GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Orginał a pirat

25.06.2009
15:51
[1]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

Orginał a pirat

Nie wiedziałem jaką wybrać kategorie więc wybrałem taką bo tyczy sie to wszystkich gier, jak zła to sory.
Chciałbym żebyście mi wyjaśnili ową sytuacje. Jaki jest sens kupna oryginalnych gier(sam oczywiście kupuje je). Nie kupuje gier nowych tylko używane(wyjątek GTA IV) po niższej cenie, i nie gram w multi bo nie mam dobrego neta(nie da się w mojej okolicy żałożyć dobrego neta), tylko słaby że ledwo można storny przeglądać. Oryginalna gra to oryginalna, ale opłaca mi się kupować te oryginalne gry jak kupuje tylko używki i nie gram w multi(co innego jak bym kupował nowe). Jaki jest tego sens tego kupowania tych używek, bo to prawie tak samo jak bym grał na piratach

25.06.2009
15:52
smile
[2]

adrem [ Joker ]

Ale wtf?

25.06.2009
15:53
[3]

Shaybecki [ Shaybeck ]

niby sensu niema :)

coraz więcej producentów walczy z pożyczaniem i sprzedawaniem używanych gier

------------------
jedyną różnicą jest to, że nie rozpowszechniasz piractwa i dzięki temu, na rynku niema więcej kopii niż sprzedano, nie wprowadzasz lewej kopii do obrotu

praktycznie rzecz biorąc, nie zmienia się nic

25.06.2009
15:53
[4]

Nurid [ Legionista ]

Hmm... no to teraz przemyśl jaka jest różnica między kupowaniem nowego samochodu, używanego samochodu i kradzieżą samochodu...

25.06.2009
15:54
[5]

pawloki [ TSW KRK ]

Orginał ?

25.06.2009
15:54
smile
[6]

yasiu [ Legend ]

taki, że nie kradniesz :) że coś zbierasz, że w razie czego możesz bez problemu zainstalować łatki itp. że jak dorobisz się lepszego netu, będziesz mógł spokojnie grać przez sieć... itp.

25.06.2009
15:55
[7]

Shaybecki [ Shaybeck ]

kradzież gry - powielenie oryginału
producent sprzedaje 100 gier, gra 5 000 graczy

gdyby wszyscy kupowali używane, w jednej chwili nie możliwe by było żeby grało 5000 osób przy sprzedanych 100, tak więc kupuje coraz więcej osób z myślą, że je sprzedadzą wkrótce

-------------
kradzież samochodu - producent nie traci, traci ten co kupił

25.06.2009
15:56
[8]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Jaki jest sens kupna oryginalnych gier

W skali mikro, to żaden.

25.06.2009
15:57
[9]

Kreek [ Generaďż˝ ]

Już wole kupić używkę i stracić kasę, ale za to nie mieć żadnych problemow z uruchomieniem, niż męczyć się z ściąganiem, a potem być rozczarowany, bo się okazało że pliki są zawirusowane, i żadnym programem tej gry nie uruchomię:)

25.06.2009
15:57
[10]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

nurid ale to nie jest takie same porównanie, np kolega od kolegi pożyczy i mi da to już nie tak samo jak by ściągał
Shaybecki ale u mnie nie bedzie neta i tyle :(((
Chyba jednak zostane przy orginałach

25.06.2009
15:58
[11]

Nurid [ Legionista ]

Ale tu jest dziwny problem, wahasz się czy kupować uczciwe czy oszukiwać. To są już problemy natury moralnej...

25.06.2009
16:00
smile
[12]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Róznica jest taka, że jeśli pożyczysz/sprzedasz samochód komuś, to sam nie możesz już nim jeździć. To samo ze sprzedaniem gry (teoretycznie).

25.06.2009
16:04
[13]

Konradfus [ Konsul ]

Jak ktoć kupuje/sprzedaje używke to jest to jego sprawa , nie można mu zakazać sprzedania tego co sam kupił za własne pieniądze bo to bzura :]

25.06.2009
16:11
[14]

Konsolowisko [ Legionista ]

Tekst pasujący jak ulał do tego tematu...


