GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

250 chetnych na jedno miejsce pracy...

02.06.2009
21:19
[1]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

250 chetnych na jedno miejsce pracy...

Znow trafilo na mnie, zeby przeprowadzic rekrutacje... :(

Dalem ogloszenie na infoprace, mamy 2-3 wolne miejsca, a otrzymalem juz prawie 500 CV przez jeden dzien.

Tyle osob narzeka ze CV sa odrzucane bez czytania i bez wiekszego powodu, powiedzcie mi w takim razie jak wybrnac z tego zalewu, biorac pod uwage ze dziennie moge sie spotkac z max 15 osobami, a chcialbym do konca tygodnia znalezc osoby do pracy?

250 osob juz odrzucilem bo musieli przy wysylaniu CV wypelnic krotki test, 5 pytan, jeden blad eliminowal kandydata.

Nadal zostaje mi 250 osob :/

I jak tu sie nie przypieprzac do byle glupotki w CV?

A moze zrobic grupowa rekrutacje? Na raz 10 osob przepytywac? Z jednej strony pozwoli mi to na wieksza wydajnosc, z drugiej mam odczucie ze to troche ponizajace i lekcewazace traktowanie...

Z jednej strony mi zal tych osob ktore za brzydka czcionke w CV traca szanse na prace, a z drugiej strony zal mi samego siebie bo musze zrobic beznadziejna prace wybrania 3 osob z grona ktore po 2 dniach bedzie dla mnie juz tylko bezsensowna grupka twarzy...


A moze losowanie? W ramach "nie potrzebujemy osob ktore maja pecha"?


Czekam na porady osob ktore narzekaja na firmy prowadzace rekrutacje... Moze sa jakies sposoby ktore mi pomoga :)

Na razie jedyny sposob jaki mi przychodzi do glowy, to nawiazac wspolprace z jakas firma HR :)

02.06.2009
21:21
smile
[2]

Jeremy Clarkson [ Prezenter ]

wybierz najzdolniejszych

02.06.2009
21:22
smile
[3]

InterPOL [ Majster ]

Wywal wszystykie podania facetów, zaproś same babki i wybierz tylko te zajebiście ładne.

02.06.2009
21:23
smile
[4]

sasquath_ [ Generaďż˝ ]

wybierasz 15 najlepszych zapraszasz na rozmowe wybierasz 2-3 osoby i zatrudniasz- co w tym trudnego?

02.06.2009
21:24
[5]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

InterPOL: I z duzymi... ekhe khe amibicjami :)

sasquath_: Nie da sie wybrac najlepszych w sytuacji gdy po ok 50 CV nie pamietasz juz co czytales na poczatku. Z 10 mozesz wybrac jednego najlepszego. Z 250 nie. Dlatego musze zmniejszyc liczbe do takiej ktora jestem w stanie ogarnac i porownac.
Tylko ze aby ja zmniejszyc, musze miec kryteria odrzutow. Sensowne kryteria szybko sie koncza i zostaja bezsensowne...

02.06.2009
21:25
smile
[6]

Regis [ ]

Za slaby test na wejscie macie w takim razie. Nie jestem specem od rekrutacji, ale mam znajomego, ktory w tym siedzi i twierdzi ze "wejsciowka" powinna byc tak skonstruowana, zeby tylko pojedyncze osoby mogly dostac maksimum punktow. Wtedy reszte dobierasz sobie wedle uznania - jak byl wysoki poziom, to bierzesz tylko ludzi od 90% wzwyz. Jak slabszy to od 70% na przyklad. Jestes w stanie dopasowac ilosc osob ktore przejda dalej do swoich potrzeb. W sytuacji, w ktorej 50% kandydatow dostaje maxa nie masz takiej szansy.

02.06.2009
21:29
[7]

IceCube! [ Pretorianin ]

chcialbym <- InterPOL-> nie sądze by chciała te zajebiście ładne. :)

02.06.2009
21:29
[8]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Regis: No wlasnie, ja tez nie jestem specem i w zyciu bym nie przypuszczal ze bedzie tylu chetnych. Wczesniej jak szukalismy handlowca to bylo ponizej 100 i dalo sie to jakos przejzec...

Moja wina, tylko jak teraz z tego wybrnac? Nie da sie zmienic testu w trakcie trwania ogloszenia. Jedynie moglbym odrzucic wszystkich i dac nowe, ale to bede znow dwa dni w plecy... :/

02.06.2009
21:31
[9]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Zrób skale punktową za edukacje, doświadczenie, szkolenia/certyfikaty i ogólny wygląd CV. Każdej z kategorii przydziel jakś wage i podliczaj punkty.
Zapisuj wszystkie wyniki, a na koniec wybierz Top 10 %. Myślałeś nad tym?

02.06.2009
21:31
[10]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

Sposób "na Jokera" jest dobry, ale przy takiej liczbie chętnych będziesz potrzebował sporo kijów bilardowych...

