GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy leci z nami (wirtualny) pilot ? cz. VI

10.12.2002
10:53
[1]

Misio-Jedi [ Legend ]

Czy leci z nami (wirtualny) pilot ? cz. VI

Witam wirtualnych pilotów (i kandydatów) w VI części
(link do cz. V - poniżej)

Wczoraj instalnąłem sobie patcha do Flankera 2.5 --->
grafika poprawa grafiki przeszła moje oczekiwania !
Ale bardziej mnie zaskoczyła poprawa modelu lotu.

10.12.2002
11:14
[2]

Misio-Jedi [ Legend ]

Na rozpoczęcie proponuję małą wyprawę do świata marzeń - jaki symulator kto by chciał od Mikołaja :) ? Ja bym chciał coś z Harrierem w rolo głównej, coś maxymalnie realistycznego z fajną grafiką. Najważniejszy byłby jednak teatr działań - Harrier jest na wyposażeniu sił zbrojnych różnych krajów i brał udział w różnych konfliktach - w symulatoże moich marzeń to wszystko musiałoby być uwzględnione, chciałbym żeby można było polatać różnymi wersjami od Hari\riera gr1 do AV8B. No i w różnych barwach i w różnych punktach w czasie i przestrzeni. A więc w symulatorze moich marzeń możnaby powalczyć z argentyńskimi Mirage;ami w bitwie o Falklandy, ale równięż starować z indyjskich lotniskowców (zarówno ze starego Virkanta, jak i z kupionych niedawno u ruskich Moskiew i Kijevów) do walki z Pakistanem. Harrierów używają też Hiszpanie na swoim lotniskowcu, więc chciałbym z niego też postartować wszystko jedno przeciw komu (może przeciw Maroko w bitwie o tę wyspę o nazwie Pietruszka ?) Ale przede wszystkim powinna być możliwość przeprowadzania akcji w barwach US marines z lotniskowca klasy Tarawa - startujemy, a wraz z nami śmigłowce Aircobra i ciężkie, transportowe z wojskiem, widać barki z czołgami wypływające z wnętrza Tarawy i desancik ! Ach te marzenia !!! Acha ! I chcę "klikalny" kokpit !

10.12.2002
15:08
[3]

Iceman_87th [ Generał ]

Sander--> "wytrzymywaniu przeciążeń pomagają im specjalne wdzianka" to chyba oczywiste ze pomagaja, jednak podczas testow, o ktorych pisalem, piloci nie sa podpinani do tego systemu i musza potradzic sobie samodzielnie. "nie znano technik zaciskania zwieraczy " raczej napinania pewnych grup miesni i technik oddychania. "obszerne kokpity pakowali dwumetrowych facetów? " wlasnie, jaki byl wzrost przecietnego pilota podczas II WS? Sa jakies dane na ten temat? "Spodziewasz się za 2000 tys. lat rekordu 3,5 sek. na 100 metrów? " Z zastosowaniem inzynierii genetycznej i biomechaniki, takie "osiagi" moga juz byc codziennoscia za pareset lat. Niemniej jestem pragmatykiem i wg mnie za 2000 tys lat (to jest w koncu 2 mln lat :) ) nie bedzie juz rodzaju ludzkiego. Czlowiek to taka dziwna bestia, ktora jak nic innego lubi zabijac osobnikow swojego gatunku. "Zapraszam do nas na serw" latacie tez co-op? (wg mnie totane furbale sa bez sensu i nienawidze ich z calego serca). Jezeli tak to jakich breavity codes uzywacie? Jakies linki do manuali, chetnie bym polatal jakies ciekawe misje. I w koncu, ilu was jest?

10.12.2002
17:30
smile
[4]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam. Misio-Jedi -------> spodobały Ci się te "klikalne" kokpity, co ? :))))))))))))) A tak na poważnie. Jaki symualtor bym chciał na od Mikołaja? Czy na forum GOL-a jest jakieś ograniczenie długości posta ?? :)) Bo pisać by trzeba było dłuuuuugo ... :)) Przede wszystkim: 1) - okres historyczny - II wojna światowa. 2) - teatry działań - WSZYSTKIE !! Gra np. na 4 lub 5-ciu kompaktach na każdym inny region świata (Europa zachodnia 1939 -45, Azja 1941-45, Afryka, Rosja, Włochy). 3) - dostępność samolotów - niech będą dostępne wszystkie bardziej znane maszyny myśliwskie (za długo by wymieniać) i trochę szturmowych (IL, Stuka, Hs-129) 4) - pomijam odwzorowanie modelowe samolotów, bo to powinno być jak na taki symulator doskonałe. Chodzi mi bardziej o odwzorowanie ich indywidualnych właściwości takich jak zwrotność na danej wysokości, odporność na uszkodzenia, promienie skrętu, prędkości wznoszenia i te wszystkie rzeczy które powodują, że chcesz latac takim a nie innym typem samolotu. 5) - co by "komp" nie oszukiwał za bardzo. Trochę może , ale co za duzo to niezdrowo :) 6) - kampania. Tu może jestem trochę staroświecki, ale nie musi to być kampania dynamiczna. W symulatorze pewne rzeczy powinny zostać tak jak to napisała historia.Chodzi mi o coś innego - jeżeli nie wykonałeś misji to żeby nie trzeba było latać aż się ją skończy !!Jest to strasznie wk****ce i zabija całą radość z latania. Nie wykonałeś - szkoda może następnym razem będzie lepiej. Jak Ci nie pójdzie powiedzmy 10 razy to wracasz np. do etapu szkolenia - a czas leci. 7)- czas trwania kampanii - u niemców sprawa prosta - latasz dotąd aż Cię zestrzelą, lub skończy sie wojna, to samo u Japońców. Zmienił bym troche podejście u Angoli i Amerykańców - po wylatniu tury, krótki odpoczynek i następna z wyższym stopniem (nawet generałowie czasem latali na misje). 7a) - możliwość wyboru dywizjonu a w związku z tym typu samolotu na jakim latasz. Jeżeli dywizjon w między czasie przesiadł się na maszyny nocne lub szturmowe to twój pech. Przenieść się możesz dopiero po wylataniu określonej liczby godzin w powietrzu lub dosłużeniu się stopnia oficerskiego.Co do dywizjonów - w większości przypadków zachowały sie w całości kroniki jednostek lotniczych, jest znany ich szlak bojowy. Np. wybierając JG 26 "Schlagetter" - będziesz walczył i nad Zachodnią Europą i nad Afryką i nad Rosją. Inna jednostka - inny przebieg kampanii. 8)-grafika. Temat rzeka. Oczywiście najlepsza z możliwych :)) Za podstawę może służyć ta z IL-2 (tylko te smugi po pociskach zmieńcie,plizzzz ... :)) 9) - ustawienia - pełna dowolność. Jak ktoś chce to realizm na max-a, a jak nie to niestresująca sztrzelanina w powietrzu. Pełna modyfikacja przycisków lub komend, jak też widoków zewnętrznych. 10) - sieć. No, w takim symulatorze to byłby grzech nie polatać na sieci :)))) Uff... to chyba wszystko. Jak sobie przyponę coś ważnego to napiszę. Aha, jedna ważna rzecz: NIECH MIKOŁAJ NIE ZAPOMNI TEŻ DORZUCIĆ POD CHOINKĘ SPRZĘTU NA KTÓRYM "TA SKROMNA" SYMULACJA BĘDZIE PŁYNNIE !! CHODZIŁA ........... (lub podrzuci stuprocentowego pewniaka na "szóstkę" w totka :))))))))))))))) Pozdrawiam.

10.12.2002
17:37
smile
[5]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767 -----> Powiem krótko, też chce taki symulator pod choinką, tylko niech będzie jeszcze możliwość polatania bombowcami np. Ju-88, B-24, Lancasterem :)

10.12.2002
18:06
[6]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ja tam wolę nowoczesność, jeśli chodzi o IIw.ś. to narazie wystarczyłby mi FB, ale i w to pewnie nie prędko pogram. mówię wam - Harrier to by było to ! Wspieranie desantu z Tarawy i te rzeczy, zapomniałem wspomnieć o dobrym odwzorowaniu uszkodzeń, ale z tym akurat jest w simach coraz lepiej. T_bone, Cyb ---> Znacie może Luftwaffe Commandera ?

10.12.2002
18:35
smile
[7]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam. Misio-Jedi -------> "Luftwaffe Comander" ? Ja go nawet mam. Kupiłem, zainstalowałem, próbowałem pograć (problemy z konfiguracją joy'a) i po chwili .... LC "wylądował" na półce (jakieś półtora roku temu) i leży tam do dzisiaj :)) Z tego co zdążyłem zaaobserwować (grafika) to zdecydowanie odstawał od chociażby WW II fighters, a IL'owi to do pięt nie dorasta. Nic więcej nie wiem (jaka kampania, samoloty, ewentualne "bugi", modele lotu). Po prostu nie mogłem rozwiązać problemu z Wingmanem Extreme 3D (gra nie widziała żadnego joy'a) i dałem sobie spokój. Może drążył bym temat, ale powtarzam grafika jest niezbyt dobrej jakości, a jakiś czas później kupiłem IL'a i zupełnie o LC zapomniałem. Do listy mażeń dodałbym punkt 11) - mozliwość lotu myśliwcami nocnymi (Mosquito, He-219 UHU, Ju-188, Bristol Beaufighter) :)) Gdzieś w encyklopedii gier GOL-a znalazłem grę "Target for Tonight". Podobno jest to symulacja właśnie myśliwców nocnych ze strony niemieckiej i bombowców (Lancaster, Welington, Halifax) ze strony brytyjskiej. Można nawet(?) kierować baterią dział plot lub reflektorów. Macie może więcej informacji niż w ww Encyklopedii ? Pozdrawiam.

10.12.2002
18:52
[8]

Misio-Jedi [ Legend ]

Nie, nie słyszałem... A w LC nie grałem, czytałem tylko recenzje z których wiele nie wynikało.