Zgryźliwy Tetryk o piractwie
Czekałem aż zbierze mi się dość żółci, by chcieć ją wylać na was, ku uldze żołądka i wątroby. I proszę, nazbierało się, szczególnie gdy zapoznałem się z najnowszymi danymi statystycznymi odnośnie piractwa, opublikowanymi przez ESA (związek amerykańskich wydawców). Podobno Polska jest na piątym miejscu w UE, chlubiąc się zaledwie 6,1% w kwestii ilości nielegalnych downloadów softu. Psiakrew, nawet Niemcy nas wyprzedzają! Niedobrze. Co więcej, ciśnienie ostatecznie podniósł mi pan Michael D. Gallagher, szef ESA, który stwierdził, że:


"Piractwo jest największym zagrożeniem dla innowacyjności, artystycznego poświęcenia i technologicznego postępu, tak cieszącego miliony konsumentów na całym świecie".


To propagandowe pieprzenie przepełniło miarę. Oto co stary, doświadczony przez życie człowiek wam napisze na ten temat.

ASUMPT
Dlaczego problem piractwa nie dotyka książek, zastanawialiście się? A, przepraszam, zagalopowałem się. Zdaję sobie sprawę, że przeciętny obywatel UE spędza przy grach wideo 14 godzin tygodniowo, około 10 razy więcej, niż przy lekturze czasopism i książek, stąd muszę pewne pojęcia uściślić. "Książka" - to takie dziwne papierowe coś...

Więcej:

25.06.2009
16:20
[15]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

Ja to kiedyś byłem głupi bo dawałem kuzynowi ze 20-30 zł i mi załatwiał z 5 gierek. No ale wyplątałem sie z tego, jak on tera przyjedzie do mnie to go tak żal w dupie ściśnie że chyba pęknie że mam tyle pięknych orginalnych gierek.

25.06.2009
17:40
smile
[16]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

up chyba wypowiadanie się skończyło

25.06.2009
17:42
[17]

Nikos007 [ Konsul ]

Jak ma się oryginalną grę ma się tą satysfakcje :P

25.06.2009
17:46
smile
[18]

Adamuss1394 [ Pretorianin ]

A jak się ma 100 zł w kieszeni na piffo to też jest satysfakcja...

25.06.2009
17:46
[19]

MrxPL [ Pretorianin ]

^^ Alkoholik :P

25.06.2009
17:53
[20]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

Z tą satysfakcją to prawda. Piwa nie pije

25.06.2009
18:01
[21]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Kwestia zasad moralnych. I pewnego poczucia uczciwości. Gry się z dupy nie biorą, to owoc wieloletniej pracy całego sztabu ludzi. Gdy kupuję grę nagradzam ich za tą pracę i płacę im za to, że dostarczą mi kilka, -naście,-dziesiąt godzin rozrywki. Sam jestem programistą i nie chciałbym żeby to co ja zrobiłem w ramach swojej pracy potem jacyś frajerzy sobie skopiowali i mieli za darmo.

Argument że ściągniecie pirata pozwala zaoszczędzić na piwo jest dość szczeniacki. Dorośli ludzie znający wartość pracy i pieniądza mają świadomość, że piractwo to kradzież (no chyba że są wyjątkowymi hipokrytami).
Jeżeli nie stać kogoś na oryginała zawsze może kupić używaną, poczekać na promocję, kupić jakąś starszą grę. To nie służba zdrowia, że "mi się należy"

25.06.2009
18:04
[22]

szarzasty [ Mork ]

no roznica jest taka ze nie kradniesz :E czy to muzyki czy gier czy czegos tam innego :E

bo dla wydawcy nie ma znaczenia czy sciagniesz czy kupisz uzwana

25.06.2009
18:09
[23]

Zingus123 [ Antyterrorysta ]

no wiesz z używki firma nie za robi

25.06.2009
18:51
[24]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

wi3dzmin twoje stwierdzenie jest w 100% słuszne
Zingus 123 i tu tkwi problem kupie używke firma nie zarobi tylko sprzedający załatwie pirata to też firma nic nie zarobi. Czyli jak bym kupywał uzywke albo załatwił pirata to i tak to w żaden sposób nie wpłynie na zyski firmy