02.06.2009
21:32
smile
[11]

Deser [ neurodeser ]

Jesli tak formułuje sie ogłoszenia to ja bym nie brał tej pracy :)

02.06.2009
21:32
[12]

Dark Templar [ Konsul ]

Kurde Cainoor mnie wyprzedził ;]

02.06.2009
21:35
[13]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Cainoor: Myslalem, problem w tym ze to stanowisko niewymagajace ani za specjalnej edukacji, ani doswiadczenia.

Po prostu potrzebuje normalna myslaca osobe, ktora nie bedzie odwalala numerow, a za to przyswoi szybko wiedze i bedzie potrafila podzielic sie nia z klientem.

Jak zaczne dawac punkty za edukacje to wyjdzie ze aby od klienta odebrac papierki trzeba miec wyzsze wyksztalcenie oraz 5 lat doswiadczenia :/ a to nie musi wcale isc w parze z ogolnie rozumiana bystroscia czy zaradnoscia...

Deser: Tak, to znaczy jak?

02.06.2009
21:35
[14]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Sprawa bardzo prosta. Wystarczy przejrzeć wszystkie CV pod względem najważniejszych wymagań (możesz poprosić zaufaną i wystarczająco lotną osobę, żeby Ci pomogła). Podejrzewam, że 80% aplikacji które przyszły, zupełnie do niczego się nie nadają. Jak już zostanie te 20 % to z tego wybierz najlepszych 5-10 kandydatów i z tymi przeprowadź rozmowy. Inaczej nie będzie miało to sensu.

Edit do tego co powyżej: W takim razie zostaje oceniać same CV (i listy motywacyjne) pod względem sensowności i ogólnej prezencji. Odrzucać te niechlujnie przygotowane, albo te bezsensownie napisane.

02.06.2009
21:37
smile
[15]

Regis [ ]

A jak oceniasz CV? Masz jakis arkusz oceny? Punktacje? Tam gdzie pracuję mamy _znacznie_ mniej chętnych, a mimo to nie chcemy nikogo oceniac "na oko". Oczywiscie zawsze i tak wszystko bedzie mocno subiektywne, ale przynajmniej wszystkich oceniasz ta sama skala. I tak np. (oczywiscie wszystko zalezy od stanowiska itp):

Wyksztalcenie:
0 za srednie
+1 za inzynierskie,
+2-3 za magisterskie zaleznie od uczelni,
+4 za cos wiecej

Doswiadczenie:
+3 za kazdy rok na tym samym stanowisku
+1 za kazdy rok na podobnym stanowisku
+1 jesli firma byla duza i znana (przykladowo)

Znajomosc angielskiego:
+1 za FCE
+3 za CAE

itd.

Owszem, jest to bardziej czasochlonne, ale analizujac CV pod katem tylko 2-3 kluczowych kryteriow bedziedz pewnie mogl odrzucic 80% z tych co zostaly. Potem przechodzisz do kolejnych kryteriow i jedziesz dalej. Moim zdaniem podstawa sa rowne dla wszystkich kryteria. Jest to metoda, ktora przy pierwszym razie wymaga nieco czasu na 'wywazenie' punktacji, ale potem idzie z gorki, szczegolnie z pomoca Excela.

Edit: zostalem uprzedzony ;)

02.06.2009
21:39
[16]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

NicK, Regis: Tak jak pisalem wyzej. Nie potrafie zrobic takich kryteriow bo stanowisko ich nie wymaga. Moge oczywiscie isc na latwizne i skopiowac to co Regis napisales, ale wtedy przyjme inzyniera z perfect angielskim na stanowisko ktore nie bedzie odpowiadalo jego aspiracjom i jestem pewien ze sie zmyje jak tylko bedzie mogl najszybciej...

02.06.2009
21:41
[17]

FreemaN [ ]

Może jestem jednym z tych dwustu pięćdziesięciu i wiesz co? Zazdroszczę Ci - masz pracę. Jestem jeszcze jednym z trzydziestu i jednym z siedemdziesięciu i jednym ze stu dwudziestu i...

Moja rada - doceń, myśl i jeszcze raz doceń. Na koniec jeszcze trochę pomyśl i dalej będziesz wiedział.

Pozdrawiam.

02.06.2009
21:42
smile
[18]

Gromb [ P12 ]

żal mi ludzi, którzy trafili na ciebie i twój sposób rekrutacji. Jeżeli nie masz pomysłu, jak przeprowadzić selekcje to marnie świadczy o twojej firmie i twoim doświadczeniu w tej dziedzinie. W takim wypadku lepiej zdecydować na ślepy los i dać sobie spokój z czytaniem c.v. Podrzut do góry i co ostanie na biurku, przeszło I etap. itd. aż wyłoni się obraz 3 kandydatów "spełniających" kryteria i "pasujących" do szukanego profilu. Masz okazję poczuć się panem ich losu. Nie zepsuj tego!

