GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574

30.06.2009
23:10
smile
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9120915&N=1


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - tygrysek
30.06.2009
23:12
[2]

tygrysek [ behemot ]

aloha Smokaci

czy gitarę z piecykiem można pożyczyć? istnieją takie firmy? czy to tak jak z gaciami ... na zawsze dla jednych klejnotów

01.07.2009
12:01
[3]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nigdy nie słyszałem o takowej firmie. Może jakis sklep muzyczny, albo komis, ale raczej mocno wątpię. Najlepiej mieć znajomego w jakiejś kapeli ;)

01.07.2009
14:41
[4]

tygrysek [ behemot ]

a znajomi pożyczają czy to tak jak z gaciami, że nie po prostu?

01.07.2009
16:06
[5]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nigdy nie miałem z tym problemu, co prawda było to dawno temu, ale myślę, że dzisiaj też nie byłoby jakichś wielkich przeszkód. W sumie to zależy od człowieka, jedni się spuszczają nad swoimi wiosłami i nigdy nie daliby dotknąć obcym rękom gryfu. Inni mają życiowe podejście i nie widzą większego problemu, oczywiście nie pożycza się wiosła ludziom z łapanki. Co innego np: instrumenty dęte tudzież wyjątkowo kosztowne egzemplarze tutaj zasada gaci jak najbardziej obowiązuje.

01.07.2009
16:47
[6]

tygrysek [ behemot ]

mam jakieś takie natchnienie troszkę pochałasować
ale kupować sprzętu nie chcę

dzięki Kanon

01.07.2009
19:05
[7]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Straszna burza towarzyszyła dzisiejszej smutnej uroczystości, kolejna osoba z grona przyjaciól opuściła ten łez padół. Trzeba robić miejsce dla młodych, piktogramy forever.

01.07.2009
19:09
[8]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Wyrazy współczucia, Widzący.
Ludzie marzą o długowieczności, a to od pewnego momentu tylko więcej okazji do patrzenia, jak inni odchodzą. Nie czuję się staro, ale jednak jak myślę, że coraz więcej jest ludzi, którzy byli i ich nie ma, to trochę mi kark przygina.

01.07.2009
19:21
[9]

Widzący [ Legend ]

Dzięki Meghan, coraz nas mniej ale taka już kolej rzeczy.

01.07.2009
20:18
smile
[10]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć Smoki!

Nie wiecie przypadkiem co jest grane... Zabrali mi 11 leveli w rankingu...?

Edit; To jakies nowe porządki na forum...?

01.07.2009
20:31
smile
[11]

Widzący [ Legend ]

Gilmar - ciesz się że nie zostałeś zbanowany, teraz to wiesz, czasy kryzysowe, może punkty na podparcie kredytu były potrzebne? Albo opcje na lewarowany wykup akcji?

Ps. Czy wystarczą Ci jak dane podam po powrocie z urlopu (to jest 19.07) czy wolisz teraz?

01.07.2009
20:33
[12]

Deser [ neurodeser ]

Widzący - Może czasem i lepiej żebym nic nie pisał bo wszystko i tak zabrzmi internetowo. Mam nadzieję jednak iż posiadam na tyle empatii że potrafię zrozumieć smutek. Współczuję.

edit: Gilmar - zabrali? Nic nie wiem o żadnym zabieraniu ale mnie co prawda dzisiaj nei bylo w pracy więc nie kontrolowalem. Dziwne... już nawet nie wiem za co niby Tobie akurat miałoby się dostać.

01.07.2009
20:37
smile
[13]

Widzący [ Legend ]

Deser -> po pogrzebie poszliśmy nad morze i tam zrobiliśmy sobie wspominki. Żadnych płaczów, piwko, dobre jedzonko, Basia byłaby z nas zadowolona. Taka była i taka w nas zostanie.

01.07.2009
20:40
smile
[14]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzący -----> Nie ma pospiechu, jedż spokojnie na urlop i odpoczywaj. Wrócisz to obgadamy szczególy.

Miłego urlopowania...

A ja jednak pokłocę sie z administracją o ten ranking, prawie rok stazu... Nie daruję...:-))

01.07.2009
20:47
smile
[15]

Deser [ neurodeser ]

Gilmar - cos tutaj tłumaczą... nic nie zrozumiałem ale ja jestem ograniczony :D https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9221213&N=1 Pewnie tez już czytałeś.

01.07.2009
21:05
smile
[16]

Gilmar [ Easy Rider ]

Deser -----> Napisałem aby przywrócili mi prawidłowy ranking w najdelikatniejszej formie na jaką było mnie stać. Zobaczymy czy to cokolwiek da...?

01.07.2009
21:36
smile
[17]

Widzący [ Legend ]

Byłeś widać niegrzecznym smokiem. Rączek nie trzymałeś na kołderce, sny miałeś mokre i obleśne. Dziewice Ci sie śniły napewno, to wszystko przez to bezustanne jąder męczenie. Nigdy im nie dajesz spokoju, zresztą z tego co wiem to się w moderowanie wtrącasz a to już na sucho nie uchodzi. W takich razach nawet woda ciężką Ci będzie.

01.07.2009
21:43
smile
[18]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzący ----> Wprost przeciwnie, byłem grzeczny... I dlatego pluje sobie w brodę bo przeciez mogłem być 11 razy niegrzeczny i na to samo by wyszło...
Zaczynan sie zastanawiać czy bycie grzecznym na forum sie opłaca...?
Patrze z rozpaczą na swój ranking i dochodze do wniosku, ze nie, nie opłaca się...

01.07.2009
21:55
smile
[19]

Widzący [ Legend ]

A trzeba było napluć na podłogę czasami, teraz to najwyżej możesz pianę z kufla na blat zdmuchnąć.
Hłe, hłe, hłe, zawsze mówiłem że lepiej grzeszyć i później żałować niż żałować że się nie grzeszyło.

01.07.2009
23:58
smile
[20]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

02.07.2009
00:41
smile
[21]

Galaretka [ Legionista ]

W tą środową (ups czwartek) chcąc coś rzec madrego...ale ..nic nie przychodzi mi do głowy ..posyłam pieśń..

Bo środek tygodnia to dobry czas na wypicie piwa.....

02.07.2009
00:45
smile
[22]

Widzący [ Legend ]

Jak na czwartek w nocy trzymamy poziom sobotni.

02.07.2009
00:54
smile
[23]

Deser [ neurodeser ]

No to na Toma moze byc tylko jedna odpowiedź :D :D :D
Ładne chłopaki ;P


edit: na eurowizję ich :D *turla sie*

02.07.2009
01:10
smile
[24]

Widzący [ Legend ]

Co to za odpowiedź, to szeptana scenicznie suflerka. Tu masz artystę;-D

02.07.2009
09:35
smile
[25]

Deser [ neurodeser ]

Cześć :)

Co ja się w nocy za długaśnego, inteligentnego, zabawnego po prostu miód na parapet literatury, posta napisałem. I jak już miałem opublikować to mię Galaretka rzuciła była poduszką i po poście. Tym sposobem literatura straciła złotą myśl, a forum perełkę twórczości przyszłego geniusza :D
Jesli bredzę to zapewne z powodu bolącej głowy :)

Do roboty!

02.07.2009
10:22
smile
[26]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W robocie

02.07.2009
11:17
smile
[27]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci
Ze starości mam jakieś skojarzenia dziwne, Szuflandia mi się śniła i nadszyszkownik Kilkujadek.
Ciekawe skąd takie cóś się do człowieka przypałęta?

Edit: Ło matko! Nasz jądrobójca we lwią paszczękę łeb wtyka, sprawiedliwości wzywa. Co to będzie, co to będzie? Pewno prawem naturalnym mu w ten łeb przywalą aż się tutaj da słyszeć.

02.07.2009
11:43
smile
[28]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ciężka musiala być poduszka. Mnie się chyba niewiele śniło, ale i spać musiałem szybko, bo miałem na to trzy godziny.

Duszno. Gorąco. I (zapewne gdzieś) porno.


Edit: oby poduszką ^^

02.07.2009
11:49
smile
[29]

Widzący [ Legend ]

No to razem spaliśmy sześć godzin. Jakoś wytrzymam, jeszcze ino dwa z połową dnia i przerwa.

02.07.2009
11:53
smile
[30]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tia, a mnie pająki ciągną na weekend do puszczy, pod białoruską granicę. No nie wiem, czy ja naprawdę muszę jechać taki kawał, żeby się sponiewierać?

02.07.2009
11:57
smile
[31]

Widzący [ Legend ]

A w jaki to puszczański ostęp?

02.07.2009
12:00
smile
[32]

Deser [ neurodeser ]

Dam sobie spokój z poniewieraniem się... przynajmniej do jutra ;)

Czasem odnoszę wrażenie, że gdzieś tam zapadają takie decyzje - "zróbmy coś glupiego to i ruch bedzie" :D

02.07.2009
12:04
smile
[33]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Knyszyński.

A ... to znakomicie opisal Pratchett, Deser. Kilka ustępów, np. o tym jak bogowie grają w kości.

02.07.2009
12:15
smile
[34]

Widzący [ Legend ]

Według mnie to ścierają się dwie frakcje, raz jedna górą raz druga. Na zewnątrz "silni zwarci i gotowi" a w realu jedna robi drugiej na złość. Takie tam obstrukcje i podstawianie nogi, niby nie ale jednak, coś nie całkiem, prawie dobrze, macie jak chcieliście i tak dalej.
Ciężkie czasy, przetrwają najsilniejsi, a silny nie zawsze znaczy mądry, częściej sprytny.

Od niedzieli będę niepodaleko całkiem bo w Węgorzewie, coś ze sto i pindziesiąt wiorst od waszeci.

02.07.2009
16:57
smile
[35]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A niestety, nie dysponuję własnym środkiem transportu, więc nie mogę zapowiedzieć się z wizytą :-D

02.07.2009
17:57
smile
[36]

Widzący [ Legend ]

Co się odwlecze to nie uciecze.
Jeny, prawie dwa tygodnie burblenia motokrówką po jeziorkach a z tamtąd szybciutko na wesele. Wtedy jeszcze tylko przeżyć kaca i będzie po urlopie.

Te niby "fakty" nigdy nie miały miejsca, zresztą osoby powołujące się na te rzekome "fakty" nigdy nie istniały.

03.07.2009
04:39
smile
[37]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No to ruszam ... jeśli Era pozwoli, to będę was podglądał.

03.07.2009
08:33
smile
[38]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W kieracie

03.07.2009
09:35
smile
[39]

Deser [ neurodeser ]

Groźna bestia grasuje pod Zamościem
Trzeba sie powaznie zastanowić kto już się urlopuje i gdzie :)

Cześć i do roboty :)

03.07.2009
09:39
smile
[40]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Pod tym Zamościem to nie Widzący, mnie tam nie było.

03.07.2009
09:39
[41]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Czołgiem Smoki...

Jak ja nie lubię lata. Gorąco, człowiek się poci jak cholera i wygląda jak pajac ociekając potem (i przedtem). Krótkich spodenek założyć do pracy nie można, bo niby nie wypada. Ale panny to oczywiście jak najbardziej mogą zakładać wszystko krótkie jak cholera. Im wypada...niekiedy nawet dosłownie z bluzki...

Nie cierpię lata!

03.07.2009
09:51
smile
[42]

Widzący [ Legend ]

Nienawidzę zimy, kocham lato, gorące i spocone.
Lato cały rok!

03.07.2009
09:56
smile
[43]

Deser [ neurodeser ]

Ale tylko latem piwo jest zimne :)



03.07.2009
10:01
[44]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Wcale nie...ja mam w domu piwo zimne cały rok. Lodówka FTW

03.07.2009
10:08
smile
[45]

Widzący [ Legend ]

Ciekawe czy słowo CRACK przejdzie przez filtr golowizny?

Edit: Przeszło bez problemu.

03.07.2009
10:12
smile
[46]

Deser [ neurodeser ]

Co tam lodówka, co tam zimne piwo przez całą jesień, która trwa przez 3/4 roku :) Piwo jest zimne tylko latem :D

A do czego ten crack? Wczoraj sprawdzałem i otworzyłem puszkę bez cracka :D

03.07.2009
10:16
smile
[47]

Widzący [ Legend ]

Konieczny jest do spiskowej teorii świata.

03.07.2009
10:31
[48]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Deser --> Jak otwieram puszkę, to słyszę taki crack i syk. Może jakieś inne puszki mam

03.07.2009
10:47
smile
[49]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja nie mam cracka ale za to mam zgagę jak cholera.

Niech żyją biusty wypadające z bluzek :)

03.07.2009
11:36
smile
[50]

Deser [ neurodeser ]

Kurde, przeczytałem... biusty wypadające z puszek :D

Gambit - u mnie otwierane puszki robią "bek" i sssss. Moze to od regionu zależy? Albo od walcowni co blachę produkuje? *tutaj popadł w głębokie zamyślenie nad dystrybucja blachy do puszek*. Sysczenie jest jednak takie samo i to zapewne coś oznacza. Nie wiem tylko jeszcze co... że niby piwo ma węża w puszce? Do tej pory tylko o wężach w kieszeni słyszałem :)
Cracka potrzebuję zawsze do butelkowych, bo nijak bez cracka nie umiem zdjąć zabezpieczenia producenta :)

03.07.2009
15:39
smile
[51]

Widzący [ Legend ]

Ja tam wolę biusty doczepione do jej właścicielki, w odpowiednim miejscu i formie.

03.07.2009
15:57
smile
[52]

Gilmar [ Easy Rider ]

Baaa... Taki doczepiony to wielce wygodny jest. Mozna nosic lub nie, w zalezności od potrzeb i okolicznosci, ze o wymianie na inny model nie wspomnę.

03.07.2009
16:00
smile
[53]

Widzący [ Legend ]

No masz....