25.06.2009
19:03
[25]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

no ale jak niektórzy sobie za pirata życzą od 6 do 15 zł to wole do tego 15 zł dołożyć drugie tyle i kupić używke
A za ile mógłbym kupić COD4 bez cd-key czy tam klucza, tylko gra bez tego klucza

25.06.2009
19:12
[26]

call of hajs [ Pretorianin ]

Ja tam w gry już nie gram, ale kiedy grałem i kupywałem oryginały (zawsze!) to dziwnie się czułem. Patrząc na pudełko i myśląc, że wydałem 100zł za coś co mi się znudzi i odejdzie w niepamięć, żałowałem na to kasy. Teraz wole wydać to na coś innego (ciuchy, rower, sport...). Mój tata bardzo interesuje sie elektroniką ale sam uważa, że najmniej korzystny zakup to zakup elektroniki :P. Co innego, gdy np. kupi ktoś piłkę do koszykówki, czy czegoś tam- będzie trenował fizycznie mając przy tym ogromną frajdę, prawda? A kiedy siedzi się przed monitorem raczej korzyści z tego nie ma...

25.06.2009
19:14
[27]

Mateos44 [ Pretorianin ]

Piraty w cale nie są takie złe, najlepiej zobaczyć jaka ta gra jest na piracie. Później kupić oryginał ;).

25.06.2009
19:29
[28]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

Też mi jest troche kasy szkoda bo kupię i stracę, ale w gry bardzo lubię grać

25.06.2009
19:36
[29]

wt_lesny [ Generaďż˝ ]

ja ci powiem jaka jest roznica. wyobraz sobie ze pracujesz caly miesiac po czy zamiast wyplaty dostajesz karteczke ze dziekuja ci za wspolprace sa zadowoleni z teog co zrobiles ale ci za to nie zaplaca bo po co. poczulbys sie wydymany nie ? wyobraz sobie ze gry robia ludzie ktorych wyplata posrednio zalezy od sprzedawalnosci gry. i jak ktorys mądry powie ze oni juz przeciez dostali kase wiec mozna ich okradac to niech sie drugi raz zastanowi. Pojął ?

25.06.2009
23:16
[30]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

wt_lesny ale jak ja kupuje używki to i tak to nie ma wpływu na sprzedawalnośc bo kasa idzie gościa, który np kiedyś tam kupił gra, a nie do producenta.

25.06.2009
23:56
[31]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

wt_leśny -> dokładnie, tym wszystkim popierającym piractwo wypadałoby życzyć żeby im ktoś nie zapłacił "bo jednak mu się nie przyda" "bo tylko chce pograć" "bo mu się niedługo znudzi".

Oczywiście, że te biadolenia wydawców, jak to tracą miliardy na piractwie to bzdury i dramatyzowanie. A już usprawiedliwianie piractwem robienia kiepskich gier płytki, niemal identycznych i wydawanych co roku z nowym numerkiem, albo produkowanie gier celowo zubożonych w opcje, żeby potem doprodukować kilkanaście dodatków jest kpiną z użytkownika.
Zresztą też nie ma co się oszukiwać, gdyby nie piractwo ceny gier byłyby wielokrotnie większe. Wystarczy porównać ceny z PC a ceny z konsol gdzie piractwo jest wielokrotnie mniejsze (a rynek większy więc powinno być taniej).

Co nie zmienia faktu, że piractwo to jest kradzież i żadne odwracanie kota ogonem tego nie zmieni. A tym bardziej dorabianie jakiś pokrętnych ideologii.

26.06.2009
10:24
[32]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

No ja piractwa nie popieram, no ale zostane przy tych uzywanych oryginalnych grach z kilku powodów
1. nie będę się musiał męczyć żeby mi pirat odpalił, jak to było kiedyś w przeszłości
2. jednak jest miło popatrzeć na półeczkę gdzie leży kilkanaście pięknych gierek.
Dzięki wam za wypowiedzi, najsłuszniejsze to wt leśny i wi3dzmina

26.06.2009
11:08
[33]

Paweł Puzio [ Jaskiniowy Antykomunista ]

nie kupuj orginalow, gry pirackie maja wiecej poziomow i leveli.