10.12.2002
18:54
smile
[9]

T_bone [ Generalleutnant ]

Misio-Jedi ----> LC nie miałem, ale gra była bardzo średnia z tego co słyszałem. Cyb_767 ----> Znalazłem linka do TFT ale i tak większość naszych życzeń powino spełnić FB, podobno dziś zaczęły się beta testy :)

10.12.2002
20:40
smile
[10]

Sander [ Centurion ]

Salut! Ice ---> Co do zwieraczy nie zrozumiałeś iluzji :-D Żeby Cię uspokoić dodam, że chodziło mi o napinanie mięśni. :-) Chodziło mi też o 2 tys. lat ale za długo "0" przytrzymałem. ;-P A cyborgi to już nie koniecznie byliby ludzie. Człowiek nie jest znowu taką dziwną bestią. Takie na przykład mrówki biją go krwiożerczością na głowę. Gramy tylko i wyłącznie w trybie drużynowym. Jakbyś czytał co pisałem wcześniej to byś wiedział. Frekwencja na spotkaniach jest różna ale jest nas circa about sztuk 20, samych tylko graczy z Polski (część rekrutuje się z WB-owców). Myślimy też nad zaproszeniem na nasz serw jakichś squadów z zagranicy co by urozmaicić rozgrywkę. Jedno pytanie do wszystkich. Jakie możliwości gry przez I-net mają Wasze simy (Ił2, F4.0 etc.) ? Z linków proponuję na początek odwiedzić:

10.12.2002
22:29
[11]

Iceman_87th [ Generał ]

Sander--> "Człowiek nie jest znowu taką dziwną bestią. Takie na przykład mrówki biją go krwiożerczością na głowę. " tylko ze mrowki nie zabijaja siebie na wzajem dla zabawy, wladzy, pieniedzy , checi dominacji, zawisci itd, itd. Pod tym wzgledem czlowiek jest wyjatkowy. Niestety :( "Jakbyś czytał co pisałem wcześniej to byś wiedział. " czytalem, ale pytanie bylo konkretne. Wszakze furballa tez mozna leciec druzynowo tylko ze bedzie to ciagle ta sama, bezsensowna naparzanka. "Jakie możliwości gry przez I-net mają Wasze simy (F4.0)" jak dotad slyszalem maksymalnie o sesji z 20 osobami lecacymi jedna misje, po obu stronach, a takze paroma w roli AWACS-a. Mozliwosci sa jednak w zasadzie nieograniczone. Wystarczy mocny serwer zdolny pociagnac zlozonosc danej misji (to z kolei przy wiekszej ilosci graczy jest zadaniem b. trudnym i czesto przerasta mozliwosci dzisiejszych komputerow, nawet tych najsilniejszych) i zdolnym zapewnic 33,6 kbit/s dla kazdego gracza. Mozna tez grac, podobnie jak w IL2, przez hyperlobby lub przez rozwiazanie specyficzne dla F4.0 - Jetnet-a.

11.12.2002
09:04
[12]

Misio-Jedi [ Legend ]

Pewien kolega (Viti) z Kantyny Oficerskiej napisał tak: "Widzę że widzicie ulepszenia modelu lotu, odwzorowania awioniki itp. A skąd wiecie że są lepsze ? Lataliście oryginalnymi samolotami ? Akurat różnice w zachowaniu się samolotu bym stawiał znacznie dalej w hierarchii ważności. Kiedyś był taki wątek o symulatorach, i do jakich wniosków doszli ludzie. Ano takich, że na sprzęcie komputerowym - klawiatura, dżojstik itp. nie odwzoruje się samolotu, czołgu, okrętu, helikoptera itp. Jaki jest więc sens kładzenie nacisku na charakterystykę lotu. Owszem do pewnych granic - tak. Ale później zaczyna sie już tylko wmawianie klientom że w tym symulatorze samoloty latają wierniej." Interesujący punkt widzenia. Co o tym sądzicie ?

11.12.2002
11:43
[13]

Iceman_87th [ Generał ]

W ogole nie zgadzam sie ze slowami Viti. Nie wiem kto doszedl do takiej konkluzji, ale wg mnie tych osob nigdy nie interesowal realizm a symulatory traktuja jako zabawe na kilka wieczorkow. Takie myslenie wszystkich nas zaprowadzilo by do produktow Novalogic, bo gdzie lezey ta granica? czy 2 stopnie na sekunde wieksza zwrotnosc niz w oryginale to jest duzo czy jeszcze mozna to zaliczyc jako blad. A jezeli 2 to jeszcze ujdzie, to dlaczego nie 5 albo 10? przyjmujac takie rozumowanie to o co w grach strategicznych modelowac linie strzalu i mozliwosci danego pojazdu. przeciez nie da sie tego zkomfrontowac z rzeczywistoscia. Czy czolgista widzi cel, czy moze go nie widzi, bo pole widzenia jest za male. Joystick nie odzworowuje samolotu, czolgu itd, a czy ekran komputera odzwierciedla sztab wojsk (gry strategiczne)? czy kierownica podlaczona do PCta odzwierciedla prowadzenie prawdziwego samochodu rajdowego? Oczywiscie ze nie, ale to wlasnie nazywa sie symulacja. Nigdy nie osiagnie sie RL, ale trzeba do tego dazyc na tyle, na ile sie da. Poza tym: "lataliscie oryginalami" ; gdybym mial mozliwosc nie musialbym sie bawic w symulacje na komputerze, to chyba oczywiste. Ale jezeli juz musze, chce jak najwierniejszego odwzorowania warunkow. Ja nie latalem ani f16, ani su 27, ani f18 (dwa razy mi sie zdarzylo pilotowac cesne) ale mam znajomych ktorzy lataja (to odnosnie f4.0) na Viperach i to oni w glownej mierze testuja potem FM-y, ktore ine osoby buduja na podstawie licznych danych dostepnych w internecie i innych zrodlach. Jezeli postawic dalej w hierarchi waznosci FM, odwzorowanie awioniki i broni (prawie wszystkie dane o tych skladnikach sa non top secret i przy odrobinie checi mozna je znalezc i zaimplentowac do gry) to co postawic na miejscach pierwszych. Grafike? Dzwiek? W ten sposob schodzimy do realiow konsolowych - musi byc ladnie a cala reszta to tylko zbedny dodatek.

11.12.2002
11:50
[14]

Misio-Jedi [ Legend ]

Iceman ---> Czy ci twoi znajomi (latający na F-16) próbowali na symulatorze (ale takim domowym - np F4.0) ? Jeśli tak, to jaka była ich opinia ?

11.12.2002
11:58
smile
[15]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam. Misio-Jedi ----> Nigdy żaden symulator komputerowy nie dorówna prawdziwym warunkom lotu i właściwości konkretnej maszyny. NIGDY. Dlatego wszystkie programy komputerowe (gry) które próbują nam graczom lub fascynatom przybliżyć , pokazać lub uzmysłowić na czym "to" polega noszą nazwę SYMULACJII. Jak sama nazwa wskazuje nie jest to prawdziwe (bo prawdziwe byc nie może) ma jedynie symulować (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) sytuację w powietrzu. Nigdy nie latałem naprawdę i nigdy nie będę. Te dwa denka od butelek które mam na oczach skutecznie taką próbę latania zniwelowały do zera jakieś 15-17 lat temu. Dlatego właśnie zainteresowałem sie symulacjami na PC-ty. moge chociaż w 10% (albo aż w 10%) poczuć się jak pilot. I oto chodzi. Ulepszenia modeli lotu, awioniki są potrzebne. Każda kolejna gra coś dodaje nowego, innego, coś ulepsza (albo się cofa -CFS I). Wiadomo że klawiatura, joy i nne bajery nie oddadzą w pełni realizmu lotu, ale te urządzenia są obecnie na tyle skomplikowane że potrafią oddać nawet delikatne niuanse w zachowaniu samolotu w "wirtualnym" powietrzu. może kiedyś jak technika pójdzie naprzód to dojdziemy do specjalnych foteli, lub gogli które zapewnią widok 360 stopni. Jeżeli komuś nie zależy na realistycznym modelu lotu czy oryginalnej dla danego samolotu charakterystyce lotu to funduje sobie po prostu "super strzelaninę 3D" w rodzaju Quake'a lub Dooma i tyle. Każdy producent zachwala, że "jego" symulator jest najwierniejszy realiom, no bo co ma mówić ?? Wyobrażacie sobie reklamę CFS III - "Super symulator firmy Microsoft !! Może nie wszystko się nam udało, ale to nic !! Wydaj 200 PLN - a będziesz posiadaczem tego symulatora wydanego w naprawdę pięknym pudełku !!!" Ja nie latałem oryginalnym IL-em, Bf-109 G-6 czy Fw-190 A-8, bo jestem trochę za młody:)). Ale żyją jeszcze ludzie którzy latali na tym sprzęcie i mogą coś więcej powiedzieć o realizmie danego symulatora. Tak zrobiono w przypadku IL-a. Zaproszono do współpracy byłych pilotów niemickich i rosyjskich, a nawet amerykańskich. Na ile prawdziwe są ich zapewnienia wydrukowane w instrukcji - tego nie jestem w stanie sprawdzić. Zupełnie iina sprawa jest z symulatorami współczesnych maszyn. Tu raczej nawet nie wskazane jest "pełne" odwzorowanie zachowania maszyn nowoczesnych. Jest to juz kwestia wywiadu i kontrwywiadu gospodarczego lub militarnego. Pozdrawiam.

11.12.2002
12:24
[16]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ja jeszcze nie porzuciłem marzeń o lataniu w realu, ale to kosztowna zabawa, więc narazie nic z tego. Co do realizmu - wiem że to kompromis, ale ciekaw jestem ile ten realizm ma wspólnego z rzeczywistością, bo sam tego sprawdzić nie mogę (z tąd moje pytanie do Icemana o opinię tych znajomych pilotów), jak na mój skromny gust - albo raczej jak na moją skromną logikę - producenci symulatorów (tych lepszych) takiego totalnego kitu raczej nam nie wciskają, pamiętam jak latałem na Fighting Falconie ID i raz jak podchodziłem do lądowania wcisnąłem orczyk trochę za mocno na minimalnej prędkości i samolot zaczął się obracać wokól osi pionowej nie zmieniając przy tym kierunku lotu (przez chwilę prawie leciał bokiem) pomyślałem sobie że chyba panowie z Di coś tu sknocili z modelem lotu, później dopiero dowiedziałem się że istnieje zjawisko uślizgu. Z kolei we Flankerze 2.0 nie pasowało mi trochę zachowanie samolotu przy lądowaniu (za łatwo szło, a wariometr można było olać, najważniejsze było utrzymanie małej prędkości, po zainstalowaniu patcha 2.5 ku mojemu dziwieniu przy pierwszej próbie lądowania rozsmarowałem się na pasie, chociaż wydawało mi się że wszystko robię prawidłowo. Ale teraz samolot zachowuje się nieco inaczej- jest "cięższy" leci trochę bardziej "jak po szynach" i to by się zgadzało - w końcu to kawał bydlaka ten Su-27 !