Jak tam punkciki? Że tak zagadnę jak gdyby nigdy nic? ;-P

03.07.2009
16:18
smile
[54]

Gilmar [ Easy Rider ]

Hehehehe, punkciki poszły się ... i pewnie nic tego nie zmieni. Ale będę apelował.
Skutek będzie pewnie taki sam jak rozmowa dziada z obrazem.
Ciekawe czy w ogóle De Sade odpowie na mój post...
Oni mają skrypt sprawdzony wyrywkowo i wszystko sie zgadza jak w ruskim banku.

A tak na marginesie dodam, ze gdyby nie Wy ze Smoka to pewnie juz bym tu nie zaglądał...

03.07.2009
16:22
smile
[55]

Widzący [ Legend ]

Smoki są na wymarciu i to jest pewnie jedyny powód że jeszcze istnieje ten rezerwat. Za malo klikuf, Panie ten tego, za malo klikuf, kruca bomba.

03.07.2009
16:38
smile
[56]

Gilmar [ Easy Rider ]

Karczma jest ledwie namiastką karczmy z lat poprzednich...
Ten co na nas oko ma wykopal nie dwa trupy a 50% karczmiarzy za bezpretensjonalnośc i wdzięk, niedobitki mocno zdegustowane nie potrafia juz chyba bawic sie słowem jak niegdyś.
Poza tym za mało nas jest i mijamy sie w czasie...
Pozostaje co...? Prycza w pryczę, kope lat...

03.07.2009
16:41
smile
[57]

Widzący [ Legend ]

Miło ma być! Kruca bomba. Miło!
Zrozumieli?
Wykonać.


Edit: muszem wyjść, bendem wieczorem.

03.07.2009
16:45
smile
[58]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ale pamietaj, wróc trzeźwy, bo do Karczmy nie wpuszczę.

03.07.2009
16:45
smile
[59]

Deser [ neurodeser ]

I ja za chwilę kończę roboczogodziny, ale postaramy sie pewnie podczas rozrywkowego wieczoru zajrzeć :)

03.07.2009
16:51
smile
[60]

Gilmar [ Easy Rider ]

Dobrze Ci... ja dopiero zacząłem roboczogodziny...

03.07.2009
21:10
smile
[61]

eros [ Senator ]

Czesc zniesmoczeni. Dzisiaj, bedac w EMPIKu, siegnalem po niebanalna pozycje: "1001 ksiazek, ktore musisz przeczytac". Po zliczeniu wyszlo mi, ze do satysfakcjonujacego rezultatu pozostalo mi jeszcze tylko 953 ksiazki. Over...

03.07.2009
21:58
smile
[62]

Galaretka [ Legionista ]

Powitam..otwierając zimne piwko(psyt..)
Będzie dzis Deser też poduszką obrywał..więc ostrzegam:D
Co do roznegliżowania ..stanowczo wolę smukłe męskie łydki od kobiecych..wylewjących sie biustów(blee..)

03.07.2009
22:02
smile
[63]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Groźby są karalne :P Mając trzy kompy bijemy się o jeden bo stoi obok łóżka :D

eros - aż się boje zapytac o tytuły tych książek. Może wyjść, że powinienem przeczytać 1001 :D

Pora troszke pozapieprzać -> dobre bo polskie.

03.07.2009
22:20
smile
[64]

Galaretka [ Legionista ]

I weź tu rzuć hasło o męskich łydkach..Ona woli owłosione i awantura gotowa..
Nie żebym była złosliwa ,ale wyglada---------->


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Galaretka
03.07.2009
22:22
[65]

eros [ Senator ]

Deser ---> No co Ty! "Lyska z pokladu Idy" chyba czytales ;)

03.07.2009
22:33
smile
[66]

Deser [ neurodeser ]

No ba, a skąd wziąłem, ze "od pracy to konie zdychają z glodu" :D Znaczy się.... poczułem sie oczytany :D

04.07.2009
01:05
smile
[67]

Deser [ neurodeser ]

Zadanie na rano - Hindus i Indus, jako obywatel Indii. Róznice i inne takie. Bo się spieramy :)
Który jest który i który obywatel... ot zagwozdka.

04.07.2009
07:01
smile
[68]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Wy lenie:
hindus - wyznawca hinduizmu, inaczej: hinduista płci męskiej, bez względu na miejsce zamieszkania (słowo pisane małą literą).
Hindus - obywatel Indii

Indus - nazwa rzeki

04.07.2009
08:28
smile
[69]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Ba! U mnie w firmie zdarzyło mi się nawet usłyszeć o nich - Indianie.

"Indianin" w akcji :)

04.07.2009
08:57
smile
[70]

eros [ Senator ]

To proste: Indus to mieszkaniec Indii, Hindus to mieszkaniec...

Poznikaly mi pozawieszane watki i zaznaczone kategorie. Ktos ma pomysl co z tym zrobic?

04.07.2009
09:49
smile
[71]

Widzący [ Legend ]

Informujemy drogich forumowiczów iż będziemy coś tam, coś tam, w skryptach forum.
Ktoś tam, ktoś tam.

04.07.2009
11:22
[72]

eros [ Senator ]

No racja. Zmiany, zmiany, zmiany. W sumie powinienem sie dostosowac i teraz wlasnie plakac ze pocieli mi ranking, a nie myc okno. Buuu...

BTW: Czy nie powinno sie pisac raczej Chindus???

04.07.2009
11:41
smile
[73]

Widzący [ Legend ]

Eeee... tam, te wszystkie levelo punkciki to kit nie wart uwagi, rozśmiesza mnie tylko to że nikt nie uprzedza o grzebaniu przy skryptach. Drobiazg zapobiegający lawinie zapytań i dociekań oraz podejrzeń userów w stosunku do własnych systemów, widać taki obyczaj.

04.07.2009
13:43
smile
[74]

Deser [ neurodeser ]

Cześć :)

Nie pada. Uwolnić piwo z puszek, ręczniki z wieszaków i pingwiny z Antarktydy.

04.07.2009
16:08
smile
[75]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Co się nakosiłem, to się nakosiłem. Komuś trawnik ogolić ?

04.07.2009
23:13
[76]

Seledynowy [ Piotrasq ]

Dawno nie przeglądałem forum, oprócz dwóch podwieszonych wątków, ale widzę, że nic się nie zmieniło: jak Soul był miałki, tak dalej jest miałki...
Czemu po prostu nie napiszą, że forum jest tylko dla użytkowników do 15 roku życia ?
A reszta won ?
Ułatwiłoby to życie im i nam.

05.07.2009
00:08
smile
[77]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja mam łatwe życie. Ciągle pod górę. Z górki tracę rónowagę.

05.07.2009
14:19
smile
[78]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Suzy & loopstation -->

06.07.2009
09:48
smile
[79]

Deser [ neurodeser ]

Cześć Smoczyska :)

Bez dramatu ale i komedii niewiele. Poniedziałek.

06.07.2009
09:50
smile
[80]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Cześć :)

Nie da się ukryć, poniedziałek.

06.07.2009
10:14
smile
[81]

Deser [ neurodeser ]

Nie smutkuj się Kanon :) Jeszcze pare dni i znow bedzie poniedziałek ale za to w miedzyczasie jakies piweczko, las i dzikie zwierzęta :)
Coś czuję, że sobie pod koniec tygodnia jakiś urlop wezmę. Ilez można pracować biorąc pod uwagę iż stan kasy i tak na zwiedzanie świata nie pozwala aktualnie.

06.07.2009
16:22
smile
[82]

Deser [ neurodeser ]

Ot i zleciało.
Obiadek, autko i do Wrocka. Się człowiek musi nalatać z tymi questami. Już mi się tydzień nie podoba, a skłonność do udania się na urlop rośnie w tempie poziomu wody jescze tydzień temu.

Kiaaaaaa! Kolejna wuxia :D ->


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Deser
06.07.2009
20:20
[83]

tygrysek [ behemot ]

witam Smoki
jak najlepiej jechać do wenecji omijając płatne drogi? przez czechy czy przez niemcy i austrię? czy ktoś ma doświadczenie z tamtym kierunkiem jazdy samochodem? czy są potrzebne jakieś zielone karty, czy winiety?

07.07.2009
00:51
smile
[84]

Seledynowy [ Piotrasq ]

Nie wytrzymam 5godz :(

przepraszam ale RAAAAANY do zakączenia aukcji zostało 5godz, na razie ją prowadzę, i martwię się że ją przegram, nie wiem co robić, w licytowaniu jestem najgorszy, a dla mnie ta licytowana konsola PS3 jest ważna, jakoś na razie daję radę podbić cenę, ale co będzie jak chce podbić a tu trzeba się logować a jak już się zaloguje koniec aukcji, a wcześniej zalogowanie też nie pomoże za bardzo, bo nie będe wiedzieć za ile przebił, a jak juz dowiem aukcja zamtnięta.


https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9238943&N=1

rozpacza

07.07.2009
20:05
smile
[85]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Piłosię. Oczywiście bez popitki, bo byliśmy ostrzeżeni przykładem czworonoga, który od niej zaczął. Ponadto - pędzonego przez knyszyńskie trolle Ducha Puszczy popijać nie wypada.
Wracamy.
Pozdrowienia.

Lecący powietrznym korytarzem A2 Trzykawki.


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - TrzyKawki
08.07.2009
00:57
smile
[86]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Firmowa impreza, we wtorek, masakra. Jutro do pracy, chyba to będzie ciężki dzień...
Ale w sumie fajnie było :)

08.07.2009
05:30
smile
[87]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Smok wylądował.

08.07.2009
08:21
smile
[88]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Dawno nie padało, więc pada.

DziĘdobry :)

08.07.2009
09:43
smile
[89]

Deser [ neurodeser ]

Pada, pada... od późnego wieczora wczoraj.
Jestem zaspany i wrogi wobec tak zwanej ludzkości :) Dobrze, że nie dysponuję żadnymi bombkami od a do z.

08.07.2009
12:47
smile
[90]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Dla Ćmy --->

soothe - vt (calm, pacify)uspakajać, łagodzić; in a ~ing tone kojącym tonem

08.07.2009
16:03
[91]

eros [ Senator ]

Niech wypada. Bedzie sie lzej oddychac :)

08.07.2009
23:51
smile
[92]

Deser [ neurodeser ]

Urlop

09.07.2009
00:09
[93]

Seledynowy [ Piotrasq ]

Ależ gdzie tam.

09.07.2009
00:48
smile
[94]

Mysza [ ]

Tak sobie wpadam niezobowiązująco. Miło widzieć, że większość tutejszej młodzieży ma jeszcze na tyle sił i sprawności, by czasem coś w klawiaturę klepnąć. I tym optymistycznym akcentem... Pstryk! Psss... Bo piwo, to z butelki tylko. :)

09.07.2009
08:14
[95]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Hola Myszu, nie krępuj się i wpadaj częściej - nie rzucamy kuflami w tych, co to tylko z butelki ;)

Moje miasto nocą --->
A teraz czas wstać i poszurać do pracy...


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Meganelle
09.07.2009
13:31
smile
[96]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Już tylko godziny dzielą mnie od upojnego łykendu z Galaretką i Deserem.

YUUUPI !!!

09.07.2009
20:54
smile
[97]

tygrysek [ behemot ]

09.07.2009
21:36
smile
[98]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Yupiiii, yupiiii (przypomniała mi sie mała Jupiiii, którą Kanon grał na Embaros :D w NwN).

Ja tam Kanonu nie wiem czy sie tak mocno cieszyć należy. Wiesz, wieś, obejście... maliny trzeba pozbierać, poziomki i porzeczki czerwone i czarne i białe też czekają :D Roboty nie braknie :P W ramach relaksu winko można bedzie nastawić... za rok jak znalazł gotowe :D

10.07.2009
00:07
smile
[99]

Seledynowy [ Piotrasq ]

maliny trzeba pozbierać, poziomki i porzeczki czerwone i czarne i białe też czekają ...

miastowy jęzor zwisa do podłogi...

pychota

10.07.2009
00:17
smile
[100]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A tu miastowy jęzor oblizuje się po malinach z własnego ogródka ^^

10.07.2009
00:19
[101]

Seledynowy [ Piotrasq ]

sadysta

10.07.2009
00:23
smile
[102]

Deser [ neurodeser ]

Największy pies na maliny to nasza piesa :) Przesiadywało to pod krzakiem az zakaz dostało, bo tylko malin ubywało, a piesa potem bekała albo puszczała wiatry :)

I kurna jagód w lesie zatrzęsienie, a przy okazji i grzyby trafiamy. Na patelnię starcza, a z wiekszymi zbiorami poczekamy do jesieni :)

edit: lepszy krótki urlop niż zadny :) Ba, ten krótki wykorzystuję intensywnie :D

edit numer 2 :) - kiście winogron dojrzewaja na kracie, to bedzie dopiero wino :D

10.07.2009
00:33
[103]

Seledynowy [ Piotrasq ]

kasia kasia kasia ech że ty

10.07.2009
19:32
smile
[104]

babajaksmok [ Konsul ]

...dzyń Smocze...)))

...TrzyKawek zniszczony pobytem w Puszczy Knyszyńskiej wyglada tak------->

(szersza dokumentacja do udostępnienia tylko w przypadku wyższej konieczności)))

...jeja ...jak długo do Was nie pisałam!! aż się stęskniłam....!!


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - babajaksmok
10.07.2009
20:59
smile
[105]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No bardzo śmieszne, naprawdę.

11.07.2009
13:52
smile
[106]

Mysza [ ]

Ja nie wiem, czy śmieszne, ale bardzo prawdziwe. :) Ja zresztą wyglądam dziś podobnie, spontaniczne czternaście Ciechanów zrobiło swoje... A wieczorem pewnie powtórka w związku z fetowaniem przenosin ulubionej piwodajni Paradox na nową miejscówkę. Będzie bolało...

