
Leilong [ STARSCREAM ]
Mechatronika czy geodezja?
Desperacki watek. Nie mogę się zdecydować. Kilka dni na podjęcie decyzji, napiszcie coś o jednym i drugim... ;)
Obydwa kierunki na Wacie niestety...
SirGoldi [ Gladiator ]
Jeśli masz taką możliwość, wybierz jeden z kierunków zamawianych. Nie wiem, czy mechatronika albo geodezja do nich należą, ale najbardziej perspektywicznym wyjściem byłoby wybranie się właśnie na kierunek zamawiany. Gdybym tylko nie został obdarzony OGROMNĄ niechęcią do przedmiotów ścisłych, sam bym tak zrobił. :-)
frer [ God of Death ]
SirGoldi --> Kierunki zamawiane to lipa. Mało kto dostaje obiecane stypendia, a przekupywanie ludzi do studiowania tych kierunków wcale nie jest dobrym wyjściem. Poza tym to, że rząd uznaje, że brakuje absolwentów niektórych kierunków to wcale nie oznacza, że pracodawcy ich chcą bądź potrzebują. Po niektórych kierunkach uznanych teraz za zamawiane jest tak duża konkurencja, że trzeba naprawdę się starać, żeby wybić i coś osiągnąć.
Leilong --> Wybierz to co Cię bardziej interesuje. To są dwa skrajnie różne kierunki. Z doświadczenia wiem, że studiując techniczne kierunku trzeba się nimi przynajmniej średnio interesować. Jak wybierzesz taki, który Cię nie zainteresuje to po roku czy dwóch będziesz miał go już dość. Najbardziej perspektywicznym kierunkiem nie jest ten o którym ludzie mówią, że jest najlepszy i po nim będzie lekka dobrze płatna praca, ale taki po którym w ogóle będziesz miał ochotę pracować w zawodzie.
Opis każdego z tych kierunków na pewno znajdziesz na stronach uczelni. Poza tym google nie gryzie, tam też będzie pełno o nich jak tylko poszukasz.
SzymX_09 [ Mr. Irony ]
Ja poszedłbym na mechatronikę, bo słyszałem, że jako geodeta trudno znaleźć pracę.
SirGoldi [ Gladiator ]
frer ---> Rozumiem. Dobrze wiedzieć. :-) Faktycznie za kolorowo to wyglądało.
Sorry Leilong za wprowadzenie w błąd w takiej sytuacji. Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście powinieneś iść na to, co choć trochę już teraz Cię interesuje.
Leilong [ STARSCREAM ]
Mój problem polega na tym że obydwa te kierunki mnie interesują ;)
Bardziej staram sie teraz dowiedzieć po czym są lepsze perspektywy pracy, po geodezji bede tylko geodetą, aa mechatronika to jakieś szersze możliwości chyba...
Serson ( Wasylus) [ Generaďż˝ ]
Mam znajomego mechatronika, powiem tylko tyle, że znalazł pracę niezwykle szybko za bardzo przyzwoite pieniądze. Nie wiem jak to jest po geodezji (chociaż obiło mi się o uszy że nie tak różowo) ale on na swój wybór nie narzekał.
Tomuslaw [ Superbia ]
Leilong - Mój problem polega na tym że obydwa te kierunki mnie interesują ;)
Jak dla mnie zwyczajnie nie wiesz czego chcesz. Rozumiałbym wybór między np. Mechatroniką a Automatyką i Robotyką lub Geodezją a Budownictwem, ale Geodezja a Mechatronika? Może zanim podejmiesz decyzję "wyboru kierunku o fajnej nazwie" zastanów się dwukrotnie, albo i nawet przez najbliższy rok, bo może Cię to kosztować sporo nerwów, pieniędzy (niezaliczone przedmioty kosztują) i rozczarowań.
Bardziej staram sie teraz dowiedzieć po czym są lepsze perspektywy pracy, po geodezji bede tylko geodetą, aa mechatronika to jakieś szersze możliwości chyba...
