ze schizów przeciwników z BS.
Przeciwnicy są atakują samoczynnie, ale były momenty (np. w dzielnicy w której mieszkał ten schizol z króliczymi uszami na głowie "masterpiece") że nie atakowali w ogóle.
Z kolei w DS kreaturki są kontrolowane dzięki pasożytom. Więc tutaj jakaś różnica jest :)

- niektóre misje sa IDENTYCZNE np: oczyszczenie ogrodów z gazu

No tutaj panowie z EA nie popisali się zbytnio inwencją twórczą :D Lokacja inspirowana Arkadią i do tego usuwanie gazu... Przyznam, że to jedna z bardziej nużących misji w grze.

główny bohater po wypadku zostaje sam w obcym odległym środowisku

Co prawda jest dwoje żyjących osób z załogi, ale nigdzie z nami nie ruszają, a większość osób ginie na naszych oczach kiedy my nic nie możemy zrobić. Tak dla przykładu z BS - pani doktor zagazowana w Arkadii. Widzieliśmy ją tylko przez szybę :)

W obu grach jest zdrada i do pewnego momentu myślimy że tym czarnym charakterem jest osoba która później okazuje się być ok.

SPOILERY

Dla przypomnienia - w BioShocku gracz do pewnego momentu podążą za poleceniami Atlasa (odpowiednik w DS - Kendra Daniels).
Całość nabiera innych kształtów kiedy ginie ten, który był po naszej stronie (BS - Andrew Ryan, Hammond (DS - Terence Kyne [pomijam wątek Zacha Hammonda, ale gdyby nie zginął od przypadkiem pewnie zostałby zabity przez Kendre - widać scenarzyści zdecydowali sie na Kyne'a]).

No i w sumie tyle mi wystarczy by twierdzić, że Dead Space to w większości kopia BioShock'a z kilkoma własnymi pomysłami i patentami. Pomijam całkowicie temat SS w którego nie grałem, ale z pewnością nadrobię zaległości.

Dla osob, które nie grały jeszcze w BioShocka DS będzie pewnie czymś innowacyjnym, no ale dla mnie poza udoskonaleniem strzelania i paru innym drobiazgom nie jest.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.