11.12.2002
17:23
[17]

Iceman_87th [ Generał ]

Misio-->znam ich opinie tylko o f4.0 bo z tego co wiem nie graja w nic innego, ani tez nigdy nie latali na samolotach innych niz F16 (oczywiscie nie liczac innych maszyn podczas szkolenia). Jezeli chodzi o FM to oceniany jest bardzo wysoko, chociaz i tu nie jest idealnie. Zmiany w patchu sp3 (dodanie powierzchni sterowych, dzialanie klap w roznych konfiguracjach itd, itd - mozna o tym przeczytac chyba w manualu) pociagnely za soba zmiany w predkosciach i AOA podejscia do ladowania oraz w tzw speed blending czyli utracie predkosci na skutek manewrowania. Byly to zmiany negatywne i wiadomo, ze FM samolotu f16 w f4.0 nie jest idealny i znacznie odbiega od RL, przy czym znacznie oznacza tu gora kilka/kilkanascie procent przeskaowania czyli gdyby brac za wyznacznik cytowana przez ciebie opinie, nie majace i tak zadnego znaczenia jezeli chodzi o jakosc symulacji :) . Wiem jednak, ze w sp4 bedzie to poprawione i procent zgodnosci FM-a z RL powinien wyniesc grubo ponad 95% (teraz jest to moze 90- 92%). Juz dzisiaj osoby, ktore testowaly ten FM, a ktore mialy stycznosc z prawdziwym F16 mowia o prawie idealnej symulacji. Nalezy jednak zdac sobie sprawe, ze F4.0 nie symuluje w pelnii wszystkich zjawisk aerodynamicznych i raczej nigdy nie bedzie ich symulowac. Sa przeciagniecia ale tylko jednego (a wlasciwie dwoch) typow. Powinno byc tego wiecej i lepiej modelowane. Nie ma takze efektu strugowego i lecac za innym samolotem nie odczuje sie turbulencji, a wlatujac w strugi wylotowe innego samolotu nie ma utyku silnika. Ogolnie i calosciowo rzecz ujmujac uwazam, ze F4.0 i tak jest najlepszy pod wzgledem FM-a ze wszystkich simow samolotow FBW dostepnych na rynku. Jezeli chodzi o awionike to nawet nie bedac pilotem widac, ze brakuje wielu elementow. Widac to po kokpicie (nie wszystkie przelaczniki sa klikalne, nie wszystki maja wszystkie funkcje), po stronach MFD (w manualu dosyc duza grupa oznaczona jest symbolem N/I czy not implemented), niektore systemy uzbrojenia nie sa w pelni modelowane (szczegolnie HTS i JDAM (calosc zwiazana z GPS-em)). tego wszystkiego brakuje. Nie ma takze wielu rzeczy zwiazanych z DED i ICP, ale mimo to porownujac z innymi simami, miedzy nimi a F4.0 jest przepasc, na korzysc F4.0 oczywiscie. kazdy kto gral w f4.0 z sp3 nie ma co ku temu zadnych watpliwosci. symulacja pola walki i zachowanai sie uzbrojenia. Uzbrojenie jest modeowane prawie doskonale (z zastrzezeniem o ktorych powiedzialem wczesniej - np brak mozliwosci wykorzystania GPS-a) Jezeli chodzi o wojne ladowa, f4.0 znowu bije wszystko na glowe. Ludzie poprawiajacy ten sim kilka lat zbierali materialy i systematycznie wdrazali je do produktu. Jezeli chodzi o wojne morska, poprawiono conieco, ale ciagle F4.0 nie moze sluzyc jako symulator samolotow pokladowych. Zreszta, f4.0 nigdy nie byl do tego projektowany, a startujace z lotniskowcow maszyny dorzucono troszke na doczepke, zeby kampania byla ciekawsza. Ogolnie sim jest nieprzecietny o czym najlepiej swiadczy fakt, ze ponad 4 lata juz nim sie bawie a ciagle nie wiem o nim wszystkiego i ciagle jest dla mnie wyzwaniem. w projekt f4.0 byl zaangazowany Boomer - jeden z najlepszych na swiecie pilotow f16, latajacy swego czasu w slynnych Aggresorach stacjonujacych w bazie Nellis.

11.12.2002
17:38
[18]

Misio-Jedi [ Legend ]

Iceman ---> To ciekawe, że piloci latający na prawdziwych F-16 latają też na F4.0 - nie boją się że nabiorą złych przyzwyczajeń ? Zresztą oni mają lepsze zabawki w ośrodku szkoleniowym.

11.12.2002
18:13
[19]

Iceman_87th [ Generał ]

misio-->"nie boją się że nabiorą złych przyzwyczajeń" dlaczego maja sie bac? i co masz na mysli mowiac "zle pryzwyczajenia"? przeciez nie graja w f4.0 made by Novalogic :) "oni mają lepsze zabawki w ośrodku szkoleniowym" czas w symulatorze tez jest limitowany, a poza tym w symulatorze nie wykonasz misji lecac z innymi osobami w rolach skrzydlowych. taka taktyke mozna cwiczyc albo w powietrzu albo wlasnie na PC-cie. Wbrew pozorom symulatory wojskowe maja liczne ograniczenia, ktorych paradoksalnie simy na Pc-ty nie posiadaja :)

11.12.2002
18:22
[20]

Misio-Jedi [ Legend ]

No cóż, jak sam mówisz - nawet w Falconie 4.0 nie wszystko jest dokładnie tak jak w realu więc...

11.12.2002
18:23
smile
[21]

Sander [ Centurion ]

Salut! Ice ---> Otóż zwierzęta zabijają się również dla samego zabijania, terytorium, dominacji w stadzie itp. Z oczywistych względów nie zabijają się dla pieniędzy. :-) Gdyby mrówki miały broń nuklearną nie wahałyby się jej użyć. Do wszystkich ---> Myślę, że są dwie rzeczy, które wpływają na model lotu w danym symulatorze. Miłośnicy, pasjonaci i tym podobni oczekują po simie najbardziej realistycznego podejścia. Niestety istnieje jeszcze coś takiego jak grywalność (Ice ---> playability ;-) ), która sprawia, że twórcy hamują się w swoich poczynaniach. Jeżeli samoloty w kwestii obsługi i prowadzenia byłyby odwzorowane w 100% to umówmy się: kto w to będzie grał??? :-) Miłośników, pasjonatów i tym podobnych jest jak palców u ręki drwala po ciężkim wypadku z piłą łańcuchową. A cała reszta (przeważnie miłośników RPG) oczekuje super grafiki, efektów specjalnych, dobrej bo łatwej zabawy i bycia asem od zaraz. Twórcy gier (w tym i simów) nie robią tego (gier) z dobroci serca tylko dla forsy (cash, money). To się musi dobrze sprzedawać i dlatego decydują się na takie i inne uproszczenia. Poza tym gra ma być zrobiona od zaraz. Jaki wydawca wpakuje miliony w rozwój gry, który będzie trwał w nieskończoność? A znacznie więcej czasu potrzeba do stworzenia dobrego modelu lotu niż widowiskowej grafiki. Swego czasu w projekt firmy Dynamix włożone zostały miliony dolców a jej rozwój ciągnął się latami. Twórcy pociągnęli zbyt wiele srok za ogon. Pracowali nad bardzo realistycznym modelem lotu, rozbudowaną grą sieciową i mnóstwem innych dupereli. W efekcie nic nie zdążyli na 100% zrobić a Sierra wkurzyła się i wydała ten niedokończony projekt. W zasadzie to był lekko obudowany engine. Jak można się było spodziewać sukcesu to on nie odniósł, popularnością cieszył się tylko wśród miłośników tematu pt. symulacje samolotów Wielkiej Wojny. A ich jest na świecie tylu, że ho ho!!! I miliony $ poszły się (...) No i cóż... gra do dziś cieszy się popularnością wśród wspomnianych miłośników, a to dlatego, że Dynamix udostępnił za darmo narzędzia, których używał do pracy nad grą. W efekcie artyści-gracze (niektórzy z nich przeszli do zabawy z modelami dla Iła) wydają sami dla siebie pacze z grafiką, dźwiękiem itp. Natomiast sam Dynamix padł. :-) A Sierra, której był częścią jest bliska tego. :-) Druga sprawa, która wpływa na jakość modelu lotu to możliwości komputerów. Kod programu pod tytułem Świat jest tak skomplikowany, że nawet gdyby człowiek mógł ogarnąć go swym wątpliwym umysłem, to jaki komp by to udźwignął??? Stąd dalsze uproszczenia. Podsumowując, rozchodzi się o kasę i możliwości kompów. Sprawy wywiadu odłożyłbym na razie na półkę. Natomiast co do gry sieciowej to jestem rozbestwiony możliwościami mojej gry. Każdy może postawić sobie serwer dedykowany a na jednym mogą grać 64 osoby a teoretycznie nawet 128 (tylko skąd tyle wytrzasnąć??? :-) ). Ice ---> Gramy drużynowo w najlepszym tego słowa znaczeniu o czym pisałem wcześniej Ice. Żadnych bezsensownych kociołków. Oto i link do małej kampanijki, którą nie dawno rozegraliśmy:

11.12.2002
18:40
[22]

Iceman_87th [ Generał ]

Sander--> "Gdyby mrówki miały broń nuklearną nie wahałyby się jej użyć. " ale nie przeciwko sobie. "---> playability " dla mnie produkt jest grywalny, jezeli jak najwierniej symuluje rzeczywistosc. jak widzisz grywalnosc to pojecie bardzo wzgledne, a jezeli cos jest wzgledne, nie moze byc miarodajnym wyznacznikiem. Na szczescie, bo inaczej "grywalne" produkty Novalogic byly by na szczycie list przebojow symulatorow, a sa? :) "rozbestwiony możliwościami mojej gry. " ze w 128 osob mozna grac to tylko sprawa okresu historycznego. Gdyby doszedl IDAS, bubble zone radatrow, pocisow rakietowych itd, itd to te 128 szybkjo zamienilyby sie w gora 20 osob i to tez przy b. szybkim laczu i superkomputerze. ps. Polecam przeczytac manual do RP5 (dawalem kiedys linke do niego) zeby zobaczyc, jakie obliczenia sa konieczne kiedy do gry dochodza ww. czynniki.

