
Halucyn89 [ Senator ]
Walka sam z sobą
Czy tez macie , właściwie po co się pytam, każdy to na pewno ma lub miał.
Chodzi mi o wewnętrzną walkę sam ze sobą w swojej psychice czy umyśle. Jesteśmy do czegoś przekonani, żyjemy w zgodzie z tym, ale zawsze coś z czymś nie równa się, i jest problem, mamy mieszane odczucia, mimo iż jesteśmy o czymś przekonani to nadejdą wahania, nie w sensie dosłownym że z tego rezygnujemy, ale mamy wątpliwości co do dalszych rzeczy, zrozumieć że to co robisz nie uczyniło twojego życia lepszym, a żyjesz i myslisz w sposób który jest w zgodzie z tobą ale też nie ma on sensu i musimy jakoś zareagowac i połączyć te rzeczy, naturę wrodzoną z tym co życie nam zweryfikowało.
Boroova [ Gwiazdka ]
Dziewczyna?
Ashaard [ enjoy the silence ]
Religia?

DarthRadeX [ Zagłębie Lubin ]
chłopak?
wi3dzmin [ Generaďż˝ ]
Żeś to zbyt metaforycznie napisał na mój logiczny rozum ;P
Jeżeli twoje wewnętrzne przekonania stoją w sprzeczności z rzeczywistością to trzeba zmienić rzeczywistość albo swoje przekonania :P
Należy ocenić, która opcja jest słuszniejsza, czy twoje ideały rzeczywiście zasługują na obronę czy też są błędne i należy je zmienić.
Jako przykład podam Kaczyńskiego: Ten człowiek jest całkowicie przekonany o swojej nieomylności i perfekcyjności. Jego przekonania są zazwyczaj błędne i całkowicie chybione ale on nigdy ich nie zmieni i zawsze będzie prowadził beznadziejną walkę z rzeczywistością uważając wszystkich za idiotów.
Z drugiej strony mamy Tuska, który swoje przekonania dostosowuje jak chorągiewka do tego co się dzieje i aktualnej wysokości słupków wyborczych. Niby jest liberałem, ale zwiększa podatki i świadczenia socjalne, niby twardo pracuje i rozlicza ministrów ale nie wyciąga konsekwencji aby nie robić szumu itp.

