
chop [ LIFE IS BRUTAL ]
Dlaczego w Polsce nie jest zwalczane piractwo??
Czemu tak jest?Powinno się karać tych co ściągają.Jak myślicie??
ch18 [ ZIP Skład ]
Bo na bank ty też masz coś pirackiego albo z neta albo od kumpli:P
Tak naprawdę to połowę ludzi którzy posiadają komputer by zamkneli
Konradfus [ Konsul ]
Bo skala piractwa jest tak ogromna, jakby chcieli wziąść się za to na "porządnie" to by niczym innym się nie zajmowali bo by im ludzi brakło . Pozatym jest na to przyzwolenie społeczne, i niedoskonałe Prawo........
xion [ Żołądkowa Gorzka ]
Pół polski by kary dostało ;p
Devilyn [ Arise from the ashes! ]
Tak naprawde nigdzie na świecie sie z tym skutecznie nie walczy, bo na to nie ma dobrego sposobu. Każde zblokowanie czegokolwiek co umożliwia piracenie (torrenty, rapidshare itp) spowodowaloby tylko powstanie czegoś nastepnego. Więc jak narazie nie wymyślono nic skutecznego.
sweep [ Konsul ]
Mnie się wydaje, że Marynarka wojenna RP nie posiada odpowiedniego sprzętu by pływać po bałtyku i ścigać piratów. Poza tym jak co jakiś czas piraci napadną na niemiecki kuter to się chyba nic nie stanie.
N0wak [ Konsul ]
Bo w Polsce jest społeczne przyzwolenie na złodziejstwo. W końcu trzeba sobie w życiu radzić, co z tego że cudzym kosztem, nie?
nagytow [ Firestarter ]
Bo najpierw trzeba przeprowadzic lustracje, potem powolac komisje, zlustrowac komisje, powolac komisje do spraw komisji...

pao13(grecja) [ Silkroad Fan ]
Bo w Polsce jest społeczne przyzwolenie na złodziejstwo. W końcu trzeba sobie w życiu radzić, co z tego że cudzym kosztem, nie?
Nie tylko w Polsce
sebekg [ Senator ]
NIe powinni zamykac czego kolwiek jak rs itd tylko brac sie za tych ktorzy udostepniaja pliki, wiadomo jakie. Trudno darmo karac kazdego kto sciagnie cos, za co na notabene zaplacil np rs premium, wystarczy ze ktos wrzuci plik na jakims serwisie do darmowych rzeczy i juz mozg sie wylacza ze skoro jest tam tzn ze jest w sieci za darmo. Wiec czy tu czy tu sciagniemy to bez roznicy. A w rzeczywistosci to cos nowego o czym szarak nie wiedzial. Jezeli juz chcemy cos zwalczac to trzeba zaczac od podloza i tylko tam. RS nie powstal do rzeczy do ktorych jest wyorzystywany.
Takze moim zdaniem jezeli zaczyc walke z piractwem to tylko od tych co udostepniaja takie pliki. Zaraz ktos powie oooo to co Ci ktorzy pobieraja to tak samo ich traktowac. A no nie. I to z kilku powodow. Raz ze czasem mozna cos nie swiadomie pobrac! Dwa udostepnianie w sieci to tak jak by specjalnie zostawiac kluczyki w stacyjce i tylko czekac az ktos odjedzie, ale wg Naszego prawa Polskiego prowokacje sa nie dozwolone. Akcje prowokacyjne moge organizowac tylko wyznaczone ustawowo komorki.
Jak widzimy ze ktos wystawia lape do nas i damy mu w lape i nagramy to to tez jestesmy przestepcami bo dalismy!
Temat piractwa na swiecie jest ogromny. I nie da sie go rozwiazac, niestety. Ale mozna ograniczyc. Gdyby ludzie nie udostepniali to by ludzie nie pobierali rachunek prosty!
Czasem moze i wine ponosza producenci i dystrybutorzy. Nie oferuja wszedzie tego samego w tym samym czasie. Zreszta sadze ze gdyby udostepnic gre (instalke w sieci) po cenie (bez produkcji typu opakowanie, nosnik itd) np. GTA IV kupilo by ja mase ludzi. Tak jest z piosenkami, jak na razie to raczkuje ale moze cos z tego bedzie.
ale to tylko takie moje zdanie. Dlugiie zdanie.