02.06.2009
21:42
smile
[19]

Deser [ neurodeser ]

koniec jest blisko - raz, że sobie zażartowałem. Dwa, ze widac trafiło. Nie będę prosił o wrzucanie tutaj tego ogłoszenia, bo podejrzewam jak mogło wyglądać. O tym, ze praca jest nieskomplikowana mogłem się tylko domyślać nim napisałes posta z 21:35.
Nawet do nieskomplikowanej pracy mozna skonstruować i ogłoszenie i krótki test mailowy, który pozwoli zredukować wiecej niz połowę kandydatów. A na resztę trzeba poświecić niestety troche czasu i zobaczyć. Najlepiej po godzinie w akcji (mowa tu oczywiście o 4-8 kandydatach).
Do takiej akurat pracy opowieści i pisemka nadają się tylko na zwiad, a z rzeczywistymi zachowaniami mają niewiele wspólnego.

02.06.2009
21:44
[20]

NicK [ Smokus Multikillus ]

koniec jest blisko ---> W takim razie zostaje do zastosowania to, o czym napisałem w 'edit' w poprzednim poście. Niestety trzeba oceniać zawartość merytoryczną i wygląd CV. Jeśli ktoś niechlujnie i na odwal się pisze CV to i prawdopodobnie będzie tak pracę traktował.

02.06.2009
21:46
[21]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Gromb: Nie mam doswiadczenia w rekrutacji i nie chce go miec :) Zawsze chetnie spychalem to na innych, ale coz... nie zawsze sie udaje :)

A co do bycia "panem losu" to szczerze mowiac zle mi z tym zwlaszcza ze o wieeeele latwiej jest zatrudnic niz zwolnic. A potem taka sierota ktorej trzeba wszystko codziennie od nowa tlumaczyc sie ciagnie za firma jak rzep. I placze i prosby i blagania, zeby jeszcze nie, zeby dac szanse. Wolalbym sobie to darowac :/

02.06.2009
21:46
[22]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Przecież nie musisz oceniać za posiadanie wyższego wykształcenia, ale za doświadczenie już jak najbardziej? Punkty możnaby przyznawać za ciekawe hobby, za praktyki, odbyte szkolenia i za wiele innych rzeczy. Nie ważne za co, ale przynajmniej będziesz miał jedną skale :)

02.06.2009
21:48
[23]

twostupiddogs [ Senator ]

Regis

Wszystko ładnie pięknie, ale Twój sposób sprawdza się w przypadku stanowisk merytorycznych, inaczej w prostej linii prowadzi do kolejnej... rekrutacji, przy założeniu płaskiej struktury i braku ścieżki kariery oczywiście.

02.06.2009
21:48
smile
[24]

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]

Pamiętam jak nieopatrznie dałem ogłoszenie, że zatrudnię asystentkę... pierwszy telefon był o 6.30, o 11.00 wyłączyłem głośność w telefonie i przez kolejne kilka dni nie odbierałem od nieznajomych. Na początku miałem nawet jakieś kryteria, ale ponieważ 80% kandydatek je spełniało - pisanie w wordzie, segregowanie papierów, robienie kawy... no to potem liczyły się już tylko... niebieskie oczy. ;)

02.06.2009
21:49
[25]

Regis [ ]

Dopisalem to wczesniej jako edit, ale pewnie gdzies to 'utonie', wiec napisze osobno ;)

A z takich 'ogolnych' trickow pozwalajacych odsiac troche ludzi, to bardzo "na czasie" sa teraz (to akurat wiem glownie od znajomych, ktorzy szukaja obecnie pracy ;) ):
- praca w trakcie studiow: dobra organizacja czasu, pracowitosc
- wiecej niz jedno stanowisko w jednej firmie: raczej ogolnie na plus; lojalnosc, ambicje itp.
- referencje telefoniczne: papier wszystko zniesie, tylko osoba ktora jest pewna, ze dostanie "pozytywna" referencje da numer do poprzedniego szefa itp ;) Oczywiscie nie dotyczy to kazdej firmy, bo nie kazda po prostu udziela takich referencji.

02.06.2009
21:52
[26]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Tlaocetl: Dzieki, pocieszyles mnie, ze nie tylko ja tak wpadam ;)

Wlasnie w przerwach miedzy postami usuwam troche CV, ale to chyba jest godzina siedzenia przed komputerem wiekszosci ludzi, bo naplywaja szybciej niz usuwam :) Syzyfowa praca :)

Tez juz nie mysle, trzeba bylo ogloszenie zdezaktywowac ;)

02.06.2009
21:54
smile
[27]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

jeśli, jak napisałeś, stanowisko nie wymaga specjalistycznego przygotowania czy doświadczenia, to jak najbardziej poszedłbym tropem z postu [3] i dodatkowo obrał kryterium: "w miarę kumate" :)

02.06.2009
22:03
[28]

Radin [ Konsul ]

Zrób jeszcze jeden teścik, ale tym razem trudniejszy.

