miczek2008 [ Generaďż˝ ]
Psia Wiernośc silniejsza niż śmierc
Sześcioletni kundelek Murzyn nie pogodził się ze śmiercią swojej opiekunki. Jego miłość i wierność jest silniejsza niż śmierć. Od dwóch miesięcy codziennie po obiedzie chodził na grób swojej pani przy cmentarzu położonym przy ul. Morskiej w Braniewie. Kładł się przy grobie i zostawał często przez całą noc. Ludzie odwiedzający cmentarz często widzieli przy trzecim pomniku od rzeki psa leżącego przy nagrobku, wpatrzonego smutnymi oczami w kamienną płytę.
Pani Słowińska, współlokatorka byłej opiekunki Murzyna, często chodziła po psa na cmentarz i zabierała go do domu. Pies robił się coraz bardziej smutny, nie jadł, nie chciał pić. Czekał tylko aż nadejdzie popołudnie i będzie mógł pobiec na cmentarz. Wyglądało to tak, jakby Murzyn nie chciał opuścić swojej pani i sam czekał na śmierć.
Dopóki Murzyn był przy swojej pani, nie wyróżniał się niczym szczególnym. Sympatyczny, czarny, mały kundelek. Rozpieszczany, śpiący w domu na fotelu, zajadający się psimi przysmakami. Niestety 22 maja tego roku opiekunka Murzyna zmarła. Była osobą samotną. Murzyn miał sześć lat i w tym samym momencie zaczęła się wzruszająca historia o psiej wierności.
Kiedy odbył się pogrzeb opiekunki Murzyna, pies był zamknięty w domu. Nikt nie wie w jaki sposób trafił na cmentarz na świeżo usypany grób. Pies pojawiał się na cmentarzu codziennie, pełniąc straż przy grobie swojej ukochanej pani.
Dom przy ul. 9-maja w Braniewie, w którym mieszkał Murzyn ze swoją panią został przeznaczony do rozbiórki. Pani Słotwińska, współlokatorka zajmująca się po śmierci opiekunki psa Murzynem, musiała opuścić mieszkanie, nie może wobec tego przygarnąć psiaka. Pies został przewieziony trzy dni temu do braniewskiego ZOO. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami chce znaleźć mu opiekuna który przygarnie psiaka, zapewni mu miłość i ciepły dom.
Mimo że w ZOO pracują wspaniali ludzie, wrażliwi na psi los, nie są w stanie zapewnić Murzynowi takiej opieki, na jaką pies zasłużył. Murzyn nie chce zaakceptować swojego pobytu w ogrodzie. Szczeka, drapie siatkę, skrobie w ścianę, wyje. Chce się wydostać na cmentarz.
Kiedy przedwczoraj, dzień po przyprowadzeniu psa do ZOO, przyszłam go odwiedzić, okazało się, że pies uciekł. Przecisnął się przez cienkie szczeble ogrodzenia. Trafiłam pod dawny dom Murzyna. Był tam. Stał w słońcu ze spuszczoną głową i czekał. Smutny widok zrezygnowanego, cierpiącego psa. Z ciężkim sercem zabrałam go do samochodu i odwiozłam do ogrodu zoologicznego. To w tej chwili jedyne miejsce, które zapewni mu posiłek i opiekę.
Dzisiaj dowiedziałam się, że Murzyn znowu próbował uciec, żeby dostać się na cmentarz.. Choć pies robi się coraz smutniejszy, jego serce jeszcze bije. Nie wiadomo tylko jak dług jeszcze będzie żył bez swojej pani.
Jeśli możesz uratować życie tego wspaniałego psa, potrzebujesz przyjaciela, a jesteś osobą cierpliwą, która potrafi dać dużo miłości drugiej istocie, prosimy o kontakt pod numerem TOZ tel.781015201.
Murzyn posiada książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami.
źródło: WP.PL
wlodzix® [ Trup w windzie ]
Piękna historia, chętnie bym przyjął go pod swój dach gdybym tylko miał warunki.
Swoją drogą imię trochę rasistowskie, ale to nie ważne przy ogromie miłości tego psa.
tomazzi [ Flash YD ]
Hmm, czyli Murzyn je z miski, jest pod władzą białych i trzymają go w klatce jak małpę?
Czy tylko ja widzę jakieś ukryte przesłanie?