Z taki podejściem - powodzenia. Daruj sobie ten rok i przemyśl poważnie swoją decyzję.
Pozdrawiam.
Leilong [ STARSCREAM ]
tomuslaw@ już jeden rok zmarnowałem niestety. Ale dzięki ;)

Ogon. [ półtoraken fechten ]
Mechatronika na PW ma mnóstwo baaaaardzo różnych specjalizacji - z dziedzin dźwięku, grafiki, mechaniki, automatyki, itp... jeśli naprawdę Cię to interesuje (nie tylko z powodu fajnej nazwy) to śmiało. Ja byłem - i okazało się dla mnie zbyt ciężkie i nudne.
Geodezja na WAT. Po tym nie masz dużego wyboru... i jeśli chcesz pracować w zawodzie i zarabiać to musisz mieć magistra i potem jeszcze egzamin państwowy z dużą ilością wiedzy administracyjnej.
Ale ja tu zostaje bo jest fajnie, w miarę łatwo, a mama geodetka zapewnia mi w zasadzie pracę w przyszłości :)
Hellmaker [ Legend ]
Z geodezją jest ten problem, że żeby mieć naprawdę dobrą pracę po niej musisz mieć znajomości. Najlepiej rodzinne. Inaczej przez parę lat będziesz "starszym tyczkowym" i będziesz zarabiał grosze w porównaniu z innymi.
W geodezji jest naprawdę kupę kasy - ale trzeba mieć plecki, żeby łazić na odpowiednie fuchy i mieć kogoś kto Cię na nie pokieruje.
Ładnych parę lat temu geodezja to była czysta kopalnia złota. Weszła ustawa o odnawianiu granic działek i roboty było nie dość, że zatrzęsienie, to jeszcze można było dorobić na boku trzy razy tyle co oficjalnie jak ci sił starczyło.
W dodatku musisz się zorientować jakie specjalizacje są tam gdzie chcesz się udać. Nie każda uczelnia oferuje "odpowiednie" specjalizacje. Na WysRolu (Wyższa Rolnicza - czyli Akademia Rolnicza w Krakowie :>) była specjalizacja klasy mistrzowskiej - Wycena Gruntów i Nieruchomości Rolnych. Jak miałeś układy w którymś z biur geodezyjnych - najlepiej państwowych - to po tym kierunku musiałeś doszywać dodatkowe kieszenie, żeby ci się kasa zmieściła :)

Behemoth [ Rrrooaarrr ]
Może spróbuj Geotronikę?

Leilong [ STARSCREAM ]
Hell@ dzięki, taka utopijna wizja mnie będzie motywować :P
behemoth@ jakby się dalo ;)
Mraauuu [ Pretorianin ]
Co do kierunków zamawianych to racja. U mnie te 1000zł na pierwszym roku dostaje 5 osób na 120 które rozpoczynało.
Najlepszym wyjściem jest wybranie tego co nas interesuję... Zwróć uwagę, że lepiej być bardzo dobrym w jakiejś pobocznej dziedzinie niż średnim w "dobrym przyszłościowym zawodzie". Uważam, że lepiej robić co się lubi, niż kończyć np. marketingi, czy bankowoście wszelakie po klasach humanistycznych. Może to trochę megalomańskie, ale przydadzą się nam pomocnicy co nam wszystko wytłumaczą w banku.
Zwróć uwagę, że najlepiej zarabiają ludzie z zaangażowaniem w "dobrych zawodach", ale także ludzie w niszach, np. Jakiś student założył klub, gdzie odbywają się lekcje gry na bębnie, jakieś przyśpiewki ludowe za wielu mórz. Ważne by mieć pomysł, pasję i głowę na karku.
Tak jak ktoś tu pisał: Idź na to co nie znienawidzisz po roku, czy 2 latach studiów. Będzie ci gorzej zacząć wtedy coś od nowa i pamiętaj, że dobra praca to nie taka w której się nie narobisz, ale tak w które będziesz chciał rozwiązywać problemy.
frer [ God of Death ]
Hellmaker --> Dokładnie. Geodezja to jeden z tych zawodów, gdzie posiadanie dobrych "pleców" w branży znacznie ułatwia życie. Oczywiście bez znajomości też się da coś osiągnąć, ale nie ma co ściemniać, o wiele mniej i o wiele ciężej.