11.12.2002
19:15
[23]

Misio-Jedi [ Legend ]

Iceman ---> Czy mógłbyś podać tego linka do RP5, coś mi się wydaje że go nie podawałeś lecz link do SP3.

11.12.2002
20:58
smile
[24]

Sander [ Centurion ]

Salut! Nie kłóć się ze mną w sprawie tych mrówek bo nie masz racji. :-) Jak najbardziej zgadzam, że grywalność jest rzeczą względną, ale to RPG a nie wysublimowane simy są najbardziej rozchwytywanymi gierkami. Podobnie zresztą jak popelina (oparta na maj - min) a nie wyrafinowana, złożona harmonicznie, z wyczesanymi funkcjami, wirtuozerska muzyka jest na szczytach list przebojów. Niestety większość graczy rozumie co innego przez grywalność niż Ty czy ja. Jeżeli się chce mieć szersze grono klientów to trzeba to wziąć pod uwagę. No i ja na szczęście nie muszę się przejmować rakietami, radarami etc. :-D

11.12.2002
22:42
smile
[25]

Iceman_87th [ Generał ]

ja nie mam racji z sprawie mrowek? Z zycia stadnego tych przesympatycznych zyjatek pisalem prace doktorska i ja nie mam racji? ;P "Podobnie zresztą jak popelina (oparta na maj - min) a nie wyrafinowana, złożona harmonicznie, z wyczesanymi funkcjami, wirtuozerska muzyka jest na szczytach list przebojów" tylko ze o takiej popeline po dwoch sezonach nikt juz nie pamieta a o Mozart-zie czy Bachu jednak tak. I tak samo jest z symulatorami, na szczescie.

11.12.2002
23:37
smile
[26]

Sander [ Centurion ]

Salut! Tak? :-) To bardzo proszę o główne tezy Twojej pracy. :-) Kto pamięta o Bachu? Ty? No to już dużo. ;-)

11.12.2002
23:54
smile
[27]

Iceman_87th [ Generał ]

oto glowne tezy: -- ---- --- -- "Kto pamięta o Bachu? Ty? No to już dużo ;-) " -- to jakis rodzaj sarkazmu? Tak, slucham klasyki, tak pamietam i podejrzewam, ze wyedukowana czesc polskiego i nie tylko polskiego spoleczenstwa tez pamieta. Nie pamietac to wstyd.

12.12.2002
09:17
[28]

Misio-Jedi [ Legend ]

Sander ---> Ale symulatory nie są robione dla szerokiego grona graczy. Na szczęście pomimo wszechobecnej komercji powstają bardziej wyrafinowane dzieła przeznaczone dla elit (we wszystkich dziedzinach) A poza tym chciałem wam powiedzieć że muzyka pop też może być na różnym poziomie U2 to jednak nie to samo co Britney Spears - prawda ? (nie chodzi o samolot U2)

12.12.2002
10:08
[29]

tars [ Chorąży ]

powracając do temetu wyjściowego - podpisuję się pod propozycją Cyb_767, z małą modyfikacją tzn. dostępność samolotów poszerzyć do maksa - wiem że niektórzy lubią coś zestrzelić, ale misje bombowe lub szturmowe to też przyjemny kawałek chleba Cyb---> jeżlei Luftwaffe Commander zabiera ci miejsce na półce to jestem chętny ;-)

12.12.2002
10:22
[30]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ja tam uważam że nie ma jak walka myśliwska - naciskam spust i patrzę jak moja rakieta szybuje prosto do celu --->

12.12.2002
10:53
[31]

następny [ Rekrut ]

jaki jest najlepszy symulator??

12.12.2002
11:02
[32]

Misio-Jedi [ Legend ]

następny ---> Oooooo, bracie... Temat-rzeka. Iceman powie że tylko i wyłącznie Falcon4.0, ja tego jeszcze nie próbowałem, więc polecam Flankera 2.5 (z tego pochodzi powyższy screen) jeśli chodzi o symulatory samolotów współczesnych, to jest jeszcze F-18 i Total Air War, a jak wolisz II wjnę, to świetny jest Sturmovik a ze starszych WW II Fighters.

12.12.2002
11:08
[33]

następny [ Rekrut ]

posttaram se coś załatwić

12.12.2002
17:54
smile
[34]

Sander [ Centurion ]

Salut! Czy wzięliście pod uwagę, że dzisiejsza muza klasyczna parę latek temu była muzyką popularną, graną dla rozrywki jaśnie państwa (popik) ? :-) Wyobraźcie sobie teraz, że za 200 lat ludzie odziani wieczorowo będą podążać do filharmonii, żeby posłuchać wykonania utworu "Hit me baby one more time". A fee... Buułeee... Przepraszam. :-) Co nieco o różnych simach znajdziecie pod tym linkiem. Może jeszcze ktoś tej stronki nie zna... Jest tam też coś o moim simie. :-)

12.12.2002
18:27
[35]

Misio-Jedi [ Legend ]

Hmmm... to tak wygląda kokpicik w Falconie ?

13.12.2002
18:42
[36]

Iceman_87th [ Generał ]

Misio--> tak, tak wyglada jedna z wersji kokpitu. Na obrazku jest akurat kokpit wykonany przez Panther-a. ponizej link do manuala do rp5 ,ktory juz wczesniej dawalem, ale jeszcze raz

13.12.2002
19:16
[37]

Misio-Jedi [ Legend ]

Iceman ---> Dzięki ! Czy to jest jeden z tych kokpitów które trzeba zamówić przez net i zapłacić 20$ ?

13.12.2002
19:42
smile
[38]

Iceman_87th [ Generał ]

Panther jest calkowicie darmowy. Zaplacic trzeba za cockpit Ayayes-a i nie 20 ale 10 bucksow. Tamten z kolei jest zrobiony w 1600x1200 a nie jak standardy w 1024x768 i jezeli ktos ma maszyne zdolna pociagnac taka rozdzialke to podobno warto, bo jest wykonany perfekcyjnie zarowno w oswetleniu dziennym jak i nocnym. tak na marginesie, ten standardowy, dostepny z patchem SP3 tez jest bardzo ladny i bardziej funkcjonalny niz Panther bo posiada m.in. wide view oraz widok z duzymi MFD, ktorych w Pantherzenie znajdziesz (panther jest wykonany jako posredni pomiedzy widokiem wide a pelnym) , oraz wszystkie funkcje w cockpicie dostepne w sp3 dzialaja. W Pantherze nie dziala np regulacja glosnosci podsystemu RWR i groula Sidewindera i trimmery, ale za to w Pantherze masz prawie skonczony tryb oswietlenia nocnego ktory wyglada doskonale. Wszystko jednak jak zwykle zalezy od gustu.

14.12.2002
11:03
[39]

Misio-Jedi [ Legend ]

O żesz ty ! Czego ci ludzie nie wymyślą !

14.12.2002
11:43
smile
[40]

T_bone [ Generalleutnant ]

A ja chcę taki kokpit do Bf-109, w Szturmowiku :))

14.12.2002
11:56
smile
[41]

Misio-Jedi [ Legend ]

No cóż T_bone,- deski, piłę, farbę w dłoń !

14.12.2002
12:57
smile
[42]

T_bone [ Generalleutnant ]

Misio-Jedi ---> Z desek powiadasz :) Wnetrze Bf-109 w wersji E ------->

14.12.2002
17:46
smile
[43]

Iceman_87th [ Generał ]

Misio--> (odnosnie posta z 11:03), co to ma byc, profanacja? :) jakie ludzie kokpity sobie buduja to mozg staje, a to tutaj to zenada i jeden z najgorszych jakie widzialem a widzialem juz troszke. Jak znajde screeny to podesle, ale jeszcze raz mowie, to co tu pokazales to NIC :)

14.12.2002
20:44
[44]

sebekg [ Generał ]

Hmm dobry taki niz zaden...wejdzcie sobie na ta strone(link ponizej) i zobaczcie ile kosztuja wyczepiste kokpity asz mi szczena opadla !!! Pozdr Seba

14.12.2002
21:25
[45]

Iceman_87th [ Generał ]

to jest niezla podstawa do budowy wlasnego kokpitu (trzeba to jeszcze odpowiednio wykonczyc), ale i tak widzialem jeszcze lepsze maszynki. Jednak jezeli ktos robi to dla siebie, to bardziej sie przyklada niz w masowce

14.12.2002
22:19
[46]

sebekg [ Generał ]

Iceman_87th ---> naprawde niezle, szkoda tylko ze takie drogie Pozdr Seba

16.12.2002
13:06
smile
[47]

Misio-Jedi [ Legend ]

Tak jak mówiłem T_bone, - deski i farba :)

16.12.2002
13:38
smile
[48]

Iceman_87th [ Generał ]

Misio-> hehehe, ten koles robi przeciez bude dla swojego psa :)

16.12.2002
13:42
[49]

Misio-Jedi [ Legend ]

Nie, to ma być kokpit do F-16 ! (Poważnie !)

16.12.2002
17:53
smile
[50]

T_bone [ Generalleutnant ]

Misio ---> To mi już bardziej przypomina gilotynę :-)

16.12.2002
18:17
smile
[51]

Misio-Jedi [ Legend ]

A tak wygląda schemat - fotel który zaraz wystartuje !

