
Pit17 [ Dolotek ]
Ciężki film...
Witam..znajomy szuka jakiegoś ciężkiego filmu w stylu Solaris. Postanowiłem spytać na Forum, bo tu dużo znawców :). Czy ktoś wie jakie jest dobry film/filmy, ale ciężki....może być psychologiczny. Czekam na odpowiedź

Yerten [ Pretorianin ]
Moda na sukces, wszystkie odcinki na DVD to będzie ponad tone
Bullzeye_NEO [ 1977 ]
"Franklyn" był w sumie niezły.

darek_dragon [ 42 ]
Solaris jest nie tyle ciężki, ile po prostu śmiertelnie nudny ;)
Ale jeśli szukasz czegoś dobrego w tym klimacie to np. 2001: Odyseja Kosmiczna.
Behemoth [ Rrrooaarrr ]
Mulholland Drive, Lost Highway, Inland Empire, Eraserhead

peter123456 [ Sun of a Beach ]
Po prostu Lynch, Lynch i jeszcze raz Lynch.
ppaatt1 [ Trekker ]
Czy ktoś wie jakie jest dobry film/filmy, ale ciężki....może być psychologiczny.
Idź i patrz
Johnny poszedł na wojnę
Drabina Jakubowa
A Lynch super ciężki? Filmy poschizowane ale jeśli nie traktuje się ich jak normalny film przełknie się spokojnie. :)
Coy2K [ Veteran ]
Jack Ketchum's Girl Next Door

Qverty™ [ Legend ]
Ciężki film
5 ton i on?
twostupiddogs [ Senator ]
Stalker
MasheronRychu [ Konsul ]
moze 12 malp?
Yo5H [ ziefff ]
eraserhead
pi
the machinist
cube
fight club
requiem for a dream
the fountain
the shining
ppaatt1 [ Trekker ]
requiem for a dream
z tym to przegiąłeś.
Fett [ Avatar ]
Ciężkie filmy... Stalker Tarkowskiego, Kurosawa... Ale Fight Club i reqiuem for a dream ? :|
PatriciusG [ Legend ]
Ale ciężkie do skumania tak z miejsca (takie jak Memento) czy takie bardziej... w odbiorze?
kajmano [ Generaďż˝ ]
Łowca Jeleni, Taksówkarz
_agEnt_ [ Tajniak ]
Antychryst
Dogville
Azazell3 [ Żywy Trup ]
Lost :)
HUtH [ pr0crastinator ]
"Idź i patrz", "Ładunek 200", "Zły porucznik", "Taksówkarz"
Dla mnie niemal każdy film gangsterski jest ciężki, nie cierpię jak wybielają tych mafiozów :P
Rosyjskie(ogólnie z krajów byłego bloku wschodniego) kino realistyczne jest mocne. Naturalizm i ekspresjonizm, behawioryzm, wszystko ogólnie co potrafi odrzucić, zryć psychę, mocno zdołować.
Nie pisałeś jaki "Solaris" oglądałeś, Soderbergha czy Tarkowskiego... Według mnie oba filmy są dobre(w obu reżyserzy odeszli od oryginału Lema), mają świetny klimat, jednak film Tarkowskiego jest zdecydowanie "cięższy". Soderberghowy jest znacznie bardziej holywodski, więc i "lżejszy".
Yo5H [ ziefff ]
no co, ciezkie filmy ;d;d;d;
GumiS™ [ Veni, Vidi, Vici ]
"Gothica" o ile dobrze pamiętam psychologiczny
HUtH [ pr0crastinator ]
Yosh - zalezy jak rozumieć te słowo, filmy, które podałeś są trzymające w napięciu, mocno angażujące widza(chociaż "źródło" jest za cienkie imho), ale nie są szczególnie uderzające(chociaż reqiem imho jest mocne). Tutaj raczej chodzi o takie kino, które widza może odpychać(ale nie przez jakiś gore), osłupia go, powoduje refleksje, dylematy moralne, ogólnie wyprowadza z komfortowego, sielankowego stanu psychicznego :P W każdym razie mi się tak wydaje.
Dodałbym może jeszcze "Aż poleje się krew", chociaż bardzo przytłaczające to nie jest.
Devilyn [ Storm Detonation ]
"Truposz" Jarmuscha
ewentualnie "Ghost Dog" tego samego reżysera. Jest troche bardziej przystępny dla przeciętnego śmiertelnka.
Bart2233 [ Peaceblaster ]
"Znamię"
earthquake [ Astro Zombie ]
Podczas weekendu przypomniałem sobie dwie części Evil Dead i na dokładkę jeszcze Bad Taste Petera Jacksona. To są dopiero ciężkie filmy.