Z tego co ja słyszałem o geodezji, to właśnie po ukończeniu studiów często robi się za takiego "tyczkowego" za marną pensję i bez jakiś ambitniejszych zadań. To coś jak "asystent projektanta" po budownictwie czy architekturze. Trzeba kilka lat robić robotę, którą na dobrą sprawę byle technik bez problemu zrobi, bo nic poważniejszego "świeżakowi" się nie da. Na początku głównie dlatego, że jeszcze niewiele umie, a później dlatego, że lepiej samemu siedzieć przy żłobie niż dopuszczać do niego innych. Konkurencja na rynku wbrew pozorom jest duża.
Mechatronika to jednak bardziej kierunek związany z nowoczesnymi technologiami, a co za tym idzie, daje raczej lepszy start i stabilniejszą pracę.

Boroova [ Gwiazdka ]
Mam dobrego znajomego ktory skonczyl geodezje na AGH. Pracowal przez 7 lat w Polsce, a obecnie pracuje i zyje w UK. Pracuje oczywiscie w zawodzie. Z tego co opowiadal, to w Polsce z zarobkami bylo roznie - raz zarabial kupe kasy jak na owczesne standarty, rozbijal sie po knajpach itp, by po kilku latach miec problem z zawiazaniem konca z koncem. (tlumacze to jednak jego slabym charakterem i brakiem zaradnosci zyciowej, niz brakiem prawdziwych kompetencji).
W Londynie pracowal jako zwykly geodeta, ktory mial do pomocy 2 "tyczkowych" przy Terminalu 5 lotniska Heathrow. Zarabial okolo 32 tysiecy funtow rocznie, czyli calkiem niezle. Po skonczeniu T5, zmienil firme i obecnie robi dla Transport for London (a dokladniej dla jednego z glownych podwykonawcow) i zarabia circa 35 tysiecy. Moglby oczywiscie wiecej, gdyby okazal sie dobrym managerem (z tego co pamietam to 42k), ale niestety sie nie nadawal.
Nie wiem jak w Polsce, ale w UK zwyklym "tyczkowym" mozna zostac po 3 miesiecznym kursie. Zarobki okolo 18 tysiecy rocznie.
mam nadzieje, ze to pomoze.
adamlut [ Miszcz Jedi ]
Olej studia, zostań ninja.
frer [ God of Death ]
Boroova --> Nie wiem jak w Polsce, ale w UK zwyklym "tyczkowym" mozna zostac po 3 miesiecznym kursie.
W Polsce to wygląda tak, że "tyczkowym" może zostać praktycznie każdy (moja koleżanka studiująca budownictwo nawet pracowała jakiś czas jako "tyczkowa"). Tylko, że większość geodetów właśnie tak musi zaczynać z braku doświadczenia, a pracodawcom to tylko na rękę, bo świeżaków mają pod dostatkiem.
Co do zarobków to dokładnych kwot nie znam, ale o ile wiem to też dla "tyczkowych" wynoszą koło 18 tysięcy rocznie. Tyle, że jednak waluta inna... ;)
Drackula [ Bloody Rider ]
geodezja to studia -> praca -> nuda -> praca -> nuda -> praca ...
mechatronika to -> nauka -> studia -> nauka -> praca -> nauka -> praca -> nauka -> praca -> ...
Oczywiscie mechatronika to super ciekawy kierunek jesli ktos lubi sie bawic w takie klocki, wazne jest to ze nie jest to kierunek dla kazdego. Choc jak ktoz zamierza zostac w Polsce to jednak po mechatronice moze miec gorsze problemy z praca niz po geodezji. Tzn prace pewnie znajdzie ale czy w zawodzie i czy ciekawa...
swego czasu sam zastanawialem sie na automatyka i robotyka ;)