InterPOL [ Majster ]
Tego nie da się zwalczyć, ani w Polsce ani nigdzie indziej.
wrzechmistrzu [ Centurion ]
Bo Cię mama nie zna..;d
Snopek89 [ lookin' like a milion $ ]
nie zwalczaja bo prokuratura pierwsza by poleciala ;D
Kłosiu [ Senator ]
W Polsce ani w ogole na swiecie nie ma przepisow pozwalajacych scigac i karac ludzi sciagajacych piraty z internetu. Tylko tych co rozpowszechniaja takie kopie. Tak ze nie ma sie co dziwic, ze przy praktycznie braku kary ludzie z sieci sciagaja i sciagac beda. Wystarczy tylko przypomniec szum we Francji, gdy zaproponowano odcinanie neta ludziom sciagajacym piraty. Zadna partia nie zaryzykuje takiego spadku poparcia :).

Gangstah [ Masz bober? ]
A po co ? Piractwo jest fajne.

Kreek [ Generaďż˝ ]
Taaaa...usuną 2 strony typu torrent a powstaną 4 następne. Czy taka walka z piractwem ma sens? Raczej nie.
Pirat099 [ Fighter ]
W zasadzie tylko odsetek ludzi, którzy mają coś wspólnego z produkcją i sprzedażą gier, programów, muzyki tracą na tym. Cała reszta społeczeństwa zyskuje. Nic dziwnego więc, że nikomu się niechce nic z tym robić.
Rares [ Pretorianin ]
Piractwo jest zwalczane, ale jest tak duże, że nie da się wyłapać wszystkich. Każdy ma coś u siebie pirackiego.
Mr_Baggins [ Consigliere ]
Jak to nie jest? Jest. Sam zwalczam. A nie zwalczamy wszystkiego, bo jak zwalczymy, to z czego będziemy żyć? Trzeba zwalczyć tylko tyle, żeby utrzymać na odpowiednim poziomie.

n2n [ geek for life ]
Brak wyszkolonych Ninja...

Alien.pl [ Generaďż˝ ]
A jak byś chciał zamknąć w więzieniu cały naród Polski?? Dwóm udało się zajebać księżyc, to co jest na niebie to atrapa zrobiona przez Ameryakańców bo łupu nigdy nie znaleziono. Jeden tak zrobił w ciula samego belzebuba że do dziś nie wie o co biega. Więc jak ty chcesz piractwo u nasz wytępić???
Jedyna chyba szansa to wykupić jakąś spora wyspę, najlepiej Wielką Brytanię i tam dla nas zbudować największe Alkatras na świecie. A Polacy i tak by znaleźli sposób jak spierdolić stamtąd. Więc po co??
mich83 [ Pretorianin ]
Piractwo to ogolnie dziwna sprawa, sprawa ktora niestawia wszystkich przepisow na rowni sobie. Prosty przykład, zabronione jest picie piwa tak samo jak zabroniony jest chandel pirackim oprogramowaniem. Jednak to zeby niepic piwa w miejscach publicznych jest jaknajbardziej przestrzegane, natomiast piratami na gieldach , straganach , swojego czasu na stadionie , chandlowalo sie i chandluje. Wiec moim zdaniem trohe ciezko to pojac , czemu policja za picie piwa potrafi wlepiac mandaty a za sprzedawanie piratow nie , przeciez to łatwy sposob dlanich na pieniedze by był.
Wiec niema sie co dziwic ludzia ze niewidza piractwa jako czegos zlego. Skoro widza jakie policja ma dotego podejscie.
Co to za utwór ? [ Konsul ]
^ Za nieprzestrzeganie zasad pisowni języka ojczystego również powinno się stosować kary.
zombie czu-czu [ Ja ]
Co to za utwór ? dokladnie tepic gnojow xD
dlaczego ja [ Konsul ]
nie karzą tych co ściągają bo by musieli karać siebie samych.. polskie prawo to jeden wielki syf
koniec jest blisko [ Pretorianin ]
Bo piractwo to nic zlego. Jest to przestepstwo, bo tak stanowi prawo, ale tylko dlatego ze dobro mniejszosci (producenci) zostalo postawione nad dobrem wiekszosci (spoleczenstwo).