17.12.2002
14:40
smile
[52]

Iceman_87th [ Generał ]

i znowu nastala cisza. trzeba rozruszac troszke towarzystwo. Dla tych ktorzy znaja troszke angielski maly tekscik opowiadajacy o ciezkim zyciu pilota. Warto przeczytac. Szczegolnie polecane osobom sadzacym, ze te wszystkie swiatelka, MFD i kontrolki w kokpicie zalatwia sprawe za pilota :) Why I Fly F4 SP3 - A Story for Those Interested THIS is why I fly F4...nothing else (not even IL2) comes close to suspending my belief as well nor having such a deep. rich, realistic (as far as I can tell) environment to fight in. What a work of art.....Thought people may be interested....; Ran a downloaded TE that put my 4 ship flight onto an intercept about 60 miles north of my base. Int said older enemy fighters but possibly some newer models around (good ol' int...always hedging their bets!). Should be a peice of cake with my four ship flight.... "Ramp start at 0900...took some time to set up my cockpit as I liked it....range rings off in the HSD (distracts me and doesn't add much IMHO)...HSD set to 30miles....steerpoint to auto...radar to 40miles....HUD configuration set just as I like it.... .....everything appears in order as I was given the all clear to leave...last minute check on desktop...orders printed and set up...map printed and available....last minute shift in my seat..wiped my palms down ready for the stick and throttle...everything is good to go... Took off into a clear sky locally...some cloud on the horizon at about 10 grand. Climbing...the whine of the engine growing as it spools up to just before afterburner...steep angle as I shoot toward the sky...check the steerpoint info and see I need to be at 22 grand. Okay...no probs...continue the steep, climbing turn as I glance back at the base, now rapidly growing smaller and sliding away under my right wing. The HSD swings slowly around anit-clockwise as I form up on the directional tadpole in the HUD...nice and smooth....everything under control.... I tell myself constantly: need to concentrate....need to concentrate.....I check the timing in the CRUS page... ....damm...need to push it along...already behind. The afterburner rumbles through the jet as I push it through the indents to its maximum...will make it harder for my wingmen....but I need to gain some time and quickly.... I see two of my wingmen...just grey dots now...leave the runway and turn upwards toward me...a second later their tinny, disembodied voices come over the headphones as they call airborne. I move them into spread and weapons hold....don't want them ruining a stalk I might plan.... Each one acknowledges in turn and I draw them closer to me. I see them form up on my wing as the ground becomes hazy with the height. Time to sanitize the area....a check of the scope...nothing....quick call to AWACs to get a picture. Nothing. A minor shock ruffles my concentration. What? No AWACs? Must have missed that in the briefing....how could I? I rummage through the printed orders....nothing about an AWACs. Oh well....I'm on my own and my confidence stutters for just a second...the sky seems awfully big now. I remember the line in the orders from int...mostly older fighters but might be some newer ones araound. Hmmmm...a chill settles and I concentrate harder on the radar scope...bar shifts....azimuth changes...higher...lower....but my scope remains empty. I am now past the third waypoint and at altitude...I gently swing the nose of the jet to point toward a line of hills in the distance...we are entering tiger country now....I run my eye over the instruments and check the chaff/flare program....I choose number 2...a good mix of chaff and flare...check the fuel...is okey...flight should also be okay... Perhaps I should drop the tanks now? Been using them since I left the base... A loud chirp startles me. What the.....? Suddenly on my threat receiver I see a pale green triangle with 23 inside it. A MIG is painting me! Okay...no probs...easily handle him.... I look at the scope...nothing....he's at 12 on the threat receiver.... What's going on? I change the height of the radar been to lower and then suddenly...a pale green square materialises on the radar scope. Ah..there he is... I watch for ten seconds...doing nothing...he is tracking inbound alright...marching down the scope at a rapid rate...40 miles away now. I shift the azimuth to focus on him and change to TWS mode. A yellow square with a slowly swinging line out one end slowly dances across the scope. This will be easy...one AIM-120 at that's it. Int must have been right after all... Suddenly...at the same time...my world goes mad. The contact drops from the scope...damm. He must have beamed or broken lock somehow. I switch back to RWS and I stare in shock. There are suddenly two groups of squares marching down my scope at me at a rapid rate. Where the hell did they come from??? At the same time, my threat receiver starts lighting up and chirping away...I hit the 'separate contacts' button and four pale greem '27s' under hats stare back at me from the threat scope. @#!!**!!!. Su 27s! A whole gaggle! A cold chill runs through my hands...that means AA-12s!! My wingmen start clamouring in my ear for [email protected]@#*!!... they're at 20 miles already! Quick...must do something...must react! But my world continues to unravel. There is no time....I quickly place the gates on the closest group of blips and order the element of my flight to engage...they call out and start communicating. I hear the lead call the shooter and order 14 to cover. I don't have time to watch them go. I swing my jet violently to the right to try and give myself some turning room....some time to think...as I lock up the remaining group of blips. All the while the threat receiver has been constantly chirping....one Su 27 has been locked.....that means..... ....AA-12 inbound!!! Then I notice the red missile warning light on. How long has it been on!!! I bet there is a missile inbound! Can't have much time....need to do this quickly. In the background, I can hear the frantic calls of my element entering the fight....Bullpits or Houndog...or something like that. I'm too frantic myself to really notice. I curse as I lock up the closet of the second group and push the MRM doigfight switch. The green circle in my HUD immediately starts flashing....they are close...maybe 12 miles now. I stab at the pickle button and WHOOSH! The missile leaves my rail in a trail of smoke. I stab at the wingman controls to tell him to cover me....Oh no....there is a green M with a circle around it in the threat scope.... Where the hell is my wingman...... I haul the jet around to the left...frantically trying to beam the missile...stabbing the flare/chaff release button....I quickly turn off the ECM button...I seem to remember the missile while home in on it....padlock has the missile! A dot of white with a smoke trail behind it...seemingly stationary (that's bad, I think)...hurtling to me. The M comes closer to me. I push out more chaff and turn now toward tje missile, diving desperately for the ground at the same time....still the missile comes....that white dot... My wingman calls me to break low and says Fox close...he is doing something good...I stare at the M in the scope and padlock the missile again.... Can't seem to shift it! My radio is filled with frantic calls..the cockpit is filled with that awful chirping and the sky and ground are widly alternating as I throw everything I have into turning and diving.... where is the missile? The M is almost on top of mke....its making m....... BANG! Everything suddenly goes quiet except for the rustle of burning plane. My cockpit goes blank...no HUD...warning lights flkashing at me at the corner of my eye...I glance back as I gently turn on my back toward the gound....a long red plume tipped with black smoke follows me. The missile has hit... A wave of bitter disappointment grips me....it has hit and I'm out of the fight. My flight is still fighting thought...I can hear their calls over the radio. One calls a good kill.... Time to bail and l hit the silk, my jet spinning away underneath me toward the green, checkered lanscape. Only the sound of the wind accompanies me as I float to earth, my liferaft swinging under my feet..... Blast!!" THIS is why I fly F4 SP3! What a fight...what an experience. Realism drips from it like a freshly sqeezed lemon! Nothing IMHO comes close. Okay...I bought it this time...but the feelings were real and the disappointment real...and the shock real.... I havn't found another simulation that does it like this.. Keep on flying! Cheers, Apoll

17.12.2002
15:10
smile
[53]

T_bone [ Generalleutnant ]

Iceman ----> Świetny tekst, właśnie dlatego warto latać współczesnymi maszynami :-) Niepewność, nagłe zaskoczenie, desperacka walka :)

17.12.2002
15:44
[54]

Misio-Jedi [ Legend ]

Szkoda gościa... Tylko wyjaśnijcie mi co to jest MRM doigfight switch.

17.12.2002
16:01
smile
[55]

Andrei [ killah beez ]

Misio-Jedi, TO jak z tymi odpowiedziami? co byście wybrali , F16 najnowszy, Gripen czy ten trzeci

17.12.2002
16:36
[56]

Misio-Jedi [ Legend ]

To może ja wyjaśnię o co chodzi: Andrei zadał pytanie o przetarg na WSB dla naszego lotnictwa, jeszcze w poprzedniej części wątka, po jej zamknięciu. W prawdzie my tu gadamy głównie o symulatorach, ale o realu też możemy, no więc ja bym wybrał tak samo jak nasi decydenci wybiorą, - czyli F-16. Warto zdawać sobie sprawę że jest to sprawa polityczna i rozpatrując ją w ten sposób nie można dokonać innego byboru. F-16 jest amerykański a USA to nasz partner strategiczny, Europa zadeklarowała ostatecznie chęć przyjęcia nas do Unii, więc im się podlizywać nie musimy ;) Ale z militarnego punktu widzenia też F-16 wydaje się być najlepszym kandydatem, owszem Mirage też ma niezaprzeczalne zalety, natomiast Gripen - choć śliczniusi - do naszych zastosowań się nie nadaje.

17.12.2002
16:41
[57]

Iceman_87th [ Generał ]

MRM/DF switch to taki przelacznik na HOTAS-ie umozliwiajacy szybka zmiane parametrow systemow i optymalizacje ich do pod katem opalenia pociskow sredniego zasiegu (MRM) lub walki na krotkim zasiegu (DF). jestes np w trybie AG LOFT. Nagle widzisz, ze od trzeciej zachodzi cie mig. Zeby nie przelaczac multum systemow, wlaczas DF mode i juz masz symbolike aim9 i guns na HUDie, a wszystkie MFD ustawiaja sie w zoptymalizowanych trybach np. radar w trybie ACM i karta systemow uzbrojenia.

17.12.2002
18:14
[58]

Misio-Jedi [ Legend ]

Iceman ---> Eh, właściwie to powinienem był się domyślić o co miniej więcej chodzi, ale awionika F-16 skomplikowana jest :/

17.12.2002
23:18
[59]

Andrei [ killah beez ]

Misio-Jedi, Dzięki za odp. Aż trudno uwierzyć że jeden z tych samolotów będzie bronił Polskiego nieba :-)) Moim kandydatem jest również F16, i myślę że Polska kupi te samoloty od USA. Pozdrawiam.