02.06.2009
22:38
[29]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Wiem ze nasmiewanie sie z CV jest wiesniackie, ale nie moge sobie darowac:



2004/11 - 2006/05

Dedektyw

Agencja dedektywistyczna *********** - Rodzaj Branży Ochrona osób i mienia

02.06.2009
22:48
[30]

Rafael Hurin Suarez [ Pretorianin ]

jakbyś napisał o jaką prace chodzi to pewnie i metoda na punktacje by się jakaś konkretna znalazła.

02.06.2009
22:50
smile
[31]

zarith [ ]

rozwiązanie jest tylko jedno: turniej kung-fu w stylu filmu krwawy sport.

02.06.2009
22:50
smile
[32]

Don Clecuzzio [ Tommy Gun ]

Po prostu potrzebuje normalna myslaca osobe, ktora nie bedzie odwalala numerow, a za to przyswoi szybko wiedze i bedzie potrafila podzielic sie nia z klientem.

A to jakiegoś przedstawiciela, sprzedawcy bezpośredniego szukasz? Jeśli tak, to odrzuć CV bez zdjęcia.

02.06.2009
23:05
[33]

frer [ God of Death ]

Eh niestety przez takie akcje jak punktowanie CV, odrzucanie za byle co itp. w dzisiejszych czasach liczy się wpisywanie jak największej ilości pierdół. Certyfikaty za byle co, różne udzielanie się czy to społeczne czy na uczelni w przypadku studentów, albo studiowanie bóg wie ilu kierunków.
Jak czasem czytam co niektórzy ludzie wypisują w swoich CV to po prostu wali ściemą na kilometr.

02.06.2009
23:08
[34]

Runnersan [ Generaďż˝ ]

Teraz ponoć tak właśnie jest, że na stanowiska na które coś się wymaga przychodzi max 100 zgłoszeń, a jednocześnie na leżące obok ogłoszenie w którym wymagania spełnia każdy rozsądny przychodzi około 1000 podań.

02.06.2009
23:17
smile
[35]

Tlaocetl [ cel uświęca środki ]

Dalej nie było już tak wesoło... Zatrudniłem tą z największymi... niebieskimi oczami... Kiedy wstawała, żeby podejść do drukarki w tych swoich obcisłych spodniach, ze śladem stringów pod spodem, z tym głębokim dekoltem... wszyscy przestawali pracować.
Produktywność teamu spadła mi o 50%!!
Nigdy więcej nie zrobię takiego błędu.

02.06.2009
23:19
[36]

Rafael Hurin Suarez [ Pretorianin ]

kogo wybralibyście na dane stanowisko:

1. osobę, która ma skończone studia z tytułem licencjata i dalej z tytułem magistra czy
2. osobę, która skończyła jedne studia z tytułem licencjata (1) i drugie pokrewne do (1) lecz nie takie same z tytułem inżyniera?

02.06.2009
23:22
[37]

verify [ Generaďż˝ ]

Rafael --> ta, ktora ma wieksze doswiadczenie zawodowe.

02.06.2009
23:24
[38]

Rafael Hurin Suarez [ Pretorianin ]

[37] nie ma takiej opcji. Zadna z tych dwóch osób nie ma doświadczenia. Do wyboru jest tylko wykształcenie.

1.
i
2.
to dwie różne osoby, kogo wybrałby pracodawca w takim zestawieniu, gdy nei możliwości wyboru doświadczenia lub zainteresowań? ciekawi mnie wasze zdanie na ten temat.

02.06.2009
23:26
[39]

$ebs Master [ Profesor Oak ]

Rafael Hurin Suarez nie rozumiem, za jedne studia dostaje magistra a za drugie inzyniera? To raczej nie pokrewne wtedy juz.

02.06.2009
23:26
[40]

Co to za utwór ? [ Konsul ]

Rafael Hurin Suarez -> Zależy od reszty CV (umiejętności itd). Poza tym jest także list motywacyjny. Najlepiej, tak jak w poniższym poście - sprawdzić osobiście.

$ebs Master -> Jak to nie pokrewne ? Pierwszy lepszy przykład: informatyka. To czy inżynierskie czy licencjackie zależy od uczelni, wydziału.

02.06.2009
23:26
[41]

Ogon. [ półtoraken fechten ]

^ spotkanie i osobiste wybranie tej bardziej ogarniętej osoby.

02.06.2009
23:29
smile
[42]

Kam-El [ Generation X ]

przyjmij mnie :D ...

02.06.2009
23:30
[43]

verify [ Generaďż˝ ]

Rafael, taka sytuacja o jakiej piszesz, kiedy na ogloszenie o prace nie odpowiada zadna osoba z chociaz minimalnym doswiadczeniem jest niemal nieprawdopodobna.

02.06.2009
23:37
[44]

Runnersan [ Generaďż˝ ]

W takim przypadku zapewne wybrałbym bym tańszą (tą, która mniej sobie życzy), jeśli rozmowa nie przyniesie jasnej odpowiedzi.

