maxfenix [ Son Of Czechu ]
Darkness - wielkie rozczarowanie
Ponieważ mamy letnią posuchę jeśli chodzi o gry, zabrałem się za "Darkness". Gram już jakieś dwie godziny i gra nie chce się rozkręcić. Wieje nudą. Próbowałem rozwalać niewinnych ludzi tytułem podkręcenia atmosfery. O ile w klubie bilardowym poszło gładko, to już na stacji metra nie dało się nawet gnata wyjąć, że o mackach nie wspomnę. Myślałem, że może kropnę chociaż tą staruszkę od bransoletki. Gdzie tam! Może mi ktoś napisze w którym momencie zacznie coś się dziać w temacie konkretnej rzeźni, bo nie wiem czy warto dalej sobie zawracać głowę. Czy można np. rozwalić Jenny?