settoGOne [ settogo ]
Te wahania mnie wyczerpują, dobrze, że jest ktoś jak ja - kto potrafi uzewnętrznić swoje uzasadnione obawy o swoją egzystencję.
Halucyn89 [ Senator ]
Nie mam dziewczyny.
A wyżalę się.
Od małego miałem zapędy w kierunku patriotycznym, tak mnie ukształtowało zainteresowanie do 2 wojny światowej, lubiałem czołgi, samoloty itd...
Częściowo środowisko, słuchałem kapeli ,,Legion'' , gdzie motywy skrajnego patriotyzmu były na rzeczy, czy też rodzina (każdy Polak rodzi się z niechęcią do Niemiec, jeszcze pamiętające pokolenia dziadków pamiętające 2 wojnę).
Z ręką na sercu przypomnę sytuacje gdzie w podstawówce mieliśmy napisać kim się czujemy najbardziej w kolejności, to napisałem, Polak, Słowianin, Europejczyk. Pani wtedy bardzo żle zareagowała, powiedziała że to krok w kierunku nacjonalizmu.
Zawsze się żle uczyłem, w gimolu miałem same dwóje, ale nadeszła 3 klasa gimnazjum, a historia wiadomo jaka jest-20 wiek, każdy był w szoku z mojego stanu wiedzy, Pan powiedział że jest olimpiada z drugiej wojny światowej, zgłosiłem się, początkowo śmiechy że uczeń dwójkowy na takie coś się zabiera, szok nadszedł, jak się okazało że przeszedłem dalej do nastepnego etapu !
Koledzy z klasy i znajomi zaczęli mnie częściej słuchać, mówiłem im jak nas skrzywdzono politycznie po 2 wojnie, ile krwi przelaliśmy a nic tego nie widać, niesprawiedliwość dziejowa. Sukcesem nie była sama olimpiada i awans dalej, ale że zaczęto słuchać o tym czym mówiłem, goście którzy grali w diablo, nie interesowali się takimi sprawami, zaczeli to lubieć i co najważniejsze zainteresowali się tym, i mieli światopogląd, nic w życiu chyba bardziej pożytecznego nie zrobiłem.
Minęło już wiele czasu od kiedy było gimnazjum i przez ten czas, mój zapał nie spadł ani trochę, ale poszedło to w kierunku niebezpiecznym, w umyśle liczy się tylko dobro kraju, i fanatyczne oddanie.
Pamiętacie może jak z pół roku temu właśnie miałem zamiar zapisać się do ONR-u, no właśnie....
A z czym się to kumuluje w mojej tzw. walce w wewnątrz ? Chciałbym tez jak każdy mieć lepsza pracę, być bogatym, zwiedzać kraje, mieć auto. To się właśnie mi miesza. Z jednej strony chciałbym wszystko żeby mój kraj miał najlepiej, poświęcić się niemu, z drugiej strony jak każdy człowiek chciałbym żyć lepiej , ale to nie umiem połączyć. Wczoraj po odebraniu matury, po której byłem pewny że nie zdam, otworzyły mi się umysł już tak poważniej, także pewien post do mnie skierowany.
Uff to tyle
wi3dzmin [ Generaďż˝ ]
A w jaki sposób miłość do kraju przeszkadza ci w sukcesie osobistym? Jeżeli patriotyzmem nie jest dla ciebie lanie homosiów na paradach albo ganianie czarnych po parkach to w czym problem?
Ucz się pracuj, a potem pokornie oddawaj 60% swoich ciężko zarobionych pieniędzy na nasze wspaniałe państwo opiekuńcze, które każdemu menelowi zapewni spokojne życie a każdego pracującego udupi i wyciśnie z ostatniego grosza.
klimson_ [ Ace of Spades ]
idź do psychologa
Halucyn89 [ Senator ]
W tym właśnie problem, za durnia wielu teraz będzie mnie mieć, ale właśnie to całe ganianie za pieniędzmi za nowymi furami, ciuchami , sukces za wszelką cenę, wielkie imprezy, wylansowany tryb życia rodem z MTV, to mnie zawsze denerwowało, zamiast zainteresować się trochę historią przodków, ideały duchowe w nas to większość wybiera tą gonitwę. Ja to rozumiem nie jestem ułomny, każdy chce żyć godnie, mieć pieniądz na rodzinę, ale teraz właśnie przeżywam ten szok prawdziwej dorosłości, trzeba już wybrać co dalej, nie można dalej zamknąć się w swoich przekonaniach fanatycznie. Mam tylko nadzieję że mnie nie zepsuje to wszystko, i dalej bendę wierzył w to co wierzę, bo największą porażką człowieka w zyciu to nie dotrzymanie swoim przekonaniom.
W sumie to nic nie da rady mi pomóc , sam ze sobą muszę się ogarnąć, dziękuję za przeczytanie.
Ogon. [ półtoraken fechten ]
Ja z kolei nie widzę problemu żeby nie żyć w babilonie i mieć jednocześnie pieniądze na przyjemne życie.
Ashaard [ enjoy the silence ]
Przecież możesz mieć normalną, dobrze płatną pracę i też mieć kasę na auto i podróże. A po pracy poświęcić się swojemu hobby. Nie musisz szwendać się po klubach ani lansować się na gwiazdeczkę pięciominutówkę.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Ciężka robota wzmacnia charakter i pozwala na normalne, dostatnie życie. W tym powinna tkwić siła Narodu, a nie w chodzeniu na jakieś bzdurne manifestacje i wzajemnym okładaniu się po mordach. Tylko wpływowi ludzie z charakterem i odpowiednimi poglądami mogą zmienić obecny stan rzeczy w polityce.
Boroova [ Gwiazdka ]
Zenedon --> zawsze myslalem, ze uwazasz sie za patriote, tak? W takim razie twoje slowa z postu [13] brzmia troche smiesznie, zwazywszy na fakt, ze non stop chlejesz i sie awanturujesz. (wnioskuje na podstawie wrzucanych zdjec i opowiesci, wiec popraw mnie jesli sie myle). To chyba nie jest postawa prawdziwego Polaka?
Halucyn --> witaj w doroslym swiecie. Lekcja numer 1 juz za toba. Nie zdziwie sie jak za kilka lat zobacze cie pracujacego gdzies na emigracji. Takie zycie - nie ma co walczyc, lepiej zaakceptowac.
Pozdro!
wi3dzmin [ Generaďż˝ ]
Dobrze ci powyżej napisali. Zresztą z tego gadania przebija jeden wniosek: nastolatek, który nagle nie chce brać udziału w wyścigu szczurów ;P
Pocieszę cię: te wszystkie szczurkowo-imprezowe mity to bzdury na użytek gazetek i seriali. To ty kreujesz swoje życie i to ty decydujesz co będziesz robił. Pójdź na porządne studia, wyszkol się na dobrego specjalistę i rób to co lubisz w życiu. Nie musisz oglądać MTV i chodzić na imprezy :P
promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
To co teraz przeżywasz nazywa się dorastaniem. Życie to nie jest telenowela, jest o wiele bardziej skomplikowane. Ludzie pełni hipokryzji, chory system, do którego, niestety, musisz się dostosować, jeśli nie chcesz zostać wyalienowany. Możesz też wyjechać do któregoś z krajów trzeciego świata, gdzie ludzie cieszą się, że mają co jeść, są uśmiechnięci, a nie mają względem europejczyka nic. No, ale do takiej akcji to trzeba mieć jaja wielkości arbuzów i ten pomysł kłoci się to z twoim patriotyzmem.
Zobacz oparty na faktach film "Wszystko za życie". Tam masz ładnie podany morał, nonkonformizm nie jest taki zajebisty jakim się wydaje.
Zenedon [ Burak cukrowy ]
Boroova --> Ty to jesteś:).
Właśnie w robocie siedzę, poważny biznesmen za biurkiem. Zmieniłem się:)
Nie no żarty, dalej jestem pijakiem i chamem, ale przynajmniej ogarniam się z robotą. Ja tam jestem daleki od mówienia innym jak mają żyć.

Boroova [ Gwiazdka ]
Nie no, Zenedon, nie chcialem cie urazic. Dobrze, ze zaczynasz sie ograniac, moze beda z ciebie ludzie...

Awerik [ Carioca ]
Tak, prowadzę nieustanną walkę z samym sobą w pewnej sprawie, wygląda jednak na to, że w najbliższym czasie jedna strona ostatecznie pokona drugą i zrobię to na co się zbieram od dłuższego czasu. Chociaż prawdopodobnie będę tego bardzo żałować.