02.06.2009
23:40
[45]

pikolo [ KCM:* ]

hmm

02.06.2009
23:43
[46]

verify [ Generaďż˝ ]

W takim wypadku nie patrzyl bym na studia (chyba, ze wyraznie byloby wymagane wyksztalcenie magisterskie, ale w tym wypadku 2 kandydat od razu bylby skreslony), tylko na staz pracy, firmy w ktorych pracowal poprzednio, oczekiwane zarobki i ogolne wrazenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

pikolo -> nie do konca, zauwaz, ze niektore firmy zastrzegaja sobie, ze ma byc wyksztalcenie wyzsze magisterskie. Dla mnie akurat byloby to w tym wypadku bez znaczenia.

02.06.2009
23:46
[47]

Kozi89 [ Legend ]

Poukładaj sobie te CV na kupki po 10 w każdej i przeglądaj każdą po kolei. Z każdej kupki wybieraj 2 najlepszych kandydatów i odkładaj. Resztę wywal. I tak z każdą kupka. Później mieszasz te najlepsze i znowu na kupki dajesz i znowu to samo. Aż do wielkiego finału.

02.06.2009
23:49
[48]

nagytow [ Firestarter ]

Podrzuc CV do gory, te co spadna na biurko zostaja. Pechowcy w firmie nie potrzebni ;)

02.06.2009
23:58
smile
[49]

Soulcatcher [ end of winter ]

Pomyśl o odzewie na takie ogłoszenie:

GRY-OnLine poszukują graczy chętnych do pracy w domu przy robieniu screenów z gier. Wymagana jest duża ilość grania gdyż nie chcemy screenów tylko z Intro.
Musisz mieć dostęp do internetu ale konsole wysyłamy. PS3 i Wii w wersji sklepowej, X360 w sklepowej i developerskiej (do wersji przedpremierowych). Jeżeli nie masz szybkiego PC to zapewniamy również. Wersje developerskie muszą być odesłane gry sklepowe mozesz sobie zostawić. Wymagamy 20 do 30 screenów z gry dziennie. Płacimy 2 złote za screen.

Jak by ktoś nie załapał to NIE DAJEMY TAKIEGO OGŁOSZNIA

03.06.2009
00:07
[50]

Bajt [ Ariakan ]

Soulcatcher -> Jest w tym haczyk. Screeny z konsol nie tak latwo zrobic :P

Kozi -> No ba :)

03.06.2009
00:10
[51]

Kozi89 [ Legend ]

Bajt ---> Jakbyś miał taka robotę to byś nawet z cyfrówką czatował pod ręką i celował tak żeby wszyscy myśleli, ze to screen:D

03.06.2009
00:13
[52]

verify [ Generaďż˝ ]

I tak pewnie 80% chetnych odrzucono by na starcie, bo wyslali swoje aplikacje w niepoprawnej formie ;)

03.06.2009
00:13
smile
[53]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Zawsze powtarzam, że liczy się ilość wysłanych CV, nie ich jakość.

Ja zwykle wysyłam z 20-30 wersji swojego CV, każde oczywiście inaczej wygląda i z innymi detalami, numerem kontaktowym (babci, wujka, kota), ale zawsze w przesiewie któreś tam przechodzi.

Polecam tę metodę.

03.06.2009
00:19
smile
[54]

mikmac [ Senator ]

jest jeden prosty test, ktory o dziwo jest stosowany czesto, czesciej niz myslalem.
Odrzuca sie CV w wordzie a bierze tylko te w PDF ;) Po prostu jak szukasz kogos kto umie myslec to nie szukasz kogos kto rozsyla mailem wordy..

03.06.2009
00:21
smile
[55]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Przeskanuj wszystkich na naszej klasie, weź tego kto ma najlepsze commenty.

03.06.2009
00:23
[56]

Soulcatcher [ end of winter ]

My jak staramy się nowych pracowników to w ogłoszeniu umieszczamy proste zadanie wplecione w treść ogłosznenia.
Np. Proszę w temacie umieścić "imię nazwisko" i słowa "oferta pracy" a maila wysłać 12 czerwca" i nie czytamy wszystkich innych.
To dobry test na to czy potencjalny pracownik rozumie polecenia i potrafi je wykonać. O dziwo takich prostych rzeczy nie potrafi zrobić conajmnej połowa ludzi.

03.06.2009
00:31
[57]

verify [ Generaďż˝ ]

Co najmniej druga polowa nie potrafi w liscie motywacyjnym napisac kilku zdan od siebie na temat, ktory rzeczywiscie interesuje pracodawce.

Z CV sprawa wyglada podobnie, przewaznie ludzie wysylaja jedno i to samo do wszystkich firm, zalewajac osobe odpowiedzialna za rekrutacje informacjami, zupelnie nie potrzebnymi w aplikowaniu na konkretne stanowisko. Takie CV z miejsca odrzucam. Jesli jest mi potrzebny/a specjalista ds. reklamy, to zupelnie mnie nie obchodzi to, ze w wakacje dorabia zbieraniem truskawek, ukonczyl kurs kroju i szycia i ma uprawnienia elekryczne do 10kV.