Mam nadzieje ze juz niedlugo ludzie sie obudza ze sa robieni w konia przez wielkie koncerny na wielka kase i prawo zostanie zmienione.
Mr_Baggins [ Consigliere ]
Mam nadzieje ze juz niedlugo ludzie sie obudza ze sa robieni w konia przez wielkie koncerny na wielka kase i prawo zostanie zmienione.
Ależ skąd, panie Elbub. Przecież to wielkie koncerny i wielka kasa stanowią prawo. Powiem nawet, że ja bardzie trzymam stronę tych różnych koncernów i producentów oprogramowania z tej prostej przyczyny, że oni za ochronę swoich praw płacą.
koniec jest blisko [ Pretorianin ]
Nie dziwota ;)
Jakby mi zaczeli placic, albo ktos by wreszcie docenil moj talent i za kilka godzin wystepu dostawalbym setki tysiecy to tez bym po ich stronie stal :)
Ale przyznasz ze jest to jedno z nielicznych praw, w ktorym dobro wiekszosci spoleczenstwa nie jest na pierwszym miejscu, prawda?
Swoja droga ciekaw jestem jak 100% piractwo wplyneloby na rynki muzyki, filmow czy gier.
gizio1 [ Konsul ]
Dawno takich głupot nie słyszałem.
koniec jest blisko --> chciałbyś żeby producenci gier, filmów, muzyki oddawali ją dla wszystkich za darmo?
Wtedy nikt by się tym nie zajmował. Dlaczego mieliby pracowac za darmo?
koniec jest blisko [ Pretorianin ]
gizio1: To ze oddawaliby cos za darmo, nie oznacza ze pracowaliby za darmo.
Skoro ich utwory sa tak wspaniale i wielka strata byloby gdyby przestali pracowac, to przeciez na pewno ktos by im dal pieniadze chocby po to aby zobaczyc kolejna czesc filmu, posluchac kolejnej plyty itp itd. prawda?
Wierze ze dobre, wartosciowe produkcje nie mialyby problemu z otrzymaniem sfinansowania na dalsza produkcje, z tej prostej przyczyny ze po prostu ludzie by jej chcieli.
Jedyne co by sie zmienilo, to ze byloby wybitnie utrudnione wciskanie chlamu przy pomocy machiny marketingowej. Nikt by sie nie odwazyl robic za przeproszeniem gowna za wielke pieniadze bo by sie one nigdy nie zwrocily, kazdy by wiedzial ze to gowno i nie dalby za to zlamanego grosza. Natomiast teraz dzieki ogromnym funduszom na marketing mozliwe jest wypromowanie wszystkiego. A te fundusze i tak pochodza od ludzi :)
W dobie internetu i latwej wymiany informacji wiesc o dobrym filmie, muzyce, grze, moze rozejsc sie bez potrzeby wielkich nakladow na marketing. Tylko to musi byc cos dobrego.
Ochrona antypiracka potrzebna jest po to aby moc promowac i sprzedawac gowna w ladnych opakowaniach. Cierpimy niestety na tym wszyscy bo jestesmy zalewani setkami beznadziejnych filmow robionych metoda kopiuj/wklej/zmien-szczegoly/wypusc-do-kin, gier ktore nie wprowadzaja nic oprocz troche nowszej grafiki itp itd.
Jeszcze raz: osoby robiace cos wyjatkowego, cos tworczego i dobrego, nie musza bac sie piractwa. Wrecz piractwo jest ich sprzymierzencem, bo pozwala wiekszej liczbie osob zapoznac sie z ich tworczoscia. Piractwo jest tylko wrogiem gowna wciskanego nam przez koncerny.
Klaczki [ In Search Of Sunrise ]
Prawda jest taka, że Polska jako twór ( ten od 20 lat) to jeden wielki piracki statek i nie chodzi tu tylko o poruszony temat... Tyle.
Mr_Baggins [ Consigliere ]
Ale przyznasz ze jest to jedno z nielicznych praw, w ktorym dobro wiekszosci spoleczenstwa nie jest na pierwszym miejscu, prawda?