26.06.2009
13:52
[34]

wt_lesny [ Generaďż˝ ]

nie wiem jak w tej chwili wyglada sprawa legalnosci a kupowania uzywek.
Co do obnizania sie jakosci gier to oczywiscie sie zgadzam i wg mnie sa 2 glowne powody takiego stanu rzeczy.
1. piractwo - koszty wydawania sa obnizanie ze wzgledu na mniejszy zysk. stad masa niedorobek.
2. ogolne ukonsolowienie gier - gry na konsole maja byc latwe lekkie i przyjemne. czy to zle, nie do konca ale jestem przeciwnikiem konwertowania serii typowo PCtowych (Rainbow Six jest jednym z najlepszych przykladow) ktore kiedys byly mistrzostwem swiata a teraz sa ukonsolowionym gniotem.

Tak czy siak, piratujac gry wcale nie jest sie haxorem cwaniakiem ktory pokonuje system i nalezy sie tym chwalic, wrecz odwrotnie a piratujac gry sami przyczyniamy sie do spadku ich jakosci

26.06.2009
14:10
[35]

Cobrasss [ Konsul ]

Kto to co woli :D

Orginał = Porządnicki, Maniak, bogacz, kolekcjoner
Pirat = Błaganiarz Typowy gracz, biedak , zbieracz złomu

O co chodzi ? , :), proste kto kupuje orginały a kto pobiera(kupuje też ale bardziej pobiera) pirata

26.06.2009
14:22
[36]

Mac94 [ TF2 Player ]

wt_lesny -----> Tak czy siak, piratujac gry wcale nie jest sie haxorem cwaniakiem ktory pokonuje system i nalezy sie tym chwalic, wrecz odwrotnie a piratujac gry sami przyczyniamy sie do spadku ich jakosci

Te zdanie nie za bardzo ma sens bo piractwo rośnie ale i jakość gier też...bo chyba nie powiesz że większość gier które teraz wychodzą to gnioty? ; P A twórcy na próżno starają wprowadzać te glupie zabezpieczenia bo piraci i tak znajdą sposób żeby obejść je. Przykład GTA IV 200tys. (chyba) wsadzili na zabezpieczenia a i tak GTA IV znalazło na torrentach. Ja tam mam takie postanowienie że jak będę sam zarabiał to tylko oryginały a teraz...hmm...; P (ale Orange Box mam oryginalny ; ])

matmafan ------> Nie wiem gdzie tam trzeba męczyć? Hm? Drugie stwierdzenie jak najbardziej trafione fajnie wyglądają pudełka oryginałów..(mam kilka nie-oryginałów które wyglądają jak legalne wersje ; D DVD box z okładką, stylu wymaganie itd. na dysku taki rysunek jak w oryginałach)

26.06.2009
14:29
[37]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Cobrasss -> ktoś kogo stać na super wypaśną maszynkę do nałogowego grania może sobie pozwolić na kupienie oryginalnej gry ;)

wt_lesny -> kupowanie używek z tego co mi wiadomo jest legalne bo niby czemu miałoby być zakazane? Co prawda co "inteligentniejsi" wydawcy bąkają coś o delegalizacja obrotu wtórnego ale jak na razie to tylko ich urojenia.
Nie wiązałbym też "zgłupienia" gier bezpośrednio z piractwem. Chociażby dlatego, że najbardziej piracone są właśnie te casualowe gry: Simsy, spore i inne tego typu gierki. Powód jest prostszy, kiedyś gry były robione przez pasjonatów dla pasjonatów. Była to swego rodzaju misja, pasja, było to coś więcej niż pracą. Teraz gry produkuje się czysto dla zarobku, kolejne serie, kolejne dodatki, i nie dla pasjonatów tylko dla masówki.
Ale jak pokazują chlubne wyjątki takie jak Wiedźmin czy Sins of solar empire, możliwe jest odniesienie sukcesu tworząc nietuzinkową i głęboką grę.

Chyba twórcy gier powinni w końcu zrozumieć że istnieje ogromny rynek dla gier dorosłych i wymagających. Nie tak duży jak prostych rąbanek ale jednak.