11.07.2009
14:27
smile
[107]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ciekawy eksperyment...? Masochista piwny...?
To mi smierdzi paradoxem... Tylko nie wiem jakim, moralnym, logicznym a moze teorii mnogosci piwa.

Ale co mi tam, nie mój ból, nie mój paradoks...

Co ja to jeszcze chciałem... Aaaaa...
Powitać....

11.07.2009
14:47
smile
[108]

Mysza [ ]

Paradoks jest wpisany w każdą formę popijania. Nieodmiennie bowiem pierwszy, mocno podlany hedonistycznym sosem okres wiąże się z późniejszym cierpieniem. Więc raczej sadomasochizm - najpierw męczę innych swoim zbombardowanym ego, potem jego resztki meczą mnie. Wszak równowaga w przyrodzie być musi. :)

11.07.2009
15:14
smile
[109]

Gilmar [ Easy Rider ]

Jaka równowaga...? Przynajmniej w moim przypadku takowej nie ma i nigdy nie było.
Zycie kopie mnie w dupę co chwilę, ego lezy w gruzach a jak chcę kopnąć zycie w dupę to nikt nie jest w stanie mi nózki rozmachać... I to ma być równowaga...?
Mało tego, jeszcze mądre księgi mówią - nadstaw drugi póldupek... Ehhhhhhh.

Pstryk! Psss... Tyskie... Moja babiczka... Eeeeeh...

12.07.2009
22:15
smile
[110]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Galaretka & Deser

Dzięki za super łykend, bez pośpiechu, zadęcia i prawdziwie chillout'owy klimat. Jedyny minus jest taki, że po tym wszystkim niedobrze mi jak pomyślę, że jutro do roboty...

Crazy look ----->


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Kanon
12.07.2009
23:28
smile
[111]

Galaretka [ Legionista ]

Kanon--->
Pies tęskni..nie wie co ma ze soba zrobić...resztę popłudnia spedziła pod bramą tęsknie wpatrując sie w przejeżdżajace samochody...
Kot nie wie gdzie i z kim ma spać...
Krótko,króciutko...za krótko...

13.07.2009
09:26
smile
[112]

Deser [ neurodeser ]

Cześć

Kanon - dzięki :)

Kawa i do roboty. Nie pada.

13.07.2009
09:30
smile
[113]

Tofu [ Zrzędołak ]

Poniedziałek to prawie jak łykent, kopę lat, konnichiwa i w ogóle.

Jakoś wybitnie nie mam energii do pracy (po przetłumaczeniu jakichś sześciuset stron instrukcji obsługi tunelu aerodynamicznego z angielskiego na japoński Energia, wraz z koleżankami Weną i Ochotą poszły się upić. Zostało mi jeszcze drugie tyle - jak (i o ile) skończę, trzy koleżanki będą najprawdopodobniej chlać borygo i ćpać kokainę, ale mniejsza o to), więc po długiej i nieusprawiedliwionej nieobecności postanowiłem dać głos (ha, nawiasy, nawiasy w nawiasach, dygresje, sodomia i gomoria oraz Mater Dei - zupełnie jak u mnie w głowie. Nic to - niepotrzebne skreślić, potrzebne wężykiem, wężykiem, alleluja i do przodu).

A tak na poważnie - czytam sobie Karczmę od czasu do czasu, brakuje mi starych znajomych, nie wiem kto i ile razy zmienił ksywkę, ale jakoś może się z czasem połapię. No nic, ślę pozdrowienia z dalekiego kraju i znajomym, i nieznajomym i wracam do pracy na chwałę cesarstwa - banzai!


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Tofu
13.07.2009
09:46
smile
[114]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Konnichiwa, właśnie Cię Tofu wspominaliśmy przy okazji dyskusji o tym Panu --> www.marcin.bruczkowski.com , było to wczoraj przy śniadaniu, Des świadkiem i proszę wywołaliśmy :) Dobrze wiedzieć, żeś cały i zdrowy. Pozdrawiam !

DziĘdobry :)

13.07.2009
10:38
smile
[115]

Deser [ neurodeser ]

O, wywołaliśmy :) Staropolskie... Joł, Tofu :D

Kanon - to może wywołamy szóstkę w totka? :D

13.07.2009
11:35
smile
[116]

Tofu [ Zrzędołak ]

Ano wywołaliście Tofa z la... znaczy pola ryżowego. Teraz żeby odpędzić trzeba będzie egzorcyzmów, rytuałów, ofiar całopalnych i dużej dozy samozaparcia ;)

13.07.2009
13:46
smile
[117]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witam Smoki!

Tofu - Witaj! Chyba bardziej wyszło po kozacku niz po japońsku ale co tam...
Pierwszego co by chciał odpędzać, na rozen wezmiem i na wolnym ogniu przypiekac bedziem a Kanon juz przypilnuje zeby się nie przypalił.

13.07.2009
22:21
smile
[118]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ale, w raziegdybyco, w celu wywołania samozaparcia, dysponuję całym opakowaniem carbo medicinalis.

13.07.2009
23:29
[119]

Tofu [ Zrzędołak ]

I tak z poniedziałku zrobił się wtorek i rzeczywiście już prawie łykent.

Ja niedługo będę musiał się przegonić do pracy i tu samozaparcie by mi się przydało, ale nie takie, które można złożyć na karb carbo... Z drugiej strony, po całym dniu ślęczenia nad moimi instrukcjami mam objawy biegunki intelektualnej (ech te rozbiegane myśli!), a wiadomo że na biegunkę węgiel najlepszy. I tym górniczym pozdrowieniem żegnam się chwilowo i idę w kierat.

14.07.2009
05:00
smile
[120]

Tofu [ Zrzędołak ]

Zakrzyknąć chciałem O tempora, O mores! ze wskazaniem na różnicę temporów, ale że z łaciny pamiętam głownie to, że była, zwróciłem się o pomoc do wszechwiedzącego Gugla, co by podpowiedział mi czy "differentia temporis" znaczy to, co myślę, że znaczy. Jednoznacznej odpowiedzi nie dostałem, ale znalazłem za to takie cudo:

"Clearly, the relation between the definition of propositio contingens and that of contingentia in essendo is even closer and more explicit than that between the definitions of necessitas propositionis and necessitas entis. Attention must be paid to the fact that the connection, of Boethian origin, between contingency and mutable truth is not to be interpreted in the sense that there are true contingent propositions and false contingent propositions: the characteristic of “mutability” attributed to the truth of contingent propositions presupposes that they are true, though true in such a way that they might also be false. This view might suggest an interpretation in terms of counterfactual possibilities in alternative possible worlds. And one might be tempted to seek confirmation of this hypothesis in the following passage, in which it is very clearly specified that the possible falseness of a contingent proposition is not relative to future time – in fact, it is not relative to any differentia temporis."

Śliczne, nie? :)

Gdyby ktoś zechciał zapoznać się z resztą owej niewątpliwie fascynującej lektury, zapraszam tu: (tylko nie wszyscy na raz, ja rozumiem, że zainteresowanie, że fascynacja i że spijanie nektaru mądrości, ale żeby tak drzwiami i oknami?)

14.07.2009
08:11
[121]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

O jeny, Tofu, zaledwie po pierwszej linijce poczułam się przeraźliwie zmęczona, a tu dopiero ranek! I jak ja przetrwam resztę dnia?

Chciałam zmiany, dostałam. No i mam za swoje. Jak zwykle i jak wszędzie - odchodzący zostawiają wszystko, co tylko udało im się zamieść pod dywan, a teraz mnie inni skaczą po głowie. Urocze.

14.07.2009
08:41
smile
[122]

Tofu [ Zrzędołak ]

Meganelle - no skoro związek między przypadkowością a niestałą prawdą i implikacje hipotez przeciwnych w światach równoległych nie dodają Ci chęci do życia i energii to ja już nie wiem - weź tu człowieku zrozum kobietę. Pfff ;)))

Ale nic to, jakoś przeżyję. Tym bardziej, że w końcu widzę w Karczmie kogoś z mniejszym e-peni... eee, znaczy rankingiem od mojego :P

14.07.2009
08:53
smile
[123]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

e-penis to pikuś, gorzej że ja mam mniejsze e-cycki ;P

I tym optymistycznym akcentem - sija

14.07.2009
09:18
smile
[124]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

(...)true in such a way that they might also be false

Innymi słowy samo życie.

DziĘdobry.

Cycki z rana coś tam coś tam :D

14.07.2009
09:36
smile
[125]

Deser [ neurodeser ]

that they are true
Joł! :)

Coś tam, coś tam kawa z rana... i papierosek z akcyzką.

To chyba już raj
Odjeżdżam jak papamobille
I słyszę raczej
Coś mówi mi raczej
A ja nie wiem co to ma niby znaczyć

Tak to musi być raj
Po pierwsze tu nikt nie ma faj
Jakoś nie palą
A i po drugie
Tańczą psycho-pas z lekka ziewając


I całkiem zapomniałem co miałem napisać :)

14.07.2009
12:20
smile
[126]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć.

Zauwazyłem, ze poziom merytoryczny Karczmy wzrósł niesłychanie i juz chciałem się dopasować pisząc posta o wpływie kermy na efekt Comptona i czy na pewno dywergencja z gradientu równa się laplazjan... Ale, jezeli hipoteza o swiatach równoległych jest trafna to nie ma to najmniejszego znaczenia...
Mają znaczenie i to zasadnicze, takie pojęcia jak cycki, papieros, kawa i bez wątpienia akcyza.
Te pojęcia, moja rozmiękczona słoncem mózgownica zarejestrowała, padły komendy zastosuj i OK.
Czy aby na pewno OK okaze się po zachodzie słońca...

14.07.2009
12:22
smile
[127]

Tofu [ Zrzędołak ]

Widzisz Gilmar, problem w tym, że zachód słońca też jest względny - w moim świecie równoległym na ten przykład już ciemno.

14.07.2009
12:33
smile
[128]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Czołem Smoki.

Ło matko...dżapońskie Zrzędołaki na świat wyłażą :) Toż to już prawie Apokralipsa.

Łeb mnie dziś boli, pogoda do bani, słońce jakieś świeci i ciepło na zewnętrzu. A ja muszę się na pracy skupić. Beznadzieja.

14.07.2009
12:40
smile
[129]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ooooo, własnie... Dlatego Ty możesz juz z pełną premedytacją chwalic dzien a ja niestety nie mogę...

14.07.2009
12:41
smile
[130]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Gambit nie dyziaj, też mam podobnie po tym jak wczoraj udałem się na JEDNO <tu szatański smiech> piwko rowerem. Skonczyło się wypaleniem paczki fajek i piwach sześciu, łeb załatwiłem końską dawką painkilerów ale pocę się jak Pudzian podczas zawodów, tyle że ja nic nie dźwigam, poza bagażem wczorajszego wieczora hehehe.

14.07.2009
12:43
[131]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Kanon --> A widzisz. Ty przynajmniej wiesz, czemu głowa Ci odpada. Powód masz konkretny i w pewnych kręgach uznawany za zacny. A mnie boli, bo boli. Kanał normalnie.

14.07.2009
12:51
smile
[132]

Gilmar [ Easy Rider ]

Gambit -----> Migrena...?

Proponuję kawę z cytryną, pierwszy łyk paskudny ale mozna się rozsmakowac.
Nadspodziewanie skuteczny preparat. Przetestowałem osobiscie niezliczoną ilośc razy...

Kanon ----> Tobie tez pomoze.

14.07.2009
12:52
smile
[133]

Deser [ neurodeser ]

Pewnie nie wypada się chwalić ale... nic mnie nie boli :) A grzeczny to nie byłem z całą pewnością :)
Sie organizm przyzwyczaja po latach ćwiczeń.

14.07.2009
12:53
[134]

Gambit [ le Diable Blanc ]

Gilmar --> Nieeee...migrenę to mają wyższe sfery. Mnie po prostu łeb nap....dala. Tak sobie podejrzewam, że źle miałem głowę na poduszce, bo szyja mnie też łupie koszmarnie.

14.07.2009
14:00
smile
[135]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Gilamru --> kawa z cytryknom została wypita dokładnie 8:07 czyli zaraz po wejściu do roboty, pomogła ale tylko troszkę (kofeina + witamina C) to było za mało na moje zwoje, więc dodałem do tego ibuprofen i jak ręka odjął. Ciśnienie, temperatura, wilgotmność we Wro nie sprzyjają dziś meteopatom więc mam przesrane, jakby kaca było mało.

14.07.2009
15:20
smile
[136]

Deser [ neurodeser ]

O mamo... aż mi się w głowie zakręciło od akrobacji. Było nie wierzyć jak mówili "zaciągnij się". Latam teraz w jakiejś eskadrze, ewolucje wykonuję... we łbie sie kreci, a za którymś razem na kacu to możliwy będzie dramat ;)

Do roboty... odznaczenia czekają :D


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Deser
14.07.2009
19:01
smile
[137]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Wspomnień czar...

Kasabian - Underdog


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Kanon
14.07.2009
20:43
[138]

eros [ Senator ]

952... :D

15.07.2009
03:02
smile
[139]

Tofu [ Zrzędołak ]

Ohayou, albo nawet oha-joł, żeby tak bardziej swojsko było :) (dla niezjaponizowanych: "ohayou" to takie ichnie "guten morgen").

Po drodze do pracy zawsze robimy zakupy w takim małym sklepiku całodobowym, i dziś właściciel uraczył nas owocem męczennicy (kto chciałby zjeść coś, co nazywa się "męczennica"?). Tak czy siak, nawet niezłe toto - kolorystycznie mocno takie sobie, ale smakowo całkiem, całkiem...