18.12.2002
09:40
[60]

Misio-Jedi [ Legend ]

"bronił polskiego nieba" to patetyczne słowa ;) ale wypadałoby żeby taki kraj jak Polska kontrolował swoją przestrzeń powietrzną, no i wypada czasem wziąć udział w operacji pokojowej (?) NATO jak już się do niego należy.

19.12.2002
09:58
[61]

Misio-Jedi [ Legend ]

Tak, tak, Gripen to piękna maszyna...

19.12.2002
10:08
[62]

matik [ Konsul ]

a ja troszkę off topic, po długich poszukiwaniach znalazłem wreszcie instrukcję do Falcona 4.0 w pdf dla zainteresowanych mogę podać linka. Z przesłaniem będzie kłopot bo spakowany plik ma ok 8 MB. Pozdrawiam wszystkich

19.12.2002
10:10
smile
[63]

matik [ Konsul ]

oto link, strona chyba turecka więc instrukcja to pierwsz pozycja od góry

19.12.2002
10:46
smile
[64]

Misio-Jedi [ Legend ]

Dzięki matik, w nagrodę mianuję cię Generałem Wirtualnego Lotnictwa !

19.12.2002
10:49
smile
[65]

matik [ Konsul ]

he he dzięki, to w takim razie Ice jest Marszałkiem Polnym

19.12.2002
10:58
[66]

Misio-Jedi [ Legend ]

matik ---> Tak, ale pamiętaj że ty też nosisz buławę w kokpicie ;)

19.12.2002
11:02
[67]

matik [ Konsul ]

spoko ;-), heh teraz mam problem bo zastanawiam się nad wydrukowaniem całości, żeby zabrać na święta do chaty i poczytać, ale 600 stron......

19.12.2002
11:26
[68]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ja już zdecydowałem - drukuję całość, a potem oprawię. Już tak zrobiłem z instrukcją do Flankera i świetnie wyszło (co prawda było to tylko 150 stron)

19.12.2002
12:57
[69]

Misio-Jedi [ Legend ]

Tu możecie poczytać o "prawdziwych" symulatorach F-16.

22.12.2002
22:07
smile
[70]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

Widzę, że wszyscy pilnie latają :)))

No więć pozwolę sobie złożyć wszystkim uczestnikom tego wątku życzenia świąteczne.

WESOŁYCH I SZCZĘŚLIWYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA, PEŁNO PREZENTÓW POD CHOINKĘ I WYSTRZAŁOWEGO SYLWESTRA. CO BY W PRZYSZŁYM ROKU SYMULATORY LOTNICZE OBRODZIŁY ....

23.12.2002
10:03
smile
[71]

Misio-Jedi [ Legend ]

Ja również życzę wszystkim pilotom (i kandydatom na pilotów) dożo trafień, zestrzeleń i tyle samo lądowań co startów !

27.12.2002
21:15
smile
[72]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

No i po świętach.
Miałem możliwość pograć w CFS III przez święta i ... jestem zaskoczony. Na plus !! (sam nie wierzę że to napisałem :))
Nie jest to co prawda "Forgotten Battles" - ale rzecz jest ładna, nieźle wykonana i co najważniejsze ... wciąga.
Jeżeli jesteście zainteresowani uwagami to ewentualnie podrzucę później.

Pozdrawiam.

28.12.2002
10:34
[73]

Misio-Jedi [ Legend ]

Jesteśmy zainteresowani !

28.12.2002
11:24
smile
[74]

T_bone [ Generalleutnant ]

Widziałem CFS III w empiku, 179zł :(
Tymczasem ja zamątowałem sobie neo+ i grałem już trochę on-line w Szturmowika, przerwa w graniu
off-line odbiła się na moich umiejętnościach, ale jak ma się przeciw sobie asów to wszystko
jest już jasne, czeka mnie dużo cwiczeń :))

28.12.2002
17:03
smile
[75]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

T_bone ----> nigdy nie dane mi było zagrać na necie. Możesz się podzielić wrażeniami ?. Na czym latałeś ? I jaką taktyka Cię pokonali ?

Misio-Jedi ----> to będzie sporo pisania :))

Przede wszystkim wersja w jaką grałem to wesja "oryginalna inaczej" - i jeżeli oryginał kosztuje 179 zł - to zastanawiam się nad kupnem :)). I grałem tylko 3 dni a więc moje wrażenia mogą być subiektywne.
Konfiguracja sprzętu na jakim latałem : AMD Duron 1200, GeForce2 MX/MX 400 64 Mb, pamięć 256 Mb DIMM, płyta MSI KT 133 Pro2 (chyba?), karta dziękowa on-board, monitor 21''
Gra chodzi płynnie (w miarę) w rozdzielczości 1152x864 na 2 levelu ustawień dokładności wyświetlania całości (na 4 możliwe)
-aircraft -2 (na 4 możliwe)
-efects - 2 (4)
-clouds - 1 (4)
-scenario efects - 1 (4)
Nie są to może wartości powalające ale ilość wyświetlanych szczegółów jest wystarczająca aby polatać w naprawdę niezłej scenerii. NIestety w wyższej rozdzielczości i przy większym levelu szczegółów "komp" prezentuje "slajd-shot". Przytargałem do domu jakis screenshot to sami zobaczycie.

Dobra - po kolei.

1) Samoloty.
Zgadza się to z tym co pisali w zapowiedziach. Powiedzmy tak - ogólnie przyjęty standart. Oprócz tego Do-335 i Gotha, jakiś odrzutowiec po amerykaśkiej stronie i prototyp mustanga ze smigłem pchającym.Bombowce to Ju-88 w trzech wersjach i Martin Marauder i chyba jest coś jeszcze ale za krótko w to grałem aby pamiętać, nie ma ciężkich bombowców (B-17, Liberator, Lancaster) - a szkoda bo mogło by być już całkiem niżle. Może wypuszczą jakiś patch - choś szczerze w to wątpię.
Samoloty są ładnie wykonane i bardzo ładnie prezentują się w powietrzu. P-47N w barwie aluminium błyska nawet refleksami światła jak się leci pod słońce.
Zachowanie samolotów w powietrzu jest poprawne. Tzn z zestrzeleniem P-47D na niskiej wysokości nie ma żadnego problemu, ale wyżej już jest trochę gorzej. Latałem głównie na Bf-109 G-6 , Fw-190 A-6 i A-8 i Tempeście.
"Cudownych dziewiątek" (Spitfire MkIXc) nie ma co zaczepiać (poziom wyszkolenia pilotów - ace), przekonałem się atakując formację Marauderów. Jedno podejście do ataku i koniec. Potem masz trzy sztuki na ogonie i strasznie ciężko je strząsnąć. Jak już się ich pozbędziesz to formacja bombowców jest hen, hen daleko i cała misja bierze łeb.
Ciekawie zachowuje się samolot po trafieniu. Nie chce skręcać, lub się wznosić lub silnik przerywa. Trochę inaczej niż w IL-e, schemat uszkodzeń samolotu w walce jest zbliżony do tego znanego mi z WW II Fighters.Odwzorowanie uszkodzeń jest dobre, wszystko ładnie widać na zbliżeniach. Ogień i dym jest inaczej zrobiony niż w IL-e. Takie drobne kropeczki, ale efekt jest zadowalający. Tak samo ze smguami pocisków, są bardziej delikatniejsze (może przy nastawach na "full" szczegółów jest lepiej, ale nie mogłem tego sprawdzić)

2) Teren i chmury.
No tu jest trochę lepiej niz w IL-2. Teren i drzewa są zrobione naprawdę nieźle. Jak człowiek leci kosiakiem pomiedzy drzewami to uczucie jest zupełnie inne niz w IL-2. Tam dzewa to były jakieś połacie lekko prześwitujące, a tu sa pojedyńcze sosny :). Budynki to standart. Po prostu są. Tak samo elementy infrastruktury (składy amunicji, mosty, pojazdy, statki) - poziom IL'a.

3)Poziomy tudności. Latałem na hard (100%) i jakoś dawałem sobie radę. Samoloty dosyć ciężko wpadaja w korkociąg ale wyprowadzić je jest strasznie trudno. pozostaje recepta "tak jak mama uczyła" - drążek neurtal, łeb w dół, pedałami w przeciwną stronę do obrotu i jak się uspokoi to silnik na full i modlić się aby wystarczyło wysokości.
Aha - "płaski" podobnie jak w IL-e jest "niewyprowadzalny".
Ustawienia realizmu - może być strzelanina 3D jak i rasowy symulator. Mozna wyłaczyć wszystkie kontrolki ekranu (tak jak ten cholerny "radar" - przydała by sie zwykła mapa jak w szturmowiku). Właśnie - nie ma mapy !
Samoloty w powietrzu wiercą sie strasznie. To cecha wszystkich chyba CSF jak i Flight Simulatorów. Trzeba się napracować strasznie z trymowaniem.

4)Klawisze. No to tych jest sporo. Joy (Logitech Wingman Extreme 3D) ma ich troche za mało. Trzeba się ratować klawiaturą. I tu jest problem. Trzeba wykasować domyślne ustawienia bo inaczej nie chcą działać (CFS III robi tak - jak dodasz mu nowy przydział klawisza to on ... zachowuje stary i skurkowaniec później używa raz tego raz tego - takie odniosłem wrażenie). Jest to trochę nie dopracowane i wkurza.
Komunikacja z eskadrą. Klapa. Klapa i jeszcze raz klapa. Masz komendy tylko do wingmana i to tylko cztery !!!! (atack my target, help, rejoin i split). Może nie doczytałem się do końca, ale szczerze wątpię abym coś pominął. W każdym razie to rozwiązane jest tragicznie. Szczególnie jak lecisz na przechwyt bombowców, nie panujesz nad tym co robi dywizjon.