Powiem tak - lobby producentów jest niezwykle silne a ochrona prawa autorskiego jest posunięta do granic absurdu. Jeśli ktoś Ci np. zniszczy telewizor, to zasadniczo musi naprawić szkodę czyli oddać tyle, ile ten telewizor jest wart. A jak ściągniesz piosenkę, to uprawniony może żądać odszkodowania x3 (abstrahując od faktu, jak wycenić tę jedną piosenkę). Praw, gdzie dobro większości społeczeństwa nie jest na pierwszym miejscu jest o wiele więcej niż to, ale raczej w dziedzinie prawa administracyjnego, niż cywilnego.
Co do zasady - zwalczamy piractwo szkodzące tym, którzy płacą. Powiedzmy, że interesuje mnie, jak ktoś ściąga np. Wiedźmina, ale wisi mi totalnie, jeśli ktoś ściąga terabajty pornosów. I tak jest z wszystkim, po prostu biznes. Mało kto przykłada do tego jakąś ideologię - mówię o dorosłych ludziach.
Azzie
Wierze ze dobre, wartosciowe produkcje nie mialyby problemu z otrzymaniem sfinansowania na dalsza produkcje, z tej prostej przyczyny ze po prostu ludzie by jej chcieli.
Obawiam się, że nie bardzo. To, że by chcieli nie oznacza, że by płacili i to tyle, żeby wystarczyło na sfinansowanie. Z drugiej strony ktoś płaci za to, żeby oglądać C. Ronaldo, którego sprzedali za 90 mln EUR, więc - kto wie?
Jedyne co by sie zmienilo, to ze byloby wybitnie utrudnione wciskanie chlamu przy pomocy machiny marketingowej. Nikt by sie nie odwazyl robic za przeproszeniem gowna za wielke pieniadze bo by sie one nigdy nie zwrocily, kazdy by wiedzial ze to gowno i nie dalby za to zlamanego grosza. Natomiast teraz dzieki ogromnym funduszom na marketing mozliwe jest wypromowanie wszystkiego.
Co do chłamu, to może i tak. Nie byłoby Britney Spears...
A te fundusze i tak pochodza od ludzi :)
E tam... od banków itp. instytucji. Jakby mieli zbierać do kapelusza, to wiele widowiskowych filmów nie mogłoby powstać.
W dobie internetu i latwej wymiany informacji wiesc o dobrym filmie, muzyce, grze, moze rozejsc sie bez potrzeby wielkich nakladow na marketing. Tylko to musi byc cos dobrego.
Ciekawe, że jednak nie rezygnuje się z innych form marketingu. Też się dziwię, że ktoś wydaje kasę np. na reklamę gier komputerowych w TV czy na billboardach, skoro gros zainteresowanych jest w sieci. Ale ja nie jestem marketingowcem.
Ochrona antypiracka potrzebna jest po to aby moc promowac i sprzedawac gowna w ladnych opakowaniach.
Myślę, że zdajesz sobie sprawę, jak gigantyczny to biznes i gigantyczna kasa?
Cierpimy niestety na tym wszyscy bo jestesmy zalewani setkami beznadziejnych filmow robionych metoda kopiuj/wklej/zmien-szczegoly/wypusc-do-kin, gier ktore nie wprowadzaja nic oprocz troche nowszej grafiki itp itd.
Ale ktoś to ogląda i kupuje. Gdyby nie kupowali, nie byłoby problemu. Na takie g... jest największy popyt, bo przeciętny konsument właśnie czegoś takiego potrzebuje.
gizio1 [ Konsul ]
koniec jest blisko --> powiem tylko tyle: Lecz się.
rzaba89nae [ WTF!? ]
Nie da się całkowicie wytępić piractwa, podobnie jak nie da się ustrzec wszystkich przed sięganiem po jakieś używki. Można przestrzegać, że to szkodliwe, informować społeczeństwo, próbować nawracać, ale siłą wytępić się tego nie da.
BTW w Polsce nie jest jeszcze tak źle, porównując na przykład do Wietnamu, czy Iraku, a nawet Chin (!!!) gdzie stopień spiracenia wymyka się już prawom logicznego rozumowania oO
Dane z 2007 roku (wątpię by przez rok coś drastycznie się zmieniło, nie chce mi się szukać aktualniejszych):
koniec jest blisko [ Pretorianin ]
Mr_Baggins:
To, że by chcieli nie oznacza, że by płacili i to tyle, żeby wystarczyło na sfinansowanie.