Tak pomyślałem, że się podzielę nowym doświadczeniem i refleksją filologiczną :D

EDIT: O, zrobiłem głębszy risercz i okazuje się, że męczennica to nazwa oficjalna, ale mówi się też marakuja - może i mniej pasji w tej nazwie niż w paszyn frucie, ale jakoś chyba ładniej... :)

15.07.2009
05:26
smile
[140]

TrzyKawki [ smok trojański ]

No dobra, poziom poziomem, niech on sobie rośnie, ale, bardzo was proszę, z mniejszym gradientem, bo podchodzi sobie człek (albo smok), niczego się nie spodziewając, do karczmy, a tu nagle się okazuje, że mu ponad próg tylko czubek nosa wystaje i rozbić mordę boleśnie sobie można. A i z takiej żabiej perspektywy, to wszystkie komptony i laplasjany, tępory i marachuje traktuje się wyjatkowo indyferentnie. To ostatnie słowo zaś przywodzi mi (naturalną koleją rzeczy, przy tak miałkim oraz dotkniętym nagłym sokiem poznawczym rozumku) na myśl (wątłą zresztą niesłychanie) przemysł samochodowy (na przykład japoński) i jego (oraz moją) kiepską kondycję, przepływając ostatnim strumieniem gasnącej świadomości w ubolewanie, że dalej nie posiadam prawa jazdy. A stąd już prosta droga do parkowania (wcale nierównoległego) tyłem, co z kolei przypomina mi jak się uwsteczniam. A gdy już pamiętam, to łącznie z zasłyszanym niedawno stwierdzeniem znajomej, cytuję: "jak tak sobie pomyślę jaki ze mnie inżynier, to strach mi iść do lekarza", koniec cytatu. To już zaś wprawia mnie w krańcowe przerażenie, bo z całej mojej osoby, to tylko moja hipochondria ma się nieźle.

15.07.2009
06:22
smile
[141]

Tofu [ Zrzędołak ]

Jeżu kolczasty TrzyKawki, co Ty tak o poranku - spać nie dają? Ja tu sobie myślę, że marakuja sobie a muzom, a tu ktoś przychodzi i czyta :)

A o uwstecznianiu się możemy porozmawiać - ja ostatnio zastanawiam się nad zmainą miejsca pracy na chwilę, bo obecne rozwojowi intelektualnemu raczej nie służy... Z drugiej strony, interpretacja moich wspaniałych instrukcji (pisanych podobno przez rodowitego Amerykanina) to momentami prawie jak "co poeta miał na myśli" w szkole, a to podobno miało mi intelekt rozwinąć. Tylko żal czasami, że i ja, i dwóch inżynierów (jeden Amerykanin i jeden Anglik) czasem za cholerę nie możemy się domyślić o co temu poecie, znaczy autorowi, chodziło. A potem ja z tego mam zrobić zrozumiały i lekkostrawny japoński. Rzyć (sic) nie umierać po prostu :)

Dobra, koniec jęczenia bo mi jeszcze tak zostanie i już zupełnie się uwstecznię. Praca czeka, herbata zrobiona, post prawie napisany - wymówki mi się kończą.

Żegnam się więc staropolskim "łoj żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce..." i wracam do moich krzaczków i interpretacji poezjii inżynieryjnej.

15.07.2009
09:22
smile
[142]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry

Średnio śmieszny film wczoraj widziałem.
Momentów nie było.
Klima w kinie nie działała.

Poza tym , łoj żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce..

15.07.2009
09:50
smile
[143]

Deser [ neurodeser ]

Cześć :)

A ja wczoraj ciekawy film widziałem... Control, czyli Joy Division okiem Antona. Nawet sie dyskusja po filmie wywiązała.

Temperatura rośnie, dziura na koncie sie powiększa, owoców zatrzęsienie... węgiel trzeba przynieść :D

Zanim nie skończę tej kawy to nic mi się nie chce... może potem mi sie zechce.

15.07.2009
20:06
smile
[144]

Kamiot [ psychol ]

Siemka wszystkim ;)

Ja ostatnio oglądałem Happer Island, oraz Bruno totalna klapa i nędzna podróba Borata.

Zainstalowałem pierwszą cześc Icewind Dale, by poczuć poraz kolejny wspaniały klimat tej gry,

Na dworze upał, duchota, dziś byłem cały dzień nad sołą, i wogule ostatnio aktive wypoczynek, a w Niedzielę na Tatralandię, ostatnio byłem w Hajdusoboslo (Węgry).

Na dni od 31 lipca do 1 sierpnia, jadę na Woodstock 2009, a potem na tydzień do Grecji (cool).

A teraz właśnie słucham W.A.S.P - Forever Free (prawdziwa klasyka Heavy Metalu).

I tu na tyle... Pozdro :D

15.07.2009
23:40
smile
[145]

Deser [ neurodeser ]

Cześć :)

Za pierwszą część Icewind Dale daję... malutkiego plusa :)

16.07.2009
09:28
smile
[146]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)


O CZYM NAJCZĘŚCIEJ ROZMAWIAMY

16% O różnicach w wielkości wyświetlaczy komórek.
23% O włamaniu do sklepu na przeciwko.
11% Deszczowe lato w 1964.
14% Prawicowcy.
17% Wczorajszy upadek rowerzysty.
19% O tym, co słychać



Warszawa – Prezydentowi Kaczyńskiemu odradzono wzięcie udziału w rocznicy rzezi wołyńskiej i zataczaniu się po pijanemu nad grobami pomordowanych.


--------------------------------------------------------------------------------------------

Muzyka --->

16.07.2009
09:36
smile
[147]

Deser [ neurodeser ]

Dzień dobry :)

Śledzie w Bałtyku postanowiły przynieść jakiś dochód.


I nic mi się nie chce :)

16.07.2009
14:51
smile
[148]

Deser [ neurodeser ]

Gdyby ktos nie miał co robić to znalazłem objawienie recenzenckie na znanym portalu :) Aż korci, żeby pograc :)

super gra powiadam wam!!! odlot szpanerski np. z renki robi se jakąś broń albo wogule!! GRC BO PROTOTYP JEST ZAFAJDZISTY (zrobili te gre ci co stwozryli assasyn cred )(a po zatym wychodzi assassyn cred 2 też grajcie polecam!!!)

Popołudniem... i dalej nic mi się nie chce :)

16.07.2009
18:50
smile
[149]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Serfując spotkałem tego jegomościa, mistrz :D

16.07.2009
19:40
smile
[150]

Kamiot [ psychol ]

Elo ;)

Dziś pszeszedłem całego Icewind Dale.

Byłem się kąpać i poluję na gre The Neverchood.

16.07.2009
22:15
[151]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Kamiot, po pierwsze Elu, nie Elo, po wtóre tu nie ma (chyba) żadnej Eli.
Po następne - co ma kąpanie do polowania na grę? I wreszcie - Neverhood.

A ja się pochwalę - znalazłam Skarb. Miał być zwykłym skarbem, ale ponieważ wewnątrz była oryginalna gra Neverhood, twierdzę, że to był Skarb :)

16.07.2009
23:23
smile
[152]

eros [ Senator ]

Ja klasycznie wole od tylu. Albo odwrotnie. Albo jakos tak ;)

17.07.2009
04:16
smile
[153]

Tofu [ Zrzędołak ]

Deser, ziom, ale mi zrobiłeś smaka tom tfojom recenzjom! Bo taksobie właśnie kumałem rze pograłbym w jakomś fajnom gre, tak żeby wogule bronie z renki i jebudu i chelikoptery i ekspolozje bynajmniej żeby były. To muwisz że Prototajp zajefajny jest? No to se hyba ściongnem! Ale nie wiem czy mi pujdzie, pomuszcie!

Prawie jak target.

Darz bór, ssssskarby :)

17.07.2009
09:29
smile
[154]

Deser [ neurodeser ]

Joł ;)

z renki robi se jakąś broń albo wogule!!
Czasem tylko nachodzi mnie myśl... lenistwo, głupota, niechlujność, ekscytacja czy też ogólny dostęp do internetu i czytanie wypisywanych tam bzdur. Nie przeczę, że sam wielokrotnie już lapałem się na tym, iż sprawdzam co piszę w słowniku. Zdaję tez sobie sprawę, że zapewne i te dwadzieścia lat temu tez byli ludzie, którzy pisali w ten sposób... tylko zasieg publikacji był jakiś mniejszy. Z zainteresowaniem zobacze co i jak będą pisać za lat pięć i dziesięć.

Przeczołgałem tydzień do dzisiaj i jakoś większego chcenia nadal nie ma.

Na tapetkę trafiło własnie abonamentowe 101Wizards. Idę troszkę poczarować :) Może i jakiś obrazek potem będzie.

17.07.2009
09:33
smile
[155]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)

Piontek powiadam wam !!! odlot łykendowy np. z renki bronka albo sete albo wogule!! w palnik przywalic zafajdziscie jest !!! szare komory zbeszczescic, sponiewierac, wychlostac, zmasakrowac etylowym lanczerem !! kałabanga !!!!!

NA POHYBEL TRZEŹWYM !!!

17.07.2009
10:59
smile
[156]

Deser [ neurodeser ]

Coś musi być w tym pohyblu :)
Jedna gra ma jakąś przerwe techniczną to poszła druga. Prawdę mówiąc zaczynam być koszmarnie zmęczony tym expowaniem, nudą wiejącą z kolejnych produkcji i swoim brakiem entuzjazmu :) Robota to robota, grać trzeba :)

No to na fajke i kawe... i jakoś to będzie :)


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Deser
17.07.2009
11:29
smile
[157]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Deseru, kryzys i do Ciebie dotarł widzę, nie będę się nawet starać wnikać, który jego typ zabrał Twojej podopiecznej 'v' z imienia.
Ale to straszne i przygnębiające :(

Tofu, jak mi jeszcze raz sypniesz taką wiązanką, to Cię obrzucę zgliwiałym serem. O! Nie dość, że z głupoty, lenistwa i dziesiątek innych przyczyn ludzie tak piszą, to Wy jeszcze dokładacie specjalnie. Jeszcze trochę i mój zmysł ortograficzny w końcu uwierzy, że białe jest bjaue...

17.07.2009
11:45
smile
[158]

Deser [ neurodeser ]

Meg - kryzys to raczej dotarł do producentów/programistów. Ja dokładnie pamiętam iz moje postacie w mmo zawsze były - Delorfiviel Amoleil :) Niestety czy to z kryzysu czy też lenistwa, ogromna ilość gier nie pozwala wpisywać "nazwiska", a dla całkiem sporej grupy prawidłowe imię mojej postaci jest za długie i na takie fanaberie mi nie pozwalają. Stąd eksperymenty ze skracaniem. Co zresztą mocno mi się nie podoba.

Nie podoba mi się teżstan mojej szkatuły :) Pozostanie chyba zająć się łupieniem i dawaniem łupnia :D

17.07.2009
12:46
smile
[159]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Ja nie jestem aż tak wytrawnym graczem i dla mnie jednoczłonowe określenia bohaterów były zawsze normalne, zaś konieczność nazwiska w GW czymś zupełnie nowym, aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko obdarzaniu wszystkich swoich postaci nazwiskiem "Sa Tuel" :)
Imiona daję różnie w zależności od sytuacji, na przykład ostatnio kapłankę rażącą obrażeniami świętymi nazwałam Jaskrą, że niby jasność od niej bije i oślepia niemilców. Jest blondynką o bladej cerze i jeździ na białym koniu, szkoda tylko, że nie można jak w GW malować ubranek - z pewnością byłyby śnieżnobiałe :D

17.07.2009
22:47
smile
[160]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci.

Wasz Widzący, cały i w stanie niecałkowitego nawodnienia powrócił szczęśliwie z mazurskich szlaków motorowodnych. Na fali szaleństwa opłynął wszystko co można skażać warkotem silnika i regularnym wkładem własnym. Przez prawie dwa tygodnie nieskalałem się włączeniem komórki, radia, telewizora czy też jakiegokolwiek innego komunikatora w tym również w formie pisanej. Jutro wesele, a w nidziele w nidziele pójdzie dziewcze po ziele...

17.07.2009
23:41
smile
[161]

Seledynowy [ Piotrasq ]

Ależ dawno tego nie robiłem.
Z całą rozkoSzą:

KOCHAM WAS !!!!!

18.07.2009
00:49
smile
[162]

Deser [ neurodeser ]

A my KOCAMY!!! iiii... KOCAMY!!! :D

Joł :)

18.07.2009
13:54
smile
[163]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ależ te muchy tupią....

18.07.2009
14:50
smile
[164]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

No. Już lepiej.



You can't miss me I'm still alive


AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

18.07.2009
23:47
smile
[165]

Deser [ neurodeser ]

Będzie padać, chyba zalało,
Będzie padać, chyba zalało,
Pali się

:D

19.07.2009
10:14
smile
[166]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Sobotnia powtórka z piątku była dłuższa, mocniejsza i z przygodami. Bomba był KONKRETNA hehehhehehe. A że trening czyni mistrza samopoczucie o niebo lepsze :D

Się działo :D

19.07.2009
14:51
smile
[167]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć Smoki!

Nareszcie się ochłodziło, szare komórki znów funkcjonują i zaryzykowałem napisanie posta...

Podziwiam Was, na taki upał jestescie w stanie drinkować...? Trzeba mieć choleryczne zdrowie!

20.07.2009
04:12
smile
[168]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ja nie drinkuję, ja sączę. Baba mnie obdarowała dwoma, nietestowanymi jeszcze przeze mnie, gatunkami irlandzkiego łyskacza. To i trzeci dzień testuję. Nie to, żebym się nie dzielił. Jest jak zwykle.
<podzielil się wrażeniami>




P.S. Generalnie, to z testowanych do tej pory blenduf żondzom Bushmills i Paddy, mojem skromnem zdaniem, jakkolwiek Paddy ma chyba za durzo gorytshki. Ogoolnie: Buhmills rulezzzz ^^


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - TrzyKawki
20.07.2009
09:36
smile
[169]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Witajcież w poniedziałek Smoki, piekna pogoda o poranku zwiastuje burze i ulewy wieczorne.