MC'20 [ Pretorianin ]
"Labirynt fauna"
Cholernie ciężki. Obejrzyj i się przekonaj.
ppaatt1 [ Trekker ]
WTF? Labirynt Fauna ciężki? Bez przesady. Ma bardziej baśniową atmosferę i ciekawsze rzeczy. Ale nie jest ciężki.
Rosyjskie(ogólnie z krajów byłego bloku wschodniego) kino realistyczne jest mocne. Naturalizm i ekspresjonizm, behawioryzm, wszystko ogólnie co potrafi odrzucić, zryć psychę, mocno zdołować.
Popieram, dobre filmy robili. Czasem z propagandową papką ale dobre. I zdecydowanie lepsze niż dzisiejsze hollywoodzkie "poważne" filmy. Szkoda że te filmy zostały zbrukane nazwą "komunizm" przez co wiele osób nie obejrzy. A naprawdę warto.
no co, ciezkie filmy
Chyba tylko pudełka DVD.
utaj raczej chodzi o takie kino, które widza może odpychać(ale nie przez jakiś gore), osłupia go, powoduje refleksje, dylematy moralne, ogólnie wyprowadza z komfortowego, sielankowego stanu psychicznego :P W każdym razie mi się tak wydaje.
Czytając ten opis i wywalając powodowanie refleksji i dylematy moralne pasował by Salo - 120 dni Sodomy :) Nie polecam, ale jednak film jest ciężki. Oglądacie tylko na własną odpowiedzialność. Jak wam zryje psychę to nie moja wina :)
Macco™ [ Child Of The Damned ]
Może "Tropa de Elite" się łapie w tych kryteriach. Film nie tyle ciężki co realistyczny i ukazujący brutalność walki z przestępczością.
Yo5H [ ziefff ]
jeszcze przypomnialo mi sie:
memento
jacobs ladder
identity
se7en
clockwork orange (ciezko bylo mi przez niego przebrnac ale w sumie jako calosc jest fajowy)
el topo
HUtH [ pr0crastinator ]
ppatt - nie oglądałem salo, ale to raczej film z gatunku chorych, z pokazówką efektów i charakteryzacji gore, bez jakiegoś przesłania, po prostu pokazujące zło, zwyrodniałych ludzi, coś jak man behind the sun. Ogólnie trzeba być mocnym psychicznie żeby takie coś obejrzeć.
ppaatt1 [ Trekker ]
po prostu pokazujące zło, zwyrodniałych ludzi, coś jak man behind the sun.
man behind the sun jest filmem ambitniejszym i o prawdziwych wydarzeniach. Ciężko zrobić film o oddziale 731 bez ekspansji brutalnością (eksperymenty na ludziach i takie tam, cała prawda, a mimo wszystko mało się o tym mówi.)
ale to raczej film z gatunku chorych
prawda
z pokazówką efektów i charakteryzacji gore
Gore to tylko na końcu, do tego w słabszym wydaniu.
bez jakiegoś przesłania
Na podstawie książki markiza De Sade :) Raczej brak przesłania
po prostu pokazujące zło, zwyrodniałych ludzi
no tak średnio, bardziej chorych fetyszystów.
Ogólnie trzeba być mocnym psychicznie żeby takie coś obejrzeć.
Prawda
Film niszczy mentalnie (scenami, opowieściami i ogólnie dziwną otoczką). Jeśli lubisz
HUtH [ pr0crastinator ]
Że tak wejdę w czarny humor
ppaatt1 [ Trekker ]
Teraz twin peaksami jestem "zajęty"
No i prawidłowo. Filmy Lyncha a Salo to niebo a ziemia. Salo z całego serca nie polecam. Chyba najgorszy film jaki widziałem :) (nawet jak na ten chory gatunek, Guinea pig oceniłem na 8/10 :) ).
Odnośnie czarnego humoru :) Są ludzie którzy to lubią :) Koprofila bodajże ten fetysz tak sie nazywa. (Dirty Sánchez rulez patrz. wiki pod hasłem koprofila:) )
HUtH [ pr0crastinator ]
yyy, jak już o tym czytam to mnie bierze na wymioty :P
Dobra koniec offtopa.
zoloman [ Legend ]
Salo z całego serca nie polecam. Chyba najgorszy film jaki widziałem
A ja z całego serca polecam (pod warunkiem, że nie jest się zbyt wrażliwym, no i ma się jakiś odpowiedni wiek). Jak dla mnie jest to film wybitny w swoim gatunku, pokazujący wszystko bez zbędnego pierdolenia (jak Guinea Pig tylko, że to nieco inna półka). Drugiego takiego filmu po prostu nie ma (no dobra, "Visitor Q" Miike jest blisko:)) i oglądanie go to niezapomniane przeżycie. Co do przesłania to można by się doszukać pogardy nazistami, przedstawionymi jako ludzie kompletnie niewierni własnym ideałom (w końcu nazista powinien tępić homoseksualizm, a nie samemu być takowym).
Nieznającym polecam reckę: krótka i na temat.
Ps. Jak dla kogoś Salo jest za mocnym filmem, niech dla własnego dobra nie bierze się za książkę De Sade'a :) Ja właśnie ostatnio skończyłem czytać.
ppaatt1 [ Trekker ]
by się doszukać pogardy nazistami, przedstawionymi jako ludzie kompletnie niewierni własnym ideałom (w końcu nazista powinien tępić homoseksualizm, a nie samemu być takowym).
To nie byli naziści. Jak zapewne zauważyłeś akcja działa się we Włoszech i mowa o Faszystach.
Jak dla mnie jest to film wybitny w swoim gatunku, pokazujący wszystko bez zbędnego pierdolenia
hmm, tylko co on pokazuje? Guinea Pig posiada dobrze i ładnie przedstawione niszczenie ciała. A tutaj mamy na co patrzeć. Guinea ma to coś, czego nie ma Salo. Widziałem już dużo dziwnych obrazów, Salo jakoś specjalnie mną nie wstrząsnął, do tego trochę przynudzał. Opowieści prostytutki były nudne :)
Drugiego takiego filmu po prostu nie ma
Pink Flaming (czy jakoś tak) ponoć jest zbliżony (nie oglądałem).
oglądanie go to niezapomniane przeżycie.
niby tak, ale kojarzę teraz tylko kilka scen, obiadek (ta scena jest dosyć dobra), bzyku bzyku przez pół filmu i ostanie egzekucje.
(w końcu nazista powinien tępić homoseksualizm, a nie samemu być takowym).
Tak odnośnie tego wśród nazistów był to proceder powszechny. Pół SA to robiło, potem jeszcze sprawa niejakiego pana Fritscha (epic fail SS i Gestapo).