CV powinno byc napisane pod konkretne stanowisko i zawierac dokladnie to, co jest wymagane.

03.06.2009
00:45
smile
[58]

Tomus665 [ Legend ]

Hmm też ostatnio miałem ten problem, tyle że ja miałem do przebrnięcia przez 400 CV, a stanowisko do zaoferowania 1 (koordynator regionalny). Hmm z 400 na początek odrzuciłem te bez zdjęć, następnie te które zawierały błędy jakiekolwiek (literówki, styl itp.), po tej selekcji zostało 100, następny etap to sprawdzenie doświadczenia i oczekiwanych warunków finansowych (prośba o to była w ogłoszeniu), po tej selekcji zostało mi 50, z którymi rozmawiałem przez 5 dni. Na sam koniec 2 okazało się naprawdę kumatymi o ogarniętymi osobnikami, więc zatrudniliśmy obu, dzieląc region (cała WLKP + Pomorze) między nich.

03.06.2009
07:22
[59]

frer [ God of Death ]

verify --> Jak CV czy tym bardziej list motywacyjny, w ogóle nie pasuje do stanowiska to coś jest nie tak, ale mnie osobiście śmieszy oczekiwanie od kandydata, że pod każdą firmę będzie pisał wyjątkowy dokument, gdy ma świadomość, że pracodawca później i tak robi tego typu odrzut.
Często ludzie szukają pracy w konkretnej branży, więc wtedy to samo CV można bez problemy słać do wszystkich po kolei. List motywacyjny najwyżej można zmienić, bo to jednak powinno zawierać informacje na temat tego dlaczego człowiek chce pracować w konkretnej firmie (choć często ma to gdzieś, bo szuka pracy obojętnie gdzie).

Drugą śmieszną kwestią jest samo postępowanie większości pracodawców. Z jednej strony oczekują, że pracownik będzie pisał specjalnie do nich, a z drugiej sami zamieszczając ogłoszenia o pracy często posługują się szablonami. Wystarczy wejść na byle jaki portal z ogłoszeniami o pracę, a 3/4 z nich to prawie identyczne ogłoszenia, niektóre tak ogólnikowe, że nie wiedząc czym się firma zajmuje lub nie znając tytułu ogłoszenia, mogłoby ono dotyczyć dosłownie wszystkiego.
Co ciekawe, bardzo często przy ogłoszeniach zamieszczanych na niektórych portalach, albo w przypadku, gdy firma korzysta z usług innej firmy, zajmującej się rekrutacją, w ogłoszeniu nawet nie ma podanej nazwy ogłoszeniodawcy. Ktoś szukając pracy na konkretnym stanowisku musi wtedy aplikować do firmy, o której nie wie nic.


Aha a co do takiego odrzucania kandydatów za byle co, to nie ma się co dziwić, że później obsadzanie połowy stanowisk odbywa się przez znajomości. Komu chciałoby się bawić w rekrutacja. :P

03.06.2009
07:35
[60]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

1. podaj w ogłoszeniu, ile płacisz
albo
2. nawiązać współpracę z firmą rekrutacyjną, która ma wypracowane metody oceny kandydatów i przysyła ci kilku, już wyselekcjonowanych

03.06.2009
09:10
[61]

verify [ Generaďż˝ ]

frer --> Troche zle mnie zrozumieles. Mi nie chodzi o to, ze do kazdej firmy ma byc zupelnie inne CV. Przeciez jesli aplikuje na podobne stanowisko, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby wysylal ten sam dokument. :)

Problem ten dotyczy glownie ludzi mlodych, ktorzy czesto szukaja swojej pierwszej pracy i wysylaja aplikacje na rozne stanowiska - poczawszy od prostych prac magazynowych, a skonczywszy na dajmy na to wymienionym przeze mnie specjaliscie ds. reklamy. W takim wypadku, wysylajac swoje dokumenty w niezmienionej formie i wypisujac wszystko po kolei, wszelkie kursy, umiejetnosci, miesieczne prace na zlecenie itp, aplikujacy po prostu ryzykuje tym, ze potencjalnie wazne dla pracodawcy informacje, ktore moga go interesowac zostana po prostu przeoczone w ogolnym slowotoku.

03.06.2009
13:18
[62]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Mr_Baggins: Napisalem ile place, ale chyba za duzo. 2500-3000 brutto to w obecnej sytuacji chyba duzo za duzo jak na taka prace, bo wiekszosc mowi ze ten nizszy przedzial ich zadowala...


Kozi89: A to jest dobry pomysl. W sumie juz sie troche odkopalem i spotkania poumawiane, ale faktycznie tak trzeba bylo zrobic.