DziĘdobry :)

20.07.2009
09:53
smile
[170]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Wesele przeżyte, naszym obyczajem urządzone. Sobota wesele właściwe, niedziela poprawiny. Żarcia na trzy imprezy, picia na cztery, ledwo się poruszam.

20.07.2009
10:22
smile
[171]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Od rana mam ochotę coś rozwalić :) Skończy się na rozwalaniu łbów czarodziejom, bo do urzedu skarbowego za daleko.


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Deser
20.07.2009
12:29
smile
[172]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Leje, leje a ja się śmieję.

20.07.2009
14:14
smile
[173]

Deser [ neurodeser ]

Do mnie jeszcze nie doszło :) Ale dojdzie z tego co widzę za oknem.


edit: Komiks z gierki w która tłukę. Dobrze oddaje klimat :D


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Deser
20.07.2009
14:39
smile
[174]

Widzący [ Legend ]

Nie chcem ale muszem, każden post wymaga logowania, czy to jakiś nowy filtr antyspamerski?

20.07.2009
19:15
[175]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

No ode mnie teraz nie chciało hasła, widać się naraziłeś, spamerze ;P

Zmęczonam okrutnie, nic mi się nie chce, Zmora drze gumę i mnie wkurza - istna sielanka. To chyba dobry powód, żeby sięgnąć po coś dobrego do picia.

20.07.2009
22:15
smile
[176]

Widzący [ Legend ]

Jako że jest kilka rzeczy nadających sens życiu, pożyję jeszcze troszkę. Złuszczę kolejną warstwę łusek, obliżę się na widok dziewicy i ze względu na zgagę (wyłącznie;-)) zostawię ją dla jakiegoś księcia. Sam zaś oddam się gaszeniu pragnienia, nawet jeżeli jest to tylko suchość na duszy.

21.07.2009
00:37
[177]

Seledynowy [ Piotrasq ]

1000

21.07.2009
00:38
smile
[178]

Widzący [ Legend ]

Panie generale, gratulujemy.

21.07.2009
00:48
smile
[179]

Seledynowy [ Piotrasq ]

21.07.2009
02:06
smile
[180]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ziew.

21.07.2009
02:54
smile
[181]

Widzący [ Legend ]

Hau, hau!

21.07.2009
07:46
smile
[182]

Tofu [ Zrzędołak ]

Ech, tak sobie powtarzam ciągle, że wtorek to już prawie piątek, ale jakoś nie pomaga - jak mi się nie chciało robić, tak mi się dalej nie chce...

Wiecie co, zwierzę się Wam (jak zwierz na wieży) - tłumaczenie z mojego drugiego języka na mój trzeci czegoś, co trudno mi zrozumieć nawet gdy jest napisane w moim pierwszym jest średnio zabawne. Tak po prawdzie to w ogóle nie powinienem czegoś takiego robić, ale dla oprawc... eee, znaczy szefostwa nie ma znaczenia to, że mimo moich najszczerszych chęci takie tłumaczenie będzie w najlepszym wypadku jedynie poprawne. Inna sprawa, że ja nawet sam nie wiem, czy dobrze to wszystko tłumaczę - fizyka ośrodków płynnych, aerodynamika i zaawansowana matematyka jakoś nigdy nie należały do moich wielkich pasji. Informacji zwrotnych na temat jakości moich wypocin też nie mogę się doprosić - niby jeszcze mnie nie zwolnili, więc najgorzej chyba nie jest, ale mimo wszystko chciałbym się chociaż przy okazji tej harówy czegoś nauczyć...

Jęczę, wiem, że jęczę, ale powoli zaczynam mieć tego wszystkiego dość. Innej pracy oczywiście szukam, ale ponieważ leń ze mnie straszny i nie jestem w stanie w wieku 31 lat pochwalić się czterdziestoletnim doświadczeniem w branży, ciężko jest. Ciekawe ile jeszcze wytrzymam z tymi instrukcjami - może do końca września, kiedy kończy mi się obecny kontrakt jakoś dociągnę...

No. Rzekłem jak rzeka i idę robić jak robot. A tak poza tym to joł i gratulacje dla (baczność) nowo mianowanego generała (spocznij).

21.07.2009
10:27
smile
[183]

Deser [ neurodeser ]

Podobno dobrzy ludzie dobrze śpią, za to złym lepiej sie wstaje :)

Nie mogąc znaleźć obraźliwego rymu do "lipiec", napisze sobie "lipiec, ech, że ty".

Tak sobie coś oglądałem i znalazłem celne podsumowanie działalnosci na forum :)

21.07.2009
10:38
smile
[184]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)

Tofu ---> wszak zmiany są motorem postępu, jednakowoż wiem jako leniwiec, że najtrudniej wsiąść na ten motor, człowiek albo się zasiedzi albo zwyczajnie mu się nie chce. Podziwiam twoje samozaparcie w pracy nad czymś co nijak Cię nie kręci, nie wspominając o fakcie braku feedback'u na temat Twoich dokonań. Jak mawiają ziomale: szacun ;)

Her general salut :D

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na dobry początek dnia Breżniew topless :D ------------->


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Kanon
21.07.2009
11:25
smile
[185]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć Smoki.

Seledynowy ----> Gratulacje!

Przyłaczając się do zrzędzenia Tofu powiem krótko - zebym ja chociaz raz, robił to, na co naprawde zasługuję...

Nie bardzo rozumiem co wspólnego ma tors Brezniewa z dobrym początkiem, zwłaszcza ze jakis taki blady i bez orderów...

21.07.2009
12:13
smile
[186]

Widzący [ Legend ]

No luskate wieprzki, cisnę wam tera garść pereł, trzymajta się będzie cytata:

"Gnostyk współczesny - wyznający zsekularyzowaną formę gnozy, której źródłem jest utożsamiany z Absolutem rozumek - szuka usunięcia pęknięcia pomiędzy tym co jest i tym co być powinno w doczesności - i przestrzeni międzyludzkiej. Religia ulega przemianie w pozytywistyczny scjentyzm albo laicką mistykę a nic nie może przesłonić faktu, że głosiciel "nowego" jest Parakletem w najlepszym, średniowiecznym i sekciarskim stylu, człowiekiem, w którym logos inkarnuje się i poprzez działanie którego w świecie ludzkość jako taka ma się stać nosicielem logosu."

21.07.2009
12:25
smile
[187]

Deser [ neurodeser ]

Gnostyk współczesny :D Ciekawe co sie stało z gnostykiem przeszłym... krucjata była? W imię rozumku? czy wiary?
Szkoda gadać... Voeglin tylko w kółko... a ciemu? bo pasiuje :)
Ale robotę u tych panów w tekstach mógłby dostac :D

21.07.2009
12:53
smile
[188]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ciekawe, czy z tlumaczeń Tofu tamtejsze ludziska mają tyle radości, co ja z, teoretycznie polskojęzycznych, instrukcji do sprzętu wyprodukowanego w ChRL (PRC) :-)
Nic to, nobody is perfect.

/ nobody: Thank you. /

Ja z takiej mechaniki płynów, to może jeszcze coś pamiętam, gorzej z takim np angielskim. Bo już z takim japońskim, to w ogóle u mnie bardzo kiepsko.

Przyłączając się do zrzędzenia: Ech, żebym ja mógł tak sobie niesprawiedliwie korzystać z dóbr na które nie zasługuję i to najlepiej jak najdlużej. I autokratycznie sobie kogoś pouciskać, ewentualnie imperialistycznie powyzyskiwać.
Tymczasem pojadę sobie (będąc uciskanym i naciskanym) robić coś, na co nie mam najmniejszej ochoty. Tym bardziej, że widzę, iż nikt wdarł mi się do przemowy, czyniąc niespodziewanie z niej dialog, więc istnieje spore zagrożenie, że niedługo pojawią się tu didaskalia, przekształcając ją w pełną gębą dramat (i to wspólczesny). A nie mam ich czym wytępić, ani wypłoszyć.

Sajonara, siju, dopotem.

P.S.Kurdę, Sz.P. Widzący, szanujcie resztki naszego psychozdrowia :-)))

P.S.2: Przed samym wyjściem doznałem wizji. Ukazało mi się miejsce pracy Tofu jako korporacja w stylu (jedno)kafkowskim. Nic to, poczekamy na proces ^^

21.07.2009
15:54
smile
[189]

babajaksmok [ Konsul ]

...dzyń Smocze...))))

...Deseru----->lipiec-przypiec, lipiec -pypieć ( no troche wyobraźni!)))), lipiec -ocipieć...itd

...i się pochwalę...nareszcie uruchomilam technicznie i papierowo mojego ukochanego konika... podczas przeglądu technicznego troche umierałam ze strachu, że pan przeglądacz się doczepi do (eufemistycznie piszac) BRAKU światla przeciwmgielnego tylnego lewego...ale pan sie spojrzał na mnie pobłażliwie i rzekł..."pani kochana....w samochodach z tego rocznika to tylko taki se gadżet jest....<machnięcie ręka>...se pani tylko jakims czerwonym plastikiem przykryje dla picu"....i tak to się okazało, że człowiek zawsze sobie za dużo wyobraża....))))

...tym sposobem jadę do Puszczy Nadnoteckiej juz zaraz, niebawem, jutro lub pojutrze...i będę Was pracujący ludu miast i wsi, męczyła opisami okoliczności przyrody....)))) (w załączniku)

...Pozdrawiam...:)


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - babajaksmok
21.07.2009
15:55
smile
[190]

Widzący [ Legend ]

A ja doznałem wizji zaraz po samym wejściu, sam nie wiem co lepsze?

Tera Wizja:
Widziałem postać, ciemną, niewyraźną, zwaliście zwalistą nad horyzontem, ani chybi sam Protektor. Mróz mię zmroził, żałość ścisła a uszy oklapły, świat struchlał jak Moc przed Światłem a panna cnotliwa przed zlegowinami. Jużem myślał że nijakiej pociechy nie będzie, a tu nagle głośne beczenie dało się słyszeć. Rżenia jakieś bekliwo-żabie, takie donośne a swarliwe że aż miło. Cień lekko ustąpił, pojaśniało, mgła się postrzępiła i ukazał się jak nic Protegowany. Rogi ogromniaste, karczycho wypasione, oko przekrwione nienawistnym błyska blaskiem, w dupce wąski, głowa maleńka i na dodatek porożem do cna ściśnięta. No na amen w pacierzu Protegowany. A już coś go nie było, scherlał biedak i marniał gdzieś po jamach gdy cień Protektora osłabł ociupinę. Ale nic to było naprzeciw, jak Ciemny Pan w swej dobroci, prawicą słońce przesłonił co by lud od gorąca nadmiernego nie cierpiał, tak Protegowany natychmiast pokraśniał i głośnym bekiem chwałę woła.

No i sami mi teraz powiedzcie, jaka będzie pogoda w łykend, bo taka wizja to coś nam mówi i to o czymś ważnym, czyli pewno o pogodzie.

21.07.2009
19:01
smile
[191]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Panocku będzie pogoda, no cheba co by loło, hej !

21.07.2009
19:07
smile
[192]

babajaksmok [ Konsul ]

...ale uważajcie na siebie Panie Widzący bo w Waszym wieku to już trzeba....a od św.Anki zimne wieczory i ranki...)))))

21.07.2009
19:14
smile
[193]

Widzący [ Legend ]

Dzięki babo.
My smoki czerwone mamy do perfekcji opanowaną sztukę widocznej mimikry, koc na grzbiet narzucamy i już nas widać. Koc gruby, szkocki, z kutasami po obu stronach, na głowę wianek a do ręki zielony badylek. I już nas widać ale tak nas widać jakby nas nie było wcale.

21.07.2009
19:21
smile
[194]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Już miałem napisac, że to mimetyzm, a nie mimikra, ale doczytałem o tych kutasach (i to z obu stron) i nie napisałem.

21.07.2009
19:24
smile
[195]

babajaksmok [ Konsul ]

...nie widać, nie słychać, a napoje z piwnic krasnoludzkich, napary czarodziej(ow)skie...napitki wróżów i nektary elfie ....jakoś podejrzanie szybko nikną.....że o dziewicach z grilla, tudzież żywcem przypiekanych nad ogniskiem wiedżmach nie wspomnę.... ;D....taka to i mimikra...)))))
...Co do kocyków z kutasami....to ja jeszcze bywam na ...nie pod....ale tak juz mają babyjaksmoki...))))

21.07.2009
19:27
smile
[196]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Jaki minetyzm ???

21.07.2009
19:29
smile
[197]

Widzący [ Legend ]

A jakże, z obu stron i to po kilka. Jako łup z kraju górali w spódniczkach osobiście przywieziony, a do tego termoforek z pokrowcem w kształcie czarnego kotka, żeby nóżki nie marzły.

21.07.2009
19:30
smile
[198]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Kanon - To proces wytwarzania kurczaka w garniturze (nie mylić z ziemniakami w mundurkach).

A pokrowiec (jako potomek genetycznie modyfikowanej krowy) uszków ma sześć po sześć? Czy tylko trzy po trzy ... plotę?

Zaprawdę powiadam wam - rodzina karnie wysłałą mnie na działkę. A tam stwierdziłem, że to nie działka, tylko hodowla perzu. Po skopaniu kawalątka, co zajęło mi jakieś dwie godziny, jestem bardziej skopany niż ona. No to po maluchu (za wszelkie bzdury dziś napisane nie odpowiadam).

21.07.2009
19:38
smile
[199]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Fakt że wspomniałeś o ziemniakach, przypomniał mi jak bardzo mam ochotę na skok ze spadochronem. Mógłbym nawet skoczyć w garniturze.

spoiler start
Z kutasami oczywiście.
spoiler stop

21.07.2009
19:43
smile
[200]

Widzący [ Legend ]

Zobaczycie TrzyKawki że zrobię zdjątko tego termoforka, piękny kotek do grzania nóżek a uszków ma dwóch. Wyjdą Wam te poszustne gały na sam wierzch, pozazdrościcie jeszcze kotka na wspaniały polski lipiec i sierpień.