26.06.2009
14:41
smile
[38]

Qverty™ [ ignavis sepmer feriae ]

Wy tak psioczycie na piractwo a ja się pytam. Dlaczego skoro nie byo jeszcze premiery Prototypa to już się tworzy na tym forum wątki jak coś przejść, chwalenie że ja już przeszedłem i dzielenie się wrażeniami z rozgrywki? Hmm...wujek z ameryki? NIE! Wujek torrent! Więc nie ch niektórzy mi nie pieprzą że tępią piractwo. Gorsi od piratów są ci którzy piracą ale bezczelnie mówią że mają oryginały i pierdzielą że tępią piractwo. To się nazywa hipokryzja i podejrzewam...nie ja wiem. Że 90 % ludzi którzy wypowiedziało się że jakoby tepią piractwo i go nie pochwalają, uważają to za kradzież itd. ma w domu piraty...Wiem że ja tym osobom nie udowodnię ale nie musze...wystarczy poczytać wątek o np. Prototypie...

26.06.2009
14:45
smile
[39]

szarzasty [ Mork ]

qverty- puknij ty sie mocno w łeb łosiu zamiast oskarżać ludzi o piractwo. Pewnie nie słyszałeś o czymś takim jak steam...

26.06.2009
14:47
smile
[40]

Qverty™ [ ignavis sepmer feriae ]

qverty- puknij ty sie mocno w łeb łosiu zamiast oskarżać ludzi o piractwo. Pewnie nie słyszałeś o czymś takim jak steam...

Taa? Słyszałem. Jezeli myslisz że ludzie z tych wątków o Prototypie(nie mówię że wszyscy) nie ściagali z torrentów to jesteś bardzo naiwny albo głupi. Dobra, skończyłem dyskusje, ja swoje wiem...

26.06.2009
14:50
[41]

Tymbarkus [ Konsul ]

W zasadzie dobre pytanie i pomijajac jakies kwestie moralne, chec bycia uczciwym, zabezpieczenia i tym podobne to... praktycznie wychodzi na to samo co sciagnac gre z internetu moim zdaniem. Pan X kupuje gre, przechodzi po miesiacu, sprzedaje panowi Y, ktory rowniez ja przechodzi i po miesiacu sprzedaje panowi Z. Producent zarobi tylko raz, a i tak cala 3 zagra, tyle ze nie w tym samym czasie. Jesli pan X by kupil gre, a Y i Z sciagneli to producent dostanie dokladnie tyle samo kasy.

26.06.2009
14:50
[42]

Mac94 [ TF2 Player ]

Na Allegro już jest..xP Płączesz jakby to ty tracisz na piractwie..A co mi mówić jak w szkole powiedziałem że kupiłem org. FallOut 3 za ponad 120zł a mnie wyśmieli? Tak jak mam i takie i takie gry i jakoś nie jest mi wstyd czy coś...dziwi mnie tylko podejście takich ludzi jak ty..wszyscy kłamią i wszyscy są źli..xPP

Według mnie mylisz. Bo np. ty kupisz samochód (w salonie ; D) i co już go sprzedać nie możesz bo producent nie zarobi? Bzdura. Ty go kupiłeś więc należy teraz do ciebie i możesz go sprzedać później..Tak samo z grami..

Może nie wszyscy ale zdecydowana większość(jeżeli chodzi p piracenie)

Ty jesteś naprawdę taki głupi czy tobie za to płacą? Po co komuś kłamać że kupuje oryginały? Jeśli byłoby tak jak mówisz to producenci zarabiali grosze..Przykład "nie kupowania" oryginałów..Sims 3 65tyś. kopi w dniu premiery (w Polsce był news na Golu nawet) Wiedzmin 36tyś. (coś takiego) w dniu premiery..więc człowieku o czym ty gadasz?

26.06.2009
14:54
[43]

Qverty™ [ ignavis sepmer feriae ]

wszyscy kłamią i wszyscy są źli..xPP

Może nie wszyscy ale zdecydowana większość(jeżeli chodzi p piracenie)

26.06.2009
15:01
[44]

Kharman [ ]

Jaki jest sens kupna oryginalnych gier

Z punktu widzenia producenta kupując grę z drugiej ręki nie różnisz się niczym od pirata, i w jednym i w drugim wypadku zostaje im niesprzedana kopia. A o kasę w ostatecznym rachunku chodzi.

26.06.2009
15:02
smile
[45]

Qverty™ [ ignavis sepmer feriae ]

Po co komuś kłamać że kupuje oryginały

+10 do szpanu?