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]
Nie TAK ciężki, a na pewno dobry i psychologicznie ten tego: Aguirre gniew boży.

zoloman [ Legend ]
To nie byli naziści. Jak zapewne zauważyłeś akcja działa się we Włoszech i mowa o Faszystach.
Ops, no cóż mój błąd. Masz rację oczywiście.
Guinea Pig posiada dobrze i ładnie przedstawione niszczenie ciała. A tutaj mamy na co patrzeć. Guinea ma to coś, czego nie ma Salo.
Guinea (1 i 2 z naciskiem na 2) to idealny film gore. Idealny w tym sensie, że zrezygnowano z wszystkiego oprócz elementów gore. Salo jest pod tym względem podobne, z tym że tu zamiast gore, podano perwersję seksualne (też w formie opowieści). Przez dwie godziny nie oglądamy praktycznie nic innego, nie ma tu właściwie żadnej fabuły itp.
Co do przynudzania to w sumie mogę się zgodzić (choć ja tego za bardzo nie odczułem, ale fakt faktem film mógłby być trochę krótszy).
Pink Flaming (czy jakoś tak) ponoć jest zbliżony (nie oglądałem).
Filmy kompletnie różne. Ba, dzielą je wręcz lata świetlne. Pink Flamingos to w sumie komedia, owszem oba filmy są kontrowersyjne, ale przecież jest mnóstwo takich filmów. Poza tym w obu filmach występuje jedzenie gówna, a że dla wielu osób jedynie do tego sprowadza się Salo, pewnie dlatego słyszałeś, że filmy są zbliżone. W ramach ciekawostek: w Pink Flamingos bohater zjada prawdziwe gówno, a nie jak w Salo miks czekolady z marmoladą:)
Coy2K [ Veteran ]
z jednym się zgodze - trzeba być naprawdę silnym psychicznie żeby obejrzec salo - tak nudnego filmu, z głupią fabułą, ktory na siłe probuje szokowac i tym nas zattrzymac przy ekranie - dawno nie widzialem.
Jesli ktos chce się zanudzic, ale potem sie chwalic ze oglądał grupe golasów poniżanych przez włochów na rozne sposoby, chełpiąc sie przy tym swoim wysublimowanym gustem jak to film "nie jest dla wszystkich" to jest to wlasnie film dla niego.
Jedzenie kupy byloby przyjemniejsze niz proba przełknięcia drugiego seansu przy "Salo..."
claudespeed18 [ Legend ]
Walrus [ Pretorianin ]
Zależy co dla kogo jest ciężkie, ale nawiązując do stylistyki wcześniej wymienianej to polecam również:
Parę filmów Romana Polańskiego – np. Lokator, Śmierć i dziewczyna, Wstręt
Trylogię Zemsty (Pan Zemsta, Oldboy, Pani Zemsta) – Chan-wook Parka
1.0 (One Point Zero)
Shutter (oryginalny – tajski)
A jeżeli ma się trochę zaparcia i nie obawia klasycznej stylistyki to filmy Ingemara Bergmana, np. Siódma Pieczęć, Fanny i Aleksander, Godzina Wilka, Persona, Milczenie itd.
HUtH [ pr0crastinator ]
claudespeed18 pojechał z tym filmem :D
Walrus - no to są istotnie ciekawe propozycje. Ten 1.0 mnie zaciekawił.. elementy s-f i paranoja, to lubię :P
KapCioch [ Generaďż˝ ]
Diuna. Do dziś to dla mnie idealny przykład "ciężkiego" filmu;)
ppaatt1 [ Trekker ]
Też mnie zainteresował ten 1.0. :) Bliska mi tematyka.
Za to się przyczepię do
memento
i
clockwork orange
Dzisiaj oglądałem obydwa filmy. Obydwa genialne, ale żeby od razu ciężkie? Do pomarańczy trzeba się nastawić, a do Memento przygotować notatnik :) Chociaż to może ja jestem dziwny.. :)