Edycik żeby taki jeden się nie pytał co to jest "wspamiały";-D

21.07.2009
19:43
smile
[201]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A mnie chusteczką z dupą się ciągle kojarzy.

spoiler start

I to nawet chusteczka bez kutasów

spoiler stop

21.07.2009
19:48
smile
[202]

Widzący [ Legend ]

A ile tej działki do skopania? Może jakiś herbicyd albo cóś? Albo weź myśli zebrane z jednego takiego wątku głośno nad perzem czytaj, zwiędnie jak nic, nie ma takiej siły żeby go nie trafiło.

21.07.2009
19:52
smile
[203]

babajaksmok [ Konsul ]

...a mnie sie kojarzy dupa.....

21.07.2009
19:53
smile
[204]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Myślałem już o jakimś herbicydzie totalnym, ale po drodze nie widziałem żadnego agenta, więc najwyraźniej brak chwilowo takowych. Bo gdyby był, to przecież bym go zoczył, pomarańczowy mocno się w naszej szarej rzeczywistości odcina. Jednak po dotarciu na miejsce okazało się, że przydałby się tam raczej napalm. Niósłby o poranku lekki zapach zwycięstwa.

21.07.2009
19:59
smile
[205]

Widzący [ Legend ]

Nic się nie łam, tu Ci jest pomocna ulotka, amerykańskiego perzobójcę opisująca.

21.07.2009
20:06
smile
[206]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dziękuję. Ale to raczej w okresie pozbiorowym, bo coś z roślin jadalnych tam, pomimo intensywnej dzialaności slimaków, jednak rośnie.

(a nazwa środka zupełnie przypadkiem, jak rozumiem, skojarzyła mi się z chusteczką)

21.07.2009
20:15
[207]

Mysza [ ]

Cze banda. A w stolycy mieliśma właśnie nowe powstanie ludowe. Rota została odśpiewana, nowa martyrologia się narodziła w bólach, IPN już na okoliczność specjalny segregator założył, pewnie świeczki i znicze będą tam palić w kolejne rocznice... W związku z tym krótka ankieta mająca wybadać społeczne nastroje:

Czy popierasz:

a) kapitalistów wyzyskujących publiczne przestrzenie na prywatny geszeft

b) faszystowskie państwo, które wykorzystuje policję (a niedługo zapewne i wojsko) do pacyfikowania oddolnych inicjatyw społecznych

c) ludu pracujący miasta, który ludowi pracującemu wsi oferuje rozliczne dobra konsumpcyjne w swojskim otoczeniu

d) władzę ludową chcącą na tym terenie wybudować węzeł komunikacji publicznej, by ulżyć klasie robotniczej i zmniejszyć czas przejazdu do pracy

21.07.2009
20:17
[208]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tak.

21.07.2009
20:20
smile
[209]

babajaksmok [ Konsul ]

...TrzyKawku!!...ja mam pomysł.....Ty wydrukuj to.....i daj perzu do przeczytania.....ja bym się wystraszyla i sama z dzialki zeszla- wcale nie doczytując do końca....))))))

21.07.2009
20:22
[210]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Ehh, taka zadyma dwa kroki od pracy była, a dopiero po powrocie do domu z wątku na forum się dowiedziałam. Choćby w czasie obiadowym można było chleb na igrzyska po korzystnym kursie wymienić...

Tofu, nie wiem czemu, ale zdawało mi się, że jesteś co najmniej odrobinę starszy. W jednym momencie zyskałeś parę lat życia (nieważne, z czyjej perspektywy) :D

I taka mnie jeszcze refleksja naszła, że te chwosty, kutasami zwane, to wszystkie obwisłe takie były i powiewające, zatem prawdopodobnie pierwotna zmiana znaczeniowa nastąpiła w wyniku poszukiwania synonimu do "impotent". Ale wcale się nie upieram, mnie przy tym nie było.

21.07.2009
20:23
smile
[211]

Mysza [ ]

W imieniu społeczności kupieckiej, całego narodu i władz miasta oraz kraju bardzo dziękuję za udzielone poparcie.

[edit]

Meg --> A może wówczas przeciętny i zdrowy pan na zagrodzie przyrodzenie miał takie, że mu się jako ten kutas kole kolan majtało?

21.07.2009
20:56
smile
[212]

Gilmar [ Easy Rider ]

No wiecie co...
Kutasy musiały byc zwiewne i obwisłe aby własnie przyrodzenia nie uszkodzic nadmierną twardością i wagą, ze o tych przy szlafmycy nie wpomnę, bo one wyjatkową miekkością musiały się cechować aby przypadkiem lima pod okiem nie uczynić albo nosa zdefasonować.

21.07.2009
20:57
smile
[213]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja popieram dupeczki.

21.07.2009
21:01
smile
[214]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ładnie Kanon to nazwałeś - popieram.

21.07.2009
21:01
smile
[215]

babajaksmok [ Konsul ]

...te same mamy chusteczki ?...czy te same skojarzenia??? Kanonie?))))

21.07.2009
21:26
[216]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Myszu, i to po to żupany i kontusze? Żeby przysłonić i panienek niewinnych nie płoszyć? Ciekawa teoria ;)

A tak w ogóle, co tam słychać w świecie gryzipiórków? Choć może teraz to raczej klawiszoklepaczy?

21.07.2009
21:28
smile
[217]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Tak.

21.07.2009
21:30
smile
[218]

TrzyKawki [ smok trojański ]

"Popieram", to forma częstotliwa, jak "chadzam".

21.07.2009
23:10
smile
[219]

Mysza [ ]

Jeśli o formach mowa, to "poparcie" jest na pewno przyjemniejszą niż "zaparcie". :)

Meg --> A średnio tak, bo się kryzys czkawką był i u nas odbił, co moja kieszeń przez czas pewien odczuła. Perspektywy w każdym razie jakieś-tam są, więc na razie nie rozpaczam i Zjednoczonych Królestw odwiedzać nie mam zamiaru.
A może gryzimyszków? :)

22.07.2009
03:51
smile
[220]

TrzyKawki [ smok trojański ]

<zaparł się i nic nie odpisał>

22.07.2009
05:00
smile
[221]

Tofu [ Zrzędołak ]

TrzyKawki - mam nadzieję, że moje wypociny jednak trochę lepsze są od tych "instrukcjuf". Inna sprawa, że nawet nie wiem, czy ktokolwiek to czyta albo czytał będzie - może i lepiej...

Meganelle - ja wiem, czemu Ci się zdawało że jestem starszy - bo zrzędzę jak stary dziad :)

A miejsce mojej męk... znaczy pracy rzeczywiście trochę kafkowskie - jak każda duża korporacja (a może tylko większość?). Nic to, wytrzymam. Poza tym dziś nas w Azji zaćmiło na chwilę, była rozrywka, chociaż niestety bez tańców i hulanek - dobrze, że chociaż trochę swawoli uskuteczniliśmy opuszczając stanowiska pracy i gremialnie udając się na tak zwany zewnątrz.

No. A co do popierania, zapierania i wspierania, to ja dupeczki też jak najbardziej, jak Kanon.

22.07.2009
08:10
smile
[222]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Samuraje jeżeli zawiedli swego pana to długo się nie zastanawiali, ciach i flaczki.

22.07.2009
09:13
smile
[223]

Tofu [ Zrzędołak ]

Problem w tym, że to raczej bardziej mnie zawodzą niż ja.

22.07.2009
09:16
smile
[224]

Widzący [ Legend ]

To zwróć im uwagę na niestosowność i daj w prezencie ceremonialny majcherek do wypuszczania tego i owego;-)

22.07.2009
09:44
smile
[225]

Deser [ neurodeser ]

Żeby tak jeszcze zaszczepić owo "wycinanie" na nasz grunt :) Zaraz bym urządził dwie pielgrzymki . Jedną do Kurii, a druga na Sezamkową :)
Potem nieco bardziej światowo... a na koniec ogłosił się dyktatorem :D *tutaj ju najwyraźniej mnie poniosło ;)

Cześć :)

22.07.2009
09:55
smile
[226]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)

NIe ma to jak obudzić się, podczas ulewy za oknem i perspektywą , dusznego, parnego popołudnia. Gdyby nie tak popierana przez Smoki (jak można wyczytać wyżej) grupa docelowa, to nic by mi się nie chciało.

Do roboty !

22.07.2009
10:49
smile
[227]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć Smoki!

Nalezy zaznaczyc, ze wpływ japonskiej literatury i filmów na formy językowe w Polsce daje się zauwazyc i to nie od dzisiaj...

Przykładowo podam pierwsze lepsze; Ooo gejsza! Gejsza, gejszy łba nie urwie...itd, itp.

22.07.2009
10:55
smile
[228]

Deser [ neurodeser ]

Puty gejsza wodę nosi, póki się jej sandał nie rozwiąże

22.07.2009
11:19
smile
[229]

Tofu [ Zrzędołak ]

Nooo, a z pustego to i samuraj nie naleje. Ale nic to - kto rano wstaje, temu gejsza daje a kto pod kim dołki kopie ten sam origami.

22.07.2009
13:37
smile
[230]

Widzący [ Legend ]

Gadał dziad do gejszy a samuraj mu łeb obciął.

22.07.2009
13:47
smile
[231]

Deser [ neurodeser ]

Gdyby samuraj nie skakał to by sobie oka nie wydłubał :)

Coś też z samurajów :) ->
Po wstawieniu takiej reklamy pozostaje sepuku :D.... besssspłatne sssskarbie :D


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Deser
22.07.2009
16:51
smile
[232]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Sake nakute nan – no onore – ga sakra kana.

Bez sake nawet kwiat wiśni wygląda bardzo zwyczajnie.


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Kanon
23.07.2009
00:04
smile
[233]

Deser [ neurodeser ]

Nie taka wiśnia pachnąca jak z nóg zwalająca ;)

Po obcemu znaczy: Niej wiecej niz mozesz, a jak nie możesz to zakąsaj :)

i tak po słowiańsku :)

23.07.2009
10:31
smile
[234]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Gdzie samuraje rąbią tam głowy lecą. To tak dla podtrzymania ciągłości.

23.07.2009
11:16
smile
[235]

Mysza [ ]

I nie wszystko co samuraj, to Suzuki.

23.07.2009
11:41
smile
[236]

Widzący [ Legend ]

Zarzucam złocistych myśli perłę przed łuskato-szczeciniaste kwikoły:

Niekatolik, "wolnomyśliciel" zatem to zwyczajny barbarzyńca.

Nigdy tego jeszcze nie robiłem ale chyba sobie gdzieś włączę to jako motto. Autorska kwintesencja setek sążnistych postów odwołujących się do absolutu.

23.07.2009
12:36
smile
[237]

Gilmar [ Easy Rider ]

A co to jest kwikoł, bo nie wiem czy mam obrazic się już teraz, czy dopiero jak mi wyjasnisz co oznacza to słowo...?

23.07.2009
13:18
[238]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Z japońszczyzny to pamiętam jedynie z dzieciństwa odpowiedzi na zagadki - naga suka i sam pcham go ale mam go.

Szczeciniaste kwikoły? Widzący, czy Ty nam przypadkiem nie ubliżasz? :>

23.07.2009
13:33
smile
[239]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Trochę. Tą szczeciną.

Kwikoł, kwikulec – archozaur (gad naczelny) z rzędu łuskoszyich. Przez ignorantów często mylnie nazywany peowcem i obrazoburcem. Długość ciała zazwyczaj 1,60- 1,90 m, waga 55-90 kg. wyjątkowo duże osobniki przekraczają cetnar. Samice zwykle krótsze (choć nie zawsze lżejsze) i bardziej bogato ubarwione. Wiedzie życie samotnicze, w małych grupach rodzinnych, bądź doraźnych związkach o charakterze myśliwskim, zachowując dystans wobec większych zgromadzeń zwierząt innych gatunków. Wszystkożerny, choć wyraźnie wybredny - ceni świeżość pokarmów. Rozmnaża się cały rok, lecz częstotliwość kopulacji wyraźnie wzrasta w okresach nie poświęcanych na gromadzenie pożywienia. Dojrzałość osiąga w wieku ok. 30 lat. Przeważnie nie atakuje ludzi (choć u osobników o przesadnie rozwiniętym ego mogą oni stanowić znaczący składnik diety), ale gdy spotka się z agresją, rozdrażniony, potrafi być bardzo niebezpieczny. Zaskoczony, w sytuacjach stresowych oraz, z jego punktu widzenia, absurdalnych wydaje z siebie charakterystyczny kwik. Zwany też prześmiewcem.

23.07.2009
14:11
smile
[240]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ahaaa... Uspokoiłem się nieco...
Szczecina mnie nie przeszkadza, ale skąd niby Widzący wiedział, ze się dzis nie goliłem..?
Ba, przeciez to Widzący...
Mimo wszystko postuluję aby oficjalnie zabronic Widzącemu czytanie wiadomego wątku.
To tak na wszelki wypadek i dla zdrowotnosci...

23.07.2009
14:26
smile
[241]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Od dawna to piszę.

23.07.2009
14:38
smile
[242]

Widzący [ Legend ]

Dzięki TrzyKawki za zgrabny sposób wytłumaczenia.

Aby naświetlić i nie uronić zadam wam szerszą cytatę:

"Podsumowanie: kto oddala się od katolicyzmu - porzuca jego ład intelektualny. Nie jest to zatem osoba postępowa (w tym dobrym - nie sfetyszyzowanym - sensie) lecz wsteczny, bo porzuca dzieło tysięcy lat dziesiątek pokoleń. Niekatolik, "wolnomyśliciel" zatem to zwyczajny barbarzyńca. Tyle, że nie burzy murów i budowli a ukrytą w tradycji wiedzę. Tak jak Wandalów obciąża się zdobyciem i zniszczeniem Rzymu, tak wy jesteście Wandalami współczesności."