26.06.2009
15:06
[46]

Mac94 [ TF2 Player ]

Qverty™ ------> Jakiego szpanu? Na forum o grach? xD nie no brak słów..Skłamię że kupuje oryginały to będę fajny hahaha...xPPP

Ja jak zobaczę ciebie albo Sqater to mi coś przewraca w środku...xP

26.06.2009
15:07
smile
[47]

Qverty™ [ ignavis sepmer feriae ]

Skłamię że kupuje oryginały to będę fajny hahaha...xPPP

A mało takich dzieciaków na forum? Zobacz sobie codziennie globtrotera i innych spamerów...

26.06.2009
15:42
[48]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Zgodnie z polskim prawem, można handlować używanymi grami.
A czy to jest prawie równoznaczne piractwu? Z punktu widzenia producenta/dystrybutora tak. W niektórych krajach starają się zabronić takiego handlu (USA) albo przez wiązanie gry z kontem internetowym (Steam) także uniemożliwiają sprzedaż, czasem też wprowadzają limit aktywacji gry...

To tylko kwestia czasu, gdy nie będzie możliwości sprzedawania oryginałów..

26.06.2009
16:19
[49]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

Dobra dzięki za wypowiedzi już wszystko jest zrozumiałem, będę kupował używane bo nie gram w multi i portfela nie mam grubego. Jeszcze raz dzięki za wypowiedzi,<myśli> ciekawe jak będę kupował używki to nie weźmiecie mnie za pirata. Mały żarcik ale spoko jeszcze raz dzięki za udzielenie pomocy w tej sprawie.

26.06.2009
20:33
[50]

wt_lesny [ Generaďż˝ ]

Mac94 - zeby juz nie nabijac wiecej, nie zgodze sie z toba ze gry sa coraz lepsze. Nie wiem ile masz lat i jak dlugo grasz, sam za stary to nie jestem ale pamietam czasy kiedy znaczna wiekszosc gier starczala na wiecej niz 5-6 h i chetnie sie do nich wracalo albo przechodzilo po kilka/ kilkanascie razy. Teraz takich gier jest ledwie garstka a wiekszosc z tych gier zyje dlatego ze maja dobre multi. Niestety obcinanie kosztow i wysoka seryjnosc gier skutecznie zabijaja prawdziwe granie. W kazdym razie tendencja spadkowa sie utrzymuje.

EDIT: zapomnialem dopisac ze do calosci dochodzi jeszcze kwestia trudnosci gier ktore nawet na najwyzszych poziomach nie sprawiaja prawdziwym graczom wiekszego problemu. Nie chcialbym byc postrzegany jako fan jednego tytulu ale seria R6 jest najepszym przykladem jaki mi przychodzi do glowy. w pierwszych czesciach trzeba bylo miec refleks i ogarniecie sytuacji nawet na najnizszych poziomach, teraz ? no coz czasu na reakcje jest znacznie za duzo.

26.06.2009
20:56
[51]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

wt lesny no to w tym się z tobą zgodze.

26.06.2009
21:14
[52]

popierdalacz [ Legionista ]

hmmm.... a jeśli odkupuje używanego pirata to również nie zwiększam skali piractwa?

26.06.2009
21:21
[53]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Kupowanie używanych gier to nie to samo co piractwo ;) oczywiście gdy ty kupujesz używaną to producent nic z tego nie ma. Ale kupujesz już kupioną kopię. Z tej gry, producent już czerpał zyski, została już opłacona, jest to jedna, już kupiona kopia. A piractwo to kopiowanie gier, zwiększanie ich liczby bez zapłaty twórcy.

26.06.2009
21:45
[54]

Kharman [ ]

wi3dzmin --> nadal z perspektywy konta bankowego producenta czy raczej dystrybutora żadnej różnicy nie ma. Kupując z drugiej ręki tez im nie płacisz.

26.06.2009
22:00
[55]

wi3dzmin [ Generaďż˝ ]

Ale nie powielasz liczby gier. Wydawca sprzedał 100 gier, 100 gier jest w obiegu, 100 osób gra i ze 100 gier wydawca ma zysk. W przypadku piractwa sprzedał 100 a gra 100 tysięcy ;)
Oczywiście dla wydawcy byłoby lepiej gdyby gra była produktem jednorazowym i niemożliwym do sprzedania dalej. Ale to jest drugi koniec skrajności.