Jedna dziewczyna byla juz taka... fajna ;) ale ja to sie boje takie zatrudniac... Ryzyko :)

03.06.2009
13:36
[63]

frer [ God of Death ]

verify --> Ok może zamiast wszystkich pierdołowatych prac na zlecenie wystarczyłoby napisać, że się nimi ktoś zajmuje, ale ogólnie trend jest taki, żeby pisać wszystko.
Po prostu ktoś bez doświadczenia w danym zawodzie musi coś napisać, żeby choć trochę sugerowało jakim jest człowiekiem i potencjalnym pracownikiem. Oczywiście pewna selekcja informacji musi być, ale obecnie żyjemy w czasach, gdzie za każdą pierdółkę dostaje się certyfikat, trzeba odbywać niepotrzebne szkolenia czy zajmować się czymkolwiek, bo inaczej jesteśmy uznawani za bezwartościowych.
Co do możliwości przeoczenia interesujących informacji, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je oddzielić i wypisać wcześniej. To już tylko kwestia stylu i szyku CV.

03.06.2009
13:40
[64]

Boroova [ Gwiazdka ]

koniec jest blisko --> a w jakiej branzy dziala twoja firma? Bo jesli finanse, to chyba wiem jaka miales kiedys ksywke.

Zastanawia mnie jedno - skoro piszesz, ze nie masz doswiadczenia w rekrutacji, a sam musisz przebrnac przez wszystkie CV, to musicie byc bardzo mala firma. Do tego nie uzywacie agencji (ktore z natury dosc slono licza za swoje uslugi) wiec raczej nie szastacie forsa na lewo i prawo.

A na przyszlosc trzeba tez umiec odpowiednio "szukac" pracownika, zeby uniknac takich wlasnie sytuacji.

Pozdro!

03.06.2009
13:52
[65]

Ye Yo [ Legionista ]

Zabawne są te oczekiwania posiadania wyższego wykształcenia, znajomości języków, wysyłania cv w czwartek o 12:15 i Bóg wie co jeszcze.

03.06.2009
14:28
[66]

koniec jest blisko [ Pretorianin ]

Boroova: Wnikliwa analiza, nie przecze ze prawdziwa, tylko nie wiem po co? Jesli chciales sie pochwalic przenikliwoscia i spostrzegawczoscia godna Holmes'a to tak srednio wyszlo, bo to co napisales to w sumie oczywiste.

Jakbysmy byli wielka firma to by tego watku nie bylo, bo zajalby sie rekrutacja ktos kto ma o tym pojecie :) a takto zostaje mi jedynie podpytywanie innych ktorzy maja wiecej doswiadczenia.

A to ze pracownika trzeba umiec szukac, to tez srednia rada bo wszystko trzeba umiec robic, aby robic to dobrze, podejrzewam ze rowy bym zle kopal jakby mi ktos nie powiedzial jak ma to wygladac ;) niestety czasami trzeba sie zajac czyms o czym nie ma sie pojecia i wtedy zwykle kwiatki wychodza...

Ye Yo: Mnie tez wydaje sie ze w obecnej sytuacji poszukiwanie pracownika to tragikomedia :)

03.06.2009
15:10
[67]

Boroova [ Gwiazdka ]

Azzie --> nie masz sie co oburzac. Analiza wcale nie byla wnikliwa, to raczej tylko luzno wyciagniete wnioski z tego co piszesz.

Masz nauczke na przyszlosc, zeby formulowac ogloszenia o prace z glowa i DOKLADNIE przemyslec jakiego odzewu sie spodziewac. Moze bledem bylo umieszczanie ogloszenia na popularnym portalu? Mysle, ze warto szukac na stronach specjalistycznych, takich, ktore odwiedza osoby ktore nadaja sie na dana pozycje.

Jak kiedys pracowalem w wydawnictwie prawniczym, to znalazlem ich ogloszenie na portalu dla prawnikow, natomiast na wszelkich popularnych serwisach ich nie bylo.

Aha, daruj sobie zatrudnianie ladych dziewczyn w pracy, bo nie tylko spadnie ci wydajnosc zespolu, ale rowniez osoba moze okazac sie niekompetentna. A pamietaj, ze to TWOJA kasa i to TY tracisz, jesli sie skusisz na krotka kiecke i gleboki dekolt.

Nie wiem natomiast jakich rad oczekujesz odnosnie zbyt duzej ilosci zgloszonych CV? Bedziesz musial po prostu przebrnac przez nie i wybrac te najlepsze. Tak po prostu.

03.06.2009
15:18
[68]

verify [ Generaďż˝ ]

frer --->
Co do możliwości przeoczenia interesujących informacji, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je oddzielić i wypisać wcześniej. To już tylko kwestia stylu i szyku CV.

Ja to wiem, Ty to wiesz, ale zapewniam Cie, ze znaczny odsetek aplikujacych nawet o tym nie pomysli. Bardzo duzo CV jest odrzucanych wlasnie ze wzgledu na jakies takie wydawaloby sie malo znaczace pierdoly.