Każdy nie podlegający władzy biskupa Rzymu jest barbarzyńcą. Koniec i kropka. I sami powiedzcie jak wielkiego trzeba być serca, jak niezwykłej trzeba dobroci, jakiego ogromnego szacunku dla życia i isnienia w ogólności, żeby powstrzymać sie przed prześladowaniem takich bęcwałów.

Edit: uważnie się wsłuchując, uroczyście daję słowo iż się będę starał do onego wątka nie zaglądać, idiotyzmów nie czytać a tym bardziej nie włóczyć ich po karczmie. Będę się starał, będę się starał, będę się starał...

23.07.2009
15:37
smile
[243]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wandal Wspólczesności - podoba mi się... Dobrze brzmi, powiem więcej brzmi dumnie...
Co by tu wspólczesnego rozp...?

23.07.2009
16:40
smile
[244]

Widzący [ Legend ]

Ty masz tradycję zacną do gruntu racjonalną niszczyć a nie jakieś tam fiu-bździu nowomodne.
I dlatego też, dzisiejszą wieczorą, oddam się obcowaniu ze sztuką teatralną i niszczeniu tradycji w postaci jakowejś 15 letniej whisky. Taki będzie mój barbarzyńsko nihilistyczny wkład w dzieło zniszczenia.

23.07.2009
17:21
smile
[245]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ja tam nie zaglądam, już od dawna. Zacząłem się tam czuć jakbym czytał gazetkę ścienną, redagowaną przez pensjonariusza zakładu psychiatrycznego.

Sobota i moja A1 + worek filmów YUUUUUUPI !!!!!!!

23.07.2009
22:35
smile
[246]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Na dobranoc

24.07.2009
00:11
smile
[247]

Tofu [ Zrzędołak ]

Ja jako Wandal i barbarzyńca zacząłem dziś dzień od porannego prysznica, niszcząc tym samym tradycję mycia się tylko na Wielkanoc i powodowany moją barbarzyńską i nietradycyjną wiedzą o zarazkach. Na dodatek umyłem też zęby! I to nie tradycyjnie, jak w starożytnym Egipcie, gałązką, tylko szczoteczką z włókien sztucznych! O!

Jako sfetyszyzowany wolnomyśliciel oświadczam również, że ukrytą w tradycji wiedzę dziesiątek pokoleń mam gdzieś i buntowniczo (oraz barbarzyńsko i wandalsko) uważam, że ziemia nie jest płaska a kulista i że to ona krąży wokół słońca a nie na odwrót.

I na koniec przysłowie - i Katana Boża z wiekiem stępieć może ;)

24.07.2009
00:21
[248]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

No witam, wiatm...tak od dwóch dni po sporej przerwie się kręcę po GOLu i jakoś tak nie bardzo...:/ Co to się dzieje? Tutaj widzę nadal kilka znajomych mordek smaruje wiec tak zagajam, "co słychać na forum ostanio?"

zaraz mi ktoś odpisze..."a co, gazet nie czytasz?" :)

24.07.2009
00:22
smile
[249]

Tofu [ Zrzędołak ]

A co, gazet nie czytasz?

24.07.2009
00:24
smile
[250]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

o!! i już się człowiek zaczyna czuć jak na GOLu:)

24.07.2009
00:28
smile
[251]

Tofu [ Zrzędołak ]

Zawsze do usług - niestety starość nie radość i nie zdążyłem w tej samej minucie :P

No dobra, żarty żartami ale pora udać się na tradycyjne odrabianie pańszczyzny. Szkoda tylko, że tradycyjnej dziesięciny nie ma tu w Japonii komu zapłacić...

24.07.2009
02:03
smile
[252]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Ilek, mordo! <rzucil się w objęcia z pijacką czułością>

24.07.2009
02:26
smile
[253]

babajaksmok [ Konsul ]

...dzyn Smocze...))))

....na początek...to żeby Was szlag trafił....poinformuje ze klikam z Puszczy Nadnoteckiej, w ktorej powietrze jest rześkie, a słońce z burzami potrafia zachowac stosowne proporcje)))) (jako i krew z alkoholem)))

...i Panie Widzący...jestem zaiste zaskoczona...wszak żyjesz, Acan, na tym swiecie lat juz sporo...i nie wiesz? swiadkiem nie byłeś? nie zakonotowaleś w widzącym umyśle....jak aktualny prezydent (a zeby mu lapy urwalo jak bedzie szedl sikac) Kraju mego umeczonego.....rzekl jakies trzy lata temu juz...."każdy, kto nie uznaje władzy Kościoła jest tak naprawde realnie, nihilista...."
...nawet sobie takiego nicka wykonalam albowiem, gdyż, ponieważ czuje sie realną nihilistką i jestem z tego dumna)))))

...chcecie jabzo???

24.07.2009
08:24
smile
[254]

Widzący [ Legend ]

Joł

babo, macie rację ale rozśmiesza mnie zawsze ogromnie a drażni lekutko kiedy świętoszkowate błazny tańczą kadryla, najlepiej pod skrzydami możnego protektora.

24.07.2009
09:18
smile
[255]

Tofu [ Zrzędołak ]

A mnie zastanawia jedno. Dane mi było parę lat temu poznać Attylę osobiście i sprawiał wrażenie normalnego faceta. Odbyliśmy (my=smokaci) z nim całkiem przyjemną sesję RPG, pogadaliśmy i było miło - nikt nie został obrażony ani spalony na stosie, nie było leżenia krzyżem przed i po jedzeniu, nawet na powitanie powiedział "cześć" a nie "niech będzie pochwalony".

I tu mam zagwozdkę - kiedy i dlaczego to się zmieniło? Kiedy i dlaczego Attyla z normalnego, miłego i dowcipnego faceta zmienił się w plującego jadem zapowietrzonego dewota? Smutne, że w tak krótkim czasie ludzie aż tak potrafią się zmienić...

A może on zawsze taki był, i tylko w tak zwanym ril lajfie dobrze się maskował?

24.07.2009
09:29
smile
[256]

Widzący [ Legend ]

Tofu -> Ty się nie martw, Ty jesteś daleko, ja jestem blisko i się nie martwię, ale ja jestem nihilistą.

Pytanie z gatunku, dlaczego brat zabijał brata? Dlaczego sąsiad palił żywcem sąsiada?
Nie wiem ale wygląda na to że robili tak na rozkaz absolutu, istoty wyższe chciały żeby zniszczyli prawdziwe zło, a woli nieba....

24.07.2009
09:31
smile
[257]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Nie dość, że nie znam odpowiedzi na pytanie to jeszcze i na setki innych też nie znam... jestem normalnie barbarzyńskim barbarzyńcą. Włos sterczący, broda nierówna, oddech piwem zionący i do tego otaczające mnie kłęby dymu... co prawda siarką nie woniam, a raczej słodko ale... różna bywa twarz diabelskich barbarzyńców.

Wracałem wczoraj nocną porą z chwilutkowego pobytu we wrocku i powiem Wam, jako ten apokalisy zwiastun. Wolniutko mój pojazd się toczył, a za mna szła wichura, burza, pioruny trzaskały, drzewa razone padały pokotem na szosę. Ludzie bydło chowali i wygrażali pięściami, światło wszelakie i nadzieja pryskały po drodze. Żem się takiej mocy barbarzyńskiej w sobie nie spodziewał :)

24.07.2009
09:40
smile
[258]

Widzący [ Legend ]

Gdyby nie tysięczna tradycja to bym zgłosił wniosek o zmianę nazwy na "Gniazdo Poetyckich Smoków".

24.07.2009
09:40
[259]

Tofu [ Zrzędołak ]

Widzący - tylko nihilistą? Według definicji Attyli ja jestem panteistycznie sfetyszyzowanym gnostycznym komunoliberałem (czy jakoś tak), a na dodatek posługuję się swoim barbarzyńskim rozumkiem tak w pracy, jak i w życiu prywatnym, więc już w ogóle ogień piekielny mi jeno, płacz i zębów zgrzytanie.

A martwić się jakoś specjalnie nie martwię - po prostu trochę mi smutno i tyle. No ale cóż, wszystko się zmienia i jak mówi przysłowie nie wchodzi się dwa razy to tej samej gejszy...

24.07.2009
09:56
smile
[260]

Widzący [ Legend ]

Tylko? Nihilizm jest najgorszy, sodomia przy nim to wręcz ozdrowieńcza praktyka, homoseksualizm i pedofilia jako uprawiana przez całkiem sporą grupkę kapłanów mogłaby być nawet zalecana, ale nihilizm? Nihilizm nigdy, nihilizm jest jak trąd, taka stygmata piekła, ogień w żyłach, siarka w gaciach i różne takie inne.
A naprzeciw takim wszetecznikom stoją męże świątobliwe, blaskiem bijące równie skutecznie jak różańcem. No normalnie nie mam szans, jak pragnienie.

24.07.2009
10:41
smile
[261]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)

Pada deszcz, dacie wiarę ?

24.07.2009
10:54
smile
[262]

Tofu [ Zrzędołak ]

Ja dam, bo u mnie też pada. Od dnia, w którym oficjalnie ogłoszono koniec pory deszczowej (tak, tu mamy takie ogłoszenia!) pada prawie codziennie :)

24.07.2009
10:56
smile
[263]

Widzący [ Legend ]

Pada, padało albo będzie padać. To kara za grzechy.

24.07.2009
11:24
[264]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

W Warszawie chwilowo (?) nie pada, i ma nie padać - przynajmniej takie jest moje życzenie aż do mojego powrotu z obiadu.
Przy piątku zdecydowaliśmy wybrać się do "żydka", czyli do restauracji żydowskiej przy placu Grzybowskim z menu lunchowym. Jedzenie jest w porządku, kompot w cienkiej szklance na spodeczku budzi wspomnienia, zaś dopełnieniem klimatu jest obsługa kelnerska, a zwłaszcza jeden kelner, który zawsze wydaje się być wkurzony tym bardziej, im więcej ludzi w środku i jako osobistą zniewagę odbiera, jeżeli dana grupa je w różnym tempie. Misek z niedojedzoną zupą nie wyrywa, ale talerz z drugim daniem stawia na stole bardzo dobitnie i z odpowiednią miną ;)

24.07.2009
11:30
smile
[265]

Widzący [ Legend ]

Aaaaa... Megan, widać protokołów nie czytałaś inaczej byłoby dla Ciebie wszystko jasne.

24.07.2009
14:23
smile
[266]

Deser [ neurodeser ]

Biblijne cudowne rozmnożenie chleba (Mt 14,13-21), w świetle prawa autorskiego wygląda nieco podejrzanie. Rozmnażając chleb, Chrystus multiplikował bochenki i ryby z niewątpliwą stratą okolicznych piekarzy i rybaków, którzy mogli się spodziewać sporych zysków z nakarmienia (rzecz jasna odpłatnie), tak dużych rzesz ludzkich.


Długo sie nie pozbieram :)

24.07.2009
15:22
smile
[267]

Widzący [ Legend ]

No wiesz, różne sprawy wchodzą w grę, przemiana wody w wino trąci w tym kontekście o cały wachlarz kodeksowych artykułów. A taka na ten przykład symbolika, czy narusza jakieś znaki firmowe (towarowe), kto to może wiedzieć.

24.07.2009
15:31
smile
[268]

Deser [ neurodeser ]

Ja się zastanawiam czy gorejący krzak był na własny użytek :)

24.07.2009
20:17
smile
[269]

babajaksmok [ Konsul ]

...dzyń Smocze....))))

...a taka przemiana wody w wino na weselu w Kanie to tez nie była uczciwa...akcyzy brak, a przeciez na co jak na co, ale na własny użytek to to nie było!!!

...chociaż osobiście uważam, że taki Jezus to powinien byc na każej imprezie...

...chcecie piwa??

25.07.2009
00:51
smile
[270]

Deser [ neurodeser ]

Pewnie :)

25.07.2009
10:58
smile
[271]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Cześć Jaszczury :)

Słońce z rana, znak że już jadą z wodą :D

Na wycieczkę na wycieczkę !!!!!!


Jedziesz Franek !!

27.07.2009
10:21
smile
[272]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Ależ lenistwem pachnie :)

27.07.2009
10:38
smile
[273]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Des, to nie jest żadne lenistwo tylko programowe wyrażanie dezaprobaty dla rozlicznych aspektów życia poprzez impulsywne powstrzymywanie się od niecierpiących zwłoki wypowiedzi.

27.07.2009
11:30
smile
[274]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Poniedziałek
Wtorek
Środa
Czwartek
Piatek 15:30 URLOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOP!!!!

SZALEŃSTWO !!!!!

27.07.2009
17:59
smile
[275]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

W Skolimowie umarł dziś Igor Przegrodzki...



Po cichutku.


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Kanon
27.07.2009
23:13
[276]

Oneeyee [ Blade of Shadows ]

Cześć, ja tu prawie 3 lata nic nie napisałem, aż tu mnie coś tknęło i bęc .... mam dość lata i urlopu, powrót z ..... po 7 dniach wakacji to masakra, nie wiadomo za co się zabrać

28.07.2009
00:08
[277]

Tofu [ Zrzędołak ]

Kanon - kostucha ostatnio szaleje...

Oneeye - joł :) Jakiś sezon powrotów ostatnio w Karczmie. Tylko czekać aż wróci Magini z Kereverem pod rękę i rothonową świnką na sznurku. Albo i sam rothon ;)

Widzący - przez Ciebie zaglądnąłem do wiadomego wątku i nie wytrzymałem - Twoja wina, Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina. Ale nie ma tego złego - przynajmniej mi z rana ciśnienie skoczyło bez konieczności ratowania się poranną kawą - być może dzięki regularnie dawkowanemu Attyli moje zęby będą bielsze i generalnie będę zdrowszy. Tylko będę musiał sobie opracować zdrową dawkę, żeby nie okazało się, że z kawy muszę się przesiąść na melisę albo jaki prozak :D

28.07.2009
07:59
[278]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

A ja wakacje będę miała najwcześniej we wrześniu, w drugiej połowie września, buuuu. Roboty mnóstwo, rąk mało, a i mózg mi się ciut przegrzewa.