5) Kampania. O .... tu jest ciekawie. U mnie sojusznicy wylądowali ... w Pas de Calis (tak !!) już w ... marcu 1943 !!!.
Szczena mi opadła strasznie :)) Nie znam się na tym, ale ten symulator ma jakieś elementy bohaterów z gier typu "Diablo" ( to się chyba nazywa RPG) - zbierasz doświadczenie i jakieś inne punkty.
Ma to ciekawe zastosowanie. Jakaś liośc punktów - to dostajesz "personal aircraft". Jeżeli cała eskadra uzbiera to dostaje nowy sprzęt i tak dalej. Można nawet po zdobyciu odp liczby punktów zainicjować ladową kontrofensywę !
Aha i jeszcze jedno. Zbieranie punktów "doświadczenia" ma jeszcze jedną zaletę. Powiedzmy startujesz pierwszy raz na Bf-109 G-6. Rzuca Cię po całym pasie i ledwo startujesz unikając rozbicia o drzewa. Tak samo drugi raz i trzeci. Ale już za czwartym zauważasz, że samolot zachowuje się jakby spokojniej, lepiej się prowadzi i w ogóle jest przyjemniejszy w pilotowaniu. A przecież nic nie zmieniałeś w ustawieniach !. Tu właśnie przydają się te "doświadczone" punkty.

Screenshot=================>

Dobra, to tyle. I tak się rozpisałem.Sorry.

Pozdrawiam.

28.12.2002
18:17
smile
[76]

T_bone [ Generalleutnant ]

Więc jednak CFS III nie jest taki zły, tylko te wymagania trochę mnie zniechęcają.

Cyb_767---> Co do mojej gry w Szturmowika przez sieć, to bylem szczęśliwy jak udało mi się
połączyć z serwerem :)
W samego Iła dość długo nie grałem, i sam nie jestem zadowolony z mojego obecenego poziomu
celności. Pierwsza walka, ja na Yaku-9 kontra Bf-109,udało mi się messera uszkodzić zanim zabrakło
mi amunicji i potem gdzieś się rozbił z niewiadomych przyczyn :)
potem bylo kilka nieciekawych dogfigthów.
Po przerwie na kolacje ponownie wszedłem na serwer na którym był Qtik z 303 Dywizjonu :)
Latał na I-16, ja na La-5 wsparty Bf-109, tym razem obrałem strategie walki energy flight, a że było
2vs1 to I-16 gdzieś się tam rozbił...
W kolejnej walce (taki sam skład) wybrałem I-16, po starcie zorientowałem się że zapomniałem przypisać
klawiszy odpowiadających za ręczne chowanie podwozia, grzebiąc w opcjach rozbiłem się :)
Ale i tak bylem szczęśliwy że udało mi się zagrać w Iła po sieci.
Teraz szykuje się na powrót na serwer...



28.12.2002
21:07
smile
[77]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

T_bone ----> mam pytanie. Ponieważ jestem "lewy" jeżeli komunikowanie się przez internet (moje szczytowe osiągnięcie to forum GOL-a), jakieś serwery, ich adresy, o co w tym wszystkim chodzi ??
I jeszcze jedno. Jest sens próbowac tego przez modem ??
Z górki dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam.

28.12.2002
21:42
smile
[78]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767----> W polsce jest tylko jeden serwer Szturmowika, żeby go znaleźć najprościej jest
zainstalować sobie program All Seeing Eye, wiem że niektórzy grają tam na modemach więc
jeśli nie zrażają cię rachunki za telefon to nic nie stoi na przeszkodzie żeby spróbować :)
Jeśli się zdecydujesz a będziesz miał jakiś problem to z chęcią pomogę.
A tak w sumie to jeszcze kilka dni temu też byłem lewy jeśli chodzi o te sprawy :-)

Poniżej link do programu dzięki któremu znajdziesz serwer.

28.12.2002
22:26
smile
[79]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

T_bone ----> dziękuję za informacje :))

A co mi tam. Spróbuję.

28.12.2002
23:00
smile
[80]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767----> Jeśli nie będziesz znał hasła potrzebnego do wejścia na serwer to wal do mnie,
albo na polskie forum szturmowika (z tamtąd jest serwer), adresu nie podam ale na pewno znajdziesz :)
Dziś trochę trenowałem w singlu i idę spać, na serwer wejdę najwcześniej jutro.

Pozdrowienia.



30.12.2002
10:25
[81]

Misio-Jedi [ Legend ]

Widziałem tego CSF-a w Empiku, no tak - 179zł. Za tyle to mogą sobie wsadzić >:(
A o tych cechach RPG to już słyszałem, wydaje mi się że to ajny pomysł.

30.12.2002
11:20
smile
[82]

T_bone [ Generalleutnant ]

A oto dobry link z którego można sciągnąć kilka dobrych starych symulatorów :)

30.12.2002
14:52
[83]

sebekg [ Generał ]

Cyb_767 ---> jak chcesz to mozemy razem pograc w il-2 sturmovika gram rowniez w cfs2, tytlko przedtem musimy sie jakos zgrac na mail lub gg...


Pozdr
Seba

31.12.2002
12:23
smile
[84]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

T_bone ---> Byłem na tym forum, wiele ciekawych rzeczy ale o tym jak się połaczyć to 0 (słownie: zero) - oni używają jakiegoś HyperLobby (czy jakoś tam). Nawet to ściągnąłem i spróbowałem się połączyć ale nici z tego .Nic nie działa.
Próbowałem połaczyć się bezpośrednio z IL-a na adres serwera jaki znalazłem dzięki All-Seeing Eye (niezły program- jeszcze raz dziękuję!) - ale jedyne co widze to "Connecting to serwer - please wait...." ... i tak od dwóch dni.
Trochę jestem zrezygnowany. Mam prośbę - jakbyś mógł to prześlij mi na priva instrukcję "step by step" ( i ewentualne hasło) co robić aby się połączyć, lub sposób w jaki Ty to zrobiłeś. Z góry dziękuję.

Sebekg ----> nie ma sprawy. Jak tylko dojdę jak "latać po sieci" to na pewno się z Tobą skontaktuję.

Ps. Co to jest gg i z czym to się je ??

Pozdrawiam

31.12.2002
12:34
smile
[85]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767----> Sam jestem zasmucony bo serwera GerOnimO w tej chwili ani słychu ani widu :(
Ja HyperLobby mam zainstalowane ale ten program jest potrzebny raczej tym którzy walczą w dywizjonach.
Wyśle ci kilka rad może pomogą, ale jak mówię serwera od wczoraj nie widziałem...

31.12.2002
13:33
smile
[86]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767---> Zapomniałem się spytać w jakiej wersji masz Iła bo do gry on-line trzeba mieć najnowszą wersje 1.2 .

31.12.2002
14:21
[87]

sebekg [ Generał ]

Witam

Cyb_767 ---> gg to skrot od gadugadu programu umozliwiajacemu rozmowy przez neta do ssania na www.gadugadu.pl
A co do gry Ił-2 przez siec to OK czekam...

Pozdr
Seba

01.01.2003
15:43
smile
[88]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam w nowym 2003 roku !!

T_bone ----> dzięki za instrukcję !!!! One thousand times !!!!!

Udało się !!!!! Co prawda nie na polskim serwerze (jakiś fiński) ale udało się.
O w mordę ale jazda. Byłem tam godzinę i.... przegrywam 0-10. A myślałem że jestem dobry (no, może niezły)
Cztery katastrofy, cztery razy mnie dopadli, a dwa razy staranowałem przeciwnika, jak na początek tragicznie, ale cóż trzeba sie uczyć.
Tylko jedna sprawa. W czasie połaczenia (już w trakcie gry) znika mi zupełnie dzwięk, a z głośnika zaczyna się wydobywać jakiś bliżej niezidentyfikowany pisk - co to może być??

Pozdrawiam.

01.01.2003
15:56
smile
[89]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767----> Gratuluje !!!
Początki zawsze są trudne ja już odniosłem kilka błyskotliwych zwycięstw, między innymi zestrzeliłem Ła-5 trafiając
w kabine i zabijając pilota :)
Aktualnie widze na oku jakiś polski serwer, ale raczej poczekam aż wróci GerOnimO serv. podobno ma się to stać
właśnie w nowym roku.
Jeszcze raz gratuluje, over and out.

04.01.2003
10:12
[90]

Misio-Jedi [ Legend ]

Podobno CFS3 ma kosmiczne wymagania sprzętowe i na wypasionym kompie tnie się niczym Morrowind...

07.01.2003
15:58
smile
[91]

Iceman_87th [ Generał ]

jak obnizy sie detale do 30-40% mozna spokojnie grac - A1.4, gf3 ti200, 512 mb ram - tyle tylko ze CFS 3 jest raczej przecietnym symulatorem i mimo, ze jest dopiero co wydany, odstaje w prawie kazdej dziedzinie (oprocz doskonalej kampanii i swietnych chmur) od standardu, jaki wyznaczyl IL2

07.01.2003
16:08
smile
[92]

Misio-Jedi [ Legend ]

Cooooo ?!?!?!?! na takim wypasionym sprzęcie trzeba jeszcze obiżać detale ?! To jakieś kpiny
A czy kożysta to-to chociaż z pixel shadera i vertex shadera ?
Chyba jednak się nie skuszę, zwłaszcza że cena - jak przystało na microsoft.

07.01.2003
17:06
[93]

loch [ Pretorianin ]

sorki ze sie wtracam miedzy wodke a zakaske ale jaki symulator byscie polecili ktory by spelnial takie warunki:
1.gra by byla max do 1999 roku (male wymagania sprzetowe)
2.najlepiej gdyby to byl symulator z ww2 chociaz niekoniecznie :)
thx

07.01.2003
20:32
[94]

Iceman_87th [ Generał ]

misio-->podobno da sie go jeszcze zoptymalizowac, ale i tak cfs 3 zrzera strasznie zasoby. jezeli chodzi o zapotrzebiowanie na moc to taki falcon 4.0 w realiach II WS :)

loch--> sprzed 1999 roku (niskie wymagania), ww2 i do tego realistyczny symulator?
Odpowiedz jest prosta - tylko EAW - European Air War + dodatki
problem tylko w dostepnosci tej gry - rzadsza nawet od falcona 4.0 i chyba nawet nigdy w Polsce wydana nie zostala.

ewentualnie WW2 Fighters, ale koniecznie zpatchowany

07.01.2003
20:54
smile
[95]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

Ale to latanie na sieci wciąga :))). Czekam teraz tylko na rachunek z telekomuny - moze to mnie wyleczy :-)

Iceman_87th ----> małe pytanie. Z tego co pisałeś we wcześniejszych postach orientujesz się trochę w sprawach taktyki walki powietrznej. Znasz może jakiś link (po polsku) do taktyki walki na Fw-190A-5 lub A-8. Bo tak mi prują tyłek na sieci, że aż strach. A do Jak'a-3 się nie przesiądę za żadne skarby. Co do tego linka to może być ewentualnie po angielsku (posiedzę trochę ze słownikiem, ale cóż). Z góry dziękuję.