03.06.2009
16:12
[69]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Ha ha, faktycznie to Azzie. Ale jako Azzie jakiś się taki sympatyczniejszy wydawał, i jakby bystrzejszy.

03.06.2009
16:21
[70]

frer [ God of Death ]

verify --> To w takim razie się zgadzam. Jak ktoś tego nie potrafi zrobić to nie ma się co dziwić, że jego aplikacja zostanie odrzucona.


Eh aż przykro mi się ten wątek czyta. Sam chyba zaraz muszę wysyłać kolejne CV w poszukiwaniu praktyki, bo mogę z dużym prawdopodobieństwem założyć, że ok. 10 poprzednich już zostało odrzucone skoro jeszcze nie ma odzewu. A mówią jak to w kraju brakuje inżynierów... :P

03.06.2009
16:23
[71]

Manuel_ziom [ Geralt z Rivii ]

Haha mam genialny pomysł xD

Zaproś 250 osób i zrób licytacje zaczynając od kwoty jaką masz zamiar im płacić, schodząc w dół.
Wybierzesz tych którzy będą pracować za najmniejsze pieniądze xD

03.06.2009
16:26
[72]

wysiak [ Legend ]

Manuel --> Rzeczywiscie genialne, tylko ze w zatrudnianiu pracownika nie chodzi o to, by mu jak najmniej zaplacic, a by jak najwiecej dzieki niemu zarobic... Taka drobna roznica.

xD

03.06.2009
16:28
[73]

verify [ Generaďż˝ ]

Manuel, gdyby ten mechanizm dzialal w podany przez Ciebie sposob, to 90% pracownikow bylaby nieudacznikami nie potrafiacymi zrobic praktycznie nic.

Tutaj nie chodzi o to, zeby zaplacic jak najmniej, tylko zeby wybrac kompetentna osobe za odpowiednie pieniadze. Po co mi w firmie pracownik, ktoremu zaplace 1000 pln i on bedzie zadowolony, jezeli tak na prawde do niczego on mi sie nie przyda? Wolalbym dac komus 2x wiecej i miec kogos na kim moge polegac.

03.06.2009
16:30
[74]

Manuel_ziom [ Geralt z Rivii ]

Tak, ale on ma 250 potencjalnych prawcowników, którzy spełniają jego wymagania i nie ma między nimi zbyt wielkich różnic, dlatego nie moze sie zdecydować

03.06.2009
16:33
[75]

verify [ Generaďż˝ ]

Nie. Czytaj ze zrozumieniem. 250 pracownikow zostalo juz odrzuconych na samym wstepie bez ustalania nawet czy spelniaja wymagania, bo nie potrafili zastosowac sie do procedury rekrutacyjnej. Sposrod pozostalych dopiero trzeba wybrac tych, ktorzy spelniaja wymagania.

03.06.2009
16:39
[76]

Manuel_ziom [ Geralt z Rivii ]

Nie da sie wybrac najlepszych w sytuacji gdy po ok 50 CV nie pamietasz juz co czytales na poczatku. Z 10 mozesz wybrac jednego najlepszego. Z 250 nie. Dlatego musze zmniejszyc liczbe do takiej ktora jestem w stanie ogarnac i porownac.

Czyli za bardzo się nie różnią skoro nie potrafi wybrać tych odpowiednich...

03.06.2009
16:42
smile
[77]

wysiak [ Legend ]

Dorosniesz - zrozumiesz...

03.06.2009
16:48
[78]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Rozwiązanie problemu jest banalne.

Jak rozumiem, stanowisko nie wymaga umiejętności i wykształcenia rodem z kosmosu. To znaczy, że jest wielu chętnych którzy spełniają wymagania i nie da się łatwo określić, która osoba jest tą
najbardziej właściwą.



Zastanów się więc - już po odrzuceniu aplikacji tych ludzi, którzy nie spełniają wymagań - ile rozmów kwalifikacyjnych jesteś w stanie znieść.
Spróbuj następnie usunąć najbardziej bezbarwne i nijakie CV, takie które spełniają wymagania i ni cholery nic ponadto.
A potem użyj kości czy dowolnego systemu losowania jaki przyjdzie Ci do głowy, aż zostaną CV takiej ilości osób, z jakimi możesz się spotkać.
Szansa, że wybierzesz dobrego pracownika wśród tych jest wystarczająco spora ( nie szukasz kogoś o bardzo ściśle określonym profilu, eh? ) a Ty masz spokój. Przy takich ilościach ludzi i tak spore znaczenie ma przypadek a przynajmniej nie gryziesz się, czy aby na pewno podjąłeś właściwą decyzję.
Proste i zapewniam - skuteczne.

03.06.2009
18:17
[79]

HumanGhost [ Senator ]

Bierzesz te wszystkie CV, które zostały. Rzucasz je do góry wszystkie na raz. Te które wypadły nazwiskiem do góry zostawiasz, resztę wywalasz. Powtarzasz cykl do osiągnięcia zadowalajacych rezultatów.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.