Zdaje sobie sprawe ze jest takie ryzyko, ale pojawiaja mi sie kolejne watpliwosci: ile kosztowalyby takie projekty, gdyby ograniczyc do minimum agresywny marketing? Zamiast wydawac miliony na efekty specjalne, czy grafike, skupic sie na wydaniu tysiecy na dopracowanie scenariusza, czy dopracowaniu pomyslu? Wydaje mi sie ze producenci ostatnio zaczeli isc na latwizne uwazajac ze im wiecej pieniedzy pojdzie na marketing tym zarobek bedzie wiekszy, niezaleznie od wartosci samego towaru.
E tam... od banków itp. instytucji. Jakby mieli zbierać do kapelusza, to wiele widowiskowych filmów nie mogłoby powstać.
Tak, ale te banki czy instytucje rowniez nie wykladaja swoich pieniedzy, tylko pieniadze koncowego uzytkownika, czyli swojego klienta. Przeciez jak coca cola wyklada iles tam milionow $ na reklame to i tak finalnie laduje ten koszt w cenie kazdej puszki. Zawsze w ten czy w inny sposob za wszelkie koszty firmy placi finalny klient. Jesli nie zaplaci to firma przynosi straty i upada :)
Myślę, że zdajesz sobie sprawę, jak gigantyczny to biznes i gigantyczna kasa?
Pewnie ze sobie zdaje, z przyjemnoscia bym sie do niej dossal ;) a skoro musze sie obejsc smakiem, to jedynie moze mnie troche irytowac ze wartosc pracy niektorych osob jest oderwana od rzeczywistosci. Wiele artystow zarabia miliony nie dlatego ze sa wyjatkowymi artystami, ale tylko dlatego ze stali sie czescia machiny ktora poprzez dzialania wg mnie nieetyczne zbija ogromna kase. Wiem, etyka i kasa nigdy nie ida razem.
Ale ktoś to ogląda i kupuje. Gdyby nie kupowali, nie byłoby problemu. Na takie g... jest największy popyt, bo przeciętny konsument właśnie czegoś takiego potrzebuje.
Ale czy to nie jest tak ze przecietnemu konsumentowi wmowilo sie czego potrzebuje? Inwestujac odpowiednio duze srodki, jestem pewien ze kazdego da sie przekonac do wszystkiego. Kwestia czasu i pieniedzy.
koniec jest blisko [ Pretorianin ]
drugiej strony ktoś płaci za to, żeby oglądać C. Ronaldo, którego sprzedali za 90 mln EUR, więc - kto wie?
A wlasnie ze wg mnie nikt nie placi tyle zeby go ogladac! To machina ktora sama sie nakreca i dawno stracila juz sens i kontakt z rzeczywistoscia! Przeciez ta kasa idzie od reklamodawcow. Coraz bardziej sie zwiekszaja naklady na reklame (ktore podnosza cene finalnego produktu, ewentualnie przy spadajacych innych kosztach pozwalaja na utrzymywanie ceny na stalym poziomie) i gdzies to musi znalezc ujscie.
Przyznam ze frustruje mnie swiadomosc ile z moich pieniedzy ktore wydaje na rozne towary czy uslugi, idzie na to zeby mi te towary wciskac przy jak najmniejszym udziale mojej woli. De facto sam finansuje swoje oglupianie :)
Mr_Baggins [ Consigliere ]
Zdaje sobie sprawe ze jest takie ryzyko, ale pojawiaja mi sie kolejne watpliwosci: ile kosztowalyby takie projekty, gdyby ograniczyc do minimum agresywny marketing? Zamiast wydawac miliony na efekty specjalne, czy grafike, skupic sie na wydaniu tysiecy na dopracowanie scenariusza, czy dopracowaniu pomyslu? Wydaje mi sie ze producenci ostatnio zaczeli isc na latwizne uwazajac ze im wiecej pieniedzy pojdzie na marketing tym zarobek bedzie wiekszy, niezaleznie od wartosci samego towaru.
Myślę, że zapotrzebowanie przeciętnego klienta (takiego od popcornu) to efekty specjalne, grafika i znany aktor. Zjadacz popcornu tego potrzebuje, a nie dopracowanego scenariusza, w którym się pogubi. Dlatego to się nazywa "kultura masowa".