Tofu, ja kiedyś zajrzałam do tego wątku, ciśnienie mi skoczyło, ale szczerze mówiąc wolę jednak kawę niż ten bełkot w charakterze wspomagacza. Co prawda Attyla gra, ale robi to tak przekonująco, tak spójnie, że może coś z tej maski przykleiło się do prawdziwej twarzy i już tam zostanie. Na żywo chyba nie jest taki straszny, bo spotyka się czasem na sesjach rpg z innymi warszawiakami, ale dla mnie jest i pozostanie niebezpiecznym oszołomem. No i ta jego straszna polszczyzna! Jak można używać tylu 'wyrafinowanych' słów nie znając ich znaczenia?

28.07.2009
08:49
smile
[279]

Tofu [ Zrzędołak ]

Wakacje? Kiedy ja ostatnio miałem wakacje... Na ten przykład w tym roku będę miał całe dwa dni wolne (poza łykendami) w przyszłym miesiącu i może jakieś trzy-cztery w Grudniu :)

Ale nic to - jak mawia przysłowie, bez pracy nie ma koła... znaczy ryżu. I sfermentowanej soi. I sushi. A, właśnie - trochę mnie dziś sushi, chyba zaraz sobie zrobię jeszcze jedną siorbatkę (tak się teraz zastanawiam: czy "siorbatka" jest z "Tytusa, Romka i Atomka", czy tylko mi się wydaje?).

28.07.2009
09:09
smile
[280]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Tofu -> Moja wina, moja wina...

Meghan -> bo to jest często tak iż ludzie dość inteligentni aby zrobić zadowalającą ich karierę, są zbyt uwarunkowani aby wybić się na niepodległość. Wybierają wtedy dogmat mocno podbudowany pracowitymi często studiami. Niestety nie uzyskują poprzez to wewnętrznego spokoju i miłości bliźniego, ale całe pokłady paliwa dla wypalania tkwiących w nich głęboko wątpliwości. Zagłuszają ten wewnętrzny dysonans krucjatami w obronie dusz innych. Im opór większy tym ich zapał gorętszy. Mając niezłe wykształcenie i solidne oczytanie zdobyte w czasie studiów własnych, wszystkimi dostępnymi środkami chcą przekonać samych siebie że mają rację. Niedostrzegalnie dla siebie staczają się do poziomu dogmatycznych palaczy stosów i każdą niegodziwość uświęcają mistycznym celem.
Co do strasznej polszczyzny to nie całkiem się z tobą zgadzam, rzeczony przez Ciebie, w większości używa pojęć i określeń poprawnie ale brzmią one jak cytaty z oryginałów. Zdania te przeznaczone są do traktatów filozoficznych i dotyczących ich opracowań. Napisane są językiem starającym się precyzyjnie oddać myśl i sens filozoficznego wywodu z jego samodzielną logiką i konsekwencją. W mowie potocznej wychodzi z tego bełkot gdyż warstwa znaczeniowa użytych określeń jest do niej nieadekwatna. Rzeczony wie co oznaczają użyte określenia i frazy, niestety wyrywa je z kontekstów, łączy na skroś ze sobą i wychodzą z tego potworki.
Dzięki temu w jego wykonaniu Prawda + prawda + prawda = gówno prawda, a to wszystko tylko po to żeby zakrzyczeć wewnętrzne wątpliwości.
Generalnie prowadzi to takich nieszczęśników do stawania się coraz mniej ludzkimi, myślenie, współczucie, miłość i miłosierdzie zastępują „objawionym” okrucieństwem mającym zbawić błądzących.

28.07.2009
09:20
smile
[281]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A ja w/w/w nie czytam, bo świetnie wiem, że to spisek.
Któż zrobił więcej dla PO niż bracia Kaczyńscy?
Zastanówcie się...

We wszystkich byłych krajach tzw. "demokracji ludowej", we wszystkich narodach, które wyrwały się spod sowieckiej dominacji, naturalną koleją rzeczy zaczęły przejawiać się dwie tendencje:
- lewicująca - wśród nie mogących się dostosować do przemian ustrojowych i, skutkiem tego, z nich niezadowolonych;
- oraz nacjonalistyczna, często wspierana przez skrajne odłamy dominujących na danych terenach kościołów.

Jak zatem definitywnie wydać kraj taki jak nasz na żer międzynarodowej finansjery i ostatecznie pozbawić naród ciągot ku niezależności, by pokornie szedł na pasku żydomasońskiej brukselskiej kliki?

To proste - sprawić, by przed "właściwymi rządami" wybrano grupę polityczną szermującą lewicowo-populistycznymi hasłami, odwołującą się jednocześnie do narodowo-katolickiej tradycji i wspieraną przez najbardziej kołtuński odłam kleru. Istny majstersztyk! Spowodować, by rządziła jak najgłupiej, zachowywała się jak najtrętniej i, w kraju dotkniętym faszystowską okupacją, a potem komunistycznym reżimem, budziła jak najgorsze skojarzenia. I tu mamy rządy PiSu. Potem, po oczywistej wyborczej porażce, wbrew wszelkiej logice, pozwolić im istnieć dalej, nie zmieniając ani na jotę image'u.

Tereny obecnej Polski od dawien dawna stanowiły dla Europy i świata poligon dla przeróżnych eksperymentów. Wystarczy wspomnieć Konstytucję Trzeciego Maja, rakiety V1 i V2, czy kontrolowany przez ZSRR, pokojowy proces przejścia z socjalizmu w kapitalizm, powiązany z jednoczesnym uwłaszczeniem partyjnej nomenklatury oraz przedstawicieli resortów siłowych. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nasze obecne losy zostały uknute poza granicami naszego kraju, na salonach, w tajnym porozumieniu struktur mafijnych, „biznesowych” i służb specjalnych.

A Attyla? To tylko element tej brudnej gry. Mały trybik w maszynie mielącej mózgi Polaków na papkę, by potem bezproblemowo rzucić ich w objęcia lumpenliberałów, uformowany zapewne jeszcze w dobrej szkole bezpieki i dlatego bardziej papieski niż sam papież.

I dlatego nie czytam w/w wątku. Bo to spisek, a ja mącić sobie w mózgu nie dam.

28.07.2009
09:27
smile
[282]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Nie popisałem sobie wczoraj, bo to prund ucieli na popołudnie, a potem oczywiście net był zdechły do wieczornych godzin. Jak się już naużerałem z pracownikami pewnego monopolisty to potem mi sie nie chciało.

Wakacje będą może w październiku, o ile stan skrzyni ze skarbami do tego czasu uda się doporwadzić do używalności :) I tak, jest fajnie :D

A co do "fizolofa", to ja tylko jedno. Brak dystansu do siebie i traktowanie się powazniej niż wymaga sytuacja, zabija. Nieustannie mam przed oczyma widok pana, ktory ma poczucie humoru z Niemiec 33 roku.

28.07.2009
10:01
smile
[283]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)

Jak to powiedział Stach :

Obserwujemy ciekawe zjawisko: bełkot jako środek porozumiewawczy między ludźmi.

28.07.2009
10:18
smile
[284]

Widzący [ Legend ]

TrzyKawki -> czasam się Ciebie boję, jak pomyślę że zechce Ci się stać politykiem.

28.07.2009
10:23
smile
[285]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Biorąc pod uwagę mój absolutny brak kwalifikacji do robienia czegokolwiek sensownego, to może nie być taka głupia myśl ...

28.07.2009
13:42
smile
[286]

Widzący [ Legend ]

Mój głos masz jak w banku.
Nawet naprędce hasła wyborcze mam już gotowe.

TrzyKawki na prezydenta!
Każdy patriota głosuje na TrzyKawki.
TrzyKawki, żywi, broni, rozbawia!
Człowiek który porwał Europę, nasz człowiek.

28.07.2009
14:30
smile
[287]

TrzyKawki [ smok trojański ]

i zażądał okupu (nie robiąc byka).

(a taką nową stronę internetową za 350 tys. to sam bym se zrobił)

28.07.2009
14:41
smile
[288]

Widzący [ Legend ]

Cafe TrzyKawki zaprasza na dyskusję "Kto będzie najlepszym prezydentem i dlaczego TrzyKawki?". Po dyskusji wymiana czarnych listów z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego.

28.07.2009
15:41
smile
[289]

babajaksmok [ Konsul ]

...dzyń Smocze...)))))

...chciałabym wziać udział w dyskusji "Kto będzie najlepszym prezydentem i dlaczego TrzyKawki?"

...otóż...TAK!

28.07.2009
16:38
smile
[290]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Kawczaku jako, że znamy się i lubimy zrobię Ci taką stronę za 50 tyś. za zaoszczędzone czysta zakupimy alkohol, używki i zaprosimy studentki akademii wychowania fizycznego oraz akademii medycznej i muzycznej i studentki uniwersytetu i studentki...no :)

28.07.2009
16:45
smile
[291]

Gilmar [ Easy Rider ]

Studentki jako kiełbasa wyborcza...?
A mnie zaprosicie...?

28.07.2009
16:49
smile
[292]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Gilmaru ---> Smoki nie potrzebują zaproszeń :)

28.07.2009
17:25
smile
[293]

Widzący [ Legend ]

Gilmaru, zerknij na priv.

28.07.2009
17:57
smile
[294]

babajaksmok [ Konsul ]

...czy ja mogę zostać skarbnikiem????

28.07.2009
17:59
smile
[295]

Widzący [ Legend ]

baba do komisji rewizyjnej!

28.07.2009
20:05
smile
[296]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzący -----> Dostałem wiadomość, wysłałem Re.

28.07.2009
22:18
[297]

Oneeyee [ Blade of Shadows ]

jeśli młode studentki to ja też wchodzę :)) choć szczerze - różnica pokoleniowa blisko 24 lat robi swoje - ostatnio miałem drobną tego próbkę :)
A snake czasem jeszcze tu wpada? Bo nie mam sił tych xxx wątków przeglądać ?

28.07.2009
22:24
[298]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

A na grzyb mi młode studentki? Chyba do kawy parzenia, a i to pewnie zepsują...
Zamiast studentek dajcie mi jakiś fajny resort, w miarę możliwości taki, na którego sprawach nie będę się ani trochę znać - przynajmniej nikt się nie zawiedzie, jak coś koncertowo spieprzę :D

Oneeyee --> Ja tu młoda stażem, ale żadnego Snake'a nie pamiętam, więc nie zagląda, a jeśli już, to cichcem.

28.07.2009
22:36
[299]

Deser [ neurodeser ]

No to już po spaniu dzisiaj. Własnie na posesji obok pali sie stara stodoła. Stojąc w oknie czuję żar. Trzy straże już są i walczą.

28.07.2009
22:54
[300]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Pierwsze skojarzenie oczywiste:

A tak serio serio to współczuję, choć może nie całą noc to będzie trwało? A nuż się chłopaki dziś wyrobią? Byle się nie rozniosło po okolicy.

28.07.2009
23:00
smile
[301]

TrzyKawki [ smok trojański ]

na podium się wdrapuje
Dziękuję wszystkim, dzięęękuuujeeę!

28.07.2009
23:10
[302]

Deser [ neurodeser ]

Nie rozniosło się, bo nie ma dzisiaj wiatru. Graniczą z nami, strażą pożarną i szkołą. Pięć wozów przyjechało i opanowali. Teraz tylko moczą ściany i kombinuja jak tutaj szczytową przewrócić bo się przechyliła. Mieli szczęscie, że im domu stojącego tuż obok nie złapało. Jedno drzewo miało mniej szczęscia. Smród przeokropny.

29.07.2009
08:47
smile
[303]

Widzący [ Legend ]

Cześć smokaci

Patrzę i oczom nie wierzę, poniżej strony banerek o treści:
"ONLINE GRY BESPŁATNE PRZECIWKO TYSIĄCU WSPÓGRACZÓW O SŁAWĘ I HONOR!"
Nawet jeżeli to jest zabieg celowy to i tak nie wierzę.

29.07.2009
09:51
smile
[304]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Piszę po raz drugi bo mi jednego zjadło... albo się jeszcze nie obudziłem i tylko sobie imaginowałem.

Widzący - w obrazku z [231] się już z "bespłatnosci" nabijałem. Widziałem go juz na sporej ilości stron więc to pewnie jakaś kampania firmy zagranicznej, która zatrudniła utalentowanego, dwunastoletniego tłumacza z doświadczeniem trzydziestoletnim w przekładach literacko artystycznych. O ile jestem w stanie zrozumieć stronkę Jarosława ze Szczeropola Górnego na którą zaglądają jego koledzy z klany "ZabijeMy WszyStkich PL" bo sobie na winko lub piwko za emisję zarobi, to umieszczanie tego przez gola w niezmienionej formie jest albo ingnorancją albo prowokacją.


Spaliło się do cna przez noc. Ściany zburzyli. Jak wychodziłem do roboty jeszcze się zgliszcza dymiły.

29.07.2009
10:08
smile
[305]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziĘdobry :)

Komfort psychiczny jaki daje zbliżający się urlop sprawia, że świat stał się piękny i akceptowalny, nawet mimo faktu, że nic tak naprawdę się nie zmieniło.

Pozdrawiam wszystkie studentki :D

29.07.2009
11:01
smile
[306]

Widzący [ Legend ]

Kry-onlajn zapraszajom do wspulnej zabawy, wszystkie wytrawne gracze u nas znajdom coś dla się. Grópa docelna.

29.07.2009
13:06
[307]

Gilmar [ Easy Rider ]

Zapraszam do nowej...

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9324083&N=1


Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1574 - Gilmar
© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.