26.06.2009
22:07
[56]

matmafan [ S.T.A.L.K.E.R ]

Ciekawe jak by wprowadzili tak że gra by była jednorazowa to o ile by wzrosło kupno nowych gier albo piracenie

26.06.2009
22:11
[57]

Storm® [ Hardstyle Lover ]

Że 90 % ludzi którzy wypowiedziało się że jakoby tepią piractwo i go nie pochwalają, uważają to za kradzież itd. ma w domu piraty...Wiem że ja tym osobom nie udowodnię ale nie musze...wystarczy poczytać wątek o np. Prototypie...

Qverty -> nie przesadzaj z tymi piratami, bo jestem pewien, że jest na odwrót i te 90% osób ma oryginały, a tylko nieliczni są "nieśmiali" aby przyznać się do piractwa.

Pirat = Błaganiarz Typowy gracz, biedak , zbieracz złomu

Osoba codziennie wędrująca po mieście w poszukiwaniu aluminiowych puszek nie będzie w stanie wydać 4000zł na nowy komputer.

A mało takich dzieciaków na forum? Zobacz sobie codziennie globtrotera i innych spamerów...

Chwała panu, takich spamerów jest na szczęście bardzo mało. I skąd masz pewność, że globtroter przykładowo, nie kupuje oryginalnych gier?

wt_lesny -> co do poziomu trudności gier, to można jeszcze dodać durną regenerację zdrowia, która jest aktualnie wstawiana do każdej gry.

Kharman -> z perspektywy konta bankowego producenta owszem, z perspektywy prawa natomiast, jeden kolega posiada oryginalna kopię, a drugi nielegalną. Gdybym coś jednak wyprodukował, wolałbym aby użytkownicy odkupywali od siebie, niż co pobierali z sieci.

A co do tekstu z postu [14] Zgryźliwego Tetryka, czy jak mu tam, to jeżeli autor nie pisał owego tekstu jako zwykłej ironii, to trzeba przyznać, że zgryźliwy to on ma mózg, skoro piractwo uznaje jako zło konieczne, a w ostatecznej mierze, dobre dla tych, którzy kupują oryginały.

Zresztą też nie ma co się oszukiwać, gdyby nie piractwo ceny gier byłyby wielokrotnie większe. Wystarczy porównać ceny z PC a ceny z konsol gdzie piractwo jest wielokrotnie mniejsze (a rynek większy więc powinno być taniej).

W przypadku gier na konsole są one raczej dlatego droższe, że sam sprzęt jest tani, a producentom konsol z pewnością jakaś prowizja od sprzedaży gry idzie. Bo powiedz mi czy kupisz komputer z 8 rdzeniowym procesorem o taktowaniu 3,2 GHz, dobrą kartą graficzną, dyskiem 80GB (czy ile tam PS3) ma, odtwarzaczem Bluray i innymi pierdołami za 1200zł? Pomijając fakt, że 8 rdzeniówek jeszcze na rynku nie ma, to nawet aby kupić 4 rdzenie to za sam procesor zapłacimy więcej niż za PS3.

26.06.2009
22:29
[58]

vlodek2532 [ Pretorianin ]

kradzież samochodu - producent nie traci, traci ten co kupił

Producent nie traci tylko nie osiąga zysku. mało kto by kupił grę nawet jak by nie dało rady jej ściągnąć. Ja sam wolę grać w stare tytuły, które można kupić w reedycjach za 10-20 złotych. Czasem chrzestny mi przywiezie coś z przeceny z Irlandii. Kiedyś jak mi kupił SEGE Rally, Anno 1707 i CoD2 dostał Clive Baker Jericho za free. I za to wszystko zapłacił 20 Euro

27.06.2009
11:50
[59]

Tymbarkus [ Konsul ]

Gdybym coś jednak wyprodukował, wolałbym aby użytkownicy odkupywali od siebie, niż co pobierali z sieci.

Ale po co? Tacy ludzie moga jeszcze zmniejszac zyski, bo beda korzystac z supportu, aby 5 razy rozwiazac ten sam problem, wymieniac nosnik itd.

© 2000-2024 GRY-OnLine S.A.