Tak, ale te banki czy instytucje rowniez nie wykladaja swoich pieniedzy, tylko pieniadze koncowego uzytkownika, czyli swojego klienta. Przeciez jak coca cola wyklada iles tam milionow $ na reklame to i tak finalnie laduje ten koszt w cenie kazdej puszki. Zawsze w ten czy w inny sposob za wszelkie koszty firmy placi finalny klient. Jesli nie zaplaci to firma przynosi straty i upada :)
To chyba jest trochę bardziej skomplikowane ;)
Pewnie ze sobie zdaje, z przyjemnoscia bym sie do niej dossal ;) a skoro musze sie obejsc smakiem, to jedynie moze mnie troche irytowac ze wartosc pracy niektorych osob jest oderwana od rzeczywistosci. Wiele artystow zarabia miliony nie dlatego ze sa wyjatkowymi artystami, ale tylko dlatego ze stali sie czescia machiny ktora poprzez dzialania wg mnie nieetyczne zbija ogromna kase. Wiem, etyka i kasa nigdy nie ida razem.
Zgadzam się co do zarobków niektórych artystów ale jeszcze raz powtarzam - to, że zarabiają wynika z tego, że jest zapotrzebowanie. Czy machina do zbijania kasy jest nieetyczna? W jakim sensie? Że kreuje popyt?
Ale czy to nie jest tak ze przecietnemu konsumentowi wmowilo sie czego potrzebuje?
Myślę, że nie do końca. Raczej w drugą stronę - wykorzystuje się to, co lubi masowy konsument. I też nie uważam, że jest coś złego w tym, że większość woli oglądać Terminatora zamiast, dajmy na to, "Sklepy cynamonowe".
Inwestujac odpowiednio duze srodki, jestem pewien ze kazdego da sie przekonac do wszystkiego. Kwestia czasu i pieniedzy.
Ale po co? Z punktu widzenia inwestującego lepiej włożyć kasę w coś, co ma mniejszą szansę na porażkę. Ludzie lubią to, co już znają. Inż. Mamonia znasz?

Twój Dziadek POL PL neostrada [ Legionista ]
Najpierw trzeba zwalczyć patologie społeczna: alkoholizm/narkomanię/parafilię/nikotynizm, a potem będą się brali za p2p . . .

WrednySierściuch [ Pretorianin ]
Najpierw trzeba zwalczyć patologie społeczna: alkoholizm/narkomanię/parafilię/nikotynizm, a potem będą się brali za p2p .
A kto to ma niby zwalczać? Może Ty się tym zajmij?
Zresztą zwalczanie nałogów nie przysparza zysków wielkim korporacjom a zwalczanie piractwa tak
grattz [ Generaďż˝ ]
Zwalcza się tylko na taką skale nie ma aż tyle środków.
To logiczne:
Każde takie przestępstwo wiąże sie z papierkową robotą, zezwoleniem prokuratury na przeszukani, potem przeszukanie przez co najmniej 2 policjantów itp.
Jak myślisz ilu w komendzie wojewódzkiej gdzie jest PG można wydzielić policjantów tylko do tego typu przestępstw ? I ilu ludzi mogą dziennie przeszukać i przesłuchać a potem jeszcze wyrobić z robotą papierkową i wezwaniami do sadów w charakterze świadka.
Najpierw trzeba zwalczyć patologie społeczna: alkoholizm/narkomanię/parafilię/nikotynizm, a potem będą się brali za p2p
Głupie zdanie. Jesli marzy się o życiu w społeczeństwie prawa to nie ma czegoś takiego jak "najpierw"...
To tak jakby mówić ze policję wypisującą mandaty trzeba skierować do walki z gangami bo to jest ważniejsze.
Bllazer [ Pretorianin ]
Walka z piractwem czy innymi przestępacami wykorzystującymi internet będzie skuteczna jedynie w sytuacji kiedy wszyscy uzytkownicy internetu przestaną być anonimowi.Całkowicie anonimowi-tak aby w jednej chwili można było namierzyć autora postu,osobe udostepniającą pliki i na wszystkie inne możliwe sposoby.Ograniczyłoby to skutecznie nie tylko piractwo ale też wiele innych oszustw,oszczerstw i wielu internetowych śmieci.No i przydałaby sie niechlubna cenzura...A w obecnej sytuacji wiele zależy od nas-potencjalnych klientów-złodziej nie ukradnie jeśli wie że nigdzie nie sprzeda.