Ioch ----> polecam European Air War. U mnie ta gra chodziła na Pentium MMX 166 Mhz, karta S3 Virge 8Mb + dopałka Voodo I 4MB i 32Mb operacyjnej. Ale musisz mieć ten akcelerator grafiki. Inaczej nic z tego.

Co do tego CFS III - są podobno straszne problemy jak się ma Dirext'a 9.1. Ale pod 8.1 chodzi płynnie.

Pozdrawiam.

07.01.2003
21:43
[96]

Iceman_87th [ Generał ]

Cyb_767--> mam tylko materialy o walce powietrznej stricte, ale da sie je zaadaptowac do kazdej maszyny i kazdej walki. Problem tylko w tym, ze musialbys wpasc do mnie sobie ksernac te materialy :). niewatpliwie najlepszy jest Fighter Combat Shawa. jest tam doskonale opisane jak walczyc przeciwko samolotom reprezentujacym rozne style walki. Mialem kiedys pdf, ale padl przy kolejnym odprysku z plyty Platinium :(

odnosnie cfs-a 3. najpierw bawilem sie na dx 8.1, potem na dx 9 i przynajmniej ja roznic raczej nie obserwowalem. Syszalem z kolei, ze Radeony maja problem z CFS-em.

07.01.2003
22:00
[97]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

Iceman_87th -----> Trzeba było go nagrać na TDK :))) A tak na poważnie - gdzie mozna znaleźć ten "Fighter Combat" Shawa ??

Pozdrawiam.

07.01.2003
22:19
smile
[98]

Iceman_87th [ Generał ]

TDK, przynajmniej nowe D-view tez sie sypia. Niedalej jak wczoraj odeszla mi z jednej wierzchnia warstwa :) .
Nie ma jak Verbatim dubble protection :)

a na powaznie Shawa mozesz dostac w Amazonie. Tam zreszta kupilem swoj egzemplarz. jeszcze poszukam bo moze gdzies mam kopie ale raczej watpie.

08.01.2003
10:51
[99]

paczka [ Legionista ]

Witam virtualnych pilotow
Mam sprawe
Chciałbym podlaczyc sobie pedały do kompa
Mam podłaczony joystick przez USB ,posiadam kierownice z pedalami logitecha,chciałbym podłaczyc same pedały przez gameport.Mozna oczywiscie podłaczyc kierownice razem z pedalemi.Ale chcialbym podłaczyc same pedaly.
Mam wszystkie wtyczki.Potrzebuje schematu badz jakiejs rady

08.01.2003
10:54
[100]

Misio-Jedi [ Legend ]

A czy te pedały są na osobnym kablu ?

08.01.2003
11:55
[101]

Attyla [ Legend ]

Cyb - w wersji zwyklej czy sturmbock?

Jezeli w wersji zwyklej, to pamietaj, ze FW bez silnika ma wlasnosci lotne cegly. Predkosc przeciagniecia zas przy zawrocie bojowym wynosila az 300 km/h. Zatem Fw to mysliwiec do walki pionowej. Zaplaczesz sie w kolka i jestes trup. Wogole wersja A-8 sie juz raczej do tego nie nadawala. Gdyby miala mocniejszy silnik, to moglaby robic za Thunderbolta:-))))) W sumie najpelsza taktyka to atak i wycofanie sie dla nabrania wysokosci. Z Ruskimi to moze sie jeszcze udac, ale z Angolami i Jankesami moze byc krucho. jednak A-8 ma jeden atut - sile ognia. jedna dobrze wymierzona seria i kazdy wital sie z gleba. generalnie "foka" to nie samolot akrobacyjny. To mysliwiec do walki w szyku. Najlepsza metoda jest trzymanie ze soba swojego katschmarka i atak cala formacja. Po ataku Fw zwykle sie wycofywaly, a walke z oslona przejmowaly messery.

Jeszcze gorszy pod tym wzgledem byl sturmbock. To dodatkowe z tej i tak ociezalej maszyny zrobilo prawdziwa krowe:-)))) To juz samolot do maxymalnego zblizenia sie do przeciwnika, oddania salwy z szyku i zwrot bojowy w celu ponownego natarcia. Jesli chcesz sie bawic w prawdziwego harcownika, to lepiej zmien samolot.

08.01.2003
12:09
smile
[102]

Misio-Jedi [ Legend ]

Qrcze, Attyla - nie wiedziałem że z ciebie taki znawca...

08.01.2003
13:56
smile
[103]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

Attyla ---> Latam głównie na A-8/R7 (para zew. działek 30 mm), ale może to być też A-5 (jeżeli chodzi o IL-a). Wiem, że A-8 lata jak cegła, albo dwie - ale to mój ulubiony samolot i chciałem sie czegoś dowiedzieć n/t taktyki walki na tym samolocie. Dziękuję za informacje, w sumie masz rację. Zresztą w każdym symulatorze w jaki grałem przysłowiowa "Foka" zachowywała sie troche inaczej. To o czym pisałeś - walka w szyku, lub ze skrzydłowym - ma zastosowanie bardziej w trybie co-op, rzadziej w dog. Jak dojdę jak latać lub się zgadać z kimś w trybir co-op to będę miał może większe szanse, ale teraz muszę sie troche podszkolić w zwykłej walce powietrznej "one to one" z wykorzystaniem Fw-190. Płacę na razie frycowe, ale ciągle się uczę. Mimo wszystko można na A-8 (z działkami lub bez) lub na A-5 trochę powalczyć, szczególnie wtedy gdy stosujesz taktykę "sępa" lub idziesz na same czołówki. W sumie im większe zamieszanie, więcej samolotów w powietrzu tym lepiej. Gorzej już jest gdy ktos w końcu Cie zauważy i postanowi za wszelką cenę ustrzelić. Przeciwko ŁŁaGG-om, MiG-om, lub nawet P-39 można coś zdziałać - to już przeciwko Ła czy Jakom (w szczególności trójkom) trzeba liczyć raczej na szczęście i błąd tego drugiego. Na razie intensywnie trenuję na quick mission, próbując wykorzystać wiedzę o Fw-190 jaką posiadam do tej pory. Czasami manewry wychodzą lepiej lub gorzej, z lepszym lub gorszym skutkiem - ale procentuje to później automatyzmen w rodzaju - "jak on w dół, to ja robię to ....(albo przynajmniej próbuję)". Wiem że latanie z kompem to nie to samo co online (boleśnie sie o tym przekonałem na własnym Fw-190), ale nie mam AŻ tylu pieniędzy (modem!) aby latać codziennie i nabierać niezbędnego doświadczenia.
Co do zmiany samolotu to pozostaje mi już w ostateczności Ła-5FN ( w Forgotten Battles ma być jeszcze Fw-190 D-9 i nareszcie - P-40N !!:-). Ogólnie preferuję samoty z silnikami gwiazdowymi (dwa wyjątki powyżej) - a tych w IL'e jest raptem trzy (I-16, Fw-190, Ła-5FN), a przepraszam jest jeszcze P-11c.

Dziękuję jeszcze raz za uwagi lub rady dotyczące latania online, jeżeli ktoś może mi jeszcze coś doradzić to z góry pieknie dziękuję.

Pozdrawiam.

08.01.2003
18:34
[104]

paczka [ Legionista ]

Misio-jedi ---->tak , na osobnym kablu
to sa pedaly od logitecha wingman FF
koncowka kabla to taki wtyk telefoniczny tylko rozmiar mniejszy

08.01.2003
18:50
[105]

Misio-Jedi [ Legend ]

Jak na osobnym kablu, to chyba nie powinno być problemu ?

08.01.2003
18:56
[106]

paczka [ Legionista ]

tylko które kabelki wsadzic do których dziurek w gameporcie?;)

08.01.2003
19:01
[107]

Misio-Jedi [ Legend ]

Hmmm, no chyba te od pedałów musisz wpiąć do portu

08.01.2003
19:15
[108]

paczka [ Legionista ]

hmmm
tak jak pisałem wczesniej końcówka kabla od pedałow to taki wtyk typu telefonicznego lub jak kto woli wyglada jak miniaturka wtyczki karty sieciowej . Potrzebuj rady które kabelki do których pinow gameportu.Ta wtyczka to chyba 4 kabelki.1 jest od 1 potecjometru 2 od drugiego i zostala jeszcze 2.
Ktokolwiek widzial ktokolwiek wie? :DD

08.01.2003
19:25
[109]

paczka [ Legionista ]

cos popieprzylem , ze 1 kabelek od jednego potencjometru :)
a w ogóle latacie z pedałami?:D

08.01.2003
21:49
smile
[110]

T_bone [ Generalleutnant ]

Cyb_767---> Ja na początku latałem na Ła-5, potem przesiadłem się na Fw-190 A-4, A-5.
Mimo że wciąż się ucze dam ci radę (jeśli sam na to nie wpadłeś) , klapy to podstawa w czasie
walki, w czasie ostrej walki kołowej ustawione na lądowanie potrafią zdziałać cuda, jeśli na ogonie
siedzi ci przeciwnik najlepiej dać moc zero klapy na lądowanie i wykonać jakiś karkołomny zwrot.
Piszę to ponieważ wcześniej nie przywiązywałem do nich takiej wagi :)

P.S: Kiedy i na jakim serwerze można cię spotkać ?

08.01.2003
23:11
smile
[111]

Cyb_767 [ Pretorianin ]

Witam.

Jakiś czas temu trzasnęła "setka" - a więc nowy wątek
link poniżej:

T_bone ---> moja odpowiedż jest w nowym wątku.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.