Przemo_888 [ Legend ]
Psy rlz.
Kiedyś chyba czytałem podobną historię.
W_Z__ [ Generaďż˝ ]
Piękna, wzruszająca historia, które dowodzi, że pies to jednak najlepszy i najwierniejszy przyjaciel człowieka :)
Ciekawe co się z tym pieskiem stanie, jak długo jeszcze przeyżyje bez swojej właścicielki... Może przygarnie go ktoś, kogo pokocha i przestanie tak bardzo cierpieć.
Hmm, czyli Murzyn je z miski, jest pod władzą białych i trzymają go w klatce jak małpę?
Murzyn to całkiem normalne wabisko dla czarnego psa, raczej nie ma w tym żadnego ukrytego przesłania...

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]
bardzo interesująca historia .... już nie raz jednak zdarzały się podobne ...
maviozo [ man with a movie camera ]
Sezon ogórkowy w pełni..
Kudi [ Chor��y ]
Wzruszająca historia... Szkoda mi tego psiaka. Niestety pies to nie człowiek - nie umówisz go na sesję z terapeutą czy innym psychologiem. Na pewno nigdy nie będzie już taki radosny i energiczny jak był przed śmiercią swojej pani, ale niech chociaż "odzwyczai" się od wizyt na cmentarzu i będzie można mówić o jakimś sukcesie...
To jest kolejny dowód na to, że psy są najwierniejszymi i najbardziej oddanymi zwierzętami na świecie.
A co by robił kot całymi dniami po stracie właściciela/ki? Spał :)
Bukol88 [ _-LORD VADER-_ ]
Piękna historia, ale zastanawia mnie ile jeszcze ten psiak wytrzyma bez swojej pani. tomazzi ---> A ty kolego widzisz nawet w psiaku przesłanie rasistów facet wrzuć na luz pewnie nie oglądasz nawet zagranicznych filmów bojąc się o rasizm w nich pokazany...

mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
A jak inaczej byśta nazwali czarnego psa, mądrale?
Regis-->Ale byłby to zaje** pies dla skinheada - mógłby szpanować kumplom, że codziennie wyprowadza murzyna na spacer, na smyczy

Regis [ ]
Chyba bym sie dwa razy zastanowil czy chce psa, za ktorym bede na ulicy wolal 'Murzyn' ;P
HumanGhost [ Senator ]
Biedne psisko. Zwierzaki tęsknią często bardziej niż ludzie.
tomazzi [ Flash YD ]
Bukol88 - oglądam filmy zagraniczne i tam rasizmu raczej nie dostrzegam, np Hollywood jest zawsze poprawne politycznie. No ale przecież człowiek uczy sie całe życie więc chętnie poczytam jak wymieniasz rasistowskie filmy :) I oczywiście mam na myśli filmy z rasizmem a nie o rasizmie.
Zacznę żebyś miał łatwiej: Family Guy :)

Teristek.v3 [ Pretorianin ]
Piękna historia, i na jej podstawie można ino potwierdzić że pies nie rzecz - też ma uczucia ;) Gdybym tylko mógł to bym go przygarnął, ale jako że mam już 1 psa, a poza tym rodzice by się nie zgodzili na drugiego :( Niestety...

Dupek. [ Pretorianin ]
[11]

bezimienny3 [ Generaďż˝ ]
Też mnie wzruszyła ta historia, niestety mam już mojego psiaka.
Miles Dei [ Konsul ]
Ciekawosta, pies nekrofil.
moneo [ Nikon Sevast ]
Całe szczęście, że nie kopie.
miczek2008 [ Generaďż˝ ]
No, ja też bym chciał go przygarnąc, ale mam już 2 psy. 70-kilogramowego Owczarko Śr.-Azjatyckiego i dalmatynkę. Murzyn pewnie nie czułby się w takim towarzystwie najlepiej.
Fett [ Avatar ]
Pies został przewieziony trzy dni temu do braniewskiego ZOO.
W Krakowie z tego co słyszałem nielegalnie można się pozbyć psa, nawet martwego. Podobno słonie je bardzo lubią...